•  

    Hej! Dziś zapraszam do zapoznania się z moim najnowszym przepisem na mołdawską pieczoną placintę z serem

    Przepis uzyskałem w czymś w stylu gospodarstwa agroturystycznego w tradycyjnej wiosce Trebujeni w północno wschodniej Mołdawii. Placinta ta przypomina mocno bałkańskiego burka, jej przygotowanie nie jest trudne, a wykonać można ją z dostępnych w Polsce składników.

    Mam też mały KONKURS:

    Wśród osób, które zrobią placintę z powyższego przepisu (może być z innym nadzieniem, miło widziana inwencja twórcza) i wrzucą zdjęcie na mirko z tagami #kuchniamg78 #gotujzwykopem wybierzemy jedną osobę, która otrzyma dowolną wybraną koszulkę z oferty sklepu Power Canvas. Power Canvas jest jednym z partnerów głównych mojej wyprawy "W 100 dni dookoła Europy", w dużej części vlogów występujemy właśnie w ich koszulkach.

    Gdyby ktoś chciał kupić sobie taką koszulkę, to wpisując na stronie kod roadtripbus powinniście mieć ją 30% taniej.

    Mam nadzieję, że przepis Wam się spodoba i urozmaici waszą kuchnię. Jak zawsze czekam na zdjęcia waszych ciastek (oznaczajcie mnie)

    Jeśli macie jakieś pytania lub uwagi pytajcie tutaj, w wiadomości prywatnej lub w komentarzach. Każdemu postaram się pomóc w miarę posiadanej wiedzy i umiejętności.

    Osoby, które chcą, aby wołać je do kolejnych przepisów proszę o plusowanie komentarza poniżej.

    Pozdrawiam i życzę miłego dnia!
    _______________________________________________
    Wołam zainteresowanych, którzy wyrazili chęć wołania. Jeśli ktoś nie chce być wołany proszę o wiadomość prywatną.

    PS Jak chcecie można też obserwować tag #kuchniamg78, gdzie trochę częściej będą pojawiać się jakieś przepisy.
    pokaż całość

    źródło: roadtripbus.pl

  •  

    Pytanie za milion punktow...

    Jak usunąć skamieniałą pastę z procesora? Mam starego laptopa ktory sie przegrzewa, rozlozylem go tydzien temu, czekalem na części i dzis doszly...
    Nie mogę się pozbyć alkoholem izopropylenowym, nawet jej nie rusza

    #pcmasterrace

    +: Freakz
  •  

    Polskie Pistacje > Kalifornijskie pistacje

    nawet z tym nie handlujcie, jak w niedziele

    #foodporn #bob #gotujzwykopem #gzw

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: polskie pistacje.jpg

  •  

    Druga odsłona gry: #jakatokreskowka. Zasada jest, że biorę zdjęcie postaci z kreskówki, sprawdzam jakimi kolorami jest stworzona a następnie tworzę pie-chart, pokazujący użyte kolory i orientacyjne proporcje tych kolorów.

    Waszym zadaniem jest zgadnąć to co za kreskówka.

    Przy zgadywaniu tag spoiler mile widziany, coby nie popsuć pozostałym zabawy. 

    Jeżeli zagadka jest za trudna, to za każde 50 plusów dodaje grafikę kolejnej postaci z tej samej kreskówki.

    Wczoraj @MajsterZeStoczni rozwalił system w 15 sekund. Mam nadzieję,  że dziś będzie trudniej.
    pokaż całość

  •  

    Czołem, miruny.

    Mój tatko i ja paramy się wytwarzaniem lodów rzemieślniczych. On na pełnej, ja z doskoku.

    Interesowałoby was AMA z tym związane?
    Żaden ze mnie technolog żywienia, ale co będę wiedział, to napiszę.

    #ama #lody #gelato

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: IMG_20180712_232825.jpg

  •  

    Mirki, znalazłam taki paragon w kieszeni spodni niebieskiego... Nie wiem, co o tym sądzić...
    #niewiemjaktootagowac #zwiazki #niebieskiepaski

    źródło: fromapp.jpg

  •  

    MUNDIAL JAK Z ROSYJSKIEJ BAJKI

    Piłkarze reprezentacji Francji odebrali wymarzony Puchar Świata na moskiewskich Łużnikach. Dla 23 graczy, sztabu szkoleniowego i wielu działaczy jest to najpiękniejszy moment w karierze. Te mistrzostwa zapiszą się nie tylko w ich pamięci. Po raz kolejny zobaczyliśmy, że świat kręci się wokół piłki.

