•  

    Akcje #cdprojektred po tym jak wykop wydal wyrok a Mirasy pocofaly preordery xd
    #usa #cyberpunk2077

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: Screenshot_2020-06-03-11-54-47-881_com.android.chrome.jpg

  •  

    XD
    mordy sobie wycierają tymi ludźmi porównując ich do ćpunów i brudasów spod sztandaru antify

    Koreańska Republika Ludowo-Demokratyczna jest, jak sama nazwa wskazuje, demokratyczna
    #bekazlewactwa #polityka #4konserwy #neuropa #usa #protest

    źródło: scontent.fwaw7-1.fna.fbcdn.net

    •  

      To Pilecki nie nalezal do zln wykletych ktorych lewica nienawidzi i uwaza ze komunisci dobrze robili zabijajac ich?

      @Satan696: Tak, dlatego kolejny z rodziny komunistycznych sędziów Kryże spotkała się z uznaniem partii rządzącej i dostał stanowisko wiceministra sprawiedliwości. Starszego też by pewnie zaprosili, ale nie dożył tego.

    • więcej komentarzy (6)

  •  

    Janusz jak zwykle musi coś doj**ać.

    Powiedzmy sobie jasno - anarchista, który by się domagał zasiłków socjalnych od państwa no to jest to co samo co katolik, który by się domagał prawa do zgwałcenia matki boskiej

    To uczucie kiedy nawet Bosak jest zniesmaczony Twoim p****oleniem ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    #bekazpodludzi #bekazkatoli #bekazkonfederacji #bekazprawakow #heheszki #konfederacja #neuropa #4konserwy #jkm #bosak pokaż całość

    źródło: streamable.com

  •  

    Patrzę na te protesty w USA i taka refleksja mnie nachodzi: masz broń jesteś bezpieczny. Jakiś "protestujący" chce Ci wejść do sklepu? Stajesz w progu z bronią i od razu robi się spokojny i odchodzi. No, a teraz sobie wyobraźcie, że taki "protest" jest w kraju, gdzie ludzie nie mają dostępu do broni. Przecież to by była masakra. #protest #usa

  •  

    Wykopki ostatnio się ekscytują protestami w usa, chociaż nie wiedzą co jak i dlaczego. Więc postaram się cośtam przybliżyć, chociaż sam dobrze nie wiem, ale tutaj to normalne.

    A wszystko się zaczęło gdzieś w USA w roku 1964, kiedy to się oficjalnie skończyła segregacja rasowa. Do tej pory murzyni nie mogli korzystać z tych samych miejsc co biali, dostawali takie okruchy ze stołu. Ogólnie smród, bród, bieda i ubóstwo, zero szans na rozwój. Od 64 niby wszystko miało być okej, równe prawa i wszystko, no ale nie do końca. Czarni wciąż są biedni, wciąż siedzą w najgorszych dzielnicach, edukacja wciąż tam kiepska, w dodatku wciąż w niektórych siedzi idea segregacji - czarni nie ufają białym, biali czarnym. Tak jak my mamy komunistów, oni mieli segregatorów. I mimo że oficjalnie nie można patrzeć na kolor skóry przy zatrudnieniu, to w wielu przypadkach się zdarzało że znaleźli jakiś powód aby nie zatrudniać. A i czarni nie chcieli u białych pracować, nie ufają. Ogólnie: bieda, kiepska edukacja i brak jakichś szans na rozwój. Idealna mieszanka do powstania przestępczości. Gangi dla wielu były jedyną opcją by się wzbogacić. Dlatego tak dużo czarnych przestępców jest. Powodem jest bieda i marginalizacja społeczna, nie kolor skóry.
    No i tak to się ciągnęło latami. Niektórzy się wyrwali, dużo się nie wyrwało. Powstały stereotypy, że czarny złodziej, czarny do gangu należy, czarny ma broń. Często się zgadzało, więc często przymykano oko na to że policja czasem nagięła zasady. No ale ogólnie ludzie zauważyli niesprawiedliwość - czarny zawsze zostanie przeszukany, czarny musi bardziej się pilnować wokół policji, czarny zawsze bardziej podejrzany, mimo że niewinny. Dlatego to się skupia na czarnych, dlatego "Black Lifes Matter". Bo okazuje się że mimo iż segregacja się skończyła to tak jakby nie do końca.

    pokaż spoiler #usa #protest


    pokaż spoiler PS.: Widzicie głównie zamieszki, bo zdjęcia pokojowo protestujących są dużo nudniejsze.
    pokaż całość

  •  

    Zawsze mam bekę ze starych grzybów którzy pierdola, że kiedyś to było zajebiste żarcie, a teraz paaanie sama chemia i ludzi trują.

    Choćby na przykładzie produktów mlecznych - kiedyś była tylko zajebana cukrem bakoma i jogobella. Teraz mamy ogromną ilość skyrów, jogurtów greckich, naturalnych, serków wiejskich, białkowych, bez cukrowych, beztluszczowych - wystarczy czytać skład i bez problemu można znaleźć zajebisty towar

    #mikrokoksy #jedzenie
    pokaż całość

    źródło: Skyr_wszystkie smaki_Piatnica_do wysylki.png

    •  

      Czekolada? Czytaj skład i szukaj tam kakao

      @abc3: XD
      Z czekoladą łatwiej teraz niż kiedyś. Zwykły Wawel teraz:

      miazga kakaowa (miejsce pochodzenia: Afryka), cukier, kakao o obniżonej zawartości tłuszczu, tłuszcz kakaowy, emulgator: lecytyny (z soi), Masa kakaowa minimum 70%
      Kiedyś: produkt czekoladopodobny bez składu bo po co na opakowaniu zastęcznym, a czekolada to w Peweksie. pokaż całość

    • więcej komentarzy (19)

  •  

    Mozna protestować grzecznie? Mozna.( ͡° ͜ʖ ͡°) #protest #usa

    źródło: streamable.com

  •  

    Zauważyłem na wykopie w związku z #protest fakt, że portal zalany jest wysrywami osób, których horyzont myślowy nie pozwala na widzenie świata inaczej jak w czarno-białych barwach. Murzyni na plantacje albo po kulce od wojska, każdemu klamkę do ręki, no ewentualnie getto, ale to lajtowa wersja. Dodatkowy: lewak zły, tolerancja zła, inne zdanie złe. Koniec i kropka. W takich sytuacjach widać, że człowiek żyjący w dumnym europejskim kraju może być podobnym debilem jak murzyn pladrujący sklep, ponieważ nie za bardzo zajmuje się myśleniem, a tylko wydawaniem sądów i działaniem niemającym żadnego uzasadnienia.
    #usa
    pokaż całość

  •  

    Jak to gówno usunąć? Nadaje się to na dowód o zwrot kasy za premium?

    #spotify #pytanie #muzyka

    źródło: 1591107542340.jpg

  •  

    Wiadomo kandydat WOLNOŚCIOWY ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    #bekazkonfederacji #bekazprawakow #4konserwy #bekaznarodowcow #neuropa #konfederacja

    źródło: 21376123761327612371236.jpg

    •  

      W pracy linux działa spoko na serwerach, ale desktop to jakaś porażka

      @Passer93: Mam wszędzie linuksa. Windowsa mógłbym używać od wersji 7 wzwyż, ale aktualizacja oprogramowania to jakiś koszmar z lat 90-tych. Nadal jest tak że by zaktualizować WIndows Commandera muszę odpalić przeglądarkę, wejść na stronę apki, ściągnąć ją i przeklinać instalator, a następnie to samo z vlc, edytorem i całą resztą oprogramowania?
      Nadal nie ma odpowiedzi na apt-get update?

      Cenię sobie swój czas, więc używam Linuksa. W domu i pracy mam desktopy.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (51)

  •  

    W związku z zamieszkami i black lives matter, wyłączono... dokumentację do reactjs. No chyba śnię

    https://reacttraining.com/react-router/

    #zamieszki #usa #protest #programowanie #programista15k #react

    źródło: screenshot.2260.jpg

  •  

    CD Projekt Red bez RiGCZ-u.

