•  

    Katar, Kafala i współczesne niewolnictwo na Bliskim Wschodzie

    Od kilku tygodni jesteśmy zalewani informacjami na temat tragicznych warunków, w jakich żyją pracownicy z Azji, którzy budowali stadiony na Mistrzostwa Świata w Katarze. Warunki pracy, jakie panują w Katarze nie są jednak unikatem. W podobny sposób traktowani są np. pracownicy z biednych krajów Azji w Arabii Saudyjskiej, Kuwejcie, czy Libanie. Emigranci z Filipin czy Indii przyjeżdżają do krajów arabskich w poszukiwaniu lepszego życia i szybkiego zarobku. Często jednak padają ofiarami tzw. systemu kafali, który stanowi współczesną odmianę niewolnictwa.

    Tekst wrzucony także na wykopalisko

    System kafali. Dobre złego początki

    Słowo „kafala” w języku arabskim oznacza „opiekować się”. Pojęcie „kafali” pojawiło się już w Koranie, gdzie miało jak najbardziej szlachetny cel. „Kafala” odnosiła się bowiem do instytucji adopcji dzieci. W XX w. pojęcie to nabrało jednak nowego znaczenia.

    W latach 50. XX w. kraje Zatoki Perskiej – dzięki dochodom czerpanym z eksportu ropy naftowej – zaczęły bogacić się w zawrotnym tempie. Towarzyszyła temu szybka rozbudowa arabskich gospodarek oraz wzrost zapotrzebowania na siłę roboczą, które postanowiono zaspokoić sprowadzając tysiące emigrantów zarobkowych z biedniejszych krajów. Aby zapanować nad falą migracji postanowiono stosować wobec przyjezdnych zasady podobne do tych odnoszących się do kafali. W ten sposób powstał tzw. „system kafali”.

    Pracownik czy niewolnik?

    Zgodnie z systemem kafali, każdy zagraniczny pracownik który przyjeżdża do kraju musi mieć swojego opiekuna (tzw. kafila). W praktyce opiekunem jest pracodawca, u którego dany emigrant ma pracować. Dzięki takiej specyficznej „konstrukcji” pracodawca nabywa ogromną kontrolę nad swoim pracownikiem. Bez zgody pracodawcy, emigrant nie może ani wjechać do kraju, ani go opuścić. Potrzebuje także zgody swojego pracodawcy na zmianę miejsca pracy. W skrajnych przypadkach, zgoda pracodawcy potrzebna jest nawet w celu założenia konta bankowego, czy wyrobienia prawa jazdy.

    Do pracowników zatrudnionych w ramach „systemu kafali” najczęściej nie odnoszą się nawet przepisy prawa pracy. Dzięki temu pensje pracowników zagranicznych mogą być niższe niż – obowiązująca w danym kraju – płaca minimalna. Mało tego, w większość krajów gdzie występuje kafala, podlega ona kontroli nie ministerstwa pracy, lecz ministerstwa spraw wewnętrznych.

    Zagraniczni pracownicy de facto zostają pozbawieni podmiotowości i traktowani są niemal jak „rzecz” należąca do ich pracodawcy. W ten sposób system kafali można rozpatrywać jako współczesną formę niewolnictwa.

    Od Bejrutu po Muskat

    System kafali wykształcił się we wszystkich krajach Rady Współpracy Zatoki Perskiej, tj. Arabii Saudyjskiej, Zjednoczonych Emiratach Arabskich, Omanie, Bahrajnie, Katarze i Kuwejcie. Co ciekawe z takim systemem można spotkać się także poza Zatoką Perską, w dużo biedniejszych krajach, tj. w Libanie i Jordanii. W poszczególnych krajach system kafali różni się od siebie, jednak w każdym z nich wykorzystywany jest do ograniczania praw zagranicznych pracowników i ich wyzysku.

    Pracodawcy są świadomi swojej silnej pozycji wobec pracowników i bezwzględnie to wykorzystują. Przypadki bicia zagranicznych pracowników, psychicznego znęcania się nad nimi czy wykorzystywania seksualnego nie należą wcale do rzadkości. Pracownicy mają ogromny problem z wyrwaniem się z „żelaznego uścisku” swoich pracodawców. Niektórzy są tak zdesperowani swoją sytuacją, że – nie widząc szans na odzyskanie wolności – popełniają samobójstwo. Niestety nie są to odosobnione przypadki. Według szacunków, w ciągu ostatnich 10 lat, samobójstwa odpowiadały aż za 10% wszystkich zgonów wśród zagranicznych pracowników na terenie Rady Współpracy Zatoki Perskiej.

    Zarobkowi emigranci a kwestia demografii

    Oparcie rynku pracy o system kafali doprowadziło do absurdalnych sytuacji demograficznych, w których emigranci zarobkowi stanowią nawet blisko 90% mieszkańców niektórych arabskich krajów.

    I tak przykładowo w Katarze tylko ok. 10% mieszkańców kraju (ok. 300.000 osób) posiada katarskie obywatelstwo. Pozostałe 90% to zagraniczni pracownicy (2,7 mln osób), głównie z Indii (ok. 700.000), Bangladeszu (ok. 400.000) czy Nepalu (też ok. 400.000 osób). Podobnie sytuacja wygląda w innych krajach Zatoki Perskiej.

    Ok. 85% populacji Zjednoczonych Emiratów Arabskich stanowią zagraniczni pracownicy. W Kuwejcie jest to ok. 70%, w Bahrajnie 55%, w Omanie 40%, a w Arabii Saudyjskiej 30%.

    Szacuje się, że na terenie Zatoki Perskiej – w ramach systemu kafali – pracuje ok. 26 mln emigrantów zarobkowych. Oczywiście nie wszyscy z nich spotykają się ze złym traktowaniem, ale jednak statystyki są bezwzględne – większość zagranicznych pracowników dotyka taka, czy inna formą dyskryminacji.

    Ku lepszemu?

    W ostatnich latach kraje arabskie, w których obowiązuje system kafali, znalazły się pod ogniem krytyki ze strony zachodnich organizacji walczących o prawa człowieka. Krytyka wzmogła się zwłaszcza po 2010 r., gdy Katar został wybrany gospodarzem piłkarskich Mistrzostw Świata w 2022 r., a zachodnia prasa zaczęła bliżej przyglądać się małemu, lecz bajecznie bogatemu, Emiratowi.

