•  

    Ostateczny dowód na to, że żyjemy w symulacji. Osiedle Wilga Park 2 pod Warszawą. Ewidentnie jakiś kosmiczny dzieciak się bawi, przejechał myszką po szczerym polu, jak w jakimś Faraonie lub Sim City. Zobaczycie, że jak ludzie się wprowadzą to po jakimś czasie te bloki zamienią się w wieżowce. Dalej będą fabryki, a jak ściągnie podatki to dorzuci posterunki policji, szpital i świątynię.

    #symulacja #dowod #matrix #nieruchomosci #mieszkanie #simcity #faraon #zeuspanolimpu #heheszki
    pokaż całość

    źródło: dowód.jpg

  •  

    #princecharming
    No i czekaj do wtorku na 25 min odcinka mogliby dać 50 min i skrócić ilość odcinków a tak trochę podsycają apetyt akcją i zaraz wybory no ale dobra znajdę sobie inne zajęcie na weekend ( ͡° ʖ̯ ͡°)

  •  

    #slubodpierwszegowejrzenia
    Wszyscy piszą na tagu że ex partner Kaśki był toksyczny. Są na to jakieś dowody oprócz jej słów, czyli tego co powiedziała w programie ,,ekspertom” i widzom. Może ma ktoś jakieś inne źródło informacji na ten temat. Bo patrząc na jej zachowanie chłop mógł od niej zwyczajnie uciec XD

  •  

    Witam, próbuje skompletować wszystkie sezony Rolnika szuka żony. Obecnie posiadam następujące kompletne sezony : 1,3,4,5,6,7. Brakują mi tylko trzy odcinki z drugiego sezonu : 1,2,6 do skompletowania całości. Może ktoś posiada któryś z tych odcinków (Gdzieś na jakimś dysku lokalnie lub w sieci) ?
    #rolnikszukazony

  •  

    Ej no program nawet fajny, jest poziom, chłopaki kulturalne - ale ta maniera w mówieniu i zachowaniu jest okropna o.O
    #princecharming

  •  

    Najdłuższy detoks (MJ) od dobrych kilku lat. Czuję się innym człowiekiem. Tego było mi trzeba. Powoli wchodzę na wysokie obroty. Koniec wieczne zamuły i apatii. Po prostu to już nie dla mnie. Nie umiałem ograniczyć, także całkowita odstawka. Wiem tylko 11 dni, ale to dla mnie i tak już kamień milowy.

    Cieszę się bardzo! Pijcie ze mną kompocik.

    #narkotykizawszespoko
    #detoks
    #uzaleznienie
    #gownowpis
    #chwalesie
    pokaż całość

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: Screenshot_20211017-023104_Trebuchet.png

  •  

    Opiszę to jak bardzo jestem poryta.
    Choruję na CHaD (leczę się) i kilka innych zaburzeń, ale najbardziej pojechany jest lęk przed 4.
    Nie zjem 4 kanapek, muszę zjeść 5 lub najlepiej wielokrotność 3.
    Nie mogę zatankować za 40 złotych, bo zaczynam snuć teorię przyczynowo-skutkową. Boję się po zatankowaniu za 40 złotych, że dostanę mandat albo coś się stanie.
    Boję się jeździć autobusami z 4 w numerze.
    Jak pisałam maturę i wylosowałam 8 to byłam zestresowana, bo 8 jest podzielne przez 4.
    Boję się też 8, 15, 48, 64 (choć mniej, bo ma 6).

    Wiem, to jest chore.
    Ale nic nie poradzę.
    pokaż całość

  •  

    #princecharming ja myśle ze to będzie jak w Miriam, tylko tu książę okaże się heteroseksualnym facetem.

  •  

    Moja żonka, i nasza córeczka
    #chwalesie

    źródło: 536873_504510346266794_1874139605_n.jpg

  •  

    Facebook za takie coś mi zbanował konto, moderacja gorsza niż na wykopie
    #facebook #heheszki

    źródło: fejs.jpg

  •  

    #metallica #metal #przegryw

    Dżejms mnie rozpierdala.

    Mógłby mieć dosłownie każdą loszkę na ziemi, modelki z kosmosu, a ten se wybrał takom babe.

    Dla mnie ona jest brzydka, a sam nie mam jakichś wielkich wymagań.

    Dlaczego?

    Typ raczej przystojny, wysoki, znany wokalista najpopularniejszego metalowego zespołu, w przeciwieństwie do jego kolegi perkusisty karła Larsa Ulrucha zakolaka, który rucha sobie właśnie modelki ( ಠ_ಠ) pokaż całość

    źródło: lh3.googleusercontent.com

  •  

    Jakby ktoś miał wątpliwości jak dobrym miejscem jest #perfumy na wykopie to polecam sobie zobaczyć po ile rozbiera się nowość tutaj, a na perfumowych świrach. I nie piszcie mi, że on zamawiał z innego miejsca i jest drożej bo jakoś dziwnym zbiegiem okoliczności zawsze jest dużo drożej XD Doceńmy dobrych Mirasów, którzy dostarczają najlepszą jakość w najlepszej cenie. Amen.

    źródło: TAG VS SWIRY.png

  •  

    z relacji Łukasza ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    #topmodel

    źródło: Przechwytywanie.PNG

  •  

    Iga chyba też wrzucala w trakcie emisji programu cytaty wielkich ludzi xD potem odgrazala sie, ze w swoim czasie czegos sie dowiemy!! Niczego sie jednak nie dowiedzielismy
    #slubodpierwszegowejrzenia

    źródło: 3C7FA525-A9C3-4FF9-8C47-48ECBFECE391.jpeg

  •  

    Kasia to typowa normicka p0lka, taka niby uśmiechnięta, przesłodzona, pozytywne pierwsze wrażenie bla bla bla, smaczniutkiej kawusi, a wychodzi z niej fałszywa jędza, której wizerunek to maska na potrzeby rodziny. Jeszcze z tym Greyem dojebała xD
    #slubodpierwszegowejrzenia

