•  

    Mirki polećcie jakąś w miarę angażującą grę na androida, najlepiej aby nie było w niej co chwilę reklam.

  •  

    Poprzedni wpis tutaj

    Nic się w sumie nie dzieje. Pobrano mi krew do morfologii i biochemii, pewnie czegoś się o wynikach dowiem. Wenflon mi się wysunął z żyły, dobrze, że się w porę zorientowałem, bo gdyby chemia poszła pod skórę to by nie było zbyt przyjemnie.

    ..........

    Jestem po ostatniej dawce chemii w tym cyklu. Czuję się bardzo dobrze. Dzwonią do mnie różni ludzie, bliżsi i dalsi, pełni wyrazów wsparcia. Bardzo mi to pomaga. Ale jest mi cholernie przykro, gdyż mój najlepszy kumpel z czasów liceum miał mnie odwiedzić w weekend w szpitalu. Niestety, zawiodłem się.

    Jutro poproszę lekarzy, aby zaglądnęli do mojej tomografii i omowili ją ze mną. Wtedy powinienem dowiedzieć sie, w jakim obecnie stadium jest moja choroba. Jutro też ma być najtrudniejszy dzień po chemii. Zobaczymy. Niezmiennie jestem dobrej myśli.

    #chloniak #hematologia #hematologiaonkologiczna #chorujzwykopem #walkazchloniakiem
    pokaż całość

  •  

    Mirki i mirabelki. Jak polityk, jestem tu by kupić wasze głosy ( ͡º ͜ʖ͡º)
    Każdy kto zaplusuje ten wpis bierze udział w #rozdajo, pyszne.pl dowolne zamówienie do 30zł.

    W zamian proszę o uzupełnienie ankiety (zajmie poniżej 3 min, no chyba że kogoś poniesie):
    https://www.surveymonkey.com/r/N2T3BWP

    Jeżeli zbiorę +100 odpowiedzi, wylosuje drugiego szczęśliwca który zje dziś za darmo.

    Wyniki dziś o 21:37

    #rozdajo #pysznepl #ankieta
    pokaż całość

  •  

    Poprzedni wpis [tutaj](
    https://www.wykop.pl/wpis/42604287)
    Za mną kolejna dawka chemii. Przyjąłem ja bez najmniejszego problemu. Problem mam zaś natury socjologicznej. Sąsiad z sali się kompletnie nie myje. Facet ma okropne bóle kręgosłupa, na które najpierw dostawał morfinę, a teraz oksykodon (już do vicodinu i House'a niedaleko). Chodzi do łazienki, czasem zamyka się tam na dłużej ale nie bierze kąpieli. Wczoraj stanął w oknie w przeciągu to smród niósł się tak potężny, że zmuszony byłem schować nos pod koszulką. Dziś, gdy jadł obok obiad, również okropnie od niego cuchnęło. Zagadalem z pielęgniarkami w tej sprawie. Stwierdziły, że to delikatny temat i w sumie najlepiej poczekać, aż pojawi się ktoś z rodziny. No, odkąd na tej sali leżę, czyli od środy, nie widziałem jeszcze u niego żadnego gościa. Masakra. W sumie jest sobota, to może coś się zmieni...

    Nie wolno mi już opuszczać oddziału że względu na osłabienie układu odpornościowego. Sajonara lody, słodycze i inne pierdoly. Tak w ogóle to przytyłem 6 kg przez półtora tygodnia. Gdy męczyły mnie poty wazylem 68kg, wczoraj było na wadze 74. W sumie to nie jest aż tak dziwne, gdyż ilość płynów, które dostaje, jest olbrzymia. Samej chemii wczoraj było prawie 2l, soli 1.5l. A jeszcze każą pić. To piję.

    Jedna z pielęgniarek sprowadziła mnie dziś trochę na ziemię stwierdzeniem, aby nie cieszyć się z tego, że chemia póki co nie daje negatywnych efektów. Przykre sprawy zaczną się dopiero, gdy jej przyjmował nie będę. Ech.

