•  

    Jedna z bardziej abstrakcyjnych scen w historii dokumentów wojennych. ( ͡° ͜ʖ ͡°) Jest rok 1989 r. Związek Radziecki chyli się ku upadkowi. Amerykańscy dziennikarze jadąc z radzieckimi żołnierzami BTRem, i słuchając Modern Talking, dostają się pod ostrzał afgańskich mudżahedinów.

    Co ciekawe, akurat ten fragment został nagrany gdzieś w okolicach miasta Czarikar, a zatem rzut beretem od doliny Pandżiszru, gdzie działał wówczas Ahmad Szah Massoud. Ponad 30 lat później w Pandższirze nadal będą toczyły się walki. Tym razem po przeciwnych stronach barykady staną jednak talibowie i bojownicy syna "Lwa Pandższiru", Ahmada Massouda Juniora.

    #afganistan #rosja #lagunacontent
    pokaż całość

    źródło: youtube.com

  •  

    Te typy z pikabu są chore takimi postami rzucaja xD mysla ze zaraz zabierzemy ukrainie lwow!
    #ukraina #rosja #wojna #pikabu

    źródło: a11x2xb_700b.jpg

  •  

    85 dzień wojny, info od Arestowicza.

    Rosjanie podeszli do Siewierodoniecka. Rosjanie bombardują miasto artylerią polową, czyli są już blisko. Szturm miasta już się rozpoczął

    Wróg kontynuuje nacisk na kierunkach, które były omawiane wcześniej, czyli Izium, Lyman, Siewierodonieck, Popasna, Awdiiwka.

    https://i.imgur.com/cSLq8Jh.png

    Na północ od Iziumia "trwa ruch" w okolicy Kupiańska. Aleksiej nie powie jaki konkretny i skali tych "ruchów". Kilka dni temu miało miejsce dosyć ciekawe wydarzenie. Otóż ukraińskim siłom udało się "forsować pewną rzekę" (rzeka Doniec przyp. @aryo). Aleksiej uważał, że ukraińskim wojskom mogło się to nie udać. Z jego perspektywy mogło to się skończyć podobną sytuacją jak dla Rosjan pod Białogoriwką, ale udało się. Zobaczymy, jak rozwinie się sytuacja.

    Pod Siewierodonieckiem istnieje zagrożenie zamknięcia ukraińskich sił w kotle, ale pytanie jak oni go będą szturmować. Aleksiej przypomniał sytuację z Mariupolem. Rosjanie raczej liczą, że Ukraińska armia sama się wycofa albo Rosjanie chcą zachęcić Ukraińców do rozproszenia sił do utrzymania mniejszych okolicznych miejscowości. Sytuacja w Donbasie jest bardziej wyrównana niż w pierwsze dni walk pod Kijowem. Ukraina w Donbasie ma już liczebnieszą armię, a Rosjanie mają więcej sprzętu w postaci artylerii i lotnictwa, to zmusza Rosjan do ostrożniejszych działań. W ciągu kilku dni dowiemy się, czy Rosjanie stawiają na okrążenie Siewierodoniecka, czy też będą szturmować frontalnie.

    Temat Mariupola znowu pominięty.

    Amerykańscy wojskowi rozmawiali z rosyjskimi. - Dyskusja była totalnym gdybaniem i nie widzę sensu robić streszczenia tej kwestii.

    Pakiet pomocowy Ukrainie (40 mld $ dla wojska, uchodźców i uzupełnienia amerykańskich zapasów za sprzęt, jaki przekażą Ukrainie) został dzisiaj ostatecznie zatwierdzony w senacie USA. Dzisiaj podpisze to Biden i pomoc ruszy do Ukrainy.

    Drobny 10 pakiet pomocy:

    - 18 haubic 155 mm

    - 18 pojazdów taktycznych (ciągniki do haubic?)

    - 36 radarów (pewnie kontrartyleryjskie)

    - części zamienne

    Bariery dla dostarczenia uzbrojenia dla Ukrainy zostały zażegnane.