    Ta wzmożona krytyka zmusiła Arabów do reform. W 2016 r., a następnie w 2020 r. Katar przeprowadził 2 reformy prawa pracy, które – teoretycznie – rozmontowywały system kafali, znosząc obowiązek uzyskiwania zgody pracodawcy na zmianę zatrudnienia czy opuszczenie kraju. W 2021 r. podobne reformy wprowadziła Arabia Saudyjska.

    Jak zwracają jednak uwagę organizacje chroniące prawa człowieka, reformy systemu kafali są często tylko „teoretyczne”. Uchwalenie prawa a jego egzekwowanie to dwie różne kwestie. Niestety na własnej skórze przekonują się o tym zagraniczni pracownicy, którzy – mimo reform – nadal mają ogromne problemy z egzekwowaniem swoich praw i uzyskiwaniem pomocy od państwa w sytuacji, gdy ich pracodawca łamie prawo.

    Dwie strony medalu

    Wielu pracowników przyjeżdżających do krajów Rady Współpracy Zatoki Perskiej, Jordanii czy Libanu, zdaje sobie sprawę z tego że mogą zostać de facto niewolnikami. Brak perspektyw w Ojczyźnie oraz możliwość szybkiego zarobku zachęca jednak wiele osób do emigracji i spróbowania swojego szczęścia w krajach arabskich.

    Mówimy natomiast o bardzo dużych pieniądzach. Szacuje się, że w skali roku, emigranci z biednych krajów Azji, którzy pracują nad Zatoką Perską, przesyłają do swoich rodzin łącznie ok. 120 mld dolarów.

    Arabizacja rynku pracy

    Reformy dotyczące systemu kafali nie zawsze są podyktowane wyłącznie presją ze strony Zachodu czy względami humanitarnymi. W rozmontowywaniu systemu kafali chodzi także o obawy arabskich monarchów co do gospodarczej przyszłości ich krajów.

    Arabowie obawiają się, że odchodzenie od paliw kopalnych na rzecz zielonej energii czy też wyczerpanie złóż ropy naftowej doprowadzi arabskie kraje do całkowitego upadku. Dlatego już teraz Arabowie podejmują prewencyjne działania mające na celu utworzenie nowoczesnych i silnych gospodarek. Jedną z podstawowych reform, która ma temu służyć, jest uniezależnienie rynku pracy od emigrantów i aktywizacja zawodowa arabskich społeczeństw.

    Dobrym przykładem jest tutaj Arabia Saudyjska, która w ramach programu Saudi Vision 2030 (określającego strategiczny kierunek rozwoju Królestwa), postawiła sobie za jeden z podstawowych celów tzw. „saudyzację” rynku pracy. Chodzi o zmniejszenie uzależnienia saudyjskiej gospodarki od emigrantów i aktywizację zawodową samych Saudyjczyków.

    Ciekawych wniosków może dostarczyć także analiza powodów, które legły u podstaw zniesienia zakazu prowadzenia samochodów przez saudyjskie kobiety. Zanim zniesiono ten zakaz w 2018 r., aż blisko 90% saudyjskich gospodarstw domowych posiadało własnego kierowcę. Najczęściej był to właśnie emigrant, który zajmował się tylko i wyłączenie wożeniem saudyjskich kobiet. Szacuje się, że przed 2018 r. w Arabii Saudyjskiej takich „szoferów” było aż 1 mln 300 tysięcy. Generowało to ogromne koszty dla gospodarki, które z łatwością zlikwidowano pozwalając w 2018 r. saudyjskim kobietom „usiąść za kółkiem”.

    Problem Kataru czy problem regionu?

    Ostatnia krytyka wobec Kataru za łamanie praw zagranicznych pracowników – którzy przygotowywali infrastrukturę pod piłkarskie Mistrzostwa Świata – jest jak najbardziej zasadna. Krytykując władze Kataru nie możemy jednak zapominać o szerszym wymiarze całej sprawy i nieludzkim systemie kafali jako takim. U podstaw naruszeń praw człowieka nie leży bowiem jakieś unikalne katarskie prawo czy katarska mentalność, lecz system kafali, który stosowany jest we wszystkich krajach Rady Współpracy Zatoki Perskiej, a także Libanie i Jordanii.

    Kafala to niewolniczy system, który wykorzystywany jest przez bogate arabskie monarchie Zatoki Perskiej do wyzyskiwania pracowników z biednych azjatyckich krajów. Podejmowane w ostatnich latach reformy tego systemu, to nadal za mało – zwłaszcza że część nowych przepisów pozostaje w praktyce „martwa”. Paradoksalnie może okazać się, że do ostatecznego rozmontowywania systemu kafali doprowadzają nie względy humanitarne, lecz – wspomniane już – obawy o przyszłość gospodarczą krajów arabskich i próba uniezależniania się Arabów od zagranicznych pracowników.

    _______________

    Info wrzucam na:
    - stronę Facebook Puls Lewantu
    - Twittera
    - stronę internetową
    - #lagunacontent

    _______________

    UWAGA, WAŻNE:Jeśli ktoś chce być wołany do przyszłych wpisów to musisz zaplusować wpis pod tym linkiem. Wypisać się z wołania można cofając plusa pod zalinkowanym wpisem.
    _______________

    Jeśli ktoś docenia moją pracę i chciałby postawić mi wirtualną kawę, to może to zrobić pod tym linkiem. Przypominam też, że mam też Patronite - dla Patronów przygotowuję cotygodniowe przeglądy prasy, sesje Q&A, wczesny dostęp do artykułów i inne fajne rzeczy. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    #bliskiwschod #katar #geopolityka #lagunacontent #swiat
    pokaż całość

    źródło: cdn2.opendemocracy.net

  •  

    Siemanko tramwajowe świry (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)

    Dziś dostąpiłem zaszczytu i dostałem szkolenie na najnowszy wóz tramwajowy w #mpkkrakow a mianowicie Stadler Tango 2 Lajkonik :D wóz z tego roku, w tym miesiącu dopiero pierwszy raz jeździł liniowo na linii 9. Na mojej zajezdni jeszcze nie ma wozów z pozwoleniem na ruch, więc szkolenie miałem na hucie. Przyjemnie jeździ się bez ludzi, zobaczymy jak będzie za niedługo z pasażerami... Oby git :D

    Miłego wieczorku ❤️

    pokaż spoiler #pokazmorde #komunikacjamiejska #krakow
    pokaż całość

    źródło: ei_1669749816823.jpg

  •  

    Hej Mirasy.

