•  

    #anonimowemirkowyznania
    Wstęp
    Byłem na urlopie ze swoją różową oraz parą znajomych - mój wieloletni Ziomek ze szkoły i jego różowa. Różowe - tolerują się (nie kochają, ale nie skaczą sobie do gardeł). Mają swoją przeszłość bo też chodziły kiedyś do jednej szkoły - wtedy była między nimi lipa. Teraz trafiło się tak, że muszą się widywać. Różowa od Ziomka - z konserwatywnego domu, lubi palnąć głupote i jej bronić przez 5 minut zanim się jorgnie, że lipa. Raczej nie ma wykrystalizowanego zdania na żaden temat. Moja różowa - spokojna, lubi wymieniać spostrzeżenia, liberał. Ziomek - konserwatysta, kobieta w domu, obiad ma być o 16 gotowy bo będzie granda. Dość aktywny, chodzi na siłkę, żeby nie powiedzieć, że nadpobudliwy. Na co dzień gasi to blantami po których jest uderzająco miły dla społeczeństwa. Bez nich zaobserwowałem, że jest dość nerwowy i wybuchowy - jednak rzadko taki bywał, bo z racji powyższego raczej codziennie wieczorem jest ujebany xD. Jednak bez jarania raczej rozwiązuje spory krzykiem. Ja - raczej spokojny, tak jak moja różowa - liberał, lubię dyskutować w sprzeczce i raczej obśmiewać wszystko co się w okół mnie dzieje. Nawet lubiłem się śmiać z jego konserwatyzmu, ale raczej go tolerowałem bo każdy ma swój sposób na życie. Nie było pomiędzy nami kłótni o to. Czasami się spieraliśmy o poglądy ale szybko rozchodziło się po kościach.

    Przebieg wakacji
    W drugi dzień zaskoczyła nas sytuacja w której podczas parkowania wniknęła sprzeczka gdzie mamy parkować. Różowe zwróciły uwagę, że tam, a my z racji tego że mamy śląską rejestrację szukaliśmy miejsca z jakąś kamerą (hejt covid xDD). No i Ziomek pierwszy raz wrzasnął "TO NIE JEST DOBRE MIEJSCE KURWA!". I to nie, że podniesiony głos tylko tak kurwa szaleńczo xD Myślę - "o chuj, ale nie odzywam się".

    Różowa Ziomka lubi sobie ponarzekać mojej różowej na swojego niebieskiego. Więc moja różowa stara dawać jej rady jak wygląda to w naszym związku - tyczy się do kwestii zarządzania finansów, organizowania domu czy różnych rzeczy. Klastczna wymiana spostrzeżeń. A skoro pyta to dlaczego moja różowa ma nie odpowiadać? Ziomek zwraca mi uwagę na osobności, że jemu się to nie podoba jak one dyskutują - więc sugeruje mojej różowej żeby dała sobie spokój z dawaniem rad bo są totalnie inne od ich modelu życia ze sobą. Tak zrobiła.

    Na kilka dni pojechaliśmy sami w góry - jednak nie było dnia w ciągu wakacji, żeby nie było u nich sprzeczki o coś. Co chwila wpadali sobie w słowo i się kłócili przy nas. Ona lubi wyjebać klasycznie foszka i się nie odzywać, przejść z przytupem, albo dogryźć Ziomkowi. Generalnie działają na siebie jak płachta na byka, ale mimo wszystko kochają się podobno.

    I nie byłoby w tym nic złego gdyby nie ostatni dzień w którym odjebało się grubo ponad miarę.

    Ostatni dzień
    Gdy pakowaliśmy się to jebnął prąd. Ja z moją różową i Ziomkiem postanowiliśmy zjeść śniadanie bo było ciepłe i Ziomek po śniadaniu miał zająć się naprawieniem tego - tak też jej spokojnie powiedział. Jednak różowa Ziomka wyjebała focha, że on sobie je śniadanie i zaczęła tuptać z fochem po domu i nie odpowiadając na jego pytania czy udało jej się coś tam zrobić. **Ten nagle ten wstał i powiedział TERAZ WAM WSZYSTKIM SPIERDOLE WAKACJE, wrzasnął tak, że mi się włosy zjerzyły, i wybiegł za nią, wyjebał nią o drzwi i wytargał przed dom i zaczął się po niej wydzierać szarpiąc ją za ramię. Moja różowa wybiegła i krzyczy na niego, żeby ją puścił, ten zwyzywał moją różową od szmat i kazał jej wypierdalać. Ja wbijam i każe mu zamknąć mordę (to jedyne mogłem zrobić bo ziomek jest 1.5x większy ode mnie). Moja rózowa pociesza jego różową. Pakujemy się szybko i spierdalamy stamtąd. **

    Po całej akcji
    Wracamy. Według moich zasad facet nie powinien nigdy tknąć kobiety, a poza tym nazwał moja różową szmatą - więc no nie ma taryfy ulgowej. Spotkaliśmy się z paroma znajomymi i opowiadamy im całe zamieszanie, bo uważamy że powinno to wyjść poza nasze grono w szczególności, że w tej akcji sączył się swąd totalnej patologii, a mieszka z nimi jeszcze dziecko na codzień, więc warto nagłośnić sprawę jak zachowuje się nasz kolega. Być może ktoś przemówi mu do rozsądku z naszych znajomych. Wszyscy zgadzają się ogólną tezą, że pato w chuj. W między czasie różowa dzwoni do mojej różowej tłumacząc się. Moja różowa zadaje jej pytanie co ona z nim jeszcze robi skoro takie coś odjebał. Wydaje nam się, że normalnej relacji taka akcja to end of story. Ona mówi, że wszystko zwalił na nią i wg niego to jej wina.

