•  

    Wolicie programować na klawiaturze membranowej czy mechanicznej?
    Pytanie do osób, które używają mechaników - czy współpracownikom przeszkadza ten dźwięk?

    #programista15k trochę się boję tagować bo mnie zjecie ale #programowanie

    +: epls
  •  

    Mirki jak rekruterzy patrzą na cv z doświadczeniem w innej technologii niż jest wymagana.
    Np. Gdzie stoi człowiek z 2 latami doświadczenia w django, między człowiekiem bez doświadczenia, a człowiekiem z 2 latami w PHP, gdzie szukają właśnie programisty PHP, zakładając, że wszyscy znają PHP na wystarczającym poziomie.

    Jescze analogiczne pytanie, tylko porównując kogoś z doświadczeniem w ML, z kimś z doświadczeniem w gamedevie, podczas rekrutacji na game developera.

    #programowanie #naukaprogramowania #pytanie
    pokaż całość

    +: Vereor
  •  

    #python #programowanie #telegram siema, mam pytanie. Jestem na stażu i szef wyjechał na tydzień i kazał mi do bota dodać jakis "feature", a nie moge wymyślić żadnego, może znacie jakieś fajne i łatwe do zrobienia? Szef mówił ze może być coś z pogodą (typu wpisuje /weather "Nazwa miasta" i wyskakuje pogoda ale nie wiem jak sie za to zabrać).

    +: Vereor
  •  

    #anonimowemirkowyznania
    tl;dr Jak wyrwać się z zaklętego kręgu gównoprac?
    Jest sobie mirek. Studiował on coś, co w praniu okazało się nikomu nieprzydatnym gównokierunkiem. Żadnych kwalifikacji nie ma, a za coś żyć trzeba. Poszedł więc do gównopracy. A w gównopracy jak to w gównopracy - słaba pensja i współpracownicy (głównie sebolstwo, janusze itp.). Jak zmienić pracę? Nie widać sensu robienia jakichś kursów, bo co da sam kurs? Oferty pracy wszędzie wymagają wcześniejszego doświadczenia, a ewentualne staże przeznaczone są tylko dla studentów. Jedynie inne gównoprace chętnie biorą. Co robić? Tylko emigracja albo uczenie się latami kucowania po godzinach i pisanie gównoapek na Githuba by kiedyś załapać się na juniora w IT wchodzą w grę? Bo korporacje jakoś nie są chętne do zaoferowania mi posady klepacza w Excelu, a wg niektórych mirków w dużych miastach SSC/BPO biorą każdego kto umie w Excela i angielski.
    #przegryw #praca #kariera #corobic #pytanie #wychodzimyzprzegrywu

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Eugeniusz_Zua
    Dodatek wspierany przez: Wyjazdy studenckie - bogata oferta przez cały rok
    pokaż całość

  •  

    Mirki, potrzebuję się poradzc.

    -studiuje zaocznie informatykę
    -pracuje jako tester manualny
    -chciałabym trochę ruszyć w coś wymagajacego bardziej (automaty, moze programowanie)?

    I mój problem zaczyna się tutaj:
    Jesli wybiore 2 elementy to nie ma miejsca na ten trzeci.
    Na co postawić, z czego zrezygnować, czy moze lepiej sie przemeczyc i pociagnac trzy tematy na raz (jednoczesnie uczac sie przez to rzadziej i krocej programowania i co za tym idzie opozniajac rozpoczecie kariery w tym)?

    Jezeli zdecydowalabym się przekwalfikowac sie za jakis czas na programiste czy doswiadczenie w testowaniu bedzie jakimkolwiek atutem?
    Czy idac na testera automatycznego bylby to atut? W obecnej pracy raczej automaty nie maja sensu bo aplikacja jest poddawana bardzo czesto takim zmianom, ze raczej testy automatyczne bylby ciezkie w utrzymaniu.

    Zlapalam sie tej pracy narazie dlatego, ze nie mam jeszcze wystarczajacych umiejetnosci na cos bardziej wymagajacego, a tutaj moge przynajmniej popatrzec jak wyglada praca zespolu i organizacja dziala. Mimo wszystko czy ten czas spedzony w pracy w kontekscie moich dalszych losow (kariera, edukacja) jest jakkolwiek wartosciowy?

    #testowanieoprogramowania #informatyka i troche #programowanie
    pokaż całość

  •  

    Pomyślałem ze zamiast się głowic samemu, zadam pytanie na mirko i otrzymam zmasowana zjebe.
    A wiec pracuje w #marketing w #korpo. Idzie super, bo ledwo wskoczyła 30tka a już zarządzam ważnym działem. Myśleć ze perspektywy na kasę i stanowisko są. Niemniej jednak czegoś mi brakuje, nie widzę siebie popierdalajacego w korpo do emerytury. Marzy mi się własny biznes, może coś w zakresie #programowanie, moze własny startup. Siedzę w branży dość blisko związanej z it, ale jednak w czymś innym, wiec technologie it nie są na dziś moja mocna strona.
    Ale pomyślałem o nauce #python i kwestiach #machinelearning. Widzę już i w swojej branży, ze temat na czasie. Pytanie do was - czy opłaca się w to wchodzić i czy temat mnie nie przerośnie? Bo w ciągu dnia korpo i marketing, a wieczorem sztuczna inteligencja? Uważacie, ze jest to do ogarnięcia po godzinach? Mam wykształcenie techniczne. #programista15k #naukaprogramowania
    pokaż całość

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Gdy byłem na ostatnim roku studiów informatycznych i już chciałem zaczynać pracę jako programista, zastanawiałem się jak może wyglądać rozmowa kwalifikacyjna, a jako że na studiach byłem osobą odrzuconą przez wszystkich nie miałem kogo zapytać, użyłem internetu i trafiłem na https://www.reddit.com/r/cscareerquestions/ (Reddit jest mniej więcej zagranicznym odpowiednikiem Wykopu).

    Po przeczytaniu kilkudziesięciu wpisów doszedłem do wniosku, że całkowicie nie nadaję się do programowania, bo najważniejsze jest:
    - projektowanie algorytmów na tablicy, bez czego w ogóle żadna firma nie przyjmuje, polecana tam była głównie książka "Cracking the Coding Interview", z której ja co drugiego zadania w dalszym ciągu nie umiem zrobić i widząc rozwiązanie kompletnie nie rozumiem, o co w nim chodzi
    - rozwiązywanie zadań w serwisach typu online judge - mam z nimi bardzo złe doświadczenia ze studiów, najczęściej dostałem wynik "wrong answer" i nie mogłem dowiedzieć się dlaczego, algorytmy i struktury danych ledwo zaliczyłem
    a ja tylko znam Ruby/Rails, PHP/Symfony..., umiem programować na wysokim poziomie abstrakcji np. moim wtedy największym osiągnięciem było stworzenie małego CMS-a w Rails, a nie tworzyć algorytmy.

    Zrezygnowałem wtedy z programowania poza bawieniem się różnymi frameworkami i bibliotekami w wolnym czasie, po studiach rozpocząłem pracę w helpdesku IT dużej korporacji z innej branży, zajmowałem się głównie naprawianiem różnych problemów z Windows/Office na firmowych komputerach, pisaniem prostych skryptów .cmd, instalowaniem i konfigurowaniem oprogramowania, trochę mnie tam wprowadzali do administrowania Windows Serverem, zarabiałem tam bardzo mało.

    Dwa lata po studiach, gdy zacząłem bardziej potrzebować pieniędzy pomyślałem żeby jednak spróbować z programowaniem, myśląc że i tak niewiele mam do stracenia, nawet jeżeli trafię na jakieś czarne listy za brak umiejętności. Okazało się wtedy, że aby dostać pracę wystarczy umieć tyle ile ja umiałem już od dawna i że bez problemu bym ją dostał od razu po studiach. Nikt na rozmowie nie wymaga umiejętności szukania maksymalnego przepływu w grafie, rotacji drzewa binarnego, pisania własnego sortowania przez scalanie, ogólnie algorytmów i struktur danych. Niedawno, gdy po raz kolejny zmieniałem pracę, także nikt nie wymagał ode mnie tych umiejętności. Tak więc prawie wszystko co przeczytałem na /r/cscareerquestions/ na temat wymagań pracodawców było KŁAMSTWEM, bo nie wierzę że dwie różne, niezależne od siebie firmy w których byłem tak mocno odstają od przeciętności.

    Przez to że odkryłem /r/cscareerquestions/, zarobiłem łącznie o około 70000 zł mniej niż zarobiłbym gdybym nigdy tam nie trafił lub od razu potraktował wszystko tam pisane jak nieprawdziwe.

