•  

    Internetowe wojenki telefoniarzy są żałosne, ale jak się bawić to się bawić.

    Bardzo obiektywnie - kiedyś korzystałem przez lata z flagowców innych producentów dopóki nie kupiłem iPhona. Wcześniej też nie widziałem sensu w tym dlaczego produkty Apple są tak popularne kiedy są jednocześnie tak drogie.

    Apple:
    1. Kupujesz iPhone (w moim przypadku iPhone 7 Plus, aktualnie X)
    2. Konfigurujesz
    3. Używasz kilka lat, cieszysz się regularnymi aktualizacjami

    Telefon z Androidem:
    1. Kupujesz telefon z Androidem (w moim przypadku każdy aktualny flagowiec Sony Ericsson do momentu kupienia Samsunga Galaxy S6 Edge, później chwilę 8)
    2. Konfigurujesz
    3. Używasz miesiąc
    4. Telefon zaczyna się sam resetować/rozładowywać w ciągu kilku godzin/jest niestabilny/zacina się
    5. Regularnie usuwasz zdjecia, aplikacje i inne pliki, bo nie da się komfortowo korzystać z telefonu
    6. Po jakimś czasie nie wytrzymujesz i wgrywasz ROMa
    7. Coś poszło nie tak, szukasz innej wersji
    8. W końcu się udało
    9. Niektóre aplikacje nie działają poprawnie na ROMach/nie chcą się zainstalować i musisz kombinować dalej

    Wiecie co jest siłą Apple? Kupujesz ich produkt i cieszysz się możliwością wygodnego i prostego użytkowania. I tyle. Albo aż tyle. Mnie nie jara ani programowanie, ani grzebanie w systemach, ani instalowanie i męczenie się z ROMami. Nie jestem też typem człowieka, który co tydzień siada i sprząta po sobie cały syf, który narobił na telefonie. Kupiłem już dwa telefony Apple i póki co od kilku lat nie mam kompletnie na co narzekać. Wszystko działa dobrze i stabilnie, pomimo tego, że nie robię na tych telefonach kompletnie nic więcej, prócz normalnego użytkowania. Tak samo jak robiłem to na telefonach z Androidem. Ja wiem, że Apple jest drogie, ale co z tego? Pamiętacie ten kwik kiedy ujawniono cenę iPhone X? Dlaczego nie ma kwiku dot. Galaxy S10, który będzie miał cenę niewiele niższą od iPhone X w dniu premiery? A pamiętacie ten kwik i żarty z Notcha? Potem jak wasze ukochane chińskie telefony zaczęły wyglądać jak 1:1 kopia iPhona to już tego kwiku nie było. Dlaczego w Polsce dalej uważa się, że iPhone kupuje się tylko do szpanowania? Jestem pewien, że gdyby nie cena to większość z was by się przerzuciła na iPhone/MacBooki, ale że stać was jedynie na jakieś szemrane telefony z Chin to pozostaje wam tylko plucie jadem.

    Nigdzie indziej nie widzę tego typu wojen o pieniądze jak w tematach dot. telefonów komórkowych. Kiedy studiowałem w Anglii to byle student miał iPhona z iPadem czy MacBookiem i nikt nie dawał o to jebania, każdy miał w dupie z czego korzystasz i nikt nie pluł jadem, że ludzie kupują to dla szpanu. Ale tutaj bieda tak wam wyżarła mózgi, że niczym nie różnicie się od ludzi, dla których Apple jest religią. Dla was religią też są telefony, ale innej marki, a często się we wpisach widzi fanatycznych przeciwników Apple. Tyle się tu pisze o "Januszach somsiadach", ale wy jesteście idealnym ich odzwierciedleniem, tyle że młodszym. Tutaj dowiedziałem się od was o moim życiu więcej niż wiem sam xD Domorośli kurwa psycholodzy, specjaliści od wszystkiego. Jak można w ogóle żyć nienawiścią do jakiejś pieprzonej marki? Nie mogę sobie przypomnieć wpisów posiadaczy iPhonów, którzy naśmiewali się z Androidowców (chyba, że kilka wpisów parodiujących wyznawców Xiaomi). Za to wpisy o odwrotnej treści pojawiają się regularnie. Jesteście jak ci kibole, z których się tak śmiejecie, że są biedą umysłową, bo się biją za jakiś gówniany klub piłkarski. Ale wy robicie to samo, tylko że się lejecie o markę telefonu ᶘᵒᴥᵒᶅ

    [ #telefony | #gorzkiezale | #iphone | #android ]
    pokaż całość

  •  

    #mirkomodlitwa #mikromodlitwa Czy moge prosic o modlitwe za powodzenie operacji mojej córki? Lub chociaż o trzymanie kciuków ( ͡° ʖ̯ ͡°)

  •  

    #anonimowemirkowyznania

    #przegryw #samobojstwo #depresja #fobia #lek
    Mireczki, chciałem się pożegnać. Nie mam komu zostawić listu także traktuje Anonimowe jako swoistą spowiedź.

