•  

    #radom

    jak to jest z naszymi szpitalami? które są państwowe a które nie?

  •  

    @seduc3me: nie trzeba było, ale miło mi (ʘ‿ʘ)

    +: seduc3me
  •  

    Za Google tłumaczem:

    Czas powiedzieć to raz na zawsze: Drodzy Izraelczycy planujący wakacje w Polsce, przestali pytać, jak dostać się do Auschwitz, czy jest sposób powrotu, czy wejście kosztuje pieniądze i jak długo trwa wizyta. Po prostu nie brzmi dobrze, a przynajmniej przenika. The. Poproś Google, by oszczędził sobie wstydu i braku taktu.
    #izrael #auschwitz

    źródło: 3456348065208374516.png

    +: wszyscy
  •  

    cześć i chwała polskim bohaterom wchodzącym pod artykuły w języku hebrajskim i tam walczącym o Polskę
    #izrael

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: 81114907_478517423042011_824195024282451968_n.jpg

    +: f..............a, Nieuchwytny_Uchwyt +3 innych
  •  

    w leklerku są od niedawna kasy samoobsługowe, ale już widzę że zaczynają nawalać xD zeskanujesz jedną rzecz, odłożysz i zaraz informacja że coś jest nie tak i trzeba "asystenta" wołać
    #radom

    +: anarkh
  •  

    W 1942 r., prawdopodobnie w listopadzie, Polacy: szef OSP, aktywiści straży, sołtysi i ich pomocnicy, z obu części wsi – Łańcuckiej i Trynieckiej – oraz bezideowe skrzydło ruchu oporu urządzili obławę na miejscowe rodziny żydowskie. 11 osób (dwie kobiety, dwóch mężczyzn, resztę stanowiły dzieci - najmłodsze miało 9 miesięcy) wsadzono na wozy i przewieziono do domu Lejby i Szangli Trynczerów, mieszczącego się przy drodze, w centrum wsi. Tam, trzy dni i trzy noce, przetrzymywali Żydów, torturowali, by zdradzili, gdzie ukryli dobytek, kobiety prawdopodobnie gwałcili, po czym wezwali niemieckich żandarmów, którzy rozstrzelali uwięzionych.

    O zbrodni opowiedział, 13-letni wówczas, Tadeusz Markiel.

    W miejscowości dochodziło ponadto do pojedynczych mordów na ukrywających się Żydach. Razem z zabitymi w domu Trynczerów, liczba ofiar sięga 30 osób.

    Po opublikowaniu wspomnień Markiel stał się ofiarą agresji; jego dom został ostrzelany z broni myśliwskiej.

    info z wikipedii

    #zydzi #historia
    pokaż całość

  •  

    #radom

    czy u was w domu też się mówi na placki ziemniaczane bliny?

  •  

    gdzie te czasy, gdy po wyborach słyszeliśmy że były sfałszowane?( ͡° ʖ̯ ͡°)
    #wybory

  •  

    Radomianie kochają Polskę, dlatego sprezentujemy naszym rodakom Marka Suskiego w Sejmie.
    #radom #wybory

    link

    źródło: tragedia.png

  •  

    Fajny bebebch. Można mieć też brzuch muskularnego murzyna i schować sobie do niego piwko.
    #modameska

    źródło: BEBECH.jpg

  •  

    #radom
    gdzie przekłują mi uszy? miałam kiedyś u kosmetyczki, ale źle to zrobiła. już mi zarosły i teraz chce u kogoś kto się na tym zna.

  •  

    Czy oprócz krzyża celtyckiego polscy nacjonaliści mogliby nosić też symbole UPA zaraz obok Polski Walczącej?
    #pytaniedoeksperta

    źródło: CollageMaker_20190804_180221809.jpg

  •  

    Wyznał, że gdy tylko Trump dostrzegł okazję zebrania większej sumy albo obcięcia kosztów niepłaceniem ludziom należnego wynagrodzenia, zawsze to robił. „Zdrowy rozsądek nigdy nie grał pierwszych skrzypiec”, gdy Trump myślał o pieniądzach – powiedział mi kilkukrotnie Sullivan.

    Według niego jedynie chciwość i całkowity brak poważania dla ludzkiego życia pozwoliły Trumpowi posłać Polską Brygadę do pracy bez kasków i masek zapobiegających dostaniu się azbestu do płuc. „Robotnicy gołymi rękami demontowali przewody elektryczne” – zeznał Sullivan".

    David Cay Johnston "Donald Trump. Jak on to zrobił?" (przeł. A. Paszkowska)
    pokaż całość

  •  

    @Wurf: przepis na ciasto do picki miałeś dać, człowieku (╯°□°)╯︵ ┻━┻

    #pizza #gotujzwykopem

    +: Jontek6
    •  

      @pan_sting: Przeczytałem artykuł Haaretza, ciekawe spojrzenie, końcówka najlepsza:]

      With its 1950 Absentees’ Property Law, Israel confiscated the property of those who left it for hostile states during the War of Independence. Moreover, in recent years the Israeli government has fought to pass a law letting it confiscate from the Palestinians even land on which settlements have been built. Isn’t this hypocritical of Israel? Can a country for which confiscating Arab land is second nature afford to demand of another country to return property to its Jewish owners?

      I oni domagają się zwrotu czegoś, kurła hipokryci.
      pokaż całość

      +: Herron, wintar
  •  

    W izraelskich mediach chyba się zainteresowali tym co robi Gliński w kwestii muzeów. Nie wiem czy to było wyemitowane czy dopiero będzie. #izrael

