•  

    o cholera ale potężnie podrożały piwa w #zabka chyba wczoraj albo przedwczoraj, bo w czwartek jeszcze były normalne ceny

    wszystko ~20% do góry, nawet jakaś dziadowska tatra już kosztuje 3.10zł XD

    +: Akirra
  •  

    Zaraz zaraz, powiedzcie czy dobrze rozumiem tę historię.
    011 jest słaba, ma problem z doprowadzeniem krążka do trójki, inne dzieciaki rzucają nią o ściany a jednak rozjebała 001 tak o, bez większego wysiłku?

    #strangerthings

    źródło: ei_1656135769496.jpg

  •  

    ehhh ledwo się chłodno zrobiło i już znowu wyłazi słońce napierdalać żeby było 320C w cieniu :( #latowypierdalaj

  •  

    Naszła mnie taka myśl, czy osoba stosująca przemoc zdaje sobie sprawę z tego, ze jest przemocowa? Nie mowie o seryjnym mordercy, ani nawet alkoholiku, który napierdala żonę i dzieci, tylko o kimś kto stosuje ghostlighting? Czy on to robi świadomie? Czy nie wie, ze to robi, lub sobie tłumaczy to jakoś dlaczego tak działa? Czy jest mu wstyd, jeśli wie?
    Czy jeśli nie wie, a terapeuta np. Mu to powie to jest opcja, ze się z tego „wyleczy”?

    Moja mama sobie uświadomiła, ze tez była przemocowa w stosunku do ojca po 30 latach, czytając książkę o przemocy domowej. Ale czy to jest wyjątek czy reguła, ze robi to niekoniecznie świadomie.

    #psychologia #psychiatria #psychoterapia #przemyslenia #pytanie
    pokaż całość

  •  

    Upalne letnie dni to czas kiedy faceci mają zdecydowanie gorzej niż kobiety. Podczas kiedy ja mogę wyjść sobie w takiej krótkiej, lnianej, przewiewnej sukience i czuć jakbym nic na sobie nie miała chłop się kisi w szortach i tshircie z bawełny, która tak przewiewna nie jest.

    #upal #lato #pieklomezczyzn #przemysleniazdupy #modameska #modadamska pokaż całość

    źródło: ei_1655987603657.jpg

    •  

      @uriel_ck: @WielkiNos z tymi Arabami naprawdę coś jest. Jak jest upał okrutny i wyjdę sobie w szortach i jakiejś tam bluzce na ramiączkach to wiadomo, lepiej niż w dżinsach. Ale jak założę kiecke do kostek, lekka przewiewna, to odczuwalna temperatura spada o 5 stopni lekko. No po prostu cudownie jest w upał w takich długich szatach. Nie wiem dlaczego tak się dzieje, ale 100 razy lepiej niż w ubraniach odsłaniających ciało. pokaż całość

    • więcej komentarzy (56)

  •  

    Rok temu pojawiały się opinie, że krotkie spodnie są tylko dla chłopców. Jako że znowu zaczna być upalnie pytam. Ktorkie spodnie u facetów ok czy nie ok? XD
    #modameska #moda #niebieskiepaski #rozowepaski

    źródło: embed.jpg

  •  

    Tak skończyli ten 3 sezon żeby sobie zostawić furtkę na 4 ale jak ich nie przedłużą to też zamknęli historię. W sumie mądrze.
    Chociaż 3 sezon szału nie zrobił ( ͡° ʖ̯ ͡°)
    #umbrellaacademy

  •  

    W sumie najdziwniejsza akcjs ze znanymi ludzmi jest taka, że stałem w kolejce w żabce za Justyną Święs i bezmyślnie się zagapiłem jak wpisywała pin i go zapamiętałem.

    Już nie pamiętam, to było ze 4 lata temu na kazimierzowskiej na mokotowie

    źródło: IMG_5238.JPG

  •  

    Mirunie drodzy, co tu się odjaniepawliło, to ja nawet nie.