    W rosyjskiej retoryce nastąpiła zmiana. Rosja walczy nie z Ukrainą, ale z USA. Przegrana z USA nie brzmi tak źle. Rosyjscy urzędnicy rzucają sprzeczne sygnały. Jeden zaprzecza o potrzebie przyłączenia Chersonia i Donbasu do Rosji, a drugi sugeruje, że będzie referendum. To brzmi jak "badanie" reakcji społeczeństw na świecie, na Ukrainie i w Rosji. Rosjanie szukają wariantów umowy pokojowej i oceniają, co mogą sobie wziąć.

    Zeleński dzisiaj powiedział, że wygrana będzie kosztować życie dziesiątki tysięcy Ukraińców, ale Ukraina jest gotowa walczyć do końca.

    Na rynkach rośnie kryzys żywności. Ukraina z Rosją są największymi dostawcami zboża. Głodu w Europie nie będzie, ale rosnące ceny mogą poskutkować głodem i destabilizacją biednych regionów. Rosjanie oczywiście aktywnie oskarżają Ukrainę o spowodowanie kryzysu.

    Logiczne. Napadli na Ukrainę i zła Ukraina, zamiast się poddać, to walczy o przetrwanie. Jak tak można

    Amerykanie pracują nad organizacją transportu rakiet przeciwokrętowych dalekiego zasięgu do deblokady ukraińskich portów. Problemem zostają miny, które dryfują i zagrażają państwom i statkom niezaangażowanym w konflikt. Arestowicz nie wyklucza decyzji NATO o deblokadzie Odessy dla zabezpieczenia wywozu ziarna z Ukrainy. Oczywiście to nie jest pewne, ale Aleksiej "głośno" rozważa taką możliwość, że może zostać to uzgodnione z Rosjanami. Taka decyzja byłaby świetną wiadomością dla Ukrainy, gdyż mocno zmniejszy ryzyko ataku na Odessę.

    Kanclerz Niemiec Olaf Scholz wtórując słowom Macrona, powiedział, że włączenie Ukrainy do UE to kwestia dziesięciolecia. Znowu sugeruje to, że mogło dojść do jakiegoś "dogadania się" za plecami Ukrainy, ale nie do końca tak uważa. Trochę to martwi. Może jednak chodzi o pokazanie chęci prowadzenia dialogu.

    Nowy pakiet pomocy wojskowej od UK 1 mld funtów. 15 mld $ chcą również przekazać państwa G7.
    ===============================

    #rosja #wojna #ukraina #aryoconcent #donbaswar #aryo4arestowicz
    pokaż całość

    źródło: youtube.com

  •  

    Znalazłem ciekawe badanie “Benefits and Drawbacks of Adopting a Secure Programming Language: Rust as a Case Study” z roku 2020 o Ruście. Ciekawa praca, próbuje odpowiedzieć na pytanie czym jest Rust, jakie ma cechy i dlaczego go generalnie lubimy, w sensie my programiści (a przynajmniej większość powinna). Na potrzeby tej pracy przeprowadzono ankietę wśród programistów Rusta (przynajmniej tak się określali w niej).

    Odpowiadali na pytanie co im się podoba, a co nie, dlaczego Rust, jak z Rustem sprawa wygląda w firmach dla których pracują i wiele innych. Wszystko jest w treści pracy, 20 stron, ale nie ma nudy: https://obj.umiacs.umd.edu/securitypapers/Rust_as_a_Case_Study.pdf

    Małe i uproszczone streszczenie z mojej strony - po więcej zachęcam do lektury zalinkowanej pracy wyżej.

    Developerzy zgłaszają, ze lubią Rusta za wydajność, bezpieczeństwo oraz ogólne zaufanie do kodu, nie wiem czy dobrze to na polski biorę, ale generalnie chodzi o fakt, że jeśli już coś się skompiluje, to jest duża pewność poprawnego działania programu - chodzi oczywiście o brak niezdefiniowanych zachowań, niezrozumiałych padów aplikacji (np. panic), bo ktoś zapomniał błąd obsłużyć itp - sporo rzeczy weryfikuje nam kompilator. Oczywiście nie chodzi tu o błędy w logice biznesowej, typu, że zamiast sprawdzać czy mniejszy, sprawdzamy czy większy, bo nam się pomyliło i np. tracimy pieniądze. Przed tym Rust nas nie ochroni. :)
    Ankietowi przyznali pozytywny wpływ pisania w Rust na development aplikacji, szybciej można wprowadzać poprawki, co do których jest duża pewność, że nie wywalą nam produkcji.
    Mało tego - umiejętność pisania programów w Rust przekłada się na lepsze zrozumienie programowania ogólnie i pisanie lepszego kodu w innych językach programowania.