    #programowanie #praca

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Eugeniusz_Zua
    Dodatek wspierany przez: Wyjazdy dla młodzieży
    pokaż całość

  •  

    Co polecicie początkującemu programiście do nauki?( ͡º ͜ʖ͡º)
    #programowanie #nauka #kiciochpyta

    +: skybot
  •  

    Dobra, przekonaliście mnie, już się z żoną nawracamy czytając pismo święte. Alleluja.
    #bekazkatoli #nsfw

    źródło: wykop.pl 18+

  •  

    Po wielu doświadczeniach obwieszczam uroczyście, że #badoo #tinder i #sympatia z całą pewnością dla normalnych ludzi nie są.
    Znaczy owszem, poznałam wielu niebieskich jako tako ogagniętych, ale że nie jestem superlaską, tylko przeciętniakiem, to jedyni, którzy chcieli się umówić to przeciętniacy i o ile to samo w sobie jest normalne, to liczyli tylko na segsy. Nawet się czasem przystojniak trafił, ale temat jak wyżej. Zaruchać i hajda w las.
    Mam wrażenie, że wszyscy tam się logują w poszukiwaniu anioła, żeby miała to wszystko co ja, ale koniecznie #ladnapani i to nie żaden standard, tylko w rozmiarze według gustu.
    Zrozumcie w końcu, ideałów nie ma.
    Nie wspomnę o dziesiątkach zboków z selfie w profilu zrobionym z wysokości pały, jakby to miało zachęcić mnie do klękania.
    To prawdziwy paradoks, nie ma tam prawie nikogo zainteresowanego w moim wieku lvl34, albo powyżej, ale z mentalnością lvl15, ewentualnie młodzi, co myślą że jak zbajerują straszą, to im pokaże co różowe w segasach lubią, żeby mogli się ćwiczyć i potem rówieśniczkom imponować.
    Smutne to, że jak się nie chce dawać na pierwszym spotkaniu, to się traci na wartości w oczach mężczyzny. Choć jakby się dało, to stracić można wiele bardziej. Ot, logika.
    #niebieskiepaski #rozowepaski
    pokaż całość

    •  

      tak to jest jak się w wieku 34 lat rozpoczyna szukanie partnera życiowego na takich portalikach xDDDDDDDDDDD
      poważnie, czego się spodziewałaś? że tam są mili, romatyczni mężczyźni w wieku 30+ którzy szukają miłej, sympatycznej kandydatki na żonę?
      xDDDDDDDDDDDDDDDD
      facet w tym wieku jest jak kibel - albo zajęty albo posrany
      deal with it


      tl;dr dobre partie szybko znikają z rynku

      @TwojStaryToKorniszon: @Marysienka84: Sama prawda. Im człowiek jest starszy tym mniejsza szansa na poznanie kogoś naprawdę wartościowego, po 35 te szanse drastycznie maleją. Kiedyś pewna różowa tu pisała, że po 30 może wybierać samych chadów i przystojniaków bo ludzie i tak sie rozwodzą i generalnie można przebierać. XD Chuja prawda, przebierać to może w beciakach którzy są w stanie zlizać pot ze stóp laski. Faceci rozwodnicy/po rozstaniu po długim związku to są osoby z przejściami, często z połową majątku i alimentami. Najlepsi faceci są już dawno zajęci. Z kobietami jest to samo, żeby nie było, że uderzam w kobiety. Faceci w okolicach Twojego wieku to: albo alimenciarze, przystojni ruchacze karierowicze i typowe beciaki które wezmą cokolwiek byle się ruszało. Z kobietami jest to samo, 80% z dzieckiem, z wysokimi wymaganiami bo dziecko chce jeść albo księżniczki szukające ideału od kilku lat. Znajomi z pracy, imo nadziani kolesie którzy przespali młodość już nawet nie szukają bo twierdzą, że nie ma sensu.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (136)

  •  

    Jakie słuchawki do #programowanie polecanie ? Pragnę zapytać pracującego #programista15k z doświadczeniem w używaniu jakiś modeli ;) Aktualnie mam Xiaomi Mi In-Ear Hybrid Pro HD i (╯°□°)╯︵ ┻━┻ kabel mnie W-Qu-rwia! coś od 1000 zł w górę ;) #pytaniedoeksperta #audio #sluchawki #muzyka #pytanie # pokaż całość

    +: tg1310
  •  

    Mam trochę problem. Może mi doradzicie mireczki. Bardzo dziękuję z góry za pomoc.
    Jestem w sytuacji w której studiuję dziennie informatykę, ale powoli muszę podjąć jakąś pracę.
    Chciałbym pracować jako front-end dev, ale widzę że wszędzie wymagany jest pełny etat, ewentualnie 3/5 nie w weekendy.
    Z kolei dorywcza praca nie w branży raczej nie zapewni mi wystarczających zarobków. Szkoda mi też czasu na robienie czegoś co oddali moją karierę w IT.
    Moje pytanie brzmi: Czy jest jakieś miejsce w branży na pracę na pół etatu / zdalnie / weekendowo?
    Jeśli tak to gdzie najlepiej szukać?
    Ogarniam JS, SPA React, trochę Node+Express. (Junior)
    Nie chcę rezygnować z dziennych studiów bo musiałbym iść na prywatną uczelnię o wątpliwej renomie.
    #programowanie #informatyka #wroclaw #pytanie #webdev #informatyka #studbaza
    Przepraszam jeśli przegiąłem z tagami.
    pokaż całość

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    tl;dr Rynek juniorów w Polsce dogorywa. Jest źle a będzie gorzej.

    To będzie kolejny wpis z perspektywy osoby technicznej która bierze udział w rekrutacjach. Jak wiadomo jest lato czyli większość firm otwiera programy stażowe bądź otwiera juniorskie stanowiska. To ten czas kiedy panie z HRu biorą w dłoń łopaty bo zaczynają tonąć w makulaturze. Cóż, powiem dość dosadnie. Mamy dość. Dość do takiego stopnia, że to ostatnia rekrutacja która była jawną i więcej ogłoszenia na pewno nie wstawimy. Po prostu się nie da. CV przychodzi MNÓSTWO.

    Ludzie są tak zdesperowani, że piszą listy motywacyjne w których deklarują pół, a nawet rok pracy za darmo. Kolejna sprawa to ludzie po szkołach programowania. Jak mamy wybrać kiedy przychodzi 20CV z tej samej szkoły, z takim samym portfolio i CV na jedno kopyto? Dosłownie armia klonów. Tu podałem ich jako przykład, bo czy chcecie czy nie, większość firm widząc szkołe programowania wysyła takie CV do kosza. W 2014 roku dostawaliśmy średnio 100-140CV. Obecnie było to około 550 na dwa/ może trzy miejsca stażowe/juniorskie. Ostatecznie skreśliliśmy wszystkie CV samouków i zostali sami studenci infy i kierunków pokrewnych - sorki samoucy, przy takim spanie trzeba ustanowić jakieś kryteria. Nikt nie zaprosi 200 osób na rozmowe techniczną bo byśmy cały rok rekrutowali.

    Wiem jak wygląda przyszłość specjalistów, ale rynek juniorski w Polsce został całkowicie zniszczony i zalany ludźmi. Gorzej jest chyba tylko w testowaniu oprogramowania, gdzie teraz otwierają specjalne szkolenia dla mam a zainteresowanie tym jest ogromne. Większość ludzi z którymi rozmawiałem nie chce wystawiać ogłoszenia. Po prostu wracają do schematu polowania na studentów na różnych wydziałach. Inaczej rekrutacja przestaje mieć sens.

    Jeżeli chcesz uczyć się programowania to wyobraź sobie, że szkoły programowania mają takie zainteresowanie, że otwierają oddziały w takim Białymstoku gdzie firm jest mało. Co 6 tygodni wypuszczają MASĘ osób która rusza w poszukiwaniu pracy spamując cefałkami. 3x tyle ludzi miesięcznie odkrywa pasje do programowania i zaczyna się uczyć. Ja tutaj nikogo nie zniechęcam a przedstawiam fakty. To żaden placz po prostu spojrzenie osoby która stoi z boku, od czasu do czasu rekrutuje i rozmawia z HR z innych firm. Przesycenie Panowie i Panie.

    #programowanie #naukaprogramowania #pracait #pracbaza #programista15k #testowanieoprogramowania

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: TheMan
    Dodatek wspierany przez: Wyjazdy studenckie
    pokaż całość

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Mirki nie wierzcie w tego mema postowanego od pewnego czasu przez innych wykopków, który mówi że byle jaki papierek z wyższej uczelni + angielski B2 + Excel dają pracę w #korpo. Bullshit. Może nie jest jeszcze tak tragicznie jak w sytuacji programistów juniorów, ale jest ciężko. Nikt was nie zechce jeżeli nie macie innego doświadczenia biurowego w CV. Ktoś na anonimowych ostatnio radził jakiemuś przegrywowi, żeby poszedł do Maka albo na produkcję, zdobywał doświadczenie i później starał się o etat w korpo. Zesrałem się czytając to XDDDDDDDD. Przecież laska z haeru także zesra się ze śmiechu czytając takie CV z samymi fizycznymi pracami. Jak nie macie (gówno)pracy biurowej w CV to nawet nie myślcie o korpo. Problem wasz jest w tym, że do takich gównoprac wymagają statusu studenta, więc jeżeli już jesteście po studiach to pozamiatane. Ratowałoby was jedynie nauczenie się jakiegoś węgierskiego albo innego trudnego języka, ale wiadomo przecież jak "łatwo" nauczyć się czegoś co nas nie interesuje...
    #oswiadczenie #praca #pracbaza #korposwiat #mowiejakjest

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Zkropkao_Na
    Dodatek wspierany przez: Nie siedź w domu w ferie i w wakacje
    pokaż całość

  •  

    skąd ci bootcampowcy mają kasę na te kursy? przecież nie są jeszcze programistami, więc powinni klepać biedę, a jak nie klepią biedy to po co się tu pchają xD #pracait #programowanie

  •  

    #programowanie #react Cześć mirki! Chciałbym zacząć przygodę z reactem, polecicie jakieś dobre ksiązki i źródła do na nauki.

