neib1 z Rodu Neuropa, Zrodzony z Gównoburzy, Pierwszy Swojego Nicka, Latający z Papużkami, Pan Pierwszych Memesów, Khal Gimboateizmu, Zabójca Boga i Kroczący Po Mirkoelektronice.

  •  

    17 czerwca 1992 r. o ósmej rano w Warszawie otwiera podwoje pierwsza w Polsce restauracja McDonald's. Wtedy to było wydarzenie, wszyscy przyszli na róg Marszałkowskiej i Świętokrzyskiej, by poczuć powiew Zachodu. Przed pierwszym lokalem McDonald's w Polsce, przy ul. Marszałkowskiej 124/136, ustawiła się długa kolejka. Wstęgę przeciął Jacek Kuroń, minister pracy i polityki społecznej.

    Projekt kryształowego pałacu McDonalda ze szkła w profilach aluminiowych powstał na przełomie 1989/90 w pracowni Kazimierski i Ryba Architekci. Został dostawiony do bocznej ściany Domu Towarowego Sezam. W dniu otwarcia ustanowiony został rekord świata w liczbie sprzedanych hamburgerów, dokonano 13,3 tys. zamówień.

    Pamiętacie ceny? ;)
    Big mac za 25tys. zł, duże frytki za 10tys. zł, lody za 10tys. zł, coca-cola za 11tys. zł i kawa za 6tys. zł.

    Źródło: Warszawski Zaułek

    #historiajednejfotografii #fotohistoria #ciekawostki #historia #brusilow12
    pokaż całość

    •  

      Nie, po prostu reszta wzruszyła ramionami. W tamtych czasach jeszcze tonami istniały stoiska z hoddogami czy zapiekankami, 10x tańsze. Na obiad w Macu mało kogo było stać. Tłum był dlatego, że wiocha tam jeździła na wycieczki. :D

      @lavinka: nie wiem po kiego wała zmyślasz. Na samym początku tam jeździli praktycznie wszyscy i wszyscy o tym mówili. A i drogo tam wcale nie było. Pewnie myślałasz, że tu same gówniaki i nikt nie pamięta, więc se będziesz mogła pozmyślać i ekstrapolować teksty swojej mamy na całą Warszawę xD a tu zonk
      Wali po prostu od ciebie arogancką osobą - alternatywną na siłę. Musisz być super na przyjęciach.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (174)

  •  

    cześć mirki, na wstępie powiem że jestem ateistą, ale byłem dziś w kościele z okazji mszy dziadka, zrobiłem to jedynie dla rodziny bo nie chce tu poruszać tematu #gimboateizm. To co się w tym kościele odbywa to jest kabaret. Jeszcze jak chodziłem gdy miałem 8 lat aby wziąć komunię to jakoś to normalniej wyglądało aczkolwiek już wtedy zaczynało się coś pierdolić w polskim kościele katolickim. Dziś przyszła ekipa grajków która grała co jakieś 10 min wymyślone przez nich piosenki, zagrali też na samym końcu 3. Wyszedłem w połowie drugiej kiedy wdrożył w swój refren "in the jungle, the mightly jungle"
    a ze złej akustyki kościoła rozległ się jęk. Gościu na końcu zaczął śpiewać alleluja i drzeć się w niebo głosy jak chór na amerykańskich filmach.
    Jedyne co mi pozostało z dzisiejszego poranku to ból głowy.
    #kosciol #katolicyzm nawet nie #bekazkatoli ale #bekazpodludzi
    pokaż całość

    •  

      @marcelowy16: Jak się parę lat nie było w kościele to jest to cyrk nie z tej ziemi co tam się odpierdala xD
      Ludzie się do tego poprzyzwyczajali, ale jak tam pójdziesz to masz takie akcje, że ja pierdolę. Jakiś trup tam wisi zakrwawiony w dziwnej pozie, klecha opowiada, że ten gość jak żył, to kazał pić swoją krew i jeść swoje mięso.
      I żebyś nie miał wątpliwości, że to jakaś metafora, to jeszcze zapewniał uczniów, że to właśnie jest jego krew i ciało, bo im wpierdalanie chłopa nie w smak było xD
      Jak byłem na pogrzebie ciotełe ostatnio, to mnie to nieźle zdziwiło, jak to pojebanie brzmi, a to przecież żaden szok, w stylu księdza, który mówi ludziom jak mają głosować. Ten był w miarę normalny, ale nawet te normalne akcje, są - tak patrząc z bokowca - popierdolone jak lato z radiem.
      Mocno też kisłem z faktu, że pogrzeb ciotełe, a ksiądz mówił o jakimś innym zmarłym cały czas (w sensie o tym dziwnym trupie zza jego pleców).
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (17)

  •  

    Z płomieniem na głównej jest filmik jak ksiądz traktuje dziecko słowami "porażka jakaś":
    LINK - https://www.wykop.pl/link/4368879/ksiadz-przyjmuje-dar-od-dziecka-slowami-porazka-jakas/

    Jako, że mam dziecko w podobnym wieku ztriggerowało mnie to mocno, więc walnąłem komentarz który tu przyklejam:

    Porażka jakaś to jest to, że z moich podatków jako ateisty idzie kilka miliardów rocznie na religię w szkołach (1,2 mld zł rocznie!!!), rządowe dotacje do katolickich szkól (0,5 mld zł rocznie), kapelanów wojskowych i innych służbach mundurowych (30 mln zł rocznie), fundusz kościelny, remonty zabytków które są własnością kościoła na koszt państwa itd...

    110 mln zł z budżetu państwa i Mazowsza pochłonęła Świątynia Opatrzności Bożej, bo chociaż prawo nie pozwala władzom budować kościołów, wsadzili tam muzeum i już nagle mogą. ¯_(ツ)_/¯

    Do tego płacą jakiś śmieszny podatek ryczałtowy XD

    Wiecie co za te 4-5 miliardów można by zrobić w kraju?
    To tak dla przypomnienia z najnowszego budżetu:
    Ochrona zdrowia - 7 mld
    Kultura i ochrona dziedzictwa narodowego - 2 mld
    Wymiar sprawiedliwości - 12 mld

    Tego chwasta należy wyrwać z korzeniami bo oprócz kasy zaczyna nam wciskać katoliban:
    - zakaz handlu w niedziele
    - przywileje w obrocie ziemią
    - wywalenie in vitro
    - próby zaostrzenia prawa antyaborcyjnego
    - no i najnowszy pomysł, czyli ograniczenie dostępu do pornografii.

    No i oczywiście organizacje lobbujące te pomysły są opłacane z naszych podatków XD
    Rydzyka już pominę milczeniem..

    Co do dzieciaka, to aż szkodami się go zrobiło strasznie, a co do księdza to się nie wypowiem bo moderacja skasuje.

