•  

    Czemu tak nagle dużo pantoflarzy jest XD serio sobie pozwalacie na to żeby laska za was decydowała XD I coś wam kazała XD

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Szukam osób w mojej sytuacji, może się wypowiedzą co zrobili ze swoim życiem. Mianowicie nie wiem co ze sobą zrobić z braku perspektyw. Wszystkie oferty pracy nie mają sensu przez gównozarobki. Już mi się nawet nie chce szukać pracy i wegetuję z dnia na dzień, nic nie potrafię wymyślić co ze sobą zrobić. Nawet jak pójdę do jakiejś gównoroboty to nie dość, że mnie wydymają na kasę, wykorzystają to jeszcze stracę przez to nerwy i czas. Ktoś był w takiej sytuacji i mu się udało znaleźć złoty środek? ciekaw jestem jak, szukam inspiracji.

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Eugeniusz_Zua
    Dodatek wspierany przez: Wyjazdy dla młodzieży
    pokaż całość

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: Arogancja Cię mami. Uważasz, że jakaś tam gównorobota jest poniżej Ciebie, ale jeżeli masz taki problem ze znalezieniem nawet nie dobrej, ale przyzwoitej pracy, to prawdopodobnie nie jesteś atrakcyjny na rynku pracy. Jeżeli spełniasz bezwzględne minimum kwalifikacyjne (jakikolwiek papierek z uczelni, przyzwoity angielski, Excel na poziomie tabele przestawne + wyszukaj.pionowo) to próbuj szczęścia w korpo, jeśli nie, to może zastanów się nad stażem. pokaż całość

    • więcej komentarzy (9)

  •  

    #tinder Ogólnie robię ostatnią próbę szukania dziewczyny przez neta.

    pokaż spoiler To już będzie trzecia próba....
    Więc do trzech razy sztuka, potem wyjebane na internetowe budowanie relacji....

    Tak więc piszę z laską już parę dobrych dni. Przeszliśmy na SMS. Ona pisze tylko, jak jej się widocznie nudzi, albo jak ma zły humor, bądź tam jakiś przyjaciel, czy ktoś bliski z rodziny ją obraził.
    Parę razy się zdarzyło, że sama z siebie napisała: Co u Ciebie słychać, albo co robię ciekawego i tak dalej.
    Raz na jakiś czas do niej napiszę, albo ona do mnie (głównie ona zaczyna rozmowę, ja czekam bo zawsze ja rozkręcałem konwersację i chujnia wychodziła). Potem zazwyczaj czatowanie toczy się dłuuugo.
    Na początek zaproponowałem również jakieś wyjście na miasto, ale nie miała czasu poprzez swoje powody, była zła na mnie, że zaproponowałem jej od razu taki wypad na miasto z tego powodu, że pisaliśmy dopiero z 2-3 dni i "ja jej nie uwierzyłem w to" i się "wkurwiła na mnie, że jej nie wierzę". Potem jej to przeszło..

    Pytanie: Zaproponować za parę dni ostatni raz jej spotkanie (najlepiej zadzwonić) i jak znów będzie się wahać to jebać to?
    pokaż całość

  •  

    Taka refleksja mnie naszła: na tym portalu jest mnóstwo facetów, którzy wręcz nienawidzą kobiet. Obwiniają je za całe zło tego świata i przyczynę ich niezadowolenia z siebie i życia. Wielu seryjnych morderców pałało właśnie taką awersją do płci przeciwnej, dlatego zabijali. Np. Ted Bundy wybierał ofiary podobne do kobiety, która go kiedyś porzuciła. Ciekawe jak bardzo niebezpieczne jest zjawisko, które obserwuje na tym portalu czyli wzajemne nakręcanie się mężczyzn i utwierdzanie w przekonaniu, że to nie z nimi jest coś nie tak, tylko z wszelkimi laskami na tej planecie. Z jednej strony mi ich szkoda, bo ktoś musiał ich bardzo skrzywdzić, do tego nie potrafią przyznać się samym sobie do swoich błędów, a z drugiej strony im dłużej czytam wpisy na tym portalu, zaczynam bardziej bać się ludzi. Mimo tego, że nie raz byłam traktowana jako głupsza i mniej kompetentna ze względu na swoją płeć to takiego jadu jak na Wykopie nie widziałam nigdzie. A może raz. Przeglądając jakieś forum na dark webie i czytając wpisy mężczyzn polecających sobie najlepsze sposoby na ogłuszenie kobiety by ją później zgwałcić. Z ich wypowiedzi biła podobna pogarda. To przerażające. pokaż całość

