•  

      https://wyborcza.pl/7,177851,28797410,naczelnik-wydzialu-w-lasach-panstwowych-uslyszal-dwa-wyroki.html

      @varanus:Naczelnik wydziału w Lasach Państwowych usłyszał dwa wyroki w sądzie. Leśnicy pytają, czy powinien pełnić wysoką funkcję
      Na początku listu Dardziński opisuje postać Krzysztofa Kowalczyka, naczelnika wydziału kontroli i audytu wewnętrznego z Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Białymstoku.

      Dalej Dardziński donosi, że w poprzednich latach Kowalczyk miał dwie sprawy w sądzie za wpisy na blogu.

      Do korespondencji załączył m.in. wyrok Sądu Okręgowego w Gdańsku z maja 2021 r. Sprawę z powództwa cywilnego Kowalczykowi wytoczył Jan Szramka, wicedyrektor z Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Gdańsku, dziś już na emeryturze. Szramka pracował także swego czasu jako zastępca dyrektora generalnego LP ds. gospodarki leśnej.

      W wyroku czytamy, że sąd nakazał Kowalczykowi "zaniechania naruszania dóbr osobistych Jana Szramki, polegających na rozpowszechnianiu w Internecie:

      a) twierdzeń przypisujących Janowi Szramce: wykorzystywanie sprawowanego stanowiska, mienia lub struktury organizacyjnej Państwowego Gospodarstwa Leśnego Lasy Państwowe do realizowania prywatnych celów, nepotyzm, niewykonywanie obowiązków dotyczących jawności i kontroli działalności Państwowego Gospodarstwa Leśnego Lasy Państwowe oraz niegospodarność, chorobę psychiczną, jak również chorobę alkoholową;

      b) twierdzeń o charakterze poniżającym lub obelżywym - w ramach publikacji na prowadzonym przez Krzysztofa Kowalczyka blogu pod adresem https://pigipedia.blogspot.com".

      Dalej w wyroku wymieniona jest długa lista około 80 wpisów.

      Sąd nakazał Kowalczykowi zamieścić przeprosiny na głównej stronie bloga, a także wypłacić Szramce 12 tys. zł zadośćuczynienia. Kowalczyk miał również zapłacić koszty sądowe, prawie 5,5 tys. zł.

      W związku z tym Dardziński pisze: "Czy Pan Kowalczyk Krzysztof z ww. bagażem wyroków oraz tym co wypisuje na blogu powinien być Naczelnikiem Wydziału Kontroli i Audytu Wewnętrznego RDLP w Białymstoku. Wątpliwości mogą budzić przeprowadzane prze Niego kontrole czy są obiektywne czy może ich wyniki są takie jakie chcą przełożeni. Jeżeli Pan Kowalczyk Krzysztof ma z sobą problemy to może skorzystać z pomocy specjalistów".

      Na tym nie koniec, bo Dardziński załączył do pisma także wyrok w innej potyczce pomiędzy Szramką i Kowalczykiem, ale z 2015 r. Wynika z niego, że wówczas Szramka także sprawę wygrał. Sąd uznał jednak, że "wina i społeczna szkodliwość czynu nie są znaczne". Postępowanie karne (sprawa toczyła się z paragrafu 212 kodeksu karnego, czyli dotyczyła zniesławienia) sąd warunkowo umorzył na rok. Kowalczyk miał natomiast przeprosić Szramkę i zapłacić koszty sądowe (430 zł).

      "Wyborcza" poprosiła zarówno ministerstwo, jak i Dyrekcję Generalną LP oraz regionalną w Białymstoku o zajęcie stanowiska. Maile w tej sprawie wysłaliśmy 3 sierpnia. Dołączyliśmy do nich wspomniane dokumenty.

      Z ministerstwa otrzymaliśmy odpowiedź: "Oceny spełniania przez danego pracownika wymagań (w tym wymogów formalnych), niezbędnych do zatrudnienia na określonym stanowisku pracy dokonuje pracodawca". Resort przekazał dokumenty dalej. Wskazuje przy tym na przepisy, m.in. ustawę o lasach, a konkretnie artykuł 45. tej ustawy, który mówi, że Pracownikiem Służby Leśnej może być osoba, która "nie była karana sądownie za przestępstwo z chęci zysku lub z innych niskich pobudek".

      Dalej resort w mailu do redakcji wskazuje: "Wymogi formalne w odniesieniu do audytora wewnętrznego – o ile na stanowisku Naczelnika Wydziału Kontroli i Audytu w RDLP w Białymstoku ma to zastosowanie – określa art. 286 ustawy o finansach publicznych". W przepisie tym czytamy, że audytorem wewnętrznym może być osoba, która nie była karana za umyślne przestępstwo lub umyślne przestępstwo skarbowe.

      Michał Gzowski, rzecznik Dyrekcji Generalnej LP i polityk Solidarnej Polski, napisał nam lakonicznie: "Sprawa, o którą Pan pyta jest procedowana".

