xxx

  •  

    Jakiś czas temu @Moonastro napisał że sierpień był wyjątkowo zimny i globalne ocalenie nie istnieje:
    https://www.wykop.pl/wpis/59964543
    Wypadły nowe dane za sierpień 2021 dla kolejnych lokalizacji.
    https://meteomodel.pl/dane/srednie-miesieczne/
    Dla np Wrocławia jest to 18.1. Średnia dla lat 51-80 to 17.1 (podobno był tak zimny jak kiedyś). Moje retoryczne pytanie. Jaki błąd w rozumowaniu spowodował u naszego kolegi stwierdzenie że miesiąc który był grubo powyżej średniej historycznej uważał za wyjątkowo zimny?
    #klimat #globalneocieplenie #nauka - bo jestem ciekaw jak oceniacie przyczynę takiego błędu poznawczego.
    pokaż całość

  •  

    W sumie nie dziwię się że ludzie kupują mieszkania jak chcą przechować wartość pieniądza na dłużej. Jak kupujesz akcje i chcesz sprzedać po 10 latach i inflacja podwoiła wartość akcji to musisz oddać 9.5% swojego kapitału (19% od "zysku"). Jeżeli ktoś kupił mieszkanie i sprzeda je po 10 latach to nie płaci podatku od "zysku"...
    #gielda #nieruchomosci

    +: iwik2_w
    •  

      @pitersi: kupujesz mieszkanie za 500 000 by uchronić sie przed 10 % inflacją XD

      Przepis:
      - kupujesz mieszkanie w..... Piasecznie za 480 000 XD lub w warszawie kawalerke za 600 000 bo tanszych nie ma...
      - po roku-dwóch tracisz robote, dostajesz gdzie indziej i:

      a. dojeżdżasz 1,5 do roboty
      b. sprzedajesz chatę.
      c. szukasz najemcy XD w czasach gdy w warszawie wg oficjalnych danych zarejestrowało 40% więcej bezrobotnych niż w 2019 roku XD i upałdo 3000 firm

      mówisz sprzedajesz
      sprawdzasz paczysz wystawiasz za 530 000

      - pierwszy zonk podatek dochodowy 19% (100700zl ) XD
      - drugi zonk twoje mieszkanie nie kosztu 630 700 by wyjść na 0 XD
      -trzeci zonk twoje mieszknie nie kosztuje nawet tych 530 000 (bo ceny spadły o 300zł /m2 )
      - po roku dojeżdżania do roboty po 1.5 h widzisz ze jesteś w dupie bo żeby wyjść z transakcji
      musisz zapłacić prawie 100 000 podatku dochodowego.
      - ale uciekłeś przed mityczna inflacją kótra jest poprzedzona deflacja na tym rynku

      czujesz że jestś w plecy z miejsza na dochodowy, albo 5 lat wynajmu za b. male czynsze.

      to jest przepis na typowego polaka mądrego po szkodzie.

      nie dziękujcie, o kredyciażach nawet nie wspomniałem bo jest mi po prostu ich szkoda i przykro że dali sie tak wydymać w 2020 roku. Bo nigdy już nie sprzedadzą mieszkania by odzyskać wartość która poniośa spłacając kredyt w polsce (srednio nadpłacą + 30% ) w czasach nizu demograficznego w rocznikach po 1990
      pokaż całość

    •  

      @dzikuZplasriku: wprowadzasz w błąd, przy sprzedaży mieszkania przed upływem 5 lat płacisz podatek od różnicy pomiędzy zakupem a sprzedażą. Po 5 latach z tego co wiem tego podatku już nie ma

    • więcej komentarzy (15)

  •  

    Ostatni raz grunt na głębokości -10 cm w Warszawie zamarzł w lutym 2012. Od tego czasu zimy są coraz cieplejsze i ziemia rozgrzana po lecie nie zamarza. W tym roku najniższa temperatura na tej głębokości to było 0.7. Jeszcze 30 lat temu praktycznie co roku grunt zamarzał...

    https://www.meteo.waw.pl/hist.pl
    #klimat

  •  

    Czy ktoś tutaj zastanawia się nad wspólną budową bliźniaka na Włochach / Bemowie w ciągu najbliższych 2-5 lat?
    #warszawa #nieruchomosci

  •  

    https://youtu.be/zMLY6jCdlZE może komuś otworzy oczy na czym polega "gender" i polityka "diversity".

  •  

    Czy są jakieś inne motory elektryczne niż super soco tc max do 20k PLN? Chodzi mi o coś, czym można zgodnie z prawem jeździć na prawo jazdy B po buspas w #warszawa #ebike

  •  

    Czemu białka ze szczepionki mRNA wbudowują się w ścianę komórki? Dlaczego masz układ odpornościowy wykrywa je jako wrogie? Dlaczego tak się nie dzieje z innymi białkami wbudowanymi w ścianę komórki?
    #koronawirus

    +: patqu
  •  

    Chiny ukończyły niedawno budowę połączenia pomiędzy pustynią Gobi w Xiniang a Anhui na wschodzie. Umożliwi ono przesyłanie 12GW prądu. Pustynia Gobi ma idealne warunki dla fotowoltaiki bo nie ma tam chmur, a jednocześnie jest chłodno. Dodatkowo jest o 30 stopni na zachód od ich miast nad oceanem co oznacza że słońce tam świeci przez 2 godziny po zachodzie słońca nad tymi miastami. Chińczycy zasilają więc też nocą swoje miasta z PV.

    https://www.hitachiabb-powergrids.com/pl/pl/news/global-news/web-stories/the-world-s-most-powerful-transmis-sion-system-facilitated-by-hi

    #fotowoltaika #klimat #oze
    pokaż całość

  •  

    Średnio pierwszy przymrozek w Warszawie występował 13 października:
    http://wgsr.uw.edu.pl/wgsr/wp-content/uploads/2018/11/Bielec.pdf

    Ciekawe kiedy będzie w tym roku.
    #klimat

  •  

    Kupujemy droższą technologię do elektrowni jądrowej. Sikorski miał rację co do PiS i ich stosunków z USA.

    Ciekawy wpis który został przeoczony:

    https://www.wykop.pl/wpis/50296831

    Dzisiaj hurr durr, Polska dzięki USA podejmie działania operacyjne w ramach projektu cywilnej energetyki jądrowej. Najlepsze jest to, że lepszą technologię (i w dodatku z wyższą generacją mocy) mamy pod nosem - we Francji. Cytat z BiznesAlerta:

    „Jednocześnie jednak pomiędzy ofertą amerykańską i francuską są znaczące różnice. Jedną z najważniejszych z punktu widzenia zamawiającego jest wielkość. Bloki z francuskim reaktorem EPR osiągać mają moce rzędu 1650 MW, podczas gdy oferowany przez Westinghouse AP1000 to reaktor dla bloku klasy 1100 MW – zatem dla uzyskania tej samej mocy, co z dwóch EPR-ów, trzeba postawić trzy AP1000.”

    Wszędzie polityka, wszędzie dajemy się dymać w dupcię bez mydełka.

    Koszty: 

    EPR 11 mld € na przykładzie elektrowni Flamanville w 2014

    AP1000 8 mld $ na przykładzie elektrowni Kozłoduj w 2013

    #bekazpisu
    pokaż całość

  •  

    Czy jeżeli ktoś ukradnie mi coś i wyjedzie z kraju i będzie się ukrywał za granicą to czy okradziony będzie mógł złodzieja skutecznie pozwać po tej zmianie:
    https://www.wykop.pl/link/5285775
    Po tej zmianie jak złodziej się będzie ukrywał za granicą, to nie ma możliwości skutecznie mu dostarczyć pozwu, więc nie będzie można go pozwać, więc sprawa po prostu się przedawni po paru latach... Prawo dla złodziei...

    #prawo
    pokaż całość

  •  

    Kolejny rekruter się odezwał jakieś 3 tygodnie temu. Mieli przenieść przenieść fajny departament z Holandii do Polski - mieli zatrudnić w Polsce 70 specjalistów 15k PLN. W końcu oferta ciekawa i pod moje umiejętności. Fajnie przechodzę kolejne etapy rekrutacji. Myślę sobie że końcu przeskoczę ze 170k PLN rocznie na 220k PLN rocznie brutto na uop. Niestety jak PiS zapowiedział że jednak zniesie 30 krotność ZUS kontakt się urwał... Przypadek? Ciekawe ile innych takich projektów w ten sposób uwalili... Ciekawe też jak szybko Goldman Sachs i inne tego typu firmy się zawiną z Polski... Gratuluję PiS- zamiast większych wpływów do budżetu będą niższe. Jedyna nadzieja w Gowinie.
    Generalnie uważam że jedyną sensowną opcją jest głosowanie na jego ludzi - wystarczyło kilka głosów więcej i zamiast kogoś twardo głowego z PiS mielibyśmy więcej rozsądnych osób od Gowina...
    #programista15k
    pokaż całość

  •  

    Sierpień 2019 był najcieplejszym miesiącem w historii obserwacji w kategorii temperatura oceanów. Był drugim pod względem rekordu temperatury sierpniem w kategorii temperatury na lądach plus oceanach. Dziewięć z 10 najwyższych temperatur w sierpniu w kategorii ląd + oceany zaobserwowano po 2009, z czego pięć najcieplejszych zarejestrowano po 2014. Sierpień 1998 jest jedynym sierpniem z XX wieku, który znajduje się w pierwszej 10 najcieplejszych sierpni.
    https://www.wykop.pl/link/5139825
    #nauka #klimat
    pokaż całość

  •  

    Tak jak uważam PiS za partię szkodzącą Polsce to jeżeli Gowin wywalczy brak zniesienia 30 krotności ZUS to będę na niego głosował - albo na kogoś od niego kto będzie miał szansę się dostać. Moim zdaniem jedynym sposobem na wpływanie na politykę jest nie głosowanie na partię ale głosowanie na ludzi. #dobrazmiana

  •  

    Przypominam że złodzieje z #pis zapowiedzieli od przyszłego roku najwyższą podwyżkę podatków od pracy na przyszły rok: zniesienie limitu 30 krotności w składkach do ZUS
    https://businessinsider.com.pl/zniesienie-30-krotnosci-skladek-zus-zapisane-w-budzecie-na-2020-r/4sg9fm5
    #programista15k
    pokaż całość

  •  

    Podniesienie płacy minimalnej może mieć ciekawe skutki. Może to być gwóźdź do trumny dla miast o wielości 10 tysięcy - 100 tysięcy mieszkańców. Jeżeli przedsiębiorca buduje cis nowego potrzebuje często specjalistów i pracowników nie wykwalifikowanych. Obecnie przewagą małych miast jest to że pracownicy nie wykwalifikowani są tam bardzo tani co rekompensuje wyższe koszty ściągnięcia specjalistów. Po podwyżkach płacy minimalnej do 4 k PLN pracownikom nie wykwalifikowanym w Warszawie i małym mieście bezie trzeba płacić tyle samo. Specjaliście bezie trzeba zapłacić więcej. Nikt przy zdrowych zmysłach nie zainwestuje w małym mieście. Spowoduje to wzrost bezrobocia w małych miastach i przyspieszy ich upadek.
    #ekonomia #dobrazmiana
    pokaż całość

  •  

    Pensja minimalna miała zawsze jeden cel i skutek: zakaz konkurowania płacą osób o niskich umiejętnościach z osobami o wysokich. Jedynym skutkiem podwyższania płacy minimalnej będzie wzrost bezrobocia wśród osób o najniższych umiejętnościach.
    Jedynym sposobem na realne podniesienie płac oraz PKB na osobę jest zwiększenie zainteresowanego kapitału na osobę. Nie słyszałem o przypadku gdzie zwiększenie wydatków państwa oraz podwyższenie podatków spowodowało większą akumulację kapitału.

