•  

    Przeglądam sobie mirko i natrafiłem na ciekawe zdjęcie - gdzie w jednym miejscu spotkali się:
    od prawej:
    - Prezydent Polski (Andrzej Duda wraz z małżonką)
    - Marszałek Sejmu (Marek Kuchcinski)
    - Jarosław Kaczyński
    drugi rząd:
    - Marszałek Senatu (Stanisław Karczewski)
    - Premier Rzeczypospolitej (Mateusz Morawecki + wicepremierzy: Piotr Gliński, Beata Szydło)

    Wszystkie centralne organy władzy (w tym cała linia sukcesji) + Premier i Jarosław Kaczyński - w jednym miejscu (i to jeszcze obok siebie)
    Przypominam, że od poniedziałku do piątku obowiązywał podwyższony stopień zagrożenia terrorystycznego - a na konferencji ustalano szczegóły wojny z Iranem (co tak jakby zwiększa zagrożenie terrorystyczne wobec najwyższych władz).
    Zapraszam do dyskusji

    #4konserwy #neuropa #prawo #polska
    tag polityka chyba nie jest konieczny, bo co prawda to politycy, ale nie ważne jakiej byli by opcji politycznej to są kluczowi z punktu widzenia państwa urzędnicy - oczywiście akceptuję decyzję moderacji
    pokaż całość

    źródło: bi.im-g.pl

    •  

      @megawatt: więc nikt by nie przejął władzy, a Sejm zebrałby się i wybrał nowego Marszałka. Chyba, że Senat byłby szybszy. Ale czy by czekali na TK i akty zgonu to wątpię. To jest taka sytuacja, że chyba nie ma gorszego kryzysu ciągłości władzy, więc nikt by się nie bawił w pieszczenie procedur tylko obrać Marszałka jak najszybciej i cześć.

      @lrwmdsh_itt: Każdy rabin powie nie.

      Jeżeli chodzi o celowość, to Wicemarszałkowie nie byli w żadnym wypadku przewidziani do roli p.o. Prezydenta. A TK musiałby być srogo pogięty żeby aprobować takie praktyki, nawet biorąc pod uwagę powagę sytuacji.

      "Wprawdzie w przywołanej regulacji art. 10 b regulaminu Sejmu ustrojodawca przewiduje, iż w okresie wakowania urzędu przewodniczącego izby jego
      obowiązki sprawuje najstarszy wiekiem wicemarszałek, jakkolwiek trudno
      byłoby – wobec braku regulacji konstytucyjnej – zaakceptować tezę, że działający w takim charakterze wicemarszałek „w schedzie” po swoim zwierzchniku przejmuje także funkcję zastępcy prezydenta"

      z innego opracowania:

      "Wartym podkreślenia jest również, iż marszałek korzystając z uprawnień prezydenckich, związane z tym obowiązki wykonywać musi osobiście i nie może ich
      scedowywać na wicemarszałków. Mogą oni jedynie wyręczać go w tej szczególnej sytuacji w realizacji zadań jako przewodniczącego izby, ale już nie mogą zastępować go w wykonywaniu tymczasowo obowiązków prezydenckich. Jest to o tyle
      istotne, że polskie regulacje nie przewidziały instytucji zawieszenia realizowania
      kompetencji przewodniczącego izby czy mandatu deputowanego w okresie przejęcia obowiązków prezydenckich. Pełni on zatem wyznaczone funkcje jednocześnie
      w ramach dwu władz. "

      Najprawdopodobniej byłaby więc po prostu kaszana. To są tak abstrakcyjne sytuacje, że nikt za bardzo tego nie reguluje, bo praktyka byłaby pewnie zupełnie inna nawet jakby były przepisy. Nie wiem co by się musiało stać, żeby nie było jednoczesnie Prezydenta, Premiera, Marszałka Sejmu, Marszałka Senatu, 50 senatorów i 430 posłów. Ale gdyby się to stało, to sytuacja byłaby tak poważna, że nikt by się nie przejmował przepisami nawet gdyby było, bo takie cuda musiałyby się odbyć np. w czasie wojny. Wtedy pewnie jakiś generał by wziął odpowiedzialnośc na swoje barki i wojskiem trzymał porządek, a TK i SN ogarniały jako tako państwo w ryzach. I powołano by pewnie jakąś nową konstytuantę czy inne podobne pierdy. A społecznosć międzynarodowa uznała taki rząd tymczasowy pod batutą wodza za prawowity. Prawo to tylko papier, jeżeli jebnie tak mocno jak piszesz, to pójdzie w odstawkę i będzie ważniejsze to, kogo zatwierdzą ludzie i kogo uzna świat. Dlatego zresztą aż tak drastycznych scenariuszy w przepisach nie ma, bo wraz z postępem kryzysu, w pewnym momencie te świstki papieru są gówno warte.