    #bekazkatoli #gimboateizm #bekazpodludzi #neuropa #zalesie
    pokaż całość

  •  

    Stefan wita! Obiecałam update dla komentujących i oto on: Na ten moment jelita znów podjęły prace, Stefan chętnie je i coraz czesciej przychodzi na czułości. Dziś byliśmy już tylko jeden raz u weterynarza, jutro prawdopodobnie przyjmie ostatnia kroplówkę ale wciąż będzie otrzymywał antybiotyki, leki przeciwbólowe oraz witaminy.
    Chyba wychodzimy na prostą bo weterynarz wspominał o tym, ze jak już w pełni wyzdrowieje i nabierze wagi to będzie mógł ratować inne koty swoimi przeciwciałami (ʘ‿ʘ) Dziękuje wszystkim za miłe słowa i przytulasy dla Stefana!

    pokaż spoiler @pieczarrra: @Kexu: @robertoskit: @felixos: @majkkali: @ogorkikiszone: @Mr_kolek: @Nadie: @xhxhx: @gaiapl: @Twinkle: @Adix435: @sinuh: @Haradrim: @VCO1: @zupacebulowa: @Kule_Kuglarza: @pandagata: @Send_noodles: @getin: @KrwawyPacyfista: @neib1: @PanPapryk: @tuhna: @PoraUmierac22: @reficlac: @Janocha:
    pokaż całość

    źródło: embed.jpg

  •  

    Na wykopie wszyscy pisali, że różowe to nieważne jak wyglądają a i tak nie mają problemu ze znalezieniem niebieskiego.
    Ja - #rozowypasek 24 lvl, konto na tinderze i badoo od tygodnia - na tinderze 3 pary, żadna nie odpisuje.
    Na badoo par więcej, natomiast wszystkie to albo patologia jakaś, typowy sebix albo ktoś upośledzony i jeden fetyszysta.
    Problemem jest waga, staram się zrzucić ale tak łatwo tracę motywację, chciałam znaleźć kogoś kto by mógł dać mi taką motywację ale jak widać chyba nie jest to takie łatwe jak mówiliście :/
    #tinder #zwiazki #rozowepaski #niebieskiepaski
    pokaż całość

  •  

    Jedzie pitca jedzie i dojechać nie może :/

    EDIT: ALARM ODWOŁANY, PITCA DOJECHAŁA!

    #gownowpis

  •  

    Mireczki pijcie ze mną kompot i trzymajcie kciuki. Za chwilę wyjeżdżam z 4 kolegami na #motocykle na mecz #polska - #senegal na #mistrzostwaswiata2018 do #moskwa . Przed nami ponad 4kkm, 5 krajów, 8 dni w drodze ( w tym jeden dzień bez jeżdżenia w Moskwie). Dziś odcinek #wroclaw #bialapodlaska. 530 km :)
    Oby obyło się bez problemów, defektow i nieprzyjemnych niespodzianek. Jak będą zainteresowani to będę starał się pisać co wieczór :)
    Pozdro i z fartem!
    pokaż całość

    źródło: fromapp.jpg

  •  

    W ogóle czy wy też czujecie ten smród, czy tylko mi się zdaje, że te memy "(...) jeśli w Polsce jest łamana konstytucja" śmierdzą z daleka byciem stworzonym przez jakąś agencję PR?
    Obczajcie, to jest idealne, subtelne wyśmiewanie opozycji i bronienie PiSu i Andrzeja Dudy. Seria śmiesznych obrazków, z których pewnie nie jeden przeciwnik PiSu wypuści szybciej powietrze nosem, a tak na prawdę głównym przesłaniem jest wyśmianie ludzi, którzy widzą, że PiS jak i Andrzej Duda mają w dupie konstytucję.
    Zważając na to, że memy w ostatnim czasie miały wpływ na wybory w USA jak i w Polsce, śmiem twierdzić, że to mogła być jakaś agencja, a później wiadomo wirusowo normiki zaczęły tworzyć własne wersje zauważając, że takie obrazki dostają dużo atencji/plusów/lajków/apwołtów itp

    #neuropa #polityka #hmmm
    pokaż całość

    źródło: paczaizm.pl

  •  

    Jak wyglądała wasza 18?

    Ja tradycyjnie pykalem w gierki XD

  •  

    Taka ciekawostka: polska młodzież laicyzuje się najszybciej na Świecie. W czołówce zestawienia państwa muzułmańskie:

    #polska #religia #ciekawostki #statystyka #neuropa #4konserwy

    źródło: pbs.twimg.com

  •  
    Soul0Eater

    +1727

    CZY BÓG WYBACZY SIOSTRZE BERNADETCIE

    Uwaga, długie i mocne. Jak jestes wrazliwy to lepiej odpusc czytanie

    Wieczorem 6 lutego 2006 roku Barbara Domaradzka z Rybnika zadzwoniła na policję. Jej syn Mateusz wyszedł poślizgać się na górce zwanej „Depta” i nie wrócił. Rozpoczęto poszukiwania. Policja użyła psów tropiących. Rozesłano komunikaty: 8 lat, 120 cm wzrostu, szczupły, włosy ciemny blond. Sprawdzono wszystkie miejsca, do których chłopiec mógł pójść. Ale nie znaleziono go.

    Policjanci zaczęli obserwować szkołę, do której chodził. Kręcili się koło niej dwaj mężczyźni: 22 letni- Łukasz i jego kuzyn, 25-letni Tomasz. Ustalono, że mogą mieć związek z zaginięciem Mateusza. Uczniowie mówili, że mężczyźni pili alkohol, dawali dzieciom słodycze, zachęcali do wspólnej gry w piłkę. Próbowali też dotykać chłopców i sami się przed nimi obnażali.

    Gdy policja zatrzymała Tomasza, okazało się, że od lat utrzymywał kontakty seksualne z Łukaszem. Początkowo je wymuszał, później Łukasz sam zaczął je inicjować, a także interesował się kontaktami seksualnymi z dziećmi.

    Tomasz przyznał, że znał zaginionego Mateusza. Opowiadał nawet, że chłopiec był bardzo piękny i że się w nim zakochał.

    Obaj mężczyźni zostali oskarżeni o zabójstwo. Sprawa – prowadziła ją gliwicka prokurator Joanna Smorczewska – miała charakter poszlakowy, bo nie było świadków zdarzenia ani ciała. Przeprowadzono więc eksperymenty procesowe. 6 marca 2006 r. policjanci przywożą kukłę odpowiadającą wyglądowi Mateusza. Tomasz opowiada, jak zaprosili chłopca na wspólne ślizganie się. Doszli na górkę. Rozebrali go. „Mieliśmy go tylko przeleciec. Ale mały zaczął się wyrywać. Krzyczał, że o wszystkim powie mamie” – zdradza Tomasz. Zaczęli go bić. W pewnej chwili chłopiec zemdlał. Mężczyźni przykryli go gałęzią. I poszli do sklepu „Balbina”. Wypili wino i dwa piwa. W Rybniku temperatura tej doby wahała się od – 8 do -22,4 stopni C.

    Podczas kolejnego eksperymentu w rybnickim lesie, mężczyźni opowiadają jak po wypiciu wina i piw wzięli z domu łopatę „sztychówkę” i wrócili po ciało chłopca. W obecności kamery pokazują, jak nieśli go aż do mostu kolejowego. Tam Łukasz został na czatach, a Tomasz sam poszedł zakopać ciało. Podczas eksperymentu Tomasz ma napady duszności, przyspieszone tętno. Opowiada jak patrzył na twarz leżącego w dole Mateusza i nie potrafił nasypać na nią ziemi. Wziął kawek ubrania, rzucił na chłopca i dopiero zaczął przysypywać ciało.

    Tomasz i Łukasz przed sądem odwołali wcześniejsze zeznania, mimo to w 2008 roku zostali skazani na 25 lat więzienia za zabójstwo. Sąd uznał, że ich wypowiedzi były tak bardzo zbieżne, że nie mogli ich uzgodnić przebywając w osobnych celach.