    •  

      @kvoka: Spójrz na to tak: sama zauważyłaś, że na Wykopie jest mnóstwo facetów, którzy nienawidzą kobiet. Mnóstwo, ok. A teraz, ilu jest seryjnych morderców? Bardzo, kurde, niewielu. Oczywiście nieseryjny morderca to też morderca, ale strzelam, że nieseryjnych morderców zabijających kobiety z nienawiści również będzie bardzo mało. Czyli z dużej grupy mizoginów bardzo niewielu zabija (pomijam fakt, że mówimy o nienawiści do kobiet na Wykopie, a podałaś Teda Bundy'ego jako przykład seryjnego mordercy).

      Moim zdaniem takie wypowiedzi, dopóki są to tylko wypowiedzi w internecie, to tylko odgrywanie pewnej fantazji, w której taki gość odzyskuje trochę kontroli. Coś na zasadzie "te kurwy myślą, że są takie fajne, takie super, że mogą patrzeć na mnie z góry, gardzić mną, ale zapominają, że jak się wkurwię, to w każdej chwili mogę je pozabijać". Ale to tylko gadanie, bo drastyczna większość tych gości unika jakiegokolwiek działania, pozytywnego czy negatywnego.

      A co do tego, że muszą ktoś ich musiał bardzo skrzywdzić, to nie musiało tak być, ich uraza może być wyimaginowana.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (65)

  •  

    Ciekawe co będzie kiedy zaczniemy dożywać np. 200 lat. Gdzieś czytałam artykuł, że raczej niemozliwe, bo ludzki organizm ma swoje ograniczenia ale gdyby jednak medycyna poszła naprawdę daleko? Bo przykładowo kiedyś ludzie w wieku 40 to byli już jedną nogą na tamtym świecie, a co robić kiedy tego czasu będzie tak dużo? Czas kariery będzie się znacząco wydłużał. Jej szczyt nie będzie w wieku lat 50, a np. 120. Czyli jakieś 100 lat budowania pozycji zawodowej, emerytura w wieku 150? Brzmi absurdalnie, a jakby tak zastanowić się nad związkami. Kto wytrzyma z jedną osobą 150 lat razem? Albo 180, jesli szybko zaczną się wiązać jak się zdarza to teraz. Chyba, że to też ulegnie zmianie i małżeństwo będzie można zawrzeć dopiero po 50. Monogamia pewnie wtedy upadła by z kretesem.

    #przemyslenia #gownowpis
    pokaż całość

    +: Freakz, LeCegua +1 inny
    •  

      @lezkaniebieska:

      Spokojnie, jeszcze nie wybieram się na tamten świat, więc mam czas ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Dobrze wiedzieć. Bo jakby Ci się zmarło, to wymienianie tak długich wiadomości poprzez tabliczkę Ouija byłoby co najmniej kłopotliwe ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Gorzej jak nie przychodzi naturalnie. Mi się wydaje, że zmuszanie siebie jest częstsze niż to, ze zmusza nas ktoś do pewnych zachowań. Tzn. mam na myśli sytuację, w której sami sobie częsciej stawiamy wymagania, niż ktoś stawia je nam. Bardziej siebie się piłuje o pewne rzeczy niż ktoś nas z zewnątrz. Zresztą trochę jest tak, ze przestało się wymagać tych "męskich postaw i kobiecych" i dlatego może ta zamiana ról jest obecna. Agresywne kobiety i ulegli męzczyźni?