    Słowem wstępu - prowadzę z mamą mały antykwariat, sprzedajemy sobie książki i duperelki jakieś na alledrogo. Oferta jest różna, przeróżna! Trochę filozofii, trochę literatury pięknej, poradniki stare, troszkę ezoteryki - co nam się trafi, to wystawiamy, więc nie ma jakiegoś "motywu przewodniego" naszej oferty.

    Z różnymi ludźmi mamy kontakt w tej pracy, wiadomo. Ale to co ostatnio przeczytałyśmy, to aż szok :D

    „Szanowna Pani, weszłam ponownie na Pani stronę, chcąc poszukać jeszcze niektórych pozycji, i...zamarłam z przerażenia, co Pani sprzedaje, jak bardzo złe i niebezpieczne także dla Pani oraz Pani Rodziny - i zwiększające Pani odpowiedzialność także za grzechy cudze - Pani sprzedaje. "Biblia szatana", co do której nawet sam La Vey nie był na tyle głupi i naiwny, by ją trzymać we własnym domu, bo doskonale wiedział, jak jest niebezpieczna. Poza tym opis mówi, że to jeszcze nie wszystko, bo ów autor opowiada o tarocie, drugim najbardziej niebezpiecznym narzędziu, które rozbija rodziny i ściąga nawet bardzo poważne choroby na niewinne osoby, w tym dzieci. Nie istnieje samouzdrawianie, to okultyzm w najczystszej postaci: https://allegro.pl/oferta/samokontrola-umyslu-metoda-silvy-samouzdrawianie-12266722018 Makrama to inaczej tybetański splot shamballa, który ma wybitnie duchowe i pogańskie korzenie: https://allegro.pl/oferta/uczymy-sie-makramy-jadwiga-turska-11539083420 . Reszty opisywać nie będę, bo Pani wyodrębniła dział "ezoteryka, magia i ufo". To wszystko powinno być najlepiej spalone po poświęceniu, ale jeśli ktoś nie ma takiej możliwości, to choć skropione wodą święconą i solą/olejem egzorcyzmowanym, nad tym jeszcze powinien zostać zrobiony znak krzyża, i wszystko powinno zostać zniszczone, choćby w niszczarce, z modlitwą ciągła "Krwi Chrystusa, zwyciężająca złe duchy, ochroń nas", po czym natychmiast wyniesione do śmietnika na zewnątrz i z umyciem wodą święconą rąk. + Błogosławię Panią. ”

    Taka trochę #bekazkatoli chociaż wiem, że ta osoba jest po prostu bardzo chora.
    To oczywiście nie koniec korespondencji, bo na maila odpowiedziałyśmy, ale kolejne odpowiedzi to taki sam bełkot, w który się dowiedziałyśmy, że jesteśmy z mamą winne tego, że małe dzieci mają raka i mają wypadki i łamią rączki i nóżki ;)

    Jaka ja jestem szczęśliwa, że sprzedaję tylko przez internet. Jak bym się miała na żywo z takimi ludźmi spotykać, to ja dziękuje bardzo. A tak to mam swoją piwnicę, komputer, robię sobie paczki (co uwielbiam!) i jest dobrze :)

    A wy z jakim najdziwniejszym klientem mieliście kontakt? #pytanie

    #pracbaza #takbylo #makrama - tworzycie dzieło szatana, wiecie? #szatanowpis #tarot
    pokaż całość

    źródło: 37dpjo.png

  •  

    Chyba mam lekka obsesje, ale uważam, ze Anne Hathaway jest po prostu boska. Gdybym mogła wyglądać jak ktoś inny to bym chciała wyglądać właśnie tak. Zdjęcia jakoś tego nie oddają, ale jak się ja ogląda w filmie albo w jakimś wywiadzie, programie, to dodatkowo jest po prostu słodka i urocza, ze człowiek ma wrażenie, ze to jest po prostu dobra osoba. Takie lekkie zazdro, ale pozytywne.

