Fak u spoodermin

  •  

    Bajo jajo objezdzajacy Dzordza i bijacy Micka Szumachera - cel na ten sezon #f1

  •  

    Obecnie PS5 ma dwie (znane) wady konstrukcyjne. "Coil whine" czyli brzęczenie cewki, oraz czasami naklejka/tasiemka która wkręca się w wiatrak i delikatnie hałasuje.
    Ktoś wie może co mogą spowodować obie rzeczy w przyszłości? Czy to jest tylko i wyłącznie 'kosmetyka' i konsola może chodzić minimalnie głośniej, czy jednak przez jedno bądź drugie w przyszłości mogą wyjść jakieś problemy/wady konsoli?
    No i po czym poznam że akurat moja konsola ma dany problem? Czy jest to na tyle głośne/charakterystyczne że odrazu można się domyślić, czy niewprawne ucho może nic nie rozpoznać?
    #ps5
    pokaż całość

    +: sujchy_
  •  

    Bądź Norman Pałke
    28 wygranych i 7 porażek w MMA
    Niesamowite umiejętności w sportach walki
    Idź do walki freaków gdzie powinieneś być tam zamiataczem totalnym
    Obsraj się przed cięższym od siebie menelem amatorem i zażądaj aby zszedł do 83kg bo boisz się wpierdolu od menela
    XD

    #famemma

    źródło: lowking.pl

  •  

    Mirki #rower #bikepacking chcę do roweru #gravel zamontować taki wąski bagażnik z decathlona (8402094) i do tego torbę z boku, podobnie jak na fotce. Przeznaczenie to praca, zakupy, jednodniowe wycieczki. Postanowiłem że zrezgnuje z plecaka, który na dłuższą metę męczy.

    Pytanie - czy jedna torba ma sens? Nie będzie czuć na rowerze że obciążenie jest nierówne? Czy taki zestaw może przeszkadzać w jeździe po mieście / terenie? Ktoś używa takiej konfiguracji czy raczej np torba podsiodłowa, albo od razu cały zestaw toreb na bagażnik? pokaż całość

    źródło: image_2021-03-01_085307.png

  •  

    Uwaga, nie interpretuj tego postu jako płacz, chce tylko wszystko jak najdokładniej opisać. Zdjęcie robione w szpitalu przy wadze 62kg, 176 wzrostu. Pół roku wcześniej waga oscylowała w granicach 84kg.

    Siema Wykop! Dziś opisze z czym wiązał się dla mnie występ w kulturystyce będąc jeszcze naturalem i dlaczego w tej chwili, odradziłbym tego 90% osób.

    Historia rozpoczyna się połowie roku 2017, miałem wtedy około 3,5 roku stażu,wtedy to pod wpływem zaznajomienia się z postacią Alberto Nuneza, oraz spoglądania na sylwetkę Arka Czerwa z podziwem, wpadłem na genialny pomysł spróbowania tego samemu, za deadline przyjąłem sobie luty 2019, debiuty kulturystyczne, zawody w których każdy zawodnik startuje po raz pierwszy. Co się później okazało nie było to aż tak dobrze weryfikowane i mieliśmy kilka osób które miały już jakieś doświadczenie w innych federacjach.

    Przeplatałem okresy budowania z minicutami, sylwetka cały czas się rozwijała, siła również, trenowałem wtedy rozkładem push/pull/legs z ograniczeniem nóg tylko do jednej, ale za to 3 godzinnej sesji w tygodniu, była to moja ulubiona partia do trenowania, mimo że była dominująca nie potrafiłem sobie odmówić przetrenowania jej porządnie.

    Wszystko szło naprawdę dobrze, mimo że pracowałem 5-6 dni w tygodniu po 8-12 godzin, a same dojazdy do pracy zajmowały 2h, pracowałem wtedy na magazynie, nie narzekałem i robiłem swoje, praktycznie za najniższą krajową, ale wtedy mnie to nie interesowało, liczyło się tylko to żebym wyszedł w jak najlepszej odsłonie. I proszę nie interpretujecie tego jako płaczu, chcę tylko wszystko przedstawić w 100% tak jak było, a kwestia pracy jest tutaj istotna.

    Zaczęła się redukcja, każdego dnia wstawałem o 3:30, miałem już naszykowaną zimną kawę robioną dzień wcześniej co by nie marnować czasu, więc wstawałem, piłem ją na raz i wsiadałem na rowerek, zaczynając od 30, kończąc na 60-75minutach, potem tylko prysznic i wyjazd do pracy, gdzie robiłem kolejne 8-12k kroków i jazda bezpośrednio na trening siłowy, potem stwierdziłem że pierdole te tramwaje i te 4km będę chodził do domu pieszo, zawsze to kolejne 5-6k kroków. Pamietam że w wigilię trening siłowy robiłem o 3 nad ranem, tak żeby pójść potem do pracy i zdążyć na kolacje w rodzinnym domu gdzie musiałem dojechać, nie było wtedy dla mnie słów „nie da się”. Przy stole oczywiście z chorą głową, wszystko wyliczone (Mama wiedziała co i jak, wszystko przygotowała).