    Wady? Krzywa uczenia, mówiąc krótko, to nie jest najprostszy język do nauki, a sama kwestia ownershipu i zaawansowanego systemu typów może (przynajmniej na początku) spędzać imigrantom z innych języków sen z powiek. Wciąż brakuje niektórych bibliotek w ekosystemie (praca jest z roku 2020 - zatem to już trochę “staroć” jak chodzi o świat rozwoju języków). Wśród wad oczywiście mała podaż programistów Rust, no i nieśmiertelny klasyk- nacisk biznesu, by szybko coś dostarczać, a nie “bawić się” w jakieś nowe języki, mimo iż, jak ankieta pokazuje, zalet biznesowych z użycia Rusta jest naprawdę sporo.

    Także wiecie, rozumiecie, polecam naukę tego języka niezdecydowanym, jeśli nie dla zmiany pracy, to chociaż dla poprawienia umiejętności programowania w innych językach, bo sam po sobie zauważyłem, że to zmienia podejście (np. do obsługi błędów w #golang).

    #programowanie #rustlang
    pokaż całość

  •  

    Garść informacji z Ukrainy - 16.05.2022, g. 17:30

    1. Ukraińskie oddziały, prowadzące kontrofensywę w obwodzie charkowskim, doszły już do granicy z Federacją Rosyjską. Prawdopodbnie w tym tygodniu Ukraińcy wypchną ze swojego terytorium wszystkie rosyjskie jednostki, które znajdują się jeszcze na północ od Charkowa.

    2. Rosyjskie ministerstwo obrony narodowej ogłosiło, że osiągnięto porozumienie w sprawie ewakuacji rannych ukraińskich żołnierzy z zakładów Azowstalu. Pułk Azow podaje, że łącznie na terenie zakładów przebywa ok. 600 rannych - ewakuacja prawdopodobnie obejmie całą tę grupę 600-osobową.

    Ranni mają zostać przetransportowani do szpitali na terytorium separatystycznej Donieckiej Republiki Ludowej.

    3. Sytuacja pod Łymanem pogarsza się. Rosjanie twierdzą, że udało im się przełamać ukraińskie linie obronne na zachód od miasta i zająć miasteczko Drobyszewe i Jarową. Jeśli to prawda to Rosjanie znajdują się już tylko ok. 5 km na zachód od Łymana.

    Tak jak jednak pisałem kilka razy, Ukraińcy zdają sobie sprawę z możliwości utraty Łymana i prowadzona w tym miejscu obrona ma za zadanie przede wszystkim spowolnić rosyjskie postępy i dać tym samym czas obrońcom Słowiańska do wzmocnienia umocnień na wschód od miasta.

    4. Rosjanie próbowali dzisiaj przerzucić grupę sabotażystów na terytorium Ukrainy, nieopodal miasta Sumy. Sabotażyści natknęli sie jednak na ukraińskich pograniczników. Wywiązała się strzelanina i ostatecznie Rosjanie wycofali się na terytorium Federacji Rosyjskiej.

    5. Zełeński odwołał Jurija Gałuszkina ze stanowiska głównodowodzącego ukraińskiej obrony teryrorialnej (odpowiednik polskiego WOT-u). Nowym dowódcą obrony terytorialnej został Igor Tantsjura.

    Zmiana szaefa OT to - moim zdaniem - prawdopodbnie efekt ostatnich "problemów", których bohatermi stali się żołnierze OT. Mianowicie, zołnierze OT, wysłani z zachodu kraju do Donbasu, zaczęli publikować w sieci filmy, na których skarżyli się na złe wyekwipowanie, złe dowództwo, brak wsparcia i małą siłę bojową własnych jednostek obrony terytorialnej. W skrajnych przypadkach dochodziło do odmowy walki i żądania odesłania w rodzime strony.

