Tłumaczka i nauczycielka angielskiego. Udzielam krótkich, darmowych porad językowych mirkom i mirabelkom, ale przyjmuję też płatne zlecenia. ;) Tłumaczenia standardowe EN --> PL 40 zł/s. tłum. (36 zł ze zniżką). PL --> EN 50 zł/s. tłum. (45 zł ze zniżką). 1 s.tłum. = 1800 znaków ze spacjami

  •  

    Jestem tłumaczem i bawią mnie opinie, wedle których tłumaczenia zabijają klimat. Uważam, że dobry tłumacz jest w stanie dobrze poradzić sobie z przełożeniem wszystkiego - ale nie o tym chcę tu napisać.

    Na profilu JPF na Facebooku rozgorzała dyskusja na temat pozostawienia nazwy "slime" jako... slime.

    Kupię ale błagam! Zostawcie Slime! SLIME!!! Nie glut!
    Nie rozumiem czemu przyjęło się u nas słowo Glut. To brzmi tak debilnie że aż się odechciewa kupować. Bardzo lubię tą mangę i dlatego kupią mimo że jest na podstawie nowelki ale gdyby tego nie znał i zobaczyłbym ten tytuł to bym stanowczo tego nie kupił bo brzmi żenująco. Dajcie:
    "ODRODZONY JAKO SlIME!"
    Lajkujcie to może łaskawie zostawią Slime.


    Popieram opcję slime, a nie glut. Społeczeństwo nasze polskie przyzwyczaiło się do zagranicznych, przeważnie angielskich nazw wszelkich stworzeń z powieści czy gier.

    Dla mnie "argumenty" osób chcących zostawić slime'a są niedorzeczne.

    #japonia #jezykjaponski #japonski #naukajezykow #tlumaczenie #tlumaczenia #januszepolonizacji i przy okazji (bo kwestia tłumaczenia może zainteresować inne osoby) #angielski #angielskizwykopem
    pokaż całość

    •  

      Jako czytelnik mniej mnie to bawi. Czytałem Świat Dysku w oryginale i w tłumaczeniu. Tłumaczenie ubiło sporą część żartów.

      @void1984: Łooooo panie, moim zdaniem akurat Piotr Cholewa, który tłumaczył Pratchetta na polski, jest mistrzem w swoim fachu. :) Owszem, pewnych żartów językowych czy odniesień kulturowych zwyczajnie nie da się przetłumaczyć, a Pratchett bardzo lubi (lubił (╯︵╰,)) się bawić słowami, ale w miejsce pewnych nieprzetłumaczalnych żartów Cholewa wstawiał własne, których z kolei nie dałoby się bezpośrednio przetłumaczyć na angielski. Na studiach ćwiczyłam tłumaczenie m.in. na Świecie Dysku, porównując swoje własne pomysły z tym, co zrobił z tekstem Cholewa, i byłam pod ogromnym wrażeniem jego warsztatu i inwencji twórczej.
      Nie popadajmy w skrajności - jasne, że oryginał zawsze* będzie górować nad tłumaczeniem, ale nie ma sensu ograniczać się tylko do tych autorów, których ojczyste języki sam znasz. Na polskiej i angielskiej literaturze świat się nie kończy.

      *) prawie zawsze... Zdarzało mi się tłumaczyć teksty, które w oryginale były czystym bełkotem, a po przetłumaczeniu nabierały choć trochę sensu i zaczynały przynajmniej ładnie brzmieć. #truestory
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (23)

  •  

    Mam wrażenie, że angielski „celowo” jest taki niejednoznaczny: wiele różnych słów, które pisze się inaczej a wymawia tak samo albo bardzo podobnie (np. caught, court). Jedno słowo lub idiom potrafi mieć kilka, a nawet dziesiątki znaczeń. Słowa, które pisze się tak samo ale z kolei wymawia inaczej (w zależności od znaczenia).
    #angielski

    •  

      @r4do5: Naucz się Tok Pisin. Polecam Tok Pisin. (。◕‿‿◕。) (tylko trudno będzie znaleźć materiały po polsku... więc pewnie najpierw będziesz się musiał nauczyć angielskiego XD)