    A teraz przejdę do sedna, na około 6 tygodni przed zawodami wszystko zaczęło się walić, zaczęły mi puchnąć kostki, olałem to bo w ciągu nocy woda znikała. Libido padło, nie istniało, nie dotknąłem swojej byłej Różowej praktycznie przez kolejne 10-12 tygodni. Zacząłem zapominać, niechętnie odpowiadać i słabnąć, mówić ciszej lub mimo że słyszałem pytanie, nie odpowiadać wcale, tak jakby nie słyszał.

    Waga stała w miejscu, a ja miałem co raz mniej czasu by zmieścić się w limit. Doszedł stres który zapewnił mi również nieprzespane noce, chociaż do tego przyczynił się również deficyt kaloryczny. Kostki zaczęły puchnąć jeszcze mocniej, po kolejnych 2 tygodniach opuchlizna sięgała już kolan, przestała schodzić przez noc i narastała. Myśląc o treningu miałem autentycznie odruch wymiotny, później łzy w oczach, a wychodząc gdy go skoczyłem dzwoniłem do Mamy i mówiłem że przeżyłem, to było jedyne 10 minut euforii w ciągu dnia.

    Kolejne tygodnie, kolejne ucięcie kalorii, dodane cardio, nagły spadek wagi i cyk, budzę się rano i widzę 69,9kg, budzę krzykiem Różowom, skaczemy z radości, udało się!

    Mija 2 dni, a ja budzę się z opuchlizną sięgającą pod oczy, tak jakby w policzki ugryzły mnie pszczoły/osy. Zrobiłem fotki dla trenera, byłem wtedy w życiówce mimo opuchlizny, następnie zadzwoniłem do lekarza, pojechałem na wizytę i zostałem skierowany do szpitala na oddział nefrologii. Wchodzę do szpitala, zdążyłem powiedzieć że przygotowuje się do zawodów kulturystycznych i usłyszałem „pewnie Pan coś bierze”, potem jak okazało się że nic, to stwierdzili że to przez kreatynę i odżywkę białkową, UWAGA, mimo że nie miałem podniesionych żadnych parametrów nerkowych, wpisali mi diagnozę... OSTRE ZAPALENIE NEREK, bo w końcu coś trzeba wpisać. (Plus tej sytuacji to przebadanie od A do Z, doppler, usg jamy brzusznej, serca, sprawdzenie dużej ilości parametrów, nie musiałem się o to martwić przed wejściem ba bombę)

    Nie wypuścili mnie do domu, położyli mnie na łóżko, w nocy dali kroplówkę z diuretykiem i kazali liczyć mocz za pomocą 2,5 litrowych pojemników, pierwszej i drugiej nocy wysikałem po 7,5 litrów. Jedna ze studentek zgłosiła się do opieki nad moim przypadkiem, jakieś tak praktyki, powiedziałem żeby nie mówiła mi ile ważę, bałem się bo czułem się jak 80latek.

    W szpitalu leżałem 5 dni, do zawodów miałem niecałe 2 tygodnie, każdego dnia moja była Różowa przynosiła mi 4 dokładnie obliczone pojemniki, takie jak napisałem, ani razu nie narzekała że o to proszę mimo że sama miała mało czasu ze względu na prace.

    Wychodząc ze szpitala pokazali mi wszystkie papiery, przypadkiem zobaczyłem na tabelce że moja waga to 62kg. Załamałem się, w ciągu kilku dni spędzonych w domu, bez cardio, jedynie trzymając dietę waga wzrosła do 67kg.

    Przyszedł dzień zawodów, nie liczyłem na nic, byłem już przygotowany na porażkę, całe szczęście bo zająłem ostatnie miejsce w kategorii, jednak była jedna miła sytuacja, zwycięzca napisał do mnie na insta z miłą wiadomością, szacunkiem że zdecydowałem się na takie coś i komplementem na temat nóg.

    Kilka dni z rzędu myślałem co by było gdyby, może jednak warto się ukłuć i tak pewnego wieczora, moja była Różowa wyskoczyła z tekstem, „Mateusz, a może spróbuj jeszcze raz?” Ja powiedziałem że nie ma opcji, na co Ona, ale tak jak Oni, na dopingu. W ten sposób 5 dni później nie byłem już naturalem (badania pod cykl miałem zrobione już w 2017, nawet o tym nie wiedząc).

