•  

    #anonimowemirkowyznania
    Pytanie do ludzi w wieku 25-35 lat, bez zobowiązań (względem rodziny również), nie pracujących w IT, które rządzi się innymi prawami.

    Co was w tym kraju trzyma?

    Na serio, nie rozumiem. Ja osobiście mam 27 lat, nie mam dzieci, dziewczyny, kredytów, rodziny którą muszę mieć na uwadze. Praca to też pierwsze lepsze stanowisko w korpo, z którego wyciągam 3,5k miesięcznie, z nadgodzinami jakieś 4k. To wszystko starcza mi generalnie na spokojne i bezstresowe życie, gdzie moje koszty utrzymania zamykają się w około 2k i to jak poszaleję (Polska A, ale mniejsze miasto). Uprzedzając, wynajmuję pokój, bo latami mieszkałem w akademiku, więc tbw.

    Reasumując, mam w Polsce spokojne życie, spoko pracę, niczego mi nie brakuje, jestem w stanie sobie odłożyć 10-15 tysięcy rocznie, bez żadnego wysiłku. Spoko.

    Wszystko byłoby fajnie, gdyby nie to, że mam poczucie bycia ruchanym na potęgę. Nie zobaczyłem ani złotówki z tej ulgi dla młodych, nie jestem emerytem, górnikiem, samotną matką z dzieckiem, nie dostaję 500+. Generalnie jedno wielkie NIC i przez najbliższe lata to się nie zmieni. W tym momencie poszła minimalna do góry, prąd, śmieci, opłata paliwowa (to i tak przed tym obecnym kryzysem), a to i tak tylko część, bo już nie wspominam choćby o napojach, alkoholu itd. Jeżeli nie zapierdalam na 2 etaty, nie biorę nadgodzin jak głupi, to nawet z moimi obecnymi zarobkami widzę, jak ktoś mi kasę perfidnie wyciąga z kieszeni. To już nie są subtelne podatki, tylko jebane pchanie łap w portfel. Choćbym nawet złotówkę oszczędził, to ktoś mi sobie z niej bierze 19% podatku.

    I na co to wszystko? Moje dzieci, jeśli kiedykolwiek będę je miał w Polsce, to obudzą się w zrujnowanej gospodarce, bo nie da się w takim systemie ciągnąć, a w dodatku społeczeństwo się starzeje. I nie, tutaj nawet nie można mówić o głosujących na PiS, bo opozycja to banda takich samych klaunów, co pokazali olewając głosowanie w sprawie ustawy dyscyplinującej. Wniosek - dzieci nie mają tutaj przyszłości, bo na spłatę tego długu i wyprostowanie gospodarki będą musiały zapierdalać tak, że mi się to nawet w głowie nie mieści.

    Mieszkanie? Gówno sobie kupicie. Obecne ceny to bańka, która nie pęknie. Wzrost cen co najwyżej zwolni, część sprzeda za 10-20% mniej i to wszystko. Nie wiem jak można brać kredyt na 20-30 lat widząc do czego gospodarka zmierza (inb4 przecież wtedy ceny mieszkań spadną) i jak można się godzić na tak absurdalne kwoty.

    Reasumując, jesteśmy dymani na każdym kroku, nasze dzieci nie mają tutaj przyszłości, sami nie będziemy mieli z tego nic. Ani mieszkania bez płacenia horrendalnej ceny i kredytu na 30 lat, ani emerytury, ani zdrowia, bo nie będzie nas stać na dobrej jakości żarcie, a smog to nie mit. Kolejne lata to będzie albo walka z załamaniem gospodarki i ledwo wiązanie końca z końcem, albo czeka nas to w wieku 50 lat, gdzie będzie się nas wypierdalać z pracy z racji wieku i tego, że młodsi będą bardziej zdesperowani, by robić taniej.

    Wy na serio macie na to aż tak wyjebane? Bo jak patrzę na ludzi w moim wieku, to oni zdają się nie wybiegać w przód bardziej niż do następnej wypłaty i tak to się żyje na tej wsi. We mnie natomiast narasta już taka frustracja, że może i nie pakuję walizki i nie spierdalam pierwszym lepszym samolotem, ale nie mogę udawać, że tego nie ma i jest super. Najlogiczniejsza jest dla mnie emigracja, bo naprawdę nie wiem, jak ktoś na poważnie może z Polską wiązać przyszłość, jeżeli właśnie ma te 25-35 lat i nie jest uziemiony rodziną, partnerką itd. I tak, dlatego sam w tym, albo w przyszłym roku planuję #emigracja. Nawet jeśli jak wspomniałem wcześniej, jestem w stanie sporo oszczędzić i generalnie na ten moment nie muszę sobie niczego odmawiać. Po prostu nie mogę znieść tego uczucia bycia dymanym i braku przyszłości dla mnie czy dla moich dzieci.

    Nie wiem, może jakiś mirek z #finanse albo #ekonomia #gospodarka mi powie, że to tylko moje foliarstwo, bo serio się zastanawiam, czy to ja jestem spierdolony że tylko ja takie coś widzę i ogólnie nie będzie źle, czy to ludzie tak mają wyjebane i dopóki nie swędzą ich kukle to nie ma problemu?

    #gownowpis #zalesie

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Eugeniusz_Zua
    Dodatek wspierany przez: Wyjazdy studenckie
    pokaż całość

    źródło: zazie.com.pl

    •  

      Urodziłeś się w państwowym szpitalu, piszesz dzięki nauce w państwowej szkole, masz dobrą pracę dzięki wyższemu wykształceniu na państwowej uczelni, podczas zdobywania którego mieszkałeś w państwowym akademiku i teraz wychodzisz z domu do pracy, czując się bezpieczny dzięki państwowej policji i jedziesz następnie do pracy państwową drogą by móc ponarzekać, że chuja zawdzięczasz komukolwiek i wszystko zawdzięczasz tylko i wyłącznie, ponawiam, TYLKO I WYŁĄCZNIE sobie.

      @Fan_Morawieckiego: rozumiem ze szpital, szkola, uczelnia panstwowa, policja, drogi etc. nie biora sie z podatkow dawniej naszych rodzicow, a obecnie naszych, tylko faktycznie ktos nam to dal za darmo?
      pokaż całość

    •  

      @Fan_Morawieckiego: masz problem z czytaniem ze zrozumieniem, czy z wychwytywaniem sarkazmu? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Nikt nam nie dal nic za darmo. Szkola, opieka zdrowotna, studia panstwowe, drogi, policja etc. - to wszystko sa rzeczy, ktore ida z podatkow. Podatkow, ktore dawniej placili moi rodzice, a ktore obecnie place ja. I mowimy o rzeczach jakosci dosc roznej - w szkolach sa wiecznie problemy z kadra dydaktyczna oraz z tym czego sie naucza, dostac sie do lekarza panstwowo jest czasami w chuj trudno, na studiach zdarzaly sie sytuacje gdzie x osob bylo udupianych by musieli placic za warunki, drogi w mojej miejscowosci byly wiecznie dziurawe albo w wielomiesiecznym remoncie, a o policji i wymogach co do liczby mandatow wiedza wszyscy... pokaż całość

    • więcej komentarzy (64)

...to tylko najnowsze aktywności użytkownika n4zarh

Zobacz wszystkie dodane znaleziska, komentarze i wpisy korzystając z menu powyżej.

Osiągnięcia (1)