•  

    Jakie maseczki kupić na koronawirusa? W sensie jaki model, typ?

    #koronawirus #2019ncov #wirus #covid19

  •  

    Hejka Mirki i Mirabelki!
    Obecnie poszukuje mieszkania. Dzisiaj jestem umówiona na oglądanie. Nie znam się kompletenie, bo pierwszy raz szukam mieszkania. Chciałabum prosić o rady.

    Na co najlepiej zwrócić uwagę? O co podpytać?

    #mieszkanie #mieszkaniedeweloperskie #logikarozowychpaskow #niebieskiepaski #kiciochpyta pokaż całość

  •  

    Czy tylko ja mając 23 lata wyglądam na 16? Wzrost wcale nie pomaga (154cm here) ( ಠ_ಠ)
    #logikarozowychpaskow

  •  

    Chciałam niebieskiemu zrobić 'survival kit' jako prezent na święta, ale nie mam pomysłu co mogłabym tam wsadzić. Chodzi mi o takie bardziej gamerowe rzeczy. W sensie, na razie mam tak:
    -dobre piwa - HP potions
    -kawa - Energy boost
    -koszulki - Armor

    Co jeszcze można by wsadzić?

    #prezent #niebieskiepaski #rozowepaski #kiciochpyta #pcmasterrace #swieta pokaż całość

  •  

    Mirki i Mirabelki! Właśnie dostałam pracę! Od teraz jestem google cloud developerem! :D

    #it #programowanie #programista15k

    •  

      @marcinsa12: to w jaki sposób negocjujesz? Pokazujesz co umiesz i mówisz w porównaniu rynkiem na ile to wyceniane jest, czy w jaki sposób?

    •  

      @caribbean: Swoją stawkę? Aplikuję na ogłoszenia, gdzie stawka jest jawna. Proszę o zadanie rekrutacyjne. Robię zadanie rekrutacyjne na 100% pokrycia. Nawet najmniejsze pierdoły w stylu rozróżnienia dependencies / devdependencies. Potem na interview omawiam to zadanie, z wyszczególnieniem wszystkiego co pokryłem. Mówię, że chcę najwyższą stawkę / wyższą niż wymieniona i zostawiam im możliwość oceny. Pokazałem co potrafię i to czy firma będzie chciała zatrudnić mnie za trochę większe pieniądze, czy kota w worku, to już ich wybór. Czy zawsze się udaje? Oczywiście, że nie. Czasem trafisz na beton w rekrutacji a czasem na lepszych programistów, z którymi
      rywalizujesz. Ale pracy jest tyle, że nie ma co płakać. Wszyscy mówią, że nie ma pracy dla juniorów, ale to jest gówno prawda. Jest jej pełno, po prostu trzeba się kurwa przyłożyć do rekrutacji jak Ci zależy i pokazać swoje najlepsze strony. Ja zaczynałem pracę w Web Devie rok temu, a dzisiaj sam przeprowadzam rekrutacje. I doskonale widzę podejście tych wannabe programistów.
      Zasada jest prosta:
      - Pokaż co umiesz
      - Pokaż, że chcesz umieć więcej
      - Chwal się zaletami, ale nie wstydź tego czego nie umiesz - ale chcesz się nauczyć
      - Bądź pewny tego co potrafisz
      A co do zarobków stricte, to kierowanie się zarobkami "na rynku" jest absurdem w świecie programowania, bo "polski rynek" to śmieszne stawki w stylu 30pln/h, gdzie 1000km dalej na zachód, ogarnięty Junior z mocnym kręgosłupem JSa i jakimiś podstawami reacta, to dostanie i 30eur/h.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (109)

  •  

    Do ludzi rzucających się o konferencje tylko dla kobiet. Nic nie tracicie. Żadnych konkretów ani technologicznego mięsa. Same socjologiczne gówna i gadanie o nie poddawaniu się itp.