    Powyższe słowa mogłyby być uznane za przesadę, lecz fakty są takie, że poprzednie mistrzostwa świata, rozgrywane w 2014 roku w Brazylii, były oglądane przez ponad trzy miliardy widzów, którzy chociaż przez minutę śledzili piłkarskie zmagania. Kosmos. Nie ma drugiej porównywalnej imprezy na świecie, która przyciągnęłaby zainteresowanie tak ogromnej liczby ludzi. Co innego mogłoby skłonić dorosłych ludzi do radości w deszczu jak dzieci?

    Abstrahując od dużej liczby niespodzianek i poziomu emocji w turnieju, poziom sportowy w dużej części spotkań XXI Mistrzostw Świata w Piłce Nożnej nie zachwycił. Owszem, mecze takie jak chociażby Portugalia - Hiszpania, Serbia - Szwajcaria, Francja - Argentyna, Brazylia - Belgia czy finał Francja - Chorwacja stanowiły ucztę dla oczu kibiców, ale częściej mieliśmy do czynienia z mocno defensywną taktyką słabszych drużyn, które jednak nadrabiały brak umiejętności walecznością, za co należą im się wyrazy uznania, dużą liczbą bramek ze stałych fragmentów gry, co jest zasługą VARu. Taka jest przyszłość piłki nożnej, chyba, że FIFA wpadnie na kolejny pomysł promujący grę ofensywną. Mimo wszystko powinniśmy się cieszyć, że wideoweryfikacja zdołała rozwiązać większość problemów współczesnego futbolu i wyeliminowała większość kontrowersyjnych sytuacji. Niestety nie wszystkie, co pokazała sytuacja przy pierwszej bramce Francji w finale.

    CARNAVAL DE PARIS

    Nowym mistrzom świata należą się gratulacje i chwała. Nie jest to przypadkowe zwycięstwo, reprezentacja Francji od kilku lat reprezentuje najwyższy światowy poziom. Dzięki uniknięciu scysji w szatni rodem z MŚ 2010 udało się stworzyć drużynę, która mimo pragmatycznej i niezbyt pięknej gry zdobywa najwyższe laury. Finał Euro 2016, a teraz mistrzostwo świata. Francuzi prezentowali się znakomicie w obronie, przy czym nawet przy niedyspozycji Oliviera Giroud, który nie oddał ani jednego celnego strzału w całym turnieju, ofensywa nie zawodziła. Kylian Mbappe zasłużenie odebrał nagrodę najlepszego młodego piłkarza turnieju. 19-letni Francuz zdobył cztery bramki, w tym jedną w finale, stając się pierwszym nastolatkiem od czasów Pelego, który zdobył gola w decydującym meczu mistrzostw. Porównania do legendy piłki nożnej wydają się lekko na wyrost, ale młoda drużyna znad Sekwany, jedna z najmłodszych, która uniosła Puchar Świata, jeszcze wiele zdobędzie. Szczególnie, że najlepsze lata jeszcze przed nimi. Didier Deschamps triumfuje, a Paryż znowu szaleje ze szczęścia. Jak 20 lat temu.

    Chorwaci zdołali zdobyć światową sympatię walecznością, ambicją i atrakcyjnym stylem gry. Wprost hollywoodzka historia. Awans po barażach, które zostały zapewnione dopiero po ostatniej kolejce eliminacji, z nowym trenerem. Trzy dogrywki w fazie pucharowej turnieju. Trudne warunki? Czteromilionowe państwo, z licznymi aferami korupcyjnymi i strukturami mafijnymi sięgającymi również piłki nożnej, wciąż pamiętające wojnę na Bałkanach. Oprócz tego jeden z piłkarzy rezygnuje z gry i zostaje odesłany do domu. Zlatko Dalić dokonał cudu. Gracze tacy jak Luka Modrić, najlepszy piłkarz mundialu, Mario Mandżukić, Ivan Rakitić zdołali stworzyć drużynę, która pożegnała się z mistrzostwami trochę później niż zwykle. W ich ostatnim dniu, po niesamowitym meczu finałowym, który będzie pamiętany przez lata. W finale, w którym Chorwaci mieli 60% posiadania piłki. Jedyne, czego im zabrakło, to szczęście, które było z nimi we wszystkich seriach rzutów karnych. Piłkarze na pewno będą witani w Zagrzebiu jak moralni zwycięzcy i mistrzowie świata. I nie tylko tam. Dla wielu zawodników były to ostatnie mistrzostwa świata, czuć było rozpacz po straconej szansie na historyczny sukces. Ale prędzej czy później dojdzie do nich waga ich osiągnięcia. Waga srebrnych medali mistrzostw świata.