    Problem z ukraińską OT ma szerszy kontekst. W zamyśle jej twórców ukraińska obrona terytorialna miała chronić wyłącznie granic swoich rodzimych obwodów. Dlatego niektórzy - zwłaszcza na zachodzie Ukrainy (gdzie walki w zasadzie nie występowały np. Zakarpacie) - zgłaszali się do OT, aby uniknąć mobilizacji i powołania do "regularnej armii".

    Rozwój sytuacji na froncie zweryfikował jednak plany Ukraińców. Gdy w kwietniu pojawiła się potrzeba wysłania dodatkowych sił do Donbasu, ukraińskie dowództwo sięgnęło nie tylko po regularne oddziały, które dotychczas walczyły np. pod Kijowem, ale także po oddziały OT. Praktykę tę usankcjonował na początku maja ukraiński parlament, który wyraził zgodę na wysłanie oddziałów OT do "strefy walk", tj. poza ich macierzyste obwody.

    Takie tranfery do Donbasu, są krytykowane przez niektórych żołnierzy OT, którzy oskarżają dowództwo że wykorzystuje się ich jako "mięso armatnie".

    Priorytetem nowego dowódcy OT powinno być przede wszystkim zażegnanie tego kryzysu morale w OT i zaprowadzenie porządku w tej formacji.

    6. Ukraińcy wysadzili tamę na zbiorniku Mironowskim, na południe od Popasnej. W ten sposób, Ukraińcy chcą zalać tereny w okolicy Popasnej kontrolowane obecnie przez Rosjan i utrudnić Rosjanom próby wyprowadzenia uderzenia z Popasnej w kierunku na Lisiczańsk i Siewierodonieck.

    7. Putin stwierdził dzisiaj, że wejście Finlandii i Szwecji do NATO nie jest dla Rosji problemem. Stwierdził, że problemem będzie natomiast pojawienie się w tych krajach infrastruktury NATO i rozpoczęcie zbrojeń.

    Moim zdaniem to de facto przyznanie się Moskwy do porażki "w walce o rozszerzene Sojuszu Północnoatlantyckiego". Rosjanie nie mają żadnych narzędzi, którymi mogliby wyperswadować Finlandii i Szwecji wejście do NATO. Chwilowo więc próbują wyciszyć temat, a jak oba kraje wejdą już do Sojuszu, to Moskwa ponownie będzie prowadziła narrację o "prowokacjach NATO".

    _______________

    Info z Ukrainy wrzucam na:
    - stronę PulsZagranicy
    - #lagunacontent

    _______________

    UWAGA, WAŻNE:Jeśli ktoś chce być wołany do przyszłych wpisów to musisz zaplusować wpis pod tym linkiem. Wypisać się z wołania można cofając plusa pod zalinkowanym wpisem. Wołam tylko do dłuższych tekstów.
    _______________

    Doceniasz moją pracę? Możesz postawić mi wirtualną kawę, pod tym linkiem. Jest to oczywiście całkowicie dobrowolne i w obecnej sytuacji polecam wspierać przede wszystkim polskie i zagraniczne NGOsy niosące pomoc na Ukrainę.

    #rosja #ukraina #lagunacontent - autorski tag #wojna #ukrainanafroncie
    pokaż całość

    źródło: ei_1652715177700.png

  •  

    #raportpokustnika <- tag do obserwowania/czarnolistowania.

    Tydzień 11 (dp 15.05 10:00)
    Potwierdzone straty sprzętowe Rosji {klik}
    Potwierdzone straty sprzętowe Ukrainy {klik}
    Większa wersja mapy znajdującej się poniżej {klik}

    INFORMACJE OGÓLNE:

    Minęło już 80 dni od początku niesprowokowanej rosyjskiej inwazji na Ukrainę. Rosja od dawna nie jest w stanie osiągnąć żadnego znaczącego sukcesu, jednak Ukraińcy wciąż nie są w stanie przejąć inicjatywy w większej części obszaru walk.
    Ołeksij Reznikow poinformował, że Ukraina dysponuje obecnie 450 tysiącami obrońców we wszystkich formacjach, z czego w Siłach Zbrojnych służyć ma 260 tysięcy, a w Obronie Terytorialnej 100 tysięcy ludzi. Pozostałe 90 tysięcy to skład osobowy Gwardii Narodowej i Służby Granicznej.
    Siły rosyjskie zaangażowane w wojnę na Ukrainie są szacowane obecnie na 100 tysięcy regularnych żołnierzy wspieranych przez liczący kilkanaście tysięcy ludzi kontygent Rosgwardii. Ponadto po stronie rosyjskiej walczy bliżej nieokreślona liczba najemników, a także tzw. Milicje Ludowe samozwańczych Republik Ludowych.
    Oznacza to, że obecnie Ukraińcy posiadają około czterokrotną przewagę w sile ludzkiej, co zdecydowanie tłumaczy powolne tempo rosyjskiej ofensywy.

    Pomimo powyższego Rosjanie prawdopodobnie wciąż posiadają zdecydowaną przewagę w sprzęcie ciężkim, co pozwala im utrzymywać inicjatywę na większości odcinków frontu. Strona ukraińska po dwóch miesiącach walk w znacznej mierze wyczerpała swoje zasoby w tym zakresie i obecnie jest całkowicie zależna od dostaw z państw Świata Zachodniego. Wciąż docierają do nas niepokojące informację, że Ukraińcy mają poważne problemy z zaopatrywaniem wojsk walczących w obszarze Donbasu. Rosjanie pociskami kierowanymi/krążącymi rażą ukraińską logistykę znacząco utrudniając jej prawidłowe funkcjonowanie. Ponadto celami uderzeń wciąż pozostają ukraińskie instalacje wojskowe znajdujące się nawet w oddalonych obszarach kraju - przy czym ciężko tutaj określić skuteczność owych uderzeń z racji na całkowity zakaz informowania o tym.
    Według większości doniesień wojsko rosyjskie poniosło większe straty niż wojsko ukraińskie (od początku wojny), ale jednak dzięki posiadaniu ogromnych zapasów postsowieckiego sprzętu są w stanie relatywnie szybko uzupełniać swoje BGT, co dalej pozwala im utrzymywać swoją przewagę w sprzęcie ciężkim.

    Siły Zbrojne Ukrainy doskonale zdają sobie sprawę z własnych ograniczeń w związku z czym opierają swoje działania na głębokiej defensywie na silnie umocnionych liniach obronnych. Wszelkie kontrnatarcia nie osiagają znaczącej skali i są dość ograniczone. Taktyka ta ma prawdopodobnie na celu jak najmocniejsze wykrwawienie Rosjan przy maksymalnym ograniczeniu strat własnych.
    Co istotne, wciąż nie nastąpiło żadne zdecydowane, bądź główne uderzenie wojsk rosyjskich. Rosjanie w obszarze Donbasu zgromadzili znaczące siły, jednak nie przeprowadzają zmasowanych uderzeń przełamujących. Wszelkie działania strony rosyjskiej ograniczają się do kontynuowania bitwy na wyczerpanie, a znaczące rezerwy są wykorzystywane do rotowania nacierających BGT. Obecne walki nie przypominają zupełnie śmiałych uderzeń rosyjskich z początku wojny - Rosjanie prawdopodobnie również starają się maksymalnie ograniczać straty własne do poziomu akceptowalnego przez własne społeczeństwo.

    Ciekawym zagadnieniem zdają się być morale żołnierzy po obu stronach. W ostatnich dniach spływają doniesienia o demoralizacji przynajmniej części ukraińskich oddziałów. Żołnierze mają czuć się porzuceni z racji nieotrzymywania należytego zaopatrzenia, a także nieodpowiedzialnego dowództwa oficerów liniowych. Wątpliwym jest jednak, aby było to szerokie zjawisko, gdyż Ukraińcy generalnie utrzymują swoje pozycje, a jakikolwiek teren oddawany jest w każdym przypadku po długotrwałych i krwawych walkach. Prawdopodobnie więc wciąż większą część sił obrońców cechuje wysokie morale.
    Rosjanie z kolei mają ponoć mierzyć się z narastającym problemem odmawiania udziału w walkach przez powoływanych rezerwistów. W myśl rosyjskiego prawa postępują oni legalnie, gdyż nie został wprowadzony żaden stan wojenny, a udział w tzw. ,,operacji specjalnej” wciąż pozostaje dobrowolny. Nierzadkie mają być przypadki w których całe jednostki odmawiają brania udziału w wojnie. Wg źródeł proukraińskich postępujący rozkład morale wojsk najeźdźcy wynika przede wszystkim z ponoszenia znaczących strat przy jednoczesnym osiąganiu marginalnych sukcesów. Dowództwo rosyjskie ma starać się ratować sytuację poprzez zastraszanie żołnierzy.

