feministka; lubię psy, kosmetyki, zarządzanie, żeglarstwo, książki i dziwne kino; jak nie odpisuję na priv a czekasz na odp - przypomnij się!

  •  

    Jestem uzależniony od alkoholu od jakichś 4 lat, sam mam 21, właściwie średnio w roku trwającym 365 dni piję jakieś 350 dni, z reguły do zgonu. Wywalali mnie za to z pracy etc. Nieistotne. Chodzi o sam fakt tego, że czuje się w ciągu dnia naprawdę super szczęśliwy po czym nagle czuje się jak totalne gówno bez ochoty do życia, mam tak non stop, nie mam do tego ani żadnego solidnego powodu, kompletnie nie wiem co się dzieje.
    W moment jestem szczęśliwy i w stanie eurofii a po 20 minutach nie mam ochoty żyć i płaczę sam do siebie, nie mam pojęcia czemu.
    Boje się brać leków typu Relanium aby przestać chlać, nie chciałbym terapii bo uważam to za płacenie komuś za cośc o chciałbym usłyszeć.
    Piszę to w tym złym nastroju, który pewnie niebawem minie.
    Jest jakieś określenie na takie zachowanie poprzez uzależnienie alkoholu, poza "alkoholizm"?
    #alkoholizm #alkohol #pomocy #psychologia
    pokaż całość

  •  

    Chciałbym zrobić coś dobrego dla tego padołu łez i stać się domem tymczasowym dla zwierzaka ze schroniska. Czy ktoś z obecnych ma może (lub miał) z czymś takim do czynienia? Czy osoba nie mająca doświadczenia z opieką nad psami ale gotowa do nauki jest w stanie sobie poradzić i została by "zaakceptowana"?

    #pytanie #zwierzaczki #schronisko #adopcja #psy pokaż całość

    źródło: dt.malwi.net.pl

    •  

      @L3gion: zostanie zaakceptowana, a co do radzenia sobie... zalezy od fundacji. Są takie, które cię wspomogą w razie problemów, dobiorą odpowiedniego psa etc. A są takie, które wpychają jak leci i byle się szybciej pozbyć.

    •  

      @L3gion: odpowiedź brzmi - to zależy ( ͡° ͜ʖ ͡°) od miejsca, w którym mieszkasz, od konkretnych instytucji... W dużych miastach zdecydowanie fundacje łatwiej, w mniejszych w ogóle jest różnie. Są też fundacje ogólnopolskie, skupione np na konkretnych rasach, są fundacje skupione na szczeniakach, etc... Sa duże fundacje, które lepiej omijać szerokim łukiem, są małe fundacje, które lecą w kulki ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    • więcej komentarzy (3)

  •  

    Patrzcie jaka piękna sunia szuka domu!
    Sabcia jest super mądra, błyskawicznie się uczy i do tego jest bardzo ładna - w końcu to prawie #owczarekniemiecki ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Ma za sobą ciężką przeszłość, we wczorajszym RTG znaleźliśmy śrut w biodrze, więc jakiś zwyrol musiał do niej strzelać (╯°□°)╯︵ ┻━┻ Mimo to jest super miła i stara się nie pamiętać, że ludzie robią czasem psom krzywdę...

    Dlaczego siedzi w Fundacji już pół roku? Otóż, ma spory problem z bodźcami - wszystko ją nadmiernie pobudza, więc odpada dla niej życie w centrum miasta czy w domu, w którym jest dużo gości czy hałasów. Musi być jedynaczką, nie ważne czy mówimy o dzieciach psich, kocich czy ludzkich.

    Jest po kastracji, ma zrobiony komplet badań (USG/RTG/krew) i wszystko bardzo ładne - no nic, tylko brać!

    Sunia jest pod opieką fundacji z #wroclaw , ale obecnie mieszka na Azylu w #olesnica
    Więcej info w albumie fundacji na fb

    #psy #psydoadopcji #niekupujadoptuj
    pokaż całość

    źródło: saba.jpg

  •  

    jaką zabawkę albo gryzak dla szczeniaka polecacie? ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    owczarek niemiecki jeżeli to ma jakieś znaczenie

    #psy #zwierzeta #pies

  •  

    Z serii "wiek to tylko liczba"

    To jest Kali. Niektórzy kojarzą, mało kto zna. Kali to mój adopciak, jest emerytowaną suką hodowlaną i żywym dowodem na to, że rodowód nie oznacza dobrej hodowli - dobra hodowla oznacza dobrą hodowlę. Jako typowy pies kojcowy/podwórkowy mieszkający przez prawie całe życie z innymi psami pilnuje mobilnego żarcia (takiego które można wyjąć z miski i wynieść), zabawek i wszystkiego, co może zabrać i na czym może się położyć. Jak coś dostanie, musi zjeść już, żeby jej czasami nikt nie zabrał. Szczepienia pod krycie praktycznie co cieczkę, szczeniaków pewnie też przez te prawie 8 lat nie brakowało - stąd dwa naleśniki wiszące pod brzuchem, a i na spondylozę (zrastające się kręgi) pewnie miało "jakiś" wpływ.

    Poza psimi sprawami też nie miała szczęśliwego życia. Przez pierwsze dwa tygodnie uciekała z piskiem jak tylko ktoś wyszedł z ciemności, nawet jeżeli byłem to ja i wracałem z nią po spacerze, ale zostałem trochę z tyłu. Pierwsze wzięcie miotły do rąk to pisk i sprint na drugi koniec domu. Tupnięcia, machanie, wszystkie bardziej gwałtowne gesty = gleba.

    Od czasu jak ją wziąłem minęło 2,5 roku. Demony przeszłości nadal z nią są i pewnie zostaną już na zawsze, ale jest to inny pies. Ale jest jeszcze jedna zmiana, którą widać. W październiku 2018 ważyła 48 kilo. Teraz w wieku 10 lat waży 37 i nawet czasem pobiegnie ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    pokaż spoiler PS omijajcie hodowlĘ (tak, jedną) rottweilera z Olsztyna, Gwidzyna i Grudziądza

    #psy #pies #rottweiler
    pokaż całość

    źródło: PXL_20210505_114708693_3.jpg

  •  

    Czy tylko ja odczuwam ciarki zażenowania, czytając Achaję? Jestem w trakcie 3 tomu. Łudziłam się, że będzie lepiej, ale jest gorzej. Postacie papierowe, fabuła przekombinowana. Zachowanie bohaterów irracjonalne. I ten język:
    ,,Ale Ty jesteś fajna i ładna dupka!"
    ,,Zróbmy jakiś porządny szyk dupki"
    Nie wierzę, że ktoś to wydrukował.
    #ksiazki #fantastyka #fantasy pokaż całość

  •  

    Co raz częściej widzę opinie, że jeżeli chce sie posiadać psa, to koniecznie trzeba mieć dom z ogrodem, bo do mieszkania to pjesu nie wolno i już xD czy brak ogrodu jest równoznaczne z tym, że zwierzak będzie całe życie biedował w 4 ścianach? Jak u Was to wygląda? U Nas siedzi 35 kg owczarka, który jest turbo psem i mówi, że lubi swoje kojo z poduszką i ciepły dywanik ( ͡° ͜ʖ ͡°) #smiesznypiesek #kiciochpyta #pokazpsa pokaż całość

