It matters not how strait the gate, How charged with punishments the scroll, I am the master of my fate, I am the captain of my soul.

  •  

    #raportpokustnika <- tag do obserwowania/czarnolistowania.

    Tydzień 12 (19.05 - 22.05 10:00)
    Potwierdzone straty sprzętowe Rosji {klik}
    Potwierdzone straty sprzętowe Ukrainy {klik}
    Większa wersja mapy znajdującej się poniżej {klik}

    Na początku małe sprostowanie. Przez omyłkę w poprzednim tekście napisałem: ,,Ukraińcy zapowiedzieli, że na przełomie lipca-sierpnia przeprowadzą wielkoskalową ofensywę na wszystkich frontach”, podczas gdy oficjele ukraińscy mówili o przełomie czerwca-lipca. Najmocniej przepraszam za wprowadzenie w błąd.

    INFORMACJE OGÓLNE:

    Trwa 88 dzień rosyjskiej inwazji na Ukrainę. Rejon walk w Donbasie objęła mgła wojny po rosyjskim przełamaniu pod Popasną. Obie strony nabrały wody w usta i spływające do nas informacje są szczątkowe, a na innych frontach zapanowała stagnacja. Rosjanie twierdzą, że broń złożyli już ostatni obrońcy Mariupola. Na rosyjskich tyłach wciąż aktywna pozostaje ukraińska partyzantka.
    Rosjanie kontynuują rakietowe ataki na oddalone ukraińskie bazy logistyczne. Twierdzą przy tym, że zniszczyli kolejną dostawę zachodniego sprzętu, brak jednak na to potwierdzeń z innych źródeł. Ukraińscy oficjele donoszą, że rosyjska Flota Czarnomorska wciąż zachowuje zdolność do wystrzeliwania w dowolnym momencie około 30 rakiet krążących/kierowanych.

    Ukraina wyklucza jakiekolwiek zawieszenie broni z Rosją, ukraiński doradca Szefa Kancelarii Prezydenta Ukrainy Mychajło Podolak (obecnie również ukraiński przedstawiciel w rosyjsko-ukraińskich rozmowach pokojowych) stwierdził, że wstrzymanie ognia jedynie wzmocni rosyjskie wojska, które niedługo przystąpiłyby do nowej i znacznie silniejszej ofensywy. Jakąkolwiek kontynuację rozmów pokojowych strona ukraińska warunkuje wycofaniem się rosyjskich sił zbrojnych z terenów zajętych po 24 lutego 2022 roku. Rosja oskarża Ukrainę o sabotowanie negocjacji i przedstawianie ,,absurdalnych” żądań.
    Sytuacja ta jest kolejnym potwierdzeniem faktycznego wstrzymania rozmów pokojowych, które nie zostały oficjalnie zakończone jedynie z uwagi na potencjalne szkody wizerunkowe dla strony je zrywającej. Rząd ukraiński czuje się w sile tę wojnę wygrać, natomiast cele polityczne Rosji daleko odbiegają od realnych możliwości jej oddziałów na Ukrainie. Wątpliwym są więc jakiekolwiek porozumienia pokojowe bez bardziej wyraźnego rozstrzygnięcia wojny.

    Wciąż nieznany jest przyszły los poddających się obrońców Mariupola, a wg rosyjskiego oświadczenia broń złożyło już niemal 2500 ukraińskich żołnierzy. Strona ukraińska nie przestaje określać kapitulacji mianem ,,ewakuacji” podkreślając przy tym, że wciąż trwają rozmowy na temat wymiany ,,ewakuowanych” żołnierzy, które jednak są utajnione z uwagi na bezpieczeństwo narodowe. Rosjanie z kolei twierdzą, że żołnierze z zakładów Azowstalu poddali się bezwarunkowo i wciąż deklaratywnie odrzucają możliwość ich wymiany. Faktem jest, że jeńcy wywożeni są na tereny zajmowane przez tzw. donbaskie republiki ludowe oraz w głąb Rosji, oficjalnie z uwagi na konieczność udzielenia im opieki medycznej.
    Przedstawiciele Międzynarodowego Krzyża dokonują rejestracji każdego poddającego się ukraińskiego żołnierza i liczą, że strona rosyjska nie będzie utrudniać kontaktu z nimi.

    Straty mienia jakie poniosła Ukraina daleko wykraczają poza jej możliwości odbudowy, a ukraińskie PKB ma skurczyć się o ponad 50% do końca roku. W odpowiedzi na to Komisja Europejska rozpoczęła pracę nad projektem „Rebuild Ukraine”. We wstępnych założeniach określono, że koszty projektu wyniosą setki miliardów euro, a odbudowa zajmie przynajmniej dekadę. Równocześnie trwają pracę nad legalizacją konfiskaty aktywów rosyjskich oligarchów zamrożonych w państwach europejskich.
    Prezydent Zełenski ponowił apel o jak najszybsze międzynarodowe wsparcie finansowe dla swojego kraju podając, że ukraiński deficyt budżetowy wynosi 5 miliardów USD miesięcznie. Zełenski argumentuje, że przekazywane środki nie są jałmużną, a inwestycją w bezpieczeństwo europejskie.
    Trudna sytuacja gospodarczo-finansowa jest obecnie bardziej niebezpieczna dla stabilności Ukrainy niż walki obejmujące wschód kraju. Rosnąca rzesza osób bezrobotnych oznacza konieczność ponoszenia ogromnych kosztów zapewniania środków niezbędnych do przeżycia, co wciąż w znacznej mierze biorą na siebie organizacje pozarządowe z uwagi na rządowy priorytet finansowania wysiłku wojennego. Rosjanie kontynuują niszczenie ukraińskiej infrastruktury oraz przemysłu atakami rakietowymi co spowodowało faktyczny upadek gospodarczy na obszarze całego państwa. Funkcjonować przestała zdecydowana większość przedsiębiorstw, jednak wartym podkreślenia jest fakt, że pomimo tego w wielu przypadkach wypłacane są normalne pensje pracownikom. W narodzie ukraińskim wciąż bardzo silne jest poczucie solidarności, a także chęć wspólnego wspierania wysiłku wojennego, pomimo już odczuwalnego zmęczenia przedłużającą się wojną.
    Ponadto rosyjska blokada morska uniemożliwia eksport zbóż, których sprzedaż stanowiła znaczący dochód ukraińskiego budżetu - Unia Europejska podjęła w tej kwestii działania mające umożliwić zwiększenie przesyłu drogą lądową, jednakże znacząco zwiększa to koszty transportu.

    Według władz lokalnych Melitopola wciąż aktywne są ukraińskie oddziały partyzanckie. Atakowane są rosyjskie linie logistyczne, a także odizolowane oddziały okupantów. Prawdziwy popłoch wywołał jednak śmiały atak partyzantów na siedzibę rosyjskiej komendantury wojskowej w mieście. Działania partyzanckie, pomimo iż nie mają znaczącego wpływu na przebieg walk na froncie, to jednak stanowią poważne wyzwanie dla rosyjskiej okupacji i prób pacyfikacji terenu. Obnażają również kłamliwość twierdzeń propagandy Kremla o szerokim poparciu dla ,,specoperacji” wśród rosyjskojęzycznej ludności na Ukrainie.

    Oficjele NATO donoszą, że rozmowy z Turcją odnośnie przystąpienia do sojuszu Finlandii i Szwecji idą w dobrym kierunku i nie ma wątpliwości co do ostatecznego osiągnięcia porozumienia. Zdaniem analityków rząd turecki wykorzystuje sytuację, aby wymusić na USA złagodzenie sankcji jakie te nałożyły na Turcję po zakupie przez nią rosyjskich systemów obrony przeciwlotniczej S-400. Ponadto Ankara wysunęła żądania co do zatrzymania wsparcia kurdyjskich partyzantów na terenie Syrii przez państwa NATO. Rozmowy są utajnione, niemniej raczej nie ma większych wątpliwości, że Turkom uda się wywalczyć pewne ustępstwa ze strony pozostałych członków sojuszu, a niewiadomym pozostaje jedynie to jak mocno ustąpi rząd amerykański.
    Wątpliwości co do ostatecznego powiększenia NATO o państwa północnej Europy nie ma również Federacja Rosyjska, która już zapowiedziała działania odwetowe. Sformowane ma zostać 12 nowych jednostek wojskowych (niektóre rozmiarów dywizji) w Zachodnim Okręgu Wojskowym Sił Zbrojnych Federacji Rosyjskiej, jednak w obliczu ogromnych kosztów wojny na Ukrainie pod znakiem zapytania pozostaje faktyczna rosyjska zdolność do utworzenia tak dużych sił.
    Ponadto Rosja wstrzymała eksport gazu i ropy naftowej do Finlandii. Gaz ziemny stanowi 5% konsumpcji energetycznej tego niewielkiego północnego państwa, a w ogrzewanie gazowe wyposażone ma być około 4000 gospodarstw domowych. Helsinki nie mają jednak zamiaru ugiąć się przed rosyjskim szantażem energetycznym i zapowiedziały, że są w stanie w całości pokryć swoje zapotrzebowanie energetyczne poprzez import z innych źródeł. Wskazano tutaj m.in. gazociąg Balticconnector, który łączy Finlandię i Estonię.

    Oficjalną wizytę na Ukrainie złożył prezydent Polski Andrzej Duda, który wygłosił przemówienie przed ukraińskim parlamentem jako pierwsza głowa zagranicznego państwa od początku wojny. Zaplanowane są również bezpośrednie rozmowy z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim, a także rozmowy pomiędzy delegacjami obu państw. Nie znane są tematy jakie mają poruszyć delegacje, niemniej można przypuszczać, że wśród omawianych tematów znajdzie się dalsze wspieranie przez Polskę ukraińskiego wysiłku wojennego, a także przystąpienie Ukrainy do Unii Europejskiej, czego polski rząd jest ogromnym zwolennikiem.
    Wizyta ma oczywiście przede wszystkim charakter symboliczny, niemniej nie można lekceważyć jej istotności pod względem ocieplania relacji polsko-ukraińskich, a także poprawy polskiej reputacji na arenie międzynarodowej.

    #ukraina #rosja #wojna
    ___________________________
    Jeżeli chcesz być wołany do następnych raportów, to zaplusuj podlinkowany poniżej wpis:
    https://www.wykop.pl/wpis/64085851/daj-temu-wpisowi-aby-byc-wolany-a-do-wszystkich-ra/
    pokaż całość

    źródło: 22.05.jpg

  •  

    Kiedy w końcu zaczął morzyć mnie sen i myślałem, że zaraz już zasnę, to okazało się, że kot obsikał mi łóżko xD Co generalnie mu się nie zdarza (prawdopodobnie więc chory pęcherz, jutro podjadę z nim do weta). No, ale teraz mogę przez godzinę zapomnieć o spaniu, bo muszę wyprać materac, wrzucić kołdrę i pościel do prania, a później przebrać w pościel świeżą kołdrę. Dzięki Pan Kot xD Już nie będzie mi się opłacało dzisiaj spać.

  •  

    Jprdl, nocna jest teraz nie do czytania. Ten cały Ricardo szaleje i wrzuca co chwila jakąś obrzydliwą koprofilię, a ponadto vikop męczy wciąż weryfikacją. Zawsze to tak teraz wygląda? xD

    +: cotidiemorior, z............o +1 inny
  •  

    #raportpokustnika <- tag do obserwowania/czarnolistowania.

    RAPORT SPECJALNY
    Tydzień 11 (15.05 - 19.05 10:00)
    Potwierdzone straty sprzętowe Rosji {klik}
    Potwierdzone straty sprzętowe Ukrainy {klik}
    Większa wersja mapy znajdującej się poniżej {klik}

    INFORMACJE OGÓLNE:

    Trwa 85 dzień ukraińskiej wojny obronnej. Rosjanie kontynuują ofensywę w Donbasie, kapitulują obrońcy Mariupola, Ukraińcy wciąż przeprowadzają kontrofensywę na północ od Charkowa.

    Wg amerykańskich doniesień Rosja zachowała zdolność bojową większości ze 140 BGT przeznaczonych do operacji na Ukrainie, co stoi w sprzeczności wobec wcześniejszych raportów ukraińskich i brytyjskich. Brytyjczycy wraz z Ukraińcami twierdzą, że Rosja straciła już 1/3 sił zaangażowanych w wojnę, jednak Amerykanie oświadczyli, że wywiad USA nie dysponuje takimi informacjami. Ponadto według amerykańskich twierdzeń rosyjskie lotnictwo wykonuje około 250 lotów bojowych na dobę.
    Wzajemna sprzeczność w raportowaniu o sytuacji wśród państw NATO wskazuje przede wszystkim na odmienny interes polityczny w informowaniu opinii publicznej - to Europa ponosi główne koszty nałożonych na Rosję sankcji, a także wspierania Ukrainy, w związku z czym istnieje zdecydowanie większa presja na informowanie społeczeństwa o sukcesach prowadzonej polityki.
    Ponadto nasila się nowa retoryka rosyjskiej propagandy, która zaczęła trafiać na podatny grunt w niektórych krajach europejskich. Prorosyjscy politycy i dziennikarze twierdzą, że pomimo ogromnego wsparcia dla Ukrainy nie zmienia się znacząco sytuacja na froncie, gdyż Rosja wciąż zachowuje potencjał ofensywny i utrzymuje stabilną przewagę.
    Od razu zaznaczam - jest to w znacznej mierze nieprawda, gdyż dzięki zachodniemu wsparciu Ukraina jest w stanie zatrzymywać natarcia wojsk Federacji Rosyjskiej i zadawać im znaczące straty, a rosyjska przewaga w zasadzie zmniejsza się każdego dnia. O ile nie ma większych wątpliwości, że wojna szybko się nie skończy, to jednak czas wyraźnie gra na korzyść obrońców, co wielokrotnie wyjaśniałem już w raportach. Rosjanie już teraz są zmuszeni do ograniczania swoich działań w tej wojnie i coraz to poważniejszej weryfikacji swoich oczekiwań.

    Ukraińcy zapowiedzieli, że na przełomie lipca-sierpnia przeprowadzą wielkoskalową ofensywę na wszystkich frontach. Wykorzystane w tym celu mają być nowo formowane brygady wyposażone w sprzęt dostarczony przez państwa NATO. Strona ukraińska podkreśla przy tym, że obecnie otrzymywane wsparcie nie pozwoli na odzyskanie Krymu i Donbasu.
    Sama ofensywa będzie ogromnym wyzwaniem dla ukraińskich Sił Zbrojnych, zarówno logistycznym jak i operacyjnym, jednak w obliczu znacznej przewagi liczebnej Ukraińców i wyczerpania rosyjskich oddziałów ma szansę odnieść wyraźne sukcesy. Jest to jednak mocno uzależnione od tego jak do lata ukształtuje się sytuacja w Donbasie. W przypadku odniesienia zbyt poważnych strat przez walczący tam kwiat ukraińskiej armii niemożliwym może być przeprowadzenie kilku większych operacji ofensywnych jednocześnie z uwagi na konieczność zastąpienia wykrwawionych oddziałów. Ponadto Rosjanie tworzą głębokie linie obrony na zajętych terenach, aby w razie konieczności móc przejść do defensywy, co wymusi konieczność koncentracji znaczących sił na kierunkach planowanych natarć. Ukraiński Minister Obrony Ołeksij Reznikow po raz kolejny wezwał kraje NATO do jak najszybszego dostarczenia Ukrainie potrzebnej broni. Stwierdził też, że Rosjanie szykują się na długą wojnę na wyczerpanie licząc na rosnące zmęczenie wojną na Ukrainie oraz w państwach europejskich.

    Zwiększenie wsparcia zapowiedział już prezydent Francji Emmanuel Macron, a amerykański Kongres głosuje dzisiaj nad zwiększeniem do 40 miliardów USD wsparcia w ramach Land Lease 2.0. Wspólną politykę wspierania starają się wypracować państwa UE. Komisja Europejska zatwierdziła fundusz w wysokości 500 milionów EUR w ramach współpracy w uzupełnianiu europejskich zapasów broni i amunicji naruszonych w wyniku dostaw na Ukrainę. Ze względów bezpieczeństwa nie podano jednak żadnych szczegółów na co konkretnie zostaną przeznaczone te środki.

    Przedłużająca się wojna wymusiła na Rosji zwiększenie o 40% wydatków na Siły Zbrojne w przeciągu zaledwie trzech miesięcy. Rosyjskie Ministerstwo Finansów odmawia komentarza w tej sprawie, jednak zachodni analitycy finansowi twierdzą, że rosnące koszty inwazji pokrywane są zyskiem ze sprzedaży surowców energetycznych, przede wszystkim do państw europejskich. Sankcje na nie są z perspektywy Europy obecnie zupełnie niewykonalne, co gwarantuje Rosji stabilne finansowanie wojny. Biorąc jednak uwagę narastające problemy rosyjskiej armii, to długotrwałe utrzymanie obecnego zaangażowania prawdopodobnie okaże się niemożliwe i Rosja może być w końcu zmuszona do znaczącego zwiększenia swojej obecności militarnej na Ukrainie, co z kolei wyraźnie zwiększy koszty wojny i utrudni jej finansowanie.

    Finlandia i Szwecja złożyły oficjalne wnioski o przystąpienie do NATO. Na drodze do porozumienia stają jednak Turcja i Chorwacja zapowiadając, że zablokują akcesję.
    Prezydent Chorwacji Zoran Milanović podnosi kwestię braku pomocy sojuszników odnośnie sytuacji mniejszości chorwackiej w Bośni i Hercegowinie, a swoje poparcie uzależnia od zajęcia wyraźnego stanowiska przez państwa sojuszu w tej kwestii. Milanović jest od lat znany z prowadzenia prorosyjskiej polityki, która obecnie stoi w sprzeczności do chorwackiej większości parlamentarnej. Prawdopodobnie więc ratyfikacja traktatu zostanie przegłosowana na tym szczeblu i sprzeciw prezydenta zostanie odrzucony. Działania Milanovića należy rozpatrywać przede wszystkim pod kątem próby zdobycia poparcia wśród Chorwatów poprzez przedstawienie się jako głównego obrońcę interesów narodowych.
    Nieco bardziej skomplikowane jest stanowisko rządu Turcji. Prezydent Recep Tayyip Erdoğan sprzeciwia się przyłączeniu Finlandii i Szwecji do NATO za powód podając wsparcie jakie w tych państwach otrzymują organizacje kurdyjskie, które Ankara uznaje za terrorystyczne. W obu państwach schronienie znalazło kilkudziesięciu prokurdyjskich działaczy opozycyjnych, których ekstradycji Turcja domaga się od lat. Obecnie trwają rozmowy na najwyższym szczycie pomiędzy państwami NATO, a Turcją i można założyć osiągnięcie jakiegoś kompromisu. Turcja żąda m.in. uznania organizacji kurdyjskich za terrorystyczne przez państwa NATO, a także zgody USA na sprzedaż Ankarze samolotów F-16.

    Śledztwo międzynarodowej organizacji Humans Right Watch potwierdza dokonanie przez Rosjan zbrodni w czasie ich okupacji północnych obszarów Ukrainy. Wg wstępnych raportów zbrodni dokonano w 17 wioskach i miasteczkach, gdzie Rosjanie dokonali łącznie 22 masowych egzekucji, 9 innego rodzaju bezprawnych morderstw, 6 porwań, a także 7 przypadków torturowania jeńców. Śledztwo nie zostało jeszcze zakończone, można więc spodziewać się udokumentowania kolejnych przykładów zbrodni wojennych.
    Trwa proces rosyjskiego sierżanta oskarżonego o popełnienie morderstwa na nieuzbrojonym cywilu. Żołnierz w czasie procesu przyznał się do zarzucanego mu czynu. Proces ten ma przede wszystkim charakter symboliczny i jest szeroko relacjonowany na całym świecie. Ponadto wzbudza on oburzenie na rosyjskiej scenie politycznej na której coraz mocniej zaczynają wybrzmiewać głosy o osądzenie za rzekome zbrodnie wojenne ,,faszystów” z batalionu ,,Azow” - wniosek o uznanie ,,Azowa” za organizację terrorystyczną ma 26 maja rozpatrzyć Sąd Najwyższy Federacji Rosyjskiej.

    #ukraina #rosja #wojna
    ___________________________
    Jeżeli chcesz być wołany do następnych raportów, to zaplusuj podlinkowany poniżej wpis:
    https://www.wykop.pl/wpis/64085851/daj-temu-wpisowi-aby-byc-wolany-a-do-wszystkich-ra/
    pokaż całość

    źródło: 19.05.jpg

  •  

    Mirki, które już grały w nowe dlc!
    Grywalne jest teraz, czy lepiej poczekać z kupnem na patcha?
    AI ogarnia nowe mechaniki?

    #stellaris

  •  

    #raportpokustnika <- tag do obserwowania/czarnolistowania.

    Tydzień 11 (dp 15.05 10:00)
    Potwierdzone straty sprzętowe Rosji {klik}
    Potwierdzone straty sprzętowe Ukrainy {klik}
    Większa wersja mapy znajdującej się poniżej {klik}

    INFORMACJE OGÓLNE:

    Minęło już 80 dni od początku niesprowokowanej rosyjskiej inwazji na Ukrainę. Rosja od dawna nie jest w stanie osiągnąć żadnego znaczącego sukcesu, jednak Ukraińcy wciąż nie są w stanie przejąć inicjatywy w większej części obszaru walk.
    Ołeksij Reznikow poinformował, że Ukraina dysponuje obecnie 450 tysiącami obrońców we wszystkich formacjach, z czego w Siłach Zbrojnych służyć ma 260 tysięcy, a w Obronie Terytorialnej 100 tysięcy ludzi. Pozostałe 90 tysięcy to skład osobowy Gwardii Narodowej i Służby Granicznej.
    Siły rosyjskie zaangażowane w wojnę na Ukrainie są szacowane obecnie na 100 tysięcy regularnych żołnierzy wspieranych przez liczący kilkanaście tysięcy ludzi kontygent Rosgwardii. Ponadto po stronie rosyjskiej walczy bliżej nieokreślona liczba najemników, a także tzw. Milicje Ludowe samozwańczych Republik Ludowych.
    Oznacza to, że obecnie Ukraińcy posiadają około czterokrotną przewagę w sile ludzkiej, co zdecydowanie tłumaczy powolne tempo rosyjskiej ofensywy.

    Pomimo powyższego Rosjanie prawdopodobnie wciąż posiadają zdecydowaną przewagę w sprzęcie ciężkim, co pozwala im utrzymywać inicjatywę na większości odcinków frontu. Strona ukraińska po dwóch miesiącach walk w znacznej mierze wyczerpała swoje zasoby w tym zakresie i obecnie jest całkowicie zależna od dostaw z państw Świata Zachodniego. Wciąż docierają do nas niepokojące informację, że Ukraińcy mają poważne problemy z zaopatrywaniem wojsk walczących w obszarze Donbasu. Rosjanie pociskami kierowanymi/krążącymi rażą ukraińską logistykę znacząco utrudniając jej prawidłowe funkcjonowanie. Ponadto celami uderzeń wciąż pozostają ukraińskie instalacje wojskowe znajdujące się nawet w oddalonych obszarach kraju - przy czym ciężko tutaj określić skuteczność owych uderzeń z racji na całkowity zakaz informowania o tym.
    Według większości doniesień wojsko rosyjskie poniosło większe straty niż wojsko ukraińskie (od początku wojny), ale jednak dzięki posiadaniu ogromnych zapasów postsowieckiego sprzętu są w stanie relatywnie szybko uzupełniać swoje BGT, co dalej pozwala im utrzymywać swoją przewagę w sprzęcie ciężkim.

    Siły Zbrojne Ukrainy doskonale zdają sobie sprawę z własnych ograniczeń w związku z czym opierają swoje działania na głębokiej defensywie na silnie umocnionych liniach obronnych. Wszelkie kontrnatarcia nie osiagają znaczącej skali i są dość ograniczone. Taktyka ta ma prawdopodobnie na celu jak najmocniejsze wykrwawienie Rosjan przy maksymalnym ograniczeniu strat własnych.
    Co istotne, wciąż nie nastąpiło żadne zdecydowane, bądź główne uderzenie wojsk rosyjskich. Rosjanie w obszarze Donbasu zgromadzili znaczące siły, jednak nie przeprowadzają zmasowanych uderzeń przełamujących. Wszelkie działania strony rosyjskiej ograniczają się do kontynuowania bitwy na wyczerpanie, a znaczące rezerwy są wykorzystywane do rotowania nacierających BGT. Obecne walki nie przypominają zupełnie śmiałych uderzeń rosyjskich z początku wojny - Rosjanie prawdopodobnie również starają się maksymalnie ograniczać straty własne do poziomu akceptowalnego przez własne społeczeństwo.

    Ciekawym zagadnieniem zdają się być morale żołnierzy po obu stronach. W ostatnich dniach spływają doniesienia o demoralizacji przynajmniej części ukraińskich oddziałów. Żołnierze mają czuć się porzuceni z racji nieotrzymywania należytego zaopatrzenia, a także nieodpowiedzialnego dowództwa oficerów liniowych. Wątpliwym jest jednak, aby było to szerokie zjawisko, gdyż Ukraińcy generalnie utrzymują swoje pozycje, a jakikolwiek teren oddawany jest w każdym przypadku po długotrwałych i krwawych walkach. Prawdopodobnie więc wciąż większą część sił obrońców cechuje wysokie morale.
    Rosjanie z kolei mają ponoć mierzyć się z narastającym problemem odmawiania udziału w walkach przez powoływanych rezerwistów. W myśl rosyjskiego prawa postępują oni legalnie, gdyż nie został wprowadzony żaden stan wojenny, a udział w tzw. ,,operacji specjalnej” wciąż pozostaje dobrowolny. Nierzadkie mają być przypadki w których całe jednostki odmawiają brania udziału w wojnie. Wg źródeł proukraińskich postępujący rozkład morale wojsk najeźdźcy wynika przede wszystkim z ponoszenia znaczących strat przy jednoczesnym osiąganiu marginalnych sukcesów. Dowództwo rosyjskie ma starać się ratować sytuację poprzez zastraszanie żołnierzy.

    Amerykańscy analitycy z ISW wskazują, że wojna na Ukrainie będzie prawdopodobnie trwać jeszcze przynajmniej kilka miesięcy i wciąż możliwa jest dalsza eskalacja działań wojennych. Rosjanie pomimo posiadania inicjatywy nie są w stanie osiągnąć żadnych większych sukcesów, a nie widać póki co żadnych poważniejszych działań z ich strony w kierunku zmiany sytuacji. Mobilizacja rezerwistów jest jedynie częściowa i nie osiąga znaczących rozmiarów. Oznacza to de facto kontynuację patowej sytuacji dla wojsk rosyjskich. Ukraińcy z kolei wciąż są zdecydowanie słabsi w starciu na otwartym polu przez co nie są w stanie odepchnąć najeźdźcy większymi kontrofensywami. Sytuacja z czasem może się jednak zmieniać na korzyść Ukrainy z racji wciąż rosnącego wsparcia od państw NATO. I o ile same wyposażenie brygad w otrzymywany sprzęt jest czasochłonne, to w dłuższej perspektywie znacząco wzmocni ukraiński potencjał ofensywny. Ukraińcy zdają sobie z tego sprawę i wyraźnie zaostrzają retorykę w stosunku do Rosji. Jeszcze miesiąc temu prezydent Zełenski informował, że za zwycięstwo w wojnie Ukraina uzna odzyskanie terenów zajętych przez Rosję po 2022 roku. Obecnie Minister Spraw Zagranicznych Ukrainy Dmytro Kułeba określił, że zwycięstwem będzie odzyskanie całości konstytucyjnego obszaru kraju, a więc także Półwyspu Krymskiego.
    Oficjele ukraińscy wciąż nawołują o zwiększenie wsparcia oferowanego przez państwa NATO zaznaczając, że otrzymywany obecnie sprzęt wciąż uniemożliwia przeprowadzenie większej kontrofensywy. Wartym odnotowania jest jednak fakt, że nad ukraińskim niebem znów zaczęły wykonywać loty bojowe samoloty ze znakiem Sił Powietrznych Ukrainy.

    Mer Kijowa Witalij Kliczko stwierdził w wywiadzie, że strona rosyjska wciąż nie porzuciła planu zajęcia stolicy kraju i w jego opinii pozostaje ona jednym z głównych celów najeźdźcy. Przy granicach obwodów kijowskiego, czernihowskiego i sumskiego Rosjanie mają gromadzić znaczne siły, co powoduje obawę o wznowienie przez nich ofensywy na północy kraju. Kliczko nie wykluczył także możliwości użycia broni nuklearnej przez Rosję.
    Nie wydaje się jednak, aby ponowna rosyjska ofensywa na północnych obszarach Ukrainy była prawdopodobna. W istocie zgromadzone przez Rosjan oddziały nie posiadają odpowiedniej siły, aby móc realnie zagrozić Kijowowi. Bardziej realny wydaje się być więc scenariusz, że siły rosyjskie gromadzone przy północnych granicach Ukrainy mają za zadanie związywać wojska ukraińskie i uniemożliwiać im wsparcie obrony w południowych obszarach kraju.
    Niezwykle mało prawdopodobne wydaje się być też rosyjskie uderzenie nuklearne. Takie działanie, o ile rzeczywiście byłoby zapewne dewastujące dla ukraińskiej gospodarki, a także morale społeczeństwa, to postawiłoby Rosję w sytuacji kompletnej alienacji na arenie międzynarodowej bez większych szans na szybkie zakończenie takiego stanu rzeczy. Kłopotliwym byłoby wtedy wspieranie Rosji przez jej dotychczasowych partnerów. Ponadto pociągnęłoby to za sobą znacznie bardziej dotkliwe sankcje.
    Działania rosyjskich oficjeli wskazują jak dotąd, że po wojnie pragną oni jak najszybciej powrócić do dawnych relacji biznesowych z Europą, a w przypadku uderzenia nuklearnego byłoby to nierealne.

    Rosja mierzy się ze znaczącymi problemami związanymi z integracją okupowanych terenów. Pomimo działań pacyfikacyjnych Ukraińcy wciąż kontynuują bierny opór w wielu miastach, a lokalne władze kolaboracyjne nie są w stanie zdobyć szerokiego poparcia społecznego. Federacja Rosyjska w celach szybszej pacyfikacji okupowanych terenów ma kontynuować politykę wywozu niepokornych osób w głąb Rosji, o czym informuje ukraińska rzeczniczka praw człowieka Ludmyła Denysowa. Deportowanych miało już być 1,2 miliona ukraińskich obywateli, w tym 200 tysięcy dzieci. Wg niepotwierdzonych, acz całkiem prawdopodobnych informacji Rosjanie na miejsce przesiedlonej ludności planują sprowadzać własnych obywateli i stwarzać tym samym pozory szerokiego poparcia dla rosyjskiej okupacji wśród miejscowej ludności.
    Rosjanie napotkali znaczące problemy przy wprowadzaniu obrotu rublowego na zajętych ukraińskich ziemiach. Rubel jest uważany przez miejscową ludność za walutę niestabilną i pomimo wyraźnych starań władz kolaboracyjnych wciąż nie zyskuje on szerokiego użycia. Wywołało to konieczność wprowadzenia czteromiesięcznego ,,okresu przejściowego” w czasie którego Rosjanie wyrazili zgodę na posługiwanie się hrywną.

    9 maja odbyły się, jak co roku, parady z okazji Dnia Zwycięstwa na terenie całej Rosji. Tradycyjnie największa parada miała miejsce w Moskwie, a poprzedziło ją przemówienie prezydenta Władimira Putina. Samo wydarzenie było szeroko komentowane na całym świecie, a uwagę zwróciły przede wszystkim trzy istotne fakty:
    1. Brak zmiany retoryki Putina odnośnie sytuacji na Ukrainie. Prezydent Rosji nie wypowiedział wojny ani Ukrainie, ani światowemu faszyzmowi jak oczekiwała tego część analityków. Nie ogłoszono także powszechnej mobilizacji w samej Rosji (dla której poparcie wśród rosyjskiego społeczeństwa jest bardzo niskie). Putin ani razu w czasie przemówienia nie użył słowa ,,Ukraina” wskazując, że obecnie Rosja stoi w obliczu historycznej walki z rzekomo odradzającym się na Zachodzie faszyzmem.
    2. Nieudolna próba pokazania potęgi militarnej. W czasie parady nie zaprezentowano w zasadzie większej liczby nowoczesnego uzbrojenia. Parada opierała się przede wszystkim na skompromitowanych na Ukrainie postsowieckich platformach, których wartość bojowa nawet po modernizacji jest obecnie podważana jako odstająca od standardów NATOwskich. Ponadto odwołano paradę lotniczą, oficjalnie z uwagi na złą pogodę [chyba opady rosyjskiego sprzętu na Ukrainie, że pozwolę sobie na ironiczne i pozamerytoryczne wtrącenie].
    3. Osamotnienie prezydenta Rosji. Na uroczystości nie zostali zaproszeni przywódcy innych państw, prawdopodobnie ze strachu przed kompromitacją i obawą przed ukazaniem społeczeństwu alienacji obecnych władz rosyjskich na arenie międzynarodowej.

    #ukraina #rosja #wojna
    ______________

    Jeżeli chcesz być wołany do następnych raportów, to zaplusuj podlinkowany poniżej wpis:
    https://www.wykop.pl/wpis/64085851/daj-temu-wpisowi-aby-byc-wolany-a-do-wszystkich-ra/
    pokaż całość

    źródło: 15.05.jpg

    •  

      @pokustnik: Mireczku, może znasz, ale jeśli nie to jestem pewien że będziesz zainteresowany.

      Jest takie konto na Twitterze "Walter Report" poświęcone OSINT, które prowadzi rozmowy o Ukrainie w ramach promowania charytatywnej akcji "MyriaAid". Stworzyło się tam niewielkie grono znawców tematu, byłych wojskowych, dziennikarzy itp. którzy mają naprawdę trafne spostrzeżenia i trzeźwy pogląd na wojnę oraz sytuację geopolityczną. Jest nawet jakiś dziennikarz z Gazety Polskiej czy np. ten typek (emerytowany major):
      https://twitter.com/SpencerGuard
      Wejdź sobie i posłuchaj w dowolnym momencie dnia. Słuchowisko leci często bez przerw, nawet w nocy, tylko zmieniają się czasem osoby hostujące.

      Tu masz link do profilu, leci oczywiście nawet teraz:
      https://twitter.com/walter_report

      W każdym razie słucham ich już ponad miesiąc po kilka godzin dziennie jak sobie coś robię w międzyczasie. Zawsze mają około 500-700 słuchaczy, każdy może się zgłosić i zadawać pytania, a ludzie widzą jacy mówcy się udzielają więc nikt nie zgłasza się od tak żeby popieprzyć jakieś głupoty i dyskusja jest w 95% merytoryczna.

      Jest też tam często ten gościu:
      https://twitter.com/LanguageIearner
      I zdaje raporty podobne do Twoich. Dużo ciekawych informacji z różnych źródeł. Potem ewentualnie jak są jakieś wątpliwości to też są wyjaśniane.

      Także bardzo polecam puścić sobie i posłuchać, a może nawet z nimi podyskutować. Raczej nie widziałem czegoś podobnego i tak ciekawego jeżeli chodzi o informacje o Ukrainie.
      Jak słuchowisko radiowe gdzie się możesz dodzwonić i pogadać.
      pokaż całość

    •  

      @bizonsky: O, dziękuję uprzejmie! :) Nie, nie spotkałem się z tym i masz rację, że jestem zainteresowany.
      Z chęcią posłucham sobie w wolnym czasie.
      Co do dyskutowania - wolę nie, bo żaden ze mnie ekspert ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

    • więcej komentarzy (75)

  •  

    #raportpokustnika - tag do obserwowania/czarnolistowania.

    Tydzień 9 (dni: 25.04.2022 od godz. 19:00 - 02.05.2022 do godz. 10:00)
    Potwierdzone straty sprzętowe Rosji {klik}
    Potwierdzone straty sprzętowe Ukrainy {klik}
    Większa wersja mapy znajdującej się poniżej {klik}

    INFORMACJE OGÓLNE:

    Trwa 68 dzień rosyjskiej inwazji na Ukrainę. Pomimo iż front wygląda na stabilny, a wszelkie zmiany terenowe są niewielkie, to starcia pozostają bardzo intensywne.
    Najbardziej aktywnymi walkami wciąż objęty był przede wszystkim rejon Donbasu oraz Charkowa. W istocie konflikt ten przerodził się w krwawą wojnę na wyniszczenie w którym największą rolę odgrywają uderzenia artyleryjskie, lotnicze i rakietowe, a także rajdy sił pancerno-zmechanizowanych, które uzyskują lokalne sukcesy.

    W wyniku owych starć obie strony ponoszą wyjątkowo ciężkie straty, a dla strony ukraińskiej mogą być one skalą największe od początku tej wojny. Wg. źródeł rosyjskich rozbitych miało zostać już 5-7 ukraińskich brygad i o ile nie odnajdujemy na to potwierdzeń ze strony ukraińskiej (więc należy traktować rosyjskie doniesienia raczej jako element wojny informacyjnej), tak następująca rotacja oddziałów frontowych, a także włączenie do walk ukraińskich rezerw rzeczywiście może świadczyć o ponoszeniu znaczących strat.
    Rosyjskie straty wynikają przede wszystkim z ciągłych i w większości nieudanych prób przełamywania ukraińskich pozycji. Rosjanie mają ciągle rotować zaangażowane w walkę BGT, tak aby móc na bieżąco uzupełniać straty i nie narażać żołnierzy na przemęczenie.

    Wciąż nie nastąpiło główne uderzenie wojsk rosyjskich. Wg zachodnich analityków Rosjanie mają problem ze zorganizowaniem tak dużej ofensywy. Głównodowodzący rosyjskich sił na Ukrainie, generał Dwornikow, jest znany z kładzenia ogromnego nacisku na poprawnie działającą logistykę, więc w tych doniesieniach rzeczywiście może być sporo prawdy - Dwornikow może wciąż opóźniać główne uderzenie w obawie przed załamaniem się łańcucha dostaw, jak to miało miejsce w pierwszych tygodniach inwazji w czasie wygranej przez Ukraińców Bitwy o Kijów.
    Warto jednak zauważyć, że logistyka włączonych już w walkę rosyjskich BGT przebiega bez większych zakłóceń. Świadczy o tym zdolność do utrzymania ogromnej skali ostrzału artyleryjskiego w rejonie Donbasu - wojska FR mają wystrzeliwać dziesiątki ton pocisków każdego dnia w kierunku pozycji ukraińskich. Siły zbrojne Ukrainy starają się temu przeciwdziałać kontrostrzałem własnej artylerii, ciężko jednak określić realną skuteczność tych działań z racji na brak jakichkolwiek informacji ze strony rosyjskiej o stratach własnych. Musimy więc polegać jedynie na doniesieniach strony ukraińskiej, która wyraźnie zawyża straty przeciwnika (przypomnę, że nie jest to wcale dziwne, ani karygodne w trakcie prowadzonych działań wojennych).

