•  

    #rozdajo

    Rozdajo najnowszej bonifikarty McDonald's, nie wykluczam nikogo z losowania.

    Za wrzucenie w komentarzu filmiku jak robisz fikołka (karteczka z nickiem do weryfikacji) Twoje szanse wzrosną PIĘCIOKROTNIE, tak, dobrze widzisz, AŻ pięciokrotnie!

    Losowanie jednej osoby z plusujących w sobotę, wysyłka listem, brak odpowiedzi w ciągu 48h na PW - losowanie następnego szczęśliwca

    źródło: Screenshot_20191212-000237_Galeria.png

    •  

      @daredevil944 Browar wydal karte sąsiada. Taka bonifikarta nie dosc ze do maka gdzie masz wszytskie zestwy po 12pln kanapki po 6 itp to np do kebsa dobera 21%zniżki. Do sphinxa bodajże 20% do pijalni czekolady wedla 10%. Generalnie mak plus w chuj innych restauracji i kawiarni. I ta karta jest wydawana ludziom pracujacym w browarze albo w pobliżu galerii browar. Akcja ma na celu zachęcić ludzi do jedzenia tam lunchy itp. I jestem dumnym posiadaczem takiej kartu(✌ ゚ ∀ ゚)☞ pokaż całość

    •  

      @Narun: Mówisz że podróby? Dziwiło mnie że pierwszego dnia ktoś ma 20 na sprzedaż ale o taka bezczelność nie podejrzewałem xD

    • więcej komentarzy (47)

  •  

    Cześć

    Z okazji wydania 1.0-alpha mojego projektu - Mineduino organizuję małe #rozdajo
    Wysyłka InPost paczkomaty

    Do wygrania nowe Raspberry Pi Zero W + zasilacz + karta micro SD kingston 16GB z preinstalowanym NodeRed i systemem Raspbian

    Zapraszam do obejrzenia filmiku prezentującego możliwości Mineduino:
    https://www.youtube.com/watch?v=l8tB238AV4I

    Oraz filmiku w którym prezentuję 3 mini projekty:
    https://www.youtube.com/watch?v=JLd5YaICiYM

    Warunkiem jest plus pod tym postem, oraz opcjonalne napisanie komentarza w którym napiszesz co można stworzyć za pomocą Mineduino!

    Losowanie 12.12.2019 o godzinie 19:00!

    Miłego dnia!

    #minecraft #konkurs #gry
    pokaż całość

    źródło: rozdajo.jpg

  •  

    Ciekawostka: nazwa Bluetooth pochodzi od przydomka X-wiecznego króla Danii i Norwegii. Jeden z pracowników Intela wymyślił tę nazwę, gdyż technologia ta miała jednoczyć ze sobą urządzenia tak jak Harald Sinozęby zjednoczył ludy duńskie.

    Z kolei logo Bluetooth to kombinacja utworzona z liter "h" i "b" (inicjały wspomnianego władcy) zapisanych alfabetem runicznym.

    #ciekawostki #technologia #telefony #historia #ciekawostkihistoryczne #gruparatowaniapoziomu #szkolastandard
    pokaż całość

    źródło: ff6do4smor241.jpg

  •  

    stary ze starą mają pojedynek na chrapanie jak na razie przegrywa cała rodzina

  •  

    To będzie kiedyś #thebestofmirko XD #heheszki

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: 1575446067033.jpg

  •  

    Mirki zmieniam branżę i z tej okazji <jeb> Mirasy i Mirabelki, wybaczcie ostatni shitcontent w moim wykonaniu!! Kajam się. Wiecie, czasami tak jest. Nie chcę zmieniać branży, ale jeżeli stwierdzacie, że już pora na mnie, to pójdę tam gdzie wszystkie solgazy i inni w końcu trafiają ( ͡° ͜ʖ ͡°) W ramach pokuty odpalam jeszcze jedno, szczególne rozdajo, ale o tym niżej.

    Na początek wyniki 2 ostatnich 2 tonowych rozdajo:
    @Klekoter
    @PiotrasSNK
    @DecibelHS
    @JohnnyGavlacci
    Gratuluję! Odezwijcie się na priv z adresem i numerem piętra #pdk ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Dziękuję @beer_man @Myszoskocznia @ortofosforan @Nitoslaw @FRIX1988 za szczere słowa.

    No i co, ecco, myślisz, że tak łatwo się wymigasz? Krew ma być!! Lud jest żądny krwi!111
    No cóż, przemyślałem swoje zachowanie wraz ze sztabem specjalistów od public relations i zarządzania kryzysowego XD i może przekonam Was by mi wybaczyć tym specjalnym rozdajo. Po szczegóły kliknij w obrazek lub tutaj jakby nie weszło (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)

    #rozdajo #gusto #wybacz #zelki #slodycze

    PS: pozdro dla Fabiana R z mitingu #21 w #czestochowa od yasecure ( ͡° ͜ʖ ͡°) daj plusa jeśli to czytasz
    pokaż całość

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: to je dlugie dlugie.jpg

  •  

    Patrzycie na zdjęcie, które ukazuje cud - to był jeden z najbardziej przełomowych momentów w historii medycyny, niesamowity, spektakularny.

    Jest rok 1922. Na dziecięcym oddziale szpitalnym mali pacjenci z cukrzycową kwasicą ketonową tkwią w śpiączce i czekają na śmierć. Obok ich łóżek czuwają rodzice - pogrążeni w rozpaczy, pozbawieni nadziei.

