•  

    limity na #badoo i #tinder na dziś wykorzystane, prawie 3 godziny próby znalezienia #rozowepaski na #6obcy mam dość poddaje się. #samotnosc #przegryw #tfwnogf

    •  

      Loszki teraz uważają się za nie wiadomo kogo i są tak ograniczone, że nie ma z nimi o czym porozmawiać. Ich tematy rozmów ograniczają się do paznokci, farbowania łba i obgadywania innych dziewczyn. Inteligentny i wartościowy facet jest zbyt wysoko mentalnie dla takiej pustej laleczki. Ona myśli, że jak ma tyłek to już nie musi mieć niczego w głowie i wszyscy jej będą padać do stóp. Dlatego właśnie tak ciężko je poderwać przez internet, bo one nie mają żadnej większej wartości, nie potrafią rozmawiać na różne tematy, za to na żywo możesz je uwieść uśmiechem, głosem, minami, dotykiem itd :) Tak damo jak że zwierzętami komunikujesz się z loszkami tylko mowa ciała, bo różowe paski to niestety w większości tępe stworzenia i rozumieją tylko język niewerbalny. pokaż całość

    • więcej komentarzy (27)

  •  

    Ja już nie wytrzymuję nerwowo. Zjeby z piętra wyżej od dłuższego czasu napierdalają z pięty w swoją podłogę, czyli nasz sufit. Prosiło się ich, żeby zachowywali się ciszej. Nic nie poskutkowało. Bybły kolejne prośby i groźby, żądania itd. Nic a nic. Jak do ściany.Ich gówniak całymi dniami siedzi w domu i skacze w łóżka na podłogę, rzuca w nią jakimiś garnkami czy chuj wie czym. Cały sufit się u nas trzęsie, hałasy są nie do wytrzymania. Goście nie chcą u nas siedzieć, od razu uciekają bo ich wkurwia to dudnienie cały dzień. Listonosz i elektryk łapią się za głowę jak u nas są, co to za hałasy co tam się dzieje na górze pytają z niedowierzaniem. Cały dzień ŁUP ŁUP ŁUP. Nic do nich nie dociera. Na klatce schodowej spotkałem kolesia i mu wyjaśniłem co wyprawia i żeby uszanował swoich sąsiadów, a ten do mnie "to sobie zamieszkaj w lesie jak chcesz mieć spokój". Nosz kurwa! A on niech zamieszka na boisku albo placu zabaw. Mieszkanie tgo nie pobojowisko, w którym się skacze na podłogę, celowo wali piętami z całej siły i chodzi jak słoń! Napisaliśmy skargę do wspólnoty mieszkaniowej.Napisaliśmy również do dzielnicowego. Prezes wspólnoty oświadczył, że przekazał treść skargi do tych sąsiadów. A dzielnicowy olał sprawę i od prawie dwóch miesięcy nie było od niego żadnego odezwu. I to nawet czuć, bo zjeby z góry są chyba głęboko upośledzone umysłowo, nadal zachowują się jak bydło na jakimś pobojowisku. Z dzieciakiem kopią po mieszkaniu piłkę, walą w podłogę jakimś żelastwem, nie można odpocząć po pracy, nie można w spokoju poczytać czasopism, ani obejrzeć telewizji. Seba i Karyna patologia nie potrafi wychować swojego gówniaka, zamiast powiedzieć mu że nie wolno wariować w domu i łomotać w podłogę, bo na dole są ludzie i chcą mieć spokój, to pozwalają mu kurwa na rozpierdalanie całego domu. Ani z nim nie wychodzą na boisko, ani na plac zabaw, ani na salę zabaw, żeby tam się wyżył, do przedszkola nawet nie chodzi (czterolatek). Mamusia siedzi z nim w domu cały dzień i nie pracuje, tatuś taki sam burak, nieroby i prostaki, nie liczą się z innymi, ale co ja powiem w przypadku wezwania policji? Przecież nie jest po 22:00, a oni napierdalają właśnie w dzień. Wiem, że 22 jest godziną umowną i nie istnieje jako tako w kodeksie wykroczeń, bo ukarać za zakłócanie spokoju można nawet w ciągu dnia. Co tu robić? Te zjeby dostały pismo od nas, dostałty upomnienie od wspólnoty, dzielnicowy dupy nie ruszył, a oni nadal robią armageddon. No pozostaje tylko tam do nich iść i spuścić taki wpierdol, żeby poskutkowało. Ale obawiam się, że nawet rękoczyny niczego nie zmienią i oni nadal będą celowo napierdalać w podłogę. Każdy normalny sąsiad zaprzestaje robić to co dla innych jest uciążliwe, ale ci to jakiś naprawdę wyjątkowo zjebany przypadek. pokaż całość

...to tylko najnowsze aktywności użytkownika trancefan1986

Zobacz wszystkie dodane znaleziska, komentarze i wpisy korzystając z menu powyżej.

Osiągnięcia (3)