Jestem tu z przyzwyczajenia...

  •  

    Jaki śmieszny BRDM( ͡º ͜ʖ͡º)

    pokaż spoiler Takiego zrobili do udawania wroga na ćwiczeniach

    #militaria #ciekawostki

  •  

    Blue Peacock (Niebieski Paw) i ... Ogrzewanie kurczakowe :)

    Pod kryptonimem "Niebieski Paw" ukryty był projekt rozmieszczenia min atomowych o sile dziesięciu kiloton na terytorium Niemiec. Ujawnione w 2004 roku dokumenty wielu analityków przyprawiały o szeroki uśmiech - a to za sprawą koncepcji ogrzewania tych ładunków.

    Ponieważ urządzenia do prawidłowego funkcjonowania wymagały odpowiedniej dodatniej temperatury inżynierowie wpadli na pomysł utrzymywania temperatury przy pomocy... żywych kurczaków zamkniętych wewnątrz ładunku nuklearnego.

    Zaciekawionych odsyłam do szerszej lektury:
    https://pl.wikipedia.org/wiki/Blue_Peacock
    http://www.businessinsider.com/uk-developed-chicken-warmed-nuclear-landmines-2016-11?IR=T

    #wojna #wojsko #zimnawojna #ciekawostki #historia
    pokaż całość

  •  

    Ukraińcy w super nowoczesnych T-84 Oplot przegrali Tank Challenge...bo nie tylko nie mogli trafić w nic z kilometra, ale nawet wcale nie mogli strzelać. Nie działające automaty ładowania, wibracje przenoszone na lufę, zwarcia instalacji itd.

    Taka technika¯\_(ツ)_/¯
    #militaria #czolgi #ukraina

    źródło: youtube.com

  •  

    17 czerwca 1767 We Francji tzw. bestia z Gévaudan zagryzła 19-letnią Jeanne Bastide, swą 104 i ostatnią ofiarę.

    W XVIII wieku we Francji (w okolicach regionu Gévaudan w departamencie Lozère) pojawiały się pogłoski o tajemniczej bestii. Stworzenie zaklasyfikowano, jako kryptydę – stała się obiektem zainteresowania kryptozoologów, ponieważ nikt nie był w stanie przypisać jej do żadnego z istniejących i znanych gatunków. Badania i analizy XVIII-wiecznych rysunków prowadziło m.in. paryskie Muzeum Historii Naturalnej.
    Bestia Z GevaudanSamo istnienie Bestii z Gévaudan wydaje się być oczywiste, ponieważ odnotowano aż 240 jej ataków (w tym 112 śmiertelnych). Co ciekawe wszystkie miały miejsce między 30.06.1764, a 19.06.1767, czyli następowały średnio co kilka dni (były okresy kiedy Bestia nie pojawiała się przed dłuższy czas). Ofiary, to głównie kobiety i dzieci (zarówno pierwszą, jak i ostatnią ofiarą była młoda dziewczyna – jedna w wieku czternastu lat, druga – dziewiętnastu). Żaden z ataków nie miał skutku śmiertelnego dla mężczyzn powyżej osiemnastego roku życia. Prawdopodobnie byli oni atakowani, jednak właściwym celem okazywały się osoby nie pasujące do ich kategorii. A może tylko okazywali się silniejsi od Bestii?
    Nie zmienia to faktu, że na cały region padł blady strach, który utrzymywał się jeszcze długo po odejściu potwora.