    Amerykańscy analitycy z ISW wskazują, że wojna na Ukrainie będzie prawdopodobnie trwać jeszcze przynajmniej kilka miesięcy i wciąż możliwa jest dalsza eskalacja działań wojennych. Rosjanie pomimo posiadania inicjatywy nie są w stanie osiągnąć żadnych większych sukcesów, a nie widać póki co żadnych poważniejszych działań z ich strony w kierunku zmiany sytuacji. Mobilizacja rezerwistów jest jedynie częściowa i nie osiąga znaczących rozmiarów. Oznacza to de facto kontynuację patowej sytuacji dla wojsk rosyjskich. Ukraińcy z kolei wciąż są zdecydowanie słabsi w starciu na otwartym polu przez co nie są w stanie odepchnąć najeźdźcy większymi kontrofensywami. Sytuacja z czasem może się jednak zmieniać na korzyść Ukrainy z racji wciąż rosnącego wsparcia od państw NATO. I o ile same wyposażenie brygad w otrzymywany sprzęt jest czasochłonne, to w dłuższej perspektywie znacząco wzmocni ukraiński potencjał ofensywny. Ukraińcy zdają sobie z tego sprawę i wyraźnie zaostrzają retorykę w stosunku do Rosji. Jeszcze miesiąc temu prezydent Zełenski informował, że za zwycięstwo w wojnie Ukraina uzna odzyskanie terenów zajętych przez Rosję po 2022 roku. Obecnie Minister Spraw Zagranicznych Ukrainy Dmytro Kułeba określił, że zwycięstwem będzie odzyskanie całości konstytucyjnego obszaru kraju, a więc także Półwyspu Krymskiego.
    Oficjele ukraińscy wciąż nawołują o zwiększenie wsparcia oferowanego przez państwa NATO zaznaczając, że otrzymywany obecnie sprzęt wciąż uniemożliwia przeprowadzenie większej kontrofensywy. Wartym odnotowania jest jednak fakt, że nad ukraińskim niebem znów zaczęły wykonywać loty bojowe samoloty ze znakiem Sił Powietrznych Ukrainy.

    Mer Kijowa Witalij Kliczko stwierdził w wywiadzie, że strona rosyjska wciąż nie porzuciła planu zajęcia stolicy kraju i w jego opinii pozostaje ona jednym z głównych celów najeźdźcy. Przy granicach obwodów kijowskiego, czernihowskiego i sumskiego Rosjanie mają gromadzić znaczne siły, co powoduje obawę o wznowienie przez nich ofensywy na północy kraju. Kliczko nie wykluczył także możliwości użycia broni nuklearnej przez Rosję.
    Nie wydaje się jednak, aby ponowna rosyjska ofensywa na północnych obszarach Ukrainy była prawdopodobna. W istocie zgromadzone przez Rosjan oddziały nie posiadają odpowiedniej siły, aby móc realnie zagrozić Kijowowi. Bardziej realny wydaje się być więc scenariusz, że siły rosyjskie gromadzone przy północnych granicach Ukrainy mają za zadanie związywać wojska ukraińskie i uniemożliwiać im wsparcie obrony w południowych obszarach kraju.
    Niezwykle mało prawdopodobne wydaje się być też rosyjskie uderzenie nuklearne. Takie działanie, o ile rzeczywiście byłoby zapewne dewastujące dla ukraińskiej gospodarki, a także morale społeczeństwa, to postawiłoby Rosję w sytuacji kompletnej alienacji na arenie międzynarodowej bez większych szans na szybkie zakończenie takiego stanu rzeczy. Kłopotliwym byłoby wtedy wspieranie Rosji przez jej dotychczasowych partnerów. Ponadto pociągnęłoby to za sobą znacznie bardziej dotkliwe sankcje.
    Działania rosyjskich oficjeli wskazują jak dotąd, że po wojnie pragną oni jak najszybciej powrócić do dawnych relacji biznesowych z Europą, a w przypadku uderzenia nuklearnego byłoby to nierealne.

