•  

    Rano wszyscy to mieli w zadach, także wrzucam ponownie dla atencji ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Bądź mną, różowa lvl 29. Masz kochającego męża, który jest dla Ciebie idealny, samiec 12/10 - pomocny, przystojny i pojebany. O ile pojebanie na moim punkcie to coś co mnie ratuje przed tym, że zorientuje się, że jestem obmierzłą bułą, o tyle pod względem akwarystyki-terrorystyki to po prostu masakra.
    3 lata temu wracając z pracy znalazł jebane go chrabąszcza majowego. W sumie "znalazl" oznacza tu tyle, że robal jebnął z nim czołówkę. Normalny człowiek by zobaczył co za bydlak go walnął i nara pa, ale nie nie, nie mój stary. On wziął w dłonie chrabąszcza, schował pod bluzę i mi na chatę z nim przychodzi. Radość.jpg. Wsadza to bydlę do pojemnika plastikowego, daje mu imię Lesio "po Twoim tatusiu Martyn!" i patrzy na niego w każdej wolnej sekundzie życia. W nocy idzie spać w stoperach w uszach (dziecko musi spać w idealnej ciszy), a ja słyszę pierdolny koncert napieprzania skrzydłami. Jebany śmigłowiec szturmowy, nawala jak dziki cała noc. Skarż się na to, ale to nie powód, żeby przenieść bydlaka gdziekolwiek indziej niż sypialnia. Na szczęście Lesio żyje kilka tygodni i masz znowu swój słodki i niezmącony spokój.
    Spokój trwa jeden dzień. Stary oznajmia, że zwalnia się z roboty i idzie do zoologicznego robić, będzie się zajmował zwierzątkami, będzie akwarystą-terrarystą. Roznosi CV po sklepach w pobliżu i po tygodniu dostaje pracę. Duma.exe, widzisz, że jest zadowolony i szczęśliwy, także myślisz, że zwierzaki w sklepie mu wystarcza do radości. Taki. Chuj. Przynosi Ci do domu karaluchy, pieprzone bydlęta, krowy na 5 cm. "To karaczany ozdobne, zobacz jakie piękne". Wynieś mi to z domu typie. "Jak je wyniosę to mnie więcej nie zobaczysz". Zaszantażowana buła nie wywala paskudztwa. Największy błąd życia. Stary poświęca im każda sekundę życia. Codziennie otwiera z nimi pudełko, bierze na ręce i głaszcze po pancerzu. Po tygodniu otwiera pudełko, bierze je do wanny i obsypuje się nimi. "Hihihi, jak łaskoczą kiedy po mnie chodzą, spróbuj!". Nigdy kurwa w życiu. Łaskawy jedynie nie śpi z nimi. O niczym innym nie słysz tylko o karaluchach, co jedzą, czego nie lubią i jak syczą jak je dociśniesz palcem. Szykujsiedoewakuacji.png. Już chcesz spieprzać, kiedy on stwierdza, że przestanie tak świrować z karaczankami i będzie dobrze. Bądź naiwną bułą i uwierz.
    Nagle ucicha sprawa terrarystyki i robaków. Przynosi Ci do domu słój 50l. Jebany bydlak wśród naczyń. Urządza w nim akwarium. Grzebie w nim godzinami, zostaje "podwodnym ogrodnikiem", wpuszcza rybki i przepieprza każda złotówkę na rośliny. Gdyby w Tobie grzebał tyle co w tym słoju byłabyś najszczęśliwa babą na świecie. Słoik to za mało. Przejadą się po chwili, apetyt już wzrósł. Teraz czas na akwarium, 300l. Nie typie, nie zmieści się. "Oj no, wejdzie przecież takie maleństwo". Wpieprza Ci w pokój akwarium, wrzuca tam karasie. Jebane karasie, jak z jeziora. Karasie jedzą gówno. "Nie prawda!". Karaś królem wód, najwspanialszą z ryb. Jebana ławica karasi. Czasem kiedy myśli, że śpisz widzisz jak wsadza łeb w akwarium i głaszcze karasie.
    Wpada na najlepszy pomysł w życiu. Zrobi Oczko wodne w drugim pokoju. Nawet nie ma pytania, on to robi. Już to robi. Pieprzona skrzyniopaleta pojawia się w mieszkaniu. Ochujchodzi. Pieprzone 1000l ładuje w pokoju, wpuszcza tam karasie. Teraz może wchodzić do nich. "Hihihi, ale łaskoczą stópki". Już nawet z Tobą nie śpi, bo karasie go potrzebują. Ma ich już 20. Najmłodszy Stefan jest chorowity i często trzeba go na kwarantannę przenosić. Dobry tatuś dba o rybki. Karmi je tym co najlepsze, a nie tam głównem. Po cichu przepieprza cała wypłatę na karasie, filtry, rośliny i od zajebania folii pod oczka. Nie wiedz po co ta folia. Myśl naiwnie, że chce zabezpieczyć paletę przed wyciekiem.
    Myl się kurwa bardzo. Jedziesz na tydzień do matki w odwiedzinki. Wracasz do mieszkania. "Martyn, mamy oczko wodne". Wiem, od dawna. "Nie, nie, nie, prawdziwe Oczko". Bierze Cię za rękę i prowadzi do pokoju. Nie ma drzwi, tylko szyba z pleksy i małe drzwiczki nad nią. Pokój do trzech czwartych zalany woda, wszędzie karasie, sumy, karpie. "Biotop Polska to najpiękniejszy biotop". Patrzysz i stary się rozbiera, bierze drabinkę i otwiera drzwiczki. Przeciska się do środka i daje nura w wodzie. Największy sum podpływa i ssie mu kutange. Wydłub sobie oczy. Stary napieprza fikolki w wodzie z sumem na kindybale i hihra się jak dziewczynka. Nie miej życia, miej oczko.
    #pasta
    pokaż całość

    +: relatywista_, v.....r +1 inny

...to tylko najnowsze aktywności użytkownika rudy_Martyn

Zobacz wszystkie dodane znaleziska, komentarze i wpisy korzystając z menu powyżej.

Osiągnięcia (2)