    #chloniak #hematologia #hematologiaonkologiczna #chorujzwykopem #walkazchloniakiem
    pokaż całość

  •  

    Poprzedni wpis tutaj

    Reszta czwartku upłynęła mi spokojnie. Kontynuował czytanie książki, trochę się zdrzemnąłem. Sąsiad, Pan Józef, 80-letni cukrzyk, dostał swoją pierwszą dawkę chemii. Opisał to tak: telepią się zęby, jakby z zimna i w środku organizmu czuć, że coś się dzieje. Ze względu na wiek dostał delikatną dawkę chemii, dziś, jak to pielęgniarka ujęła, będzie szatan. Dopytalem, czy u mnie od razu będzie szatan. Potwierdziła. Trochę mnie to zmrozilo ale cóż. Twardym trza być, a nie miętkim.
    Czwartek był pierwszym dniem od półtora miesiąca bez gorączki. Najprawdopodobniej przyczyniły się do tego sterydy, które przyjmuję od środy. Obudziłem się dziś z bardzo lekko mokrą pościelą, więc wychodzi na to, że steryd wpłynął również na ten przykry objaw. Tak z boku na mnie patrząc to w sumie zdrowy jestem. Tylko ten naciek nowotworu na szpik xd

    Koło południa będę miał tomografię, a bezpośrednio po niej chemię. Trochę się cykam, wiecie? Dobra, jestem młody, organizm jest silny ale wciąż jest to krok w nieznane...

    Podczas wizyty dopytalem ordynatora o chemię. Odpowiedział mi krótko i stanowczo. Pan jest poważnie chory, a chemia jest niebywale mocna. Liczymy na to, że młody organizm to zniesie. Ma Pan 50% szans.

    I znowu mnie zmroziło. Ale jestem wdzięczny, ze nie owijał w bawełnę.

    #chloniak #hematologia #hematologiaonkologiczna #chorujzwykopem #walkazchloniakiem
    pokaż całość

  •  

    Poprzedni wpis tutaj

    Bałem się chemii. Nie wiedziałem jak to zniosę. Gdy dotarlo do mnie info, że już niedługo ją dostanę to poczułem takie podniecenie, jakie niegdyś czułem na chwilę przed pierwszym papierosem. Trudno mi podaćf nazwę substancji ale wiem, że z całego miksu była najgorsza, dlatego też została podana jako pierwsza. Po skończeniu kroplowki zebrałem się na tomografię. Do tej pory jedynym skutkiem ubocznym był mocz o kolorze grejpfrutu. Tomografia jak tomografia, zapiekło przy kontraście, w ustach czekoladki z likierem a w majtkach uczucie zsikania się. Leci właśnie druga chemia. Niedługo odwiedzą mnie mama, siostra i dziewczyna.

    Ciekaw jestem jak będę czuł się na końcu dnia, gdy już wszystko skapnie przez ten wenflon. Oby dobrze, żeby mnie mogli znajomi jutro odwiedzić. Jeśli samopoczucie będzie złe, a i wyniki słabe, to mogę zapomnieć o jakichkolwiek odwiedzinach

    ............

    Po czterech wlewach czułem się bojowniczo i buntowniczo (pamięta ktoś scenę z piątej części Harryego Pottera, gdy GD planuje ruszyć na pomoc Syriuszowi? Hermiona stwierdza, że czuje się właśnie buntowniczo. To ja czułem się podobnie). Nie odczuwalem żadnych negatywnych skutków (poza zmianą koloru moczu, choć to, z mojej perspektywy, raczej neutralna zmiana).

    Odwiedziny rodziny bardzo mnie pomogły. Pogadaliśmy, posmieszkowalismy, załatwilismy trochę formalności pokroju ubezpieczenia i stopnia niepełnosprawności i po godzince dziewczyny zawinęły w dwugodzinną drogę powrotną. Ich wizyta była dla mnie bardzo ważna.

    Noc była pelna krótkich pobudek. Delikatnie się upocilem i trochę to przeszkadzało we śnie. Rano przez chwilę czułem się lekko zdezorientowany ale szybko wróciłem do siebie.

