•  

    Uczyłem w te wakacje panienkę do matury. Było to jej 8. podejście w życiu. (Matematyka, podstawa). U mnie pierwszy raz, półtora miesiąca i zdała. Kompletna tragedia!!!! Mnożenie poza zakres 3 to już problem.

    Dostała wynik i... Na studia. Ambitnie!!!
    Wiecie jakie kierunki rozważa?
    Finanse, rachunkowość, ekonomia, coś tam technicznego.
    I nie dociera do niej, że to wszystko powiązane z matematyką.
    Teraz mi tłumaczy, że przecież są maszyny i komputery do liczenia.

    Co ja zrobiłem? Mogła sprzątać do końca życia :(

    #matura #matematyka #studbaza
    pokaż całość

    •  

      @vartan: Coś ty narobił. Powiem co. Dołożyłeś się do ruiny gospodarczej kraju. :) :) :) Mogła panienka iść do policji, tam nawet matury 30% nie trzeba. Jako że dostanie się na jakieś finanse na Wyższej Szkole Gotowania na Gazie, i co gorsza, te finanse ukończy, będzie mieć spore pretensje jako idiotka z dyplomem i pretensjami, że nie dają jej 15k miesięcznie. Pójdzie więc do mundurówki, niestety na stopień oficerski, niczym jedna z komediantek wojewódzkich, (absolwentka finansów i rachunkowości) najbardziej zapuszczonego i trzeciego pod względem ilości przestępstw miasta "wojewódzkiego". Na dziś ta komediantka, gdyby odeszła na emeryturę, będzie miała koło 10k z ZER MSWiA. Razy powiedzmy 33 lata do 83, razy 12, plus inne piątki Kaczyńskiego po drodze, to daje jakieś 4-5 mln zł. Potem się ludzie pytają, skąd się ten bilion z licznika wziął? Przez korepetytorów :) :) pokaż całość

    • więcej komentarzy (40)

  •  

    Wspolczuje osobom co juz ktorys raz oblaly mature. Sama bylam przekonana ze mi tez tak wyjdzie, ale jakos sie podnioslam, o 10% przy zrobieniu 3 arkuszy na cale wakacje. A inni byli bardziej ambitni ode mnie, przykladali sie, jezdzili na korki czesciej niz ja, kuli dniami i nocami i co? 2 lub 3 raz jak nie 4 to samo. Jedna dziewczyna zdaje chyba od 2016 lub 2017. Po takim czasie chyba bym miala to gdzies :/.
    #matura #przemyslenia #smutek #matematyka
    pokaż całość