    źródło: 20190501-q234567890.jpg

  •  

    https://m.facebook.com/story.php?story_fbid=10157123983398674&id=664638673

    Jarek Górski
    "Dzisiejsza pisowska propaganda antynauczycielska, będąca zresztą zwielokrotnioną kopią antypisowskiej propagandy antynauczycielskiej sprzed kilku lat, trafiła na podatny grunt dlatego, że odwołuje się do jednej z najświętszych dla naszego narodu wartości, którą jest bezsensowny ale widoczny zapierdol. Zapierdalać bez sensu trzeba, tak, żeby było widać, że się zapierdala, a kto nie zapierdala bez sensu, tak, żeby było widać, ten nie jest godzien szacunku, uznania czy choćby empatii. Nauczycieli przedstawia się jako darmozjadów niegodnych swoich dwóch tysięcy na rękę, ponieważ, jakoby, pracują oni tylko 18 godzin w tygodniu, a właściwie jeszcze mniej, bo przecież godzina lekcyjna to tylko 45 minut, i jak wiadomo, w pozostałe 15 minut z tej godziny nauczyciele już nie pracują, ale na ten kwadrans wyjeżdżają na wczasy.
    Słychać zewsząd domaganie się tego, żeby nauczyciele siedzieli w robocie 40 godzin tygodniowo i zapierdalali tak, jak zapierdala każdy porządny Polak w robocie. Ma być widać, że zapierdalają! Teraz, pisała jedna pani, a spotkało się to z wirtualnym aplauzem, jak się wejdzie do pokoju nauczycielskiego w jakiejś sprawie, to widać nauczycieli pijących herbatę, ewentualnie książki sobie czytających, a nie widać jakoś ciężko pracujących.
    Wbrew wyobrażeniu internetowych moralistów, polska szkoła jest miejscem, w którym wysoko ceni się bezsensowny zapierdol. Nauczyciel ma coś robić, ma być widać, że robi, że zapierdala. Pracowałem kiedyś w szkole, w której dyrekcja poprosiła nauczycieli o wymyślenie i poprowadzenie zajęć pozalekcyjnych dla uczniów. Nieodpłatnie, ale i nieobowiązkowo. Nieobowiązkowo, ale przecież praca w tej szkole też nie jest obowiązkowa – nieprawdaż? Tylko dwie godziny w tygodniu. Ja wymyśliłem dyskusyjny klub filmowy. I to nawet trzy godziny w tygodniu, a może i więcej. Najpierw krótka prelekcja, potem przez dwie godziny, czy ile tam trwa, oglądamy film, potem przez czterdzieści minut o nim rozmawiamy. Dyrekcja pokiwała głową i zapytała:
    - Ale wtedy, jak młodzież będzie oglądała ten film, to co pan będzie robił?
    - Będę oglądał razem z nimi.
    ¬- Przecież pan zna już ten film. Nie musi pan oglądać.
    ¬- No nie muszę, ale chętnie obejrzę.
    ¬¬- Chętnie? Inni koledzy wymyślili aktywne dwie godziny zajęć. A pan aktywnie przecież będzie pracował tylko godzinę.
    Innym razem mam spotkanie z rodzicami licealistów, takie sprawozdawcze po dłuższej wycieczce szkolnej. Wśród rodziców zawsze zjawi się kilkoro moralistów, dla których bezsensowny ale widoczny zapierdol jest miarą oceny człowieka.
    - Proszę pana, córka mówiła, że na tej wycieczce oni codziennie mieli czas wolny. Dwie godziny, trzy…
    - No tak. Bardzo prosili o ten czas wolny.
    - I co pan wtedy robił?
    - Drżałem, żeby żadnemu nic się przez te dwie godziny nie stało.
    - No ale tak aktywnie, to co pan robił?
    - Aktywnie?
    - Bo my płacimy za tę wycieczkę, i za pana też płacimy: za bilety, nocleg, wyżywienie… I pensję też pan dostaje.
    Oczywiście kult bezsensownego widocznego zapierdalania nie dotyczy tylko szkół. Wchodzę do sklepu spożywczego pewnej sieci. Jest koło południa, w sklepie pustki, jedna pracownica siedzi przy kasie, druga stoi między półkami. Do tej drugiej podchodzi, jak się domyślam, kierowniczka.
    - A co ty tak stoisz? Nie masz co robić? Miałaś te kartony rozpakować.
    - Już rozpakowałam.
    - To podłogę przetrzyj.
    - Przetarłam czterdzieści minut temu.
    - To przetrzyj jeszcze raz!
    Opowiadała mi znajoma, która zajmuje się sprzątaniem po domach ludzi, że wyznawców kultu bezsensownego widocznego zapierdolu spotyka na każdym kroku. Kiedyś jedni państwo wynajęli ją do mycia okien. Płacić mieli od okna. Znajoma przyszła do pracy z własną parową myjką do okien – bardzo wydajną i dokładną. Państwo zaprotestowali. Okna należy myć ręcznie: gazetami, ścierką. Tylko tak jest dobrze. Znajoma zaproponowała, ze umyje okno parową myjką na próbę, jak państwo będą niezadowoleni, to poprawi gazetami. Państwo: absolutnie, nie ma mowy.
    - To pani przejedzie sobie tą myjką parę razy i weźmie pieniądze za mycie okien? – odpowiedziała oburzona zleceniodawczyni. Jakże to tak, państwo płacą przecież nie tylko za efekt, ale i za bezsensowny widoczny zapierdol.
    Kiedyś napisałem książkę. Wypieściłem, dopieściłem każde zdanko. Wydawnictwo przyjęło, odesłało egzemplarz po redakcji. Pokreślony potwornie i bez sensu. Zdania poprawne składniowo zamienione na anakoluty. Słowa powymieniane bez sensu: wszystkie „że” zamienione na „iż”, wszystkie „wtedy” na „wówczas”, „powiedział” na „rzekł”, a „odrzekł” na „odpowiedział”. Odrzucanie tych poprawek zajęło mi wiele dni. Rozmawiam z redaktorką i pytam, co się pani w tym moim języku nie podoba? A ona na to, że musi dużo zmieniać, bo jak jest mało na czerwono, zwierzchność może się przyczepić. Czyli bezsensowny widoczny zapierdol, który tym razem generuje kolejny bezsensowny zapierdol (mój), tyle że niewidoczny.
    Kiedyś idę sobie w gronie znajomych do knajpy. Jeszcze przed godzinami szczytu. Zasiadamy, zamawiamy, miła kelnerka przynosi, każdy dostaje, co zamówił. Jeden ze znajomych woła kelnerkę. Prosi o więcej serwetek. Kelnerka przynosi, on domaga się ostrej papryki. Kelnerka znika na zapleczu, za chwilę donosi ostrą paprykę. To znajomy znów kartę prosi – może coś jeszcze zamówi. Potem prosi, żeby kartę zabrać – jednak się nie zdecydował. Ale więcej lodu do napoju prosi. Kelnerka przynosi lód w szklance, znajomy mówi, że może jednak więcej niech przyniesie, w kubełku, bo może inni też będą chcieli lodu. Ja w końcu nie wytrzymuję, i pytam, o co mu chodzi, czy nie może o wszystko poprosić za jednym zamachem, zamiast dziewczynę ganiać, a nam zakłócać biesiadę?
    - No ale co ona ma do roboty? Pusta sala, ona stoi bezczynnie – odpowiada znajomy, jak się okazuje, jedyny wśród nas człowiek głęboko moralny. Myśmy przyszli do knajpy z czystego amoralnego hedonizmu, a on ma misję: pilnuje, żeby dziewczyna, która nas obsługuje, nie zeszła na złą drogę, żeby nie zgnuśniała, nie pogrążyła się w lenistwie, żeby w pocie czoła, jak Pan Bóg przykazał, zapracowała na swój chleb.
    Myślę, że czynnik religijny jest bardzo istotny, nawet dla zlaicyzowanych wyznawców kultu bezsensownego widocznego zapierdolu. To jest ten sam typ, co lekarze odmawiający rodzącym kobietom znieczulenia. Boli, bo musi boleć. Bóg ukarał kobietę rodzeniem w bólach za grzech pierworodny, więc ma boleć. Mężczyznę (kobietę, jak się okazuje też) ukarał pracą w pocie czoła, więc ma być widać tę pracę i ten pot przy pracy. Ponoć Jezus Chrystus przez swoją ofiarę odkupił nasze grzechy, ale na tę karę jego ofiara okazała się za słaba – zapierdol musi być.
    Jak zapierdol nie ma sensu, to musi być zapierdol bez sensu – byle by było go widać. Liczy się oczywiście efekt pracy, ale jest on tym cenniejszy, im większy zapierdol do niego prowadzi. Poza tym, płaci się przecież za zapierdol, a nie za jakiś efekt. „A ty co? Nie masz nic do roboty? To ja ci coś znajdę”. „Czy ja pani/panu płacę za siedzenie/stanie/czytanie/czekanie?”. „A co pan będzie robił, jak uczniowie będą oglądać film?”. Na takie pytania nikt oczywiście nie lubi odpowiadać, pracownicy prowadzą więc coś w rodzaju prewencji: w momencie, kiedy sensowny zapierdol traci swoją intensywność, albo kiedy jest niewidoczny dla zewnętrznego obserwatora, zaczynają zapierdalać bez sensu, byle w sposób widoczny. Czasem wręcz odkładają sensowną pracę, która z zewnątrz nie wygląda na zapierdol, taką jak choćby przemyślenie przez nauczyciela cyklu lekcji, aby oddać się widocznej dla wszystkich krzątaninie. Wyznawcy kultu zapierdolu domagają się od innych bezsensownego widocznego zapierdolu, najczęściej dlatego, że sami bezsensownie, ale w sposób widoczny zapierdalają i jest to dla nich sprawa elementarnej sprawiedliwości: dlaczego oni mają zapierdalać bez sensu, a inni nie?
    Z czysto racjonalnego punktu widzenia mogłoby się wydawać, że nauczyciel, który się nie nazapierdala bez sensu, który w przerwie między jedną lekcją a drugą wypije sobie kawkę, a popołudnie spędzi nie na wypełnianiu sprawozdań, ale, dajmy na to, na spacerku, będzie bardziej dla swoich uczniów miły, rozumiejący, pomocny, będzie uczył lepiej i skutecznie. Podobnie może wydawać się, że pracownik, który obsłuży już jednego klienta, a w oczekiwaniu na kolejnego odpocznie sobie w jakimś przytulnym miejscu, tego kolejnego obsłuży z większym zaangażowaniem, energią, to co ma zrobić, zrobi lepiej niż ten, któremu czas oczekiwania wypełni zapierdol lub markowanie zapierdolu. Ale taki zimny, racjonalny punkt widzenia jest nie do przyjęcia dla ludzi głęboko moralnych, którzy wiedzą, że człowiek, jeśli chce być godny swojego miana, musi zapierdalać. Zapierdalać tak jak ja zapierdalam, jak ty zapierdalasz, jak wszyscy bez sensu zapierdalamy."

