•  

    mają rozmach
    #bejrut #liban #wybuch

    źródło: scontent-waw1-1.xx.fbcdn.net

    •  

      @matkaPewnegoMirka: no tylko tam władza jest totalnie skorumpowana, więc jak coś im się nie opłacało to mieli to gdzieś. Gość od statku nie chciał płacić, oni nie chcieli płacić za utylizacje i tak leżało. Podobno nawet to nie jest tak łatwo wysadzić, musi być odpowiednia wilgotność, temperatura i ciśnienie. Gdyby to pomieszczenie było dobrze wentylowane/klimatyzowane, a worki byłyby szczelne i daleko od siebie to możliwe, że by nie wybuchło. Możliwe, że ludzie którzy się tym bezpośrednio zajęli nawet nie wiedzieli co się może stać, a ci którzy wiedzieli to olali lub mieli z kimś jakiś układ. I jeszcze Trump który dowala do pieca i gada głupoty, że to może atak terrorystyczny. Jeszcze tego tym biednym ludziom brakuje żeby się bali terrorystów. pokaż całość

    •  

      @gaminggloves: po pierwsze ten statek był stary, niezabezpieczony i w złym stanie technicznym. W Bejrucie mieli się tylko zatrzymać na krótko, ale trafiła im się niezapowiedziana kontrola. W porcie w Bejrucie zauważyli, że ma uszkodzenia i nie nadaje się do pływania dalej bo stwarza zagrożenie, a ładunek nie miał ani odpowiednich papierów ani nie był dobrze składowany.

      I tak właściel się wypiął, bo od razu wysiadł ze statku, praktycznie uciekł, i zostawił swoja załogę oraz ładunek i olewał wszystkie próby kontaktu i prośby o doprowadzenie statku do stanu używalności lub przeprowadzenie innego statku. Jego załoga była praktycznie uwięziona na pływającej bombie przez kilka miesięcy i miał za równo gdzieś ich jak i niebezpieczeństwo jakie stworzył, wisiał im też 200k wypłaty, podobno nie pierwszy raz. A "bankructwo" to była raczej ściema, koleś ma się świetnie, mieszka w willi na Cyprze, a jego synek studiuje w Szkocji. Jasne zarząd portu zrobił głupio, że zostawili ten ładunek, ale kilkukrotnie pisali prośby, żeby zezwolono im to sprzedać bądź wywieźć i rząd ich olewał.

      Tutaj jest wielu winnych, ale ten "biznesmen" jest pierwszy w kolejce.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (16)

  •  
    Leevvir

    +40

    Jerry w rick and morty to był dopiero przegryw
    #przegryw #serial #rickandmorty

    źródło: img1.looper.com

  •  

    Mam takie przemyślenie w temacie #pandemia. Wiem, że są dwa obozy, jeden wierzy w wirusa, a drugi uważa ten pierwszy za foliarzy.
    Co by nie myśleć, to co wam ludziom szkodzi założyć maseczkę na te 15 minut jak robicie zakupy? Tak wam się zabiera wolność?

    Zaraz ktoś powie że #covid19 nikogo nie zabiją, bo robią to inne choroby. No okej, może i tak jest, nie mnie oceniać, bo nie mam kompetencji, ale idąc dalej tym tokiem myślenia to ADIS też nikogo nie zabił, bo to tylko upośledzenie odporności. Poza tym nigdy nie wiesz czy nie masz jakieś ukrytej choroby czy wady.

    Druga sprawa w temacie maseczek to że noszenie nie chroni przed zarażeniem. No tak, jeśli nosisz maseczkę to cię nie ochroni, ale zmniejsza ryzyko że zarazisz innych.

    Jest jeszcze moja ulubiona teoria że zakładając maseczkę do sklepu niszczysz sobie płuca i ryzykujesz grzybicą tegoż właśnie narządu, ale to już pominę.

    #koronawirus
    pokaż całość

    •  

      @KornixPL: słuchałam ostatnio podcastu psychologa który odpowiadał na to pytanie:

      Po pierwsze ludzie uodparniają się na stres i zagrożenia i szybko się adaptują. Na pocztąku covid był nieznany i nie było wiadomo jak groźny jest więc sporo ludzi nosiło maski ze strachu. Teraz minęło kilka miesięcy i ludzie się przyzwyczaili. Uważają, że skoro sami nie zachorowali ani nikt z ich bliskich to jednak ten wirus nie jest dla nich groźny i nie mają wyobraźni żeby zrozumieć ogólny mechanizm.

