Life is waste of the oxygen

  •  

    Dzisiaj będzie o jednym z najdziwniejszym i najbardziej kontrowersyjnym pomyśle na urozmaicenie walki o tytuł mistrza świata, który został wymyślony przez Maxa Mosleya w 2002 roku.

    Początek XXI w F1 rozpoczął się od totalnej dominacji Ferrari, kiedy to Scuderia zapewniała sobie tytuł w obu klasyfikacjach już w lipcu, z tego powodu oglądalność F1 na świecie zaczęła spadać, gdyż walka o tytuł jak i same wyścigi były po prostu nudne. Wielu ludzi związanych z F1 zaczęło kombinować co by tu można zrobić aby zatrzymać Schumachera w walce o kolejne tytuły i sprawić aby F1 stała się bardziej nieprzewidywalna(coś jak teraz z Hamiltonem). Ale na najbardziej kontrowersyjny pomysł wpadł ówczesny szef FIA, który chciał zmienić system przynależności kierowców do zespołów. Według planu Mosleya to nie zespoły miały zatrudniać kierowców, a mieli oni być wybierani drogą eliminacji przez specjalnie do tego celu wybranych selekcjonerów. Następnie każdy kierowca co wyścig zmieniałby samochód jadąc bolidami wszystkich zespołów. Aby to dokładnie wytłumaczyć pozwoliłem sobie wykopać tego newsa i przytoczyć oryginalną wypowiedź Mosleya.

    Załóżmy, że jest 12 drużyn i 18 wyścigów Każdy kierowca prowadziłby każdy samochód raz, tak aby po pierwszych 12 wyścigach wszyscy 24 kierowcy prowadzili samochody każdego zespołu. W tym momencie kierowca prowadzący w mistrzostwach wyznaczyłby sześć różnych zespołów, dla których będzie jeździł w ostatnich sześciu wyścigach sezonu. Kierowca zajmujący drugie miejsce w mistrzostwach, dokonywałby wyboru swojej szóstki drużyn itd. To w jakim samochodzie kierowca pojedzie w danym GP było by ustalane w drodze losowania.

    Max argumentował swoją propozycję tym że skończyłoby się gadania że dany kierowca został mistrzem bo miał najlepszy samochód w stawce.

    Innym pomysłem wymyślonym również przez Mosleya był balast w postaci dodatkowych kilogramów, który miałby być dodawany dla zwycięzcy wyścigu. Przykładowo jeżeli Schumacher wygrałby w GP Australii to na starcie kolejnych wyścigów miałby dołożą do samochodu jakaś płytkę ważącą np. 3kg Rozwiązanie tego typu jest stosowane w niektórych wyścigach aut turystycznych.

    Ostatecznie oba pomysły Mosleya zostały podane obradą grupy strategicznej F1 w październiku 2002, lecz oba pomysły zostały odrzucone już po 1 głosowaniu. Pomysł Mosleya powrócił na chwilę w 2006 roku, lecz za drugim podejściem nikt nawet nie zastanawiał się przez chwilę nad jego wprowadzeniem.

    #f1 #randomf1shit
    pokaż całość

  •  

    Jenson Button ma opinię kierowcy ułożone, stroniącego od wszelkich skandali, ale nie zawsze tak, w 2004 roku wywołał aferę kontraktową, która ciągnęła się ponad rok po tym jak podpisał kontrakty na starty w dwóch różnych zespołach. Rozpoczynając batalię zespołów BAR i Willams o usługi brytyjskiego kierowcy.

    Button dołączył do zespołu BAR w 2003 roku podpisując kontrakt ważny do końca 2004 roku, jednak w jego umowie była opcja możliwości przedłużenia kontraktu o sezon 2005, jednak musiała być ona aktywowana najpóźniej 31.07.2004, przy czym drobnym drukiem jak w każdym tego typie dokumencie były zapisane różne klauzule, które pozwalały zerwać kierowcy umowę przed czasem w określonych sytuacjach. Sezon 2004 był zdecydowanie najlepszy w ówczesnej karierze Buttona, bolid BAR pozwalał mu regularnie stawać na podium i walczyć o tytuł best of rest, ponieważ Ferrari było poza zasięgiem całej stawki. Mimo to latem 2004, krótko przed upływem terminu podjęcia opcji w kontrakcie Buttona, kierowca rozpoczął negocjacje przejścia do Willamsa. Jenson swój debiut w F1 w 2000 roku zaliczył właśnie z Willamsem, pomimo rozstania po zaledwie 1 roku startów z ekipą z Groove nadal łączyły go dobre relacje z Frankiem Willamsem, dodatkowo Button pomimo świetnego sezonu w wykonaniu ekipy BAR, nie wierzył że ten zespół będzie wstanie walczyć o mistrzowski tytuł w 2005. Button dostrzegał także dużo większego potencjału w silnikach BMW z których korzystał Willams, twierdząc że silniki Hondy na których jeździ w BAR osiągnęły już szczyt swoich możliwości. Między czasie dnia 27.07.2004 BAR aktywował opcję w kontrakcie Brytyjczyka, mimo tego kilka dni później 5.08.2004 zespół Willamsa ogłosił zatrudnienie Buttona na sezon 2005. Ogłoszenie to zapoczątkowało coś co nazywa się czasem "Jenson Button gate", szefostwo BAR było wściekłe na Buttona i rozpoczęło batalię mająca na celu zatrzymanie Jensona w zespole. Mimo tego Frank Willams był spokojny o jazdę Buttona w sezonie 2005, twierdząc że aktywowana opcja w kontrakcie Buttona przez BAR jest nieważna. Zapytanie dlaczego była nie ważna, skoro została wykorzystana przed terminem. O tuż myk polegał na tym że Button mógł zerwać swój kontrakt w przypadku gdyby istniała realna szansa na utratę silników Hondy. BAR posiadał kontrakt z Hondą tylko do końca sezonu 2004, ogółem przyszłość Hondy w F1 po zakończeniu sezonu nie była w 100% pewna. Honda niby w lipcu przedłużyła swoją umowę z BAR do sezonu 2007, lecz ten kontrakt według różnych interpretacji nie był do końca wiążący i japoński producent wciąż mógł zniknąć z F1 po 2004. BAR jednak twierdził że wszystkie założenia w kontrakcie Buttona zostały spełnione poprawnie, kierując z tego powodu sprawę do tzw Komisji ds. Uznawania Kontraktów Formuły 1, która 20.10.2004 rozstrzygnęła sprawę na korzyść ekipy BAR, jednocześnie zmuszając Buttona do pozostania w zespole. Button nie był w pełni zadowolony z werdyktu komisji, z powodu czego rozwiązał umowę ze swoim menadżerem Johnem Byfieldem, twierdząc że cała afera była w dużym stopniu winą jego złych interpretacji umów pomiędzy Hondą a BARem. Zespół pomimo początkowego żalu do Buttona, doszedł z nim do porozumienia, oferując mu pełne wsparcie w sezonie 2005. Dodatkowo po zakończeniu sezonu 2004, Honda nabyła od ekipy BAR 45% udziałów w zespole, zapowiadając zwiększenie swojej aktywności w projekt F1 w celu walki o tytuł już w kolejnym sezonie.