    Skończyło się bycie zbuntowanym producentem gier dla graczy. Teraz mają ambicje, żeby dołączyć do klubu fajnolewackich korporacji.

    #konfederacja #cdprojektred #cyberpunk2077 #usa #protest #4konserwy #neuropa

    źródło: 2077.jpg

  •  

    Przypominam, że jeśli nic się nie zmieni to teoretycznie od jutra wejście do pociągu bez ważnego biletu na stacji z czynną kasą biletową równa się z naliczeniem opłaty dodatkowej 130 zł do ceny biletu. (patrz punkt 1)

    § 3. Rezerwowanie miejsc do siedzenia

    1. Na przejazd rozpoczynający się od stacji, na której jest czynna kasa biletowa Podróżni nie mogą nabyć dokumentu przewozu w pociągu. Gdy osoba nie posiadająca dokumentu przewozu,
    w szczególności dokumentu wskazującego miejsce do siedzenia wsiądzie na takiej stacji do pociągu, wówczas potraktujemy ją jak Podróżnego bez ważnego dokumentu przewozu,
    z zastosowaniem postanowień § 5 ust. 1 - 2.

    2. Na przejazd rozpoczynający się od stacji na której nie ma kasy biletowej lub kasa jest nieczynna, z uwagi na obowiązkową rezerwację miejsc, Podróżni nie posiadający dokumentu przewozu wraz z rezerwacją - muszą przed wejściem do pociągu zgłosić konduktorowi zamiar przejazdu tym pociągiem. Konduktor odprawi Podróżnego tylko, gdy w pociągu są dostępne, na całej drodze przejazdu Podróżnego, miejsca w ramach udostępnianego limitu. Jeżeli nie ma wolnych miejsc w danym pociągu, Podróżny musi wybrać inne połączenie.

    3. Obowiązek zgłaszania braku biletu/rezerwacji, o którym mowa w ust. 2 dotyczy również osób
    z niepełnosprawnością lub o ograniczonej sprawności ruchowej i ich opiekunów/przewodników oraz osób które ukończyły 70 lat.

    #pkp #sziszucontent #intercity #kolej
    pokaż całość

    •  

      @Gorejacy_krzak_agrestu: Znam ludzi którzy urwali się z Work&Travel i startowali z niczym, a do tego musieli jeszcze uzyskać zieloną kartę. Żyją lepiej niż by zostali w Polsce. Tymczasem urodzeni tam startują już z tą kartą gratis - już są do przodu.
      Studia to prosta sprawa jeśli się pójdzie do wojska
      https://www.goarmy.com/benefits/education-benefits.html
      Do tego program stypendiów jest rozbudowany
      pokaż całość

    •  

      Pewnie kojarzysz z amerykańskich filmów sceny, gdzie w szkole są zawody na literowanie wyrazów, to jest niewiarygodne że ktoś w danym wieku może mieć z tym problem.
      @Gorejacy_krzak_agrestu: Ja nadal mam ten problem. Poprawne literowanie po angielsku i polska ortografia to coś z czym walczą ludzie w każdym wieku. Wciąż elektroniczne korektory mi to pokazują.

      Tak samo z sondami ulicznymi, gdzie okazuje się, że przeciętny Amerykanin nie ogarnia podstawowych kwestii z funkcjonowania świata, geografii, fizyki, itd.
      Znaleźć polską sondę uliczną na temat użycia cyfr arabskich? W tych sondach pokazują największych kretynów.
      Z drugiej strony wiem że z tym jest gorzej w USA i pamięta sondę na temat "Russia invaded Georgia"

      Więc wydaje mi się, że średnio pracowity Polak ma większe szanse na sukces tam, niż niejeden lokalny Murzyn, nie wspominając o ew. Amerykaninie z biednej dzielnicy, który chciałby coś osiągnąć u nas.
      Akurat Amerykanin tutaj ma łatwą przewagę na start - w Polsce szkoły językowe często zatrudniają "nativów" nawet bez wykształcenia kierunkowego do nauki języka. W USa nikt tak nie zatrudnia Polaków w szkołach do nauki Polskiego.

      nawet po jakimś średnim liceum, masz w głowie trochę informacji z różnych dziedzin, jakąś motywację i umiejętność uczenia się, wyciągania wniosków, itd.
      To nie informacje im pomogły, a kultura pracy, zamiast czekania aż państwo mi da, bo mam uprzywilejowany kolor skóry.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (49)

  •  

    Czym Trzaskowski ma mnie konserwatywnego liberała z odcieniem nacjonalistycznym przekonać do głosowania na siebie w drugiej turze?
    1. Wspieraniem zdziczecia LGBT
    2. Wspieraniem organizacji dla których własności prywatna to przemoc
    3. Niegospodarnością w Warszawie
    4. Wspieraniem projektu multikulti który jak wiadomo do niczego nie prowadzi dobrego
    5. Francuskim nie pozwalającym na popisy oratorskie
    6. Wywodzeniem się że środowiska które pałowalo i urządzało prowokacje na Marszu Niepodległości.

    Bo to, że nie jest Duda to trochę za mało.
    #konfederacja #trzaskowski #wyboryprezydenckie2020 #polityka
    pokaż całość

    źródło: rafal-trzaskowski-rozbawil-internet.jpg

  •  

    Szambo wyjebało nie w #usa, a na wykopie.
    Więc może warto wyjaśnić wieśniakom niektóre kwestie.

    Policjant zabił murzyna, więc murzyni kradną w sklepach.

    Szabrownanie sklepów to nie jest forma protestowania, w sieci są tysiące nagrań z pokojowych demonstracji, które odbywają się w całym kraju, do niektórych nawet dołącza policja, a część jak wiadomo kończy się starciami z policją, ale wy zamiast patrzeć na to oglądacie anarchię na ulicach spowodowaną brakiem policji i przypisujecie szabrownikom łatkę protestujących.
    Czy ci którzy rabują sklepy zgadzają się z tym o co protestują inni? Oczywiście, przecież z tym się zgadza każdy zdrowy na umyśle człowiek, nawet takie prawicowe tuzy jak Ben Garrison.
    Jednak nie zmienia to tego, że ci, co niszczą cudzą własność i kradną, to nie protestujący, a zwykli bandyci wykorzystujący chaos w mieście.
    Kolejna rzecz, że kradną czarni, na nagraniach widać też białe osoby, no, ale dobra, czy naprawdę jesteście tak naiwni i myślicie, że gdyby takie wydarzenia miały miejsce w Polsce, to sklepy stałyby nienaruszone? Naprawdę myślicie że janusze które rzucają na darmowe wiaderka lub inne przecenione przedmioty przepuszczą taką okazję?

    No i najważniejsze

    Protesty nie są spowodowane śmiercią murzyna, to ta sama ignorancja jak mówienie że powodem wybuchu I Wojny Światowej była śmierć jakiegoś typa. Protesty są spowodowane wieloletnią brutalnością policji, która bardzo często jest bezkarna. Gdyby nie nagranie podobnie mogłoby być i w tej sprawie, po zajściu policjanci zostali tylko zawieszeni, dopiero gdy wybuchły protesty zostali zwolnieni i postawiono im zarzuty. Ludzie są, mówiąc delikatnie, wkurwieni.
    W takich dyskusjach zawsze jest głupie "po co głupi murzyn sapie do policjanta niech wykonuje polecenia to będzie żył"; pamięć złotej rybki w wykonaniu wykopowiczów, którzy jeszcze miesiąc temu wykopywali na głową filmiki o polskiej milicji jaka to zła jest, więc wyobraźcie sobie, że przez całe wasze życie tak wyglądają wasze spotkania z policją, co gorsza, wyobraźcie sobie że jesteście zatrzymywani zacznie częściej, więcej, jesteście zatrzymywani na podstawie waszego wyglądu i dobrze wiecie, że gdybyście wyglądali inaczej, to by was nie zatrzymano. Chciałbym zobaczyć jak po 15 zatrzymaniu w ciągu tego samego miesiąca mówicie z uśmiechem na ustach do pana policjanta "Dobrze Panie władzo, już pokazuję co mam w plecaku bowiem jestem świadom, że osoby mojej karnacji częściej popełniają przestępstwa".