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Czołem mirki,
    Z tej strony mirabelka, mam konto, ale piszę w anonimowych bo to dość osobista sprawa.
    Mam problem z niebieskim, on 32 lvl, ja 31 lvl. Sprawa dość złożona, ale postaram się pisać w miarę zwięźle :).
    Piszę z tym tutaj, bo nie mam za bardzo przyjaciół wśród niebieskich pasków, a myślę, że ich opinia może być tu bardzo pomocna.
    Mój problem polega na tym, że chciałabym znaleźć sposób, żeby jakby to powiedzieć ''bardziej otworzyć'' mojego partnera.
    Poznaliśmy się około rok temu na siłowni (wiem, były to czasy covidowe, ale siłownia działała ''incognito'' :) ). Najzwyczajniej w świecie wpadł mi w oko, a że obydwoje przychodziliśmy na siłownie punktualnie o 6-tej rano i prawie nie było ludzi to jakoś tak zagadałam(wiem, wiem dziewczyny same tego nie robią, ale ja widocznie tak, a poza tym to no tak bardzo wpisywał/nadal wpisuje się w mój męski typ urody, no że po prostu zdecydowałam się to zrobić). Od razu uprzedzam, że raczej jestem atrakcyjna, co już nie raz słyszałam od ludzi dookoła, poza tym nigdy nie narzekałam na brak zainteresowania. Dodatkowo dbam o siebie (patrz wyżej - siłownia), także myślę, że jest ok. Pamiętam, że jak pierwszy raz się do niego odezwałam to aż uderzył mnie jego spokój. Wiele razy już miałam tak, że jak poznawałam jakichś niebieskich pasków to byli zestresowani, albo bardzo chcieli zrobić dobre wrażenie i wychodziło niezręcznie, a on po prostu spokojnie nawiązał rozmowę, bez żadnej presji, tak jakby rozmawiał z jakimś kumplem. Niemniej z rozmowy w sumie nic nie wyniknęło, mnie jego postawa trochę zbiła z tropu (pomyślałam, że pewnie taki fajny facet to zajęty, albo może gej (tak wiem to powierzchowne, no ale tak sobie dywagowałam)) no i nasza pierwsza rozmowa zakończyła się tym, że powiedział, że kończy mu się przerwa pomiędzy seriami i, że do zobaczenia później.
    Następnego dnia też coś tam zagadałam, już po treningu, żeby mu nie przeszkadzać, no ale rozmowa przebiegła bardzo formalnie i się pożegnaliśmy. Myślałam sobie, że nie wiem, może daję niewyraźne sygnały ( ͡° ͜ʖ ͡°), albo coś podobnego i w sumie nie wiedziałam co myśleć. Kolejnego dnia ku mojemu zdziwieniu, czekał na mnie po skończonym treningu przed siłownią i jakby gdyby nigdy nic z przytłaczającym wręcz spokojem powiedział, że wydaje mu się, że odbiera sygnały zainteresowania z mojej strony, i że jeżeli dobrze mu się wydaje, to idzie w sobotę wieczorem (to był piątek) na jakąś wystawę sztuki i czy chcę dołączyć. Muszę przyznać, że nie przypominam sobie, kiedy ostatni raz mnie tak zamurowało jak wtedy. No ale szybko się otrząsnęłam i oczywiście się zgodziłam.
    Wracając do meritum, wydarzenia te miały miejsce około rok temu, od około 10 miesięcy jesteśmy razem, a około 5 miesięcy temu wprowadziłam się do niebieskiego. I na czym teraz polega problem, otóż mam problem z przeniesieniem naszej relacji na jakiś bardziej emocjonalny poziom, chodzi mi o to, że niebieski jest niesamowitym introwertykiem (co podejrzewałam to już od początku znajomości, ale skala tego chyba mnie przytłacza). Mam takie wrażenie, że życie niebieskiego ze mną czy beze mnie byłoby CAŁKOWICIE takie samo. Przytoczę teraz kilka z bardzo wielu przykładów, takich które mnie najbardziej uderza/uderzyło:
    1. Niebieski ma tak dokładnie zaplanowany dzień, że czuję się trochę jak punkt jego grafiku. Wstaje codziennie o 5-tej rano, jedzie na siłownie, potem praca, potem medytacja, dokształcanie samego siebie, lektura dla relaksu i dopiero około 20 ma tak 2-3 godziny dla mnie, bo przed 23 idzie spać. Nie ma z nim sensu nawet poruszać kwestii zmian w grafiku, jak na samym początku znajomości chciałam coś zrobić z nim w czasie jego innych zajęć, to powiedział, że czas na inne sprawy ma w sobotę i niedzielę.
    2. Takie proste sprawy domowe jak gotowanie i sprzątanie, ogólnie wszystko, bo prasowanie, pranie też, no wszystko robi sam. Nie mówię, że mi to przeszkadza, bo jestem wręcz zdumiona jak dobrze radzi sobie w kuchni (co prawda przepisy bierze z internetu), no ale sama jego organizacja(robienie między innymi posiłków na kilka dni, żeby nie tracić czasu) jest godna podziwu. Jednak czasem proponuję, że może byśmy razem przygotowali jakąś romantyczną kolację, no wiecie jak to robią pary, to zasadniczo wygląda to tak, że on robi wszystko, tylko że część czynności moimi rękoma - tłumaczy mi dokładnie co mam robić i kiedy.
    Raz popruła mu się jakaś koszulka czy coś, to zaproponowałam, że mu zszyję, bo dobrze to robię, to powiedział, że nie jest to konieczne, po czym poszedł do piwnicy, przyniósł maszynę do szycia (nie miałam pojęcia, że ma) i ją zszył.
    3. Nie ma on w ogóle znajomych i nie utrzymuje na co dzień kontaktu z rodziną. Ten punkt w sumie najbardziej mnie martwi. Nie ma facebooka, ani żadnych kont społecznościowych. Z nikim nie utrzymuje kontaktu. Pytałam go dlaczego, to spławił mnie odpowiedzią, że wszystkie jego znajomości rozpadły się z biegiem lat, a o rodzinie nie chciał rozmawiać. Raz podejrzałam, jak przyszedł do niego sms (od jakiegoś faceta, uprzedzam) czy wreszcie da się wieczorem wyciągnąć na wyjście do pubu, no ale chyba się nie dał, bo nigdzie nie poszedł.
    W wakacje miała miejsce sytuacja, która bardzo mnie uderzyła, a mianowicie niebieski powiedział mi, że idzie na ślub jakiegoś kuzyna. Bardzo się ucieszyłam, bo pomyślałam, że to będzie dobra okazja żeby poznać jego rodzinę, jednak i tym razem niebieski mnie zaskoczył , bo powiedział że na ślub idzie, ale na wesele nie. Zapytałam się dlaczego, to powiedział, że nie lubi imprez (jakoś mnie to nie zdziwiło). No ale stwierdziłam, że z nim pójdę. No i poszliśmy, liczyłam, że skoro to kuzyn, to może gdzieś tam spotkam rodziców niebieskiego, ale nic takiego nie miało miejsca. Usiedliśmy gdzieś z tyłu w kościele, niebieski nic nie mówił przez całą ceremonię, kilku osobom tylko odpowiedział dzień dobry, życzył nowożeńcom wszystkiego dobrego na nowej drodze życia, dał kopertę i pojechaliśmy do domu. Dziwne było też to, że jego kuzyn w ogóle nie był zdziwiony tym, że nie idziemy na wesele i w ogóle tak chłodno zamienił dwa słowa z niebieskim, że to aż było dziwne. Swoją drogą pytałam się niebieskiego ile włożyć do koperty, to powiedział, że nic bo to jego rodzina. Odpowiedziałam, że no tak, ale idziemy chyba jako para to powiedział, że on tylko daje pieniądze do koperty i koniec tematu. Notabene włożył tam, o ile dobrze dostrzegłam koło 2000 zł, co jest kompletnym absurdem dla mnie.
    Jak raz zapytałam się go, czy w weekend mogliby przyjść do nas moi znajomi (4 przyjaciółki, jedna z mężem, druga z narzeczonym ) to powiedział, że nie ma problemu. Ucieszyłam się, bo dziewczyny już od dawna mówiły, że chciałyby go poznać, na to on powiedział, że nie ma problemu, aczkolwiek jego nie będzie, bo nie lubi posiadówek i sobie na dwa dni wyjedzie, bo akurat coś planował. Normalnie mnie rozłożył na łopatki tym.
    4. Kolejna kwestią jest jego praca/zarobki. Znamy się już około roku, a ja kompletnie nie mam pojęcia czym on się zajmuje, wiem tylko, że dobrze zarabia, a przynajmniej wnioskuję to po jego stylu życia( o tym później), no ale nie mam pojęcia co robi. Jak chciałam jak człowiek z nim o tym porozmawiać, to momentalnie ucinał temat mówiąc, że nie łączy życia prywatnego z zawodowym. Pracuje codziennie od około 0830 do 1730, jak pracuje z domu to dosłownie zamyka się w gabinecie na klucz i wychodzi tylko do toalety i na półgodzinną przerwę na obiad, a jak pracuje poza domem, no to autentycznie wyłącza telefon prywatny i nie mogę się do niego dodzwonić (juz teraz wiem i nawet nie próbuję). Jest to dla mnie kompletny absurd, że osoby w związku nie wiedzą, co robi partner, no bo nawet koleżanki się mnie pytają co robi mój facet, to nie jestem w stanie im odpowiedzieć i zaczynają się jakieś żarty, że może jest jakimś mordercą na zlecenie albo coś.
    5. Odnośnie zarobków, to nie mam pojęcia ile zarabia, ale tak, pomysł przeprowadzki do niego wyszedł z mojej inicjatywy, po prostu widywaliśmy się wieczorami w tygodniu w jego mieszkaniu i w weekendy i z czasem zapytałam, czy może nie chciałby zamieszkać razem, bo tak to płacimy za wynajem dwóch mieszkań, a mieszkanie, które on wynajmuje jest naprawdę duże i w zupełności wystarczy na dwie osoby. Powiedział, że potrzebuje dzień do namysłu i następnego dnia oznajmił, że się zgada. No tylko, że w praktyce wygląda to tak, że on w całości płaci za wynajem mieszkania, opłaty i zakupy i czuję się de facto, jakbym była jego córką, a on mnie utrzymywał. Jeżeli gdzieś wyjdziemy (w sumie to nawet regularnie to robimy, no ale oczywiście tylko w weekendy, bo wtedy ma na to czas) to on zawsze za wszystko płaci. Raz się wkurzyłam, no bo kurczę ja też nawet dobrze zarabiam (około 5000 netto, miasto wojewódzkie) i jak byliśmy w restauracji i przyszła Pani z rachunkiem to szybko wyjęłam kartę i powiedziałam, że ja płacę (wiem, może to dziecinne, ale nie widziałam innego sposobu) to dosłownie nie wykonał żadnej reakcji, ale gdy wyszliśmy na zewnątrz to spojrzał mi głęboko w oczy i spokojnie powiedział, że widzi i rozumie moją frustrację, ale chce żebym już nigdy więcej się tak nie zachowała i skończył rozmowę.
    6. Kolejną rzeczą, która utwierdza mnie w przekonaniu, że jego życie beze mnie wyglądałoby zupełnie tak samo jest jego absolutny brak zazdrości. Wiem, że może teraz brzmię jak typowa polka, no ale z czasem to ja zaczynam się zastanawiać. Jak już wspomniałam poznaliśmy się na siłowni. Od naszego spotkania nic się nie zmieniło i nadal chodzimy codziennie (bez weekendów) na siłownie na 6 rano, tylko że teraz jeździmy razem. No ale oczywiście niebieski ćwiczy absolutnie osobno. No i jakiś czas temu zaczął przychodzić rano na siłownie jakiś facet i zaczął wykazywać mną zainteresowanie (domyślam się, że nie ma pojęcia, że mój niebieski to mój niebieski bo nie widzi jak przyjeżdżamy ani odjeżdżamy razem, a jak już wspomniałam poza tym na siłowni z niebieskim ani na sekunde nie jesteśmy razem) no i zagaduje mnie czasami, nie żeby jakoś nachalnie, dlatego nie będę mu krzyczeć w twarz, że mam faceta bo nie chce wyjść na idiotkę, no ale od czasu do czasu widać, że delikatnie flirtuje. A mój niebieski kompletnie to ignoruje, jakby tego faceta w ogóle nie zauważał, po skończonym treningu o 0710 (on ustalił dokładną godzinę) jesteśmy w samochodzie i jedziemy do domu.
    Ostatnio chciałam się w piątek zrelaksować, bo miałam cięższy okres w pracy i postanowiłam pójść z dziewczynami na kluby trochę potańczyć. Myślałam, że niebieski będzie miał jakieś obiekcje, a tymczasem to chyba gdybym mu nie powiedziała, że wychodzę wieczorem, to nawet nie zwróciłby na to uwagi :(. Musiał widzieć, że się maluję, prasuję sukienkę itp, a tymczasem jak już byłam całkowicie gotowa to już sama z siebie poszłam mu powiedzieć, że wychodzę na miasto (nawet nie mówiłam gdzie) to powiedział tylko, że jakbym wróciła gdzieś w nocy to żebym starała się go nie obudzić, bo wstaje o 5-tej rano ( w sobotę tak na marginesie) bo jedzie do myjni. Jak to w klubie po paru drinkach wszystkie dziewczyny zaczęły mówić, jak to ich niebiescy się dopytywali gdzie idą, z kim idą o której wrócą, to aż mi się smutno zrobiło.
    7. Kolejną sprawą jest wiedza, a ogólnie poziom inteligencji mojego niebieskiego. Jest wręcz dla mnie aż trochę przerażający. Nie mówię, że jest chodzącą encyklopedią, ale potrafi rzeczowo i z sensem wypowiedzieć się na tak wiele tematów, że aż nie mogę w to uwierzyć, a jak czegoś nie wie, to zapisuje sobie w notesie, żeby w czasie wolnym to sprawdzić. W wakacje chciałam gdzieś pojechać, więc z niebieskim pojechaliśmy na tydzień do Paryża. Oczywiście on sam za wszystko zapłacił, już mi się ciśnienie podnosi jak o tym piszę. No i jak byliśmy na miejscu to liczyłam na taki fajny romantyczny, trochę spontaniczny wyjazd do Paryża, a tymczasem niebieski wszystko dokładnie zaplanował, a dodatkowo no on normalnie przygotował się merytorycznie do tego wyjazdu. Jak odhaczaliśmy kolejne przystanki na jego liście to on za każdym razem opowiadał mi historie i anegdoty z danym miejscem, a jak byliśmy w Luwrze (niebieski jest miłośnikiem szeroko pojętej sztuki) to obok nas stanęli jacyś Polacy i jak niebieski opowiadał mi o jakimś obrazie, to tak im się spodobało, że towarzyszyli nam do końca dnia :). Oczywiście nie mam prawa narzekać, bo dzięki jego przygotowaniu w ciągu tygodnia pewnie zobaczyłam i dowiedziałam się o Paryżu więcej, niż sama przez miesiąc pobytu tam, no ale nie wiem, jakoś czułam troszeczkę rozczarowanie po wyjeździe.
    8. Następną rzeczą jest to, ze niebieski nigdy, ale to absolutnie nigdy nie denerwuje się, nie podnosi głosu, no ja mam czasami wrażenie że on nie odczuwa żadnych emocji, ani pozytywnych, ani negatywnych. Prawie całkowicie się nie uśmiecha, a żeby się tak po prostu śmiał, to chyba nie pamiętam. Jak raz oglądaliśmy komedię jakąś i była zabawna scena to jak się skończyła to on po prostu powiedział, że to była bardzo zabawna scena.
    Nigdy, ale to nigdy się nie kłócimy. On po prostu ma coś takiego w swoim głosie i spojrzeniu, że mnie po prostu uspokaja i nie mam ochoty się z nim sprzeczać. Oczywiście są sytuacje, że mamy odmienne zdanie, to niebeski zawsze wtedy mówi tą swoją kwestię '' jeżeli przedstawisz mi argumenty, za swoim stanowiskiem to zmienię zdanie'', no i ja wtedy wymiękam i mówię mu, że okej żeby robił jak uważa. Aczkolwiek muszę przyznać, że raz dyskutowaliśmy o kupnie czegoś do kuchni i nie chciałam dać za wygraną, zaczęłam mu argumentować swoje zdanie i przyznał mi rację ( ͡° ͜ʖ ͡°).
    Ostatnio mieliśmy taką sytuację, że jakaś kobieta wyjechała z podporządkowanej i uderzyła niebieskiego lekko w prawy bok. Niebieski nic kompletnie nie powiedział, żadnego ''kur*a'' ani nic, jak to robili moi poprzedni faceci w takich powiedzmy stresujących sytuacjach tylko zjechał spokojnie na pobocze, zapytał czy coś mi się stało po czym powiedział, że jeżeli chcę to mogę wyjść z samochodu i pójść z nim porozmawiać z tamtą kobietą. No to wyszłam, ale tylko stałam z boku i słuchałam. Kobieta (w sumie dziewczyna na oko 20 lat) cała roztrzęsiona, prawie w płacz, że ona nie zauważyła znaku ustąpienia pierwszeństwa i, że ojciec ją zabije bo to Jego samochód. Niebieski powiedział jej na spokojnie, żeby wykręciła telefon do ojca i dała mu telefon. Ona w ogóle nie dyskutowała tylko zrobiła co niebieski chciał i w sumie niebieski wszystko dogadał z ojcem przez telefon, a ona tylko podpisała się pod protokołem (swoją drogą niebieski wozi w samochodzie plik dokumentów do wypełnienia na wypadek stłuczki/wypadku, gdzie to był jego pierwszy w życiu). Wracając do domu niebieski tylko chwalił ojca dziewczyny, że bardzo pragmatycznie wykupił ubezpieczenie na samochód z opcją, że na wypadek stłuczki z jego winy nie wzrośnie następna rata.

