•  

    #gry #sprzedam #forzahorizon5

    Mirki, jak bezpiecznie sprzedać klucz do gry na Microsoft Store? Mam klucz do Forza Horizon 5 Premium Edition, nie mam samemu zamiaru grać, a z chęcią bym odsprzedał. 340PLN, czyli 100pln taniej niż bezpośrednio od Bill'a Gates'a

  •  

    #gry #forzahorizon5

    Mirki, jak bezpiecznie sprzedać klucz Microsoft Store do Forza Horizon 5 Premium Edition? Sam nie mam zamiaru grać, a z chęcią bym odsprzedał.

  •  

    Witam wszystkich mikroblogowiczów i zapraszam do dzisiejszej lektury. Będzie archeologicznie, dla niektórych pewnie też kontrowersyjnie. Dodatkowo zostanie obalony pewien internetowy mem. #nauka #ciekawostki #ciekawostkihistoryczne #archeologia #gender #genetyka #niepopularnaopinia #bekazprawakow #gruparatowaniapoziomu

    Kojarzycie mema, w którym "prawa strona" śmieje się, że ktoś identyfikował się inaczej, niż jego płeć biologiczna, a po kilkuset latach archeolodzy odkopując grób identyfikują pochówek z jedną z dwóch płci? Oczywiście koniecznie podpisy w stylu "Dobrze mati, ale pokazaliśmy lewakom","Nauka masakruje LGBRQWERTY niczym Koran Jonasz-Mekka" i tym podobnie. Szkoda tylko, że jest dokładnie odwrotnie, niż takim osobom się wydaje. Tutaj możemy nawet zobaczyć taki wpis, mający, o zgrozo, ponad 1400 plusów [https://www.wykop.pl/wpis/39069395/heheszki-bekazlewactwa-bekazpodludzi-lewackalogika/]

    Jak zapewne większość osób wie, pochówki przedchrześcijańskie (nie tylko w Polsce) często wiązały się z bardziej lub mniej bogatym inwentarzem, składanym do grobu razem ze zmarłym. Mówimy tu tak o ogromnych bogactwach składanych faraonom w piramidach, jak i pojedynczych przedmiotach wkładanych do popielnicy razem ze spopielonymi resztkami ubogiego chłopa. Często określone grupy społeczne miały charakterystyczny zestaw przedmiotów grobowych. Pochówki z bronią identyfikujemy z wojownikami, a np dużą ilość ozdób w grobie przypisujemy człowiekowi bogatemu za życia. Oczywiście wszędzie tam, gdzie nie mamy żadnych wzmianek historycznych co do znaczenia całej ceremonii pogrzebowej (Polsce jest to okres od przybycia pierwszych ludzi na te tereny, aż do pojawienia się chrześcijaństwa), jesteśmy skazani na domysły i tworzenie hipotez, których nie sposób jest zweryfikować. To nasze współczesne wyobrażenie jest katalizatorem pomysłów co do tego, jak miałaby wyglądać ceremonia pogrzebowa i jakie jest znaczenie przedmiotów składanych zmarłemu w ostatnią podróż.

    I tutaj dochodzimy do sedna problemu. Współcześnie mamy wyrobioną społeczną opinie co do tego, jakie przedmioty są "męskie" lub "kobiece". Właśnie przez pryzmat tego myślenia archeolodzy klasyfikowali szczątki ludzkie jako męskie lub kobiece. Aż w pewnym momencie przybyła genetyka i potrafiła jednoznacznie określić, na podstawie badań kości, czy w danym grobie spoczywał/a biologiczna kobieta, czy mężczyzna. I tu pojawił się problem, bo często groby "kobiece" zostawały "męskimi" i na odwrót. Zostawiam tutaj linki, które odnoszą się do 3 kultur (słowiańska, wikińska, stepowa/sauromacka), gdzie badania genetyczne wykazały pochówki z zestawem artefaktów niepasujących do "tradycyjnego" rozróżnienia.
    [https://archive.archaeology.org/9701/abstracts/sarmatians.html]
    [https://www.livescience.com/64816-woman-viking-warrior-burial.html]
    [https://www.archaeology-world.com/cooking-gear-found-in-graves-of-viking-men-and-women/]
    [https://archeowiesci.pl/2011/04/15/o-cmentarzach-w-sandomierzu/]