      Czas teraźniejszy w tok pisin: kto? co? + czasownik
      ja kupuję samochód = mi baim kar (tak, bez wygłupów z różnicami między pisownią a wymową XD)
      Czas przyszły: dodajemy "go"
      ja kupię samochód = mi go baim kar
      Czas przeszły: dodajemy "bin"
      ja kupiłem samochód = mi bin baim kar
      Liczba mnoga: dodajemy "pela"
      my kupujemy samochody = mipela baim karpela
      my kupimy samochody = mipela go baim karpela
      my kupiliśmy samochody = mipela bin baim karpela

      I tak dalej... Cudo! :D
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (7)

  •  

    Jaka będzie lepsza aplikacja do nauki? Teraz jest fajna promocja na etutor.pl i na memrise.

    Może ktoś wypowiedzieć się, czy warto?
    #memrise #etutor
    #niemiecki #naukajezykow #jezykniemiecki a może coś innego polecacie?

    źródło: youtube.com

    Jaka apka

    • 5 głosów (41.67%)
      memrise
    • 0 głosów (0.00%)
      etutor
    • 7 głosów (58.33%)
      coś innego w kom
    •  

      @MrW_95: Znowu muszę na wstępie zaznaczyć, że Memrise nigdy nie płaciło ani nie płaci mi za reklamę (tylko za tłumaczenia), ale po 3 miesiącach z kursem hiszpańskiego (doszłam do połowy 6 poziomu z 7) na urlopie wszędzie się dogadywałam po hiszpańsku - przy pytaniu o drogę, w restauracjach, sklepach z ciuchami, przy wyborze wina w spożywczaku (pomocna ekspedientka doradzała), a nawet z kierownikiem ośrodka wypoczynkowego, jak znaleźliśmy bezpańskiego kota i zastanawialiśmy się, co z nim zrobić. Na hiszpańskim reddicie wtedy też pisałam posty, żeby znaleźć kotu stałą opiekę, ale stanęło na tym, że został na miejscu pod okiem kierownika i z zapasem jedzenia.

      @NowyJa: Dostęp przez stronę do oficjalnego kursu masz za darmo, więc może spróbuj najpierw tam i zobacz, czy Ci to w ogóle pasuje. W tej chwili Pro daje tylko dostęp do paru dodatkowych trybów i właśnie dostęp do oficjalnych kursów Memrise przez telefon.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (16)

  •  

    Szukam jakiejś darmowej apki na ios do nauki języka angielskiego. Siedzę na B2, chciałbym poszerzyć swoje słownictwo i utrwalić gramatykę a także poprawić wymowę która akurat jest na kiepskim poziomie.
    Kiedyś mi się o uszy obiło duolingo, zrobiłem jakiś test poziomujący i wylądwałem gdzieś gdzie i tak odpowiadam wszystko dobrze i nie mogę przeskoczyć dalej. A też poza testami nie widzę żeby było gdzieś coś wytłumaczone np zasady gramatyki.
    #ios #angielski #naukajezykow
    pokaż całość

  •  

    Poleci ktoś jakiś darmowy program do nauki rosyjskiego? Od poziomu kompletnego zera. Duolingo? Czy jest coś lepszego? #kiciochpyta #jezykiobce #naukajezykow #nauka #rosyjski

    •  

      @MrW_95: Mówię o tym oficjalnym kursie Memrise - to jest to, co zawsze pojawia się jako pierwsza sugestia - 7 części, łącznie ok. 3000 słówek/zdań. Każda wersja językowa głównego kursu Memrise opiera się na tym samym, odpowiednio dostosowywanym pod dany język docelowy "rdzeniu".

      Pierwsza część: https://www.memrise.com/course/1658704/rosyjski-1/
      Reszta też na samej górze po wyszukaniu pary polski-rosyjski: https://www.memrise.com/pl/courses/polish/russian/
      pokaż całość

    •  

      @MrW_95: Jak wspomniałam, to akurat ja te oficjalne kursy lokalizuję na polski rynek, więc masz prawo uznać, że jestem stronnicza, ale tak, mimo pewnych wad (jak brak odpowiedzi alternatywnych) uważam ten oficjalny kurs Memrise za najlepszy - przede wszystkim faktycznie nauczysz się sporo przydatnych rzeczy. Gdybyś znalazł coś lepszego, bo nie wykluczam, że gdzieś tam może być zakopana jakaś perełka, to podrzuć, proszę.

