•  

    Nic mnie tak nie wkurwia jak bananki które wszystko zawdzięczają tatusiowi ale i tak się chwalą jakby sami to wszystko osiągnęli. Samochód na 18stkę - bananek twierdzi że sam za niego zapłacił. Mieszkanko w wieku 25 lat - bananek twierdzi że sam na nie zapracował bo dobrze się uczył na gównostudiach i tatuś mu zrobił prezent.

    Ja nic nie dostałem od swoich rodziców i pomimo tego że zarabiam 8k, skończyłem prestiżowy kierunek i ciężko pracuję jestem już na wejściu na gorszej pozycji niż taki osobnik który jest bezrobotny ale jakimś cudem żyje na lepszym poziomie niż ja.
    Przez samo takie mieszkanie jest ode mnie 700k do przodu bo ja muszę uzbierać na wkład własny, wziąć kredyt i spłacić go wraz z odsetkami pracując do śmierci. A bananek dostał to za darmo.

    Dlatego uważam że powinno się zabronić kupowania nieruchomosci dla swoich dzieci i zlikwidować dziedziczenie. Jeśli umrzesz - nieruchomości przechodzą na własność skarbu państwa i są sprzedawane na specjalnej licytacji w której każdy może wziąć udział. Skarb państwa miałby z tego spory dochód dzięki czemu można by zlikwidować PIT oraz inne podatki, a każdy obywatel miałby równe szanse na mieszkanie niezależnie od tego w jakiej rodzinie się urodził. Obecny system powoduje że powstają kasty rentierów i powiększają się nierówności pomiędzy najbiedniejszymi a najbogatszymi. Możecie mnie wyzywać od socjalistów ale taka jest prawda.

    #gorzkiezale #zalesie #nieruchomosci #mieszkaniedeweloperskie #kredythipoteczny #ekonomia #gospodarka #podatki #prawo #kupnomieszkania #zarobki #pracbaza #jebacbiede #przegryw #bekazpodludzi
    pokaż całość

    źródło: scontent-arn2-1.cdninstagram.com

  •  

    Czas na kolejny #polskizmeivels.

    Zastanawialiście się kiedyś, skąd się wzięło „ó”? Otóż nie jest to złośliwości polonistów i ta litera nie znalazła się w naszym języku bez powodu.

    Aby zrozumieć, skąd się ona wzięła, musimy cofnąć się w czasie do XV i XVI wieku. Już w 1440 roku J. Parkosz pisał: „(...) wszystkie samogłoski wymawiają się albo długo, albo wyraźnie krótko, z której to długości albo krótkości powstaje rozmaite znaczenie”. W 1518 roku zaś St. Zaborowski napisał: „Dawni Polacy długie samogłoski podwajali, a krótkie pisali pojedynczymi znakami”. Co ci autorzy mają namyśli? Otóż w dawnej polszczyźnie istniał iloczas, czyli rozróżnianie głosek na długie i krótkie. Mieliśmy długie: „a”, „e”, „o”, „ǫ” (nosowe „o”), „i”, „y” oraz „u”. Był to spadek po naszym językowym przodku. Do dzisiaj możemy go spotkać w angielskim czeskim.

    Na początku XVI wieku wszystkie te samogłoski zrównały się z głoskami krótkimi. Wyjątkami były:

    – długie „a”, które upodobniło się brzmieniowo do „o”;

    – długie „o”, które upodobniło się do „u”;

    – długie „e”, które upodobniło się do „i” i „y”.

    Nazwane zostały ścieśnionymi. Nie były one, oczywiście, takie same! Jeden z ówczesnych gramatyków, Piotr Statorius-Stojeński, mówił, że długie „a” było dźwiękiem pośrednim między „a” oraz „o”. Ale i te głoski zrównały z resztą, wyjątkiem jest „ó”, które zrównało się z „u”. Stąd mamy obecnie wymianę głosek w deklinacji, na przykład „Bóg" - „Bog”, „stół” - „stołu”.

    Warto też wiedzieć, że do dzisiaj można znaleźć głoski ścieśnione w gwarach, między innymi na Mazowszu.

    Zapiszcie Dzisiejszą datę, zainwestowałam w edytor tekstu.

    Jeżeli chcesz widzieć więcej tego typu wpisów, zaobserwuj mnie lub tag #polskizmeivels. W komentarzu znajduje się też spamlista, jeżeli chcesz otrzymywać ode mnie powiadomienia.

    #uczsiezwykopem #polski #jezykpolski #gruparatowaniapoziomu
    pokaż całość

  •  

    Standardowo, przypominam mema, bo w stolicy znów mgła.

    #heheszki #samochody #motoryzacja #prawojazdy #warszawa

    źródło: comment_6D23SqZRUi6GxAMBzsDh8WHiw83k8sId.jpg

...to tylko najnowsze aktywności użytkownika olke

Zobacz wszystkie dodane znaleziska, komentarze i wpisy korzystając z menu powyżej.

Osiągnięcia (3)