    Teorie – XVIII wiek
    Pierwszym podejrzanym stał się wilk. Kiedy miejscowy strażnik leśny zabił wyjątkowo dużego osobnika, ataki ustały na dwa miesiące. Niestety Bestia wróciła.
    Mówiono też o nieznanym dotąd gatunku. Zgodnie z relacją garbarza Boudeta i dwóch jego pomocników zaatakowanych w wąwozie leśnym, stwór był rozmiarów rocznego cielaka, a jego cechy charakterystyczne, to płowy grzbiet z ciemną pręgą, czerwonawe plamki na brzuchu i bokach, ciemna grzywa, szeroki, potężny pysk, mocne łapy z pazurami i długi ogon. Wyglądało na to, że choć mniejsza od wilka, Bestia jest wcale nie mniej niebezpieczna. Zwierzę, które można by opisać w ten sposób do dzisiaj nie zostało odkryte, jednak możliwe jest, że zoolodzy najzwyczajniej nie zdążyli jej zaklasyfikować, ponieważ gatunek wymarł, a osobnik z Gévaudan był jednym z ostatnich.
    Jak w wielu takich przypadkach, podejrzenie padło też na człowieka. Właściwie, ta wersja jest bardzo prawdopodobna. Nie zapominajmy, że XVIII wiek, to czasy, gdzie o oświetleniu gazowym, czy prądzie można było tylko pomarzyć. Ciemne lampki oświetlające główne ulice tylko pogłębiały mrok panujący poza ich zasięgiem, co sprawiało, że nocne spacery nigdy nie były bezpieczne, a to, co działo się poza kręgiem świateł latarni było zupełnie niewidoczne. Co prawda ludzie XVIII wieku nie do końca skłaniali się ku wersji zwyczajnego człowieka (miał to być raczej wilkołak), jednak sam fakt, że Bestia może na co dzień żyć gdzieś wśród nich, napawał mieszkańców strachem.
    Współczesne interpretacje
    Mówi się zarówno o nieznanym gatunku, jak i o ludzkiej Bestii, jednak w przeciwieństwie do XVIII-wiecznej wersji, tutaj pojawia się obraz człowieka ubierającego się w wilcze skóry, lub w podobny sposób ukrywającego tożsamość. Przekonuje do tego kilka faktów:
    - brak ofiar śmiertelnych wśród starszych mężczyzn, czyli pewien dobór. Zwykły drapieżnik nigdy nie zwraca uwagi na płeć ofiary. Wygląda to raczej na formę mordów rytualnych, lub innych, gdzie duży udział ma „gust” oprawcy.
    - część ofiar była „skalpowana”. Znane nam zwierzęta nie robią tego i raczej nie posiadają odpowiednich „narzędzi” (ich pazury i zęby nadają się głównie do żucia czy szarpania)
    - zwierzęta nie zabijają dla rozrywki, ale z głodu. Bestia nie powinna ryzykować tak częstymi atakami na ludzi, a ilość odnotowanych ofiar w zwierzętach nie jest zbyt duża.

    Mówiło się też o Bestii kierowanej przez człowieka. Wersja była obecna w teoriach zarówno XVIII-wiecznych, jak i współczesnych. Wydaje się najbardziej prawdopodobna, ponieważ opisy potwora są bardzo liczne i dość szczegółowe, a kryteria dobierania ofiar i sposób zabijania pasują raczej do człowieka. Nie licząc ofiar zwierzęcych, które mogły być już dziełem Bestii pozostawionej bez nadzoru właściciela.
    Człowiek i Bestia z GevaudanW czasach nieco późniejszych (XIX wiek) modne stały się wędrowne „Cyrki dziwadeł” – inność ludzi i zwierząt była w sposób wyjątkowo niehumanitarny wykorzystywana w brutalnym przemyśle rozrywkowym. Być może zalety „odmieńców” dostrzeżono już wcześniej, a kto wie, czy nie próbowano potajemnie hodować nowych gatunków. Oczywiście nie byłyby to zwierzęta płodne (mieszanki genetyczne zazwyczaj nie posiadają zdolności rozmnażania się – jest to naturalny system genetycznej ochrony przed mutacjami i niektórymi chorobami), więc liczebność całego gatunku ograniczałaby raczej się do pojedynczych sztuk.
    Również tą teorię potwierdziło kilka relacji. Ludzie upierali się, że Bestia niekiedy pojawiała się w towarzystwie człowieka, którego też czasami spotykano samego, kiedy jeszcze nie był kojarzony z potworem, a jego charakterystyczną cechą było niesamowicie gęste owłosienie przypominające futro. Ciężko powiedzieć, czy genetycznie człowiek i Bestia mogli być sobie bliscy, jednak oboje wydają się na tyle osobliwi, że los mógł ich zmusić do wybrania niestandardowego dla ich gatunków sposobu życia.