    Mimo tego w 2005 roku BAR zdecydowanie obniżył swoje loty, zmiany w regulaminie wprowadzone w celu spowolnienia Ferrari, uderzyły także w BAR, dodatkowo zespół w pierwszej części sezonu borykał się z częstymi awariami silnika Hondy. Dodatkowym uderzeniem w morale zespołu była afera z GP San Marino, gdzie samochody zespołu zostały wyposażone w dodatkowy ukryty zbiornik paliwa, który znajdował się w głównym zbiorku, po opróżnieniu ich obu, zespół uzyskał masę samochodu o 5,4KG mniejszą niż pozwalały na to przepisy. FIA zajęła się sprawą po wyścigu, stwierdzając celowe oszustko zespołu, nakładając karę dyskwalifikacji z wyników wyścigu, w wyniku czego Button stracił podium, a także zespół został zawieszony na 2 kolejne wyścigi. Zespół wrócił dopiero na GP Kanady, gdzie Button co prawda zdobył PP, lecz wyścig zakończył po 47 okrążeniach z powodu kolejnej awarii. Ogólnie po 9 pierwszych wyścigach sezonu, ani Button ani drugi kierowca ekipy nie zdobyli ani jednego punktu jako jedyni kierowcy w stawce. Słaba forma zespołu, dodatkowo niesmak po skandalu z Imoli doprowadził do tego że Button latem podpisał kolejną umowę z Willamsem, tym razem już w pełni legalnie, gdyż po w jego kontrakcie z BARem nie było już żadnych druczków. Jednak tutaj sprawa nie była taka prosta jak wydawała się na 1 rzut oka. Aby to zrozumieć trzeba przenieść się na chwilę do sytuacji jaka panowała w Willamsie. W sezonie 2005 Willams także odniżył swoje loty, poza podwójnym podium w Monako, zespół walczył o jakieś drobne punkty niż o wygrane. Dodatkowo relacja na lini BMW-Willams przypominała gnój, taki jak w przypadku Renault i Red Bulla w ostatnich latach współpracy. BMW planowało wykupić Willamsa tworząć swój fabryczny zespół, lecz Frank Willams nie zgodził się na takie rozwiązanie. Słabszą formę ekipy Willams próbował zrzucić na BMW, tworząc teorie spiskową że niemiecki producent celowo przygotował słabszy silnik aby obniżyć wartość ekipy, jako zemstę za odnową oferty kupna zespołu. Z tego powodu BMW w sierpniu, postanowiło wyprowadzić się z Groove, poprzez przejęcie ekipy Saubera. BMW także wypowiedziało Willamsowi umowę na dostawę silników, która obowiązywała aż do 2009. W efekcie czego Willams pozostał bez silników na sezon 2006, dodatkowo Willams oberwał także finansowo, BMW oprócz dostawy silników do zespołu, było także tytularnym sponsorem ekipy, wnosząc grube miliony. Po wydarzeniach w Willamsie, Jenson Button rozpoczął drugi rozdział swojej sagi kontraktowej z Willamsem. Brytyjczyk w wyniku wycofania się BMW chciał pozostać na sezon 2006 w ekipie BAR. Mimo tego kontrakt który podpisał z Willamsem nie mówił nic o dostawcy silników w sezonie 2006, więc wycofanie się BMW nie zmieniło w jego sytuacji nic. Ostatecznie jednak Button nie musiał zostać kierowcą Willamsa, gdyż po kilku tygodniach negocjacji Jenson i Frank Willams podpisali ugodę na mocy której, Button musiał zapłacić około 18 milionów funtów odszkodowania za zerwanie wcześniej podpisanej umowy.

    Ostatecznie decyzja o pozostanie w zespole BAR okazała sie słuszna, pod koniec 2005, Honda odkupiła pozostałe 55% udziałów w zespole, tworząc samochód w którym Button podczas GP Węgier odniósł swoje pierwsze zwycięstwo w karierze. A kilka lat później wraz z zespołem Brawn GP, który powstał na bazie Hondy Button wygrał swój jedyny tytuł mistrzowski. Willams z kolei w sezonie 2006 korzystał ze słabych silników Coswortha zdobywając w sezonie zaledwie kilka punktów, mając kolejne sezony aż do roku 2014 tylko niewiele lepsze.

    źródło
    #f1 #randomf1shit
    pokaż całość

    źródło: s3-eu-west-1.amazonaws.com

  •  

    Pamiętacie jeszcze o projekcie Stefan GP? Czyli o zespole który w przeciągu 20 lat kilkukrotnie próbował dostać się do F1, bez większego rezultatu, a jego kolejne aplikacje były sukcesywnie odrzucane przez FIA. Dzisiaj chciałbym wam przypomnieć o historii serbskiego zespołu.

    Projekt Stefan GP jest dziełem serbskiego przedsiębiorcy Zorana Stefanovica. Jego pierwsza próba wejścia o F1 miała miejsce w 1996, wówczas nieznany jeszcze światu Serb ogłosił plany stworzenia Jugosłowiańskiego zespołu, który mógłby zadebiutować w F1 już w 1997 roku. Stefanovic w tym celu próbował pozyskać usługi George Rytona inżyniera który pracował w takich zespołach jak Forti i Ferrari, ostatecznie nic nie wyszło z tej próby i Ryton odmówił dołączenia do projektu. Mimo to Stefanovic utrzymywał że posiada niemal całość kwoty potrzebnej do debiutu w F1, w tym celu Stefanovic postanowił umówić spotkanie z Bernie Ecclestonem na Silverstone. Do spotkania nigdy nie doszło, gdyż Bernie nie traktował projektu Stefan GP poważnie i odmówił Stefanovicowi. Podobnie postąpiła FIA, która odrzuciła aplikacje nowego zespołu z Serbii. Stefanovic nie zraził się tym niepowodzeniem i kolejną próbę wejścia do F1 podjął rok później, poprzez próbę przejęcia pozostałości z niewypału jakim była Lola Mastecard. Serb planował odkupić zupełnie nieudany samochód i na jego podstawie zbudować samochód na sezon 1998, jednak i tym razem FIA odrzuciła aplikacje Stefanovica.

    Zoran Stefanovic przypominał światu o swoim istnieniu 12 lat później, kiedy to FIA rozpoczęła nabór na trójkę nowych zespołów, które miały zadebiutować w F1 na sezon 2010. Łącznie zgłosiło się kilkunastu chętnych, FIA ogłosiła wyniki przetargu w czerwcu, wśród 3 nowo wybranych zespołów nie znalazł się jednak Stefan GP, lecz jako "nagrodę pocieszenia" zespół został wpisany na listę rezerwowych, z tej listy zespół mógł awansować do stawki w przypadku upadku któregoś z istniejących już zespołów F1. Stało się tak w sierpniu kiedy to BMW ogłosiło wycofanie się z F1 wraz z końcem sezonu 2009, tutaj FIA awansowała z listy rezerwowej zespół Lotusa na początku września. Kolejna okazja na wskoczenie do stawki z listy rezerwowych pojawiła się w listopadzie kiedy to Toyota niespodziewanie wycofała się z F1, tutaj jednak FIA przyznała miejsce Sauberowi, czyli zespołowi który został uratowany przez Petera Saubera z pozostałości po BMW. Mimo tego Stefanovic odkupił od Toyoty projekt samochodu TF110 którym, mieli się ścigać w sezonie 2010, wraz z silnikami. Stefanovic miał nadzieje na debiut w sezonie 2010, ponoć były nawet próby przekonania FIA do dopuszczenia 14 zespołów zamiast planowanych 13. FIA jednak się nie ugięła. W dalszych miesiącach Stefanovic kombinował co by tu zrobić aby wejść do F1 nawet tylnymi drzwiami, w pewnym momencie nawet zaczął żalić się na FIA że potraktowała jego zespół w sposób niesprawiedliwy, snując spisek między FIA a Cosworthem, polegający na rzekomej preferencji wyboru zespołów używających silnika Coswortha, podczas gdy Stefan planował używać silników Toyoty. Stefanovic nawet straszył założeniem sprawy w komisji europejskiej, pozew co prawda został złożony lecz KE odrzuciła go, stwierdzając że przetarg odbył się zgodnie z prawem.
    Zespół na początku 2010 zatrudnił Mike Coughlan, byłego pracownika Mclarena który był zaangażowany w aferę szpiegowską, Stefanovic rozpoczął także negocjację z USGP oraz Campos Meta, czyli nowymi zespołami którym FIA przyznała miejsce w stawce, lecz z powodów finansowych miały one trudności z przygotowaniem się do debiutu w F1. Obydwie ekipy nie chciały jednak odpuścić i sprzedać swojego miejsca w stawce, jednak upadek co najmniej jednej z nich był niemal pewny, z tego powodu Stefan GP kontynuował przygotowania do sezonu. Stefanovic pod koniec stycznia zatrudnił byłego kierowcę Willamsa Kazukiego Nakajime, zespół planował nawet przeprowadzenie testów konstrukcji TF100, która została przemianowana na S-01 oraz pomalowana na czerwono w nawiązaniu do serbskich barw. Testy miały odbyć się na torze Portimao w Portugalii lub w Bahrajnie, problemem okazał się brak opon, gdyż Bridgestone dostawca opon do F1, nie mógł ot tak sprzedać opon zespołowi, który oficjalnie nie był zespołem F1. Mimo tego Stefanovic pozyskał komplet opon demonstracyjnych, oraz odpalił bolid przeprowadzając krótki "test" na parkingu pod byłą siedzibą Toyoty zdjęcie z testu w tym teście chodziło o to aby sprawdzić czy silnik w samochodzie działa poprawnie.
    Czasu do startu sezonu było coraz mniej, a zespół wciąż nie miał przyznanego miejsca w stawce na sezon 2010, mimo tego Stefanovic był blisko podpisania kontraktu z drugim kierowcą którym miał zostać Jacquesem Villeneuve.
    Głównym sponsorem ekipy miała być serbska firma AMCO, która była powiązana ze Stefanovicem. Zoran Stefanovic przekonywał że AMCO jest potęgą na rynku serbskim, chociaż tak naprawdę była to typowa firma krzak zatrudniająca oficjalnie tylko 1 pracownika, a jej dochód w 2009 wyniósł tylko 3000 euro. Mając na uwadze ten fakt, padok F1 zaczął się poważnie zastanawiać skąd Stefanovic ma pieniądze i ze zaszedł tak daleko, zaczęto podejrzewać że zespół Stefan GP miał być typową pralnią pieniędzy, chociaż jak było naprawdę tego nie wie nikt, chociaż niepewne źródła finansowe Serba przyczyniły się do niechęci FIA dla przyznania miejsca w stawce ekipie Stefan GP.
    Na początku marca, ekipa mimo braku miejsca w stawce wysłała do Bahrajnu, czyli miejsca gdzie miał odbyć się 1 wyścig sezonu, samochody wraz z całym sprzętem, była to pierwsza w historii F1 sytuacja gdy zespół niebędący pewny miejsca stawce zameldował się na torze. 3 marca, 11 dni przed pierwszym wyścigiem ostatecznie upadł zespół USGP, Stefanovic liczył że teraz to FIA już na pewno przyzna mu miejsce w stawce, lecz odpowiedź ze strony władz F1 pojawiła się tego samego dnia. FIA zdecydowała że w sezonie 2010 będzie tylko 12 zespołów i na wejście nowej ekipy jest już po prostu za późno.