    To chyba tyle, mam nadzieję że większość #neuropa ma podobne zdanie, przynajmniej nie ta część zniszczona przez fajnolewicę z tłitera gloryfikującą bandytów, bo powiedzmy sobie szczerze - skrajna lewica marzy o upadku kapitalizmu i cywilizacji zachodniej, więc im się to podoba
    pokaż całość

    źródło: i.redd.it

    •  

      Szabrownanie sklepów to nie jest forma protestowania, w sieci są tysiące nagrań z pokojowych demonstracji, które odbywają się w całym kraju, do niektórych nawet dołącza policja, a część jak wiadomo kończy się starciami z policją, ale wy zamiast patrzeć na to oglądacie anarchię na ulicach spowodowaną brakiem policji i przypisujecie szabrownikom łatkę protestujących.

      @tomasz-terlecki: Sam protest nie wzbudza oburzenia, więc nie ma co komentować.
      Sprzeciw wzbudza rabunek i szabrownictwo, więc spotyka się z tak mocnym komentarzem.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (5)

  •  

    #usa #protest #rasizm #neuropa #4konserwy

    Domyślam się, że tak długi tekst nie przebije się wśród memów, ale patrząc na to co się dzieje w ostatnich dniach na wykopie musiałem to wylać z siebie.

    W 2018 roku byłem na Work and Travel w Kolorado. Któregoś dnia razem z dziewczyną wybraliśmy się na zakupy do Walmarta w Denver, nic specjalnego. Jesteśmy już przy kasie i płacimy za swoje zakupy, w sąsiedniej kasie czarnoskóra rodzina robi dokładnie to samo co my. Mniej więcej w tym samym czasie odeszliśmy od kasy i kierujemy się do wyjścia, idziemy prawie równolegle, ja z dziewczyną byliśmy dwa kroki z przodu. Przy wyjściu uśmiechnięta Pani pracująca w Walmarcie dziękuje nam za zakupy i życzy miłego dnia, a dosłownie sekundę później każe zatrzymać się czarnoskórej rodzinie i pokazać paragon i zawartość toreb.

    Przez chwilę nie wiedziałem o co chodzi, ale obróciłem się i zobaczyłem, że nikt nerwowo nie reagował, więc musiało to być coś normalnego. Ja byłem w lekkim szoku. W sekundę nastrój Pani która życzyła mi miłego dnia zmienił się, kiedy musiała skontrolować czarnoskórą rodzinę. Autentycznie zrobiło mi się smutno, bo wyobraziłem sobie jak ja bym się poczuł będąc czarnoskórym, widząc dwójkę młodych białych ludzi, którzy normalnie wychodzą ze sklepu w momencie kiedy ja muszę udowodnić, że nic nie zrobiłem tylko z powodu koloru skóry.

    Oczywiście jestem świadomy, że to nie jest przypadek. Pewnie w Denver jak i w całych Stanach procent udziału ludności czarnoskórej w różnego rodzaju przestępstwach jest wyższy. Wierzę, że nie robiliby tego tylko po to by kontrolować każdego czarnoskórego, tylko istnieje jakiś głębszy powód.

    Podczas tego samego wyjazdu poznałem Williego, ochroniarza w resorcie gdzie pracowałem. Mało kiedy była okazja, żebyśmy mogli normalnie pogadać bo praca nie pozwalała, ale w trakcie deszczowego dnia turystów ubywało, a przybywało okazji do rozmów. Willy pytał o to skąd jestem, jak jest w Polsce, co studiuję. Pytał o moją rodzinę, czym się zajmują, był bardzo ciekawy jak wygląda życie w Europie. Kiedy skończyłem mówić o sobie, zacząłem pytać o jego życie.

    Willy ma około 50 lat. Wychował się w Aurorze, czyli obszarze podmiejskim Denver. Miał normalną rodzinę, opowiadał o swoich rodzicach z ogromnym szacunkiem. Mówił, że w dzieciństwie w ich domu się nie przelewało, mama chodziła do pracy codziennie na dwie zmiany, pracowała jako sprzątaczka w motelach, ojciec był magazynierem i też pracował całymi dniami. Opowiadał, że rodziców widział praktycznie tylko późnym wieczorem, kiedy wracali z pracy. Rano kiedy Willy wstawał do szkoły rodziców w domu już nie było, ale zawsze miał przygotowane śniadanie, uprasowane ciuchy, tak samo jak jego bracia. Razem z braćmi również chwytali się możliwie każdej pracy, aby pomóc rodzicom w utrzymaniu rodziny. Oczywiście w latach 70' XX wieku mimo ogromu pracy jego rodziców, Williego nie było stać na studia. Uczył się dobrze, ale nie na tyle, żeby dostać stypendium.

    Willy dorastał już w lepszych czasach niż jego rodzice, miał lepszą pracę: najpierw został kierowcą autobusów szkolnych, potem pracował jako listonosz. Razem z żoną wychowuje dwójkę dzieci, które w przeciwieństwie do niego chodzą już do prywatnej szkoły. Jednak taka szkoła to ogromny koszt dlatego Willy, przez 10 lat zbierał pieniądze na kurs który umożliwi mu zostanie ochroniarzem. Teraz ma pracę o której marzył, stara się wykształcić swoje dzieci. Mieszka w spokojnej okolicy, dzieci wychowują się w bezpiecznym środowisku. Jednak ten "luksus" przepłacił wieloma wyrzeczeniami. Nigdy nie zabrał dzieci na wakacje, nigdy nie mógł pozwolić sobie na więcej niż 5 dni urlopu, jego życie ograniczyło się do zarabiania i wydawania na przeżycie, tylko po to by jego dzieci miały lepszy start w dorosłość niż on. No ale przecież chcącemu nie dzieje się krzywda, prawda?

    Nawet nie musiałem pisać, że Willy był czarnoskóry. Sam to zauważyłeś po jego życiorysie.

    Wiem, że dwie anegdoty nie są żadnym odzwierciedleniem społeczeństwa. Nie widzę usprawiedliwienia dla osób niszczących czyjąś własność, nie widzę usprawiedliwienia dla osób które kradną, nie widzę usprawiedliwienia dla osób które wykorzystują sytuację rasową, żeby wywoływać zamieszki.

    Jednak jak widzę na wykopie teksty, że czarnoskórzy nie mają po co protestować, że są sami sobie winni ich sytuacji, że przecież nikt im nie karze być biednym to jest mi po prostu przykro. Tym bardziej w Polsce gdzie na przykładach naszych rodzin, sąsiadów, przyjaciół widzimy jak wielkie piętno może odcisnąć system polityczny, kulturowy, religijny.

    Piszecie, że PRL stworzył w naszym społeczeństwie kult bezsensownego zapieprzania, wzbudził w ludziach roszczeniowość wobec państwa, dziwne obrzydzanie wszystkiego co jest prywatne. Piszecie, że zabory wprowadziły tak duże różnice między Polską zachodnią i wschodnią, widzicie różnicę w sposobie myślenia gościa mieszkającego przez 40 lat w wiosce koło Zamościa, a gościa mieszkającego przez 40 lat w Bydgoszczy.

    Ale już kilkaset lat niewolnictwa to nic, przecież zniesiono je w XIX wieku. Kilkadziesiąt lat mówienia tego, że czarni to ludzie drugiej kategorii, że nie należy im się prawo do edukacji, godnie opłacanej pracy, że trzeba ich wykorzystywać to nic, przecież w latach 60' wywalczyli ustawę o prawach obywatelskich. To wszystko nie ma wpływu na to, że dziś większość Afroamerykanów ma złą sytuację finansową, że to oni odpowiadają za większość przestępstw, że to oni w zdecydowanej większości chodzą do najgorszych szkół publicznych, że to oni mniej zarabiają. To wszystko kwestia ich woli i natury, prawda?