    W oficjalnych komunikatach Rosjanie zdają się nie przejmować skalą strat własnych. Ciężko określić na ile jest to element propagandy, a na ile pewność co do stanu zaplecza materiałowo-sprzętowego. Teoretycznie obecnie ponoszone straty byłyby bardziej dotkliwe dla strony ukraińskiej z racji jej zdecydowanie mniejszych rezerw sprzętu ciężkiego, jednakże w obliczu ogromnej skali dostaw z państw NATO Ukraina powinna być w stanie je uzupełnić, chociaż będzie to proces czasochłonny.
    Premier Morawiecki potwierdził, że Polska dostarczyła czołgi T-72 nie podając ich ilości, a łączna wartość przekazanego sprzętu (nie tylko czołgów) ma według słów premiera wynosić około 7 mld PLN. Informację tę sprecyzowało Polskie Radio powołując się na własne ustalenia. Polska miała przekazać m.in. ponad 200 wspomnianych T-72, a także nieokreślone bliżej ilości bojowych wozów piechoty BMP-1, haubic samobieżnych 2S1 Goździk, czy też wyrzutni rakietowych Grad.
    Wsparcie dla Ukrainy zwiększyło także USA. Amerykański Kongres przegłosował wniosek prezydenta Bidena o łączne wsparcie dla Ukrainy w wysokości 33 miliardów USD, z czego na uzbrojenie ma zostać przeznaczone 20 miliardów USD. Reszta tej kwoty ma wesprzeć Ukrainę gospodarczo i humanitarnie.
    Osoby zainteresowane potwierdzonymi dostawami sprzętu ciężkiego odsyłam pod ten link {klik}.

    Jak już wspominałem wielokrotnie, wsparcie jakie utrzymuje Ukraina jest bezprecedensowe. Warto jednak zauważyć, że sprzęt o który ukraiński rząd prosił od początku zaczął być wysyłany z wyraźnym opóźnieniem. Wcześniej nie istniała wystarczająca wola polityczna, aby narażać się na ryzyko rosyjskiego odwetu i dostarczano przede wszystkim środki defensywne. Wszystko odmieniła Bucza, a konkretniej ujawnione tam rosyjskie zbrodnie wojenne. Wzburzyły one opinię publiczną na całym świecie, co wymusiło na politykach państw demokratycznych rozpoczęcie transferów broni ofensywnej, która daje Ukrainie realne szanse na zwycięstwo w tej wojnie. Ponadto wyraźnie zmalała obawa przed rosyjskich odwetem - Rosja obecnie zaangażowała na Ukrainie taki odsetek swoich sił, że groźba nawet ograniczonych ataków na państwa NATO jest bliska zeru. Obawa przed użyciem przez Rosję arsenału nuklearnego również jest niewielka, chociaż niezerowa.
    Jedyne działania jakie podejmują Rosjanie, to próby zniszczenia dostaw już na ukraińskiej ziemi, a także sparaliżowanie ukraińskich węzłów komunikacyjnych. Odnoszą w tym pewne sukcesy (chociażby ostatnie zniszczenie magazynów amunicji i broni pod Odessą) dzięki atakom rakiet krążących/kierowanych, jednakże nie są w stanie zniszczyć większości transportów.

    Problemem Ukrainy, o którym jest coraz głośniej, są przypadki kolaboracji z najeźdźcą. Zdarza się, że całe władze lokalne oblężonych/zajętych miast przechodzą na stronę Rosji. Ponadto Rosjanie tworzą nowe oddziały kolaborujących ,,milicji ludowych” na zajętych przez siebie terenach. Należy jednak pamiętać, że oddziały te tworzone są zazwyczaj przez obowiązkowy pobór, a strona ukraińska twierdzi, że Rosjanie napotykają przy tym na znaczący opór lokalnej ludności. Nie ulega jednak wątpliwościom, że kilka takich oddziałów udało się najeźdźcy stworzyć.
    Rząd ukraiński określił także ramy prawne postępowań, które będą uważane za kolaborację. Zaznaczono przy tym, że kolaboracją nie będzie nazywane działanie urzędów na terenach okupowanych, o ile będą one postępować zgodnie z prawem ukraińskim, a nie rosyjskim. Ponadto kolaboracją ma nie być także nauczanie dzieci według ukraińskiego programu nauczania w okupowanych szkołach.
    Kolaboracja, chociaż osiąga kłopotliwy dla Ukrainy poziom, nie jest tak powszechna jak chciałaby tego strona rosyjska. Rosjanie mają wyraźny problem ze zorganizowaniem referendum w celach utworzenia Chersońskiej Republiki Ludowej, pomimo iż wyraźnie podejmują działania w tym kierunku poprzez próby organizacji kolaborujących władz i przeprowadzenia spisu głosujących. Z uwagi na brak sukcesów w tych kierunkach niewykluczona jest organizacja nie tyle sfałszowanego referendum, co zupełnie ustawionego bez udziału miejscowej ludności.

    W Rosji wciąż kontynuowana jest seria dziwnych pożarów. Ostatnimi czasy pożary objęły m.in. skład amunicji w Biełgorodzie, a także placówkę rosyjskiego Ministerstwa Obrony w pobliżu tego miasta. Poza tym zniszczeniu miał ulec most kolejowy w okolicach Kurska i skład paliwa w Briańsku. Strona ukraińska oficjalnie nie przyznaje się do tych działań, informując jedynie, że ,,być może na terenie Rosji działają jacyś proukraińscy opozycjoniści”. Budzi to podejrzenia, że Ukraina rzeczywiście wysłała na drugą stronę granicy niewielkie oddziały dywersyjne. Teoretycznie też miasto Biełgorod znajduje się w zasięgu ukraińskich rakiet Toczka-U, a co jakiś czas pojawiają się nagrania ludności cywilnej wskazujące na pracującą w pobliżu miasta rosyjską obronę przeciwlotniczą. Uprawdopodabnia to scenariusz z ostrzałem rakietowym.
    Działania te wywołują pewien szok w Rosji i psychozę w regionach przygranicznych. W przygranicznych obwodach Rosjanie ogłosili najwyższe stopnie zagrożenia terrorystycznego, a w rosyjskich mediach zaczyna przebijać się narracja o walce z ,,międzynarodowym faszyzmem terrorystycznym”.
    Następne zdania tego akapitu proszę traktować jako przypuszczenia.
    Zdaniem części zachodnich analityków może to być przygotowywanie do ogłoszenia powszechnej mobilizacji poprzez wypowiedzenie wojny - nie tyle oficjalnie Ukrainie, co właśnie ,,międzynarodowemu faszyzmowi”. W tych rozważaniach najbardziej prawdopodobną datą takiej deklaracji wydaje się być 9 maja na święto Dnia Zwycięstwa. Takie działanie umożliwiłoby rządowi rosyjskiemu legalne wysyłanie żołnierzy rezerwy, a także poborowych na wojnę na Ukrainie. Przypomnijmy, że obecnie w myśl rosyjskiego prawa, przynajmniej oficjalnie, udział w ,,specoperacji” jest dobrowolny. Żołnierze więc mogą odmawiać udziału w walce, a o takich przypadkach niejednokrotnie donosiła strona ukraińska.
    Teoretycznie więc udział w wojnie po stronie rosyjskiej biorą jedynie zakontraktowani żołnierze. De facto niejednokrotnie są to poborowi, których przymuszano do podpisywania kontraktów na krótko przed inwazją, bądź nawet w jej trakcie.

    Ostatnimi dniami głośno o wydarzeniach w nieuznawanym quasi-państwie Naddniestrzu. Dojść tam miało do kilku ataków terrorystycznych dokonanych przez niezłapanych dywersantów. Narodziło to całkiem oczywiste spekulacje, jakoby miał to być rosyjski false flag, gdyż wątpliwym jest, aby w interesie Ukrainy, czy też Mołdawii było dokonywanie takich ataków i ryzykowanie otwarciem nowego frontu. Pojawiły się więc rozważania, że Rosjanie szykują zajęcie Mołdawii, która w zasadzie nie posiada kompetentnych sił zbrojnych, ani nie jest związana żadnym międzynarodowym sojuszem obronnym. O ile takiego scenariusza nie da się wykluczyć, to byłoby to dość karkołomne działanie. Oznaczałoby dla Rosji otwarcie zupełnie nowego frontu, ryzyko wsparcia Mołdawii przez Ukrainę, nie mówiąc już o problemach logistycznych jakie takie działanie wywołałoby. Przez brak korytarza lądowego do Naddniestrza koniecznym byłoby przeprowadzenie inwazji powietrznej i/bądź desantu morskiego, gdyż stacjonujące w Naddniestrzu rosyjskie BGT raczej nie posiadają zdolności do jednoczesnego zajęcia Mołdawii i zabezpieczania granic tego quasi-państwa ze strony z Ukrainą. Armia Naddniestrza jest z kolei nieliczna, słabo uzbrojona i według doniesień nie posiada motywacji do walki.

    Rozpoczęła się akcja ewakuacji cywilów z Azowstalu nadzorowana przez obserwatorów ONZ i pracowników Międzynarodowego Czerwonego Krzyża. Na terenie zakładów w podziemnych bunkrach ma przebywać blisko 1000 cywilów, którzy nie mieli wcześniej możliwości ucieczki z racji na wciąż trwający rosyjski ostrzał. Pracownicy obu organizacji potwierdzają, że ewakuacja przebiega póki co bez zakłóceń.

    #ukraina #rosja #wojna
    ______________

    Jeżeli chcesz być wołany do następnych raportów, to zaplusuj podlinkowany poniżej wpis:
    https://www.wykop.pl/wpis/64085851/daj-temu-wpisowi-aby-byc-wolany-a-do-wszystkich-ra/
    pokaż całość

    źródło: 02.05.jpg

  •  

    Ból tylnej części ciała skrajnej lewicy na TT jest dla mnie niezrozumiały. Czyżby tak naprawdę nie zależało im na wolności, równości i swobodzie przekazu? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    #elonmusk #twitter

    •  
      i...S

      +1

      na razie nawet nie mamy żadnych przekonujących dowodów na to, że dezinformacja w social mediach jest rzeczywiście jakoś mega niebezpieczna.

      @Crocetto: serio? A wyniki referendum w UK? No chyba ze dezinformacja w przestrzeni publicznej to nie tylko w social mediach, ok.

      Ale juz kampanie na facebooku czy twitterze, które informują/wpływają na decyzje wyborcze ludzi, np. w wyborach w usa? Czy nie z powodu dezinformacji w social mediach wybuchły protesty w sprawie Georgia Floyda albo Breonny Taylor (https://en.wikipedia.org/wiki/Killing_of_Breonna_Taylor)? Ludzie dosłownie myśleli, ze została zastrzelona we własnym łózku przez policję, co spowodowało masowe strajki z przemocą - to była nieprawda nadmuchana przez social media.

      Ale to niby przez co? Że jest za dużo wolności słowa na wypoku czy co?

      @Crocetto: no wydaje mi się, ze tak, w sensie moderacja nie wyrabia z wywalaniem totalnego gówna, przy tym wywalając też nieuzasadnione przypadki. Więc w sumie to jest argument i dla mnie i dla ciebie. Dla mnie ze moderacja jest potrzebna, a dla ciebie ze nie działa xD

      Ale jest mega wątpliwe, że Twitter by się zamienił w Lurkera albo w /b/ nawet po niezbyt prawdopodobnym zdjęciu moderacji;

      @Crocetto: no tak, to ciągle utrzymuję, szanse na to są wątpliwe mimo chujowego działania moderacji twittera obecnie. Ale to nie ja tu pchałem opinię maksymalizacji wolności słowa i braku jakiejkolwiek ingerencji. Zdaje się, ze to próbuje się wdrożyć mówiąc o nowym rozdaniu Muska, szczególnie na wykopie. Balansuje to nazywając bajkami.

      Generalnie uważam, ze dezinformacja obecnie jest jednym z największych problemów i zagrożeń obecnych social mediów, nawet bardziej niż rasizm, seksizm czy transfobia. Ale to z uwagi na to drugie argumentowałem potrzebe istnienia moderacji, w kontrze do /b/ czy torowych forów.
      pokaż całość

    •  

      A wyniki referendum w UK?

      @iAmTS: co z nimi? Badanie wpływu dezinformacji krążącej w jakimś konkretnym obiegu informacji jest trudne, bo (1) fejki są tworzone często takie, na jakie już uprzednio jest zapotrzebowanie, tj. wspierające coś, w co dużo ludzi już i tak wierzy i rozpowszechnia je głównie dlatego, że zgadzają się z ich przekonaniami, (2) poza patologicznymi przypadkami ludzie uczestniczą w więcej niż jednym obiegu informacyjnym i nie wiadomo, który i czy którykolwiek miał dominujący wpływ, (3) znaczna większość kontentu politycznego jest tworzona i konsumowana przez bardzo małą grupę ludzi, która jest i tak bardzo mocno zangażowana w politykę (a zatem pewnie ma mocne i trudne do zmiany poglądy). W dodatku na ogół wnioskowanie zaburza to, że mamy jakiś inny duży czynnik, który zwolennicy znaczącego wpływu dezinformacji na ludzi wygodnie przemilczają (w tym przypadku ogólna niechęć do migrantów w UK jeszcze przed referendum).

      Ale juz kampanie na facebooku czy twitterze, które informują/wpływają na decyzje wyborcze ludzi, np. w wyborach w usa?

      @iAmTS: Ale skąd wiemy, że wpływają? To, że ludzie o czymś gadają w social mediach, co ma jakiś związek z czymś, co inni (albo nawet ci sami) ludzie robią na ulicach to nie jest jeszcze dobry dowód na wpływ. Normalnie możnaby przymknąć na to oko, ale ludzie od niebezpiecznych social mediów wymyślają od lat co chwilę bez kompletnie żadnych danych (właśnie na podstawie luźnej interpretacji jakiegoś wydarzenia) jakieś tragiczne konsekwencje, które potem, gdy ktoś postanowi to zbadać, okazują się pozbawione podstaw — bańki informacyjne, Youtube rabbit hole, uniwersalnie negatywny wpływ polaryzacji na demokrację, polaryzowanie społeczeństwa przez media społecznościowe, microtargeting, rosyjska propaganda przepychająca Trumpa na prezydenta, etc.

      Ludzie dosłownie myśleli, ze została zastrzelona we własnym łózku przez policję, co spowodowało masowe strajki z przemocą - to była nieprawda nadmuchana przez social media.

      @iAmTS: I przez celebrytów, i na fali oburzenia związanego z tym, że temat dyskryminacji czarnoskórych przez policję był mega aktywny we wszystkich mediach; poza tym obstawiałbym, że głównym czynnikiem był brak zaufania wobec bezstronności policji - który nie był nieracjonalny — a nie social media. Plus biorąc pod uwagę ogólne nastroje wówczas, to ta konkretna sytuacja pewnie była dla tych ludzi i tak tylko wymówką do wyjścia na ulicę.

      próbuje się wdrożyć mówiąc o nowym rozdaniu Muska, szczególnie na wykopie.

      @iAmTS: Ja to słyszałem dzisiaj co najmniej kilka razy w TOK FM i widziałem na twitterku dziennikarzy panikujących, że Musk zniszczy twittera, i przy okazji wolność mediów i demokrację, a różne tradycyjne media zupełnie nie wspierając tej paniki wrzucają zupełnie przypadkowo artykuły z instrukcjami o tym, jak usunąć konto na Twitterze xD Obserwuję co prawda dość nietypowy wycinek internetu, ale z mojej perspektywy nie wygląda, że szczególnie na wykopie.

      no wydaje mi się, ze tak, w sensie moderacja nie wyrabia z wywalaniem totalnego gówna, przy tym wywalając też nieuzasadnione przypadki.

      @iAmTS: IDK, może tak, ale ja się niespecjalnie natykam na te wszystkie rzeczy, które niby zniechęcają do wypoku. W każdym razie Twitter to nie Wykop - nie ma specjalnej alternatywy do Twittera jak nie chcesz sobie obciąć przesiadką na inny portal zasięgów. Wpływ moderacji na doświadczenia przy użytkowaniu portalu na czymś a la forum jak wypok i na czymś a la blogasek jak Twitter jest zresztą zupełnie inny i trudno w ogóle pociągnąć jakąś analogię pomiędzy twitterem a wypokiem, a już tym bardziej 4chanem, etc.

      Generalnie uważam, ze dezinformacja obecnie jest jednym z największych problemów i zagrożeń obecnych social mediów

      @iAmTS: Moim zdaniem jest niewielkim, ale nawet jakby był to nie wiadomo czy usuwanie dezinformacji jest dobrym sposobem walki z nią. Badania nt. interwencji przeciwdziałających rozpowszechnianiu/wierzeniu w fake newsy są w powijakach, nawet nie wiadomo do końca czy ludzie, którzy je retweetują w nie w ogóle wierzą (patrz badania o accuracy prompts).
      pokaż całość

      +: i...S, Domator_Penetrator
    • więcej komentarzy (44)

  •  

    #raportpokustnika - tag do obserwowania/czarnolistowania.

    RAPORT SPECJALNY
    Tydzień 8 (dni: 18.04.2022 od godz. 19:00 - 24.04.2022 do godz. 10:00)
    Potwierdzone straty sprzętowe obu stron {klik}
    Większa wersja mapy znajdującej się poniżej {klik} {klik}

    Trwa 60 dzień rosyjskiej inwazji na Ukrainę. Państwo ukraińskie nie załamało się pod ciężarem wojny, wciąż funkcjonuje państwowa administracja, służba zdrowia, policja, straż pożarna i oczywiście regularne siły zbrojne. W celach utrzymania funkcjonowania tych najbardziej kluczowych obszarów państwa Ukraina otrzymała od Banku Światowego 4,8 mld USD pożyczki, a także 500 mln USD bezzwrotnej pomocy finansowej od USA. Przypomnijmy jednak, że rząd ukraiński określił swoje potrzeby na 50 mld USD w perspektywie 6 miesięcy. W Świecie Zachodu nie zapadała jeszcze decyzja o udzieleniu tak ogromnego wsparcia finansowego.

    Wciąż zwiększane jest natomiast wsparcie materiałowe. Na Ukrainę docierają kolejne transporty broni, amunicji i zaopatrzenia. Najbardziej kluczowe są dostawy broni ciężkiej, które pozwalają uzupełnić poniesione straty w brygadach zmechanizowanych i pancernych, a także prawdopodobnie przezbroić część lekkich brygad rezerwowych w sprzęt ciężki. W ostatnim czasie potwierdzono odbiór m.in. czeskich T-72M1, prawdopodobnie też Polska dostarczyła swoje T-72 w wersji M1 (nie oczekujmy jednak potwierdzenia tej informacji z uwagi na bezpieczeństwo narodowe). Ponadto dostawy M-84 (jugosłowiański czołg podstawowy, modernizacja T-72) zapowiedziała Słowenia. Po dostawach Ukraina ma zdaniem Pentagonu posiadać więcej czołgów niż Rosja (zaangażowanych w wojnę).
    O ile ciężkie brygady pozwolą wydatnie zwiększyć ukraińskie zdolności ofensywne, to kluczowa dla tej wojny jest przede wszystkim artyleria. Wg szacunkowych informacji 60-70% strat ponoszonych przez obie strony, to właśnie wynik ostrzału artyleryjskiego. Rosja posiada przygniatającą przewagę ogniową w tej kwestii i ma na wyposażeniu sprzęt będący w stanie razić siły ukraińskie przeważnie w odległości od 20 do nawet 50 kilometrów. Jedynym sposobem na powstrzymanie tego ostrzału jest kontrostrzał artyleryjski, bądź bezpośrednie uderzenia lotnicze. Biorąc pod uwagę rosyjską przewagę w powietrzu, której wyrównanie byłoby prawdopodobnie niemożliwe nawet po dostarczeniu wszystkich postsowieckich samolotów znajdujących się na wyposażeniu państw NATO, to przede wszystkim ta pierwsza opcja jest brana pod uwagę. Z uwagi na to Ukraina ma otrzymać m.in. od Polski i Czech postsowieckie systemy artyleryjskie ShKH wz. 77 Dana i 2S1 Goździk, od Holandii niemieckie zestawy PzH 2000, a także nowoczesne CAESAR od Francji. Ponadto USA ma dostarczyć stacjonarną artylerię M114 155mm Howitzer.

    O ile rosyjska przewaga w powietrzu jest niekwestionowana, to warto zauważyć, że Rosjanom dalej nie udało się przejąć dominacji powietrznej nad Ukrainą. Wciąż funkcjonują ukraińskie systemy obrony przeciwlotniczej, które zostały dodatkowo wzmocnione dostawami sprzętu od państw NATO. Ponadto Ukraina otrzymać miała części zamienne dla swoich samolotów, co pozwoliło dwukrotnie zwiększyć liczebność ukraińskich sił powietrznych. Sytuacja ta jednak budzi pewne kontrowersje, gdyż w pierwszym komunikacie rzecznik prasowy Pentagonu twierdził, że Ukrainie zostały przekazane także całe maszyny. Spotkało się to z szybkim zaprzeczeniem strony ukraińskiej i twierdzeniem, że dostarczone zostały jedynie części zamienne. Rzecznik prasowy Pentagonu przeprosił za pomyłkę. Nie uciszyło to jednak spekulacji wśród ekspertów, że w istocie pomyłka ta była przypadkowym przekazaniem kluczowej informacji opinii publicznej. Wśród kandydatów na dostawcę wymienia się przede wszystkim Słowaków i ich MiG-29, należy to jednak traktować jako informację zupełnie niepotwierdzoną.
    Zwiększanie potencjału sił powietrznych Ukrainy prawdopodobnie nie wpłynie znacząco na ukraińskie zdolności ofensywne. Przypadki bezpośredniego wsparcia lotniczego sił ukraińskich były nieczęste i w zasadzie miały marginalne znaczenie. Niemniej dostawy te zwiększą ukraińskie możliwości obrony przed rosyjskim lotnictwem. Już teraz Rosjanie niechętnie zapuszczają się samolotami w głąb Ukrainy, ograniczając się w zasadzie do ataków przyfrontowych, a ukraińskie miasta są rażone przede wszystkim pociskami kierowanymi/krążącymi.

    Ostatnio przytoczyłem artykuł z Bloomberga twierdzący jakoby państwa NATO (w tym USA) niebezpiecznie nadwyrężyły swoje zapasy amunicji i broni z uwagi na wspieranie Ukrainy. Artykuł ten odbił się szerokim echem w USA i Pentagon musiał się do niego odnieść. Zdecydowanie zaprzeczono jakoby zostały naruszone kluczowe rezerwy sprzętu i zapewniono, że dostawy nie odbywają się kosztem bezpieczeństwa Stanów Zjednoczonych. Ponadto Pentagon odniósł się do rosyjskich twierdzeń o niszczeniu większości dostaw od państw NATO zanim dotrą one na front.
    Potwierdzono, że część dostaw istotnie została zniszczona na ukraińskich szlakach komunikacyjnych, jednakże ilość dostarczanego sprzętu ma być tak duża, że jego zniszczenie ma być poza zasięgiem rosyjskich możliwości. Słowa te znajdują potwierdzenie w zdjęciach przedstawiających czeskie T-72M1 zaangażowane w walki w Donbasie.

    Sekretarz Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Ukrainy Ołeksij Daniłow wbrew wcześniejszym doniesieniom stwierdził, że nie nastąpiło jeszcze główne uderzenie sił rosyjskich w Donbasie. Jego słowa potwierdzają komunikaty opublikowane przez wywiad amerykański i brytyjski. Rosjanie mają obecnie testować ukraińską obronę poprzez rozpoznanie bojem, a także zmiękczać ją nieustannym ostrzałem artyleryjskim i lotniczym. Podkreślił on przy tym, że nie będzie to ostatnia rosyjska ofensywa w tej wojnie i siły nieprzyjaciela mają otrzymać znaczące wsparcie w przeciągu 2-4 tygodni. Mowa tutaj zapewne o wcześniej mobilizowanych 60 tysiącach rosyjskich rezerwistów, a także o blisko 20 tysiącach najemników z państw arabskich. Warto jednak zaznaczyć, że już obecnie rosyjskie natarcia w Donbasie są najcięższymi walkami od kilku tygodni.
    Bitwa o Donbas jest jednak pod wieloma względami decydująca, gdyż może zaważyć na rosyjskich zdolnościach ofensywnych w najbliższym czasie. Ewentualna klęska Rosji musiałaby oznaczać zupełną zmianę podejścia do wojny poprzez znaczącę zwiększenie sił zaangażowanych na Ukrainie. Zdaniem ekspertów jest to jednak niemożliwe bez ogłoszenia przynajmniej częściowej mobilizacji, a do legalnego wysłania poborowych na Ukrainę konieczna byłaby oficjalna deklaracja wojny.
    Z drugiej strony zupełne zwycięstwo Rosji oznaczałoby zniszczenie kwiatu ukraińskich sił zbrojnych w postaci ok. 44 tysięcy żołnierzy zaangażowanych w Bitwę o Donbas. I prawdopodobnie właśnie to jest głównym celem Rosji, a nie samo pełne zajęcie obszaru Donbasu.
    Strona ukraińska jest zdecydowana bitwę przyjąć i ją wygrać, brak póki co jakichkolwiek wzmianek o ewakuacji sił Ukrainy z obszaru - co więcej pojawiają się doniesienia o przerzucaniu tam kolejnych wzmocnień. Jednakże w przypadku rosyjskiego sukcesu i przełamania na kluczowych odcinkach nie można wykluczyć ukraińskiego odwrotu w celach ocalenia swoich doborowych sił. Oczywiście wcale nie jest powiedziane, że Rosjanom się powiedzie, co wyjaśniłem w poprzednim raporcie.

    Coraz wyraźniej zauważalny jest wpływ sankcji na rosyjską gospodarkę. Inflacja w Rosji miała wynieść w zeszłym miesiącu 17,3%, w samej Moskwie pracę ma wkrótce stracić około 200 tysięcy mieszkańców, a znaczne podwyżki cen dotykają także tak podstawowe produkty jak woda i żywność. Brak popytu międzynarodowego na rubla oznacza dla Rosji coraz większe uzależnienie od chińskiego juana w którym wykonywana jest stale wzrastająca liczba transakcji w rosyjskim sektorze bankowym. Wstrzymanie produkcji z uwagi na brak istotnych części coraz głębiej dotyka przemysł, co w dłuższej perspektywie może się udać zaspokoić poprzez import technologii chińskiej, niemniej obecnie stanowi narastający problem. Powyższe jednak nie wiąże się ze wzrostem niepokojów społecznych w samej Rosji. Można wręcz zaobserwować zaostrzenie retoryki w rosyjskiej przestrzeni publicznej oraz Runecie. Rosyjska propaganda wyraźnie staje się w swym przekazie coraz bardziej agresywna i zaczynają pojawiać się przypuszczenia, że obecnie przygotowuje się opinię publiczną do ogłoszenia przynajmniej częściowej mobilizacji w celach wzmocnienia rosyjskich sił zaangażowanych w inwazję na Ukrainę.

    Możliwe, że Rosja ustami generała Rutama Minnekajewa przedstawiła swoje cele na drugą fazę operacji specjalnej. Jest to zajęcie terenu południowej Ukrainy, utworzenie korytarza lądowego na Krym (co w zasadzie już się udało), utworzenie korytarza lądowego do Naddniestrza (co wymagałoby zajęcia Odessy), a także pełne opanowanie obszaru Donbasu. Dimitrij Pieskow, rzecznik prasowy Kremla, odmówił odniesienia się do tych słów. Plany te brzmią bardzo ambitnie i wątpliwym jest, aby były w zasięgu sił rosyjskich obecnie zaangażowanych w inwazję na Ukrainę. Kwestionowana jest nawet rosyjska zdolność zdobycia całości obszaru Donbasu.

    Ukrainę odwiedzić dzisiaj mają Sekretarz Stanu USA Antony Blinken i Sekretarz Obrony Lloyd Austin. Rozmowy mają dotyczyć dostaw broni na Ukrainę, przy czym prezydent Zełenski zaznaczył, że oczekuje po tych rozmowach konkretów, a nie pustych obietnic. Stwierdził on, że Ukraina istotnie zaczęła w końcu otrzymywać sprzęt o który prosiła, jednak we wciąż niewystarczającej do wygrania wojny ilości.

    Dochodzi do dziwnych wydarzeń w Rosji. Media rosyjskie doniosły o pożarze jaki wybuchł w instytucie badawczym sił powietrznych w Twerze, a kilka godzin później pojawiły się informacje o pożarze w podmoskiewskich zakładach chemicznych. Pojawiły się przypuszczenia, że owe pożary to wynik dywersyjnych działań Ukraińców na terenie Rosji, brak jednak jakichkolwiek oficjalnych potwierdzeń. Jeżeli rzeczywiście owe działania są efektem działań ukraińskiego wywiadu, to byłby to kolejny dowód na wysoką skuteczność tej służby i znakomity efekt głębokich zmian jakie w niej zaszły po 2014 roku.

    Strona rosyjska nie zmniejsza presji w ostrzale pociskami kierowanymi/krążącymi. Syreny alarmowe rozbrzmiewają nad całą Ukrainą, a po raz pierwszy od dawna ostrzelana została Odessa. Zdaniem strony ukraińskiej Rosja komunikuje tym, że jedynie chwilowo odpuściła ataki w tym kierunku i Odessa wciąż pozostaje rosyjskim celem w tej wojnie.

    Ten krótki akapit miał pojawić się pod ostatnim raportem, jednak omyłkowo go nie przekopiowałem. Dzisiaj zaktualizowałem go o najnowsze informacje o okręcie ,,Moskwa”:
    Opublikowane przez Google wysokiej jakości zdjęcia zdają się wskazywać na wyraźne problemy rosyjskich stoczni. Wbrew zapowiedziom władz nie widać na nich żadnych oznak budowy ,,rosyjskich Mistrali”, ani remontu jedynego rosyjskiego lotniskowca ,,Admirał Kuzniecow”. Podejrzenia o problemach rosyjskich stoczni pojawiały się już dużo wcześniej, jeszcze przed rosyjską inwazją na Ukrainę w tym roku. Obecnie znalazły one potwierdzenie.
    USA przychyla się do ukraińskich twierdzeń, że krążownik ,,Moskwa” zatonął w wyniku ukraińskiego ataku rakietowego.
    Viralem w Runecie stały się wpisy rodzin marynarzy z zatopionego okrętu. Rosjanie oficjalnie twierdzą, że zginąć miał jedynie jeden marynarz (wcześniej informowali o uratowaniu całej załogi), a zaginąć miało ich 27. Budzi to oburzenie rodzin, gdyż odmawia się im udzielenia informacji na temat stanu ich bliskich, a szczególnie mocno krytykowana jest informacja o zaginięciu części załogi. Ponadto rodziny ,,zaginionych” twierdzą, że znaczną część załogi stanowił pobór, a nie regularni marynarze. Zatonięcie ,,Moskwy” odbiło się szerokim echem w samej Rosji i wyraźnie negatywnie wpłynęło na nastroje w Runecie. Warto jednak zauważyć, że informacja ta spowodowała raczej wzrost nastrojów rewanżyzmu niż pacyfizmu.

    #ukraina #rosja #wojna

    ______________

    Jeżeli chcesz być wołany do następnych raportów, to zaplusuj podlinkowany poniżej wpis:
    https://www.wykop.pl/wpis/64085851/daj-temu-wpisowi-aby-byc-wolany-a-do-wszystkich-ra/
    pokaż całość

    źródło: 24.04.jpg

  •  

    #raportpokustnika - tag do obserwowania/czarnolistowania.

    RAPORT SPECJALNY
    Tydzień 8 (dni: 14.04.2022 od godz. 19:00 - 19.04.2022 do godz. 19:00)
    Potwierdzone straty sprzętowe obu stron.

    Dnia 18.04 rozpoczęła się rosyjska ofensywa w Donbasie. O tym, że tym razem mamy do czynienia z pełnoskalowymi walkami świadczą doniesienia oficjeli z obu państw. Ze strony ukraińskiej poinformował o tym prezydent Wołodymyr Zełenski, a ze strony rosyjskiej minister spraw zagranicznych Siergiej Ławrow.

    Wiele wskazuje na to, że może to być bitwa decydująca o losach tej wojny. Rosjanie zgromadzili na Ukrainie rzekomo, w zależności od źródła, 76 bądź 87 Batalionowych Grup Taktycznych. Ponadto przy granicy z Ukrainą mają oczekiwać kolejne 22 BGT, które mogą być wprowadzone do walki w następnych dniach (obecnie prawdopodobnie wciąż trwa ich reorganizacja). Większość z tych sił została zaangażowana w walki w Donbasie, a w kierunku Izium wg oficjeli ukraińskich nacierać mają 22-24 rosyjskie Batalionowe Grupy Taktyczne (w stosunku do 10-14 BGT z ubiegłego tygodnia).
    Pamiętajmy jednak, że opisywane powyżej siły to jedynie regularne oddziały Sił Zbrojnych FR, a w walki zaangażowane są także brygady tzw. Milicji Ludowej z Donieckiej i Ługańskiej Republiki Ludowej, które wg przybliżeń mogą dysponować nawet 30 BGT.
    Oznacza to, że Rosja zgromadziła dużym wysiłkiem znaczące siły, które istotnie mają szansę dokonać jakichś postępów w regionie Donbasu (pytaniem pozostaje jak głębokich, bo z pewnymi stratami terytorialnymi strona ukraińska się liczy).

    W Donbasie walczyć ma około 44 tysiące regularnych żołnierzy ukraińskich, m.in. 81 Brygada Powietrznodesantowa, 95 Brygada Powietrznodesantowa, 57 Brygada Zmechanizowana, 17 Brygada Pancerna, 79 Brygada Powietrznodesantowa, 24 Brygada Zmechanizowana, 30 Brygada Zmechanizowana, 54 Brygada Zmechanizowana, 95 Brygada Powietrznodesantowa, Batalion ,,Donbas” a także większość batalionów Pułku Azow. Wyjątkowo wymieniam zaangażowane jednostki (zazwyczaj tego unikam, aby zwiększyć czytelność tekstu), w celu zaznaczenia, że siły te to najbardziej doborowe oddziały armii ukraińskiej. Także ich utrata byłaby dla strony ukraińskiej niezwykle bolesna, niemniej żołnierze ci łatwo nie ustąpią pod ciężarem rosyjskiego natarcia. Dodatkowo w regionie działa kilka batalionów Obrony Terytorialnej, niezwykle trudno jednak oszacować ich liczebność.

    Można więc ostrożnie założyć, że przewaga siły ludzkiej jest po stronie Ukrainy. Żołnierze ukraińscy są też zdecydowanie lepiej zmotywowani do walki, a walczące jednostki cechuje wysokie morale. Na korzyść Ukrainy działają też przygotowywane od kilku lat fortyfikacje. Cały region Donbasu przecinają liczne okopy, pola minowe, zasieki i barykady. Ponadto zaminowana jest większość dróg i mostów. Oznacza to, że nawet w przypadku przełamania w jakimś obszarze wojska rosyjskie nie będą prawdopodobnie w stanie błyskawicznie iść za ciosem i będą zmuszone do systematycznego, powolnego oczyszczania kierunków natarcia.
    Rosjanie z drugiej strony dysponują przygniatającą przewagą ogniową, większą liczbą sprzętu ciężkiego, a także uzyskaną w regionie dominacją powietrzną. Największą bolączką sił rosyjskich jest brak piechoty potrzebnej do szturmów w obszarach zabudowanych - wykorzystywane są w tym celu słabo uzbrojone i nisko wyszkolone oddziały tzw. Milicji Ludowych, które opierają się na przymusowym poborze obywateli Ukrainy (jeżeli kojarzycie okrążające internet zdjęcia i nagrania ze źle uzbrojonymi żołnierzami rosyjskimi, to prawdopodobnie były to owe milicje), warto zaznaczyć, że motywacja do walki znacznej części tych oddziałów jest często kwestionowana. Pojawiają się sprzeczne doniesienia odnośnie rosyjskiej logistyki. Z jednej strony w hubach logistycznych zgromadzono rzekomo ogromne ilości paliwa i amunicji, z drugiej jednak strony pod ogromnym znakiem zapytania stoi rosyjska zdolność do skutecznego dostarczania owego zaopatrzenia dla wojsk frontowych. Można założyć, że tak jak w poprzednich dniach logistyka nieprzyjaciela będzie jednym z priorytetowych celów dla armii ukraińskiej.

    Sam atak poprzedził zmasowany ostrzał artyleryjski, lotniczy i rakietowy. Spływające nieliczne nagrania oraz zdjęcia wskazują, że możliwe iż mieliśmy do czynienia z największym przygotowaniem artyleryjskim od początku tej wojny. Wg bardzo niepotwierdzonych i pochodzących wyłącznie ze strony rosyjskiej informacji niektóre ukraińskie bataliony mogły ponieść w wyniku ostrzału straty rzędu 40-60%. Liczba ta wydaje się być w oczywisty sposób zawyżona, niemniej cofnięcie się Ukraińców na kilku odcinkach może rzeczywiście wskazywać na poniesienie tam trudnych do zaakceptowania strat. Warto jednak zaznaczyć, że w większości przypadków postępy rosyjskie są obecnie niewielkie, co twardo wskazuje na to, że Rosjanie straty przeciwnika wyraźnie zawyżają.

    Syreny alarmowe zawyły nad niemal całą Ukrainą. Na ukraińskie miasta spadła niewidziana od tygodni liczba rosyjskich rakiet krążących/kierowanych, ponadto o około 1,5 raza zwiększyć się miała intensywność bezpośrednich uderzeń lotniczych. Nagrań oczywiście mamy niewiele, co jest wynikiem nowego ukraińskiego prawa kryminalizującego publikowanie informacji, które mogą zaszkodzić obronności (a uważa się za takie m.in. zamieszczanie w internecie sukcesów rosyjskich uderzeń). Większość doniesień więc, to albo informacje dostarczane przez lokalne władze, bądź też raporty strony rosyjskiej, która jednak wyraźnie wyolbrzymia swoje sukcesy. Tego czego możemy być pewni, to cele w jakie uderzyli Rosjanie. Były to przede wszystkim ukraińskie magazyny i bazy wojskowe, centra logistyczne, składy paliwa, a także wrażliwa infrastruktura cywilna w postaci przede wszystkim torów kolejowych i zakładów produkcyjnych oraz remontowych, a szczególnie ciężkie uderznie spadło na miasto Lwów. Rosjanie twierdzą przy tym, że zniszczyli całość ostatnich dostaw sprzętu od państw NATO, brak jednakże wyraźnych dowodów aby rzeczywiście się im to udało.

    USA poinformowało, że strona ukraińska odebrała pierwsze dostawy sprzętu ciężkiego w postaci czołgów, artylerii i bojowych wozów piechoty. Pytaniem otwartym pozostaje metoda dostarczenia tego sprzętu w rejon walk, gdyż już wcześniejsze analizy wskazywały, że Ukraińcy mają znaczące problemy z transportem zaopatrzenia na wschód z uwagi na nieustające rosyjskie uderzenia w i tak mocno nadwyrężone linie komunikacyjne (wg ukraińskiego ministra infrastruktury Ołeksadra Kubakowa znisczeniu uległo 20-30% ukraińskiej infrastruktury, w tym dziesiątki mostów drogowych i kolejowych). Jak dotąd broń lekka, a także przenośne systemy ppanc i plot często były dostarczane pojazdami cywilnymi, co praktycznie uniemożliwiało ich skuteczne niszczenie stronie rosyjskiej. Sprzętu ciężkiego jednak tak łatwo ukryć się nie da, a na pewno stanie się on jednym z priorytetowych celów rosyjskich uderzeń. Oczywistym jest więc, że metody dostaw są objęte ścisłą tajemnicą państwową. Zapewne będą pojawiać się kolejne rosyjskie twierdzenia o niszczeniu całości dostaw państw NATO, zalecałbym jednak podchodzić do nich z dużą dozą rezerwy, gdyż rosyjska propaganda wyraźnie obrała sobie na cel przekonanie zachodnich społeczeństw o bezsensowności dalszego wspierania Ukrainy.