    Do akcji wkraczają naukowcy z Uniwersytetu w Toronto. Podchodzą do leżącego na pierwszym łóżku z brzegu pacjenta i wstrzykują mu oczyszczony ekstrakt z trzustki - insulinę. Następnie wędrują od jednego łóżka do drugiego, robiąc zastrzyk wszystkim dzieciom po kolei.

    Nieco wcześniej kanadyjski naukowiec Frederick Grant Banting i student medycyny Charles Herbert Best, po wielu dniach i nocach ciężkiej pracy, po raz pierwszy wstrzyknęli swój "wynalazek" choremu - 14-letniemu Leonardowi Thompsonowi. Chłopiec stał się pierwszym pacjentem, którego uratowano przed śmiercią z powodu cukrzycy. Natychmiast, jeszcze w tym samym roku, rozpoczęto produkcję insuliny na skalę przemysłową.

    Wróćmy do naszego oddziału dziecięcego. Zanim naukowcy dotarli do ostatniego łóżka (umierających na DKA trzymano na dużych oddziałach, często z 50 lub więcej pacjentami), pierwsze dziecko, któremu podano hormon, otworzyło oczy. Później kolejne dzieci - jedno po drugim - wybudzały się ze śpiączki. Wyobrażacie to sobie?

    W 1923 roku za odkrycie insuliny Banting otrzymał Nagrodę Nobla.

    PS: Tekst i zdjęcie zamieszone jest na fejsbukowej stronie ''Ciekawe Czasy''
    #medycyna #ciekawostki #historia #ciekawostkihistoryczne #cukrzyca
    pokaż całość

    źródło: scontent.fpoz2-1.fna.fbcdn.net

  •  

    UWAGA, jeśli widzisz tylko ten wpis w gorących to znaczy, że zostały one opanowane przez Fame MMA - rozrywkę dla najniższych warstw społeczeństwa.

    Wpis informacyjny, proszę o plusowanie

    #gownowpis

  •  

    Najłatwiej zarobiona stówa w życiu.

    Wracam do domu.
    Matka krzyczy od progu, drze ryja.

    - co znowu? - pytam.
    - do ciebie! - odpowiada.

    Niczym barman, puszcza kopertę wzdłuż stołu i wraca do robienia mizerii.
    Walkę o uwagę matki przegrałem z ogórkami gruntowymi, ignoruje mnie kompletnie.
    Zabieram list i zamykam się w pokoju.

    „Z przyjemnością informujemy, że zakwalifikował się pan do drugiego etapu rekrutacji na stanowisko asystenta w Urzędzie Miasta.”

    Od kawy bez limitu i srania na koszt podatnika dzieli mnie jedynie dzień próbny. A podobno po politologii nie ma pracy.

    Eleganckie spodnie, stonowana koszula i starannie ułożone włosy. Spinki do mankietów z flamingami dla kontrastu.
    Na ostatni etap idę pewny wygranej, jak kaleka w polskim talent show.
    Wchodzę.

    - proszę chwileczkę poczekać. - sekretarka nie oderwała wzroku od komputera.

    Mhm.

    - zaraz ktoś przyjdzie.

    Czekam.

    (Reinke, Kadlec...)

    - jeszcze minutka.
    - Ok.

    (Kuka, Marschall, Sforza...)

    Wrodzony autyzm zaczyna recytować w mojej głowie zwycięski skład Kaiserslautern z sezonu 97/98. Uśmiecham się do siebie.

    Z zamyślenia wyrywa mnie miauczenie.
    To przyszedł kotek Wrocek, influencer i internetowy celebryta.
    Próbuję zaskarbić sobie jego sympatię mielonką z kanapek matki.

    - Wrocek jest wegetarianinem. - strofuje mnie baba.
    - on o tym wie?
    - zalecenie pana Jacka.
    - to czym go karmicie?

    Jagoda (bo tak ma na imię) wskazuje leżącą na ziemi miskę pełną gotowanych warzyw i makaronu w kształcie literek. Wzdycham głęboko.

    - koty nie trawią skrobii. - mówię cicho. Nawet nie wiem czy to prawda.

    Dębowe drzwi otwierają się z hukiem.
    Do pokoju wpada Prezydent Wrocławia, pan Jacek Sutryk.

    - gdzie dziś pierdolnie?
    - yy?
    - no tramwaj jaki, która linia?
    - dziesiątka.
    - dziesiątka była wczoraj, ja obstawiam śródmieście. Zakład o stówę? - uścisnęliśmy sobie dłonie. Byłem jednym z nich.

    Czas mijał szybko.
    Ekipa była wyluzowana, piliśmy kawę i graliśmy w CS’a 1.6 na LANie.
    Nie chciałem źle wypaść, więc stłumiłem w sobie chęć kampienia.
    Do pokoju wbiegła Jagoda.

    - MUSICIE COŚ ZOBACZYĆ!

    Podczas przerwy ukradłem kilka makaronowych literek i wcisnąłem w koci stolec tworząc napis „dajcie kurwa mięso!”
    Jeżeli ktokolwiek miał się nabrać na ten kawał to właśnie ona.

    Na sali poruszenie. Ludzie odeszli od biurek, de_dust2 stoi puste. Patrzą w kuwetę. Tylko ja nabijam fragi, zanim się skapną, że padli ofiarą żartu.