    To nie jest proste i nie będzie. Na obecną sytuację składa się wiele czynników których nawet nie zamierzam analizować, bo nie czuje się kompetentny, aby w to brnąć. Nie mogę mówić za innych, więc powiem o sobie. W życiu nie chciałbym się znaleźć w sytuacji czarnoskórych. Nie chcę się bać, że zrobię zły ruch przy kontroli policyjnej, nie chcę być zatrzymywany przy wyjściu ze sklepu, nie chce być podejrzewany o popełnienie przestępstwa tylko dlatego, że mam inny kolor skóry. Dlatego nie dziwię się tym normalnym Afroamerykanom, którym zależy na przyszłości swoich dzieci, a nie na okradaniu sklepów, że chcą walczyć o lepsze jutro. Chcą uświadamiać, że mimo 2020 roku ciągle niosą za sobą ciężar kilkuset lat traktowania ich jak jakiegoś podgatunku, tylko dlatego, że ich skóra jest ciemniejsza.
    pokaż całość

  •  

    Ale syf. Mam nadzieję, że Trzaskowski wygra i zrobi tak, jak obiecał - spuści #tvpis jak gówno w kiblu. #polityka

  •  

    Znowu się potwierdza, że korporacje dołączają do protestów tylko i wyłącznie wtedy, kiedy wydaje im się, że mogą na tym zyskać.
    #usa #protest

    źródło: sw.jpg

    •  

      Znowu się potwierdza, że korporacje dołączają do protestów tylko i wyłącznie wtedy, kiedy wydaje im się, że mogą na tym zyskać.

      @non_compos_mentis: TAK, tymczasem wykopki twierdzą że firmy kierują się depopulacją i promowaniem homoseksualizmu według wytycznych marksistowskiej centrali.
      Kierują się zyskiem i dobrem udziałowców - tego na wykopie chyba nie widziałem. Ciekawa hipoteza.

    • więcej komentarzy (8)

  •  

    Sezon na wciskanie ideologii LGBT uważam za rozpoczęty.

    #neuropa #lgbt #bekazlewactwa

    źródło: 99244016_247891219812406_4017516811019878400_n.png

  •  

    Hej mirki, pewnie większość ludzi ma gdzieś to na kogo głosuję, ale jako że inny "alternatywny" kandydat zaspamował pół wykopu, to ja też to zrobię. Głosuję na Szymona Hołownię.

    Dajcie plusa za odwagę, bo zaraz mnie konfederaci z ASG dojadą.

    #polska #polityka #wybory #wyboryprezydenckie2020 #neuropa #holownia pokaż całość

    źródło: g.gazetaprawna.pl

  •  

    wykopki sprowadzające ostatnie wydarzenia w USA tylko do szabrowania sklepów xD po obejrzeniu paru filmów i seriali z USA nie macie wiedzy o amerykańskim społeczeństwie i sytuacji czarnoskórej mniejszości, serio. jak ja nie mam pojęcia na jakiś temat, to się nie odzywam.

    dwa porównania:

    1) sprowadzanie zamieszek w USA do szabrowania sklepów to jak sprowadzanie powstania Spartacusa do palenia rzymskich osad. jeden z elementów, nawet niezahaczający o przyczyny.

    2) popularny argument na wykopie, że czarnoskóra mniejszość powinna walnąć pięścią w stół, zdobyć wykształcenie, pracę i przestać być biedna, jest jak twierdzenie, że polacy powinni zostać bogaci jak niemcy, przecież nikt im nie zabrania.

    oczywiście cała sytuacja wykorzystywana jest przez prymitywnych rasistów, którzy mają pretekst do dzielenia się swoimi antynaukowymi i moralnie obrzydliwymi poglądami. ludzi łykających populistyczne pierdolenie altrightowców zwyczajnie mi szkoda.

    #neuropa #4konserwy #usa #bekazpolakow #bekazprawakow #protest
    pokaż całość

  •  

    Różowa od dawna nie jeździła samochodem. Postanowiła zrobić sobie sciagawke w razie czego (ʘ‿ʘ)
    #logikarozowychpaskow #motoryzacja #rozowepaski

    źródło: IMG_20200601_155637.jpg

  •  

    Już to widzę XD Soyboye i naćpane chłopy w stanikach będą podpalać Wrocław xd myślę, że jak nie policja to kibice Śląska by zajęli się nimi w ciągu kilkunastu minut od pierwszego zdewastowanego budynku.
    Wiele złego można powiedzieć o kibicach ale w tej sprawie to chyba nikt normalny by ich nie krytykował xD szczerze. Liczę na to, że polacka antifa to zrobi xD

    #bekazlewactwa #4konserwy #konfederacja #mirkohooligans pokaż całość

    źródło: comment_1591011948NREmbNTGnRc1HBG4Qyed6r.jpg

  •  

    Jesteś czarnoskórym dzieciakiem wychowującym się z matką i licznym rodzeństwem w jednym kamperze. Na osiedlu ciężka patola, gangi, dilerzy itd.
    W amerykańskim systemie oświaty nie masz szans na wykształcenie bez pieniędzy. Zresztą musisz iść do pracy by wspomóc rodzine. Nie stać cię na ubezpieczenie zdrowotne, więc pierwsze co mówisz po potrąceniu przez samochód to "nie wzywajcie karetki, rozchodzę' .

    A potem wchodzisz na wykop i czytasz, że gdybyś chciał to mógłbyś osiągnąć sukces i w ogóle american dream.

    #usa #neuropa #bekazprawakow #socjalizm #antykapitalizm
    pokaż całość

    źródło: comment_1591040158Q6K70QJAEOB2p9Kop0y2JD.jpg

    •  

      a uwielbiam, gdy ktoś uznaje USA za krainę mlekiem i miodem płynącą

      @Double-O-Seven: Bez przesady, ale patrz na kierunek migracji. To do USA przyjeżdżają legalnej i nielegalnie(!) ludzie za lepszym życiem, a rzadko odwrotnie. To USA mówi o wielkim murze by powstrzymać tę nielegalną imigrację.
      Kapitalistyczne RFN też nie było krainą mlekiem i miodem płynącą, ale kierunek ucieczek na murze był czytelny.

      Urodzić się w USA to niczym wygrać zieloną kartę.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (52)

  •  

    Z okazji rozpoczynającego się właśnie Pride Month przypominam, że walka o prawa osób nieheteronormatywnych to walka o prawa człowieka: walka z uciskiem, która powinna być rzeczą jedynie naturalną dla społeczeństwa, którego rozliczne reżimy pozbawiały wolności i praw.

    Wspieranie osób LGBT to polski patriotyzm.

    #neuropa #4konserwy #pridemonth #lgbt #patriotyzm #grafikapatriotyczna pokaż całość

    źródło: evolverinc.com

  •  

    ->bądź blondyneczką z zielonym plecaczkiem szukającą wrażeń
    ->stój przed dużym pickupem z przyczepą
    ->o boże o kurwa nie zatrzymuje się
    ->ucieknij w ostatnim momencie
    ->kładź się na ziemi i udawaj że zostałaś ranna
    ->chlip chlip ratunkuuuuu

    #protest #usa

    źródło: streamable.com

  •  

    Prawacka logika rozpierducha we Francji jest ok bo ludzie mają dość zniewieściałego lewaka i jego starej żony, rozpierducha w #usa jest zła bo rządzi tam prawacki prezydent 100 :1 że gdyby rządziła Hilary te same matolyi cieszyłyby swoje głupie gęby i znalazły wytłumaczenie dla rozwalania i rozkradania sklepów
    #polityka #neuropa #4konserwy #swiat pokaż całość

  •  

    Historia kołem się toczy.

    #usa #bron

    źródło: 101543768_2930403987084986_6816837341907255296_o.jpg

  •  

    MIKROBLOG Z USA - JAK NAJPOTĘŻNIEJSZE PAŃSTWO ŚWIATA RADZI SOBIE Z KORONAWIRUSEM?