    #warszawa #programowanie #konfederacja #rozowepaski #logikarozowychpaskow #womenintechsummit pokaż całość

  •  

    Hejka! Gdzie polecacie kupić ekologiczną mąkę? Poszukuję mąki pszennej i orkiszowej (po 5kg).
    Znacie może też przepisy na chleby i bagietki do wypiekacza eta duplica vital plus? Czy to nie ma znaczenia w jakiej maszynie robię chleb?

    #gotujzwykopem #chleb #pieczzwykopem #jedzenie #kiciochpyta

  •  

    Hejka wiecie może co to za aparaty na tych zdjęciach? Niestety nie udało mi się zdobyć lepszej jakości.

    #fotografia #zdjecia #fotografiaanalogowa #kiciochpyta #pytanie #twice #kpop #nayeon

    źródło: aparaty.png

  •  

    Mirki i Mirabelki pijcie ze mno kompot. Śmieciara co raz bliżej. (╥﹏╥)
    Niestety nowe dowody nie mają tak fajnie daty urodzenia na dole. ( ͡° ʖ̯ ͡°)

    Dzisiaj kończę 23 lata i mogę powiedzieć, że trudno mi w życiu idzie. Depresja, zaburzenia odżywiania, brak wsparcia ze strony rodziny, przemoc i alkoholizm w rodzinie. Powoli wychodzę na prostą. Skończyłam studia informatyczne. Mam tytuł inżyniera. Poszłam na studia magisterskie również z informatyki. Leczę się i chyba leczenie daje efekty. Jestem jakaś taka szczęśliwsza. Na nowych studiach znalazłam znajomych. Gram w planszówki i chodzę do escape roomów. Tańczę balet od jakiegoś czasu i mimo, że pirmąbaleriną nie będę, to jakoś mi to idzie i sprawia mi to radość. Dalej zmagam się z strachem przed znalezieniem pracy. Dużo się uczę i programuję jednak ciągle uważam, że jestem za głupia i nie zasługuję na pracę. Uważam, że nie dam rady. Ale powoli wszystko do przodu idzie :D! Za rok chcę napisać, że jestem lepsza niż dzisiaj. Trzymajcie za mnie kciuki bym wyszła na ludzi i znalazła pracę! (。◕‿‿◕。)

    #urodziny #feels #gownowpis #dziendobry #chwalesie #czujedobrzeczlowiek
    pokaż całość

    źródło: urodzinki.jpeg

  •  

    Hej! Przygotowałam w końcu pierwszy wpis. Trochę to trwało. Opowiem coś trochę o sobie abyście mieli jakikolwiek obraz.

    Jestem #rozowypasek, 22lvl (rocznik '96). Studiuję informatykę. Po pierwszej wizycie u psychiatry (opowiem jak wyglądała później) zdiagnozowano u mnie (wstępnie): depresję, nerwicę i zaburzenia odżywiania. Od lutego leczę się farmakologicznie. Konkretnie brałam seronil 10mg, teraz biorę 20mg. Ze wszystkim zmagam się już od bardzo dawna. Prawdopodobnie wszystko zaczęło się już w podstawówce. Z roku na rok było co raz gorzej. Aktualnie od kilku lat jestem na szczycie jeśli chodzi o te 3 choroby. Domyślam się z czego to wszystko może wynikać, jednak ciężko mi to przetworzyć i zaakceptować. Nie wiem już jak się czuje normalny człowiek. Nie wiem jak to żyć normalnie bez tych wszystkich zmartwień, które przynoszą choroby.

    Nie do końca wiem w jakim porządku mam te wpisy robić. Czy najpierw zacząć od przeszłości i chronologicznie pisać aż do teraźniejszości, czy napisać na czym stoję aktualnie i z czego to wyniknęło. Doradźcie!

    Może jednak zacznę od tego jak wyglądała moja pierwsza wizyta u psychiatry, jak i dlaczego się tam znalazłam.