    •  

      @Kamokamo: Ten tekst o 60% z kolorowanki to chwalenie się, czy żalenie? Wiadomo jaki poziom prezentują tumaniści. Dla mnie nawet i 100% na rozszerzeniu nie jest niczym zachwycającym. Obecny program IV klasy szkoły średniej to mniej więcej IV-VI klasa "normalnej" podstawówki. Normalną podstawówkę definiuje jako szkołę, w której przedmiotów uczą przedmiotowcy: fizyki fizyk, chemii chemik, matematyki matematyk, historii historyk etc. Taka szkoła musi spełniać inne warunki jak np. brak psychopedagogów i innych dziwadeł, "nauczycieli wspomagających" rozdających zaświadczenia o "dys". Jaka dyskalkulia? Nie ma czegoś takiego. Taki dajmy na to Ernst Kummer, wykładowca, profesor, ale i nauczyciel w gimnazjum, autor kryterium zbieżności szeregów, nie umiał policzyć na szybko powiedzmy 7*9, pytał się studentów ile to jest, albo kombinował na okrętkę, bo nie znał tabliczki mnożenia. Zaświadczenia o "dys" nie miał. Poza tym nie widzę problemu, by tym z "dys" dawać zadania z geometrii, czy algebry zbiorów, tam nie musieć będą dyskalkulicy męczyć się z liczeniem. A podziękować za ten bajzel trzeba autorowi jednej z największej patologii, jaką jest wydzielenie jakiegoś etapu wczesnoszkolnego, gdzie podstaw: arytmetyki, geometrii, uczą "pedagożki", osoby bez jakichkolwiek kwalifikacji, nie posiadające nawet matury na 30%, ani nawet na 0%, bowiem te pedagożki są z roczników, które uciekały przed matematyką nawet podstawową, samo wybranie takiego kierunku "studiów" jak pedagogika, gdzie nie ma żadnego przedmiotu ścisłego, świadczy też o tym. Potem mamy co mamy. Zniszczenia dokonane w klasach 1-3 przez panie, które w 55% - były badania - twierdzą, że można dzielić przez zero, które co gorsza nie wiedzą co to dydaktyka matematyki, nie potrafią ułożyć zadania, podać kontrprzykładu itp., są niestety w klasach kolejnych często trudne do naprawienia. Dziś maturzystę na korepetycjach trzeba często uczyć "od początku", powiedzmy od podręczników do klasy 4 - Łabanowska (jego przerobienie wystarcza na zdanie na powiedzmy 50%), i może jeszcze 5 i 6 - Zawadowski. Można dołożyć jakiś zbiór zadań do 8 klasy, Bryńskiego, czy innego Dróbki, dać numery stron do odfajkowania, i matura zdana a potem "Pitagorasy spaliłam, wreszcie uwolniłam się od tego syfu, którego nienawidzę". Tylko który z rodziców ma pojęcie o antypostępie tzw. podstaw programowych, o tym, co jest w podręcznikach Krygowskiej, Noweckiego, czy Gucewiczowej. Przecież w latach 70-tych to nawet elementy topologii wprowadzali, grupy przekształceń, powinowactwa, czy inne arytmetyki modulo. Obecnie studenci I roku informatyki czy budownictwa po tzw. klasach ogólnych czy słabych technikach nie wiedzą co to logarytm naturalny, czy nawet zbiór albo sinusoida (!). A co dopiero mówić o tumanach z "humanów". 6 * 6. To jest najgorsze. Co trzeci nie jest w stanie wydukać ile to 9 * 13, bo nie wie co to rozdzielność, bo: patrz wyżej, pani w klasie III nie pokazała, bo ostatni kontakt z matematyką miała lat temu powiedzmy 32.
      A teraz mała diagnoza. 60% w 2013r? No to patrzymy na te 30/50. Zakładam że zrobione było wszystko "podstaw pod wzór/metodę/algorytm" za 1pkt, plus pierwsze dwa za 2pkt. i kawałek kolejnego, np. rysunek. Procenty, kąt wpisany i środkowy. 5 klasa. Wyrażenie algebraiczne, obwód rombu, współrzędne plus Pitagoras, zdarzenia, 6 klasa. Nierówność z wartością bezwzględną, nierówność z niewiadomą, układ równań, jedynka trygonometryczna, graniastosłup, usuwanie niewymierności, mediana, 7 klasa. Stożek 8 klasa. Logarytm, współczynnik kierunkowy prostej, wierzchołek paraboli, translacja o wektor, ciąg arytmetyczny, ciąg geometryczny, pierwiastki wielomianu, okręgi w układzie współrzędnych, równanie 3 stopnia, wyrażenie trygonometryczne. 1 klasa LO.
      Teraz co było nie zrobione. Dowód nierówności (bo nie było "gotowego" wzoru). Zbiór rozwiązań nierówności f(x) < 0. Bo nie było "schematu" z x, niewiadomą było co innego, nie wiadomo co, a o obrazie i przeciwobrazie na lekcji nie mówili. Wystarczyło zresztą skojarzyć na tym rysunku sobie zero z taflą wody i to co "pod wodą" to był wynik. Potem nierówność "z deltą", znów problem, bo schemat nieco się załamał. Udowodnić, że 6 do potęgi 100 minus 2 razy 6 do potęgi 99 plus 10 razy 6 do potęgi 98 jest podzielne przez 17. Poziom podstawówki, gdzieś 5-6 klasy, poziom dziecięcego Kangura bym powiedział, wystarczyło przed nawias sobie wyłączyć 6 do 98. Potem kolejny strach w oczach, bo geometria, nie ma liczb, nie wiadomo co jest szukane, dane, a podane było na tacy wszystko. Boki były promieniami, zatem trójkąty były równoramienne, i ilość niewiadomych spadła niemal do zera. Zadanie stereometryczne, poziom 7 klasy podstawówki. I bardzo ciężka arytmetyka typu 260:4, 130:10, 1200:3. Na koniec pociągi, czyli fizyka. Gdzie wystarczyło nawet zacząć od "na chłopski rozum", wiedząc ile mniej więcej jeżdżą w PRL bis pociągi, i wiedzieć mając pewne "doświadczenie", że w tego zadaniach występują liczby zasobne, które ładnie się zachowują, dzielą przez 2,3,6,12, etc., jak 48, 54, 72, 63, te dwie ostatnie były rozwiązaniem. Ogólnie uważam, że tymi 60% nie ma się co chwalić. Tak samo jak 100%.
      pokaż całość