    Dziś
    Dziś Ziomek pisze, że mamy nie wpierdalać się w jego życie i nie życzy sobie uwag do jego kobiety i przez to musi się kłócić ze swoją ukochaną. I że jeśli komuś coś jeszcze powiemy to będzie wojna w chuj. Moja różowa napisała do różowej ziomka, żeby nigdy do niej nie dzwoniła z płaczem. Ona napisała, żeby nie robić z nich patologii i żeby nie wtrącała się w nie swoje sprawy (tysiąc wykrzykników).

    I teraz mi powiedzcie. Gdzie jest buk? Znam ogólne stwierdzenie, że gdy bronisz kogoś w stronie związku to wychodzisz na tym najgorzej. Ale w sytuacji w której chłop szarpie babę powinienem zostać bierny? Powinienem udawać, że nic się nie stało? Nie uważam, że zrobiłem źle. Nawet jeśli by mi nie napisał dzisiaj tego, to raczej zbanowałbym go z mojej listy kontaktów za tą akcję. Pomijam już temat, że różowa po całej zadymie trzyma stronę Ziomka, co trąci mi syndromem sztokholmskim.

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    ID: #5f05898e5a60033c4149f597
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Precypitat
    Przekaż darowiznę
    [==============..........................] 36% (85zł/235zł)
    Uzbieraliśmy już na 2 lat działania AMW!
    pokaż całość

    Co powinienem zrobić:

    • 17 głosów (12.59%)
      Wpaść w niego jak w agrest i dzisiaj być na OIOMIE
    • 55 głosów (40.74%)
      Eskalować takie zachowania tak jak zrobiłem
    • 63 głosy (46.67%)
      Dojeść spokojnie śniadanie i nie reagować, olać
  •  

    Najlepszy sposób na samobójstwo?

    • 192 głosy (8.11%)
      Powieszenie się
    • 75 głosów (3.17%)
      Rzucenie się pod nadjeżdżający pociąg
    • 180 głosów (7.61%)
      Skok z wysokości
    • 563 głosy (23.80%)
      Barbiturany/przedawkowanie narkotyków
    • 970 głosów (41.00%)
      Strzał z broni palnej
    • 68 głosów (2.87%)
      Podcięcie żył
    • 246 głosów (10.40%)
      Zatrucie gazem
    • 72 głosy (3.04%)
      Inny sposób - napisz w komentarzu
  •  

    Mało mnie denerwuje rzeczy "nieistotnych". Natomiast jedna z nich są rowerzyści którzy jeżdżą alejką dla ludzi, kiedy dosłownie 2 metry obok mają drogę rowerową. Człowiek sobie biegnie, chce wyniknąć ludzi, którzy idą wolniej przed, skręca sobie w lewo i rowerzysta w niego wypada albo mija go na milimetry. Cholera jasna, dosłownie obok ciągnie się droga rowerowa...
    Żeby nie było, jak jadę droga rowerową i muszę robić slalom między pieszymi, którzy analogicznie mają obok szeroką promenadę to też mnie to wkurza. Jest to nierozważne i może być również niebezpieczne.
    Ludzie, więcej myślenia.
    #czestochowa #rower #gownowpis
    pokaż całość

    •  

      @SpiderFYM: Nie często jeżdżę na rowerze, ale jak jadę promenadą to jadę tym deptakiem dla pieszych, dawno mnie tam nie było, ale swojego czasu jak jechałeś drogą rowerową to była ona oddzielona krzakami od chodnika i niejednokrotnie mi tam dziecko wybiegało, albo co gorsza jakaś baba z wózkiem akurat stwierdziła, że pora przeciąć DDR zaraz za tymi krzakami.

      Wiem, że wkurwiałem na depteku wszystkich, ale to było po prostu bezpieczniejsze.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (6)

  •  

    Masa > szczur ;)
    #silownia #mikrokoksy

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: streamable.com

  •  

    Prostytucja, cześć 1, a będzie ich mnóstwo, tych części. Uświadamiam. Reszta na dole.

    #praca #prostytucja #niemcy #przemyslenia #atencyjnyrozowypasek #pokazmorde #oswiadczenie #pracbaza #ladnapani #tworczoscwlasna pokaż całość

    źródło: youtube.com

  •  

    Nie mogłabym się spotykać z prawiczkiem, taki chłopiec jest jeszcze dzieckiem i nie wie jak się zachowywać przy kobiecie, zwłaszcza w sprawach intymnych. Z kolei Panowie stawiają pomniki dziewicom, a kobiety które miały kilu partnerów sa odbierane za te gorsze.

    Czy wy jesteście normalni? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Pamiętajcie chłopcy, liczy się tylko przyszłość.

    #martaichlopaki -zachęcam do obserwowania moich wpisów

    pokaż spoiler #logikaniebieskichpaskow #logikarozowychpaskow #przegryw #blackpill #stulejacontent
    pokaż całość

    źródło: scontent.fpoz1-1.fna.fbcdn.net

...to tylko najnowsze aktywności użytkownika skk1993

Zobacz wszystkie dodane znaleziska, komentarze i wpisy korzystając z menu powyżej.