    Nie ma raczej większych wątpliwości, że poza godnym podziwu bohaterstwem, to właśnie bezprecedensowe wsparcie ze strony państw NATO ocaliły Siły Zbrojne Ukrainy przed załamaniem się pod ciężarem rosyjskiej ofensywy. Dostawy sprzętu jednak mogą powoli zaczynać osiągać swoje limity. Bloomberg, największa na świecie agencja prasowa, opublikowała artykuł, który wskazuje, że państwa Świata Zachodu dostarczyły Ukrainie blisko 60 tysięcy wyrzutni przeciwpancernych i 25 tysięcy wyrzutni przeciwlotniczych, a ponadto każdego dnia dostarczane są ogromne, acz trudne do oszacowania ilości amunicji, które pozwalają utrzymywać opór wojska ukraińskiego. To wszystko odbywa się jednak opróżnianiem zapasów z magazynów państw NATO (samo USA miało przekazać blisko ⅓ swoich zapasów pocisków Javelin), a niemożliwym jest ich szybkie odtworzenie. Budzi to zwłaszcza duży niepokój w USA, które wciąż muszą się liczyć z zagrożeniem ze strony Chin.
    Nie znalazłem więcej wiarygodnych analiz i artykułów na ten temat (poza przedrukiem niemal 1:1 w The Washington Post), więc ciężko ocenić prawdziwość tych doniesień. Niemniej myślę, że mogą wskazywać one na istotnie narastający problem i tym bardziej podkreślają wagę Bitwy o Donbas - straty materiałowe obu stron mogą okazać się niezwykle trudne do uzupełnienia i wiele zależy od tego kto bardziej wyniszczy siły przeciwnika.

    Kolejnym, narastającym problemem jest stan ukraińskiej gospodarki. W swojej analizie Atlantic Council wskazuje, że prawdopodobne jest nadchodzące bankructwo Ukrainy, co nieuchronnie doprowadziłoby do kapitulacji tego państwa. Produkcja przemysłowa już w zasadzie niemal nie istnieje, a w zastraszającym tempie powiększa się liczba osób bezrobotnych i znajdujących się w stanie skrajnego ubóstwa. Ukrainie wkrótce może zabraknąć środków finansowych na utrzymanie działania kluczowych obszarów państwa w postaci administracji, armii, służby zdrowia oraz innych służb mundurowych. Docierające wsparcie finansowe od państw Świata Zachodu jest zdecydowanie niewystarczające, a strona ukraińska oszacowałą swoje potrzeby na 50 miliardów dolarów (dla porównania, wydatki budżetu Polski za rok 2022 mają wynieść około 120 miliardów dolarów), które mają wystarczyć na pół roku. Zaznaczono przy tym, że są to środki które pozwolą wyłącznie na utrzymanie funkcjonowania państwa ukraińskiego w stanie wojny i nie zaspokoją innych, pilnych potrzeb takich chociażby jak utrzymanie milionów uchodźców wewnętrznych. Strona ukraińska wystąpiła z prośbą pomocy do państw grupy G7, a także do Banku Światowego.

    #ukraina #rosja #wojna
    pokaż całość

    źródło: 19.04.jpg

  •  

    #raportpokustnika - tag do obserwowania/czarnolistowania.

    Tydzień 7 (do 14.04 godz. 18:00)
    Potwierdzone straty sprzętowe obu stron.

    Mija 50 dzień niesprowokowanej rosyjskiej inwazji na Ukrainę. Na froncie wciąż bez znaczących zmian - walki w większości przybrały charakter pozycyjny, a na wielu odcinkach odnotowuje się wyraźny spadek ich intensywności. Wyjątkiem jest tutaj rejon Donbasu w którym rzekomo wciąż ma trwać ograniczone rosyjskie natarice. Muszę tutaj zaznaczyć, że nie potwierdziły się doniesienia z poprzedniego raportu o wyprowadzeniu przez Rosjan dużej ofensywy- walki wciąż mają ograniczony charakter i nie jest w nie zaangażowana większość zgromadzonych w regionie rosyjskich BGT.
    Przyczyn tego stanu rzeczy jest kilka.
    1. Rosjanie wciąż gromadzą siły do przeprowadzenia decydującego uderzenia. Przeprowadzana jest powszechna mobilizacja w tzw. Donieckiej i Ługańskiej Republice Ludowej. Do służby wojskowej w Rosji miało zostać powołanych 60 tysięcy rezerwistów - warto zaznaczyć, że nie są to poborowi, a byli wojskowi.
    Rosjanie zdają się dość szybko uzupełniać straty i przywracać zdolności bojowe osłabionym BGT. Pociągi ze sprzętem wojskowym mającym prawdopodobnie trafić na Ukrainę są nagrywane nawet na dalekich rubieżach Rosji.
    Przy tym wszystkim trwająca wojna jest wciąż ,,operacją specjalną”, a udział w niej ma być oficjalnie dobrowolny. Oznacza to, że ukraińskie doniesienia o odmowach udziału w walce przez część rosyjskich żołnierzy mogą mieć poparcie w rzeczywistości, aczkolwiek byłbym ostrożny co do ich skali.
    2. Wojska FR przygotowują teren do przeprowadzenia masowego ataku. Przeciwnik jest ,,męczony” nieustannym ostrzałem artyleryjskim, a zaangażowane w walki rosyjskie oddziały dokonują powolnych postępów w osłabianiu ukraińskiej obrony. Świadczyć o tym może kompletne milczenie strony ukraińskiej co do sytuacji w regionie Izium, podczas gdy wcześniej codziennie powielano informację o ,,zatrzymywaniu nieprzyjacielskiego natarcia w kierunku Izium” (pomimo iż miasto w rękach rosyjskich znajduje się od 1 kwietnia).
    Wg Pentagonu wojska rosyjskie zajmują pozycje na trzech kierunkach tworząc huby logistyczne w pobliżu miejscowości Biełgorod (planowana ofensywa w kierunku Charkowa), Wałujki (planowana ofensywa w północnym Donbasie), Roweńki (planowana ofensywa w południowym Donbasie). Rosjanie mają zachowywać około 80% sił z początku inwazji na Ukrainę (strona ukraińska powtórzyła tę wiadomość jako dowód na zniszczenie 20% sił inwazyjnych, co jednakże niekoniecznie musi być tożsame).
    3. W ostatnich dniach pogoda nie sprzyjała przeprowadzeniu masowej inwazji. Padające deszcze na stepach wschodniej Ukrainy w zasadzie uniemożliwiają rozwinięcie ataku poza utwardzonymi drogami. Wg prognoz długoterminowych deszczowo ma być do 22 kwietnia.
    4. Rosjanie mieli rzekomo wyznaczyć głównodowodzącego całej ,,operacji specjalnej” na Ukrainie. Mianowany miał zostać generał Aleksandr Dwornikow, będący dowódcą Południowego Okręgu Wojskowego.
    Dwornikow zdobył doświadczenie dowodząc jedną ze zmian rosyjskiego kontyngentu w Syrii, jednak analitycy wskazują (ISW), że raczej nie to było przyczyną jego wyznaczenia. Przede wszystkim wojna na Ukrainie ma zupełnie inny charakter niż ta w Syrii, więc pozyskane tam doświadczenie nie może być przełożone 1:1. Znacznie bardziej prawdopodobnym czynnikiem zdaje się być jego wysoka lojalność wobec Kremla, a także dowodzenie przylegającym do działań wojennych okręgiem wojskowym.
    Co istotne, Rosjanie jak dotąd nie posiadali żadnego głównodowodzącego całością działań wojennych i każdy front operował w zasadzie niezależnie w ograniczony sposób (o ile w ogóle) koordynując działania z pozostałymi. Wyznaczenie jednego dowództwa wskazuje na zupełną zmianę podejścia Rosjan do działań wojennych. Przed Dwornikowem zostało postawione poważne wyzwanie - musi on zreorganizować całość rosyjskich działań, przywrócić wojsku morale i sprawność bojową, a także zorganizować sprawną…
    5. …logistykę. Fatalnie działające zaopatrzenie wojsk liniowych jest od początku wojny największą bolączką Rosjan. To często właśnie brak paliwa i amunicji mocniej przyczyniał się do zatrzymywania rosyjskich postępów niż robiły to wojska ukraińskie. Prozaiczny brak części zamiennych i paliwa stanowił znaczną część strat sprzętowych armii FR. Ponadto Ukraińcy od początku inwazji bardzo umiejętnie operowali w utworzonych przez siebie strefach nękania czasami w zasadzie zupełnie zatrzymując rosyjskie dostawy dla jednostek frontowych. Rosjanie bez wątpienia zdają sobie sprawę i prawdopodobnie wyciągnęli z tego wnioski. Pytaniem wciąż otwartym pozostaje czy zdołają zorganizować logistykę na tyle sprawną, aby móc utrzymać nową, masową ofensywę.

    Odnośnie rosyjskich przygotowań, to szczególnie interesujący jest casus milicji z samozwańczych Republik Ludowych. Milicjanci są często słabo uzbrojeni i fatalnie dowodzeni, a wg źródeł ukraińskich są wykorzystywani w atakach jako ,,mięso armatnie”. Zdaniem analityków z ISW i OSW duża część rosyjskich strat jakie przedstawiają źródła ukraińskie, to wyeliminowani z walki milicjanci z obu samozwańczych republik. Oznacza to, że obecnie nierealne jest oszacowanie faktycznych strat wśród regularnych wojsk rosyjskich, chociaż nie ulega raczej większym wątpliwościom, że są one znaczące i trudne do zaakceptowania z perspektywy Kremla. Stąd też można przypuszczać, że wciąż w rejonach najcięższych walk jako piechota szturmująca będzie wykorzystywany pobór z DRL i ŁRL. Warto przy tym zaznaczyć, że do formacji milicyjnych są przymusowo wcielani m.in. mieszkańcy okupowanych dzielnic Mariupola, a także prawdopodobnie szeregu innych zajętych miast.

    Wojska ukraińskie podejmują szereg działań mających opóźnić i powstrzymać rosyjską ofensywę. Region Donbasu został w zasadzie zamieniony w jedną wielką twierdzę poprzecinaną licznymi okopami i polami minowymi. W rejonach koncentracji wojsk rosyjskich przeprowadzane są ograniczone kontrataki, częściowo skuteczne (przede wszystkim rejon Charkowa), a częściowo zatrzymywane przez Rosjan (Połohy, rejon Chersonia). Na rosyjskich tyłach działają ukraińscy specjalsi, którzy nie ustają w szarpaniu niewielkich rosyjskich konwojów, a także uszkodzania infrastruktury wykorzystywanej przez przeciwnika. Do osłabienia sił inwazyjnych wykorzystywana jest także artyleria naprowadzana przez drony oraz operatorów naziemnych. Głośnym wydarzeniem było zniszczenie mostu pomiędzy Nowopłatoniwką i Borową, co utrudni Rosjanom zaopatrywanie potencjalnego uderzenia na Słowiańsk.
    Ukraińcy dysponują nominalnie znaczącą (ponad dwukrotną) przewagą liczebną nad siłami inwazyjnymi. Już abstrahując od faktu, że duża część tych sił nie może być bezpośrednio użyta w walce z uwagi na konieczność strzeżenia długiej granicy z Naddniestrzem, Białorusią i Rosją, to wciąż zasadne wydaje się być pytanie dość często pojawiające się pod raportami, a także na PW: dlaczego Ukraińcy nie wyprowadzą własnego, potężnego kontruderzenia w rosyjskie zgrupowania przygotowujące się do ataku?
    Odpowiedź jest prozaiczna: braki w sprzęcie ciężkim, a także rosyjska przewaga w powietrzu. Strona ukraińska od dawna prosi kraje NATO o dostarczenie jej czołgów, artylerii i bojowych wozów piechoty. Można więc przypuszczać, że ukraińskie straty są wyższe niż te które mamy potwierdzone fotograficznie, a także zdecydowanie wyższe niż wskazują na to oficjalne ukraińskie raporty. Ukraińcy od początku wojny doskonale ukrywają swoje straty czemu sprzyja wysoka dyscyplina cywilna. Obecnie dodatkowo wzmocniła ją kryminalizacja publikowania informacji, które mogą zaszkodzić działaniom ukraińskiej armii.
    Dostawy ciężkiego sprzętu zaczynają w końcu docierać na Ukrainę. Potwierdzone są przede wszystkim dostawy z Czech, Wielkiej Brytanii oraz USA. Znaczące ilości sprzętu ma też rzekomo dostarczać Polska (czołgi T-72M1, BWP-1) są to jednak informacje niepotwierdzone i z uwagi na sytuację ciężko oczekiwać ich oficjalnego potwierdzenia w najbliższym czasie. Wg źródeł prorosyjskich dostarczany sprzęt ma przede wszystkim uzupełnić poniesione przez Ukrainę straty. Źródła zachodnie wskazują z kolei, że w sprzęt ciężki zostaną także wyposażone nowe brygady, co teoretycznie znacząco zwiększyłoby możliwości ofensywne armii ukraińskiej, która mogłaby zacząć myśleć o wygraniu wojny, a nie jedynie zatrzymaniu Rosjan.

    Hubem zaopatrzeniowym dla strony ukraińskiej stały się zachodnie obwody do których przez przejścia graniczne dociera zdecydowana większość dostaw z państw NATO. Szlaki komunikacyjne wokół miast zachodniej Ukrainy są poważnie przeciążone, a także narażone na rosyjskie uderzenia rakietowe - które bez wątpienia mają miejsce, czego dobitnym i tragicznym przykładem jest uderzenie na dworzec w Kramatorsku. Zaznaczam, że Ukraina po wprowadzeniu prawa karzącego za ujawnianie szkodliwych dla obronności informacji zdecydowanie ograniczyła wyciek doniesień o sukcesach rosyjskich uderzeń rakietowych i władze centralne w zasadzie w całości kontrolują co wiemy na ten temat. W tej kwestii pozostają nam więc jedynie źródła rosyjskie, które z kolei wyolbrzymiają sukcesy swoich pocisków krążących/kierowanych - np. podano informacje o zupełnym zniszczeniu dostawy słowackich S-300, co zostało zdementowane przez Słowaków. Generalnie Rosjanie prowadzą obecnie zmasowaną kampanię mającą przekonać społeczeństwa Świata Zachodniego o bezsensowności wspierania Ukrainy sprzętem militarnym i można spodziewać się kolejnych twierdzeń o niszczeniu całości dostaw zanim zdążą one dotrzeć na front. Zalecałbym więc dużą ostrożność w tym co słyszymy. Doniesienia zachodnich analityków wskazują jednak, że rosyjskie uderzenia rakietowe w zachodnie obwody Ukrainy są cały czas częste i uderzają przede wszystkim we wrażliwą infrastrukturę oraz bazy militarne.
    Ponadto Rosja stwierdziła, że zachodnie konwoje na terenie Ukrainy będą uzasadnionym celem wojskowym. Rzeczywiście, wg doniesień przynajmniej część dostaw z państw zachodnich jest przez nie dostarczana bezpośrednio do węzłów komunikacyjnych w postaci magazynów na terenie obwodu lwowskiego. Nie wiadomo jednak czy Rosjanie rzeczywiście zdecydują się na taki atak, póki co brak jakiejkolwiek informacji, aby atakowane były konwoje państw NATO - wszelkie uderzenia spadają na konwoje i bazy zaopatrzeniowe Ukrainy.

    Z racji przedłużającej się wojny Ukraina zaczyna doświadczać pierwszych poważniejszych problemów wewnętrznych. Prowadzące wojnę państwo nie jest w stanie zapewnić utrzymania rosnącym rzeszom uchodźców wewnętrznych i muszą oni polegać na indywidualnej pomocy mieszkańców zachodnich obwodów oraz pomocy organizacji charytatywnych. Dyscyplina społeczna i chęć pomocy rodakom jest wciąż na zachodzie Ukrainy silna, ale jednak dają się już zauważyć pewne objawy zmęczenia i kryzysu gospodarczego. Mer Lwowa wskazał, że utrzymanie 200 tysięcy uchodźców kosztuje miasto 1 milion dolarów dziennie, a miasto nie ma pieniędzy na ten cel. Samorządy lokalne potrafią otwarcie krytykować Kijów za brak systemowych rozwiązań w tej materii. Władze centralne prawdopodobnie jednak nie posiadają środków, aby owe rozwiązania wprowadzić. Gospodarka Ukrainy w zasadzie się załamała. Wiele zakładów przemysłowych wstrzymało pracę, zerwane zostały łańcuch dostaw i w zastraszającym tempie wzrasta bezrobocie. Bank Światowy prognozuje spadek PKB Ukrainy za rok 2022 na 45% (proszę jednak podchodzić do takich informacji ostrożnie), a pod wielkim znakiem zapytania pozostaje przyszłość zbiorów płodów rolnych, które stanowią znaczącą część ukraińskiego eksportu. W przypadku ich zupełnego załamania światu grozi znaczący wzrost cen żywności, a także klęski głodu przede wszystkim w zależnych od importu ukraińskich zbóż państw Bliskiego Wschodu i części Afryki. Rosyjskie okręty wojenne wciąż blokują ukraińskie porty przez które przebiegała większość eksportu, a dostarczenie tak ogromnych ilości żywności drogą lądową może się okazać niezwykle trudne.
    Rosyjska gospodarka również mocno cierpi w wyniku zachodnich sankcji. Bank Światowy przewiduje spadek rosyjskiego PKB o 11,2% za rok 2022. Ponadto rubel w zasadzie stał się walutą niewymienialną. Jego kurs jest obecnie czysto fikcyjny i transakcji w rublach odmawiają czasem nawet rosyjscy partnerzy biznesowi z Chin. Rosja staje się coraz bardziej uzależniona od chińskiego juana, co powoduje znaczący wzrost transakcji tą walutą w rosyjskich bankach.

    Informacją dnia jest bez wątpienia eksplozja i pożąr na rosyjskim krążowniku ,,Moskwa”. O ile sam okręt jest mocno przestarzały, a jego zdolność bojowa jest wątpliwa, to jego utrata byłaby dużą stratą wizerunkową dla Rosjan - ,,Moskwa” jest okrętem flagowym floty Czarnomorskiej. Ukraińcy twierdzą, że w okręt trafiły dwa pociski kierowane Neptun, czemu zaprzeczyli Rosjanie (ciężko jednak oczekiwać potwierdzenia z ich strony) twierdząc, że przyczyną był samoistny wybuch amunicji. Strona rosyjska podaje, że okręt nie zatonął i obecnie trwają próby jego holowania. Nawet w przypadku, gdy okręt uda się ocalić, to może on być już wyeliminowany z dalszego udziału w tej wojnie.
    Wszelkie doniesienia o jego zatonięciu póki co nie znajdują potwierdzeń fotograficznych i są raczej nadmiernie hurraoptymistyczne, więc mimo wszystko zalecałbym więc przeczekanie do czasu, aż informacje się wyklarują.

    Na froncie dyplomatycznym najważniejszym doniesieniem jest przede wszystkim wskrzeszenie przez USA programu Lend Lease. Oznacza on znaczące zwiększenie dostaw zaopatrzenia i sprzętu militarnego dla Ukrainy. Źródła w USA jasno wskazują, że Amerykanie obecnie chcą pomóc Ukrainie wygrać, a nie jedynie przetrwać. Zwiększone wsparcie wyraźnie zaostrzyło retorykę ukraińskiej dyplomacji. Strona rosyjska poinformowała, że Ukraina odrzuciła wcześniejsze ustalenia z rozmów pokojowych - wszystko wskazuje na to, że Ukraińcy poczuli się zdecydowanie silniejsi, a idea zwycięstwa być może zaczęła przeważać wśród kijowskich elit.
    Jakiekolwiek osiągnięcie porozumienia pokojowego w najbliższym czasie stało się więc zupełnie nierealne, gdyż strona rosyjska również zdaje się zaostrzać retorykę.

    Ostatnimi dniami Ukrainę odwiedził szereg polityków europejskich. Byli to m.in. przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen, premier Wielkiej Brytanii Boris Johnson oraz prezydenci Polski, Litwy, Estonii i Łotwy. Strona ukraińska odmówiła przyjęcia wizyty prezydenta Niemiec Franka-Waltera Steinmeiera, który znany jest z prowadzenia przez lata polityki zdecydowanie prorosyjskiej. Działanie to zostało uznane przez wiele niemieckich mediów jako afront, niemniej ciężko Ukraińcom się dziwić. Od kilku tygodni prowadzą oni politykę krytyki Niemiec za prowadzenie zbyt uległej wobec Rosji polityki, a także nieudzielania wystarczającego wsparcia Ukrainie.

    Ostatni tydzień ujawnia także kolejne rosyjskie zbrodnie na Ukrainie. Odnajdywane są kolejne masowe groby w których nawet 90% ofiar miała zginąć w wyniku postrzału. Pojęcie ,,ludobójstwa” coraz częściej pojawia się w międzynarodowych mediach, pomimo iż wiele rządów wciąż odmawia używania takich określeń. Szerokim echem odbiło się przemówienie Andrzeja Dudy, który w czasie wizyty w Kijowie określił rosyjskie działania mianem ,,terrorystycznych”.
    Rosja wciąż odmawia uznania popełnionych na Ukrainie zbrodni.

    #ukraina #rosja #wojna
    pokaż całość

    źródło: 14.04.jpg

    •  

      @pokustnik: Doskonała robota
      Czy myślisz że obecnie głównym celem Rosjan jest odepchniecie od morza Ukrainy i na tym poprzestaną okupując się na tym terenie? Było to gospodarczo tragiczne dla Ukrainy w długiej perspektywie.


      @lukaschels: Jasne, że byłaby to dla Ukraińców tragedia gospodarcza. Tylko, że Rosja raczej nie zaangażowała sił które byłyby w stanie osiągnąć tak ambitny cel. Spójrz jak długo szykują ofensywę w Donbasie, a wcale nie jest powiedziane, że odniosą sukces.

      I dziękuję za dobre słowo :)

      @pokustnik: Tam miał być pytajnik na końcu. ( ͡° ͜ʖ ͡°) mea culpa.

      @42315: Jasne, rozumiem :) Nic się nie stało!
      pokaż całość

    •  

      @krystal_Tri_tapik: kosztuje utrzymanie 2,5 miliona Ukraińców też kosztuje jakieś 60 mln złotych dziennie , pomoc obywateli też kosztuje. Wojna to gospodarka wojenna więc kosztuje.

    • więcej komentarzy (73)

  •  

    Człowiek wstaje, czyta o krążowniku Moskwa i dzień od razu staje się lepszy. A to co proros konta wypisują dzisiaj, to po prostu coś pięknego xd
    Przykład poniżej ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    #ukraina #rosja #wojna

    PS
    Raport będzie dzisiaj :)

    źródło: IMG_4603.PNG

    +: AlteredState, b.................y +22 innych
  •  

    #raportpokustnika - tag do obserwowania/czarnolistowania.

    Dwa sprostowania odnośnie ostatniego raportu:
    1. Przez pomyłkę podałem złą datę przy szacowanym spadku ukraińskiego PKB w wyniku działań wojennych. Napisałem o roku 2020, a oczywiście chodziło o rok 2022.
    2. Ukraińskie władzie nie zaprzeczyły jakoby stały za atakiem helikopterów na składy paliwa w Biełgorodzie. Oficjalny komunikat brzmiał ,,nie zaprzeczamy, ani nie potwierdzamy”.

    ________________

    Tydzień 6 (do 07.04)
    Potwierdzone straty sprzętowe obu stron.

    Ukraina odzyskała pełną kontrolę nad północną i północno-wschodnią częścią kraju po pełnym odwrocie wojsk rosyjskich. Na wyzwalanych terenach odkrywana jest ogromna skala rosyjskich zbrodni wojennych, odnajdywane są kolejne masowe groby, a także zwłoki osób uważanych wcześniej za zaginione. Charakter masakr był prawdopodobnie planowy - Rosjanie mieli wcześniej przygotowane listy proskrypcyjne z ludźmi, którzy mieli być przesiedleni, bądź poddani eksterminacji. Na listach znajdują się miejscowi poltycy i dziennikarze antyrosyjscy, żołnierze WOTu wraz z rodzinami, a także rodziny żołnierzy wojsk regularnych.
    Rosyjscy dyplomaci starają się ograniczyć straty wizerunkowe po ujawnieniu zbrodni wojennych. Zaprzeczają jakoby miały one miejsce, a o rozstrzeliwanie cywilów oskarżają ,,faszystowskie władze” w Kijowie. Dowody wskazują jednak na jednoznaczną odpowiedzialność Rosji i nie ma co do tego najmniejszych wątpliwości.
    Zbrodnie są obecnie dokumentowane przez pracowników organizacji międzynarodowych, m.in. Amnesty International i Human Rights Watch.

    Ukraińscy dziennikarze wraz z władzami lokalnymi informują, że w Mariupolu skala zbrodni wojennych popełnionych przez najeźdźcę ma znacząco przewyższać te z Buczy i Borodzianki. Ciała mordowanych ,,niewygodnych” mają być spalane w mobilnych krematoriach, przez co ich udokumentowanie może być niemożliwe.
    Ponadto na okupowanych terenach masowo odbywają się przesiedlenia protestujących wcześniej obywateli Ukrainy. Wywożeni są oni w głąb Federacji Rosyjskiej, a działanie to ma prawdopodobnie na celu zmniejszenie kosztów i potrzebnych środków do utrzymania kontroli nad zajętymi miejscowościami.

    Rosyjskie zbrodnie wojenne skłoniły Zachód do jeszcze większego wsparcia materiałowego i finansowego Ukrainy. Wg. wciąż niepotwierdzonych informacji na Ukrainę trafić mają bojowe wozy piechoty i czołgi T-72 z byłych państw Bloku Wschodniego, obecnie członków NATO. W dostawach pośredniczyć ma USA, aby zminimalizować prawdopodobieństwo rosyjskich odwetów. Te dostawy mogą stać się prawdziwym tzw. game changer. Ukraina już obecnie posiada znacznie liczniejsze siły zbrojne (dodatkowo wysoko nasycone przenośnymi wyrzutniami ppanc i plot) niż te zaangażowane przez Rosję. Pamiętajmy jednak, że formacje lekkie, o ile świetnie nadają się do nękania i zatrzymywania przeciwnika w oparciu o ufortyfikowane miejscowości, to nie mogą wziąć na siebie ciężaru kontrofensywy z uwagi na niską ruchliwość (oparcie ofensywy na samochodach cywilnych może działać w przypadku wojen formacji milicyjnych, ale w wojnie dwóch regularnych armii oznaczałoby zupełne rozbicie tak lekkiego ataku). Do odzyskania południowych i wschodnich rubieży kraju Ukraina potrzebuje brygad pancernych i zmechanizowanych, jednak ukraińskie SZ od początku konfliktu cierpią na poważne braki sprzętu ciężkiego, a toczona od miesiąca wojna jedynie owe braki pogłębiła. Nasycenie ukraińskich brygad sprzętem postsowieckim wyraźnie zwiększy ich wartość bojową i sprawi, że Ukraińcy mogą zacząć myśleć o zwycięstwie, a nie jedynie zatrzymaniu Rosjan.

    Prezydent Zełenski bardzo wyraźnie sprecyzował co rząd ukraiński uzna za zwycięstwo. Jest to zachowanie pełnej suwerenności, a także odzyskanie wszystkich terenów zajętych przez Rosjan po 24 lutego 2022 roku. Plan ten brzmi ambitnie, ale przy wzrastającym wsparciu zachodu być może będzie realny. Przy tym wszystkim warto zwrócić uwagę na to, że Ukraina prawdopodobnie pogodziła się już z trwałą utratą Krymu i terenów zajmowanych przez samozwańcze DRL i ŁRL.
    W dalszych planach Ukrainy jest przeistoczenie państwa na wzór izrealski (Zełenski użył określenia ,,duży Izrael”), czyli pełnemu podporządkowaniu bezpieczeństwu państwa gospodarki i polityki zagranicznej oraz wewnętrznej. Pamiętajmy, że Rosja zażądała od Ukrainy wpisania zasady neutralności do swojej konstytucji, a strona ukraińska wyraziła gotowość do rozmów w tym temacie. Nowa doktryna totalnej mobilizacji społeczeństwa ma więc zapewnić Ukrainie bezpieczeństwo przy braku przynależności do militarnych sojuszy międzynarodowych.

    USA, WB i państwa UE przygotowują nowy, znacznie mocniejszy pakiet sankcji uderzających w Rosję w odpowiedzi na ujawnione zbrodnie wojenne. Parlament Europejski wezwał (w głosowaniu 513 europosłów za do 22 przeciw) do natychmiastowego wstrzymania zakupów od Rosji węgla, ropy naftowej, paliwa nuklearnego i gazu ziemnego. Pamiętajmy jednak, że PE nie posiada kompetencji do decydowania o polityce zewnętrznej UE i decyzja o ewentualnym wstrzymaniu handlu zależy od konsensusu państw członkowskich. Veto w tej kwestii już zapowiedziały rządy Austrii oraz Węgier, możliwym może być uzyskanie zgody jedynie na embargo rosyjskiego węgla.
    Z państw członkowskich UE wydalani są rosyjscy dyplomaci podejrzewani o bycie pracownikami wywiadu. Litwa poszła o krok dalej i obniżyła ranking relacji dyplomatycznych z Rosją wydalając z kraju rosyjskiego ambasadora.

    #ukraina #rosja #wojna
    pokaż całość

    źródło: 07.04.jpg

  •  

    #raportpokustnika - tag do obserwowania/czarnolistowania.

    RAPORT SPECJALNY
    Dzień 39 (03.04)

    ,,Nowa Srerbrenica" - to określenie pojawia się w mediach na całym świecie, gdy na jaw zaczyna wychodzić skala zbrodni popełnionych przez rosyjskie siły inwazyjne.
    W wyzwalanych miejscowościach odnajdywane są masowe groby, a na ulicach leżą niepochowane ciała dziesiątek mieszkańców. Pojawiają się dowody, że przynajmniej część z tych ludzi została zabita w wyniku egzekucji - mogą to być cywile protestujący wcześniej przeciwko rosyjskiej okupacji. W Buczy zabici mieli być wszyscy mężczyźni w wieku 16-60 lat. Znaleziono także zakopane ciała sołtysa Motyżyna i jego rodziny, którzy zaginęli 23 marca. Sołtys miał otwarcie sprzeciwiać się rosyjskiej okupacji. Zwłoki noszą ślady torturowania.

    To jednak nie wszystko - w szpitalach pojawia się coraz więcej kobiet, a także nieletnich dziewczynek z wyraźnymi obrażeniami pochwy i odbytu. Ofiary gwałtów zaczynają zabierać głos i opisywać piekło jakie je spotkało z rąk najeźdźcy.
    Niepotwierdzone wieści o zbrodniach wojennych docierały do nas już wcześniej, obecnie jednak otrzymaliśmy wiele materiałów je udowadniających. Znajdowane ciała mają nierzadko związane ręce, co wskazuje na egzekucje. Natomiast ofiary gwałtów są przesłuchiwane przez pracowników międzynarodowych organizacji, takich jak Human Rights Watch oraz Amnesty International.

    W obliczu skali zbrodni Unia Europejska zapowiedziała kolejny pakiet sankcji. Pękł też pewien mentalny mur i na Ukrainę ma w końcu być wysyłany w dużej liczbie sprzęt ciężki. Mowa tutaj o postsowieckich czołgach i bojowych wozach piechoty znajdujących się na wyposażeniu części państw NATO. Nieoficjalne doniesienia z USA wskazują, że państwo to będzie pośredniczyć w transferach, aby nie narażać na rosyjski odwet słabszych sojuszników.

    Chiny zaostrzają retorykę, chiński MSZ oskarżył USA jako prowodyra wojny na Ukrainie. Zdaniem Chińczyków Rosja została postawiona pod ścianą w obliczu poszerzania NATO na wschód i zmuszona do podjęcia działań wojennych. Chiny oficjalnie odmawiają opowiedzenia się po którejkolwiek ze stron, jednak zapowiedziały jednocześnie wsparcie Rosji na arenie międzynarodowej.

    Na koniec pozytywna informacja. W odzyskiwanych miejscowościach żołnierze ukraińscy są witani z ogromną, szczerą radością. Ludność cywilna masowo wychodzi na ulicę, aby przywitać wyzwolicieli. Wielu z nich ma nadzieję, że koszmar się już skończył, a Rosjanie nie powrócą do ich wiosek i miasteczek. Tak spontanicznej fali radości nie da się wyreżyserować.|

    Zdjęcie przedstawia ukraińskich żołnierzy witanych przez staruszkę w Buczy.
    #ukraina #rosja #wojna

    Źródła:

    pokaż spoiler https://www.reuters.com/world/europe/russian-retreat-leaves-trail-slain-civilians-town-near-kyiv-2022-04-02/
    https://kyivindependent.com/national/hundreds-of-murdered-civilians-discovered-as-russians-withdraw-from-towns-near-kyiv-graphic-images/
    https://www.reuters.com/article/ukraine-crisis-idAFKCN2LV02T
    https://www.hrw.org/news/2022/04/03/ukraine-apparent-war-crimes-russia-controlled-areas
    https://apnews.com/article/russia-ukraine-zelenskyy-europe-a6b76e7d4682f9a566955a1f0114b52a
    https://www.nytimes.com/2022/04/01/us/politics/us-tanks-ukraine.html
    pokaż całość

    źródło: bucza.jpg

  •  

    #raportpokustnika - tag do obserwowania/czarnolistowania.

    Wybaczcie późną porę publikacji, dopiero po godzinie osiemnastej znalazłem czas, aby przysiąść do raportu.
    _____________________
    Tydzień 5 + ostatnie dni (24.03-01.04 do godziny 19:00).
    Omawiana w opisie frontów mapa gruzińskiego eksperta Davida Batashviliego
    Udokumentowane straty sprzętowe obu stron.

    Trwa rosyjski odwrót spod Kijowa, Czernihowa i Sumów. Siły Zbrojne Federacji Rosyjskiej w obliczu porażki w operacjach zajęcia tych miast mają być obecnie masowo przerzucane na południe kraju, aby wspomóc tamtejszą ofensywę w rejonie Donbasu. Jest to jednak proces długotrwały, przerzucane wojska potrzebują odpoczynku, reorganizacji oraz uzupełnień. Rosjanie porzucili przy tym duże ilości uszkodzonych pojazdów, które, przynajmniej częściowo, zasilą teraz ukraińską armię - nie będą to raczej znaczące liczby, gdyż Rosjanie niszczą większość pozostawianego sprzętu. Ukraina odzyskała szereg wiosek i mniejszych miasteczek, w większości po wycofaniu się z nich wojsk rosyjskich. Przejmowane miejscowości zazwyczaj okazują się być pełne pułapek oraz min, co powoduje straty wśród zabezpieczających je żołnierzy.
    Zdaniem ekspertów odwrót jest najtrudniejszym z manewrów i może łatwo przerodzić się w paniczną, pełną strat ucieczkę. Póki co Rosjanom udaje się zachować porządek w trakcie wycofywania się, jednak tracą oni duże ilości pojazdów i żołnierzy z uwagi na nieprzerwane szarpanie kolumn przez ukraińską artylerię, drony i lekką piechotę.

    Do istotnego wydarzenia doszło w Biełgorodzie - wg źródeł rosyjskich tamtejszy skład paliwa miał być ostrzelany przez dwa ukraińskie Mi-24. Miejscowość znajduje się 40 km od granicy z Ukrainą, a atakujące helikoptery zostały udokumentowane na licznych nagraniach. Strona ukraińska zaprzecza jakoby stała za atakiem i oskarża o to rosyjskich żołnierzy. Nie można więc wykluczyć, że całe zdarzenie jest operacją false flag, co może potwierdzać gwałtowna reakcja oficjalnej rosyjskiej propagandy, która opisuje wydarzenie jako bezprecedensowy atak oznaczający dalszą eskalację konfliktu. Pojawiają się reportaże mówiące, że Rosja walczy dzisiaj z okrutnym i upartym wrogiem, którego zdolności bojowe wzrastają dzięki wsparciu wrogiego NATO.
    Może to być próba przygotowywania rosyjskiego społeczeństwa do długiej wojny, a nawet i ogłoszenia mobilizacji. Z punktu widzenia Rosji dalsza eskalacja konfliktu może być mniej kosztowna niż zmierzenie się z konsekwencjami porażki. Obecnie wg doniesień prasowych rosyjscy poborowi obawiają się wysłania na Ukrainę i znajdują w tym pewne poparcie społeczne. Może to stanowić poważny problem z punktu widzenia Kremla, gdyż siły które zgromadzili na Ukrainie nie wystarczają do pokonania obrońców.

    Pomimo odwrotu Rosjanie nie przerywają ostrzału krytycznie istotnej ukraińskiej infrastruktury. Wg szacunków Europejskiego Banku Odbudowy i Rozwoju PKB Ukrainy w roku 2020 zmniejszy się o blisko 20%, a wojna objęła terytorium odpowiedzialne za blisko 60% ukraińskiego PKB. Produkcję wstrzymać miało już ponad 30% ukraińskich przedsiębiorstw. Takie szacunki należy traktować z dużą dozą ostrożności - nie sposób przewidzieć skutków blokady morskiej, czy też wielkości tegorocznych zbiorów.

    Sytuacja na arenie międzynarodowej jest dalej korzystna dla Ukrainy, a strumień zaopatrzenia i finansów nie przestaje płynąć do Kijowa. Ponadto Niemcy, Wielka Brytania oraz Australia zapowiedziały dostarczenie Ukrainie broni ciężkiej w postaci bojowych wozów piechoty, a także artylerii. Wydatnie zwiększy to zdolności ofensywne ukraińskiej armii. Niewykluczone jest, że sprzęt ciężki trafiał na Ukrainę już znacznie wcześniej, tajemnicą poliszynela jest fakt, że zdecydowana większość dostaw odbywa się poza kamerami mediów.
    Chiny mocno skrytykowały sankcje nałożone na Rosję i zapowiedziały, że nie będą w nich uczestniczyć, ponadto zajęły stanowisko jakoby sankcje jedynie eskalowały wojnę. Tak twarda postawa jest podyktowana obawą Pekinu, że w przypadku upadku Rosji pozostaną one osamotnione na arenie międzynarodowej i mogą być niejako ,,następne w kolejce” w powolnym wyniszczaniu sankcjami.
    Przy tym wszystkim jednakże mają narastać naciski państw europejskich na Ukrainę w celach podpisania z Rosją zawieszenia broni. W istocie byłoby to dla Ukrainy najgorsze z możliwych rozwiązań - wykluczyłoby to odzyskanie w najbliższym czasie okupowanych terenów, a także umożliwiłoby Rosjanom swobodną dyslokację i wzmocnienie sił, co jest obecnie priorytetem rosyjskich sił inwazyjnych. Rosja niejednokrotnie wykorzystywała już zawieszenia broni w celach dalszej eskalacji w przyszłości i osłabiania przeciwnika. Naiwnym byłoby założenie, że zawieszenie broni mogłoby doprowadzić do trwałego pokoju, gdyż Rosja nie zmienia i nie ma zamiaru zmienić swojego stosunku do Ukrainy.