    źródło: 20210513_172947.jpg

  •  

    Różowy chce bardzo pieska, ja niezbyt. Czy to się może udać? Ja nie chcę, bo a) koszta typu jedzenie, potencjalni weterynarze itd., stać mnie, ale wolę przeznaczyć to na podróż, restauracje itd., a też nie zarabiam tyle, żeby w ogóle nie czuć tych kosztów. b) wyprowadzanie, nie lubię do czegoś dopasowywać swojego harmonogramu, nie wyobrażam sobie, że każdy dzień musiałbym ustawiać pod to c) boję się, że upierdoli jakiegoś dzieciaka czy nawet dorosłego i branie odpowiedzialności za to d) wynajmujemy mieszkanie i boję się, że będzie wszystko niszczył i potem koszty e)boję się, ze nie bedzie dawał spać, budził itd., a nienawidzę jak ktoś mi przeszkadza w spaniu. f) jak jedziemy w podróż czy coś to trzeba szukać opieki g) różowy i tak ciągle narzeka, że brak kasy itd. Ogólnie lubię pooglądać pieski na telefonie, na żywo u innych. Ale jestem realistą, dziewczyna natomiast mówi, że ona będzie się zajmować, płacić itd. a ode mnie tylko chce, żebym go wyprowadził 2x na dzień. Jak myślicie? #psy #pytanie #pytaniedoeksperta #logikarozowychpaskow #logikaniebieskichpaskow #studbaza pokaż całość

  •  

    Polecicie jakąś książkę o wychowaniu szczeniaczka? Być może w niedalekiej przyszłości kupimy/przygarniemy sobie z niebieskim małego psiaka, ale chciałabym się najpierw do tego dobrze przygotować merytorycznie, żeby umieć go dobrze wychować i ukształtować

    #psy #zwierzaczki #pytanie #pytaniedoeksperta

  •  

    886 + 1 = 887

    Tytuł: Nie ma ekspresów przy żółtych drogach
    Autor: Andrzej Stasiuk
    Gatunek: literatura piękna
    Ocena: ★★★★★★★★★★

    Wędrujemy przez świat po to, by o nim opowiadać. Wcale nie po to, by go podbijać, zmieniać, poznawać i rozumieć, ale jedynie po to, by opisywać jego piękno.

    Jestem zachwycony lekturą. Pięknem, które Stasiuk zawarł w każdym z kilkudziesięciu zebranych w tym tomie felietonów(?), esejów(?). Zwał, jak zwał - to nie jest najistotniejsze.
    Po pierwsze jestem zachwycony językiem, jakim posługuje się autor. Jest tak, jakby pisał poezję prozą. Albo malował obrazy zamiast pędzla używając słów. Nie umiem tego inaczej (lepiej?) nazwać. Ale jest pięknie. W jednym z tekstów opisuje książkę Pawła Jasienicy o podróży do Chin. Zwraca tam uwagę, że język, jakim posługiwał się Jasienica sprawia wręcz fizyczną przyjemność. Ja dokładnie taką przyjemność znalazłem przy lekturze Nie ma ekspresów przy żółtych drogach.
    Już spieszę z przykładem. Sprawa dotyczy opisu fotografa, który wybrał się z najnowocześniejszym wówczas sprzętem do nienajnowocześniejszej wówczas Albanii. Można by napisać, że robił tam zdjęcia. Ale można też napisać tak:

    Potem wystarczyło ustawić nowoczesność naprzeciw starożytności i precyzyjnie obliczyć parametry światła i czasu.

    Po drugie jestem zachwycony treścią. Bardzo osobistą, opartą na wspomnieniach, własnych wrażeniach, przemyśleniach i refleksjach. Z tymi ostatnimi nie zawsze się zgadzam (choć w większości jednak tak), niemniej uważam, że zawsze warto jest poznać zdanie kogoś innego. Szczególnie, jeśli to są rzeczywiście jego przemyślenia, a nie powtórzony slogan, tylko ubrany w trochę inne, może mądrzej brzmiące zwroty. A tego drugiego u Stasiuka raczej próżno szukać.
    W tych króciutkich, kilkustronnicowych tekstach autor porusza cały wachlarz tematów. Od chrześcijańskości Kościoła Katolickiego, przez swoje wrażenia związane z konkretnymi miesiącami po próbę konsolidacji postaci Warhola i Nikifora. W czasie wycieczki rowerem zatrzymuje się, żeby obserwować rysia, który został otoczony przez pilnujące wypasających się zwierząt psy. Opowiada o śmierci swojego wuja. O papierosach i o tym, że być może za piętnaście lat znów zacznie palić. O fragmencie swojego życia związanego z rokendrolem, wojskiem i więzieniem - tutaj dzięki lekturze poznałem świetny zespół - Livin' Blues.

    Stasiuk wydaje się stać nie tyle w opozycji do pędzącego, popieprzonego świata, co na jego uboczu. Moja, zupełnie osobista uwaga, ale przy takiej książce chyba uzasadniona. Cieszę się, że mam okazję czytać takie rzeczy, bo dzięki temu mogę domyślać się, że jeszcze nie zwariowałem. A jeśli zwariowałem, to nie tylko ja.

    To wyciągnąłem z tej książki, ale to jest mój odbiór. Nie musi on pokrywać się z odbiorem kogoś innego, nawet nie musi się pokrywać z zamysłem autora. Bo jak zauważa on w eseju Z daleka:

    Skoro nawet słowo "życie" znaczy dla każdego z nas coś innego. Bo przecież "życie" dla każdego z nas to przede wszystkim życie własne. (...) Jednak ludzie spotykają się, by się nawazajem słuchać. Biorą ze swoich opowieści to, co jest im potrzebne. Wcale niekoniecznie to, co ten drugi chciał podarować.

    Wpis dodany za pomocą tego skryptu

    #bookmeter
    pokaż całość

    źródło: cdn-lubimyczytac.pl

  •  

    #psy #kagance
    Cześć. Mam trochę nieforemnego psa toteż wybór kagańca nie należy do łatwych. Kupiłem na razie coś takiego ale widzę że nachodzi na oczy. Czy warto byłoby ściąć czerwono oznaczone elementy by nie wchodziły do oczu czy lepiej wziąć coś innego? Zdjęcie z profilu w komentarzu

    źródło: 1620896052313.jpg

  •  

    Mam jeża idiotę. Co kilka dni wbija na ogród i bije się z moim psem, dzisiaj to już konkretne poleciał i przyszedł w dzień. Jest jakiś sposób, żeby nie przychodził? Nie widzi mi się co chwilę ich rozdzielać, dodatkowo w końcu coś poważniejszego się może stać.
    #smiesznypiesek #jeze #pies

  •  

    Kupiłem wilczaka czechosłowackiego od znajomego z hodowli za połowę ceny z książką potwierdzającą rodowód itd.
    Jak zajmować się takim psem, na co uważać? To prawda że one nie szczekają tylko wyją? Będzie się bawił z moim dwuletnim synkiem?
    #psy

    źródło: IMG_20210512_200218.jpg

  •  

    Jaki środek jest dobry na łupież, ale przy okazji nie wysusza włosów? Jak wymyję włosy szamponem head&shoulders to później wyglądają jak słoma. Jaka jest lepsza alternatywa?