    Nie skapnęli. Zachwycony prezydent wysłał kogoś do sklepu po mięsiwo, jeszcze inny robi zdjęcia kupy. Dziennikarz Gazety Wrocławskiej drze się do słuchawki, że to przebije Libację Na Skwerku. Dom wariatów.
    Postanowiłem kontynuować przedstawienie.

    Przez dobry tydzień zostawiałem im w kuwecie wiadomości w stylu: ‚wylejcie asfalt na Poznańskiej!’ czy ‚kiedy tramwaj na Jagodno?’
    Jak kot walnął większą srakę mogłem sklecić dłuższe zdania i pisałem co myślę o stanie wrocławskich torowisk.
    Jacek błyskawicznie spełniał postulaty sierściucha, a ja miałem realny wpływ na sytuację w mieście.

    Gdy wyremontowałem sobie osiedle i drogę do pracy znudziła mi się rola kociego ghost writera, nie wiedziałem tylko jak się wycofać. Sytuacja rozwiązała się sama.
    Zaprzyjaźniony dziennikarz z Wrocławskiej zorganizował pierwszy na świecie wywiad z kotem. To miał być nowy sposób promocji miasta, wizytówka. Może nawet kiedyś zastąpić krasnale?
    Nic wielkiego, ot jedno pytanie i transmisja wideo ze srania, odpowiedzi znaczy.
    Problem w tym, że w obecności kamer nie miałem szans wypowiedzieć się w imieniu Wrocka, więc szykowała się kompromitacja.

    Cały dzień kota karmiono wyłącznie makaronem, żeby miał czym pisać.
    Podniecony Prezydent od rana biegał po telewizjach żeby zaprosić ludzi do śledzenia transmisji, a ja nie mogłem spać ze strachu, że wszystko wyjdzie na jaw.

    Wreszcie nadszedł czas wywiadu.
    Dziennikarze wspólnie z Ratuszem stwierdzili, że lepiej nie budzić kontrowersji pytaniami na tematy polityczno-społeczne, poszli w konwencję żartu.
    Wybór padł na „co sądzisz o szczurach na wrocławskim rynku?”
    Wrocek jest kotem, rozumiecie?
    Kot i szczury, hehe.

    Naród czeka, ja prawie mdleję, a Wrocek leniwie patrzy, ani drgnie. W końcu wszedł do kuwety, okręcił się dwa razy i sra. Patrzy mi w oczy i sra. Najdłuższa minuta w moim życiu. Czas zwolnił jak podczas oglądania meczów Śląska.
    Skończył i zakopał.
    Kamera robi zbliżenie, Sutryk uroczyście miotełką otrzepuje kupę ze żwirku.

    Nie wiem jakie było prawdopodobieństwo takiego układu liter, ale kot wysrał idealne „lepsze szczury niż Żydzi”.
    Do tego przerobił makaronową Helveticę na klasyczny Times New Roman.
    Sutryk blady jak ściana, ludzie krzyczą,
    że wychował kota-faszystę, a Wrocek zadowolony liże się po jajach.

    Gdy dzień później wróciłem złożyć wypowiedzenie załamany Jacek siedział z butelką wódki i głową schowaną w dłoniach.

    Położyłem wypowiedzenie na stole i ruszyłem w kierunku drzwi.

    - stój! - Sutryk sięgnął do portfela. - Wygrałeś, Twoja stówa. Pierwszego dnia, wykoleiła się dziesiątka na Legnickiej.
    - a, tak.

    Uśmiechnąłem się i wyszedłem.

    Najłatwiej zarobiona stówa w życiu.
    Jadąc na rozmowę tamtego dnia widziałem jak menele rozmontowywali torowisko.
    Kota uśpili dzień później.
    #pasta #wroclaw #heheszki
    pokaż całość

  •  

    We Wrocławiu powinni w komunikacji miejskiej robić takie demonstracje jak w samolotach co robić w razie jebnięcia, podróż MPK jest zdecydowanie bardziej niebezpieczna od podróży samolotem i dziwie się, że jeszcze tego nie wprowadzili xD

    #wroclaw #mpkwroclaw

    źródło: protoura.com

  •  

    Gość prawdopodobnie chce przejąć kontrolę nad pociągiem i nas porwać. Powinienem to komuś zgłosić?
    #heheszki

    pokaż spoiler foto nie moje

    źródło: IMG_20191020_084535.jpg

  •  

    Serio dziwicie się, że PiS wygrał? Że Polacy propsują partię, która jako pierwsza w 30-letniej historii 3RP zrealizowała pakiet społeczny, który poratował finansowo niezamożne społeczeństwo? A co mieli wybrać w zamian? Slogany o trybunale, sądzie najwyższym, czy hasła o jakiejś innej wydmuszce, z którą 99% społeczeństwa nigdy nie będzie miało styczności? A może obietnice, że opozycja będzie kontynuować (i rozszerzać!) politykę socjalną zapoczatkowaną przez... PiS? xD To nie PiS jest silny. To opozycja jest beznadziejna. Ha tfu na tych nieudaczników.
    #wybory #pis #niepopularnaopinia
    pokaż całość