    Obszar wskazany przez mężczyzn jako teren pochowania Mateusza, jest zbyt rozległy, by można go przekopać. Ciała chłopca do tej pory nie odnaleziono,

    Ławeczka

    Jeszcze w trakcie procesu o zabójstwo Mateusza, do prokuratury okręgowej w Gliwicach przyszedł list od kolegi z celi Tomasza. Więzień donosił, że Tomasz przyznał się do zabójstwa, a także do gwałtów na dzieciach w Ośrodku Wychowawczym Sióstr Boromeuszek w Zabrzu, w którym mieszkał do osiemnastego roku życia. Jedynym powodem wysłania listu jest to, że sam mam dziecko, pisał autor.

    Na wniosek prokuratury w Gliwicach kolejny eksperyment odbył się w Ośrodku Sióstr Boromeuszek. Funkcjonariusze z dwudziestoletnim stażem pracy mówili potem, że czuli się w ośrodku nieswojo. Po kątach snuły się szare dzieci, wyglądały jak mali dorośli. W domu brakowało hałasu, radości. W pokojach nie było półek, jedynie łóżka przykryte kapą i taborety. W oknach kraty. Wszystko wspólne, nawet szafa z bielizną. Na pytania policjantów dlaczego dzieci nie mają szczoteczek do zębów w oddzielnych kubkach, siostry powiedziały, że dzieci wiedzą, która jest czyja. Ale skąd wiedzą, skoro wszystkie szczoteczki są niebieskie?

    Przed pokojem siostry dyrektor czekała na ławeczce trójka dzieci ze spuszczonymi głowami. Policjanci próbują z nimi porozmawiać, ale dzieci są przerażone. Z pokoju wychodzi siostra Bernadetta. Jeden z funkcjonariuszy opowiadał potem: „Tomasz spojrzał na nią i jakby diabła zobaczył. Jego strach był dziwny, bo siostra była spokojna, delikatna. Bardzo blada, szczupła, około 50 lat, roztaczała pewien czar osoby, która wie co robi”.

    Policjanci oraz prokurator poszli z siostrą do jadalni. Dzieci jadły w ciszy. Tomasz wskazał czworo z nich jako swoje ofiary. Wskazani chłopcy byli bardzo podobni do Mateusza.

    2 lata i 34

    Prokuratura Okręgowa w Gliwicach w 2007 roku rozpoczyna kolejną sprawę, tym razem przeciwko dyrektor Ośrodka Sióstr Boromeuszek Agnieszce F., czyli siostrze Bernadetcie oraz wychowawczyni w grupie chłopców Bogumile Ł., siostrze Franciszce.

    Tomasz opowiedział biegłemu psychologowi, jak w sierocińcu gwałcili go starsi wychowankowie. Nie miał wówczas nawet pięciu lat. Pamiętał, że to „było coś strasznego”. Nie pamiętał, kiedy sam zaczął dotykać innych chłopców.

    Z zeznań wychowanków ośrodka wynikało, że Tomasz wykorzystywał dzieci przez wiele lat. Miał ksywkę „Pantera”, bo skradał się w nocy do łóżek. Wszyscy wychowankowie o tym wiedzieli i twierdzili, że o zachowaniu Tomasza wiedziały także siostry.

    W roku 2007 w ośrodku mieszkało około 60 dzieci, dziewczynek i chłopców w wieku od dwóch do osiemnastu lat.

    Siostry nie starały się o ograniczenie władzy rodzicielskiej rodzicom i znalezienie dzieciom nowej rodziny lub chociaż rodziny zastępczej. Skutek był taki, że po kilkunastoletnim pobycie w ośrodku były odsyłane do tego samego środowiska, z którego przyszły. Nie miały innego.

    Siostry przyznały przed sądem, że niektórzy wychowankowie zostawali w ośrodku dłużej, bo nie mieli w ogóle dokąd wracać. Najstarszy miał 34 lata.

    Do gwałtów dochodziło w grupach chłopców.

    Dzieci opowiadały, że młodsi zamykani są na noc na klucz w pokoju z dwudziestoletnimi mężczyznami. Jedne twierdziły, że to kara za moczenie się do łóżka, inni mówili, że siostra nie tłumaczy, dlaczego muszą spać w danym pokoju. Jeśli dzieci zgłaszały siostrze Bernadetcie, że są dotykane, nie reagowała, nazywała jedynie molestujących zboczeńcami i pedałami, albo karała biciem po twarzy.

    Dzieci mówiły, że siostry biły je prawie codziennie, często do krwi. Nazywały „zboczeńcami, małymi gnojkami, debilami, ułomkami”.

    W ośrodku pracowało osiem sióstr, nie było psychologa. Pozostałe siostry podporządkowały się systemowi kar dyrektorki. Dziewczynkom za karę wkładały mydło do ust, wiązały do słupa lub kaloryfera, myły w zimnej wodzie. „Koleżanka przybiegła do mnie – zeznawał jeden z wychowanków. – Miała opuchnięte ręce, siniaki, płakała. Okazało się, że siostra przykuła ją do kaloryfera i zostawiła”.

    „Pamiętam jak dziewczyny zostały przyłapane na paleniu papierosów – mówiła podczas procesu jedna z sióstr. – Siostra Bernadetta mówiła, że są niemoralne, głupie i stoczą się jak rodzice, bo mają to w genach. Wszyscy milczeliśmy. Siostra dyrektor traktowała nas, nie tylko dzieci, z dużym dystansem, oschle. Jej obowiązki powodowały frustracje i agresywne odzwierciedlanie problemów. Zawsze starała się narzucać swoją wolę, nie można się było jej sprzeciwić”.

    Funkcjonariusze przypomnieli sobie w sądzie troje przerażonych dzieci, które siedziały na ławeczce przed pokojem siostry Bernadetty. Okazało się, że czekały na wymierzenie kary. Dzieci dostawały klapsy na gołą pupę za nierówny szlaczek w zeszycie, urwanie guzika, zgubienie skarpetki. Wychowankowie uważali kary za normalne. Zwłaszcza, jeśli do ośrodka trafili jako dwuletnie dzieci bite i maltretowane w domu.

    Prokuratura ustala, że takie zachowanie sióstr miało miejsce już od lat 70.

    Patologia

    Jak podaje strona parafii św. Andrzeja: działalność Sióstr św. Karola Boromeusza w Zabrzu trwa od 1887 r. Siostry opiekowały się chorymi i biednymi z całego miasta, prowadziły przedszkole oraz kursy robót ręcznych dla dziewcząt. W 1893 r. budynek został przeznaczony na „Dom Dziecka” i ta działalność trwa do dziś.

    Rafał, wychowanek sióstr w latach 1974-1991 roku, tak opisuje teraz lata w ośrodku: „Do dziś mam ślad na głowie, od tego jak siostra Monika uderzyła mnie menażką, bo śmialiśmy się podczas obiadu. Miałem 10 lat. Na jadalni musieliśmy być tak cicho, żeby muchy było słychać. Siostra uderzyła nas wszystkich, ale ja zemdlałem i podobno było dużo krwi. Zawiozły mnie do szpitala. Tłumaczyły, że przewróciłem się na rowerze. Lekarz mówił, że to niemożliwe, bo rana jest zbyt głęboka, ale sprawy nie zgłosił. Inne siostry też biły. Wieszkami, menażkami, chochlami do zupy, pasem, trzepaczkami, kluczami, krzesłami. Najgorzej pobiły Adama, bo miał problemy z mową. Biły go prętami po szyi aż pojawiła się krew. Później kazały mówić dzieciom, że się przeziębił i dlatego nie ma go w szkole przez tyle tygodni.

