•  

    Kurde mać. Ludzie zarabiający więcej niż przeciętnie są większymi Żydami niż Ci co żyją od pierwszego do pierwszego.
    Przychodzi do mnie do gabinetu pacjent - starszy pan, skierowanie od laryngologa. Badam mu słuch, niedosłuch znaczny, odbiorczy, ubytek wysoko częstotliwościowy, Pan słyszy od 70 dB w górę do tego efekt wyrównania głośności. Pan strasznie pozytywnie nastawiony do zaprotezowania aparatami słuchowymi. Jego ubytek słuchu strasznie przeszkadza mu w życiu codziennym. Zakładam mu więc testowy aparat, dostrajam do ubytku, pokazuję różne opcje - pacjent zadowolony, no jego mina bezcenna.
    W wywiadzie wspomina mi, że jego syn jest lekarzem i zachęca go również do kupna aparatów słuchowych i w razie potrzeby pomoże ojcu finansowo.
    Przedstawiam pacjentowi 3 rodzaje aparatów = 3 różne opcje finansowe. Panu najbardziej odpowiadają aparaty, których łączna kwota to 6400zł. Oczywiście można wziąć raty 12/24/36...mc-y. No i dochodzi do podsumowania, czy Panu na pewno odpowiada takie rozwiązanie itd. No i pacjent zachęcony mówi, że chciałby już dziś wyjść z aparatami do domu, ale jeszcze chce zadzwonić do syna i zapytać go jakie raty mógłby wybrać, czy jest opcja zapłacenia np większej kwoty a resztę na raty itd. No to super, proponuję, że chętnie z synem porozmawiam przez telefon i wyjaśnię jak wyglądają propozycje finansowe itd.
    I co? Dzwonie, odbiera syn lekarz, który właśnie siedzi sobie na wakacjach, przedstawiam ofertę i co słyszę?
    "Co?! 6400?!?!? NIE. Na pewno nie. Proszę ojcu znaleźć inne rozwiązanie, absolutnie nie ma mowy na taką kwotę!" I do mnie z ryjem o.O.
    Kurwa mać, żebyście widzieli minę tego starszego Pana... ja pierdole... i jeszcze biedny mnie przepraszał za syna itd. Był mega zawiedziony, że nie wyjdzie z aparatami do domu... Na szczęście udało mi się tego syna zaprosić do gabinetu w przyszłym tygodniu z ojcem, to jak zobaczy na czym to polega i jak bardzo pomaga to jego tacie to zmieni zdanie...

    No kurde, takie sytuacje wkurzają mnie najbardziej. Nie wiem, ja mam jakąś straszną empatię do starszych ludzi, plus mina tego Pana, jak się dobrze czuł w aparatach i zobaczył, że może mieć super słuch... z ciężkim sercem zdejmowałam mu te aparaty z uszu. Kurde gdyby chodziło o moją mamę czy ojca to przecież bym z dupy wydarła te pieniądze, a naprawdę można zrobić sobie raty nawet na 100zł miesięcznie, albo mniej, da się. A tu pan wielki lekarz nie da bo żydzi na ojca....;/. I tak jest kurde zawsze, ludzie z wyższym statusem majątkowym są skąpi na maksa, a osoby, które zarabiają przeciętnie potrafią sprawić sobie aparaty słuchowe z naprawdę wysokich półek...

    Eh. Nic. Epopeja mi wyszła, ale wkurzyłam się i musiałam gdzieś to opisać.

    #protetyka #medycyna #truestory #gorzkiezale #pracbaza
    pokaż całość

...to tylko najnowsze aktywności użytkownika pawel_niki

Zobacz wszystkie dodane znaleziska, komentarze i wpisy korzystając z menu powyżej.