Łam zasady, albo zasady złamią Ciebie!

  •  

    Cześć Mireczki. Jako, że w styczniu chciałem ruszyć do UK na parę miesięcy do pracy, powiedzcie mi, proszę, jak się ma sprawa z Brexitem? Jak to obecnie wygląda dla takich osób jak ja?
    #brexit #uk

  •  

    Wielka beka z mireczka @pinkman356. Jakiś czas temu mówił o tym, że wrzuci w sieć darmowego ebooka, a teraz chce za to kasy xD. Taki tani MLM, tylko dla wybranych, taki wyjątkowy... ale nie daj Boże ludzie się na to nabiorą. Wiadomość od @pinkman356 brzmi tak (nie jest to całość):

    Cześć, dzięki za zainteresowanie poradnikiem. Niestety, ale w związku z tym, że książką zainteresowana jest tak duża ilość osób (dostałem 643 wiadomości na wykopie i drugie tyle na maila) nie jestem w stanie wysłać Ci tej książki za darmo, żeby nie zepsuć tych sposobów zarabiania. Gdy tyle osób dowie się o tych metodach, to staną się one mniej opłacalne.Dostęp do e-booka dostanie tylko ograniczona ilość osób (jeżeli dostałeś tę wiadomość to znaczy, że zostałeś wybrany jako nieliczny z 1200 osób). Żeby otrzymać dostęp do e-booka należy wysłać przelew o kwocie 30 zł na konto XXX XXX XXX. W tytule przelewu wpisz e-mail na jaki mam wysłać e-booka. Wyślę od razu po tym, gdy otrzymam przelew. Jeżeli po przeczytaniu, będziesz miał jakikolwiek problem (w co wątpie, bo są to dość łatwe w wykonaniu sposoby i dobrze opisane), to oferuję Ci wsparcie, oraz odpowiedź na każde pytanie z czasem reakcji do 2h.

    PS
    Moje pytanie do Mireczków z #prawo czy to co robi @pinkman356 jest legalne.

    PPS

    pokaż spoiler @pinkman356 - jesteś nam w stanie za to wystawić fakturę?


    #pieniadze #zarobek #zarabiaj10kmiesieczniezwykopem #zarabiajwinternecie #zarabiaj #dzialalnoscgospodarcza #tworczoscwlasna #ksiazki #poradnik #ebook #afera #krecimymalysza
    pokaż całość

    źródło: wykop.pl

  •  

    Cześć Mirki! W piątek straciłem pracę i jest decyzja, żeby (mniej więcej od nowego roku) ruszyć w świat. Chciałem zacząć od #uk #anglia, aby popracować i pozwiedzać tam 2-3 miesiące. Później chciałem uderzyć do #irlandia a następnie do #islandia, żeby zobaczyć tę słynną zorzę polarną :). Powiedzcie mi proszę jak będzie w UK po #brexit z #praca i czy macie może w ogóle jakieś rady dla takiego mireczka jak ja :)?
    #podrozujzwykopem #podroze #rzucamwszystko
    pokaż całość

    źródło: ff8f7b67f12171a72b91e0cc958357f9.png

    •  

      @motaboy: A ty zacznij od czytania postów do końca ;*

      @mielonkazdzika: @PC86: Dziękuję :)

    •  

      @kaef_v2: Angielski biegle w mowie i piśmie. Jestem finalistą Mistrzostw Polski w przemawianiu publicznym i prowadzę swoje wykłady. Zawodowo pracuję w IT jako Scrum Master (wcześniej w korpo jako analityk KYC). Jestem obyty z januszexem oraz korporacjami. Mogę prowadzić zespoły, startować na junior PMa (chociaż chciałbym mieć na to kwit z PMI, a nie chce mi się robić :P), modelować i wdrażać procesy biznesowe. Znam metodyki zwinne i ogarniam się w lean management. Jestem szkoleniowcem. Ogólnie - umiem ogarniać ludzi. Jak to wygląda w Irlandii?

