•  

    #anonimowemirkowyznania
    To glownie do #niebieskiepaski. Czy ktos z was ma zone, dziecko, a jednoczesnie kochanke? Jezeli tak to dlugo juz tak ciagniecie i co dalej z tym chcecie zrobic? Czy moze to byl jeden raz i uwazacie ze nie warto?

    Moja sytuacja jest taka ze mam pewna kolezanke znamy sie kilkanascie lat ale nie widujemy sie czesto, oprocz kilku dawnych epizodow obecnie jestesmy raczej tylko juz 'na czesc'. Kiedys cos tam iskrzylo miedzynami ale nasze drogi sie rozeszly. Ja mam zone, 3 letnie dziecko (obecnie 5 lat po slubie), a ona ma narzeczonego. Z zona uklada mi sie bardzo dobrze, w sprawach seksow to srednio co 2-3 dni i nie mam niby powodow do narzekania ale ostatnio chodza mi po glowie inne kobiety zwlaszcza ta kolezanka. Wiem ze jakbym sie z nia umowil 'na kawe' to mozliwie ze na jednej by sie nie skonczylo, juz jakies X miesiecy temu spotkalem sie przypadkiem z nia na miescie i bylo goraco (juz wtedy miala narzeczonego). Wiem ze przespalaby sie ze mna pomimo tego. Miedzy nami to taka dawna milosc. Wiekszosc pewnie z was uzna ze mam cos nie tak z glowa, ze pomimo zony (8 na 10) szukam sobie jakiejs przygody i byc moze macie racje. Generalnie ciagnie mnie do innych kobiet (zwlaszcza tej kolezanki) mimo ze kocham swoja rodzine. Moze to jakis kryzys mam 31 lat... Moze jest tu jakis #niebieskipasek ktory ma rodzine i kochanke na boku i moglby cos na ten temat napisac, czy cos sie zmienilo w jego uczuciach do zony po tym i czy dlugo trwa / trwal wasz zwiazek z kochanka?

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: TheMan
    Dodatek wspierany przez: Wyjazdy studenckie
    pokaż całość

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    #bdsm #choryskurwiel lubię oberwać i mam palcat którym do tej pory od czasu do czasu obrywałem... niestety, chwilowo nie mam tego typu towarzystwa i pomyślałem, że sprawdzę jak to jest samemu... ale palcat się do tego nie nadaje, najlogiczniejsze się wydaje biczowanie jak w średniowieczu. Nie chcę zabawki z sexshopu tylko coś prawdziwego, eleganckiego i żeby nie trzeba było wkładać za duży siły by odczuć efekt; jednocześnie fajnie by było jakby nie cięło skóry. Poleci ktoś coś? Dobry palcat kupić łatwo, po prostu w sklepie jeździeckim... a sex-akcesoria to jakościowa tragedia generalnie.

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Eugeniusz_Zua
    Dodatek wspierany przez: Nie siedź w domu w ferie i w wakacje
    pokaż całość

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Ponieważ temat #tinder przewija się nieustannie, zdradzę wam sekret waszego braku powodzenia w tej aplikacji randkowej, panowie.
    Zajrzałam tam kilka razy i diagnoza jest prosta i oczywista:

    Jesteście cholernie zapuszczeni, żeby nie powiedzieć - obleśni.

    Jak to wygląda?
    Piwne brzuszki przed trzydziestką, wskazujące na to, że aktywnością fizyczną mieliście do czynienia ostatnio na w-f w liceum, a wasza dieta to głównie gotowe dania i Argusy.
    Opuchnięte zaczerwienione twarze (tak, widać od razu, że lubicie zabalować zbyt często!).
    Byle jaki zarost, ani gładko ogolona twarz, ani zadbana broda.
    Fryzury sugerujące, że strzyże was matka. Włosy, które po prostu są na głowie, więc jakoś tam je sobie ścinasz. Przeważnie szpecą, a w najlepszym razie niczego nie poprawiają.
    Ciuchy pamiętające początek XXI wieku.
    Zaniedbane uzębienie.
    Najgorsze: byle jakie zdjęcia, które pokazują wyraźnie, że wam się nie chce. Nie chce wam się zadbać o siebie, ani nawet o to, żeby dobrze wypaść na tej fotce. Zdjęcia z brzuchem na wierzchu i browarem w dłoni, z jakiejś imprezy z czerwoną twarzą, nieumiejętne selfie zniekształcające twarz do granic możliwości.

    Z tych zdjęć bije zaniedbanie, niezdrowy tryb życia, flejtuchowatość, lenistwo, brak jakiegokolwiek smaku, po prostu syf w każdej dziedzinie życia. Osoba, która tak się prezentuje, nie jest materiałem nawet na jedną noc.

