Jestem ojkofobem. Pozdrawiam.

  •  

    po co zatrudnić Polaka jako operatora dźwigu za 5000 zł jak można zatrudnić ukraińca za 2000 z podrobionymi uprawnieniami który w drugim dniu pracy rozjebie ci maszynę wartą kilkaset tysięcy złotych... kurwa P0lska

    #pracbaza #zalesie #ukrainiec #januszebiznesu

  •  

    Przeczytałam kilka dyskusji w necie między Izraelczykami na temat tego co się ostatnio stało i było kilka osób, które przyznawały się że bardziej nienawidzą Polaków niż Niemców bo Niemcy przeprosili a Polacy to "szczają na ofiary Holocaustu no i robili pogromy jeszcze przed wojną". Taka mnie naszła refleksja, że Polacy takie samo podejście względem Rosjanie-Niemcy wykazują. Też nie lubią tych Rusków bardziej a Niemcy to chociaż są cacy i przeporsili. #zydzi pokaż całość

  •  

    "Warszawa poprzez organizację konferencji bliskowschodniej chciała udowodnić krajom „starej” Unii Europejskiej swoje dyplomatyczne znaczenie i podkreślić ścisłą współpracę z Amerykanami. Nie udało się zrealizować żadnego z tych celów, o osiągnięciu, czy nawet wypracowaniu planu pokojowego dla Bliskiego Wschodu nie wspominając. Koncyliacyjne i wyważone przemówienia premiera Morawieckiego i ministra Czaputowicza na tle wojennej retoryki USA i Izraela prezentowały się surrealistycznie. Wydawało się, że polscy gospodarze usiłują realizować kolejne punkty planu, kiedy impreza już dawno wymknęła się spod kontroli. Efektem jest nie tylko międzynarodowy blamaż, ale kryzys PiS-u na krajowym podwórku. Goście zza granicy, obok tradycyjnego już poklepywania po plecach, wymierzyli nam kilka siarczystych policzków. Wiceprezydent Pence w swoim przemówieniu przywołał rzekomo bohaterską historię Franka Bleichmana, który okazał się zbrodniarzem komunistycznego UB. Znana amerykańska dziennikarka stacji MSNBC na wizji opisywała powstanie w getcie jako „walkę przeciwko polskiemu i niemiecku reżimowi”. Z kolei Mike Pompeo spotkaniu z ministrem Czaputowiczem, wypomniał kwestię nierozwiązanych roszczeń żydowskich z czasów Holokaustu, które strona polska od dawna uważa za sprawę zamkniętą. Na koniec, dwie niezależne gazety izraelskie podały, że premier Netanjahu, czemu zaprzecza ambasada Izraela w Warszawie, powiedział, że Polacy współpracowali z nazistami podczas Holokaustu. To, czy była to manipulacja dziennikarska, czy rzeczywiste słowa przywódcy, pozostaje sprawą drugorzędną, tak jak drugorzędne są przeprosiny amerykańskiej dziennikarki na Twitterze. Oskarżenia – nawet niesłuszne – mają znacznie większy zasięg medialny niż późniejsze przeprosiny.

    Jeżeli wkrótce nie zostanie ogłoszony spektakularny kontrakt zbrojeniowy z USA lub znaczące zwiększenie amerykańskiego kontyngentu w Polsce (co dementuje Pentagon), to szczyt w Warszawie będzie dla nas jednoznaczną porażką. Amerykanie po raz kolejny potraktowali nas z lekceważeniem, na które mogą sobie pozwolić ze względu na europejską izolację, w jaką wpędziła się Warszawa. Za własne pieniądze zorganizowaliśmy imprezę, na której goście narozrabiali, obrazili gospodarza i zostawili nas z niczym."

    https://kulturaliberalna.pl/2019/02/15/fatalne-zauroczenie-lokaja-o-konferencji-bliskowschodniej-w-warszawie/

    #izrael #polityka
    pokaż całość

  •  

    Kiedys to bylo. Szacunek nawet dla rodziny premiera Izraela. #izrael

  •  

    Polska dziekuje Bibiemu za to ze udowodnił iż w Polsce nie ma politycznej poprawności i tylko w niej (w porównaniu do lewackiej Europy) jest prawdziwa wolność słowa
    #izrael

  •  

    Za Tuska taka sytuacja jak z Izraelem i USA nie miałaby miejsca. On by im dosrał i dalej bylibyśmy szanowani. #izrael #zydzi

    źródło: images.jpg

  •  

    Zydzi ktorzy pomagali Polakom.
    Polakom ktorzy pomagali Zydom podczas WWII Izrael daje Medale Sprawiedliwych Swiata. Niestety nikt nie daje zadnych nagrod Zydom ktorzy podczas WWII pomagali Polakom i widocznie dlatego wsrod Polakow panuje przekonanie ze Zydzi nigdy Polakom nie pomagali. Mam nadzieje ze ta strona pomoze Polakom (i Zydom) w zrozumieniu niektorych aspektow WWII.
    http://www.rp.pl/artykul/9157,320428_Cala__Antysemicki_swiat_antywartosci.html

    Komisja Pomocy Polakom przy Wydziale Prawnym Centralnego Komitetu Zydów w Polsce opiekowala sie tymi Sprawiedliwymi, którzy sie do niej zglaszali. Udzielala im wsparcia finansowego, poszukiwala dla nich pracy, interweniowala, gdy weszli w konflikt z prawem (w jednym przypadku objela opieka wieznia, wysylajac mu paczki). Skutecznie interweniowala w sprawie aresztowanego za kontakty z WiN syna ksiedza Antoniego Ptaszka, duchownego Kosciola starokatolickiego w Krakowie. Podjela jeszcze kilka interwencji, np. w sprawach odmowy prawa do repatriacji przez wladze ZSRR.