    Mam problem z sąsiadką (level 53), kupiłem rok temu mieszkanie nad nią, blok z wielkiej płyty, spółdzielnia mieszkaniowa.

    Sąsiadka regularnie napierdala w kaloryfer i rury w pionie, gdy uważa że jestem z narzeczoną za głośno. Co to znaczy za głośno? A już tłumaczę:

    - ekspres do kawy, gdy mieli kawę
    - zmywarka na koniec cyklu zbyt głośno pika
    - pralka włączona o 18 to już zdecydowanie za późno
    - ja (73kg żywej masy) chodzę zbyt głośno po mieszkaniu

    Pewnie pomyślicie, liche ściany, to słychać. Otóż w tym bloku prawie niczego nie słychać - no chyba że w łazience, wtedy owszem, jak to w każdym bloku z wielkiej płyty. Dodatkowo, mam podwójne drzwi, oraz dwie warstwy podłogi (płytki + panele 12mm na grubym podkładzie w celu wyrównania krzywej podłogi).

    Rozmawiałem wielokrotnie w bardzo miły sposób, niestety nic nie pomaga. Jak odrzucam jej argumenty, to po prostu zaczyna kłamać jakoby słyszała że za głośno puszczam muzykę (której akurat nigdy nie puszczam, jak już to oglądamy filmy xD - w całkowicie normalnej głośności na głośnikach wbudowanych w TV)

    Dodam również, że ja sąsiadkę słyszę w łazience. Codziennie wyzywa męża, więc nawet mam pozapisywane cytaty na jej coraz to nowsze obelgi.

    Zgłosiłem sprawę do spółdzielni, zadzwonili ją upomnieć że nie wolno stukać. Co mogę jeszcze zrobić?

    #mieszkanie #sasiedzi
    pokaż całość

    •  

      @Abiz: przerąbane, niestety ciężko jest wyciszyć mieszkanie. Sąsiadka nie brzmi na zbyt miłą, ale faktycznie może wszystko słyszeć. Przykładowo mój brat jest lżejszy od ciebie, ale chodzi na piętach i jak idzie to tupie jak słoń, on tego nie słyszy, ale nie raz mnie obudził w nocy za dzieciaka, więc gdyby ktoś mi tak łaził po suficie to też by pewnie wkurzało. Skoro ona nie słyszy różowej tylko ciebie to może faktycznie tak łazisz? Tutaj może pomóc zmiana chodu (najpierw stawiasz przód stopy a poem piętę, wtedy nic nie słychać), grube dywany, bądź grube puchate kapcie. Jeśli pralka i suszarka się telepią jak oszalałe i robią hałas to mogą być źle wyważone, są też gumowe podkładki pod te urządzenia które powinny sporo wyciszyć. Pikanie zmywarki czy mikrofali można wyłączyć (np. jak masz małe dziecko to wyłączasz, żeby się nie obudziło), a nowsze modele powinny mieć opcje ściszania tych dźwięków.

      Są ludzie którym nie przegadasz, ale żyjąc w bloku lepiej spróbować się jakoś dogadać, no chyba, że się zaraz stamtąd wyprowadzicie. Propozycje Mirków z garnkiem i puszczaniem metalu na cały regulator raczej tylko wzmoże walenie, a ty też będziesz musiał słuchać tego garnka. A ile mieszkań jest w pionie? Przecież to walenie wszyscy słyszą? Jak się nie uda dogadać (umówić, że ty wyciszysz co się da a ona przestaje walić) to wal też. Ona wali, ty odwalasz w tym samym rytmie i tak w kółko, aż jej się znudzi. Na jednego mojego sąsiada kiedyś podziałało xD
      pokaż całość

      +: verres
    • więcej komentarzy (81)

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    #zalesie #budownictwo #logikarozowychpaskow #zwiazki

    Chyba się rozwodzę bo w sobotę powiedziałem mojej żonie za dużo.
    Zwyzywałem ją od idiotek i debili.
    Mamy 2 dzieci.

    Budowaliśmy dom - kto budował dom z kobietą to się w cyrku nie śmieje, i samo stwierdzenie jak słyszę od kobiety "budujemy" dom no ale mniejsza nie będę się rozpisywał o co chodzi.
    Mieliśmy 600 tys swoich pieniędzy (siedzieliśmy kilka lat za granicą) i 300 tys kredytu - moja żona nie pracuje, zajmuje się dziećmi.
    W październiku odebraliśmy dom i zamieszkaliśmy w nim, wszystkie urlopy, święta na budowie, po robocie na budowie, żeby zaoszczędzić. Złotówkę oglądałem 3 razy zanim ją wydałem na coś.
    Moja żona podczas budowy nie interesowała się niczym, oprócz wybraniem paneli czy baterii, czy wanny ale więcej z tym problemów niż pomocy.

    No i moja żona mnie poprosiła, w czy bym nie mógł wziąć dzieci w sobotę bo ona by chciała sobie w końcu odpocząć i mieć cały dzień dla siebie.
    No okej, ja nie muszę odpoczywać bo przecież pracowanie po 12h dziennie + potem na budowie + załatwianie wszystkiego nie jest tak męczące jak zajmowanie się 3 letnim i rocznym dzieckiem - OKEJ ROZUMIEM.

    No i wracamy w niedziele do domu rano, a dom to jedna wielka jebana ruina.

    Moja żona brała kąpiel w swojej super wolno stojącej wannie, o której było tyle kłótni, bo nie dość że to gówno kosztowało 3500 zł to jeszcze nie ma odpływu tego przelewowego.

    "Ta po co odpływ przelewowy, kiedy ci się woda przelała w wannie"..

    No i moja żona stwierdziła, że będzie siedziała w wannie i oglądała seriale.

    I zasnęła a woda się cały czas lała, i chyba musiała spać z 3 godziny i woda się lać tyle samo bo kompletnie cały dom zalany.
    Cała podłoga w domu do wyjebania, listwy, no wszystko.

    Serio byłem w takich nerwach, że myślałem że jej przypierdolę.
    Człowiek się spinał, żeby zostało tak z 80 tys poduszki finansowej do tego kredytu a tu kurwa mieszkamy miesiąc i trzeba będzie robić remont który pewnie będzie kosztował z 50 tysięcy.

    Spakowałem się, zabrałem dzieci i pojechałem do rodziców. Powiedziałem że mam to w dupie i wrócę dopiero jak to wszystko naprawi, mnie to nie interesuje a jak popłyniesz z pieniędzmi to miej na uwadze, że albo nas zlicytują albo będziemy jeść tynk ze ściany mam to w dupie.