      Powiem tyle, że przetestowałam na sobie w zeszłym roku oficjalny kurs polsko-hiszpański (nie licząc na żadne cuda), przerobiłam prawie wszystkie części w 3 miesiące, zaczynając zupełnie od zera, i byłam w stanie dogadać się wszędzie po hiszpańsku na urlopie, chociaż brakowało mi trochę gramatyki. Robiłam do tego też kurs angielsko-hiszpański na duolingo, ale szybko się zniechęciłam przez oderwane od rzeczywistości zdania i za dużą losowość powtórek.

      Dodam, że Memrise płaci mi tylko za tłumaczenie, nie za reklamę, i nigdy nie namawiam do kupowania Pro. ;) Polecam Memrise przez to, że sama go używam i do nauki, i (nawet bardziej) do tworzenia własnych kursów. Jakby co, to tutaj masz mój profil: https://www.memrise.com/user/Uczalka/
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (4)

  •  

    Mirki, polecacie jakąś aplikację do tworzenia fiszek? Poza słówkiem chciałbym też sobie napisać parę przykładów użycia wybranego słowa.

    #angielski #ios

    •  

      @mchmjszk: Ku swemu zaskoczeniu muszę się tutaj zgodzić z Google Translate. ( ͡° ͜ʖ ͡°) Gdybyś wpisał poprawnie "pani kupuje lody", to wyszłoby pewnie dobrze. "Lody" są po polsku w liczbie mnogiej, w pojedynczej "lód" może oznaczać "ice" albo właśnie "blow job", a forma "loda" w bierniku pojawia się tylko w tym drugim znaczeniu.

      +: megan_
    •  

      @mchmjszk: Tak, "Poproszę (jedne) lody Zap" albo "Poproszę (jednego) Zapa". Tak samo, jak nie powiedziałbyś "Poproszę jednego drzwia" ani "Poproszę jednego spodnia". ( ͡º ͜ʖ͡º)

    • więcej komentarzy (3)

  •  

    #angielski jest jakiś tester umiejętności języka? Na studiach muszę teraz wziąć i muszę określić na jakim poziomie jestem, rozszerzona materie miałem z 70% od niechcenia xD ale to było dwa lata temu

  •  

    Jest tu trochę doświadczonych osób, a więc mam takie pytanie: Czy zawsze nowe wersje podręczników są lepsze? Np. mam trzecią edycję headway upper-intermediate, czy czwarte edycja będzie lepsza?
    #angielski
    #naukajezykow

    •  

      @r4do5: Meh, zwykle nie ma dużej różnicy w jakości, na przykład poszczególne wersje Murphiego ("Essential Grammar in Use" i "English Grammar in Use") różnią się między sobą:
      - jakością obrazków
      - ilością kolorów na obrazkach
      - sposobem przedstawiania ludzi na obrazkach (im nowsza wersja, tym mniej białych ludzi i tym więcej kobiet, szczególnie przedstawianych w tradycyjnie męskich rolach)
      - czasem pojedynczymi przykładami w zadaniach (np. użycie innego czasownika czy wyrażenia)
      - czasem kolejnością samych zadań albo przykładów
      - podmienionymi imionami w zdaniach (nagminnie i kompletnie bez powodu)
      pokaż całość

    •  

      @r4do5: Jeśli wprowadza się faktycznie jakieś duże zmiany dotyczące samych metod nauczania, to łatwiej po prostu wydać całkiem nową książkę zamiast zmieniać połowę treści w starej. Wątpię, żeby jakieś podręczniki z lat 70. miały dalej tylko kolejne wydania, choć pewnie jakieś istnieją. Z tego, co widzę, wspomniany przeze mnie Murphy pierwszy raz został wydany w 1990 i między tym pierwszym wydaniem a ostatnim już na pewno znajdziesz sporo różnic, ale to dalej tylko gramatyka, która w sumie niewiele się może zmienić w ciągu ledwie trzydziestu lat. Nie jestem pewna, czy widziałam pierwsze wydanie, ale między drugim, trzecim i czwartym różnice są już takie, jak pisałam wyżej.