    #rozowepaski #film #aktorka
    pokaż całość

    źródło: embed.jpg

  •  

    Coś dziwnego mi się w kuchni zalęgło

    #pokazkota

    źródło: IMG20210812111231_00.jpg

  •  

    rozjebalo mi to mozg, jak kogos interesuje kryminalistyka i jeszcze nie widzial to kurrwa naprawde

    źródło: youtube.com

  •  

    Jak to jest, że na vikopie panuje wszechobecny zachwyt nad Ukrainą i Ukraińcami w Polsce, a z kim nie rozmawiam to każdy ma ich zwyczajnie dosyć? A to że jeżdżą samochodami jak dzicz, kręcą w robocie, parkują gdzie im się podoba nie patrząc na przepisy czy otaczających ich ludzi, kłamią na każdym kroku, są agresywni i niegodni zaufania.

    Nawet mój wychowany w zachodniej cywilizacji szwagier pochodzenia ukraińskiego (kilka lat dorastania we Włoszech przed przyjazdem do Polski) do spółki z moim mega postępowym ojcem mówi, że ma ich dość i niech już wypie*****ją xD
    Rozmawiam z ludźmi z różnych warstw społecznych - od pracownika żabki po właściciela sporej firmy i od nikogo nie usłyszałem choćby jednego dobrego słowa na ich temat.

    Czy na tym portalu rządzą neuropkowe boty cisnące się w call-centrowych kurnikach i kreują jakąś alternatywna rzeczywistość, wyzywając wszystkich od ruskich onuc? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    #ukraina #rosja #imigranci i zapraszam do tanga #4konserwy #neuropa
    pokaż całość

    •  

      @Disky: Odpowiem Ci jako franczyzobiorca Żabki. Sklep mam na osiedlu gdzie liczba Ukraińców potroiła się w ostatnim czasie. Nie narzekam, są w większości mili lub neutralni, nie mam z nimi żadnych problemów poza bariera językowa. Na szczęście moja mama przypomniała sobie dzięki nim rosyjski, wiec z nią się jako tako dogadują. Ci, którzy jako tako ogarniają polski, jeśli zrobią coś nie tak, i im się zwróci uwagę to przyjmują do wiadomości i więcej tak nie robią. Na wszystkich ukraińskich klientów jest jedna kobieta, która mnie wkurwia, raczej niezła statystyka. Plus zatrudniłam Ukrainkę, na która również złego słowa nie powiem. A wśród moich klientów reakcje są również pozytywne, kilka osób miało problem i przestało przychodzić, średnio mi przykro z tego powodu, reszta jest dla mniej wyrozumiała i życzliwa. Moi pracownicy również maja dobre zdanie naszych nowych klientach, poza jedna baba, która jest po prostu idiotka i rasistką, na szczęście nie odzywa się niepytana. pokaż całość

    • więcej komentarzy (151)

  •  

    A tak było wczoraj w #malafatra na #slowacja
    Moja partnerka wyprawowa złe sprawdziła i okazało się, ze na wielki rozsutec wejść można dopiero od 15.06, zdaje się, ze chodzi o ochronę zwierząt. No to musiałyśmy obejść Wielki żeby dostać się na Mały. Fajna ta trasa swoją droga, bardzo przyjemna.
    Ciekawe, ze na Stoha, który jest naprzeciwko Wielkiego można było wejść, a jest tylko kilka metrów niższy. Jak ktoś wie dlaczego niektóre są wyłączone a inne nie, niech napisze ( ͡° ʖ̯ ͡°)

    A na Małym sporo ludzi, tworzyły się zatory niewielkie ale głupio było Rezygnować z wejścia skoro już Wielki nam przepadł, a samo wejście na Mały zajmuje mało czasu a jest fajne.
    Potem powrót do samochodu przez Diary któreśtam.