    Siostra Bernadetta była w ośrodku od 1978 roku, w 1994 została dyrektorem. Byłem zdziwiony jak później się zachowywała, bo wcześniej była spokojna i sama bała się siostry dyrektor Scholastyki. Myślę, że od niej przejęła ten system kar. W ośrodku ceniono rygor i dyscyplinę. Jeśli któraś z wychowawczyń była dla dzieci ciepła, przytulała je lub wykazywała większą troskę, była z ośrodka usuwana.

    Nauczycielka muzyki ze szkoły powiedziała, że ja i mój kolega mamy talent. Poprosiła siostry, bym poszedł do szkoły muzycznej. Lubiłem chodzić do szkoły: grałem na waltorni, fortepianie, miałem kolegów. Siostry zgodziły się nawet, abym śpiewał w chórze, ale później mi zabroniły. Nigdy nie wyjaśniały dlaczego.

    Nie narzekam, bo jako jedyny mogłem się rozwijać. Jak dzieci miały zdolności plastyczne, siostry zabraniały im malować. Za wyrwanie kartki w zeszycie były bite, nawet jeśli chciały zapisać swoje myśli. Gorsze od bicia było absolutne posłuszeństwo i brak prywatności. Jak dostałem zegarek od chrzestnej na komunię, to siostry go zabrały i zwróciły po kilku latach.

    Najbardziej nie lubiłem weekendów i świąt. Na święta dostawaliśmy dary z zagranicy. Widzieliśmy te owoce, ale siostry kazały czekać aż ksiądz poświęci, wiec gniły.

    Myliśmy się wszyscy razem. W jednej wannie. Ściągałem majtki, wkładałem takie do kąpieli, na chwilę wchodziłem do wanny, a po mnie te same majtki ubierał inny chłopak i wchodził do tej samej wody. Jak się zagapił, to siostry lały lodowatą wodą. Wycierały nas tym samym ręcznikiem, zmieniały dopiero, gdy woda się z niego lała.

    Budziły nas o 5:30 rano na modlitwę, później śniadanie, szkoła, obiad, odrabianie lekcji. Od 18:00 nie mogliśmy nic pić, jak ktoś był spragniony to próbował z kranu w łazience się napić pod nieuwagę sióstr. Budziły nas o 23:00 i rozkazywały się wysikać, nawet jak nie chciałeś. Najbardziej karane było nasikanie do łóżka. A tam były dzieci z rozbitych rodzin, które dużo przeżyły i często miały kłopoty z moczeniem się.

    Najbardziej jest mi przykro, że siostry kazały mi iść do zawodówki na ślusarza. Nie można było pójść do liceum. Wszystkim wybierały zawód. Mówiły, że jesteśmy upośledzeni. Teraz studiuję pedagogikę. Staram się zrozumieć ich zachowanie i to, dlaczego nikt nie reagował – nauczyciele, lekarze, kuratorium. Przecież dzieci chodziły do szkoły z siniakami, a jak nauczyciel zgłaszał siostrom, że chłopiec był pobity, to tygodniami nie wysyłały go do szkoły.

    To, że ośrodek prowadzony był przez zakonnice uśpiło czujność ludzi. Gdyby nauczycielka wyobraziła sobie, że to jej dziecko jest bite i poniżane, od razu rozpętałaby burzę. Ale dorośli nie myśleli o nas „dzieci” tylko „patologia”.”

    Nie myślę, aby siostra Bernadetta była bardzo religijna. Zresztą my lubiliśmy modlitwy, ale nie było ich dużo.

    Ceniony pedagog

    W trakcie sprawy prokurator Joanna Smorczewska złożyła wniosek do Kongregacji Sióstr Miłosierdzia o odwołanie siostry Bernadetty ze stanowiska dyrektora ośrodka. Na tej podstawie Kongregacja powołała nową dyrektor. Siostra Bernadetta została przeniesiona do Seminarium Duchownego w Opolu.

    Zaledwie kilka lat wcześniej, w 2003 roku siostra Bernadetta otrzymała zabrzańską nagrodę św. Kamila. „Kocham dzieci, serce mi pęka, kiedy widzę, że są opuszczone i smutne, wiem, ile dla nich znaczy uśmiech i ciepłe słowo” – mówiła w wywiadzie dla lokalnej gazety. Z artykułów w zabrzańskiej prasie wynikało, że siostra była cenionym pedagogiem, który poświecił życia dla dobra wychowanków.

    – Do czasu ujawnienia sprawy, z placówki, a także ze szkół, do których chodzą jej podopieczni, nie płynęły niepokojące sygnały, a Agnieszka F. zwana siostrą Bernadettą została nawet wyróżniona przez lokalną społeczność – zapewniał w trakcie procesu rzecznik kuratorium w Katowicach, Piotr Zaczkowski.

    Okazało się też, że do 2007 roku nie było w ośrodku żadnej kontroli z kuratorium.

    Kuratorzy tłumaczyli, że za kontrolę odpowiada tylko zakon. Po sprawdzeniu przepisów, także zapisów konkordatu, prokuratura w Gliwicach potwierdziła, że instytucje świeckie nie mogą ingerować w kontrolę sprawowaną przez zakon nad ośrodkiem.

    Katoliczki i diabeł

    Jednym ze świadków w procesie była nauczycielka Zofia Włodarska ze Szkoły Podstawowej nr 8 w Zabrzu, która jako jedyna zareagowała na prośby wychowanka Pawła, aby zabrać go z ośrodka.

    – Paweł został od nas przeniesiony w 2006 roku ze szkoły nr 13 w Zabrzu. Miał za duże ubranie, był brudny, podenerwowany, dzieci się z niego naśmiewały – opowiada Zofia Włodarska. – Mówił, że siostry zamykają go na noc z dwójką chłopaków, którzy go gwałcą. Powtarzał, że się zabije. Po moim zgłoszeniu został przeniesiony do interwencyjnej placówki wychowawczej – Centrum Wsparcia Kryzysowego Dzieci i Młodzieży. Później okazało się, że wszystko, co mówił było prawdą. Paweł w ciągu następnych kilku lat bardzo się zmienił. Był zadbany, uważny, dzieci go polubiły. To była największa przemiana, jaką do tej pory widziałam.

    Jedna z zabrzańskich nauczycielek opowiada teraz, że – gdy o procesie było już głośno – jej koleżanki z pokoju nauczycielskiego tak komentowały sprawę: „To konflikt wiary. Jestem katoliczką i nie będę donosić na siostry zakonne. Innym też odradzam”.

    „Siostra Bernadetta ma wpływy, była nie do ruszenia przez kilkadziesiąt lat. Na pewno zostanie i dzieci będą miały jeszcze gorzej.”

    „Siostra i tak do więzienia nigdy nie pójdzie. Po co dzieci mają przez to przechodzić.”