      Właśnie o to mi chodzi, że mężczyźni sami się zmuszają do wpasowania się w jakieś ramy. Chociaż presja z zewnątrz też jest. A jak nie przychodzi naturalnie to nie, nic strasznego. Właśnie mam na myśli podejście, żeby od siebie nie wymagać czegoś sprzecznego ze swoją naturą.
      Jeżeli chodzi o postawy, to myślisz, że od mężczyzn nie wymaga się męskiej postawy? Pfff, może na co dzień tak tego nie widać, ale wystarczy jakaś wyjątkowa sytuacja i jakiś samiec, który "nie robi tego, co powinien robić mężczyzna" i zaraz słychać "co z ciebie za facet?", "prawdziwy mężczyzna by zrobił to i tamto" itd. Oczywiście definicja "prawdziwego mężczyzny" jest zależna od kolektywnych poglądów grupy ludzi, powiedzmy, mniej palących się do działania, którzy biorą udział w tej sytuacji ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      To prawda, jednak opanowanie jest dość wysoko cenione jeśli rozmawiamy ogólnikowo, a nie na poszczególnych przykładach. Z tym humorem to naprawdę ciekawa sprawa. Podobno jest on faktycznie jedną z głównych cech, które dominują przy wyborze partnera, ale już nie przy partnerki. Kobiety bardziej zwracają uwagę na humor. Nawet ktos tam twierdził, że poczucie humoru u mężczyzn jest na podłożu rywalizacji.

      opanowanie jest dość wysoko cenione
      humor jest jedną z głównych cech, które dominują przy wyborze partnera


      Czyli dobry śmieszek nie musi koniecznie być opanowany ( ͡° ͜ʖ ͡°)
      Z humorem przy wyborze partnerki, to myślę, że jest tak, że heheszki są z kumplami, więc nie ma potrzeby, żeby jeszcze od partnerki wymagać humoru. Tak w dużym uproszczeniu.
      A jeżeli chodzi o rywalizację, to wiadomo, kto lepiej rozbawia grupę szybko pnie się w hierarchii na szczyt. Oczywiście jeżeli mowa o interakcjach, w których uczestnicy biorą udział dla przyjemności.

      Poza tym ciekawe jest twierdzenie, że podobno w odczuciu mezczyn kobieta z poczuciem humoru to kobieta doceniająca jego humor, a w odbiorze kobiet jesli mówią, ze męzczyzna ma poczucie humoru oznacza to, ze umie go tworzyć. Niezłe co? :D Nigdy wcześniej tak do tego nie podchodziłam, no ale podobno tak jest w większości przypadków. Zresztą sa przecież różnice między płciami w mózgu odnośnie humoru. Poza tym zauwaza się, że im częsciej kobieta śmieje sie na spotkaniu, tym szansa na jego powtórzenie rośnie proporcjonalnie.

      Niezłe, ale też i złe. Zauważyłem to już dawno temu, to postrzeganie poczucia humoru, między innymi u siebie i wydaje mi się, że przewalczyłem takie podejście, co traktuję jako życiowy sukces. Obecnie dla mnie ktoś, kto ma poczucie humoru musi umieć go tworzyć. Bez względu czy to mężczyzna czy kobieta.

      pokaż spoiler I nagle liczba kobiet z poczuciem humoru spadła dla mnie o 90% xD


      Yhymm.... czyli niby wszystko po staremu, ale po nowemu, wszystko jasne ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      O to, to, dokładnie tak xD
      Chodzi mi o to, żeby zostawić mężczyzn w spokoju i dać im być tym, kim chcą być. I tutaj jest haczyk, ponieważ myślę, że takie podejście doprowadziłoby do rezultatu, gdzie więcej mężczyzn stałoby się takimi o jakich mówisz, dlatego że sami wybieraliby taką drogę. Opieram to na tym, że mężczyźni uwielbiają odpowiedzialność (serio, serio), ale taką, którą mogą sobie sami wybrać.