    #strajknauczycieli
    pokaż całość

  •  

    The first Israeli travel documents bore the limitation: "Valid to any country except Germany." An Israeli who wished to visit Germany had to ask that the words "except Germany" be deleted from their passport. This was done manually by drawing a line through these words.[5] After the signing of the Reparations Agreement between Israel and West Germany in 1952, the limitation was withdrawn and passports became "valid to all countries".

    #izrael #niemcy #ciekawostkihistoryczne #zydzi
    pokaż całość

  •  

    Nareszcie o tym napisali. Czekam na następne artykuły.

    https://twitter.com/TimesofIsrael/status/1120230895489695744?s=19

    #zydzi

    źródło: Screenshot_20190422-094235_Twitter2.jpg

    +: wysuszony, sympatycznykebab7 +1 inny
  •  

    Sri Lanka: eksplozje w kościołach i hotelach, wiele ofiar

    Już do 156 zabitych wzrosła liczba ofiar śmiertelnych w serii eksplozji, do których doszło w Niedzielę Wielkanocną w kościołach i luksusowych hotelach na Sri Lance. Wśród zabitych jest 35 cudzoziemców - podaje agencja AFP, powołując się na źródła w policji. Są setki rannych. Do eksplozji doszło w trzech kościołach oraz w trzech hotelach niemal jednocześnie.

    Źródła w służbach bezpieczeństwa, na które powołuje się agencja Associated Press, podały, że do wybuchów doszło prawie jednocześnie w sześciu miejscach. Rozmówca AP powiedział, że prawdopodobnie co najmniej dwie z eksplozji były dziełem zamachowców samobójców.
    #srilanka #terroryzm
    pokaż całość

  •  

    #zwierzaczki #malbork
    #golebie

    Strażnicy miejscy z Malborka wzięli udział w dość nietypowej interwencji. Dyżurny jednostki porządkowej został powiadomiony przez mieszkańca Malborka o dziwnym zachowaniu gołębi, które miały według zgłoszenia nosić w dziobach pokarm i przez kratki wentylacyjne podawać go do szybów wentylacyjnych.

    – Na miejsce udał się patrol straży, który stwierdził, że w budynku, gdzie zgłaszający prowadzi działalność gospodarczą, wykonywany był remont, podczas którego na wlotach szybów wentylacyjnych wmurowano kratki. Jak się okazało wewnątrz pochowały się gołębie, które w ten sposób zostały uwięzione – informuje Tomasz Farysej, komendant Straży Miejskiej.

    Inne gołębie przez około dwa tygodnie, do czasu interwencji Straży Miejskiej, cały czas dokarmiały uwięzione ptaki.

    – Natychmiast ustalono właściciela i wykonawców robót, którzy przy pomocy podnośnika zdemontowali kratki i uwolnili gołębie. Rozczulające jest zachowanie gołębi, a czujność mieszkańca godna pochwały. Za takie postawy dziękujemy – informuje Tomasz Farysej.
    pokaż całość

  •  

    "Doda chciała spełnić marzenie Emila Stępnia i zabrała go do Jerozolimy. Niestety, okazało się, że "coś poszło nie tak" i przy rezerwacji hotelu popełniła duży błąd - pomyliła kraje i zapłaciła za hotel w Jordanii. Para utknęła na lotnisku."

    Ona ma IQ 156 i byla członkinią Mensy?

  •  

    prawda to, że katecheci w tym zakonnice i księża nie mogą strajkować bo im biskupi nie pozwalają?
    #strajknauczycieli

  •  

    Chciałabym być teraz gimbusem i śmieszkować z koleżankami czy jutro piszemy czy nie( ͡° ʖ̯ ͡°)
    #gimbaza #strajknauczycieli

  •  

    #humorobrazkowy
    Najgorzej :/

    źródło: FB_IMG_1553162751677.jpg

    +: MattCore, D.......o +2 innych
  •  

    #kosmetyki #wlosy

    Znacie równie dobrą wcierkę jak ta Banfi, ale żeby nie śmierdziała jak ona? Miałam wersje LadyBanfi.

  •  

    https://informacje.pan.pl/index.php/informacje/materialy-dla-prasy/2554-stanowisko-prezesa-pan-w-sprawie-konferencji-nowa-polska-szkola-badan-nad-historia-zaglady-zydow

    Stanowisko Prezesa PAN dot. konferencji „Nowa polska szkoła badań nad historią Zagłady Żydów”

    Ecole des Hautes Etudes en Sciences Sociales (EHESS), Centre National de Recherche Scientifique (CNRS) oraz College France to prestiżowe instytucje naukowe Francji. Współpracują one od wielu lat z Polską Akademią Nauk.

    W dniach 21-22 lutego br. te trzy zasłużone francuskie instytucje naukowe zorganizowały w Paryżu międzynarodowe sympozjum pt.: „Nowa polska szkoła badań nad historią Zagłady Żydów”, na które zaproszeni zostali między innymi uczeni z instytutów PAN: Instytutu Badań Literackich PAN, Instytutu Filozofii i Socjologii PAN, Instytutu Slawistyki PAN i Instytutu Studiów Politycznych PAN. Konferencję organizowała i finansowała strona francuska.

    Sympozjum miało charakter ściśle naukowy. Jego przebieg został zakłócony przez osoby niezwiązane ze światem nauki, co utrudniło wymianę doświadczeń i poglądów w gronie specjalistów. Tego typu sytuacja wzbudziła niekorzystne dla nas reakcje środowiska naukowego we Francji oraz szerokiej opinii publicznej. Przebijają w tych reakcjach sądy, że o sprawach dotyczących historii Polski trudno jest dyskutować otwarcie w sposób wolny od zacietrzewienia, uprzedzeń i ksenofobii.

    Broniąc wolności dialogu w nauce, wyrażam ubolewanie z powodu zaistniałej sytuacji.