    Wbrew temu co mówią lewicowi ekonomiści: nie da się wyczarować wzrostu gospodarczego w długiej perspektywie z samych wydatków konsumpcyjnych.

    #ekonomia #dobrazmiana #pis
    pokaż całość

  •  

    Polsce brakuje prądu w szczycie letnim. Musimy zwiększyć jego produkcję gdy mocno świeci słońce i ludzie masowo włączają klimatyzatory a jednocześnie elektrownie cieplne bez chłodni ograniczają moc aby nie ugotować ryb w rzekach i jeziorach.

    Elektrownia jądrowa może być najbezpieczniejszą formą pozyskiwania energii elektrycznej.
    Elektrownia jądrowa może być najtańszą formą pozyskiwania energii elektrycznej.
    Elektrownia jądrowa nie może spełnić obydwu tych warunków na raz.
    Elektrownia jądrowa jest elektrownią cieplną. Aby nie ugotowała ryb w jeziorze - rzecze podczas upałów nie może korzystać z wody z jeziora / rzeki do chłodzenia. Musi się chłodzić przez komin chłodni. Wybudowanie takich kominów dodatkowo podnosi koszt budowy

    Hinkley point C - nowoczesna bezpieczna elektrownia jądrowa potrzebuje ceny minimalnej w cenach indeksowanych o inflację z 2012 w wysokości 92,5 GBP (czyli ponad 450 PLN w cenach z tego roku) za MWh. Hinkley point c jest zbudowana tak, że chłodzi się wodą z oceanu - nie potrzebuje chłodni. U nas cena gwarantowana musiałaby być więc wyższa - bo musimy też uwzględnić wybudowanie chłodni.

    Tymczasem podczas aukcji na nowe instalacje PV i wiatrowe cena z aukcji z tego roku w Polsce wynosiła od 288 do 368 za 1 MWh.

    Czy ktoś mógłby mi pomóc i sprawdzić która liczba jest większa 368 zł czy 450 zł?

    Dodatkowo PV produkują prąd tyko wtedy kiedy słońce świeci i brakuje nam prądu i prąd jest w cenie od 300 do 1000 pln za 1MWh. Elektrownia jądrowa aby była opłacalna produkowałaby prąd także kiedy prądu mamy za dużo - w zimę. W zimę standardem jest, że praktycznie cały czas cena za 1MWh jest u nas w okolicy lub poniżej 200 zł za MWh (bo ciepłownie pracują pełną parą - kto by pomyślał). Potrzebujemy więc prądu w 1/8 roku (lato w środek dnia) a chcemy stawiać elektrownię, która będzie produkowała prąd non stop - nawet wtedy kiedy mamy go za dużo...

    Dodatkowo mocy w szczycie letnim potrzebujemy już teraz. Nowe farmy z aukcji z tego roku powstaną być może już w tym roku a max za dwa lata. Budowa elektrowni jądrowej jak uczy nas przykład Hinkley point c oraz Turoku to ponad 15 lat... Może ktoś mi powiedzieć co jest będzie szybciej - 2 lata czy 15 lat?

    #energetyka #energetykajadrowa #oze
    https://www.gramwzielone.pl/trendy/33495/ure-podal-wyniki-kolejnych-aukcji-powstanie-ponad-500-farm-fotowoltaicznych
    https://en.wikipedia.org/wiki/Hinkley_Point_C_nuclear_power_station
    pokaż całość

    •  

      @pitersi hinkley point c jest w budowie. EDF dopiero co się chwalił time lapse z wyłania 9000m3 betonu

    •  

      @babisuk Ok jak jeszcze raz wszystko policzyłem to się myliłem jeżeli chodzi o ciepło. Chodziło mi o to że koszt jednej kWh pojemności magazynowania w zbiorniku na ciepłą wodę to około 80-100 zł (3500 zbiornik)÷(0.00116 * 40c*1000l). W przypadku prądu za 1 kWh trzeba zapłacić około 500 zł za 1 kWh pojemności magazynowania. Z tym że jeżeli grzejemy pompą ciepła to trzeba to przeliczyć na zmagazynowany prąd czyli pomnożyć przez 3-4 W zależności od sprawności pompy i temperatury źródła zewnętrznego. Czyli się okazuje że już baterie są tylko niewiele droższe od magazynowania ciepła w zbiorniku... Raczej cenny zbiorników nie spadną a ceny baterii mogą spać w przeciągu kilku najbliższych lat jeszcze znacznie - zwłaszcza tych używanych. pokaż całość

    • więcej komentarzy (30)

  •  

    Z jednej strony wszyscy na tym portalu pamiętają o słowach Piłsudskiego, że nie wolno doprowadzić do sytuacji kiedy Polska będzie w wirtualnym sojuszu (Anglia) przeciwko Niemcom oraz Rosji. Z drugiej strony przerażająca jest dla mnie skala nie dostrzegania i brak umiejętności zauważania analogii do obecnej sytuacji. Znów wiele osób pcha nas w wirtualny sojusz z USA jednocześnie chcąc zerwać nasz sojusz z Niemcami (oraz resztą UE) - replikując w ten sposób nasze położenie z dwudziestolecia międzywojennego...
    Lech Kaczyński (w 2006) powiedział:

    Państwa UE powinny zrzec się części swojej suwerenności budując np wspólną armię - nadal jednak pozostając federacją (to narodowe parlamenty mają mieć decydujący głos):
    https://wiadomosci.wp.pl/lech-kaczynski-ue-potrzebuje-wlasnej-armii-6037670794683009a
    Angela Merkel (w 2018) powiedziała:

    Państwa UE powinny zrzec się części swojej suwerenności budując np wspólną armię - nadal jednak pozostając federacją (to narodowe parlamenty mają mieć decydujący głos):
    https://www.wykop.pl/link/4660391/panstwa-narodowe-powinny-byc-gotowe-do-oddania-swojej-suwerennosci/

    Realizacja tej polityki raz na zawsze zmieniłaby nasze "złe położenie" w "korzystne" położenie. Zapewniając nam bezpieczeństwo i pewność wolnego handlu - jednocześnie ostatecznie wyrywając zęby próbom zbudowania ponownych granic wewnątrz UE (co byłoby katastrofą dla Polski). Niestety krótkowzroczność wyborców jest zatrważająca... Widząc powyższe komentarze nie dziwię się, że 70 lat temu nasi przodkowie zaprowadzili nasz kraj w miejsce w którym był skazany na porażkę. To nie politycy zawinili - tylko kretynizm wyborców... Cytując klasyka... Naród wspaniały tylko ludzie kurwy.

    #polityka
    pokaż całość

  •  

    Wołam drugą osobę obserwującą tag #fuzja do tego znaleziska:
    https://www.wykop.pl/link/4631665/amerykanie-z-mit-znajduja-sie-juz-o-krok-od-opanowania-fuzji-jadrowej/
    #tokamak - to już tylko dla siebie, aby było łatwiej przeglądać wykop w przyszłości.

  •  

    Koleżanka wyszła za mąż potomka zesłańców z Donbasu. Chłopak ma piękne polskie nazwisko zaczynające się na Szy i kończące się ski. Całe życie przed przyjazdem do Polski też takim nazwiskiem się podpisywał (jeżeli w danym piśmie by używany alfabet łaciński) - tak kazała mu tradycja rodzinna. Niestety od przyjazdu do Polski jest zmuszany przez nasze urzędy do podpisywania się "Schy...sky". Imię też mu przekręcają - a ma imię też typowo Polskie - po jednym z króli. Koleżanka jak po ślubie chciała zmienić nazwisko na męża to też musiała zmienić nazwisko na zrusyfikowane / zukrainizowane i z końcaówką "sky" zamiast z końcówką "ska".

    Jak dla mnie to jest absurd. Rząd powinien starać się pilnować tego aby wszyscy przyjeżdżający czuli się Polakami i jak najszybciej następowała asymilacja kulturowa. Tutaj z kolei jest przykład tego jak z Polaka (potomka zesłańców - niestety bez dowodów na to - bo one zaginęły więc nie ma szansy na uznanie obywatelstwa - tylko na nadanie w przyszłości) - robi się Ukraińca.

    Tyle narzekamy, że Litwini zmuszają Polaków do noszenia zlitwinizowanych nazwisk. Sami jednak też zmuszamy Polaków do noszenia nazwisk zrusyfikowanych...

    #imigranci #polityka #dobrazmiana
    pokaż całość

    •  
      R............l

      +1

      @hehenuanek: Przeczytaj uważnie co napisał OP, potem co napisałeś ty, a potem co napisałem ja. Z wpisu wynika że facet miał polskie nazwisko, bo był potomnym jakiś zesłańców. Przybył do Polski i co zrobili, zrusyfikowali mu dane osobiste.
      A ty coś mamroczesz o zmianie danych jak uzyska obywatelstwo, tylko po co?? Przecież już ma polskie nazwisko, tylko jakiś urzędowy Dzban stwierdził że mu je zruszczy. A wystarczyło by, gdyby delikwent mógł już się podpisywać swoim oryginalnym Polskim nazwiskiem, bez zruszczenia. A tak to facet będzie mieć więcej papierologi do zrobienia. No po kurwę. Urzędy powinny być przyjazne, nawet przyszłemu obywatelowi. A nie utrudniać ludziom życie. pokaż całość

      +: pitersi
    •  

      Przybył do Polski i co zrobili, zrusyfikowali mu dane osobiste.