    https://sztetl.org.pl/pl/slownik/centralny-komitet-zydow-w-polsce-ckzp

    Tomaszewski J., Zbikowski A., Zydzi w Polsce. Dzieje i kultura. Leksykon, Warszawa 2001.
    [...]
    W 1948 powolano Komisje Pomocy Polakom. Opiekowala sie ona osobami, które udzielaly Zydom pomocy w czasie okupacji niemieckiej (wczesniej zajmowaly sie tym wydzialy Prawny i Opieki Spolecznej).

    http://www.naszawitryna.pl/jedwabne_7.html
    Na koniec relacja Lucji Chojnowskiej z domu Cholowinskiej z 9.05.1991 roku. Pani Cholowinska, siostra Jadwigi, za mezem Laudanskiej, wiosna 1940 roku znalazla sie w bazie partyzanckiej na Uroczysku Kobielne, polozonej wsród bagien nadbiebrzanskich i podczas bitwy stoczonej miedzy polskimi partyzantami a wojskiem sowieckim 23.06.1940 roku zostala wzieta do niewoli. Nasza rozmowa, odbyta w Jedwabnem, dotyczyla wlasnie tej bitwy, a nie stosunków w miasteczku, w którym obie panie uprzednio mieszkaly. Pomimo to, w trakcie rozmowy Lucja
    Cholowinska-Chojnowska powiedziala: "W Jedwabnem, zamieszkanym w wiekszosci przez Zydów, byly tylko trzy domy, które nie wywiesily czerwonej flagi, gdy weszli tutaj Rosjanie. Miedzy innymi nasz dom.
    Przed pierwsza wywózka przybiegla do nas Zydówka - sasiadka (zylismy zawsze bardzo dobrze z Zydami) i ostrzegla, ze jestesmy na liscie do wywiezienia. Wtedy ja z siostra Jadwiga i jej dzieckiem (4-letnia dziewczynka) ucieklysmy do Orlikowa, zabierajac z soba tylko troche ubrania"

    http://alehistoria.blox.pl/2012/02/JAK-ZYDZI-POLAKOM-POMAGALI.html

    JAK ZYDZI POLAKOM POMAGALI.

    Tytul jest chyba pomylka, tak mozna by pomyslec. Powinno byc odwrotnie: Jak Polacy Zydom pomagali… Oczywiscie, ze pomagali. W czasie okupacji tysiace Polaków codziennie ryzykowalo zycie swoje i swoich bliskich i ratowalo Zydów, pomagalo naszym braciom starszym przezyc Zaglade. Po wojnie, czesc Zydów mogla odwdzieczyc sie swoim wybawcom i uratowac ich przed NKWD i UB. W tym sensie, po 1945 roku, Zydzi pomagali Polakom. Ale do rzeczy…
    Dlaczego pomagali?

    Zaczac trzeba od tego, ze tuz po zakonczeniu wojny, stosunki polsko-zydowskie byly poprawne i przyjazne. Zwykli ludzie zachowywali sie wobec siebie przyzwoicie, a nawet serdecznie.

    Wszyscy przezyli koszmar wojny, wiedzieli co znaczy zycie i smierc, dobro i zlo… Nie bylo wiec tak, jak chca to dzis przedstawic niektórzy ludzie, ze kiedy ucichla wojenna kanonada, Zydzi z zemsty, pomni cierpienia zadanego im przez Polaków podczas okupacji, rzucili sie na nich, wydajac ich w lapy NKWD i UB. Taki obraz relacji polsko-zydowskich po wojnie jest jednostronny i falszywy. We wzajemnych kontaktach wszystko zalezalo od ludzi, a nie od tego jakiej byli narodowosci. W rzeczywistosci, stosunki miedzy Polakami i Zydami byly lepsze niz to sie na ogól przedstawia. Bylo wiele przypadków swiadczenia sobie dalej wzajemnej pomocy.

    Polacy pomagali ocalalym Zydom znalezc prace, mieszkanie, wspierali finansowo. Niektórzy Zydzi mogli odwdzieczyc sie za uratowanie zycia swoim dobroczyncom broniac ich przed nowa wladza lub wspierajac materialnie. Byli tez Zydzi, którzy bezinteresownie chronili Polaków przed UB i NKWD. Dlaczego? Pewnie byli przyzwoitymi ludzmi… tak samo jak ci Polacy, którzy ratowali ich braci podczas wojny i pomagali im po wojnie. Przyzwoitosc i dobroc, a nie pochodzenie i wyznanie, odgrywaly tu role.

    Skad o tym wiemy?

    Dysponujemy licznymi przykladami na to, ze Zydzi po wojnie na rózne sposoby pomagali Polakom.

    W czerwcu 1944 roku NKWD odkrylo sklady broni i aresztowalo dwóch akowców (woj. tarnopolskie). Kilku Zydów interweniowalo w NKWD, zlozyli nieprawdziwe zeznania iz bron byla uzywana przez nich do samoobrony i akowców zwolniono. W lutym 1945 roku partyzant zydowski Abram Braun uratowal dwóch partyzantów NSZ (ojca i syna), którzy podczas okupacji pomagali Braunowi. Zydowski zolnierz wyciagnal ich z NKWD i dalej wspólnie pracowali i zyli. W marcu 1945 roku UB w Czestochowie aresztowalo pulkownika Zygmunta Reliszke „Kolodziejskiego” z NSZ, który walczyl w Powstaniu Warszawskim. Zostal zwolniony, bo w jego sprawie interweniowalo u wladz kilku Zydów - jego zolnierzy z czasów walki w powstaniu. Przyklady mozna by mnozyc.