    Jerzy Duszyński
    Prezes Polskiej Akademii Nauk

    #zydzi
    pokaż całość

  •  

    #neuropa
    #zydzi

    źródło: Screenshot_20190223-164010_Facebook2.jpg

    +: Wotto, Lazarus-nb-
  •  

    Przeczytałam kilka dyskusji w necie między Izraelczykami na temat tego co się ostatnio stało i było kilka osób, które przyznawały się że bardziej nienawidzą Polaków niż Niemców bo Niemcy przeprosili a Polacy to "szczają na ofiary Holocaustu no i robili pogromy jeszcze przed wojną". Taka mnie naszła refleksja, że Polacy takie samo podejście względem Rosjanie-Niemcy wykazują. Też nie lubią tych Rusków bardziej a Niemcy to chociaż są cacy i przeporsili. #zydzi pokaż całość

  •  

    "Warszawa poprzez organizację konferencji bliskowschodniej chciała udowodnić krajom „starej” Unii Europejskiej swoje dyplomatyczne znaczenie i podkreślić ścisłą współpracę z Amerykanami. Nie udało się zrealizować żadnego z tych celów, o osiągnięciu, czy nawet wypracowaniu planu pokojowego dla Bliskiego Wschodu nie wspominając. Koncyliacyjne i wyważone przemówienia premiera Morawieckiego i ministra Czaputowicza na tle wojennej retoryki USA i Izraela prezentowały się surrealistycznie. Wydawało się, że polscy gospodarze usiłują realizować kolejne punkty planu, kiedy impreza już dawno wymknęła się spod kontroli. Efektem jest nie tylko międzynarodowy blamaż, ale kryzys PiS-u na krajowym podwórku. Goście zza granicy, obok tradycyjnego już poklepywania po plecach, wymierzyli nam kilka siarczystych policzków. Wiceprezydent Pence w swoim przemówieniu przywołał rzekomo bohaterską historię Franka Bleichmana, który okazał się zbrodniarzem komunistycznego UB. Znana amerykańska dziennikarka stacji MSNBC na wizji opisywała powstanie w getcie jako „walkę przeciwko polskiemu i niemiecku reżimowi”. Z kolei Mike Pompeo spotkaniu z ministrem Czaputowiczem, wypomniał kwestię nierozwiązanych roszczeń żydowskich z czasów Holokaustu, które strona polska od dawna uważa za sprawę zamkniętą. Na koniec, dwie niezależne gazety izraelskie podały, że premier Netanjahu, czemu zaprzecza ambasada Izraela w Warszawie, powiedział, że Polacy współpracowali z nazistami podczas Holokaustu. To, czy była to manipulacja dziennikarska, czy rzeczywiste słowa przywódcy, pozostaje sprawą drugorzędną, tak jak drugorzędne są przeprosiny amerykańskiej dziennikarki na Twitterze. Oskarżenia – nawet niesłuszne – mają znacznie większy zasięg medialny niż późniejsze przeprosiny.

    Jeżeli wkrótce nie zostanie ogłoszony spektakularny kontrakt zbrojeniowy z USA lub znaczące zwiększenie amerykańskiego kontyngentu w Polsce (co dementuje Pentagon), to szczyt w Warszawie będzie dla nas jednoznaczną porażką. Amerykanie po raz kolejny potraktowali nas z lekceważeniem, na które mogą sobie pozwolić ze względu na europejską izolację, w jaką wpędziła się Warszawa. Za własne pieniądze zorganizowaliśmy imprezę, na której goście narozrabiali, obrazili gospodarza i zostawili nas z niczym."

    https://kulturaliberalna.pl/2019/02/15/fatalne-zauroczenie-lokaja-o-konferencji-bliskowschodniej-w-warszawie/

    #izrael #polityka
    pokaż całość

  •  

    Kiedys to bylo. Szacunek nawet dla rodziny premiera Izraela. #izrael

    źródło: FB_IMG_1550524146973.jpg

  •  

    Polska dziekuje Bibiemu za to ze udowodnił iż w Polsce nie ma politycznej poprawności i tylko w niej (w porównaniu do lewackiej Europy) jest prawdziwa wolność słowa
    #izrael

    źródło: FB_IMG_1550524071927.jpg

  •  

    Za Tuska taka sytuacja jak z Izraelem i USA nie miałaby miejsca. On by im dosrał i dalej bylibyśmy szanowani. #izrael #zydzi

    źródło: images.jpg

  •  

    Zydzi ktorzy pomagali Polakom.
    Polakom ktorzy pomagali Zydom podczas WWII Izrael daje Medale Sprawiedliwych Swiata. Niestety nikt nie daje zadnych nagrod Zydom ktorzy podczas WWII pomagali Polakom i widocznie dlatego wsrod Polakow panuje przekonanie ze Zydzi nigdy Polakom nie pomagali. Mam nadzieje ze ta strona pomoze Polakom (i Zydom) w zrozumieniu niektorych aspektow WWII.
    http://www.rp.pl/artykul/9157,320428_Cala__Antysemicki_swiat_antywartosci.html

    Komisja Pomocy Polakom przy Wydziale Prawnym Centralnego Komitetu Zydów w Polsce opiekowala sie tymi Sprawiedliwymi, którzy sie do niej zglaszali. Udzielala im wsparcia finansowego, poszukiwala dla nich pracy, interweniowala, gdy weszli w konflikt z prawem (w jednym przypadku objela opieka wieznia, wysylajac mu paczki). Skutecznie interweniowala w sprawie aresztowanego za kontakty z WiN syna ksiedza Antoniego Ptaszka, duchownego Kosciola starokatolickiego w Krakowie. Podjela jeszcze kilka interwencji, np. w sprawach odmowy prawa do repatriacji przez wladze ZSRR.

    https://sztetl.org.pl/pl/slownik/centralny-komitet-zydow-w-polsce-ckzp

    Tomaszewski J., Zbikowski A., Zydzi w Polsce. Dzieje i kultura. Leksykon, Warszawa 2001.
    [...]
    W 1948 powolano Komisje Pomocy Polakom. Opiekowala sie ona osobami, które udzielaly Zydom pomocy w czasie okupacji niemieckiej (wczesniej zajmowaly sie tym wydzialy Prawny i Opieki Spolecznej).

    http://www.naszawitryna.pl/jedwabne_7.html
    Na koniec relacja Lucji Chojnowskiej z domu Cholowinskiej z 9.05.1991 roku. Pani Cholowinska, siostra Jadwigi, za mezem Laudanskiej, wiosna 1940 roku znalazla sie w bazie partyzanckiej na Uroczysku Kobielne, polozonej wsród bagien nadbiebrzanskich i podczas bitwy stoczonej miedzy polskimi partyzantami a wojskiem sowieckim 23.06.1940 roku zostala wzieta do niewoli. Nasza rozmowa, odbyta w Jedwabnem, dotyczyla wlasnie tej bitwy, a nie stosunków w miasteczku, w którym obie panie uprzednio mieszkaly. Pomimo to, w trakcie rozmowy Lucja
    Cholowinska-Chojnowska powiedziala: "W Jedwabnem, zamieszkanym w wiekszosci przez Zydów, byly tylko trzy domy, które nie wywiesily czerwonej flagi, gdy weszli tutaj Rosjanie. Miedzy innymi nasz dom.
    Przed pierwsza wywózka przybiegla do nas Zydówka - sasiadka (zylismy zawsze bardzo dobrze z Zydami) i ostrzegla, ze jestesmy na liscie do wywiezienia. Wtedy ja z siostra Jadwiga i jej dzieckiem (4-letnia dziewczynka) ucieklysmy do Orlikowa, zabierajac z soba tylko troche ubrania"

    http://alehistoria.blox.pl/2012/02/JAK-ZYDZI-POLAKOM-POMAGALI.html

    JAK ZYDZI POLAKOM POMAGALI.

