Mama nie pozwala mi zadawać się z łobuzami

  •  

    Po ostatniej akcji z obraza Matki Boskiej szpitale pekaja w szwach..
    #bekazkatoli #humorobrazkowy #rozrywka #heheszki #neuropa #polska

    źródło: pbs.twimg.com

    •  

      @p0lybius: Przyznaję, że po przeczytaniu twojego komentarza po raz drugi widzę rozbieżność pomiędzy nim, a moją odpowiedzią. Prawo i jego interpretacja nie są absolutnie moją działką, chcę wyłącznie wyrazić swoje zdumienie na falę negatywnych emocji, jakie obraz wzbudził w niektórych ludziach. Przepisy o ochronie uczuć religijnych istnieją i, oczywiście, należy je respektować. Państwo ma jednak za zadanie kontrolować, w jaki sposób odbywa się cały proces i nie może być mowy o stronniczości ani ze strony polityków, ani tym bardziej ze strony funkcjonariuszy czy sędziów.

      Jeśli jednak pozwolisz, odniosę się do niektórych przykładów, które przytoczyłeś, bo ich wydźwięk przysłonił mi intencję z jaką zostały napisane. Być może to wyjaśni, skąd potrzeba skomentowania tego co napisałeś.

      Słowo 'debil' poza znaczeniem czysto medycznym, we współczesnym języku ma znaczenie przede wszystkim pejoratywne - mające za cel obrażenie kogoś. Zestawienie go w jednym rzędzie z symbolem organizacji działającej na rzecz praw pewnej grupy społecznej (która nikogo nie krzywdzi, więc darujmy sobie porównanie do ugrupowań innego, wiadomego typu), jest niezrozumiałe. Nikt przecież nie napisał na replice obrazu "Matka Boska to szmata". W takiej sytuacji wątpliwości by raczej nie było.

      A jeśli już o obrazach mowa, nie wykażę się oryginalnością pisząc o tym słynnym bałwochwalstwie i pierwszym przykazaniu Bożym. Jeżeli już traktujemy Biblię na tyle dosłownie, żeby uważać homoseksualizm za grzech ciężki, to dlaczego nie traktujemy też poważnie zakazu nadawania boskości przedmiotom i wizerunkom chrześcijan? W tym samym czasie, ani UE, ani LGBT nie twierdzą, że ich symbole nie powinny być utożsamiane z wyznawanymi przez nich wartościami. Nie mam pretensji o respektowanie prawa, ale mam ogromne pretensje o hipokryzję i robienie wiadomo czego z logiki.

      Urażenie uczuć religijnych było ciężkie, kiedy zaczęły się śmieszki z Wielkiego Papieża Polaka i jego rzekomego upodobania do małych dzieci. Jednak nie kojarzę, żeby masowo zatrzymywano w tamtych czasach licealistów i badano, czy nie mają oni faktycznie dowodów na pedofilię w kościele katolickim. Naturalnym jest zauważenie dysproporcji w przestępstwie i (nie)następującej po nim karze. Co tylko uwydatnia przesadę, z jaką rozdmuchano całą sprawę z tęczą.

      Kolejnym zestawieniem, które zaserwowałeś było porównanie do palenia/kopania kukły czy jakiegokolwiek symbolu. Od kiedy to dorysowanie tęczy jest przejawem jakiejkolwiek agresji? W porównaniu - kopanie samo z siebie jest agresją i metodą sprawiania bólu, palenie (w czym z resztą chrześcijanie są bardzo dobrzy, wracając do polowania na czarownice czy bardziej współcześnie - na rozpalanie ognisk z książek)), dosłownie obraca rzeczy w pył, sprawia, że przestają istnieć. Ciężko o bardziej dosadny przejaw niechęci.

      Podsumowując: wybacz, że zamiast skupić się na puencie moja uwaga powędrowała w stronę użytych przez ciebie słów, jednak uważam sposób w jaki przekazujemy myśli za równie ważny jak ich sens (pozdrawiam bojówkę Korwina). Cieszę się, że zgadzamy się co do najważniejszej kwestii.
      Obraza uczuć jest subiektywna i dlatego ich obiektywna ocena stanowi ciężki orzech do zgryzienia prawdopodobnie dla każdego. W tym jednak przypadku stronniczość władzy jest ewidentna, co w połączeniu z relacjami naszego rządu z kk, wypowiedziami polityków i konsekwentnymi działaniami z ostatnich lat buduje niemałą frustrację u tych obywateli, w których życiu nie ma miejsca dla religii.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (14)

Osiągnięcia (1)