    Moje dni wyglądały i wyglądają nadal tak jakbym zamiast mózgu miała pizze, albo jakieś inne jedzenie. Nonstop tylko myślałam o jedzeniu, o tym jak wyglądam, ile ważę, że jestem gruba. Chowałam swoje ciało w workowatych ubraniach. Nawet w wakacje byłam w stanie chodzić w długich spodniach i dżinsowej kurtce. Ważyłam się maniakalnie codziennie po kilkanaście razy. Tak jakby za 20 razem waga miałaby mi pokazać co innego. Razem z tym wszystkim żyła sobie wesoło depresja. Problemy z wstawianiem. Problemy z zasypianiem. Wieczne niezadowolenie. Smutek, którego źródła nie potrafiłam określić. Po prostu budziłam się rano i byłam smutna. Patrzyłam w ścianę godzinami nic nie robiąc. Problemy z nauką i koncentracją. Cały czas myślałam o tym, że nie jestem dość dobra, że nie potrafię nic, że nic nie umiem i nie wiem. Nerwica również stwierdziła, że się zaprzyjaźni. Jestem jednym wielkim kłębkiem nerwów. Bolą mnie barki i szczęka bo ciągle z nerwów ją zaciskam. W nocy zgrzytam zębami. Codziennie chodzę spięta. Cały czas boję się, że dostanę złe ocen na studiach, że czegoś nie zdam. Mam paranoje, że jak ktoś na mnie popatrzy albo się uśmiechnie to ja myślę, że się ze mnie śmieje albo obgaduje mnie. Nie potrafię, żartować bo wszystko odbieram jako atak w moją stronę.

    Nieleczona anoreksja przerodziła się w bulimie. Kiepsko mi idzie rzyganie. Ja pozbywałam się jedzenia za pomocą tabletek przeczyszczających. Na początku 3-4 tabletki jak zalecano na opakowaniu. Potem 5, 6, 10, 15, 35. Do tego jeszcze herbatki przeczyszczające. Za każdym razem co raz więcej. Głodówki trwające tydzień to norma. Tak. potrafiłam przez cały tydzień pić tylko wodę. Tylko po to by potem się napchać i przeczyścić 35 tabletkami.

    Wszystkie te choroby tak bardzo niszczą mi życie i mój związek, że bałam się, że wszystko mi się rozpadnie. Doszło do tego, że zaczęłam się samookaleczać. Nie cięłam się. Biłam się mocno po udach. Zawsze uważałam, że samookaleczanie to idiotyzm. Teraz...samo tak u mnie wyszło. Nie wiem nawet jak zaczęło się to, że brałam tabletki przeczyszczające, ani kiedy pierwszy raz uderzyłam się. Ostatecznie bałam się, że to wszystko tak bardzo zepsuje mi życie, że powiedziałam o tym mojemu chłopakowi. Jestem z nim od 2 lat. Na początku nie rozumiał kompletnie co do niego mówię. Dla niego absurdem było to, że ja mogłam rano wstać i bez powodu być smutna. Przecież mogę po prostu przestać. Miesiącami mu mówiłam jak się czuję i ostatecznie powiedziałam, że chciałabym iść do psychiatry. Kolejne tygodnie mijały na mojej niepewności co do psychiatry, aż w końcu powiedziałam chłopakowi by mnie zmusił bo inaczej nie pójdę. Kolejne tygodnie na wahaniu się, aż w końcu poszłam do lekarza rodzinnego i powiedziałam, że ja się zawsze bardzo stresuję, głosem bliskim płaczu. To wystarczyło aby lekarka poleciła mi psychiatrę. Kilka dni później (po namowach chłopaka) umówiłam się.

    Jestem typem osoby, który chce coś zrobić/iść gdzieś ale się boi. Jak już pójdę to potem okazuje się, że nie jest tak źle jak sobie to wyobrażałam. Zawsze wyobrażam sobie najgorsze, najmroczniejsze scenariusze. Jak już się przekonam albo ktoś mnie zmusi to nagle jest super i świetnie! Tak było w tym przypadku.

    Moja pierwsza wizyta u psychiatry była dla mnie bardzo stresująca. Byłam bardzo uprzedzona do tego typu lekarzy. Poprosiłam chłopaka by poszedł ze mną i czekał na mnie za drzwiami. Jak czekaliśmy pod gabinetem to mnie cały czas pocieszał i mówił, że dam radę. Ja nie wiedziałam w ogóle o czym mam mówić temu psychiatrze. Nadeszła ta chwila. Miałam wchodzić.