    „Nie wiadomo z czym musiały mierzyć się te wychowawczynie. Siostra Bernadetta jest miłą, delikatną osobą. A to są dzieci alkoholików, narkomanów. Przecież w takim dziecku, nawet jak ma trzy lata, może tkwić diabeł.”

    Psychotropy

    Z dokumentacji medycznej Poradni Neurologicznej i Psychologicznej w Zabrzu wynika, że podczas pobytu w Ośrodku Sióstr Boromeuszek Paweł był leczony na zaburzenia zachowania i nadpobudliwość. Siostry podawały mu leki. W 1999 roku doznał zatrucia lekami psychotropowymi i w stanie śpiączki przewieziono go do szpitala. U lekarzy ze szpitala ten fakt nie wzbudził podejrzeń. Siostry nie poinformowały o tym zdarzeniu lekarza, który leczył chłopca w poradni.

    Paweł ma teraz 22 lata, tak opisuje swój pobyt w ośrodku: – Do ośrodka trafiłem po jednej z imprez u rodziców. Miałem 1,5 roku. Siostry mówiły: »twoja stara jest nic nie warta, jesteś debilem, ułomem, gnojem«. Biły za wszystko. Najgorzej jeśli zsikałeś się do łóżka w nocy, albo byłeś głośno. Lubiły bezwzględną ciszę. Czasem prosiły starszych chłopaków o pomoc. »Dajcie im nauczkę” – mówiły. Wtedy prowadzili nas na gwiazdę. Tak mówiliśmy na strych z gwiazdą na podłodze. Chłopcy nas tam rozbierali, bili, do krwi. Siostry patrzyły.

    Każdy był bity, ale jeśli kogoś bito wcześniej w domu, to nawet nie myślał, że to coś złego. Co kilkuletnie dziecko może wiedzieć na temat zła? Czasem siostra Bernadetta tak mnie pobiła, że nie mogłem chodzić do szkoły. Raz wzięła drewniany wieszak. Biła po całym ciele. Już nie pamiętam za co. Ale najgorsze były uderzenia w głowę. Tak jakby chciała dostać się do środka. Musieli mi zszyć rany, wiec siostry wzięły mnie do szpitala i tłumaczyły lekarzowi, że się przewróciłem.

    Pierwszy raz przyszli do mnie w nocy jak miałem sześć lat. Spałem i rozebrał mnie starszy chłopak, kazał mi różne rzeczy zrobić. Od razu powiedziałem siostrze Bernadetcie i bardzo się bałem, bo siostra nie zareagowała. Później zaczęli do mnie przychodzić inni wychowankowie. Pytali czy chłopacy już mi to robili. Powiedzieli, że im też. Nikt się tym nie zajął. Więc zajęliśmy się sobą sami. Siostry musiały reagować na nasze próby samobójcze. Nałykałam się najsilniejszych psychotropów, zadzwoniły po karetkę. W szpitalu mówiły później: „myślał, że to cukierki”. Najdziwniejsze, że ich tłumaczenia nie miały sensu, a wszyscy wierzyli.

    Powiedziałem o gwałtach do nauczycielki. Mówiła, że to sprawdzi. A potem zobaczyłam jak rozmawia z siostrą Bernadettą na zebraniu. Śmiały się, żartowały. Czułem się przyparty do muru. Tak jakbym wybierał między śmiercią a życiem w ośrodku.

    Był taki jeden z braci. Silny. On zmuszał wielu. Siostry zamykały mnie z nim i jego bratem w pokoju na klucz. To jest taki strach, że już nie możesz myśleć ani czuć. Prosiłem siostrę Bernadettę, aby mnie przeniosła, bo mnie dotykają. Teraz myślę tylko, że Pan Bóg ma jej dużo do wybaczenia. Bo tego co się tam wydarzyło nie da się opowiedzieć. Próbuję to ubrać w słowa, ale trzeba przeżyć żeby zrozumieć.

    Myślę, że ludzie widzieli tylko habit, a trzeba widzieć serce. Ona go nie ma. Dla mnie to uosobienie zła. Najbardziej się boję, że takich wychowawców może być więcej.

    Na moje prośby zareagowała dopiero pani Zofia Włodarska, gdy w 2006 roku przeniesiono mnie do szkoły nr 8 w Zabrzu. Uwierzyła mi. Zgłosiła sprawę do prokuratury, zostałem zabrany z ośrodka. Tylko dzięki niej żyję. Pytała jak się czuję, co u mnie. Chwaliła. Chciałbym mieć taką matkę.

    Jak już wyszedłem z ośrodka, to sam o sobie nie myślałem dobrze. W nocy wszystkie historie wracały. Kilka lat temu postanowiłem to zakończyć. Stałem na moście. Zauważył mnie pan, który pomyślał, że chcę skoczyć. Chwycił mocno za rękę. Powiedział „Bóg cię kocha”. Rozpłakałem się i opowiedziałem mu wszystko.

    Tego ośrodka się nie da zapomnieć. Nadal chodzę taki skulony. Na razie pracuję jako ochroniarz i z tego się cieszę. Chciałbym kiedyś założyć rodzinę. Ale chciałbym powiedzieć ludziom, żeby nie mieli dzieci dla zasiłku albo becikowego, bo tacy się tutaj zdarzają. Potem dziecko ma dwa latka i ląduje w takim miejscu jak Ośrodek Sióstr Boromeuszek. Niech rodzice się przejdą po tych ośrodkach, poobserwują. To jest piekło, te dzieci nie chcą żyć.

    Proces

    Przed sądem zeznawało 22 wychowanków. Wszyscy, także dzieci, zeznawali w obecności siostry Bernadetty. Sędzia oddalił wniosek prokuratury, by nie było jej wtedy na sali sądowej. Uznał, że nie miałaby pełnego obrazu swojej sytuacji, co mogłoby naruszyć jej prawo do rzetelnej obrony.

    Biegła psycholog wielokrotnie prosiła o usuniecie pytań adwokatów, którzy zadawali je w zbyt skomplikowany sposób lub sugerowali dzieciom, że siostra dyrektor może jeszcze wrócić do ośrodka. Ale dzieci je już słyszały.

    „Podczas składania zeznań przed sądem u większości pokrzywdzonych widać było wysoki poziom napięcia i lęku, szczególnie w czasie odczytywania im wcześniejszych zeznań – napisała w opinii psycholog. – Niektórym stan emocjonalny nie pozwolił na dalszy udział w czynności procesowej i po potwierdzeniu złożonych wcześniej zeznań przestali odpowiadać na pytania bądź rozpłakali się”.

    Sióstr broniło dwóch adwokatów znanych z najwyższych stawek w Gliwicach.

    Siostra Bernadetta odmówiła składania wyjaśnień i nie przyznała się do winy. Nie skierowano jej na badania psychologiczne, ponieważ nie istniały podejrzenia o niepoczytalności. Jej adwokat nie nawiązywał do żadnych wydarzeń w jej życiu osobistym, które mogłyby tłumaczyć jej okrucieństwo.

    Siostra Bernadetta dwukrotnie odmówiła rozmowy do reportażu. „Proszę niech sprawa Zabrza pozostanie w cieniu. Życzę sukcesów w pracy” – napisała.

    Nieoficjalnie jedna z sióstr Kongregacji Sióstr Miłosierdzia w Trzebnicy mówi mi. – Przez kilkadziesiąt lat wszyscy ją w Zabrzu chwalili – nauczyciele, prasa, urzędnicy. W dzisiejszym świecie każdemu można udowodnić, że jest przestępcą.