      @RandomowyMetal: To w rosyjskim stosuje się alfabet łaciński? Wow. Nie zrusyfikowali, tylko przepisali z ukraińskiego paszportu, gdzie stosuje się transkrypcję zbliżoną do transkrypcji amerykańskiej.

      I nie ma ona nic wspólnego z rosyjskim.

      A ty coś mamroczesz o zmianie danych jak uzyska obywatelstwo, tylko po co?? Przecież już ma polskie nazwisko, tylko jakiś urzędowy Dzban stwierdził że mu je zruszczy

      @RandomowyMetal: Geniuszu, ale dokumenty wydawane obywatelowi Ukrainy w Polsce muszą być zgodne z tym, co ma Ukrainiec w paszporcie (tak upraszczając i w skrócie). Gwarantuje, że ma tam nazwisko w formie takiej, jakiej używają polskie urzędy wobec niego. Polska nie może zmienić danych obywatela Ukrainy tak sama z siebie i tyle.

      A tak to facet będzie mieć więcej papierologi do zrobienia.

      @RandomowyMetal: Zmiana nazwiska nie wymaga jakoś wiele papierologi. To jest jeden wniosek, dadzą radę.

      zędy powinny być przyjazne, nawet przyszłemu obywatelowi. A nie utrudniać ludziom życie.

      @RandomowyMetal: Po pierwsze to nie jest zależne od woli urzędnika w jakimś Pcimiu Dolnym, tylko od prawa. Ustawy są uchwalane przez Sejm, pretensje na Wiejską. Jak sobie wyobrażasz wpisanie do aktu stanu cywilnego nazwiska w innej pisowni, niż facet ma we wszystkich dokumentach? PDTC (w wielkim skrócie częściowy odpowiednik dowodu osobistego dla cudzoziemców) musi mieć dane zgodne z ukraińskimi dokumentami Ukraińca, a tych nie da się zmienić poprzez polskie urzędy.

      Zresztą, w czym tu jest problem? Laska czuje potrzebę używania w kontaktach prywatnych nazwiska takieog, jakie ma w dowodzie osobistym?
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (6)

  •  

    Jeżeli #dobrazmiana chce promować samochody elektryczne to może niech pomyśli o zmianie prawa odnośnie możliwości ładowania samochodów w garażach w blokach. Zastanawiałem się nad kupnem elektryka - ale gdy zapytałem się we wspólnocie o możliwość zainstalowania ładowarki na moim miejscu postojowym to poinformowali mnie, że uważają, że to wbrew przepisom PPOŻ. Bez stacji ładowania przy miejscu postojowym posiadanie elektryka mija się niestety moim zdaniem...

    Wołam #tesla bo to największa społeczność skupiona wokół samochodów elektrycznych tutaj.

    Ogólnie garaże to jakaś porażka prawna w naszym kraju... W bloku w którym mieszkam są 3 poziomy garaży i 7 poziomów z mieszkaniami. Jak chcemy podjąć jakąś ustawę - musi być oczywiście ponad 51% osób za. Tylko, że każdy poziom garaży jest liczony jako "jeden lokal" z 10% udziałem w budynku. Zawsze ktoś na 10 miejsc postojowych na każdym z poziomów zapomni zagłosować lub jest przeciwny uchwale - co blokuje oddanie głosu z garażu. Efektywnie więc 51% musi być pokryte z 70% nieruchomości - czyli 72% (51%/70% = 72%) właścicieli mieszkań musi zagłosować za daną uchwałą co powoduje, że np w mojej wspólnocie nie można podjąć żadnej uchwały...
    pokaż całość

    •  
      L........m

      +1

      @pitersi: to co za zarządce masz wspólnoty? Wyjaśnij w uchwale wyraźnie na koszt mieszkańca instalacja będzie prowadzona i za zgodami PPOŻ to ludzie nie będą się bali tego wprowadzać.
      Niech administrator chodzi po ludziach i zbiera podpisy. U mnie 10% na głosowaniu tylko oddało karty. Resztę zarządca zbierał od ludzi czy to pismami do skrzynek czy mailowo czy nawet osobiście. 1,5 miesiąca po zebraniu były uchwały przegłosowane.

      No ale ustawa jak najbardziej by się przydała.
      pokaż całość

      +: VWgolf3
    •  

      @Line-Storm tak bym zrobił gdyby nie to że nawet oczywistych uchwał nie udaje się przegłosować bo jest jedna osoba skrócona z wspólnotą blokująca głosy z garaży. Przez to że właściciele z danego poziomu garaży muszą być jednomyślni w sprawie uchwały aby ich głos był ważny - nigdy 30% głosów z garaży nie jest oddawanych. Zdobycie 51% głosów z nieruchomości z mieszkań które mają 70% udziałów w nieruchomości (czyli 72% mieszkań musi zagłosować na tak) też jest u mnie praktycznie nie możliwe bo wiele mieszkań jest wynajmowanych i jest problem z kontaktem z ich właścicielami... Mam nadzieję że kiedyś zmienią prawo odnośnie sposobu oddawania głosów we wspólnotach z hal garażowych... pokaż całość

    • więcej komentarzy (4)

  •  

    Mam nadzieję, że wielu z Was wie o tym, że ceny prądu z #oze w wielu miejscach na ziemi są kilkukrotnie niższe niż ceny prądu wytwarzanego z paliw kopalnych. Dla tych, którzy nie śledzą tematu:

    Szacuje się, że nowa elektrownia w Ostrołęce będzie miała LCOE (średni koszt wytworzenia prądu) na poziomie 300 zł za 1 MWh -> około 8,8 centa za 1kWh.

    Jak z kolei układały się ceny PV na świecie:
    Początek 2016: 2,95 centa za 1kWh - ZEA
    Połowa 2016: 2,72 centa za 1kWh - Chile
    Koniec 2016: 2,42 centa za 1kWh - ZEA
    2017: 1,79 centa za 1 kWh - ZEA -> https://www.bloomberg.com/news/articles/2017-10-03/saudi-arabia-gets-cheapest-ever-bids-for-solar-power-in-auction
    2017: 1,77 centa za 1 kWh - Meksyk -> https://electrek.co/2017/11/16/cheapest-electricity-on-the-planet-mexican-solar-power/

    Wiele osób to kwitowało tak - ważniejsza od taniej energii jest niezależność. Wolimy spalać rosyjski węgiel zamiast ciągnąć prąd od Arabów. Bo powinniście pamiętać, że nie jest problemem dziś przesył na duże odległości. Poczytajcie choćby o technologii HVDC. Całkowite koszty przesyłu to około 0,5 - 1 cent za 1 mln metrów. Z PL do ZEA jest około 5000 km (czyli koszt 2,5 - 5 centów za 1 kWh).

    Co się z kolei dzieje za miedzą w słonecznych Niemczech:
    PV:
    Początek 2017: 6 centów za 1kWh
    Koniec 2017: 5,3 centa za 1kWh
    https://www.pv-magazine.com/2018/02/20/germanys-auction-for-large-scale-solar-bids-below-e0-04-kwh-for-the-first-time/

    Z wiatru z kolei pod koniec 2017:
    5,6 centa za 1kWh

    Przy tych cenach absurdalnym pomysłem jest spalanie węgla w okresie innym niż zima oraz noc w lecie (pomijając wieczory i poranki bo wtedy mocno wieje na wybrzeżu).

    Trzeba też dodać do układanki taniejące baterie, które pozwalają składować 1kWh po cenie 3-5 centów za 1kWh. Cena baterii wciąż spada i wkrótce także w PL:
    cena prądu z PV + baterie < cena prądu z węgla

    Teraz prawdziwe jest tylko:
    cena prądu z PV < cena prądu z węgla

    Nie mogę się doczekać aukcji w naszym kraju.

    Wcześniejsze wpisy:
    https://www.wykop.pl/wpis/28193233/oze-z-pv-za-6-groszy-https-medium-com-envion-envio/
    https://www.wykop.pl/wpis/21325111/taniejace-pv-co-miesiac-sprawdzam-nastepujaca-rzec/
    https://www.wykop.pl/wpis/20480373/maly-update-ze-swiata-pv-zrodlo-bloomberg-w-chile-/
    #energetyka #gospodarka
    pokaż całość

    •  

      @raFFcio: Spójrz też szerzej. Ze względu na samochody elektryczne musimy zwiększyć ilość prądu w sieci dwu krotnie. Najlepiej to zrobić bez rozbudowy sieci przesyłowej - bo nikt się nie zgodzi na to aby postawić mu linię przesyłową koło domu.

      Teraz 8 centów to koszty wytworzenia prądu, 8 centów to koszty przesyłu i utrzymania stabilności sieci.
      Psikus jest taki, że linie przesyłowe średniorocznie są używane w 10% - 40%.

      Wizja energetyki jaka przemawia do mnie:
      Generacja prądu + składowanie jej w baterii blisko producenta => powinno wynosić też w naszej części Europy poniżej 8 centów.
      Przesył + składowanie energii blisko konsumenta => jeżeli mamy po obydwu stronach baterie to możemy efektywniej wykorzystywać sieci przesyłowe. Przy obecnych kosztach stałych przesyłać tymi samymi liniami dwa razy tyle prądu. Oszczędności przeznaczamy na baterie i spadek ceny dla konsumenta.