    ---
    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #6385b5a44bf3873cacece72e
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: jonik
    Wesprzyj projekt
    pokaż całość

  •  

    Tylko 30-50% populacji ma dialog wewnętrzny, reszta to NPC

    https://9gag.com/gag/aOxBdAv

    #ciekawostki #gry #9gag

    źródło: img-9gag-fun.9cache.com

    •  

      @KEjAf: bardzo ciekawa wypowiedź. Właśnie to o czym mówi na końcu mnie bardzo intryguje, że ludzie mogą mieć problem z dogadaniem się, bo mają inny "framework", ale nikt się nad tym prawie nigdy nie zastanawia. Ja też byłam w szoku jak pierwszy raz przeczyłam o tym, że niektórzy ludzie nie widzą obrazów w myślach albo nie słyszą głosów i pewnie większość ludzi tak ma, że z góry zakłada, że inni myślą tak jak oni.

      W sumie jedyna sytuacja z życia codziennego gdzie ktoś wziął to pod uwagę jaka mi się przypomina to lekcja matematyki w lo. Ja z matematyki zawsze byłam raczej lewa, ale nie dlatego, że miałam problem ze zrozumieniem czegoś, tylko dlatego, że robiłam głupie błędy typu myślę 6 a piszę 9, albo wiem jaki jest wynik ale dam przecinek w złym miejscu itp. Ale mieliśmy lekcję z geometrii przestrzennej i nagle się okazało, że jestem najlepsza w klasie, a niektórzy w ogóle nie mogli zrozumieć o czym nauczycielka gada. No i ona wtedy powiedziała, że widocznie mam bardzo dobra wyobraźnię przestrzenną i umiem sobie to wszystko narysować w głowie, a niektórzy nie potrafią myśleć w 3D i nigdy tego "nie zobaczą". Wtedy mi się to wydawało super, że pierwszy raz dostałam komplement na matmie.

      Ale teraz to sama nie wiem, przecież to nie twoja wina/zasługa że twój mózg działa tak a nie inaczej. A może jednak twoja? Może można to jakoś rozwijać/ćwiczyć. Może rodzicie mają na to wpływ w zależności jak uczą dzieci? Skąd to się bierze, że jedni mają tak, a inni inaczej? Może to ma istotny wpływ na naukę i psychikę? Może od tego powinno się zaczynać jakąkolwiek diagnozę?

      Nie lubię takich tematów bo już mnie świeżbi żeby zacząć w tym grzebać, a nie mam teraz czasu na to, trzeba obiad ugotować xD
      pokaż całość

    •  

      @czworokot: oj to na pewno. Moją kuzynkę rodzice zapisali na takie specjalne zdjęcia ćwiczące pamięć jak miała kilka lat, tam się dzieci uczyły rożnych niekonwencjonalnych metod liczenia, szybkiego czytania i zapamietywania. Potem miała same 6 ze wszystkiego w szkole, wygrywała wszystkie konkursy i olimpiady, w tym międzynarodowe konkursy w zapamiętywaniu ciagu liczb. Oczywiście jest bardzo intelligentla, ale z tego co się tam nauczyła korzystała przez cała edukacje. No ale normalnie takich rzeczy w szkole nie uczą, bo po co. pokaż całość

    • więcej komentarzy (75)

  •  

    Ej czemu większość dziewczyn (przynajmniej te młodsze) w finale po tych strasznych makeupach wyglądają starzej (i gorzej) o 10-15 lat niż na nagraniach na gospodarstwach, przecież minęło co najwyżej kilka miesięcy ¯\(ツ)
    Dziewczyny, nie róbcie sobie tego.
    #rolnikszukazony

    •  

      @BaZyL4: ja też nie wiem, ale były już w rolnikach dziwne makijaże, np. Jesicka miała zawsze mega posklejane rzęsy i krzywo pomalowane kreski, wątpię żeby makijażysta coś takiego zrobił.

      Pewnie Manowska ma ekipę od włosów i make upu, ale jakoś nie widać po uczestnikach żeby ktoś ich malował czy czesał codziennie na gospodarstwie. No chyba, że to tacy geniusze, że potrafią zrobić taki naturalny look u rolników, tylko na nagraniu finału zapominają co i jak xD Poza tym nawet pan/pani od pudru przysnęła parę razy w czasie finału bo na rozmowie z Dahmerem prowadząca się świeciła jak księżyc i miała pory na nosie jak kratery. Oczywiście to nie jest przytyk w stronę Marty, bo to normalne pod lampami, tylko po prostu pokazuje, że makijażyści na planie są po prostu słabi. To nie jest wina dziewczyn, że tak wyglądały tylko ekipy. pokaż całość

    •  

      @jedna_odpowiedz: to jest niestety problem tego, że wielu makijażystów i fryzjerów nie umie robić tego za co biorą pieniądze, a jak jesteś młodą dziewczyną która pierwszy raz jest na czesaniu/malowaniu to też nie umiesz tego ocenić. Do tego jak za coś płacisz grubą kasę to trochę sobie wmawiasz, że jest super, no i szkoda ci zmyć tapetę za kilka stów.

      Ja tak miałam raz na ślubie koleżanki, chciała być miła i zaprosiła wszystkie druchny na czesanie i malowanie przed ślubem. O ile fryzjerka zrobiła super robotę, to makijażystka była beznadziejna i w ogóle nie umiała dobrać koloru podkładu ani pomadek do cery. Niestety ledwo się wyrobiła i nie było czasu przed wyjściem tego zmyć i robić od nowa. Do tego tak trochę glupio jak panna małoda sporo za to zaplaciła.

      Plus/minus był taki, że te makijaże zaczęły spływać już przy rosole, więc był pretekst żeby to zmyć w cholerę i się samej lekko pomalować. No ale na zdjęciach w kościele wszystkie wyglądamy jak trupy po solarium xD
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (11)

  •  

    To teraz na spokojnie. Jak oceniacie, co u Koziarza się zadziało?