    Kontrola

    Po procesie w ośrodku w Zabrzu zmniejszono liczbę wychowanków do 36. Zatrudnionych jest 23 pracowników, z tego siedem to siostry zakonne, reszta to świeccy wychowawcy. Zatrudniono psychologa, przeprowadzono remont, sale dwudziestoosobowe zamieniono na pokoje trzy-, czteroosobowe.

    Anna Wietrzyk, rzecznik kuratorium w Katowicach mówi, że obecnie placówka jest kontrolowana, ale kuratorium nadal odpowiada jedynie za poziom pedagogiczny (czyli może kontrolować, czy dzieci mają warunki do odrabiania lekcji i nauki). Za rozwój i bezpieczeństwo wychowanków nadal odpowiada jedynie Kongregacja Sióstr Miłosierdzia Św. Karola Boromeusza w Trzebnicy.

    Kongregacja Sióstr Miłosierdzia informuje, że ośrodek jest kontrolowany, ale siostry odmawiają rozmowy na ten temat.

    Wyrok

    W 2010 roku Sąd Rejonowy w Zabrzu uznał siostrę Bernadettę i siostrę Franciszkę za winne przemocy psychicznej i fizycznej wobec wychowanków, oraz podżegania do aktów pedofilskich na czterech nieletnich wychowankach i nakłanianie starszych wychowanków do przemocy fizycznej wobec młodszych chłopców.

    Siostra Bernadetta został skazana na dwa lata więzienia w zawieszeniu, natomiast siostra Franciszka – która zdaniem sądu była posłuszna i bezwzględnie przyjęła system kar narzucony przez dyrektor – na osiem miesięcy w zawieszeniu.

    W 2011 roku sąd apelacyjny zaostrzył karę wobec dyrektorki ośrodka. Skazano ją na dwa lata bezwzględnego pozbawienia wolności. Uzasadnienie wyroku zostało utajnione.

    8 lipca 2011 siostra Bernadetta miała zgłosić się do aresztu karnego we Wrocławiu. Nie zgłosiła się. Od trzech lat sąd odracza karę po wnioskach siostry, w których powołuje się ona na zły stan zdrowia oraz podeszły wiek (ma 59 lat).

    W lutym siostra Bernadetta złożyła wniosek o warunkowe zawieszenie kary pozbawienia wolności ze względu na podeszły wiek oraz działalność na rzecz Zgromadzenia Sióstr Miłosierdzia św. Karola Boromeusza. Posiedzenie sądu w tej sprawie odbędzie się 24 kwietnia 2014 roku.

    Pani Agnieszka

    Tomasz i jego kuzyn Łukasz od 2008 roku przebywają w więzieniu. Z ekspertyz psychologa wynika, że Tomasz nie ma zaburzeń pedofilnych. Boi się natomiast dorosłych kobiet. Według psychologa jego zachowanie prawdopodobnie ukształtował pobyt w ośrodku, szczególnie molestowanie przez starszych wychowanków, gdy był małym dzieckiem.

    Świadek obecny na obu procesach: – Zastanowiło mnie, że siostra ani przez chwilę nie pokazała, że żal jej chłopców. Podczas całego procesu była bardzo spokojna. Mówiła, że dzieci są złe, upośledzone i nie należy im wierzyć. Jedyne uczucia pokazała, gdy prokurator powiedziała do niej imieniem z dowodu „Pani Agnieszko”. Zaczerwieniła się ze złości, krzyczała, by nazywać ją „siostrą dyrektor Bernadettą”.

    http://justynakopinska.pl/instalator/wordpress/?page_id=33

    #neuropa #4konserwy #polska #kryminalistyka
    pokaż całość

    źródło: kkpp.blox.pl

  •  

    Jak możemy wam dać gameplay kiedy widzę jak w Polsce łamana jest Konstytucja
    #e3 #cyberpunk2077 #cyberpunk #heheszki

  •  

    Mały update dla wszystkich którzy się udzielali pod moim postem o chorym kitku - Stefanie. Po 3 godzinach u weta niestety musiałam iść do pracy i kote zostało w domu pod opieką drugiego kotka. Gdzieś około godziny 15 dostałam od niebieskiego wiadomość, ze Stefan sam zjadł! O 19 był znowu na kroplowce i weterynarz powiedział, ze w brzuchu słychać niby jakieś szmery w jelitach pomimo ze jeszcze wczoraj uslyszalam ze jedyne co słychać to cisza. Drugim dobrym objawem jest fakt, ze sam jadł. Podobno rokowania są dobre ale nie chce nic zapeszać wiec czekamy co będzie dalej!

    pokaż spoiler wolam komentujących: @pieczarrra: @Kexu: @ogorkikiszone: @robertoskit: @felixos: @majkkali: @robertoskit: @Mr_kolek: @trusia: @kociorek: @Nadie: @xhxhx: @gaiapl: @Twinkle: @Adix435: @sinuh: @Haradrim: @VCO1: @zupacebulowa: @Kule_Kuglarza: @pandagata:


    pokaż spoiler #pokazkota #koty #kitku #weterynarz


    Stefan wyglada teraz tak:
    pokaż całość

    źródło: embed.jpg

  •  

    Dlaczego nie wierzysz w astrologię? (część 1)

    Zrobimy małe "badanie" - astrologia jest czymś, w co zdecydowana większość czytających ten tekst nie wierzy. Ciekawią mnie powody: dlaczego nie wierzysz w astrologię?

    Proponuję wpisać w komentarzu jeden konkretny powód, który według Ciebie jest najlepszy. Zabawa zarówno dla Mirków i Mirabelek z tagów #religia jak i #ateizm jak i dowolnych innych oczywiście.

    Uwaga: nie robimy tutaj żadnego przyrównywania astrologii do religii, wszystkie komentarze nie będące odpowiedziami na powyższe pytanie będę usuwał, tak dla zachowania porządku.

    W kolejnym wpisie z cyklu #dlaczegoateizm? przyjrzę się mechanizmom które stoją za tym, że coś uznajemy za nieprawdę. Z pewnością domyślacie się, że nawiązanie do religii będzie tutaj istotne - jednak nie będę robił żadnego #bekazkatoli, tylko spojrzymy dokładniej na nasze schematy myślowe. Tam porozmawiamy w kontekście odpowiedzi które pojawią się poniżej - a mam nadzieję, że chociaż kilka się pojawi ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    pokaż całość

    •  

      @Racjonalnie: Bo opiera się na założeniach paranormalnych - czyli błędnych z zasady.
      Z ciekawostek: akurat astrologię można często sprawdzić - na swój sposób jest falsyfikowalna. Były tysiące różnych przewidywań, które już powinny były się sprawdzić, np. co do końca świata i się nie sprawdziły.
      Z jednej strony dla prekognicji powinno to być kompromitujące - i jak najbardziej jest. Niemniej jednak - sam fakt, że jest czasem falsyfikowalna (jeśli nie jest zapisywana hehe w sposób poetycki i oparta na dowolnej liczbie interpretacji) jest jej przewagą nad innymi częściami zjawisk paranormalnych, które nie mają nawet tego. pokaż całość

    • więcej komentarzy (12)

  •  

    Jacy bylibyście, gdybyście nie byli anonimowi?