      Kolejny powód to właśnie brak edukacji, sporo ludzi nie rozumie tak do końca jak działają wirusy i bakterie, żyjemy w czasach gdzie wiele chorób już jest niespotykanych stąd nikt sobie tym tematem za bardzo głowy nie zawraca, ludzie są przyzwyczajeni, że wiele chorób da się wyleczyć w tydzień i nie chcą przyjąć do wiadomości, że to może już nie być normą.

      Kolejna sprawa to czysty egoizm. Lekarze są zgodni, że maseczki pomagają, a nie szkodzą, sami w nich operują godzinami i nikt grzybicy płuc nie dostaje. Ale jasne, czasami jest w nich duszno, okulary parują, własny oddech wali bo się zębów nie umyło, lub make up się psuje, więc pewne jednostki uznają to za większą niewygodę niż jakiś tam niewidzialny wirus.

      Kolejny powód to skłonność ludzi do buntu. Ludzie mają naturalną skłonność do buntowania się i naginania zasad, niektórym wydaje się, że są fajni bo nie noszą maseczki lub jeżdżą za szybko itp. zapominają, że sobie sami mogą tym zaszkodzić. To takie zachowanie "na złość mamie odmrożę sobie uszy".

      Ogólnie maseczki mają według psychologów działanie terapeutyczne dla innych. Ludzie czują się bardziej komfortowo jeśli inni noszą maseczki w miejscach publicznych i zakładanie ich jest przejawem altruizmu i społecznej odpowiedzialności. Dlatego politycy, dziennikarze, policjanci itp. powinni je nosić cały czas i dawać dobry przykład. Powinno to być normalne gdy się jest przeziębionym (i w wielu krajach jest od dawna), ale w obecnej sytuacji kiedy nie wiadomo czy jesteś nosicielem czy nie też miło by było je zakładać.

      Ogólnie ludzie mają tendencję do robienia tego co robi większość lub autorytety nawet jeśli nie do końca to rozumieją. Jak wejdziesz do autobusu gdzie wszyscy mają maseczki oprócz ciebie to ci głupio trochę i vice versa.

      Dlatego myślę, że najbardziej w obecnej sytuacji winni są politycy. Pokazują publicznie, że mają gdzieś zagrożenie, sami łamali zasady które narzucali innym, a ludzie to naśladują i traktują maseczki jak niepotrzebną upierdliwość.
      pokaż całość

    •  

      @KornixPL: https://youtu.be/JoKO2brL_IM
      Chyba koło 15-20 minuty się zaczyna temat maseczek, ogólnie tam jest to poruszane w kontekście Ameryki, ale u nas to wygląda bardzo podobnie. Jeszcze wydaje mi się, że gdzieś on o tym pisał, ale to mogło być w komentarzach pod innym filmem.

      Ogólnie gość ma świetne podcasty, często porusza bardzo ciekawe tematy, napisał też sporo prac dotyczących męskości i problemów mężczyzn, często mówi o związkach, przydałoby się niektórym wykopkom go posłuchać ;) pokaż całość

    • więcej komentarzy (36)

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    10 dni temu zostałem zdradzony i... czuję się naprawdę dobrze :) A było tak. Od 6 lat w związku z różowym. Od 5 mieszkamy razem. Oboje lvl 34. Różnica oczywiście w życiu zawodowym. Ja jestem zawodowym tłumaczem dwóch języków skandynawskich, a różowy robi oszałamiającą karierę na recepcji (ale jak sama podkreśla: w prestiżowym biurowcu!!!). W efekcie rok temu kupiłem mieszkanie. rodzice dołożyli mi 30% resztę zarobiłem sam. Finansowo układa mi się dobrze. Tylko... No właśnie. W związku z moją pracą 2 razy w miesiącu muszę wyjeżdżać do Norwegii i Finlandii. Krótkie wyjazdy po 2-3 dni. Różowej się to nie podobało. Co więcej, naciskała na ślub i wesele. Rok temu się zaręczyliśmy. W tym roku miałem pretekst, żeby nie robić (kowit), ale na przyszły rok mieliśmy się ogarnąć. Nie bardzo chciałem. Chciałem założyć rodzinę, ale bez ślubu.