    #wlosy #pielegnacja #kosmetyki #higiena

  •  

    Ale mam polew z kumpla narodowca.
    Jakiś czas temu jak była ta sprawa, że PO z WHO niby chce uczyć 3-4-latki masturbacji (co nie było prawdą do końca), to grzmiał jak pojebany, że to koniec świata, że nikt mu nie będzie dziecka seksualizował itd.
    I wiecie co mi dziś powiedział XD
    Że jego niespełna 3-latek, po całkowitym zrezygnowaniu z pieluch, zaczyna się masturbować po dziecięcemu. A on nie wie co robić, bo go "wyprasza" z pokoju, by go zostawił na ten czas XD

    pokaż spoiler Po co mi to mówił?
    Bo mam starszego syna i chciał porady. Aż mnie korciło, by mu powiedzieć, by doczytał porady WHO (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)


    #polska #edukacjaseksualna #who #dzieci #rodzice #neuropa
    pokaż całość

  •  

    10-latek zgłosił się na komisariat policji w Luboniu. Chłopiec przybiegł w rozdartej piżamce, na którą narzucił dres. Na stopach miał tylko klapki. Wcześniej w domu zostawił wiadomość: "Uciekłem. Mamo, żałuję, że mnie urodziłaś. Ja żałuję, że z wami jestem. Do widzenia". Nad dzieckiem znęcać się miał ojczym sadysta.

    Tę przerażającą historię opisała poznańska "Wyborcza". 28 kwietnia na komisariat w Luboniu (województwo wielkopolskie) zgłosił się pobity 10-latek. Z relacji komendanta Dariusza Majewskiego wynika, że dziecku trzęsły się ręce. Na głowie miał świeżą bliznę.

    Luboń. 10-latek nie pojawiał się na lekcjach
    Nauczyciele 10-latka przekazali, że od ponad tygodnia nie pojawiał się on na zdalnych lekcjach. Podkreślali jednak, że chłopiec jest oczytany i aktywny oraz ma dobre oceny.


    Już w 2018 roku uczeń miał zgłaszać swojemu wychowawcy, że jest karany fizycznie. Szkoła podstawowa w Luboniu przekazała tę informację pomocy społecznej.

    Ojczym chłopca ukończył psychologię
    Rodzice 10-latka nie żyją razem. Ojciec chłopca założył > nową rodzinę i ma problemy z płaceniem alimentów. Matka przez 20 lat pracowała jako pielęgniarka. Pracę porzuciła, gdy poznała swojego nowego męża i urodził się im syn.


    Rodzice 10-latka nie żyją razem. Ojciec chłopca założył nową rodzinę i ma problemy z płaceniem alimentów. Matka przez 20 lat pracowała jako pielęgniarka. Pracę porzuciła, gdy poznała swojego nowego męża i urodził się im syn.

    Ojczym chłopca - Rober H. - ma 44 lata. Mężczyzna ukończył studia psychologiczne, jednak nie pracował w zawodzie. Jak podała "Wyborcza", policja była zaskoczona jego spokojem, gdy ci przyszli do domu małżeństwa.

    Pokój bez zabawek, z małym łóżkiem i starą pościelą
    Jak się okazało, w mieszkaniu wynajmowanym przez rodzinę 10-latek miał pokój bez zabawek. W środku stało jedynie małe łóżko ze starą pościelą. Oprócz tego znajdowała się tam tylko jedna półka z ubraniami.


    Zupełnie inaczej wyglądał pokój młodszego brata - zadbany, odmalowany i pełen zabawek.

    Przerażające kary dla 10-latka. Dziecko przeżyło horror
    Jak opisuje "Wyborcza", dzień przed ucieczką 10-latka ojczym przyłapał go na graniu na komputerze w trakcie zdalnych lekcji. Matka po przyjściu do domu uderzyła chłopca klapkiem po głowie. Ojczym kazał mu natomiast położyć się na łóżku i opuścić spodnie. Pasierb został uderzony kilka razy po pośladkach.


    Następnie chłopiec musiał posprzątać w domu. Wieczorem ojczym podjął decyzję, że nie może spać na łóżku. 10-latek miał spędzić noc na podłodze, bez poduszki, kołdry i koca.

    Dziecko po poduszkę sięgnęło dopiero nad ranem. Gdy jego ojczym to zobaczył, kopnął chłopca. Później rodzice zaprowadzili młodsze dziecko do przedszkola. Starszemu synowi zlecili mycie podłóg.

    Chłopiec bał się, że nikt mu nie uwierzy
    Jak przekazała "Wyborcza", prokuratura znalazła w pokoju chłopca jego relację, z której wynikało, że chodził głodny i spragniony. Ojczym miał mu wydzielać jedzenie.


    44-latek tworzył nie tylko harmonogram zadań dla 10-latka, ale też system kar. Były to m.in.: zakaz czytania książek, zakaz gry na komputerze, zakaz wychodzenia z domu, bicie. Oprócz ciągania za uszy było to też podduszenie, okładanie po plecach, nogach i pośladkach.

    Ojczym miał również straszyć pasierba, że "wyrwie mu język kombinerkami" albo "roztrzaska suszarkę na grzbiecie".

    Chłopiec, opowiadając to, co działo się u niego w domu, bał się, że policja mu nie uwierzy.

    Ślady po kilkunastu obrażeniach
    Lekarze z zakładu medyczny sądowej znaleźli na ciele chłopca ślady po kilkunastu obrażeniach. Ale nie tylko to świadczy o tym, że nastolatek mówił prawdę. Rodzina 10-latka przez dwa lata, od 2018 do 2020 roku, miała Niebieską Kartę, którą zakłada się przy podejrzeniu przemocy domowej.


    Oprócz tego psycholog ocenił, że zeznania dziecka są wiarygodnie.

    Ojczym trafił do aresztu, matce odebrano drugiego syna
    Ojczym chłopca nie przyznał się do winy. 44-latek został aresztowany na trzy miesiące. Natomiast matka, która - jak podaje poznańska "Wyborcza" - współuczestniczyła w znęcaniu się nad chłopcem, ma regularnie meldować się w komisariacie.


    Kobieta nie może się kontaktować z synem ani do niego zbliżać. Matce odebrano także drugiego syna. Czterolatka zabrano z przedszkola do rodziny zastępczej.

    10-latek po pobycie w komisariacie trafił do Ośrodka Wspomagania Rodziny w Kobylnicy.
    Kobieta po zatrzymaniu jej męża próbowała go bronić. Zaprzeczyła, że w domu dochodziło do kar cielesnych. Dodała jednak, że 10-latek znajduje się pod ścisłą kontrolą.


    "To ja zawiniłam, bo dawałam na to wszystko przyzwolenie. Czy mam żal do męża? Chyba bardziej do siebie, że nie potrafiłam wcześniej zareagować. Rozumiem syna. Rozumiem, że tego nie wytrzymał" - powiedziała "Wyborczej" kilka dni po wizycie chłopca na komisariacie.

    Odchudzanie? Znasz te plastry?
    Stosuj tylko 1 na tydzień. Kobiety mogą gubią nawet 10 kg.
    Kobieta przyznała w końcu, że mąż znęcał się także nad nią. Teraz chce prosić sąd w Poznaniu, aby zwrócił jej pod opiekę chociaż młodszego syna.