      PS
      Jestem również kontaktowy, więc mogę pracować np. jako barman. Za to jestem introwertykiem, więc jak mi ktoś da pracę na zapleczu, to git. Jak będzie monotonna, to wsadzę słuchawki w uszy i też dam radę :)
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (10)

  •  

    @verita_serum: Cześć ;). Chciałem zacząć podróżować i Islandia jest jednym z miejsc, do których chciałem się wybrać (żeby zobaczyć Zorzę Polarną :) ). Powiedz jak tam jest z pracą. Władam angielskim bardzo dobrze. Jest sens tam pojechać na 2-3 miesiące (chciałem najpierw do UK, później do Irlandii i później do Islandii).

  •  

    Cześć! Spotkała mnie nieprzyjemna sytuacja w #grzalka55 w #lodz i pytam mireczkow o radę z zakresu #prawo. Otóż wychodziłem z tego lokalu totalnie trzeźwy i nikomu nic niewadzącay. Niestety na samej górze schodów od wyjścia spotkała mnie owa niespodzianka. Na schodach wyjściowych siedziała dziewczyna i chłopak, podszedłem na górę po schodach i poprosiłem pytaniem ładnie i delikatnie chłopaka czy by się nie przesunął... I ni stąd ni zowąd dostałem od tej dziewczyny sierpowym prawym w lewą część mojej szczęki!!! Tak. Dokładnie. Dobrze czytacie. Sierpowym prosto w twarz!

    Nie myśląc długo uznałem, że jest to moje zagrożenie życia i zdrowia, więc dla zneutralizowania sytuacji oddałem lekkim lewym prostym. Dziewczyna się złożyła i - moim zdaniem - udawała szantaż emojocjonalny sugerujący, że zrobiłem jej krzywdę (a uderzyłem ją naprawdę bardzo lekko). Chwilę później zleciały się inne białorycerze i mówiły mi, że nie wolno uderzyć #rozwoypasek pod żadnym pretekstem.

    Byłem wtedy maksymalnie skoncentrowany i pomimo faktu, że wszyscy na mnie "wsiedli" (łącznie z obsługą lokalu i koleżanką tej dziewczyny, która wciąż biegała i popychała mnie skacząc do mnie), zachowałem spokój. Oddaliłem się od sceny i lokalu, pomimo faktu, że:
    - to nie ja zacząłem całą sytuację,
    - to ja byłem ofiarą, bo dziewczyna (kompletnie bez powodu) mnie zaatakowała (jak się później dowiedziałem - to typowa "feministka")
    - oddałem jako reakcja na cios i później absolutnie nie prowokowałem sytuacji, a inni do mnie "burzyli".

    Czy taka sytuacja nie podlega pod paragraf? Czy mogę wytoczyć tej dziewczynie sprawę o zniesławienie? Czy mogę się domagać odszkodowania za całą sprawę?

    #lodz #sadownictwo #prawo #sady #redpill #blackpill #p0lka
    pokaż całość

    •  

      @Zakladamkontobynapisackomentarz: Szkoda, że nie kliknęłaś do mnie tutaj na wykopku bezpośrednio, bo tak to dostałbym info, że odpisałaś, a tak - widzę to dopiero teraz i dobiero teraz odpisuję, także sorki za zwłokę.

      Co do tego, co napisałaś, to jest Twoje zdanie przeciwko mojemu i ja mogę napisać z całą pewnością, że nie uderzyłaś mnie z liście, uderzyłaś mnie ewidentnie z pięści. Uderzenie z liścia niesie się przede wszystkim na skórę, a ja miałem siny polik i ból promieniował na kość, a więc było to uderzenie punktowe. Poza tym pamiętam jak dziś, że otarły mi się o siebie lekko zęby i czułem lekkie przesunięcie się szczęki, bo uderzyłaś mnie niemalże centralnie w kość polikową.