    A. Miał zwidy
    B. Podsłuchiwał je w pokoju
    C. Szperał im w telefonach
    #rolnikszukazony

  •  

    Strasznie mnie śmieszy ale też trochę przeraża ten ostatni hejt na Elona Maska, a dokładnie sposób w jaki większość ludzi myśli. Elon napisał kilka wysrywów na Twitterze na temat Ukrainy i nagle okazało się, że SpaceX nie zrobił nic rewolucyjnego, Tesla jest beznadziejna a sam Elon jest kiepskim biznesmenem. Mam wrażenie, że większość ludzi potrafi myśleć tylko binarnie, albo ktoś jest geniuszem albo idiotą i nie ma opcji pośrednich. I to dotyczy nie tylko Elona. Nawet Wolski po tym jak napisał kilka wysrywów na Wykopie i odwalił akcję z podpisami nagle stał się beznadziejnym ekspertem choć przez ponad pół roku prawie każdy jego film lądował na głównej i wszystko było ok. Ludzie mogą być ekspertami w jednej dziedzinie, mogą osiągnać w czymś sukcesy a jednocześnie być beznadziejni w czymś innym - brzmi to jak truizm a jednak trzeba to przypominać. I niech pierwszy rzuci kamieniem ktoś, komu nigdy nie zdarzyło się mądrzyć się na jakiś temat o którym miał blade pojęcie.

    #elonmusk #przemyslenia
    pokaż całość

    •  

      @DooBeeDooBee: ja tam nie widzę hejtu tylko zasłużoną krytykę. Musk od lat miał świetny PR a jego wyznawcy nie dawali powiedzieć na niego złego słowa. Teraz powoli coraz więcej osób dostrzega, że to nie jest żaden geniusz, a zwykły koleś który miał szczęście, że rodzice mu zasponsorowali biznesy i dobrali dobrych pracowników.

      On już tak bardzo się otoczył murem yes-manów, że już raczej stracił kontakt z rzeczywistością. Przeginał pałę nie raz, ale zawsze jakoś mu to uchodzi płazem, teraz po prostu liczba ludzi którym spadły klapki z oczu się powiększyła. A on sama takie ego, że nie zdziwiłabym się, gdyby go kręciło, że codzienie są o nim newsy nie ważne czy dobre czy złe, więc dokłada do pieca. pokaż całość

    • więcej komentarzy (24)

  •  

    Pamiętam że jak zaczynałem prace w księgowości to zapytałem się firmy na jakiej podstawie sprzedają systemy informatyczne mimo że spółka zajmuje się budowlanką oraz nie kupiła żadnego systemu informatycznego. To zaraz przyleciała moja szefowa i kazała nie odpierdzielać tylko księgować to co mi dajo.
    A że poczułem się trochę poniżony przy pracownikach to zgłosiłem to do skarbówki.

    Po pół roku jak zaczeła się kontrola to właściciel tej spółki spierdzielił do swojego kraju. Ciekawe czemu xd ( ͡° ͜ʖ ͡°)( ͡° ͜ʖ ͡°)
    #ksiegowosc #pracbaza
    pokaż całość

    •  

      @Przegrywek123: może być łańcuszek, czyli kilka firm odlicza sobie ten sam vat za jakąś usługę/towar, a na końcu firma krzak która powinna ten vat zapłacić, nie płaci, a zanim skarbówka się pokapuje to firmy krzak już nie ma.

      Lewe faktury często są też wykorzystywane do wyciągania kasy z różnych dofinansowań czy funduszy. Przykładowo bierzesz dofinansowanie na informatyzacje domu kultury 20 koła. Za 2 koła kupujesz stronę internetową. Na 18 koła znajomy ci wystawia fakturę za "usługi informatyczne", ale tak naprawdę dajesz mu tylko kasę na zapłacenie vatu plus coś extra za fakturę. No i teoretycznie wydałeś 20k na papierze, ale tak naprawdę wydałeś 8k, a reszta zostaje w kieszeni. A jak ktoś przyjdzie sprawdzić, no to strona przecież jest. Tak właśnie powstają ławeczki czy przystanki za miliony. pokaż całość

    • więcej komentarzy (101)

  •  

    Oj możecie się domyślić co tam się w komentarzach dzieje jak nie-chad ma jakieś wymagania co do kobiet (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■) #logikarozowychpaskow #pieklomezczyzn

    źródło: IMG_6984.PNG

    •  

      @kwaz1: ale są różne rodzaje, jakby dali dobrze dobraną parę która się nie może odkleić od siebie to też by była imba że sexy w tv. W oryginale pary mieszkają razem w jednym budynku i co pare dni mają wspólną kolację. Zdarzają się tam zdrady i przeparowania. Wyobraź sobie, że w tym sezonie co była Iga by były takie spotkania i Karol i Laura by się poznali przed kamerami i zaczęli kręcić ze sobą za plecami swoich małżonków. To by była dopiero imba.

      Mi się wydaje, że skąpstwo TVN zabiło ten program. W pierwszych edycjach jeszcze pewnie się zgłaszali ludzie chociażby dla "egzotycznej wycieczki". A teraz taka bida, że aż ciężko na to patrzeć.
      pokaż całość

    •  

      @Bvrto: Każdy może mieć wymagania jakie chce, nawet z kosmosu. Ale jak ktoś tych wymagań nie spełnia to nie znaczy, że można tą osobę gnoić, obgadywać i dołować non stop.

    • więcej komentarzy (114)

  •  

    - Byliśmy pewni, że ten mecz może tak wyglądać i chcieliśmy, aby tak wyglądał. Wiedzieliśmy od początku, że nie będziemy grali w piłkę lepiej niż Meksyk, zdawaliśmy sobie z tego sprawę.

    Powiedział reprezentant Bartek Bereszyński po meczu w trakcie którego nie oddaliśmy jednego celnego strzału i dwa razy wymieniliśmy na połowie rywala więcej niż 3 podania.

    Po chuj oni w ogóle tam pojechali? XD Lepiej już było oddać to miejsce jakiejś drużynie co pojedzie grać w piłkę.

    Co jak co ale mental grubas ma opanowany do perfekcji, w trakcie gdy gigaczad Renard przekonał Saudyjczyków że potrafią grać w piłkę z każdym, Czesio przekonał Polaków że nie potrafią w ogóle i nie ma sensu próbować.

    #mecz #reprezentacja #pilkanozna #bekazpolakow
    pokaż całość

    źródło: Bartosz_Bereszyński_(cropped).jpg

    •  

      @Kozajsza: mnie rozwaliło jak po meczu chyba na Polsacie dzwoną do Bońka i redaktor go grillował, a czemu tylko laga na Robercika, a czemu skrzydłowi tak daleko, a czemu grają jak knew z nosa. I w sumie widać było, że Bońkowi też się się ta taktyka w ogóle nie podoba, ale stwierdził, że on nie może powiedzieć co myśli bo "sam wiesz", i, że Robert jest sam i nie ma z kim rozgrać i przydałoby się więcej napastników.
      Do tego jeszcze dodał, ze niby wiedział jak to bedzie jak powoływał Czesia, ale się chyba nie spodziewał, że bedzie, aż taka padaka. Coś w tym stylu: "Albo mamy piekną grę i zły wynik, albo dobry wynik, ale brzydką grę, ale wiadomo powinna być i piękna gra i dobry wynik".