    #usa #koronawirus #emigracja

    Odpowiedź jest oczywista - tragicznie. Koronawirus obnaża wszystkie patologie USA: począwszy od prezydenta-kretyna i Faux News, przez skandaliczny system ochrony zdrowia, po skrajne ubóstwo, które jest tu powszechne.

    [1] Prezydent-kretyn i Faux News

    Na początek trzeba nieco wytłumaczyć polskiemu czytelnikowi, jak wygląda współzależność Trumpa i Fox News. Jest to patologia jeszcze większa niż PiS i TVP, bo o ile w polskim przypadku jest jeden ośrodek władzy decyzyjnej (PiS), a TVP tylko rozsiewa jego propagandę, o tyle w przypadku amerykańskim te dwa ośrodki się wzajemnie nakręcają. Trump słucha Fox News i podejmuje decyzje na podstawie tego, co tam usłyszy, a Fox News broni Trumpa na każdym kroku.

    Tak też było w przypadku koronawirusa.

    Trump przez całe tygodnie bagatelizował zagrożenie, kiedy Demokraci podnosili alarm i domagali się rozpoczęcia przygotowań do walki z epidemią. Fox News z kolei rozpoczął propagandową kampanię o "chińskim wirusie", którzy "przywożą obcokrajowcy", żeby "Demokraci mogli atakować prezydenta Trumpa". Fox News, którego widownia jest raczej starsza niż młodsza (jak z resztą wszystkich kablówek) przekonywał, że nie ma się czego bać, a Demokraci robią z igły widły i dlaczego nie przestrzegają tak też przed grypą. Trump tymczasem chwalił się tym, że "lekarze są pod wrażeniem, jak wiele wie o koronawirusie" i że "ma naturalną odporność". W całym tym czasie jedyne działania były na poziomie samorządów - na przykład w Zatoce San Francisco większość hrabstw zakazała zgromadzeń, nakazała pracę z domu jeśli można, a gubernator Kalifornii wynegocjował z ubezpieczalniami zwolnienie z deductible (wytłumaczę, co to, później) dla chorych na koronawirusa.

    Sytuacja się zmieniła, kiedy Trump ogłosił zakaz wstępu dla Europejczyków (dla Azjatów był wcześniej). Internet żartował, że sytuacja musi być bardzo poważna, jeśli Republikanie i Trump zamykają granicę przed białymi ludźmi ;) Fox News musiał zmienić front. Chwilę później okazało się, że:
    - Trump spotkał się z przynajmniej kilkoma osobami, u których stwierdzono koronawirusa; najpierw odmówił testu, ale teraz podobno się mu poddał i czekają na wyniki
    - Trump stworzył task force ds. walki z koronawirusem, któremu przewodzi jego zięć; ten zięć rady zbierał poprzez teścia swojej siostry, który jest lekarzem i który ich zasięgał... na grupie na Facebooku
    Ech...

    [2] Skandaliczny system ochrony zdrowia

    I znów - szybkie wprowadzenie. W USA nie ma publicznej ochrony zdrowia, każdy musi dbać o siebie. Jednocześnie ceny prywatnych ubezpieczeń są bardzo wysokie, a zakres usług - wąski. Każde ubezpieczenie ma kilka ważnych parametrów, które podam na przykładzie mojego (naprawdę najlepszego, bo mój pracodawca to wielka bogata korpo):
    1. deductible - to kwota, do której wysokości płacisz ty w ciągu roku, niezależnie od tego, czy twoje ubezpieczenie pokrywa dane świadczenie czy nie; dla mnie to $1500, zazwyczaj to ok. $3000
    2. copay - tyle płacisz za wizytę u lekarza lub specjalisty niezależnie czy przekroczyłeś deductible czy nie; dla mnie to $10, ale tylko dlatego, że wybrałem plan EPO (tylko w sieci - wytłumaczę później) - gdybym wybrał PPO (także poza siecią) byłoby drożej, większość Amerykanów płaci ok. $50
    3. coinsurance - to procent wydatków, który pokrywasz po przekroczeniu deductible, najpopularniejsze jest 80/20 (czyli płacisz 20% wszystkiego powyżej swojego deductible, a resztę pokrywa ubezpieczyciel); ja mam tak dobry plan, że nie mam coinsurance
    4. out-of-pocket maximum - jeśli jesteś bardzo chory i wydajesz dużo na coinsurance, jest możliwość, że uderzysz w out-of-pocket maximum, czyli, jak nazwa wskazuje, po tej kwocie nie będziesz już musiał nic płacić z własnej kieszeni, wszystko pokryje ubezpieczyciel (oczywiście o ile są to wydatki wyszczególnione w polisie! Często np. endoproteza biodra nie jest)
    5. zakres usług - jak sama nazwa wskazuje. Do czasu Obamacare było jeszcze tak, że jeśli np. urodziłeś się z wadą serca to nie mogłeś ubezpieczyć się na nic związanego z sercem (nawet jeśli dowiedziałeś się o swojej wadzie po fakcie - to częsty motyw w amerykańskich serialach prawniczych, kiedy ubezpieczalnie próbują udowodnić, że ktoś miał wadę/chorobę wcześniej). Obamacare nakłada na ubezpieczalnie obowiązek zaoferowania ubezpieczenia (nawet jeśli drogiego). Republikanie próbują właśnie Obamacare odwołać.
    6. EPO czy PPO - czyli "tylko w sieci" czy "preferowane w sieci, ale też poza siecią". W skrócie chodzi o to, że twój ubezpieczyciel ma "sieć" lekarzy, szpitali i pielęgniarek, z którymi ma podpisane umowy na preferencyjne stawki, przez co wolałby, żebyś szedł do tych właśnie. Przy planie EPO płacisz 100% za wszystko poza siecią, przy planach PPO płaci się drożej niż w sieci, ale nie 100%. I tutaj ja zrobiłem błąd, bo wziąłem plan EPO myśląc naiwnie, że jak coś się będzie działo to pójdę do szpitala sieciowego i będzie spokój. Okazuje się, że szpital może być sieciowy, ale już np. anestezjolog był na urlopie i zamiast niego tymczasowo zastępował go jakiś spoza sieci, więc płać płać płać. A płaci się bardzo dużo. Także teraz mam nadzieję, że do przyszłego roku nic mi nie będzie.

    Długie wprowadzenie, ale jak to wygląda w praktyce? Otóż tak, że miliony Amerykanów nigdy nie idą do lekarza, bo zwyczajnie ich nie stać (i nie mówię nawet o tych, którzy nie mają żadnego ubezpieczenia - 45 mln pracujących). Jeśli zarabiasz minimalną krajową to $50 na wizytę + niesprecyzowana wartość na testy jest nie do przeskoczenia. Jeśli myślicie, że w Polsce jest dużo reklam leków i suplementów i wkurza was, że w Lidlu można kupić Apap to znaczy, że nigdy nie byliście w USA. Tutaj w każdym supermarkecie jest cała jedna alejka over-the-counter leków na niemal wszystko. Ludzie próbują się sami kurować zamiast zasięgnąć opinii lekarza.

    To powoduje problemy normalnie w czasie sezonu grypowego, a co dopiero w czasie koronawirusa. Niedawno sławna stała się historia kobiety, która wróciła z zagranicy i źle się czuła. Poszła do ER (SOR-u), chciała się przebadać na koronawirusa. Nie przetestowali jej, ale dali jej rachunek na 10 tys. dolarów. Według specjalistów, w USA jest prawdopodobnie około kilkanaście razy więcej zarażonych niż wykryto - tylko nigdy nie poszli do lekarza.

    I tu przechodzimy do kolejnego punktu...