    A teraz zdrada i parę faktów. Jestem przeciętny z wyglądu i zapewne w łóżku. Ale moje ex-loszysko, też nie jest modelką ani dżenną dżejmson. Pod koniec czerwca pojechałem służbowo do Wrocławia na 2 dni. Pobyt jednak mi skrócili i następnego dnia wróciłem do domu. Celowo nie dzwoniłem, nie zapowiadałem, chciałem niespodziankę zrobić. Zostałem laskę z innym facetem. Co prawda nie w łóżku, ale oboje w bieliźnie :) Nawet się nie zdenerwowałem, tylko poprosiłem, aby się ubrali, a ja zaczekam w kuchni. Facet się szybciutko (nie trwało to nawet 5 min.) ubrał i szybko zwinął, szacun! Różowy zaczął mi coś gadać itp. ale nie słuchając jej specjalnie, powiedziałem, żeby spakowała swoje rzeczy, a ja będę na tyle miły, że jej od razu przewiozę do rodziców (80 km dalej). Gadała dalej, ale uciąłem krótko, że na razie się wyprowadza, a ja przemyślę temat.

    Z tym przemyśleniem, to była gra, żeby się jej pozbyć szybko i bezproblemowo, bo wiedziałem już, że to transport w jedną stronę. Spakowała się to płacząc, to gadając i przeklinając, zabrałem klucze, zniosłem wszystko do samochodu i ruszyliśmy. Przejechaliśmy bez słowa całą drogę. Pod mieszkaniem rodziców wypakowałem wszystko, zaczekałem aż jej ojciec zejdzie i pojechałem.

    Oczywiście byłem w szoku, oczywiście zabolało mnie, oczywiście byłem wściekły. Ale spojrzałem na sytuację z innej strony: nie mamy ślubu, dzieci, żadnych zobowiązań. Była w moim życiu, nie ma jej, nie muszę się martwić o jakieś sprawy formalne. W czasie związku z nią bardzo rozwinąłem się zawodowo i społecznie. Po jednym dniu na #tinder 16 par. Oczywiście nie żadne modelki, ale loszyska między 4/10 a 6/10. Na jednonocne pocieszycielki wystarczy. A teraz nauczony tamtym doświadzeniem poszukam sobie porządnej kobiety. W każdym razie wiem, o ślubie mowy nie będzie. Rodzina tak, ślub nie. Życzę każdemu zdradzonemu i po długim związku takiego samopoczucia, po oochłonięciu, jak moje.

    Trzymajcie się mirasy!

    PS Raz jeszcze dziękuję koledze, za szybkie zwinięcie się z mojego mieszkania i w sumie za podryw mojej ex-różowej. Wyświadczyłeś mi chłopie dużą przysługę, nie wiem kim jesteś i jak masz na imię, ale chętnie zaprosiłbym cię na browca i na klubowe balety (bo nie wierzę, że to było dla Ciebie coś więcej niż chwilo rozrywka ;) ). Pozdro stary.

    pokaż spoiler #p0lka #zwiazki #zdrada #logikarozowychpaskow #przegryw #wygryw


    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5f29175b65ae7239fe3d4236
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: LeVentLeCri
    Przekaż darowiznę
    [====================....................] 49% (115zł/235zł)
    Uzbieraliśmy już na 2 lat działania AMW!
    pokaż całość

  •  

    Koleżanka dzisiaj zapytała, czy mi się nie nudzi tak bez faceta xD
    Naprawdę niektóre dziewczyny nie potrafią sobie znaleźć czegokolwiek do roboty, tylko interesują się ciągłym siedzeniem z misiaczkiem?
    #heheszki #gownowpis #zwiazki

    •  

      @Norepinefryna_: ludzie mają różne typy osobowości, są tacy co lubią spędzać czas samotnie, są tacy którzy ciągle chcą spotykać się ze znajomymi, a są tacy po środku którzy najlepiej czują się ze swoją drugą połówką. Śmieszne jak ludzie nie potrafią zrozumieć, że inni mogą mieć inne priorytety. Prawie wszystkie aktywności można robić samemu, ale często jest po prostu fajniej z drugą osobą.

      Sama jestem typem samotnika który nigdy się nie nudzi, ale muszę przyznać, że wiele aktywności jest po prostu fajnieszych z bliską osobą. Jasne można grać samej (i często to robię) ale z niebieskim przynajmniej się możemy powygłupiać i gra przeciwko sobie jest bardziej emocjonująca. Wyjść na rolki, basen, czy siłkę też jest fajniej razem, bo można sobie pogadać, asekurować się nawzajem, czy ćwiczyć naprzemian, plus nikt mnie nie zaczepia. Gotować razem też jest szybciej/fajniej, bo niebieski powałkuje, pokroi, czy podzwiga kamień do pizzy który jest za ciężki dla mnie, a przy okazji zawsze sobie żartujemy.