      Tak, jako kobieta xD I pytam ogólnie, co kobiety więc mogą wymagać, jakich cech, tak aby nie odstawać od tej rzeczywistości, o której piszesz. A może nie powinno się wymagać?

      Rozumiem, że forma zdobywania jedzenia się zmieniła, ale sam kontekst - utrzymanie rodziny, zapewnienie jej bytu nie. I o to mi chodzi, czy Twoim zdaniem można nadal wymagac tego czy już nie, bo jednak czasy się zmieniły.

      Myślę, że każdy może, a nawet powinien wymagać tego, co chce. A jeśli wymagania będą odstawać od rzeczywistości, to co? Tu trzeba sobie odpowiedzieć na pytanie: czy chcę tego, co jest najlepsze dla mnie czy chcę czegoś, co pasuje do otaczającego mnie środowiska?
      Ale rozumiem, że ta odpowiedź jest tak rozmyta, że praktycznie bezużyteczna ( ͡° ͜ʖ ͡°) Dlatego powiedziałbym, żeby wymagać od mężczyzny, by posiadał potencjał do wspięcia się na satysfakcjonujący kobietę poziom w którejkolwiek hierarchii (hierarchiach), które ta kobieta uważa za istotne.
      Łał, to może być najzgrabniejsze zdanie 2019 roku xD

      Kurna, co za smutna wizja... Nie podopbają mi się długie włosy u mężczyzn ( ͡° ʖ̯ ͡°)

      Wspaniale ( ͡° ͜ʖ ͡°)
      Wspaniale, ponieważ to idealnie obrazuje to, o czym piszę wcześniej. Jakby nagle wszyscy mężczyźni zaczęli zapuszczać włosy, to co byś zrobiła? Ugięła się i zmieniła swoje wymagania odnośnie włosów, szukała takiego z krótkimi, czy znalazła odpowiadającego Ci mężczyznę z długimi włosami, a potem perswadowała go, żeby je ściął?

      Ale tak mnie zastanawia to, ze napisałeś, że długie włosy nie wpływaja na charakter. Nie wpływają, ale są widocznie do osób z zewnatrz połączone z jakimiś cechami charakteru? Może ktos o długich włosach, ubrany na ciemno z góry ma dopisane cechy twardego, niezależnego mężczyzny?

      Może, ale to połączenie nie ma żadnej podstawy, oprócz tego, że mężczyzna z długimi włosami najwidoczniej kontestuje dzisiejszy wizerunek mężczyzny jako takiego. Ale sam ten fakt nie musi oznaczać, że jest twardy i niezależny.

      Tak samo jak się oglądało obrazy religijne, w których anioły przedstawione jako blade, blond, niebieskie oczy i jak widzisz takie twarze od razu sumujesz je z delikatnością, niewinnością? Także wygląd troche nadaje jednak cech, nie nam samym w sobie, tylko inni nam wtedy takie przypisują. To też tak samo działa jak z tym, że ładnym ludziom przypisuje się lepsze cechy niż brzydszym. I to chyba gdzies tam udowodnili nawet.

      Hmm, no dobra, mówisz o efekcie aureoli. Faktycznie, może to tak działać, mimo że nie ma tu logiki za wiele xD

      Z wyglądem łatwiej o wpływ mody w danych czasach, ale jeśli chodzi o charakter czy osobowość to mam wrażenie, że zmienia się to jednak baaardzo powoli.

      Zgadzam się :)

      No kurna, a mężczyźni, którzy wzięli ślub z robotami? Tylko dlatego, że byli atencjuszami? Założyłabym się, że mężczyzn biorących ślubz żelastwem byłoby równie sporo, ale obawiam się, że nie dożyjemy aby sie przekonać xd

      Wszyscy atencjusze. Co do jednego ( ͡° ͜ʖ ͡°)
      Ale ok, zakład. O co?

