•  

    Każdego dnia idąc ulicą jednego z wielu dużych miast można spotkać osoby bezdomne, żebrzące, na które większość osób stara się nie patrzeć, skupia wzrok gdzieś indziej, dalej, byle tylko nie myśleć, nie trudzić się ani współczuciem ani pogardą.
    Jednak rzadko myślimy o tych osobach jako o kolejnych z okrucieństwem potraktowanych przez system. Odkąd wiele lat temu powstała własność prywatna, odkąd ludzie przyzwolili na gromadzenie bogactwa w rękach jednostki lub małej grupy, odtąd zaczęła się bieda i zaczęły wzrastać nierówności. Skrajne nierówności zaczęły rosnąć wraz z rozwojem cywilizacji, państwa i kapitalizmu. Zuchwały liberał i tak powie że każdy ma takie same szanse, że każdy jest kowalem swojego losu albo że tylko ciężką pracą można się wzbogacić. Oczywiście zwykle mówią to ludzie nie potrafiący poszerzyć swojego spektrum widzenia poza własny ogródek, telewizor, facebook, pracę, rodzinę. Istotnie nie jest to możliwe by w obecnym systemie każdy swoją ciężką pracą mógł sie stać bogaczem, szczególnie gdy najcięższe fizycznie prace są o wiele gorzej płatne od tych za biurkiem. Otumanieni ideologią kapitalizmu pisaną przez dyktaturę korporacji ludzie z taką łatwością pozbywają się swojej indywidualnej osobowości i empatii że zapominają że wszyscy jesteśmy tylko ludźmi. Ludźmi zagubionymi, smutnymi, chorującymi, ciemiężonymi, samotnymi we wnętrzu, wszyscy, jedni bardziej drudzy mniej, a wyścig szczurów mimo tego trwa.
    Nauczeni że świat jest z natury pełen okrucieństwa nie potrafią i nie chcą próbować go zmienić.
    Dosyć!
    Problemem nie są bezdomni i ubodzy, problemem jest okrucieństwo uczone od najmłodszych lat, przyzwolenie na stosunki międzyludzkie (i międzygatunkowe) pełne pogardy i hierarchii.

    #antykapitalizm - obserwuj
    #neuropa #4konserwy #libertarianizm #socdem #kapitalizm #bieda
    pokaż całość

    •  

      Większość bezdomnych nie jest bezdomna ze względu na sytuację materialną, tylko psychologiczną.

      @rzep: Byt kształtuje świadomość panie rzepie.

    •  

      Na ulicy masz więc chorych (często np. na schizofrenię), którzy nie chcą uzyskać pomocy lub też takich, którym ten styl życia odpowiada

      @rzep: wróciłam (wiem, że się cieszysz), bo to zdanie nie daje mi spokoju. Mam nadzieję, że to tylko niefortunne sformułowanie.

      Nie wiem czy są bezdomni nie-alkoholicy, nie-narkomani, nie-chorzy-psychicznie (a jeśli, to promil), a piszesz tu tak, jakby to były wczasy i no tak im wygodnie. Tymczasem wyjście z każdego z tych problemów jest everestem dla osób ze wsparciem rodziny i ubezpieczeniem zdrowotnym, wszyscy im współczujemy i piszemy jacy są dzielni... ale już bezdomny nie leczy depresji czy alkoholizmu bo jest leniwy i mu tak wygodnie. Dla bezdomnych zero współczucia, im się nie chce.

      Zresztą właściwie nie ma kogoś takiego jak niezaburzony bezdomny, bo stan bezdomności sam w sobie- nawet bez wszystkich towarzyszących zjawisk, które wymienilam- jest czymś, nie wiem jak to nazwac- chorobą? czynnikiem indukujących stany chorobowe? Siak czy owak zaburza zdolności kognitywne, eroduje umiejętności socjalne i więzi społeczne, obniża samoocenę do skraju itd.