    Jednocześnie pojawiają się dość wiarygodne doniesienia, że Rosja kończy budowę systemu masowej rekrutacji w przyjaznej sobie Syrii. Kontrakty z tzw. Grupą Wagnera mają podpisywać m.in. żołnierze ze słynnego, elitarnego Tiger Force. Dowódcami nowych oddziałów mają rzekomo być w większości Rosjanie.
    Syryjskich żołnierzy nie można absolutnie lekceważyć. Są oni ostrzelani i posiadają spore doświadczenie w walce miejskiej. Przy dobrym wyposażeniu i dowodzeniu mogą oni stanowić znaczącą siłę na ukraińskim teatrze działań.

    Obecna sytuacja na froncie skłania do ostrożnego optymizmu. Pamiętajmy jednak, że wojna wciąż trwa, a w najlepszym wypadku po prostu żadna ze stron nie będzie zwycięzcą - potęga militarna Rosji może zostać złamana, jednakże kosztem ogromnych strat finansowych, śmierci i zniszczeń na samej Ukrainie. Według wszelkich doniesień, w tym oficjalnych źródeł ukraińskich (ale również źródeł brytyjskich, amerykańskich i rosyjskich), Rosjanie nie uciekają, a jedynie przegrupowują się i ciężko okopują na łatwiejszych do obrony pozycjach, a walka z nimi ma angażować znaczące siły ukraińskie. Jednocześnie kontynuowana jest rosyjska ofensywa na południu, która ma być w następnych dniach wzmacniana świeżymi siłami.

    Trwająca koncentracja sił, a także pozyskiwanie nowego rekruta wskazuje, że Federacja Rosyjska nie zamierza dążyć obecnie do pokojowego zakończenia konfliktu, pomimo trwających rozmów ze stroną ukraińską. Zanosi się raczej na dalszą eskalację i kontynuowanie inwazji przez Rosjan, gdyż porażka byłaby dla Rosji bardziej kosztowna niż dalsza eskalacja - oznaczałaby ona kompletny upadek prestiżu na arenie międzynarodowej, zupełny rozpad mitu potężnej armii, a także możliwe znaczące niepokoje społeczne na arenie wewnętrznej. Dla Rosji silna armia od zawsze była mocną kartą przetargową w negocjacjach z zachodem, a jej nieustanne blamaże w wojnie na Ukrainie powodują znaczące osłabienie pozycji negocjacyjnej Kremla. Jest on więc zdeterminowany do udowodnienia swej potęgi, nawet za cenę dalszych sankcji i wyniszczania rosyjskiej gospodarki. Podtrzymuję swoje podejrzenia z poprzedniego raportu - Rosja dopóty będzie kontynuować wojnę na Ukrainie, dopóki nie osiągnie celów które można by przedstawić chociażby jako minimalne zwycięstwo. Planem minimum może być utworzenie drogi lądowej na Krym, a także podbicie terenów administracyjnych obwodu donieckiego i ługańskiego. Byłoby to jednak zwycięstwo pyrrusowe, a i nie jest powiedziane, że Ukraina chciałaby się zgodzić na utratę tylu terenów z ryzykiem kolejnych inwazji rosyjskich w latach następnych. Obecnie obie strony wciąż czują się w sile do wygrania wojny - Ukraina otrzymuje ogromne wsparcie od świata Zachodu, który wciąż umożliwia jej prowadzenie wojny (nie ulega raczej większym wątpliwością, że bez tego Ukraina mogłaby nie być już zdolna prowadzić wojny obronnej), a Rosja wciąż dysponuje olbrzymimi i niewykorzystanymi rezerwami, a także cichym wsparciem finansowym Chin oraz Indii.

    #ukraina #rosja #wojna
    pokaż całość

    źródło: 01.04.jpg

  •  

    #raportpokustnika - tag do obserwowania/czarnolistowania.

    Obiecany opis całego miesiąca inwazji, wraz z próbą opisania strategii obu stron i moimi własnymi przypuszczeniami co do dalszego rozwoju sytuacji.
    Wyszła ściana tekstu (15 stron A4!) nad którą pracowałem łącznie ponad 20 godzin. Wszystkie informacje jakie tutaj zamieściłem pochodzą z wiarygodnych źródeł, niemniej pewne drobne błędy mogły się zdarzyć - jeżeli jakieś wyłapiecie, to napiszcie o tym w komentarzach, to sprostuję to w następnym raporcie.
    W raporcie unikałem szczegółowego opisu walk, gdyż i tak tekst jest tak długi, że prawdopodobnie mało kto go przeczyta w całości. W związku z tym skupiłem się jedynie na bitwach/potyczkach w miejscowościach które uznałem za istotne z punktu widzenia dalszej kampanii.

    Muszę trochę przewietrzyć po tym wszystkim głowę i po prostu odpocząć, a następny raport pojawi się najszybciej za kilka dni. Wybaczcie też jeżeli nie odpowiem każdemu pod wpisem, bądź na PW.
    ___________________________
    OPIS 31 DNI INWAZJI:

    1. Tydzień (24.02-02.03):
    24 lutego o godzinie 5 czasu kijowskiego wojska Federacji przekroczyły granicę rozpoczynając inwazję na Ukrainę. Rozpoczęła się wojna jakiej Europa nie widziała od 1945 roku. Szybko wyklarowały się rosyjskie kierunki uderzeń tworząc w dużym przybliżeniu trzy fronty:
    - północny, którego głównym celem było zdobycie Kijowa ,,z marszu” od kierunku północnego, a także uderzenie na miasto z kierunku wschodniego poprzez wcześniejsze zajęcie Czernihowa oraz Sumów,
    - wschodni, w którym ataki skupiły się przede wszystkim w kierunku odcięcia oraz zdobycia Charkowa, nie nastąpiło spodziewane uderzenie w rejonie Donbasu,
    - południowy, którego celem były uderzenia w dwóch kierunkach - Chersonia i Mariupola.

    Atak lądowy poprzedziło zaskakująco rozproszone uderzenie wojsk lotniczych i rakietowych, które pozwoliło Ukraińcom poderwać lotnictwo i zarazem ocalić je przed zniszczeniem. Wykorzystując głębię strategiczną swojego kraju Ukraińcy przerzucili siły lotnicze na oddalone lotniska.
    Wartym odnotowania jest fakt, że na tym etapie wojny Rosjanie wyraźnie starali się ograniczać straty wśród ludności cywilnej, co świadczy o tym, że rzeczywiście wierzono w szybki rozkład państwa ukraińskiego i przychylność ludności rosyjskojęzycznej. Zaznaczę, że takie przypuszczenie wcale nie było bezpodstawne i szybkiego rozkładu Ukrainy spodziewały się nawet wywiady państw NATO. Przed wojną było to państwo głęboko podzielone wewnętrznie, doświadczające groteskowych wewnątrz parlamentu, trapione przez systemową korupcję, a także rozkradane przez oligarchów. Zwykli ludzie byli w większości negatywnie nastawieni do władz i raczej pesymistycznie patrzyli w przyszłość. Niemniej nastąpiło coś zupełnie niespodziewanego - rosyjska inwazja obudziła głęboki patriotyzm w narodzie ukraińskim, wywołując coś co można nazwać prawdziwym pospolitym ruszeniem. Pokuszę się o przypuszczenie, że to nie rząd ukraiński utrzymał państwo w ryzach w najtrudniejszych chwilach, a właśnie zwyczajni ludzie masowo kopiący wały przeciwczołgowe, budujący barykady w miastach i dołączający do jednostek Obrony Terytorialnej oraz odpowiadający na wezwanie do jednostek frontowych.

    Wojska rosyjskie przekroczyły granicę zwartymi związkami pancerno-zmechanizowanymi szybko zajmując kolejne tereny i napotykając w większości przypadków na niewielki opór, co zdawało się potwierdzać przypuszczenia dowództwa o szybkim rozpadzie państwa ukraińskiego.
    Wkrótce jednak zaczęły spływać pierwsze wieści z frontu, zdjęcia pokazywały zniszczone rosyjskie kolumny (głównie zaopatrzeniowe), a także porzucony ciężki sprzęt, który najprawdopodobniej pozbawiony był paliwa. Zbudowało to w obrońcach przekonanie o tym, że nawet jeżeli utracono część terenu, to taktycznie wygrywa Ukraina. De facto w tym momencie rosyjskie plany o szybkim zakończeniu wojny zostały zupełnie rozwiane. W narodzie ukraińskim narodził się duch zwycięstwa, którego nie potrafiły zgasić nawet doniesienia o kolejnych strategicznych zwycięstwach Rosjan w postaci zajmowania kolejnych terenów.

    Ukraińskie sukcesy były możliwe dzięki zastosowaniu znanej w NATO strategii utworzenia stref nękania. Pozwolono wjechać rosyjskim kolumnom pancerno-zmechanizowanym w głąb kraju, gdzie natrafiły na zorganizowany opór ukraińskich brygad dopiero w okolicach większych miast i gdzie zatrzymano ich uderzenia. Jednocześnie oddziały OT i specjalsów zaczęły nękać rosyjskie kolumny zaopatrzeniowe. Część niszczono skoordynowanymi atakami bronią ppanc, a część była niszczona atakami artyleryjskimi naprowadzanymi przez drony. Spowodowało to wśród wojsk inwazyjnych ogromne problemy z zaopatrzeniem - kolumny panc-zmech stanęły właśnie z uwagi na braki paliwa. Zaczęły spływać doniesienia o tym, że rosyjscy żołnierze są przemarznięci i wygłodniali, przez co zdarzały się incydenty rabowania sklepów. Jednocześnie więc, gdy rosły morale armii ukraińskiej, to upadło morale armii rosyjskiej.
    Można więc powiedzieć, że rosyjski plan w momencie, gdy zderzył się z bohaterskim oporem Ukraińców, wywołał dalszą kaskadę błędów i porażek.
    2 marca rząd ukraiński ogłosił powołanie Legionu Cudzoziemskiego do którego wstępować mogą ludzie dowolnej narodowości, również z państw Ukrainie nieprzyjaznych, takich jak Białoruś.

    Niemniej ważny był front wojny informacyjnej który Ukraina w zasadzie zdominowała od pierwszych godzin wojny. I znów główną przyczyną tego sukcesu jest pospolite ruszenie Ukraińców - znakomicie ukrywają oni straty własne jednocześnie na bieżąco informując o ruchach wojsk rosyjskich i ich stratach. Dyscyplina ta trwa w zasadzie do dzisiaj i jest zadziwiająco rzadko naruszana.
    Jednocześnie oczywiście została uruchomiona została oficjalna propaganda wojenna obu stron. Ukraińska bywa momentami naiwna i dość toporna (chociażby mity o ,,Duchu Kijowa”, czy też obrońcach Wyspy Węży), niemniej w pierwszych tygodniach ukraiński MON zadziwiająco rzetelnie jak na warunki wojenne informował o sytuacji na froncie. Spodziewając się klasycznego unikania informacji o stratach terytorialnych wielu analityków podejrzewało przez to, że rosyjskie postępy są znacznie większe niż były w rzeczywistości, niemniej pozwoliło to zbudować w mediach pewne zaufanie do komunikatów publikowanych przez oficjalne źródła ukraińskie. Niesamowicie ważne z wizerunkowego punktu widzenia było pozostanie prezydenta Zełenskiego w oblężonej stolicy - po pierwsze wzmocniło to morale obrońców, dało przekonanie o posiadaniu dobrego lidera gotowego ryzykować własnym życiem dla dobra kraju, a ponadto pomogło to zjednać światową opinię publiczną, a podziw dla postawy prezydenta był powszechny.
    Przy tym wszystkim propaganda rosyjska pozostawała skrajnie toporna i niewiarygodna. Od początku uderzano w nuty ,,operacji specjalnej” mającej na celu zniszczenie ,,faszystowskiego reżimu” w Kijowie. Jestem przekonany, że tak w oczywisty sposób fałszywa narracja jedynie zaszkodziła wizerunkowo Rosji i jeszcze bardziej zjednała opinię publiczną w kierunku wsparcia i sympatii wobec Ukrainy.

    Front dyplomatyczny był kolejnym miejscem w zasadzie wyłącznych sukcesów Ukrainy. W pierwszych dniach wojny reakcje państw trzecich były w większości zachowawcze, gdyż spodziewano się raczej szybkiego upadku Ukrainy. Wyjątkiem były rządy Wielkiej Brytanii, Rumunii, a także Polski. Zwłaszcza Polska prowadziła szczególnie aktywną politykę zagraniczną w celach pozyskania wsparcia Wolnego Świata, stając się niejako głównym rzecznikiem sprawy ukraińskiej. W następnych dniach, głównie pod wpływem presji własnej opinii publicznej, kolejne państwa zaczęły przekazywać sprzęt i środki finansowe Ukrainie. Przełomem okazała się być postawa USA, które jasno potępiły rosyjską inwazję i zapowiedziały przesłanie znaczącego wsparcia Ukrainie. Jednocześnie amerykańska dyplomacja zaczęła wywierać naciski na unikające jasnych deklaracji rządy, czego jaskrawym przykładem są Niemcy.
    W końcu udało się osiągnąć porozumienie i odpalono tzw. ,,opcję atomową”, a więc niezwykle głębokie sankcje, które mają ogromną szansę doprowadzić do zupełnej dewastacji rosyjskiej gospodarki.

    Pomimo iż powyższy opis z grubsza pasuje do opisu każdego frontu wojny kinetycznej, to jednakże każdy z nich posiada swoją szczególną specyfikę. Skupię się na niej poniżej, jednakże z uwagi na obszerność tekstu zrobię to w telegraficznym skrócie.

    Front północny:

    W pierwszym tygodniu wojny był to dla Ukraińców najtrudniejszy front i to z bardzo prozaicznej przyczyny - nie spodziewano się uderzenia z tego kierunku. Drogi na północ od Kijowa są nisko przepustowe, a bagienny teren uniemożliwia rozwinięcie uderzenia poza nimi. Dowództwo ukraińskie stwierdziło więc, że siły rosyjskie po stronie białoruskiej są jedynie blefem mającym odciągnąć wojska ukraińskie od ważniejszych frontów. Nie było to przypuszczenie bezpodstawne - w przypadku przedłużających się walk front ten stałby się koszmarem logistyków wojsk inwazyjnych, co też później nastąpiło. Rosjanie jednakże postanowili zaryzykować i spróbować wziąć Kijów szturmem w pierwszych dniach wojny zakładając, że spowoduje to kaskadowy upadek morale po stronie ukraińskiej. I prawdopodobnie byli bardzo blisko osiągnięcia tego celu. Desant specnazu przejął lotnisko w Hostomelu, którego utrzymanie pozwoliłoby na błyskawiczne przerzucenie nawet dwóch pułków do bezpośredniego uderzenia na Kijów. Zdając sobie sprawę z powagi sytuacji do odbicia lotniska rzucono słabo uzbrojoną Obronę Terytorialną, którą dopiero w nocy zastąpili ukraińscy specjalsi przerzuceni w tym celu z frontu wschodniego. Nie jest jasnym czy lotnisko udało się wtedy w pełni odbić, niemniej zrealizowano najważniejszy cel - czyli niedopuszczenie do przerzucenia pułków powietrznodesantowych w celach szturmu na Kijów.
    Wkrótce na rogatki miasta dotarły rosyjskie siły pancerno-zmechanizowane. Sytuacja była tak dramatyczna, że zaczęto rozdawać broń ludności cywilnej, co doprowadziło do kilku przypadków friendly fire. Rosjanie nie przypuścili szturmu, gdyż znaczna część ich sił utknęła w ogromnym korku na nieprzejezdnych północnych drogach. Pozwoliło to przerzucić ze wschodu ukraińskie brygady zmechanizowane, które po ciężkich walkach odepchnęły Rosjan na 10-15km od miasta, a linia frontu ustabilizowała się w okolicach linii Hostomel-Bucza-Borodzianka. Rosyjskie wojska pozostawały pod Makarowem, który został odbity przez siły ukraińskie 2 marca. Przy tym wszystkim Ukraińcom udało utrzymać się Iwanków aż do 2 marca, gdzie odbyła się bitwa pancerna, ale jednocześnie działała ukraińska lekka piechota szarpiąca kolumny rosyjskie. Niemniej miasto ostatecznie padło, co odblokowało Rosjanom przejezdność drogi P02.
    Ukraińcy nie przestawali szarpać rosyjskich kolumn logistycznych - na tym odcinku frontu były one niszczone w pierwszym tygodniu głównie przez ataki dronów, a także naprowadzaną przez drony artylerię.

    Od pierwszego dnia wojny pod oblężeniem znalazł się Czernihów. Pojawiały się sprzeczne doniesienia o okrążeniu miasta. Zaprzeczały temu władze krajowe, jednakże potwierdzały władze lokalne. Jeżeli miasto rzeczywiście zostało odcięte, to na krótko i wkrótce kontrataki oblężonej ukraińskiej brygady pancernej przywróciły komunikację z resztą kraju. Rosjanie, po nieudanym szturmie, kilkukrotnie próbowali objechać miasto, co kończyło się ciężkimi stratami. Ukraińska 1 Brygada Pancerna zachowywała zdolności do przeprowadzania kontrofensyw, co umożliwiało jej szarpanie rosyjskich kolumn.

    Niejasna sytuacja panowała również w Sumach. Pierwszego dnia Rosjanie ogłosili, że w pełni kontrolują miasto. Prawdopodobnie była to jedynie część ukraińskiego planu, gdyż wkrótce tyłowe siły rosyjskie zostały zaatakowane przez pododdziały Obrony Terytorialnej. W mieście rozgorzały ciężkie walki, a to spowodowało odcięcie od zaopatrzenia rosyjskich kolumn nacierających w kierunku Ochtyrki i Romnych. Jeżeli Rosjanie planowali ofensywę na Połtawę w celach odcięcia Charkowa, to została ona zatrzymana w tym miejscu.

    Jednocześnie rosyjskie kolumny rozpoczęły atak po drodze M02. Kolumny pancerno-zmechanizowane wjechały daleko w głąb kraju, jednakże podążające za nimi kolumny logistyczne zaczęły być niszczone w strefach nękania. Uderzenia w tym regionie przeprowadzały głównie ukraińskie oddziały Obrony Terytorialnej ze wsparciem sił specjalnych. Jednocześnie opór był kontynuowany w najważniejszych miastach, które Rosjanie starali się objeżdżać. De facto doprowadziło to do zatrzymania rosyjskiej inwazji z uwagi na porzucanie pozbawionych paliwa pojazdów.
    Pod koniec tygodnia Rosjanie podjęli próby zabezpieczania swojej logistyki, czego efektem było m.in. zajęcie Konotopu.

    Front wschodni:

    Charków, podobnie jak i Czernihów, od pierwszych dni wojny znalazł się pod oblężeniem. Rosjanie podjęli wpierw próbę okrążenia miasta, jednakże prawdopodobnie nigdy się im to nie udało. Można jedynie przypuszczać, że przez pewien czas kontrolowali ogniowo drogi wyjazdowe z miasta, jednakże nie było to całkowite pokrycie. Do miasta kilkukrotnie wkraczały rosyjskie oddziały zwiadowcze, które za każdym razem zostały odparte. Z uwagi na silny opór Rosjanie nie zdecydowali się na szturm bez sukcesu w odcięciu komunikacyjnego miasta.

    Drugiego dnia wojny upadł Kupiańsk, co w następnych dniach umożliwi siłom rosyjskim ofensywę w kierunku rzeki Doniec.

    W rejonie Donbasu nie nastąpiło spodziewane uderzenie rosyjskie. Całość działań wojennych ograniczyła się do pojedynków artyleryjskich obu stron.

    Front południowy:

    W pierwszym tygodniu wojny był to front największych sukcesów rosyjskich. Otwarte tereny południowe umożliwiły rozwinięcie natarcia pancernego, co zmusiło obie strony do prowadzenia wielu potyczek i bitew pancernych. Przy tym wszystkim Rosjanie nie odczuwali poważniejszych problemów logistycznych. Operacja zdawała się być dobrze zaplanowana i stopniowo realizowano kolejne cele, a teren uniemożliwiał przeprowadzenie skutecznych zasadzek na kolumny logistyczne.

    Już pierwszego dnia wojny pod oblężeniem znalazł się Chersoń, a skutecznie przeprowadzony desant specnazu przejął tamę w Nowej Kachówce. Siły rosyjskie błyskawicznie to wykorzystały i przekroczyły Dniepr przypuszczając atak zmechanizowano-pancerny po drugiej stronie rzeki. Ukraińskie oddziały zmechanizowane zostały przerzucone spod Chersonia w celu zatrzymania tego uderzenia, co się udało, jednakże kolumny Ukraińców zostały zdziesiątkowane przez rosyjską artylerię i lotnictwo. To samo spotkało kolejne ukraińskie kontrataki, które zostały mocno wykrwawione. Umożliwiło to rosyjskim oddziałom WDW wzięcie Chersonia szturmem, który padł już 2 marca. Warto zauważyć, że do dnia dzisiejszego zajęcie miasta pozostaje największym sukcesem rosyjskiej inwazji.

    Ofensywa jednocześnie prowadzona była w kierunku Zaporoża i Mariupola. Na drodze rosyjskim siłom inwazyjnym stały miasta Melitopol, Tokmak, Wasyliwka orat Berdiańsk.

    Melitopol po ciężkich walkach został zdobyty 1 marca. Miasta broniły ukraińskie oddziały zmechanizowane ze wsparciem lokalnej Obrony Terytorialnej. Berdiańsk z kolei został zdobyty już 28 lutego, obrońcy prawdopodobnie wycofali się z miasta. Umożliwiło to siłom rosyjskim rozwinięcie ofensywy na Mariupol na przedmieściach którego rozgorzały krwawe walki. W pierwszym tygodniu Rosjanom udało się zająć tereny na północ i wschód od rogatek miasta. Mariupol pozostawał jednakże nieodcięty i utrzymywano komunikację z resztą kraju.

    Intenswyne walki trwały w okolicach Tokmaku i Wasyliwki, gdzie Ukraińcy starali się zatrzymać rosyjską ofensywę w kierunku Zaporoża. Obrona obu miejscowości skazana była na klęskę, jednakże skutecznie opóźniła ona ofensywę rosyjską i umożliwiła przygotowanie nowych linii obronnych.

    #ukraina #rosja #wojna
    pokaż całość

    źródło: miesiac.jpg

  •  

    #raportpokustnika <- tag do obserwowania/czarnolistowania.

    Miraski i Mirabelki! Obecnie obie strony konfliktu znalazły się w impasie. Trwa pauza operacyjna i wątpliwym jest, aby skończyła się w najbliższym czasie.
    W związku z tym nie ma sensu na razie pisać raportów zgodnie z jakimkolwiek ścisłym harmonogramem - szkoda Waszego czasu na czytanie co dwa dni, że de facto nic się nie zmieniło i dalej jest źle. Będę więc wrzucać podsumowanie minimum raz w tygodniu oraz dodatkowe raporty na bieżąco, jeżeli wydarzy się coś znaczącego.

    Dzień 24, 25 i 26 (17.03 19:00 - 21.03 19:00)
    Pod głównym postem mapa od Wikimapperów.

    Mapa gruzińskiego eksperta Davida Batashviliego. Przyzwoicie zaznacza on kierunki natarć obu stron, nie traktowałbym jednakże jako pewnik zasięgu rosyjskiej okupacji.{klik}
    Strona z potwierdzonymi stratami sprzętowymi obu stron.{klik}

    Dla osób które pierwszy raz natrafiają na mój wpis:

    pokaż spoiler Mgła wojny i trwająca wojna informacyjna zacierają realny obraz sytuacji na Ukrainie, co widać również w przekazie medialnym w Polsce. Propaganda wojenna ruszyła pełną parą z obu stron i ciężko o wiarygodne informacje. Żeby było jasne, to całym sercem jestem z Ukraińcami, jednakże staram się w tych wpisach zachowywać najwyższy możliwy obiektywizm, gdyż uważam, że znacznie bardziej wartościowe dla Polski i Polaków jest przekazywanie maksymalnie neutralnych i realnych informacji. Mając realny obraz sytuacji możemy wymuszać podejmowanie na naszych politykach racjonalnych decyzji, chociażby przeprowadzenia pilnie potrzebnej reformy SZ RP.


    Informacje ogólne:

    Mija 26 dzień niesprowokowanej rosyjskiej inwazji na Ukrainę. Front niemal stoi. Rosyjski walec co prawda powoli prze przed siebie, jednakże jest to ślamazarne tempo. SZ FR skupiają się obecnie na zabezpieczaniu tyłów i powolnemu podciąganiu wsparcia z głębi kraju w celu uzupełnienia strat.
    SZ Ukrainy z kolei wciąż dysponują znaczącymi rezerwami, jednakże skupiają się raczej na pogłębianiu defensywy, a większość działań ofensywnych jest skupiona raczej na szarpaniu przeciwnika i przecinaniu jego szlaków zaopatrzeniowych.

    Nie ulega większym wątpliwościom, że obecnymi siłami wojska rosyjskie nie są w stanie nawet zająć i utrzymać terenu tzw. Noworosji, a co dopiero całej Ukrainy. Przypomnijmy, że obrońcy dysponują niemal dwukrotną przewagą liczebną nad agresorem, są dobrze okopani, a ponadto mają za sobą silne wsparcie ludności cywilnej. Rosjanie nie są w stanie tak skromnymi siłami jednocześnie prowadzić ofensywy na tylu kierunkach, zabezpieczać rozciągniętych linii logistycznych, a także okupować zajętych miast w których dzień w dzień dochodzi do masowych protestów.

    Przy tym wszystkim Kreml jest wyraźnie niechętny ogłoszaniu mobilizacji i rzucenia na Ukrainę rezerwistów. Przyczyn ku temu może być kilka, ale najbardziej prawdopodobnym wydaje się być możliwy opór społeczny jaki wzbudziłoby takie działanie - nie zapominajmy, że w oficjalnej propagandzie ogłaszane jest, że ,,operacja specjalna" przebiega zgodnie z planem.
    Analitycy z ISW wskazują, że Rosja będzie musiała w następnych tygodniach pilnie zmienić strategię działania i zgromadzić zdecydowanie większe siły, jeżeli wciąż chce ten konflikt wygrać. To co da się to zaobserwować już teraz, to m.in.: rekrutacja najemników w krajach arabskich, kontraktowanie kolejnych najemników z tzw. Grupy Wagnera, cicha mobilizacja w niektórych obwodach, a także zachęcanie żołnierzy poborowych do podpisywania kontraktów z wojskiem. Należy jednak podkreślić, że są to wyraźnie działania doraźne, raczej skupione na uzupełnianiu poniesionych strat niż znaczącemu zwiększaniu liczebności zaangażowanych wojsk.

    Wielu analityków zastanawiało się nad wyraźną niechęcią do używania przez Rosję wysokozaawansowanej techniki wojskowej. To, że Rosjanie takową dysponują nie ulega wątpliwości - testowali ją chociażby w czasie swoich interwencji w Syrii i Libii. Ostatnimi dniami można było jednak zaobserwować ograniczone użycie pocisków hipersonicznych - czyli broni którą na chwilę obecną prawdopodobnie dysponuje jedynie Rosja. Ch-47M2 Kindżał jest w stanie ominąć każdy obecnie istniejący system oplot (również amerykański Patriot) dzięki poruszaniu się z zawrotną prędkością ok. 3400 m/s. Przy tym wszystkim jest to broń precyzyjna zdolna razić cele z dużą dokładnością.
    Obecnie, gdy pat na froncie jest już oczywisty, można oczekiwać dalszej intensyfikacji używania zaawansowanej broni.

    Zdaniem ukraińskiego wywiadu siły białoruskie szykują się do uderzenia w rejonie Wołynia. Przypominam, że to już nie pierwszy raz, gdy Ukraińcy obwieszczają, że Białorusini zaatakują w ciągu następnych dni. Całkiem prawdopodobne jest to, że Rosjanie po prostu starają się w ten sposób związywać w regionie znaczące siły ukraińskie, które nie mogą być użyte na innych frontach.
    Niemniej możliwości inwazji wykluczyć całkowicie nie można. Teoretycznie białoruskie brygady mogłyby sporo namieszać poprzez otwarcie zupełnie nowego frontu, którego celem byłoby zapewne zatrzymanie zachodniego wsparcia dla Ukrainy (przypomnijmy, że zdecydowana większość dostaw od państw NATO jest dostarczana przez granicę polsko-ukraińską). Z drugiej jednak strony Ukraińcy bardzo dobrze przygotowali obronę tego terenu i wątpliwym jest, aby ewentualna białoruska inwazja mogłaby przebiegać sprawnie.

    #ukraina #rosja #wojna
    pokaż całość

    źródło: 21.03.jpg

  •  

    #raportpokustnika <- tag do obserwowania/czarnolistowania.

    Raporty tymczasowo będą pojawiać się co dwa dni - nie ma o czym pisać codziennie - o 20:00-20:30 i będą dotyczyć 48h do godziny 19:00 dnia wrzucenia wpisu. Jeżeli sytuacja znowu się rozwinie, to wrócę do codziennego raportowania.

    Dzień 20 i 21 (15.03 19:00 - 16.03 19:00)
    Omówienie frontów znów bez mapek - jestem poza domem i mam tutaj problemy z internetem. Wszystko co jest oparte na Google Maps nie chce mi się ładować. Pod głównym postem mapa od Wikimapperów.

    Mapa gruzińskiego eksperta Davida Batashviliego. Przyzwoicie zaznacza on kierunki natarć obu stron, nie traktowałbym jednakże jako pewnik zasięgu rosyjskiej okupacji.{klik}
    Strona z potwierdzonymi stratami sprzętowymi obu stron.{klik}

    Dla osób które pierwszy raz natrafiają na mój wpis:

    pokaż spoiler Mgła wojny i trwająca wojna informacyjna zacierają realny obraz sytuacji na Ukrainie, co widać również w przekazie medialnym w Polsce. Propaganda wojenna ruszyła pełną parą z obu stron i ciężko o wiarygodne informacje. Żeby było jasne, to całym sercem jestem z Ukraińcami, jednakże staram się w tych wpisach zachowywać najwyższy możliwy obiektywizm, gdyż uważam, że znacznie bardziej wartościowe dla Polski i Polaków jest przekazywanie maksymalnie neutralnych i realnych informacji. Mając realny obraz sytuacji możemy wymuszać podejmowanie na naszych politykach racjonalnych decyzji, chociażby przeprowadzenia pilnie potrzebnej reformy SZ RP.


    Informacje ogólne:

    Mija już 23 dzień rosyjskiej inwazji na Ukrainę. Ponad trzy tygodnie temu całkowicie zmieniło się życie milionów ludzi, a wielu z nich zostało zmuszonych do porzucenia wszystkiego co znali i ucieczki w bezpieczniejsze, ale i obce miejsca. Liczba uchodźców wewnętrznych (czyli takich którzy nie przekroczyli granicy) wynosi na Ukrainie już 6,5 miliona. Ponadto, jak donosi polska Straż Graniczna, liczba uchodźców w naszym kraju przekroczyła już 2 miliony.

    Rosyjska inwazja bez wątpienia utknęła w miejscu. Wbrew wszelkim zasadom doktryn wojennych atakujący dysponują obecnie mniejszymi siłami niż obrońcy - mówi się o tym, że Ukraina może mieć obecnie pod bronią niemal dwa razy więcej ludzi niż Rosja. Z uwagi na to siły FR często nie mogą uzyskać lokalnych przewag i przełamywać linii ukraińskich. Z drugiej jednakże strony Ukraińcy raczej nie są w stanie całkowicie odepchnąć Rosjan poza granice swojego kraju. Wszelkie ukraińskie kontrofensywy ponoszą ciężkie straty i nie odzyskują zbyt dużo terenu, a ten co zdobędą nierzadko tracą w kolejnych dniach.

    Wojska rosyjskie niejednokrotnie ratuje ich przygniatająca przewaga w powietrzu (wg różnych doniesień wykonują oni 200-300 sortie dziennie), która często zatrzymuje kontrataki obrońców. Ukraińska obrona plot jest wciąż aktywna w wielu regionach, jednakże nie jest w stanie pokryć całości kraju - można tutaj mówić raczej o chronionych wyspach. Wszystko jednakże wskazuje na to, że Ukraina otrzyma systemy S-300 od Słowacji (która w zamian ma otrzymać systemy Patriot). Szczegóły przekazania są oczywiście objęte ścisłą tajemnicą. Szef rosyjskiego MZS Siergiej Ławrow zapowiedział, że Rosja nie dopuści do finalizacji dostaw i zagroził ostrzelaniem ewentualnych konwojów. Ponadto Rosja zagroziła, że zniszczona może być każda próba dostaw broni na Ukrainę.

    Wywiad brytyjski potwierdza to co wiadomo już od dawna - Rosjanie utknęli, ale postanowili prowadzić wojnę na wyczerpanie. Kontynuują więc ciężki ostrzał ukraińskich miast i pozycji wojskowych. Pojawiają się doniesienia o kolejnych transportach sprzętu z głębi Rosji, a także o ściąganiu kolejnych najemników z Syrii, których liczba może ostatecznie wynieść nawet i 40 000 (według ukraińskiego wywiadu). Ponadto przerzucane mają być siły stacjonujące w Osetii Południowej (w tym część sił tej nieuznawanej republiki). Nic nie wskazuje jednakże, aby Rosjanie rozwijali mobilizację, a wszystkie powyższe działania mają raczej na celu uzupełnienie poniesionych strat, a te mają być znaczące. Wg USA Rosja utraciła nawet i 7000 zabitych i od 14 000 do 21 000 rannych. Mniejsze liczby podaje strona ukraińska - ich zdaniem łączna liczba zabitych i rannych Rosjan wynosi 14 000.
    Straty ukraińskie są trudne do oszacowania. USA podaje, że jak dotąd życie straciło od 2000 do 4000 ukraińskich żołnierzy. Liczba rannych może wynosić od 6000 do 12 000.
    Ukraiński MON twierdzi, że Rosjanie wystrzelali się z większości pocisków balistycznych. Niejasnym jednakże jest czy mowa tutaj o pociskach przeznaczonych do inwazji na Ukrainę, czy też o całości rosyjskich zapasów. Bardziej prawdopodobna jest pierwsza opcja.

    Niestety zakończenie wojny w najbliższym czasie jest mało prawdopodobne. Putin w rozmowie z Erdoganem ponowił rosyjskie żądania: denazyfikacja i demilitaryzacja Ukrainy, jej wieczysta neutralność, uznanie niepodległości DRL i ŁRL, uznanie rosyjskiego władztwa nad Krymem, a także zapewnienie językowi rosyjskiemu statusu prawnego na Ukrainie. Oznacza to, że Rosjanie nie złagodzili swoich żąda, jak twierdzili niektórzy dziennikarze.
    Ustąpić też nie chce strona ukraińska. W trakcie rozmów pokojowych udaje się jedynie osiągnąć pewne porozumienie co do ukraińskiej neutralności, jak donoszą obie strony. Władymir Putin oskarżył Ukrainę o wysuwanie coraz bardziej nierealnych propozycji w rozmowach pokojowych. Można więc spodziewać się kontynuacji krwawego konfliktu zbrojnego, o czym wspominałem wcześniej.

    Na froncie dyplomatycznym sytuacja robi się coraz bardziej skomplikowana. USA zdają się być zawiedzione postawą części sojuszników, a mowa tutaj zwłaszcza o Niemczech, ZEA oraz Izraelu. Wszystkie te kraje w oficjalnej retoryce wspierają Ukrainę i sprzeciwiają się rosyjskiej agresji, jednakże w praktyce często blokują skuteczną egzekucję sankcji, bądź też stoją na drodze ich zaostrzania.
    Niejasna jest również postawa Chin. W oficjalnych komunikatach oficjele chińscy wyrażają pełne poparcie dla ukraińskiej suwerenności i niepodległości, jednakże niemal nieprawdopodobnym jest, aby wprowadzili jakiekolwiek sankcje na Rosję. Chińskie przedsiębiorstwa obecnie często pomagają omijać Rosji sankcje, a ponadto wciąż pojawiają się podejrzenia o cichym wspieraniu agresora środkami materiałowymi i finansowymi.
    Kolejnym krajem, który wyłamuje się z polityki sankcyjnej, są Indie. Większość Hindusów wg badań opinii publicznej popiera rosyjską inwazję na Ukrainę. Indie wciąż kupują rosyjską ropę, co umożliwia finansowanie wojny i zapewnia FR rezerwy w walutach obcych.
    Należy jednakże podkreślić, że zdecydowana większość Wolnego Świata stoi zdecydowanie po stronie ukraińskiej. Strumień pieniędzy i broni wciąż płynie do Ukrainy, co umożliwia jej skuteczną obronę. Trwają też rozmowy o kolejnych pakietach sankcji na Federację Rosyjską.

    Przedwczoraj pojawiły się sensacyjne doniesienia jakoby uwięziony mer Melitopola miałby być odpity przez ukraińskie siły specjalne. Prawda jednakże okazała się być znacznie bardziej prozaiczna - doszło po prostu do wymiany jeńców.

    Ostrzał miast znajdujących się poza linią frontu przybiera ostatnimi dniami na sile. Przede wszystkim ostrzeliwany jest Lwów, który był dotąd traktowany przez Ukraińców jako bezpieczna przystań. Rosjanie za cel wzięli sobie przede wszystkim infrastrukturę militarną i cywilną - pociski balistyczne uderzają w ukraiński przemysł.

    #ukraina #rosja #wojna
    pokaż całość

    źródło: 16.03.jpg

  •  

    #raportpokustnika <- tag do obserwowania/czarnolistowania.

    Raporty tymczasowo będą pojawiać się co dwa dni - nie ma o czym pisać codziennie - o 20:00-20:30 i będą dotyczyć 48h do godziny 19:00 dnia wrzucenia wpisu. Jeżeli sytuacja znowu się rozwinie, to wrócę do codziennego raportowania.

    Dzień 20 i 21 (15.03 19:00 - 16.03 19:00)
    Omówienie frontów tym razem wyjątkowo bez mapek. Pod głównym postem mapa od Wikimapperów.

    Mapa gruzińskiego eksperta Davida Batashviliego. Przyzwoicie zaznacza on kierunki natarć obu stron, nie traktowałbym jednakże jako pewnik zasięgu rosyjskiej okupacji.{klik}
    Strona z potwierdzonymi stratami sprzętowymi obu stron.{klik}

    Dla osób które pierwszy raz natrafiają na mój wpis:

    pokaż spoiler Mgła wojny i trwająca wojna informacyjna zacierają realny obraz sytuacji na Ukrainie, co widać również w przekazie medialnym w Polsce. Propaganda wojenna ruszyła pełną parą z obu stron i ciężko o wiarygodne informacje. Żeby było jasne, to całym sercem jestem z Ukraińcami, jednakże staram się w tych wpisach zachowywać najwyższy możliwy obiektywizm, gdyż uważam, że znacznie bardziej wartościowe dla Polski i Polaków jest przekazywanie maksymalnie neutralnych i realnych informacji. Mając realny obraz sytuacji możemy wymuszać podejmowanie na naszych politykach racjonalnych decyzji, chociażby przeprowadzenia pilnie potrzebnej reformy SZ RP.