    Źródło: poznan.wyborcza.pl #poznan #feels #depresja #dzieci #rodzina #rodzice #policja
    pokaż całość

    źródło: comment_1619760862pX5fiXo93aTgVRdTVMzeV9,w400.jpg

  •  

    Luna już po badaniu bioder, bez niespodzianek, brak dysplazji bioder, HD A/A :)

    Trzeba było ja kawałek nieść a teraz sobie chrapie w domku
    #pies #pokazpsa #owczarekaustralijski

    źródło: IMG_8484.PNG

  •  

    Mam pytanie i jeśli to możliwe prosiłbym o bardziej dokładną odpowiedź. Dotyczy to psów, miałem już kundla i obecnie mam jamnika staruszka, który swoje w życiu niestety przeszedł więc każdy dzień może być dla niego tym ostatnim, z racji warunków jakie mam posiadanie dużego psa nie będzie problemem i właśnie takkego typu czworonoga chciałbym posiadać. Z góry odrzucam jakieś pato rasy, chciałbym żeby nie był mocno obciążony wadami genetycznymi, dodam też że nie mam na tyle doświadczenia żeby zmierzyć się z trudnymi rasami. Bardzo lubię psy które wyglądają pierwotnie, tj są dość podobne do wilka ale nie jest to jakiś warunek. Bo jedynymi warunkami jest to żeby nie pożarł mojej dziewczyny, naszego kota czy tam przyszłych kaszojadów, więc "bezpieczna" rasa jest priorytetem.
    #psy #zwierzeta
    pokaż całość

    •  

      @DeVult: @Rozpierpapierduchacz: jak wyżej, chociaż też są rasy mniej dziecio odporne (pobudliwe albo.mocno wrażliwe)

      Ale ogólnie psa sie dobiera pod to, co ty mu możesz zapewnić ( ͡° ͜ʖ ͡°) ogólnie przy braku wymagan polecam adopcję z doku tymczasowego, w którym są i koty i dzieci. W sumie tylko wtedy masz pewność, jak pies to znosi

    •  

      @DeVult: dobrze, tylko spacery? Ile godzin łącznie możesz poświęcić psu? Rozważasz też inne aktywności? czy tak samo chętnie chodzisz na spacery zimą/w deszczu?

    • więcej komentarzy (9)

  •  

    krem z wysokim filtrem z nie bardzo syfiastym składem który dostanę w rossku? #kosmetyki #mirabelkipolecajo

  •  

    Chciałam iść na spacer, ale Pan Pies uznał, że za gorąco i zasnął na trawniku ¯\_(ツ)_/¯

    #psy #pokazpsa #owczarekniemiecki

    źródło: pjes.jpg

  •  

    Wait! Stop scrolling!

    pokaż spoiler I think you're cute ʕ•ᴥ•ʔ


    #psy #pies #rottweiler #smiesznypiesek

    źródło: PXL_20210418_085109451.MP2.jpg

  •  

    Ludzie mający małe psy typu Chihuahua i Shit Tzu (tak, literówka celowa) powinni odwalić się od dużych psów. Jakiś mały wypierdek wielkości przeciętnego jamnika podbiegł dzisiaj do mojego, oczywiście z pianą na pysku gotowy do gryzienia, a jakieś Karyńsko zaczęło się drzeć na mnie, że mój pies jest niebezpieczny i nie powinienem z nim chodzić po lesie (mieszanka Rottwailera, więc wygląda na takiego byczka wśród psów). Co śmieszne, mój był na smyczy - jej już nie. Oczywiście gdyby mój pies zrobił cokolwiek w obronie, to nie miałoby znaczenia, że jej małe gówno było agresywne.
    #zalesie #karyna #pies
    pokaż całość

  •  

    #psy
    Wczoraj odeszła Kora, znaliśmy się tylko 4 lata, ale owocnie spędziła swoje 16 lat, będąc wspaniałą psiną.

    źródło: IMG_20210504_222534.jpg

  •  

    #weteranschroniska #psy

    Dziś trochę dłużej.

    No to Tośce za kilka tygodni (dokładnie 10.06) minie z nami pół roku. ( ͡º ͜ʖ͡º)
    Pierwszy etap wyprowadzki z Łodzi za nami, wykopałem psa i różową oraz trochę rzeczy, ja się przenoszę za dwa dni, z kolei różowa jeszcze na ~tydzień wraca, więc biedny pies będzie musiał siedzieć ze mną.

    Tośka w końcu ogarnęła, że nikt jej głowy (czasami) urwać nie chce, na widok różowej piszczy i wali ogonem po bokach, nie wiedzieć czemu najczęściej po moich nogach, gdy śpię, mnie traktuje już z mniejszą rezerwą, choć nadal jest ona obecna. Ostatnio mnie obudziła zimnym, mokrym nochalem na mojej twarzy, pewnie sprawdzała, czy jeszcze żyję (tylko nie wiem, czy z nadzieją, czy ze strachem ( ͡º ͜ʖ͡º)).
    W końcu przekonała się do zakładania szelek, może nie jest do tego jakoś bardzo chętna, ale zakładamy je bez większych problemów, podobnie jak ściągamy. Klatka poszła na razie w odstawkę, pies już chce spać tylko na łóżku. Mam pewne obawy, że być może rozwinął się u niej solidnie lęk separacyjny, choć nie miałem tego jak potwierdzić. Ale to w sumie nie będzie wielki problem, w jej "nowym" domu cały czas będzie miała kogoś dostępnego, ja od maja zacząłem pracę na zdalnym etacie (i oczywiście największy zapierdol w firmie przypadł na moment przeprowadzki), oprócz tego lubiany już psi kolega i dwa koty (tutaj obustronna chłodna obojętność, co najwyżej Kocio czasami patrzy na Tośkę jak na obiad).
    Miłość do poduszki trwa w najlepsze, kazałem nawet różowej zabrać ulubioną psa, widać ją na zdjęciu.
    Mały protip, który zresztą przeczytałem gdzieś na wykopie, ale wcześniej zweryfikowałem u weterynarz: dawanie psu czegokolwiek z omega-3 (u nas najtańszy tran w kapsułkach) robi ZAJEBISTĄ robotę. W ciągu kilkunastu dni nie dość, że sierść Tośki zrobiła się błyszcząca i miękka (wcześniej była naprawdę okropna w dotyku), to bardzo zmniejszyło się jej wypadanie, wcześniej jedna psia drzemka na poduszce i poduszka półczarna.

    Pamiętam wiele komentarzy z początku tagu, że branie psa, i to na dodatek w takim wieku, ze schroniska nie ma sensu, że to wymaga czasu, cierpliwości, bla bla bla. Przez ostatnie 5 miesięcy tego nie zauważyłem. Jasne, potrafiłem się wściec (z drugiej strony to moje zdjęcie powinno widnieć w słowniku przy haśle "choleryk"), przeklinać pod nosem, ale nigdy nie rozważałem nawet przez 5 sekund oddania tego psa z powrotem do schroniska. Tośka jest, jaka jest, ale z dzisiejszej perspektywy widzę, że zarówno ona, jak i my potrzebowaliśmy czasu, żeby się dotrzeć. Nie nadaje się na dłuższe spacery, nie porzuca się jej patyka, raczej nie nauczy komend – no ale trudno, to nie zabawka, która ma być na zawołanie.