    Byly ich setki. Niektórzy Zydzi wykorzystywali takze swoje stanowiska, aby pomagac Polakom np.: Emil Sommerstein szef Komitetu Centralnego Zydów Polskich, czy Noah N. Shneidman oficer Armii Czerwonej. Byly tez przypadki pomocy, która dzis nazwalibysmy „odruchem serca”.

    Zydowski funkcjonariusz UB podczas oblawy pozwolil uciec dwóm polskim chlopcom. Jednego z nich znal. Opuscil karabin nie chcac strzelac do przyjaciela i chlopcy uciekli. Szef fabryki kosmetyków w Bydgoszczy oklamal funkcjonariuszy UB, którzy przyszli do zakladu aresztowac jego pracownice - Polke wspólpracujaca z podziemiem niepodleglosciowym. Kobieta zdazyla uciec. Jej zydowski szef pomógl jej, bo… byl przyzwoitym czlowiekiem. Po prostu… a moze az…

    Wiecej przykladów…

    Najslynniejsze przyklady pomocy Zydów dla Polaków to sprawy Zofii Kossak-Szczuckiej, wspólzalozycielki „Zegoty” i Wladyslawa Bartoszewskiego. Uratowali ich Zydzi splacajac dlug wdziecznosci za to, ze Polacy ratowali ich braci podczas okupacji. Za Zofia Kossak-Szczucka jesienia 1945 roku wstawil sie… Jakub Berman. To on pomógl uciec jej na Zachód. Berman mówil wówczas do Kossak-Szczuckiej:
    „Mam u Pani dlug, który chce splacic. Uratowala Pani z getta dzieci mojego brata (…) Moge zapewnic Pani wyjazd z kraju. Radze zeby Pani wyjechala”.

    Bartoszewskiego aresztowano w lipcu 1945 roku. Zwolniono go z UB po interwencji Zofii Rudnickiej z Ministerstwa Sprawiedliwosci (w czasie okupacji wspólpracowala z Bartoszewskim w „Zegocie”). W 1948 roku Bartoszewskiego aresztowano ponownie. Tym razem pomógl mu brat szefa UB - Adolf Berman, który podczas okupacji korzystal z pomocy Bartoszewskiego. Kiedy jednak Berman wyjechal do Izraela, Bartoszewskiego osadzono na 7 lat w wiezieniu. W 1949 roku UB aresztowalo Irene Sendlerowa. Z wiezienia wydostala ja jej przyjaciólka Irena Majewska, która wplynela na swojego meza pulkownika Zbigniewa Paszkowskiego, szefa UB w Warszawie i ten nakazal zwolnic Sendlerowa. Pani Irena podczas okupacji ocalila Majewska. Wielu Zydów skladalo tez przed sadami falszywe zeznania, w ten sposób ratujac Polaków oskarzanych o przynaleznosc do organizacji podziemnych i niechec do nowej wladzy. Wiele z tych zeznan uratowalo ludziom zycie.

    Zródlo: M.J. Chodakiewicz, Po zagladzie. Stosunki polsko-zydowskie
    1944-1947, IPN, Warszawa 2008.

    http://forum.gazeta.pl/forum/w,175,99325137,,A_jak_Zydzi_pomagali_Polakom_.html?v=2

    Baltazarus: Sytuacja ludnosci zydowskiej znajdujacej sie na terenach ZSRR byla nieporównywalnie lepsza do sytuacji Polaków.
    eres: Z raportu Delegata na Kraj rzadu emigracyjnego zatytulowanego „Deportacje ze wschodnich terytoriów Polski w latach 1939-1941”.
    Czytamy w nim: „Deportacje dotknely wszystkie cztery narodowosci zamieszkujace te terytoria: Polaków, Zydów, Ukrainców i Bialorusinów. Politycznie aktywne grupy ze sfer wszystkich czterech narodowosci byly dotkniete w podobny sposób, poniewaz miernik stosowany do wszystkich czterech populacji byl ten sam: w stosunku do wszystkich z nich glówne uderzenie bylo w praktyce stosowane przeciwko lewicowym organizacjom. Ale w masowych deportacjach bylo pewne zróznicowanie. Glówna grupa byli Polacy, którzy stanowili okolo 52% deportowanych. Nastepnie szli Zydzi, których udzial byl okolo 30%. W koncu Ukraincy i Bialorusini stanowili okolo 18-20% .”
    (Londyn, Instytut Historyczny im. gen. Sikorskiego A.N.73/11).

    Zydów wywieziono 30%, natomiast z przedwojennych statystyk wynika, ze Zydzi stanowili 11% calej ludnosci zamieszkalej przed druga wojna swiatowa na naszych kresach wschodnich.

    Baltazarus: Ilu Zydów pomoglo Polakom na terenach II RP okupowanych
    przez ZSRR?
    eres: Tylko nieliczni historycy zagadnieniu pomocy swiadczonej Polakom przez Zydów poswiecaja uwage, co nie znaczy, ze pomoc taka nie miala miejsca. Wielu mogloby sobie na takie pytanie odpowiedziec samemu, ale utarty stereotyp kresowego Zyda wspólpracujacego z NKWD nie pozwala zagladac do literatury historycznej, aby na postawione przez siebie pytanie przypadkiem nie znalezc pozytywnej odpowiedzi.
    Zreszta o niesieniu pomocy Polakom przez Zydów w pewnych naszych srodowiskach mówi i pisze sie niechetnie, aby - byc moze - nie narazac sie "prawdziwym Polakom", bo przeciez do niesienia pomocy naszym bliznim (choc Polaków nie uznajacych Zyda za blizniego nie jest znów tak malo) bylismy i jestesmy tylko my Polacy, a o Zydach nalezy mówic tylko zle.