    Informacje ogólne:

    Już 21 dni minęło od początku niesprowokowanej rosyjskiej inwazji. Ukraińskie SZ przystąpiły do kontrataków na wielu odcinkach, walki w większości miejsc wciąż są nierozstrzygnięte (bądź nie mamy jeszcze o nich żadnych informacji), niemniej wiemy już o przynajmniej kilku sukcesach ukraińskiej armii. Omówię to jednakże bardziej szczegółowo w opisach frontów. Warto niemniej kolejny raz zwrócić uwagę na sprawność z jaką działa ukraińska armia - pomimo przewagi ogniowej i powietrznej przeciwnika dalej zachowuje ona zdolności do przeprowadzania kontrofensyw i przejmowania inicjatywy. Bez wątpienia spory wpływ mają na to dostawy sprzętu wojskowego od państw NATO oraz prawdopodobne przekazywanie obrońcom na bieżąco danych wywiadowczych przez USA i WB. Nie da się ukryć, że w wielu miejscach wojska FR znalazły się impasie, który niełatwo im przełamać - pauza operacyjna z ich strony przedłuża się, a nie widać przy tym żadnych większych ruchów wojskowych z głębi Rosji w celu wsparcia sił inwazyjnych. Wiadomo jedynie o dodatkowych czterech BGT które zapewne w najbliższym czasie przekroczą granicę, a także o niewiadomej liczbie arabskich najemników, którzy przybyli już do Rosji.

    Kontynuowane są ciężkie bombardowania ukraińskich miast. Pod szczególnie ciężkim ostrzałem znajdował się Mariupol, Charków, Czernichów, Zaporoże i Krzywy Róg. Ponadto uderzenia lotnicze bądź rakietowe spadły także na Odessę, Mikołajów, Kijów i Żytomierz. Ukraińska oplot wciąż jest aktywna w okolicach Kijowa i na południu kraju.

    Prezydent Zełenski wystąpił dzisiaj przed kongresem USA za pomocą połączenia online. Po płomiennym wystąpieniu zyskał owacje na stojąco, a jego przemowa jest dzisiaj szeroko omawiana w amerykańskich mediach. Jej najważniejszym przesłaniem było wezwanie do zapewnienia większego wsparcia wobec rosyjskiej inwazji - Zełenski zaznaczył, że Ukraina dzisiaj walczy o cały wolny świat. Ukraiński prezydent po raz kolejny udowodnił, że doskonale potrafi dobierać słowa i przekonać słuchaczy do swoich racji.
    USA zwiększyło wsparcie finansowe i materiałowe dla Ukrainy (przekazane będą m.in. drony Switchblade, zestawy ppk, kamizelki kuloodporne i hełmy). Ponadto, jak donosi CNN, niezidentyfikowane państwa NATO przekażą wkrótce ukraińskiemu wojsku systemy oplot S-300 (małą wskazówką może być niedawne rozmieszczenie systemów Patriot na Słowacji).

    Międzynarodowy Trybunał Sprawiedliwości w Hadze przychylił się dzisiaj do wniosku delegatów ukraińskich i wezwał Rosję do pilnego zaprzestania prowadzenia działań wojennych. Inwazję uznano za nielegalną i sprzeczną z prawem międzynarodowym. Rosyjskie argumenty jakoby prowadzili działania mające ocalić przed ludobójstwem ludność rosyjskojęzyczną uznano za całkowicie nieprawdziwe. Ponadto Międzynarodowy Trybunał Karny w Hadze uznał, że istnieją ,,wystarczające przesłanki", aby niezwłocznie wszcząć śledztwo w sprawie zbrodni przeciw ludzkości popełnianych przez rosyjskie siły inwazyjne.

    Kijów odwiedzili wczoraj przedstawiciele trzech państw UE, a na czele delegacji stali premierzy Czech, Słowenii i Polski. Wymowny jest brak obecności premiera Węgier.
    Politycy przybyli jako przedstawiciele Unii Europejskiej, a celem było potwierdzenie jednoznacznego poparcia dla suwerenności i niepodległości Ukrainy, a także przedstawienie dalszego planu wsparcia władz w Kijowie. Przede wszystkim jednakże był to wyraźny gest solidarności, gdyż stolica ukraińska zagrożona jest rosyjskim ostrzałem i znajduje się nieopodal stref walki. Zostało to bardzo docenione przez ukraińskie społeczeństwo i komentatorów. Szeroko też zostało to omówione w międzynarodowych mediach.
    Rosja zareagowała na wydarzenie ogłaszając, że Polska jest reżimem faszystowskim.

    Głos zabrał dzisiaj Putin, który stwierdził, że istniało wiele przesłanek do przeprowadzenia ,,operacji specjalnej". Przekazał on, że Zachód, który nie chce silnej i niezależnej Rosji, jest skazany na klęskę. Zapewnił jednocześnie, że wszystko na Ukrainie przebiega dokładnie według planu i nie ma żadnych opóźnień, a Rosja nigdy nie miała w planach okupacji państwa ukraińskiego.

    Poważne zmiany mają zaistnieć w strukturach NATO. Sekretarz Generalny zapowiedział dzisiaj reset polityki bezpieczeństwa, zwiększenie współpracy, a także wzmocnienie wschodniej flanki sojuszu. Jednocześnie zaznaczył on, że nie ma mowy o rozmieszczeniu wojsk NATO na Ukrainie.

    Rosjanie oświadczyli dzisiaj, że poczyniono poważne postępy w czasie rozmów pokojowych. Financial Times opublikował prawdopodobne rosyjskie żądania. Są to przede wszystkim: częściowa demilitaryzacja Ukrainy, wpisanie do ukraińskiej konstytucji zasady neutralności i nadanie językowi rosyjskiemu statusu prawnego. Rozmowy po raz kolejny zawieszono do dnia następnego. Oficjele Zachodu wyrazili opinie, że osiągnięcia porozumienia pokojowego jest obecnie mało prawdopodobne. W podobnym tonie wypowiada się wielu analityków, wskazując iż takie negocjacje są dla Rosji częstopolityczną szopką mającą przede wszystkim dostarczyć argumentów prorosyjskim politykom i działaczom na zachodzie.

    Trwa dramat Mariupola. Mer miasta szacuje, że zginęło już tysiące mieszkańców. Korytarzem humanitarnym zdołało uciec zaledwie 20 000, a w oblężeniu wciąż ma znajdować się 300 000 ludzi. Rosjanie wciąż nie przepuszczają konwoju humanitarnego do miasta, jako powód podając, że konwój to próba zaopatrzenia broniącego Mariupola pułku ,,Azow", który jest znany z probanderowskich sympatii.
    Jednocześnie wciąż funkcjonują korytarze humanitarne w innych miastach (co potwierdzają obie strony), np. w Sumy w ciągu ostatniej doby miało opuścić 8 500 mieszkańców.

    #ukraina #rosja #wojna
    pokaż całość

    źródło: 16.03.jpg

    •  

      Zapewnił /.../ że Rosja nigdy nie miała w planach okupacji państwa ukraińskiego.

      @pokustnik:
      Akurat w to jestem w stanie uwierzyć. Nie taki był plan :).

    •  

      Czy cos wiadomo o dostawach broni w głąb kraju? Jak przebiegają?

      Wydaje się, że dość sprawnie. Obecnie dostawy docierają nawet w rejony bezpośrednich walk.

      Zastanawiam się czy odetną pewne rejony od dostaw broni. W szczególności Mariupol, maja tam mocna ekipe ale bez dostaw broni nic nie poradzą.

      Niektóre miejsca są kompletnie odcięte, jak chociażby Mariupol i Sumy.
      Do otoczonego miasta zaopatrzenia nie dostarczysz.

      Charków tez dość daleko od zachodu.

      Po ostatnich ukraińskich kontrofensywach do Charkowa dociera zaopatrzenie.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (52)

  •  

    Jakim cudem to oni nie pojechali na Eurowizję, to ja tego nie rozumiem.
    Przecież ten zespół robi totalnie coś nowego w świecie metalu i nawet ludziom którzy takiej muzyki nie słuchają zazwyczaj się to podoba.

    #metal #eskimocallboy

    źródło: youtube.com

    +: I..n, Pan_Mysz +13 innych
  •  

    #raportpokustnika <- tag do obserwowania/czarnolistowania.

    Raporty tymczasowo będą pojawiać się co dwa dni - nie ma o czym pisać codziennie - o 20:00-20:30 i będą dotyczyć 48h do godziny 19:00 dnia wrzucenia wpisu. Jeżeli sytuacja znowu się rozwinie, to wrócę do codziennego raportowania.

    Dzień 18 i 19 (13.03 19:00 - 14.03 19:00)

    Mapa gruzińskiego eksperta Davida Batashviliego. Bardzo dobrze zaznacza on kierunki natarć obu stron, nie traktowałbym jednakże jako pewnik zasięgu rosyjskiej okupacji.{klik}
    Strona z potwierdzonymi stratami sprzętowymi obu stron.{klik}

    Dla osób które pierwszy raz natrafiają na mój wpis:

    pokaż spoiler Mgła wojny i trwająca wojna informacyjna zacierają realny obraz sytuacji na Ukrainie, co widać również w przekazie medialnym w Polsce. Propaganda wojenna ruszyła pełną parą z obu stron i ciężko o wiarygodne informacje. Żeby było jasne, to całym sercem jestem z Ukraińcami, jednakże staram się w tych wpisach zachowywać najwyższy możliwy obiektywizm, gdyż uważam, że znacznie bardziej wartościowe dla Polski i Polaków jest przekazywanie maksymalnie neutralnych i realnych informacji. Mając realny obraz sytuacji możemy wymuszać podejmowanie na naszych politykach racjonalnych decyzji, chociażby przeprowadzenia pilnie potrzebnej reformy SZ RP.


    Informacje ogólne:

    Minęło już 19 dni ukraińskiej wojny obronnej. Rosyjska ofensywa wciąż jest skutecznie opóźniana, a nawet i zatrzymywana na większości frontów. Jest to ewidentny dowód na to, że większość analityków nie doceniła uporu oraz kompetencji Ukraińców. Już z dużą dozą pewności można stwierdzić, że Rosjanie nie zaangażowali obecnie sił, które byłyby w stanie utrzymać skalę inwazji z pierwszych dni wojny. Powoduje to konieczność ściągania rezerw z głębi kraju, a to wymaga czasu, który coraz mocniej gra na niekorzyść FR. Zaostrzają się sankcje, rosyjska dyplomacja ponosi klęski na wszystkich frontach, a Ukraińcy nie ustają w szarpaniu często przemęczonych wojsk agresora.

    Ukraińskie SZ wciąż zachowują znaczące siły w rezerwach i są w stanie skutecznie zatrzymywać rosyjskie ataki zachowując przy tym zdolność do kontruderzeń. Wymusiło to na Rosjanach porzucenia planów ataku na wielu kierunkach jednocześnie i skupieniu się na kilku priorytetach - odcięcia Kijowa, zdobycia Mariupola i utworzenia kotła w rejonie Donbasu z doborowymi oddziałami ukraińskimi w środku. Prawdopodobnie też szykowana jest ofensywa w kierunku Zaporoża, jednakże jest ona wciąż opóźniana przez działania ukraińskie.
    Wiktor Zołotow (słynny generał Denaturow) przyznał, że ,,nie wszystko przebiega tak szybko jak tego oczekiwano". Jest to pierwsza taka wypowiedź z ust wysoko postawionego dowódcy rosyjskiego - jak dotąd oficjalnie twierdzono, że cała ,,operacja specjalna" przebiega zgodnie z planem. Zołotow obwinił o opóźnienia ukraińską skrajną prawicę, która ma wykorzystywać cywilów jako osłonę. Źródła z USA podają jednakże bardziej prozaiczną i bez wątpienia bliższą prawdy przyczynę rosyjskich opóźnień - zupełne niedocenienie przeciwnika.

    Rosjanie pełnoskalowo powrócili do strategii zmasowanego i rozproszonego ostrzału ukraińskich miast. Szczególnie ciężko wciąż bombardowane są Charków, Mikołajów, Melitopol, Sumy i Czernichów. Ponadto uderzenia artyleryjsko-lotnicze rujnują miasteczka na planowanej drodze rosyjskiej inwazji.
    Na szczególną uwagę zasługuje tutaj zniszczenie ukraińskiej bazy pod Jaworowem, która znajduje się bardzo blisko polskiej granicy. Służyła ona jako centrum współpracy z NATO i przebywała w niej niemała liczba ochotników z państw zachodnich. Zniszczeniu uległy także lokalne magazyny broni.
    Ostrzelany rakietami Toczka-U został również separatystyczny Donieck. Ukraińscy oficjele zaprzeczyli jakoby to oni stali za atakiem w którym zginęło blisko 20 mieszkańców miasta. Media rosyjskie mocno eksponują to wydarzenie jako świadome ludobójstwo ,,faszystowskiego reżimu" i przedstawiają jako dowód na słuszność rosyjskiej ,,interwencji".

    W okupowanych miastach opór przeciwko okupantowi przybiera na sile. Rosjanie zaczynają podejmować coraz stanowcze działania przeciwko protestującym i nieposłusznej administracji lokalnej - aresztowani są kolejni liderzy, tworzone marionetkowe władze, a także ściągane są kolejne siły porządkowe z głębi Rosji. Póki co jednakże działania te odnoszą skutek odwrotny od zamierzonego i jedynie rozniecają ogień buntu wśród ludności cywilnej.
    Zupełnie odmiennie sytuacja wygląda w samej FR - tam protesty przeciwko inwazji są niewielkie i szybko pacyfikowane. Nawet surowe sankcje nie zmieniają postawy większości Rosjan.

    Financial Times, powołując się na źródła wśród amerykańskich oficjeli, podał informację jakoby Rosja wystąpiła do Chin z prośbą o wsparcie w wojnie. Pomoc ta miałaby obejmować m.in. dostarczenie przez Chiny dronów. Chińscy politycy zdecydowanie zaprzeczyli jakoby takie wydarzenie miało miejsce (i oskarżyli USA o rozprzestrzenianie celowej dezinformacji), ponadto ich ambasador przy ONZ powiedział: ,,Świat nie potrzebuje nowej zimnej wojny, a Chiny opowiadają się za suwerennością i integralnością terytorialną wszystkich państw" wzywając jednocześnie do pokojowego zakończenia konfliktu.
    Financial Times jednakże twierdzi, że Chiny przekażą wsparcie Rosji wykorzystując w tym celu źródła nieoficjalne.

    Odbyła się dzisiaj kolejna tura rozmów pokojowych pomiędzy Ukrainą i Rosją. Obie strony oświadczyły, że liczą na osiągnięcie porozumienia w ciągu kilku następnych dni. Po wielogodzinnych rozmowach zdecydowano się zawiesić spotkanie do dnia następnego.
    Amerykańska dyplomacja oświadczyła, że nie widzi obecnie większych szans na zakończenie konfliktu drogą pokojową. W podobnym tonie wypowiadają się oficjele z Francji.

    Jak donosi The Kyiv Independent, ukraińska gospodarka skurczyła się o blisko 10% od początku inwazji, a jeżeli wojna będzie wciąż trwała, to możliwy jest nawet 35% spadek PKB. Starając się temu zaradzić prezydent Zełenski wprowadził pakiet ulg podatkowych dla sektora MŚP.

    #ukraina #rosja #wojna
    pokaż całość

    źródło: 14.03.jpg

  •  

    #raportpokustnika <- tag do obserwowania/czarnolistowania.

    Raporty tymczasowo będą pojawiać się co dwa dni - nie ma o czym pisać codziennie - o 20:00-20:30 i będą dotyczyć 48h do godziny 19:00 dnia wrzucenia wpisu. Jeżeli sytuacja znowu się rozwinie, to wrócę do codziennego raportowania.

    Dzień 16 i 17 (11.03 19:00 - 12.03 19:00)

    Mapa gruzińskiego eksperta Davida Batashviliego. Bardzo dobrze zaznacza on kierunki natarć obu stron, nie traktowałbym jednakże jako pewnik zasięgu rosyjskiej okupacji.{klik}
    Strona z potwierdzonymi stratami sprzętowymi obu stron.{klik}

    Dla osób które pierwszy raz natrafiają na mój wpis:

    pokaż spoiler Mgła wojny i trwająca wojna informacyjna zacierają realny obraz sytuacji na Ukrainie, co widać również w przekazie medialnym w Polsce. Propaganda wojenna ruszyła pełną parą z obu stron i ciężko o wiarygodne informacje. Żeby było jasne, to całym sercem jestem z Ukraińcami, jednakże staram się w tych wpisach zachowywać najwyższy możliwy obiektywizm, gdyż uważam, że znacznie bardziej wartościowe dla Polski i Polaków jest przekazywanie maksymalnie neutralnych i realnych informacji. Mając realny obraz sytuacji możemy wymuszać podejmowanie na naszych politykach racjonalnych decyzji, chociażby przeprowadzenia pilnie potrzebnej reformy SZ RP.


    Informacje ogólne:

    Mija 17 dzień niesprowokowanej inwazji rosyjskiej na Ukrainę. Dzisiaj też ukraińskie dowództwo potwierdziło to o czym piszę od dawna - Rosjanie wyraźnie zmienili taktykę po fiasku blitzkriegu. Niektórzy komentatorzy twierdzili ostatnimi dniami, że SZ FR utraciły zdolności ofensywne i stąd pat na froncie. Opinie takie wskazują jednakże na brak zrozumienia rosyjskiej doktryny wojennej, która polega na uzyskiwaniu stopniowej przewagi na froncie dzięki nieustannemu ostrzałowi artyleryjskiemu i lotniczemu. Do prowadzenia takiej właśnie wojny rosyjskie wojsko jest szkolone od lat, to blitzkrieg był czymś nienaturalnym i nie jest wcale dziwnym, że się nie udał i w jego trakcie poniesiono poważne straty.

    Pod ciężkim ostrzałem znajdował się dzisiaj Charków, Czernichów, Mikołajów i Mariupol, który jest w zasadzie odcięty komunikacyjnie i obecnie spływa z niego bardzo niewiele wieści. Uderzenia rosyjskiego lotnictwa i rakiet dotknęły także Kijowa, Żytomierza, Zaporoża i Sumów. Ponadto Rosjanie znów zaczęli bombardować ukraińskie lotniska (Łuck i Iwano-Frankiwsk) i wrażliwą infrastrukturę cywilną. Wartym odnotowania jest fakt, że Rosjanie coraz częściej używają do bombardowań pocisków niekierowanych - oznacza to wzrost strat wśród ludności cywilnej.
    Co istotne, rosyjska dyplomacja zapowiedziała niszczenie dostaw z bronią dla Ukrainy, jak podaje Interfax. Nie wiadomo jeszcze jak zareagują na to państwa NATO, jednakże jest to wyraźna groźba dalszej eskalacji konfliktu. Ciężko mi ocenić na ile jest to blef, a na ile realne zagrożenie.

    Oficjalne źródła z USA uspokajają: zagrożenie eskalacji atomowej jest obecnie bardzo niskie i nie zauważono ruchów wśród Rosjan, które mogłyby wskazywać na przygotowywanie się do nawet ograniczonego uderzenia bronią nuklearną. Pojawiają się za to przypuszczenia o możliwości użycia przez Rosję innych broni masowego rażenia: chemicznych i biologicznych. Byłoby to wyraźne przekroczenie granic ustalonych przez prawo międzynarodowe. Nie jest jednakże jasnym czy Rosjanie chcą użyć tej broni przeciwko Ukrainie, czy też jako false flag, który miałby dać pretekst do włączenia się w wojnę Białorusi. Białoruś, póki co, wyraźnie odmawia włączenia swoich wojsk w inwazję na Ukrainę - wg. doniesień wywiadu brytyjskiego wynika to z silnego oporu w białoruskich SZ.

    Wywiad brytyjski podaje ponadto, że Rosjanie wciąż kontynuują operacją przegrupowywania sił - zajmuje im to więcej czasu niż przypuszczano z uwagi na wciąż nierozwiązane problemy z logistyką. Ukraińcy nie ustają w szarpaniu rosyjskich konwojów zaopatrzeniowych, a Rosjanie nie dysponują obecnie siłami, które mogłyby zapewnić pełne bezpieczeństwo dostawom. Pojawia się jednak coraz więcej doniesień, że mobilizowane są w głębi Rosji rezerwowe BGT, które miałyby zająć się zabezpieczaniem tyłów.

    Ogromnym sukcesem okazał się być ukraiński program powołania Legionu Cudzoziemskiego. Wg. oficjalnych danych 20k ludzi zaciągnęło się do tej formacji. Wielu z nich ma mieć za sobą doświadczenie wojenne, nie brakuje weteranów z wojen w Iraku i Afganistanu. To tylko moje przypuszczenie, ale część tych ochotników może być nimi jedynie z nazwy. Nie byłby to taki pierwszy przypadek w historii proxy war, a wysyłanie w ten sposób wsparcia wspieranemu krajowi nie wiąże się tak mocno z ryzykiem eskalacji.
    Przedstawiciele rosyjscy ogłosili, że ściąganie ,,najemników" przez Ukrainę jest pogwałceniem prawa międzynarodowego. Wkrótce jednakże ogłosili werbunek 16k weteranów z państw Bliskiego Wschodu, głównie Syrii. Inwazja na Ukrainie wykazała poważną bolączkę rosyjskiej armii - poważne braki w piechocie zdolnej do walki miejskiej. Do zdobywania miast próbowano rzucać m.in. oddziały WDW, jednakże poniosły one poważne straty i zostały z tych zadań wycofane - Rosji nie stać na wykrwawianie w ten sposób swoich najlepszych żołnierzy. Owi weterani z Syrii mogliby więc służyć za doskonałe mięso armatnie w krwawych walkach ulicznych. Jakby tego było mało - pojawiają się doniesienia z dość wiarygodnych źródeł, że Rosjanie rozpoczęli nabór kryminalistów do kompani karnych. Oba fakty mogą wskazywać, że już w ciągu kilku dni możemy być świadkami szturmów na oblężone ukraińskie miasta.

    Niezwykle istotną informacją są doniesienia ze zdobytego przez Rosjan Chersonia. Przedstawiciele lokalnych władz donoszą, że Rosjanie szykują utworzenie Chersońskiej Republiki Ludowej. Może to oznaczać, że celem Rosji w tej wojnie będzie utworzenie tzw. Noworosji, projektu który został ogłoszony w roku 2014.

    Prezydent Zełeński zakomunikował dzisiaj, że delegaci ukraińscy i rosyjscy odłożyli na bok swoje ultimatum i zaczęli rozmawiać o konkretnych kwestiach. Prawdopodobnie rozmowy toczone są o utworzeniu w końcu skutecznych korytarzy humanitarnych, zwłaszcza w Mariupolu, jak donosi The Kyiv Independent.

    Oficjele z USA przekazali mediom swoje szacunki co do strat obu stron od początku inwazji. Ich zdaniem Rosjanie wciąż posiadają ok. 90% sił inwazyjnych do dyspozycji. Ukraińcy mają posiadać nieco poniżej 90% sił z początku inwazji. Oznacza to, że obie strony ponoszą ogromne straty. Ukraińskie są mniej widoczne z przyczyn które już opisywałem wielokrotnie: rosyjskie wojska liniowe nie publikują żadnych nagrań, odebrane zostały im telefony, a sami Ukraińcy nie mają żadnego interesu w podawaniu dowodów na ponoszone straty. W zasadzie jedynym wyjątkiem, w którym możemy obserwować sporo zdjęć/nagrań ze zniszczonym sprzętem ukraińskim, jest rejon Donbasu w którym walczą tzw. milicje ludowe separatystycznych republik.
    Inną istotną informacją są dane z USA o liczbie lotów bojowych obu stron. Rosjanie mają wykonywać średnio 200 misji powietrznych dziennie, podczas gdy Ukraińcy 5-10. Absolutnie więc nie mogą dziwić straty wśród rosyjskiego lotnictwa (przy tej ilości lotów nie da się uniknąć straceń), ponadto jest to kolejny dowód na przygniatającą przewagę Rosji w powietrzu. Jednakże zdolność Ukrainy do prowadzenia nawet ograniczonych nalotów/przechwyceń po 17 dniach i tak jest niezwykle imponująca. Ponadto wciąż publikowane są nagrania na których widać działające ukraińskie systemy oplot, przy czym Rosjanie mogli odnieść pewne sukcesy w kwestii ich niszczenia, gdyż Ukraina oficjalnie wystąpiła z prośbą o sprzedaż jej systemów S-300.

    #ukraina #rosja #wojna
    pokaż całość

    źródło: 12.03.jpg

  •  

    #raportpokustnika <- tag do obserwowania/czarnolistowania.

    Dla osób które pierwszy raz natrafiają na mój wpis:

    pokaż spoiler Mgła wojny i trwająca wojna informacyjna zacierają realny obraz sytuacji na Ukrainie, co widać również w przekazie medialnym w Polsce. Propaganda wojenna ruszyła pełną parą z obu stron i ciężko o wiarygodne informacje. Żeby było jasne, to całym sercem jestem z Ukraińcami, jednakże staram się w tych wpisach zachowywać najwyższy możliwy obiektywizm, gdyż uważam, że znacznie bardziej wartościowe dla Polski i Polaków jest przekazywanie maksymalnie neutralnych i realnych informacji. Mając realny obraz sytuacji możemy wymuszać podejmowanie na naszych politykach racjonalnych decyzji, chociażby przeprowadzenia pilnie potrzebnej reformy SZ RP.


    Na froncie pat, dzieje się stosunkowo niewiele. W związku z tym raporty tymczasowo będą pojawiać się co dwa dni - nie ma o czym pisać codziennie - o 20:00-20:30 i będą dotyczyć 48h do godziny 19:00 dnia wrzucenia wpisu. Jeżeli sytuacja znowu się rozwinie, to wrócę do codziennego raportowania.

    Standardowo już - podziękowania dla @Thorkill za pomoc w weryfikacji i wyszukiwaniu informacji!

    Dzień 14 i 15 (09.03 19:00 - 10.03 19:00)
    Dzisiaj bez opisu frontowego, powrócimy do szczegółowej analizy frontów, jeżeli nastąpi zapowiadana przez USA wielka ofensywa Rosjan.

    Mapa gruzińskiego eksperta Davida Batashviliego. {klik}
    Strona z potwierdzonymi stratami sprzętowymi obu stron.{klik}

    Minęły dwa tygodnie rosyjskiego blitzkriegu na Ukrainie. Blitzkriegu w którym Rosjanie od tygodnia nie poczynili większych postępów. Na froncie zapanowała pauza operacyjna - obie strony skupiają się na podciąganiu wsparcia, przerzucaniu sił i reorganizacji wojsk. Wg. doniesień z USA Rosjanie przeanalizowali swoje błędy i zamierzają zmienić strategię, stąd zastój. Pojawiają się niepotwierdzone doniesienia, że kilku wysoko postawionych rosyjskich dowódców wojskowych zostało pozbawionych stanowisk. Moim zdaniem nie jest to wykluczone, fiasko rosyjskiej ofensywy jest widoczne gołym okiem.
    Oczywiście, osiągnięto pewne sukcesy i zadano poważne straty Ukraińcom (trudno oszacować jak ciężkie), jednakże nie udało się złamać ukraińskiej obrony i pomimo miażdżącej przewagi w powietrzu nie zdobyto żadnego wielkiego miasta poza Chersoniem. Rosyjska logistyka wciąż poważnie kuleje na północy i jest nieustannie szarpana na wschodzie. Na południu z kolei Rosjanie mają ogromne problemy z prowadzeniem ofensywy jednocześnie na kierunku Zaporoża i Mikołajewa z uwagi na zbyt rozciągnięte linie zaopatrzeniowe - stąd rosyjska koncentracja na Mariupolu. Jak już pisałem, zajęcie tego miasta umożliwiłoby osobne zaopatrywanie natarcia w kierunku Zaporoża.

    Dzisiaj odbyły się rozmowy pokojowe w Turcji. Oczywiście nie osiągnięto żadnych porozumień. Zarówno Rosja jak i Ukraina czują się silne. Ławrow stwierdził na kuriozalnej konferencji prasowej, że Rosja nie zaatakowała Ukrainy, a obecna sytuacja w tym kraju wynika z tego, że nikt Rosji nie chciał słuchać. Ciężko stwierdzić kogo, poza opinią publiczną w Rosji, miało to przemówienie do czegokolwiek przekonać.
    Ukraińcy zdają sobie sprawę, że czas gra na ich korzyść. Im dłużej trwa inwazja tym rosyjska gospodarka silniej jest tłamszona sankcjami. Eksperci mówią, że w najbliższych latach możliwy jest nawet 20% spadek PKB w Rosji, a to oznaczałoby w zasadzie utratę 30 lat rozwoju. Powiedzmy to wprost, rosyjska gospodarka już jest trupem. Teraz po prostu obserwujemy jej agonię.

    Wyjaśniła się w pełni sytuacja z przekazaniem polskich MIG-29 na Ukrainę. Pomimo, że należę raczej do przeciwników obecnego rządu niż jego zwolenników, to muszę pochwalić przytomność naszych czempionów. Wyjaśnijmy pokrótce sytuację:
    Rosja zagroziła, że jakiekolwiek przekazanie samolotów bojowych na Ukrainę odczyta jako agresję w jej kierunku. USA prawdopodobnie postanowiło sprawdzić ten blef rękoma innych, m.in. Polaków. Postawiło to Polskę w niekorzystnej sytuacji, gdyż powszechnie na arenie międzynarodowej jesteśmy uznawani za głównego orędownika sprawy ukraińskiej, a oddanie tych samolotów groziło na narażenie się na poważne konsekwencje ze strony FR. Na szczęście ktoś przytomny wpadł na rozwiązanie - ogłoszono, że samoloty MIG-29 Polska może bezpłatnie przekazać USA do swobodnej dyspozycji tego kraju. I amerykańscy przedstawiciele szybko wycofali się z ,,zielonego światła" i pomysłów na dostarczenie maszyn Ukrainie. Dzisiaj oficjele USA zupełnie ucięli temat mówiąc, że owe samoloty i tak nie zmieniłyby sytuacji na korzyść Ukraińców, ale państwa NATO będą kontynuować dostawy ręcznych wyrzutni plot i ppanc. Zagraliśmy na miarę poważnego państwa, ktokolwiek na to wpadł, to należą się mu owacje.

    Intensywny ostrzał lotniczo-rakietowy wciąż zbiera żniwo w ukraińskich miastach. Wg. danych z USA Rosjanie wystrzelili już ponad 720 rakiet kierowanych w stronę Ukrainy, a rosyjskie siły lotnicze wykonują nawet setki lotów bojowych dziennie. Najmocniej bombardowane są Mariupol i Charków. O Mariupolu można już mówić, że to Sarajewo 2 - ludność głoduje, umiera z pragnienia i jest nieustannie bombardowana. Nie udała się ewakuacja ludności cywilnej, a o złamanie zawieszenia broni oskarżyły się wzajemnie obie strony. W mieście kopane są masowe mogiły dla martwych mieszkańców, ponadto pojawiają się przerażające doniesienia o wzajemnie napadających się ludziach w celach zdobycia pożywienia. Światowe media obiegły zdjęcia zniszczonego przez rosyjskie lotnictwo szpitala położniczego w Mariupolu. Rosjanie przyznali się do przeprowadzenia ataku twierdząc, że budynek jako swoją bazę wykorzystywał pułk ,,Azow". Nie przedstawiono na to żadnych dowodów, wygląda to więc na próby ratowania wizerunku na arenie międzynarodowej.

    Kontynuowane są walki pod Wozneseńskiem i Mikołajowem. Wyraźnie jednak straciły one na intensywności.
    Ukraińska obrona twardo trzyma się we Wołnowasze. Kilkukrotnie już miasto przechodziło z rąk do rąk, jest to strefa ciężkich walk.
    Pod Iziumem - bez zmian. Żadna ze stron nie kontroluje całości miasta. Niewielkie postępy poczyniły siły separatystyczne w regionie Donbasu, ciężko tutaj jednak mówić o jakimkolwiek przełomie.

    Potwierdziły się doniesienia o sukcesie ukraińskich kontrataków pod Charkowem. Ukraińcy odzyskali Dergacze i prawdopodobnie podeszli aż pod Wołczańsk przy granicy z Rosją. Miasto jednakże znajduje się wciąż pod ciężkim ostrzałem wojsk rosyjskich, podobnie jak okoliczne miejscowości.

    Na północ od Kijowa panuje pat. W miejscowościach Irpień, Hostomel, Bucza i Vorzel w zasadzie można mówić o walkach pozycyjnych. Jeżeli jakakolwiek ze stron czyni postępy, to są one niewielkie i zazwyczaj wkrótce utracone po kontrnatarciu przeciwnika. Siły rosyjskie wciąż starają się oflankować ukraińską stolicę, jednakże postępy są naprawdę mizerne. W niespodziewanym ataku zajęto Kukhari i to w zasadzie wszystko co można powiedzieć o sukcesach wojsk FR.

    Rosjanie przypuścili dzisiaj spodziewany atak w kierunku Browarów - walki toczono dzisiaj na samych rogatkach miasta. Póki co zdaje się, że Ukraińcy odparli rosyjski atak.
    Co do samego Kijowa - wciąż trwa exodus ludności cywilnej. Lokalne władze podały, że już połowa mieszkańców uciekła z miasta. Obawa przed odcięciem jest powszechna.

    #ukraina #rosja #wojna
    pokaż całość

    źródło: 10.03.jpg

  •  

    Mirki i Mirabelki z #raportpokustnika !

    Dzisiaj bez raportu - z uwagi na poszanowanie Waszego i mojego czasu. Front kompletnie zastygł. Od godziny 9:00 do godziny 21:00 czasu kijowskiego obowiązuje zawieszenie broni, które poza kilkoma incydentami jest generalnie przestrzegane przez obie strony. Większość nagrań jakie zostały dzisiaj opublikowane pochodzi z dni poprzednich.

    Pod ostatnim raportem zaproponowałem utworzenie zbiórki na pomoc dla uchodźców z Ukrainy. Kilka osób zareagowało na to pozytywnie. Byłoby naprawdę świetnie, gdyby wspólnie udało się nam zrobić coś dobrego!
    Obiecałem zapytać Was w jaki sposób te pieniądze zbierać i na jaką organizację konkretnie je przeznaczyć. Będąc szczerym Wasza pomoc byłaby jak najbardziej mile widziana, gdyż nie mam żadnego doświadczenia w organizowaniu internetowych zbiórek. Wypiszcie w komentarzach swoje pomysły jak to Waszym zdaniem najlepiej zorganizować i na co przeznaczyć zebrane środki. Najlepsze pomysły zostaną poddane pod głosowanie!

    Tylko jedna uwaga - absolutnie nie chcę, aby jakiekolwiek pieniądze trafiały na moje konto. Chcę, aby odbywało się to w maksymalnie przejrzysty sposób, najlepiej za pośrednictwem jakiejś organizacji/portalu zrzutkowego.

    Z ciekawą pomysłem zgłosił się @DOgi, jest on wolontariuszem Fundacji Współpracy Polsko Ukraińskiej U-Work. Wspierają oni aktywnie potrzebujących zarówno w Polsce jak i na Ukrainie. Mogliby utworzyć dla nas osobną skarbonkę na którą wpłacalibyśmy środki jako Wykopowicze. Powiem tak - jak dla mnie brzmi to dobrze, jednakże decyzja będzie należała do Was.

    Sekcja komentarzy jest Wasza!
    pokaż całość

    •  

      Ropa, gaz, węgiel albo na ATH, albo na wieloletnich szczytach

      @websterpl1: Gigant eksportowy surowców energetycznych dokonał inwazji i oberwał sankcjami od całego świata. Spodziewaj się dalszych wzrostów, jeżeli USA nie przekona Arabów do zalania rynków ropą.

      Jak myślisz, na ile wciąż aktualne jest wmieszanie się naszych narodowych czempionów w całą zadymę?

      @websterpl1: My nie mamy innego wyjścia jak być wmieszanym. Nie jestem fanem PiSu - łatwo to prześledzisz na moim profilu. Niemniej nasi czempioni muszą działać i walczyć o interes Polski. To bardzo krytyczna i ważna chwila w historii naszego narodu.

      Złotówka lata jak szalona jakbyśmy to my mielibyśmy iść na front...

      @websterpl1: Z wykształcenia jestem ekonomistą, więc mogę Ci powiedzieć czemu tak jest. Złotówka jest w tym samym koszyku inwestycyjnym co rubel i hrywna. A obecnie wyprzedawane są właśnie te koszyki. PLN obrywa więc niejako rykoszetem.
      pokaż całość

    •  

      @pokustnik: ja to bym zrzutkę na Javelina chciał. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    • więcej komentarzy (20)

  •  

    #raportpokustnika <- tag do obserwowania/czarnolistowania.

    Dla osób które pierwszy raz natrafiają na mój wpis:

    pokaż spoiler Mgła wojny i trwająca wojna informacyjna zacierają realny obraz sytuacji na Ukrainie, co widać również w przekazie medialnym w Polsce. Propaganda wojenna ruszyła pełną parą z obu stron i ciężko o wiarygodne informacje. Żeby było jasne, to całym sercem jestem z Ukraińcami, jednakże staram się w tych wpisach zachowywać najwyższy możliwy obiektywizm, gdyż uważam, że znacznie bardziej wartościowe dla Polski i Polaków jest przekazywanie maksymalnie neutralnych i realnych informacji. Mając realny obraz sytuacji możemy wymuszać podejmowanie na naszych politykach racjonalnych decyzji, chociażby przeprowadzenia pilnie potrzebnej reformy SZ RP.


    Raporty będą pojawiać się codziennie w okolicach godziny 20:00-20:30 i będą dotyczyć 24h do godziny 19:00 dnia wrzucenia wpisu.

    Standardowo już - podziękowania dla @Thorkill za pomoc w weryfikacji i wyszukiwaniu informacji!

    Na froncie bez większych zmian - nie ma sensu dokładnie opisywać sytuacji, bo i nie ma o czym pisać. Nagrań/zdjęć też jest dzisiaj niewiele takich które nadają się do pokazania tutaj (przypominam, że cenzuruję źródła z tych na których widać ciała).

    Dzień 13 (5.03 19:00 - 7:03 - 19:00)
    Dzisiaj mapka zaproponowana przez profil Twitterowy Ukraine War Map. Nie mam pojęcia kto to, ale mapa jest zadziwiająco rzetelna i dobrze oddaje sytuację na Ukrainie.

    Mapa gruzińskiego eksperta Davida Batashviliego. {klik}
    Strona z potwierdzonymi stratami sprzętowymi obu stron.{klik}

    Informacje ogólne:
    Dzisiaj rano na wielu odcinkach frontu ogłoszono zawieszenie broni w celu ewakuacji ludności cywilnej. Zawieszenie zostało zakłócone w Sumach i Mariupolu, jednakże udało się dostarczyć do miast pomoc humanitarną, a części ludności udało się uciec. Zdaniem ukraińskiego MON Rosjanie wykorzystują zawieszenie broni w celach podciągnięcia wzmocnień w regiony walk - nie byłoby to wcale dziwne, to dość standardowa praktyka. Ponadto zdają się to potwierdzać dzisiejsze nagrania na których widać duże ruchy wśród rosyjskich wojsk. Kontynuowane są protesty w okupowanych miastach ukraińskich - potwierdziły się tutaj wcześniejsze przypuszczenia, Rosjanie zaangażowali Rosgwardię do tłumienia protestów.

