•  

    #pokazbutydobiegania #bieganie

    W nawiazaniu do wpisu w ktorym vox populi zadecydowalo, ze chcialoby przeczytac pare slow 1 VS 2 robie delikatne porownanie + charakterystyke obu modeli.

    Bedzie to raczej zdawkowa i pobiezna analiza, a wiecej bedzie pieprzenia glupot, ale co poradzic ¯\_(ツ)_/¯

    tl;dr: kinvara > pegazy w 8 przypadkach na 10.

    Zaczniemy od tej gorszej czesci, pisze wprost bo mialo byc krotko, czyli od pegasusow 36 flyme.
    Ogolnie z butami do biegania nike mam problem, cos mi zawsze w nich nie gra, poczawszy od wildhorse 2, poprzez flyknit free 4.0 i free rn distance, az do rzeczonych pegasow. Kolorystyka zazwyczaj ladna, design moze sie podobac, ale biegowo jest zawsze cos.

    W tym wypadku skuszony polecaniem wszem i wobec pegazow jako bezpieczny pierwszy zakup, oraz promocja na model 36 flyme, postanowilem dac im szanse. No i to byl pierwszy blad: flyme.

    Powiem wprost, to sie u mnie nie sprawdza, jesli ktos ma waska stope nie bedzie sie sprawdzac, jesli ktos lubi luz na palce w bucie nie bedzie sie sprawdzac, jesli ktos lubi ujezdzac asfaltowki na bardziej wymagajacym terenie niz asfalt... to zgadnijcie co (✌ ゚ ∀ ゚)☞

    Standardowo kupuje buty 27cm, czyli rozmiar 42.5, takie wzialem pegasy no i na dlugosc jest w porzadku czyli 1cm przed palcami. No i okazuje sie ze to jest najprawdopodobniej za duzo wg konstruktorow nike. Popatrzcie na fotke, jak mocno sznurek jest wyciagniety, jak niewiele go pozostaje na bucie, a i tak jest LUZNO.
    Jest cholernie luzno na piecie, pieta lata jak szalona w tym bucie i niestety nie da sie z tym nic zrobic. Zaciskanie sznurka pomaga na chwile, bo on w trakcie pracy buta sie jednak delikatnie luzuje. No fajnie, uzywam calej sily zeby zaciagnac te sznureczki i but byl bardziej opiety, zeby po chwili znowu bylo luzno.
    Przez luzno, rozumiem latajaca piete, ktora nijak nie chce trzymac sie na swoim miejscu, wrazenie jakby buty byly za duze. Przy podkreceniu tempa, mam wrazenie ze but swoje pieta swoje w trakcie ruchu gora dol, przez co jednak nie czuje sie super stabilnie. Do tego dochodzi dosc waska podeszwa przy piecie i ta dziwna ostroga na tyle (cholera wie po co), calosc powoduje ze but mi po prostu nie lezy. Ok ubieram grubsze skarpety i jest lepiej, tylko przy 25 stopniach+ grubsze skarpety, to tak srednio z komfortem termicznym.
    Przetyralem w nich set km, od wolnego dlugiego wybiegania, poprzez jakies przebiezki i inne szybkosciowe akcenty, sporo czasu spedzilem w nich na kamienistym szutrze i po lasach.

    W porownaniu do kinvar, mam wrazenie ze but jest troche ociezaly, oczywiscie lepiej w nim sie zapier... niz biega w tempie konwersacyjnym, amortyzacji jest w miare i jest dosc dynamiczna, ale brak temu wszystkiemu jakiegos takiego pazura, dynamiki. Byc moze na to odczucie ma wplyw drop, bo 10mm to jest aktualnie najwiecej w mojej szafce i byc moze juz przywyklem do mniejszego spadku.

    Podeszwa w calosci pokryta guma (patrz kinvary) raczej szybo sie sypac nie bedzie, wkurza mnie ta ostroga z tylu, bo w sumie nie wiem po co ona jest, a dodaje butom komicznego wygladu. Poza tym buty sa przez to dluzsze i mam wrazenie jakbym w kajakach chodzil. Na fotce pegazy 42.5 kinvary 43, a te pierwsze wygladaja na dluzsze.