    O przypadkach zyczliwosci wobec Polaków czy polskiego patriotyzmu w srodowiskach zydowskich mówia zródla polskie i zydowskie. W pierwszych dniach sowieckiej okupacji Bund deklarowal, ze ojczyzna polskich Zydów jest Polska. Wiele przykladów niesienia pomocy polskim ziemianom przez kresowych Zydów przytoczyl Krzysztof Jasiewicz w monografii losów ziemianstwa na Kresach pólnocno-wschodnich pod okupacja sowiecka. Na przyklad Stanislaw Falkowski, wlasciciel majatku Ostrzyca w powiecie pinskim, byly prezes Sadu Okregowego w Pinsku i ostatni prezes Kresowego Zwiazku Ziemian na Polesiu znalazl schronienie we wrzesniu 1939 r. u swoich znajomych, Zydów w Janowie Poleskim.
    Marie Rymsza, ziemianke posiadajaca majatki w powiecie lidzkim i nieswieskim, ukryli Zydzi w Klecku. Kiedy NKWD aresztowalo Kazimierza Stankiewicza, wspólwlasciciela majatku Brzezenki na Wilenszczyznie, wówczas 600 Zydów z miasteczka Dukszty napisalo petycje, proszac komisarza NKWD o zwolnienie aresztowanego ziemianina. Prosba zostala uwzgledniona i Stankiewicz wyszedl na wolnosc. Wiele szczescia mial równiez Bohdan Przyluski, ziemianin z powiatu Swieciany. Kiedy zagrozilo mu aresztowanie przez NKWD, znajomy Zyd
    uprzedzil go o grozacym mu niebezpieczenstwie. Przyluski zdolal uciec do Wilna.
    Inny ziemianin, Kazimierz Jelenski, wlasciciel majatku Glinczyszki, wiele zawdzieczal znajomemu Zydowi - pachciarzowi z Glinciszek, który dostarczal mu zywnosci i informacji w czasie rekonwalescencji.
    Jelenski walczyl w czasie kampanii wrzesniowej jako ochotnik w 110 pulku ulanów pplk Jerzego Dabrowskiego. W czasie walk w Puszczy Augustowskiej zostal ciezko ranny i umieszczony przez kolegów w Sztabinie. Dzieki pomocy znajomego Zyda Jelenski wyleczyl sie z ran, potem przedostal sie do Grodna, a nastepnie do Wilna, gdzie odnalazl rodzine.
    Podobna pomoc otrzymal ze strony Zydów Konstanty Redultowski, wlasciciel majatku Czernichów Górny w powiecie baranowickim, senator RP. Kiedy pobyt w majatku stal sie dla niego niebezpieczny, znajomy Zyd, rzeznik, przewiózl go w chlopskim przebraniu wraz z zona do Baranowicz. Tam wraz z zona znalazl schronienie w mieszkaniu Zyda Trybuchowskiego, który nie przyjal od Redultowskich oplaty za pobyt.
    Zydzi, np. stary Kurchin, proponowali mu bezplatna pomoc, mieso, chleb, sprzety kuchenne, uprzedzali go równiez o niebezpieczenstwach.
    Kiedy aresztowania Polaków staly sie powszechne, ostrzegali, by nie wychodzil z domu, a potem aby wyjechal do Wilna. Redultowski zostal aresztowany przez NKWD 4.10.1939 r. na dworcu w Baranowiczach, prawdopodobnie podczas próby wyjazdu do Wilna.
    Jerzy Dolega-Kowalewski, wlasciciel majatku Nahorydowicze w powiecie lidzkim, wspominal, ze jego szwagier zostal zaopatrzony w benzyne przez Zyda z Lidy, dzieki czemu mógl uciec do Wilna. Sasiad Kowalewskiego nazwiskiem Mackiewicz (wlasciciel majatku Strzala) uzyskal zwolnienie z wiezienia w miasteczku Zdzieciol na skutek wstawiennictwa miejscowych Zydów. Natomiast jego kuzyna Dmochowskiego z majatku Sielec ukrywali w szpitalu w Lidzie miejscowi Zydzi.
    W Podbrodziu, miasteczku polozonym ok. 50 km od Wilna, wielu Zydów wspólnie z Polakami dawalo wyraz swojemu zalowi na wiesc o agresji sowieckiej i pomagalo polskim zolnierzom. Np. miejscowy Zyd - wlasciciel restauracji zabieral poszczególnych zolnierzy z ulicy i zywil ich za darmo w swojej restauracji. W Nowogródku miejscowi sklepikarze zydowscy zyczliwie zegnali plk. Boryckiego, który uciekal samochodem do Wilna. Kiedy przejezdzal przez glówna ulice miasta, miejscowi Zydzi zatrzymywali go, zegnali serdecznie i wrzucali do samochodu artykuly zywnosciowe, owoce i napoje.
    Jak wspomina Wladyslaw Chudy, w czasie jego pobytu w wiezieniu sowieckim w Brzesciu nad Bugiem, do jego celi przyslano lekarza-chirurga ze szpitala zydowskiego w Brzesciu. Lekarz zajal sie chorymi i rannymi bardzo troskliwie. Staral sie równiez udzielac im wszelkiej mozliwej pomocy.
    Janina Niewiadomska wspominala, ze od zsylki na Syberie jej rodzine (rodzice byli nauczycielami) uratowal znajomy Zyd, aptekarz, nazwiskiem Gilbert, który pracowal w sowieckim aparacie administracyjnym.
    W Berezie Kartuskiej mieszkal Zydowski sklepikarz Alter, który mial dwóch synów: Irszka i Hone. Obydwaj powolani zostali do WP i wzieli udzial w kampanii wrzesniowej. Hone, który sluzyl w artylerii przeciwlotniczej, zostal ranny w lopatke. Po powrocie z wojny opowiadal dzieciom z sasiedztwa swoje przezycia i uczyl je polskiego patriotyzmu. Czesto powtarzal sasiadowi-Polakowi: "pamietaj Polska bedzie, Polska musi byc, a ci (skinieniem glowy wskazywal na przechodzacych ruskich soldatów) pójda sobie tak, jak przyszli."
    Znany jest przypadek, gdzie Zyd, znany lwowski adwokat uprzedza Polaków przed grozacym im niebezpieczenstwem ze strony GPU, przed grozacymi im procesami, ostrzega przed adwokatami-komunistami, a syn jego, student (rok temu zreszta bardzo dotkliwie pobity przez polskich narodowych studentów), szczerze i na pewno bezinteresownie po prostu wywalcza w zwiazku studentów dla Polaków rózne zasilki, pomoce, czy najwieksza ilosc miejsc w domach akademickich.