      NO TO WTF? Jak sam Boniek krytykuje taktyke swojego koleżki to o co tu chodzi?
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (38)

  •  

    #pytanie #pytaniedoeksperta #noze #kuchnia #gotowanie #gotujzwykopem

    Mireczki, pomocy doradźcie jaki nóż japoński do 500 zł. Najlepiej taki uniwersalny, szafa kuchni? Próbuję coś znaleźć, ale ma wrażenie, że wszystkie filmiki na yt są sponsorowane, a szkoda by było kupić jakieś badziewie. No i jaki sprzęt do takiego noża, pewnie kamienie do ostrzenia i jakaś dobra decha? I czy takiego noża mogą używać dwie osoby, czy każdy powinien mieć swój prywatny? Będę wdzięczna za każdą radę, bo totalnie nie wiem jak ugryźć temat. pokaż całość

  •  

    Nie rozumiem co się stało z kibicowaniem Polakom - jak czytam te wpisy to wszyscy na dzień dobry zakładacie że przegramy z Meksykiem. Jasne że jest to bardzo prawdopodobne, ale kurła zero wiary w naszych? Same półzabawne memy wrzucane już teraz.

    Nie twierdzę że ich rozwalimy czy coś, ale ludzie - spokojnie możemy ich pokonać. Skąd tyle negatywnych emocji na niecałe 10 godzin przed meczem?

    Memować to sobie możecie w trakcie meczu, a już na pewno po meczu, a nie przed. Wy się lepiej czujecie że już teraz zakładacie kompletną klapę na mundialu? No bo tak najłatwiej.

    Trochę wiary w naszych chłopaków i przestańcie w końcu z tym defetyzmem. Memować można jak rzeczywiście znów się pogrążymy. Na razie to trzymajmy kciuki że się nie pogrążymy.
    #reprezentacja #mecz #mundial #pilkanozna
    pokaż całość

    •  

      @Minieri: po pierwsze to jest reakcja obronna. Każdy by chciał mieć fajną reprezentacje której można kibicować bo dobrze grają. Ale Polacy przeważnie grają fatalnie z małymi przebłyskami od czasu do czasu. Jesli popatrzeć na to rozsądnie bez różowych okularów, to każdy na tym mundialu może im wpierniczyć, więc rozsądniej się nie nastawiać, żeby się nie rozczarować jak zawsze.

      Pozatym jak już inni napisali cały ten PZPN jest okropny więc ciężko o tym zapomnieć.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (154)

  •  

    #rolnikszukazony

    No ale to były nudy, podsumowanko i obstawianko:

    Wąski i Ada to oczywiście rzyganie tęczą. Tak jak wcześniej jego teksty były zabawne, tak teraz już się zrobiły męczące. Mam nadzieję, że to była tylko beka przed kamerami, bo jak on tak cały czas nawija to współczuję Adzie xD
    Ale to są pewniaki, myślę, że im się uda i będą oświadczyny w finale lub odcinku świątecznym.

    Klaudia i Walentyn mieli fajne aktywności, zwiedzanie jaskiń, wspinaczka, ale pojawił się pierwszy zgrzyt. Walentyn chce się pod koniec roku wprowadzić do Kaludi, a ona wyciągnęła znak stop, że za szybko i ona by wolała żeby mieszkał blisko, ale nie u niej. Widać, że chłop się wkurzył, że nie dość, że ma "zapierniczać na dwa etaty na jej zachcianki" to jeszcze ma szukać kwatery? Co ciekawe mieli też osobne pokoje na wyjeździe. Czyli co, są niby parą, ale nie do końca? A może pozory w tv?
    Mam wrażenie, że to się rozleci gdzieś po drodze jak przyjdzie zderzenie z rzeczywistością.

    Tomek Rozwodnik/Rosolnik i Justyna chyba dobrze się dogadują poza kamerami, ale jak przyjeżdża ekipa to widać, że mają tremę, zwłaszcza Justna. Była już z synem u niego i się dogadują, ale Justyna mądrze powiedziała, że to jest bardzo ważna decyzja i musi to wszystko przemyśleć, bo jakby ją Tomek kopnął w tyłek za pół roku to będzie w dupie i nie będzie miała do czego wracać.

    Tomek młody i Kasia. No tutaj zwrot akcji, ale nie do końca bo się każdy domyślił tydzień temu. Więcej było gadania o tym, jak to już nie myślą o Zuzie niż o czymkolwiek innym. Kasia jest nim ciągle zuroczona i ma klapki na oczach, ale mam wrażenie, że z jego strony to jest wyrachowane i on nic do niej nie czuje. O Zuzie kiedyś wypowiadał się z entuzjazmem, o Kasi jakoś tak grzecznie, ale bez szału. Obstawiam, że w finale będzie "staraliśmy się, ale nie wyszło".

    Dahmer i Aga? No tutaj kolejne przesłuchanie, Dahmer dostał czwartą szansę, ale raczej ją zmarnował. Nie potrafi rozmawiać, jak nie dostaje odpowiedzi której oczekuje to od razu pokazuje, że mu to nie pasuje. On nie chce poznać tej dziewczyny, tylko koniecznie chce żeby bezmyślnie odhaczyła jego listę wymagań w ciemno. Można zobaczyć jak ją skreśla jak tylko ma lekko inne zdanie niż on. Gość podchodzi do związku totalnie od tyłu, szuka dziewczyny która będzie od razu pasować do jakiegoś tam wzoru który sobie wymyślił, ale, że to praktycznie niemożliwe to od razu je odrzuca, a one to czują. Pewnie podobnie było z pierwszymi trzema dziewczynami i dlatego chciały uciekać po pierwszym dniu.