    Rosja mierzy się ze znaczącymi problemami związanymi z integracją okupowanych terenów. Pomimo działań pacyfikacyjnych Ukraińcy wciąż kontynuują bierny opór w wielu miastach, a lokalne władze kolaboracyjne nie są w stanie zdobyć szerokiego poparcia społecznego. Federacja Rosyjska w celach szybszej pacyfikacji okupowanych terenów ma kontynuować politykę wywozu niepokornych osób w głąb Rosji, o czym informuje ukraińska rzeczniczka praw człowieka Ludmyła Denysowa. Deportowanych miało już być 1,2 miliona ukraińskich obywateli, w tym 200 tysięcy dzieci. Wg niepotwierdzonych, acz całkiem prawdopodobnych informacji Rosjanie na miejsce przesiedlonej ludności planują sprowadzać własnych obywateli i stwarzać tym samym pozory szerokiego poparcia dla rosyjskiej okupacji wśród miejscowej ludności.
    Rosjanie napotkali znaczące problemy przy wprowadzaniu obrotu rublowego na zajętych ukraińskich ziemiach. Rubel jest uważany przez miejscową ludność za walutę niestabilną i pomimo wyraźnych starań władz kolaboracyjnych wciąż nie zyskuje on szerokiego użycia. Wywołało to konieczność wprowadzenia czteromiesięcznego ,,okresu przejściowego” w czasie którego Rosjanie wyrazili zgodę na posługiwanie się hrywną.

    9 maja odbyły się, jak co roku, parady z okazji Dnia Zwycięstwa na terenie całej Rosji. Tradycyjnie największa parada miała miejsce w Moskwie, a poprzedziło ją przemówienie prezydenta Władimira Putina. Samo wydarzenie było szeroko komentowane na całym świecie, a uwagę zwróciły przede wszystkim trzy istotne fakty:
    1. Brak zmiany retoryki Putina odnośnie sytuacji na Ukrainie. Prezydent Rosji nie wypowiedział wojny ani Ukrainie, ani światowemu faszyzmowi jak oczekiwała tego część analityków. Nie ogłoszono także powszechnej mobilizacji w samej Rosji (dla której poparcie wśród rosyjskiego społeczeństwa jest bardzo niskie). Putin ani razu w czasie przemówienia nie użył słowa ,,Ukraina” wskazując, że obecnie Rosja stoi w obliczu historycznej walki z rzekomo odradzającym się na Zachodzie faszyzmem.
    2. Nieudolna próba pokazania potęgi militarnej. W czasie parady nie zaprezentowano w zasadzie większej liczby nowoczesnego uzbrojenia. Parada opierała się przede wszystkim na skompromitowanych na Ukrainie postsowieckich platformach, których wartość bojowa nawet po modernizacji jest obecnie podważana jako odstająca od standardów NATOwskich. Ponadto odwołano paradę lotniczą, oficjalnie z uwagi na złą pogodę [chyba opady rosyjskiego sprzętu na Ukrainie, że pozwolę sobie na ironiczne i pozamerytoryczne wtrącenie].
    3. Osamotnienie prezydenta Rosji. Na uroczystości nie zostali zaproszeni przywódcy innych państw, prawdopodobnie ze strachu przed kompromitacją i obawą przed ukazaniem społeczeństwu alienacji obecnych władz rosyjskich na arenie międzynarodowej.

    #ukraina #rosja #wojna
    ______________

    Jeżeli chcesz być wołany do następnych raportów, to zaplusuj podlinkowany poniżej wpis:
    https://www.wykop.pl/wpis/64085851/daj-temu-wpisowi-aby-byc-wolany-a-do-wszystkich-ra/
    pokaż całość

    źródło: 15.05.jpg

...to tylko najnowsze aktywności użytkownika olrajt

Zobacz wszystkie dodane znaleziska, komentarze i wpisy korzystając z menu powyżej.