    I zauważcie - nie mówię tu o wzroście ani twarzy. To, co wymieniłam, to są rzeczy, które można zmienić.

    #niebieskiepaski #logikaniebieskichpaskow

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Eugeniusz_Zua
    Dodatek wspierany przez: Wyjazdy dla maturzystów
    pokaż całość

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Doznałem dziś zawodu. Zostałem okłamany przez dziewczynę. Ehh. ( ͡° ʖ̯ ͡°)

    Jestem sobie taką trochę stuleją ale coś z tym próbuję robić - pracuję, zrobiłem PJ, chodzę na siłkę, zapisałem się do wolontariatu dla chorych dzieci. Poznałem trochę przypadkiem dziewczynę. Po studiach, ambitna, chce zostać lekarzem, jeździ na kursy i szkolenia. No żywioł dziewczyna.

    Dziś spotkanie trochę gorzej wyglądało, biorę to na klatę, że z mojej winy bo miałem ciężki tydzień. Robiłem co mogłem ale praktycznie jeśli nie zagaiłem jakiegoś tematu to była cisza i rozglądanie się na boki.

    Po 30 minutach stwierdziła, że ma ważne zajęcia i w tym miejscu podziękowałem za spotkanie i się pożegnaliśmy.
    Wyszedłem i już miałem odjeżdżać ale coś mnie tknęło, że skoro już tu jestem a mam czas to obejrzę sobie garnitury w sklepie bo nigdy nie mogę znaleźć na to czasu.

    Teraz żałuję, że jednak się wróciłem. Ważne spotkanie okazało się otoczeniem przy barze przez 3 typów, wyraźnym rozbawieniem i atencją.

    Zrobiło mi się po prostu, tak po ludzku przykro. Ostatni raz doznałem takiego zawodu jak tato miał być na moich urodzinach a nie złożył nawet życzeń. Ta relacja już nie będzie taka sama. Zastanawiam się czy w ogóle jej tego nie wygarnąć i podziękować?
    Chciałbym wierzyć, że jednak loszki to nie coorwy, że potraficie kochać, być wierne, szczere i ciepłe ale czym dłużej żyje tym bardziej dostaję w twarz waszą dwulicowością i fałszem. To nie pierwszy raz. Ale pierwszy raz mnie to tak dotknęło.

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: kwasnydeszcz
    Dodatek wspierany przez: Wyjazdy dla maturzystów
    pokaż całość

    źródło: i.vimeocdn.com

  •  

    Wstaję jak co dzień rano, 5.30 na zegarku. Oczy na zapałki, zakładam spodnie, koszulę, zakładam gumowce i ruszam otworzyć kurnik, żeby kury mogły jak najdłużej skorzystać z wybiegu zanim zacznie się skwar i upał.
    Biorę klucze, wychodzę z domu, zaspany ziewając przechodzę przez podwórko. Otwieram jedną bramę, drugą, drzwi od wybiegu, mijam porozstawiane wiadra z wodą, piaskownicę, zasrany papier toaletowy, podchodzę do kurnika, chwytam za zasuwę, żeby uwolnić gdaczące już po drugiej stronie kurki... WRÓĆ! Jaki kurwa papier toaletowy?!?! ᶘᵒᴥᵒᶅ
    Podchodzę bliżej patrzę... No nie wierzę. Ktoś mi w nocy nasrał pod kurnik! Nie dość, że papier toaletowy, to jeszcze z zawartością, i to wcale nie w jednym kawałki ani nawet nie w jednym miejscu.
    Za płotem stoi ciężarówka. Pod naczepą dość duża, brązowa plama... Chociaż jestem człowiekiem bardzo spokojnym, niektórzy mówią nawet, że wybitnie spokojnym, tak teraz się wkurwiłem. Złapałem co miałem pod ręką, i idę z wizytą do sąsiada.

    Gwoli wyjaśnienia, sąsiaduję z niedużym magazynem, który prowadzą Hindusi. Wbrew powszechnej opinii (przynajmniej w mojej okolicy) to bardzo mili i kulturalni ludzie. Pracowici, zawsze uśmiechnięci, dzień dobry z daleka krzyczą, nigdy żadnych problemów. Ale niestety, jak to w takich magazynach bywa, w nocy przyjeżdżają kierowcy, a ci już bywają różni... Jeden z nich (Polak) przyjechał dzisiaj w nocy, a że był w tym miejscu pierwszy raz, nie chciał ochroniarzowi zawracać gitary takim trywialnym pytaniem "panie, a gdzie tu kibel". Nasz dzielny bohater, co to mu nie straszne brak kibla, prysznica itd, aby nikomu nie przeszkadzać wysrał się u siebie pod naczepą. Ale nie nie, nie można powiedzieć, żeby kierowca tira był niekulturalny, nasrał komuś na posesji i tak zostawił. Co to to nie. W życiu. Postanowił po sobie posprzątać. Wziął papier toaletowy, zebrał co zebrać się udało i wyjebał przez płot. Prosto pod drzwi mojego kurnika...