    Stefanovic postanowił nie odpuścić tak łatwo i niemal natychmiast zadeklarował gotowość do wejścia w sezonie 2011. Serb miał także jeszcze bardziej ambitne plany, bowiem planował budowę toru wyścigowego pod Belgradem na którym, według jego planów można by było zorganizować GP Serbii w okolicach 2016 roku, z których oczywiście nic nie wyszło. FIA w kwietniu otworzyła rekrutację na nowy 13 zespół, który miał wejść do F1 od sezonu 2011, oprócz Stefan GP, zgłosiło się kilka ekip, głównie były to zespoły z GP2 i WsbR. W lipcu FIA ogłosiła że żadna z kandydatur nie spełnia wymogów i nikt nie dostanie 13 miejsca w stawce. Z tego powodu Stefanović zerwał kontrakt z Toyotą, bolidy TF110 wróciły do japońskiego producenta, podobno miały zostać one kupione przez HRT, lecz ostatecznie trafiły w ręce Pirelli, z wykorzystaniem których włoski producent opon testował opony na 2011 rok.

    Nie był to koniec historii Stefan GP na przełomie, FIA ponownie otworzyła rekrutację na przyznanie 1 lub 2 miejsc w stawce dla nowych zespołów. Oprócz serbskiej ekipy zgłosił się Haas, oraz Forza Rossa(tutaj też jest ciekawa historia( ͡° ͜ʖ ͡°)) Stefan GP w 2014 był w o wiele gorszej sytuacji niż w 2009 i 10, bowiem tutaj nie miał nic, jego plany opierały się wyłącznie na pobożnych życzeniach, z tego powodu FIA nie brała nawet pod uwagę tej kandydatury, przyznając ostatecznie miejsce Haasowi, jako ciekawostkę powiem że Forza Rossa również je początkowo miała otrzymać, lecz pojawiły się problemy z wpłaceniem 20 milionów kaucji do depozytu F1. Plotki tematu Stefan GP pojawiły się ponownie w 2017 roku, kiedy to w F1 było głośno o projekcie China F1 Team, który miał wystartować w sezonie 2019, FIA podobno badała grunt pod otworzenie rekrutacji nowego zespołu, Stefanović wykorzystał ten fakt i przy okazji GP Australii spotkał się w padoku F1 z przedstawicielami Liberty Media, składając im swoją ofertę. Później w wywiadzie dla Autosportu Stefanovic potwierdził te doniesienia twierdząc że podejmuje już ostatnią próbę wejścia do F1, oraz jest na etapie budowy siedziby zespołu we Włoszech. Na chęciach się skończyło i plotki o możliwości wejścia serbskiego zespołu rozpłynęły się jakoś w maju 2017. Myślicie że za jakiś czas ponownie usłyszymy o rezolutnym Serbie i jego planach na wejście do F1 w kolejnych latach?

    #f1 #nieznaniwf1
    pokaż całość

    źródło: racefans.net

  •  

    GP USA 2005 nie było jedynym wyścigiem w historii F1, który został zbojkowany przez część zespołów. Jakiś czas temu opisałem GP RPA 1981 które w czasie wojny FOCA-FISA zostało zbojkotowane przez zespoły zrzeszone w FISA, a wyniki wyścigi ostatecznie nie zostały uznane przez FIA do mistrzostw świata F1. Pelny opis bojkotu, oraz zarys wojny FOCA-FISA Po bojkocie GP RPA 1981 zespołom z obu obozów udało się osiągnąć porozumienie w postaci dokumentu znanego obecnie jako Concorde Agreement który ujednolicił przepisy między FOCA a FISA, a nie był to jednak zupełny koniec wojny pomiędzy tymi obozami.
    Mimo iż reszta sezonu 1981 przebiegła względnie spokojnie to pierwszy zgrzyt po prawie rocznym pokoju pojawił się tuż przed rozpoczęciem sezonu 1982 FISA planowała wówczas wprowadzić klauzule do super licencji kierowców nakazując im jeździć wyłącznie w zespole w którym zostali zatrudnieni a nie w innych. Wówczas zdarzały się sytuację że pomimo kontraktu z zespołem X kierowca jechał przez kilka wyścigów dla zespołu Y. Zapis ten nie spodobał się większości kierowców w stawce, z tego powodu GPDA(Stowarzyszenie kierowców GP) pod przewodnictwem Nikiego Laudy i Didiera Pironi ogłosili strajk kierowców podczas GP RPA 1982, spór ten jednak został szybko zażegnany FISA wycofała się w prowadzenia niekorzystnej dla kierowców klauzuli a wyścig odbył się normalnie.

    Puntem kulminacyjnym wojny FOCA-FISA było GP San Marino, które zostało zbojkotowane podobnie jak GP RPA rok wcześniej tylko tym razem na starcie nie pojawiły się zespoły z obozu FOCA.
    Powodem bojkotu były wydarzenia z GP Brazylii, kiedy to zespoły FOCA odkryły pewną lukę w regulaminie technicznym wprowadzonym przez FISA. Regulamin wprowadził wagę minimalną samochodu wraz ze wszystkimi płynami takimi jak paliwo, olej, płyny chłodzące oraz smar. Zasada ta jednak nic nie mówiła o tym czy te płyny muszą być w samochodzie po zakończeniu wyścigu czy mogą być po prostu uzupełnione przed po wyścigowym ważeniem samochodu. Zespoły FOCA uznały że w takim przypadku wszystkie płyny chłodzące oraz smary mogą zostać uzupełnione po zakończeniu wyścigu. Z tego powodu niektóre zespoły wpadły na pomysł wprowadzenia tzw hamulców chłodzonych wodą. Oznaczało to że samochodu zostały wyposażone w zbiorniki na wodę, których zadaniem przynajmniej na papierze było chłodzenie hamulców w wyścigu. W rzeczywistości, woda ze zbiorników była rozpryskiwana przez samochody w czasie pierwszych okrążeń wyścigu, przez co zespoły używające tego rozwiązania sprytnie omijały regulaminową wagę minimalną. Po zakończeniu wyścigu woda w zbiornikach była uzupełniana tuż przed ważeniem. FOCA uważała wodę za płyn chłodniczy, który zużywał się podczas wyścigu i zgodnie z regulaminem mógł być uzupełniony tuż przed ważeniem. Wyścig zakończył się dubletem Willamsa czyli zespołu z obozu FOCA, jeszcze tego samego dnia Renault wraz z innymi zespołami z obozu FISA oprotestowało wyniki wyścigu, co skończyło się dyskwalifikacją zarówno Willamsa jak i innych zespołów używających "hamulców wodnych". FOCA założyło apelację od decyzji FIA. Sąd apelacyjny rozpatrzył sprawę dopiero po GP USA, które było kolejnym wyścigiem w kalendarzu 1982. Pod czas GP USA Ferrari(zespół FISA) przeprowadziło pokazową akcję, mającą na celu uświadomić świat F1 do czego prowadzi interpretacja przepisów po swojemu. Na ten wyścig Ferrari w swoich samochodach założyło tzw podwójne tylne skrzydło, które było połączeniem dwóch skrzydeł, przy czym oba miały dozwolony rozmiar, ale efekt był taki, jak wprowadzenie jednego tylnego skrzydła o podwójnej dozwolonej szerokości. Ferrari stwierdziło że ich rozwiązanie jest legalne bo przecież nie ma reguły zabraniającej z korzystania z dwóch skrzydeł naraz. Ferrari wystartowało takim samochodem w wyścigu, lecz tuż po jego zakończeniu zostali z niego zdyskwalifikowani, tracąc podium.