    Skutki uboczne tego wszystkiego, puchnięcie łydek, kolan ciągnęły się za mną przez kolejne pół roku, mimo tego że brałem codziennie środki odwadniające przepisane przez lekarza. Przez te przygotowania myśle że doświadczyłem nawet okresowej depresji, wręcz jestem tego pewien.

    Jaki z tego morał?

    1. Tylko niewielki % ludzi będzie w stanie przygotować się do zawodów naturalnie bez większych skutków ubocznych, będą to osoby które maja niski set point, czyt. większość życia miały niski poziom tłuszczu i nie stanowi to dla niego problemu taki trzymać.
    2. Nieważne jak bardzo coś kochasz, miłość może zamienić się w nienawiść, będąc zmęczonym w tych przygotowaniach, niejednokrotnie powtarzałem kolegom że to mój ostatni miesiąc trenowania, po zawodach całkowicie rzucam siłownie.
    3. Bez życzliwych ludzi jesteś nikim, te przygotowania doprowadziła do finału moja była Różowa, nie ja.
    4. Naturalna kulturystyka istnieje, ale nie dla mojego ciała. Nie dla ciała większości z Nas.
    5. Nie zawsze naturalność będzie zdrowsza od koksowania.

    Dziękuje każdemu kto dotrwał do końca. Pewnie zanudziłem w chuj, ale kilka osób pytało mnie jaka jest moja historia, to dla Was. :)

    ————————————
    Chcesz zmienić swoją sylwetkę? Odezwij się, napewno będę chętny Ci w tym pomóc.
    Ilość miejsc na kompleksowe prowadzenie online 20, wolnych 8.
    Plany treningowe i rozpiski dietetyczne osobno 75zł, w pakiecie (razem) 120zł. :)

    Thelewus@icloud.com

    #silownia
    #mirkokoksy
    #dieta
    #przegryw
    #wygryw
    #mikrokoksy
    pokaż całość

    źródło: A4868C33-E401-4A67-91BA-F28CEE969BDE.png 18+

  •  

    Iść do kotłowni? UV

    źródło: JPEG_20210228_055618_5232141187960484801.jpg

    •  

      @Liamdot: Miałem ten numer i plaster, plaster odłożyłem na mecz z taką jedną ekipą z innej ulicy do którego ostro trenowaliśmy. Albo mecz się nie odbył albo ja wstydziłem się biegać z tym plastrem, nie pamiętam, w każdym razie nakleiłem go jakiś czas później siedząc w domu przed kompem. Nic nie dał.

    • więcej komentarzy (47)

  •  

    Mirki, wykupiłem nocleg w Krakowie przez booking.com w tamten piątek i dzisiaj w nocy w dzień wyjazdu dostaję taką wiadomość (pic rel). Na stronie bookingu nic nie ma na temat żadnych testów i innego gówna, a rejestracji odwołać już nie mogę bo jest tylko 24 godziny. Telefonu nie odbierają. Miał ktoś może podobnie i wie jak ubiegać się o zwrot kasy? W ogóle jest to zgodne z prawem?
    #krakow #booking #kiciochpyta pokaż całość

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: Screenshot_2021-02-22-10-28-14-152_com.android.mms.jpg

    •  

      @agaciksa: No i co w związku z tym? Chcesz porozmawiać z kierownikiem? Skoro go udupili to go udupili, co byś zrobiła, domagała się swojego noclegu? Robiła wynajmującemu wykład że nie dba o swój interes? Tak się kończy kombinowanie i robienie "hotelu" w budynkach mieszkalnych i możesz mieć problem jak takie coś wynajmujesz, jak ktoś ma bardzo wysokie wymagania odnośnie obsługi to Sheraton ma super lokalizacje przy Wawelu. pokaż całość

    •  

      @agaciksa: OK, tak na prawdę winą wynajmującego jest już to że prowadzi biznes w takim miejscu i wspólnota mu może mu to utrudnić uchwałą. Ale w tej sytuacji to nie jego wina w sensie że złośliwie coś zrobił OPowi, tylko sam ma poważny problem i trudno od niego oczekiwać czegokolwiek oprócz anulowania rezerwacji ¯\_(ツ)_/¯

    • więcej komentarzy (46)

  •  

    Czy w tym sezonie silniki Ferrari będą miały jakieś zmiany? Możemy się spodziewać że nadrobią do konkurencji? Proste pytanie ale gubię się już w tym co i kiedy zamrozili.

    #f1

  •  

    Ehh życie za niego bym oddał

    źródło: 1613884619397.jpg

...to tylko najnowsze aktywności użytkownika rtone

Zobacz wszystkie dodane znaleziska, komentarze i wpisy korzystając z menu powyżej.