      Inna jeszcze sprawa to taka, że obecnie jest dużo więcej książek do wyboru, łatwiej wydać własny podręcznik i przez to łatwiej też znaleźć coś, co nie będzie kompletnie beznadziejne, bo istnienie lepszych książek wymusza po prostu konkurencja. Beznadziejnych podręczników też zresztą będzie dzisiaj więcej niż w czasach Twojej matki. ;)
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (2)

  •  

    Taka z życia sytuacja: dzwonię do gościa i mówię mu: "Słyszałem że ma Pan pokój do wynajęcia." Powinienem zapytać:

    "I have heard that you have an apartment for rent"
    czy

    "I heard that you have apartment for rent"
    ?
    Present Perfect czy Past Simple?
    #angielski #jezykangielski #angielskizwykopem #angielskigramatyka pokaż całość

    •  

      @onlajf: Present Perfect jest poprawny (I've heard):
      1. Nie podajesz, kiedy konkretnie to się stało, więc można tylko wywnioskować, że "ostatnio".
      2. Nie wymieniasz czynności po kolei.
      3. Masz związek z teraźniejszością - słyszałem, więc dzwonię - i to ten związek jest ważniejszy niż to, kiedy konkretnie się to stało (dlatego nawet nie mówisz, kiedy).

      Tutaj należy jednak dodać, że Past Simple w mowie potocznej też by przeszedł, bo ludzie nie mówią zawsze w pełni gramatycznie.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (20)

  •  

    Który?

    • 27 głosów (45.00%)
      Nidelandzki
    • 33 głosy (55.00%)
      Hiszpański
    •  

      @niemamnicku0: Hiszpański jest bardziej opłacalny w tym sensie, że dogadasz się chyba z całą Ameryką Południową, niderlandzki może być bardziej opłacalny finansowo choćby w IT (i bardzo łatwo wchodzi przy znajomości angielskiego i niemieckiego, a jak jeszcze znasz francuski, to w ogóle bułka z masłem), ale z Holendrami dogadasz się zwykle bez problemu po angielsku.
      Ucz się obydwu, obydwa są super. (。◕‿‿◕。)

    • więcej komentarzy (18)

  •  

    Ku@#a, ja pierdolę (╯°□°)╯︵ ┻━┻

    U kumpeli pod domem przypałętał się mały czarny kocurek. Zimno było, śnieg, to przygarnęła. Teraz okazało się, że ten kot został przygarnięty ze schroniska przez córkę sąsiada, żeby dostać w podstawówce dodatkowe punkty z zachowania. Po otrzymaniu w/w punktów kot został wyjebany. (づ•﹏•)づ

    #zalesie #patologiazewsi #gownowpis #koty pokaż całość

    •  

      Oczywiście, że WF jest niesprawiedliwy w formie takiej, jakiej jest właśnie w polskich szkołach. (...) To samo tyczy się muzyki.

      @wcfilmowe: Tylko, że tak samo dotyczy to polskiego, matematyki, historii czy języków obcych. Życie ogólnie jest niesprawiedliwe. ¯\_(ツ)_/¯ I mówię to jako kurdupel, który na piątkę z WF-u nigdy nie miał szans. Miałam za to dobre oceny z całej reszty, bo w zamian za słaby wzrost i skłonności do bycia pulpetem dostałam w genach ładny pakiet innych zdolności - i też zdaję sobie sprawę, że nie było to sprawiedliwe wobec tych mniej uzdolnionych niż ja.

      Zgadzam się co do tego, że cały system edukacji powinien zostać zrewolucjonizowany - osobiście uważam, że powinien być nastawiony na wyszukiwanie, weryfikowanie, porównywanie, analizowanie i przetwarzanie informacji, a nie na ich krótkotrwałe zapamiętywanie, ale czego byś nie zrobił, to i tak dalej nie będzie sprawiedliwie, bo i tak jedni będą lepiej wyszukiwać i przetwarzać te informacje, a inni gorzej, i w głównej mierze będzie to zależeć od ich pakietu genów.
      pokaż całość

    •  

      Na 5 z matematyki, polskiego czy biologii każdy ma równe szanse.