    Lekarz podczas wizyty stwierdził, że dziś będzie jedna chemia, tak jak i jutro. Dopiero jutro, a być może w poniedziałek, będę miał badania krwi, ponieważ u osób młodych wyniki nie spadają tak szybko.

    Jestem zadowolony ze swojego stanu. Czułem irracjonalny lęk przed rozpoczęciem chemioterapii. Jestem niebywale urdowany, że, jak do tej pory, obyło się bez większych konsekwencji. Zobaczymy, co będzie dalej. Chcę jeszcze dodać, że takie moje pisanie, coś a'la pamiętnik, bardzo mi pomaga.

    #chloniak #hematologia #hematologiaonkologiczna #chorujzwykopem #walkazchloniakiem
    pokaż całość

  •  

    Randapuje rzepak żebyście mogli dostawać chłoniaków, mięsaków itd. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    #rolnictwo #heheszki

    źródło: fromapp.jpg

  •  

    Leżę na oddziale hematologii onkologicznej w szpitalu onkologicznym w Brzozowie od wtorku. Pierwszy dzień był bardzo trudny. Po konsultacji u dr. hab. Pluty zostałem skierowany na oddział (rozpoznanie: chloniak z obwodowych limfocytow T). Z gorączka 38.7 wylądowałem w sali z dwoma mężczyznami w wieku mojej 76-letniej babci. Obaj leżący i kompletnie nierozmowni. Podczas wywiadu z lekarzem dowiedziałem się następujących rzeczy:
    a) w środę będę miał "echo" serca (usg)
    b) przez dwa dni będę zażywał sterydy, aby łatwiej przejść przez chemioterapię,
    c) w piątek bede miał tomografie, która wykaże, gdzie znajduje się nowotwór,
    d) bezpośrednio po tk będę miał chemioterapię. Wynik tk poznamy dopiero w przyszłym tygodniu.

    Podano mi dwa razy paracetamol w kroplowce celem zbicia gorączki. Do wieczora zeszło. Czułem się i tak fatalnie. Niby mogłem sobie spokojnie czytać książkę ("Zdanie własne" wywiad rzekę z prof. Wolniewiczem i zacząłem "Drogę donikąd" Mackiewicza) ale brakowało mi towarzystwa. Wieczorem zasnąłem z trudem i szybko się obudziłem. Nie mogłem zasnąć aż do 3., by po krótkiej drzemce obudzić się zlany potem.

    Środa zaczęła się od kolejnych badań: morfologii i biochemii. Chyba robią je codziennie, by wiedzieć, co tam słychać u pacjenta. Koło 11. zostałem zabrany do kardiologa na usg. Serducho mam sprawne, chemię można podawać. Jednak Pani kardiolog zwróciła uwagę, że mam zapadnieta jakąś żyłę pod żebrami, co wynikało z odwodnienia. Po powrocie okazało się, że bez mojej wiedzy i zgody przeniesiono mnie na inną salę. Powodem było to, że obaj dziadziusiowie mieli wypis i sala została przeznaczona dla kobiet. Na nowej sali nowi dziadziusiowie w wieku mojej babci. Tym razem dużo bardziej rozmowni. Środa była dużo przyjemniejsze dniem. Dużo rozmawialiśmy, ja się czułem bardzo dobrze. Miałem tylko jedna gorączkę, która zeszła mi podczas drzemki. Trochę komiczna sytuacja się wydarzyła - sąsiad miał wyniki, jak gdyby zażywal we własnym zakresie jakiś lek, chyba warfarynę (nazwę mogę przekręcić). Hematolog zrobiła mu rewizję wszystkich rzeczy przy nas i praktykantkach-pielegniarkach (odziwo są takie, ciekawe czy zostaną w kraju). I nie znalazła nic.
    Środowa noc upłynęła mi bardzo przyjemnie, choć obudziłem się lekko upocony, to po przespanej w pełni nocy.