    Inna rzecz, ze wielu o pomocy udzielanej Polakom przez Zydów wolaloby nie slyszec, zbyt przywiazani sa do swojego ulubionego stereotypu Zyda-kolaboranta komuny .

    Baltazarus: […] wiemy, ze na okupowanych przez ZSRR terenach II RP czesc Zydów wziela udzial w akcji wylapywania Polaków (wskazywano inteligencje, ludzi nauki, polityki itp.).
    eres: Owszem, swiadectwa tamtej epoki pelne sa informacji o antypolskich postawach Zydów, ale jest pewna prawidlowoscia, ze przypadki zachowan negatywnych bardziej rzucaja sie w oczy, zwlaszcza jesli obserwatorami sa osoby doswiadczajace represji, strachu, ponizenia. Dobro jest zazwyczaj mniej widoczne.

    https://forum.ioh.pl/viewtopic.php?p=167851

    Zydzi z pomoca Polakom
    Znany jest autentyczny przypadek, gdzie Zyd, znany lwowski adwokat uprzedza Polaków przed grozacym im niebezpieczenstwem ze strony GPU, przed grozacymi im procesami, ostrzega przed adwokatami-komunistami, a syn jego, student (rok temu zreszta bardzo dotkliwie pobity przez polskich narodowych studentów), szczerze i na pewno bezinteresownie po prostu wywalcza w zwiazku studentów dla Polaków rózne zasilki, pomoce, czy najwieksza ilosc miejsc w domach akademickich.