      Wiesz, nie sądzę, że tu chodzi o "te czasy". Nie do końca. Mam na myśli, że to czy warto czy nie warto brać ślub zależy od tego, kto ten ślub bierze. Jak dwie dojrzałe emocjonalnie osoby dochodzą do wniosku, że tego właśnie chcą, to jasne, że warto.

      Hue hue, czasem jak czytam te wszystkie nieszczęsliwe hitorie z rozwodami to mam wrażenie jakby właśnie ktoś ten pistolet trzymał kiedy się oświadczali ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Wiesz, z drugiej strony mogą wśród tych historii być i takie, gdzie przed ślubem wszystko było jak najbardziej spoko, żadnych powodów do niepokoju, a dopiero potem jest płacz "Myślałem, że ona się nie zmieni!"/"Myślałam, że on się zmieni!" ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Byłbys zainteresowany? No proszę, proszę ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Kiedy zrobił się taki boom z tymi lalkami na Wykopie, to kwitowałem te znaleziska uśmieszkiem, a potem przez kilka miesięcy nie wiedziałem co tam się dzieje w tym temacie, ale jak ostatnio zobaczyłem jakie postępy zrobili z wyglądem tych lalek, to kurde... Muszę sprawdzić ile mam w śwince skarbonce xD

      Już masz imię? Szybko xD Niech zgadnę! Kasia albo Karolina albo Ania?

      Pudło, pudło i pudło. Moja lalka będzie się nazywać Wioletta albo Weronika, z jakiegoś powodu podobają mi się kobiece imiona na "W". Które bardziej pasuje do lalki? xD

      Szukałam, ale nie mogę znaleźć. Jednakże aby nie być gołosłownym to mam takie info w książce "Płeć mózgu":

      Hmm, już słyszałem kilka razy o tej książce. Nie czytałem jej, ale poczytałem trochę o niej. Z tego co wiem, to ukazała się w 1989 roku i od tamtej pory sporo z badań, na których opiera się książka zostało zanegowanych. Dodatkowo, sama autorka zreflektowała się w kilku kwestiach. Szczegółów nie znam, więc nie będę za bardzo się wymądrzał, ale w cytowanym fragmencie są tak potężne generalizacje, że brzmi to jak łagodniejsza w słowach lektura redpillu - "kobiety są takie i takie, a mężczyźni tacy i tacy, i mamy na to badania".

      Ta cała empatia, chęć bliskich związków z ludźmi i ogólnie zachowania prospołeczne są łączone właśnie z intuicją, a ponieważ te pierwsze mają związek z prawdopodobnie działaniem estrogenów w okresie płodowym to dlatego przypisane sa kobietom. Oksytocyna tez ma coś do powiedzenia w tym temacie.

      Empatia, chęć bliskich związków z ludźmi, zachowania prospołeczne. Jestem w stanie pomyśleć o mniej-więcej takiej samej liczbie przykładów zarówno kobiet, jak i mężczyzn, którzy zarówno wysoko, jak i nisko wypadaliby na wykresie empatii (przynajmniej tej obserwowalnej), chęci bliskich związków z ludźmi (przynajmniej tej deklarowanej) i zachowań prospołecznych. Ale to tylko moje obserwacje, mała próba i brak metodologii, tak że ten.

      A ja bym nie była taka pewna. Mozliwe, że na poczatku swojej drogi ze zmianą faktycznie zachowałby się tak, jak kiedys, ale jesli przez długi czas pracowałby tak jak terapeuta zaleca to weszłoby mu lustro tak mocno w nawyk, że nie zastanawiając się nawet poszedłby odetchnąć najpierw. Zostałoby mu to wbudowane jako "mus" reakcji na nadchodzącą zlość. Nawyki uważam mają sporo do powiedzenia i mimo, że ciężko o nie to jednak jak już staną się mocno zakodowane, przychodzą naturalnie.