    No i problem mirki polega na tym, że ja nie wiem, czy jest sens żyć w takim związku. Żeby nie było starałam się już nie raz rozmawiać z niebieskim na temat jego charakteru czy stosunku do mnie, to po prostu odpowiada, że on taki już jest. Ja naprawdę bardzo go kocham( jestem w stanie powiedzieć to już po takim relatywnie krótkim okresie trwania związku) pomimo tego, że bardzo różni się od moich poprzednich partnerów. Niemniej ciężko mi sobie wyobrazić dalsze życie z kimś tak wyobcowanym. Na moje delikatne sugestie nt przyszłości, zakładania rodziny to odpowiada, że dzieci mieć na 100 % nie chce (mówi, że to jego decyzja, nie podaje powodu) i ślubu też nie chce brać.
    Ja już sama nie wiem co myśleć, naprawdę nie mam się obiektywnie o co przyczepić do niebieskiego, bo jest niesamowicie zaradny życiowo, elokwentny i po prostu czuję się przy nim wbrew pozorom kochana i bardzo bezpieczna, no ale z drugiej strony boję się żyć u boku kogoś tak, nie wiem jak to ująć, mało wylewnego i skrytego.
    Co o tym myślicie mirki/mirabelki, miał ktoś styczność z podobnym przypadkiem, jakieś porady? Będę wdzięczna za choćby drobne wskazówki.