    Kolejnym wyścigiem w kalendarzu było GP San Marino, kilka dni przed wyścigiem sąd apelacyjny odrzucił wniosek FOCA i utrzymał dyskwalifikację Willamsa z GP Brazylii. Zespoły z obozu FOCA nie kryły oburzenia sytuacją, twierdząc że FIA nie przestrzega regulaminu F1 i działa na korzyść FISA. Z tego powodu wszystkie zespołu FOCA zapowiedziały bojkot GP San Marino, co mogło oznaczać że na starcie wyścigu stanie tylko 6 samochód z obozu FISA(Ferrari, Renault, Alfa Romeo) ostatecznie kilka mniejszych zespołów jak Tyrrell, Osella, ATS i Toleman widząc okazję na dobry wynik, wyłamały się z bojkotu powołując się na zobowiązania sponsorskie i postanowiły wziąć udział w wyścigu. Przez co stawka w GP San Marino nie wyglądała tak tragicznie i złożyła się z 14 samochodów. Wyścig ukończyło tylko 6 samochodów, przy czym jeden z samochodów ATS z powodów regulaminowych został zdyskwalifikowany. Ferrari odniosło w tym wyścigu pewny dublet, lecz i tutaj doszło do pewnej kontrowersji. W wyścigu prowadził Gilles Villeneuve przed Diderem Pironi, kierowcy Ferrari na pewnym etapie wyścigu otrzymali polecenie utrzymania pozycji do mety, Pironi ostatecznie postanowił złamać team orders i dogonił Villeneuva wyprzedzając go ostatecznie przed samą metą. Była to sytuacja podobna do słynnego Multi 21 Red Bulla z GP Malezji 2013. Między kierowcami Ferrari na podium panowała grobowa atmosfera. Villeneuv był wściekły na Pironiego do tego stopnie że w wywiadzie po wyścigu stwierdził że nigdy więcej nie odezwie się do swojego kolegi z zespołu. Te słowa niestety okazały się proroczę gdyż Gilles zginął 2 tygodnie później podczas kwalifikacji do GP Belgi. GP San Marino, w przeciwieństwie do GP RPA rok wcześniej zostało ostatecznie uznane przez FIA za część mistrzostw świata F1 i jego rezultaty widnieją w oficjalnych statystykach.

    Po wydarzeniach z Imoli, konflikt między FOCA i FISA został ostatecznie zażegnany, zespoły ustaliły pewne zmiany w porozumieniu Concorde Agreement między innymi w podziale pieniędzy brały udział wszystkie zespoły które zdobyły chociaż 1 punkt w danym sezonie, a tylko przypomnę że były to czasy gdy w stawce było 16-17 zespołów. Regułę te zmieniono dopiero w 1987 gdzie w podziale pieniędzy było brane pod uwagę tylko top10 konstruktorów. Innymi zmianami w porozumieniu było zagrantowanie każdemu zespołowi który zdobędzie chociaż 1 pkt zwrot kosztów transportu na wyścigi w danym sezonie, w zamian zespoły zobowiązały się do uczestnictwa we wszystkich GP(wcześniej zdarzały się sytuację że zespołu opuszczały niektóre wyścigi ze względu na oszczędności) ta reguła obowiązuje do dnia dzisiejszego. Innymi ważnymi zmianami godzącymi FOCA z FISA była rezygnacja z silników turbo co pośrednio doprowadziło do wycofania się Renault z F1 na kilka lat, ale to już jest temat na inną historię.
    #f1 #randomf1shit
    pokaż całość

    źródło: motorsport-magazine.s3.eu-west-1.amazonaws.com

  •  

    Mało kto pamięta o tym że Sergio Perez był w latach 2011-12 członkiem akademii Ferrari, co ciekawe dołączył on do niej już po tym jak przejechał kilka wyścigów w barwach Saubera. Akademia Ferrari w tamtym czasie dopiero raczkowała, poza Bianchim nie było tam nikogo, Ferrari potrzebowało młodych i perspektywicznych kierowców, Sergio spełniał te wymagania w dodatku był wstanie wnieść wsparcie finansowe. Perez dołączył do akademii Ferrari z nadzieją na przejęcie fotela po słabo spisującym się Massie. Dość blisko tego było w pierwszej połowie sezonu 2012, gdy Perez Sauberem zdobywał podia, a Massa w Ferrari kończył dublowany poza punktami, Ferrari stwierdziło wówczas że przesiadka Pereza do nowego nieznanego samochodu w trakcie sezonu bardziej mu zaszkodzi niż coś zmieni. Massa w dalszej połowie 2012 poprawił swoje wyniki na tyle że otrzymał kontrakt na starty w sezonie 2013, Ferrari po potwierdzeniu Massy odniosło się także do sytuacji Pereza, stwierdzili że Meksykanin jest jeszcze za młody i za mało doświadczony aby awansować do Ferrari. Perez rozczarowany takim obrotem spraw odszedł z akademii i przyjął ofertę Mclarena, gdzie zastąpił odchodzącego do Mercedesa Hamiltona.

    Podczas swojego pobytu w akademii Ferrari Perez kilkukrotnie miał okazję przejechać się czerwonym samochodem, najczęściej jeździł modelem F60 z 2009 na prywatnych testach wraz z Bianchim, lecz zdarzyło mu się także poprowadzić konstrukcję F150 Italia czyli bolid z 2011 roku na testach aerodynamicznych.
    #f1 #randomf1shit
    pokaż całość

    źródło: pitpass.com

    •  

      @FronzenHell: W sumie nie wyszło mu na złe, w 2014 Ferrari było jeszcze gorsze niż Mclaren 2013, na 2015 Ferrari i tak by chciało Vettela, nie wiadomo gdzie w tej układance znalazłby się Raikkonen, ale Ferrari w 2013 też bardzo chciało go mieć, podobno Hulk miał podpisany wstępny kontrakt z Ferrari, lecz nagle pojawienie się Kimiego na rynku transferowym doprowadziło do jego zerwania

      +: TiDiEj
    • więcej komentarzy (4)

  •  

    Było w historii #f1 bardziej losowe zwycięstwo niż to Pastora w Hiszpanii? Bo kiedy zacząłem się nad tym zastanawiać to zwykle nieoczywiste wygrane pojawiały się w loteryjnych warunkach, jak np Panisa w Monaco czy Herberta w Niemczech, albo dzięki fartownej neutralizacji/czerwonej fladze (np Gasly w zeszłym sezonie). A tu nagle z dupy średni kierowca w średnim bolidzie w normalnych, słonecznych warunkach robi P1, a później na luzie zwycięstwo xD takie tam przemyślenia po alkoholu, ale serio Williams w tamtym sezonie był co najwyżej przeciętny. pokaż całość

    źródło: 1613852540402.jpg

    •  

      @NuovoInizio: Willams w 2012 był dobry, pozycję Maldonado w kwalifikacjach to pokazują gdzie np miał P2 w Singapurze. Ogółem gdyby mieli bardziej normalnych kierowców i nie mieli awarię to mogli by wygrać jeszcze np w Walencji i zaliczyć kilku innych podiów Australia, Singapur, Abu Dhabi, Belgia.