      Hmm, może i masz rację, ale wtedy jak stwierdzić, czy faktycznie zaszła zmiana charakteru czy to tylko swego rodzaju tresura i taki człowiek tylko symuluje pożądane zachowania? Można powiedzieć, że jeżeli w 100% przypadków zachowywałby się według tych nowych, zakodowanych reakcji, to charakter został zmieniony, ale według mnie po prostu nie dałoby się tego sprawdzić.

      Oj, ja też robiłam z jakiś rok temu albo i lepiej. Po prostu znalazłam w necie, ale nie pamiętam jaka to była strona. Chwalić się nie ma czym uwazam, to po prostu test, bardziej lub mniej precyzyjny i również niejednoznaczny, bo cech każdego z typów jest dużo, a które wykazujesz nie jest powiedziane. Wyszło mi sangwinik, a na drugim miejscu melancholik. Ale jak spróbujesz go rozwiązać to napisz co Ci wyszło :D

      Zrobiłem ten test:
      http://traugutt.net/lo/temperament/kwestionariusz.php
      I wynik:
      Towarzyski sangwinik 4
      Energiczny choleryk 10
      Perfekcyjny melancholik 25
      Spokojny flegmatyk 1

      Oto najbardziej pasujące do Ciebie typy osobowości:
      Perfekcyjny melancholik - Perfekcyjny melancholik to myśliciel, idealista i pesymista. Nastawiony na zadania i analizowanie. Przejawia zdolności artystyczne, jest wyczulony na piękno, muzykalny. Cechuje go duża wrażliwość na potrzeby innych, skłonność do poświęcania się, sumienność. Ostrożnie dobiera przyjaciół, ale jest wobec nich wierny i ofiarny. Raczej woli pozostawać w cieniu, będzie więc unikał publicznych wystąpień i zwracania na siebie uwagi. Jeśli jest obdarzony inteligencją to potrafi łatwo rozwiązywać problemy, znajdować twórcze rozwiązania i tego będzie oczekiwał od swojej pracy. Lubi wykresy, schematy, wykazy i liczby. Z łatwością podporządkowuje się regulaminom, dużą wagę przywiązuje do szczegółów, jest wytrwały i dokładny, uporządkowany zorganizowany, zawsze musi dokończyć to co zaczaj.
      Powinien pracować w środowisku nie wymagającym zmiennych form aktywności, szybkich działań, powinna to być praca nie wymagająca częstych kontaktów z ludźmi, publicznych wystąpień, zwracania na siebie uwagi. Przykładowe zawody: ekonomista, księgowy, notariusz, konserwator zabytków, bibliotekarz, archeolog, meteorolog, farmaceuta.
      Zawody niewskazane: aktor, akwizytor, manager, handlowiec, prawnik, makler giełdowy, sekretarka.

      Nie do końca bym się zgodził. Przede wszystkim z zawodami wskazanymi/niewskazanymi. I jeszcze te fragmenty: "Cechuje go duża wrażliwość na potrzeby innych, skłonność do poświęcania się" - xD
      "będzie więc unikał publicznych wystąpień i zwracania na siebie uwagi" - generalnie tak, ale to zależy, czasami jest wręcz przeciwnie
      "Z łatwością podporządkowuje się regulaminom" - jednocześnie szuka w tych regulaminach luk xD

      Myślę, że nie zaczynamy życia jako tabula rasa. Chociazby geny narzucają nam pewne cechy, które określają nas zanim zaczniemy tego doświadczenia nabierać. Dlatego zgodziłam się, ze nuie wszystko jest do zmiany, ale jest plastyczne, bo tym co mamy narzucone też w jakiś sposób możemy kierować.