    Tak więc myślę, że na 100% przetrwa Wąski z Adą, Justyna i Tomek tak 50%, a co do reszty to czuję, że będą na finale solo (albo z kimś spoza programu). A Wy jak typujecie?
    pokaż całość

    •  

      @renniferlopez2: a no to mamy podobne przemyślenia :) Też uważam, że Matusz sam jest sobie winny. Jasne obgadywanie za plecami gospodarstwa nie jest miłe, ale to, że ze sobą rozmawiały to przecież normalne, zwłaszcza, że dał je razem do pokoju. On już wtedy jak było zadanie z lepieniem kóz z gliny walił dziwne teksty, ale dziewczyny postanowiły dać mu szansę i przyjechać. Ja już po tych tekstach o tatuowaniu dzieci bym zwiała xD

      Miałam wrażenie, że on je skresił już po pierwszym wieczorze u niego bo nie było o niego walk w kisielu które sobie wyobrażał, a potem już szukał powodów żeby je odesłać jedna po drugiej. A to, że dziewczyny chciały wyjechać to wina zachowania Mateusza, a nie na odwrót.

      Tak, Kaludia bardzo na plus na tle "rolniczek" z poprzednich edycji (Pieczary i Ziemniaczary). Szkoda, że Kondziu trochę straszy i pewniejszy siebie nie jest, bo myślę, że gdyby nie Walentyn to by coś mogło zaiskrzyć. A tak to nie miał szans od początku.
      pokaż całość

    •  

      @Nekros97: nie no wiadomo, ale czasami mam wrażenie, że już na siłę wymyśla żeby tylko brzmieć jak poeta xD W ogóle oboje się wydawali trochę zmęczeni tym gadaniem o miłości w kółko. Możliwe, że produkcja ich męczyła za bardzo i stąd takie wrażenie.

    • więcej komentarzy (6)

  •  

    Na FB galeria zdjęć z finału. Na 95 zdjęć kilka jest z rozmów z dziewczynami, ale widać tylko rolników i Manowską.

    Wąski siedzi sam, Tomeczek też, a zazwyczaj w finale pary siedziały razem ( ಠ_ಠ).

    Wąski coś Ty zrobił?

    #rolnikszukazony

  •  

    Kiedy będzie odcinek w którym spotykają się wszyscy? Czekam na dramę z Dhamerem i Tomeka z Zuzią #rolnikszukazony

  •  

    Pewnie te pytanie padło już milion razy, ale nie chce mi się szukać:
    Po co tak właściwie Katarowi te mistrzostwa? Wywalili ponad 200 miliardów na organizację, kilkadziesiąt miliardów na łapówki (np. zakup samolotów od Francji). Co będą z tego mieli, że wybudowali sobie 7 stadionów, na których nie będzie komu grać. Wizerunku też sobie nie poprawią za bardzo, chociażby przez tą akcję z piwem xD To są jakieś szachy 5D w wykonaniu szejków?
    #mecz #mundial
    pokaż całość

    •  

      @Jailer: to jest tak zwany sports washig. Kraj o wątpliwej reputacji używa sportu żeby wybielić opinię o sobie. Oni to robią od lat, kupili sobie drużynę w piłkę ręczną, zaczęli organizować turnieje w tenisa, F1 itp. Więc nie jest to dla nich nic nowego, po prostu WC to chyba jedna z najbardziej prestiżowych imprez poza Olimpiadą. Pewnie myśleli, że za odpowiednią kasę drużynę kopaczy też sobie kupią i będzie im wygrywać tak jak w ręczną, ale nie wyszło. Kraje Arabskie ze sobą rywalizują, oni by chcieli, żeby Doha była słynna jak Dubaj więc wymyślili sobie, że WC to dobry sposób na międzynarodową reklamę. pokaż całość

    • więcej komentarzy (7)

  •  

    Wow! Nie spodziewałem się, że zapowiadana relacja z wizyty w Katarze będzie miała takie zainteresowanie... postaram się podołać zadaniu! Na pytania z tamtego wpisu odpowiem na spokojnie dzisiaj wieczorem, muszę ogarnąć jak wołać tylu ludzi... pro tip mile widziany (jestem ograniczny do komórki), zgodnie z sugestią zakładam tag: #katarokiemmirka
    O mnie:
    Po krótce to jadę tam w 100% za swoje i nie mam związku z żadną organizacją związaną w jakikolwiek nawet najmniejszy sposób z tymi mistrzostwami. Mam konto na wykopie od dawna i część Mirków może kojarzyć mnie z wpisów o ekonomii. W wolnych chwilach i czysto hobbystycznie rozwijam niszowy kanał na YouTube „Piotr Rysztak - wszystko to ekonomia” , gdzie staram się zrobić coś dobrego tłumacząc zagadnienia ekonomiczne. Taka moja mała "praca u podstaw". Tymi wpisami też chcę zrobić cos dobrego i dać Wam opinię zwykłego kibica-"piknika", dlatego myślę, że możecie te przyszłe opinie o mistrzostwach uznać jak opinie "znajomego z pierwszej ręki". Jakieś tam porównanie do tego typu imprez mam, więc punkt odniesienia jest ;)
    Plan na wyjazd:
    Plan zakładał, aby jechac na wszystkie mecze grupowe Polaków (tak też aplikowaliśmy), jednak udało się wylosowac tylko pierwszy mecz. W tym miejscu dziwi mnie opinia w mediach mówiąca o braku zainteresowania, nawet na stronie FIFY bilety widnieją od dawna jako wyprzedane... Jak się uda to chcemy spróbować kupić bilet na mecz z Arabią, ale to zobaczymy jaki będzie klimat na miejscu i ogólnie czy nasi kopacze zachęcą po pierwszym meczu… Generalnie planujemy odwiedzać strefy kibica w trakcie innych meczów i dobrze się sie bawić z ludźmi z całego świata - śpiewać, tańczyć i pić(?), tak, jak to na takich imprezach się zazwyczaj odbywa.
    Dzień 1 plus ranek dzień 2:
    Wczoraj rano po moim wpisie mieliśmy lot do Dubaju z Warszawy Lotem. Samolot był w 50%-60% pelny, co było trochę zaskakujące, bo dużo kibiców jako miejsce przesiadkowe i bazę noclegową wybiera właśnie Dubaj, a ten lot był atrakcyjny cenowo, a także termin bardzo dobry, aby dostać się do Kataru przed pierwszym meczem Polaków... wczoraj w Dubaju nie dotarliśmy do żadnej strefy dla kibiców. Byliśmy w okolicy Burj Khalifa, gdzie turystów było pełno, ale nie wyglądali na kibiców. Miejsc do oglądania meczu otwarcia w tej okolicy nie uświadczyliśmy. Zakładam, że kibice koncentrują się w specjalnie zorganizowanych strefach (jest ich kilka w Dubaju), postaram się je odwiedzić w późniejszych dniach. Właśnie jestem na lotnisku Dubai South skąd fly dubai organizuje w dni meczowe dużo lotow dla kibiców. Baza noclegowa w Katarze jest ograniczona wiec jest to chyba dobra alternatywa. Dzisiaj graja miedzy innymi Walijczycy, Anglicy, Amerykanie, Holendrzy i tych narodowości jest na lotnisku najwięcej, w tej kolejności, kilku Meksykanów też widziałem, ale jeszcze bez interakcji ;) Polaków brak, ludzie głównie w krótkich spodenkach, bez bagażu, na lekko, wiec pewnie ta część kibiców będzie latać tylko w dni meczowe, kobiet tak na oko 5% albo mniej, stoisko budwaisera działa, jest też heineken ;) ale jak to mój kumpel skomentował "nigdy nie widziałem tyłu trzeźwych Walijczykow w jednym miejscu" ludzie starają się trzymać fason, pewnie nikt nie wie jak to będzie po drugiej stronie zatoki! Pozdrawiam
    #mecz #ms2022 #katar #mundial #pokazmorde #wszystkotoekonomia
    pokaż całość

