:)

  •  

    Ej Mirki, dobrze zrobiłem?
    Szedłem sobie do kolegi i nagle słyszę, że ktoś przytarł samochodem. Odwracam się, a tam jakaś baba yarisem wpieprzyła się w stojący samochód. Zatrzymałem się i patrzę, co zrobi. Wycofała, pojechała 50 metrów dalej zaparkować. Poszedłem za nią, a ta ruszyła i spieprzyła stamtąd :D Blachy zapamiętałem, i wracam do tego samochodu, w który się babsko wpieprzyło. Chciałem jakąś kartkę zostawić, ale nie miałem nic przy sobie. Na szczęście samochód był na sprzedać i była kartka z numerem. Zadzwoniłem i w sumie dialog wyglądał mniej więcej tak:
    -Halo?
    -Dzień dobry, czy Pan sprzedaje corollę?
    -Tak, tak.
    -No to będzie Pan musiał obniżyć cenę, bo przed chwilą jakaś babka przytarła ten samochód.
    -No chyba kurwa Pan sobie żartuje ze mnie teraz.
    -Niestety nie, ale zapamiętałem tablice.

    No i w sumie to oddzwonił za jakieś 15 minut z podziękowaniami :D
    A zrobiłem tak, bo mi kiedyś też jakiś chuj przytarł samochód, ale niestety nikt nic nie widział.
    Jebać tych, co nie potrafią jeździć i jeszcze uciekają jak przytrą.

    #samochody #patologiazewsi #kierowcy #starebabyjebacpradem
    pokaż całość

  •  

    No cóż bywa i tak... Siady się nie udały. 355kg mnie zgniotło. Czas na analizę

    Zrobiłem ogromny błąd i szkoda że dopiero po fakcie zdałem sobie z tego sprawę. Doszły do mnie nowe dwie pary bandaży na kolana, i dzisiaj zamiast zostać przy starych bandażach, testowałem na zmianę te dwie nowe pary, zupełnie innych bandaży niż moje wcześniejsze. I przez to nie mogę jednoznacznie stwierdzić co tutaj zawiniło. Czy to był zły dzień? Czy popsułem coś w tym podejściu? Czy trening był zły? A może to wina tych nowych bandaży?

    Do tego dzisiaj byłem jakiś zdekoncentrowany, zupełnie bez weny, ochoty na trening, z lekkim przeziębieniem...

    Ale jak zawsze trzeba zdać sobie sprawę z brutalnej rzeczywistości, prawdy, bo prawda wyzwala... Byłbym silniejszy to bym to podniósł i tyle w temacie.

    Porażkę trzeba przeanalizować i wyciągnąć coś na przyszłość.

    1. NIe spojrzałem na ustawienie stóp, i jedną stopę ustawiłem krzywo.
    2. Plecy nie były sztywne (trudno mi powiedzieć czy były po prostu za słabe, czy zdekoncentrowałem się i ich właściwie nie trzymałem)
    3. Zbyt bardzo pospieszyłem się z fazą ekscentryczną, tracąc na dole kontrolę.
    4. Nie rozpocząłem fazy koncentrycznej plecami, wbijania plecami w sztangę, tylko cisnąłem nogami co spowodowało że przechyliłem się do przodu.
    5. Dynamika z dołu była zdecydowanie za mała (co może być spowodowane treningami, bo ostatnio ta dynamika/szybkość w box squats spadła przez to że miałem cały czas obolałe biodra)
    6. Sticky point w tym punkcie oznacza że posterior chain nie daje rady, szczególnie dupsko.

    Na jeden plus zasługuje natomiast głębokość, naprawdę katowanie box squats spowodowało że mam "zakodowaną" odpowiednią głębokość i nawet przy ogromnym ciężarze ta głębokość jest taka sama.
    No i przetestowałem łańcuchy zabezpieczające, zrobiły robotę :)

    Jeszcze w tym roku na pewno sprawdzę 1RM w siadzie. Z tym że teraz zaczynam nowy eksperyment, kończę z RAW siadami, i przechodzę na siady w sprzęcie (powerlifting briefs) w celu poprawy siadu RAW :) 9-10tygodni i zobaczymy co z tego eksperymentu wyjdzie.

    #silownia #strongaf #mirkokoksy #mikrokoksy #sport
    pokaż całość

    źródło: youtube.com

...to tylko najnowsze aktywności użytkownika s3_owner

Zobacz wszystkie dodane znaleziska, komentarze i wpisy korzystając z menu powyżej.

Osiągnięcia (1)