•  

    Mirki potrzebuje rady. Na codzień jestem magazynier 2k, który szuka natchnienia co w życiu robić. Dwa lata temu udało mi się załapać fajną fuche, sprzątanie po budowie w Niemczech, ale nie jako pracownik u kogoś tylko zlecenie dla mnie na posprzątanie obiektu 1300m2. Wziąłem narzeczoną, jej mamę, było przejebane ale się opłacało, w 4 dni na czysto 7000 zł zarobiśmy. Parę miesięcy później ta sama firma się odezwała i za mniejszy obiekt czyli z 800 m2 w dwa dni na czysto 5000 zl wpadło. No i od tego czasu cisza, aż do wczoraj, dzwoni mi kierowniczka budowy, i szukają kogoś do posprzątania po budowie obiektu 6000m2 w Warszawie. Plus taki ze to nie byłoby do końca takie budowlane sprzątanie bo obiekt będzie już wyposażony w meble, podłogi dywanowe, także praca bardziej przyjemna, bez tego pyłu, bez mycia podłóg(no oczywiście poza miejscami gdzie będą płytki) . No ten metraż mnie przerasta, ale wiem że dobrą kasę na tym mogę zrobić, tylko że do tego już bym musiał działalność założyć i zatrudnić na zlecenie myślę że około 6-8 osób. Tylko czy to takie proste znaleźć tylu ludzi w Warszawie na tygodniowe zlecenie, tym bardziej że mieszkam we Wrocławiu no i to trochę utrudnia sprawę. Myślę że mógłbym zaproponować 20 zl/h. No i właśnie dzisiaj muszę a dać znać czy jestem chętny, no ale boję się tego zlecenia, że nie podołam, ludzi nie znajdę itd... Z jednej strony kto nie ryzykuje szampana nie pije, na tym moim magazynie, tylko się wkurzam że życie marnuje, no ale nie wiem za co się zabrać, myślałem o studiach ale czuję że mój mózg po 5 latach laby może nie podołać takim ilością informacji, a tu mi się zlecenie pcha, jakbym założył działalność to może bym poszedł za ciosem? Nie wiem, przerasta mnie to, dajcie pomocne słowo. #praca #firma pokaż całość

...to tylko najnowsze aktywności użytkownika pokabroche

Zobacz wszystkie dodane znaleziska, komentarze i wpisy korzystając z menu powyżej.

Osiągnięcia (3)