    A i nawiasem mogę wspomnieć, że trwa już akcja urabiania różowej, niedługo przejdę do urabiania teściów, bo jest miejsce i są warunki finansowe, żeby przygarnąć jeszcze jednego psa. Kryterium wyboru znowu będzie bardzo proste – taki, któremu albo zostało już niewiele życia, albo którego cały świat spisał na straty po latach w schronisku. Jedynym warunkiem będzie tolerowanie innych psów i kotów. A jeśli któryś wykopek znowu uzna za stosowne podzielić się ze mną wiedzą, że przecież mogę wziąć szczeniaka i będę miał psa "na dłużej", to informuję, że żegnałem zarówno psy, które były ze mną 2 lata, jak i 12 albo więcej. Różnica? Żadna, każdy bolał tak samo.
    pokaż całość

    źródło: 185425144_313099150392216_3811146597854349468_n.jpg

  •  

    Jak uczyć 3 miesięcznego szczeniaka, żeby w kontaktach z innymi psami był spokojny?
    Problem polega na tym, że mój piesek po pierwsze gdy zauważy jakiekolwiek psiaka to zaczyna skupiać na nim całą swoją uwagę i nie ma żadnego sposobu, aby tę uwagę odwrócic, przez co na spacerach się wyrywa, warczy. Druga sprawa jest jeszcze gorsza - gdy już dochodzi do kontaktu z innymi psami zaczyna na nie skakać, czasem nawet podgryzać.

    Byłem dzisiaj na pierwszych zajęciach w psim przedszkolu i w pewnym momencie wszyscy mieli spuścić swoje szczeniaki ze smyczy. Miałem wrażenie, że tylko mój piesek jest taki pie%dolnięty ( ͡° ͜ʖ ͡°) Latała i zaczepiała po kolei wszystkich wokół - inne psy, czasem 3x większe zaczęły się na nią denerwować i podgryzać, przez co miałem wrażenie, że to się źle skończy. Oczywiście moja psinka się tym nie przejmowała i brawurowo kontynuowała swoje zabawy
    #pies #psy #behawiorystyka
    pokaż całość

  •  

    We got ninety-nine problems but @Moderacja ain't one (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)

    pokaż spoiler Ale się działo przez banicję. Była pierwsza rocznica dnia od kiedy ta wielka morda z lewej jest ze mną, znalazłem sarnią nogę, a ostatnio znalazłem prawie całą sarnę, prawie bo straciła dla czegoś głowę ( ͡° ʖ̯ ͡°)


    pokaż spoiler W każdym razie spam detected ( ͡° ͜ʖ ͡°)


    pokaż spoiler #psy #pies #smiesznypiesek #rottweiler
    pokaż całość

    źródło: PXL_20210510_141807495.jpg

  •  

    #foresto #psy alternatywa dla Foresto? 6 kleszczy od miesiąca na tym gównie

  •  

    Myślicie, że to ktoś z wykopu? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    #wroclaw

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: Screenshot_2021-05-10-20-43-53-380_com.facebook.katana.jpg

  •  

    Jakie polecacie sposoby nauki #angielski żeby przejść z poziomu B2 do C1? Apka, seriale, czytanie książek po angielsku? #nauka #naukaangielskiego

  •  

    Do którego kraju mogę lecieć na wakacje w lipcu, gdzie nie trzeba nosić maseczek w miejscach publicznych?
    Planuje wakacje na lipiec, będę już w pełni zaszczepiona i jedyny kraj bez maseczek który znalazłam to Chorwacja..

    Czy już ich wszystkich powariowalio?!

    #podroze #podrozujzwykopem #wakacje #covid #wycieczka pokaż całość

  •  

    Jakaś książka o psach dla kuzyna lvl 10, który ma ukochanego pieska #bordercollie ? :)

    #dziendobry #pytanie #kiciochpyta #zwierzeta #zwierzaczki #psy #pies #ksiazki

  •  

    #mirkowyzwanie

    1. Zrób miłą niespodziankę rodzicom, dziadkom czy innym bliskim, z którymi dawno nie utrzymywałeś kontaktu. Ciasto w dłoń i spędź miło czas z tymi, którym przykro spędzać samotność.
    2. Zasadź rzeżuchę, a gdy wyrośnie po kilku dniach, wykorzystaj ją jako składnik potrawy i opublikuj zdjęcie.
    3. Wykonaj własnoręcznie świeczkę.

    Wybrałam pierwszy punkt, bo coś ostatnio zaniedbałam moją babcię (90 lvl). Ma spore problemy z pamięcią i nie bardzo kojarzy kim jestem, ale zawsze cieszy się z każdej wizyty. Babcia jest z rodziny cukierniczej, więc starałam się ją zaskoczyć ciastem, jakich kiedyś nie było (widoczny na zdjęciu zielony mech ( ͡° ͜ʖ ͡°) ).
    Posiedziałyśmy, pogadałyśmy, było bardzo przyjemnie. Mega się cieszę, że się zebrałam i muszę pilnować, żeby robić to częściej (。◕‿‿◕。)
    pokaż całość

    źródło: babcia.jpg

  •  

    Trochę się stresuje, bo przełamałem się i przygarnęliśmy psa, który miał przejebane warunki u patologicznej rodziny. Podobno całą zimę był przywiązany na łańcuchu poltorametrowym bez budy. Obecnie miał budę i położoną na nią czarną maskę od auta...(ꖘ⏏ꖘ) Chyba patusy chciały go wykończyć, tylko nie własnymi rękoma.
    Dokarmiany był i odpinany pod nieobecność właścicieli przez chłopaków pracujących na budowie dom obok. Wczoraj dostał tabletkę na odrobaczenie i na noc został na wsi u ojca w towarzystwie czterech nnych psiaków, dziś zabraliśmy go do siebie. Wykąpałem go i teraz śpi spokojnie. Decyzja trudna, bo zakładam że na całe życie jeśli się zaaklimatyzuje, a jednego psa już mamy w mieszkaniu. O tyle łatwiej, że jest to młody pies. Ma niecały rok. Mega wdzięczny i posluszny. Od razu zakumal gdzie jego legowisko, na smyczy grzeczniejszy od mojego psaᶘᵒᴥᵒᶅ. Swoją drogą podziwiam cierpliwość i wyrozumiałość naszego psiaka. Trochę widać zazdrosny, ale ani grama agresji nie przejawia. Pierwsza wspólna noc przed nami, zobaczymy jak to będzie¯\(ツ)
    #psy #zwierzaczki #zwierzeta
    pokaż całość

    źródło: 1620601664353.jpg

  •  

    Czy miał ktoś styczność z preparatem Trocoxil przy problemach ze stawami u Waszych pupili? Sytuacja nie jest tragiczna, ale lekarze nie widzą za bardzo innej opcji jak podawanie mojemu sierściuchowi środków przeciwzapalnych do końca życia i zaproponowali w/w lek. Spędza mi to sen z powiek(╯︵╰,) Nawet pomimo wielu zapewnień o skuteczności i niskiej szkodliwości - w końcu to lek o długotrwałym działaniu i w przypadku wystąpienia jakichkolwiek powikłań nie będę mógł po prostu go odstawić.
    Pacjent to kundelek, a w tym roku będziemy świętować jego 9 urodziny.
    #psy
    pokaż całość

  •  

    Mircy znacie jakiś porządny gryzak/szarpak dla psa? W kształcie koła najlepiej, duży (25-30cm) tak żeby można było z jednej strony trzymać ręką i zrobiony z czegoś porządnego żeby nie rozpadło się po 5 minutach. Do tej pory wszystko co kupowałem mój pies szybko to rozgryzał i elo xD Nie wiem z czego by musiało być zrobione chyba z opony z traktora. O tych na sznurkach nie wspomnę nawet.
    Nawet małą piłkę kong w końcu zdołał pogryźć gdzie nie dawałem mu żadnych szans ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    To ze zdjęcia to jest dla niego 3 minuty dosłownie
    #pies #pytanie
    pokaż całość

    źródło: a.allegroimg.com

  •  

    Głupie pytanie, ale czy podgolenie brzucha psu może mu pomóc w upały?