    Sam czytałem o mnóstwie przypadków, gdzie genetycy jedynie "utrudnili" pracę archeologom, gdyż na cmentarzyskach znajdowało się kilka grobów, gdzie płeć biologiczna nie nie zgadzała się z tą, którą ustalili badacze na podstawie zestawu przedmiotów grobowych. Pytanie w takim razie - jak te osoby były traktowane za życia? Czy istniał wyraźny podział, co mogła robić kobieta, a co mężczyzna? Dodatkowo pamiętajmy, że zmarły jest "biernym" uczestnikiem pogrzebu i to nie on decyduje, jaki będzie przebieg ceremonii ani co znajdzie się w jego grobie. Nawet dziś wielu zadeklarowanych ateistów zostaje pochowanych na poświęconej ziemi, bo rodzina boi się "co ludzie powiedzą", albo że działają dobrze, bo dzięki temu zmarły ma szansę na niebo. Nie wiemy w 100%, jak w czasach przedhistorycznych wyglądał podział ról, ani jak traktowano ludzi, którzy przekraczali granicę tabu (na dobrą sprawę nie wiemy nawet, jakie tematy uważano za tabu).

    Mam nadzieję, że ten wpis sprowokuje wielu z was do przemyśleń i być może zainteresowania tematem gender w archeologii. Jeśli spodoba wam się temat, postaram się napisać jeszcze trochę na temat archeologiczno-kulturowy.

    Świetną analogią do mema wydaje mi się pewien "polish joke" o polskim wykrywaczu min, którym miał być po prostu tupiący żołnierz. Jak na ironię, "współczesny" wykrywacz min Mine detector (Polish) Mark I został wymyślony właśnie przez Polaków, Józefa Kosackiego oraz Andrzeja Garbosia. Sami śmiejemy się z amerykańskiej ignorancji, ale jak widać, nie jesteśmy wiele lepsi.
    pokaż całość

  •  

    Dzisiaj ciekawostka trochę z innej beczki, a mianowicie #fizyka #fizykakwantowa #astronomia #ciekawostki #gruparatowaniapoziomu

    Zapewne każdy z nas zastanawiał się chociaż raz w życiu, dlaczego słońce świeci. Jak wiemy, ogień zasilany jest paliwem, którym może być na przykład węgiel, drewno albo jak w przypadku naszej najbliższe gwiazdy – wodór. Jednakże coś musi zainicjować proces spalania, tak w przypadku natury, jak i działania człowieka.

    Początkowo słońce utożsamiano z bogiem lub atrybutem boskości, co przez większość historii było dla ludzkości wystarczającą odpowiedzią. Nauce to jednak nie wystarczało i zaczęto poszukiwać prawdziwej odpowiedzi na to trudne, a jednocześnie proste pytanie – dlaczego słońce świeci?

    Badania doprowadziły do ustalenia, że największe ciało niebieskie w naszej okolicy składa się w większości z wodoru. W warunkach ziemskich również możemy spalać ten najlżejszy z pierwiastków, pod warunkiem dostępu do tlenu. Dzięki temu efektem spalania jest energia i woda.

    W słońcu, a właściwie tylko w jego jądrze, dochodzi non stop do syntezy jądrowej. W jej wyniku atomy wodoru łączą się tworząc atomy helu, które następnie łączą się tworząc cięższe pierwiastki. W wyniku tego procesu uwalniana jest energia. Żeby jednak doszło do syntezy jądrowej, wodór musi być podgrzany do bardzo wysokiej temperatury.