    Pierwszy raz byłam Małej Fatrze, fajne miejsce, takie połączenie Beskidów i Jury ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Ale minus jest taki, ze ja nie mam z kim chodzić. Mój niebieski po operacji kolana dochodzi do formy. Inna sprawa, ze on chyba średnio lubi. Moja wczorajsza partnerka jest zbyt wolna. Ja w ogóle nie wiem skąd to mam ale nam jakaś dziwnie dobra kondycję do takich wypraw. Prowadzę wybitnie siedzący tryb życia. W górach byłam drugi raz w tym roku, w zeszłym byłam raz. Poza tym praktycznie zero ruchu. A tempo trzymam takie, ze mało kto nadąża, praktycznie nie potrzebuje odpoczynków, jak już to króciutkie na złapanie oddechu i cisne dalej. Potem co prawda odłącza mi zasilenia już w domu i padam w progu praktycznie, ale póki idę to idę i wkurza mnie jak ktoś chce robić przerwy co chwile albo idzie wolno. Gdybym chciała pobiec to po 2 minutach wyplułabym płuca z zadyszki, taka mam kondycję do innych rzeczy.
    No i w związku z tym mało kto mi pasuje, i mało komu ja pasuje. ( ͡° ʖ̯ ͡°)

    No i wołam @kontodlabeki bo obiecałam zdjęcia ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    #gory
    pokaż całość

    źródło: embed.jpg

    •  

      @kontodlabeki: Jak będę się znowu wybierać a nie będzie nikt ze mną chciał iść to sie odezwę, może akurat sie uda ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @donmateok: No właśnie, albo jak ktoś idzie dużo wolniej to w sumie meczy podobnie ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Ja mam farta bo mieszkam blisko granicy to żadnych noclegów nie potrzeba, i tez mam w planie tam częściej bywać. Chociaż Słowackiego raju bym nie skreślała, tez jest fajny, ale ludzi dużo więcej. Chociaż ciężko porównać bo w Raju byłam w sezonie a tu w zasadzie przed.

      Ej, a to po polsku jest?

    • więcej komentarzy (9)

  •  

    Żabkowe historie: o gościu co się jeszcze nie obudził.

    Wchodzi se gościu do sklepu i wybiera lody. Wybrał takie nowe, w kubeczku, o smaku caffe latte. Przynosi mi to, podaje i mówi:
    - niech pani sprawdzi, to jest puste.
    Biorę do ręki te lody, macam, lody jak lody, czuć przez pudełko, ze w środku są, nie czuje nic podejrzanego.
    - no przecież są, czuć to, niech pan dotknie.
    Oddaje mu ten kubeczek a on łapie i zaczyna majtać tym i potrząsać przy uchu.
    - przecież nie słychać żeby tam coś było!
    WTF? Nie wiem o co typowi chodzi, jakby było je słychać to chyba niezbyt dobrze.
    I w końcu do mnie dociera.
    - panie, to są lody, a nie kawa.
    - ale pisze na nich „caffe latte”!
    - bo taki maja smak…
    - to powinno być napisane, ze to lody o smaku kawy!
    - z tyłu opakowania na pewno mają.
    - a tu? To wprowadza w błąd.
    No i tyle, lody kupił ale do końca był obrażony, ze to lody a nie kawa. Swoją droga, jakby to faktycznie była kawa, która ktoś wsadził między lody, to chyba i tak nie byłaby płynna ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    A ze nie byl bardzo niemiły tylko taki zdziwiono-naburmuszony to humor poprawiony z rana.