      I tak, osoba bezdomna może mówić i sprawiać wrażenie, że jej to odpowiada i jej się to podoba, ale tak samo mawiają heroinisci na miesiąc przed złotym strzałem. I co? Często to oznacza, że już się poddali, że ich stan psychofizyczny, poczucie własnej wartości, chęć życia etc. są zerowe, więc po prostu trwają w tym, co jest. Daleko temu do wyboru i manifestu wolnej woli.

      Nie mówimy osobie, która chce się zabić, że jest leniwa i idzie na łatwiznę, nie mówimy (jeśli mamy jakikolwiek rigcz, a ty masz) o ofiarach przemocy domowej, że "żyją jak chcą"... A jak widać nie mamy problemu powiedzieć tak o osobie, która być może od lat żyje niewidzialna, poza nawiasem, bez pewności, że dożyje wiosny, bez celu, bez sensu i bez nadziei gdy jej własny organizm właściwie się rozpada od zimna i permanentnego niedożywienia (tak, to też wpływa na kondycję psychiczną).

      Bezdomność to nie jest po prostu brak domu, to jest absolutnie skrzywiony sposób myślenia, często nieodwracalnie i ja naprawdę nie wiem jak mozna w ogóle uderzyć wtedy w tony patrz ile ci oferujemy a ty nie masz odwagi skorzystac, nie dajesz rady, ty leniu, ty tchórzu, ty śmieciu, masz to na co zasługujesz, sam tego chciales

      I na koniec jeszcze:

      Szacuje się, że w Polsce jest ok. 33 tys. osób bezdomnych. Najliczniejszą grupę stanowią mężczyźni (83%) i osoby powyżej 40 roku życia. Ponad połowa badanych pozostawała w bezdomności od wielu lat, najdłużej mężczyźni. Blisko połowa bezdomnych została eksmitowana lub wymeldowana z zajmowanego wcześniej lokalu. Ponad 80% bezdomnych to osoby samotne (niezamężne i przebywające w separacji), słabo wykształcone (75% z nich ma wykształcenie zawodowe lub podstawowe). Wśród młodych bezdomnych najliczniejsze grupy stanowią osoby uzależnione od narkotyków oraz odrzucone przez bliskich osoby LGBT. Wśród kobiet liczną grupę stanowią ofiary przemocy domowej.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (102)

  •  

    to uczucie gdy urodziłeś się w złym czasie i już nigdy nie będziesz mógł poderwać zwykłej dziewczyny w polsce lat 60. pic rel anna dymna aged 19

  •  

    Dziś pod tagiem #rejestrzboczencow wpis trochę inny niż zawsze. Oczywiście, pozostajemy w tematyce "około rejestrowej", jednak trochę w zmienionej formie, bo bez odkrywania czyjejś tożsamości.

    Odezwała się do mnie pewna Mirabelka, która jako dziecko była ofiarą pedofila. Chciałaby podzielić się z Wami swoją historią, ale jednocześnie pozostać anonimową.

    Jeżeli macie do Niej jakieś pytania, piszcie w komentarzach, a nasza dzisiejsza bohaterka będzie odpowiadała na nie pisząc do mnie prywatne wiadomości, które będę w Jej imieniu publikowała. To będzie coś w stylu #ama czyli Ask Me Anything.

    . . .

    Kilka słów od naszej dzisiejszej rozmówczyni:

    Pierwszy raz? Mama pojechała z dwójką braci do babci, byłam chora i zostałam z ojczymem w domu. Nie wiem ile miałam lat, ale wciąż nosiłam pampersy. On pod pretekstem odparzeń zaczął mnie dotykać. Pamiętam, że krzyczałam i płakałam. A on że stoickim spokojem powtarzał „chora cipka, chora cipka” i tak w kółko. Kiedy mama wróciła-powiedziałam jej o tym. Sprawdziła „tam na dole” i faktycznie byłam podrażniona. Lekarz potwierdził, że to zly dotyk, ale ojczym się wyparł, pokazywał maści, których używał itd. Moja matka uwierzyła jemu.
    Następny raz? Miałam 5/6 lat. Byli już po rozwodzie. Mój ojciec nie żył, zginął w wypadku. Moja matka ponownie wyszła za mąż i spodziewała się kolejnej córki. Ojczym zaproponował, że zabierze mnie i dwójkę braci na wypad za miasto, do rodziny na kilka dni. Matka z ówczesnym mężem została w domu. Ojczym zamiast nas zabrać do rodziny to zabrał nas do hotelu. Na miejscu okazało się, że są trzy łóżka, a ja miałam spać w jednym z ojczymem. Dostaliśmy od niego sporo pieniędzy, cały dzień rozrywek. Lody, wesołe miasteczko itd. Wieczorem wróciliśmy do hotelu. Bracia sami się kąpali, a mnie kąpał on. Niby normalnie, niby. Po wszystkim nie położył mnie do łóżka, rozebrał się i kazał gołymi rączkami myc jego ciało. Śmierdział wódką (pustą butelkę znalazłam później). Kazał myć dokładnie jedno konkretne miejsce. Kiedy wyszliśmy z łazienki bracia już spali. On mnie rozebrał i zgwałcił. Nie krzyczałam, tylko cicho płakałam. Rano wróciliśmy do domu. Jeden z braci od razu powiedział mamie, że „tato chyba zrobił krzywdę siostrze”. Mama wzięła mnie na bok i pokazywała na maskotce miejsca, pytając gdzie dotykał.
    Sąd. Pierwsza instancja-5 lat zakazu wykonywania zawodu nauczyciela, 2 lata w zawieszeniu na trzy oraz grzywna na rzecz społeczną ( mama nie pamięta, niedługo będę starała się o akta i wtedy ewentualnie dopiszę). Druga instancja utrzymała wyrok, apelację składał prokurator. Tym samym, po uzyskaniu wyroku moja matka starała się o całkowite odebranie praw rodzicielskich dla mojego rodzeństwa. Sąd rodzinny odmówił, twierdząc, że mimo wyroku skazującego nie może dać wiary mi i moim zeznaniom więc czeka na opinię ośrodka diagnostyczno rodzinnego. Ostatecznie, po 5 latach od zdarzenia, człowiek ten miał ograniczone prawa rodzicielskie.
    Dodam tylko, że ten typ w trackie zakazu pracował w szkole. Matka zadzwoniła do dyrektorki danej szkoły, opisała całą sytuację, a on stracił pracę. Później pracował na uczelni jako woźny.
    Skutki molestowania? Seks (z przyjemnością)) uprawiam na początku” związku. Później znajduję miliony wymówek. Zbliżenia później są, ale rzadko, a ja udaję. Zawsze jest to dosyć agresywny akt, co sama prowokuję. Nienawidzę się kąpać. Czasem kiedy użyję mydła/żelu to płaczę w trakcie kąpieli. Prawdopodobnie jest to zbieżność z dzieciństwa. Przez całe dzieciństwo lunatykowałam i wchodziłam do wanny, gdzie spałam zwinięta w „kłębek”. Moczyłam się. Bałam się starszych facetów,unikałam dziadków, wujków, kuzynów. Przez okres nastoletni upijałam się i spałam z wieloma facetami, później były narkotyki i samookaleczenie się. Chodziłam do psychologa, psychiatrów, kilkanaście razy próbowałam się zabić.
    Dzisiaj już jest lepiej. Trafiłam na genialna psycholog. Jestem „czysta” od 4 lat, za to sporo piję. Czasami spotykam tego człowieka i boję się, że pójdę siedzieć przez niego.
    Unikam dat, imion, konkretów, bo nie chcę być rozpoznana. Potrafię o tym rozmawiać, bo wiem, że mogę pomóc innym i sobie. W razie pytań-chętnie odpowiem, jeśli nie będzie to oznaczało zbytniego odkrycia się.