    •  

      @wypok312: Kolego nie istnieją tu "czynniki biologiczne" – jeśli nawiązujesz do roli transferu socjalnego w postaci 500+ (że adresuje problem skrajnego ubóstwa) to pozostałe komitety wyborcze (poza kompletnie pomijalną w rejonach, o których piszę, Konfederacją) nie planują tego świadczenia cofać. W praktyce jest ono "nieusuwalne", a partie respektujące instytucje demokratyczne nie stanowią dla niego "zagrożenia". Natomiast czynniki psychologiczne są właśnie tymi, o których piszę wyżej. Pozdrawiam i kończę, ta wymiana zdań jest w mojej osobistej ocenie bezproduktywna. pokaż całość

    •  

      @texas-holdem: Nie o tym pisałem. Gro osób głosujących na PiS ma w nosie instytucje demokratyczne i to bynajmniej nie tylko z powodu braku zróżnicowanych źródeł informacji czy edukacji z zakresu działania państwa. Ich nie obchodzi działanie państwa i demokracja i nie zacznie obchodzić nawet jeżeli będziesz im tłumaczył że powinno i dlaczego powinno. Ich obchodzą bardziej przyziemne rzeczy i szybka gratyfikacja w postaci np. używek. pokaż całość

    • więcej komentarzy (186)

  •  

    Długie i pewnie nikt nie przeczyta, ale takie wygadanie się pomaga mi oczyścić banię.

    Byłem wczoraj świadkiem aktu niesamowitej siły pewnej zwykłej kobiety.
    Godzina 0:20 otrzymujemy zgłoszenie o próbie samobójczej. Wrzucamy bomby i jedziemy. Na miejscu karetka pogotowia, jej załoga prowadzi resuscytację. Mężczyzna ok 30 lat, powiesił się na kablu pod prysznicem. Niewiadomo ile wisiał, sąsiad, który przybiegł z pomocą stwierdził, że jak go odcinał to już był siny.

    Wchodzę do łazienki będącej miejscem zdarzenia, rzucam szybkie "cześć" do ratowników. Klęczą nad mężczyzną leżącym na podłodze. Patrzę na ich twarze i kręcą głową. Oni już znają wynik podjętych działań. Mimo kontynuacji prowadzonych czynności, powoli pakują sprzęt.

    Pytam gdzie rodzina, jeden z nich wskazuje palcem na zamknięte drzwi do dziecięcego pokoju. Otwieram je i zaglądam do środka. W łóżku, przy lampce nocnej leży chłopiec, na oko 4-5 lat, w kolorowej piżamie, zaskoczony widokiem policjanta. Nad nim siedzi jego mama. Mimo dramatu odgrywającego się w pomieszczeniu obok, ona czyta mu bajkę. Patrzy na mnie i widzę niepokój na jej twarzy.
    Kobieta tłumaczy mi, że synek jest chory, ma gorączke i nie może spać. Ociera wierzchem drżącej dłoni łzę, po czym odwraca się do dziecka i czyta dalej.
    Wracam do ratowników, patrzę na przenośny respirator- pacjent "wyszedł na prostą". Chłopaki sie zwijają, lekarz wystawia kartę zgonu.

    I teraz najgorsza część mojej pracy, poinformowanie rodziny o śmierci. Wchodzę ponownie do pokoju, mama dalej pochylona nad synem. Dziecko patrzy na mnie przenikliwym wzrokiem. Jest późno, młody jest chory więc wątpię czy dociera do niego, iż właśnie stał się półsierotą. Wiem natomiast, że zapamieta ten wieczór, zapamięta, że była Policja i ratownicy i coś się działo.
    Mówię matce, że "niestety". Kobieta ze spokojem wychodzi z pokoju, zostawia chłopca pod opieką babci. Za drzwiami wybucha cichym płaczem, cichym i kurewsko dramatycznym. Widok człowieka, któremu właśnie zawalił sie świat nigdy nie jest łatwy.
    Kobieta uspokaja się, przestaje łkać i wchodzi ponownie do pokoju.
    Po chwili na miejsce dociera prokurator, technik, dochodzeniowiec. My możemy wracać w patrol.

    Wychodząc z domu zauważam wiszące na ścianie przedpokoju zdjęcie szczęśliwej rodziny. Ojciec ubrany w elegancką koszulę i krawat, matka z ładnie uczesanymi włosami, trzyma na rękach uśmiechnięte od ucha do ucha dziecko. Dociera do mnie, że od kilku godzin zdjęcie jest nieaktualne.

    #policja #feels #przemyslenia
    pokaż całość

  •  
    J.........y

    +2761

    Witam nocną

    źródło: 71534606_3300493236635502_3283028427891802112_n.jpg

  •  

    Witam, słuchawki Savio TWS-04 które dostałem od #savio w ramach #wykopowytest opisane tutaj mi nie podeszły. Nie to że są złe, to nie to co potrzebuję. To tak jakbyście mieli fajne głośniki komputerowe ale potrzebowalibyście mikro wieży do radia i CD.

    W teście umieściłem ankietę czy wypada zrobić #rozdajo tych #sluchawki i stosunkiem głosów NIE/TAK 20/36 uznaliście że wypada.

    Słuchawek używałem od poniedziałkowego wieczoru, wyczyściłem je dokładnie i jeśli chcesz wziąć udział w losowaniu to zaplusuj ten wpis do godziny 21:00 w poniedziałek, losowanie przez #mirkorandom, ogłoszenie wyników w dniu jutrzejszym o godzinie 21:30 (może być lekka obsuwa jak coś mi wyskoczy, jutro wracam do starej pracy na nowe stanowisko).