  •  

    Praca w IT gdzie nie trzeba za wiele myśleć, prosta do nauki i dobrze płatna.
    Istnieje?
    #programowanie

  •  

    Mirki oplaca się uczyć języka c#? i potem .net core? Jest na to duże zapotrzebowanie teraz? Bo jak widzę te bootcampy Javy i setki aplikacji na stanowisko to mam wrazenie ze nie przebije się przez tłum aplikujacych na jakiekolwiek juniorskie stanowisko.
    #programowanie

    +: lmh_
  •  

    ale po co tagujesz #gownowpis właśnie zawołałeś 800 osób brawo kurwa dumny jesteś z siebie?

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Drodzy Przyszli programiści,

    Piszę do Was tę wiadomość dlatego, że w ostatnim czasie bardzo wiele się mówi o krainie mlekiem i miodem płynącą jaką jest IT. Sam nie jestem gwiazdą programowania ale poświęcam na to dużo czasu i w pracy i poza nią. Niestety coraz częściej spotykam się z osobami, które mimo ukończonych studiów IT nie są w stanie napisać zwykłej pętli, nie mają podstaw żadnych... Przychodzi taka osoba często do pracy bo skończyła studia, wymagania ma kosmiczne i... nagle się okazuje, że jest ściana i taką osobę trzeba odstawić. Rozumiem, że każdy chce godnie żyć i zarabiać nie martwiąc się o jutro ale nie dajcie sobie ludzie wmówić, że programowanie to sposób na życie. To wyrzeczenia i setki godzin spędzone w miesiącu przy komputerze. A osoby, które po prostu nie mają predyspozycji się męczą i narzekają.

    Powodzenia! ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    #it #programowanie #programista15k

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: TheMan
    Dodatek wspierany przez: Wyjazdy dla młodzieży
    pokaż całość

    źródło: pobierak.jeja.pl

  •  

    #it #praca #warszawa
    #pracaszukaczlowieka

    Mirki, Czy jest ktos kto poszukuje praktykanta, stazysty, pracownika z front/ back endu? Chce pomoc komus, kto stawia pierwsze kroki w tym obszarze. Ma skończony bootcamp i kilka msc doswiadczenia w malej firmie.

  •  

    #programowanie #it #hr #pytanie #pytaniedoeksperta #kiciochpyta
    Jestem programista na #staz i niedługo będę mieć rozmowę na której firma będzie chciała podpisać ze mną umowę na czas próbny na 1 rok. Pracuję głównie w C# .NET i SQL. Na stażu jestem na nie całym etacie, HR rozmawiał ze mną że by chcieli bym przeszedł jak najszybciej na cały etat, szef też mi to proponował, więc najwidoczniej są zadowoleni z mojej pracy i chcą mnie zatrudnić. Z rozmów z kolegami wiem, że wg raportów w naszym dziale brakuje około 10 programistów by zleceń zaczęło ubywać zamiast przybywać. Czytałem na mirko że właśnie takie momenty gdy podpisuje się umowę to dobry moment by negocjować wynagrodzenie. W momencie rozmowy będę miał 4 miesiące doświadczenia z wyżej wymienionymi technologiami w firmie w której jestem + miesiąc doświadczenia w C++ w innej firmie(ale to raczej nie istotne bo to tylko w CV było zawarte więc już pewnie o tym nie pamiętają nawet, ale zdarzyło mi się w obecnej pracy też w c++ pisać).Wg tego artykułu mediana młodszych programistów wynosi 4900 zł. Oferty pracy które znajduje są kierowane głównie do programistów z 2-3 letnim doświadczeniem. Może istotny być fakt że nie studiowałem informatyki, tylko inny techniczny kierunek, nie bardzo pokrewny z informatyką(jak w ogłoszeniach o prac wymienia się pokrewne kierunki typu teleinformatyka to mojego tam nie ma,ale na studiach też miałem trochę programowania mniej więcej co semestr zajęcia, mam absolutorium i jeszcze się nie obroniłem, po obronie będę miał inżyniera)
    Chciałbym spytać was ile waszym zdaniem powinienem powiedzieć że chce zarabiać jak mnie o to spytają, i czy powinienem sam z siebie spytać czy przy następnej umowie zmieni się moje wynagrodzenie i o ile? A może jest tak że zazwyczaj firmy mają ustalony z góry budżet na dane stanowisko i nie ma nawet co się pytać by nie wyjść na ,,roszczeniowego milenialsa" ? Dodam że chodzi o Warszawę. Mile widziane byście rzucili widełki.Sam mam mniej więcej w głowie ile, ale chcę zobaczyć jak jest wg was.
    pokaż całość

    +: Rapepo
  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Praca za 2k + wynajem + studia (ma bezuzyteczne scisle wyksztalcenie, ktore totalnie nie wstrzelilo sie w rynek), zbieralem bardzo dlugo na bootcamp (uczylem sie tez sam), a firma (jedna z bardziej znanych) mnie oszukala i zostalem bez kasy. Z dziewczyna moge widywac sie raz na 2 tygodnie. Zadnych perspektyw, mam tylko dobry wyglad, ktory facetowi nic nie daje (poza tym, ze tępe lochy na ciebie leca). Psychologowie sa tak bardzo pomocni, ze za kazda wizyta jestem w stanie w 100% przewidziec co mi powiedza. Widocznie przeczytanie przeze mnie kilkunastu ksiazek z tej dziedziny wystarcza by im dorownac wiedza (lol). Nie widze dla siebie ratunku, od dluzszego czasu nic sie nie zmienia. Ludzie ze mnie zartuja, ze takiego pechowca jak ja to nie znaja. Oczywiscie w to nie wierze, ale nie mam pojecia jak to zmienic. 25 lat mi chyba wystarczy...

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: TheMan
    Dodatek wspierany przez: Wyjazdy studenckie - bogata oferta przez cały rok
    pokaż całość

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    #anonimowemirkowyznania

    W skrócie: w tym roku stuknie mi 30 lat, mgr inż po niezbyt rozchwytywanym kierunku, miasto Wrocław, pracuję w marketingu internetowym (moja pierwsza poważna praca gdzie dostałem się z programu stażowego po studiach), 5 lat w zawodzie, trochę ponad 3,5 k na rękę + wypalenie, niezadowolenie z zarobków i chęć zmiany zawodu. Co do tej pory zrobiłem w tym kierunku? Od kiedy zacząłem pracować wkręciłem się w naukę języków obcych - czyli 5 lat nauki praktycznie dzień w dzień (obecnie niemiecki C1 potwierdzony certyfikatem + angielski B1/B2 - docelowo C1 + certyfikat). Uczyłem się (i uczę nadal) bo wierzyłem, że to da mi możliwości rozwoju kariery. Ostatnio przeglądałem ogłoszenia o pracę we Wrocławiu dla ludzi bez skilli poza językowymi no i nastąpiło twarde zderzenie z rzeczywistością. Zdałem sobie sprawę, że jestem w gorszym położeniu niż absolwent filologii...Praca owszem jest ale w 90% to gównorobota (helpdesk, obsługa klienta). Programować już nie będę z czym się pogodziłem ale powstaje pytanie: co dalej? Na języki poświęciłem wiele czasu, nie chcę żeby to poszło na marnację - jestem w stanie poświęcać 1-2 h dziennie + więcej w weekendy na nauczenie się czegoś konkretnego. Teoretycznie mógłbym iść na klikacza do #korposwiat po to żeby chociaż jakiegoś modułu SAPa się nauczyć ale w praktyce musiałbym zrezygnować z zarobków bo tutaj więcej jak 3 k netto na start raczej nie dostanę. Oczywiście zejście z oczekiwań finansowych jak najbardziej tak pod warunkiem, że będę wiedział, że jest sens zrobić krok w tym żeby potem zrobić dwa w przód. Myślałem o #testowanieoprogramowania ale...sam nie wiem czemu się waham. Najchętniej jednak w #it - zdaję sobie sprawę, że może to brzmieć jak pytanie "jak mieć dobrą pracę ale się nie narobić" ale jednak coś w kierunku kariery robiłem ( ͡° ͜ʖ ͡°) Macie jakieś sugestie, pomysły co tego w jakim kierunku pójść, co sprawdzić? Będę wdzięczny za każdą wskazówkę - nie chcę żeby ktoś wybierał mi to czym mam się zająć ale może są jakieś fajne, przyszłościowe rzeczy do roboty dla takiego kogoś jak ja (żeby języki obce były wartością dodaną) o których nie wiem?

    #praca #pracbaza #pracait

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Zkropkao_Na
    Dodatek wspierany przez: Nie siedź w domu w ferie i w wakacje
    pokaż całość

    •  

      teraz jest strasznie dużo takich jak ty, "nic nie umiem, nie wiem gdzie pracować, to spróbuję zostać testerem",

      @CytrynowySorbet: Bo narosła narracja "no patrz, nie musisz umieć nic i na konto wpada pare tysiecy, dawaj testuj". Eh

    •  

      ostatnio pod tym tagiem try czwarte komentarzy można podsumować jednym zdaniem:
      "EH PANOWIE CORAZ WIĘCEJ AMATORÓW SIĘ PCHA DO ZABAWY HEHE"


      @nothingtown: Ale ja to rozumiem. Byłaś na grupach juniorskich testerów? Dziennie 200 osób planuje zmienić swój zawód. Firmy przestały wystawiać ogłoszenia dla typowych juniorów bez expa bo potem nie mogą się odkopać przez stos cefałek.