      Oczywiście są osoby totalnie nudne, które potrzebują drugiej połówki by im układała plan dnia bo inaczej gniją przed tv czy kompem, ale są też osoby które mają na tyle fajnych partnerów, że czas z nimi jest po prostu lepszy i ma się ochotę robić różne nowe rzeczy których samemu/samej się trochę nie chce.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (16)

  •  

    Nigdy nie ufaj kobiecie bo bez makijażu może wyglądać jak trap część 726258 #makijaz #uroda #oszukujo

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: IMG_1706.JPG

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Ja już nie mogę... W poniedziałek przyjachała do mnie i do żony moja matka, która obraziła się na naszą córkę 6 lat że ta nie chciała się przytulić i dac się pocałować na przywitanie. Moja matka obrażona, moja żona była zła na mnie, że przy mojej matce nie wziąłem jej stony a wczoraj usłyszałem od mojej córki, że ona tej babci nie lubi bo jest dziwna... Piękny początek urlopu...

    Moja matka mieszka na drugim końcu Polski i widzimy się rzadko i córka no nie za bardzo jest do niej po prostu przyzwyczajona że tak powiem no i żona tez nie za bardzo ma kontakt z moją matką. Zaprosilismy ją żeby przyjechała do nas na małe wakacje. Co do naszej córki, to córka nie jest typem dziecka, które lubi się przytulać itp. O ile była mniejsza to jeszcze jako tako ale im była starsza tym większą niechęć miała do przytulania i jakiś buziaczków, i to nie tylko do jakiś cioć i wujków ale też i do nas. Może od czasu do czasu jakiś przytulasek, trochę częsciej do żony, ale to wszystko. No cóż, ten typ tak ma i nic się na to nie poradzi.
    Moja matka jest starej daty i nie wszytsko rozumie. Jak przyjechała to od razu chciała zobaczyć swoją wnuczkę a wnuczka ewidentnie babcię olała bo padło tylko "cześć babciu" i to jeszcze dzięki żonie bo powiedziała do córki żeby się pzywitała z babcią.
    Moja matka od razu ramiona szeroko i chciałą objąć córkę, córka od razu stanęła za żoną i powiedziała "ja nie chcę się przytulać" i moja matka od razu "no ale jak to nie chcesz się do babci przytulić?, nie chcesz babci dać buziaka?, babcia się stęskniła za tobą, babcia przywiozła ci prezent" - wtem do akcji wkroczyła moja żona i oznajmiła, że cóka nie lubi się przytulać i skoro nie chce tego robić to prosi moją matkę żeby na to nie nalegała.
    Moja matka znowi zaczęła gadać do córki "ale jak to nie chcesz się przytulić do babci?" itp. Nie powiem, zrobiło mi sie po prostu żal mojej matki bo tak rzadko widzi wnuczkę a tu jak już dochodzi do spotkania to córka nie chce się nawet przytulić, więc powiedziałem do córki, że moze tylko przytulenie bez całusków na co córka powiedziała nie, więc wyciągnąłem do niej rękę i mówie, ze może zrobi wyjątek dla babci a córka przyknęła nie! i lekko uderzyła mnie w dłoń... Na co od razu moja żona powiedziała, ze dlaczego ją zmuszam skoro dobrze wiem, że córka nie lubi się przytulać. Odpuściałem bo już wtedy atmosfera była dość napięta. Córka zabrała prezent i poszła do swojego pokoju.

    Nie minęła godzina i moja matka chce ze mną rozmawiać... Miała do mnie pretensje i zaczeła dosłownie naskakiwać na mnie, ze my dziecko wychowujemy na jakiegoś dzikusa, dosłownie tak powiedziała. I że wegług niej to chyba moja żona nastawiła córkę przeciwko niej bo kiedyś nasza córka zachowywała się wobec niej zupełnie inaczej. Nie pomogły tłumaczenia, że ona widzi wnuczkę bardzo rzadko i córka już od jakiegos czasu nie lubi być przytulaną. Nie, według mojej matki coś jest nie tak z rozwojem naszego dziecka i powinniśmy coś z tym zrobić.
    Następnie żona powiedziała mi, że ma do mnie lekki żal, że nie poparłem ją kiedy powiedziała mojej matce że córka nie lubi się przytulać a ta dalej nalegała na przytulenie córki a ja zamiast wziąć stronę żony i przede wszytskim córki to nacisłem na córkę żeby jednak przytuliła się z babcią. A wczoraj od córki to usłyszałem, ze ona tej babci nie lubi bo jest dziwna.

