_____________________________(.)(.)_________

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Moja różowa choć wykształcona i ambitna to jest nieco płytka. Ciężko z nią podyskutować o poważniejszych tematach. Takie laickie podejście do wszystkiego. Poza pracą to w sumie nie ma nic do opowiedzenia.

    Uderzyło mnie to w przypadku akcji z katedrą Notre Dame. Wiecie jakiś głębszy sens tego, czy nawet dyskusja o tym, że przetrwała duża część - odpowiedź - "Wiesz gdzie mam tę katedrę? W dupie". No i tak ze wszystkim

    Zaciągnie mnie do kościoła (ja nie chodzę) i słucham kazania ze zrozumieniem bo a nóż coś wyciągnę ciekawego. To ona nie chwyta. Kazania pełne metafor, niedopowiedzeń i takie wymagające przemyslenia to jak kulą w płot.

    Tak samo rozmowy o oczekiwaniach i uczuciach są niemożliwe bo ona nie rozumie za bardzo uczuć. Jest do bólu konkretna i mega twardo stąpa po ziemii. Nie wiem czy długo to wytrzymam.

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: sokytsinolop
    Dodatek wspierany przez: Wyjazdy dla młodzieży
    pokaż całość

  •  

    tl;dr chyba zerwałam z niebieskim, bo nie chce się zająć moimi kotami w majówkę

    mój niebieski nie lubi podróży, więc oczywiście odrzucił moją propozycję, a ja wyciągnęłam swoich znajomych i wyjeżdżamy na kilka dni. i tu pojawia się problem, bo nie ma kto zostać z moimi kotami. zaproponowałam, żeby po pracy wpadał je nakarmić i sprzątnąć kuwety (ma z 3 przystanki do mnie). na dobrą sprawę mógłby się nawet wprowadzić na ten czas (ja tak robiłam jak zajmowałam się kotem wujka). zaczął kręcić, że nie, za dużo roboty, że nie będzie specjalnie jeździł (i tak jeździ) itp. no to mówię, że okay w takim razie to ja mu przywiozę koty i będzie miał nawet wygodniej, a przy okazji je lepiej pozna. i się zaczęło "zniszczą mi meble", "po co mam je poznawać?". mówię, że jak zamieszkamy razem to lepiej, żeby je lubił. "nie chcę mieszkać z kotami". ja już wkurzona cała, że jak to, że przecież wiedział, że mam koty i czego się niby spodziewał? że nagle znikną? "dwa koty to za dużo w mieszkaniu. może jeszcze jeden by przeszedł, ale dwa nie". to pytam już prawie we łzach czy według niego jednego miałabym oddać czy co. a on na to, że w sumie mogłabym oddać Tygryska, bo to "kot-stulej"...

    ta sytuacja mi uświadomiła, że nie ma sensu planować przyszłości z tym człowiekiem, skoro ma takie podejście do moich kotów, co też mu napisałam i od tego czasu się do mnie nie odzywa XD

    #zwiazki #koty #niebieskiepaski #logikaniebieskichpaskow #rozowepaski
    pokaż całość

    źródło: IMG_20190412_104157.png

...to tylko najnowsze aktywności użytkownika onea

Zobacz wszystkie dodane znaleziska, komentarze i wpisy korzystając z menu powyżej.

Osiągnięcia (10)