    Ofiary z Gévaudan ginęły na wiele sposobów. Część z nich znajdowano nawet bez ubrania.
    Uszkodzenia ciała były tak różne, że czasami ciężko nawet powiedzieć w jaki sposób powstały. Głowa jednej z ofiar została odłączona od ciała (i znaleziona kilometr dalej), jednak na jej szyi, przy korpusie pozostał złoty krzyżyk – tak jakby nie było tu szarpaniny. Czy głowa mogła zostać odpiłowana po śmierci ofiary?
    Inne przypadki, to ciała bez oczu, z wydartymi wnętrznościami, lub nawet wyglądające na nietknięte (przypadek ofiary znalezionej w śniegu w górach Margeride)
    Relacje świadków:
    Przeżycie spotkania z Bestią oznaczało sławę i niekiedy duże pieniądze, jednak czy warto tak ryzykować? Łatwiej jest opowiedzieć wymyśloną historię i ewentualnie pokaleczyć się, żeby nadać swoim słowom większej wiarygodności. Są jednak wersje, które budzą niewiele wątpliwości, a dla części ludzi wydają się wręcz niepodważalne.
    Jako przykład takiej można podać historię Fau de Brion – matki sześciorga dzieci. Kobieta broniła czworga z nich przed atakiem Bestii. W wyniku ataku jedno dziecko zmarło, a kobieta została poważnie ranna, jednak troje ocalonych dzieci potwierdziło, że matka broniła ich przed potworem za pomocą gołych pięści i kamieni. Król nagrodził ją trzystoma liwrami. Czy matka poświęciłaby własne zdrowie i życie jednego z dzieci za taką cenę?

    Właściwie Bestia z Gévaudan rzadko była źródłem korzyści majątkowych. Jej terror doprowadził do gigantycznych strat. Okolica cierpiała nie tylko z powodu częstych zgonów, ale również była niszczona klęską głodową. Przerażeni ludzie zaniedbywali pracę. Już po pierwszych tygodniach ataków wydano dekret zakazujący samotnym kobietom i dzieciom pojawiania się na polach i zapuszczania się w obszary leśne, co uniemożliwiło regularną pracę i częste doglądanie upraw. Ofiary ataków Bestii, którym udało się ujść z życiem często cierpiały z powodu traumy nawet do końca życia.

    Często były też świadkami śmierci najbliższych. Nie dziwi więc fakt, że nawet kiedy potwór zniknął na dobre, strach przed nim utrzymywał się jeszcze przez długi czas.

    żródło
    żródło

    #ciekawostki #gruparatowaniapoziomu #ciekawostkihistoryczne
    pokaż całość

  •  

    Wrzucajcie w tym wątku dziwne elementy wystroju wnętrz, które kojarzą się z polskimi domami. Ja zacznę: serwetka na telewizorze, odwieczny element wystroju mieszkań wszelkich babć i Grażyn

    #glupiewykopowezabawy #polskiedomy

    źródło: fromapp.jpg

  •  

    Tak Wam powiem przy okazji trailera, że ja to akurat pamiętam oryginalnego papierowego CP2020. I jeśli mnie pamięć nie myli to od początku to była kolorowa tandeta i kicz - takie wesołe miasteczko pełne świrów i dziwaków. Miało swój urok, ale sensu i logiki to tam niewiele było. Myślę, że redsi przerobią to doskonale. Nie sądzę żeby zrobili z tego GTA. Fabularnie dowalą mroczny i poważny content, ale z oryginalnej marki też wezmą ile się da i to widać po trailerze. Cały ten zwiastun to ukłon w stronę fanów, smaczków i nawiązań jest masa (zwróćcie uwagę na kurtkę bohatera). Myślę, że kupili CP ze względu na potencjał jaki daje w przedstawieniu aktualnych problemów. Mają ten model obcykany z wiedźminów i powtórzą go w tej samej formie ale w innej scenografii. Boję się tylko, że nawet CDPR może nie dać rady pokonać klątwy cyberpunka. To uniwersum jest kultowe ale sprzedaje się trudno. Oba Blade runnery finansowo poradziły sobie słabo, Johnny Mnemonic - genialny , ale finansowo klapa. Freejack, Kosiarz umysłów - ktoś to pamięta? Matrix sprzedał się świetnie, ale to nie do końca klasyczny CP. Tak naprawdę Cyberpunk radzi sobie dobrze w kręgach fanów, geeków, nerdów czy jak to zwać: Akira, Ghost in The Shell, Paprika. Czy Cyberpunk 2077 da radę wypłynąć na szersze wody? To znacznie trudniejsze niż światy fantasy. Im dalej od naszych realiów tym łatwiej kreować rzeczywistość. No cóż trzymam kciuki...choć jest pewien problem. W3 robili 3,5 roku, CP2077 to już 5,5 roku, a nadal daleko do końca - czyżby ambicje przerosły możliwości?

    #cyberpunk2077
    pokaż całość

...to tylko najnowsze aktywności użytkownika stahs

Zobacz wszystkie dodane znaleziska, komentarze i wpisy korzystając z menu powyżej.