    #zabka #logikaniebieskichpaskow
    pokaż całość

  •  

    Mam takie guilty pleasure, lubię różne książki i filmy kostiumowe - wiecie, takie typu książki Jane Austin, Przeminęło z wiatrem i takie tam. Oglądam sobie albo czytam jakie problemy miała arystokracja i bogaci ludzie, no na przykład dramat jakiejś rodziny, bo zubożała, musi sprzedać rodzinną posiadłość i zostanie im tylko kamienica w Londynie i stać ich tylko na dwie pokojówki, kucharkę i pomoc kuchenną oraz lokaja, niestety na własny powóz ze stangretem już nie i muszą jeździć dorożkami. Coś w ten deseń ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Przez ostatnie 30 lat w Europie żyliśmy w najlepszych czasach i miejscu w historii ludzkości. Może w Polsce nie jest aż tak dobrze jak w Niemczech czy Wielkiej Brytanii, ale nadal jesteśmy w czołówce dobrych miejsc do życia na świecie. Dla wielu z was to całe życie i wydaje wam się, że nasz dotychczasowy poziom życia to norma, że to jest oczywiste i wam się należy, pomidory w zimie czy awokado z drugiego końca świata. Podobnie myśleli bohaterowie wspomnianych przez mnie książek, żyjąc całe swoje życie w bańce swojej sfery społecznej, nie poświęcając ani słowa w swoich myślach o tym, jak ciężko harują dla nich pokojówki czy kucharka. Moja babcia w młodości mieszkała w drewnianej chacie jak w średniowieczu, z glinianą polepą zamiast podłogi i chodziła pracować za bochenek chleba dziennie.

    Ten dobrobyt był efektem różnych czynników, w tym - większego rozwoju technologicznego, społecznego, gospodarczego. Żyliśmy wygodnie mając bardzo tanią energię od krwawych dyktatorów, tanie przedmioty wytworzone przez niewolniczą pracę ludzi z biednych krajów, sprowadzając żywność, do produkcji której degradowane jest środowisko naturalne. Z punktu widzenia poziomu życia w historii ludzkości - żyjemy jak dawna arystokracja. Wyrzucamy jedzenie, bo nie jesteśmy go w stanie zjeść, wymieniamy ciuchy co chwila na nowe, modne, mamy dziesiątki butów, stać nas usługi, na opiekę medyczną, nie marzniemy, mamy różne gadżety, hobby itp. Wszystko to dzieje się dzięki pewnej nierównowadze, przewadze która pozwala nam żyć w ciepłym k*rwidołku w Europie, wyzyskując pracę biedniejszych od siebie i nawet nie zdając sobie z tego sprawy.

    A jak zaczynają nam się pogarszać warunki życia, bo jest droższe paliwo czy żywność (nadal to jest daleko od poziomu, żeby ktokolwiek głodował), to reszta świata widzi to jak dramat hrabianki z powodu konieczności pójścia na bal w sukni z zeszłego sezonu.

    Nie piszę tego, że mi jakoś mocno szkoda tych ludzi z krajów trzeciego świata. Należy jednak pamiętać, że wszystko dąży do równowagi. Że nie da się na dłuższą metę funkcjonować przymykając oczy na zło na świecie, bylebyśmy mogli tanio ogrzać dom, zatankować auta i kupić taniego t-shirta. Lepiej zapłacić więcej, ale za swoje źródła energii, produkty z własnych fabryk. Żebyśmy jak arystokracja francuska - nie obudzili się kiedyś z ręką w nocniku albo co gorsza z poderżniętymi gardłami.

    #ukraina #gaz #ropa #przemysleniazdupy
    pokaż całość

  •  

    1739 + 1 = 1740

    Tytuł: Był sobie chłopczyk
    Autor: Ewa Winnicka
    Gatunek: literatura faktu
    Ocena: 8/10
    ISBN: 9788380495814
    Wydawnictwo: Czarne
    Liczba stron: 208

    Książka wywarła na mnie wrażenie. Zapoznaje nas ze sprawa Szymonka z Będzina, dwulatka zabitego przez rodziców i porzuconego w cieszynskim stawie. Śledczy potrzebowali dwóch lat aby znaleźć sprawców i w ogóle dowiedzieć się kim chłopiec był.
    Skala śledztwa mnie zaskoczyła, pamiętałam te sprawę, jednak nie wiedziałam jak wiele było robione aby odkryć prawdę.
    Książka uświadomiła mi jak łatwo, w sprzyjających warunkach, można ukrywać smierć dwuletniego dziecka.
    Łatwo rzucać w tej sytuacji oskarżenie, kto zawinił, MOPS, rodzina, sąsiedzi. I warto odpowiedzieć sobie ba pytanie, czy my zauważylibyśmy przemoc? A czy zauwazylibysmy brak jednego z dzieci sąsiadów? Nie jestem pewna niestety swoich odpowiedzi.