    • • •

    Oprócz pytań możecie pisać także co myślicie o tym by pod hasztagiem rejestrzboczencow pojawiały się czasami właśnie takie "wywiady". Oczywiście, jeżeli znajdą się tutaj chętni i chętne do zwierzenia się ze swoich przeżyć. Jeżeli ktoś chciałby wziąć udział w tego typu przedsięwzięciu, proszę o napisanie do mnie wiadomości prywatnej. Zapewniam anonimowość oraz to, że nie opublikuje niczego bez zgody rozmówcy.

    Myślę, że mówienie o swojej traumie może wpłynąć terapeutycznie na osobę pokrzywdzoną - zarówno tą, z którą będzie przeprowadzany "wywiad", jak i każdego czytającego, który ma za sobą podobne przeżycia. Jasne, że nie zastąpi to terapii, w której koniecznie trzeba uczestniczyć, ale zawsze to jakaś mała cegiełka dołożona do wyleczenia się z traumy i rozpoczęcia szczęśliwszego życia.

    Mirki i Mirabelki, pamiętajcie, by się wspierać, nikogo nie obrażać i nie oceniać. No i, jak to powiedział nijaki John Watson: Bądź dobry dla ludzi. Pamiętaj, że każdy, kogo spotykasz, toczy ciężką bitwę. W innym przypadku będę bezlitośnie czarnolistowała!

    • • •

    Proszę o zapisywanie się tutaj by być wołanym/wołaną do następnych "wywiadów" na hasztagu rejestrzboczeńców. Ewentualnie zaplusować komentarz pod tym wpisem - z niego będziecie wołani do następnego "wywiadu", ale nie do wpisu, w którym będę przestawiała sylwetkę następnego gwałciciela czy innego pedofila z Rejestru.

    • • •

    pokaż spoiler #ama #askmeanything #pedofilia
    pokaż całość

  •  

    1. Miej 23 lata, ojca alimenciarza (zamiast do pracy spierdolił do nowej dupy i pokazał jej zrobione przez siebie papiery rozowdowe XDD) kontynuuj studia dzienne + pracuj w weekendy.
    2. Ojciec zaczyna płacić alimenty ratami po 20zł.
    3. Spytaj się o czemu tak robi.
    4. Hurr durr, z jakiej racji ty jeszcze studiujesz, jak Ci się nie podoba idź do komornika i do sądu gówniaro.
    5. Idź do komornika, usłysz, że płaci terminowo, więc nic nie możesz zrobić, ALE istnieje konkretniejsze i szybsze wyjście z sytuacji.
    6. Wyślij wyrok sądu do zakładu pracy ojca.
    7. Dostawaj smsy zwrotne z pogróżkami, że pójdzie sprawdzić całe pismo do grafologa (który przekracza kwotę alimentów), a matkę wyśle do psychiatryka. (XD)
    8. Dostawaj alimenty terminowo w całości.
    9. Pierwszy dzień października dostań smsy z kolejnymi pogróżkami, że albo zaświadczenie, albo komornik i sąd.
    10. Wyślij po kilku dniach zaświadczenie do jego zakładu pracy i w sumie to nie wiem co dalej, bo to żałosne.
    #gownowpis #heheszki #logikaniebieskichpaskow #niebieskiepaski #oswiadczenie #rozowepaski
    pokaż całość

  •  

    podoba wam się życie, które prowadzicie?
    czy jesteście sfrustrowanymi kutafonami?

    Szczerze proszę.

  •  
    nint via iOS

    +876

    Ten #niebieskipasek to zabawny bywa.
    Rozgląda się po mieszkaniu i mówi:
    „To mieszkanie się mniej syfi niż poprzednie, jesteśmy już tu 3 tydzień i nie trzeba było sprzątać ani razu”.