      W ten sposób mielibyśmy sieć, która jest odporniejsza na przeciążenia oraz tańsza w operowaniu (być może już przy obecnych cenach baterii i PV). Wymaga to jednak odważnych decyzji, ale takie wizje są już analizowane w Kalifornii i Australii.
      pokaż całość

    •  

      @pitersi: System energetyczny jest trochę bardziej skomplikowany żeby powiedzieć że energia z OZE jest najtańsza. Wg europejskiego sposobu określania ceny prądu jest on w zamierzeniu równy cenie marginalnej jego najdroższego producenta. Czyli jeżeli w systemie w danym momencie mamy prąd z węgla i z OZE to za wszystko płacimy jak za węgiel. Stąd ważna jest stabilność dostaw, bo przy OZE te różne 'peaki' są moderowane elektrowniami gazowymi, czyli prąd kosztuje tyle ile cena marginalna za gaz. pokaż całość

      +: c............k, superralf
    • więcej komentarzy (18)

  •  

    Do tej pory krytykowałem PiS za to co robili z krajem - sam byłem na kilku manifestacjach sprzeciwiających się wprowadzanym zmianom np w TK. Może się mylę, ale mam wrażenie, że zmiana premiera to nie było tylko "pudrowanie nosku". Cała masa rzeczywiście pożytecznych zmian ostatnio:
    - bardzo dobra reforma prawa pracy. W końcu także etatowcy będą mogli bez naginania prawa i zgodnie z wszystkimi przepisami pracować np przez pół roku nad jakimś projektem po 10-12 godzin dziennie plus weekendy a później pojechać na 2 miesiące gdzieś daleko na długie i super wakacje. Dotychczasowe prawo zmuszało obie strony do nieefektywnej alokacji zasobów. Wiem, że ta reforma jest mocno szkalowana na "wypoku" ale moim zdaniem jest wbrew pozorom bardzo dobra zmiana.
    - w końcu porozumienie z rezydetami
    - od kilku znajomych słyszałem o bardzo dobrych i merytorycznych osobowych zmianach w ministerstwach

    Czekam na to jaki będzie nowy skład KRS. Pomimo "dobrych" intencji (np likwidacja uznaniowości przez KRS powołań sędziów osób które zdały już wszystkie egzaminy, oraz chęci "udemokratycznienia" TK) do tej pory działania PiS moim zdaniem przynosiły same szkody w tym zakresie. Mam nadzieję, że tutaj też nastąpi nowe otwarcie i zmiana sposobu działania PiS.

    #dobrazmiana #pis #polityka
    pokaż całość

    +: w......s, Cronox
  •  

    Czy ktoś z Was zarejestrował #ebike jako motorower (AM) / motor (A1/A2) - jako #sam ? Ile wyniosło Was ubezpieczenie OC i gdzie udało się Wam go ubezpieczyć? Jak wyglądał proces homologacji?

    +: Cronox
  •  

    Czy ktoś z Was pamięta filmik sprzed paru lat z następującą scenką:
    - oddział SAA biegnie przez drogę aby schować się w ruinach jakiegoś budynku.
    - cały oddział już się schował - widzimy jak jakiś ostatni maruda biegnie - chyba pod ostrzałem FSA
    - udało się wszyscy są bezpieczni w ruinach
    - kurwa nie. #tow albo kurwa jakiś Milan w nich przypierdolił i zabił cały oddział...

    #syria
    pokaż całość

  •  

    7 centów za kWh prądu z Megacharger.

    Moim zdaniem jest to bardzo ważna informacja, która jakoś kompletnie została pominięta tutaj.
    https://www.bloomberg.com/news/articles/2017-11-24/tesla-s-newest-promises-break-the-laws-of-batteries

    Generalnie większość osób uważa, że będzie coś co pogrąży teslę. Bo przecież wytworzenie prądu z węgla kosztuje 7 centów, przesył kolejne 5 centów, jakieś inne marże i lądujemy w cenie około 15 - 20 centów. Czyli Tesla wg analityków będzie traciła na tym pieniądze.

    Tymczasem widziałem jeden wywiad (niestety nie mogę go znaleźć) gdzie Musk twierdzi, że sprzedaż prądu będzie za 10 lat jednym z głównych źródeł przychodu dla firmy. Czyli jak zwykle mamy rozjazd pomiędzy analitykami i tym co wizją Muska.

    Teraz kilka liczb:
    Ceny PV:
    Początek 2016: 2,95 centa za 1kWh - ZEA
    Połowa 2016: 2,72 centa za 1kWh - Chile
    Koniec 2016: 2,42 centa za 1kWh - ZEA
    2017: 1,77 centa za 1 kWh - Meksyk

    https://electrek.co/2017/11/16/cheapest-electricity-on-the-planet-mexican-solar-power/
    https://www.wykop.pl/wpis/28193233/oze-z-pv-za-6-groszy-https-medium-com-envion-envio/
    https://www.wykop.pl/wpis/21325111/taniejace-pv-co-miesiac-sprawdzam-nastepujaca-rzec/
    https://www.wykop.pl/wpis/20480373/maly-update-ze-swiata-pv-zrodlo-bloomberg-w-chile-/

    Ważną częścią Tesli jest produkcja baterii. Szacunki mówią, że teraz koszt wyprodukowania 1kWh baterii wynosi około 150$ (albo mniej). Baterie przy odpowiednim wykorzystaniu (bez szaleństw na DoD) mogą wytrzymać grubo ponad 5k cykli. Czyli 3 centy za 1kWh.
    https://electrek.co/2017/02/18/tesla-battery-cost-gigafactory-model-3/
    (Najlepsze baterie wytrzymują do 100k cykli: http://www.scib.jp/en/product/cell.htm https://www.wykop.pl/link/4061445/comment/51016893/#comment-51016893)

    Kosztów przesyłu by nie było - stacje Megacharger mogłyby być budowane na pustkowiach USA i wokół nich byłyby budowane farmy PV.

    Teoretycznie mamy więc koszty poniżej 5 centów i przychody na poziomie 7 centów. Dodatkowo koszty mogą nadal teoretycznie spadać... Widziałem wypowiedzi Muska gdzie obiecywał koszt 1kWh baterii poniżej 100$ do końca tego dziesięciolecia...

    #tesla
    pokaż całość

    +: L..Z, piomar123 +4 innych
    •  

      @oficer-prowadzacy @anon-anon: pamiętajcie, że każda megacharger będzie wyposażona w stosunkowo duże baterie.
      Tesla może dzięki temu kupę kasy zarobić na rynku stabilizacji częstotliwości sieci przesyłowych czy chwilowych dostaw energii.

    •  
      o...............y

      +2

      @JRtl:
      Owszem, niemniej jednak to musiałby być solidny Powerwall o pojemności rzędu kilkunastu MWh albo i więcej, co z kolei zwiększa koszt stacji Megachargerów o kolejne miliony.
      Choć przynajmniej w takiej konfiguracji miałoby to szansę jakoś się zwrócić dzięki cenom z tańszej taryfy (aczkolwiek wciąż bardzo wolno).

    • więcej komentarzy (13)

  •  

    #dobrazmiana #pis mam małe wrażenie, że sporo osób decyzyjnych od Was przegląda ten ściek tutaj. Chciałem podrzucić Wam małą propozycję na wybory samorządowe w Warszawie. Do tej pory wygrywaliście proponując "rewolucje" a nie "ciepłą wodę w kranie". Generalnie macie plus ode mnie za plan wyrzucenia lotniska z "centrum" i mam nadzieję spożytkowania terenu po nim w bardziej produktywny sposób (mieszkania, biura, parki, czy inna tkanka miejska).
    Coś co mnie boli zawsze to marnotrawstwo cennych dóbr. W mieście najcenniejsza jest przestrzeń. Idąc dalej tą drogą...
    Chciałem Wam zaproponować abyście przemyśleli pomysł zabudowania jakiejś drogi np JPII - Chałubińskiego lub rondo ONZ - Nowy Świat drapaczami chmur. Moglibyście postawić wymóg dla dewelopera aby na poziomie "+1" stworzył bezkolizyjną trasę samochodową w relacji rondo ONZ - Niepodległości. Jednocześnie tak samo bezkolizyjnie na poziomie "+1" można by puścić tramwaje - coś na wzór "metro mover" z Miami. Jeżeli przygotowalibyście poprawnie przetarg - deweloper dodatkowo za darmo mógłby udostępnić kilka kondygnacji na państwowe przedszkola / żłobek / szkołę. Dodatkowo umowę można by przygotować tak, aby wybudowane tak biurowce przeszły na własność miasta za np 50 lat.

    Takie rozwiązanie zapewniłoby Wam poparcie (jeżeli dobrze to sprzedacie):
    - kierowców - bezkolizyjna trasa wyniesiona na "estakadę" zamkniętą w biurowcu potencjalnie zmniejszyłaby korki pomiędzy trasą L. Kaczyńskiego i rondem ONZ.
    - osoby z dziećmi - dodatkowe instytucje opieki nad dziećmi
    - rowerzystów - jeżeli wytłumaczycie, że przecież rowerem ludzie dojeżdżają max 7-10 km czyli dla nich ważne jest to aby podnieść gęstość zaludnienia w mieście tak aby więcej osób mogło dojeżdżać rowerami do pracy.
    - osoby chcące walczyć ze smogiem. Początkowo mogą być przeciwne ale fakty są takie, że zabudowanie ulic mogłoby być dobrym sposobem na smog. Wg raportu NIK za smog w Warszawie odpowiada niska emisja z przedmieść (w samym mieście wszyscy są podłączeni do sieci ciepłowniczej). Nawiewanie powietrza przez "korytarze powietrzne" zwiększa więc smog. Drugim elementem są samochody - z tym, że 80% "emitowanych" przez nie zanieczyszczeń to emisja wtórna powodowana podrywaniem cząsteczek z ulic przez pędzące powietrze. Obudowanie ulicy w "tunel" wewnątrz biurowca zmniejszyłoby ilość w ogólno dostępnym powietrzu liczbę podrywanych cząsteczek przez samochody do powietrza.
    - osoby korzystające z komunikacji. Wyniesienie tramwajów na poziom "+1" w jednej relacji i zostawienie ich nie zmienionych na innej relacji - zwiększyłoby prędkość poruszania się tramwai - tak jak metro mover w Miami.
    - osoby przeciwne "prywaciarzom" - bo biurowce przeszłyby na własność miasta po x latach, deweloper wybudowałby masę infrastruktury "za darmo" i jeszcze coś zapłacił za możliwość zrobienia tego
    - osoby z niepełnosprawnościami i pieszych - wyniesienie JPII i Czałubińskiego na poziom +1 umożliwiłoby zrobienie deptaku pod spodem i zrobienie wielu przejść pomiędzy powstającymi biurowcami - zwiększając dostępność tej okolicy dla ruchu pieszego. Tramwaje +1 mogłyby być dostępne za pomocą odpowiednio skonstruowanych ramp z ruchomymi schodami itp - utrzymywanymi obowiązkowo przez tymczasowego właściciela biurowców.