    [3] Powszechne ubóstwo

    To nie byłoby aż takim problemem, gdyby ci ludzie zostali w domu. Ale nie zostają - bo w USA większość pracowników usług nie ma ani płatnego urlopu, ani płatnego chorobowego. W USA ustawowo jest tylko jeden dzień wolny - 25 grudnia. Poza tym pracodawca może wymagać od ciebie pracy każdego dnia (25 grudnia też, ale musi ci oddać w inny dzień albo więcej zapłacić). W rezultacie tysiące zarażonych osób chodzi po mieście, sprzedaje na kasie, przygotowuje kawę, prowadzi autobusy itd. Dopiero wczoraj wieczorem Kongres osiągnął kompromis - Republikanie w drodze wyjątku zgodzili się na wprowadzenie płatnego dwutygodniowego urlopu dla chorych na koronawirusa, darmowych testów dla podejrzanych i tymczasowego rozszerzenia programu pomocy żywnościowej dla bezrobotnych (a i tak 40 Republikanów głosowało przeciw).

    Jest jeszcze jeden, bardziej mroczny aspekt tego ubóstwa. W Nowym Jorku burmistrz Bill de Blasio ogłosił, że chciałby zamknąć szkoły, ale nie może z ważnego powodu - 114 tys. dzieci w nowojorskim dystrykcie szkolnym jest bezdomnych (na 1,1 mln wszystkich), a szkoły są jedynym miejscem, gdzie te dzieci mogą spędzić kilka godzin w cieple i dostać dwa ciepłe posiłki. Brzmi to może nieco bardziej dramatycznie niż jest (te dzieci w większości nie śpią na ulicy, ale nie mają stałego domu - nocują w noclegowniach, hostelach, motelach, raz u dziadków, raz u cioci na kanapie itd.), ale i tak szokuje w mieście, przez które przepływa 1/4 światowego bogactwa.
    pokaż całość

    źródło: static01.nyt.com

  •  

    EGO I WIARA W MARKETING – CASE STUDY

    Co jakiś czas odzywa się do mnie stary znajomy albo znajoma i zaprasza na spotkanie, oczywiście w sprawach biznesowych.

    Jestem gościem z zasadami dlatego zasadniczo alkoholu i kobiet nie odmawiam.
    „Mam pomysł na biznes, zrób mi fejsbuka i całą resztę” – słyszę widząc w oczach rozmówcy pasję i nadzieję.

    Oto oni. Młodzi, otwarci, nowocześni. Wierzący w potęgę w mediów społecznościowych czują, że klienci są tuż za rogiem. Wiedzą, że nie może się nie udać. Po co tyrać na etacie, jak można zostać łatwo własnym szefem. Bywa, że ubijamy interes, jednak najczęściej okazuje się, że trzeba popracować nad obsługą klienta, stroną internetową, produktem, a dopiero potem (jeżeli w ogóle) zabrać się za aspekty reklamowe.

    Wtedy pojawia się rozczarowanie. Ale jak to? Ja chce billboardy, content, spot reklamowy. Musimy robić facebooka, insta, resztę z czasem się poprawi. Nauczyłem się, że reklama wszystkiego nie załatwi i albo opracujemy procesy, drogę albo rozmówca szuka kogoś innego, kto obieca powie, że jego wizja ma sens, a potem na niej zarobi.

    Tak to już jest, że im mniejsza firma, tym bardziej jej funkcjonowanie odzwierciedla charakter twórcy, co nie zawsze pozytywnie wpływa na jej działanie. Jeżeli szefem startupu jest poukłada babka z zasadami inaczej funkcjonuje niż firma chodzącego w chmurach wielbiciela starbucksa. O tym jednak innym razem.

    Dzisiaj za to pogadamy od czego zacząć reklamę, niezależnie czy chcesz sadzić tulipany czy sprzedawać rukolę typom w rurkach.

    Gdy powstaje nowa firma rynek to czuje. Odzywa się wiele agencji oferując nowej firmie cuda na kiju pod płaszczykiem seo, sem, budowania wizerunku czy innych bzdetów, które są istotne, ale nie w tym momencie. Dobre agencje chcą budować relacje z klientem, inne chcą po prostu go wydoić, widząc naiwniaka, który da sobie wcisnąć wszystko. 5000 zł na logotyp, 500 zł na ulotki, 300 zł na wizytówki, bo co to za firma bez wizytówki. Pan tego potrzebuje, bo musi pan się wyróżnić na rynku – mówi pani z agencji reklamowej, do zapatrzonego w nią idealisty.

    Prawda jest inna.

    W początkującym biznesem najważniejsze nie są wcale ważne ładne posty, logotyp, fajny content i tylko… sprzedaż. Duże firmy różnią się od małych rybek tym, że dokładnie liczą i na podstawie tego podejmują decyzje czy działać dalej czy ogłosić upadłość.

    IDEALIZM I PASJA W BIZNESIE?

    Tak, są istotne, ale twoich rachunków nie zapłacą. Nie musisz od razu zakładać wege baru, by ludzie dowiedzieli sie jakie masz poglądy. Szerzyć swoje idee możesz w czasie wolnym, na pewno wyjdzie taniej i bez nerwów. Wbrew trenerom personalnym pasja nie jest najważniejsza w biznesie, tylko to, abyś z niego żył, a gdy to się nie uda to przynajmniej nie skończył z długami.

    Dlatego zanim ruszysz z kampanią krajową i władujesz oszczędności życia pamiętaj, aby sprawdzić dobrze swój produkt. Wyjdź z piwnicy i rusz do znajomych czy pani z warzywniaka, gdziekolwiek, gdzie niskim kosztem sprawdzisz jak rynek reaguje na twoje innowacje. Sprzedaj osobiście 10, 20, 50 produktu sztuk zanim zainwestujesz JEDNĄ złotówkę w reklamę. Ale jak to? Bez internetu, managera reklam, contentu? W 2020 ROKU?

    TAK TO
    Jeśli twoich skarbów nie będą chcieli kupić ludzie, którzy mają do Ciebie zaufanie to skąd przeświadczenie, że obcy kupią? Bo zrobisz ładną fotkę na insta? Obca osoba to taki sam klient jak twój znajomy, ale nie zna Cię i nie ufa, trudniej zdobyć jego opinię, niż Andrzeja, do którego masz telefon pod ręką.

    MATKA BOSKA INNOWACYJNA
    Dziwnym trafem przedsiębiorcy, którzy chcą sprzedawać innowacyjne produkty najczęściej nie potrafią sprzedawać zwykłych produktów. Wszyscy robią startupy, co tydzień jest informacja o nowej baterii, nowym grafenie czy startupie w branży informatycznej. Tylko zwykle po roku o większości z tych promowanych innowacji słuch ginie.

    Nie zmienia to faktu, że innowacja kusi. Ludzie wychodzą z założenia, że boska iskra dała im coś, co zmieni rynek, a klient rzuci się do stóp. Dodatkowo w internecie przeczytają strategię błękitnego oceanu i już wiedzą, że złota nisza czeka. Nie przetestują jednak produktu, będą go kisić w piwnicy w obawie przed konkurencją i inwestując swoje, albo co gorsza cudzie pieniądze, a potem z pełnym magazynem towaru wyskoczą jak Filip z konopii informując rynek o tym, jak bardzo są zajebiści.

    Tymczasem wg raportu z CB INSIGHTS głównym powodem upadania małych firm jest to...że oferowane przez nich usługi nie odpowiadają na potrzeby rynku. Zanim zostaniesz kolejnym Jobsem długa droga przed tobą. Kup wino, siądź z żoną, kochanką czy kimkolwiek, komu twój pomysł się nie podoba i spróbuj tę osobę przekonać do swojego pomysłu. W najgorszym wypadku czeka Cię spanie na kanapie i ciche dni. W najlepszym unikniesz komornika, bo wybijesz sobie bzdury z głowy. Potem powtórz to badanie przy 10 kolejnych osobach, które odzwierciedlają grupę przyszłych klientów.