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #6166e776820612000adc8fb4
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Leszcz_Bagienny
    Wesprzyj projekt
    pokaż całość

  •  

    To jest niesamowite że te zdjęcia dzielą 3 miesiące, dokładnie w lipcu postanowiłam udać się do dermatologa. Od lat miałam trądzik, którego nie potrafilam na własną rękę wyleczyć. Wydawało mi się że z wiekiem mi przejdzie, ofc tak nie było. Trafiłam na super dermatolog, która od razu dała mi antybiotyk i wskazówki jak dbać o moją tłustą skórę. Nie dość że dziś mam prawie idealną cerę to jeszcze mniej zbiera się sebum. Jeszcze zostało mi usunięcie kwasami blizn i mogę przestać używać podkładów i pudrów (♥ ʖ̯♥) Co więcej te leczenie nie kosztowało mnie krocie.
    Na pierwszej wizycie zapłaciłam:
    130 zł za wizytę lekarską
    ~ok.200 zł leki : Tetralysal i Acnelec w kremie

    Na drugiej wizycie:
    130 zł wizyta
    170 zł leki : Tetralysal I Acnelec w żelu

    Ogólnie to antybiotyk zażywałam przez 3 miesiące. Przez pierwszy miesiąc brałam dwa razy na dobę, później pani dermatolog zmniejszyła mi o jedną na dobę. Do tego zalecała żeby przemywać twarz rano i wieczorem emulsją- Cetaphilem EM, co uważam że dla mnie to jest najlepszy produkt do twarzy, nie kosztuje miliony monet a potrafi zdziałać cuda. Oczywiście antybiotyk brałam z cynkiem. Ograniczyłam mleko i inne produkty mleczne oraz słodycze (przynajmniej na wieczór).
    Na zdjęciu po prawej mam lekki krem BB.
    Zachęcam do leczenia trądziku i nie bagatelizowania tak jak ja to robiłam. Byłam mega głupia i jednocześnie było mi szkoda kasy, a nie zdawałam sobie sprawy ile wydawałam na "eksperymentalne" maści, leki, toniki itp. Które nic mi nie dawały.

