•  

    TL;DR Moja karta graficzna po wielu dziwnych przygodach jedzie na serwis Gigabyte’a w UK i… no właśnie nie wiadomo czy gwarancję uznają. Ciekawi finału plusują komentarz pod postem, zawołam jak decyzja serwisu zapadnie.

    W listopadzie 2018 kupiłem Radeona RX 580 8GB – udana karta która akurat była w dobrej cenie (£230). Naprawdę udany model: gierki AAA śmigały w 1080p aż miło.

    Tylko dlaczego tak głośno… Bo niestety, wentylatory albo były fabrycznie zepsute albo po prostu patologicznie głośne. Nie chcąc ryzykować bezskutecznym odbiciem się od serwisu (“nie marudź pan, dobrze jest!”), w styczniu 2018 po prostu wrzuciłem na kartę Arctica Xtreme III.

    pokaż spoiler dla niewtajemniczonych: https://www.arctic.de/en/ax3


    Wiem że uber overkill ale ja zawsze byłem jeb…ty na punkcie temperatur i ciszy. I tak właśnie odtąd było: karta nawet w pełnym stresie była zimna i cicha. Idealnie.

    Aż tu kilka miesięcy temu w trakcie rozgrywki, ok. raz na godzinę karta wyłącza obraz na 3-4 sekundy po czym wznawia go jak gdyby nigdy nic. Niby pierdoła ale gwarancja leci i szkoda ją przez lenistwo “przegapić”. Zwłaszcza że… nie wiadomo jak długo trwa. Bo na swojej stronie Gigabyte podaje 3 lata, w mailu do użytkownika liczy 3 lata od daty zakupu ale już właściwy serwis gwarancyjny w UK liczy 3 lata od… daty produkcji! Czyli do jej końca zostały mi 2 tygodnie a nie 7-8 miesięcy.

    Co zrobić, przemęczę się te 2-3 (?) tygodnie bez karty, wyciągam, zdejmuję radiator Arctica, zdejm… O Boże, o ku…wa! Ja wiem że substancja na którą przymocowywałem radiatory do VRAMu/sekcji zasilania to był klej termoprzewodzący ale… WTF?! Radiatory ani drgną. Szybki research w Googlu i cień nadziei: substancja w teorii jest nieusuwalna ale… podobno nie lubi mrozu.

    Karta leci w folię do żywności, do zamrażarki, mija kilka godzin, zaczynamy. Long live Google, anony miały rację: radiatory “puszczają”, choć wymaga to cierpliwości i wyczucia. Mróz uratował sytuację a straty są symboliczne: na VRAMach zniknęła część nadruku a na ich powierzchni widać białe ślady po kleju, spomiędzy kondenstatorów (? Dławików?) sekcji zasilania resztki kleju nie wyciągnę nawet igłą… ale udało się! Pozostało nałożyć niefabryczne thermopady (mam nadzieję że właściwie odgadłem odpowiednie grubości) i skręcić to wszystko do kupy.

    Jutro wyjeżdża. Jak to się zakończy? Reklamacja odrzucona z powodu nieautoryzowanej ingerencji? Z reguły Gigabyte nie miał problemu ze ściąganiem chłodzeń, ale tu mamy ślady kleju na m.in. VRAMach. A może usterki nie stwierdzono? Wszak nie tak łatwo/szybko ją sprowokować… Nie mam pojęcia. A jeśli kiedykolwiek poza mną to interesuje, może zaplusować komentarz poniżej – zawołam gdy serwis się oficjalnie określi.

    #komputery #kartygraficzne #gigabyte #radeon
    pokaż całość

    źródło: Gigabyte RX580.jpg

...to tylko najnowsze aktywności użytkownika wilku1984

Zobacz wszystkie dodane znaleziska, komentarze i wpisy korzystając z menu powyżej.