    Oczywiście lepsze by było zabudowanie przestrzeni np wokół PKiN (w celu dogęszczenia miasta) - ale to, razem z zabudową Okęcia może być innym punktem.
    pokaż całość

    +: Cronox
  •  

    Hipoteza sektorowych szoków podażowo popytowych prowadzących do kryzysów.

    Dominują dwie interpretacje kryzysów. Keynesistowska – gdzie to brak odpowiedniego popytu powoduje spadek PKB. Tak naprawdę to jednak spadek krańcowej skłonności do konsumpcji, lub spadek konsumpcji autonomicznej w tej hipotezie powoduje spadek PKB. Czemu jednak miałby taki spadek nastąpić? Dodatkowo – czemu środki produkcji miałyby być nie w pełni wykorzystane? Są to ważne pytania, które w tej hipotezie pozostają bez odpowiedzi. Oczywiście neo-keynesiści starają się na nie znaleźć odpowiedzi. Niestety moim zdaniem nie dość skutecznie – głównie poprzez rozbudowanie modelu a nie bezpośrednią odpowiedź na powyższe pytania.

    Inną ciekawą hipotezą jest trójkąt produkcyjny w szkole austriackiej. Przy tym założeniu to błędne ceny (na rynku pieniądza) powodują błędną alokację zasobów w wyniku zaburzonej oceny opłacalności inwestycji przez zaburzenia cen na rynku pieniądza (stóp procentowych). W tej koncepcji „ostatecznym złem” jest państwo i jego „emanacja” w postaci banku centralnego, który prowadzi nieodpowiedzialną politykę i zaburza rynkowe wyceny – w tym przypadku opłacalności inwestycji w czasie. Zbyt niskie stopy procentowe starające się pobudzić popyt powodują wzrost IRR dla długotrwałych projektów. Prowadzi to do realizacji zbyt dużej liczby długotrwałych projektów (np. budowy wysokich budynków – sprawdzaną przez słynny indeks erekcji). Możliwości produkcyjne są jednak ograniczone i rozrost liczby inwestycji długich powoduje wypychanie inwestycji i konsumpcji krótkoterminowej (zaburzenie trójkąta produkcyjnego). Błędna alokacja ostatecznie się jednak ujawnia – co powoduje przewartościowanie aktywów i spadek ich wartości, co oznacza kryzys. Ta hipoteza także pozostawia pytania bez odpowiedzi. Czemu taka sytuacja prowadzi do spadku PKB? Przecież jeżeli likwidujemy nieefektywną alokację i zwiększamy efektywność naszych możliwości produkcyjnych – powinniśmy prawidłowo oceniając ceny (po korekcie cen) widzieć wzrost PKB. Dodatkowo ten opis jest bardzo szczegółowy i może dotyczyć raptem kilku z wielu kryzysów w naszej ostatniej historii – jego moc wyjaśniająca wydaje się więc niestety niska.

    Chciałbym zaproponować więc alternatywne wytłumaczenie kryzysów gospodarczych będące po części uogólnieniem i zarazem połączeniem powyższych hipotez.

    Każdy kryzys gospodarczy można opisać jako błędną alokację (potrzebę zmiany alokacji ograniczonych zasobów) w wyniku zmiany popytu, podaży, technologii produkcji, lub struktury stóp procentowych (wynagrodzenia za odkładanie konsumpcji w czasie).

    Co się stanie w sytuacji gdy np. szok technologiczny zrealizuje się "nagle"? Kapitał zainwestowany w "starą branżę" będzie nic nie wart a kapitał zainwestowany w nową branżę będzie dawał ponad przeciętne zyski. Co zobaczymy w skali makro? Nagły wzrost bezrobocia oraz upadek wielu przedsiębiorstw - w skrajnym przypadku może spaść PKB i mamy prawdziwą recesję. Jednocześnie pracownicy nowych branż będą zarabiali ponad przeciętne wynagrodzenia a właściciele tych przedsiębiorstw będą inkasować rekordowe zyski.

    Co się stanie gdy "nagle" w danej gospodarce (światowej najlepiej) wystąpi nagły szok technologiczny, podażowy lub popytowy? Na przykładzie szoku technologicznego lat '20 XX wieku. Ford T osiągnął "masową" produkcję w okolicy 1923. Kilka lat aby zapełnić rynek - i mamy przełom lat '20 i '30. Samochody nie stworzyły "nowej" branży - one obniżyły koszty transportu jednocześnie eliminując pracę woźnic, kołodziejów itp. Co się stało z kapitałem osób wytwarzających wozy lub mających zajazdy i stajnie dla koni kowale lub fabryczki produkujące części dla starego rynku transportowego? Mocno stracił na wartości. Tak samo ich pracownicy - stracili źródło utrzymania i duża ich część zasiliła rzesze bezrobotnych. Jednocześnie Ford miał rekordowe zyski oraz jego pracownicy mieli płace wyższe niż średnia krajowa.

    Problemem po '29 była błędna identyfikacja problemu i złe rozwiązanie - wojny celne, które tylko pogorszyły sytuację dalej dezorganizując popyt i podaż. Obrazuje to, że ta teoria wnosi nowe odpowiedzi. Pokazuje czego nie robić. Wielki kryzys stał się wielkim w wyniku prób jego zmniejszenia przez polityków. Ładnie Smith pisze o wojnach celnych - że doprowadzą one do biedy ludzi z danego kraju (do kryzysu) w danej dziedzinie życia. Tak samo wyglądała sytuacja w II RP. Po wybudowaniu Gdyni i po ustaniu wojny celnej z Niemcami mieliśmy mniejszy eksport na osobę niż w trakcie wojny celnej i bez Gdyni... Inwestycje centralne rzadko są poprawne i nie są celne oraz decydent centralny nie ma bodźców do obniżania cen.

    Chyba najładniejszym przykładem będzie tutaj kryzys naftowy 1973r. W jego wyniku ograniczona została podaż ropy, co skutkowało ograniczeniem jej dostępności i podniesieniem jej cen. To z kolei wymusiło drastyczną realokację zasobów w wyniku zmian w popycie i podaży. Drożejąca benzyna wymusiła zmiany w sposobie transportu i w wyniku np. ograniczyła sprzedaż samochodów. Jednocześnie ograniczone zasoby produkcyjne społeczeństw zostały przeznaczone na kupno alternatywnych środków transportu – lub na kupno samochodów spalających mniej dobra cennego i rzadkiego – benzyny. Czy wystąpiły więc w przypadku tego kryzysu wolne i niewykorzystane moce produkcyjne – tak jak opisuje to Keynes? Tak – takie moce produkcyjne wystąpiły (w fabrykach produkujących samochody spalające dużo benzyny). Czy rozsądnym byłoby więc zgodnie z radą Keynesa pobudzić gospodarkę – mobilizując te unieruchomione rezerwy produkcyjne? Mam nadzieję, że zgodzicie się, że jest to pomysł absurdalny. Wyjaśnienie kryzysów przez szkołę austriacką także wydaje się być niesatysfakcjonujące w tym przypadku.

    Jak A Smith pisał ludzie mają zadziwiającą skłonność do szukania minimalizacji kosztów oraz do maksymalizacji swojej przyjemności wynikającej z ich potrzeb. Te dwie cechy naszego gatunku prowadzą do tego, że o ile jesteśmy postawieni w stabilnym otoczeniu prawnym oraz kalkulacja ekonomiczna (ceny) nie jest zakłócona – nasze indywidualne samolubne działania prowadzą nieumyślnie do dobrobytu ogółu. W tej kwestii nie można się nie zgodzić ze szkołą austriacką, że państwo jest wrogiem bo potrafi zakłócać poprawną kalkulację ekonomiczną (ceny) – sabotując w ten sposób poprawną alokację dóbr i wzrost dobrobytu. Mam nadzieję, że z tym stwierdzeniem zgodzi się każdy kto miał styczność z mikroekonomią i tym jak np. ceny minimalne i maksymalne wpływają na ogólny dobrobyt.

    Bańka dot.com. W wyniku błędnych decyzji inwestycyjnych zbyt wysoko wyceniono przedsiębiorstwa IT, nawet takie, które nie miały szansy na zyski. Doprowadziło to do nieefektywnych decyzji inwestycyjnych – błędnej alokacji możliwości produkcyjnych. Doprowadziło to do „bumu” w branży IT – dużej konkurencji w niej i wzrostu płac. Po wstrzymaniu finansowania „dot-comów” przez inwestorów wiele osób pracujących w tych firmach nagle straciło prace. To z kolei doprowadziło do ograniczenie konsumpcji osób zwalnianych – zgłaszanego do innych branż, co spowodowało efekt rozlania się kryzysu na inne dziedziny. Kryzys skończył się wraz z realokacją zasobów (pracowników) do nowych zadań. Czy stymulacja Keynesowska mogłaby przyśpieszyć wychodzenie z takiego kryzysu, np. poprzez zwiększenie wydatków rządowych? Zwolnione osoby znalazłyby wtedy pracę w sektorze rządowym. Pytanie czy wypracowana wartość poprzez zatrudnienie tych osób w sektorze rządowym byłaby równie duża jak w sektorze prywatnym. Dodatkowo – jaką motywację mieliby ci ludzie w znalezieniu pracy w sektorze prywatnym?

    Znów odwołam się tutaj do Smitha, który pisał, że jeżeli ktoś wiedziałby jak osiągnąć wysoką stopę zwrotu (wiedziałby jak efektywnie alokować rzadkie zasoby takie jak praca ludzka) – nie szukałby kariery w rządzie ale odnosiłby sukcesy jako przedsiębiorca.

    Innym przykładem kryzysu jest kryzys rynku hipotecznego w 2007. Jego wystąpienie można wytłumaczyć częściowo zaburzeniami w stopach procentowych (czyli klasyczną hipotezą „trójkąta produkcyjnego” ASE). Rozwijając to jednak o powyższą analizę – błędna alokacja przyciągnęła dodatkowych pracowników do branży budowlano - wykończeniowej oraz podniosła w niej pensje ponad optymalny poziom. Nagłe załamanie rynku hipotecznego i cen nieruchomości spowodowało nieopłacalność budowy nowych domów i konieczność obniżenia płac i zatrudnienia w branży budowlanej. Osoby zwolnione z tej branży zgłaszały mniejszy popyt na inne branże. Ostatecznie jednak zwolnione osoby znalazły zatrudnienie w zupełnie innych branżach – nowa alokacja i nowe zawody nie mogły być przewidziane przez centralne planowanie.