    Czwartek, choć wciąż trwa, okazał się być trudnym dniem. Świadom, że już jutro zacznie się chemia, zacząłem się zastanawiać nad potencjalnymi szkodami, które mogą mi cytostatyki wyrządzić. Wśród wielu mniej istotnych krzywd, pokroju wypadania włosów i tych trochę bardziej dotklkwych, pokroju możliwych problemów kardiologicznych, znalazłem coś, co może bardzo krytycznie wpłynąć na moją psychikę i całe moje życie. Bezpłodność. Gdy tylko pojawił się mój lekarz prowadzący, zadałem mu kilka pytań. Dowiedziałem się, że leczenie trzeba rozpocząć jak najszybciej, a gdybym chciał zamrozić spermę, potrzebowałbym dodatkowego badania na obecność kily (pozostałe badania miałem wykonane już). Niestety na wynik czeka się ponad tydzień czyli uzyskalbym go w trakcie pierwszego cyklu, a wtedy nasienie mogłoby być już uszkodzone, czy coś w tym stylu, a efektem tego byłybt wady genetyczne dziecka. To była lamiąca wiadomość. Zrobiło mi się cholernie przykro i smutno.
    Nic to, dopytalem o leki, które będą mi podawane i długość terapii. Dozylnie będę dostawał leki z terapii skojarzeniowej CHOEP. Przede mną 6 do 8. cykli po 21 dni co 3 tygodnie. Następnie czeka mnie autoprzeszczep. I tu dwie sprawy są ważne. Po pierwsze, chemia przed autoprzeszczepem będzie miała dużo większy wpływ na moją płodność niż ta wcześniejsza. Po drugie, po autoprzeszczepie będę przez nawet 6 tygodni musiał siedzieć w izolatce że względu na drastycznie obniżoną odporność.

    Wpis pisałem dwa razy bo przy przelaczaniu z appki do appki i czasowej nieobecności przy tel skasowalo się prawie wszystko.

    Myślę, że będę publikował wpisy pod hasztagiem #walkazchloniakiem

    Gdybyście mieli jakieś pytania to chętnie na nie odpowiem

    #chloniak #hematologia #hematologiaonkologiczna #chorujzwykopem #walkazchloniakiem
    pokaż całość

    źródło: 1562842672582.jpg

  •  

    09.07.2019

    Wygrana z rakiem.

    Potem napiszę coś dłuższego bo siedzę w aucie i ryczę.

    #niebieskiepaski #rozowepaski #medycyna #rakcontent #wykopraka

    źródło: received_2366225130302599.jpeg

  •  

    Lista wkurzających słówek:
    -dziękować
    -nwm
    -kupywać
    -ciao
    -
    dopiszcie swoje

  •  

    Zdiagnozowano dziś u mnie chłoniaka z obwodowych limfocytow T. W sumie to tylko potwierdzenje czegoś, czego od dwóch tygodni byłem pewien, bowiem od takiego właśnie czasu trwają u mnie nocne poty będące charakterystycznego dla tych nowotworów złośliwych. Mam przed sobą konsultację we wtorek u profesora onkologii, który zleci dalsze badania.
    Na początku był szok. Pomimo, że tego się spodziewałem, słowa z ust hematologa były wstrząsające. Zaczytywałem się w wyniku histopatologii poszukując jakichkolwiek wskazówek, które pomogłyby nakierowac mnie na treści mogące dać mi trochę więcej info. Na szczęście chloniaki, pomimo iż są nowotworami złośliwymi, są w większości uleczalne. Wiele oczywiście zależy od stadium, w którym obecnie się znajduje.
    Jestem dobrej myśli. Mam wsparcie najbliższej rodziny i dziewczyny, z którą niedługo będę obchodził czwartą rocznicę. Wierzę, że pokonam te chorobę.

    #oswiadczenie
    pokaż całość

  •  

    Kurwa wpadłem na zajebisty pomysł xD rzucam palenie ogólnie , a skoro paczka starcza mi na jakieś 2 dni to z zaoszczędzonych pieniędzy będę co 2 dni chodził na kebsa. Genialne w swojej prostocie

...to tylko najnowsze aktywności użytkownika przenikliwyumysl

Zobacz wszystkie dodane znaleziska, komentarze i wpisy korzystając z menu powyżej.

Osiągnięcia (2)