    #tradzik
    pokaż całość

    źródło: ei_1634134901775.jpg

  •  

    JULKA ! najbardziej normalna dziewczyna wszystkich edycji: Ładna i dobrze wychowana.

    Trzymaj się tam Julka. Mrugnij dwa razy jak będziesz chciała uciekać.( ͡° ͜ʖ ͡°)
    #slubodpierwszegowejrzenia

  •  

    Wskaż przedmiot/usługę/czynność do 300zł (może być też darmowa) która poprawiła na jakiejkolwiek płaszczyźnie komfort Twojego życia/bezpieczeństwo/zdrowie/prywatność itp.

    Zanim przejdę do konkretów to parę słów dla nowych czytelników. Już od prawie roku, regularnie rozmawiamy w tych wpisach o wszelkich możliwych usprawniaczach życia. W skrócie: polecam Wam rzeczy które wprowadziłem do swojego życia z tytułowego pytania i z czystym sumieniem mogę je polecić a w komentarzach nawiązujemy dyskusje z której rodzą się kolejne pomysły.

    Dla zachowania wysokiej jakości rekomendacji bardzo zależy mi abyście podzielili się informacją do jakich zmian zainspirowaliście się wpisami z tej serii – czyli co udało się z sukcesem wprowadzić do życia a co akurat w Waszym przypadku nie zdało egzaminu?
    Zainteresowanych zachęcam również do sprawdzenia archiwalnych wpisów i setek unikalnych propozycji z komentarzy.

    Przechodząc do rzeczy, w tym miesiącu aż kilka propozycji – niektóre z nich to Wasze propozycje z poprzednich wpisów – zapraszam do krótkiej lektury.
    1. Rolka do obierania ubrań – jak opowiedziałem znajomym to śmiali się że nigdy nie posiadałem tak podstawowego przedmiotu – teraz rozumiem że to absolutny must-have zwłaszcza dla osób posiadających w domu zwierzaka. Można się śmiać może jednak ktoś żył w takiej nieświadomości jak ja do tej pory :D Koszt 15 zł.
    2. Głośnik JBL Go 3 – z poleceń mirków. Szukałem głośnika do mieszkania i rozważałem znacznie droższe opcje nagłośnienia Harmana ale jako zupełny laik nie wiedziałem czego rzeczywiście potrzebuję. Postanowiłem zacząć od zupełnie podstawowej wersji która dla mnie osobiście okazała się w 100% wystarczająca , jakość dźwięku bardzo dobra a głośności nie wykorzystuję na maxa). Zaznaczam że nie jestem znawcą sprzętu audio – to jedynie moja subiektywna opinia o wysokim zadowoleniu z zakupu. Koszt 130 zł.
    3. Lifewithoutlaces – z poleceń mirków. Sznurówki których nie trzeba wiązać – wykonane z gumy która dopasowuje się do stopy. Nie jest to game changer ale faktycznie działa. Przestrzegam przed skracaniem sznurówek przed rozchodzeniem. Dopasujcie najpierw dobrze długość i dopiero wtedy tnijcie. Uważam że nie nadają się do każdych butów – do trampek ok ale np. na siłownie czy do butów zimowych nie sprawdzą się. Koszt 40 zł.
    4. BezpiecznyPesel – nie mylić z płatnymi usługami. W tym przypadku mówimy o darmowej w 100% stronie która pozwoli Wam zabezpieczyć Wasz numer pesel przed wyłudzeniami pożyczek na Wasze dane. Traktuję to jako uzupełnienie do polecanych we wcześniejszych wpisach Alertach BIK. Zastrzeżenie peselu w tym przypadku zwiększa bezpieczeństwo ale nie gwarantuje 100% skuteczności a to za sprawą bazy firm pożyczkowych które obejmuje. Darmowe.

    Na dziś to tyle. Planuję przygotowanie specjalnego wpisu w którym opiszę mniej opcjonalne rozwiązania które zaimplementowałem do swojego życia na przestrzeni lat a które pozwoliły poprawić wiele aspektów życia lub wnieść je na dużo wyższy poziom (tu więcej o nawykach i usługach).

    Jeżeli ten format Ci się podoba, jest dla Ciebie inspirujący lub czerpiesz z niego jakąś wartość dodaną to zostaw plusa aby widzieć kolejne wpisy z tej serii. Wołam plusujących!
    Aby być na bieżąco obserwuj również TAG AUTORSKI: #mirekmasterclass

    Dołącz do dyskusji poniżej odpowiadając na pytanie z pierwszej linijki tego wpisu.

    Tagi dla zasięgu ale pamiętajcie że najlepsza inwestycja to zawsze ta w siebie, pozdro!
    #inwestowanie #inwestycje #gielda #nieruchomosci #gruparatowaniapoziomu
    pokaż całość

  •  

    #chlopakidowziecia I jak oglądacie? Widzę 30 zł za 30 dni? Jakaś stronkę na interii znalazłem i był odcinek z nowego sezonu za free (ten z bandziorkiem czy tancerzem i Zuzią)

  •  

    #modameska #topmodel
    Co to za marka której bluzę/bomberkę nosi Woliński? Ze spotu TVN.

    źródło: IMG_5281.PNG

  •  

    ( ͡° ͜ʖ ͡°)( ͡° ͜ʖ ͡°)( ͡° ͜ʖ ͡°)
    #warsawshore

    źródło: obraz_2021-10-08_214134.png

    +: oszukalinas
  •  

    #rolnikszukazony ta świetlana gada tylko po bialorusku? Jak ona się porozumiewa z resztą?