    Innym ładnym przykładem jest Polska w latach ‘90 i na początku tego wieku. Przez ten okres byliśmy w ustawicznym nie pełnym zatrudnieniu i wielu zamykanych fabrykach. Jednocześnie paradoksalnie pomimo wysokiego bezrobocia i pozornego nie pełnego wykorzystywania środków produkcji – osiągaliśmy średnio ogromny wzrost gospodarczy oraz wysoki wzrost płac przez wiele lat. Niepełne wykorzystanie środków produkcji oraz ustawiczny wzrost płac jest w zasadzie zaprzeczeniem modelu Keynesa. Jednocześnie idealnie pasuje do proponowanego tutaj modelu. Kolejne branże przeżywające gwałtowny skok technologiczny powodowały jednoczesną likwidację miejsc pracy w branżach przestarzałych jak i wzrost pensji pracowników pracujących w branżach / przedsiębiorstwach przeżywających gwałtowny skok technologiczny.

    Jakakolwiek hipoteza bez sposobu jej weryfikacji (falsyfikacji) jest bezwartościowa. Ta hipoteza w odróżnieniu od innych jest łatwo falsyfikowalna. Proponuję następujące testy:
    - w przypadku każdego kryzysu wzrost bezrobocia nie powinien być symetryczny w przekroju wszystkich branż (chyba, że kryzys jest spowodowany np. wprowadzeniem komunizmu, który w równym stopniu dotknie wzrostem niegospodarności we wszystkich branżach),
    - po wykryciu branż dotkniętych kryzysem – (potwierdzeniu pierwszej hipotezy) powinien wystąpić w spadek płac w branżach „spadkowych”
    - może się zdarzyć, że podczas wykonywania pierwszej analizy wykryjemy branże zwiększające zatrudnienie w okresie kryzysu (lub tuż przed lub po). Hipoteza: pensje w tych branżach powinny rosnąć (lub spadać wolniej) niż w innych branżach
    - fajnym potwierdzeniem tej hipotezy byłoby gdyby branża „schyłkowa” i „wzrastająca” były ze sobą powiązane – tak jak samochody i przewozy wozami konnymi.

    Potwierdzenie lub zaprzeczenie tej hipotezie byłoby zadaniem tytanicznym. Nie byłoby jednak nie możliwe. Jest wśród nas kilka osób zajmujących się profesjonalnie nauczaniem ekonomii. Chciałbym Was poprosić o to abyście pochylili się nad powyższą teorią i spróbowali zachęcić swoich studentów do jej obalenia/ potwierdzenia. Zdaję sobie, że wymagałoby to ogromnej pracy – ponieważ wymaga poznania rozkładu PKB nie tylko na klasyczne agregaty jak „transport” czy „usługi” ale także na strukturę tych agregatów (np. transport konny vs transport samochodowy).

    Dodatkowo chciałbym zwrócić Waszą uwagę (o ile ktoś doczytał ten tekst do tego momentu) na nadchodzące dwie zmiany w globalnej gospodarce.

    Pierwszą jest pełzająca rewolucja w wytwarzaniu energii. W roku 2017 byliśmy świadkami kilku rekordowych przetargów odnoście OZE. Obecnie cena za 1kWh z PV / wiatru w wielu krajach jest KILKUKROTNIE niższa niż cena z węgla / atomu. Kilkukrotnie pisałem też tutaj, że najprawdopodobniej w 2018 cena za OZE + składowanie energii w bateriach będzie niższa niż cena wytworzenia energii z węgla. JEŻELI to się spełni – czeka nas bardzo gwałtowne dostosowanie się gospodarki…

    Kolejną pełzającą rewolucją mogą byś samochody autonomiczne + elektryczne. Samochód autonomiczny z napędem elektrycznym będzie mógł przejechać kilka milionów kilometrów bez większych napraw. Odchodzą koszty napraw powypadkowych oraz tych związanych z utrzymaniem silnika, skrzyni biegów itp. Takich samochodów będzie też potrzeba mniej – ponieważ będą bardziej efektywnie wykorzystywane (spadek produkcji). Zsumujcie mechaników, kierowców, pracowników fabryk samochodów. To jest pokaźna grupa osób, która naraz zostanie wypchnięta z rynku. Jednocześnie zatrudnienie i zarobki w innych grupach wzrosną. Czy jesteśmy na to gotowi jako kraj – zwłaszcza, że z tego co pamiętam najwięcej ciężarówek w UE jest zarejestrowanych w Polsce i to nasze firmy i nasi pracownicy obsługują największą część handlu w UE.

    #ekonomia
    pokaż całość

  •  

    Czy ktoś z Was zrobił instalację gdzie zużyte powietrze z domu jest zasysane przez agregat na gaz ziemny po czym spaliny przechodzą przez rekuperator i część ciepła z nich jest odzyskiwana?

    Z matematycznego punktu widzenia:
    7 kW energii z gazu ziemnego na wejściu zamienia się na:
    1kWh prądu
    6kWh ciepła

    Z spalin odzyskujemy 4,5 kWh - 75% w rekuperatorze. Mniejsza sprawność niż kocioł kondensacyjny, ale mamy "gratis" 1kWh prądu - taniej niż z sieci, który można użyć do zasilenia pompy ciepła, samochodu, domu czy jako backup dla zasilania domu (zwłaszcza ten backup jest cenny).

    Pytanie:
    - czy to rozumowanie ma sens
    - czy spaliny nie rozwalą rekuperatora?

    #budujzwykopem #rekuperacja
    pokaż całość

  •  

    Ile kosztuje życie w #sydney #australia w dwie osoby na przeciętnym poziomie? Jak wygląda kwestia opieki medycznej? Da radę tak jak w PL dopisać żonę do prywatnego ubezpieczenia w firmie? Da się w Sydney dojeżdżać rowerem do pracy? Sydney ocenicie raczej tak jak miasta Europejskie czy z USA gdzie nie da się żyć bez samochodu? Jak wygląda kwestia znalezienia pracy w księgokości / controlingu z doświadczeniem tylko w PL jak jest się już na miejscu i ma wizę umożliwiającą pracę? #emigracja pokaż całość

    +: onionhero, t.....1 +7 innych
    •  

      @pitersi: Sydney jest dobre na gap year, a nie koniecznie na przeprowadzkę na stałe - taką przynajmniej mam refleksję po swojej emigracji. Inne duże miasta Australii na pewno są tańsze i nie mniej ciekawe.

      Jeśli zarabiasz w dolarach, to ceny w sklepach nie będą aż przerażać (mam na myśli to, że nie będziesz musiał przeliczać w głowie ile to wyjdzie na złotówki). Tak przykładowo: chleb za $2 (tylko to będzie gąbka, polskiego chleba raczej nie da się tutaj znaleźć), jajka za $4, mleko $2.50. Najtańszy jest Aldi, potem Woolworths i Coles. Nie kupuj w małych sklepikach "osiedlowych", bo tam ceny są kilkukrotnie wyższe.
      Jedzenie na mieście - średnio $15-$25 dolarów/osoba, zależy od miejsca. Jadłam i kebsa od turka za $10 i hipsterskie śniadanie z pancakesami z zielonej mąki z himalajów za $25. Knajpy są na każdej głównej ulicy danej dzielnicy, także znajdzie się coś i tańszego i droższego. Na co dzień lepiej gotować samemu, bo to trochę tańsze.

      Bez samochodu dasz radę jak najbardziej. Pociągi jeżdżą praktycznie w każdą część miasta i bardzo rzadko się spóźniają (jeśli już, to kwestia dosłownie dwóch minut). Z autobusami jest gorzej, bo w godzinach szczytu czy w weekendy nie da się uniknąć korków.
      Tutaj jest coś takiego jak Opal card - ładujesz ją na daną kwotę i przy każdym wsiadaniu i wysiadaniu odbijasz kartę, która "zjada" cenę przejazdu. Zwykle jeden przejazd do koło $3,50 (w zależności jak daleko jedziesz i ile razy się przesiadasz), ale jest taka "promocja", że dziennie nie wydasz więcej niż $15 (o ile się nie mylę, ale koło 15 dolarów).
      Swojego czasu sporo jeździłam i nigdy nie dobiłam do tych $15. Najdroższe są promy, ale to musiałbyś mieszkać np. na Manly i pracować w CDB żeby codziennie drałować promem (nie polecam, często tu pada i mocno buja ( ͡° ͜ʖ ͡°) ). Dodatkowo po 8 przejazdach masz też bilety za połowę ceny (więc jadąc do i z pracy koło piątku płacisz już połowę - w sam raz na weekendowe wycieczki). Ja jeżdżę codziennie dom/praca - praca/dom + weekendy jakieś wycieczki i wychodzi $50 na tydzień.

      Jeśli chodzi o szukanie pracy - jeśli ma się już wizę, to na pewno plus, chociaż wiele miejsc zaznacza, że sama wiza nie wystarczy i wymagają permanent residency. Doświadczenie lokalne jest cenione przede wszystkim. Pracowałam w Polsce w biurze, szukałam czegoś podobnego w Sydney i szybko musiałam zniżyć swoje wymagania, bo nie ważne ile lat mam doświadczenia, bez lokalnych znajomości i programów, z których tutaj korzystają moje CV nie znaczyło prawie nic. Dlatego przygotuj żonę, że na początku lepiej brać co się trafi (niestety..), ale to wyrobi jej właśnie to lokalne doświadczenie. Tutaj jest od groma agencji pracy, które oferują jakieś oferty typu database filling na miesiąc. Jeden miesiąc tu, drugi miesiąc tam - i CV się ładnie wypełni. I takie casual jobs są też lepiej płatne niż permanent contracts. Minimalna stawka to około $20-$25 jeśli chodzi o biura (tutaj minimalna kwota waha się w zależności od branży i stanowiska). Przy casual nie ma jednak urlopów czy płatnych dni za święta.
      No i do pensji dopłacane jest superannuation - czyli coś w rodzaju składki emerytalnej. Dlatego przy szukaniu ofert pracy zwracajcie uwagę, czy jest podana cała kwota czy kwota + super. Jeśli zdecydowalibyście się na powrót do kraju, to możecie się ubiegać o wypłacenie superannuation.

      Hm, z takich dodatkowych rzeczy uprzyjemniających życie: kino to około $15-$22 za osobę, bilet na koncert do Opery na muzykę klasyczną $50/os w środkowym rzędzie, bilet do Taronga Zoo $42/os (koniecznie trzeba kupować online, bo przy kasach jest droższy). Sporo muzeów jest darmowych.