    Poszedłem do sąsiada, stoję przed bramą z siekierą w ręce, wychodzi do mnie ochroniarz. Po szybkim wyjaśnieniu o co chodzi bez problemu mnie wpuścił, i idziemy razem obudzić naszego dzielnego shitmana. Nasza rozmowa była krótka za to bardzo intensywna i wypełniona inwektywami w jednym kierunku. W czasie rozmowy zbiegło się kilka osób (pomimo bardzo wczesnej pory), które szybko zorientowały się w sytuacji i pomogły naszego dzielnego kierowcę przekonać, żeby jednak przyszedł i swoje gówno posprzątał.

    Nie przedłużając, sprzątnął. Chciał je jeszcze po wszystkim wyrzucić gdzieś u mnie na posesji, albo mi do śmietnika, ale siekiera w jednej ręce i biegający wokoło poszczekujący pies szybko go przekonały, że to nie jest najlepszy pomysł. Szedł z tym gównem trzymanym między dwoma patykami wzdłuż ulicy, potem przez teren tego magazynu, wśród ludzi którzy stali i gapili się na niego z obrzydzeniem... Cały czerwony ze wstydu.

    Na odchodne powiedziałem mu, że jeżeli spróbuje jeszcze raz mi wrzucić coś na posesję zanim odjedzie, to mam jego numery rejestracyjne i nazwę firmy dla której jeździ, i znalezienie go nie będzie żadnym problem. Przeprosił, powiedział, że więcej nie będzie i mu głupio i wstyd. No ja kurwa myślę...

    Dzisiaj pod tagiem #kurkazpodworka zdjęć nie będzie. Chyba byście nie chcieli...

    #bekazpodludzi #bekaztransa #kierowcytirasrajadozwira
    pokaż całość

  •  

    Można śmiać się z Januszow i Grażyn ale w rzeczywistości to większość tego narodu jest zjebana i roszczeniowa.

    Lałem browar na Woodstocku. W ramach promki Lech dorzucał jakieś gratisy do browarów. Festiwal spierdolenia trwał w najlepsze.
    W tym roku gadżety były "dozowane" przez pracowników w taki sposób by nie rozdać wszystkiego na raz (albo raczej żeby nocna zmiana nie przekazał wszystkiego w pierwszy dzień jak to było rok temu - Januszostwo w narodzie silne wszędzie)
    Gumki i tak nam poszły już 2 dnia.
    I tu się zaczyna festiwal żenady. Obojętnie czy 18, 20, 36 czy 40 lat.
    Teksty:
    - coś się NALEŻY do tych browarkow?
    - ale jak to już nie ma?
    - jak się skończyło to powinniście zamknąć stoisko!
    - to ja specjalnie tyle kupuje i co teraz?
    - to mi się coś innego w takim razie NALEŻY.
    - to ja chce rozmawiać z kierownikiem

    Zmiany po 12 godzin.
    Słychać że do kubka z napiwkami wpada jakieś 50 groszy ( brzdęk lekkiej monety da się odróżnić jak się cały dzień słyszy 2 i 5zl) i tekst:
    - Te młody ale za ten napiwek to coś się nalezy co?
    Albo:
    - Ja stąd nie odejdę dopoki mi czegoś nie dasz.
    - to idź mi po tą chustę na te puszki jak już nic innego nie ma, w końcu się NALEŻY.

    Podsumowując
    Ciśnięcie kurwa z Januszy w sklepach a możliwe że część z was albo waszych znajomych odpierdala to samo...

    Już jebać to że nie ma w tym kraju kultury napiwków i tylko niewielka część ludzi na Woodzie potrafiła nas docenić za 12 godzinne stanie w upale jakimś drobniakiem. ( TU POZDRAWIAM WSZYSTKICH MIRECZKOW JESTESCIE WIELCY)
    Ale roszczeniowość jest bliżej was niz myślicie.

    #woodstock2018
    #woodstock
    #polandrock
    #takaprawda
    pokaż całość

...to tylko najnowsze aktywności użytkownika wszystkie_zajete

Zobacz wszystkie dodane znaleziska, komentarze i wpisy korzystając z menu powyżej.

Osiągnięcia (4)