      @wcfilmowe: Dalej nie mogę się z Tobą zgodzić, bo to nadal nie są równe szanse, jeśli uwzględnisz wszystkie czynniki. Czy jeśli jedno dziecko ma IQ na poziomie 140, a drugie na poziomie 75, to mają równe szanse na piątkę z matematyki? No nie. Samo zapamiętywanie to już dla niektórych problem, co dopiero mówić o rozumieniu treści zadań i stosowaniu odpowiednich wzorów (matematyka) czy wychwytywaniu ukrytych znaczeń/odniesień w tekście i układaniu ładnych zdań (polski). Nawet predyspozycje do tego, czy dziecku w ogóle chce się uczyć i potrafi się na tej nauce skupić też częściowo zależą od genów, a częściowo od tego, w jakiej rodzinie takie dziecko się urodziło i czy rodzice zapewnili mu dobre warunki do rozwoju. Wychowanie jest ważne, ale z pustego i Salomon nie naleje - to przykre, ale niektórzy po prostu rodzą się głupi, tak samo, jak inni rodzą się niscy albo brzydcy...

      Może więc jest to mniej wyraźne niż w przypadku muzyki, plastyki czy WF, bo w przypadku pozostałych przedmiotów większość nawet tych mniej uzdolnionych dzieci przy odpowiednim samozaparciu jest w stanie wycisnąć z siebie tę piątkę, ale uwierz mi, że nie wszystkie, i na pewno nie z każdego przedmiotu jednocześnie, bo kosztowałoby je to nieproporcjonalnie dużo czasu. W każdym przedmiocie oprócz wysiłku wkładanego w naukę potrzebujesz przede wszystkim inteligencji, a ta nie jest i nie może być przydzielona każdemu po równo.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (106)

  •  

    pokaż spoiler #pracbaza #heheszki #logikarozowychpaskow


    Taka historia z wczoraj. Wpada do biura koleżanka i pyta:
    - Ty po angielsku gadasz?
    Ja na to:
    - Yes of course, naturlich, pażałsta!
    No to ona mi tłumaczy - trzeba zadzwonić do ambasady, do której już dzwoniła, ale zgłaszał się facet po angielsku i nie mogła się dogadać. A że miałem czas i miałem też biznes, z którym miałem do owego różowego paska uderzyć to przystałem na biznes przysługa za przysługę. Podała mi listę pytań, które trzeba zadać i dawaj. Dzwonię. Odbiera mężczyzna: "Embassy, hello"

    A ja na to:
    - Hello, do you speak polish?
    - Tak.

    I całą rozmowę przeprowadziłem po polsku dzięki jednemu prostemu pytaniu, którego #rozowypasek nie pomyślał nawet zadać. A koleżanka musiała zrobić przysługę, o którą prosiłem i byłem wielce kontent.

    Bo trza być sprytnym lisem ᕙ(⇀‸↼‶)ᕗ
    pokaż całość

    •  

      @Apollo1993: Kiedyś miałam podobną sytuację, tylko to moi szefowie-faceci bali się zadzwonić do klienta z Niemiec. Nie miałam w kontrakcie nic o mówieniu po niemiecku, ale poprosili mnie o pomoc, więc zadzwoniłam. Jak tylko babka, która odebrała telefon, usłyszała angielską nazwę firmy, z której dzwonię, to sama powiedziała, że jakby co, możemy też rozmawiać po angielsku, więc reszta rozmowy poszła już gładko i bez stresu. ( ͡° ͜ʖ ͡°) Z drugiej strony trochę nieprofesjonalnie by było, gdyby Twoja koleżanka zadzwoniła, zapytała wyuczonym tekstem "Do you speak Polish", usłyszałaby akurat, że nie i musiałaby się rozłączyć. Tak samo moi niemówiący w ogóle po niemiecku szefowie na pewno czuliby się niekomfortowo, gdyby jednak pani po drugiej stronie nie mówiła po angielsku.

      Historyjka zatem ładna, ale to niekoniecznie #logikarozowychpaskow.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (12)

...to tylko najnowsze aktywności użytkownika uczalka

Zobacz wszystkie dodane znaleziska, komentarze i wpisy korzystając z menu powyżej.

Osiągnięcia (6)