    Po wejściu do gabinetu usiadłam na krześle przy biurku tak jak w zwykłym gabinecie lekarskim. Psychiatra zapytała mnie co mnie sprowadza. Odpowiedziałam, że w sumie to nie wiem XD Potem po chwili ciszy zaczęła mi zadawać pytania typu, czy pracuję, co studiuję itp. Zapytała, czy stresuję się na studiach. Tutaj się zaczęło. Zaczęłam opowiadać, że bardzo się stresuję wszystkim, tak jakby mi ktoś kamień na klatę położył i mam gule w gardle. Że wszystkim się przejmuję, że nie dam rady, nic nie wiem itp. Rozpłakałam się. Potem zaczęłam mówić o tym, że mam problem z jedzeniem. Zapytała jaki. Odpowiedziałam, że raz się głodzę, raz obżeram, wymiotuję, przeczyszczam się. Ledwo co to wydukałam. Tutaj zaczęła pisać mi skierowanie do ośrodka leczenia nerwic i zaburzeń odżywiania. Spytała jak u mnie jest z wstawaniem. Czy mam problem. Odpowiedziałam, że mam problem ze wstawianiem, że często budzę się wcześnie i potem leżę prawie cały dzień. Powiedziałam też o tym, że męczę się kilka godzin żeby zasnąć. Spytała mnie czy jestem smutna. Odpowiedziałam, że tak. Codziennie. Budzę się i jestem smutna i nie wiem nawet dlaczego. Przepisała mi Fluoksetyne 10mg na początek.

    Sama wizyta trwała może z 30min lub krócej. Za dużo nie powiedziałam bo ciągle płakałam i smarkałam. Po wizycie czułam się bardzo źle. Wypompowana psychicznie. Jak totalne dno. Nie wiedziałam co ze sobą zrobić. Gdzie się podziać. Brać te tabletki czy nie. Dzwonić do tego ośrodka czy nie. No mindfuck normalnie. Miałam taki mindfuck przez około tydzień. Byłam wtedy w ogromnym dołku.

    Następnym razem opowiem o tym jak zaczęłam brać leki, dlaczego nie odrazu i dlaczego zapisałam się dopiero ponad 2 miesiące później do ośrodka leczenia nerwic i zaburzeń odżywiania.

    Wpis zrobił się ogromny. Nie planowałam tak długiego tekstu. Po napisaniu tego wpisu czuję się lepiej. Znacznie lepiej. Wszystko jest w nieładzie ale czuję się psychicznie dobrze bo wyrzuceniu kawałka z siebie.

    Chciałabym zawołać osoby obserwujące mój tag i wołać na przyszłość ale nie za bardzo wiem jak. Podpowiecie?

    Obserwuj mój tag ---------> #odzywiona

    #depresja #zaburzeniaodzywiania #psychiatria #psychologia #nerwica #anoreksja #bulimia
    pokaż całość

    •  
      c.............l via Android

      0

      @peachy gorzej to się nie czułam nigdy, okropne efekty uboczne. Jeżeli Tobie pomaga to jak najbardziej bierz, ja tylko cierpiałam przez to bardziej i odstawiłam leki. Wszystko jest w głowie

    •  

      @cowboysfromhell:

      gorzej to się nie czułam nigdy, okropne efekty uboczne

      Też miałam efekty uboczne, mają się utrzymywać do 4 tygodni max. Mi minęły po tygodniu

      Jeżeli Tobie pomaga to jak najbardziej bierz

      Mała dawka wcale mi nie pomagała, teraz mam zwiększoną od kilku dni, po ok. miesiącu będę wstanie powiedzieć czy mi teraz pomaga ta zwiększona dawka czy dalej nie. Te leki nie działają od razu, musisz poczekać. Ile to brałaś zanim odstawiłaś? Jaką dawkę miałaś? pokaż całość

    • więcej komentarzy (14)

  •  

    Piszę ponownie bo nie dałam tagów, a chcę by dotarło to do większej ilości osób.