    Od czego by tu zacząć, rodzina patologiczna, apodyktyczna matka, silnie narcystyczna z borderem/problemem z emocjami. Ogólnie nie można było jej się sprzeciwić, chodziłem w ciuchach które jej się podobały, brak poszanowania jakichkolwiek granic, ciągła krytyka, przemoc fizyczna, wymaganie nienagannego zachowania, perfekcji. Aktualnie nie mam z nią kontaktu, straciła mieszkanie własnościowe, przejebała cały hajs, mieszkała 11 miesięcy w przytułku dla bezdomnych,

    Ojca nie było, miał mnie w sumie w dupie, zero walki o mnie, chciał tylko spokoju, pierdolony skurwysyn. Ale dostał od życia to na co zasłużył.

    W szkole przemoc ze strony rówieśników, wyzwiska, zrzucanie na ubocze, alienacja,słabe oceny, schemat ciągnął się tak do końca szkolnictwa.

    Przez ten okres brak jakichkolwiek bliższych znajomych poza, chyba jedną osobą.

    W pierwszej pracy poznałem Konrada który sporo mi pomógł, pozwolił mi stanąć na nogi, ale, tutaj, niestety zjebałem sprawę, skrzywdziłem go.

    Podjąłem się od około 3 lat pracy nad sobą, siłownia, psychologia, próba nauki czegoś ciekawego. W tamtym roku podjąłem się terapii, było w sumie spoko, zabujałem się w terapeutce, w dość brutalny sposób przekazała mi że nie ma opcji na jakikolwiek związek, chociaż, przez czas trwania terapii miałem zupełnie inne wrażenie. W sumie na terapii poczułem się pierwszy raz, jak dziwnie by to nie zabrzmiało, szczerze lubiany i chyba kochany(?). Cokolwiek to znaczy.

    Po terapii wylądowałem w szpitalu psychiatrycznym
    Zostałem wrzucony na oddział psychoz, niezbyt dla mnie, poprosiłem o przeniesienie, na oddział gdzie leczy się zaburzenia osobowości. Na rozmowie z panią kwalifikującą
    usłyszałem że mam słabego wewnętrznego krytyka i ona ma bardzo duże wątpliwości czy ja wytrzymam na oddziale (no kurwa serio, jak gdyby moja matka nie miała wpływu na to że jestem tak wrażliwy na krytykę. X kurwa DE, Polska psychiatria na NFZ, zaorać, a pani ordynator serdecznego chuja w dupę.) byłem tam miesiąc, ale poza, wymuszoną rozmową z panią psycholog która zbytnio się swoją pracą nie przejmowała, grałem w pingponga i byłem na antydepresantach, w szpitalu okazało się kim jest moja siostra i ojciec, który, wiedząc że, wychodząc ze szpitala nie mam gdzie się podziać odmówił mi przechowania u siebie. Jak to ujął (stworzyłoby to komplikacje), ta, bo jestem owocem jego zdrady i żona która mieszka z nim w jego mieszkaniu zapewne nie chciałaby mnie nigdy na oczy zobaczyć. Dość ciekawie ujął te komplikacje.Wszyscy znajomi, poza w sumie 3 osobami, wyłożyli chuja i nawet się nie pojawili w szpitalu w odwiedziny, nie mówiąc o jakimkolwiek telefonie.
    Żeby tego było mało, "znajomy" ze szpitala zaoferował pomoc w postaci kupienia jedzenia, po wyjściu ze szpitala i łaskawym ogarnięciu mieszkania, kontaktowałem się z nim, najpierw przełożył spotkanie po czym nie odpisał już na sms i nie odbierał telefonu.
    Po szpitalu wpadłem w długi, straciłem jakiekolwiek poczucie sensu istnienia, nie mówiąc o jakimkolwiek zainteresowaniu swoimi potrzebami, przestałem się myć, nie mówiąc o jedzeniu.
    Z niczego nie jestem w stanie czerpać przyjemności, moje dwie miłości w postaci muzyki i jazdy samochodem również umarły. Jestem w stanie jedynie czuć się "dobrze" leżąc w łóżku.

    Aktualny stan to zajebiście ciężka depresja, ciągłe stany lękowe, fobia społeczna + lęk społeczny, problem z emocjami, nie umiem nawiązywać relacji z innymi ludźmi, boje się kobiet, do tego zaburzenia osobowości F60.6 - Osobowość unikająco-narcystyczno-paranoiczna.
    Wyleczyć się z tego nie wyleczę, depresja będzie wracać, nie mówiąc o stanach lękowych. W sumie walczyłem z tym jakieś 10 lat. Ale siła mi się skończyła.
    Odchodzę.
    "When you can't dream, well, whats life mean? "

    Gl hf

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Eugeniusz_Zua
    Dodatek wspierany przez: Wyjazdy studenckie - bogata oferta przez cały rok
    pokaż całość

    źródło: bioedge.org

...to tylko najnowsze aktywności użytkownika patrykw17

Zobacz wszystkie dodane znaleziska, komentarze i wpisy korzystając z menu powyżej.

Osiągnięcia (1)