•  

    Też tak mieliście, że dopiero po wyprowadzce z domu polubiliście sprzątać?

    U mnie w domu zawsze sprzątało się w sobotę (w rzadkich wyjątkach w piątek). Niezależnie od tego czy w domu było czysto, czy się prawie wcale w tygodniu nie gotowało, czy w ogóle nas w domu nie było - sobota koło południa POBUDKA, SPRZĄTAMY, NIKT MI W TYM DOMU NIE POMAGA.

    Nie dało się wyspać za nic, bo sprzątanie musi być wtedy i kropka. Myślę, że gdybym posprzątała dom w czwartek, to matce by bluescreena wyjebało i i tak kazałaby nam sprzątać w sobotę xD

    Zawsze byłam (i wg mojej matki do tej pory jestem) tym paskudnym syfiarzem, a tak naprawdę na myśl o sprzątaniu (prawie)czystego domu odechciewało się wszystkiego.

    Odkąd się wyprowadziłam, nagle sprzątanie stało się przyjemnością. Sprzątam kiedy chcę - w środę, w piątek, czasem w poniedziałek po leniwym weekendzie. W domu zawsze czysto, bo wszystko jest ładnie zoptymalizowane - pranie kiedy trzeba, szorowanie żeby ogarnąć kiedy trzeba, raz na jakiś czas porządne szorowanie z wyciąganiem wszystkiego z szafek. I wiecie co?

    Jestem wtedy z siebie dumna, bo wręcz mnie cieszy nieprzymusowe ogarnięcie swojej chaty i siedzenie z drinem po wyszorowaniu podłogi.

    Też tak mieliście?

    #kiciochpyta #sprzatanie #logikarozowychpaskow
    pokaż całość

    •  

      @gdziesomojeokulary To samo. U mnie sprzątanie było zawsze w sobotę popołudniu. Na zasadzie rób co każe, w kolejności jak mówię, wtedy kiedy "ja- mama" to robię, często kiedy byłem zajęty czymś innym. Nie w zgodzie z własnym rytmem, porządkiem, w pasującym czasie. Broń Boże w niedzielę, bo Bozia widzi! Nareszcie piorę w proszku i temperaturze jakiej lubię, odkurzam na złość nawet w niedzielę, a okna myję kiedy są brudne, a nie na Wielkanoc. Mam czyściej niż w rodzinnym domu, a miałem opinię bałaganiarza :) pokaż całość

    • więcej komentarzy (82)

  •  

    Bóg mnie dotknął od momentu kiedy zaczęła napływać fala islamu do Europy
    COOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOO?

    XDDDDDDDDDDDD
    #neuropa #bekazkatoli #bekazprawakow #powstaniewarszawskie #warszawa #heheszki #4konserwy #konfederacja #lgbt #historia pokaż całość

    źródło: streamable.com

    •  

      @saakaszi Ten "Bóg" brzmi jak jakiś psychotyczny epizod oraz początek problemów zdrowotnych. Ewentualnie gość wszedł w środowisko jakiejś sekty. Przemówienie trochę w tonie urojeń wielkościowo-ksobnych ("bracia","jestem założycielem żołnierzy Chrystusa", "wojna", "wróg"). Militarna nomenklatura, odwołanie się do sił wyższych, jakby był generałem przemawiającym do wojów. Mefedron zostawił w głowach ludzi niezły kipisz. pokaż całość

    • więcej komentarzy (33)

  •  

    15:00

    Właśnie kelner przyniósł Ci obiad do pokoju. Dziś na obiad rosół i kotlet schabowy z ziemniakami i zestawem surówek. Do tego kompot lub herbata do wyboru. Leniwie zbierasz się z łóżka trochę zniesmaczony faktem, że ktoś przerwał Ci czytanie książki na łóżku. Mieszkający z Tobą paweł dostaje trochę inny zestaw. Zestaw zgodny z dietą FODMAP, bo w trakcie pobytu lekarz do którego trafił bez kolejki zdiagnozował u niego zespół jelita wrażliwego przez który jedząc to co ty dostałby wzdęć więc kelner przynosi mu zestaw specjalnie dla niego wraz z zestawem lekarstw na niestrawność. Jedząc rozmyślasz o tym czy zapisać się na kurs jazdy wózkiem widłowym lub kurs stolarski dostępny również za darmo. Kreślisz też listę książek które mają Ci przynieść z biblioteki a po zjedzonym obiedzie kelner zabiera naczynia aby je po Tobie umyć. Ty zaś kładziesz się na łóżku i oglądasz ze znajomi film. Popijasz przy tym kawę i komentujesz go wesoło z kumplami. Otuchy dodaje Ci fakt, że na zewnątrz są ludzie, którzy twierdzą, że to, że leżysz cały dzień jest ok bo to, że zamknęli Cię tutaj za zgwałcenie i uduszenie dziecka to straszna kara i oni by nie chcieli być tak zamknięci więc powinno Ci się ulżyć tym, że chociaż nic nie musisz robić.
    W tym czasie pani Janina, która przepracowała całe swoje życie w Hucie szkła siada przy szpitalnym stoliku. Jest trochę zmęczona, chociaż po 3 latach oczekiwania na zabieg w końcu nastała jej kolej. Pani pielęgniarka przynosi jej kolację: 2 plastry zeschniętej szynki, 3 kromki suchego chleba i herbatę bez cukru. Pani Janina woli taką posłodzoną, jednak nie zabrała ze sobą cukru i wstyd jej poprosić koleżankę z sali. Jednak jest przyzwyczajona do takich posiłków. Od kiedy jej stan zdrowia przez pracę w hucie się pogorszył i poszła na rentę nie może sobie pozwolić aby jeść to na co ma ochotę. W sklepie na obiad kupuje kawałek mortadelli którą opanieruje i usmaży a za resztę pieniędzy kupi pół kilo pomarańczy bo wnuczek przychodzi w odwiedziny i wstyd tak z pustymi rękami. Potem będzie udawała przed córką która pojedzie wykupić jej leki w aptece, że tej maści i tabletek za 70zł wcale nie potrzebuje bo plecy już dawno jej nie bolą a lekarz się uparł żeby brała. W nocy obudzi się osiem razy bo ból pleców nie pozwoli jej spać.
    Pani Janina właśnie wrzuca do szpitalnego telewizora 4 złote które zostawiła jej córka aby przez godzinę z panią Wiesią z sali pooglądać telewizję przed snem.
    Pan Grzegorz którego syn został 3 lata temu zgwałcony i uduszony siedzi w pracy na nadgodzinach żeby wysłać żyjącą córkę na kolonie bo wszystkie koleżanki jadą. Jego córka siedzi w domu i czeka aż tata wróci, chociaż pewnie znów się go nie doczeka i zaśnie. Pan Grzegorz nie może się pozbierać po tym co stało się 3 lata temu jednak próbuje się z tym pogodzić w samotności bo wizyta u psychologa kosztuje 200zł za godzinę.
    Pan Grzegorz pracował dziś 14 godzin i nie widział się z rodziną, żeby paweł otrzymał do pokoju posiłek zgodnie z dietą i mógł jutro pójść na ten kurs na wózek widłowy bo mu się to należy bo nieszczęśnik jest zamknięty w więzieniu.

    #wiezienie #polska #takaprawda #patologiazewsi #patologiazmiasta
    pokaż całość

    źródło: 183a8095c87c64d759ba838084437a1b.jpg

...to tylko najnowsze aktywności użytkownika moria

Zobacz wszystkie dodane znaleziska, komentarze i wpisy korzystając z menu powyżej.

Osiągnięcia (4)