    #psy #pies

  •  

    Wpis powstał na podstawie filmu na youtube pt. Jak działa uzależnienie: https://www.youtube.com/watch?v=H_Jq4F3sP4I a także na podstawie moich doświadczeń, opisów innych internautów oraz we współpracy z Międzynarodowym Instytutem Danych z Dupy. Serdecznie zapraszam.

    Ocena całej sytuacji i wszystkie spostrzeżenia są czysto subiektywne.

    Uzależnienia są skutkiem problemów, a nie ich przyczyną

    Opisując ostatnią historię: O Mirku, który jeździł koleją (Nie jest potrzebna do zrozumienia wpisu, a jest tylko dodatkiem i moim eksperymentem) chciałem przedstawić jedną z wielu historii, jakie ludzie znają i co poniektórzy mogą się identyfikować, aby wyjaśnić dlaczego ludzie popadają w uzależnienia. Do napisania tego wpisu skłonił mnie jeden komentarz, pod jednym z moich ostatnich wpisów, brzmiał on mniej więcej tak:

    Dawanie klapsów dzieciom jest wstępem do bicia, tak samo jak marihuana jest wstępem do cięższych narkotyków.

    Udzieliłem wtedy prostej odpowiedzi: Jeśli jesteś słaby psychicznie i sobie nie radzisz to tak właśnie jest.

    Tematem wpisu było zupełnie co innego i nikt tego nie ciągnął, więc postanowiłem rozwinąć go teraz. Dawanie klapsów dzieciom było wstępem do ich bicia w wielu przypadkach. Gdy dziecko, krzyczy, awanturuje się, wchodzi ci na głowę to koniec końców, któregoś dnia możesz zastosować użycie klapsa, by je uspokoić (klaps czyli uderzenie otwartą dłonią w pośladki dziecka) i nagle przekonasz się jak proste jest to rozwiązanie i jak szybko udało się ci ustawić dziecko do pionu. Rozmowy nic nie dawały, a klaps tak? Opisywałem to szerzej w mojej trylogii odnośnie bicia dzieci (Klapsy to zuo) dlatego nie będę się rozwodził na ten temat. Skupię się na tym co następuje w osobach słabszych psychicznie, nie radzących sobie z problemami.

    Przekonując się że to działa, rozpocznie regularne dawanie klapsów, co szybko przerodzi się w bicie. Skończą się krzyki, bicia, awantury, a dziecko stanie się całkowicie podległe swojemu katowi. Proste rozwiązanie dające spokój.

    Osoby popadające w uzależnienia to zazwyczaj jednostki z problemami psychicznymi, wynikającymi z wielu czynników, niekoniecznie zależnych od nich samych. Mogą to być warunki rodzinne, ekonomiczne, genetyczne, które kształtują zachowanie i poglądy danej jednostki. By zrozumieć szerzej ten temat, opiszę eksperyment z szczurzym parkiem, który został omówiony w wyżej wymienionym przeze mnie filmiku.

    Ogólnie założenie wielu naukowców, mediów, zwykłych szarych ludzi, było proste. Jak dasz komuś możliwość wzięcia używek to on z nich skorzysta, dlatego powinno się zabronić sprzedawania narkotyków, alkoholu i innych, ponieważ ludzie są idiotami i każdy tylko myśli, żeby się upić, naćpać i walić bez gumy.

    Na potwierdzenie tych argumentów, naukowcy przeprowadzili eksperyment na szczurach, które zamknięto pojedynczo w klatkach i miały do wyboru dwa dozowniki: jeden to była zwykła woda, drugi woda z heroiną. Oczywiście szczury w większości wybierały wodę z heroiną, a badania posłużyły mediom, dużym firmom i politykom do udowodnienia swoich racji. Ludzie są tacy sami i jak dasz im wybór to będą woleli się naćpać. Przez wiele lat to kłamstwo było tak skutecznie propagowane, że do dziś zwłaszcza u osób starszych można usłyszeć, że marihuen to wstęp do gorszego świństwa. Co jest nieprawdą, ale tutaj też wchodził czynnik związany z ekonomią i polityką. Szerzej ten temat, mogę omówić, gdy ktoś będzie ciekawy. Jeśli mam opisać to w skrócie to powiem tak: Koniec prohibicji, doprowadził do tego, że potrzeba było przyczepić się do czegoś innego. Duże firmy dużo by straciły, bo wytwarzały materiały, szkodząc środowisku i za wiele większą kwotę, niż można by to było robić z konopi indyjskich.

    Wracając do tematu. Szczury to zwierzęta stadne, więc jakiś co bardziej rozgarnięty facet stwierdził, że badanie to jest dziurawe i niezbyt miarodajne, więc wymyślił, że przeprowadzi ten eksperyment po swojemu. Jako iż trochę na szczurach się znał to wiedział: potrzebne są im zabawy i co najważniejsze drugi szczur. To takie podstawy w ich hodowli.

    Zbudował szczurzy park rozrywki, zapewniając im wszelkie wygody i zabawy jakich potrzebują, a także ogarnął stadko, które wpuścił do zbudowanej przez siebie placówki. Nie zapominając oczywiście o dwóch dozownikach: z wodą i heroiną.

    I co? Nagle okazało się, że szczury jednak nie lubią heroiny, a mając zapewnione wszystkie swoje potrzeby nie tykały używki Nawet jeśli parę się takich osobników trafiło, to szybko przestawały korzystać z tej możliwości, bo były wykluczone przez resztę zgrai. Co ciekawsze, szczury wcześniej zamknięte w jednoosobowych celach, które uzależniły się od hery, lądując w szczurzym parku, szły na dobrowolny odwyk i wracały do życia społecznego.

    Jednak ludzie są inni od zwierząt czyż nie? No nie do końca. Zasada działania jest ta sama, tylko mamy bardziej skomplikowany system społeczny, jednak zaraz do tego wrócę.

    W filmie został podany przykład z żołnierzami, którzy podczas wojny w Wietnamie, popadli w nałóg i zaczęli regularnie brać heroinę, bo nie mogli sobie poradzić z wojną, ciągłą wizją śmierci itp. Media wtedy trąbiły na alarm, że po ich powrocie zaleje ich fala naćpanych zombie, którzy nie będą mogli funkcjonować w społeczeństwie. Tak się jednak nie stało i większość osób, które się uzależniły po powrocie do domu i swoich rodzin. Przestało brać i wrócili bardzo szybko na łono społeczeństwa. Niczym te szczury, wykluczone społecznie.

    Dopiero ten eksperyment, rzucił inne światło na temat uzależnień ich przyczyn i skutków. Jednak w świadomości ludzkiej lata tłuczenia czegoś innego doprowadziło do tego, że ludziom ciężko jest to zrozumieć i nadal patrzą na osoby uzależnione, jak na kogoś gorszego. Kto po prostu nie miał tyle siły i samozaparcia jak oni, żeby nigdy nie popaść w nałóg.