    Tytul jest chyba pomylka, tak mozna by pomyslec. Powinno byc odwrotnie: Jak Polacy Zydom pomagali… Oczywiscie, ze pomagali. W czasie okupacji tysiace Polaków codziennie ryzykowalo zycie swoje i swoich bliskich i ratowalo Zydów, pomagalo naszym braciom starszym przezyc Zaglade. Po wojnie, czesc Zydów mogla odwdzieczyc sie swoim wybawcom i uratowac ich przed NKWD i UB. W tym sensie, po 1945 roku, Zydzi pomagali Polakom. Ale do rzeczy…
    Dlaczego pomagali?

    Zaczac trzeba od tego, ze tuz po zakonczeniu wojny, stosunki polsko-zydowskie byly poprawne i przyjazne. Zwykli ludzie zachowywali sie wobec siebie przyzwoicie, a nawet serdecznie.

    Wszyscy przezyli koszmar wojny, wiedzieli co znaczy zycie i smierc, dobro i zlo… Nie bylo wiec tak, jak chca to dzis przedstawic niektórzy ludzie, ze kiedy ucichla wojenna kanonada, Zydzi z zemsty, pomni cierpienia zadanego im przez Polaków podczas okupacji, rzucili sie na nich, wydajac ich w lapy NKWD i UB. Taki obraz relacji polsko-zydowskich po wojnie jest jednostronny i falszywy. We wzajemnych kontaktach wszystko zalezalo od ludzi, a nie od tego jakiej byli narodowosci. W rzeczywistosci, stosunki miedzy Polakami i Zydami byly lepsze niz to sie na ogól przedstawia. Bylo wiele przypadków swiadczenia sobie dalej wzajemnej pomocy.

    Polacy pomagali ocalalym Zydom znalezc prace, mieszkanie, wspierali finansowo. Niektórzy Zydzi mogli odwdzieczyc sie za uratowanie zycia swoim dobroczyncom broniac ich przed nowa wladza lub wspierajac materialnie. Byli tez Zydzi, którzy bezinteresownie chronili Polaków przed UB i NKWD. Dlaczego? Pewnie byli przyzwoitymi ludzmi… tak samo jak ci Polacy, którzy ratowali ich braci podczas wojny i pomagali im po wojnie. Przyzwoitosc i dobroc, a nie pochodzenie i wyznanie, odgrywaly tu role.

    Skad o tym wiemy?

    Dysponujemy licznymi przykladami na to, ze Zydzi po wojnie na rózne sposoby pomagali Polakom.

    W czerwcu 1944 roku NKWD odkrylo sklady broni i aresztowalo dwóch akowców (woj. tarnopolskie). Kilku Zydów interweniowalo w NKWD, zlozyli nieprawdziwe zeznania iz bron byla uzywana przez nich do samoobrony i akowców zwolniono. W lutym 1945 roku partyzant zydowski Abram Braun uratowal dwóch partyzantów NSZ (ojca i syna), którzy podczas okupacji pomagali Braunowi. Zydowski zolnierz wyciagnal ich z NKWD i dalej wspólnie pracowali i zyli. W marcu 1945 roku UB w Czestochowie aresztowalo pulkownika Zygmunta Reliszke „Kolodziejskiego” z NSZ, który walczyl w Powstaniu Warszawskim. Zostal zwolniony, bo w jego sprawie interweniowalo u wladz kilku Zydów - jego zolnierzy z czasów walki w powstaniu. Przyklady mozna by mnozyc.

    Byly ich setki. Niektórzy Zydzi wykorzystywali takze swoje stanowiska, aby pomagac Polakom np.: Emil Sommerstein szef Komitetu Centralnego Zydów Polskich, czy Noah N. Shneidman oficer Armii Czerwonej. Byly tez przypadki pomocy, która dzis nazwalibysmy „odruchem serca”.

    Zydowski funkcjonariusz UB podczas oblawy pozwolil uciec dwóm polskim chlopcom. Jednego z nich znal. Opuscil karabin nie chcac strzelac do przyjaciela i chlopcy uciekli. Szef fabryki kosmetyków w Bydgoszczy oklamal funkcjonariuszy UB, którzy przyszli do zakladu aresztowac jego pracownice - Polke wspólpracujaca z podziemiem niepodleglosciowym. Kobieta zdazyla uciec. Jej zydowski szef pomógl jej, bo… byl przyzwoitym czlowiekiem. Po prostu… a moze az…

    Wiecej przykladów…

    Najslynniejsze przyklady pomocy Zydów dla Polaków to sprawy Zofii Kossak-Szczuckiej, wspólzalozycielki „Zegoty” i Wladyslawa Bartoszewskiego. Uratowali ich Zydzi splacajac dlug wdziecznosci za to, ze Polacy ratowali ich braci podczas okupacji. Za Zofia Kossak-Szczucka jesienia 1945 roku wstawil sie… Jakub Berman. To on pomógl uciec jej na Zachód. Berman mówil wówczas do Kossak-Szczuckiej:
    „Mam u Pani dlug, który chce splacic. Uratowala Pani z getta dzieci mojego brata (…) Moge zapewnic Pani wyjazd z kraju. Radze zeby Pani wyjechala”.

    Bartoszewskiego aresztowano w lipcu 1945 roku. Zwolniono go z UB po interwencji Zofii Rudnickiej z Ministerstwa Sprawiedliwosci (w czasie okupacji wspólpracowala z Bartoszewskim w „Zegocie”). W 1948 roku Bartoszewskiego aresztowano ponownie. Tym razem pomógl mu brat szefa UB - Adolf Berman, który podczas okupacji korzystal z pomocy Bartoszewskiego. Kiedy jednak Berman wyjechal do Izraela, Bartoszewskiego osadzono na 7 lat w wiezieniu. W 1949 roku UB aresztowalo Irene Sendlerowa. Z wiezienia wydostala ja jej przyjaciólka Irena Majewska, która wplynela na swojego meza pulkownika Zbigniewa Paszkowskiego, szefa UB w Warszawie i ten nakazal zwolnic Sendlerowa. Pani Irena podczas okupacji ocalila Majewska. Wielu Zydów skladalo tez przed sadami falszywe zeznania, w ten sposób ratujac Polaków oskarzanych o przynaleznosc do organizacji podziemnych i niechec do nowej wladzy. Wiele z tych zeznan uratowalo ludziom zycie.

    Zródlo: M.J. Chodakiewicz, Po zagladzie. Stosunki polsko-zydowskie
    1944-1947, IPN, Warszawa 2008.

    http://forum.gazeta.pl/forum/w,175,99325137,,A_jak_Zydzi_pomagali_Polakom_.html?v=2

    Baltazarus: Sytuacja ludnosci zydowskiej znajdujacej sie na terenach ZSRR byla nieporównywalnie lepsza do sytuacji Polaków.
    eres: Z raportu Delegata na Kraj rzadu emigracyjnego zatytulowanego „Deportacje ze wschodnich terytoriów Polski w latach 1939-1941”.
    Czytamy w nim: „Deportacje dotknely wszystkie cztery narodowosci zamieszkujace te terytoria: Polaków, Zydów, Ukrainców i Bialorusinów. Politycznie aktywne grupy ze sfer wszystkich czterech narodowosci byly dotkniete w podobny sposób, poniewaz miernik stosowany do wszystkich czterech populacji byl ten sam: w stosunku do wszystkich z nich glówne uderzenie bylo w praktyce stosowane przeciwko lewicowym organizacjom. Ale w masowych deportacjach bylo pewne zróznicowanie. Glówna grupa byli Polacy, którzy stanowili okolo 52% deportowanych. Nastepnie szli Zydzi, których udzial byl okolo 30%. W koncu Ukraincy i Bialorusini stanowili okolo 18-20% .”
    (Londyn, Instytut Historyczny im. gen. Sikorskiego A.N.73/11).