    Cholewka jest dosc przewiewne, ale uwalila sie nie do wyczyszczenia po pierwszych 5km kurzem i piachem. Natomiast mam watpliwosci co do jej trwalosci. Na fotce po prawej stronie na zgieciu widac dziurke, powiekszyla sie jedna z dziurek w siatce i odnosze wrazenie, ze na tym sie nie skonczy. Moze wina jest mocne zaciaganie sznurkow przez co cholewka sie wygina sama z siebie, ale inaczej nie daje rady w nich biegac.

    Ogolnie but mnie nie zachwycil, ani jakas uber amortyzacja, ani dynamika, wady ktore opisalem wyzej, sa dla mnie nie do przeskoczenia.
    Pomijajac nawet wady flyme (byc moze spowodowane konstrukcja moich stopek), nie wiem czy polecilbym go jako pierwszy but do tyrania, dla poczatkujacego biegacza. Troche nie lezy mi waska podeszwa na piecie, a jak ktos wali z piety, moze miec ze stabilnoscia na bakier jednak.

    Bede w nich biegal pewnie do zajechania cholewki, bo watpie zeby podeszwa puscila wczesniej. Ale raczej treningowe dlugie wybiegania, zeby nogi troche inaczej popracowaly na nizszych tempach. Nie widze ich u mnie na jakichs tempowych biegach, czy zawodach.

    --------------

    Pora na lepsza czesc dwuboju.

    Gdyby Jezusek zstapil na ziemie, biegal po obloczkach, stapal po tafli wody, popitalal na biezni, a nastepnia zechcialby sie ta boska amortyzacja i miekkoscia podzielic z ludzmi, to zostawilby im na ziemi kinvary ¯\_(ツ)_/¯
    I w sumie w tym miejscu powinienem skonczyc, bo juz nic madrzejszego nie napisze.

    Do zakupu akurat tego modelu czyli Saucony kinvara 11, skusila mnie promocja ;) oraz bardzo dobre wrazenia z zajechania wersji 8 tego buta.
    Co wpada w oko na pierwszy rzut: lekkosc, te dziady mimo tego ze sa masywne i wygladaja jak zelazka z tona piany, sa cholernie lekkie. Cholewka to raczej standard jakas tam tkanina 3d, bez wielkiego szalu jesli chodzi o kolory, saucony potrafi miec piekne buty, natomiast kinvara poza fajnym kolorem na podeszwie nie wyroznia sie niczym.
    Wyroznilbym jedna rzecz a mianowicie jezyk, nie jest luzny, jest polaczony elastyczym materialem z cholewka buta, przy czym jest tak strasznie cholernie pluszowy, ze az glowa mala. Jednak dzieki temu, nawet uber mocne zawiazanie buta, nie powoduje uczucia ucisku na wierzchu stopy, czuc ze cos jest nie tak bo stopa zaczyna dretwiec z ograniczenia doplwu krwii (sprawdzone na wlasnych nogach).

    Podeszwa to polaczenie pianek reaktywnych made by saucony pwrrn i pwrrn+ i to czuc, ale o tym za chwile.
    Niestety tutaj mamy do czynienia z glownym mankamentem butow, ktory bedzie mocno rzutowal (jak przypuszczam) na ich trwalosc. Spod buta to w 90% pianka, gumowe akcenty bo inaczej tego nazwac nie mozna, mamy w okolicach palucha i po zew stronie piety. Chcialbym sie mylic, ale najprawdopodobniej spod bedzie sie dosc szybko zuzywal, zwlaszcza jesli bedzie tyrany na jakich kamieniach, szutrach itp.

    Co do samej pianki, to kolejnym problemem jest to, ze jest ona tak cholernie miekka, ze pomimo duzej warsty tych roznych materialow, czuc kazdy kamien. Troche mniej na piecie, jesli ktos tak biega, bo jest tam po prostu wiecej piany, ale pare km po wiekszych szutrowch kamieniach i ma sie wrazenie ze czuc kazda kostke stopy.
    To jest po prostu but na asfalt, na tartan, na chodnik, na beton, na szutr bez kamieni, czy jakies piaskowe drogi. Nie dane mi bylo potestowac go jeszcze na mokrej nawierzchni wiec tutaj niewiele powiem.