    Sama książka jest napisana w poprawnym, dosyć lekkim stylu, jest krótka, wiec do zaliczenia w jeden wieczór.

    #bookmeter #truecrime#czytajzwykopem #literaturafaktubookmeter
    pokaż całość

    źródło: s.lubimyczytac.pl

  •  

    Byłam dzisiaj pierwszy raz nad morskim okiem i mijały mnie konie, które ciągnęły wozy. Oczywiście konie wyglądały strasznie. Pełno żył na wierzchu i widać było mocno, że są zmęczone praca i upałem. Uważam, że to straszne i powinno być zakazane.

    #oswiadczenie #gory #tatry #konie

    •  

      @Or3z: Organizacje pro zwierzęce już dawno oferowały, ze zajmą się każdym koniem który straci prace na Morskim Oku. A konie tam pracujące jakoś dziwnym zbiegiem okoliczności maja zdecydowanie krótsza przydatność do pracy niż konie użytkowane w inne sposoby. Plus konie tam pracujące to w zdecydowanej większości nie są konie pociągowe.

      +: cus_, Or3z
    •  

      @Or3z: reszta skopiuje Ci mój komentarz stary:

      Oraz inny raport, tym razem weterynaryjny, który bardziej bierze stronę TPN i fiakrów. Ale są w nim takie rzeczy:

      trasie do Morskiego Oka w latach 2015–2018 stanowiła dla 11,8% koni wysiłek bardzo forsowny, dla 30,6% – forsowny, dla 39,5% – umiarkowany a dla 8,1% – lekki.

      Z dużym prawdopodobieństwem można przedsta- wić tezę, że powodem obniżonej zdolności wysiłkowej u niektórych koni mogła być ich niewłaściwa selek- cja lub niewystarczające przygotowane do pracy za- przęgowej w górach, a także utajone stany chorobo- we, niepoprawne kucie oraz złe dopasowanie uprzęży.

      Czyli dla blisko połowy koni był to jednak wysiłek „forsowny”. Nikt chyba nigdzie nie twierdzi, ze to jest praca ponad sile dla każdego jednego konia. Konia tez są różne, i nawet podobnie zbudowane mogą mieć inne możliwości.

      Dodatkowo

      Liczbę sezonów przepracowanych przez konie przedstawiono w tabeli 2. Konie pracowały średnio 3,8 sezonu, w przedziale od 1 do 17. Trzy sezony pra- cowało 54% koni, a 8–17 sezonów 7,1%. Największa selekcja (około 42%) miała miejsce po 5. sezonie pra- cy koni na trasie do Morskiego Oka (tab. 2)

      Wiec tu moje pytanie, dlaczego, jeśli praca nie jest ciężka, a konie są zadbane odpowiednio, aż tyle z nich pracuje tak krótko? Przy użytkowaniu sportowym i rekreacyjnym konie pracują spokojnie 16 lat, oczywiście praca dopasowana do wieku. Sezon sportowy w zasadzie trwa cały rok, nie 3 miesiące. Sezon rekreacyjny tym bardziej. A jednak , z jakiegoś powodu, Ok 42% koni pracujących pod Morskim okiem kończy karierę po 5 latach. Skąd to się bierze jeśli nie z zaniedbania lub zbytniego obciążenia?

      Wśród koni rasowych najwięcej było koni śląskich (54%), znacznie mniej polskich koni szlachetnych półkrwi (17%) i ras szlachetnych (9%) oraz koni po- grubionych i zimnokrwistych (4%). Pozostałe 16%, to konie o nieznanej rasie, wśród których dominowa- ły konie gorącokrwiste oraz konie w typie pogrubio- nym. Prawie wszystkie konie były wałachami i tylko nieliczne były klacze.