    Tylko nieliczni historycy zagadnieniu pomocy swiadczonej Polakom przez Zydów poswiecaja uwage. Co nie znaczy, ze pomoc ta nie miala miejsca.
    Wielu mogloby sobie na takie pytanie odpowiedziec samemu, ale utarty stereotyp kresowego Zyda wspólpracujacego z NKWD nie pozwala zagladac do literatury historycznej, aby na postawione przez siebie pytanie przypadkiem nie znalezc pozytywnej odpowiedzi. Zreszta o niesieniu pomocy Polakom przez Zydów w pewnych naszych srodowiskach mówi i pisze sie niechetnie, aby - byc moze - nie narazac sie "prawdziwym Polakom", no bo przeciez do niesienia pomocy naszym bliznim (choc Polaków nie uznajacych Zyda za blizniego nie jest znów
    tak malo) jestesmy tylko my Polacy, a o Zydach nalezy mówic tylko zle.
    O przypadkach zyczliwosci wobec Polaków czy polskiego patriotyzmu w srodowiskach zydowskich mówia jednak zródla polskie i zydowskie. Na przyklad w pierwszych dniach sowieckiej okupacji Bund deklarowal, ze ojczyzna polskich Zydów jest Polska. Wiele przykladów niesienia pomocy polskim ziemianom przez kresowych Zydów przytoczyl Krzysztof Jasiewicz w monografii losów ziemianstwa na Kresach pólnocno-wschodnich pod okupacja sowiecka. Na przyklad Stanislaw Falkowski, wlasciciel majatku Ostrzyca w powiecie pinskim, byly prezes Sadu Okregowego w Pinsku i ostatni prezes Kresowego Zwiazku Ziemian na Polesiu znalazl schronienie we wrzesniu 1939 r. u znajomych Zydów w Janowie Poleskim.
    Marie Rymsza , ziemianke posiadajaca majatki w powiecie lidzkim i nieswieskim, ukryli Zydzi w Klecku.
    Kiedy NKWD aresztowalo Kazimierza Stankiewicza, wspólwlasciciela majatku Brzezenki na Wilenszczyznie, wówczas 600 Zydów z miasteczka Dukszty napisalo petycje, proszac komisarza NKWD o zwolnienie aresztowanego ziemianina. Prosba zostala uwzgledniona i Stankiewicz wyszedl na wolnosc. Wiele szczescia mial równiez Bohdan Przyluski, ziemianin z powiatu Swieciany.
    Kiedy zagrozilo mu aresztowanie przez NKWD, znajomy Zyd uprzedzil go o grozacym mu niebezpieczenstwie. Przyluski zdolal uciec do Wilna. Inny ziemianin, Kazimierz Jelenski, wlasciciel majatku Glinczyszki, wiele zawdzieczal znajomemu Zydowi - pachciarzowi z Glinciszek, który dostarczal mu zywnosci i informacji w czasie rekonwalescencji.
    Jelenski walczyl w czasie kampanii wrzesniowej jako ochotnik w 110 pulku ulanów pplk Jerzego Dabrowskiego. W czasie walk w Puszczy Augustowskiej zostal ciezko ranny i umieszczony przez kolegów w Sztabinie. Dzieki pomocy znajomego Zyda Jelenski wyleczyl sie z ran, potem przedostal sie do Grodna, a nastepnie do Wilna, gdzie odnalazl rodzine. Podobna pomoc otrzymal ze strony Zydów Konstanty Redultowski, wlasciciel majatku Czernichów Górny w powiecie baranowickim, senator RP. Kiedy pobyt w majatku stal sie dla niego niebezpieczny, znajomy Zyd-rzeznik przewiózl go w chlopskim przebraniu wraz z zona do Baranowicz. Tam wraz z zona znalazl schronienie w mieszkaniu Zyda Trybuchowskiego, który nie przyjal od Redultowskich oplaty za pobyt.
    Zydzi, np. stary Kurchin, proponowali mu bezplatna pomoc, mieso, chleb, sprzety kuchenne, uprzedzali go równiez o niebezpieczenstwach.
    Kiedy aresztowania Polaków staly sie powszechne, ostrzegali, by nie wychodzil z domu, a potem aby wyjechal do Wilna. Redultowski zostal aresztowany przez NKWD 4.10.1939 r. na dworcu w Baranowiczach, prawdopodobnie podczas próby wyjazdu do Wilna.
    Jerzy Dolega-Kowalewski, wlasciciel majatku Nahorydowicze w powiecie lidzkim, wspominal, ze jego szwagier zostal zaopatrzony w benzyne przez Zyda z Lidy, dzieki czemu mógl uciec do Wilna. Sasiad Kowalewskiego nazwiskiem Mackiewicz (wlasciciel majatku Strzala) uzyskal zwolnienie z wiezienia w miasteczku Zdzieciol na skutek wstawiennictwa miejscowych Zydów. Natomiast jego kuzyna Dmochowskiego z majatku Sielec ukrywali w szpitalu w Lidzie miejscowi Zydzi.
    W Podbrodziu, miasteczku polozonym ok. 50 km od Wilna, wielu Zydów wspólnie z Polakami dawalo wyraz swojemu zalowi na wiesc o agresji sowieckiej i pomagalo polskim zolnierzom. Np. miejscowy Zyd - wlasciciel restauracji zabieral poszczególnych zolnierzy z ulicy i zywil ich za darmo w swojej restauracji. W Nowogródku miejscowi sklepikarze zydowscy zyczliwie zegnali plk Boryckiego, który uciekal samochodem do Wilna. Kiedy przejezdzal przez glówna ulice miasta, miejscowi Zydzi zatrzymywali go, zegnali serdecznie i wrzucali do samochodu artykuly zywnosciowe, owoce i napoje.
    Jak wspomina Wladyslaw Chudy, w czasie jego pobytu w wiezieniu sowieckim w Brzesciu nad Bugiem, do jego celi przyslano lekarza-chirurga ze szpitala zydowskiego w Brzesciu. Lekarz zajal sie chorymi i rannymi bardzo troskliwie. Staral sie równiez udzielac im wszelkiej mozliwej pomocy.
    Janina Niewiadomska wspominala, ze od zsylki na Syberie jej rodzine (rodzice byli nauczycielami) uratowal znajomy Zyd-aptekarz nazwiskiem Gilbert, który pracowal w aparacie sowieckim.
    W Berezie Kartuskiej mieszkal Zydowski sklepikarz Alter, który mial dwóch synów: Irszka i Hone. Obydwaj powolani zostali do WP i wzieli udzial w kampanii wrzesniowej. Hone, który sluzyl w artylerii przeciwlotniczej, zostal ranny w lopatke. Po powrocie z wojny opowiadal dzieciom z sasiedztwa swoje przezycia i uczyl je polskiego patriotyzmu. Czesto powtarzal sasiadowi-Polakowi: "pamietaj Polska bedzie, Polska musi byc, a ci (skinieniem glowy wskazywal na przechodzacych ruskich soldatów) pójda sobie tak, jak przyszli."
    Owszem, swiadectwa tamtej epoki pelne sa informacji o antypolskich postawach Zydów, ale jest pewna prawidlowoscia, ze przypadki zachowan negatywnych bardziej rzucaja sie w oczy, zwlaszcza jesli obserwatorami sa osoby doswiadczajace represji, strachu, ponizenia. Dobro jest zazwyczaj mniej widoczne, mniej "atrakcyjne", bo uznaje sie je za cos normalnego. Cos, co bulwersuje, to odstepstwa od normy i moze dlatego w postawach Zydów dostrzegano przede wszystkim zachowania szokujace polskie, a czasami i niepolskie otoczenie. Z drugiej strony, jesli przypadki propolskich postaw kresowych Zydów zdarzalyby sie równie czesto, jak przypadki postaw zyczliwych, to musialyby znalezc odzwierciedlenie w zródlach tworzonych niekoniecznie przez osoby represjonowane. Tak sie jednak nie stalo.

    Wielu o pomocy udzielanej Polakom przez Zydów wolaloby nie slyszec poprzestajac na stereotypie Zyda-kolaboranta komuny .

    http://www.radiomaryja.pl/informacje/nowe-falsze-grossa-15-stalinisci-w-literaturze/
    [...]
    Jak pisze historyk Marek J. Chodakiewicz, w 1947 roku Tuwim wstawił się u Bieruta za kapitanem Jerzym Kozarzewskim i jego pięcioma towarzyszami z NSZ. Groziła im kara śmierci. Interwencja Tuwima uratowała im życie (wg: M.J. Chodakiewicz, Żydzi i Polacy 1918, 1955,

    Warszawa 2004, s. 430). W 1951 r. Tuwim kolejny raz wstawił się za Kozarzewskim (por.: tamże, s. 430-431).

    https://youtu.be/7XVRL6-uZ88?t=258

    #zydzi
    pokaż całość

  •  

    co to za zmasowany atak na a żydów, weganów, jedzących owoce wyjaśni ktoś coś co to za afera? nie jestem na bieżąco (╯︵╰,) #zydzi #kiciochpyta #neuropa