      A co do zwycięstw to jeszcze Fisichella w GP Brazylii 2003, bolidem na poziomie Alfy z zeszłego sezonu wygrał wyścig bo został on przedwcześnie zakończony, zresztą gdyby potrwał on 1 okrążenie dłużej bo zamiast P1 miałby DNF, po jego samochód zapalił się w drodze do pit lane pokaż całość

    • więcej komentarzy (13)

  •  

    Junior Renault/Alpine Guanyu Zhou został właśnie mistrzem azjatyckiej F3. W tej chwili ma 36 punktów do super licencji. Aby móc startować w F1 wystarczy że zajmie min 9 miejsce w tegorocznym sezonie F2
    #f1 #f3 #f123

  •  

    W czarnej historii F1 podczas wyścigów ginęli nie tylko kierowcy, ale także porządkowi, których śmierć była pomijana i często szybko zapominana. Na szczęście w historii F1 tylko 5 razy zdarzyło się że podczas wyścigu zaliczanego do mistrzostw świata zginął członek obsługi toru.

    Pierwszy taki wypadek wydarzył się podczas GP Niemiec 1963, kiedy to 19 letni steward został uderzony kołem oderwanym z bolidu Ferrari.

    Drugi znacznie bardziej znany wypadek odbył się podczas GP RPA 1977 kiedy to porządkowy Frederik Jansen van Vuuren n 22 okrążeniu wyścigu wyruszył na tor do akcji gaszenia płonącego samochodu, podczas przebiegania przez tor van Vuuren został uderzony przez samochód zespołu Shadow, kierowanego przez Toma Pryca. W tym wypadku zginał także Pryce, który został uderzony gaśnicą trzymaną przez van Vuurena. Sam porządkowy zginął na miejscu a jego ciało zostało tak zmasakrowane że niemal niemożliwa była jego identyfikacja, odbyła się ona dopiero gdy dyrektor wyścigu wezwał wszystkich porządkowych na spotkanie i po sprawdzeniu listy obecności nie dostrzegł Frederika.

    Trzecim przypadkiem śmierci porządkowego w F1 było GP Włoch 2000. Kiedy to na pierwszym okrążeniu doszło to wypadku z udziałem 4 samochód w którym brali udział Frentzen, Barichello, Trulli i Coulthard. Gdy samochód Frentzena uderzył w Trulliego, przednie prawe koło niemieckiego kierowcy odłączyło się i przeleciał nad barierą Armco z dużą prędkością, uderzając marszala Paolo Gislimberti w głowę i klatkę piersiową.

    Czwarty i zarazem najbardziej znamy przypadek śmierci stewarda, miał miejsce zaledwie 6 miesięcy po tragicznych wydarzeniach z Monzy, kiedy to podczas GP Australii 2001 zginął porządkowy Graham Beveridge. Był on pośrednią ofiarą wypadku z 4 okrążenia kiedy to Jacques Villeneuve wjechał w tył Ralfa Schumachera. BAR prowadzony przez kanadyjczyka wystrzelił w powietrze w kierunku betonowych barier. Jedno z oberwanych kół z samochodu Villneuva uderzyło w marshala który stał tuż za ścianą. Jedna z kamer znajdujących się na torze zarejestrowała moment uderzenia opony w porządkowego. Nie istniej jednak już obecnie nagranie z tej kamery, udało mi się jedynie znaleźć to dość nie wyraźnie zdjęcie W załączniku do postu dodaje jednak film z kamery TV z tego wypadku. Steward po feralnym wypadku został przetransportowany do szpitala gdzie niemal natychmiast zmarł, po zakończeniu wyścigu w wyrazie szacunku dla zmarłego kierowcy na podium nie polewali się szampanem.

    Piąty i ostatni przypadek śmierci porządkowego miał miejsce podczas GP Kanady 2013 kiedy to porządkowy Mark Robinson, uczestniczący w akcji usuwania rozbitego Saubera Estebana Gutierreza został potracony przez dźwig prowadzony przez innego marshalla.

    #f1 #randomf1shit
    pokaż całość

    źródło: youtube.com

  •  

    W sumie można było przewidzieć te malowania po prezentacji Red Bullowego zespołu w DTM.

    #f1

    źródło: img.redbull.com

  •  

    Który molik miał lepsze malowanie

    • 88 głosów (33.85%)
      Tegoroczny
    • 172 głosy (66.15%)
      Zeszłoroczny
  •  

    100 dni bezprawnego lockdownu PiS!

    W komentarzu zrzut jak głosowały partię w sprawie projektu ustaw dotyczących przeciwdziałania i zwalczania COVID-19.

    pis + lewica = zawsze razem = ***** *** i lewicę ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    #codziennaprzypominajkapispluslewicazawszerazem #polska #bekazpisu #neuropa #neuropis #bekazlewactwa #konfederacja #takaprawda #oswiadczenie #podatki #gospodarka #biznes #wybory #koronawirus #polityka pokaż całość

    źródło: youtube.com

  •  

    Russell już gotowy do jazdy w różowym Willamsie ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    #f1

    źródło: i.pinimg.com

  •  

    Bianchi wyprzedzający Kobayashiego podczas GP Monaco 2014, moim zdaniem jeden z lepszych manewrów wyprzedzania w tamtym sezonie.

    Ogółem GP Monaco 2014 jest trochę niedocenianym i zapomnianym już wyścigiem, a działo się tam sporo. Świetny start Kimiego, któremu szansę na jedyne podium w sezonie zabrał Chilton podczas dublowania, mnóstwo awarii i kolizji, Gutierrez marnujący szansę na punkty i grube miliony dla Saubera, punkty Marussi do tego mało brakło a Caterham też zdobyłby pierwsze punkty w tym wyścigu, wypadek Kimiego z Magnussem na ostatnim okrążeniu w nawrocie. No i Hamilton narzekający że nie może gonić Rosberga bo coś mu wpadło do oka( ͡° ͜ʖ ͡°)
    #f1
    pokaż całość

    GFY

    źródło: gfycat.com

  •  

    Ferrari musiało zrobić wyqrwisty silnik. Giovinazzi liczy na podium i Schumacher też.

    #f1

  •  

    Nie chcę psuć wam zabawy, ale nowe malowanie zobaczymy tak na prawdę tylko na trzech autach: Alpinie, Astonie i prawdopodobnie Williamsie.
    #f1

    źródło: 441858A3-7D75-407D-9F3E-23E4743D770F.png

  •  

    Podczas GP Monako bardzo dużą rolę odgrywa docisk aerodynamiczny, z tego też powodu co roku zespoły szukają rozwiązań pomagających zwiększyć przyczepność na krętym torze. Jednak podczas GP Monaco w 2001, zespół Arrows postanowił pójść o krok dalej i założyć na przedni nos, coś w rodzaju malutkiej wersji tylnego spoilera. Rozwiązanie to zostało sprawdzone podczas piątkowego treningu przez Josa Verstappena, ówczesnego kierowcę Arrowsa. Zyski z tego dziwactwa nie były zbyt duża, a FIA po zakończeniu treningu nakazała natychmiastowego usunięcia tego rozwiązania z samochodu, argumentując to kwestiami bezpieczeństwa, spoiler ograniczał widoczność.
    Na tym samym treningu nieco inne rozwiązanie sprawdzał także Jarno Trulli w samochodzie Jordana, tutaj z kolei została zamontowana malutka wieżyczka tuż za kierownicą. To rozwiązanie podobnie jak w przypadku Arrowsa została także natychmiastowo zakazane.

    #f1 #randomf1shit
    pokaż całość

    źródło: carthrottle.com

  •  

    Dome F105 samochód, który nigdy nie zadebiutował w wyścigu. Był on także częścią projektu stworzenia w pełni japońskiego zespołu F1.