    A co do wrazenia z uzytkowania hm...
    Ten but kusi i mami, ten but przemawia do ciebie w podswiadomosci, jest jak aniol i diabel w jednym, a brzmi to mniej wiecej tak:
    - no dawaj, przycisnij, do tamtego slupa, wyprzedz tego goscia przed toba, zobacz autobus kto bedzie pierwszy na przystanku, nie lykniesz tej laski na rowerze, auta stoja na czerwonym do nastepnych swiatel beda tylko twoje plecy ogladac. No depnij troche bardziej, tutaj jest z gorki (a kurwa jest pod!), moze bedzie PR na segmencie, mowie ci mozesz szybciej, a potem jeszcze troche szybciej i jeszcze ociupinke, wiem ze nogi pala zywym ogniem, ale jak jeszcze przyspieszysz, to ja ci jeszcze wiecej energii pianka oddam, wiec bedzie mogl jeszcze przyspieszyc...

    No i tak do zajebania, czyli wychodzac na delikatne rozbieganie lykasz 3-4 letnie PRy i sie kurwa zastanawiasz jak to mozliwe ¯\_(ツ)_/¯

    But jest cholernie miekki, cholernie dynamiczny (drop 5mm), cholernie szybki i cholernie fajnie sie w nim biega. Daje ta radoche i ten fun, idealny na wszelkiego typu tempa, przebiezki, progi i co kto sobie wymysli. Zwlaszcza przebiezki, wyprostowany jak struna, kolana do gory, faza lotu jak z okladki miesiecznika biegowego, usmiech na ryju i fruwasz.
    Jesli bylbym zmuszony wzialbym ten but na obw1, tylko trzebaby walczyc ze soba zeby jednak trzymac sie okreslonych ram tempa, poza tym mam wrazenie ze ich miekkosc na dluzszym kilometrazu moglaby byc meczaca przy niskich tempach. Ale jako startowka na polowke, mysle ze sprawdzilyby sie znakomicie.

    Kinvary 8 wytrzymaly 1300km, tutaj watpie nawet w 4 cyfrowy wynik, glownie ze wzgledu na podeszwe. Ale mam tyle radochy z tych butow, ze pewnie sprawdze to o wiele szybciej niz mysle :D

    Saucony jako takie ma jeszcze jedna dosc istotna wade, dotyczaca marki jako takiej. Dostepnosc w PL oraz cena. Dystrybutor ogolnie olewa sporo modeli, snsklep jako oficjalne distro chyba ma jakies problemy, albo konczy dzialalnosc, bo szalu u nich z wyborem nie ma. Do tego dochodza imho dosc wysoka cena.

    --------------

    Ogolnie to VS to tak srednio bym powiedzial. Kinvary raczej nie beda dobrym wyborem dla kogos rozpoczynajacego przygode z bieganiem, drop wymusza bieganie ze srodstopia, but jest szybki i raczej wymagajacy pewnego doswiadczenia.
    Z drugiej strony pegazy tez mi jakos nie leza jako odpowiedz na pytanie, jakie pierwsze buty do biegania. Glownie przez waska piete i taka ciezka do nazwania topornosc, ten but jest jakis taki no nijaki. Ale tu podkreslam jeszcze raz, byc moze moje odczucia spowodowane sa konstrukcja cholewki i standardowe pegazy, bez flyme, bylyby zupelnie inne w odbiorze.

    To sa buty z zupelnie roznym przeznaczeniem i dla zupelnie roznych biegaczy. Natomiast akurat tak sie zlozylo, ze obie pary mam z dosc podobnym przebiegiem i zastanawialem sie czy ktos bylby zainteresowany krotkim (heh) porownaniem.
    pokaż całość

    źródło: 1600711757484.jpg

  •  

    278948,26 - 9,69 = 278938,57

    #sztafeta #ruszmiasto

    Wpis dodany za pomocą tego skryptu

    pokaż spoiler Najlepszy, bo darmowy
    Jest do wszystkiego więc... Jest dobry!
    Samo liczy, to chyba magia
    Skrypt się nie myli, to inni się mylą
    Będą z tego ładne wykresiki
    Powiedzcie mamie, powiedzcie babci, niech odejmują!
    pokaż całość