    Głównym wrogiem ambitnego przedsiębiorcy nie jest wcale Państwo, które codziennie odbiera smak życia, tylko ego. Gderliwa żona, która niszczy twoje marzenia o zarabianiu na tym, co kochasz przypomina klienta bardziej niż myślisz. Klient tak samo jak ona będzie Cię krytykować, będzie miał wątpliwości, a Twoim zakichanym obowiązkiem jest słuchać i odpowiadać na pytania. W przeciwnym wypadku druga strona znajdzie kogoś innego, kto zaspokoi jej potrzeby czy to konsumenckie czy te drugie. Na końcu za to wszystko i tak zapłacisz Ty, a oni sobie jakość poradzą.

    Filarem mocnych marek niezależnie od tego, czy prowadzą hodowle jedwabników, czy sprzedają krany, z których leci Johny Walker nie jest reklama, marketing i ładne obrazki tylko prosta komunikacja z klientem. Slogany reklamowe, kampanie wiralowe, bycie śmieszkiem na portalu ze śmiesznymi obrazkami nic Ci nie da jeżeli olejesz tego, kto ma twój produkt kupić.

    Wiele biznesów dało by się naprawić, gdyby ich twórcy umieli przyznać się do błędów i próbowali dostosować produkt do oczekiwań, a nie żyli marzeniami, że sprzedają cuda na patyku, które zbawią świat. Świat nie zawsze chce tego zbawienia, a historia pokazuje, że mesjasze przeważnie kończyli na krzyżu albo gorzej.

    Gdy biznes nie idzie to może trzeba poprawić obsługę klienta, jakość produktu, a nie tylko status na facebooku czy pakiet reklam. Ze wszystkich stron bije jednak inny przekaz

    „Idź spełniaj marzenia, rób swoje, nie słuchaj innych, musisz wierzyć”
    EHKM…NIE

    Wierzyć to Ty możesz w kosmitów albo wierność żony, a w biznesie musisz mierzyć i mierzalnych danych.
    Najwięksi producenci filmowi przed wypuszczeniem filmu do kina zaczynają od szerokich testów. Na długie miesiące przed oficjalną premierą organizują zamknięte pokazy dla przedstawicieli potencjalnych grup docelowych. Badają ich reakcje, odczucia, zbierają głosy. Tam nie ma sentymentów, są słupki, tabelki i jeżeli film zbiera złe opinie na testach idzie do kasacji albo kręcą dodatkowe ujęcia i przemontowujący całość, by lepiej się dopasować.

    Avengers: Koniec gry, najbardziej kasowy film w historii jest tego najlepszym przykładem, podobnie jak wszystkie inne hity Marvela po wstępnych pokazach dla grup testowych przechodził etap dokrętek, by jeszcze bardziej trafić w gusta typowego odbiorcy.

    „Dom z Papieru” był gniotem hiszpańskiej telewizji, miał gorszą oglądalność na rodzimym rynku niż inne hiszpańskie seriale, ale gdy Netflix go kupił przemontował, skrócił odcinki i mamy to, co mamy.

    Jeden z bardziej oglądanych seriali w historii Netflixa. Czy jest dobry to inna kwestia, ale niezaprzeczalnie sukces zapewnia dopasowaniu go do rynku. Walidacja produktu jest ważniejsza od całego marketingowego bełkotu czy długich nóg sekretarki agencji, która Cię obsługuje. Gdy zrobisz produkt i sprzedaż go ludziom, których znasz to niewielkim kosztem zderzysz ideę z rynkiem.

    Nawet jak nie dojdzie do transakcji to przynajmniej otrzymasz więcej wartościowych informacji na temat potrzeb rynku niż z najładniejszego raportu agencji, która „wyprofiluje Ci klienta” za 999zł. Jeszcze się nie urodził taki, który zrobił coś idealnie od początku, ale wielu żyje lata sądząc, że idealni są od urodzenia. Pierwsza wersja produktu jest ostateczną jedynie wtedy, gdy doprowadzi zapatrzonego w nią twórcę do upadłości.

    I tu dochodzimy do momentu, którego wielu idealistów nie lubi, a jest kluczowy by robić biznes profesjonalnie.

    UMOWA NA PIŚMIE, Z SAMYM SOBĄ

    Zaczynając przygodę z dowolnym projektem, ustalmy sobie dla własnego zdrowia ramy, które będą testem naszego produktu. Czasowe i finansowe, z rozwojem firmy zbieramy koszty, wydatki, wszystko, co biznes od nas zabrał. Łącząc to listą oczekiwań, dochodów, pozycji na rynku pojawia się przed nami obraz tego czym nasza firma ma być i co jej przyświeca.
    Granice będą sygnałem rozsądku, że to robimy nie ma sensu. Te elementy mogą się zmieniać, ewoluować, albo muszą być z nami od początku by determinować nasz biznes i jego rozwój.

    Gdy przyjdzie dzień próby na podstawie zysków i strat, założeń i realiów ocenimy rzeczowo czy zamykać firmę czy jechać dalej. W przeciwnym działając na czuja zawsze będziemy się miotać pod wpływem emocji. A emocje nas mylą, dają złudną nadzieję, doprowadzają do ruiny, zwłaszcza tam gdzie nie ma już nadziei. Desperacja pociągnęła wielu ludzi na dno i rzadko kiedy się opłaca.

    Bez podejmowania decyzji na chłodno nie czeka nas sen o biznesie tylko ckliwa telenowela z nami w roli głównej.

    ===== SYMULACJA TWOJEGO STARTUPU ========

    Młody Mirek otwiera wymarzoną firmę! Mama dumna, wszyscy gratulują, tylko ta głupia żona, wieczna materialistka ciągle krytykuje, ale nie będzie mu przecież mówiła, co ma robić. On jest jednak facetem z zajebiście silną psychiką, oglądał webinar motywacyjny, więc wie, co to biznes. Otwiera firmę i działa. Wizytówki, spotkania, status na facebooku. Po jakimś czasie orientuje się jednak, że klienci są, ale nie u niego tylko u konkurencji.

    Obiecywane profity jakie miało przynieść to całe SEO i inne zaklęcia marketingowe jakoś się nie sprawdzają, a agencja zapewnia, że na to trzeba czasu. Przy pierwszych rachunkach i fakturach pojawiają się pierwsze wątpliwości. Mirka biznes nie wygląda tak jak obiecywali na szkoleniu motywacyjnym.

    Pierwszy raz zastanawia się, czy to wszystko ma sens. Patrzy jednak za siebie, widzi, że sporo zainwestował i trzeba to ciągnąć do końca, chociaż tego nie czuje. Bierze głęboki oddech i wkłada jeszcze trochę oszczędności w reklamę, marketing, ale mimo to zyski ledwo pokrywają koszty. Idzie z kolegami na piwo i opowiada im, że nie idzie dobrze.

    Koledzy mówią to, co chciał usłyszeć:
    „dasz radę, będzie lepiej, nie poddawaj się”

    Mirek zaciska zęby i próbuje dalej. Tu niezapłacona faktura za lokal, tam inne rachunki, tu jeszcze jeden debecik. Coraz gorzej śpi, z żoną już nie rozmawia. Po jakimś czasie nie ma ani kasy ani żony i wraca do okropnego szefa złodzieja, rozumiejąc teraz, że prowadzenie tego biznesu to nie taka prosta sprawa.

    JAKI MORAŁ Z TEJ BAJKI?

    Podejście romantyczne w biznesie to bullshit i ściema.
    Nawet najlepszy biznes może nie wypalić, zdarza się. Rzecz w tym, że zwykle nie przypomina to kraksy samochodowej, która dzieje się nagle i zaskakuje wszystkich. Upadek wygląda jak zatapianie Tytanica, wydarzenie, którego liczbę ofiar można by ograniczyć dobrym planowaniem.

    DAMAGE CONTROL to właśnie proces minimalizowania strat i kalkulowania ryzyka do którego was gorąco zachęcam.. Pozwala on bawić się w startupy, próbować innowacji, ale na waszych warunkach, założeniach, bez podejścia emocjonalnego.

    Romantyczny to powinieneś być w sypialni, a nie prowadząc projekty, od których zależy Twoje życie.