    Dzisiejsze korytarze humanitarne są wynikiem wczorajszych rozmów ukraińsko-rosyjskich. Strona rosyjska nieco stonowała retorykę i nie przedstawiła już żądań co do tzw. denazyfikacji. Utrzymane są żądania co do uznania Krymu jako terytorium FR, uznania niepodległości Ługańskiej i Donieckiej Republiki Ludowej, a także wpisanie do ukraińskiej konstytucji przyrzeczenia neutralności. Zełenski ogłosił dzisiaj, że jest gotów do rozmów na powyższe tematy, ale nie do kapitulacji.
    Do pokoju wciąż daleka droga, ponadto zarówno źródła z USA jak i Ukrainy podejrzewają, że Białoruś szykuje swoje siły do dokonania inwazji. Świeże brygady białoruskie mogą sporo namieszać w trakcie bitwy o Kijów, jest to spore zagrożenie.

    Nie ustają intensywne rosyjskie naloty na miasta. Syreny alarmowe znów wyły nad całą Ukrainą. Pojawiają się przypuszczenia, że niektóre państwa NATO dostarczyły (bądź dopiero dostarczą) siłom ukraińskim systemy oplot (nie MANPADS, mowa o poważniejszych systemach), jednakże jest to niepotwierdzona informacja.

    Pod raportami często pojawiają się pytania o straty rosyjskie. Dzisiaj w końcu dostaliśmy coś, co jest w miarę wiarygodne. Departament Obrony USA szacuje, że od początku inwazji zginęło od 2000 do 4000 rosyjskich żołnierzy. Biorąc pod uwagę to co obserwujemy na nagraniach, to przychylałbym się do tych szacunków. Tym stratom oczywiście daleko do tego co podają oficjalne źródła ukraińskie, jednakże jak na realia współczesnego konfliktu zbrojnego są i tak ogromne - w państwach świata zachodniego byłyby one nie do zaakceptowania.

    Chiny przerywają milczenie w sprawie konfliktu. Nie jest to absolutnie dziwne, konsolidacja NATO nie służy ich projektowi kontynentalnemu, a konflikt na Ukrainie stawia pod znakiem zapytania ich ambitny projekt nowego Jedwabnego Szlaku. Przedstawiciele chińscy wyrazili chęć rozmowy z Europejczykami na temat sytuacji na Ukrainie. Polecałbym pilnie śledzić czy nie dojdzie tutaj do jakichś porozumień w najbliższych dniach, gdyż w obliczu sankcji Rosja stała się niezwykle zależna od Chin. Jeżeli ktoś ma argumenty, aby zakończyć rosyjską inwazję, to są to właśnie Chiny.

    Natomiast same sankcje prawdopodobnie znowu się zaostrzą - oficjalne źródła amerykańskie mówią o embargu na rosyjską ropę. Byłby to największy cios w rosyjską zbrojeniówkę, gdyż jest ona finansowana w znacznej mierze właśnie z zysków ze sprzedaży surowców energetycznych.

    Sytuacja na frontach:
    Tak jak wspominałem - nie działo się dzisiaj za wiele, gdyż na wielu odcinkach obowiązuje zawieszenie broni. Udostępniono wiele nagrań ze zniszczonymi rosyjskimi kolumnami logistycznymi - Ukraińcy nie ustają w szarpaniu zaopatrzenia przeciwnika.

    Na południu Ukraińcy w nocy prawdopodobnie odepchnęli Rosjan spod Wozneseńska. Obie strony oskarżyły się o złamanie zawieszenia broni pod Mariupolem, co znowu zakłóciło ewakuację ludności cywilnej. Ograniczone walki trwały na przedpolach Mariupola

    Na północy Rosjanie wkroczyli do Makarowa. Złamano także zawieszenie broni w Sumach, znów obie strony oskarżyły się o to wzajemnie. Ponadto rosyjskie kolumny zostały nagrane w Bohdaniwce, to w zasadzie bliskie przedmieścia Browarów.

    Na wschodzie:Dochodziło do ograniczonych walki w regionie Donbasu i Izium.

    #ukraina #rosja #wojna
    pokaż całość

    źródło: 08.03.jpg

    •  

      Nie dam rady ogarniać jednocześnie FB i Mirko. Patrz ile tutaj mam odpisywania, a poza pisaniem raportów mam sporo innych obowiązków ;p

      @pokustnik: to wybierz miejsce z barierą wejścia, fb idealne, tutaj masz śmieciowe pytania i głupie dyskusje. Na wykopie prezentuj tylko wyniki bez komentarzy, a komentarze na fb dla tych co naprawdę są chętni dołączą do grupy, wysilą się trochę...

    •  

      Kijów jest otaczany od 14 dni. Na prawym brzegu już ich raz odepchnęli. Teraz od wschodu koncentrują siły, ale na wschodnim brzegu Kijów jest formalnie. A koncentrują nie do szturmu czy okrążenia a terrorystycznego ostrzału. Do okrążenia Kijowa brakuje 70% okrążenia.

      @Mukdaar:

    • więcej komentarzy (87)

  •  

    #raportpokustnika <- tag do obserwowania/czarnolistowania.

    Dla osób które pierwszy raz natrafiają na mój wpis:

    pokaż spoiler Mgła wojny i trwająca wojna informacyjna zacierają realny obraz sytuacji na Ukrainie, co widać również w przekazie medialnym w Polsce. Propaganda wojenna ruszyła pełną parą z obu stron i ciężko o wiarygodne informacje. Żeby było jasne, to całym sercem jestem z Ukraińcami, jednakże staram się w tych wpisach zachowywać najwyższy możliwy obiektywizm, gdyż uważam, że znacznie bardziej wartościowe dla Polski i Polaków jest przekazywanie maksymalnie neutralnych i realnych informacji. Mając realny obraz sytuacji możemy wymuszać podejmowanie na naszych politykach racjonalnych decyzji, chociażby przeprowadzenia pilnie potrzebnej reformy SZ RP.


    Wczoraj, z przyczyn osobistych, nie mogłem napisać raportu. Dzisiaj więc opisuję dwa dni (sporo tego było, dlatego raport później niż zwykle - wybaczcie), a od jutra raportuję już standardowo.
    Raporty będą pojawiać się codziennie w okolicach godziny 20:00-20:30 i będą dotyczyć 24h do godziny 19:00 dnia wrzucenia wpisu.

    Standardowo już - podziękowania dla @Thorkill za pomoc w weryfikacji i wyszukiwaniu informacji!

    Dzień 11 i 12 (5.03 19:00 - 7:03 19:00)
    Dzisiaj w głównym raporcie mapka z Wikipedii, puszczona dalej przez Euromaidan Press - źródło silnie proukraińskie. Staram się tutaj zachowywać pewną różnorodność mapek, aby pokazać, że ocena sytuacji nie jest jednoznaczna i ciężko ocenić dokładną sytuację na froncie.
    W opisie frontów jednakże będziemy, standardowo już, analizować mapę gruzińskiego eksperta Davida Batashviliego. Wciąż uważam, że jest ona najlepiej wyważona i Pan Gruzin popełnia niewiele błędów {klik}.
    Strona z potwierdzonymi stratami sprzętowymi obu stron {klik}.

    Niesprowokowana rosyjska inwazja wciąż trwa. Po chwilowym okresie spokoju walki rozgorzały z nową siłą. Znów ostrzeliwane są ukraińskie miasta - najmocniej Charków, Czernichów, Mikołajów i Irpień. Syreny alarmowe jednakże wyły niemal na całej Ukrainie. Rosną straty wśród ludności cywilnej. Ponadto Rosjanie w skoncentrowanym ataku rakietowym kompletnie zniszczyli lotnisko w Winnicy. Pojawia się coraz więcej nagrań/zdjęć martwych ludzi - zarówno żołnierzy obu stron, jak i cywilów. Jest to wyraźny sygnał, że walki przybierają na brutalności. Pomimo tego jednak nie słabnie opór Ukraińców. Siły zbrojne Ukrainy wciąż zachowują zdolność do kompetentnej obrony, a także przeprowadzania ograniczonych kontrofensyw. Nie słabnie również morale ludności cywilnej, w okupowanych miastach kontynuowane są protesty.
    Pojawia się jednakże coraz mniej nagrań przemieszczających się sił rosyjskich - prawdopodobnie przyczyną jest to, że Rosjanie ,,aresztują" nagrywających ich cywilów jako dywersantów i szpiegów.

    Coraz częstsze protesty antywojenne odbywają się w Rosji. Nie są one jeszcze masowe, jednakże zdaje się, że rosyjska ludność cywilna zaczęła w końcu ponosić konsekwencje wojny wywołane sankcjami. Międzynarodowe wsparcie dla Ukrainy nie słabnie, pojawiają się kolejne dowody na to, że sprzęt państw NATO dociera do ukraińskich jednostek frontowych. Przybywają też kolejni ochotnicy do Legionu Cudzoziemskiego. Wygląda na to, że są oni rzucani do walk pod Kijowem. Rosjanie także zaczynają ściągać do wojny swoich ochotników, w tym przypadku doświadczonych najemników z wojny domowej w Syrii.

    USA donosi, że już blisko 100% rosyjskich sił zgromadzonych wcześniej na granicy jest zaangażowanych w inwazję. Ponadto w terytorium Ukrainy od początku konfliktu uderzyło 625 rosyjskich rakiet kierowanych. W ostatnich dniach możemy obserwować znaczącą liczbę potwierdzonych fotograficznie strąceń rosyjskich maszyn latających - przyczyny tego faktu są dwie. Pierwszy, to nasycenie ukraińskich oddziałów liniowych MANPADSami z państw NATO. Drugi, to zwiększenie intensywności działań rosyjskiego lotnictwa - tylko 6 marca wykonało ono ponoć 400 lotów bojowych. Mimo, że ukraińska oplot wciąż działa, to jednakże rosyjska przewaga w powietrzu jest w dalszym ciągu przygniatająca, a Ukraina nie bardzo ma możliwość cokolwiek z tym zrobić. Sytuację może poprawić danie przez Blinkena zielonego światła dla dostaw samolotów z państw NATO. Zaczynają jednakże pojawiać się kolejne nagrania z aktywności ukraińskich dronów - tak jak ostatnio pisałem w komentarzach, Ukraińcy publikują je zazwyczaj z opóźnieniem, dlatego przez kilka dni nie było nowych filmów.

    #ukraina #rosja #wojna
    pokaż całość

    źródło: euromajdan 07.03.jpg

  •  

    Mirki i Mirabelki z #raportpokustnika - ważne info!

    Dzisiaj nie dam rady opublikować raportu, wypadła mi niezwykle pilna sprawa osobista. Przepraszam Was najmocniej, jutro będzie większy raport z dwóch dni, a później wracam do standardowego raportowania!

    Dzisiaj na froncie bez jakichś większych przełomów, walki są w kilku miejscach krwawe, ale nie ma przełamań istotnie zmieniających sytuację. Także nic nie powinno nam uciec. pokaż całość

  •  

    #raportpokustnika <-tag do obserwowania/czarnolistowania

    Nie wołam, bo to jest bardziej ciekawostka dla osób bardziej zainteresowanych tematem. Myślę, że pozwoli ona lepiej zrozumieć znaczenie głównych dróg na Ukrainie i problemów logistycznych Rosjan. Wybaczcie surowość tych mapek, strzałki zaznaczałem w jakże znakomitymprogramie Paint :). Niestety, nie jestem grafikiem.

    Zacznijmy od frontu południowego, bo na nim logistyka rosyjska działa w zasadzie najlepiej, ale mimo wszystko natrafia na poważne ograniczenia - wszystkie dostawy muszą przekraczać Cieśninę Kerczeńską po Moście Krymskim. Ma on sporą przepustowość i nie ma mowy o korkach kolumn zaopatrzeniowych, problemem jest raczej odległość. Spójrzcie na mapę.
    Przez Półwysep Krymski musi teraz być zaopatrywany cały front południowy - zarówno planowana ofensywa w kierunku Zaporoża, jak i planowane okrążenie Mikołajowa. Ukraińcy kontrolując Mikołajów przecinają główną i dobrze przepustową drogę M14, co zmusza Rosjan do puszczania zaopatrzenia drogami pobocznymi (na mapie w przybliżeniu zaznaczone żółtymi kreskami) - a to naraża kolumny na ataki ze strony ukraińskiej OT i specjalsów. Trzeba więc wziąć to pod uwagę i założyć, że część kolumn z zaopatrzeniem nie osiągnie celu, a co za tym idzie puszczać ich większą liczbę dla wojsk walczących pod Wozneseńskiem.
    Oznacza to, że niezwykle utrudniona jest jednoczesna ofensywa w kierunku Zaporoża i okrążenia Mikołajowa. Dlatego tak ważne jest dla Rosjan zajęcie Mariupola. Zdobywając miasto zabezpieczą tamtejszy fragment drogi M14, co z kolei umożliwi im odrębne zaopatrywanie wojsk mających atakować Zaporoże. W znaczący sposób odciąży to logistykę i pozwoli swobodniej rozwinąć ofensywę na obu kierunkach.

    #ukraina #rosja #wojna
    pokaż całość

    źródło: 1.jpg

    •  

      @pokustnik: A gdyby tak Ukraińcy z wyprzedzeniem w ważnych miejscach zaorali swoje drogi, nie ma takiej możliwości? Nie dałoby się jakimś ciężkim sprzętem porobić trochę wyrw, albo po prostu na jakichś odcinkach zaminować i wysadzić?

      Oczywiście domyślam się że Rosjanie byliby w stanie jakoś takie fragmenty wyrównać i doprowadzić do przejezdności, ale wymgałoby to od nich sprzętu, którego pewnie (biorąc pod uwagę ich zdolności organizacyjne) nie mają pod ręką i czasu, a na szybko uzupełniona droga na pewno by nie miała takiej przepustowości jak wcześniejszy asfalt. pokaż całość

    •  

      co ty masz do painta? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      @freakoutXP: Nic, przecież piszę, że jest znakomity ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      A gdyby tak Ukraińcy z wyprzedzeniem w ważnych miejscach zaorali swoje drogi, nie ma takiej możliwości? Nie dałoby się jakimś ciężkim sprzętem porobić trochę wyrw, albo po prostu na jakichś odcinkach zaminować i wysadzić?

      @KEjAf: Pojazdy wojskowe są terenowe. O ile nie wjadą w jakieś błota rasputicy, to spokojnie przejadą po zaoranych drogach.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (30)

  •  

    #raportpokustnika <- tag do obserwowania/czarnolistowania.

    Dla osób które pierwszy raz natrafiają na mój wpis:

    pokaż spoiler Mgła wojny i trwająca wojna informacyjna zacierają realny obraz sytuacji na Ukrainie, co widać również w przekazie medialnym w Polsce. Propaganda wojenna ruszyła pełną parą z obu stron i ciężko o wiarygodne informacje. Żeby było jasne, to całym sercem jestem z Ukraińcami, jednakże staram się w tych wpisach zachowywać najwyższy możliwy obiektywizm, gdyż uważam, że znacznie bardziej wartościowe dla Polski i Polaków jest przekazywanie maksymalnie neutralnych i realnych informacji. Mając realny obraz sytuacji możemy wymuszać podejmowanie na naszych politykach racjonalnych decyzji, chociażby przeprowadzenia pilnie potrzebnej reformy SZ RP.


    Raporty będą pojawiać się codziennie w okolicach godziny 20:00-20:30 i będą dotyczyć 24h do godziny 19:00 dnia wrzucenia wpisu.

    Dzień 10 (04.03 19:00 - 05.03 19:00)
    W raporcie publikowana jest mapa podana przez wywiad brytyjski. Tereny czerwone to 100% okupacja Rosjan, strzałki to przeprowadzane ofensywy na których Rosjanie kontrolują w zasadzie jedynie główne drogi.
    Dzisiaj na frontach nie doszło do poważnych zmian, także więc analiza mapy nie ma większego sensu.

    W weryfikacji i pozyskiwaniu informacji znów pomógł dzisiaj @Thorkill - dzisiaj szczególnie ogromne brawa dla chłopa, bo udało się mu zlokalizować lokację z opublikowanego przez ,,Azow" filmu, który wskazuje, że Ukraińcy kontrolują północne części Vorzela.

    Strona z potwierdzonymi stratami sprzętowymi obu stron {klik}
    Mapa eksperta z Gruzji, Davida Batashviliego, która jest zazwyczaj analizowana w raportach i którą wciąż polecam{klik}

    Dzisiejszy dzień był relatywnie spokojny, przynajmniej w porównaniu do tego co obserwowaliśmy w dniach poprzednich. Zelżał ostrzał ukraińskich miast, rosyjskie lotnictwo również było mniej aktywne. Ponadto już drugi dzień z rzędu zaczęliśmy otrzymywać potwierdzone informacje o spadających rosyjskich samolotach i helikopterach - MANPADS-y w końcu dotarły do jednostek frontowych. Strącone zostały dzisiaj dwa rosyjskie helikoptery i dwa samoloty bojowe. Mamy w tym wydarzeniu polski akcent, gdyż prawdopodobnie przynajmniej dwa z tych strąceń dokonano polskimi wyrzutniami.

    Prezydent Wołodymyr Zełenski podziękował dzisiaj w przemówieniu Andrzejowi Dudzie i narodowi polskiemu za wsparcie i przyjaźń w trudnej chwili. Swoje przemówienie wygłosił dzisiaj również Władymir Putin. Stwierdził w nim on, że rosyjscy żołnierze oddają życie na Ukrainie za przyszłość swojego kraju, a ukraińskie instalacje wojskowe są niemal w całości zniszczone. Przekazał on również, że operacja likwidacji ukraińskiej oplot została niemal całkowicie zakończona. Doskonale widać to po ostatnich dwóch dniach, że pozwolę sobie na złośliwy sarkazm.

    Utworzone zostały korytarze humanitarne dla ludności cywilnej w Wołnowasze i Mariupolu. Niestety, w drugiej z miejscowości zawieszenie broni zostało złamane, prawdopodobnie przez siły rosyjskie. Zakłóciło to proces ewakuacji ludności cywilnej.
    Pod ostrzałem znajdowały się dzisiaj Czernichów, Mikołajów, Sumy, Mariupol i Charków.

    Rośnie opór ludności cywilnej w okupowanych miastach. Protesty mieszkańców stają się codziennością, do miast zaczęła wkraczać Rosgwardia, która jest szkolona w operacjach kontroli tłumu.

    Front wschodni:
    Ukraiński MON ogłosił dzisiaj kontrofensywę na wysokości Charkowa i zdaje się, że osiągnęła ona pewne sukcesy! Opublikowano zdjęcia i nagrania całkiem sporej ilości zniszczonego sprzętu należącego prawdopodobnie do 200 Samodzielnej Brygady Strzelców Zmotoryzowanych z Murmańska.
    Ponadto Ukraińcy raportują, że odparli nocny rajd na Siewierodonieck. Niepewna sytuacja za to panuje w Izium. Miasto jest obszarem walk, siły rosyjskie kontrolują prawdopodobnie północną część miasta.

    Do potyczek dochodziło w rejonie Donbasu. Siły tzw. republik ludowych kilkukrotnie próbowały penetrować linie ukraińskie, kilkukrotnie odnosząc przy tym sukces. Pojawiają się niepotwierdzone doniesienia, że wojska ukraińskie ewakuują się z regionu w obawie przed odcięciem.

    Front południowy:
    Również i tutaj walki nie osiągnęły intensywności dni poprzednich. W Mariupolu i Wołnowasze ogłoszono utworzenie korytarzy humanitarnych. I o ile w Wołnowasze było przez cały dzień spokojnie, tak w Mariupolu doszło do złamania ogłoszonego zawieszenia broni. Mer miasta oskarżył Rosjan o ostrzał artyleryjski i kontynuowanie natarcia na przedmieściach. Oba wydarzenia zostały potwierdzone nagraniami.

    Artyleria grzmiała dzisiaj na przedmieściach Mikołajowa. Ponadto Ukraińcy rozbili niewielki rosyjski patrol na przedmieściach. Nie odnotowano większych walk.

    Front północny:
    Wciąż nieznany jest los Iwankowa. Pewne okoliczności (brak jakichś poważniejszych problemów logistycznych, podciągnięcie świeżych sił) wskazuje na kontrolę miasta przez Rosjan, jednak brak na to dowodów fotograficznych. Jednakże opublikowano dzisiaj propagandowe nagranie rosyjskie w którym ukazano kolumny jadące na front kijowski, a co znamienne, to przemieszczał się on bocznymi drogami gruntowymi.

    Intensywne walki trwają w Hostomelu, Buczy i okolicach Vorzela. Vorzel Ukraińcy kontrolują prawdopodobnie w całości, co możemy ustalić dzięki geolokalizacji dokonanej przez @Thorkill. Ciężka wymiana ognia trwała dzisiaj pod Kozarowiczami, prawdopodobnie w wyniku rosyjskiej kontrofensywy w regionie. W krzyżowy ostrzał obu stron wpadli czescy dziennikarze. Wojska ukraińskie pomagały dzisiaj w ewakuacji ludności cywilnej ze zrujnowanego Irpienia. Ewakuacja następowała poprzez zniszczony most.

    Nie ustaje oblężenie i ostrzał Sumów i Czernichowa. Nie odnotowano jednakże większych walk na obrzeżach obu miast.
    Nie nastąpiły dzisiaj ruchy rosyjskich wojsk na linii przedmieść Berazania-Kozieleca w kierunku Browarów. Prawdopodobnym jest, że podciągają oni logistykę bliżej linii frontu, obserwowaliśmy podobne sytuacje w dniach poprzednich.

    #ukraina #rosja #wojna
    pokaż całość

    źródło: 05.03 brytole.jpg

  •  

    #raportpokustnika <- tag do obserwowania, czarnolistowania.

    Dla osób które pierwszy raz natrafiają na mój wpis:

    Mgła wojny i trwająca wojna informacyjna zacierają realny obraz sytuacji na Ukrainie, co widać również w przekazie medialnym w Polsce. Propaganda wojenna ruszyła pełną parą z obu stron i ciężko o wiarygodne informacje. Żeby było jasne, to całym sercem jestem z Ukraińcami, jednakże staram się w tych wpisach zachowywać najwyższy możliwy obiektywizm, gdyż uważam, że znacznie bardziej wartościowe dla Polski i Polaków jest przekazywanie maksymalnie neutralnych i realnych informacji. Mając realny obraz sytuacji możemy wymuszać podejmowanie na naszych politykach racjonalnych decyzji, chociażby przeprowadzenia pilnie potrzebnej reformy SZ RP.

    Raporty będą pojawiać się codziennie w okolicach godziny 20:00-20:30 i będą dotyczyć 24h do godziny 19:00 dnia wrzucenia wpisu. Przesunąłem o pół godziny szacowany czas opublikowania raportu, aby mieć więcej czasu na korekty tekstu. Przez ich brak opublikowałem wczoraj dwa babole za które przepraszam:
    1. Błąd w dacie w tytule.
    2. W opisie frontu południowego zamiast ,,Gorłówka" napisałem ,,Gorlice" przenosząc tym samym wojnę na Małopolskę (-‸ლ)

    Dzień 9 (03.03 19:00 - 04.03 19:00)
    W głównym wpisie publikowana jest mapa podana przez wywiad brytyjski. Tereny czerwone to 100% okupacja Rosjan, strzałki to przeprowadzane ofensywy na których Rosjanie kontrolują w zasadzie jedynie główne drogi. Warto zauważyć, że Brytyjczycy nie zaznaczyli na mapie kontrofensywy w kierunku Iwankowa - być może wiedzą coś czego my jeszcze nie wiemy? Nie zakładałbym jednak z góry, że mapa jest na 100% prawidłowa.
    Strona z potwierdzonymi stratami sprzętowymi obu stron {klik}
    Mapa eksperta z Gruzji, Davida Batashviliego, analizowana w opisie frontów{klik}

    W weryfikacji i pozyskiwaniu informacji znów pomógł dzisiaj @Thorkill, wielkie dzięki dla niego!
    Jeżeli jeszcze się z nią nie zapoznaliście, to polecam znakomitą analizę geograficzną {klik}od @Pannoramix! Pozwala ona na znaczne lepsze zrozumienie rosyjskich problemów logistycznych oraz tego jak krytycznie ważna jest kontrola głównych dróg na Ukrainie.

    Informacje ogólne:
    Mija 9 dzień niesprowokowanej rosyjskiej inwazji na Ukrainę. I znów mogę zacząć raport od dość pozytywnej informacji - dzisiejszy ostrzał ukraińskich miast był znacznie lżejszy niż w dniach poprzednich, z przykrym wyjątkiem Mariupola i Charkowa. Nasila się za to wojna informacyjna, Rosjanie zorientowali się, że przegrywają na froncie mediów społecznościowych i rozpoczęli akcję masowej dezinformacji. Od początku wojny nie widziałem tylu fejkowych filmików, błędnie podpisanych, bądź też wrzucanych z dni poprzednich jako dzisiejsze. Mgła wojny przez to jest w wielu miejscach zupełnie nieprzejrzysta. Mija 9 dzień, a wciąż zdaje się nie słabnąć wola Ukraińców do walki. Pomimo tracenia ziemi i powolnych, acz nieubłaganych postępów rosyjskiej armii, to właśnie Ukraińcy czują się zwycięzcami. Aż 82% Ukraińców wierzy w zwycięstwo nad Rosją wg. przeprowadzonego sondażu. Wiary w zwycięstwo może im dodawać potwierdzone strącenie dwóch rosyjskich SU-25 i jednego helikoptera, prawdopodobnie MI-8.

    Pragnę także uspokoić obawiających się: pożar i ostrzał na terenie elektrowni atomowej w Enerhodarze nie grozi katastrofą nuklearną! Oddam w tej sprawie głos komuś znacznie bardziej mądremu niż ja- za kontem Twitterowym @trozek: Elektrownia atomowa to nie bomba atomowa. Nie może po prostu wybuchnąć - nie ma takiej możliwości. Co więcej, pokrywy reaktorów są projektowane w taki sposób, że tradycyjne pociski ich nie przebiją. Fakt, że w kompleksie dochodzi do pożaru, nie oznacza, że cokolwiek przecieka do atmosfery. Na ten moment nie ma danych wskazującyh na podwyższony poziom promieniowania. Prewencyjne kupowanie płynu lugola i picie go nie jest konieczne! Nieuzasadnione przyjmowanie preparatu może zaszkodzić.
    Linki do twittów Tomasza Rożka:
    1. {klik}
    2. {klik}

    Rosyjska gospodarka jest w ciężkim kryzysie po nałożeniu sankcji. Rośnie ilość zagranicznych korporacji wycofujących się z rynku rosyjskiego. Ponadto kolejny dzień nie otwarto Moskiewskiej GPW (ktoś ewidentnie wpadł na genialny pomysł: nie może być spadków na giełdzie, jeżeli giełda jest zamknięta). W rosyjskim internecie widać rosnące przygnębienie, jednakże nie wywołuje ono masowych protestów społecznych. Zaniepokojone wydają się być rosyjskie elity i niektórzy jej przedstawiciele zaczęli nawet śmiało nawoływać do pokoju, jednakże są oni w zdecydowanej mniejszości.

    141 państw na forum ONZ przegłosowało rezolucję potępiającą Rosję. Wstrzymało się 35 państw, m.in. Indie, Iran i Chiny. Rosję poparły zaledwie 3. W tym jakże elitarnym gronie znalazły się Korea Północna, Erytrea i Syria. Cały czas potwierdza się to o czym piszę od kilku dni - bicie Rosji na arenie międzynarodowej i salonach stało się oznaką moralności i dobrego gustu.

    Sekretarz Generalny NATO stwierdził dzisiaj, że najgorsze na Ukrainie dopiero nadchodzi. Przewiduje on, że konflikt się będzie nasilał. Zapowiedział też dalsze wsparcie państw NATO dla Ukrainy. Ponadto doniósł on, że już ok. 92% rosyjskich wojsk zgromadzonych wcześniej na granicy znajduje się już na ukraińskiej ziemi.
    Ucinając raz na zawsze wszelkie spekulacje - nie, nie będzie no fly zone nad Ukrainą i prezydent Zełenski doskonale o tym wie. Nawoływanie do jej utworzenia jest zapewne próbą pokazania narodowi, że rząd toczy nieustanną walkę na arenie międzynarodowej.
    No fly zone nie może być utworzone, gdyż oznaczałaby de facto otwarte włączenie się NATO do konfliktu, co byłoby prostą drogą do wybuchu III Wojny Światowej pomiędzy mocarstwami nuklearnymi. Konflikt w którym mogło by nie być zwycięzców.
    Dlaczego? Gdyż zakaz lotów trzeba by jakoś wyegzekwować, dla części osób chyba nie jest jasne, że Rosjanie nie przestaną bombardować Ukrainy, gdy zostanie wprowadzony zakaz - siły lotnicze państw NATO musiałyby zacząć latać nad ukraińskim niebem i wdawać się w bitwy powietrzne z lotnictwem Rosji.
    Ukraina i tak już dostaje ogromne wsparcie. Amunicja, sprzęt wojskowy i pieniądze płyną do niej szerokim strumieniem. O zaangażowaniu się wojsk NATO w konflikt nie ma mowy.

    Dwie osoby zapytały mnie wczoraj o ochotników zaciągających się do Legionu Cudzoziemskiego na Ukrainie. Ukraiński MON podał jakoby 16k osób miałoby zaciągnąć się do tych sił. Liczba ta jednak wydaje się być zawyżona i podana raczej ku pokrzepieniu serc walczącemu narodowi, nie znalazłem nigdzie indziej jej potwierdzeń.

    #ukraina #rosja #wojna
    pokaż całość

    źródło: 04.03 brytole.jpg

    •  

      Nie widziałem nigdzie potwierdzonych danych na temat tak dużych strat obu stron w Hostomelu, nie widzę tego też w danych z TT, które wkleiłeś. Masz może jakieś zdjęcia lub inne relacje?

      @Gorrann: Tak, ale jest tam masa ciał, a takich nagrań z zasady nie udostępniam. Jak bardzo Ci zależy, to jak wejdziesz w te profile TT co udostępniam, to na kilku z nich znajdziesz te nagrania.

    •  

      @pokustnik: ok. Nie spodziewałem się, że to celowe pomijanie.
      Ja ostatnio udostępniłem znajomemu takie nagranie, bo on zaczął mówić że to wojna na memy i chyba zapomniał że tam ludzie umierają.

      Dzięki za odpowiedź i propsuje za świetną robotę

    • więcej komentarzy (80)

  •  

    To nie jest #raportpokustnika, a raczej #swietnaanalizapannoramixa.
    Nasz wykopowy kolega @Pannoramix przygotował znakomity materiał który pomaga zrozumieć przyczynę linii uderzeń wojsk rosyjskich. Świetnie wyjaśnione jest tam znaczenie Charkowa, Czernichowa i Sumów, których obrona stopuje rosyjską inwazję z przyczyn czysto logistycznych. Znakomicie też wyjaśnione są źródła tak ogromnych problemów z zaopatrzeniem z jakimi borykają się rosyjskie siły inwazyjne na północ od Kijowa.
    Ponadto sam się sporo dowiedziałem z materiału, m.in. o przyczynach geograficznych ucieczki większości uchodźców w kierunku Polski.

    Niestety, tak dobry materiał utonął w zalewie propagandowych, bezwartościowych informacji. Wiem, że czytelnicy moich raportów cenią sobie wartościowe źródła, które pozwalają w pełni zrozumieć ten konflikt.
    Dlatego też pomóżmy wykopać materiał @Pannoramix, a każdego gorąco zachęcam do obejrzenia, bo bez zrozumienia geografii Ukrainy nie można zrozumieć w pełni tego konfliktu, a w moich raportach często tego brakuje.

    https://www.wykop.pl/link/6540817/ukraina-pierwsze-7-dni-analiza-geograficzna/ <-- Znalezisko do wykopania!

    #ukraina #rosja #wojna
    pokaż całość

  •  

    bądź ukraińskim żołnierzem
    lvl 22
    atakują Rosjanie
    oblać.jpg
    pierwszego dnia spadają na ciebie rakiety
    zaraz po tym bombardują samoloty
    wkrótce atakują wojska lądowe
    gdy wzywa ojczyzna moim obowiązkiem jest walka
    rozbijacie wraz z kumplami pierwsze ataki rosyjskie
    wkrótce przybywa ich więcej
    i więcej
    i jeszcze więcej
    odcinają was w mieście którego bronicie
    pułkownik nie ma zamiaru się poddać
    ten wariat każe wam atakować oblegających was Ruskich
    wy nie dacie rady? potrzymaj mi flaszkę Dymitrij i patrz
    rozp*********e ruskie kolumny
    i tak już 9 dzień
    mimo tego, że brakuje zaopatrzenia
    a z Dymitrijem padacie już ma mordę
    jesteś pancerniakiem z 1 Brygady Pancernej
    bronisz Czernichowa
    jesteś cholernym, niezniszczalnym robotem


    #ukraina #rosja #wojna #pasta ale #takaprawda
    pokaż całość

    źródło: 1st tank brigade.jpg

  •  

    #raportpokustnika <- tag do obserwowania, czarnolistowania.

    Dla osób które pierwszy raz natrafiają na mój wpis:

    pokaż spoiler Mgła wojny i trwająca wojna informacyjna zacierają realny obraz sytuacji na Ukrainie, co widać również w przekazie medialnym w Polsce. Propaganda wojenna ruszyła pełną parą z obu stron i ciężko o wiarygodne informacje. Żeby było jasne, to całym sercem jestem z Ukraińcami, jednakże staram się w tych wpisach zachowywać najwyższy możliwy obiektywizm, gdyż uważam, że znacznie bardziej wartościowe dla Polski i Polaków jest przekazywanie maksymalnie neutralnych i realnych informacji. Mając realny obraz sytuacji możemy wymuszać podejmowanie na naszych politykach racjonalnych decyzji, chociażby przeprowadzenia pilnie potrzebnej reformy SZ RP.


    Raporty będą pojawiać się codziennie w okolicach godziny 20:00-20:30 i będą dotyczyć 24h do godziny 19:00 dnia wrzucenia wpisu.

    Dzień 8 (01.03 19:00 - 02.03 19:00)
    Strona z potwierdzonymi stratami sprzętu obu stron {klik}
    Dzisiaj dalej będziemy analizować mapę Davida Batashviliego{klik}.

    W weryfikacji i pozyskiwaniu informacji znów pomógł dzisiaj @Thorkill, wielkie dzięki dla niego!

    Informacje ogólne:
    Ukraińskie SZ kontratakują! W czasie, gdy większość analityków zaczęła już mówić o powolnym końcu, to Ukraińcy uruchomili świeże jeszcze rezerwy i uderzyli silnym kontratakiem pod Kijowem dokonując poważnego przełamania, o którym więcej w opisie sytuacji na froncie. Niektórzy spekulują, że kontruderzenie to zostało zaplanowane w związku z toczącymi się rozmowami pokojowymi (wczoraj się jednak one nie odbyły), aby zapewnić stronie ukraińskiej lepsze karty przetargowe i udowodnić rosyjskiej delegacji, że armia Ukrainy wciąż zachowuje zdolności ofensywne i nie jest pokonana. Ma to być ich zdaniem rozpaczliwy zryw, niejako śpiew łabędzi. Czy rzeczywiście tak jest? Być może, jednakże Ukraińcy już niejednokrotnie zaskoczyli nas w tej wojnie swoją przemyślaną taktyką i ogromną walecznością. Równie prawdopodobnym może być to, że trzymali pewne siły w rezerwach właśnie do przeprowadzenia tak niespodziewanego kontrataku.

    Kontynuowany był ostrzał wszystkich ukraińskich dużych miast. Dzisiaj potwierdzono kilkukrotne uderzenia Iskanderów. Aktywne było rosyjskie lotnictwo. Strona ukraińska donosi o strąceniu jednego SU-27, jednakże nie przedstawiono na to dowodów (tzn. nagranie które opublikowano pokazuje jedynie atak lotniczy, a nie strącenie samolotu). Ponadto Ukraińcy opublikowali dzisiaj atak ich SU-24 na kolumny rosyjskie, nie zostało jednak opisane z jakiego dnia pochodzi ten film.
    Pojawiło się nagranie z rosyjskimi żołnierzami, prawdopodobnie wykonane na północ od Kijowa, w którym narzekają oni, że od kilku dni nic nie jedli, nie mają namiotów i są przemęczeni. Źródła prorosyjskie twierdzą, że to fake. Jakby nie było, to ciężka sytuacja zaopatrzeniowa Rosjan na północy jest powszechnie znana.
    Ciekawą informacją jest opublikowany komunikat, jakoby siły specjalne Ukrainy działały na tyłach Rosjan, gdzie dokonują ataków na linie zaopatrzeniowe.

    Delegacji ukraińskiej udało się dzisiaj wynegocjować utworzenie korytarzy humanitarnych dla ludności cywilnej z oblężonych miast. Nie osiągnięto jednak żadnego porozumienia w sprawie zawieszenia broni. Stało się więc dokładnie tak jak przypuszczałem.
    Uprzedzając pytania - nic nie wiadomo o dostawie MIG-29 dla Ukrainy. Wciąż jednakże przybywa inny sprzęt od państw NATO.

    Pojawiają się kolejne dowody na zbrodnie wojenne Rosjan. Putin w dzisiejszej rozmowie z prezydentem Francji, Emanuelem Macronem, zaprzeczył jednakże temu. Wyraził też ogromną determinację do kontynuowania ofensywy. Jakiekolwiek rozwiązania pokojowe nie wydaję się być więc możliwe w najbliższym czasie.
    Niemniej śledztwo w sprawie rosyjskich zbrodni wojennych wszczęło Amnesty International.

    #ukraina #rosja #wojna
    pokaż całość

    źródło: 03.03 Gruzin.jpg

  •  

    To nie jest klasyczny # raportpokustnika, ale historia zwykłego człowieka, którego dobrze znam. Dlatego unikam w tym przypadku pisania pod tagiem autorskim, gdyż tam obiecałem zamieszczać same raporty i nie będę wrzucał prywaty.

    Artem (zmieniłem imię) nie ma nawet 30 lat. W Polsce przebywa od czasu studiów, językiem polskim włada lepiej niż niejeden rodowity Polak. Płynnie posługuje się poza tym językiem angielskim, niemieckim i rosyjskim. Od kilku lat jest pracownikiem dużego banku, gdzie pełni obowiązki starszego analityka. W Polsce ma narzeczoną z Białorusi z którą wspólnie wynajmują mieszkanie we Wrocławiu. Artem starał się o polskie obywatelstwo, chciał resztę życia przeżyć w naszym kraju, który okazał mu gościnność i dał utrzymanie. Łączy mnie z nim wspólne hobby, dzięki któremu go poznałem - malowanie figurek i gra w Warhammera 40k.