    Wysyłka przez #paczkomaty na mój koszt, w końcu też dostałem je za darmo. Jakby ktoś ogarniał jak najtaniej wysłać paczkę przez paczkomat to proszę info tutaj lub na pw.

    pokaż spoiler sorry za tyle tagów dla zasięgu


    pokaż spoiler zaplusowałeś a chcesz być wykluczony z losowania, napisz tutaj bądź pw.


    pokaż spoiler wołam @Dieqx: @Eskeel: bo wydaje mi że też chcieli je dostać.
    pokaż całość

    źródło: IMG_0073.jpeg

  •  

    Śniło mi się, że ruchałem każdą dziewczynę jaką spotkałem w jakimś tam sklepie czy korytarzu. Nawet jakieś dwa zajebiste milfy chciały też się ruchać ale ciągle ich młodsze koleżanki za nami chodziły. Przykleiłem więc małe lusterko pod łóżkiem które było zbugowane i za każdym razem jak w nie wskakiwałem to byłem zgliczowany w podłodze tak, że nikt mnie nie widział. Poszedłem więc po milfa żeby wrzucić go do tej kryjówki i tam go ruchać. Przy okazji kupiłem sobie psa yorka który nie dał się głaskać i był w chuj agresywny. Gdy wchodziłem w jego menu to miał pełno brutalnych filmów po arabsku. Chciałem go wywalić ale rodzice nie pozwolili. Pomyślałem sobie chuj z nim i poszedłem po mojego milfa żeby ukryć go w lustrze ale niestety rodzice mnie przyłapali.

    Nagle się budzę i okazuje się, że się chyba naćpałem bo siedziałem przy biurku a za mną byli rodzice i sobie gadali. Potem zauważyłem, że ojciec ciągle na mnie patrzy tak jakby wiedział, że coś jest nie tak. Patrzę więc na monitor od kompa a tam była włączona strona porno z milfami.
    Myślę sobie: o cholera, chyba trzepałem kapucyna przy starych ale miałem jakąś fazę w głowie, że ich nie zobaczyłem i czułem się jakbym był w porno.

    Postanawiam więc wyjaśnić sprawę i okazało się, że nikt nie wie o co mi chodzi bo przecież nie jesteśmy w domu tylko jedziemy autem.

    oKurwaRzeczywiscie.jpg

    Nagle pojawiłem się w aucie, a matka bez prawa jazdy je prowadziła i trzymała nóż w prawej ręce. Ciągle jej zwracałem uwagę żeby uważała jak jedzie i się obudziłem.

    Teraz już naprawdę... chyba.
    #sennik #niewiemjaktootagowac #gownowpis #japierdole
    pokaż całość

    •  

      @vCertus: Z tym ruchaniem co popadnie to mi sie przypomniał moj pewien dawny świadomy sen. Ogólnie jak ktoś sni świadomie, zwłaszcza jako początkujący to wie, że silne bodźce często powodują wybudzenie. Tak właśnie często jest z seksem, jak za szybko sie napalisz i skupisz sie na ruchaniu, to spora szansa, że sie wybudzisz nic do czegokolwiek dojdzie xD No i kurde ja tak raz miałem jak właśnie zrespiło mnie w szkole, a tam z tyłu laski już z miejsca były nagie, a to spora nowość xD Z reguły to miałęm problemy, aby przekonać laski do rozebrania sie, o stosunku nie mówiąc, a tu wszystko na tacy. Tak sobie pochodziłem po trochu, bo szkoda by mi było gdybym sie nagle wybudził xD W pewnym momencie podszedłem do takiej fajnej laski, która miała zajebiste cyce 9/10, czesto w realu ją zaczepiałem, zwłaszcza, że czasami sie pozwalała dotykać xD We śnie ją ze 2-3 razy obróciłem, później jeszcze kilka koleżanek i żadnych przesłanek, abym mógł się wybudzić xD To był moj najlepszy sen świadomy do tamtej pory xD Najlepsze jest jednak to, że w penym momencie mnie ze snu wywaliło, ale szybko zasypiałem i wrzucało mnie w to samo miejsce od początku xD I tak kilka razy miałem, kurde ideolo xD pokaż całość

      +: vCertus
    •  

      @vCertus raz jedyny miałam taki sen. Miałam pełną świadomość, nigdy nic bardziej realistycznego nie miałam.

    • więcej komentarzy (18)

  •  
    Arielx via iOS

    +2764

    HALO HALO
    WROCŁAW GŁÓWNY PERON 4
    KTOŚ MI WYJAŚNI CO TU SIĘ STANĘŁO? ( ಠ_ಠ)
    Co prawda jest piąta rano i przez to kilka razy przecierałam oczy, nie mogąc uwierzyć w to co widzę...
    Aż musiałam sobie zapuścić walce Chopina w pociągu, bo tak mi ciśnienie skoczyło (ಠ‸ಠ)

    #wroclaw #wroclawglowny #pkp #cotusieodpierdala #polska #nazizm #swastyka #wtf #niemcy #trzymajciemnieboniewytrzymie pokaż całość

    źródło: IMG_1948.jpg

  •  

    Dzisiejszy wpis zabierze nas w podróż na zachodnie wybrzeże USA lat 70. XX wieku. To właśnie tam w owym okresie grasował seryjny morderca, którego ofiarami były w dużej mierze studentki i autostopowiczki. Z tego powodu prasa nadała mu przydomek “The Co-Ed Killer” - “Zabójcy Studentek”. Człowiekiem odpowiedzialnym za te zbrodnie miał okazać się ktoś, kto na ścieżkę zbrodni wkroczył już w czasach młodości i który miał stać się jednym z modelowych przykładów seryjnego mordercy.