  •  

    Niedawno zapukałem do sąsiadki, która ma 10-letnią córkę i zaproponowałem córce pracę przy pilnowaniu dwóch kotów pod moją nieobecność.
    Rano sprzątanie kuwety i zmiecenie żwirku, który został wysypany przez koty (żwirek żelowy, więc luzik), wymianę wody w dużej misce, nałożenie żarcia.
    Wieczorem kuweta + żarcie.
    Mile widziana zabawa z kotami, dozwolone wypuszczanie na dwór rano/w południe, ale po szkole/wieczorem trzeba sprawdzać, czy nie czekają na balkonie lub daszku + musi być woda świeża na balkonie. Bonus, że może zapraszać koleżanki ja chce tylko, żeby chaty mi nie rozniosły ;)
    Dniówka 10 zł/6 dni czyli 60 zł - łącznie, jak chce się szybko skończyć to można się zamknąć w 15 minutach na dzień.
    Dziecko w chęcią się zgodziło. Po powrocie młoda zachwycona, suszy mamie głowę, że chce kota xD Mieszkanie czyste, widać, że było wszędzie dokładnie odkurzone, stoły przetarte itp. Podobno pierwsza w życiu praca za kasę. Dostała 100 zł, będzie na wakacje ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    #kot #koty #coolstory
    pokaż całość

  •  

    Świeckie państwo i świecka szkoła w praktyce: Marmurowe tablice z Dekalogiem na szkołach w całej gminie. Wójt: "To reakcja na zło, które dzieje się na Zachodzie".

    W gminie Tuszów Narodowy jest pięć szkół. Na elewacjach wszystkich już wiszą marmurowe tablice. Zaraz przy drzwiach wejściowych. Bo one, zdaniem wójta, zasługują na wyeksponowanie. Wójt Andrzej Głaz tłumaczy, że to jego reakcja na to, jak katolicy traktowani są na Zachodzie.

    Nie sądzę, by kogokolwiek miało to razić, bo i dlaczego? Te przykazania nie nawołują przecież do żadnego zła – przekonuje.

    Ale dlaczego wójt swoje poglądy postanowił przekuć w tablice, które zawisły na budynkach publicznych przecież szkół? – Bo człowieka trzeba nie tylko kształcić, ale również kształtować, wychowywać. A nie da się tego zrobić bez wspólnego działania szkoły, rodziny i Kościoła – uważa.

    – Jeżeli ktoś jest katolikiem, to nie wyobrażam sobie, żeby jemu przeszkadzały tablice. Chyba że ktoś ma na bakier z tymi przykazaniami, to zbawienne dla niego, żeby zerknął na nie, zastanowił się nad tym – doradza wójt Głaz.

    – Ideały czy też idole mijają, natomiast autorytety są wieczne. Źródeł zarówno nauczania, jak i działalności tych dwóch postaci nie sposób nie dostrzec w Dekalogu – wyjaśnia pani dyrektor [jednej ze szkół]. I zastrzega: – Naszym celem nie jest ewangelizacja czy chrystianizacja, bo pracujemy w szkole świeckiej. Nikogo nie chcemy zmuszać do takiego czy innego wyznania. Ale uważam, że jeśli człowiek, któremu w głowie kotłuje się mnóstwo myśli, ma problemy i rzuci okiem na Dekalog, to może jakieś światełko zabłyśnie, jak problem rozwiązać?

    Zastanawiam się, czy w szkołach w gminie nie ma ani jednego dziecka niewierzącego albo wyznającego inną wiarę? Wójt o tym nie rozmyśla. – Nie wiem nic na ten temat. Ale nawet jakby było, to przepraszam, a co jemu to przeszkadza? Czy te przykazania naruszają jego godność? W środku szkół są krzyże w każdej sali i też to nikomu nie przeszkadza. No i trudno, byśmy się mieli dostosowywać do jednej osoby – wzrusza ramionami.

    #bekazprawakow #bekazkatoli #dobrazmiana #neuropa
    pokaż całość

    źródło: bi.gazeta.pl

  •  

    #godelpoleca #muzyka #rock #soundtrack #film

    Derek & The Dominos - Layla(Piano Exit)

    na niedzielę wieczór, o smaku truskawek przywiezionych z zadupia, w geście dosypywania cukru do gorzkiej paranoi i obrażania na głos cyganów na ulicach polskich miast.

    tandetnie wzruszający, ale najpiękniejszy i poprowadzony męskim sentymentalizmem, instrumentalny relikt dad-rocka.
    zespojony z filmem, który w latach licealnych dawał inspiracje by chociaż w weekend pobyć gangsterem i obić ryja komuś ze zgierskimi tablicami.

    Dobranoc!
    pokaż całość

    źródło: youtu.be

    •  

      @alkan: Ja tam się lubię znęcać nad dad rockiem. Jeszcze bardziej nad fanami dadrocka, którzy niczego innego nie znają poza nim, a wypowiadają się jak znawcy z pogardą do innych gatunków. Niemniej - prawda taka, że w sumie najwięcej słucham własnie dadrocków, bo to najlepszy kompromis w pracy.

  •  

    Jest rok 2007, Soczi, przerażona Angela Merkel, wyraźnie rozbawiony Władimir Putin i blablador Connie.
    Paniczny lęk kanclerz Niemiec przed psami (po tym jak została boleśnie pogryziona przez psa myśliwskiego podczas przejażdżki rowerowej) jest powszechnie znany, nie ma możliwości, żeby nie wiedziały o tym rosyjskie służby dyplomatyczne. Wpuszczenie psa podczas spotkania na szczycie było więc elementem gry psychologicznej, próbą zakłopotania, jeśli nie zastraszenia Merkel. „Nic o tym nie wiedziałem. Chciałem zrobić jej przyjemność – pokazać swojego psa. Potem porozmawialiśmy o tym i przeprosiłem ją” – tłumaczył później zawsze prawdomówny rosyjski prezydent. via https://www.facebook.com/krotkahistoriajednegozdjecia/

    #fotohistoria #ciekawostki
    pokaż całość

  •  

    XD i tak się żyje powoli na tym wykopie XD
    Masz jakieś swoje poglądy które nie podobają się innym?
    Jesteś idiotą, wjeżdżają ci na rodzinę, wyzywają od najgorszych XD wrzucają twoje zdjęcie w gatkach xDDDD (nie wiem co to ma w ogóle zmienić skoro sam je tu wrzuciłem XD jeszcze jakby gdzieś wyciekło) na priv dostajesz pogróżki XD a gdyby przyszło co do czego to by pewnie się pojawił gość co trzyma się latarni gdy wiatr wieje.
    Cześć lewej strony zachowywała się w miarę normalnie i pisała jakieś swoje argumenty ale i tak plusowala te wyzwiska wiec nie ukryjecie swojej prawdziwej twarzy. Taką mamy właśnie wolność słowa XD
    pokaż całość

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Co sądzicie o takiej sytuacji?
    Ja i mój #niebieskipasek czasem sobie rozmawiamy na temat tego jakby miał wyglądać nasz ślub. Ja jestem osobą niewierzącą i wolałabym sam ślub cywilny albo wcale, mój niebieski jest wierzący i chciałby kościelny. Wierzy w Boga, uważa się za katolika, jednak do kościoła nie chodzi, nie spełnia przykazań kościelnych, nie żałuje grzechów (np. seks przed ślubem). Mówię mu, że można wierzyć w Boga, ale po co należeć do instytucji, która ci nie odpowiada? Przecież Bóg nie równa się katolicyzm, można odnaleźć Boga wszędzie i czynić dobrze zgodnie ze swoim sumieniem i ewentualnie Biblią (powiedział, że chce ją przeczytać i sam odpowiedzieć sobie na pewnie pytania).
    Wiem, że można wziąć ślub kościelny z osobą niewierzącą, ale moja niechęć jest spowodowana całą tą instytucją i tym, że niebieski chce wziąć taki ślub mimo, że nie spełnia "wymogów"(?)/ przykazań kościelnych i wydaje mi się, że po ślubie dalej nie będzie ich przestrzegać.