      Najlepsze dzielnice to (wg mnie) Redfern, Alexandria, Newtown, Marrickville, bliżej centrum Glebe, Darlinghurst, Surry Hills, ewnetualnie Balmain i Rozelle. Mieszkania są drogie, więcej jest małych domków niż bloków (w Redfern są na pewno bloki, reszta dzielnic raczej z domkami). Ceny niestety trochę z kosmosu, bo ludzi jest więcej niż mieszkań (a jak się idzie w środku dnia w centrum to faktycznie można odczuć to 5 milionów mieszkańców). Możecie szukać na flatmates.com.au - ale to raczej do współdzielenia mieszkania.

      Nie pomogę niestety w kwestii przedszkoli :( Ale gdybyś miał inne pytania, wal śmiało :) I jak się już przeprowadzisz, to też napisz jeśli mielibyście ochotę - zawsze miło jest spotkać się z kimś z Polski na tym końcu świata ʕ•ᴥ•ʔ
      pokaż całość

    •  

      @lis2222: @lemkoo: @xRudi: @pauleene:

      Wielkie dzięki jeszcze raz wszystkim za odpowiedzi! Podliczając wszystko doszedłem do wniosku, że wolę Warszawę od Sydney - zwłaszcza bez PR. Żałuję, że wcześniej nie zdecydowałem się na zmianę pracy - wtedy prawdopodobnie bym wyjechał.

    • więcej komentarzy (25)

  •  

    Zmniejszenie liczby ludzi inteligentnych i wyniszczenie gospodarki - nowa danina dla ZUS.

    Faktem jest to, że rozbieżności płacowe w wielu krajach rosną. Głównie za sprawą wysokich pensji programistów. Prawdą jak dla mnie też jest to, że jedna dobrze zrobiona aplikacja/przełom technologiczny jest w stanie zastąpić praktycznie nieograniczoną liczbę osób dotychczas pracujących w danej branży. To właśnie prowadzi do "eksplozji" w pensjach osób o ponad przeciętnej inteligencji (głównie programiści ale też wszyscy zajmujący się automatyzacją itp). Osoby z mniejszą inteligencją nie są w stanie konkurować z zerowym kosztem krańcowym automatyzacji.

    Jeżeli powyższe jest prawdą to można podzielić ludzi na 3 grupy:
    - osoby pracujące w "automatyzacji" - ich pensje będą rosły w "nieskończoność"
    - osoby pracujące w usługach "lokalnych". Ich pensje będą zależne od liczby wysoko opłacanych osób z pierwszej grupy w ich okolicy.
    - osoby pracujące w "produkcji" -> w dziedzinach których wytwórczość można łatwo przewozić i których pensja będzie dążyła do "średniej" na całym świecie.

    Co robią dobrze zarządzane państwa? Starają się ściągnąć jak najwięcej wysoko opłacanych specjalistów do swojego kraju (np Australia). Tak aby także dzięki temu pensje reszty społeczeństwa rosły.

    Co robi nasz komunistyczny nierząd? Podwyższa obciążenia płacowe dla osób najwięcej zarabiających. Super. Podczas IIWŚ Niemcy zabili celowo najbardziej inteligentne osoby z naszego Narodu. Teraz z kolei celowo wypychamy najbardziej inteligentne osoby z kraju. Super logika.

    Kiedyś podniesienie klina podatkowego nie miałoby takiego znaczenia. Najlepiej zarabiającymi osobami to była kadra zarządzająca, która siłą rzeczy musiała być tam gdzie pracownicy szeregowi. Dziś osoby dobrze zarabiające - to osoby zarabiające na swojej inteligencji. Jeżeli taka osoba wyjedzie z kraju - miejsce pracy wyjeżdża z tą osobą i kolejna osoba nie "wskakuje" na tą wysoko płatną pozycję.

    #ekonomia #gospodarka

    #programowanie - przepraszam za zawołanie Was wszystkich - ale to Was głównie dotyczy ta antypolska decyzja niszcząca ten kraj i zmuszająca do emigracji tych, którzy są bardziej inteligentni od przeciętnej. Zgodnie z zasadą, że prawdziwy Polak jest biedny.
    pokaż całość

  •  

    Spór o sądy - od strony ekonomii instytucjonalnej.

    Jak państwa i narody stają się bogate? Ciekawe spojrzenie z ekonomii instytucjonalnej - która moim zdaniem najlepiej tłumaczy to czemu niektóre narody żyją dostatnio a inne popadają w biedę. Chciałbym zainteresować Was następującymi badaniami:
    Prace trójki: Kaufmann, Kraay i Mastruzzi
    Np: http://info.worldbank.org/governance/wgi/pdf/wgi.pdf
    Pokazują one dobitnie, że takie rzeczy jak "rządy prawa" (przestrzeganie prawa przez władzę centralną) oraz "siła obywatela wobec państwa" (obywatel w razie konfliktu z państwem ma niezależne instytucje do których może się zwrócić i może wygrać konflikt z państwem) powodują dodatni wzrost gospodarczy. Pod tymi dwiema zmiennymi w dużej mierze kryją się niezależne od władzy centralnej sądy.
    Kolejna praca to:
    D Acemoglu, S Johnson i J A Robinso
    The Colonial Origins of Comparative Development: An Empirical Investigation
    https://economics.mit.edu/files/4123
    Chyba najsłynniejsza praca odnośnie ekonomii instytucjonalnej. Jakie są z niej wnioski? Kolonie do których przyjeżdżało się z żoną, umierało się w niej a dzieci tam zostawały - otrzymały od kolonistów silne instytucje prowadzące do rozwoju gospodarczego. Były to instytucje silnej pozycji jednostki wobec państwa. W krajach gdzie była wysoka śmiertelność kolonistów i gdzie się oni nie osiedlali - budowane instytucje były nastawione na eksploatację i grabież. Nie na inwestycje i rozwój. Przykład anegdotyczny z dziś:
    Każdy chce jak najlepiej dla swoich dzieci. Stary Helmut w tym celu inwestuje w swoją firmę aby młody Hans przejął jak najlepiej działający interes. Wie, że jego własność nie jest zagrożona. Stary Władymir z kolei nie inwestuje w swój interes w Rosji. On kupuje mieszkanie w Londynie albo jakiś klub piłkarski gdzieś "na zachodzie", bo wie że młody Sasza nie koniecznie odziedziczy jego interes. Bo prawo jest "płynne". Jak takie zachowanie przedsiębiorców wpływa na dobrobyt kraju - nie trzeba opisywać...

    Te dwa podejścia do prawa ładnie zostały podsumowane przez Instytut Jagielloński:
    http://jagiellonski24.pl/2016/01/18/jaroslaw-kaczynski-ostatni-rewolucjonista-iii-rp/
    Kaczyński w tym sporze staje po stronie państwa stojącego nad prawem. Państwa w którym jeżeli "wszyscy wiedzą", że jest przekręt (np Amber Gold) to państwo wkracza nawet jeżeli nie ma do tego mandatu wynikającego z prawa. Państwa, którego instytucje "współdziałają". Tutaj Kaczyński nie jest sam. Sienkiewicz mówił:

    Państwo polskie istnieje teoretycznie, praktycznie nie istnieje, dlatego że działa poszczególnymi swoimi fragmentami, nie rozumiejąc, że państwo jest całością
    Z tego co słyszałem Sienkiewicz też był zwolennikiem wizji państwa "omnipotentnego". Takiego gdzie służby, prokuratura i sądy "współdziałają". Taki tylko szczegół, że Sienkiewicz był chyba w mniejszości ze swoimi poglądami a w PiS ta wizja jest powszechniejsza.

    Jest to więc szerszy spór. Spór - czy państwo ma stać nad prawem (i sądami) czy też prawo ma stać nad państwem (wyrażonym przez jego władze centralne). Wiele osób podnosi tutaj argument - opamiętajcie się - a co jak sędziów będzie mianowała druga strona? Mam wrażenie, że Kaczyńskiemu i innym zwolennikom państwa "omnipotentnego" to nie przeszkadza. Oni chcą po prostu szczerze "silnego państwa" - nawet jeżeli oznacza to, że prawo (i sądy) będzie poniżej władzy centralnej.

    Niestety nie wiedzieć czemu przedsiębiorcy nie podzielają tego entuzjazmu. Wystarczy spojrzeć na inwestycje. Zniknął z nich ważny element - prywatne inwestycje krajowe (nadal BIZ/ FDI mają się dobrze). Dzieje się to przy jednoczesnej nadwyżce eksportu. Może to oznaczać:
    - nasi przedsiębiorcy spłacają kredyty zagraniczne
    - nasi przedsiębiorcy wstrzymują się z inwestycjami bo np ustawa o obrocie ziemią blokuje ich inwestycje
    - wolą kupić dla dzieci mieszkanie w Londynie (vide analogia Helmut/ Władymir)

    Siłą Niemiec są tysiące małych firm - w których każdy grosz zysku jest inwestowany w dalszy rozwój. Wydawało mi się do tej pory, że my podążymy tą drogą. Wydaje mi się jednak, że zaczynamy skręcać w stronę instytucji, które są w innym kraju... Niestety w państwie w którym władza centralna stoi ponad prawem - własność prywatna nie jest gwarantowana. Niezależnie od tego czy dany przedsiębiorca jest winny czy niewinny.

    Moim zdaniem to nie jest tylko spór o TK czy SN. To jest spór o instytucje i co jest ważniejsze. Siła obywatela wobec państwa czy siła państwa wobec obywatela i sprawność jego instytucji (sędziowie w tej wizji są tylko zwykłymi odwoływalnymi urzędnikami zależnymi od woli politycznej).

    #polityka #ekonomia #4konserwy #neuropa #trybunalkonstytucyjny
    pokaż całość

    +: z.....................i, l..............w +22 innych
    •  

      @Cheater: Kluczem jest tutaj liczba osób decydujących, pluralizm wśród nich oraz zasób osób z których wybierają.