    Edmund Emil Kemper III urodził się 18 grudnia 1948 roku w mieście Burbank w stanie Kalifornia. Był drugim dzieckiem małżeństwa Edmunda i Clarnell Kemperów. Dzieciństwo Kempera trudno było uznać za szczęśliwe - pomiędzy jego rodzicami często dochodziło do kłótni, często rozpoczynanych przez matkę. Sam Edmund szybko zaczął wyróżniać się spośród rówieśników - głównie za sprawą ponadprzeciętnej inteligencji i wysokiego wzrostu - w wieku 15 lat mierzył sobie 1,93 metra wzrostu. Gdy Edmund miał 9 lat, jego rodzice rozwiedli się, zaś on sam wraz z dwoma siostrami oddany został pod opiekę Clarnell. Matka - neurotyczna alkoholiczka - często znęcała się psychicznie i fizycznie nad młodym Edmundem, cementując jego nienawiść do niej. To zachowanie matki odcisnęło swoje piętno na Edmundzie - od czasu ukończenia 10 lat zaczął przejawiać oznaki, iż rosła w nim niejako “ciemna strona”. W trakcie zabaw z siostrami wielokrotnie prosił je o zabawę w ”krzesło elektryczne” czy “komorę gazową”, w których to udawał umierającą ofiarę. W wieku 10 lat w tajemnicy przed resztą rodziny zamordował należącego do nich kota, grzebiąc go żywcem. Ciało po pewnym czasie odkopał, zdekapitował, a głowę nabił na kolec. Trzy lata później zabił drugiego kota rodziny - tym razem, jednak, matka Kempera odnalazła fragmenty zwłok zwierzęcia w szafie w pokoju Edmunda.

    W wieku 15 lat Kemper uciekł z domu, chcąc ponownie zamieszkać z ojcem. Odnalazł go w Van Nuys w stanie Kalifornia - jak się okazało, Edmund senior ożenił się ponownie. Edmund junior mieszkał przez pewien czas wraz z seniorem, dopóki ten nie wysłał go do North Fork na ranczo, gdzie mieszkali dziadkowie Kempera. Edmund junior nienawidził mieszkania tam razem z zniedołężniałym dziadkiem i babcią która według jego słów “ciągle emaskulowała zarówno mnie, jak i dziadka.”.

    Ta nienawiść w pełnej krasie wyszła na światło dzienne 27 sierpnia 1964 roku. Gdy dziadek Kempera wyjechał po zakupy, między siedzącą w kuchni babcią a wnukiem wywiązała się zażarta kłótnia. W jej trakcie Kemper na chwilę wyszedł z pokoju, wracając do niego z karabinem w ręku. Po powrocie do kuchni wycelował w kobietę po czym pociągnął za spust, zabijając ją strzałem w głowę. Po tym jeszcze dwukrotnie strzelił jej w plecy, po czym zadał jej kilka ciosów nożem. Gdy dziadek Kempera powrócił do domu, młody Edmund zastrzelił go na podjeździe do garażu - jak sam stwierdził po to, aby nie musiał zobaczyć ciała własnej żony. Po dokonaniu zbrodni Edmund powrócił do domu i zadzwonił do matki, nie wiedząc, co robić dalej. Ta nakazała mu wezwać policję, co Edmund uczynił.

    W policyjnym areszcie Edmund przyznał się do zabicia dziadków. Poza wyjaśnieniem, dlaczego zamordował dziadka stwierdził również, iż motywem morderstwa miała być chęć poznania uczucia towarzyszącego zamordowaniu własnej babci. Jako, iż Kemper w momencie dokonania podwójnego morderstwa miał 15 lat, nie został postawiony przed sądem czy też skazany na karę więzienia - zamiast tego umieszczony został w szpitalu psychiatrycznym w Atascadero, zdiagnozowany jako cierpiący na schizofrenię paranoidalną. Kemper był badany dalej - psychiatrzy z Atascadero nie zgodzili się z diagnozą psychiatrów sądowych - według nich Kemper nie był chory na schizofrenię i przejawiał cechy pasujące do osobowości bierno-agresywnej. Przeprowadzone w szpitalu testy na iloraz inteligencji dały zaś wynik 145 punktów. W trakcie pobytu w szpitalu Kemper blisko współpracował z personelem, przeprowadzając nawet wywiady i testy psychologiczne z innymi więźniami. Ta wiedza pozwoliła mu później na lepsze planowanie morderstw i oszukiwanie psychiatrów.