    Jego urocza naiwność tak mnie rozczuliła, ze chwilowo nie przyznałam się, ze sprzątam tu prawie codziennie, przecieram co widzę, ze jest brudne itd.
    Niech myśli, ze jest magiczne :)

    #zwiazki
    pokaż całość

  •  

    W sumie mam taką myśl
    Tylko prawdziwa miłość ma sens i się opłaca tylko takiej nie czuć
    Natomiast większość ludzi nie kocha kogoś
    Większość odczuwa przywiązanie do dupy
    Większość myśli gonadami
    Większość nie szuka partnera/ki do życia lecz kogoś do ruchania bezpiecznego
    Większość jest prymitywna

    #przegryw #spierdolina #logikarozowychpaskow
    #logikaniebieskichpaskow #stulejacontent #tfwnogf
    pokaż całość

  •  

    Cztery lata temu urodził się mój syn. W skali Apgara miał całe 1 punkt na 10 możliwych, co w tamtym momencie nas z Żoną zupełnie nie obchodziło. Dzisiaj cwaniak ma takiego "pałera", że nawet specjalnie nie muszę mu dawać forów na boisku, by strzelał mi bramki lepsze niż to, co można zobaczyć w Ekstraklasie. Za trochę ponad pół godziny kończę nocną zmianę, później godzina drzemki, odprowadzam Młodego do przedszkola i jadę szukać jakiegoś fajnego tortu i świeczki w kształcie czwórki. Taki ze mnie #wygryw a i też z dumą #chwalesie mimo, że nocna :D pokaż całość

  •  

    Co tu się odjaniepawliło. Firma chce zakazać wyświetlania Kleru w gminie bo dopłaciła do zakupu projektora. Przeczytać do końca, motzna argumentacja:

    pokaż spoiler #ciekawostki #polska #rakcontent #januszebiznesu #patologiazewsi #kler #lokalnaoligarchia #film #bekazprawakow #pedofilia
    pokaż całość

    •  

      – Proszę się obudzić. Niech pan wstanie. Budzę pana!
      – Niech ryczy z bólu ranny łoś, zwierz zdrów przebiega knieje.
      – Ktoś nie śpi, żeby spać mógł ktoś, to są zwyczajne dzieje... Bredzi pan!
      – Nie, lubię Shakespeare’a.
      – To bardzo dobrze, lecz bardzo źle, że pan śpi na służbie! Muszę pana ukarać!
      – Głowa mnie boli… szum taki… tu… tu… i tu. Byli jacyś ludzie, dawali butelkę, przystawiali do nosa.
      – Dlaczego dopiero teraz pan o tym mówi, gdzie jest ta butelka?!
      – Tam.
      – Alkohol! Jest pan usprawiedliwiony. To na pewno sprawka doktora Plamy. Jak wyglądali ci ludzie?
      – Zwyczajnie, jeden był w turbanie, drugi na czarno. Tylko ten trzeci wydawał mi się dziwny: aktor przebrany za pedofila, udawał księdza.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (12)

  •  

    To co dojebała moja bratowa to mistrzostwo świata i okolic.

    Byli z moim bratem w niedziele u nas w odwiedziny. Nie specjalnie przepadamy z żoną za ich odwiedzinami, bo dziewczyna jest specyficzna i trudna. Taka co pierdoli swoje mądrości i dziwi się, że ludzie przetrwali żyjąc inaczej.
    Dlatego też rzadko się widzimy. Ale mają dwójkę dzieci: córkę lvl 5 i synka lvl 1.5, którego jesteśmy rodzicami chrzestnymi, tak dobrze czytacie… ale to inna historia.

    Z reguły jak ich zapraszamy na powiedzmy 15:00 to przejeżdżają już o 12 i tak siedzą do zmroku.
    Tak więc tym razem zaprosiłem ich na konkretną godzinę (16:00), bo wcześniej nie było nas w domu. Jakoś tak wyszło.

    Przyjechali punktualnie i ogólnie zapowiadało się nawet całkiem przyjemnie. Dość szybko okazało się jednak, że młody jest chory i ma temperaturę. Poprosiła o Nurofen i podała dziecku. Ok. z dziećmi nigdy nic nie wiadomo.

    I teraz uwaga.

    Około 18 stwierdziła, że będą się powoli zbierać. Pomyślałem z żoną, że nie było tak źle.
    Po czym bratowa stwierdziła, że chyba wykąpie dzieci u nas, bo w samochodzie to one na pewno usną, a potem to już ich nie będzie rozbudzać.
    Zaraz też się okazało, że ma naszykowane dla nich ciuchy do ubrania po kąpieli.