    Zydów wywieziono 30%, natomiast z przedwojennych statystyk wynika, ze Zydzi stanowili 11% calej ludnosci zamieszkalej przed druga wojna swiatowa na naszych kresach wschodnich.

    Baltazarus: Ilu Zydów pomoglo Polakom na terenach II RP okupowanych
    przez ZSRR?
    eres: Tylko nieliczni historycy zagadnieniu pomocy swiadczonej Polakom przez Zydów poswiecaja uwage, co nie znaczy, ze pomoc taka nie miala miejsca. Wielu mogloby sobie na takie pytanie odpowiedziec samemu, ale utarty stereotyp kresowego Zyda wspólpracujacego z NKWD nie pozwala zagladac do literatury historycznej, aby na postawione przez siebie pytanie przypadkiem nie znalezc pozytywnej odpowiedzi.
    Zreszta o niesieniu pomocy Polakom przez Zydów w pewnych naszych srodowiskach mówi i pisze sie niechetnie, aby - byc moze - nie narazac sie "prawdziwym Polakom", bo przeciez do niesienia pomocy naszym bliznim (choc Polaków nie uznajacych Zyda za blizniego nie jest znów tak malo) bylismy i jestesmy tylko my Polacy, a o Zydach nalezy mówic tylko zle.

    O przypadkach zyczliwosci wobec Polaków czy polskiego patriotyzmu w srodowiskach zydowskich mówia zródla polskie i zydowskie. W pierwszych dniach sowieckiej okupacji Bund deklarowal, ze ojczyzna polskich Zydów jest Polska. Wiele przykladów niesienia pomocy polskim ziemianom przez kresowych Zydów przytoczyl Krzysztof Jasiewicz w monografii losów ziemianstwa na Kresach pólnocno-wschodnich pod okupacja sowiecka. Na przyklad Stanislaw Falkowski, wlasciciel majatku Ostrzyca w powiecie pinskim, byly prezes Sadu Okregowego w Pinsku i ostatni prezes Kresowego Zwiazku Ziemian na Polesiu znalazl schronienie we wrzesniu 1939 r. u swoich znajomych, Zydów w Janowie Poleskim.
    Marie Rymsza, ziemianke posiadajaca majatki w powiecie lidzkim i nieswieskim, ukryli Zydzi w Klecku. Kiedy NKWD aresztowalo Kazimierza Stankiewicza, wspólwlasciciela majatku Brzezenki na Wilenszczyznie, wówczas 600 Zydów z miasteczka Dukszty napisalo petycje, proszac komisarza NKWD o zwolnienie aresztowanego ziemianina. Prosba zostala uwzgledniona i Stankiewicz wyszedl na wolnosc. Wiele szczescia mial równiez Bohdan Przyluski, ziemianin z powiatu Swieciany. Kiedy zagrozilo mu aresztowanie przez NKWD, znajomy Zyd
    uprzedzil go o grozacym mu niebezpieczenstwie. Przyluski zdolal uciec do Wilna.
    Inny ziemianin, Kazimierz Jelenski, wlasciciel majatku Glinczyszki, wiele zawdzieczal znajomemu Zydowi - pachciarzowi z Glinciszek, który dostarczal mu zywnosci i informacji w czasie rekonwalescencji.
    Jelenski walczyl w czasie kampanii wrzesniowej jako ochotnik w 110 pulku ulanów pplk Jerzego Dabrowskiego. W czasie walk w Puszczy Augustowskiej zostal ciezko ranny i umieszczony przez kolegów w Sztabinie. Dzieki pomocy znajomego Zyda Jelenski wyleczyl sie z ran, potem przedostal sie do Grodna, a nastepnie do Wilna, gdzie odnalazl rodzine.
    Podobna pomoc otrzymal ze strony Zydów Konstanty Redultowski, wlasciciel majatku Czernichów Górny w powiecie baranowickim, senator RP. Kiedy pobyt w majatku stal sie dla niego niebezpieczny, znajomy Zyd, rzeznik, przewiózl go w chlopskim przebraniu wraz z zona do Baranowicz. Tam wraz z zona znalazl schronienie w mieszkaniu Zyda Trybuchowskiego, który nie przyjal od Redultowskich oplaty za pobyt.
    Zydzi, np. stary Kurchin, proponowali mu bezplatna pomoc, mieso, chleb, sprzety kuchenne, uprzedzali go równiez o niebezpieczenstwach.
    Kiedy aresztowania Polaków staly sie powszechne, ostrzegali, by nie wychodzil z domu, a potem aby wyjechal do Wilna. Redultowski zostal aresztowany przez NKWD 4.10.1939 r. na dworcu w Baranowiczach, prawdopodobnie podczas próby wyjazdu do Wilna.
    Jerzy Dolega-Kowalewski, wlasciciel majatku Nahorydowicze w powiecie lidzkim, wspominal, ze jego szwagier zostal zaopatrzony w benzyne przez Zyda z Lidy, dzieki czemu mógl uciec do Wilna. Sasiad Kowalewskiego nazwiskiem Mackiewicz (wlasciciel majatku Strzala) uzyskal zwolnienie z wiezienia w miasteczku Zdzieciol na skutek wstawiennictwa miejscowych Zydów. Natomiast jego kuzyna Dmochowskiego z majatku Sielec ukrywali w szpitalu w Lidzie miejscowi Zydzi.
    W Podbrodziu, miasteczku polozonym ok. 50 km od Wilna, wielu Zydów wspólnie z Polakami dawalo wyraz swojemu zalowi na wiesc o agresji sowieckiej i pomagalo polskim zolnierzom. Np. miejscowy Zyd - wlasciciel restauracji zabieral poszczególnych zolnierzy z ulicy i zywil ich za darmo w swojej restauracji. W Nowogródku miejscowi sklepikarze zydowscy zyczliwie zegnali plk. Boryckiego, który uciekal samochodem do Wilna. Kiedy przejezdzal przez glówna ulice miasta, miejscowi Zydzi zatrzymywali go, zegnali serdecznie i wrzucali do samochodu artykuly zywnosciowe, owoce i napoje.
    Jak wspomina Wladyslaw Chudy, w czasie jego pobytu w wiezieniu sowieckim w Brzesciu nad Bugiem, do jego celi przyslano lekarza-chirurga ze szpitala zydowskiego w Brzesciu. Lekarz zajal sie chorymi i rannymi bardzo troskliwie. Staral sie równiez udzielac im wszelkiej mozliwej pomocy.
    Janina Niewiadomska wspominala, ze od zsylki na Syberie jej rodzine (rodzice byli nauczycielami) uratowal znajomy Zyd, aptekarz, nazwiskiem Gilbert, który pracowal w sowieckim aparacie administracyjnym.
    W Berezie Kartuskiej mieszkal Zydowski sklepikarz Alter, który mial dwóch synów: Irszka i Hone. Obydwaj powolani zostali do WP i wzieli udzial w kampanii wrzesniowej. Hone, który sluzyl w artylerii przeciwlotniczej, zostal ranny w lopatke. Po powrocie z wojny opowiadal dzieciom z sasiedztwa swoje przezycia i uczyl je polskiego patriotyzmu. Czesto powtarzal sasiadowi-Polakowi: "pamietaj Polska bedzie, Polska musi byc, a ci (skinieniem glowy wskazywal na przechodzacych ruskich soldatów) pójda sobie tak, jak przyszli."
    Znany jest przypadek, gdzie Zyd, znany lwowski adwokat uprzedza Polaków przed grozacym im niebezpieczenstwem ze strony GPU, przed grozacymi im procesami, ostrzega przed adwokatami-komunistami, a syn jego, student (rok temu zreszta bardzo dotkliwie pobity przez polskich narodowych studentów), szczerze i na pewno bezinteresownie po prostu wywalcza w zwiazku studentów dla Polaków rózne zasilki, pomoce, czy najwieksza ilosc miejsc w domach akademickich.