      Z tego wynika to co napisałam już kilkukrotnie, tam prawie nie ma koni zimnokrwistych, pociągowych.

      http://ph.ptz.icm.edu.pl/wp-content/uploads/2017/09/6-Podstawski.pdf
      pokaż całość

      +: Or3z
    • więcej komentarzy (9)

  •  

    Byłam właśnie świadkiem lenistwa parkingowego level kurwa ekspert. Baba stanęła centralnie pod bankiem, na drodze, gdzie kurwa bank jest przy ogromnym parkingu w połowie pustym. A do bankomatu kolejka, to sobie autko postoi. Leniwa idiotka.

    Więcej zdjęć w komentarzu, do zobrazowania absurdu tego parkowania

    #kierowcy #parkowanie #januszekierownicy #polskiedrogi #logikarozowychpaskow pokaż całość

    źródło: embed.jpg

  •  

    #gownowpis

    Mirki, trzymajcie kciuki, rzucam palenie od wczoraj i dzisiaj pierwszy dzień w pracy bez papierosa. Trochę poukładałem sobie w głowie za pomocą pewnej książki i zdałem sprawę, że fajki to gówno, które nic nie daje. Śmierdzą, kosztują, zabierają zdrowie i chęci oraz pewność siebie. Mam nadzieję, że nigdy do tego nie wrócę. Ile plusów tyle lat bez szluga, bo dni to zdecydowanie za mało.

    źródło: ei_1655094015920.jpg

  •  

    Pamiętacie teleturniej Randka w Ciemno? Kawalec i Kammel jako prowadzący (najpierw Jaca, później Tomeusz). Kilku kandydatów za parawanem, którym zadawane były pytania przez osobę płci przeciwnej. Na podstawie odpowiedzi, nie widząc fagasa/rury, przesłuchujący wybierał szczęśliwca ( ͡° ͜ʖ ͡°), z którym pojedzie na romantyczną wycieczkę do hotelu robotniczego pod Legionowem. Na pewno pamiętacie, ale ja nie o tym. Nasza wspaniała wersja pod patronatem Telewizji Polskiej ( ͡° ͜ʖ ͡°) bazowana byla na The Dating Game - amerykańskim show telewizyjnym o identycznej formule, emisja którego zaczęła się w latach 60. I teraz zaserwuję ciekawostkę, w jednym z odcinków Dating Game wystąpił pewien interesujący jegomość. Przystojny, wysoki, długowłosy, pasjonat skoków ze spadochronem, motoryzacji i uzdolniony fotograf. Rodney Alcala. Jego blyskotliwe, zabawne odpowiedzi urzekły Cheryl Bradshaw i ta wybrała właśnie jego spośród wszystkich kandydatów. Później jednak, gdy miała okazję pobyć z Rodneyem zmieniła zdanie o 540 stopni ( ͡° ͜ʖ ͡°) swoją decyzję argumentowała tym, że mężczyzna wydał jej się "dziwny", roztaczał wokół siebie nieprzyjemną aurę. Tym razem kobiecy detektor nie zawiódł ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°)
    W momencie gdy Rodney występował w odcinku Randki w Ciemno w 78 roku na koncie miał już conajmniej kilka ofiar. Gwałcił i mordował młode kobiety, był seryjnym mordercą pełną gębą. Dusił ofiary so nieprzytomności, czekał na wybudzenie i ponawiał proces. Wielokrotnie. Skazany na karę śmierci w 2010, zmarł w 2021 z przyczyn naturalnych.