    Przez długi czas sądzono, że wodór w słońcu łączy się dlatego, że gwiazda jest po prostu bardzo gorąca. Co na pewno nie było najlepszą odpowiedzią, gdyż w tym wypadku do syntezy jądrowej, która w czasie „pracy” wytwarza wysoką temperaturę dochodzi, gdyż w słońcu panuje wysoka temperatura. Co jest swoistym słonecznym masłem maślanym.

    W jeszcze większej konsternacji byli naukowcy gdy okazało się, że w jądrze słońca nie panuje wystarczająco wysoko temperatura do fuzji wodoru. Na szczęście z odpowiedzią pospieszyła fizyka kwantowa i zjawisko tunelowe.

    Aby szybko wyjaśnić czym jest zjawisko tunelowe, wyobraźcie sobie kule staczającą się z góry w dolinę. Jeśli na przeszkodzie będzie stał szczyt wyższy niż ten, z którego stoczyliśmy kule, nigdy ona nie dotrze na dno doliny. Przynajmniej według praw fizyki klasycznej. Mechanika kwantowa natomiast przyjmuje, że kula może stoczyć się dalej, albo nawet utknąć wewnątrz góry tak, jakby znajdował się tam tunel. Jest to przypadek bardzo mało prawdopodobny, ale nie niemożliwy. I dla słońca właśnie prawdopodobieństwo jest słowem kluczem.

    W jądrze słońca atomy wodoru są tak ścisło upakowane przez grawitację i jest ich na tyle dużo, że do przypadku gdy łączą się one w hel dochodzi cały czas. Dlatego gdy następnym razem spojrzysz w słońce pamiętaj, że świeci dzięki przypadkowi możliwemu tylko w mechanice kwantowej.
    pokaż całość

    +: k......k, Kempes +64 innych
  •  

    Witam Mirki i Mirabelki. Korzystając z wolnego chciałem się z wami podzielić moją wiedzą i przemyśleniami na temat „bezinteresownej” węgierskiej pomocy w czasie wojny polsko-bolszewickiej. Jest dosyć niestandardowo i mam nadzieję, że wielu z was uzna ten wpis za interesujący.

    Dokładnie 99 lat temu na przedpolach Warszawy trwała bitwa, która miała rozstrzygnąć losy niedawno odrodzonej Polski. Walka byłaby z góry przegrana, gdyby nie ogromna pomoc materiałowa z Węgier. Bez zaopatrzenia wojskowego przekazanego w lipcu 1920 roku w postaci 48 milionów naboi karabinowych Mausera, 13 milionów naboi Mannlichera, amunicji artyleryjskiej, 30 tysięcy karabinów Mauser i kilku milionów części zapasowych, 440 kuchni polowych oraz 80 pieców polowych (a także dodatkowych środków, które dotarły w sierpniu) Wojsko Polskie po prostu nie miałoby czym walczyć.

    Niewiele osób jednak zdaje sobie sprawę, że owa pomoc nie była bezinteresowna. Węgierskie władze doskonale wiedziały, ile ruch ten może przynieść korzyści tak w polityce zagranicznej, jak i wewnętrznej. Jednak żeby zrozumieć logikę tego posunięcia, należy cofnąć się w czasie do zakończenia I Wojny Światowej.

    Odrodzone Węgry już na starcie nie miały lekko. Jako część dualnej monarchii Austro-Węgierskiej, znajdowały się w obozie przegranych. Na domiar złego Serbia i Rumunia, walczące po stronie ententy (przy czym Rumunia wybrała chyba najgorszy moment do wypowiedzenia wojny państwom centralnym) chciały wzbogacić się węgierskim kosztem. Do tego dochodzi jeszcze Czechosłowacja, roszcząca sobie prawo do górnych Węgier (dzisiejszej Słowacji).