    18 grudnia 1969 roku Kemper został warunkowo wypuszczony na wolność i oddany pod opiekę matce - pomimo sprzeciwów psychiatrów. Przez to zamieszkał w miejscowości Aptos w okolicach Uniwersytetu w Santa Cruz, gdzie jego matka pracowała jako asystentka administracyjna. Lata rozłąki na zagoiły jednak ran z dzieciństwa - Clarnell cały czas odnosiła się do Edmunda z pogardą i nienawiścią. Kłótnie pomiędzy matką i synem stały się niejako częścią życia codziennego. Sam Kemper imał się różnych prac, próbując nawet zostać policjantem - jego podanie odrzucono jednak ze względu na wzrost - w owym czasie Edmund mierzył 2,06 metra. Odrzucenie podania nie zmieniło jednak podejścia Kempera, przez co stał się częstym bywalcem baru “Jury Room” - znanego miejsca spotkań policjantów po służbie, z którymi zawarł kilka znajomości. Wkrótce, Kemper znalazł pracę jako pracownik Departamentu Autostrad Stanu Kalifornia, przez co był w stanie wyprowadzić się z domu matki i wynająć mieszkanie w Alameda. Matka jednak cały czas nie dawała mu spokoju, często telefonując i składając mu niezapowiedziane wizyty. Ze względu na problemy finansowe Edmund często musiał wracać do Aptos. W owym czasie Kemper zaczął również odczuwać żądze mordu - widząc duże ilości autostopowiczek zaczął niejako przygotowywać grunt pod morderstwa, wożąc w samochodzie noże, kajdanki czy plastikowe worki.

    Ostatecznie, kolejnej żądzy mordu Kemper uległ 7 maja 1972 roku. Wtedy to jadąc przez miejscowość Berkley zatrzymał się, aby zabrać dwie autostopowiczki - 18-letnie Mary Ann Pesce i Anitę Luchessę. Obie kobiety poprosiły o podwózkę na Uniwersytet Stamforda. Kemper, po godzinie jazdy, zatrzymał się w odludnym, zalesionym miejscu w okolicach miejscowości Alameda. Z rozmów z innymi gwałcicielami w Atascadero Kemper wiedział, iż nie mógł zostawić świadków. Z tego powodu skuł obie kajdankami,, po czym wrzucił Luchessę do bagażnika. Następnie powrócił do Mary Ann, którą dźgnął kilkukrotnie nożem, a następnie udusił. Po tym tak samo postąpił z Anitą. Oba ciała schował do bagażnika, wyruszając w drogę do wynajmowanego mieszkania. Po drodze został zatrzymany przez policję za niedziałające światło stopu - kontrolujący Kempera policjant nie odkrył zwłok, przez co Kemper bez problemów wrócił do domu. W mieszkaniu ciała rozebrał, sfotografował, po czym odbył z nimi stosunek seksualny. Następnie zwłoki rozczłonkował - fragmentów ciał pozbył się w okolicach góry Loma Prieta. W tej okolicy pozbył się też odciętych głów obu studentek - z nimi również odbył pośmiertny stosunek seksualny.

    Po raz kolejny Kemper zaatakował 14 września 1972 roku. Tym razem jego ofiarą padła 15-letnia Aiko Koo. Po wywiezieniu jej w odludne miejsce, Kemper zmusił ją do posłuszeństwa grożąc jej bronią - pistoletem kalibru .22 cala. Po związaniu jej Kemper podduszał ją tak długo, aż straciła przytomność po czym zgwałcił ją i zamordował. Po powrocie do mieszkania - z przystankiem w pobliskim barze, gdzie wypił kilka kolejek - Kemper ponownie uprawiał seks z ciałem, po czym rozczłonkował je, porzucając fragmenty zwłok w odludnym miejscu. Zaledwie 2 miesiące później - 29 listopada 1972 roku - Kemper uznany został przez monitorujących go psychiatrów za niegroźnego dla społeczeństwa. Jego kartoteka została również oczyszczona - dzięki temu później nikt nie podejrzewał go o dokonanie morderstw na studentkach.

    Na następne morderstwo przyszło czekać do 7 stycznia 1973 roku. Ofiarą Kempera padła 18- Cindy Schall, którą spotkał na terenie kampusu Cabrillo College. Po wywiezieniu jej w odludne miejsce Kemper zastrzelił ją z pistoletu, po czym schował jej zwłoki do bagażnika i pojechał do domu matki, gdzie tymczasowo pomieszkiwał. Zwłoki następnie ukrył w szafie w pokoju, gdzie spał. Gdy matka wyszła do pracy, Kemper odbył stosunek seksualny ze zwłokami, po czym włożył je do wanny, gdzie ciało rozczłonkował. Fragmentów zwłok pozbył się poprzez wyrzucenie ich do morza - głowę ofiary zachował jednak dla siebie. Po odbyciu z nią kilkukrotnego stosunku zakopał ją w ogródku domu matki w taki sposób, iż niejako “patrzyła” na jej sypialnię - jak stwierdził sam Kemper dlatego, iż jego matka “uwielbiała, gdy ludzie zapatrywali się w nią”.

    Zniknięcia studentek i odnajdywanie kolejnych ciał sprawiło, iż w rejonie Santa Cruz zapanowała psychoza strachu. Jako, iż ofiary były autostopowiczkami zalecano, aby wsiadać do samochodów wyłącznie z naklejkami informującymi o przynależności do uniwersytetu. Ta metoda nie mogła się jednak sprawdzić w wypadku Kempera, który posiadał taką naklejkę ze względu na pracę matki. 5 lutego 1973 roku, po kolejnej burzliwej kłótni z matką wściekły Kemper ponownie wyruszył w drogę z żądzą mordu. Ofiary odnalazł na kampusie uniwersytetu - były nimi 23-letnia Rosalind Thorpe i 20-letnia Allison Liu. Po tym, jak kobiety wsiadły do auta, Kemper zabił obie strzałami z pistoletu, po czym owinął ich ciała w koce. Po powrocie do domu Kemper postąpił z nimi tak samo, jak z innymi.