    Historia japońskiej firmy Dome sięga lat 70, kiedy to bracia Minoru i Shoichi Hayashi rozpoczęli produkcję samochodów wyścigowych dla serii wyścigowych ścigających się głównie w Japonii. W roku 1987 utworzyli oni własny zespół ścigający się w japońskiej F3000, która była jednym ze współczesnych wcieleń obecnej Super Formuły, 7 lat później zespół ten wygrał tytuł japońskiej serii. Z tego powodu ambicję braci Hayashi rosły i planowali oni wejście do F1 w 1997 roku, tworząc w pełni japoński zespół wyścigowy, w którym wszyscy członkowie zespołu, łącznie z kierowcami mieli pochodzić z Japonii, zespół planował także używać komponentów samochodu takich jak silnik czy skrzynia biegów produkcji japońskiej. Plany wejścia japońskiego zespołu do F1, zbiegły się w czasie z plotkami o powrocie Hondy jako zespołu fabrycznego. Wiele osób z padoku F1 myślało że projekt Dome to nieoficjalny zespół Hondy, plotka ta była wielokrotnie dementowana przez Hayashiaego.
    Dome bardzo szybko pozyskało Tadashi Sasakiego, było menagera zespołu Minardi, oraz podpisało umowę na dostawy silników z firmą Mugen, która była oficjalnym tunerem silników Hondy. Ruch ten spowodował szybki powrót plotek na temat tego że Dome to Honda, lecz pogłoski te zostały ponownie zdementowane, gdyż firma Mugen w sezonie 1995 była normalnym dostawcą silników do F1, z ich jednostek napędowych korzystał zespół Ligier. Po pozyskaniu jednostek napędowych, Dome odkupiło od Minardi projekt 6 biegowej skrzyni biegów, której konstrukcja już w 1995 była mocno przestarzała, lecz ze względu na koszty zespół zdecydował się na ten krok. Konstrukcja samochodu była autorskim projektem Dome, przygotowaną w oparciu o samochód japońskiej F3000, z tego powodu zbudowany samochód F1 od Dome został nazwany F105, będąc kontynuacją modelu F104, który w 1994 wygrał tytuł japońskiej F3000.

    Pierwsze problemy zespołu zaczęły się jeszcze przed wyjechaniem na tor. Zespół chcąc przetestować bolid F105, zwrócił się do dostawcy opon Goodyear, został oprawiony z kwitkiem, z powodu faktu iż od sezonu 1997 do F1 wchodziła firma Bridgestone, która miała konkurować z Goodyear, rozpoczynając tzw wojnę oponiarską. Zespół Dome ze wględu na swoje pochodzenie, oraz z faktu uzyskania wstępnego porozumienia z Bridgestone, został oskarżony przez Goodyears o szpiegostwo. Po interwecji Sasakiego udało się wypracować kompromis, Dome otrzymało opony, lecz nie były to te same opony z których zespoły korzystały podczas wyścigów, lecz egzemplarze testowe, oraz braki z produkcji.
    W 1996 Dome planowało przeprowadzić program testowy, mający przygotować zespół na debiut w 1997, według planów zespół miał jeździć na początku na japońskich torach, a następnie przenieść się na europejskie obiekty, na których odbywały się wyścigi GP. Zespół planował utworzenie bazy w Wielkiej Brytanii. Głównym testerem ekipy został Marco Apicella, który co prawda był Włochem, ale wygrał dla Dome tytuł w 1994, oraz posiadał niewielkie doświadczenie na testach F1 z innymi zespołami. Oprócz Apicelli jeździć mieli japońscy kierowcy Shinjiego Nakano oraz Katsumiego Yamamoto, którzy nigdy wcześniej nie prowadzili samochodu F1. Pierwszy przejazd modelu F105, miał miejsce 11 kwietnia na torze Mine, zespół borykał się z problemami ze skrzynią biegów lecz mimo tego samochód pokonał aż 86 okrążeń. Kolejne testy odbywały się głównie na Suzuce, podczas nich zaczęły wychodzić wszelkie wady konstrukcyjne modelu, które dodatkowo były trapione przez liczne usterki. Zmiana lub naprawa jednej rzeczy powodowała awarię drugiej, znajdującej się w zupełnie innym obszarze auta. Na początku lata zespół musiał zrezygnować z wyjazdu do Europy na testy, z powodu sporych opóźnień w przygotowaniu auta, przeszkodą były także fundusze, zespół co prawda pozyskał kilku sponsorów lecz nie płacili oni takich pieniędzy jakich potrzebował zespół. Pomimo tego czas uzyskany podczas ostatnich testów na Suzuce nie był mocno tragiczny, co prawda był wolniejszy o 7 sekund od czasu Jacques Villeneuve z kwalifikacji do GP Japonii 1996, ale był tylko o 0,3 sekundy wolniejszy od czasu który, gwarantował przekroczenie reguły 107%. Dodatkowo Dome podczas testów jeździło na gorszych oponach, a ich kierowcy nie mieli wcześniej obycia z jazdą w F1. Fakt ten dawał Dome pewną nadzieję że, może nie będą od razu walczyć o punkty w F1, ale być może nawiążą walkę z najsłabszymi zespołami F1. Mimo tego Dome jesienią 96 było zmuszone wycofać się z sezonu 1997. Powodów było kilka, chociaż głównym z nich były kwestię finansowe, Dome nie miało pieniędzy na przejechanie chociaż kilku wyścigów, innym ważnym problemem były braki w personelu, zespół liczył zaledwie 40 osób, składając się głównie z osób które wcześniej F1 widziały tylko w TV.
    Zespół nie planował ponownej próby wejścia do F1 w 1998, gdyż w tym sezonie nastąpiła rewolucja w przepisach F1, model F105, nie spełniał nowych norm. A zespół nie miał pieniędzy na budowę nowego samochodu od postaw. Plotki o powrocie Dome wróciły w 1999, kiedy to zespół z pomocą holenderskich inwestorów zespół miał zbudować zupełnie nowy model F106 i wejść do F1 od sezonu 2000. Dome próbowało w tym celu pozyskać silniki Hondy, która wtedy również planowała wejście do F1 jako fabryczny zespół, plany te zostały jednak zmienione Honda nie weszła jako fabryczny zespół, lecz została dostawcą silników do zespołu BAR. Koncern z Tokio postanowił w pełni skupić się na współpracy z BAR i nie zgodził się na dostawę silników do Dome. Decyzja ta całkowicie pogrzebała plany o powstaniu w pełni japońskiego zespołu, a Dome powróciło do ścigania się w japońskich seriach wyścigowych.

    #f1 #randomf1shit
    pokaż całość

    źródło: nivelandoaengenharia.com.br

  •  

    Cholera ale ładny (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■) #f1

    źródło: embed.jpg

  •  

    Na prezentacji Alfy podobno z racji postu mają jeszcze drogę krzyżowa odprawić
    #f1

  •  

    Lotus na swojej prezentacji w 2013 roku, ukrył zabawnego Easter Egga w postaci nietypowej kierownicy :)
    #f1 #randomf1shit

    źródło: carthrottle.com

    •  

      Gentlemen, a short view back to the past. Thirty years ago, Niki Lauda told us: "Take a trained monkey, place him into the cockpit and he is able to drive the car." Thirty years later Sebastian told us: "I had to start my car like a computer. It's very complicated." And Nico Rosbeg said, err, he pressed during the race, I don't remember what race, the wrong button on the wheel. Question for you to both. Is formula 1 driving today too complicated with 20 and more buttons on the wheel, are you too much under effort, under pressure? What are your wishes for the future, concerning technical program, errrm, during the race? Less buttons, more? Or less and more comunication with your engineers. pokaż całość

  •  

    #f1 Już niektórzy komentują, a nie przeczytali. RB żeby przejąć technologię Hondy powołał do życia nowy twór - Red Bull Powertrains Limited. Także nie będzie to producent szamponów albo zegarków. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Tutaj info: https://www.redbull.com/int-en/redbullracing/red-bull-take-on-honda-f1-pu

    źródło: img.redbull.com

  •  

    Zapewne wielu z was grało w GP Managera itp gry polegające na zarządzaniu zespołem F1. Ale czy wiecie że 12 lat temu powstał pomysł stworzenia zespołu, w którym to fani decydowali by do rozwoju ekipy. Projekt ten nazywał się myf1dream.com

    Ale zacznijmy od początku kiedy pod koniec 2008 roku FIA zdecydowała się zwiększyć ilość zespołów w stawce do 13 ekip, w tym celu został ogłoszony nabór nowych kandydatów na wolne miejsca w stawce. Łącznie zgłosiło się kilkunastu chętnych, były to głównie zespoły startujące w niższych seriach, a także projekty bogatych milionerów, jednak wśród zgłoszonych ofert była jedna wyjątkowo myf1dream.com, projekt zespołu sterowanego przez fanów.