    Belgia w końcu doczekała się sukcesu na wielkiej piłkarskiej imprezie. Drużyna oparta na gwiazdach Premier League w pełni pokazała na co ją stać. Sześć zwycięstw, jedna porażka. Zero zabawy w kalkulacje, unikania przeciwników, odpuszczania w celu wejścia do „łatwiejszej części drabinki”. Piękna gra z kontry. Fantastyczny miesiąc Edena Hazarda. Złote pokolenie zdołało dojrzeć. Dwa razy do medali mistrzowskich imprez brakowało jednego wygranego meczu. Teraz była szansa nawet na coś więcej, ale brakło niewiele. Ale nie czas na gdybanie, czas na radość z brązowego medalu oraz z pięknej gry. Część graczy, jak na przykład Vincent Kompany, zapowiedziała zakończenie kariery reprezentacyjnej, ale to nie koniec marzeń Belgów o sukcesach. Wręcz przeciwnie, w najbliższych latach na pewno usłyszymy nieraz o tej drużynie.

    Gareth Southgate. Brytyjski synonim pecha od 22 lat. Pytanie dotyczące niestrzelonego przez niego karnego w półfinale Euro 1996 z Niemcami, rozgrywanym na rodzimej ziemi, należy do początkowych w brytyjskich teleturniejach. I ten człowiek obejmuje stanowisko trenera angielskiej reprezentacji, do tego w niezbyt wymarzonych okolicznościach. Po skandalu związanym z propozycjami korupcyjnymi trener, który miał poprowadzić Anglię do awansu na rosyjskie mistrzostwa, Sam Allardyce został dyscyplinarnie zwolniony. Southgate radzi sobie doskonale, ubrany jak stereotypowy, konserwatywny Anglik w charakterystyczną kamizelkę, zachowuje skromność. Czwarte miejsce to wyrównanie drugiego najlepszego wyniku Anglii na mistrzostwach, ale jak spojrzymy na wyniki „Lwów Albionu” podczas turnieju, to efekt końcowy trochę gaśnie. Zwycięstwo z Tunezją po bramce w doliczonym czasie gry, wiktoria ze słabiutką Panamą, odpuszczenie meczu z Belgią, wygrana po karnych z Kolumbią, zwycięski ćwierćfinał ze Szwecją, dwie porażki w meczach medalowych. Nie brzmi zbyt imponująco. Harry Kane został królem strzelców turnieju, ale w decydujących spotkaniach nie zachwycał. Gwiazdą zespołu był Jordan Pickford, którego bohaterskie obrony ratowały niejednokrotnie zespół. Dlatego Anglicy powinni być zadowoleni z końcowego wyniku oraz ze swojej reprezentacji, której postawa i zachowanie na szczęście nie przypominało tego z pierwszych lat XXI wieku, gdy kolejne drużyny zapowiadały walkę o puchar, a kończyło się wyjątkowo wcześnie.

    Drużyna gospodarzy spisała się nadzwyczaj dobrze. O ile wyjście z grupy przy takich przeciwnikach jak Egipt i Arabia Saudyjska było obowiązkiem Sbornej, o tyle postawa ekipy prowadzonej przez Stanisława Czerczesowa w fazie pucharowej zasługuje na pochwałę. Szkoleniowiec był krytykowany przez część rosyjskich ekspertów za zbyt defensywne ustawienie zespołu w meczu z Hiszpanią, ale wyniki mówiły same za siebie. Tacy piłkarze jak Igor Akinfiejew, Artiom Dziuba i Denis Czeryszew mogą być stawiani na równi z graczami ze złotych generacji radzieckiego futbolu z lat sześćdziesiątych i osiemdziesiątych. Kto by się tego spodziewał, patrząc na wyniki sparingów przed mistrzostwami? Pomyśleć, że do awansu do strefy medalowej zabrakło jednego strzelonego karnego.