    • więcej komentarzy (9)

  •  

    Mirki, zawsze jest nadzieja na zostanie #programista15k ! Kumpel właśnie dostał robotę jak .NET dev za prawie 8k na start. Przebranżowił się z obsługi i programowania sterowników przemysłowych w fabrykach za co płacili mu grosze. Pół roku temu zaczął mnie podpytywać o to jak wejść w "normalne programowanie" a teraz ma za sobą certyfikat z C# i pracę :) Jak się ma motywację i jest sie sumiennym nie potrzeba żadnych bootcampów. Chłopak po kolei się pytał czego się ma uczyć i się tego uczył oraz robił projekty #programowanie pokaż całość

  •  

    Mireczki i Mirabelki drogie, potrzebuję pomocy z #programista15k . Mam w zespole chłopaka, który pracuje za dużo, często też w weekendy. Jest naprawdę mega zdolny i zajarany swoją pracą (niejednokrotnie podkreśla, że lubi to, co robi), niemniej jednak martwię się, że za bardzo się angażuje i przypłaca to swoim życiem prywatnym...

    Jak z nim rozmawiać? Mieliście taką sytuację kiedyś? Zależy mi na tym, żeby było mu u nas jak najlepiej (╯︵╰,) dlatego też nie chcę stać nad nim i się czepiać za każdą nadgodzinę, z drugiej strony chciałabym zachęcić go do zaprzestania pracy w weekendy czy 10h dziennie. Pomocy!

    #pracbaza #pracait i może #zarzadzanie
    pokaż całość

  •  

    Otwieram tag #bekaz4programmers.

    No cóż stary co Ci mogę powiedzieć, miałeś niefarta urodzić się o 3 lata za późno. Zostało Ci albo brnięcie w zaparte i liczenie na cud znalezienia porządnej pracy gdzie będziesz normalnie traktowany, albo przekwalifikowanie się/emigracja.

    Jak dla mnie w tym momencie, przy takiej konkurencji, OP powinien rozważyć jakieś wyjście awaryjne np. przekwalifikowanie się na coś(nie wiem, jakaś nisza czy data science czy murarz czy nie wiem co) albo emigrację z Polski.

    Urodziłeś się o 3 lata za późno by dostać prace jako programista. Naucz się murowania albo wyginaj z kraju. XD

    #programowanie #it
    pokaż całość

  •  

    #programowanie #pytaniedoeksperta #java #programista15k
    Koledzy, pytanie takowe mam, od kilku miesięcy wbijam się w rynek pracy pracując zdalnie na pół etatu. Biorę udział przy tworzeniu fajnego projektu ale szczerze mówiąc praca zdalna nie dla mnie, wolę wyjść do ludzi, no i chciałbym poszukać pracy jako Junior Dev w moim mieście. Tylko taka sytuacja - na githubie powywalałem wszystkie bzdetne apki pisane krok po kroku z tutkami, właściwie została mi jedno proste RESTowe API które stworzyłem sam no i to wygląda tak trochę skromnie, za to napisałem/nadal piszę wiele fajnych rzeczy przy projekcie w którym pracuję. Jest sens wysyłać CVki nie mając potwierdzenia umiejętności na githubie czy lepiej wstrzymać się jakiś czas - napisać ze dwa swoje, niewielkie projekty i dopiero wtedy rozesłać?

    pokaż spoiler *nie chcę pokazywać fragmentów kodu z projektu komercyjnego mimo, że nie mam umowy poufności chociaż wiem, że przybliżyłoby mnie to do znalezienia pracy
    pokaż całość

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Pytanie głównie do #niebieskiepaski. Czy przeszkadzałoby Wam bycie w związku z #rozowypasek, który zarabia więcej od Was? Mam wrażenie, że przez to rozpadł się mój poprzedni związek i nie mogę znaleźć nowego #niebieskipasek.

    Ale może od początku. Gdy poznałam mojego poprzedniego niebieskiego, oboje zarabialiśmy tyle samo (po 3,5 k netto). Oczywiście niebieski cały czas narzekał, że to mało i chciałby więcej, ale jakoś nie za bardzo robił cokolwiek, żeby to zmienić. Ja natomiast dostałam w pracy awans i podwyżkę, poza tym szukałam dodatkowych projektów i zleceń. W ten sposób, na prawdę ciężko pracując, udało mi się osiągnąć zarobki rzędu 8 k netto. Wtedy niebieskiemu włączyła się chyba jakaś #logikaniebieskichpaskow. Miałam wrażenie, że ma mega kompleksy na punkcie zarobków (mimo, że nigdy złego słowa ode mnie nie usłyszał na ten temat), co próbował sobie rekompensować na innych polach w ten sposób, że na każdym kroku chciał mi pokazać, że to jednak on rządzi. Zawsze musiał postawić na swoim, chociażby tylko, żeby mi pokazać, że nie mam racji. Ostatecznie nie wytrzymałam tego i się rozstaliśmy, bo dla mnie związek to jednak partnerstwo, wzajemne wsparcie i wspólne decydowanie o wspólnych sprawach.

    Ok, trudno się mówi, może nie byliśmy wystarczająco dobrze dobrani. Po rozstaniu jeszcze bardziej rzuciłam się w wir pracy i obecnie moje zarobki sięgają ok. 10-12 k w zależności od miesiąca. Gdy minęło kilka miesięcy i pozbierałam się już po rozstaniu, zaczęłam się spotykać z innym niebieskim. Wszystko było spoko i wydawało mi się, że znajomość zmierza w dobrym kierunku, dopóki nie poznaliśmy się na tyle dobrze, że wyszło kto ile zarabia (on jakieś 5 k). Nagle jego zainteresowanie jakby ustało i ostatecznie nic z tej znajomosci nie wyszło.

    Z resztą podobną zależność obserwuję również w relacjach typu nie-związkowego. Mam przyjaciela, z którym znam się już dość długo i zawsze lubiliśmy dyskutować na różne tematy, od historii i polityki po muzykę czy filmy. Dyskusje zawsze były na poziomie i nawet jak się nie zgadzaliśmy, to mówił, że ceni mnie za mój intelekt. Jednak od czasu kiedy zaczęłam zarabiać dużo więcej niż on (on 2,7 k), nagle w dyskusjach zaczynają pojawiać się argumenty pozamerytoryczne, po prostu sugeruje mi że jestem głupsza od niego, albo że nie mam racji „bo tak”.

    Ostatnio poznałam nowego niebieskiego, który wydaje się fajnym facetem, ale zastanawiam się czy jak poznamy się bliżej, to po prostu nie ukryć prawdziwej wysokości swoich zarobków. Ale z drugiej strony, jaki sens ma związek zbudowany na kłamstwie i bycie z osobą, przy której muszę coś udawać?

    Stad też moje pytanie: czy #rozowypasek na kierowniczym stanowisku, o zarobkach powyżej 10 k i z własnym mieszkaniem ma szansę na związek czy od razu kupować kota? ( ͡° ʖ̯ ͡°)

    pokaż spoiler Wiem, że powiecie, że to zarzutka, ale liczę na chociaż kilka poważnych odpowiedzi...


    #logikarozowychpaskow #zwiazki #feels #rozowepaski

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Eugeniusz_Zua
    Dodatek wspierany przez: Nie siedź w domu w ferie i w wakacje
    pokaż całość

    +: Gragas, reaveres +1 inny
    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: Zależy, ale w większości przypadków faceta wystraszysz. Szukaj kogoś na swoim poziomie finansowym/zawodowym bo inaczej będą same problemy. Nie słuchaj pierdolenia, że pieniądze nie są ważne w związku, bo jeżeli wasze pensje będą znacząco się różnić to prędzej czy później coś jebnie. Nie mógłbym być z kimś kto zarabia znacznie mniej ode mnie. Raz w roku chce wylecieć w Himalaje albo do Indii/Chin a nie zwiedzać Tatry i Praga na weekend. pokaż całość

    • więcej komentarzy (30)

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Od długiego czasu przez vikop przetacza się dyskusja pt. "czy warto być programistom ?" ( ͡° ͜ʖ ͡°) O ile jeszcze z 5 lat temu można było uzyskać w miarę sensowne porady, teraz przeważa raczej podejście typu: "junior to robi teraz za 2k albo za darmo", "+30 lat to już niestety za późno na zabawę w programowanie", "za dużo chętnych" itp.

    Od zawsze jestem przedsiębiorcą. Jeżeli ktoś nie wie co to znaczy, to już tłumaczę - ryzykujesz własne pieniądze bez żadnej gwarancji zarobku. Czasem zarabiasz, w większości jesteś na zero, czasem tracisz. Postanowiłem się przebranżowić, bo w obecnych czasach prowadzenie firmy to już nie jest to samo co 50 lat temu - w sensie zbudowałeś coś tam i do emerytury to jest twój chleb. NIE. Trendy się zmieniają szybko i nawet jak coś teraz dobrze idzie, to za rok może zrobić taką stratę że pochłonie cały zysk.
    Wybór padł oczywiście na IT. Bo to jest teraz trend rosnący.