  •  

    Kocham to co dzieje się na głównej. Tylko pokazuje jaką bandą idiotów jest część polskiego społeczeństwa (boję się że większa część).
    Przypomnę w skrócie co się stało w ciągu ostatnich dni
    -polski rząd hostuje konferencję dotyczącą kraju który ma dla nas marginalne znaczenie i to w nie swoim interesie
    -na konferencji polskie mordy są używane jako wycieraczki xD
    -Izraelczycy wspaniale walczą o swoje interesy przy jednoczesnym pokazaniu wszystkim kto kogo ma na smyczy w tej części Europy
    -z jakiegoś powodu na główną wylewa się wiadro antysemickich pomyj
    Reprezentacja Izraela zachowała się jak prawdziwi patrioci, walcząc o swoją rację stanu przy jednoczesnym minimalnym zaangażowaniu środków. Wiadro pomyj powinno być wylane na polski rząd, który zachowuje się jakby Netanyahu trzymał w jakimś lochu ich rodziny i zabije je jeżeli nie wyliżą mu butów z gówna (bo specjalnie wdepnął) na oczach całego świata.
    Na głównej winiona jest grupa która skorzystała z tego cyrku, a nie grupa która na ten cyrk pozwoliła.
    #polityka #zydzi
    pokaż całość

  •  

    Jak czytam komcie Polaków pod artykułami zagranicznymi o tym co się ostatnio stało to nawet myślę że zasługują na jeszcze gorsze traktowanie. Nie wiem czy nawet ktoś by chciał bronić ludzi którzy piszą "zydki, sami sie zabiliscie hehe" a niestety tak się bronią Polacy w internecie :(
    #zydzi

  •  

    Szwajcaria 1995 vs Polska 2019

    #ciekawostki
    Jest rok 1995. W amerykańskich mediach masowo zaczynają się pojawiać informacje, jakoby szwajcarskie banki przywłaszczyły sobie 7 miliardów USD (z odsetkami 9,5 miliarda USD) należących do depozytów pozostawionych przez europejskich Żydów, którzy zginęli w czasie II Wojny Światowej. Ogromna machina propagandowa rusza z całą mocą, padają mocne oskarżenia na komisji senackiej, a w amerykańskiej prasie wprost nazywa się szwajcarskich bankierów pazernymi złodziejami. Dochodzi do tego, że kilka parlamentów stanowych oficjalnie wzywa do bojkotowania szwajcarskich towarów, a nawet do wprowadzenia zakazu ich importowania. Naciski są tak silne, że ambasador Szwajcarii podaje się do dymisji.

    Tymczasem Szwajcarzy, nieco zaskoczeni skalą ataków, twierdzą, że kwota 7 miliardów USD rzekomo należących do Żydów została wzięta z sufitu, gdyż podczas wojny wartość lokat we wszystkich szwajcarskich bankach wynosiła od 5 do 6 miliardów USD, według różnych szacunków. Co się dzieje dalej…? W 1996 roku zostają powołane 2 międzynarodowe komisje: tzw. komisja Volckera oraz komisja Bergiera, które mają za zadanie zbadać całą sprawę. Komisja Volckera zatrudniła około 650 księgowych, którzy zbadali ponad 4 miliony rachunków bankowych z prawie 7 milionów, jakie istniały w szwajcarskich bankach w latach 1933 – 1945. Zgodnie z poczynionymi ustaleniami ok. 54 tys. kont bankowych mogło należeć do ofiar II Wojny Światowej – tyle, że prawie połowa tych kont nie należała do Żydów, lecz do Francuzów, którzy lokowali przed wojną swe oszczędności w Szwajcarii obawiając się nacjonalizacji (wiadomo, w trakcie wojny państwo potrzebuje pieniędzy i raczej nie przejmuje się tzw. własnością prywatną). Oszacowana przez komisję Volckera wartość depozytów zgromadzonych na tych kontach wynosiła ok. 44 miliony franków, czyli ok. 32 miliony USD. Różnica w stosunku do żądań wysuwanych przez organizacje żydowskie – kolosalna.

    Światowy Kongres Żydów nie uznał tych szacunków – twierdzono, że europejscy Żydzi zakładali konta w szwajcarskich bankach również na nazwiska znanych im Szwajcarów, także bojąc się nacjonalizacji wszystkiego, co żydowskie. Znając klimat polityczny tamtych lat, można przyjąć, że w pewnych przypadkach rzeczywiście tak mogło być. Kolejny krok: dwaj amerykańscy adwokaci składają w nowojorskim sądzie pozew przeciwko szwajcarskim bankom, występując w imieniu 18 tys. ofiar II WŚ. Medialna burza trwa, pojawiają się kolejne naciski, więc szwajcarskie banki decydują się na publikację listy posiadaczy kont, które były „martwe” od 1945 roku, a do tego deklarują, że wszyscy żyjący właściciele lub żyjący spadkobiercy odzyskają swoje depozyty wraz z odsetkami za kilkadziesiąt lat.

    Rozwiązanie sprawy
    Koniec końców Szwajcarzy zgodzili się wypłacić odszkodowania w wysokości 1,25 miliarda USD, a dodatkowo przeznaczyli 200 milionów USD na fundusz charytatywny dla ofiar Holocaustu. Kampania medialna przeciwko Szwajcarii zakończyła się, a pozwy zostały wycofane.