    Pozbawiony sojuszników kraj stał się łatwym łupem sąsiadów. Na początku listopada 1918 roku Węgry zostały zaatakowane przez Państwo Słoweńców, Chorwatów i Serbów(SHS), a także Czechosłowację. Z początkiem grudnia dołączyli do nich Rumuni. Sytuację pogarszał również fakt, że państwa te były wspierane przez Francję (szczególnie SHS).

    Przywódcą Węgier w tym czasie był Mihály Károlyi. Ten „wybitny” mąż stanu zarządził rozwiązanie węgierskich sił zbrojnych w nadziei na utworzenie neutralnego państwa na wzór Szwajcarii. Obce wojska bez problemu zagarniały kolejne terytoria Królestwa Węgier, a Mihály Károlyi po prostu godził się na cesje węgierskiego terytorium, aby finalnie po prostu zrezygnować z funkcji prezydenta.

    Do obrony okupowanych terytoriów wezwała nowa siła w węgierskiej polityce – węgierscy komuniści. Odnieśli oni nawet początkowe sukcesy przeciwko siłom czechosłowackim, ale finalnie przegrali z lepiej uzbrojoną, wyszkoloną, a przede wszystkim liczniejszą armią rumuńską. W czasie istnienia drugiego państwa komunistycznego na świecie, wielu Węgrów miało nadzieję, że rosyjska Armia Czerwona przyjdzie im z pomocą i wspólnie będą bronić węgierskich granic. Choćby owa armia miała dotrzeć do Węgier po trupie Polski.

    Po zdobyciu Budapesztu przez Rumunię do władzy na Węgrzech zaczął dochodzić Miklós Horthy. Ten konserwatywny polityk zmuszony został do przyjęcia druzgocącego dla Węgier pokoju. Państwo madziarów utraciło 72% powierzchni, a poza granicami znalazło się prawie 3,5 mln Węgrów. Taktat w Trianon z 1920 roku zostawił Węgry w stanie agonalnym.

    Jak w świetle tych informacji przedstawia się węgierska pomoc dla Polski w 1920 roku? W wymiarze wewnętrznym – bliskość państw/państwa komunistycznego mogłaby ożywić skrajnie lewicowy sentyment w społeczeństwie. Miklós Horthy dochodząc do władzy wprowadził „biały terror”, a pobliski komunistyczny kraj zapewne wspierałby rewolucyjną partyzantkę.

    Co do polityki zagranicznej, istnieją 2 aspekty wsparcia wojskowego dla Polski. Pierwszy jest oczywisty – Węgry zapewne w którymś momencie stałyby się celem zwycięskiej Armii Czerwonej. Drugim natomiast było pozyskanie sojusznika. Pamiętajmy, że Węgry były w tym czasie otoczone przez wrogie państwa. W przypadku wygranej nad bolszewikami, Polska stałaby się ważnym graczem w Europie środkowo-wschodniej (co jak wiemy z historii, na szczęście się stało). Jej bliskość, a także wrogość w stosunku do Czechosłowacji sprawia, że zdaje się być idealnym sojusznikiem dla odrodzonych Węgier. Węgrzy zapewne liczyli, że Polacy odwdzięczyliby się za okazaną pomoc w ewentualnym konflikcie z SHS lub Rumunią, a być może wspólnie walczyliby przeciw Czechosłowacji.

    Zapraszam do dyskusji pod postem i jeśli spodoba się Wam ten wpis, postaram się napisać nowe na podobne tematy, gdzie opisywałbym inne spojrzenie na znane (lub mniej znane) tematy.

    #historia #ciekawostkihistoryczne #polska #polityka
    pokaż całość

...to tylko najnowsze aktywności użytkownika qwertyyyyyyyyyyyyyu

Zobacz wszystkie dodane znaleziska, komentarze i wpisy korzystając z menu powyżej.

Osiągnięcia (1)