    Jak pojechali, to patrzyliśmy z żoną na siebie i nie wiedzieliśmy co powiedzieć.
    Stwierdziliśmy, że to chyba my jesteśmy zacofani i nie bywamy na salonach i nie wiemy, że teraz to się dzieci „w gościach” kąpie.
    #grazynacore #logikarozowychpaskow #truestory
    pokaż całość

    +: BiesONE, lubie-sernik +171 innych
  •  

    Radykalizm LGBTQ

    Afirmacja a Tolerancja

    Tolerancja jest niczym innym jak znoszeniem. Znoszeniem błądzenia innych, marudzenia, błędnego wnioskowania i sofistyki erystycznej. Tolerancja owa, którą charakteryzowała się I Rzeczpospolita nie ma jednak nic wspólnego z afirmacją i należy to powiedzieć głośno; ani Żydzi ani Rusini nie żyli zawsze z Polakami w zgodzie historycznej. Ba! Polska kultura wyrosła na tradycji rodzinnej, równości możliwości i szacunku do swojego współbrata, ale musiał to być rzeczywiście współbrat który żywił do nas szacunek. Poczucie, że dla Wschodu Europy byliśmy tymi samymi co Rzym dla nas jest prawdziwe, oto wzięliśmy światło cywilizacji wraz z jego moralnością - chrześcijaństwem - i daliśmy je nowym ludom. Taka jest tolerancja polska która z łacińską tolerantio ma parę rzeczy wspólnych, ale z angielskim terminem tolerance która w świecie anglo-saskim coraz bardziej odpowiada terminowi affirmation ma coraz mniej wspólnego.

    Przenoszenie tych terminów i tych samych problemów anglo-saskich na grunt polski sprawia olbrzymie zamieszanie. Dekonstrukcja życia społecznego opartego na rodzinie zaczęła się w krajach anglo-saskich już w latach 60tych i 70tych XX wieku. W końcu bowiem żeby zacząć pisać o grupie LGBTQ musimy zacząć od hipisów i rewolucji seksualnej 68' roku. Rewolucja owa, jak większość z Państwa wie, była nie tylko reakcją marksistów zachodnich, o nie, byłoby to nieprzyjemne uogólnienie. Była to ogólna reakcja komunitarystów, młodych artystów chcących tworzyć, pić, palić i uprawiać seks w grupach znajomych i przyjaciół. Historię roku 68' w pigułce bardzo dobrze opisuje historia Lennona który przed spotkaniem z Yoko Ono (feministką i najpewniej marksistką) był artystą wyzwolonym, ale nie komunitarystycznym, nie łączył się w większe grupy i miał własnny boysband. Dopiero po śmierci Lennona jego postać została wykorzystana do celów politycznych rewolucji seksualnej od zmniejszenia odpowiedzialności za aborcję przez seks grupowy aż do dekonstrukcji systemów opresyjnych dla takich ludzi jak transseksualiści.

    Dzisiaj tą walkę z jakimikolwiek strukturami opresji symbolizuje ciągle zwiększająca się nazwa LGBTQ która na początku była tylko LG potem B potem T a w końcu Q. Niedawno zostało zaplanowane dodanie kolejnych liter. Ich historia jest historią fascynującą. Habermas (filozof niemiecki) napisał, że zachodnie społeczeństwo rozwijało swą wolność (inaczej niż Polska) przez prywatne spotkania "kawiarniane" Na początku wolność tworzyła wysoka arystokracja spotykająca się w domach - jak u Kartezjusza - i z czasem do owego domu, do tej kawiarni zapraszano coraz więcej ludzi "represjonowanych" lub "nieobecnych" Cóż bowiem mógł murzyn w angielskim społeczeństwie w XIX wieku? Do owej grupy - arystokratów wolności - zapraszano coraz więcej grup i robiono to właśnie poprzez grupy (myślenie grupowe będzie ważne). W tym samym czasie szukano wszędzie systemów opresyjnych. W XIX wieku systemem opresyjnym stała się rasa, w drugiej połowie XIX wieku - klasa społeczna, potem język (początek XX wieku) a w końcu (lata 60te XX wieku) kultura która przez hipisów i marksistów zachodnich była nazywana kulturą burżuazyjną i opartą na Logosie - Myśli, Świadomości i Słowie. Co zostanie określone dzisiaj jako struktura opresyjna? Płeć? Geny? To wszystko robi się coraz bardziej absurdalne.