    Link do fragmentu odcinka dating game z jego udzialem:

    https://youtu.be/12PXvKfWdZs

    #seryjnimordercy #kryminalne #ciekawostki #telewizja
    pokaż całość

    źródło: az2k9kuTURBXy9mZjMzODRlZS05NDhjLTQ2N2YtYjNjYy04NGI1MzdmODVkNzUuanBlZ5GTAs0DSM0CJoKhMAWhMQE.jpeg

  •  

    wczoraj w biedronce, stała kolejka 4 osób i w 5 miejscu stał wózek z zakupami, zapytałem się pana z przodu czy to jego - powiedział że nie, to odstawiłem to - i wszedłem w kolejkę, za mną ustawiło się jeszcze z 5 osób

    po kilku minutach, przyszła kobita pod ręką miała 5 produktów, wzięła ten wózek i krzykiem wepchnęła się w 2 miejsce w kolejce twierdząc że stała za tą panią (która właśnie była obsługiwana przez kasjerkę)

    jako jedyny zrobiłem tej kobiecie awanturę, i teraz mam pytanie - czy to ze mną coś nie w porządku czy też może to normalna praktyka że zostawia się wózek jako normalną praktykę w stoisku z kasą bukując w ten sposób swoje miejsce? #kiciochpyta #zakupy
    pokaż całość

    •  

      @arcx: Nie XD to nie jest obowiązek ekspedientki, i nie jest to wpisane w jej umówię, bo fizycznie nie jest w stanie tego zrobić o czym każdy pracodawca wie. Ekspedientka widzi ze swojego miejsca osobę która obsługuje i ewentualnie jedna, dwie za nią. Nie ma pojęcia kto gdzie stał, kto się komu wepchnął bo tego nie widzi. Poza tym, ma się skupić na obsłudze klienta, ewentualnie czy ktoś jej czegoś nie kradnie spod nosa. Może zwrócić uwagę jak coś zauważy, ale nie jest to jej zadanie aby pilnować czy dorośli ludzie potrafią ustawić się w kolejkę. A jak sprawa jest gruba to wzywa ochronę a nie będzie się kłócić z klientami o to kto się komu wepchnął. A obsługa pracująca na sali sprzedaży ma swoje zajęcia i wykonując je nie widzi kolejki, ani nie zapamiętuje na wszelki wypadek kto gdzie stał. Jeśli zwróci uwagę na koszyk pozostający bez opieki to pewnie w którymś momencie go sprzątnie. Niech sklep najlepiej zatrudni dodatkowego pracownika do pilnowania kolejki, bo raz na kilka dni ktoś się wepchnie w kolejkę. Na stacji benzynowej tez potrzebujesz opiekunki kolejkowej? pokaż całość

    •  

      @arcx: Ze stacja chodziło mi o kolejkę samochodów, bo takie same możliwości reakcji ma obsługa, jak w przypadku kolejki w Biedrze czy innym tego typu miejscu. Ekspedient nie widzi co się dzieje z tylu kolejki wiec jakim kurwa cudem na reagować? Sama bywam na stacji urządzonej tak piszesz i tam ekspedient ma możliwość bo doskonale widzi klientów. I powiem więcej, prowadzę sklepy w których tak jak na Twojej stacji widać cała kolejkę i jak ktoś się wepchnie to zwrócę uwagę, ale nikogo nie będę wyrzucać za to, ze się wepchnął ani tez nie będę specjalnie skanować wszystkich w kolejce żeby moc zareagować. Jak zauważę to zareaguje, jak nie to trudno, musza sobie klienci poradzić sami. Zwłaszcza, ze na te kilka ładnych lat i kilka lokalizacji sklepów sytuacje z wepchnięciem się w kolejkę zdarzyły się z 10 razy. Wiec moi pracownicy tez nie są szkoleni w celu wykrywania wpychaczy, bo to się zdarza raz na ruski rok. Ostatni raz sytuacje z wepchnieciem się w kolejkę w moim sklepie miałam rok temu. A jako klient ze 2 razy w życiu. Po prostu problem pierwszej potrzeby. pokaż całość

    • więcej komentarzy (93)

...to tylko najnowsze aktywności użytkownika rudyba

Zobacz wszystkie dodane znaleziska, komentarze i wpisy korzystając z menu powyżej.

Osiągnięcia (4)