    #rozowepaski #niebieskiepaski #slub #zwiazki #wiara #katolicyzm #kosciol

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: sokytsinolop
    Dodatek wspierany przez: Wyjazdy studenckie
    pokaż całość

    źródło: slubnaglowie.pl

  •  

    Ten moment kiedy empik zmienia logo na tęczowe i ma w dupie krytykujące je osoby, bo one i tak nie czytają książek xD
    #neuropa #lgbt #empik #homoseksualizm #bekazprawakow

  •  

    Nie wiem czy o tym wiedzieliście, ale jeżeli korzystacie z d(z)ivek, to nie możecie się nazywać prawdziwymi mężczyznami.

    Pozdrawiam xD

    #przegryw #divyzwykopem

    źródło: fromapp.jpg

  •  

    Próba wkręcenia w bycie chrzestnym i wybitny argument na odpowiedź, że jestem niewierzący a chrzestny ma podobno pomóc wychować dziecko w wierze - "ale dziecku się nie odmawia". xDDD Niestety trzeba będzie pajacować z apostazją chociaż nie chciałem tego robić, ale jak alternatywą mają być miesiące takiego marudzenia to nie ma wyjścia.
    #oswiadczeniezdupy #bekazkatoli #gimboateizm pokaż całość

    •  

      @rudy2007: słyszałem to raz od - myślałem, że zdrowych na umyśle ludzi. „Dziecku się nie odmawia”. Ja pierdolę. W tym tekście jest tyle spierdolenia.
      Ani to dziecko mnie o nic nie prosi, bo nawet nie wie, że właśnie trwa proces zapisania go do jakiejś organizacji zabobonno-politycznej, ani kurwa w ogóle po pierwsze nie bierze się niewierzącego na chrzestnego xD
      Jakbym się z tym nie spotkał, to bym nie uwierzył, że ludzie mogą być tak popierdoleni.
      Chociaż i tak to chuj. Najbardziej to gnije z ateistów, którzy się jednak na to godzą, bo „tradycja”. A też to widziałem irl i nawet znam takiego co ma tu konto, ale nie będę pokazywał palcem dx
      pokaż całość

    •  

      @rudy2007: To nawet dobre rozwiązanie, bo nie robisz nic wbrew sobie. Katole i tak mają to do siebie, że potrafią mieć pretensję o to, że nie okłamalo się ich strażnika moralności, ale tu na tyle można im wytknąć hipokryzję, że i zamknąć ich łatwiej.

    • więcej komentarzy (25)

  •  

    Chciałabym zobaczyć minę chuliganów którzy przyszli popalić tęczę a tam tęcza... Ze światła i wody xD Bardzo mi się podoba choć nie widziałam na żywo.
    Dobrej zabawy dziś na paradzie równości Mirki i Mirabelki #warszawa #lgbt #pride #homoseksualizm

    źródło: fromapp.jpg

  •  

    Wrzucajcie covery, które są tak dobre bądź lepsze niż oryginał, ja zacznę:

    Marylin Manson - Sweet Dreams (w oryginalne Eurythmics)

    #muzyka #glupiewykopowezabawy

    źródło: youtu.be

  •  

    Czemu Ateista może być pewny że bóg/bógowie nie istnieją skoro nawet nie zna do końca swojej planety? ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    #ateizm

  •  

    Pozdrawiam wszystkich dobrych mireczków i dobre mirabelki! (。◕‿‿◕。)

    #gownowpis

  •  

    Nie rozumiem jak można mieć więcej niż 12 lat i emocjonować się bajkami marvela

  •  

    Opiszę wam moją przygodę z 60-letnią koleżanką z pracy. Od pewnego czasu prowadzimy zimną wojnę, nie będę się rozpisywać o co chodzi. Grunt, że rozmawiamy tylko służbowo, ja ją prywatnie traktuję jak powietrze, bo się okazała podłą mendą. Ona nie może tego lekceważenia znieść. Sytuacja z wczoraj. Jeden klient przyniósł nam 2 pudła ciasta, często nam przynosi do kawy i zawsze się wszyscy dzielimy w biurze w zależności ile jest osób, ale sprawiedliwie i po równo. Dodam, że koleś przyszedł do mnie bo miał sprawę, ale jak zwykle zostawił ciasto na recepcji u niej i powiedział "podzielcie się dziewczyny". Wczoraj byłyśmy tylko we dwie. Zaczęła piszczeć, że o boże galaretkaaa ona chce (do tego faceta) i poszła to schować wszystko do lodówki. Myślę sobie, spoko, mogę wziąć to drugie who cares ciasto to ciasto. Wracając z przerwy czekał na mnie na biurku mały talerzyk i dwa kawałki ciasta po jednym z każdego rodzaju. Dosłownie paseczek, jedna 12 całego pudełka, a były dwa. Myślałam, że po prostu ukroiła sobie i mi i spoko nawet jej podziękowałam za ciasto xD
    Ona wyszła wcześniej do domu, ja wyszłam o normalnej godzinie zaglądam do lodówki a tam pusto xD zabrała jebana wszystko! Pazerność level milion. Historia się potoczyła dalej dzisiaj od rana jest akcja, ale chcę was zapytać, czy może ja przesadzam z reakcją a biedna kobieta nic złego nie zrobiła, poza tym że zajebała całe ciasto, zamiast uczciwie podzielić :)
    #pracbaza #problemypierwszegoswiata #logikarozowychpaskow
    pokaż całość

  •  

    Macie problemy z jakimś cichym ćwierkaniem 20m za oknem xD

    Kto nigdy nie miał nimfy a najlepiej dwóch. Ten nie wie co to życie w dziczy.

    Mój różowy jak zobaczył że kupiłem drugą. Kazała wybrać albo one albo ona. 3 dni się do mnie nie odzywała ale jednak odpuściła bo i tak bym wybrał te dwa czorty ♡

    #papuszkaboners #nimfa

  •  

    Przeżyjmy to jeszcze raz.
    Użytkownik @Laserade tworzył multikonta, żeby wyzywać samego siebie i robić z siebie ofiarę lewactwa XD
    #thebestofmirko #neuropa #4konserwy

    źródło: laserade.jpg

  •  

    Hej, co się dzieje po ukończeniu #wiedzmin3 Krew i Wino?
    Według tego

    pokaż spoiler w winnicy spotykam kogoś i co dalej? Gadam z tym kimś i nic się nie dzieje


    Dzięki

...to tylko najnowsze aktywności użytkownika neib1

Zobacz wszystkie dodane znaleziska, komentarze i wpisy korzystając z menu powyżej.