    Inna rzecz, ze wielu o pomocy udzielanej Polakom przez Zydów wolaloby nie slyszec, zbyt przywiazani sa do swojego ulubionego stereotypu Zyda-kolaboranta komuny .

    Baltazarus: […] wiemy, ze na okupowanych przez ZSRR terenach II RP czesc Zydów wziela udzial w akcji wylapywania Polaków (wskazywano inteligencje, ludzi nauki, polityki itp.).
    eres: Owszem, swiadectwa tamtej epoki pelne sa informacji o antypolskich postawach Zydów, ale jest pewna prawidlowoscia, ze przypadki zachowan negatywnych bardziej rzucaja sie w oczy, zwlaszcza jesli obserwatorami sa osoby doswiadczajace represji, strachu, ponizenia. Dobro jest zazwyczaj mniej widoczne.

    https://forum.ioh.pl/viewtopic.php?p=167851

    Zydzi z pomoca Polakom
    Znany jest autentyczny przypadek, gdzie Zyd, znany lwowski adwokat uprzedza Polaków przed grozacym im niebezpieczenstwem ze strony GPU, przed grozacymi im procesami, ostrzega przed adwokatami-komunistami, a syn jego, student (rok temu zreszta bardzo dotkliwie pobity przez polskich narodowych studentów), szczerze i na pewno bezinteresownie po prostu wywalcza w zwiazku studentów dla Polaków rózne zasilki, pomoce, czy najwieksza ilosc miejsc w domach akademickich.

    Tylko nieliczni historycy zagadnieniu pomocy swiadczonej Polakom przez Zydów poswiecaja uwage. Co nie znaczy, ze pomoc ta nie miala miejsca.
    Wielu mogloby sobie na takie pytanie odpowiedziec samemu, ale utarty stereotyp kresowego Zyda wspólpracujacego z NKWD nie pozwala zagladac do literatury historycznej, aby na postawione przez siebie pytanie przypadkiem nie znalezc pozytywnej odpowiedzi. Zreszta o niesieniu pomocy Polakom przez Zydów w pewnych naszych srodowiskach mówi i pisze sie niechetnie, aby - byc moze - nie narazac sie "prawdziwym Polakom", no bo przeciez do niesienia pomocy naszym bliznim (choc Polaków nie uznajacych Zyda za blizniego nie jest znów
    tak malo) jestesmy tylko my Polacy, a o Zydach nalezy mówic tylko zle.
    O przypadkach zyczliwosci wobec Polaków czy polskiego patriotyzmu w srodowiskach zydowskich mówia jednak zródla polskie i zydowskie. Na przyklad w pierwszych dniach sowieckiej okupacji Bund deklarowal, ze ojczyzna polskich Zydów jest Polska. Wiele przykladów niesienia pomocy polskim ziemianom przez kresowych Zydów przytoczyl Krzysztof Jasiewicz w monografii losów ziemianstwa na Kresach pólnocno-wschodnich pod okupacja sowiecka. Na przyklad Stanislaw Falkowski, wlasciciel majatku Ostrzyca w powiecie pinskim, byly prezes Sadu Okregowego w Pinsku i ostatni prezes Kresowego Zwiazku Ziemian na Polesiu znalazl schronienie we wrzesniu 1939 r. u znajomych Zydów w Janowie Poleskim.
    Marie Rymsza , ziemianke posiadajaca majatki w powiecie lidzkim i nieswieskim, ukryli Zydzi w Klecku.
    Kiedy NKWD aresztowalo Kazimierza Stankiewicza, wspólwlasciciela majatku Brzezenki na Wilenszczyznie, wówczas 600 Zydów z miasteczka Dukszty napisalo petycje, proszac komisarza NKWD o zwolnienie aresztowanego ziemianina. Prosba zostala uwzgledniona i Stankiewicz wyszedl na wolnosc. Wiele szczescia mial równiez Bohdan Przyluski, ziemianin z powiatu Swieciany.
    Kiedy zagrozilo mu aresztowanie przez NKWD, znajomy Zyd uprzedzil go o grozacym mu niebezpieczenstwie. Przyluski zdolal uciec do Wilna. Inny ziemianin, Kazimierz Jelenski, wlasciciel majatku Glinczyszki, wiele zawdzieczal znajomemu Zydowi - pachciarzowi z Glinciszek, który dostarczal mu zywnosci i informacji w czasie rekonwalescencji.
    Jelenski walczyl w czasie kampanii wrzesniowej jako ochotnik w 110 pulku ulanów pplk Jerzego Dabrowskiego. W czasie walk w Puszczy Augustowskiej zostal ciezko ranny i umieszczony przez kolegów w Sztabinie. Dzieki pomocy znajomego Zyda Jelenski wyleczyl sie z ran, potem przedostal sie do Grodna, a nastepnie do Wilna, gdzie odnalazl rodzine. Podobna pomoc otrzymal ze strony Zydów Konstanty Redultowski, wlasciciel majatku Czernichów Górny w powiecie baranowickim, senator RP. Kiedy pobyt w majatku stal sie dla niego niebezpieczny, znajomy Zyd-rzeznik przewiózl go w chlopskim przebraniu wraz z zona do Baranowicz. Tam wraz z zona znalazl schronienie w mieszkaniu Zyda Trybuchowskiego, który nie przyjal od Redultowskich oplaty za pobyt.
    Zydzi, np. stary Kurchin, proponowali mu bezplatna pomoc, mieso, chleb, sprzety kuchenne, uprzedzali go równiez o niebezpieczenstwach.
    Kiedy aresztowania Polaków staly sie powszechne, ostrzegali, by nie wychodzil z domu, a potem aby wyjechal do Wilna. Redultowski zostal aresztowany przez NKWD 4.10.1939 r. na dworcu w Baranowiczach, prawdopodobnie podczas próby wyjazdu do Wilna.
    Jerzy Dolega-Kowalewski, wlasciciel majatku Nahorydowicze w powiecie lidzkim, wspominal, ze jego szwagier zostal zaopatrzony w benzyne przez Zyda z Lidy, dzieki czemu mógl uciec do Wilna. Sasiad Kowalewskiego nazwiskiem Mackiewicz (wlasciciel majatku Strzala) uzyskal zwolnienie z wiezienia w miasteczku Zdzieciol na skutek wstawiennictwa miejscowych Zydów. Natomiast jego kuzyna Dmochowskiego z majatku Sielec ukrywali w szpitalu w Lidzie miejscowi Zydzi.
    W Podbrodziu, miasteczku polozonym ok. 50 km od Wilna, wielu Zydów wspólnie z Polakami dawalo wyraz swojemu zalowi na wiesc o agresji sowieckiej i pomagalo polskim zolnierzom. Np. miejscowy Zyd - wlasciciel restauracji zabieral poszczególnych zolnierzy z ulicy i zywil ich za darmo w swojej restauracji. W Nowogródku miejscowi sklepikarze zydowscy zyczliwie zegnali plk Boryckiego, który uciekal samochodem do Wilna. Kiedy przejezdzal przez glówna ulice miasta, miejscowi Zydzi zatrzymywali go, zegnali serdecznie i wrzucali do samochodu artykuly zywnosciowe, owoce i napoje.
    Jak wspomina Wladyslaw Chudy, w czasie jego pobytu w wiezieniu sowieckim w Brzesciu nad Bugiem, do jego celi przyslano lekarza-chirurga ze szpitala zydowskiego w Brzesciu. Lekarz zajal sie chorymi i rannymi bardzo troskliwie. Staral sie równiez udzielac im wszelkiej mozliwej pomocy.
    Janina Niewiadomska wspominala, ze od zsylki na Syberie jej rodzine (rodzice byli nauczycielami) uratowal znajomy Zyd-aptekarz nazwiskiem Gilbert, który pracowal w aparacie sowieckim.
    W Berezie Kartuskiej mieszkal Zydowski sklepikarz Alter, który mial dwóch synów: Irszka i Hone. Obydwaj powolani zostali do WP i wzieli udzial w kampanii wrzesniowej. Hone, który sluzyl w artylerii przeciwlotniczej, zostal ranny w lopatke. Po powrocie z wojny opowiadal dzieciom z sasiedztwa swoje przezycia i uczyl je polskiego patriotyzmu. Czesto powtarzal sasiadowi-Polakowi: "pamietaj Polska bedzie, Polska musi byc, a ci (skinieniem glowy wskazywal na przechodzacych ruskich soldatów) pójda sobie tak, jak przyszli."
    Owszem, swiadectwa tamtej epoki pelne sa informacji o antypolskich postawach Zydów, ale jest pewna prawidlowoscia, ze przypadki zachowan negatywnych bardziej rzucaja sie w oczy, zwlaszcza jesli obserwatorami sa osoby doswiadczajace represji, strachu, ponizenia. Dobro jest zazwyczaj mniej widoczne, mniej "atrakcyjne", bo uznaje sie je za cos normalnego. Cos, co bulwersuje, to odstepstwa od normy i moze dlatego w postawach Zydów dostrzegano przede wszystkim zachowania szokujace polskie, a czasami i niepolskie otoczenie. Z drugiej strony, jesli przypadki propolskich postaw kresowych Zydów zdarzalyby sie równie czesto, jak przypadki postaw zyczliwych, to musialyby znalezc odzwierciedlenie w zródlach tworzonych niekoniecznie przez osoby represjonowane. Tak sie jednak nie stalo.