    źródło: 20221121_105735_0000.jpg

  •  

    #mecz #mundial #katar #pilkanozna

    Podsumowanie Otwarcia:

    Ceremonię otworzył Morgan Freeman i Ghanim Al Muftah (20 letni niepełnosprawny katarski youtuber). Mówili o tym, że ziemia to jednen wielki namiot i narody powinny się zjednoczyć.

    Tancerze wykonują tradycyjny katarski taniec wojenny Ardha.

    Tancerze wymachują flagami uczestników w rytm kibicowskich przyśpiewek.

    Nostalgiczne przypomnienie poprzednich Mundiali za pomocą ich maskotek i mixu oficjalnych piosenek. O dziwo puścili nawet Rickiego Martina.

    Pojawia się duszek La'eeb czyli obecna maskotka oraz członek BTS Jung Kook który wykonuje oficjalną piosenkę "Dreamers" z pomocą katarskiego piosenkarza Fahada al Kubaisi. Motywem przewodnim piosenki jest słowo "respekt".

    Pokazują krótki filmik zapowiedziany jako historia Kataru, a tak naprawdę widzimy archwalny film video Emira Kataru jak gra w piłkę na pustyni z kolegami.

    Emir Kataru daje do podpisania koszulke swojemu ojcu byłemu Emirowi, po czym wyglasza mowę w której wita wszystkich podkreślakąc, że sporo zainwestowali w Mundial. Życzy wszystkim powodzenia.

    Mecz:

    Pierwszy gol Ekwadoru pada po kilku minutach, jednak zostaje anulowany przez niewielki spalony. Nie ma to jednak większego znaczenia bo Ekwador rozwala Katar 2:0, jedna z bramek pada z karnego.

    Katar wyglądał tragicznie, totalnie nie radzili sobie z żadnym aspektem gry, jakby Ekwadorczykom się bardziej chciało to spokojnie mogli by wbić więcej bramek, ale wyraźnie odpuścili w drugiej połowie. Albo nie chcieli bardziej upokorzyć gospodarzy, albo oszczędzają na kolejne mecze. Drużyna Kataru wyglądała na przerażoną.

    Kibice Ekwadoru robili co mogli, ale atmosfera była sztywna. Za jedną z bramek darli się "Ultrasi Kataru", ale wyglądali jakby wyszukali na yt jak ma wyglądać doping i próbowali to nieudolnie odtworzyć. Oczywiście nie było tam żadnych kobiet, a kilku facetów miało tatuaże, więc wątpliwe czy to w ogóle Katarczycy. Najsmutniejsze było to, że większość Katarskich kibiców zaczęła wychodzić po przerwie, a od 80 minuty zostali praktycznie tylko Ekwadorscy kibice na pustym stadionie. Oczywiście realizacja prawie nie pokazywała trybun żeby przypadkiem jakaś kobieta się nie trafiła, więc nie było tego widać w tv za bardzo. Chyba jednak Katarczycy nie są takimi fanami footballu na jakich się malowali.

    Jeśli chodzi o inne atrakcje to w strefie kibica pojawiło się dwa razy więcej ludzi niż to było zaplanowane. Doprowadziło to niebezpiecznych sytuacji, a nawet bójek, naszczęście chyba nikt nie został ranny, ale filmiki przypomniają niedawną sytuację na Itewon w Koreii.
    W pewnym momencie policja po prostu zamknęła strefę i wielu kibiców musiało zawrócić i nie mogło zobaczyć meczu ani kupić piwa za 12 dolców.
    pokaż całość

  •  

    Czy w internecie można znaleść stronę gdzie znajdę tabelę z grami lub listę gier, które nigdy nie wyszły na PC? Chodzi mi o stare konsole np. Lista gier z PS2 połączona z listą gier na klasycznym Xboxie oraz ewentualnie na urządzenia przenośne typu PSP.
    #konsole #playstation #xbox #psp #ps #gry #grynakonsole pokaż całość

  •  

    Katar wydal na ten mundial 200 mld, im sie to kiedys zwroci? Dla porownania Rosja wydala okolo 12
    #pilkanozna
    #mundial
    #mecz

  •  

    #heheszki #mundial #pilkanozna #pilkarzyny
    W tym całym zakazie alkoholu w Katarze jest jeden plus. Może nasi piłkarze nie zachlają jak zawsze i wstyd będzie troszkę mniejszy.

  •  

    #pilkanozna #mundial
    Będziecie oglądać ten Katarski skorumpowany pazdzierz?

    źródło: Screenshot_20221119_073755.jpg

    •  

      @Manfakk: nie tylko większe organizacje, fifa I sponsorzy mierzą ogladalność meczy bo na tej podstawie mogą negocjować stawki za reklamy. Jakby ten Mundial miał połowę widzów co zawsze to będzie wyraźny signał, że się to ludziom nie podoba i następnym razem się może bardziej zastanowią nad gospodarzem bo sponsorzy nie będą chcieli ryzykować.

      Jakby tak nikt tego nie oglądał w tv to by była dla nich katastrofa większa niż protest jakichkolwiek organizacji.

      Faktycznie jeden widz w tą czy w tą nie robi różnicy, ale tysiące już robią, więc można protestować pilotem :)
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (76)

...to tylko najnowsze aktywności użytkownika nika_blue

Zobacz wszystkie dodane znaleziska, komentarze i wpisy korzystając z menu powyżej.