    Historia Mirka, którą opisałem, opowiadała o gościu bez perspektyw, życia towarzyskiego itp. Taka osoba idealnie nadaje się do tego by popaść w nałogi: alkohol, narkotyki, papierosy, pornografia, media społecznościowe. Każda z tych rzeczy pozwala mu zastąpić to, czego nie jest w stanie dostać w prawdziwym życiu. Alkohol zagłusza ból istnienia, narkotyki poprawiają nastrój, papierosy uspakajają, pornografia daje ujście popędowi seksualnemu, media społecznościowe dają złudną iluzję relacji międzyludzkich. Wszystkiego z tych rzeczy mu brakuje i musi znaleźć to wszystko gdzie indziej. Są oczywiście inne przyczyny jego stanu, ale dzisiaj się skupiamy na skutkach, a nie przyczynach jego problemów. Skutki są takie jak napisałem wyżej i póki potrzeby te nie będą zaspokojone to niemal zabójcze dla niego będzie ich odstawienie. Bo człowiek bez spełnienia swoich podstawowych potrzeb, tylko coraz bardziej się zatraca. Zabranie mu tych zamienników wcale mu nie pomoże.

    Ludzie z uzależnieniami wokół nas to podobne istoty. Są pewne podstawowe potrzeby ludzkie, które muszą być spełnione, jeśli nie, to wasz mózg wywrze na was presję, aby te potrzeby spełnić. Idealnym przykładem jest tutaj Piramida Maslowa.

    Potrzeby fizjologiczne (ciekawe jak szybko poczujecie głód i jak bardzo będzie on dla was uciążliwy)
    Potrzeby bezpieczeństwa (Ciekawe jak uspokoicie swój umysł wiedząc, że żyjecie z miesiąca na miesiąc, a w każdej chwili możesz stracić pracę. Jedna wypłata dzieląca cię od bycia bezdomnym)
    Potrzeby przynależności (Czyli relacje międzyludzkie)
    Potrzeby uznania (na ten moment nieważne)
    Potrzeby samorealizacji (Czyli coś co pasuje do wielu rodziców. Jeśli dziecko nie ma zapewnionych wszystkich potrzeb powyżej to jak możesz oczekiwać, że ono będzie się realizować? Sam nie potrafisz, a zmuszasz kogoś!)

    Zazwyczaj osoby, które kończą z depresją, nerwicą itp. Nie mają zapewnionych nawet tych trzech podstawowych potrzeb z samej góry. Mówienie Mirkowi, żeby poszedł na kursy, studia itp. Jest bezsensowne, bo bez zaspokojenia podstawowych potrzeb jak ma to zrobić? NO JAK?! Zaczynanie od dupy strony to nie jest rozwiązanie. Jak masz bałagan na strychu to zaczynasz od piwnicy.

    Może powinien zacząć rozmawiać z ludźmi w pracy? Tylko, że przez tyle lat był tak pomiatany i wykluczony społecznie, że nie był w stanie przez najmłodsze lata zbudować relacji. Jak ma to zrobić teraz, będąc w sumie społecznym inwalidą? No jak?

    Rady, które otrzymuje to tylko puste słowa osób, które mając zaspokojone podstawowe potrzeby, potrafią komuś mówić co ma robić i nie potrafią wczuć się w sytuację tej osoby. Niczym Oskarek, któremu skarżysz się, że nie stać cię na mieszkanie, a on beztrosko ci mówi żeby ci rodzice kupili tak jak jemu i nie będziesz miał problemu. Super rada! Tak samo bezużyteczna jak kazanie komuś w depresji się uśmiechnąć, albo żeby sobie kogoś znalazł, albo żeby wyszedł do ludzi. Super! Rodzice wam już kupili to mieszkanie czy nie?

    Przepaść między ludźmi ,,normalnymi” a tymi z depresją jest tak wielka, jak bananowych dzieci w stosunku do zwykłych ludzi. Rady przez nich dawane są tak samo bezwartościowe jak Oskarka, żeby rodzice kupili ci dom.

    #smiecizglowy epizod 42

    Wołam użytkowników, którzy zamówili prenumeratę:

    pokaż spoiler @Sandrinia @lostinwonderland @Zgrywajac_twardziela @misiafaraona @roadie @pierwszylepszywolnylogin @Malinozaur @karuzelpl @Drzewo3


    #uzaleznienie #przegryw #depresja #psychologia #nerwica #przemyslenia #gorzkiezale
    pokaż całość

    źródło: konkurs-800x445.jpg

    •  

      @Garztam: nie no, zgadzam się w 100% :D tak sobie tylko pomyślałam, że w tym wpisie jest to dość optymistycznie przedstawione (każdy może z tego wyjść, jak ma odpowiednie zaplecze) a jest to mocno krzywdzące założenie dla rodziców dzieci uzależnionych.

      Na terapii takich rodziców uczy się ich przede wszystkim, że muszą odpuszczać i że cokolwiek by nie robili, to nie są w stanie uratować takiego człowieka.
      Ogólnie wpis ciekawy, ale mocno.iednostronny
      pokaż całość

      +: Garztam
    •  

      @Garztam: właśnie z tym zapleczem to tylko do pewnego punktu. Potem takie zaplecze tylko utrudnia wyjście x nałogu. Dlatego rodzinom ludzi uzależnionych od dragów/alko w pewnym momencie terapii mówi się "zostaw go pod tą klatka", "nie podnoś go z ulicy", " Nie karm go". To jest jeden z najtrudniejszych momentów dla tych ludzi, bo wszyscy im wokół mówią, że muszą się opiekować z całych sił, a to wcale nie pomaga nikomu.
      To bezpieczne zaplecze ma być dostępne dla osoby uzależnionej, ale tylko pod pewnymi warunkami (porzucenia nałogu).

      Jak czytam Twój wpis, to widzę np moją przyjaciółkę, która 1,5 roku spędziła z alkoholikiem, bo "rodzice mu nie dali miłości, ale jak ona mu zrobi takie bezpieczne zaplecze, to on się wyleczy".
      pokaż całość

      +: Garztam
    • więcej komentarzy (18)

  •  

    Kilka osób oburzyło się o wagę mojego psa, więc przed kilkumiesięcznym odpoczynkiem od wypoku raportuję, że tak jak obiecałem, tak robię. Misja „odchudzamy tucznika” jest w fazie realizacji, dziś zaliczona pierwsza przejażdżka samochodem i długie chodzonko po lesie. Napiszcie mi w komentarzu, że mam codziennie tak ruszać dupsko, bo w przeciwnym razie jestem cipka i przegraniec życiowy

    pokaż spoiler Nie no, i tak jestem xD dajta ze dwa plusy dla motywacji


    #pokazpsa #psy
    pokaż całość

    źródło: IMG_1825.jpg

  •  

    Czy ktoś poleci gdzie kupić olej #cbd #warszawa? I czy ktoś stsosuje u #psy?