      Miałem na myśli, że tabula rasa, ale już po odliczeniu tych czynników, na które kompletnie nie mamy wpływu, czyli że najpierw geny, potem przyjście na świat i od tego momentu niezapisana tablica.

      Jak? Prosze przykład.

      Jak zrezygnować z marzenia? Na przykład zdając sobie sprawę w trakcie realizacji tego marzenia, że nie będzie ono tak dobre lub pożyteczne jak wydawało się początkowo, a nakład pracy jest większy, niż wydawało się początkowo. Albo zastępując jakieś marzenie innym - chcę czegoś, ale pojawia się coś innego, czego również chcę, ale moje zasoby czasowe, energetyczne, czy finansowe są ograniczone, więc rezygnuję z czegoś.

      Faktycznie, to ciekawe xD Wydaje mi się, że zdając sobie sprawę z pewnych swoich wad, będąc świadomym tego, mozemy nad tym pracować i w pewnym stopniu wpływać na nie. Nie da się zmienić wszystkiego, ale da się ulepić ztego coś dobrego. Natomiast z wyborem partnera myślę nie da się tego zrobić, bo jest to zbyt silnie w nas zakodowane kto i dlaczego na nas działa. Kto wywołuje w nas poczucie zakochania i rodzącej się chemii. Chociaż z drugiej strony teraz tak sobie myślę, ze w sumie jeśli będziemy świaodmi tego gdzie popełniamy błąd lgnąć np. do ludzi z zaburzeniami albo uzależnieniami albo destrukcyjnymi zachowaniami to w sumie czemu by nie powalczyć z tym tak samo jak z charakterem? Przetłumaczyć sobie, skierować zainteresowanie na inne osoby? No sama teraz nie wiem w sumie xd Chociaż jesli bierzemy pod uwagę taką właśnie mapę miłosną to przecież ciężko ją zmienić. Jak nie lubimy brukselki to przecież smak nam się nie zmieni mimo, że wiemy że zdrowa. Może, ale to tylko może, niektórzy zaczną ją jeść i się przyzwyczają, ale czy faktycznie stałaby się ich ulubionym daniem? W sumie cieżko...

      No nie wiem, ja będąc dzieckiem nienawidziłem ćwikły. Teraz uwielbiam, zawsze biorę do kotleta.

      Dlaczego? Bo o ile rozumiem, ze jak mają inną religię to jest to spory problem, tak nie widze problemu pomiędzy Polakiem i Azjatką. Jesli brać pod uwagę, ze dzieli ich jedynie to gdzie się urodzili i kultura, którą można poznać i jakies kompromisy wprowadzić.

      Ja patrzę na to bardziej ogólnie. Owszem można, a nawet byłoby trzeba wprowadzić kompromisy, ale wtedy może i nie będzie problemu, żeby Polak był w związku z Azjatką, ale przy odpowiednio dużej grupie Polaków i Azjatek problem powstanie, ponieważ jeśli nie za ich życia, to na pewno wśród ich dzieci przestaną istnieć Polacy i Azjatki. Dramatycznie to zabrzmiało, ale problem polegać będzie na odpływie części "rdzennej kulturowo" populacji, a co za tym idzie, destabilizacją reszty społeczeństwa, a coś takiego mi śmierdzi przewrotem ideologicznym.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (26)

  •  

    jesli ktos skomentuje ten wpis to wieczorem uloze o nim wierszyk. Albo teraz, ale raczej wieczorem ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    #glupiewykopowezabawy

  •  

    Mireczki, jest jakiś buk legalny w Polsce, który ma w ofercie wyścigi konne? Albo czy jest jakiś (jakikolwiek) sposób, żeby grać np. na Betfair mieszkając w Polsce? Albo czy słyszał ktoś z Was o brokerach? Jak to wygląda?

    #bukmacherka

...to tylko najnowsze aktywności użytkownika shopenhauhauer

Zobacz wszystkie dodane znaleziska, komentarze i wpisy korzystając z menu powyżej.

Osiągnięcia (1)