      Jarosław Krawczyk, rzecznik białostockiej RDLP, odpowiedział nam, że wyroki sądów w obu wspomnianych sprawach "nie zostały przez sądy przesłane do RDLP w Białymstoku". - Tym samym treści i informacje w nich zawarte nie są znane RDLP w Białymstoku - napisał nam Krawczyk.

      Natomiast jeśli chodzi o korespondencję od Dardzińskiego do minister Moskwy, to jej rozpatrzenie nastąpi dopiero, gdy dokumenty dotrą drogą służbową z jednostki nadrzędnej (czyli z generalnej dyrekcji) do RDLP w Białymstoku. - Wtedy fakty wskazane w przesłanych informacjach poddane zostaną sprawdzeniu i analizie.

      O to, czy korespondencja dotarła do białostockiej RDLP, pytaliśmy przez kilka dni. W czwartek 18 sierpnia, czyli ponad dwa tygodnie po naszym pierwszym mailu (przypomnijmy, że dołączyliśmy do niego wspomniane dokumenty), Krawczyk odpowiedział, że jeszcze nie wpłynęła.

      Maila z prośbą o zajęcie stanowiska 3 sierpnia wysłaliśmy także do naczelnika Kowalczyka na jego służbowy adres e-mail podany na stronie RDLP. Nie otrzymaliśmy odpowiedzi. We wtorek udało nam się z nim chwilę porozmawiać przez telefon. Odesłał nas do rzecznika prasowego RDLP, powiedział, że jest na urlopie i nie zamierza udzielać informacji "Wyborczej". Mimo to przesłaliśmy mu pytania SMS-em. Czekamy na odpowiedź.

      Jan Szramka powiedział nam we wtorek, że pieniądze od Kowalczyka już wyegzekwował.

      W związku z tym zapytaliśmy Sąd Okręgowy w Gdańsku o dwa wyroki, o których donosi Dardziński.

      Sędzia Łukasz Zioła, rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Gdańsku, napisał nam, że wyrok zaoczny z maja 2021 r. uprawomocnił się 21 czerwca 2021 r. "Od wyroku nie była wnoszona apelacja przez powoda ani sprzeciw przez pozwanego. Nie posiadam informacji, czy przedmiotowy wyrok został wykonany przez pozwanego. W każdym razie nie odnotowaliśmy wpływu do Sądu Okręgowego w Gdańsku wniosku powoda o przymuszenie pozwanego do wykonania przedmiotowego wyroku" - dodał sędzia Zioła.

      Co z wyrokiem z 2015 r.?

      Sędzia Zioła informuje, że od tamtego wyroku została wniesiona apelacją przez oskarżonego. "Sąd Okręgowy w Gdańsku wyrokiem z dnia 25 maja 2016 r. utrzymał w mocy zaskarżony wyrok. Zatem wyrok sądu rejonowego uprawomocnił się z dniem 25 maja 2016 r." - napisał nam sędzia w imieniu sądu.

      Tymczasem na blogu Pigipedia.blogspot.com pojawiają się kolejne wpisy. Ostatni z 8 sierpnia to relacja z mszy w Łapach na Podlasiu, podczas której wprowadzono relikwie św. Gwalberta, patrona leśników. Autor zaznacza obecność Józefa Kubicy, p.o. dyrektora generalnego Lasów Państwowych (polityka Solidarnej Polski) na mszy oraz Andrzeja Nowaka, czyli regionalnego dyrektora LP z Białegostoku, któremu towarzyszyła - wedle relacji - małżonka.

      ***

      Ten tekst nie powstałby, gdyby nie sami leśnicy, którzy podzielili się z nami wiedzą na temat sytuacji w Lasach Państwowych. Jeśli pracujesz w państwowym przedsiębiorstwie i chcesz nam opowiedzieć o tym, co się w nim dzieje, skontaktuj się z nami: klimat@wyborcza.pl

      Gwarantujemy anonimowość naszym informatorom.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (1)

  •  

    Mirki, polecicie mi jakiegoś dobrego, rozsądnego($) mechanika w warszawie lub okolicy? Auto mi się sypnęło tuż przed świętami... ( ͡° ʖ̯ ͡°)
    #motoryzacja #mechanikasamochodowa #warszawa

  •  

    Mirki, była kiedyś taka kreskówka z jaskiniowcami. Miałem ją na kasecie VHS, ale nie mogę sobie przypomnieć tytułu. Od dawna szukam tej "bajki" z lat 90...

    Kreskówka była krótka, traktowała m.in. o wynalezieniu koła z kamienia, albo odkryciu zboża. Była tam taka scena jak dziecko żuło ziarna zboża a dorośli łamali sobie na nim zęby, więc postanowili zmielić je kamieniem. Deszcz zalał im tą mąkę, więc wyrzucili kamienną misę z mąką poza jaskinię przypadkowo na żar z ogniska i upiekł im się chleb.

    Czy ktoś to zna?? (╯︵╰,)

    #gimbynieznajo #wspomnienia #jaskiniowcy #nostalgia #kreskowki #vhs
    pokaż całość

...to tylko najnowsze aktywności użytkownika varanus

Zobacz wszystkie dodane znaleziska, komentarze i wpisy korzystając z menu powyżej.

Osiągnięcia (2)