    Rozmawiałem z nim właśnie przez telefon. Wczoraj przywiózł znad granicy siostrę i matkę do Wrocławia, gdzie zostają z jego narzeczoną. On sam jedzie na rodzinne Zaporoże, aby zaciągnąć się do Obrony Terytorialnej, gdzie służy już jego ojciec. Powiedział mi, że ojciec zaciągnął się wczoraj, ale nie dostał jeszcze karabinu - powiedziano mu, że ten przyjedzie dzisiaj. Nie dostał też żadnego munduru, hełmu, ani kamizelki. Tylko opaskę na rękę. Być może dzisiaj przyjedzie coś w transporcie, ale nie jest to pewne.

    Dlaczego o tym piszę? Gdyż wstrząsnęło mną to i chcę, aby ta historia została usłyszana. Nie jest ona unikalna, jest dokładnie taka sama jak tysiące innych. Niemal każdy Polak zna jakiegoś Ukraińca, mieszkają z nami już długo, ciężko pracują i świetnie się asymilują. A teraz ich życie zostało rozdarte przez imperialne ambicje starca z Kremla. Każda taka historia to tragedia i zniszczenie wartościowego człowieka. Nie wiadomo czy Artem wróci z Ukrainy żywy. Nawet jak wróci, to na pewno odmieniony i może nigdy nie być już taki sam. Szlag mnie trafia jak o tym myślę.

    #ukraina #rosja #wojna
    pokaż całość

  •  

    #raportpokustnika <- tag do obserwowania, czarnolistowania.

    Dla osób które pierwszy raz natrafiają na mój wpis:

    pokaż spoiler Mgła wojny i trwająca wojna informacyjna zacierają realny obraz sytuacji na Ukrainie, co widać również w przekazie medialnym w Polsce. Propaganda wojenna ruszyła pełną parą z obu stron i ciężko o wiarygodne informacje. Żeby było jasne, to całym sercem jestem z Ukraińcami, jednakże staram się w tych wpisach zachowywać najwyższy możliwy obiektywizm, gdyż uważam, że znacznie bardziej wartościowe dla Polski i Polaków jest przekazywanie maksymalnie neutralnych i realnych informacji. Mając realny obraz sytuacji możemy wymuszać podejmowanie na naszych politykach racjonalnych decyzji, chociażby przeprowadzenia pilnie potrzebnej reformy SZ RP.


    Raporty będą pojawiać się codziennie w okolicach godziny 19:30-20:00 i będą dotyczyć 24h do godziny 19:00 dnia wrzucenia wpisu.

    Dzień 7 (01.03 19:00 - 02.03 19:00)
    Mapa pochodzi od wywiadu brytyjskiego. Jest mało szczegółowa, ale dobrze pokazuje sytuację. Tereny czerwone to 100% okupacja Rosjan. Czerwone strzałki to kierunki natarcia rosyjskich kolumn. W tych regionach kontrolują w zasadzie jedynie główne drogi, wszystkie okoliczne miejscowości albo pod kontrolą ukraińskiej Obrony Terytorialnej, albo z wrogo nastawioną ludnością cywilną, która blokuje przejazd.

    W weryfikacji danych pomógł dzisiaj @Thorkill, wielkie dzięki dla niego!
    Analizować będziemy dzisiaj dalej mapę gruzińskiego eksperta Davida Batashvilliego {klik}. Wraz z @Thorkill uznaliśmy, że pomimo pewnych błędów, to jednak w najlepszy i najbardziej wyważony sposób oddaje sytuację.

    Informacje ogólne:

    Chciałbym, aby jedno z początkowych zdań tego wpisu było standardowe, czyli ,,wszystkie duże miasta na wschodzie wciąż w rękach Ukrainy!". Niestety nie mogę tego zrobić. Rosjanie prawdopodobnie zajęli wczoraj Chersoń. J. Wolski napisał ,,to jest początek końca". Czy rzeczywiście jest tak źle? Z czysto militarnego punktu widzenia tak. Po nieudanym blitzkriegu w dniach pierwszych (który nie mógł się udać, atak wąskimi drogami na północ od Kijowa to logistyczny koszmar) Rosjanie stosują nową taktykę przewagi ogniowej, o czym donosiłem już czwartego dnia. Wojska ukraińskie znajdują się pod przygniatającym atakiem artylerii i lotnictwa wojsk rosyjskich. Nie ustaje ostrzał oblężonych miast. Mariupol znajduje się pod nieustannym ostrzałem, mer miasta donosi o nawet setkach zabitych cywilach i katastrofie humanitarnej. Pod ostrzałem znajdują się Sumy, Czernichów, Charków, Żytomierz, Zaporoże i Kijów. Rosjanie wciąż biorą sobie za cel infrastrukturę cywilną. Ostrzeliwane są dzielnice mieszkalne, głównie ogniem rozproszonym - ewidentny dowód na próbę sterroryzowania ludności cywilnej, aby stłumić jej opór.
    Ukraińskie wojska nie są w stanie odrzucić najeźdźcy i przeszły do głębokiej obrony na wszystkich frontach. Zdolności do kontrofensyw zostały zachowane w zasadzie jedynie w okolicy Kijowa, gdzie nie ma tak dużych problemów w dostawach sprzętu od NATO.
    Jednakże, w oparciu o szereg analiz, nie podzielam czarnowidztwa Wolskiego. Nawet w przypadku militarnego zwycięstwa Rosji, które rzeczywiście jest coraz bardziej prawdopodobne, to będzie to początek końca. Rosji nie stać na okupację tak dużych terenów wrogo nastawionej ludności. Cała ich inwazja była oparta o błędne założenia przychylności rosyjskojęzycznych obywateli Ukrainy. Okupacja oznacza długotrwałą i wyniszczającą wojnę partyzantką, a także niezwykle wysokie koszty finansowe. W obliczu upadku gospodarki Rosji po prostu na to nie stać. Amerykańskie analizy wskazują, że Rosjanie nie mają żadnego planu na tzw. ,,dzień po".
    Wg. raportów USA już ponad 680 tysięcy ludzi uciekło z Ukrainy, z czego prawie połowa przybyła do Polski. Ludziom tym udzielane jest wsparcie zaraz po przekroczeniu granicy, a Polacy masowo wspierają organizacje charytatywne.
    Ponadto USA donosi, że Rosja wystrzeliła już ponad 450 rakiet kierowanych w kierunku Ukrainy.
    Dzisiaj odbyło się spotkanie Putin-Janukowycz. Pojawiły się spekulacje, że ma on być prezydentem nowego marionetkowego rządu. Jednakże ,,cieszy" się on na Ukrainie powszechną nienawiścią, jest niezwykle mało prawdopodobne, aby Ukraińcy zaakceptowali go jako swojego przywódcę.

    Ukraińcy donieśli dzisiaj, że strącili dwa rosyjskie SU-27. Brak jednak jeszcze potwierdzeń fotograficznych. Donoszą także, że utracili jednego MIG-29. Tutaj również brak zdjęć/nagrań.
    Nie zamieściłem wczoraj informacji o przekroczeniu granicy przez wojska białoruskie, co podawały źródła proukraińskie. Podejrzewałem, że może to być fake news, bo żadne inne źródła tego nie potwierdzały, a to byłoby bardzo znaczące wydarzenie i można oczekiwać potwierdzeń od wywiadów innych państw. Moje przypuszczenia były słuszne, granicę rosyjsko-białoruską mogły przekroczyć wojska rosyjskie, brak jednakże wystarczających dowodów by to potwierdzić.

    Z pozytywnych informacji: ukraiński MON doniósł o dostarczeniu kolejnej partii Bayraktar TB2. Kolejne prywatne firmy wycofują się z działalnością z Rosji. Tradycyjnie prorosyjscy politycy nabrali wody w usta. Można powiedzieć, że Rosja stała się pariasem nie tylko w świecie dyplomatycznym, ale i na salonach.

    Dzisiaj rozmowy ukraińsko-rosyjskie. Nie spodziewam się przełomów, być może wynegocjowane zostanie utworzenie przejść humanitarnych dla ludności oblężonych miast.

    #ukraina #rosja #wojna
    pokaż całość

    źródło: mapa 02.03 UK wywiad.jpg

  •  

    #raportpokustnika <- tag do obserwowania, czarnolistowania.

    Dla osób które pierwszy raz natrafiają na mój wpis:

    pokaż spoiler Mgła wojny i trwająca wojna informacyjna zacierają realny obraz sytuacji na Ukrainie, co widać również w przekazie medialnym w Polsce. Propaganda wojenna ruszyła pełną parą z obu stron i ciężko o wiarygodne informacje. Żeby było jasne, to całym sercem jestem z Ukraińcami, jednakże staram się w tych wpisach zachowywać najwyższy możliwy obiektywizm, gdyż uważam, że znacznie bardziej wartościowe dla Polski i Polaków jest przekazywanie maksymalnie neutralnych i realnych informacji. Mając realny obraz sytuacji możemy wymuszać podejmowanie na naszych politykach racjonalnych decyzji, chociażby przeprowadzenia pilnie potrzebnej reformy SZ RP.


    Drogie Mirki i Mirabelki! Zmieniam format raportów - od jutra publikowany będzie jedynie raport główny mniej więcej o 19:30-20:00. Robię to jedynie w celu dostarczania Wam contentu jak najwyższej jakości - wolę wypuścić jeden dopieszczony raport dziennie, niż dwa robione na szybko, w zasadzie pomiędzy innymi obowiązkami. Przetestujemy też dzisiaj nowy format analizy bezpośrednio na mapie. W komentarzu pod wpisem wyjaśnię jak weryfikuję informacje i skąd je biorę, w tym nie ma żadnej tajemnicy. Wszystko co robię jest w pełni non profit i nie chcę za to żadnych pieniędzy. Piszę to, gdyż już cztery osoby zaproponowały mi założenie Patronite. Nie wyobrażam sobie zarabiania na informowaniu o ludzkiej krzywdzie, podczas gdy ja siedzę w bezpiecznym i ciepłym domu, a moim największym zmartwieniem jest cholernie wysoki ZUS za pracowników po wprowadzeniu Polskiego Ładu. Nie uważam też, abym robił coś nadzwyczajnego. Po prostu jak najlepiej umiem przesiewam wartościowe, moim zdaniem, informacje od propagandowej papki. Korzystam z powszechnie dostępnych informacji - to co robię mógłby robić dosłownie każdy. Wymaga to po prostu masy pracy (dzisiejszy raport przygotowywałem łącznie 3,5h) i w miarę lekkiego pióra. Ponadto w tekstach pojawiają się powtórzenia i pewne błędy stylistyczne, a czasem nawet literówki - brakuje mi czasu na prawidłowe poprawienie tekstu, a za tak surowy format nie wyobrażam sobie brać żadnego wynagrodzenia.
    Pragnę Wam też podziękować za wsparcie w komentarzach i w postaci tysięcy już +. To dla mnie wystarczające wynagrodzenie za to co robię. Bardzo się cieszę, że aż tyle osób czeka na moje wpisy i chce je czytać, pomimo tego, że są to ściany tekstu. Dziękuję Wam!

    Dzień 6 (28.02 19:00 - 01.03 19:00)
    Mapa którą będziemy analizować {klik}.
    Ze wszystkich map, to właśnie te tworzone przez gruzińskiego eksperta Davida Batashvili wydają się najlepiej oddawać realną sytuację. Nie jest to oczywiście mapa idealna, ale każda inna na jaką natrafiłem była znacznie gorsza.

    Informacje ogólne:
    Trwa 6 dzień rosyjskiej inwazji na Ukrainę. Po wczorajszym impasie walki rozgorzały z nową siłą. Wg. doniesień USA Rosjanie zaangażowali już blisko 80% swoich sił. Nie jest jednak pewnym czy wszyscy z nich walczą jednocześnie, czy też następuje rotacja. Bardziej prawdopodobna wydaje się być druga opcja.
    Ostrzał ukraińskich miast wciąż się nasila. Niepokoi fakt, że artyleria Rosjan pozostaje niemal bezkarna. Wczoraj pojawiły się już przypuszczenia, że ukraińska artyleria jest mocno poobijana, zaniepokojenie pojawiło się wśród samych Ukraińców. Dlatego zapewne dzisiaj pojawiło się trochę oficjalnych nagrań z ukraińskim kontrostrzałem artyleryjskim. Wartym odnotowania jest fakt, że pokazano bardzo niewiele pojazdów.
    Ponadto od wczoraj Rosjanie zaczęli uderzać jednymi ze swoich najlepszych rakiet - Iskanderami. Są to bardzo precyzyjne rakiety, zdolne omijać obronę przeciwrakietową i uderzać z setek kilometrów. Jedynym pocieszeniem jest fakt, że Rosja dysponuje ograniczoną ich ilością.
    Dostawy logistyczne dla obrońców oblężonych miejscowości są skrajnie utrudnione, rosyjskie lotnictwo i artyleria w pełni panuje w regionie południowym i wschodnim, Ukraińcy próbują ostrzału z MANPADS-ów, co Rosjanie starają się zniwelować niskimi lotami samolotów. Generalnie pojawia się coraz więcej doniesień o powoli załamującej się logistyce SZ Ukrainy, zwłaszcza na wschodzie i południu - wokół Kijowa pod tym względem nie jest tak źle.
    Znów uaktywniły się ukraińskie drony. Mamy kilka opublikowanych nagrań - zdaje się, że Ukraińcy dokładnie wiedzą gdzie i kiedy uderzać. Omijają aktywne rosyjskie systemu obrony plot i ostrzeliwują przede wszystkim kolumny logistyczne oraz rosyjskie oplot.
    Spełniły się też moje ponure przypuszczenia ze wczoraj - Rosjanie wzięli sobie za cel infrastrukturę cywilną. O ile wcześniej ataki w tereny zamieszkane były raczej nieintencjonalne, tak teraz Rosjanie zdają się nie zwracać już tak uwagi na straty wśród cywilów. Oczywiście próbują złamać i wyniszczyć tym ciężkim ostrzałem obrońców oblężonych miast, ale wydaje się także, że drugim celem jest sterroryzowanie ludności cywilnej. Wg. analiz Rosjanie liczyli na przyjęcie z kwiatami przez ludność rosyjskojęzyczną, a spotkali się z powszechnym pospolitym ruszeniem, które jawnie działa przeciw nim. Terror jest klasyczną rosyjską metodą do kontroli wrogiej ludności, obserwowaliśmy to już w przypadku konfliktu w Gruzji, Syrii i Czeczeni. Potwierdzona nagraniem jest już obecność najemników z tzw. ,,Grupy Wagnera" na Ukrainie.

    Nie ustają za to ukraińskie zwycięstwa na polu dyplomatycznym. Cały tzw. ,,wolny świat" w bezprecedensowej jedności popiera Ukrainę. Nawet neutralne państwa nakładają na Rosję takie same sankcje jak NATO. Nieuzasadniona inwazja budzi powszechne oburzenie. Rosja stała się pariasem świata, nawet jej tradycyjni sojusznicy nabierają wody w usta, bądź nawołują do zakończenia konfliktu. W podobnym tonie zaczęły wypowiadać się Chiny.
    Ukrainie udało się uzyskać status państwa-kandydata do UE, docierają do niej kolejne dostawy sprzętu NATO. Tworzony jest legion ochotników cudzoziemskich. Część z nich będzie zapewne ,,ochotnikami" jedynie z nazwy. Mowa nawet była o dostarczeniu MIG-29, co zostało jednak zdementowane przez szereg państw. Nie oznacza to jednak, że takiej dostawy nie będzie - oficjalnie lepiej takich rzeczy nie przyznawać. Znamiennym jest też opuszczenie przez delegatów ONZ sali w czasie wystąpienia Ławrowa.
    Jutro druga tura rozmów pokojowych pomiędzy Ukrainą i Rosją. Wątpliwe jakiekolwiek porozumienie, Rosjanie czują się w sile, a Ukraina nie chce i nie może ustąpić.

    #wojna #ukraina #rosja
    pokaż całość

    źródło: 01.03.jpg

    •  

      Agencja Uzbrojenia podała że chcą kupić granatniki przeciwpancerne. Wszystko fajnie tylko ja się pytam co oni przez te wszystkie lata kupowali XD. Skoro MESKO ma licencję na produkcję Spike'ów chyba od wczesnych 2000. Oczywiście pewnie je kupią w ich ulubionym trybie ''pilnej potrzeby operacyjnej''

    •  

      @mk5102001: Na chwilę obecną nie widzę znaczących zmian w taktyce, choć byłoby dziwne, gdyby nie zostały wprowadzone przy obecnych stratach- innymi słowy... Nie mam pojęcia ¯\_(ツ)_/¯ W Czeczenii tych zmian nie było, bez względu na straty, ale tam też mieliśmy do czynienia z armią o tragicznym poziomie wyszkolenia i wyposażenia. W Gruzji wystarczyło przenieść ciężar natarcia na jednostki kontraktowe, ale obecnie to również nie przyniosło oczekiwanych skutków...

      Pytasz o Afgan i Czeczenię?
      Afgan:
      - absolutny almanach to Aleksander Lachowski ,,Tragedia i męstwo Afganu" (widok ze strony radzieckiej).
      - O tym, co się działo z żołnierzami i ich rodzinami po interwencji: Swietłana Aleksijewicz ,,Cynkowi chłopcy"
      - Wiktor Maliczenko ,,Specnaz w Afganistanie"
      - Aleksander Lebiedź ,,Szkoda wielkiego kraju" - WDW przed i w trakcie upadku ZSRR

      Czeczenia- tu jest trochę problem, bo mało jest publikacji w jęz. polskim:
      - Wojciech Jagielski: ,,Wieże z kamienia" (II konflikt)
      - Aleksander Babczenko: ,,10 kawałków o wojnie" (zbiór opowiadań i wspomnień)
      - Zachar Prilepin: ,,Patologie"- Czeczenia okiem żołnierza jednostek specjalnych
      - książki Anny Politkowskiej
      - Władysław Wilk (a tak naprawdę Mirosław Kuleba- w zależności od wydania pod jednym albo drugim nazwiskiem): ,,Dziennik snajpera", ,,Szamil Basajew" - wspomnienia Polaka, który walczył po czeczeńskiej stronie.

      I wiele, wiele innych. Obecnie sporo szukam po forach rosyjskojęzycznych, w tym na FB, na forum weteranów wojny w Afganistanie. Zdecydowanie gorzej jest (jak wspomniałem) z wojną w Czeczenii, ze względu to jaki łomot Rosja zebrała- w związku z tym ciężko o opracowanie dotyczące strategii w wielkości, wcześniej wymienionego ,,Tragedia i męstwo Afganu".
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (95)

  •  

    #raportpokustnika <- tag do obserwowania/ czarnolistowania.

    Zapowiedziany telegraficzny skrót wydarzeń z nocy i poranka. Proszę podchodzić do niego ze sporą dawką rezerwy, nad ranem chaos informacyjny jest największy. Raport główny w okolicach 19:30-20:00.

    Dzień 6 (noc)
    Ukraina wciąż stoi. Jej armia dalej jest zdolna do efektywnej obrony kraju. Pomimo trudnej sytuacji armia i obywatele kraju się nie łamią. Zaostrza się rosyjski ostrzał artyleryjski. Kilkukrotnie odpowiedziała artyleria ukraińska, jednakże rosyjski ostrzał pozostaje w zdecydowanej większości bezkarny. Ukraińcy kilkukrotnie uderzyli Bayraktarami TB2, wydaje się, że drony szarpią przede wszystkim rosyjską obronę plot, artylerię i zaopatrzenie. Zniszczono rosyjski transport paliwa dla jednostek frontowych, co zostało potwierdzone nagraniem. Ponadto w nocy przynajmniej dwukrotnie aktywna była ukraińska obrona plot. Oba fakty pokazują, że rosyjskie oficjalne informacje są zupełnie bezwartościowe i są czystą propagandą. Wszystkie ukraińskie drony miały być już dawno strącone, a Rosjanie mieli już całkowicie panować nad ukraińskim niebem - ukraińska oplot jest mocno obita i Rosjanie na froncie wschodnim i południowym latają dość swobodnie, jednakże nie wokół Kijowa.
    Pojawiają się informacje, że Polska i Słowacja mają przekazać Ukrainie swoje Mig-29, a w zamian za fundusze unijne państwom tym zostaną kupione nowsze maszyny - pokuszę się o prywatną opinię, że to bardzo dobry deal z naszego punktu widzenia. W internecie pojawiło się sporo informacji, że przekazane Ukrainie Mig-29 miałyby startować z polskich lotnisk, takie informacje płyną z oficjalnych źródeł ukraińskich, jednakże wydaje się to być kolejnym fake newsem w wojnie informacyjnej.
    Sytuacja na froncie:
    - Chersoń jest otoczony. Toczą się walki miejskie i trwa silny ostrzał artyleryjski.
    - Z Mariupola nie ma swobodnego wyjazdu. Miasto jest pod ciągłym ostrzałem artylerii i lotnictwa. Brak informacji o rosyjskim szturmie i nie wiadomo czy w ogóle on nastąpi - miasta broni słynny lekki batalion ,,Azow", który ma ogromne doświadczenie w walce miejskiej. Bardziej prawdopodobny jest dalszy ostrzał i oblężenie miasta. Miasto odcięte jest od prądu.
    - Syreny alarmowe wyły w nocy w Zaporożu, Mikołajowie i Odessie. Zwłaszcza to pierwsze z miast znajdowało się pod silnym ostrzałem, co może pokazywać zamierzone kierunki rosyjskiej ofensywy.
    - Pod ciężkim ostrzałem znajdowały się Sumy, Czernichów i Charków. W miastach było słychać także wystrzały pobliskich walk. Brak dokładnych informacji czy to ukraińskie kontrataki, czy dalsze rosyjskie próby okrążenia. Pewnym jest, że Rosjanie trzymają okrążenie nad Sumami i Czernichowem, nie jest to jednak okrążenie szczelne, a oblegający znajdują się pod ciągłym atakiem szarpanym ze strony obrońców.
    - Brytyjski wywiad donosi, że Rosjanie zrobili niewielkie postępy w kierunku Kijowa. Na tym obszarze wciąż bardzo kuleje im logistyka - kolumny zaopatrzeniowe i bojowe stoją w wielokilometrowych korkach na wąskich drogach. Są przez to łatwym celem dla ukraińskich dronów. Rano pojawiło się nagranie wyraźnego strącenia rosyjskiego helikoptera. Ograniczone postępy rosyjskie siły inwazyjne poczyniły na zachód od miasta.

    EDIT:
    Zapomniałem dodać zdjęcia. Pochodzi ono z filmu przedstawiającego ostrzał dzielnic mieszkalnych w Charkowie przez Rosjan. Prawdopodobnie bombami kasetowymi.
    #wojna #rosja #ukraina
    pokaż całość

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: chersoń.jpg

  •  

    #raportpokustnika <- tag do obserwowania, czarnolistowania.

    Dla osób które pierwszy raz natrafiają na mój wpis:

    pokaż spoiler Mgła wojny i trwająca wojna informacyjna zacierają realny obraz sytuacji na Ukrainie, co widać również w przekazie medialnym w Polsce. Propaganda wojenna ruszyła pełną parą z obu stron i ciężko o wiarygodne informacje. Żeby było jasne, to całym sercem jestem z Ukraińcami, jednakże staram się w tych wpisach zachowywać najwyższy możliwy obiektywizm, gdyż uważam, że znacznie bardziej wartościowe dla Polski i Polaków jest przekazywanie maksymalnie neutralnych i realnych informacji. Mając realny obraz sytuacji możemy wymuszać podejmowanie na naszych politykach racjonalnych decyzji, chociażby przeprowadzenia pilnie potrzebnej reformy SZ RP.


    Raporty będą pojawiać się codziennie w okolicach godziny 19:30-20:00 i będą dotyczyć 24h do godziny 19:00 dnia wrzucenia wpisu. Ponadto będę dodawać krótki raport pomocniczy około godziny 10:00-11:00 z wydarzeń nocnych, jednakże z racji tego, że będą to ,,świeższe" informacje, to mogą być one trudniejsze do weryfikacji, więc w głównym raporcie będę potwierdzać co okazało się prawdą, a co nie.

    Dzień 5 (27.02.2022 19:00 - 28.02.2022 19:00)
    Poglądowa mapa sytuacji poniżej. Proszę nie traktować jej jako realnej sytuacji - zwłaszcza, że sytuacja potrafi się zmieniać bardzo dynamicznie. Sam nie jestem grafikiem, więc muszę dostarczać Wam to co znajdę. Mapy tworzone przez niemieckiego dziennikarza Juliana Röpcke, który sumiennie uzupełnia postępy wojsk rosyjskich na podstawie geolokalizacji. Mam jednakże poważne wątpliwości co do tego czy Rosjanie rzeczywiście kontrolują tak spore tereny na północ od Donbasu i na linii Czernichów-Sumy. Mapa jest raczej obrazem tego gdzie rosyjskie wojska zostały zaobserwowane, a nie terenów które w pełni kontrolują, ukraińska piechota prowadzi nieustanne szarpanie przeciwnika

    Dzisiejszy dzień nie przyniósł przełomów na żadnym z frontów. Całą noc rosyjskie wojska ostrzeliwały ukraińskie miasta, niezwykle aktywne było rosyjskie lotnictwo i wojska rakietowe. Warto tutaj wspomnieć o doniesieniu oficjeli USA, którzy twierdzą, że Rosja wystrzeliła blisko 400 rakiet kierowanych od początku wojny. Mamy też dzisiaj potwierdzenie o użyciu przez Rosjan iskanderów. Ostrzał będzie się prawdopodobnie intensyfikował w najbliższych dniach.

    Jeżeli Rosjanie rzeczywiście liczyli na blitzkrieg i szybki rozpad państwa ukraińskiego, to muszą pilnie zrewidować swoją taktykę. Wszystkie wielkie miasta wciąż znajdują się pod kontrolą Ukraińców. Potwierdziły się jednak moje ponure przypuszczenia z rana. Rosjanie zmienili taktykę wobec ukraińskiej ludności i zaczęli uderzać w infrastrukturę cywilną. Niezwykle intensywny ostrzał artyleryjski uderzał w dzielnice mieszkalne w Sumach, Czernichowie i Charkowie. Pojawiają się informacje o dziesiątkach zabitych i setkach rannych. Niestety, wszystko zaczyna wskazywać na to, że Rosjanie nie zamierzają zdobywać oblężonych miast szturmem, a raczej złamać obrońców nieustannym ostrzałem artyleryjskim na który Ukraińcy nie są w stanie efektywnie odpowiedzieć. Jeżeli ta taktyka będzie kontynuowana w następnych dniach, to czekają nas bezprecedensowo wielkie straty wśród ludności cywilnej.
    Ukraińcy ponadto donoszą, że na regionie Ukrainy operuje słynna tzw. Grupa Wagnera.
    Rosjanie ogłosili z rana, że całkowicie dominują nad ukraińską przestrzenią powietrzną. Żadne inne źródła jednakże nie potwierdziły tej informacji. Nie pojawiły się dzisiaj żadne nagrania poderwanych ukraińskich samolotów, czy też prowadzonego ostrzału obrony plot. Nie oznacza to jednak, że takich sytuacji nie było, wstrzymajmy się z oceną kilka dni. Pojawiło się za to jedno nagranie ukraińskiego drona, który ostrzelał rosyjską kolumnę w rejonie Iwankowa.
    Bez wątpienia pozytywną informacją jest to, że sprzęt od państw NATO zaczął w końcu docierać do przynajmniej części jednostek frontowych. Potwierdzono, że sprzęt odebrali obrońcy Kijowa. Prawdopodobnie wkrótce takich dostaw mogą oczekiwać obrońcy Charkowa i Chersonia o ile ukraińscy logistycy podołają zadaniu przerzucenia sprzętu w obliczu przygniatającej rosyjskiej przewagi liczebnej. Sprzęt ten jest pilnie potrzebny obrońcom, gdyż informacje o brakach w zaopatrzeniu wśród jednostek frontowych są dość częste.
    Co do dzisiejszych porannych informacji o przesunięciu rosyjskich wojsk z Brześcia w kierunku granicy z Ukrainą - oficjele USA podali, że wojska rosyjskie w tym regionie nie osiągnęły jeszcze zdolności operacyjnej. Był to więc zapewne blef przed rozmowami pokojowymi w pobliżu rzeki Prypeć.
    Same negocjacje przebiegły bez większych zaskoczeń. Obie strony wybadały swoje żądania i powróciły po kolejne instrukcje do swoich rządów. Rozmowy mają być kontynuowane. Natrafiłem na opinie, że dzisiejsza ofensywa rosyjska została wstrzymana właśnie z uwagi na owe rozmowy. Nie wydaje się mi to jednak prawdopodobne, gdyż pomimo rozmów trwał intensywny ostrzał celów cywilnych na Ukrainie.

    Front południowy:
    Nie ustaje ostrzał Zaporoża, Mariupola i Chersonia. Co do Chersonia mamy potwierdzenie o uderzaniach Rosjan w cele cywilne, co może być tym razem intencjonalne. Informacje co do otoczenia miasta są bardzo sprzeczne. Źródła prorosyjskie twierdzą, że miasto jest w pełni otoczone, jednakże nie ma żadnych innych potwierdzeń. Założyłbym więc, że miasto jest pod intensywnym ostrzałem i przynajmniej częściową kontrolą ogniową Rosjan, gdyż nie ulega wątpliwości, że Ukraińcy mają problemy z przerzutem kolumn wojsk w tym miejscu i robią to jedynie pod osłoną nocy.
    Dzisiaj rano Rosjanie ogłosili, że kontrolują elektrownie jądrową Enerhodar, czemu Ukraińcy szybko zaprzeczyli. Ukraińska Obrona Terytorialna opublikowała wkrótce dowody filmowe na kontrolę przedpola elektrowni, można więc założyć, że nie przeszła ona w ręce rosyjskie.
    Ciężkie walki pancerne toczono w Tokmaku, Czernihiwce oraz Burchaku. Tokmak dzisiaj kilkukrotnie przechodził z rąk do rąk i ciężko stwierdzić kto pełni nad nim rzeczywistą kontrolę.
    Poza Grekami nikt inny nie potwierdził pełnego otoczenia Mariupola. Zdaje się, że dochodziło do intensywnych potyczek na przedmieściach miasta. Pewnym jedynie jest, że Rosjanie kontrolują zachodnie i wschodnie przedmieście oraz prawdopodobnie posiadają kontrolę ogniową nad drogami wyjazdowymi, co zostało przez grecką diasporę zinterpretowane jako pełne otoczenie.

    Front północny:
    Bitwa o Kijów wciąż trwa. Ukraińcy utrzymują pozycje pod Irpinem i Hostomelem, gdzie odparli kilka rosyjskich ataków. Rosjanie z kolei przejęli miejscowości na zachód od stolicy. Pod ich kontrolą znajduje się Kalinówka, Makarów, Buzowa. W regionie trwają intensywne walki z uwagi na ukraińskie ataki, prawdopodobnie szarpane lekkiej piechoty (w okolicy nie zaobserwowano ukraińskiego zmech, który wydaje się być zaangażowany w walki na północ od stolicy).
    Przez cały dzień ostrzeliwany był Kijów. Potwierdzone uderzenie iskanderem. Źródła z USA podają, że Rosjanie będą w najbliższych dniach podejmować próbę okrążenia miasta. Jeżeli to osiągną, to czeka nas katastrofa humanitarna o niewyobrażalnej skali.
    Przy okazji muszę zdementować informacje z samego rana: drogi wyjazdowe z Kijowa nie znajdują się pod kontrolą ogniową Rosjan, przynajmniej nie wszystkie. Wczoraj wieczorem mer Kijowa donosił o zablokowaniu wszystkich dróg miasta przez siły rosyjskie, a ewakuacja jest utrudniona. Wiedziałem, że fizyczne otoczenie miasta przez Rosjan jest niemożliwe, założyłem więc, że Rosjanie kontrolują ogniowo drogi wyjazdowe. Okazało się jednak, że całe nieporozumienie wynikało ze słabego angielskiego mera, który przekazał takie informacje w wywiadzie dla reporterów. Chodziło mu jednak o to, że przez Rosjan na drogach wyjazdowych są ogromne korki i przez to ewakuacja jest utrudniona.

    Front wschodni:
    Brak jakichkolwiek informacji o szturmach na oblężone miasta, walki prowadziły prawdopodobnie jedynie jednostki zwiadowcze. Rosjanie prowadzili za to intensywny ostrzał miast, który uderzał także w dzielnice mieszkalne i infrastrukturę cywilną. Odnotowywane są wysokie straty wśród ludności cywilnej. Czernichów wciąż zdaje się być w całości pod kontrolą Ukraińców, którzy przeprowadzili nawet kilka kontrataków na oblegających. Niepewna sytuacja panuje w Sumach i Czernichowie. W obu miastach znajdują się zarówno wojska rosyjskie jak i ukraińskie, ciężko jednak stwierdzić w jakich obszarach. Pewnym jest, że Ukraińcy kontrolują centra obu miast.
    Uaktywnił się za to front w Donbasie, który jak dotąd był spokojny. Niezwykle intensywna wymiana ognia trwała przez cały dzień na północ od Ługańska. Ukraińcy donoszą o rosyjskiej ofensywie w regionie.
    Ponadto Rosjanie napierają z północy i południa na wysokości Połtawy. Dążą prawdopodobnie do odcięcia blisko 40k niezwykle wartościowych żołnierzy ukraińskich strzegących regionu Donbasu. Nie ma jednakże jakichkolwiek dowodów na ich sukcesy w tym regionie.

    #ukraina #rosja #wojna
    pokaż całość

    źródło: 28.02.jpg

  •  

    Hej, @a__s, @m__b! Dałoby radę dać mi #raportpokustnika jako tag autorski? Jest już 1k obserwujących i obawiam się wysypu trolli zaśmiecających tag, a chcę, aby wszystko tutaj było łatwo dostępne i czytelne.

  •  

    Daj + temu wpisowi, aby być wołany/a do wszystkich #raportpokustnika. Wystarczy, że dasz go tutaj raz i będę Cię zawsze wołał. Jeżeli nie chcesz być dalej wołany/a, to po prostu zabierz + temu wpisowi.

    Link do wpisu będę zamieszczać pod każdym raportem, aby do listy wołania mogły dołączyć nowe osoby.

  •  

    #raportpokustnika <- tag do obserwowania/ czarnolistowania.

    Zapowiedziany telegraficzny skrót wydarzeń z nocy i poranka. Proszę podchodzić do niego ze sporą dawką rezerwy, nad ranem chaos informacyjny jest największy. Raport główny w okolicach 19:30-20:00.

    Dzień 5 (noc)
    Mapa przedstawia rzekomą sytuację w Mariupolu. Proszę jednakże traktować ją jedynie poglądowo i nie traktować jak 100% prawdę.

    Najważniejsza informacja: Ukraina wciąż kontroluje wszystkie największe miasta! Noc, niestety, znów upłynęła pod ich intensywnym ostrzałem. Wg. źródeł wywiadu amerykańskiego Rosjanie wystrzelili blisko 400 rakiet kierowanych od początku wojny. Pod bardzo ciężkim ostrzałem znajdowały się Charków, Zaporoże, Mariupol, Chersoń. Pod ostrzałem znajdował się również Kijów. Rakiety i uderzenia lotnicze spadły na spokojny jak dotąd Żytomierz. Spokojnie za to było we Lwowie, syrena alarmowa zawyła dopiero o poranku.
    Rosyjska gospodarka mierzy się z pierwszym dniem największych sankcji w historii. Rubel mocno deprecjonuje się w stosunku do wszystkich walut, można wprost mówić o jego załamaniu. Rosyjski bank centralny podniósł stopy procentowe z 9,5% do 20% próbując ratować rubla. Sankcje już dzisiaj odczuje rosyjski biznes i społeczeństwo, a ich rażenie będzie rosnąć wraz z czasem.

    Sytuacja na froncie:
    - Rosjanie ogłosili pełną kontrolę ukraińskiego nieba. Nie potwierdziły tego żadne inne źródła.
    - Pojawiają się informacje, że Mariupol jest otoczony od wczorajszego wieczoru, nie potwierdziły tego jednak źródła ukraińskie. Pewnym jedynie jest, że Rosjanie podeszli pod miasto z kierunku zachodniego i wschodniego, a kierunek północny kontrolują ogniowo (tzn. są w stanie ostrzelać każdą wyjeżdżającą/wjeżdżającą z miasta kolumnę). Sytuacja jest trudna, toczą się intensywne walki na przedmieściach. Otoczenie miasta potwierdziły źródła greckie - w mieście znajduje się duża grecka diaspora.
    - W okolicach Charkowa przez całą noc słychać było intensywne walki. Nie wiadomo jeszcze czy to ukraińskie kontrnatarcie, czy też rosyjskie próby okrążenia miasta.
    - Rosjanie ogłosili, że kontrolują elektrownię atomową Enerhodar. Ukraina zaprzecza.
    - Po intensywnych walkach nocnych Ukraina kontrolowała nad ranem Tomkak. Miejscowość jednakże przechodzi z rąk do rąk. Przesyłane nagrania wskazują na bitwę pancerną.
    - Ukraińcy odparli wszystkie ataki Rosjan na północ od Kijowa. Ciężkie starcia w miejscowościach Hostomel i Bucha. Rosjanie wciąż nie rozwiązali problemów logistycznych w regionie i pojawiają się kolejne doniesienia o brakach paliwa wśród szturmujących oddziałów.
    - Potwierdziły się wczorajsze informacje o rosyjskich postępach na zachód od Kijowa. Rosjanie na pewno kontrolują Bordiankę, spływają sprzeczne informacje odnośnie Makariwa. Jest to o tyle groźne, że stolicy Ukrainy może wkrótce grozić atak z trzech stron.
    - Cywile nie są już w stanie bezpiecznie opuszczać Kijowa. Rosjanie kontrolują ogniowo drogi wyjazdowe z miasta.
    - Niepokojące doniesienia o ogromnym ruchu wojsk rosyjskich z rejonu Brześcia w kierunku granicy z Ukrainą. Odbywa się to wszystko w cieniu zapowiedzianych rozmów pokojowych.
    - Na koniec pozytywna informacja: do Kijowa dotarły dostawy sprzętu NATO. Ponadto Ukraińcy bardzo sobie chwalą polskie Pioruny, które ponoć w sposób znaczący ograniczył działanie rosyjskich helikopterów.

    #ukraina #rosja #wojna
    pokaż całość

    źródło: 28.02 Mariupol.jpg

  •  

    #raportpokustnika <- tag do obserwowania/ czarnolistowania.

    Dla osób po raz pierwszy trafiających na mój raport:

    pokaż spoiler Mgła wojny i trwająca wojna informacyjna zacierają realny obraz sytuacji na Ukrainie, co widać również w przekazie medialnym w Polsce. Propaganda wojenna ruszyła pełną parą z obu stron i ciężko o wiarygodne informacje. Żeby było jasne, to całym sercem jestem z Ukraińcami, jednakże staram się w tych wpisach zachowywać najwyższy możliwy obiektywizm, gdyż uważam, że znacznie bardziej wartościowe dla Polski i Polaków jest przekazywanie maksymalnie obiektywnych i realnych informacji. Mając realny obraz sytuacji możemy wymuszać podejmowanie na naszych politykach racjonalnych decyzji, chociażby pilnie potrzebnej reformy SZ RP.