    Koszty informatyków są pojebane i nie jest to słowo na wyrost. Przykład pierwszy z brzegu - za "łordpresa" z wtyczką seo za 10$ (a mówimy tu TYLKO o firmowej wizytówce kontakt, o firmie, fotki itp) cena to 3-5 k netto, jak życzysz sobie pozycjonowanie bez żadnych gwarancji to dolicz rocznie kolejne 3-7k rocznie jako abonament no i hosting który "okazyjnie z polecenia" kosztuje po 110 pln netto/mc bo "jest bezpieczny". Jeżeli tworzymy jakikolwiek większy system, np. obiegu dokumentów, ewentualnie coś co wylicza klientowi jakąś cenę, przetwarza dane itp.to od razu trzeba przygotować się na wielokrotność 5 cyfrowych kwot. A to tylko przecież ułamek kosztów które trzeba ponieść.
    Nie mając walizki piniondzów (i nie mówię o nominałach 10 pln) na tzw. informatyków w ogóle nie ma co podchodzić do tematu.

    Jako przedsiębiorca miałem najpierw podejścia w czysto biznesowy sposób, tj. najpierw próbowałem kupić działające startupy z branż które mnie interesują, ale najczęściej okazywało się, że mamy "skomplikowany system luster", który sprowadzał się o kilku formularzy php+mysql i jakiegoś kodu co robi jedno czy dwa polecenia no i mamy cenę 60k ewentualnie słynne 15k za zainstalowanie przerobionego skryptu open source. Są też startupy za miljony monet ale zasada często pozostaje ta sama. Oczywiście chuja kogo obchodzi czy po sprzedaży będzie to działać czy nie, a pomysł zwykle jest oparty na wizji programisty "jak by to mogło wspaniale być" a nie na rzetelnej analizie czego potrzebują klienci. Liczy się tylko żeby to sprzedać komukolwiek. Więc 2 - 3 takie zakupy, i już jesteś lżejszy o 100 tysięcy, a w zamian masz namiastkę czegoś, co zgodnie ze statystyką powstających firm w tej branży udaje się 1 raz na 20 prób.
    Pozdrawiam tym samym kilku użytkowników wykopu-"programistów", od których próbowałem zakupić różne pomysły ( ͡° ͜ʖ ͡°) ale ich wygórowane mniemanie doprowadziło do jakiś absurdalnych żądań. Teraz oczywiście po tych pomysłach nie ma nawet śladu, albo dogorywają śmiercią w konwulsjach. Zajebisty biznes zrobiliście. Może za bardzo się sugerowaliście tym, że na vikopie napisali wam, że wasz pomysł jest pomysłem "za milijon?" hehe. Pycha, kroczy przed upadkiem. Nic nowego. Pamiętam wtedy ból dupy innych "programistów" którzy z zazdrości wtedy chyba aż połamali ręce na klawiaturach, twierdząc że łoni by zrobili to 100x lepiej. To w nawiązaniu do powszechnej opinii o tym że programiści sobie nawzajem pomagają i są czystym naturalnym dobrem, które tworzy i buduje wartościową społeczność. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Więc konkluzja jest taka - chcesz zarabiać na IT, musisz robić to samodzielnie, bo koszty wejścia są super, ale to super wysokie. Aktualna sytuacja na tzw "rynku" praktycznie wyklucza założenie jakiejkolwiek firmy (nie mylić z jednoosobową działalnością gospodarczą i 1 fv w mc dla tego samego klienta) z zakresu IT próbując zrobić to podobnie jakbyśmy zakładali "w klasycznej branży" typu: produkcja, fizyczne usługi itp - czyli inwestujesz trochę, zarabiasz, potem coraz więcej i więcej a na końcu po wytrwałej pracy masz efekt.
    W IT jest tak: inwestujesz dużo i masz wysokie prawdopodobieństwo wtopy. Zatem 95% zwykłych przedsiębiorców nie da rady finansowo temu podołać. Teraz już wiecie skąd się biorą informatycy za 2k ? Z oszczędności. I będzie ich coraz więcej. Zwykłych roboli, którzy nabrali się na bajeczkę #15k

    Pozostało zatem nauczenie się wszystkiego samemu. Szczęśliwie internet jest pełny dobrych materiałów, najlepszych wykładów i nikt nie sprawdza czy masz dobrą uczelnię (wiadomo jak nie masz infy na polibudzie, to nawet nie podchodź do tematu #pdk), no i całej masy życzliwych, co drżą o swoje dupska i zniechęcają innych.

    Może to co napisałem będzie przestrogą i inspiracją dla innych.

    #biznes #programowanie #naukaprogramowania #pieniadze

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Zkropkao_Na
    Dodatek wspierany przez: Nie siedź w domu w ferie i w wakacje
    pokaż całość

    •  

      @mus_tang: Junior java w Szczecinie w branży automotive 6k brutto na start. Oczywiście, że są szanse. Ja wiem, że programistom za bardzo sie powodzi w tym kraju by życzyć im dobrze, ale sorki, kasa jest jaka jest ( ͡° ͜ʖ ͡°). Teraz na start 2,5k-3k można dostać na luzie, w firmach które mielą juniorów pewnie 2k max, ale to jak będziesz dalej zarabiał zależy tylko od Ciebie, nie od firmy. Jeżeli ktoś ma zamiar przepracować w IT za 2,5k to nawet nie potrafie sobie wyobrazić jak musi być słaby. pokaż całość

    •  

      Zadajmy sobie tylko pytanie ile cv tam wpłynęło. 100? Jakie są realne szanse dostać się tam jeżeli faktycznie startujesz po raz pierwszy w tym konkursie?

      @mus_tang: Było 12 osób z tego co wiem i pracownicy zostali wyłaniani na poziomie konkursu. Jeszcze wcześniej 4 miesięczne szkolenie 2h raz w tygodniu. Uczyli od podstaw a potem wybrali najbardziej obiecujących.

    • więcej komentarzy (15)

  •  

    Mirki mam pytanie odnośnie rozmowy kwalifikacyjnej i sytuacji, która ostatnio mnie spotkała.

    Mianowicie aplikuję na stanowisko juniora testera automatycznego. Nigdzie w CV nie ukrywam, że nie mam doświadczenia - jestem samoukiem. Podobnie na samej rozmowie, podkreśliłam że nie mam doświadczenia komercyjnego, wszystkiego co jest w moich projektach na gitlabie nauczyłam się sama.

    Byłam na rozmowie, poszła mi bardzo dobrze, odpowiedziałam na 90% pytań. Nie potrafiłam odpowiedzieć na pytanie, żebym wytłumaczyła czym jest lambda expressions oraz czym są servlety. Poza tym, wiedziałam wszystko.

    Dostałam zwrotną odpowiedź, że rozmowa poszła mi bardzo dobrze, rekruterzy są bardzo zadowoleni i żebym poczekała na dalsze instrukcje.

    Myślę sobie - zajebiście. Tymczasem dostałam wiadomość, że niestety ale klient nie życzy sobie w swoim projekcie (nad którym miałabym pracować) juniora i niestety z wielkim żalem muszą mi podziękować.

    Trochę nie rozumiem takiego podejścia, po co zapraszają na rozmowę osobę, dla której i tak nie ma stanowiska? Po co marnować czas, nie wspominając już o stresie jaki mi towarzyszył? Czy takie praktyki są powszechne u Was w firmach?

    Dodam, że nie rzuciłam stawką z kosmosu, raczej podałam bardzo niską kwotę. Zależy mi nie tyle na hajsie co na zdobyciu umiejętności. #pytanie #hr #rekrutacja #testowanieoprogramowania
    pokaż całość

  •  

    Mirasy
    Wybieram się na rozmowę rekrutacyjną do #comarch na stanowisko junior java dev. Podpowiecie jakich pytań mogę się spodziewać ? Z góry pięknie dziękuję.

    #programowanie #pracbaza #java

  •  

    Uwielbiam laski, którym rzucisz dosłownie jedno zdanie o tym, że twój facet NIE DOŚĆ CIĘ WIELBIŁ I CAŁOWAŁ PO STÓPKACH (bo przykładowo zażartował z ciebie, czegoś wymagał albo po prostu miał gorszy dzień), a te już zaczynają wysrywy w stylu "zostaw tego skurwiela, on cię nie szanuje, JA BYM SOBIE NA TO NIE POZWOLIŁA" i prowadzą analizy psychologiczne z dupy waszego życia. Najczęściej są to oczywiście samotne laski. xD
    #wtf #logikarozowychpaskow #rozowepaski
    pokaż całość

  •  

    Byłeś śmieciarzem, sprzedawcą w sklepie, przedstawicielem handlowym, a chcesz się przebranżowić i wejść w świat IT? Zostań testerem oprogramowania jak 999999 innych osób ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°) #pdk

    #testowanieoprogramowania #pracait

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Witam,
    W tym wyznaniu nie bedzie nic szczególnie wstydliwego, ale mimo wszystko chciałem zachować anonimowość.

    Skończyłem 2 rok studiów na kierunku mechanika i budowa maszyn na jednej z dość poważanych uczelni w Polsce. Generalnie wybierając taki kierunek, dzięki miedialnemu praniu mózgu i różnym rankignom itp. miałem wrażenie, że jest to zawód zapewniający dość łatwe znalezienie pracy za godne pieniądze, a przy tym całkiem pasujący do moich uzdolnień. Niestety coraz częściej zderzam się ze ścianą zwaną rzeczywistość. Mam trochę znajomych ze starszych roczników i z akademika, którzy wchodzą/weszli już w życie zawodowe i okazuje się, że zamiast dobrze płatnego i ciekawego zatrudnienia, pracują w małych gównofirmach na gównoetatach. Dochodzi do kuriozalnych sytuacji, gdzie pracując w kadrze inżynierskiej zarabiają pieniądze powórnywalne do osób bez kwalifikacji pracujacych na produkcji, albo pracują w punktach xero, gdzie jest drukarka 3d i za minimlną krajową modelują w CAD breloczki do kluczy i stojaki na długopisy.