    W ogóle to teraz jest dziwna atmosfera bo moja matka siedzi prawie cały czas w swoim pokoju i dzisiaj już zdążyła mnie poinformować, ze ona zmierza w piątek wrócić do domu. Żona co prawda odzywa się do niej, ale moja matka odpowiada jakimiś tam pół słówkami. Normalnie oszaleć można. Chciałem żeby to był fajny czas a wyszło tak, ze panuje jakaś dziwnie napięta i grobowa atmosfera.

    #logikarozowychpaskow #rozowepaski #niebieskiepaski #zalesie #anonimowemirkowyznania

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5f21753d7b115fe4bd875e4f
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: LeVentLeCri
    Roczny koszt utrzymania Anonimowych Mirko Wyznań wynosi 235zł. Wesprzyj projekt
    [====================....................] 49% (115zł/235zł)
    Uzbieraliśmy już na 2 lat działania AMW!
    pokaż całość

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: Twoja żona ma rację. Dzieci czasami mają ochotę na przytulanie i czułości, a czasami nie i trzeba to uszanować. Poza tym co innego buziak "w powietrze", czy przytulak a co innego mokre nieprzyjemne buziaki od babci, wujka czy ciotki, które są niehigieniczne i dziecko może się zarazić np. opryszczką. Bleee.

      Po pierwsze pochwal córkę i powiedz jej, że nigdy nie musi nikogo całować ani przytulać jak nie ma ochoty. Poza tym zasady dobrego wychowania mówią o tym, że pierwsza wita się osoba która przychodzi w odwiedziny, więc to Twoja mama powinna była powiedzieć pierwsza "dzień dobry". Ale za prezent mała powinna podziękować. Jednocześnie dawanie prezentu komuś nie znaczy, że ta osoba od razu jest nam winna czułości, więc też babcia nie powinna tego oczekiwać i się obrażać.

      Po drugie Twoja żona miała racje, namawianie dzieci do przytulania i całowania stawia je w niezręcznej sytuacji i powinieneś zgodzić się z żoną, bo jako ojciec też jesteś odpowiedzialny za komfort swojego dziecka.

      Po trzecie porozmawiaj z matką, bo ona tu robi największy problem swoim fochem. Wiadomo, że jako babcia pewnie sobie wyobrażała, że stęskniona wnuczka rzuci się jej na szyję, więc wyjaśnij jej, że musi wykazać trochę wyrozumiałości i uszanować wolę i charakter Twojej córki. Bycie niemiłą dla Twojej żony na pewno nie pomoże jej w kontaktach z wnuczką. Najlepiej zorganizuj jakieś wspólne aktywności: idźcie całą rodziną do zoo, upieczcie i udekorujcie razem ciasteczka, idźcie na piknik lub wycieczkę. Jeden wspólnie udany dzień może bardzo poprawić relacje, tylko musisz tak tym pokierować, żeby dziewczyny miały o czym rozmawiać. Powiedz córce, że babcia zna super przepisy i mogą je razem spisać bądź zilustrować, albo, że babcia może jej pokazać jak się robi na drutach (nie wiem czym się interesuje Twoja mama, więc strzelam). Musisz znaleźć coś co sprawi, że będą chciały razem spędzać czas.

      I ostatnia ważna rzecz, za relacje dzieci z dorosłymi odpowiadają dorośli! Dzieci się same nie pchały na ten świat, więc to po stronie dorosłych leży obowiązek budowania relacji. Jeśli babcia nie ma dobrego kontaktu z wnuczką to jest to jej wina, a nie dziecka (ewentualnie Twoja, jeśli do tego kontaktu nie zachęcasz). W dzisiejszych czasach można dzwonić, pisać, używać darmowych apek. Jeśli babcia nie jest technologicznie ogarnięta możecie jej kupić prosty tablet do video-rozmów z wnuczką, a nawet pisać tradycyjne listy. Przy okazji mała poćwiczy pisanie i czytanie i następnym razem nie będzie się bać babci.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (81)

  •  

    Takie naklejki i od razu wiadomo że ćwierćmózg za kierownicą XDDD
    #motoryzacja #bekazpodludzi

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: received_981645308936169.jpeg

...to tylko najnowsze aktywności użytkownika nika_blue

Zobacz wszystkie dodane znaleziska, komentarze i wpisy korzystając z menu powyżej.