    Pomysłodawcą i założycielem projektu był Ashley Wood, który nie był znaną osobowością w F1, lecz mimo tego początki swojej działalności rozpoczął już w F1, od założenia strony internetowej, zrzeszającej fanów F1 z całego świata, pierwszym planem było pozyskanie 70 000 członków, a następnie liczba ta miała osiągnąć nawet 3 miliony fanów. Pozyskani fani z całego świata poprzez głosowanie online mieli mieć wpływ na wybór kierowców, dostawcy silnika itp.
    Zapisanie się do członkostwa społeczności myf1dream.com miało być oczywiście płatne, sama rejestracja na stronie kosztowała 40 euro, jednak poza dostępem do forum nie dawała ona nic, aby móc uzyskać prawa do głosowania, każdy członek musiał wykupić dodatkowe pakiety tzw rangi. Projekt myf1dream.com oferował 3 rodzaje pakietów:
    Członkostwo Silver miało kosztować 35 euro rocznie, dawało ono dostęp do wszystkich stron w domenie myf1dream.com a także umożliwiało do głosowania jedynie na dostawcę silników dla zespołu, aby móc głosować na kierowców i inżynierów, wymagany był wyższy poziom rangi w serwisie.
    Członkostwo Gold miało kosztować 109 euro rocznie, zapewniało możliwość głosowania na wszystkie aspekty dotyczące potrzeb zespołu, nadal jednak nie umożliwiało one na dostęp do głosowania na kierowców, oferowało ono również niewielki wpływ na decyzję strategiczne zespołu. Ranga Gold podobno miała także zapewnić zniżkę na bilety poszczególnych GP
    Członkostwo Platinum miało kosztować 220 000 euro rocznie, dawało możliwość umieszczenia loga własnej firmy na 3 GP w ciągu roku, zapewniało ono wpływ na malowania samochodu, a także umożliwiało ono na głosowanie w sprawie wyboru kierowców w zespole.

    Początkowo zespół chciał wejść do F1 poprzez przejęcie któregoś z istniejących zespołów, jednak pod koniec marca 2009, zespół wysłał oficjalną aplikację do FIA w sprawie przystąpienia do przetargu na wolne miejsce w sezonie 2010. Według początkowych planów na pierwszy sezon zespół miał używać samochodu zbudowanego przez Dallarę, a kierowcami mieli zostać Jarno Trulli i Sebiastian Buemi. Mimo tych planów nikt w padoku F1 nie traktował tego projektu poważnie.
    25.06.2009 FIA ogłosiła wybór nowych zespołów na sezon 2010, wśród szczęśliwców nie było jednak myf1dream.com, projekt nie znalazł się nawet na liście zespołów rezerwowych, z której w przypadku niepowodzenia któregoś wybranego zespołu lub upadku istniejącego miał wskoczyć rezerwowy. Właśnie w taki sposób jesienią 2009 dołączył Team Lotus.

    Twórca myf1dream.com nie zamierzał się jednak podawać i po niepowodzeniu wejścia F1, chciał spróbować wejść do F2 w sezonie 2010, jednak ta próba również skończyła się niepowodzeniem. W marcu 2010 roku po tym jak zespół USGP nie wystartował w mistrzostwach, FIA otworzyła kolejny nabór na 13 miejsce w stawce w sezonie 2011. Początkowo Wood zapewniał że ponownie zgłosi swój zespół do przetargu lecz nic takiego ostatecznie się nie stało, a słuch o całym projekcie zaczął pomału znikać. Zespół próbował wejścia do EV CUP 2011, serii która miała być pierwszą serią wyścigów elektrycznych w historii, lecz z powodów problemów z konstrukcją samochodów, nigdy nawet nie odbył się jeden wyścig tej serii. Po tym niepowodzeniu projekt myf1dream.com upadł ostatecznie.

    Źródło i pełny artykuł

    #f1 #randomf1shit #ciekawostki
    pokaż całość

    źródło: unracedf1.com

  •  

    Czy zwrot "Wiadomo" jest utożsamiany wyłącznie z Haasem czy może również z RichEnergy? Jakoby Kubica miał wrócić cały na złoto w nowy zespole Willa Trolleya rigcz energy.
    #f1 #powrutcontent #wiadomo

  •  

    Posty młodego Głowackiego mają więcej sensu niż ten streama z ogłoszenia
    #f1

  •  

    Confirmation that Max Verstappen has a performance clause in his Red Bull contract.

    If the team can't give Max a car capable of challenging for the World Championship this year, "he would be free" to leave.

    https://t.co/iragaXDJk3 #f1 https://t.co/YNnBMc95Sv
    #f1

    Dodatkowa presje na Lewisie i Russellu.
    pokaż całość

    •  

      @pataszon: uważam że George wcale nie byłby na straconej pozycji w walce z Maxem napewno nie było by pewnego zwycięscy w tej walce. No chyba że Mercedes nie byłby dominującą maszyna a doszło by do wyrównania stawki jak w 2012, wtedy musieli by postawić na 1 z nich aby tytułu nie wyrwało im np Ferrari. Ale też z drugiej strony gdyby dominacja trwała dalej moglbismy mieć współczesny pojedynek na miarę Senna vs Prost

    •  

      @Raa_V: tylko ze Verstappen pod presją również popełnia błędy, chociażby początek 2018 czy niektóre wyścigi w 2016 czy 17 gdzie zdarzało mu się przegrać z Ricciardo. Dwa lata jeździł perfekcyjnie na tle partnerów zespołowych, ale ich poziom nie pozwolił im się zbliżyć do Holendra.
      Do tego Russell jako wychowanek Mercedesa może mieć ciche wsparcie od zespołu ale to inna kwestia

    • więcej komentarzy (6)

  •  

    #f1 #boro No i jest słynna noga Christiana Hornera

    źródło: 1613290880621.jpg

  •  

    Po wejściu do F1 w 2014 roku silników V6, wiele osób skarżyło się na ich dźwięk, były dużo ciszę niż poprzednie silniki V8, do tego sam dźwięk ich przypominał odkurzać niż bolid F1. Mercedes postanowił spróbować zaradzić tej sytuacji i podczas testów po GP Hiszpanii, w samochodzie W05 zamontowano eksperymentalny wydech w stylu megafonu, który miał poprawić dźwięk silnika. Mercedes z testowym wydechem jeździł tylko 1 dzień, gdyż test nie przyniósł efektu, różnica w dźwięku nie była praktycznie odczuwalna, dodatkowo nowy wydech zaburzał aerodynamikę w aucie, do tego nie wyglądał zbyt dobrze. W dalszej części sezonu inne zespoły również trochę bawiły się z wydechem aby chodź trochę poprawić dźwięk silników, ale inne rozwiązania nie były tak ciekawe jak projekt Mercedesa i żadne z nich nie zostało wdrożone na stałe.
    #f1 #randomf1shit
    pokaż całość

    źródło: d2d0b2rxqzh1q5.cloudfront.net

  •  

    13 lutego 2019 roku w Toronto zespół Racing Point zaprezentował swój debiutancki bolid RP19 (wiadomo, że ten zespół to była Force India, ale wiecie: statystyki ^^: Debiut to debiut). Bolid napędzany silnikiem Mercedesa torów nie podbił: 52 pkt Sergio Pereza i 21 pkt Lance'a Strolla zapewniły zaledwie 7 miejsce w klas. konstruktorów.

    Najlepsze miejsce w wyścigu również nie zachwyca. Niby jest to dobre, czwarte miejsce zdobyte podczas Grand Prix Niemiec przez Lance'a Strolla, ale w tym miejscu należy uwzględnić jak szalony był to wyścig (w końcu podczas niego kompletnym złomem FW42 zapunktował Robert Kubica). Poza GP Niemiec najlepszą pozycją jest 2x 6 miejsce Sergio Pereza uzyskane na torach w Baku i Spa.