    pokaż spoiler Polska kultura wolności wyrosła na jednostkowości katolickiej i nie dekonstruowała systemu opresji bo takowego jeśli nie miała to rozwijała go w zgodzie z zasadami nie-grupowymi. Dzięki temu mogliśmy zasymilować Tatarów bo traktowaliśmy ich jednostkowo a oni w dniu próby - roku 1683 poszli z nami bronić Wiednia i "Najjaśniejszej Rzeczpospolitej" Z drugiej strony owa jednostkowość była bardzo realistyczna i negatywnie podchodzono do jakiejkolwiek imigracji z Państwa Turków Osmańskich obawiając się szpiegostwa. A więc jednostkowość tak, ale różnice cywilizacyjne też TAK


    Hipisi w latach 80tych i 90tych założyli normalne rodziny, ale w głowach mieli już zakodowaną afirmację grup rewolucyjnych czyli takich które poszukiwały i niszczyły dane struktury opresji. I tak, jak zniesienie niewolnictwa można uznać za czyn chwalebny bo poparty doniosłymi intencjami tak hipisowskie struktury kierowały się raczej hedonizmem niż umiłowaniem Prawdy, Dobra i Piękna - Platońskiej Trójcy. Ten hedonizm który jest jak irracjonalny bawół rozlał się potem na całą politykę amerykańską a z nią na świat zachodni. To dlatego też homoseksualiści Zachodu nie są niczym Oscar Wilde albo niektórzy Spartanie. LGBTQ też nie opiera się na koszarach wojskowych a raczej na zdegenerowanych klubach w których homoseksualiści szukają partnerów w wielkich ilościach tym samym narażając się na HIV i AIDS. Niewątpliwe jest bowiem, że rozrost patologii HIV i AIDS jest związany z "walką" z "seksualnymi strukturami opresji" jak normalna rodzina czy ilość partnerów seksualnych. To fakt.

    Dochodzimy w tym momencie do radykalizmu grupy LGBTQ która jak muzyka The Doorsów (piękna, ale też bardzo powabna, manipulująca i ciągnąca nas w stronę irracjonalizmu) nie ma granic wyznaczonych. Jest jak piach pchany przez fale historii często o własnej historii nie mając pojęcia. Jednym ze znamiennych jej przykładów jest polityczna poprawność, zaimki osób transeksualnych które wymusza się na obywatelach w Kanadzie (słynna legislacja c-16) i coraz większe szaleństwo związane z negacją wszystkich korzeni - czarne królowe Angielskie, homoseksualni rycerze Króla Artura, lesbijski charakter Ani z Zielonego Wzgórza w adaptacji Netflixa która także ma symboliczną nazwę - Ania, nie Anna.

    Radykalizm LGBTQ jest nie tylko ukryty w ich nazwie, ale także w ich czynach. Oprócz tego, że nie ma granicznych celów tej organizacji tak jak dla abolicjonistów było to zniesienie niewolnictwa tak samo można zrobić wszystko, przede wszystkim z pomocą Państwa aby osiągnąć swój cel.