    Chciałem się Was, drogie Mirki i Mirabelki zapytać, czy jest ktoś tutaj kto pracuje w tym zawodzie i rzeczywiście uważa, że dobrze zrobił/a wybierając taką drogę życiową. Czy mam jakieś szanse na ciekawą i dobrze płatną pracę czy powinienem, póki jeszcze ne zmarnowałem wiele czasu, zacząć już myśleć nad inną scieżką kariery?

    #praca #inzynier #polibuda #pracbaza #przegryw #pytanie #studbaza

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: sokytsinolop
    Dodatek wspierany przez: Wyjazdy studenckie
    pokaż całość

    •  

      W pierwszej dekadzie XXI wieku w Polsce krzyczano "Idźcie na studia! Jakiekolwiek. Studia dadzą wam pracę i duże pieniądze", w drugiej zorientowano się że jednak tak nie do końca jest więc zaczęto krzyczeć "Bądźcie inżynierami! Tylko polibuda i kobza będzie pełna". Jaka jest rzeczywistość już wiesz. Czekam na trzecią dekadę.

      trzecia dekada to bardziej "Idźcie na programistów!!! 15k za klikanie w komputer" ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      @ImYourPastClaire: @RadeqW: Ależ praca jest dla inżynierów, ale nie w Polsce. My po prostu nie mamy przemysłu ciężkiego, w to się tu nie inwestuje, nic sie nie rozwija i jest jak jest. A co do programistów to rynek się nie zmienił. Juniorów wannabe (najczęściej bez umiejętności ale dobrze płaco to i ja kce) przybywa ale miejsc pracy dla początkujących nie i nadal ilość jest taka sama.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (24)

  •  

    Witajacie drogie Mireczki!

    Dosc powaznie rozwazam zmiane zawodu na inzynierie oprogramowania.
    Uprzedzam - bedzie dlugo.

    10 lat przepracowalem jako handlowiec w firmach technologicznych, od rodzimych integratorow do miedzynarodowych korporacji i zaczynam dostrzgac waskie gardla dla kontynuowania takiej strategii zarabiania pieniedzy.
    Niestety, ale odpowiada mi jedynie wysokosc zarobkow na poziomie korporacyjnym (15k-30k PLN brutto na miesiac, gdzie musze byc zatrudniony na umowe o prace). Jest to robota stresujaca i obarczona wieloma problemami. Najwazniejsze z nich sprowadzaja sie do tego, ze ciezko taka prace uzyskac. W chwili obecnej jestem bezrobotny (mocno sie rozchorowalem), a nowej pracy korporacyjnej szukam od 8 miesiecy; niestety rezultaty sa slabe i przewiduje kolejne 3-6 miesiecy poszukiwan. Polski rynek wyglada tak, ze do tego typu roboty jest wielu chetnych, ktorzy najczesciej nie moga sie poszczycic takimi osiagnieciami i referencjami jak ja, ale bardzo czesto maja lepsze doswiadczenie (w lepszych firmach, wiecej lat - to po prostu lepiej wyglada). Korporacje decyzje o zatrudnieniu podejmuja irracjonalnie i niestety ja za to place w postaci finansowania swojego bezrobocia. Chcac do budzetu domowego podejsc rozsadnie, musze liczyc 9m bezrobocia na kazde 3 lata wspolpracy, co znacznie obniza calosciowa wydajnosc tego typu pracy. Mozecie mi nie wierzyc, ale smutna rzeczywistosc wyglada tak, ze z roboty mozna wyleciec zupelnie przypadkowo, niezaleznie od osiaganych wynikow i tego jak bardzo jestes lubiany (co zdarzylo mi przynajmniej dwukrotnie).
    Kolejnym strategicznym probelemem jest tez to, ze korporacje zaczynaja (to jest trend trwajacy od przynajmniej 5 lat) minimalizowac liczebnosc zalogi senior salesow na rynkach niekluczowych (czytaj Polska) na rzecz tzw. inside salesow, ktorym placi sie polowe tego, co spodziewalbym sie otrzymywac w ramach wynagrodzenia. Sila rzeczy dochodzi do stanu gdzie musze konkurowac o prace z ludzmi, ktorzy lepiej ode mnie sie prezentuja.
    I nade wszystko - jest to typ pracy w ktorym ma sie niewielka kontrole (sprzedaz posrednia) nad uzyskiwanym wynikiem. O wiele wazniejszym jest to w jakim "setupie" bedziesz pracowal niz twoje rzeczywiste umiejetnosci. Po pewnym czasie to ostro siada na banie. Czlowiek zaczyna przekombinowywac i wkreca sie w korporacyjna machine polityki biurowej i roznych gierek zeby tylko utrzymac dobrze platne stanowisko.

    Mam 3 wyjscia z tej sytuacji (bo jest oczywistym, ze problemy beda sie poglebialy):
    1) Awans ukosny z salesa na zarzadzanie sprzedaza, do czego jestem dosc dobrze merytorycznie przygotowany. Niestety, jest to scenariusz nieoptymalny - mordercza ilosc pracy mnie wykonczy. Jednakowoz, sales management nie jest obarczony problemami strategicznymi o ktorych juz pisalem.
    2) Emigracja i kontunuowanie pracy w sprzedazy. Wymagalaby doszkolenia mojego bardzo dobrego angielskiego do bieglosci (1Y). Z roznych wzgledow niepozadana. Co prawda rozwiazuje problem rynku lokalnego, ale nie rozwiazuje probelemow plynacych z ogolnych trendow, tj. ze zmniejszania ilosci etatow wysokoplatnych salesow w korpo w branzy.
    3) Przebranzowienie na software engineering, co zawsze mnie interesowalo, a nie mialem czasu sie tym zajac. Te droge chcialbym z wami omowic.
    Office politics, ilosc psychopatow w branzy, ciagla niepewnosc zatrudnienia, przypadkowi ludzie palajacy sie tym zawodem (wiekszosc), presja na wyniki -- to sa rzeczy, ktore sa w stanie czlowieka wykonczyc. O ile radze sobie z nimi emocjonalnie, tak nie jestem w stanie pogodzic sie z problemami natury strategicznej na ktore nie mam zadnego wplywu...

    Juz dawno zauwazylem (uprzejmie prosze bez glupich komentarzy), ze jestem bystrzejszy niz ludzie z ktorymi pracuje. Mam tez wiecej tzw. horsepower. O wiele wiecej sie ucze, moja wiedza jest mocno zdywersyfikowana i mam tendencje do autodydaktyki.
    Moje zainteresowania poteznie mijaja sie z tym, co prezentuja moi koledzy po fachu. Interesuja mnie: metafizyka, filozofia, logika, fizyka, biologia, psychologia kliniczna, teoria przetwarzania informacji, AI, lingwistyka, i wiele innych, ktore na najwyzszym poziomie sprowadzaja sie do skutecznego badania rzeczywistosic w jakie zyjemy. Niekoniecznie chcialbym sie palac nauka (to zbyt ograniczajace), ale jestem zdania, ze moge byc naprawde dobrym we wszystkim czego postanowie sie nauczyc.
    Komputery sa w tym wszystkim szczegolne. O ile nie jestem w stanie usprawnic ludzi wokol mnie (mimo tego, ze jestem dobrym komunikatorem), to mam mozliwosc w pelni panowac nad tym pieknym urzadzeniem jakim jest PC czy maszyna serwerowa. Podicagniecie sie w tej kwestii daloby mi pozytywna petle sprzezenia zwrotnego i mozliwosc ciaglej nauki, co tak bardzo lubie. Z ludzmi sie tak nie da - maja swoje ograniczenia, ktorych najczesciej sie nie "podciaga", a lamie przy uzyciu technik manipulacji. W skrocie: potrzebny mi lepszy feedback loop z praca, ktora wykonuje dla pieniedzy.

    W czym jestem dobry:
    - angielski pro
    - bogate doswiadczenie w pracy z roznorodnymi ludzmi i skuteczna komunikacja
    - dobrze sie orientuje w networkingu, oraz tym jak dziala nowoczesne data center (storage, wirtualizacja, etc.)
    - mam tez przyzwoite ogolne podstawy IT (wkoncu prowadzilem sprzedaz techniczna zarowno dla hardware jak i software)
    - szybko sie ucze i lubie to robic
    - mam spore doswiadczenie w zarzadzaniu skomplikowanymi projektami technologicznymi
    - bardzo lubie rozwiazywac skomplikowane problemy

    Z czym mam problem:
    - nauke programowania zakonczylem na jezyku BASIC w wieku 11 lat ;) To bylo 21 lat temu.