    Jest rok 2019. Podczas konferencji „pokojowej” z udziałem przedstawicieli Izraela oraz USA dochodzi do szeregu dyplomatycznych upokorzeń Polski, które w normalnym, suwerennym kraju nie powinny być tolerowane przez naszych polityków. Do tego amerykański sekretarz stanu Mike Pompeo oficjalnie wzywa Polskę do rozwiązania kwestii restytucji mienia ofiar Holocaustu, wpisując się w tym samym w retorykę tzw. ustawy 447, na mocy której Amerykanie mogą stosować dyplomatyczne naciski na inne państwa celem poparcia roszczeń organizacji żydowskich. Pojawiają się też skandaliczne wypowiedzi w mediach amerykańskich sugerujące współodpowiedzialność Polaków za Holocaust. Czy ta machina jeszcze mocniej się rozkręci? Cóż, zobaczymy… Stawka w tej grze jest jednak niebagatelna, gdyż chodzi o kwoty wielokrotnie wyższe niż w przypadku Szwajcarii. Otóż, według różnych szacunków, organizacje żydowskie domagają się od Polski 40-60 miliardów USD tytułem „zadośćuczynienia za mienie utracone przez polskich Żydów w wyniku Holocaustu”.

    Wątpliwości w sprawie: brak

    1. Za wybuch II Wojny Światowej odpowiadają tylko i wyłącznie Niemcy. Do tego Polacy nigdy nie stworzyli kolaboracyjnego rządu, który współpracowałby z nazistowskim okupantem, więc nie mogą ponosić odpowiedzialności za zniszczenia powstałe w trakcie działań wojennych.

    2. Spadkobiercy polskich Żydów mogą dochodzić swoich praw przed polskim sądem na takich samych zasadach, jak obywatele innych krajów (w tym Polski). Jeśli więc rzeczywiście mają udokumentowane podstawy do uzyskania odszkodowania, to zapewne je otrzymają.

    3. Z prawnego punktu widzenia roszczenia do tzw. mienia bezspadkowego nie mają racji bytu. W Kodeksie cywilnym istniał i istnieje artykuł, który mówi, że mienie polskich obywateli, którzy nie zostawili spadkobierców, przechodzi na własność państwa. Jest to norma występująca praktycznie we wszystkich cywilizowanych systemach prawnych na całym świecie. Dla porządku: zdecydowana większość Żydów mieszkających w Polsce do 1945 roku miała polskie obywatelstwo.

    4. W 1960 roku pomiędzy Polską a USA została podpisana umowa indemnizacyjna, na mocy której wszelkie roszczenia wysuwane przez amerykańskich Żydów w stosunku do majątku znajdującego się na terytorium Polski powinny być kierowane do rządu USA! Polska zresztą zapłaciła Amerykanom 40 milionów USD na pokrycie tych roszczeń, a rząd USA przyjął na siebie ewentualne roszczenia odszkodowawcze. Umowa ta pozostaje cały czas w mocy.

    Ergo: wszelkie roszczenia zbiorowe wysuwane względem naszego kraju przez organizacje żydowskie nie mają podstaw ani w prawie polskim, ani tym bardziej w prawie międzynarodowym! Ciężko je więc traktować inaczej niż jako próbę wymuszenia potężnych pieniędzy przeprowadzaną w „białych kołnierzykach”. Oczywiście nie oznacza to, że faktycznym – podkreślam, faktycznym - spadkobiercom nie należą się odszkodowania, ale nie mogą być one przyznawane zbiorowo z automatu, do tego w kwotach odgórnie narzuconych!

    Pozakulisowy transfer pieniędzy...?
    Należy mieć tę świadomość, że obecnie rządzący politycy, aby zachować pozory niezależności, nie muszą się oficjalnie godzić na spłatę tych roszczeń! Te kilkadziesiąt miliardów USD można stopniowo „wytransferować” z Polski np. płacąc za obecność tutaj amerykańskich wojsk (sytuacja praktycznie niespotykana na świecie), mocno przepłacając za amerykański sprzęt wojskowy, sprzedając za bezcen koncesje na wydobycie kopalin firmom z USA – itp. itd. Tak też to można rozegrać, bo pieniądze trafią „pod stołem” do kogo trzeba, a tzw. ciemny lud nigdy nie będzie wiedział, dlaczego ciągle podwyższają mu podatki…

    Niestety, nie znamy faktycznej sytuacji międzynarodowej Polski na dzień dzisiejszy – tą wiedzą dysponuje tylko ścisłe grono osób w kraju. Nie wiemy więc, jakie zagrożenia czają się w mroku pozakulisowym, bo prawdziwej polityki nie robi się przecież w telewizji – to tylko teatr dla ludu. Możliwe, że nasze położenie jest na tyle trudne, że musimy iść na pewne ustępstwa. Ale to tylko spekulacje, bo równie dobrze wcale nie musi być z nami, jako państwem, aż tak źle, aby godzić się na absurdalne żądania! Pewne jest jednak to, że jak największa liczba Polaków powinna sobie zdawać sprawę z potencjalnego zagrożenia, bowiem kapitulacja wobec roszczeń organizacji żydowskich najprawdopodobniej będzie miała fatalne skutki dla naszej gospodarki i mocno przyblokuje jej rozwój na lata. A do osób żądających od Polski „wyrównania rachunków”, powinien iść jeden przekaz: pretensje proszę wysuwać w stosunku do Niemców. #bialekolnierzyki
    #bialekolnierzyki #zydzi #roszczenia #izrael #szwajcaria #ekonomia
    pokaż całość

  •  

    #neuropa #kolorowaagitacja #bekazprawakow #heheszki #azja

    Dostałem taki katalog reklamowy w Indonezji i aż mnie zmroziło.
    Ewidentnie widać, że azjatyckie lewactwo pod wodzą chińskiego bankiera Soros-Li'a promuje małżeństwa mieszane i chce dokonać ludobójstwa na azjatyckiej rasie ( ͡° ʖ̯ ͡°)

...to tylko najnowsze aktywności użytkownika pan_sting

Zobacz wszystkie dodane znaleziska, komentarze i wpisy korzystając z menu powyżej.

Osiągnięcia (7)