  •  

    Niech skończą z tym ślubem od pierwszego wejrzenia i ponownie zaczną nagrywać Randke w Ciemno tam po tygodniu wycieczki w Egipcie wiedzieli,że już nie chcą sie znac
    #slubodpierwszegowejrzenia

  •  

    Witajcie kochani po długim czasie na #nowomowajehowych! Nie zapomniałam o tym tagu ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Szczerze powiem, że najpierw zwyczajnie miałam mało czasu przez pracę, której w sezonie letnim mam więcej, potem byłam na wakacjach, potem znowu pracowałam, potem znowu byłam na wakacjach, a potem mi się nie chciało i jeszcze do tego byłam trochę zmęczona tematem Świadków Jehowy. Z tego ostatniego względu wpisy nie będą już robione co tydzień, tak jak wcześniej, mimo, że mają dla mnie w pewnym sensie działanie terapeutyczne, a tak się składa, że dobra terapia to taka, która męczy i wymaga wysiłku ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Wprawdzie w poprzednim wpisie obiecałam, że następny wpis będzie o wykluczeniu i jego konsekwencjach, ale minęło 5 miesięcy i wolę dzisiaj podjąć łatwiejszy do przedstawienia temat, który z pewnością też może Was zaciekawić. O wykluczeniu sobie popiszemy kiedy indziej, dzisiaj spełnię prośbę z komentarza, bo obiecałam, że jak Wam przyjdzie coś do głowy, o czym mogę napisać, to to zrobię ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Kiedyś, pod pewnym wpisem na tym tagu, dostałam prośbę od @agatka666, by zrobić wpis o tematyce miłości, związków i seksu u Świadków Jehowy. No to jedziemy.

    Małżeństwo u ŚJ jest nierozerwalne. Kandydata na współmałżonka miłuje się przede wszystkim za jego osobowość duchową, związaną oczywiście jedynie z religią ŚJ, żadną inną. Najlepsza osoba to taka, która angażuje się w obowiązki tej religii i dla której Bóg Jehowa jest zawsze na pierwszym miejscu w życiu. Cechy charakteru i osobowość to dopiero drugorzędna kategoria, jednak muszę one być powiązane z tym, jak ma wyglądać życie przykładnego chrześcijanina (przykładnego Świadka Jehowy).

    U Świadków Jehowy chodzenie na randki jest dopuszczalne dopiero wtedy, gdy jest się w wieku zbliżonym do bycia gotowym do zawarcia małżeństwa. Gdy jakaś para chodzi na randki wcześniej, na przykład w okresie liceum, to jest to trochę piętnowane w zborze, bywa, że starsi zboru na indywidualnych spotkaniach próbują przekonać takie młode osoby do tego, aby teraz nie były w związku, tylko poczekały, aż będą gotowe do zawarcia małżeństwa. Często mawiają wtedy "przecież jak się kochacie, to co zaszkodzi poczekać parę lat?" i wyciągają przed takim gagatkiem Biblię, aby omówić przykład Józefa, który czekał na Rachelę łącznie 14 lat i odczytują:

    Jakub służył (...) lat za Rachelę, ale w jego oczach były one jakby kilkoma dniami z powodu miłości do niej.
    (jak jesteście ciekawi jak Jakub został zrobiony w uja, że musiał aż 14 lat czekać na zawarcie związku z ukochaną, to polecam przeczytać Rodzaju 29:16-30, tak na marginesie, bo nie będę teraz tu tego omawiać)

    Świadek Jehowy, niezależnie, czy młody, czy starszy, może być w związku tylko z osobą płci przeciwnej, która też jest Świadkiem Jehowy (homoseksualizm jest niedopuszczalny, jeżeli jakiś ŚJ odczuwa pociąg seksualny do osób tej samej płci, to może zmusić się do związku z osobą płci przeciwnej, albo całe życie być samotny). Gdy ktoś spotyka się z osobą, która nie należy do tej religii, to również ma spotkania ze starszymi i ma wmawiane, jakie to niewłaściwe i jakie zagrożenia czyhają na tą osobę, gdy "wprzęga się w nierówne jarzmo z niewierzącym".

    Generalnie nie ma tam czegoś takiego, jak bycie w związku w celu poznawania się. Jak to parę razy tam usłyszałam, "nie ma czegoś takiego jak chodzenie ze sobą przed ślubem, to jest łażenie i jest pozbawione sensu, bo niekoniecznie prowadzi do małżeństwa". Idealny scenariusz do rozpoczęcia związku to:

    Dojrzały duchowo mężczyzna, angażujący się w sprawy zborowe zauważa w swoim, bądź innym zborze dojrzałą duchowo kobietę i obserwuje ją, czy odpowiednio angażuje się ona w obowiązki Świadka Jehowy. Widuje ją na spotkaniach towarzyskich z innymi Świadkami Jehowy, umawia się z nią do służby (na chodzenie po domach) i w ten sposób ją poznaje. Nie widują się sam na sam, nawet w miejscach publicznych, poza służbą oczywiście, bo nie ma takiej potrzeby przed zaręczynami. Jeżeli stwierdzi, że ta kobieta mu odpowiada, to proponuje oficjalną RANDKĘ, na której się jej oświadcza (nie zawsze z pierścionkiem, zdarza się, że pierścionek załatwia później). Randka musi odbyć się w miejscu publicznym - na spacerze, w restauracji, w parku, na zborowym wyjeździe.

    Gdy już są zaręczeni, to mogą spotykać się sam na sam, ale tylko w miejscach publicznych. To jest już etap, w którym mogą sobie pozwolić na kontakt fizyczny - tylko przytulanie i całowanie, z tym, że te pocałunki nie mogą być zbyt namiętne, żeby przypadkiem za bardzo się nie podniecili i nie dali ujścia seksualnemu napięciu w postaci masturbacji w domowym zaciszu, czy co gorsza, współżycia przed ślubem. Tak, Świadkom Jehowy nie wolno się nawet masturbować.

    Ale wróćmy do naszej idealnej, świadkowej pary. Są zaręczeni, chodzą na randki, przytulają się, jakieś małe buzi, trzymają za rękę. Przygotowują się do ślubu, najlepiej jak najszybszego, żeby nie zgrzeszyć, bo jak wiemy, niezaspokajanie potrzeb seksualnych prowadzi do frustracji. Biorą ślub jedynie cywilny (kościelny przecież w ogóle nie wchodzi w grę), jak chcą, to robią wesele. Mogą w końcu całować się namiętnie i kochać ze sobą. Jak zechcą to zrobią sobie dziecko, a jak nie, to nie. Lepiej jak nie, bo będą mieli więcej czasu na sprawy duchowe.