    +: WITS
    •  

      @PLACEK_WYKOP: a jezcze pytanie - czy konsultowałeś psa u behawiorysty? Bo nadpobusliwość u terierów najczęściej wynika z nudy po prostu

    •  

      @PLACEK_WYKOP: no to jak go boli, to nie CBD, tylko konkretna diagnoza. Trzeba poszukać specjalistów, którzy Cię dobrze poprowadzą, zanim zaczniesz podawać olejki. Jeśli to np rak, to lepiej reagować wcześniej. Jeśli to problem ortopedyczny, to też są inne drogi etc. Najlepiej nagraj te zachowania, które cię niepokoją, zrób absolutnie wszystkie badania... Jeśli u matki widziałeś podobne drgawki, to może coś neurologicznego, byłeś u neurologa? pokaż całość

    • więcej komentarzy (17)

  •  
    Noemi via iOS

    +25

    Poranki dla opornych. Sobotnia ławeczka ( ͡° ͜ʖ ͡°) #bigiel #spacer #psy

    źródło: IMG_1204.jpg

  •  

    Właśnie się dowiedziałem że mój rudzielec ma raka i zostało jej kilka tygodni, góra miesięcy życia. Dlaczego bóg tak bardzo mnie nienawidzi że odbiera mi wszystkich bliskich? (╥﹏╥)
    #gorzkiezale #pokazpsa

    źródło: Maleństwo 3 lata później.jpg

  •  

    Mam prowadzić fp jednej fundacji, macie jakieś protipy, blogi, coś, gdzie sobie mogę o tym poczytać, jak robić to dobrze?

    #socialmedia #marketing #marketinginternetowy

  •  

    Cześć Mireczki, to mój pierwszy post na mirko i w sumie nie wiem jak zacząć, ale mam do was prośbę w tych trudnych czasach. Otóż moja matula jest bardzo utalentowaną krawcową (mistrzyni czeladnictwa w zawodzie), i sporo wiedzy o szyciu i projektowaniu przekazała mojej siostrze, która zaczęła tworzyć super torebki, plecaki i nerki.

    Jeśli wam się podobają to zapytajcie swoich mam, sióstr oraz waszych #rozowepaski . Może komuś przypadnie do gustu taki prezent? Jest też możliwość zaprojektowania własnego niepowtarzalnego wzoru. Całą galerię dzieł mojej siostry możecie zobaczyć na instagramie: https://www.instagram.com/joyofsewing_olakostrzewa/

    Wiem że w wykopie siła i wykop lubi promować utalentowane osoby, które coś tworzą dlatego proszę o #wykopefekt zasypanie mnie plusikami i tym podobne. Jak zobaczę odzew i zainteresowanie to zagadam z siostrą aby jakiś konkursik zorganizować.

    #handmade #wykop #pomagajzwykopem #szycie #prezent #niewiemjaktootagowac
    pokaż całość

    źródło: nerka1.jpg

  •  

    #smiesznypiesek #zwierzaczki #psy #pokazpsa #weterynaria

    Hej, zanim pofatyguję (być może niepotrzebnie) weterynarza to zapytam na mirko - czy ta suchość / dziwne coś nad psim nosem jest normalna? Poker (teraz ok. 8 miesięcy) ma tak praktycznie od urodzenia, a dostaje pełnowartościową suchą karmę, mokrą + mięcho, ale troszkę jednak się martwię i tym samym zastanawiam się czy tak może być, bo nigdy u innych psów nie widziałem takiej dziwnej suchości nad nosem... Jakiś pomysł co to może być i czy należy się martwić?

    Z góry dzięki! (。◕‿‿◕。)
    pokaż całość

    źródło: 20210504_120732.jpg

    •  

      @Bad_Sector: @PiesTaktyczny: ech, no nie.
      Cały czarny to kolor dopuszczalny u owczarków niemieckich, nie żadne pseudo. ZKwP faktycznie nie uznaje staroniemców jako osobną rasę, hodowcy są zrzeszeni w innych związkach.

      Umaszczenie ON: czarne z regularnym podpalaniem marchewkowo – brązowym, brązowym, żółtym, do jasnoszarego, również z czarnym czaprakiem, ciemnym nalotem (czarny nalot na podłożu szarym bądź świetlisto brązowym z odpowiednim jaśniejszym podpalaniem), czarny, wilczasty jednobarwny albo z jasnym bądź brązowym podpalaniem.

      Jeśli chodzi o staroniemieckie, to to jest to samo, co owczarek niemiecki (wzorzec jest ten sam!), ale z innej linii. To jak z użytkami, pies może wyglądać identycznie, co zwykły "niemiecki", ale pochodzić z linii użytkowej.
      Mimo to najczęściej spotyka się owczarki niemieckie podpalane lub czarne, a staroniemce czarne lub wilczaste. OSy mają często prostsze grzbiety też, nie są tak mocno kątowane... Ogólnie nie możesz na pierwszy rzut oka w 100% określić, czy pies jest użytek/OS/ON, bo wyglądowo mogą być identyczne.
      Tu więcej o tej linii: https://www.magicblack.pl/10_o_rasie/114_linia_ddr

      To jest bardzo zawiła sprawa i mi trochę zajęło ogarnięcie tematu, co to jest OS, ON i użytek xD
      pokaż całość

    •  

      @PiesTaktyczny: ciągle nie kumam, skąd pomysł, że najczęściej w pseudo - chyba tylko wtedy, jeśli z góry założymy, że wszystko oprócz ZKwP to pseudo. No i czarne są też zwykle niemce, więc bez zaglądania w rodowód nie dowiesz się czy to on czy os.
      A oficjalną rasą nie będą nigdy, bo niczym się nie różnią od onków. Tak jak użytki nie będą oficjalną rasą nigdy. To nie jest inna rasa, to jest inna linia rodowodowa.

      +: Green81
    • więcej komentarzy (14)

  •  

    Ten border, co niby rzucił się na kobietę we śnie, jest po konsultacjach i jest do adopcji.
    Wygląda na to, że jest z nim wszystko ok...
    https://m.olx.pl/oferta/lesio-w-typie-border-collie-szuka-swojej-przystani-CID103-IDJLkiN.html

    #psy #pies

    •  

      @PiesTaktyczny: historia była taka, że laska twiedziłą, że poszła spać, a pies się na nią rzucił, jak spała u siebie w łóżku. Pies był w kilku domach przed nią, w każdym była jakaś akcja z gryzieniem. Mieli go uśpić, ale znalazła się fundacja, która go przyjęła i ogarniała.

      @mikaliq: no właśnie jestem bardzo ciekawa, jak ta historia się potoczy, ale no 4 miesiące faktycznie z nim pracowała...
      @matra: no wygląda mocno legitnie i go testowała porządnie
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (7)

  •  

    Hej. Co poradzicie na cerę tłustą. Mam pozatykane pory, drobne ropniaki podskórne, głownie w okolicach nosa, pod ustami, trochę policzki. Na pierwszy rzut oka wygląda ok, ale jak zacznę wyciskać to wychodzą małe ropniaki z pod skóry a cera jest lekko chropowata w niektórych miejscach. Myślałem na jakimś zabiegiem oczyszczającymi( Peeling kawitacyjny, Mikrodermabrazja). Chciałbym zacząć stosować OCM czytałem że pomaga wielu osobom i jest delikatny. Jak często myłem twarz to skóra była ściągnięta, wysuszona, więc chciałbym uniknąć jakiś mocniejszych środków. #kosmetyki #kosmetologia #ocm #dermatologia #peeling #cera #medycyna pokaż całość