    Wielu o pomocy udzielanej Polakom przez Zydów wolaloby nie slyszec poprzestajac na stereotypie Zyda-kolaboranta komuny .

    http://www.radiomaryja.pl/informacje/nowe-falsze-grossa-15-stalinisci-w-literaturze/
    [...]
    Jak pisze historyk Marek J. Chodakiewicz, w 1947 roku Tuwim wstawił się u Bieruta za kapitanem Jerzym Kozarzewskim i jego pięcioma towarzyszami z NSZ. Groziła im kara śmierci. Interwencja Tuwima uratowała im życie (wg: M.J. Chodakiewicz, Żydzi i Polacy 1918, 1955,

    Warszawa 2004, s. 430). W 1951 r. Tuwim kolejny raz wstawił się za Kozarzewskim (por.: tamże, s. 430-431).

    https://youtu.be/7XVRL6-uZ88?t=258

    #zydzi
    pokaż całość

    +: Wollier, b.....8 +1 inny
  •  

    #zydzi
    #izrael

    A Duda straszył ze jednak bedzie inaczej wyglądało spotkanie V4

    źródło: Screenshot_20190216-224516_Facebook2.jpg

    +: H.......e, LegionPL +4 innych
  •  

    Jak czytam komcie Polaków pod artykułami zagranicznymi o tym co się ostatnio stało to nawet myślę że zasługują na jeszcze gorsze traktowanie. Nie wiem czy nawet ktoś by chciał bronić ludzi którzy piszą "zydki, sami sie zabiliscie hehe" a niestety tak się bronią Polacy w internecie :(
    #zydzi

  •  

    Zdjecie z lat 80tych. A podobno kosciol w PRLu miał tak źle.

    źródło: 1540739240346.jpg

    +: c.............l, W.....0 +3 innych
  •  

    #zwierzaczki

    Kiedy "Król Lew" wejdzie za mocno

    źródło: metrouk2.files.wordpress.com

  •  

    Za Wikipedia:

    Konstanty Rokicki (ur. 16 czerwca 1899 w Warszawie, zm. 18 lipca 1958 w Lucernie) – polski urzędnik konsularny, wicekonsul RP w Rydze i Bernie, uczestnik akcji ratowania Żydów z Holocaustu. Rokicki w latach 1941–1943 produkował fałszywe paszporty latynoamerykańskie, które ratowały od wywózki do obozów zagłady.

    W latach 1941–1944 wypisał ręcznie, przy pomocy swojego współpracownika Juliusza Kühla, od kilkuset do kilku tysięcy paszportów Republiki Paragwaju, które następnie szmuglowane były do gett okupowanej Polski i ratowały ich żydowskich posiadaczy przed wywózką do obozów zagłady. Paszporty Paragwaju, w odróżnieniu od paszportów innych państw Ameryki Łacińskiej, miały szczególną wartość, ponieważ kraj ten – pod naciskiem Polski i Stolicy Apostolskiej – tymczasowo uznał ich ważność[2].

    Pieniądze na przekupywanie konsula honorowego Paragwaju, berneńskiego notariusza Rudolfa Hügliego, pochodziły ze zbiórek organizowanych przez amerykańskich i szwajcarskich Żydów, a także z funduszy przekazywanych przez rząd na uchodźstwie na „opiekę nad uchodźcami”. Listy beneficjentów i ich zdjęcia szmuglowane były do Berna z okupowanej Polski dzięki sieci organizacji żydowskich, w szczególności Agudat Israel i RELICO. Na ich czele stali Chaim Eiss oraz Abraham Silberschein.

    Konsul Rokicki odszedł ze służby w 1945 roku po utworzeniu Tymczasowego Rządu Jedności Narodowej i osiadł na stałe w Szwajcarii.

    Sama o nim nie wiedział dopóki nie zobaczyłam materiału o nim z izraleskiego portalu.
    https://www.facebook.com/reshet.tv/videos/542873336134091/
    W sumie tej historii widać też jak wiele było pomocy ze strony innych Żydów.

    #historia #zydzi #polscysprawiedliwi
    pokaż całość

    źródło: upload.wikimedia.org

  •  

    75. Rocznica powstania w Sobiborze

    14 października 1943 roku w niemieckim nazistowskim obozie zagłady w Sobiborze miało miejsce wystąpienie zbrojone i zbiorowa ucieczka więźniów. W połowie 1943 roku w uformowała się konspiracyjna grupa, którą kierował Leon Feldhendler. We wrześniu 1943 roku transportem z Białorusi przywieziono sowieckich jeńców pochodzenia żydowskiego. Wśród nich był Aleksander (Sasza) Peczerski, który stanął na czele powstania. W trakcie walk i na zaminowanym terenie wokół obozu zginęło około 80 więźniów, ponad 300 udało się uciec. Wielu z nich zostało jednak schwytanych przez Niemców w czasie pościgu i zamordowanych. Wojnę przeżyło 53 uciekinierów z Sobiboru.

    #zydzi #historia
    pokaż całość

    źródło: scontent-frx5-1.xx.fbcdn.net

...to tylko najnowsze aktywności użytkownika pan_sting

Zobacz wszystkie dodane znaleziska, komentarze i wpisy korzystając z menu powyżej.