    Ostatnich morderstw Kemper miał dopuścić się 20 kwietnia 1973 roku. Wieczorem tego dnia przebywał w domu matki, gdy ta wróciła do niego po imprezie. Gdy Clarnell położyła się spać, Kemper wszedł do sypialni, uderzył ją kilkakrotnie w głowę młotkiem, po czym podciął jej gardło. Gdy był pewny, że nie żyje, Edmund odciął głowę od ciała, wykorzystał ją seksualnie, po czym położył na półce i przez następnych kilka godzin używał jej w charakterze tarczy do rzutek. W tym czasie wyciął z niej również język i krtań, które próbował następnie nieskutecznie zmielić w młynku do odpadów w kuchni. Po tym Kemper poszedł do baru, gdzie napił się a następnie powrócił do domu. Wtedy też zadzwonił do najbliższej przyjaciółki matki - 59-letniej Sally Hallet - którą zaprosił na “obiad-niespodziankę”. Gdy Hallet dotarła do domu Clarnell, Kemper zaatakował ją, mordując ją przez uduszenie. Następnego ranka Edmund Kemper opuścił dom, zostawiając przy tym notatkę dla policji, w której pisał:

    “Ok. 5:15 rano, Niedziela. Ona nie musi już cierpieć z rąk tego okropnego “morderczego Rzeźnika”. Poszło szybko - we śnie - tak jak chciałem. Bez niedbalstwa czy też bez końca, panowie. Po prostu z “braku czasu”. Mam coś do zrobienia!!!”

    Po opuszczeniu domu Kemper skierował się do miejscowości Pueblo w stanie Colorado. Kiedy tam dotarł dowiedział się, iż nikt nie odkrył zwłok jego matki czy jej koleżanki. Znajdując najbliższą budkę telefoniczną zadzwonił na policję, przyznając się do dokonania podwójnego morderstwa. Odbierający rozmowę policjant nie potraktował zgłoszenia poważnie - uznając je za żart, kazał Kemperowi zadzwonić później. Po kilku godzinach Kemper odezwał się ponownie - tym razem poprosił policjantów o połączenie go ze znajomym funkcjonariuszem, któremu powtórzył swojej przyznanie się do winy. Tym razem jego wyznanie wzięto na poważnie. Edmund Kemper został aresztowany - nie stawiał oporu. Na komisariacie przyznał się również do dokonania sześciu morderstw na studentkach w północnej Kalifornii. Pytany o to, dlaczego oddał się dobrowolnie w ręce policji, stwierdził:

    “Oryginalny cel zniknął… To wszystko nie miało już celu ani fizycznego, ani psychicznego. To była tylko strata czasu… Nie mogłem już tego dłużej emocjonalnie wytrzymać. Pod koniec zrozumiałem szaleństwo tego całego i nieomal dogorywając ze zmęczenia stwierdziłem - pieprzyć to i skończyłem.”

    7 maja 1973 roku Edmund Kemper został oficjalnie oskarżony o dokonanie 8 zabójstw. W trakcie śledztwa współpracował z policją, przestawiając bardzo obszerne i szczegółowe zeznania dotyczące każdej zbrodni, w jakiej brał udział. Ostatecznie, proces Kempera rozpoczął się 23 października 1973 roku przed sądem w Santa Cruz. Biegli sądowi uznali, iż Kemper był poczytalny i w pełni sił fizycznych i psychicznych w momencie dokonywania zbrodni - te zaś motywowane były nienawiścią do matki - zamordowane studentki były jedynie substytutem dla jej postaci. 8 listopada 1973 roku ława przysięgłych uznała Edmunda Kempera winnym zarzucanych mu czynów. Ze względu na obowiązujące wtedy moratorium na wykonywanie kary śmierci (o którą Kemper zabiegał) sąd wymierzył mu karę ośmiu kar dożywotniego pozbawienia wolności. W następstwie wyroku Edmund Kemper osadzony został w California Medical Facility w Vacaville, gdzie przebywa do dziś. W trakcie wykonywania wyroku kilkakrotnie udzielał wywiadów mediom, gdzie wyjaśniał motywy swoich zbrodni. Swój występ w filmie dokumentalnym Murder: No Apparent Motive z 1984 roku zakończył następującymi słowami:

    “Gdzieś na świecie jest ktoś, kto ogląda ten film, ale jeszcze tego nie zrobił - nie zabił nikogo, ale chce to zrobić, jest wściekły, walczy z tym uczuciem lub jest pewny, że je kontroluje. Ten ktoś musi z kimś porozmawiać na ten temat. Musi zaufać komuś, usiąść i porozmawiać o czymś, co nie jest przestępstwem; przecież myślenie o tym to nie przestępstwo. Zrobienie tego to nie tylko przestępstwo; to coś okropnego. To uczucie nie chce odejść i jest ciężkie do zatrzymania, gdy już się rozpocznie.”

    #kronikakryminalnafranka #historia #historiajednejfotografii #usa #seryjnimordercy #gruparatowaniapoziomu
    pokaż całość

    źródło: upload.wikimedia.org

Popularne tagi Spade

Osiągnięcia (3)