    Raporty będą pojawiać się codziennie w okolicach godziny 19:30-20:00 i będą dotyczyć 24h do godziny 19:00 dnia wrzucenia wpisu. Ponadto będę dodawać krótki raport pomocniczy około godziny 10:00-11:00 z wydarzeń nocnych, jednakże z racji tego, że będą to ,,świeższe" informacje, to mogą być one trudniejsze do weryfikacji, więc w głównym raporcie będę potwierdzać co okazało się prawdą, a co nie.

    DZIEŃ 4 (26.02 19:00 - 27.02 19:00)

    Informacje ogólne:

    Mija czwarty dzień wojny obronnej na Ukrainie po niesprowokowanej rosyjskiej agresji. I czwarty dzień ukraińskie państwo wciąż istnieje. Pomimo oczywistych trudności funkcjonuje administracja, działają służby publiczne, a w cieniu rosyjskich bombardowań toczy się życie. Nie ma już żadnych wątpliwości, że sztab Federacji Rosyjskiej mocno się przeliczył zakładając, że Ukraina jako państwo błyskawicznie rozpadnie się w obliczu inwazji. Wcześniej skłócona scena polityczna zjednoczyła się, a wśród narodu wystąpiło prawdziwe pospolite ruszenie i to nawet u rosyjskojęzycznych obywateli. Ponadto pojawiają się kolejne doniesienia, że rosyjscy żołnierze poborowi nie czują motywacji do walki z Ukraińcami i w związku z tym rosyjski sztab zmuszony został do rzucenia na front żołnierzy kontraktowych z tzw. desantu, którzy są lepiej zmotywowani do walki. Ponadto na teatr działań docierają kolejni Czeczeni. Ważną informacją jest to, że Rosjanie wciąż nie są w stanie w pełni przejąć ukraińskiego nieba, dalej operuje ukraińska obrona plot, a ponadto Ukraińcy wciąż posiadają jakąś ograniczoną liczbę sprawnych samolotów bojowych. Potwierdzone fotograficznie jest zniszczenie przynajmniej kilkunastu rosyjskich samolotów od początku konfliktu. Nie pojawiły się z kolei żadne zdjecia/nagrania rzekomo strącenych dwóch rosyjskich IŁ-76 o których donoszono wczoraj, można więc to włożyć w folder pt. ,,wojna informacyjna". Pojawiły się za to dwa potwierdzone nagrania zniszczeń rosyjskiego sprzętu przez ukraińskie drony.

    Nie zapominajmy jednak, że sytuacja Ukrainy jest bardzo trudna. W nocy trwał prawdopodobnie najsilniejszy ostrzał miast od początku wojny. Bardzo aktywne było rosyjskie lotnictwo. Ponadto pojawia się coraz więcej informacji, że Rosjanie mogą zacząć uderzać w infrastrukturę cywilną taką jak terminale paliwowe, elektrownie i gazociągi, aby złamać morale ukraińskiego społeczeństwa i tym zapewnić sobie przewagę w wojnie. Preludium do tego może być zniszczenie gazociągu w Charkowie. Warto przy tym wspomnieć, że (wbrew początkowym doniesieniom o ataku rosyjskim) płonący skład paliwa pod Kijowem to dzieło wojsk ukraińskich, które zniszczyły go, aby nie pozwolić przeciwnikowi na jego przejęcie.
    Pomimo iż ukraińskie siły zbrojne walczą z godnym podziwu uporem, to zaczyna pojawiać się coraz więcej informacji (również z oficjalnych źródeł), o kończącej się amunicji i coraz poważniejszych brakach w racjach żywnościowych, a także przemęczeniu żołnierzy. Wsparcie od państw NATO nie dotarło jeszcze do jednostek frontowych i wydaje się, że istnieją poważne problemy z przerzutem logistycznym w obliczu rosyjskiej przewagi powietrznej.
    Rosjanie wyraźnie też zmienili taktykę na froncie, stąd może się pozornie wydawać, że osiągnęli dzisiaj dużo mniej niż w dniach poprzednich. Wydaje się, że w końcu zrozumiano taktykę wojsk ukraińskich, która polegała na przepuszczaniu kolumn zwiadowczych i pancernych wgłąb kraju, a następnie uderzaniu w jadące za nimi kolumny logistyczne. Jak w poprzednich dniach internet zasypywały nagrania ze zniszczonych kolumn zaopatrzeniowych, tak dzisiaj ich niemal brak. Zniszczone kolumny sprzętu należały ewidentnie do zwiadu, bądź wojsk frontowych. Rosjanie więc kontynuują taktykę z dnia wczorajszego, a więc metodycznego zabezpieczania przejętego terenu.

    Na jednym froncie jednakże Ukraińcy bezsprzecznie wygrywają - na froncie dyplomatycznym. Warto byłoby dokładnie opisać temat, jednakże w tych raportach chcę skupiać się przede wszystkim na sytuacji na na froncie, więc opis będzie w jak największym skrócie. Państwa NATO wprowadzają sankcje SWIFT - przełamano w końcu opór Niemiec -, zablokowano znaczną część rosyjskich rezerw finansowych, a szereg państw tzw. wolnego świata wysyła Ukrainie wsparcie materialne i finansowe. Ponadto informacją która dotarła dosłownie w momencie pisania tego raportu jest to, że Unia Europejska sfinansuje zakup sprzętu i broni dla Ukrainy. Jest to sytuacja zupełnie bezprecedensowa.
    Państwa naturalnie przyjazne Rosji, takie jak Chiny, zachowują dystans do całego konfliktu.
    Opublikowane komunikaty wywiadu brytyjskiego świadczą o tym, że rosyjski rząd nie przewidział tak mocnej reakcji państw zachodnich.
    Oficjalnie też potwierdzono, że Ukraina otrzymuje dane wywiadowcze od USA, co podejrzewano od początku konfliktu. Tłumaczy to precyzyjność ukraińskich kontrataków i tak sprawnego wzmacniania punktów oporu na trasie przemarszu wojsk rosyjskich.

    Front południowy:
    Pod całonocnym ostrzałem znajdowały się Chersoń, Mikołajów, Mariupol i Zaporoże. Liczne doniesienia o wzmożonej aktywności rosyjskiego lotnictwa. Przez całą noc Rosjanie trzymali w okrążeniu Chersoń, a Mikołajów znajdował się pod atakiem prawdopodobnie żołnierzy desantu - nie jest jasne czy morskiego, czy powietrznego. Mikołajów jednakże się wybronił i w obliczu klęski Rosjanie wycofali się porankiem, znosząc też oblężenie Chersonia - prawdopodobnie z obawy o rozciągnięte linie logistyczne.
    Ciężkie walki przez cały dzień trwają w Tomkaku, Mihailiwce, Wasyliwce oraz Dniprorudnie. Zwłaszcza w tym ostatnim doszło do sytuacji o której warto wspomnieć - rosyjskie pojazdy pancerne, które przełamały linie ukraińskiego wojska i zmierzały dalej w kierunku Zaporoża, zostały zatrzymane przez nieuzbrojonych cywilów, którzy zablokowali drogę własnymi ciałami. Wyraźnie skonsternowani pancerniacy wycofali się.
    Rosjanie przez cały dzień przygotowywali atak w kierunku Mariupola. Wywiad USA opublikował informację desancie morskim pod Berdiańskiem, który częściowo Rosjanie kontrolują od wczoraj. Około godziny 18:00 czasu kijowskiego ukraiński MON poinformował, że rosyjska piechota morska naciera w kierunku Mariupola. W informacjach dosłownie sprzed chwili podano, że Rosjanie kontrolują Berdiańsk - nagrania żołnierzy rosyjskich na ulicach zdają się to potwierdzać.

    Front północny:
    Obecnie jest frontem najbardziej intensywnych i najcięższych walk. W raporcie porannym pisałem, że brak wystarczających dowodów na ukraińskie kontrataki w nocy, jednakże już teraz możemy być co do nich pewni. Po początkowym szturmie, prawdopodobnie tzw. ,,kadyrowców", Ukraińcy przystąpili do kontrnatarcia, które trwało aż do południa. Uzyskano lokalne przełamania i zadano nieprzyjacielowi ciężkie straty w Irpinie i Hostomelu odzyskując obie miejscowości. Nie udało się jednak uchwycić słynnego już lotniska. W godzinach popołudniowych nastąpiło kontrnatarcie rosyjskich WDW, które ustabilizowało front na tym odcinku. Ponadto Rosjanie zajęli Borodiankę i podjęli próbę uderzenia na Kijów z tego odcinku w czym, być może, odnieśli pewne sukcesy, gdyż pojawiły się nagrania rosyjskich konwojów w Motiżinie na zachód od Kijowa. Brak jednakże dokładnych informacji, mgła wojny jest zbyt gęsta.
    Niemniej bitwa o Kijów jest obok bitwy o Charków miejscem w którym ukraińskie wojska wykazują się największą kompetencją, a Rosjanie mają wyraźne problemy logistyczne wynikające z niewystarczalnej przepuszczalności dróg od granicy z Białorusią. Warto też dodać, że miasto znajduje się pod nieustannym ostrzałem rakietowym, również zza granicy białoruskiej.

    Front wschodni:
    Dzień na wschodzie znów upłynął pod znakiem oblężenia Sumów i Czernichowa. Wojska rosyjskie nie przerywają intensywnego ostrzału miast, a prawdopodobnie pododdziały zwiadowcze kilkukrotnie testowały ukraińską obronę na przedmieściach. Oblężeni Ukraińcy z kolei kilkukrotnie podejmowali próby szarpania rosyjskich kolumn przemieszczających się po obwodnicach w czym odnieśli pewne sukcesy.
    Wg. niepotwierdzonych jeszcze informacji Rosjanie kontrolują znajdującą się wcześniej pod oblężeniem miejscowość Konotop. Wydaje się to być o tyle prawdopodobne, że rosyjskie wojska zostały sfilmowane znacznie dalej na zachód, m.in. w miejscowościach: Niżin, Sribne i Hadiach. Ciężkie walki toczone są w Niżinie i Sribnie, pojawiają się nagrania zniszczonych rosyjskich pojazdów.
    Przez cały dzień ciężkie walki toczono w Charkowie. Żołnierze rosyjskiego WDW dokonali szturmu na miasto. Zdaje się, że obrońcy wpuścili ich do miasta, a następnie pokonali w ciężkich walkach ulicznych, które trwały cały dzień. Ogłoszono, że w pełni wyparto Rosjan z miasta, jednakże wydaje się, że na przedmieściach wciąż przebywają rosyjskie wojska. Lotnictwo FR jest bardzo aktywne w regionie, a ponadto na miasto spadają rakiety kierowane. Mieszkańców Charkowa może czekać ciężka noc, gdyż patrząc się na ilość zaangażowanych środków Rosjanom zależy na przełomie na tym punkcie frontu. Obrońcy Charkowa stali się, obok obrońców Kijowa, symbolem niezłomności na całej Ukrainie. Zajęcie miasta mogłoby więc być potężnym ciosem dla morale społeczeństwa.
    Ponadto, po wycofaniu się wojsk Ukraińskich z obszaru, Rosjanie skonsolidowali front na południowym-wschodzie dokonując połączenia z wojskami z Obwodu Ługańskiego.

    #ukraina #rosja #wojna
    pokaż całość

    źródło: 27.02.jpg

    +: T........e, trevoz +2033 innych
  •  

    #raportpokustnika <- tag do obserwowania/czaranolistowania.

    Główny wpis w godzinach 19:30-20:00. Teraz w telegraficznym skrócie to co wydarzyło się od godziny 19:00 do godziny 9:00 dzisiaj, a co możemy potwierdzić poprzez kilka niezależnych źródeł:

    - Ciężkie bombardowania ukraińskich miast, prawdopodobnie najcięższe od początku wojny. Nastąpiły także uderzenia w krytyczną infrastrukturę cywilną -> płonie terminal paliwowy w Kijowie i zniszczony został gazociąg w Charkowie. Infrastruktura cywilna, jak dotąd, nie była intencjonalnym celem uderzeń rosyjskich, być może właśnie obserwujemy zmianę taktyki w obliczu fiaska rosyjskiego blitzkriegu.
    - Nie nastąpił, zapowiadany przez ukraińskich oficjeli, nocny szturm na Kijów. Co więcej - pojawiły się potwierdzone informacje o wysadzeniu mostu na drodze Bucha-Irpin. Oznacza to, że Rosjanie cofnęli się na północ od miasta, nie wiadomo jeszcze czy w wyniku ukraińskiego kontrnatarcia, czy też w celach łatwiejszej obrony przed ukraińskim szarpaniem w czasie gdy wciąż podciągają posiłki. Przypuszczam, że wojska FR do południa podejmą próbę okrążenia miasta.
    - Potwierdziły się przypuszczenia o okrążeniu Chersonia. Rosyjskie wojska uderzyły w nocy na Mikołajów. Doniesienia są sprzeczne - w mieście albo wciąż trwają walki, albo szturm został odparty. Jakby nie było, to nie wydaje się, aby Rosjanie byli w stanie przejąć Mikołajów w najbliższych godzinach.
    - Ciężkie walki w Charkowie - około 2h temu rosyjskie kolumny wkroczyły do miasta, po przebiciu się przez ukraińską obronę na przedmieściach. Trwa szturm. Są nagrania zniszczonej niewielkiej kolumny rosyjskich pojazdów w zasadzce na ulicach miasta.
    - Walki trwają w Sumach, Chersoniu, Czernichowie Staroblisku i Nowej Duwance. Czwartego dnia Ukraińcy wciąż trzymają Rosjan w bitwie granicznej.
    - Nie nastąpiło spodziewane przez wielu uderzenie na Mariupol. Nie słychać też nagrań z walk. Rosjanie prawdopodobnie wyciągnęli wnioski z poprzednich dni i wpierw podciągają logistykę i artylerię.

    ___________

    Nie można powiedzieć, że noc była spokojna. Ostrzał ukraińskich miast był wyjątkowo silny. Brak jednakże przełamań na jakimkolwiek z frontów. Rosjanie, jak dotąd, ofensywy wolą prowadzić w dzień, kiedy mogą w pełni wykorzystać swoją przewagę powietrzną. Niepokoi mnie jednakże inny fakt -> jak dotąd to Ukraińcy pod osłoną nocy przeprowadzali kontrnatarcia i odzyskiwali teren. Tej nocy nie pojawiło się żadne potwierdzone doniesienie o nawet ograniczonych kontrofensywach. Nie wyrokowałbym jednak od razu, że Ukraińcy utracili zdolność do uchwycenia lokalnych przewag. Przyczyn może być wiele - chociażby konsolidacja obrony na nowych liniach po wczorajszych sukcesach Rosjan.

    Raport z dnia wczorajszego:
    https://www.wykop.pl/wpis/64033699/raportpokustnika-lt-tag-do-obserwowania-czarnolist/

    Na zdjęciu pożar terminala paliwowego na przedmieściach Kijowa.

    #wojna #ukraina #rosja
    pokaż całość

    źródło: ukraine-brand-treibstoffdepot-101_v-original.jpg

  •  

    #raportpokustnika <- tag do obserwowania/czarnolistowania

    Dla osób które nie widziały pierwszego wpisu:

    pokaż spoiler Nie każdy ma siły śledzić na okrągło wojnę na Ukrainie, więc zdecydowałem się się pisać codziennie podsumowania tego co się wydarzyło. Postaram się to robić maksymalnie obiektywnie. Nie ukrywam, że sercem jestem z Ukraińcami, ale chcę aby moje podsumowania dawały możliwie neutralne spojrzenie na konflikt, tak aby możliwa była trzeźwa ocena sytuacji.
    Nie doświadczycie więc tutaj wpisów ku pokrzepieniu serc w stylu Ducha z Kijowa. Tylko czyste fakty. Będzie to bardzo trudne, gdyż chaos informacyjny jest przeogromny. Rosjanie w oficjalnych informacjach puszczają czystą propagandę nie mającą pokrycia w rzeczywistości. Ukraina z kolei ubarwia niektóre fakty, zawyża straty wojsk rosyjskich (które na pewno są wysokie, jednakże nie aż tak) i tworzy pewne mity w celach zwiększenia morale wojska i społeczeństwa. Jednakże przy tym wszystkim MON ukraiński jak dotąd dość rzetelnie informował o stratach terytorialnych, kontrofensywach i miejscach w których toczone są walki.


    Raporty będą pojawiać się codziennie w okolicach godziny 19:30-20:00 i będą dotyczyć 24h do godziny 19:00 dnia wrzucenia wpisu. Ponadto będę dodawać krótki raport pomocniczy około godziny 10:00-11:00 z wydarzeń nocnych, jednakże z racji tego, że będą to ,,świeższe" informacje, to mogą być one trudniejsze do weryfikacji, więc w głównym raporcie będę potwierdzać co okazało się prawdą, a co nie.

    Dzień pierwszy i drugi:
    https://www.wykop.pl/wpis/64019035/opis-dnia-pierwszego-i-drugiego-https-www-wykop-pl/

    DZIEŃ 3 (25.02 19:00 - 26.02 19:00).

    Informacje ogólne:
    Trwa już trzeci dzień niesprowokowanej rosyjskiej inwazji na Ukrainę. Sytuacja na całym froncie jest ciężka, ale jeszcze nie dramatyczna. Potwierdziły się doniesienia z nocy i poranka o rotacji części sił rosyjskich. Wydaje się, że nastąpiła ona głównie na froncie południowym i wschodnim, czego efektem są dzisiejsze postępy armii rosyjskiej. Ukraińcy dysponują nielicznymi rezerwami i ciężko dokonywać im rotacji zmęczonych żołnierzy walczących bez przerwy trzecią dobę. Będzie to dawało coraz mocniej o sobie znać. Jednakże na kilku odcinkach armii ukraińskiej udało się rzucić do walki świeże siły trzymane dotąd w odwodzie i właśnie w tych rejonach sytuacja jest najlepsza.
    Pojawiają się kolejne informacje o atakach dywersantów na terenie całej Ukrainy. Wiele grup zostało rozbitych, bądź zatrzymanych. Nie wiadomo ile z nich może jeszcze operować na terenie państwa ukraińskiego.
    Tak jak w poprzednich dniach Rosjanie kontynuowali ostrzał lotniczy i rakietowy miast na terenie całej Ukrainy. I znów pojawiły się liczne doniesienia o uderzeniach w obiekty cywilne. Rosjanie mają przewagę w powietrzu, wciąż jednak nie udało im się przejąć ukraińskiego nieba. Jak donoszą oficjele USA ukraińska obrona plot i siły powietrzne wciąż operują. Nad ranem ukraiński MON opublikował informacje o strąceniu dwóch samolotów Ił-76, wyładowanych wojskami pow-des. Byłby to ogromny sukces Ukrainy, jednakże wciąż nie pojawiły się żadne nagrania, czy też zdjęcia potwierdzające strącenie, a jak dotąd Ukraińcy chętnie publikowali dowody na sukcesy na tym polu. Jak dotąd więc nie można potwierdzić owych doniesień i należy pamiętać, że z uwagi na trudną sytuację na froncie ukraiński MON ma pilną potrzebę publikowania tego typu informacji, aby utrzymać wysokie morale wojska i społeczeństwa.
    Skoro jesteśmy już przy morale, to wydaje się ono być wciąż niezłamane wśród Ukraińców. Siły zbrojne są wciąż głęboko zdeterminowane bronić ojczyzny, a ludność cywilna szeroko wspiera swoich żołnierzy. Ochotników do służby w jednostkach Obrony Terytorialnej jest w wielu regionach więcej niż dostępnej broni, a ponadto pojawiły się nagrania odważnych ukraińskich cywilów, którzy własnym ciałem starali się zatrzymywać przejazd rosyjskich kolumn.
    Z kolei morale, przynajmniej części, oddziałów wojsk rosyjskich wydaje się być dość niskie. Pojawiają się doniesienia, że żołnierze nie czują motywacji w walce z narodem, który uważają za bratni i podobny sobie. I to może być przyczyną dla której rosyjski MON chce rzucić na wojnę z Ukrainą Czeczenów i starał się uzyskać wsparcie Kazachów.
    Na uwagę zasługuje też fakt, że trzeciego dnia wojny ukraińskie państwo wciąż działa. Administracja się nie załamała, a ludności świadczone są podstawowe usługi.
    Potwierdziły się także informacje o problemach logistycznych Rosjan, zwłaszcza na froncie wschodnim. Wysunięte oddziały rosyjskie stoją pozbawione paliwa, a nawet amunicji i racji żywnościowych. Liczne doniesienia o wygłodniałych Rosjanach szabrujących sklepy.

    Wolny świat zdaje się budzić z początkowego szoku i marazmu. Wydaje się, że w końcu uda się przeforsować zablokowanie Rosji dostępu do systemu SWIFT. Ponadto coraz większa liczba państw NATO przesyła Ukrainie wsparcie materiałowe i finansowe. Cieszy zwłaszcza zdecydowana postawa Polski, która przesyła Ukrainie 950 milionów USD, a także prowadzi szeroką kampanię dyplomatyczną w celach budowania wsparcia dla atakowanej Ukrainy. Prezydent Zełenski osobiście podziękował za to Polakom i polskiemu rządowi. Wciąż rozczarowuje zachowawcza polityka Niemiec, ale i tutaj zaczęło coś pękać pod wpływem nacisków międzynarodowych jak i żądań niemieckiego społeczeństwa.

    Front południowy:
    Sytuacja na południu Ukrainy jest zła i zmienia się dynamicznie z godziny na godzinę. Spływające informacje są chaotyczne, często sprzeczne. Postaram się więc przytoczyć tylko to co można w jakiś sposób zweryfikować.
    W nocy Rosjanie dokonali przełamania w okolicach Chersonia i ich wysunięte oddziały ruszyły w kierunku Mikołajowa. Spodziewany był szturm na miasto, jednakże po ciężkiej walce Rosjanie zostali odparci przy lotnisku na obrzeżach miasta. W region rzucono świeże posiłki z głębi Ukrainy i przeprowadzono ograniczoną kontrofensywę, która odniosła pewne sukcesy. Odparto Rosjan z rogatek Mikołajewa, zniesiono okrążenie Chersonia, a także odbito most Antonovskiy, co potwierdziły zdjęcia i nagrania.
    Rosjanie jednakże dokonali rotacji sił na froncie południowym i już od wczesnego poranka na pozycje ukraińskie spadło uderzenie świeżych wojsk drugiego rzutu. Wszystko wskazuje na to, że Chersoń znów jest otoczony, brak jednak jeszcze stuprocentowego potwierdzenia. Pewnym jest, że miasto znajduje się pod intensywnym ostrzałem artyleryjskim i rakietowym.
    Najgorzej sytuacja wygląda w trójkącie Melitopol-Mariupol-Zaporoże. Rosjanie dokonali głębokiego przełamania na linii Melitopol-Mariupol, po prawdopodobnym pełnym przejęciu kontroli nad Melitopolem, doniesienia wskazują na załamanie się ukraińskiego frontu i ewakuacji przynajmniej części oddziałów z Mariupola. Nie jest to dziwne, gdyż miastu grozi zupełnie odcięcie, ponieważ Rosjanie kontrolują również ograniczone tereny na północ od miasta. Jakby nie było, to jedno jest pewne - nad Mariupolem wciąż powiewa ukraińska flaga, a pozostające w mieście jednostki wojskowe są zdeterminowane do krwawej i zdecydowanej obrony.
    W kierunku Zaporoża z kolei Rosjanie wyprowadzili pomocnicze uderzenie, prawdopodobnie aby zabezpieczyć flankę sił nacierających w kierunku Mariupola. Mgła wojny jest dość gęsta i niewiele jest pewnych informacji o sytuacji na tym odcinku frontu. Wiadomo jedynie, że ciężkie walki toczone są w regionie Tomkaku, Michaiłiwki, a także Wasiliwki. Publikowanych jest dużo nagrań intensywnych walk, a także zniszczonego sprzętu obu stron.

    Front północny:
    W nocy Rosjanie podeszli do Kijowa od strony północnej i zachodniej, jednakże obrońcom udało się zatrzymać większość sił rosyjskich na rogatkach miasta. Około godziny 2:00-3:00 czasu kijowskiego pojawiła się informacja, że nieokreślonej wielkości oddział (prawdopodobnie specnazu, bądź grupy dywersyjnej) przedarł się w głąb miasta. Ciężkie walki toczono w okolicach ZOO, wymiana ognia trwała tam kilka godzin. Ukraińcom udało się powstrzymać ten rajd.
    Przez całą noc prowadzony był intensywny ostrzał artyleryjski, rakietowy i lotniczy. Na licznych opublikowanych nagraniach słychać wiele strzałów i wybuchów. W mieście na przemian rozbrzmiewały syreny alarmowe i hymn Ukrainy. Pomimo trudnej sytuacji ludność miasta się nie złamała i nawet w nocy pomagano budować zapory i umocnienia na ulicach. Chętnych do walki jest więcej niż dostępnej broni.
    Nad ranem walki ucichły, Ukraińcy ogłosili, że odparli rosyjski szturm, a Zełenski potwierdził opublikowanym nagraniem, że wciąż znajduje się w mieście.
    Koło południa znów rozbrzmiały strzały na obrzeżach miasta. Rosjanie prawdopodobnie podjęli próbę okrążenia stolicy Ukrainy, jednakże obrońcy nie ustąpili. Brak wiarygodnych informacji o jakichkolwiek sukcesach Rosji na tym froncie, opublikowane zostały za to dowody na zniszczenie sporej ilości sprzętu rosyjskiego przez kontrataki ukraińskiego zmechu oraz piechoty wyposażonej w ręczne wyrzutnie ppanc.
    Pojawiają się informacje, że Rosjanie ściągają w rejon Kijowa więcej sił, możliwa jest więc dalsza intensyfikacja walk w nocy, bądź południem dnia następnego.

    Front wschodni:
    Do dnia wczorajszego Rosjanie nie odnosili na wschodzie większych sukcesów, jednakże rzucenie nowych sił zmieniło nieco sytuację na froncie. Przede wszystkim wydaje się, że wojska FR wyciągnęły pewne wnioski z poprzednich niepowodzeń i nie wypuszczały już dalekich rajdów bez osłony i zaplecza logistycznego w głąb Ukrainy w nadziei na wywołanie paniki w oddziałach ukraińskich. Zamiast tego dokonano silnego uderzenia na całej linii frontu, uzyskując miejscowe przewagi i systematycznie zajmując ziemię. Ukraińcy cofnęli się na całej linii, jednakże ich siły nie zostały rozbite i Rosjanie nie osiągnęli żadnego przełamania. Trwa ciężki ostrzał Charkowa, Czernichowa i prawdopodobnie Sumów. Czernichow jest otoczony i w pełni oblężony, podobnie Sumy - tutaj pojawiły się pewne doniesienia o zajęciu miasta przez Rosjan, nie zostało to jednak potwierdzone w momencie tworzenia wpisu. Twardo trzyma się obrona Charkowa. Miasto wciąż pozostaje nieokrążone, a ukraińskie wojsko zachowuje tam nawet zdolność do przeprowadzania kontrnatarć.
    Rosjanie prowadzą jednoczesne natarcie z regionu Ługańska i Bilowodska w celu połączenia frontu. Liczne doniesienia o ukraińskim wycofywaniu się z regionu, którego obrona byłaby skazana na nieuchronną porażkę.

    #ukraina #rosja #wojna
    pokaż całość

    źródło: 26.02.jpg

  •  

    Opis dnia pierwszego i drugiego:
    https://www.wykop.pl/wpis/64018973/nie-kazdy-ma-sily-sledzic-na-okraglo-wojne-na-ukra/

    DZIEŃ 3 NOC (26.02)
    Nie udało mi się znaleźć wiarygodnej mapy. Na to trzeba jeszcze poczekać.

    Przez całą noc kontynuowane były bombardowania i ostrzał rakietowy na terytorium Ukrainy. Syreny alarmowe znów wyły we wszystkich dużych miastach Ukrainy. Bombardowania i ataki rakietowe skierowane były w większości przeciwko celom militarnym, znów jednak nie brakuje licznych doniesień o uderzeniach w cele cywilne. Cała noc upłynęła w zasadzie pod znakiem bitwy o Kijów. Wydaje się, że na pozostałych odcinkach Rosjanie rozpoczęli pewną rotację sił. Pojawiają się doniesienia o części wojsk zmierzających w kierunku Rosji, przy jednoczesnym zastępowaniu ich przez świeże siły. Ukraińcy mają bardzo ograniczone możliwości takiej rotacji, gdyż dysponują bardzo ograniczonymi rezerwami. Dzisiaj bądź jutro może to dać o sobie znać jeżeli Rosjanie będą utrzymywać presję.
    Pojawiły się także doniesienia o strąceniu dwóch samolotów IL-76 mających transportować rosyjski desant pow-des na południe od Kijowa, który miałby prawdopodobnie na celu przejęcie lotniska w Wasylkowie. W momencie pisania tego wpisu brak jednak na to dowodów fotograficznych.
    Rosyjski MON oświadczył, że nie bombarduje celów cywilnych, przeczą jednak temu liczne dowody fotograficzne i filmowe.

    Front południowy:
    Pojawiają się doniesienia o przynajmniej częściowej rotacji rosyjskich sił, zwłaszcza w okolicach Chersonia.
    Rosjanom udało się w pełni otoczyć Melitopol. Jednakże siły ukraińskie wciąż kontynuują walki w mieście. W nocy trwała intensywna wymiana ognia.
    Nie nastąpił oczekiwany szturm na Mikołajew. Na rogatkach miasta znajdowały się dość nieliczne oddziały rosyjskie, prawdopodobnie zwiadowcze. Niemniej miasto znajdowało się pod silnym ostrzałem artyleryjskim. Pojawiły się liczne dowody na zniszczenie co najmniej jednej kolumny rosyjskich wojsk w zasadzce i to może być przyczyną powstrzymania ataku na miasto.
    W nocy nastąpił również ograniczony, aczkolwiek udany kontratak ukraiński w samym Chersoniu. Ukraińcy opublikowali nad ranem filmy dowodzące, że znów kontrolują most Antonovskiy i oświadczyli, że zluzowali oblężenie miasta.
    Front północny:
    Rosjanie podeszli do miasta ze strony północnej i zachodniej. Przez całą noc toczone były ciężkie walki na rogatkach miasta. Na licznych filmikach słychać wiele strzałów i wybuchów. Rosjanie rozpoczęli ostrzał artyleryjski miasta, który uderzył również w obszary mieszkalne. Główne siły rosyjskie bez wątpienia zostały zatrzymane na rogatkach miasta, jednakże jakieś oddziały specnazu/dywersyjne przedarły się wgłąb miasta. Ciężkie walki toczono w okolicach ZOO, wymiana ognia trwała tam kilka godzin. Wydaje się jednak, że Ukraińcom udało się powstrzymać ten rajd. Nad ranem walki ucichły, Ukraińcy ogłosili, że odparli rosyjski szturm. Prezydent Ukrainy pozostał w mieście i nie wycofał się z niego, pomimo propozycji pomocy ewakuacji którą wystosowało USA.
    Front wschodni:
    Kontynuowany był ostrzał oblężonych miast. W mieście Sumy wciąż trwały ciężkie walki. Po trzech dniach Rosjanie wciąż nie mogą powiedzieć, że kontrolują to miasto. Rosjanie nie podjęli jednakże większych prób ataków na umocnione pozycje Ukraińskie.

    #wojna #ukraina #rosja
    pokaż całość

  •  

    Nie każdy ma siły śledzić na okrągło wojnę na Ukrainie, więc zdecydowałem się się pisać codziennie podsumowania tego co się wydarzyło. Postaram się to robić maksymalnie obiektywnie. Nie ukrywam, że sercem jestem z Ukraińcami, ale chcę aby moje podsumowania dawały maksymalnie neutralne spojrzenie na konflikt, tak aby możliwa była trzeźwa ocena sytuacji.
    Nie doświadczycie więc tutaj wpisów ku pokrzepieniu serc w stylu Ducha z Kijowa. Tylko czyste fakty. Będzie to bardzo trudne, gdyż chaos informacyjny jest przeogromny. Rosjanie w oficjalnych informacjach puszczają czystą propagandę nie mającą pokrycia w rzeczywistości. Ukraina z kolei ubarwia niektóre fakty, zawyża straty wojsk rosyjskich (które na pewno są wysokie, jednakże nie aż tak) i tworzy pewne mity w celach zwiększenia morale wojska i społeczeństwa. Jednakże przy tym wszystkim MON ukraiński jak dotąd dość rzetelnie informował o stratach terytorialnych, kontrofensywach i miejscach w których toczone są walki.

    Zacznę od maksymalnie pigułkowego podsumowania dwóch ostatnich dni + opisu tego co wiemy na pewno o wydarzeniach z dzisiejszej nocy. Dzień 1 poniżej, dzień 2 w komentarzu, próba opisania tego co wydarzyło się w nocy w osobnym komentarzu.

    DZIEŃ 1 (24.02)
    Mapa poniżej.

    O 5:00 czasu kijowskiego Rosjanie dokonują ostrzału szeregu miast ukraińskich. Wojska Federacji Rosyjskiej o godzinie 8:00 dokonują niesprowokowanej inwazji na Ukrainę przekraczając granicę początkowo na wysokości Ługańska, Charkowa i Czernichowa. Atak następuje również z Półwyspu Krymskiego. Rosjanie dokonują uderzeń zmasowanymi bombardowaniami i rakietowymi pociskami kierowanymi w ukraińskie lotniska, radary, systemy obrony plot, magazyny wojskowe, a także inne instalacje militarne. Część pocisków uderza jednak w budynki cywilne i odnotowywane są znaczne straty wśród ludności cywilnej. Po godzinie 9:00 wojska rosyjskie przekraczają granicę białorusko-ukraińską. Ukraina znajduje się więc pod atakiem z trzech kierunków.
    Rosyjski MSZ oświadcza, że specjalna operacja Rosji na Ukrainie to nie początek wojny, ale chęć zapobieżenia globalnej wojnie, co zdecydowana większość świata przyjmuje jako kuriozalną wypowiedź.
    Szybko klarują się trzy fronty: południowy, wschodni i północny.
    Front południowy:
    Rosjanie relatywnie szybko docierają do Chersonia, gdzie po ciężkich walkach zajmują most Antonovskiy. Ukraińcom udaje się go odbić w nocnym kontrataku. Ponadto pomocnicze uderzenie wychodzi w kierunku Melitopola, który początkowo jest zajmowany przy minimalnym oporze wojsk ukraińskich, jednakże już w nocy następuje kontratak i wyparcie Rosjan z miasta.
    Największym sukcesem Rosjan staje się zajęcie Nowej Kachowki w szybkim rajdzie specnazu. Ukraińcom nie udaje się wysadzić tamy. Dzięki temu Rosja uzyskuje przeprawę przez Dniepr przez którą wkrótce wypuszcza zagony zmech wgłąb terytorium Ukrainy z których część zostanie zniszczona w wyniku zasadzek. Po nocnej walce pancernej Ukraińcom udaje się ustabilizować i utrzymać front.
    Front północny:
    Wojska Federacji Rosyjskiej dokonują inwazji z terytorium Białorusi. Szybko zajmują Czarnobyl i zaczynają zmierzać na południe. Drogi w tym rejonie mają stosunkowo niewielką przepustowość, Rosjanie więc natrafiają na problemy logistyczne i nie są w stanie szybko przerzucać znaczących sił. Trwają całonocne walki w których Rosjanie powoli uzyskują teren i zaczynają zmierzać w kierunku Kijowa.
    Ponadto następuje desant ok. 300 żołnierzy specnazu na lotnisko w Gostomelu. Komandosi mieli prawdopodobnie zabezpieczyć lotnisko, aby Rosjanie mogli przerzucić 1-2 pułki powietrznodesantowe i zagrozić stolicy Ukrainy już pierwszego dnia. To była bardzo śmiała i ryzykowna operacja, została całkowicie jednakże unieszkodliwiona przez Ukraińców. Rosyjscy komandosi zostają szybko odcięci od wsparcia dzięki skutecznej plot i poderwaniu ukraińskich samolotów i prawdopodobnie po ok. 10 godzinach walk zostają pokonani (nie zostały jednak opublikowane zdjęcia, a Rosjanie twierdzili, ze walki wciąż trwają na co opublikowali nagrania).
    Front wschodni:
    Rosjanie dokonują silnych ataków na Czernichów i Charków. W obu przypadkach Ukraińcy odpierają atak zadając ciężkie straty nacierającym. Wkrótce pojawia się informacja, że Rosjanie zajęli Sumy. Wieczorem Ukraińcy jednakże kontratakują i w mieście toczone są wyjątkowo ciężkie walki. Front wschodni kończy dzień bez znaczących postępów. Ukraińcy wysadzili tamę w wiosce Pieczeniegi oraz kilka mostów na Dnieprze, aby opóźnić postęp wojsk rosyjskich.

    #ukraina #wojna #rosja
    pokaż całość

    źródło: 24.02.png

  •  

    Wszyscy chwalą Zełenskiego (nie bez powodów), a czy ktoś pochwalił byłego prezydenta Petro Poroszenkę? W wywiadzie dla CNN wystąpił on wśród ochotników z Obrony Terytorialnej na przedmieściach Kijowa i z bronią w ręku zapowiedział obronę miasta.

    Link do wywiadu:
    https://edition.cnn.com/videos/world/2022/02/25/petro-poroshenko-former-ukrainian-president-rifle-kyiv-newday-berman-vpx.cnn

    #ukraina #rosja #wojna
    pokaż całość

    źródło: 274342528_105102815450457_4101716560419069507_n.png

    •  

      @wojna_informacyjna: uważasz, że przywódcom państw bałtyckich, Polski, Słowacji i Czech to zajęło więcej niż 5 sekund?

      Jak myślisz, dlaczego?

    •  

      Kurwa dopiero 2 dni mineły ludzie już by chcieli wszystko po 5s mieć klarowne, decyzje 30+ panstw xD

      @wojna_informacyjna: Oraz ludzie nie rozumieją, że dziś te "śmieszne" sankcje gospodarcze są znacznie bardziej dotkliwe niż działania wojenne. Owszem ludzie giną, ale większej liczby żołnierzy tego nie zmieni, a wręcz zaostrzy konflikt. Natomiast skutki sankcji Rosja będzie odczuwać latami, a wiele zagranicznych firm niezależnie od sankcji zrezygnuje z działania na terenie Rosji, bo po co działać na niepewnym gruncie? Wiele osób porównuje to co się dzieje do 1939... ale gospodarka w 1939 wyglądała inaczej i nie tylko, wiele się zmieniło. Ale są rzeczy, które się nie zmieniły i dlatego obserwujemy panikę. Prawda jest taka, że po obu stronach giną ludzie, ale nie zmienia to faktu, że to Rosja jest agresorem i powinna zostać za to ukarana, a mówiąc precyzyjnie, ukarani powinni być ludzie odpowiedzialni za agresję, choć sankcje uderzą we wszystkich obywateli, ale tylko obywatele mogą wpłynąć na zmianę władzy ¯\_(ツ)_/¯ pokaż całość

    • więcej komentarzy (6)

...to tylko najnowsze aktywności użytkownika pokustnik

Zobacz wszystkie dodane znaleziska, komentarze i wpisy korzystając z menu powyżej.

Osiągnięcia (6)