    SMUTNE POZDROWIENIA Z ROSJI

    Nie wszyscy są zadowoleni ze swojego występu na mistrzostwach. Każdy turniej cechuje się znacznie większą liczbą przegranych niż zwycięzców. Symbolem tych pierwszych stał się stadion w tatarskim Kazaniu, który okazał się cmentarzem na którym legły nadzieje na sukces takich reprezentacji jak Polska, Niemcy, Argentyna czy Brazylia. Największą sensacją mundialu było odpadnięcie już w fazie grupowej ekipy naszych zachodnich sąsiadów, która szczególnie po zeszłorocznych sukcesach w młodzieżowym Euro czy wygranej w Pucharze Konfederacji składem dalekim od optymalnego, wydawała się poważnym faworytem do obrony tytułu. Nawet pominięcie Leroya Sane, jednego z najlepszych piłkarzy angielskiej Premier League, nie spotkało się z krytyką w Niemczech, tak samo jak inne posunięcia trenera Joachima Loewa. Niemcy żyły głównie spotkaniem Mesuta Özila i İlkay Gündoğana z prezydentem Turcji, Recepem Erdoganem, która, delikatnie mówiąc nie utrzymuje zbyt przyjacielskich stosunków z Republiką Federalną Niemiec. Obaj gracze narazili się na sporą krytykę ze strony dyrektora sportowego kadry, Oliviera Bierhoffa i licznych niemieckich polityków. Po porażce w meczu z Koreą Południową rozgorzała dyskusja na temat spędzania czasu przez piłkarzy w bazie reprezentacji w podmoskiewskich Watutinkach, decyzji o wystawieniu w pierwszym składzie Manuela Neuera, który przez osiem miesięcy leczył kontuzję stopy czy braku odpowiedniego napastnika w kadrze.

    DFB, czyli Niemiecki Związek Piłki Nożnej podjął decyzję o utrzymaniu kontraktu Loewa, dla którego głównym celem jest sukces podczas mundialu w Katarze za cztery i pół roku. Czy Niemcom uda się wrócić na wysoki poziom? Co prawda odpadnięcie na mistrzostwach świata w fazie grupowej jest dla czterokrotnych zdobywców tytułu czymś niespotykanym, ale należy pamiętać, że w 2000 roku, po zajęciu ostatniego miejsca w grupie podczas holendersko-belgijskiego EURO, również pojawiły się głosy o upadku niemieckiej piłki, ale dwa lata później Niemcy doszli do finału mundialu w Korei i Japonii. Dlatego pesymistyczne opinie w mediach są mocno przesadzone, a najlepszym dowodem na wyciągnięcie przez Niemców lekcji z porażki w Rosji jest plan budowy ośrodka szkoleniowo-badawczego dla trenerów, skautów i sędziów, który będzie się znajdował we Frankfurcie nad Menem.

    Trzeba wspomnieć również o polskiej reprezentacji, która zawiodła zarówno pod względem sportowym, jak i wizerunkowym. Gra Polaków była nieskładna, niedostosowana taktycznie do przeciwnika, niezorganizowana. Nawet zwycięstwo z Japonią nie przysporzyło naszym piłkarzom chwały, a wypowiedzi na konferencjach prasowych były sztampowe i oderwane od rzeczywistości. Budowany przez cztery lata wizerunek reprezentacji w ciągu tygodnia pękł jak bańka mydlana, nawet chwalony przez wielu ekspertów projekt „Łączy Nas Piłka” z dnia na dzień odszedł w niepamięć. Dlaczego do tego doszło? Kulisy zgrupowań i atmosfery wewnątrz kadry jeszcze długo będą tajemnicą, nowy szkoleniowiec stoi przed trudnym zadaniem. Na szczęście do kwalifikacji EURO 2020 zostało dziewięć miesięcy, awans na tą imprezę jest konieczny, patrząc na zasady i liczbę drużyn biorących udział w finałowym turnieju. Ale na razie mamy wielkie rozczarowanie i trwogę o przyszłość, która nie maluje się w zbyt różowych barwach, jak spojrzymy na wyniki drużyn młodzieżowych. Tegoroczną edycję Ligi Narodów również trzeba spisać na straty. Najważniejsze, żeby forma naszych piłkarzy wyglądała lepiej na boisku niż w mediach społecznościowych. A o to niestety nietrudno.