      Tym bardziej, że cały czas analizujemy zdjęcie. Jakby jebło w tym kościele, to Sejm by się jednak mógł zebrać. Pisanie że "zakładamy że nie może" i to podwójnie - bo zapominasz o Senacie - więc on też sie nie moze zebrac - to już nie jest sytuacja z obrazka i zeby uwalic ponad pol tysiaca osob w panstwie w osobie sejmu, senatu i wladz, to by nie byla kwestia zamachu terrorystycznego, tylko czegos powazniejszego.
      pokaż całość

    •  

      @megawatt: ale przecież to Marszałek (Wicemarszałek) decyduje o tym, gdzie odbędzie się posiedzenie. Na tej podstawie np. mógł sobie jedną decyzją przenieść je podczas ostatniego kryzysu do sali kolumnowej (gdzie opozycja nie blokowała mównicy) albo np. do bodaj Poznania, na 1000 lecie RP.

      Nie wiem w ogóle skąd panika o to zdjęcie. Od ZAWSZE się zbiera taka grupa obok siebie w jednym miejscu, z okazji różnych okoliczności. Chociażby w Sejmie. Gdyby był zamach i kościół wysadzono, to nikt by o to nie dawał jebania, tylko Wicemarszałek zwołałby co najwyżej posiedzenie w sposób uzgodniony ze służbami — w byle bunkrze rządowym. Przecież Sejm może zdecydować, że odbędzie posiedzenie nawet na bezludnej wyspie albo na Księżycu, więc obawy o to, że się nie zbiorą nigdzie bo będzie niebezpiecznie, można śmiało wpuścić między bajki.

      @lrwmdsh_itt: no ale ja przecież na to zwracam uwagę, że jeżeli dojdzie do tak poważnego kryzysu że ktoś będzie miał możliwość uwalenia z pół tysiąca wszystkich posłów, senatorów, prezydentów, marszałków i tak dalej, to nikt nie będzie czekał na Wicemarszałka Sejmu, bo i nawet Trybunał będzie miał mało do powiedzenia. Władze przejmie wojsko albo politycy dogadają się tak, że rządzimy tak i tak — a ludzie to przyjmą do wiadomości, natomiast państwa obce taki rząd tymczasowy uznają. Dlatego twierdzenie, że jeden rabin powie tak, a drugi inaczej, i że TK sobie coś będzie orzekał podczas praktycznie rozkładu ciągłości państwowej, jest naiwne, bo TK będzie znaczyło tyle, ile Koło Gospodyń Wiejskich z Mławy. Dlatego jak mówiłem, nikt nie pisze procedur na aż tak ciężkie przypadki, bo to jest zupełnie bezcelowe. Ba, nawet po to się ich nie planuje, żeby dać swobodę.

      Jeżeli ustalimy na sztywno działanie państwa nawet w sekundy po ataku jądrowym, gdzie połowa populacji zginie, to problem może być taki, że skoro istnieją przewidziane przepisy — ale MALUTKI NIUANSIK i pierdółka nie zatrybi, to będzie kwas. Ktoś z pozycji autorytetu i siły zorganizuje naprędce szkielet państwowości, ale będzie pretekst do jego nie uznawania, bo ktoś znajdzie przepis o treści, powiedzmy "w chwili ataku jądrowego i eksterminacji połowy populacji, władzę przejmuje XYZ" a tu się okaże, że brakło JEDNEGO Polaka zabitego więcej, żeby osiągnąć ten pułap połowy populacji. I co wtedy?

      Brak procedur ma ten plus, że nie można ich załamać. Jeżeli konstytucja czegoś nie przewidzi, ale ludzie się zorganizują i ułożą władzę na nowo, to będzie wszystko w porządku. Ale jeżeli będzie przepis który czemuś postawi szlaban, to jego obejście będzie załamaniem konstytucji. A to w takich sytuacjach może prowadzić np. do wojny domowej o sukcesję władzy i legitymację do rządzenia. Niby dalej ten przepis ma wartość papieru toaletowego, no ale jeżeli a) istnieje wybór między robieniem złych przepisów bez wartości, a nie robienia ich wcale, to lepiej wybrać to drugie b) szkoda na to zwyczajnie czasu.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (13)

  •  

    W pierwszym rzędzie Prezydent Andrzej Duda z małżonką, Marszałek Sejmu i......
    szeregowy poseł na Sejm ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°)
    A w tle wasale
    #bekazpisu #heheszki #polityka

  •  

    #theoffice #seriale #glupiewykopowezabawy
    No dobra cwaniaki, który sezon i który odcinek( ͡° ͜ʖ ͡°)?
    Kto wie - odpowiedz w spoilerze ;)

...to tylko najnowsze aktywności użytkownika p0lybius

Zobacz wszystkie dodane znaleziska, komentarze i wpisy korzystając z menu powyżej.

Osiągnięcia (6)