    Dlatego życzę Wam, cokolwiek robicie i z kim, żebyście analitycznie oceniali swoje realizacje. Popełnianie błędów to normalna sprawa. Nie wszystko musi się udać, nie każdy biznes przynosi miliony, ale większości długów dałoby się uniknąć chowając ego w kieszeń i uczciwie przyznając, że to co robimy... po prostu nie wypaliło.

    Życzę dużo zdrowia i zachęcam do dyskusji.

    LINK do źródła z przypisami, filmami, zdjęciami do artykułu.

    #likemedia tu będę czasem publikował treści związane z marketingiem, reklamą i biznesem, ale zawsze na luzie i bez lania wody o wychodzeniu ze strefy komfortu :-)

    #biznes #reklama #marketing #firma #startup
    pokaż całość

    źródło: mark.jpg

    •  

      Sprzedaj osobiście 10, 20, 50 produktu sztuk zanim zainwestujesz JEDNĄ złotówkę w reklamę

      @Boomkin: Słusznie gdy produkt jest namacalny, ale czy nie jest inaczej w przypadku knajpy lub przychodni weterynaryjnej?

      +: Boomkin
    •  

      Weterynaria wymaga studiów, szkoleń, ogromu doświadczenia, więc taka osoba otwierająca taki punkt weterynaryjny ze startu ma większe zaufanie społeczne niż dzieciak, który zaczyna startup. Potem trzeba nad tym zaufaniem pracować i wykorzystać w biznesie. Mam psiaki i wydaje mi się, ze właściciel psiaka to w fajnej przychodni weterynaryjnej najwierniejszy klient, ale trzeba go wychować

      @Boomkin: Znam parę osób które otwierało takie przychodnie. Brand i logo nie miały znaczenia, ale kampania informująca że w danej uliczce jest nowa przychodnia to postawa. By wychować sobie klientów oni muszą tam przyjść ten pierwszy raz.
      BTW przejście na pełne obroty we Wrocławiu zajęło 2 lata.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (14)

  •  

    Poglądy kandydatki partii wolnościowej w USA:

    - weto dla każdej ustawy budżetowej z deficytem
    - radykalny izolacjonizm w polityce zagranicznej, powrót całego wojska do kraju
    - wprowadzenie konkurencji cenowej i deregulacji w służbie zdrowia
    - ułatwienie transformacji energetycznej (w kierunku atomu)
    - możliwość dobrowolnego wyjścia z ichniejszego ZUSu i "odpiramidowanie" go dla tych, którzy chcą zostać
    - wolny przepływ handlu i ludności: zniesienie kwot imigracyjnych, ceł
    - likwidacja przestępstw bez ofiary, prawo łaski wobec wszystkich którzy są za takowe więzieni
    - legalizacja narkotyków
    - koniec rządowej "walki z ubóstwem"
    - rozwiązanie ministerstwa edukacji
    - zniesienie praw regulujących dostęp do broni

    Poglądy kandydata partii "wolnościowej" w Polsce:

    - boi się facetów, którzy chcą wziąć ślub

    #polityka #libertarianizm #konfederacja #usa
    pokaż całość

    źródło: pbs.twimg.com

  •  

    99% pewne informacje jak to ma wyglądać ogólnie w klubach fitness:

    1) Nie będzie innego limitu wejść odgórnie nakazanego niż obowiązuje to obecnie w budynkach dot. powierzchni czynnej (więc jak jakaś sieciówka będzie chciała robić "zapisy" na konkretną godzinę to jest to ich fanaberia)
    2) Personel i trenerzy obowiązkowo w maseczkach, klienci nie muszą
    3) Personel zamieni się w sumie rolę osób dezyfenkujących wszystko co chwilę, mają latać z psikaczem i papierem ręcznikowym wszędzie ¯\_(ツ)_/¯
    4) Sprzęt cardio co drugi ma być dostępny (chyba, że jest jakieś ułożenie na >2m odstępu)
    5) To samo z maszynami do ćwiczeń - albo rearanżacja powierzchni w klubie albo można "jednocześnie" ćwiczyć na maszynach oddalonych od siebie o >2m
    6) Prysznice niedostępne, toalety niby tak niby nie, jeszcze nie pewne
    7) Szatnia żeby zostawić rzeczy w szafce dostępne

    pokaż spoiler Potwierdzone przez cztery różne siłownie, nie sieciówki


    #mikrokoksy #mirkokoksy #silownia #koronawirus
    pokaż całość

  •  

    Generalnie to moje życie jest tak chujowe, że nawet nie chce mi się już produkować i tego opisywać. Zresztą nawet tutaj nikogo to nie obchodzi. Po prostu gdy czytam o tym jak czas spędzają nastolatkowie, jak robią to moi rówieśnicy, którzy już od kilku lat żyją samodzielnie, są w związkach, bawią się, podróżują, spełniają, robią ciekawe rzeczy, itd. to mnie się po prostu robi smutno. Wieczna samotność, wieczna alienacja, wieczna wegetacja, brak perspektyw na poprawę tego stanu rzeczy. Najgorsza jest świadomość tych wszystkich zmarnowanych lat. Wiem, że zmarnowałem ostatnich 7-10 lat życia na siedzenie na zadupiu przed komputerem. Inni wtedy zaczynali wchodzić w życie, integrować się, rozwijać społecznie i psychicznie. Ja wegetowałem i stroniłem od wszystkich i wszystkiego. I nadal tak robię. Jedyna pozytywna rzecz jest taka, że może kiedyś awansuję do programisty15k o ile zdrowie mnie nie opuści.

    pokaż spoiler Właśnie się obejrzałem za okno i akurat przechodziła jakaś para. Dołuje mnie widok szczęśliwych ludzi.


    #przegryw #spierdolenie #samotnosc #depresja
    pokaż całość

    •  

      jak robią to moi rówieśnicy, którzy już od kilku lat żyją samodzielnie, są w związkach, bawią się, podróżują, spełniają, robią ciekawe rzeczy

      @NieTakMialoByc: Więc podróżuj i spełniaj ciekawe rzeczy. Podróżowanie (poza koronawirusem) jest najłatwiejsze w historii. Jest pełno tanich lotów, busów, i brak kontroli w granicach EU.

    • więcej komentarzy (41)

  •  

    Fajne te awatary tylko szkoda, że znowu zapomnieli o białym heteroseksualnym mężczyźnie. Pewnie da się spersonalizować ale co tam
    #facebook #neuropa #feminizm #niebieskiepaski #gownowpis #lewactwo

    źródło: Screenshot_20200529-103101_Facebook.jpg

  •  

    Pytaliśmy, a Wy pomagaliście nam analizować odpowiedzi jeszcze w innej rzeczywistości, ale oto jest - przedstawiamy Wam raport z monitoringu żywienia w szpitalach.
    TL;DR:
    Czy po przesłanych odpowiedziach widać, że w szpitalach źle karmią? Nie za bardzo. Większość placówek zapewnia, że wszystko u nich w jak najlepszym porządku i nikt się nie skarży. Skarg jest rzeczywiście zaskakująco mało. Mało jest również dietetyków zatrudnionych w szpitalach, stawki żywieniowe są niskie, a w niektórych placówkach wegetarianin dostanie bezmięsny obiad tylko wtedy, gdy zleci go lekarz.
    Więcej przeczytacie w raporcie. A jeśli macie jakieś doświadczenia ze szpitalnym żywieniem, to koniecznie zajrzyjcie do odpowiedzi tego szpitala i dajcie nam znać, czy rzeczywiście jest tak, jak odpowiedziano, bo już mamy sygnały, że nie zawsze. ¯\_(ツ)_/¯
    __
    #prawo #prawodoinformacji #niebojsiepytania #ciagniemywladzezajezyk #watchdogpolska #prawodoinformacji #grywalizacja #sprawdzamyjakjest #szpital #posilkiwszpitalach #zdrowie #dieta #wegetarianizm #weganizm
    pokaż całość

  •  

    zabawa oczepinowa "walenie w balona" #gownowpis

    źródło: youtube.com