    Software engineering wydaje mi sie czyms, co mogloby rozwiazac moje problemy strategiczne. Jest przy tym ciekawy (tutaj teoretyzuje) i pozwolilby mi polaczyc prace z zainteresowaniami.
    Wyobrazam to sobie nastepujaco:
    Jestem w stanie poswiecic 6-9 miesiecy na intensywna nauke. Mam potrzebny sprzet i budzet na narzedzia i materialy edukcyjne; mam kogo poprosic o mentoring. Nie chcialbym (po etapie intensywnego nauczania) pracowac jako junior dluzej niz 3 lata. Jesli po takim czasie uda mi sie uzyskac: satysfakcje z pracy, wynagrodzenie na poziomie ~20k PLN brutto /mo, zminimalizowanie okresow bezrobocia - to bede bardzo zadowolony.
    Preferowalbym tez prace zdalna, najlepiej dla zagranicznych firm (kwestia wynagrodzenia?). To pomogloby mi sie zupelnie uporac z niedogodnosciami wynikajacymi z choroby i zwiekszyloby jakosc mojego zycia. Nie mam problemu z wynikajaca z takiego stylu pracy izolacja. Wrecz przeciwnie - w ostatnich latach mocno cierpialem przebywajac w biurze (czy podrozy), gdzie dominowaly rozpraszacze.

    Jeszcze nie mam pojecia jaka specjalizacja bylaby dla mnie OK, ale marzy mi sie cos przyszlosciowego: AI, uczenie maszynowe, deep learning. W ostatecznosci moge troche popracowac nad korpo softem.
    W ogole nie interesuje mnie web design, pisanie softu na urzadzenia mobilne i inne konsumenckie bzdety.

    Chcialbym tez krotko naipsac o tym, ze w ciagu mojej kariery zawodowej zetknalem sie z tysiacami bardzo roznych ludzi. W tej grupia byli tez managerowie miedzynarodowych firm, prezesi i czlonkowie zarzadkow najwiekszych polskich przedsiebiorstw, czlonkowie rzadu, etc. Jednakowoz, jedyna grupa zawodowa na ktorej inteligencji praktycznie nigdy sie nie zawiodlem sa deweloperzy oprogramowania! Mimo roznych brakow sa to zazwyczaj ludzie inteligentni i jest zwyczajnie przyjemnym z takimi przebywac, zzego nie moge powiedziec o niektorych poskomunistycznych "aparatczykach" zainstalowanych w roznych radach nadzorczych.
    Praca z ciekawymi i inteligentymi ludzmi jest dla mnie kolejnym elementem motywujacy.

    Mam tez za soba dwa epizody prowadzenia wlasnego biznesu (1 bankructwo, 1 firma sprzedana) i byc moze kiedys chcialbym to znowu powtorzyc. Najpewniej w szeroko pojetych "technologiach", a brak rozeznania w tym jak pisac kod blokuje mnie w zakresie poprawnego rozumowania i planowania takich przedsiewziec.

    Niezaleznie od tego czy pojde w strone kodowania czy nie, zedecydowalem sie w tym zakresie poduczyc (na czas bezrobocia, z ciekawosci).
    Was drogie Wykopki (aktywnych, odnoszacych sukcesy deweloperow) prosze o ocene czy osoba z moim podejsciem, doswiadczeniem i predyspozycjami ma szanse odnoscic sukcesy w dziedzinie "programowania", bo przeciez nie interesuje mnie praca klepacza marnego kodu. Z gory dziekuje za wszelkie merytoryczne komentarze.

    Prosze tez o komentarze dotyczace potencjalnych problemow zwiazanych z "programowaniem" jako przyszlosciowym zawodem:
    - Czesc deweloperow przebakuje, ze ich praca jest zagrozona, bo AI bedzie niedlugo pisala wiekszosc kodu niskopoziomowego. Z drugiej strony trendy w zatrudnieniu temu przecza... Czy w ogole da sie ocenic stabilnosc tego zawodu na przestrzeni 30 lat?
    - Czy wykonywanie takiej pracy nie jest nazbyt obciazajace dla umyslu? Po pracy mam cale mnostwo rzeczy, ktorymi chcialbym sie zajmowac...
    - Czy nalezy sie obawiac jakichs specyficznych schorzen zwiazanych z zawodem?

    #programowanie #programista15k #naukaprogramowania #pracait
    pokaż całość

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    tldr: od zera do porządnego kodera

    To będzie historia od zera do bohatera. Powiem tylko tyle, że jeśli na prawdę się czegoś chce to można to osiągnąć i tyle, nie potrzebne są żadne predyspozycje :)

    Miałem 27 lat gdy się obudziłem. Praca za najniższą na magazynie, wynajmowanie malutkiej klitki z 6 współlokatorami, ukończone tylko liceum, brak powodzenia u kobiet. Stwierdziłem że to ostatni dzwonek, aby coś zmienić, bo potem będzie za późno. Dzieciństwo - rodzice alkoholicy, brak możliwości nauki, brak kasy na książki i jedzenie, jeden komputer na kilka osób(rodzeństwo), słaby internet - zaowocowały tym, że ledwo skończyłem liceum. Po szkole od razu poszedłem do pracy, pracowałem często w dwóch pracach za najniższe stawki przez lata. W wieku 25 lat postanowiłem wyprowadzić się w końcu z domu. Byłem trochę zmęczony ciągłą pracą, jednak moje zarobki dalej pozostawały niskie, migcznej granicy 3000 netto nigdy nie przekroczyłem, nawet pracując po 240 godzin w miesiącu.

    Wracając do tematu.
    W międzyczasie poznałem znajomego, który opowiadał mi o tym, jakie programowanie jest pochłaniające i jakie wspaniałe rzeczy można tam zrobić. Nie myśląc długo pobrałem IDE i zacząłem zabawę z programowaniem. Pierwsze miesiące siedziałem po 3-4 godzinki dziennie z wielkim trudem, bo nic z tego nie rozumiałem. Oglądałem różne tutoriale po 5-15 razy dopóki nie załapałem. Przepisywałem kod z ekranu, wymyślałem własny, kombinowałem. Po mniej więcej trzech miesiącach nauki od zera udało mi się napisać bardzo prostą aplikację okienkową, która zarządzała "schroniskiem" - wow, to było coś. Szybko zrozumiałem, że nauka samemu w moim przypadku nie ma sensu, mam zbyt duże braki. Mialem jakieś 20 tysięcy oszczędności odłożone na samochód, stwierdziłem, że rezygnuje z pracy i zapisuje się na kurs programowania. Wybrałem naprawdę intensywny 3 miesięczny kurs za 12 tysięcy, to było rzucenie się na naprawdę głęboką wodę. Przez pierwsze dni radziłem sobie doskonale, ponieważ podstawy języka już znałem. Kolejne dni były coraz gorsze, bo dochodziły nowe rzeczy w niesamowitym tempie. Często więc po 8 godzinach kursu poświęcałem kolejne 4 godziny w domu, aby się douczyć. Po tych 3 intensywnych miesiącach umiałem już naprawdę dużo, chodź było bardzo ciężko.
    3 miesiące kodowania po 12 godzin dziennie średnio. Potem napisanie prostej aplikacji i po 2 miesiącach miałem już pierwszą pracę jako junior developer.
    Odmieniłem swoje życie o 180 stopni i okazało się, że wcale nie jestem taki głupi, tylko po prostu nie miałem możliwości. Po dostaniu pierwszej pracy jako programista stwierdziłem, że skoro potrafiłem nauczyć się jakże "trudnej dziedziny" programowania, to czas na dalszy rozwój. Zapisałem się na kurs angielskiego, rok później poprawiłem maturę - około 60% z matematyki na poziomie rozszerzonym, 80% z angielskiego. Ludzie dziwnie się na mnie patrzyli ale wbijałem w to. Następnie studia zaoczne 4 letnie na uczelni państwowej.

    Obecnie minęło 5 lat, a ja właśnie niedawno ukończyłem studia ze średnią 4.5 i oficjalnie jestem inżynierem. 5 lat doświadczenia jako programista więc nawet nie muszę mówić ile zarabiać. Życie odmienione o 180 stopni. Czy miałem jakiekolwiek predyspozycje? Absolutnie nie. Wszystko zawdzięczam swojej ciężkiej pracy. Przez ostatnie lata cały mój wolny czas to praktycznie nauka po pracy po 6-8 godzin dziennie z przerwami, spanie po 5-6 godzin dziennie.

    Jaki jest przekaz tego wyznania? Żebyście nie wierzyli w takie gadanie, że wszytko zależy od predyspozycji, genów, losu. Że do niektórych zawodów trzeba mieć maturę na 100% zdaną w wieku 18 lat, najlepsze studia, a każda inna droga jest zła. Że wreszcie programowanie to elitarna i specjalna działka zarezerowana dla nerdów i kujonów, a ludzie z innych zawodów nie powinni się przebranżowić.

    Nie oszukujmy się - wszystko zależy od naszej determinacji. Wszystkiego da się nauczyć, jeszcze 5 lat temu ledwo umiałem dodawać 2+2, a obecnie jestem gdzie jestem, wszystko dzięki ciężkiej pracy. Programowanie to najłatwiejsza droga dla osób takich jak ja tzn takim, którym nie dopisało szczęście i do zarabiania sensownych pieniędzy. Moim celem nigdy nie było zarabianie po 15-20k, zawsze marzyłem o godnym życiu, czyli o przeciętnych zarobkach rzędu 4-5k na miesiąć. W innej pracy w mojej sytuacji nigdy bym tyle nie dostał. Gdybym np chciał zostać lekarzem albo policjantem czy prawnikiem to niestety nie dałoby rady.
    Nie słuchajcie też takich bzdury, że tylko studia a bootkampy to zło. To nieprawda - studia czy bootkamp nic wam nie da, jeśli nie będziecie sami się rozwijać. Tak jest w każdym kursie.