      +: kt13
    • więcej komentarzy (32)

  •  

    Najlepsza książka do podstaw logiki?
    Nie dla matematyków więc nie chodzi o pozycję zawierającą cały temat i cholernie trudną do zrozumienia ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    Po prostu przystępna do nauki podstaw logiki.

    #logika #matematyka

  •  

    Jako, że kolega @skud narzekał, że w #codziennymlodytechnik znowu nie ma matematyki, to dziś specjalnie dla niego RO-MA, czyli Rozmaitości Matematyczne z września 1965r, a tam... egzaminy wstępne na Politechnikę Gdańską i Warszawską. Czy proste? Oceńcie sami. Przy okazji można sobie sprawdzić poziom zadań 1965 vs dziś.

    #codziennymlodytechnik 24/100
    Młody Technik 9/1965 - "ROzmaitości MAtematyczne"

    #nauka #matematyka #politechnikagdanska #politechnikawarszawska #egzamin #mlodytechnik #skany #czasopisma, trochę #gruparatowaniapoziomu
    pokaż całość

    źródło: mt1965-9.jpg

    •  

      @SebaD86: Jeszcze jedno. Nie chodzi tylko o poziom, jego śrubowanie. "Zawsze" w programie było to samo.Tzn. od tak lat 60-tych, bo np, egzaminy z lat 1950-53, które są w MT, to poziom rozszerzonej podstawówki. Widać spustoszenie po likwidacji II RP i tamtejszych nauczycieli, profesorów, oraz awansowaniu społecznym miernot. "Zawsze" były przebieg zmienności, optymalizacja, równanie logarytmiczne, geometria, czasem złożenie przekształceń geometrycznych, jakieś zbiory i ich przecięcia do wyznaczenia, dziedziny, w niektórych latach proste całki. Ale nawet tzw. humany musialy coś umieć.Dajcie dziś po 30 latach "demokracji" na podstawie to. Liczba studentów I roku spadnie o 70%. pokaż całość

    •  

      @SebaD86: Np. w 1994 na maturze w woj. bydgoskim pojawiły się całki.

    • więcej komentarzy (22)

  •  

    Po wczorajszym odcinku #codziennymlodytechnik zauważyłem, że RO-MA jest bardzo popularna wśród was, więc dziś wyjątkowo też ten dział. Ale nie martwcie się - jutro będzie coś innego ;)
    Tym razem zajmiemy się logiką, a we wrześniu 1972r był dość spory artykuł na ten temat.

    #codziennymlodytechnik 25/100
    Młody Technik 9/1972 - "ROzmaitości MAtematyczne - O logice matematycznej"

    #nauka #matematyka #logika #mlodytechnik #skany #czasopisma, trochę #gruparatowaniapoziomu
    pokaż całość

    źródło: 1972-9.jpg

...to tylko najnowsze aktywności użytkownika tomekgz

Zobacz wszystkie dodane znaleziska, komentarze i wpisy korzystając z menu powyżej.