    Mąż jest panem domu i jego żona ma niewiele do gadania. Musi mu być posłuszna i we wszystkim mu podporządkowana. Musi go wspierać w jego decyzjach, nawet wtedy, gdyby chciała podjąć inną. Co prawda może się z nim podzielić swoimi obawami i powiedzieć swoje zdanie, ale co z tego, skoro i tak musi dostosować się do jego zdania. On co najwyżej może jej zdanie wziąć pod uwagę, ale nie musi. Największym przywilejem dla kobiety, szczególnie żony, jest to, że może usługiwać swojemu mężowi i że może sprzątać kibel na Sali Królestwa (ʘ‿ʘ)

    Oczywiście nie każda praktyka seksualna jest dopuszczalna nawet w małżeństwie. Seks oralny i analny jest pod znakiem zapytania, choć w latach 70 i 80 był w Strażnicy piętnowany, jako praktyka, z której korzystają homoseksualiści, więc jest niedopuszczalne, aby chrześcijanin robił to samo. To może powinni zabronić też przytulania i całowania? Przecież homoseksualiści też okazują sobie tego typu czułość. Pikantniejsze formy bdsm są niedopuszczalne do dziś. Generalnie te 40-50 lat temu wiele małżeństw ucierpiało na tym, że starsi zboru niemal dosłownie zaglądali im do łóżek. W książce "Kryzys Sumienia" napisanej przez byłego członka Ciała Kierowniczego są przykre wzmianki na ten temat, dochodziło do tego, że małżeństwo kończyło się rozwodem, bo na przykład pewien mężczyzna cierpiał z powodu impotencji i nie mógł w żaden sposób zaspokoić potrzeb seksualnych żony (później opiszę jak wygląda rozwód u ŚJ i absurdy z tym związane).

    Wiele osób w tamtym czasie zostało wykluczonych, bądź odeszło z własnej woli, bo ingerencja w tak intymną sferę życia małżeńskiego to była gruba przesada.

    Pornografia i masturbacja są całkowicie niedopuszczalne, niezależnie, czy jest się w związku małżeńskim, czy też nie. Jasne, nikt nikomu kamery nie wstawia do sypialni, jednak są wytyczne, dotyczące tego, że komputer w domu powinien być w miejscu widocznym dla wszystkich domowników ( ͡° ͜ʖ ͡°) poza tym potrafią tak wmawiać i perswadować, że człowiek będzie przekonany, iż naprawdę robi coś koszmarnie złego i sam się przed nimi przyzna.

    W wypadku seksu przed ślubem z partnerem/partnerką dochodzi też aspekt kablowania. Nie ma się pewności, że druga połówka, pełna skruchy, nie pójdzie naskarżyć starszym zboru, co i z kim się robiło. A wykluczenie ma przykre konsekwencje, które kiedyś omówię w innym wpisie.

    Wracam do sprawy rozwodów. Otóż rozwód u ŚJ jest możliwy tylko wtedy, gdy dojdzie do zdrady. Oczywiście zdradzony współmałżonek może wybaczyć i jak choć raz, będąc świadomym wcześniejszej zdrady, zgodzi się na seks z małżonkiem, który zdradził, to już potem nie może się rozwieść z powodu tamtej zdrady, bo pójście do łóżka ją anuluje ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Jasne, w sumie można się rozwieść z innego powodu, niż zdrada. Ale w oczach zboru i Boga Świadków Jehowy pierwsza żona, czy mąż nadal obowiązuje i nie można poślubić po rozwodzie kogoś innego, bo wtedy to jest cudzołóstwo, nawet, jak się z tą osobą czekało do ślubu, a za cudzołóstwo jest wykluczonko.

    Nieważne, że w pierwszym małżeństwie dochodziło na przykład do przemocy fizycznej, czy psychicznej. Nie możesz, drogi Świadku Jehowy szukać szczęścia z kimś innym, bo liczy się tylko to, że śmiałeś pójść kiedyś do łóżka z pierwszym mężem/pierwszą żoną. I musisz się z tym pogodzić, nawet jak masz spędzić 50 lat życia w samotności. "Przyjaciele" ze zboru i sam Jehowa muszą wystarczyć, a zapewniam, że zazwyczaj, w większości przypadków, nie wystarczą.

    Tak więc ponowne zawarcie związku małżeńskiego jest tylko wtedy, gdy pierwszy współmałżonek dopuści się zdrady, lub gdy umrze, bo śmierć rozwiązuje małżeństwo. Ponowny ślub można też wziąć w wypadku, gdy po rozwodzie z innego powodu, niż zdrada, pierwszy współmałżonek znajdzie sobie kogoś nawet kosztem wykluczenia. Wtedy, nawet, jak kilka lat są po rozwodzie, jest uznawane, że doszło do zdrady i jedna ze stron jest wolna mogąc poślubić kogo zechce, tylko w tej samej religii.

    A Wy, znacie jakieś absurdalne historie miłosne w tej, bądź innych religiach? Zachęcam do podzielenia się w komentarzach ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    ------------------
    Nie jestem już Świadkiem Jehowy, odeszłam stamtąd mając 26 lvl (teraz zbliżam się do 30) po 24 latach (moi rodzice zostali ŚJ, gdy miałam 2 latka). Nie wierzę już w ich nauki, odrzuciłam wiarę w osobowego Boga i nie uznaję autorytetu Biblii, jednak będę ją w niektórych wpisach przytaczać, jako dowód na podstawę tego, w co wierzą ŚJ.

    #nowomowajehowych #swiadkowiejehowy #religia #sekta i pozwolę sobie nawet na #gruparatowaniapoziomu, gdyż te wpisy wymagają z mojej strony zaangażowania, uczą czegoś o hermetycznej sekcie i dają mi wiele radości z dzielenia się tymi informacjami, by każdy z Was miał możliwość umieć z nimi rozmawiać, gdy nadejdzie taka potrzeba ( ͡° ͜ʖ ͡°) i podjąć świadomą decyzję w razie czego, bo ŚJ wszystkiego Wam nie powiedzą ( ͡~ ͜ʖ ͡°)
    pokaż całość

    źródło: assetsnffrgf-a.akamaihd.net

  •  

    Tereska jaka desperacja, kupiła chłopu spinki za 2 koła └[⚆ᴥ⚆]┘ W dodatku drugie XD
    #rolnikszukazony

  •  

    Poratuje ktoś sezonami archiwalnymi, które nie są dostępne na vod? Jestem tu od niedawna, a wszystkie linki, które były udostępnione powygasały :(
    #rolnikszukazony

  •  

    Dzisisj poszedłem na #protest antypis aby pozostać w Unii, pierwsze co zobaczyłem na scenie to pełno ludzi z flagami lgbt nawołujących do mikrofonu. Poszedłem do domu.
    To miał być protest o pozostaniu w Unii czy jakiś wiec poparcia lgbt?
    Jak szedłem na miejsce widziałem, że sporo ludzi z flagami UE szło w przeciwnym kierunku, a dopiero była młoda godzina.
    Serio lewacy musicie wszędzie te swoje mordy wepchać? Każdy ruch społeczny zagarnąć i zniszczyć?