      Kolejna sprawa jest taka, że nie wierzę w to, że się nad Wami stroszyłem kilka minut. Nie znam się z Adrianem na tyle dobrze, że ciągle balujemy, ale na tyle dobrze, żeby wiedzieć, że jakbym się nastręczał, to by mnie odciągnął - a przede wszystkim widziałby zajście. A on sam przyznał, że nie widział całej akcji. Oznacza to, że była ona na tyle krótka, że mogło to umknąć jego uwadze (co zrozumiałe), ale absolutnie wyklucza to fakt, że by tego nie zauważył, gdyby to trwało kilka minut. Serio myślisz, że by na mnie nawet nie spojrzał - zakładając, że się przecież znamy - gdybym tam sterczał kilka minut? Że by nie zagadał? Zwłaszcza, że potem ze mną jeszcze poszedł i gadał w bramie? Wątpię.

      Kolejna sprawa - bardzo nielogiczna. Skoro - idąc Twoim tropem - cała akcja trwała parę minut to zobacz jak to świadczy o Tobie... bo wychodzi na to, że przez parę minut nie chcieliście mi ustąpić przejścia na schodach. Czyli, że usiedliście na schodach, blokowaliście miejsce, a jak chciałem przejść to wdaliście się ze mną w głupią gadkę i mnie uderzyłaś. No bo tak to wygląda z Twojej strony. Przecież uderzyłaś mnie siedząc, Adrian wtedy też siedział. Ewidentnie blokowaliście mi wyjście z lokalu. Dlaczego?

      Moim zdaniem konfabulujesz, ale to już jest inny temat.

      Zaś co do samego uderzenia to Twoja postawa - jak i postawa Twojej ekipy - jest moim zdaniem niesprawiedliwa. Naprawdę liczysz na to, że jeśli uderzysz kogoś w twarz, to ta osoba Ci nie odda, a jeśli już, to odda Ci lekko? Myślisz, że ktoś, kto mierzy cios, będzie brał pod uwagę, żeby "wyczuć" uderzenie? Serio uważasz, że jak np. ja chodzę po ulicy i widzę jakiegoś turbokoksa, którego bym zaczepił i dostał od niego w pysk, to mógłbym mieć pretensje, że za mocno mnie uderzył? Priorytetowo to się do takich ludzi nie odzywam i nie mieszam się w takie sprawy. W moim przekonaniu uderzyłem Cię lekko. Nie widziałaś jak biję, gdy biję mocno. Tobie się oberwało i (nie)ok. Moim zdaniem płynie z tego dla Ciebie nauczka, że jeśli jesteś prowodyrką takiej akcji, spodziewaj się reakcji. Przemoc nie ma koloru skóry, wyznania ani tym bardziej płci. Przemoc to przemoc. Jeśli używasz jej w czyimś kierunku, spodziewaj się reakcji. Lekcja, bądź co bądź, trudna i niemiła, ale mimo wszystko można z tego wyciągnąć coś dla siebie. Zobacz - dzisiaj trafiłaś na normalnego gościa, a co by było, gdybyś uderzyła jakiegoś pojeba? Może faktycznie zrobiłby Ci krzywdę i co wtedy? Dziewczyno - żyjemy w takich czasach, że naprawdę trzeba myśleć dwa razy nim zrobi się jakąś głupotę albo na kogo się podnosi rękę - miej to na uwadze w przyszłości, proszę! Mam tylko ciche marzenie, że jako kobieta weźmiesz również w przyszłości pod uwagę fakt, że trafiło Ci się na mnie "dobrze", bo przecież wycofałem się z całej sytuacji po neutralizacji przeciwności. Nie miałem w intencji wyżywanie się na Tobie - szybki strzał obronny i spierdolka. Tylko Twoi ludzie na mnie wsiedli. Widzieli tylko kawałek historii, więc rozumiem ich postawę. Jeżeli zaś masz tendencje do tego, że Cię w takich sytuacjach ponosi, to może kup sobie na wszelki wypadek gaz pieprzowy? Bo ja mogę ręczyć za siebie i biorę na siebie odpowiedzialność, ale jak odwalisz taką akcję z typowym sebixem, to co będzie?