  •  

    279049,44 - 13,53 = 279035,91

    #sztafeta #ruszmiasto

    Wpis dodany za pomocą tego skryptu

    pokaż spoiler Najlepszy, bo darmowy
    Jest do wszystkiego więc... Jest dobry!
    Samo liczy, to chyba magia
    Skrypt się nie myli, to inni się mylą
    Będą z tego ładne wykresiki
    Powiedzcie mamie, powiedzcie babci, niech odejmują!
    pokaż całość

  •  

    Zainspirowany #mirkowyzwanie stworzyłem zestaw dla siebie gdy wyzwania z listy zwyczajnie mi nie pasują i nie wniosą do mojego życia nic ciekawego. Oto moja propozycja
    1. Zrób całonocny maraton filmowy Mariusza Maxa Kolonko na platformie maxtvgo
    2. Popraw swoją muskulaturę w ciągu jednego roku i pochwal się efektami ( chodzi o zbudowanie masy mięśniowej jak na ostatnim zdjęciu Maxa Kolonko)
    3. Kup książkę, której autorem jest Max Kolonko na jego stronie, przeczytaj ją i napisz recenzję
    4. Zdobądź autograf Maxa Kolonko

    W sumie to nazwałbym to #kolonkowewyzwania
    Wkrótce biorę się za wykonywanie tylko dolecze zęba.

    #maxkolonko

    Jesli macie swoje propozycje to piszcie w komentarzach
    pokaż całość

  •  

    Czas na mnie. #mirkowyzwanie #czytajzwykopem

    Wylosowany zestaw to:

    1. Przepłyń wyrobem pływającym skonstruowanym samodzielnie min. 100 m na pobliskim akwenie wodnym
    2. Stwórz reakcje łańcuchową za pomocą przedmiotów dostępnych w Twoim domu.
    3. Zamknij lato w słoiku - zrób owocowe przetwory na zimę.
    4. Przeczytaj książkę, która kojarzy ci się z wakacjami.

    Co prawda w okresie letnim mało czytam książek (zdecydowanie więcej ich przerabiam w sezonie jesienno-zimowym) ale tak się akurat stało, że chyba jakoś w maju, przez zupełny przypadek, zakupiłem książkę Pani Katarzyny Berenika Miszczuk pt.: „Ja cię kocham, a ty miau”. Nie ma co się oszukiwać, nie jest to nic ambitnego ale właśnie dzięki temu wydaje mi się, że jest to fajna letnia pozycja – coś w stylu: przeczytałem i zapomniałem ale w trakcie fajnie się bawiłem. Książka jest napisana fajnym językiem, historia choć mało ambitna nie nudzi, a sam pomysł z opowiedzeniem historii z perspektywy kota jest fajnym zabiegiem. W trakcie czytania nawet kilka razy można się uśmiechnąć. ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    pokaż całość

    źródło: 20200914_211136.jpg

  •  

    279911,69 - 7,56 = 279904,13

    #sztafeta #ruszmiasto

    Wpis dodany za pomocą tego skryptu

    pokaż spoiler Najlepszy, bo darmowy
    Jest do wszystkiego więc... Jest dobry!
    Samo liczy, to chyba magia
    Skrypt się nie myli, to inni się mylą
    Będą z tego ładne wykresiki
    Powiedzcie mamie, powiedzcie babci, niech odejmują!
    pokaż całość

  •  

    280064,76 - 15,87 = 280048,89

    Na spokojnie :-)

    #sztafeta #ruszmiasto

    Wpis dodany za pomocą tego skryptu

    pokaż spoiler Najlepszy, bo darmowy
    Jest do wszystkiego więc... Jest dobry!
    Samo liczy, to chyba magia
    Skrypt się nie myli, to inni się mylą
    Będą z tego ładne wykresiki
    Powiedzcie mamie, powiedzcie babci, niech odejmują!
    pokaż całość

...to tylko najnowsze aktywności użytkownika o1zo

Zobacz wszystkie dodane znaleziska, komentarze i wpisy korzystając z menu powyżej.

Osiągnięcia (4)