    #bekazlewactwa
    pokaż całość

  •  

    znowu sie nie bede mógł skupic na programie przez was przeklete wykopki
    #rolnikszukazony

  •  

    #rolnikszukazony oni kurla wiedzą jak wzbudzić niechęć do Niemców. Przed rolnikiem puszczają serial o tych złych Niemcach.

  •  

    Próbują mnie i starego przekupić, śmiechu warte xD
    #bekazpisu #rolnictwo

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: ei_1633857780404.jpg

  •  

    Jakiś czas temu rozmawiając z żoną dowiedziałem się , długo przez tym jak się poznaliśmy miała „trójkąt” z dwoma kolegami , bardzo mnie to wstrząsnęło. Mamy bardzo dobre relacje i kocham swoją żonę a ona mnie również . Mam jeden problem , jak wracam myślami do rozmowy to napada mnie złość i uczcie bezsilności bo wyobrażam sobie jak mogło to wtedy wyglądać . Powinienem iść na jakąś terapie żeby siebie z tym poradzić ? Nie chce psuć małżeństwa z powodu takich dziwnych sytuacji z lat kiedy nie byliśmy razem a nadmieniam , że sam święty nie jestem pokaż całość

  •  

    #przegryw #blackpill #chlopakidowziecia

    Oglądam chłopaków i już drugi mówi, że nie chce przygód tylko stałego związku, bo już miał dosyć przygód. Kurwa nie ogarniam. Jakie laski z nimi spotykają się tylko dla przygód? XD

  •  

    Te numerki obok dziecięcych rysunków kredą na chodniku przed siedzibą PiS w Krakowie to są tagi policyjne. Tak, policja zabezpiecza to jako dowód przestępstwa.

    CSI jakiego nie potrzebujemy, ale na jakie zasługujemy.

    pokaż spoiler źródło: https://twitter.com/SzJadczak/status/1446442621463842816


    #bekazpisu #policja #krakow #rakcontent #squidgame #mojkrajtakipiekny pokaż całość

    źródło: pbs.twimg.com

  •  

    Mirki dajcie linka do jakieś strony z odcinkami bo pierdole te ich 9zl na playerze
    #topmodel

  •  

    Mirki i Mirabelki z tagu #topmodel, mam teorię ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    Cała akcja z Olgą mówiącą jurorom, że Kacprowi śmierdziało z buzi jest ukartowana, bo w poprzednim (może tym samym? nie pamiętam) odcinku było bardzo wyraźne lokowanie produktu Orbit. Sypnęli Kacprowi i Oldze groszem i tak o to teraz ludzie będą pamiętać o świeżym oddechu i becalować producentowi Orbit ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    #teoriespiskowe
    pokaż całość

  •  

    Odtworzyłem w 3D stare zdjęcie z lat 70tych przedstawiające premierę najbardziej ikonicznego auta w historii polskiej motoryzacji ʕ•ᴥ•ʔ. No i przede wszystkim absolutnie nie spodziewałem się tak ciepłego odzewu z waszej strony przy moim Relidze sprzed paru dni. Bardzo to mnie podbudowało <3 Mimo wszystko szybko doszedłem do wniosku, że w historii polskiej fotografii chyba nic nie równa się zdjęciu Religi w kwestii kultowości i rozpoznawalności - dlatego wziąłem teraz tak zdawałoby się losowe zdjęcie na warsztat, które bardziej wiąże się z ogólnym wydarzeniem historycznym, a nie konkretną sytuacją. Ale tak jak wspominałem wcześniej - byłbym niezmiernie wdzięczny gdybyście podsyłali własne propozycje ze zdjęciami z dawnych lat! Zapraszam również do śledzenia tagu #prl3d by być na bieżąco. No, to tyle z mojej strony. Do zobaczenia (╭☞σ ͜ʖσ)╭☞
    #tworczoscwlasna #blender #3d #fotografia #prl
    pokaż całość

    źródło: youtube.com

  •  

    Na ten tydzień przygotowałem fasadę tak najerzoną detalami że ciężko je wszystkie zmieścić na jednym zdjęciu! A to tylko jedna trzecia fasady, aż chciałoby się cofnąć do czasów sprzed II Wojny Światowej i obejrzeć cały budynek!
    Mowa tutaj o renesansowym domu Heinricha von Rybisch przy dzisiejszej ulicy Ofiar Oświęcimskich 1. Ten szesnastowieczny radny miasta Wrocławia sciągnął do Wrocławia architektów z Włoch, żeby wystawić sobie wizytówkę, która przetrwała do dziś. Pałac Rybischa został częściowo wybudowany z materiałów pozyskanych z rozbiórki opactwa na Ołbinie, którą zainicjował sam Heinrich.
    Dekoracyjna fasada jest poniekąd ówczesnym odpowiednikiem profilu Instagramowego fundatora. Można na niej dostrzec sceny porodu pierworodnego syna Heinricha Rybisch, oraz inskrypcję której nie powstydziłby się żaden współczesny influencer. W wolnym tłumaczeniu ze staroniemieckiego aforyzm mówi: "Czasem ktoś się troszczy o to czy o tamto i nie wie, co. Jeśli jesteś pobożny, bez zawiści i nienawiści, wybuduj sobie lepszy, a mnie zostaw ten". Jak przystało na porządną wizytówkę nie mogło się także obyć bez herbu rodowego, a nawet dwóch. Lwa na tarczy herbowej można zobaczyć nad portalem kamienicy, oraz w łapach pięknego renesansowego lwa w niszy w centrum fasady.
    W renesansowym Wrocławiu na pewno było wielu którzy zazdrościli Rybischowi jego domu. Wyraz tej zazdrości mieszkańcy miasta dali tuż po śmierci fundatora tej kamienicy. Mianowicie pewnego dnia jego reprezentacyjny nagrobek w bazylice św. Elżbiety został wysmarowany czarnym smarem. Swoją drogą nagrobek w dalszym ciągu można oglądać w bazylice nieopodal Rynku.
    Podsumowując Rybisch miał wielkie ambicje i bardzo chciał zaznaczyć swoją pozycję w mieście. Rękoma włoskich architektów około roku 1530 wybudował sobie wizytówkę w okolicach placu Solnego. Dzięki temu po prawie 500 latach wrocławianie nadal pamiętają o nim i jego wyczynach!


    PS: zdjęcia detali w komentarzach

    Zapraszam do śledzenia tagu #wroclawskidetal

    #wroclaw #architektura #sztuka #ciekawostkihistoryczne #historia
    pokaż całość

    źródło: summary.jpg

  •  

    Ja pierdole ale to jest typ, o swojej nowopoślubionej żonie po tym jak spadła z roweru mówi, że "miała we krwi całą gębe"

    #chlopakidowziecia #przegryw

    źródło: tancerz.jpg

Osiągnięcia (6)