      Dobry system to taki w którym:
      - nie jest to system w którym jedna osoba decyduje
      - osoby decydujące reprezentują jak najszersze spektrum poglądów i środowisk
      - fajnym "bonusem" jest nie odwoływanie sędziów już urzędujących - nowe zasady powinny obowiązywać nowych

      Zauważ, że system Niemiecki spełnia wszystkie powyższe postulaty. Nowa propozycja u nas - żadnego. Śmiem twierdzić, że jeżeli Niemcy nie byłyby federacją ale państwem scentralizowanym (unitarnym) i jeżeli miałoby im się równie powodzić - też wymyśliliby jakiś system spełniający powyższe postulaty.

      Zauważ też, że obecne protesty nie są przeciw reformie "per se" ale ze względu na to, że nie spełnia powyższych postulatów.
      pokaż całość

    •  

      Komentarz usunięty przez moderatora

    • więcej komentarzy (5)

    •  

      @Cheater:

      Twierdziłem (i nadal podtrzymuję), że w XXI wieku moc produkcyjna nie jest problemem i zwieksza się ja bardzo szybko (zajmuje sie tym od wielu lat zawodowo:)
      Ale jednak - jak bierzesz udział w rozruchu jednej fabryki to nie usprawniasz innej. Populacja aktywna zawodowo oraz inteligentna - jest zasobem mocno ograniczonym.

      Odnośnie podażowości:
      Przykładem tego jest to co robi Gowin ze szkolnictwem (co nomen omen podsunąłem im - gdy nie było tego jeszcze w ich programie - na kilka miesięcy przed wyborami wysłałem brata na jakąś ich konwencję aby podsunął im taki pomysł - wtedy mój brat został tam zrugany, że oni się edukacją nie zajmują i pomysł aby uzależniać dotacje dla uniwersytetów nie przejdzie).
      Odnośnie samochodów autonomicznych to pewnie sam zdajesz sobie sprawę z tego jakie to będzie miało skutki. Likwidacja przemysłu paliwowego, ubezpieczeń samochodowych, napraw, być może części hoteli (wsiadasz do swojego kampera wieczorem i rano budzisz się wyspany w Berlinie), zmiana działania handlu (zamiast wyprawy do hipermarktu - Twój samochód przywozi Tobie automatycznie zapakowane zakupy). Wszystko to ograniczy popyt na obecne usługi, zwolni zasoby - które zostaną przekierowane na nowe dziś nieznane dziedziny.
      Czy dajmy na to GMO. Także ogromne pole do popisu gdzie masz mały koszt stały i ogromne przychody krańcowe. Już teraz się mówi o tym ile to nasza branża drobiarska straci na potencjalnym zakazie stosowania pasz GMO.
      Kolejny przykład - za 20- 40 lat - zaawansowana selekcja zarodków, lub być może manipulacja genomem potomków. Dziś wydawane jest od 5% do 20% PKB na opiekę zdrowotną. Będzie to rosło. Wyobraź sobie jaką przewagę ekonomiczną zyska naród, który jako pierwszy będzie miał samych super zdrowych i super inteligentnych obywateli. Naród w którym nie będzie ludzi z ułomnościami genetycznymi, chorobami psychicznymi - w którym nie 55% jak u nas lub około 70% jak w krajach skandynawskich - ale 90% populacji pracuje i to pracuje o wiele efektywniej niż my dziś.
      Lub energetyka... W naszych elektrowniach na węgiel kamienny aby elektrownia i kopalnia miały zysk to prąd musi kosztować około 270 PLN za 1MWH. W tych na węgiel brunatny o wiele mniej. Jakie bloki są właśnie stawiane - na węgiel kamienny czy brunatny? Dodatkowo jakie są ceny na świecie:
      Abu Dhabi - 24,2 $ za 1 MWh: http://www.bloomberg.com/news/articles/2016-09-19/cheapest-solar-on-record-said-to-be-offered-for-abu-dhabi
      Chile - 29,2$ za 1 MWh: http://www.bloomberg.com/news/articles/2016-08-19/solar-sells-in-chile-for-cheapest-ever-at-half-the-price-of-coal
      "Słoneczna" Dania - 54$ za 1MWh: https://cleantechnica.com/2016/12/13/danish-solar-auction-garners-5-4%C2%A2kwh-average-price-bid/
      Można to uzupełnić kogeneracją (zrobioną w "smart grid" tak jak Ice Bear w USA) - w tańszy sposób niż budowanie wielkich elektrowni.

      Rozwój to "likwidacja" popytu na obecne dobra (paliwa, usługi medyczne, transport) a nie tworzenie popytu. Popyt się zawsze znajdzie :P

      Nie mówię, że mam rację co do tych wizji. Jeżeli jednak są prawdziwe - to państwa w których rządy będą aktywnie wspierały ich rozwój moim zdaniem szybko mogą "uciec" innym państwom. Mam szczerą nadzieję, że ktoś w naszym rządzie to analizuje.
      pokaż całość

    •  

      Komentarz usunięty przez moderatora

      +: pitersi
    • więcej komentarzy (4)

  •  

    Aż się dziwię że tutaj nikt nie napisał o tym że PiS chyba stara się wyciąć dla siebie nowy kawałek tortu wyborczego - rowerzystów. Obiecane zostało 5k km bezkolizyjnych DDR.
    #dobrazmiana #rower

    +: C........L, kwejk +3 innych
  •  

    Kto ma pierwszeństwo w poniższej sytuacji? Pojazd 1 czy pojazd 2?

    Dla objaśnienia (bo wiem, że moje zdolności graficzne są ograniczone).

    Jezdnia 2x2. BUS stoi (wnosi to o tyle informacji, że pojazd 1 defacto zaczyna manewr w miejscu włączania się pojazdu 2). Pojazd 1 był zatrzymany i wykonuje manewr włączania się do ruchu. Pojazd 2 jechał lewym pasem i wykonuje manewr zmiany pasa lewego na prawy.

    Czy w tej sytuacji pierwszeństwo ma:
    - pojazd 1 (zasada prawej ręki)
    - pojazd 2 (włączający się do ruchu ma ustąpić)

    #prawojazdy
    pokaż całość

    źródło: droga.png

    +: Cronox
  •  

    @IzaLoveair: W sumie przed zakupem szukałem o Was informacji wszędzie i widziałem, że tutaj się udzialacie - więc pomyślałem, że ktoś kolejny może tutaj też szukać o Was informacji.
    Zamawiając - dostałem informację, że oczyszczacz dojdzie za ponad miesiąc. Po miesiącu go nie było - więc do Was zadzwoniłem. Od razu dostałem informację, że po prostu Sharp się nie wyrabia z produkcją (nie dziwię się) i że dostanę rekompensatę za czekanie :) Mam nadzieję, że termin o którym wspomnieliście - uda się Wam dotrzymać i będziecie słowni w sprawie rekompensaty :)
    LoveAir #loveair
    pokaż całość

    +: Cronox
    •  

      witam :) Jeśli kupił Pan Sharpa to faktycznie jest opóźnienie z dostawami ze strony producenta, w styczniu był na nie olbrzymi popyt i zostaliśmy zaskoczeni. Rekompensata na pewno będzie uwzględniona, proszę tylko o kontakt na maila przed lub po otrzymaniu towaru. Zresztą jak pewnie Panu wiadomo problem z brakiem Sharpów i oczekiwaniem na dostawę jest we wszystkich innych sklepach, nie tylko u nas :) Mamy też dużo dostępnych od ręki oczyszczaczy powietrza na www.aero7.pl, w tym np. produkty firmy IDEAL. Przepraszamy za niedogodności i dziękujemy za zaufanie ( ͡º ͜ʖ͡º) pokaż całość

  •  

    Małe pytanie odnośnie ciemnej materii.

    Wiemy, że jest coś powodującego grawitację we wszechświecie czego nie widzimy.
    Wiemy, że nie są to gwiazdy. Je widzimy.
    Wiemy, że nie są to chmury gazów, pyłów i czarne dziury. Je "widzimy" pośrednio - poprzez zakłócenia jakie powodują.

    Czy nie mogą to być ciała niebieskie zbyt małe aby stać się choćby czerwonmi karłami? Choćby tutaj jest informacja, że czerwone karły to 50% gwiazd, gwiazdy naszego rozmiaru to 10% gwiazd itd. Czyli im mniejsze - tym liczniejsze. Może jest więc dużo (bardzo dużo) obiektów, które są zbyt małe aby stać się nawet czerwonym karłem. Jednocześnie - z tego co rozumiem mamy problem z wykryciem choćby "planety 9" (i kiedyś Neptuna) i jedyną jej poszlaką jest oddziaływanie grawitacyjne - czyli to co jest poszlaką dla "ciemnej materii"? Czy są jakieś powody dla których ciemną materią nie moga być ogromne kule gazowe, zbyt małe aby stać się czerwonymi karłami ale na tyle duże aby nie zasłaniać dużo światła tak jak pyły?

    #kosmos #pytaniedoeksperta
    pokaż całość

    •  

      @pitersi: "wiemy" to tak trochę na wyrost tutaj =]

      +: pitersi
    •  

      @pitersi: Nie zapominaj o MONDach i innych modyfikacjach grawitacji (choćby Verlinde czy McCulloch) - to można w sumie podciągnąć pod " modele matematyczne są nieprawidłowe" z listy @EliG.

      kosmos jest pełen "martwych układów planetarnych z martwymi masywnymi gwiazdami. Także poza strefami galaktyk.

      To nie rozwiązuje problemu krzywych rotacji - te obieky musiałyby być tam gdzie postuluje się czarne halo

      może źle oceniamy masę i wielkość odległych gwiazd

      Możliwe ale wtedy wszystko się sypie

      źle oceniamy oddziaływanie grawitacyjne masy czarnych dziur z centrum galaktyki

      Chyba czarna dziura w centrum też nie nagina odpowiednio tych krzywych

      wymyśl sobie piaty powód

      Wymyślono znacznie więcej, problem że nie ma jak zweryfikować albo się to nie udaje, nawet w Polsce są próby

      Ale by to zbadać moim zdaniem nigdzie latać nie trzeba.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (1)

  •  

    #energetyka #oze
    Baterie w cenie poniżej 100$ za kWh?
    https://www.youtube.com/watch?v=xlGG1O-pbKk

    Czy mógłby ktoś to skomentować? Możliwe to?

    +: s.....r, Cronox
  •  

    2016 jest pierwszym rokiem kiedy stężenie CO2 nie spadło poniżej 400 ppm:
    https://www.co2.earth/monthly-co2
    #klimat

...to tylko najnowsze aktywności użytkownika pitersi

Zobacz wszystkie dodane znaleziska, komentarze i wpisy korzystając z menu powyżej.