    Ostatecznie wszyscy możemy skończyć w niekończącej się, śmiesznej walce z strukturami opresyjnymi. Tylko, że następnym razem takimi strukturami nie będzie niewolnictwo a zmuszenie nas przez Państwo do używania "gender neutral pronoun" jak w Kanadzie. I nie mydlmy oczu, że chodzi o pragmatyzm prawniczy: o zawieranie związków partnerskich przez osoby homoseksualne - które mogą to robić od lat - ale o totalne rozmontowanie systemu Opresji. O parytety w kinach, teatrach i filharmoniach (bo kultura jest opresyjna) o nowy, neutralny, nie-obrażający nikogo język (bo język jest opresyjny) o dekonstruowanie pojęcia rodziny atomowej (bo rodzina jest opresyjna samym swoim istnieniem) w końcu zaś o poczucia bycia kolejnym Martinem Lutherem Kingiem, kolejnym niszczycielem kajdan, kolejnym Wyzwolicielem Czarnych.

    To radykalna droga

    Obserwuj #ockham

    Inne moje wpisy
    ***
    O homoseksualizmie w starożytności https://www.wykop.pl/wpis/31176033/homoseksualizm-w-starozytnosci-religia-obyczaj-blu/

    O "wolność drugiego człowieka kończy się tam gdzie zaczyna się wolność drugiego" https://www.wykop.pl/wpis/31335213/sprzecznosci-zasady-liberalnej-wolnosc-pierwszego-/

    O multi-kulturowym Imperium https://www.wykop.pl/wpis/29475261/demokracja-i-despotyzm-multi-kulturowe-imperium-ju/
    ***

    Zdjęcie - "gender neutral pronouns" ze strony Lesbian, Gay, Bisexual, Transgender Resource Center na Uniwersytecie z Wiscounsin Link
    #gruparatowaniapoziomu #publicystyka #neoreakcja #chrzescijanstwo #4konserwy #konserwatyzm #bekazlewactwa #homoseksualizm #filozofia #4chan #redpill #historia #korwin #feminizm #sztuka
    pokaż całość

    źródło: uwm.edu

  •  

    wchodzę tak czasem na mirko i czytam te mundrości pod logikaniebieskichpasków i logikarozowychpaskow a tam

    nie znam ani jednego różowego który oszczędza pieniądze
    mój facet myśli że w domu sprząta się samo
    moje koleżanki nie mają zainteresowań tylko paznokcie


    i se myślę dżizus kurwa ja pierdole skąd wy bierzecie znajomych ludzie

    #gownowpis
    pokaż całość

  •  

    Pytanie do #rozowypasek
    Czy macie jakieś oszczędności? Jakąś sumę pieniędzy, którą odłożyłyście?
    Pytam bo ze swoich życiowych obserwacji i doświadczeń, mogę powiedzieć, że chyba nie spotkałem różowej, która nie żyłaby od pierwszego do pierwszego a co dopiero posiadała odłożone jakieś sensowniejsze pieniądze.
    Kiedyś moja była w bólach odłożyła 8 tys na swój pierwszy samochód. I do dzisiaj napawa mnie to podziwem porównując z większością innych.
    Nie wiem... Moi koledzy mają zawsze jakąś kasę odłożoną. Żyjąc normalnie towarzysko potrafimy odkładać kasę, kupować samochody po 30-50 tys, zbierać na wkład własny do mieszkania, skręcić 30k na remont czy 10 na podróże.
    Ja wśród żeńskiej części tego nie widzę. Mieszkanie w wynajmowanych pokoikach do over 30 roku życia. Karta miejska bo na samochód nie stać, chyba, że starzy dadzą i wieczne stękanie, że budżet się nie spina do wypłaty. A często nie mają aż takich złych prac.
    Jak można tak beztrosko podchodzić do życia, żeby wiecznie być tak niegospodarnymi?
    Wy kurwa palicie tymi pieniędzmi w piecach?

    #logikaniebieskichpaskow #logikarozowychpaskow #kobiety #finanse #pieniadze #kiciochpyta
    pokaż całość

  •  

    Od 20 minut oglądamy na religii jakiś dokument o cudownym uzdrowieniu kogoś w USA przez modlenie się do obrazu jakiegoś świętego typa, ratujcie..
    #bekazkatoli

...to tylko najnowsze aktywności użytkownika to_juz_przesada

Zobacz wszystkie dodane znaleziska, komentarze i wpisy korzystając z menu powyżej.

Osiągnięcia (4)