    #f1 #abcf1
    pokaż całość

    źródło: fORCE INDIA.jpg

  •  

    Jakieś ciekawe GP na ten piątkowy wieczór? Słucham państwa
    #f1

  •  

    Fernando Alonso ma pecha odnośnie wypadków które zdarzają mu się przed startem sezonu. Wczorajszy wypadek nie był jego pierwszą tego typu przygodą. Cofając się lata wstecz aż do stycznia 2009, samolot którym podróżował Alonso, miał drobny wypadek przed startem, uderzając skrzydłem w budynek. W tym przypadku skończyło się jedynie na strachu i opóźnieniu lotu, nikt z załogi ani pasażerów nie odniósł żadnych obrażeń. Dla ciekawych odkopałem tego newsa

    Jego znacznie poważniejszy wypadek miał miejsce przed sezonem 2015. To właśnie wczoraj o tym miałem wrzucić wpis, który ostatecznie został dzisiaj opublikowany ze względu na okoliczności. Ale wracając do tematu podczas 2 tury zimowych testów w Barcelonie Fernando miał bardzo dziwny wypadek, którego okoliczności nie zostały w pełni wyjaśnione do dnia dzisiejszego. Z nieznanych powodów Fernando stracił panowanie nad Mclarenem w 3 zakręcie i uderzył bokiem auta w ścianę. Prędkość z jakom wtedy jechał nie była duża, gdyż był na okrążeniu zjazdowym, według źródeł wynosiła ona około 140km/h. Wypadek nie został nagrany przez żadne kamery, gdyż w 2015 zimowe testy nie były transmitowane w TV, powstało jedynie kilka zdjęć zrobionych z przyczajenia przez nielicznych kibiców oglądających testy na miejscu. Wokół wypadku powstało wiele teorii spiskowych. Najciekawsze z nich mówiły o tym że Fernando stracił przytomność zanim uderzył w ścianę, powodem tego miało być porażenie prądem poprzez przebicie przewodów w samochodzie Hiszpana, lub potrucie kierowcy oparami z rzekomego wycieku toksycznej substancji z baterii, o tej teorii miał świadczyć fakt obecności ciemnej plamy na pokrywie silnika. Doniesienia tego zostały szybko zdementowane przez zespół Mclarena. Alonso po swoim wypadku został przetransportowany do szpitala, w którym spędził 3 dni. Sam zdrowia Fernando również był tematem wielu plotek. Najpopularniejszy fake news mówił że Alonso stracił pamięć, rzekomo po obudzeni się miał mówić wyłącznie po włosku i myśleć że jest rok 1995. Informacja ta została szybko zaprzeczona przez samego kierowcę, który stwierdził że poza wcząśnieniem mózgu nic poważniejszego mu się nie stało. Mimo to Alonso nie wziął udziały w 3 i ostatniej turze testów przed sezonem, ominął go także start sezonu w Australii gdzie został zastąpiony przez Magnussena. Tutaj również pojawiły się dziwne domysły mediów, które nawet zarzucały Fernando że ten nie chce wrócić do bolidu ze względu na słabą dyspozycję silnika Hondy. Dopiero kilka miesięcy po wypadku Mclaren opublikował oficjalny raport w którym podał silny podmuch bocznego wiatru za przyczynę wypadku. Zespół jednocześnie odrzucił teorie o jakiejkolwiek awarii w samochodzie. Z ostatnim punktem raportu nie zgodził się sam Alonso, który stwierdził że chwilę przed wypadkiem doszło do zablokowania się układu kierowniczego.

    Rok później Fernando na samym początku sezonu podczas GP Australii bardzo groźnie wyglądający wypadek, po tym jak najechał na tył Haasa, prowadzonego przez Estebana Guttiereza. Wypadek widziała wiekszość osób tutaj, ale i tak wrzucam filmik tutaj Alonso w tym wypadku doznał kilku stłuczeń, które pozbawiły go możliwości wystartowania w następnym wyścigu GP Bahrajnu.

    #f1 #randomf1shit #ciekawostki
    pokaż całość

    źródło: amp.nextgen-auto.com

  •  

    Jestem połączeniem Kubicy i Alonso. Miałem kiedyś wypadek na rowerze w którym złamałem rękę
    #f1 #f1spam

  •  

    Nie ma to jak pisać ciekawostkę o wypadku Alonso na przedsezonowych testach 2015, wejść na wykop aby ją wrzucić a tu taka informacja -.-
    #f1

  •  

    Tak na serio, zakładając, że ALO nie będzie mógł wystartować, jak myślicie kto wejdzie za niego ?
    #f1

  •  

    Mam takie pytanie morze mondre może gópie nie wiem.
    Skoro Honda wycofuje się z F1, to jak będą nazywać się ich silniki od 2022? Mugen? Acura? Czy nie będą one związane z innymi markami tego koncernu i Red Bull sprzeda nazwę jakiemuś sponsorowi (tak jak przez kilka sezonów ich silniki Renault nazywały się TAG Heuer)?
    #f1

  •  

    Powiem wam, że tęsknię za czasami, kiedy jeszcze połowa tagu łudziła sie ze #wruci. Były kulturalne wymiany zdań (picrel), dreszczyk niepewności przy każdej nowej plotce, a teraz #kubica wygląda jak skoczek narciarski i nie ściga się już nawet o puchar sołtysa. Eh, człowiek tak wtedy tego nie doceniał ( ͡° ʖ̯ ͡°)
    #f1

    źródło: 4r34xc.jpg

  •  

    Ciężkie życie wykopka:
    krytykujesz PiS: 60 groszy za wpis
    krytykujesz lewactwo: 60 groszy za wpis
    krytykujesz konfederację: 60 groszy za wpis
    #bekazpisu #bekazlewactwa

  •  

    Ktoś wie jak to gówno wyłączyć na stałe? Nie chce mi się za każdym razem wpisywać 'display: none'.
    #media #mediabezwyboru #bekazlewactwa

    źródło: displaynone.png

  •  

    Alain Prost testuje Red Bulla RB8 na Silverstone w 2014 roku. 4 krotny mistrz świata i legenda F1 miał okazję przejechać się współczesnym samochodem F1. Prost był gościem Red Bull podczas GP Wielkiej Brytanii w 2014.Jedną z atrakcji którą przygotował zespół wraz z Prostem, był demonstracyjny przejazd samochodem RB8 z 2012 roku. Prost podczas swojego przejazdu pokonał zaledwie 1 okrążenie.

    Wywiad z Alainem po przeprowadzonym tescie

    #f1 #randomf1shit
    pokaż całość

    źródło: img.redbull.com

  •  

    Kiedy ostatnio przerwano wyścig z powodu deszczu w #f1

  •  

    Protest protestem, ale wracając do podwórka F1, 3 wyscigiem tegorocznego sezonu ma zostać GP Portugalii, władze F1 wydały zielone światło na organizację wyscigu, pomimo ograniczeń związanych z podróżą z Wielkiej Brytanii do Portugalii.
    https://mobile.twitter.com/LukeSmithF1/status/1359452864628850688
    Osobiście wolałbym owalny Bahrajn
    #f1
    pokaż całość

  •  

    To nie prawda że wszystkie największe media w Polsce nie działają. Przecież powrótroberta.peel dziala i ma się świetnie

    pokaż spoiler Rudy ukryta opcja pisu?

    #f1 #f1spam

  •  

    Porąbało ich z tymi nowymi kolorkami.
    Red Bull, Alpine i Williams i Merc to można powiedzieć że wyglądają na grafice jak jeden ch*j.
    Postarałem się trochę poróżnić te niebieskie kolorki by były bardziej unikatowe, a merole dostały to co miały dotychczas, bez sensu dodawać kolejny niebieskawy, gdy już i tak są trzy niebieskie zespoły.
    A TAK W OGÓLE NAJLEPSZYM ROZWIĄZANIEM BYŁA BY DWU KOLOROWOŚĆ TYCH PASKÓW.
    #f1
    pokaż całość

    źródło: comment_1612895166Y3vAVvNnjLIqc7YEAtzZTm.jpg

  •  

    Jedyny pozytyw tych protestów to że od rana w radiu nie ma reklam środków od srania oraz bezbeckich programów i "żartów" prowadzących
    #media

...to tylko najnowsze aktywności użytkownika tumialemdaclogin

Zobacz wszystkie dodane znaleziska, komentarze i wpisy korzystając z menu powyżej.

Osiągnięcia (3)