      Co do ludzi z Grzałki to mam co do ich moralności pewne wątpliwości, bo oni do mnie wyskoczyli. Ale dlaczego? Bo w ich przekonaniu Cię uderzyłem. Zrozumiałe. Ale przecież to nie ja byłem agresorem tylko ty. Mówiłaś, że im o tym powiedziałaś. Kropka. Jeśli chcieliby faktycznie bronić pewnych zasad i bezpieczeństwa tego miejsca to ok... tylko w takim razie pytanie dlaczego nie odciągali ode mnie Twojej koleżanki, tej małej blondyneczki? EWIDENTNIE wycofywałem się z całej sytucaji, cofałem się w bramę, nikomu nie wadziłem. A ta dziewczyna none stop do mnie podskakiwała, zdarzało się, że mnie popychała. Stanowiła dla mnie ewidentne zagrożenie, a ja jej nic nie robiłem. Dlaczego ludzie z Grzałki nie reagowali? Bo co? Bo jest dziewczyną? I to oznacza, że dziewczynom wolno, tak? Że jakbyś ty, albo ona miała klamkę i byście mnie tam odstrzeliły to ok, bo przecież to dziewczyny i im wolno? Nie. To już w ogóle nijak się ma do równouprawnienia! Jak już pisałem - przemoc nie ma płci. Agresor to agresor. Kropka. Ekipa z Grzałki do mnie wyskoczyła i wiedząc, że wszczęłaś całą sytuację, poszli w moim kierunku. Fair wobec nich, że mnie nie pobili. Nie fair, że nie powstrzymywali tych, którzy byli w stosunku do mnie agresywni (np. ta blondynka) ewidentnie widząc, że nie stanowię zagrożenia. Jeszcze mówiłem, że jeśli chcecie, to możemy to konfrontować i o tym rozmawiać.

      Dobra. Na tę chwilę koniec.

      Mam tylko nadzieję, że u Ciebie ok i już nic Cię nie boli. Ja troszkę jeszcze czuję policzek, ale obecnie bardziej dokucza mi boląca siódemka (po drugiej stronie szczęki, więc git ;) ). Jak będziesz chciała o tym porozmawiać, to też dawaj znać (na dogodnych dla nas warunkach). Ja do Ciebie nie pisałem, bo Cię nie znam i uznałem całą sprawę za zamkniętą. Doszedłem do wniosku, że sytuacja mogła być niemiła dla wszystkich, więc wolałem nie wywierać na nikim presji. Mimo wszystko - dla swojego dobra jak i dobra emocjonalnego ludzi z Grzałki, nie będę tam się już pojawiał, bo wiem, że byłbym tam niemile widziany. Zaś na przyszłość zasugeruj właścicielom założenie monitoringu i wtedy będzie spoko ;). Jak uważasz - co jeszcze można zrobić, żeby taka sytuacja nie miała miejsca w przyszłości?

      PS
      Pamiętaj również, że ja Cię nie znam, nie wiem kim jesteś. A na ulicy zakłada się najgorsze! Jest taka zasada właśnie: "zakładaj najgorsze, wtedy nic Cię nie zaskoczy". Ewidentnie ze mną zaczęłaś. W tym wydarzeniu jesteś agresorem. Kropka. I teraz powiedz mi - skąd mogłem wiedzieć, że nie masz w kurtce gazu pieprzowego? Albo kosy? Dzisiaj mogłaś mnie uderzyć w twarz, a jutro powiesz, żebym Ci nóż potrzymał w żebrach >:)?
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (17)

...to tylko najnowsze aktywności użytkownika thus

Zobacz wszystkie dodane znaleziska, komentarze i wpisy korzystając z menu powyżej.