    Programowanie to piękny zawód - bo naprawdę tutaj nie trzeba mieć żadnych predyspozycji, ale trzeba mieć odpowiednie cechy charakteru, na które mamy wpływ. Determinacja, pracowitość, sumienność i umiejętność logicznego myślenia. Jedyne osoby, które się nie nadają to takie, które są śmierdzącymi leniami i nie potrafią wysiedzieć po 3-4 godzinki dziennie na pisaniu kodu. Jeżeli tego nie potrafisz to naprawdę nie jest zawód dla Ciebie.

    Chciałbym w tym wpisie zmotywować takie osoby jaką byłem ja 5 lat temu - pod kreską, bez celu, bez możliwości zmiany - uczcie się programowania. Życie jest zbyt piękne, żeby pracować za 2000 miesięcznie, uwierzcie w siebie, stać was na więcej.

    #naukaprogramowania
    #rozwojosobisty

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Eugeniusz_Zua
    Dodatek wspierany przez: Wyjazdy dla maturzystów
    pokaż całość

  •  

    mam takie pytanie do #programowanie , #testowanieoprogramowania #programista15k . Po chuj jak wystawiacie oferty na Mid/junior deva to piszecie w wymaganiach milion rzeczy których może użyliście raz w życiu?

    potem jest płacz że nie można znaleźć idealnego kandydata i narzekanie na wykopie jak to źle. przeciez osoba która idzie na interview nie będzie się uczyła waszego stacku zanim nie dostanie u was pracy xD.

    No chyba że szukacie unicorna, drugiego billa gatesa za 3k euro/msc :)

    #pracbaza #hr #korposwiat
    pokaż całość

  •  

    Jak z pracą w Niemczech bez znajomości niemieckiego (znajomość tylko angielskiego) jako #programista15k #frontend #javascript ? Orientuje się ktoś z Was wykopowi #programista ? Zastanawiam się coraz częściej nad wyjazdem, ale Niemcy bliżej jednak - łatwiej wpaść do domu.

  •  

    Co się stało takiego, że jest teraz wysyp ofert pracy dla juniorów PHP?

    #webdev #php

  •  
    Philopolemus_Fronius

    +156

    Gościo się pyta czy jego dziewczyna po filologii rosyjskiej ma szanse zostać programistką w pół roku xD Po Wielu komentarzach krytycznych temu pomysłowi usuwa je wszystkie xD

    Następnym razem zapyta sie ktoś czy dziewczyna po socjologii ma szansę zostać astronautą xD No ludzie, nauczcie się znosić krytykę

    @szejk_wojak

    #programowanie

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Wiecie co, jeszcze nie dawno było mi obojętne, że każdy napala się na #programowanie i chce zostać #programista15k do czasu, kiedy zacząłem szukać dwóch juniorów do mojego zespołu. No jakaś masakra, chętnych jest dużo, ale 99% się w ogóle nie nadaje do tej branży - zero wiedzy i pojęcia jakiegoś ogólno-informatycznego, nie specjalnie ogarnięci (umiejętność radzenia sobie z problemami: przy prostym zadaniu, pierwsza przeszkoda i nie wiedzą co robić, jeśli sami wcześniej się z tym problemem nie spotkali, kreatywności brak), wielu #studbaza skończone (o ile mają w ogóle) nie techniczne. Nie dziwie się, że nawet małe firmy korzystają z zewnętrznych agencji - my po prostu nie mamy zasobów, żeby odsiewać 99% kandydatów (rozmowy mamy 3x w tygodniu). W 2007 uczestniczyłem w rekrutacji juniorów do innego zespołu, to jak już był kandydat to był prawie zawsze po #informatyka (ale takiej prawdziwej, nie jakaś stosowana na wydziale górnictwa czy coś) i miał tak z 10x większą wiedzę niż obecni kandydaci. Niestety, ale muszę przyznać, że juniorskie stanowiska się bardzo zdegradowały przez ostatnie 10 lat i już rozumiem, czemu większość firm szuka kogoś z doświadczeniem. Już nigdy nie będę nikogo namawiał na programowanie, bo widzę, że to jednak nie jest zawód dla każdego (a jak jakiś kołcz mówi inaczej to jest debilem). Od poniedziałku zaczynam szukać regularów, na juniorów nie mam zasobów do rekrutacji (╯︵╰,). Może jest ktoś ogarnięty w #krakow w #java i szuka pracy (płacę 5 - 7k za juniora bez doświadczenia).
    #zalesie #praca

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Eugeniusz_Zua
    Dodatek wspierany przez: Wyjazdy studenckie - bogata oferta przez cały rok
    pokaż całość

    •  

      do tego dochodzi jeszcze mit samouków po zawodówce,

      @prnppp: Mój ulubiony XD

    •  

      Do tego dochodzi kolejny aspekt. Jestem studentem politechniki, obecnie 3 rok, od ponad roku programuje codziennie minimum 3-4 godziny, w weekendy często 5-6 i co? Przez zalew ludzi po bootkampach i innych nikt mojego CV nie chcę. Pomimo 2 lat doświadczenia akademickiego i ponad roku pracy własnej(jakieś 1200 godzin więc chyba nie mało?). 3 konkretne projekty hobbystyczne dużo bardziej skomplikowane niż hello world, ale przez zalew ludzi, którzy się do tego nie nadają nie mogę dostać pracy. Nie uważam się za wielkiego pasjonate no nim nie jestem, ale jakieś tam pojecie mam, zawsze byłem dobry z majcy, logicznego myślenia, egzaminy pozdawane, m.in algorytmika, bazy danych itp, to wszystko na nic bo przez zalew pseudo programistow nie mogę dostać się na głupi staż i skończę jako bezrobotny inżynier informatyk (・へ・)

      @AnonimoweMirkoWyznania: Nie potrafisz sprzedać umiejętności w CV. Liczba ludzi po bootcampach nie ma znaczenia bo większość firm i tak ich nie chce. To wina Twojego CV, a doświadczenie akademickie niewiele znaczy.
      pokaż całość

      +: cargt3
    • więcej komentarzy (71)

  •  

    Na początek - tak wiem, że to chujowe podejście i jak tak można, hurr durr jestem niegodzien aby spojrzeć w oczy #programista15k

    Dobra, to teraz tak - chodzi o moją dziewczynę. Skończyła niewiasta kierunek z kategorii tych gówno kierunków (filologia rosyjska) więc na tę chwilę o normalnej pracy może pomarzyć. Chcę ją jakoś nakierować żeby miała szansę normalnie żyć i się rozwijać miast wegetować w u janusza na umowie o dzieło.

    Pośród wielu pomysłów padło w końcu #programowanie ( ͡° ͜ʖ ͡°) Jest boom na rynku (jeszcze) więc czemu nie wykorzystać.

    I teraz tak - na razie ambicje na bok, co poradzicie na start (w sensie jaki język/technologię) żeby poświęcić 6-12 miesięcy na naukę i wejść do branży za 2,5 netto. Pytam o najprostszą drogę do zostania klepaczem kodu za relatywnie niskie pieniądze, byle był jakiś punkt zaczepienia. Prawdopodobnie nie będzie to nigdy PASJĄ PODKREŚLAM PASJĄ, nie ma tez ambicji na 5 cyfrowe zarobki.

    Ja sam jestem po automatyce więc będę jej w stanie nieco pomóc wystartować.

    nie bijcie
    pokaż całość

  •  

    #gdansk #testowanieoprogramowania #it

    Czy naprawdę w Gdańsku nie ma firmy która by przyjęła testera bez doświadczenia? Wszyscy by chcieli od razu z milionem lat doświadczenia i automatycznego, zamiast wziąć za niskie pieniądze manuala i go sobie wyszkolić...

    +: Mirkoszczur, KapitanKanada +1 inny
    •  

      @medi32: @nothingtown: @diarrhoea: Moim zdaniem w testowanie nie opłaca się już iść bo ten rynek został już kompletnie zepsuty. Brak ogłoszeń bo firma nie chce utonąć w CV i zawyżanie wymagań by tych cefałek przyszło jak najmniej.

      Ale by totalnie nie dołować opa to mogę dodać, że ludzie dalej znajdują prace w testowaniu. Ostatnio jakiś mirek z produkcji a potem mirek z wrocławia ale on musiał się przeprowadzić do warszawy

      zamiast wziąć za niskie pieniądze manuala i go sobie wyszkolić...

      Nikt nie chce szkolić bo junior juniorowi zgotował ten los. Firma wyszkalała a ten uciekał bo miał nadzieje, że w obecnej firmie dostanie 2-3 krotną podwyżke.
      pokaż całość

    •  

      Mam, wydaje mi się, w miare atrakcyjne cv.

      @medi32: Masz racje, wydaje Ci się. Dostałem tutaj kiedyś CV gościa który płakał, że nie może znaleźć pracy a studiował infe na PWr. Jak zobaczyłem CV to pozostało się tylko przeżegnać. Poprawiliśmy CV a potem widziałem, że dostał jakieś zadanie rekrutacyjne. By dostać zapro na rozmowe w większej mierze decyduje CV.

    • więcej komentarzy (42)

...to tylko najnowsze aktywności użytkownika warning_sign

Zobacz wszystkie dodane znaleziska, komentarze i wpisy korzystając z menu powyżej.

Osiągnięcia (2)