•  

    Witam wszystkich serdecznie :)
    Dzisiaj zdjęcie z serii gdzie Figa wygląda jak lis, jest ona do niego mocno podobna (。◕‿‿◕。) W poprzednim wpisie zrobiłem błąd gdzie napisałem 10 miesięcy zamiast 10 tygodni, wybaczcie!

    Tutaj figa miała 4 miesiące i nie mówcie że jest starsza bo nie jest jest poprostu strasznie mała ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Wszystkich chętnych na kolejne fotki zapraszam do obserwowania tagu ----> #zdjeciafigi

    Pozdrawiam serdecznie!

    #pieski #pokazpsa #zdjeciafigi
    pokaż całość

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Kurła, Mirki, trzymajcie bo zaraz mnie rozniesie. Stoicie w sklepie w kolejce, macie chwile czasu, to wyjmijcie ten durny portfel i weźcie do ręki kartę, albo odliczcie sobie ile banknotów potrzebujecie żeby zapłacić. Kolejka na 10 osób, to stoją, piszą smsy, oglądają batoniki, patrzą w sufit, dzień dobry panie Kaziu ładny mamy dzisiaj dzień ... Przychodzi do płacenia, i pół sklepu musi czekać aż hrabina najpierw sobie zapakuje zakupy, a potem OJEJ! Przypomina sobie że pasuje wyszukać portfel w torebeczce, i kurła zanim otworzy, znajdzie stówkę, wyszuka drobne, to polska zdąży wygrać wreszcie jakiś mecz w piłce nożnej.

    Za każdym [wiadomo jakim] razem co druga osoba z kolejki robi to samo!!! A potem gównożale że w Biedronce czy innym Tesco takie kolejki. Sami sobie je robicie swoim bezmyślnym zachowaniem! Wystarczy trochę pomyśleć, że jak się coś kupuje to potem się i płaci. I można się wcześniej przygotować a nie potem udawać zaskoczonego. MYŚLCIE i nie utrudniajcie życia innym, bo utrudniacie także i sobie!

    #zakupy #biedronka #oswiadczenie

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: kptant
    Dodatek wspierany przez: Wyjazdy dla maturzystów
    pokaż całość

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Mirki, coś się powaliło w mojej głowie po wejściu w związek, ale o tym poźniej. Najpierw parę słow o sobie:

    lvl 30 here. Pracuje w jednym z zagranicznych korpo (IT w bankowości), odwalam dobrą robotę analityczną i mój pracodawca to docenia i mi nieźle sypie za to hajsu. Średnio zarabiam około 12K/mies na rękę. Od zawsze mimo dośc wysokich zarobków byłem oszczędny, sporo odkładałęm, dzięki czemu kupiłem i wykończyłem niezły penthouse w centrum stołycy. Co prawda spory kredyt mam na sobie, ale spokojnie spłacam nie czując większej presji finansowej (rata około 4K mies).

    Około pół roku temu poznałem swoją obecną dziewczynę #zwiazki . Studentkę, 21 lat, wygląda na 10/10 - spokojnie mogłaby pracować jako modelka, ale jej się nie bardzo chce i ja się z tym czuję dobrze. Ona się utrzymuje na kasę od rodziców, dopiero szuka pracy bo się dopiero ogarnęła ze studiami, więc ode mnie kasy nie wyciąga.

    Przez pierwsze 1.5 mies ukrywałem że sporo zarabiam, nie pokazywałem jej tego w żaden sposób. Nawet się spotykaliśmy najczęściej u niej w malusiej kawalerce 15mkw. W tym czasie świetnie się wszystko układało w dosłownie wzystkich aspektach związku. W sumie i dalej się wszystko układa świetnie, ale jest jeden mały problem (wiem, że większość się rozśmieje, ale liczę jednak na poważne opinie).

    Otóż jak odkryłem karty, że mam hajs, po jej stronie nic się nie zmieniło, tzn ona wciąż bardzo dba o związek i t.d., ale ja totalnie straciłęm dyscyplinę finansową. Kompletnie przestałem oszczędzać kasę. Wydaję na mnóstwo pierdołów bez których wcześniej mogłem spokojnie żyć. Co więcej ona z tego za bardzo nie korzysta, tylko ja wydaje na siebie. Drogie jedzenie, perfumy, ciuchy, drogie wina. Jak gdzieś mam pojechać to sobie biorę Ubera, a swój samochód stoi w garażu (za który też odwalam kasę) i t. d. Jak robimy na przykłąd krewetki u mnie to ona nawet tego nie je, bo utrzymuje jakąś tam swoją dietę (za którą ja nie płacę), w restauracji też może sobie zamówi max sałatkę lub zupkę za 20 zł, ale moje zamówienie generuje kolejną stówę minimum. Raczej tu nie widzę #betabankomat

    Wynikiem tego wszystkiego jest to że zupełnie nie zostaje mi żadnych oszczędności, a więc bezpieczeństwo finansowe też jest zagrożone...

    Zastanawiam się co się ze mną takiego stało, bo to się zaczęło jak wszedłem wreszcie w poważny związek (to nie jest mój pierwszy związek, ale od 2 lat po poprzednim rozstaniu nie wchodziłęm w inny na poważnie). Czy to jest jakaś młodzieńcza chęć zaimponowanie dziewczynie, choć widzę że ona tego wcale nie potrzebuje? Czy jednak coś innego?

    A najważniejsze jak z tego wyjść i zacząć znowu liczyć kasę, tak jak zawsze wcześniej to robiłem...

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: kwasnydeszcz
    Dodatek wspierany przez: Wyjazdy studenckie
    pokaż całość

...to tylko najnowsze aktywności użytkownika wszystkie_zajete

Zobacz wszystkie dodane znaleziska, komentarze i wpisy korzystając z menu powyżej.

Osiągnięcia (4)