    Hejka Mireczki i Mirabelki! Zainspirowana #wezsielecz chciałabym opisać jak wygląda życie osoby chorej na zaburzenia odżywiania i depresje.
    Czyli moje życie i jak bardzo choroba mi je zniszczyła. Chcę to potraktować jako formę terapii, a także pokazać wam jak taka osoba się zachowuje abyście byli w stanie sprawdzić czy ktoś z waszych bliskich nie choruje na ED. Bardzo dobrze można to ukrywać więc nie zawsze jest to oczywiste. Będę też opisywać jak wygląda terapia takich osób. Niedawno udało mi się zapisać do psychiatry i psychologa. Może zmotywuje to kogoś kto też się z tym zmaga. Z wielkim trudem ale podjełam krok w kierunku leczenia. Czy bylibyście zainteresowani? Mam problem z opisywaniem uczuć i myślę, że takie pisanie może mi pomóc. Wizyty u psychologa łatwiej by mi poszły.
    Myślałam też o własnym tagu - - - > #odzywiona
    No chyba, że macie lepsze propozycje.

    #depresja #psychiatria #psychologia #zaburzeniaodzywiania #nerwica #anoreksja #bulimia
    pokaż całość

  •  

    Hejka Mireczki i Mirabelki! Zainspirowana #wezsielecz chciałabym opisać jak wygląda życie osoby chorej na zaburzenia odżywiania i depresje.
    Czyli moje życie i jak bardzo choroba mi je zniszczyła. Chcę to potraktować jako formę terapii, a także pokazać wam jak taka osoba się zachowuje abyście byli w stanie sprawdzić czy ktoś z waszych bliskich nie choruje na ED. Bardzo dobrze można to ukrywać więc nie zawsze jest to oczywiste. Będę też opisywać jak wygląda terapia takich osób. Niedawno udało mi się zapisać do psychiatry i psychologa. Może zmotywuje to kogoś kto też się z tym zmaga. Z wielkim trudem ale podjełam krok w kierunku leczenia. Czy bylibyście zainteresowani? Jeśli nie to nie byłoby sensu opisywać.
    Myślałam też o własnym tagu - - - > #odzywiona
    No chyba, że macie lepsze propozycje.
    pokaż całość

  •  

    Czy ktoś wie co się dzieje z @Mozdziezowa? Od tygodnia nie ma jej na wykop, nie mam do niej innego kontaktu. Martwię się o nią. Czy wiecie co się z nią dzieje albo macie jakiś kontakt? Wołam #narkotykizawszespoko bo tam się udzielała.

    +: CacyIsBack, A.......m +1 inny
  •  

    Mirki i mirabelki. Pijcie ze mno kompot! Dzisiaj obroniłam inżyniera! Oficjalna Pani inżynier informatyki! ᕙ(✿ ͟ʖ✿)ᕗ

    #informatyka #inzynierka #studbaza #studia #studbazaproblems #politechnika #polibuda

    +: K....i, Anaxa +45 innych
  •  

    Mirki i Mirabelki trzymajcie za mnie kciuki abym dzisiaj skończyła pisać pracę inżynierską. Mam już trochę napisane ale idzie to jak krew z nosa. Aplikacja już skończona, zostało kilka poprawek do zrobienia ale to pierdoły. Jak napiszę dzisiaj pracę to jeszcze muszę się przygotować na obronę, która jest pod koniec stycznia i zostanę inżynierem informatyki :D. Trzymajcie za mnie kciuki i dodajcie energii by pisanie szło szybko i zdania nie były beznadziejne xD
    #informatyka #inzynierka #studbaza #studia #studbazaproblems #politechnika #polibuda
    pokaż całość

...to tylko najnowsze aktywności użytkownika peachy

Zobacz wszystkie dodane znaleziska, komentarze i wpisy korzystając z menu powyżej.

Osiągnięcia (2)