    Brazylia miała zmazać hańbę sprzed czterech lat, tymczasem zostanie zapamiętana głównie z powodu gry Neymara. Niestety nie piłkarskiej, tylko aktorskiej. Liczne obroty stały się powodem żartów, szkoda, że piłkarz tej klasy musi się uciekać do takich sztuczek. Pokazał tylko brak szacunku do siebie, do swojej reprezentacji i kibiców. Pokazała to sytuacja z meczu z Meksykiem, gdy Layun stanął Brazylijczykowi na nogę. Pewna, bezdyskusyjna czerwona kartka dla wszystkich obserwatorów sytuacji. Neymar zachował się jak rażony piorunem, przez co sędzia potraktował sytuację mocno pobłażliwie. Jak w bajce, w której chłopak ciągle mówi o wyimaginowanym wybuchu pożaru, a kiedy pojawia się prawdziwe zagrożenie, to nikt mu nie wierzy. Skupienie się opinii światowej na wyczynach poza grą jest najlepszym dowodem na to, że Brazylijczycy nie pokazali nic ze swojego „joga bonito”. Marzenia o szóstej gwiazdce na koszulkach trzeba odłożyć na przyszłość. Ćwierćfinał po walce z Belgią gdzie indziej byłby traktowany jako wielki sukces, ale w Kraju Kawy priorytety są zupełnie inne.

    Bohaterami mistrzostw miały zostać dwie największe legendy współczesnej piłki nożnej. Cristiano Ronaldo i Lionel Messi. Kłótnie i spory o wyższość jednego nad drugim będą trwały do końca naszych dni, ale mistrzostwa zakończyli na tym samym etapie - 1/8 finału. Obaj mają też na koncie po jednym przestrzelonym rzucie karnym. W przypadku Portugalii mieliśmy dobre rozpoczęcie mistrzostw, hat-trick Ronaldo, remis 3:3 z Hiszpanią stanowił dobry prognostyk na przyszłość. Następne spotkania nie były tak dobre, ostatecznie urugwajskie duety: Cavani-Suarez w ataku i Godin-Gimenez w obronie pozbawiły mistrzów Europy marzeń o medalu mistrzostw świata. W ojczyźnie głównego adwersarza Ronaldo sytuacja układała się zupełnie inaczej. Trzy przegrane finały wielkich turniejów skłoniły Leo Messiego do zrezygnowania z gry w reprezentacji Argentyny. Gwiazdor Barcelony szybko jednak zmienił zdanie i po długiej walce, zakończonej zwycięstwem z Ekwadorem w ostatniej kolejce mundialowych kwalifikacji, poprowadził drużynę „Albicelestes” na rosyjskie boiska. A tam niewiele dało się zrobić bez bramkarza na odpowiednim poziomie, co pokazał występ Wilfredo Caballero przeciwko Chorwacji, trenera, który nie miał kompletnie pomysłu na ustawienie drużyny z takimi gwiazdami jak Messi, Higuain, Aguero i Dybala oraz obroną, która pozwalała hasać przeciwnikom pod swoją bramką, co wybitnie pokazały wyczyny Kyliana Mbappe podczas meczu Francja - Argentyna. Tegoroczna Złota Piłka może trafić w ręce kogoś spoza grona, które zdominowało tą rywalizację od dziesięciu lat.

    Kilka słów należy się też reprezentacji Hiszpanii. Pewne zwycięstwo w kwalifikacjach, dobre wyniki w sparingach, najlepsi pomocnicy na świecie, trener, pod którego wodzą drużyna nie przegrała żadnego meczu. I który zostaje zwolniony dzień przed rozpoczęciem mistrzostw. Julen Lopetegui, podpisując kontrakt z Realem od początku sezonu 2018/19 i nie powiadamiając jednocześnie o swoich planach szefa hiszpańskiej federacji piłkarskiej, sprawił, że federacja, nie zastanawiając się nawet chwili, pozbawiła go stanowiska. Nowy trener Fernando Hierro na stanowisku wytrzymał niewiele ponad trzy tygodnie, przyczyniając się do nijakiej gry Hiszpanów w meczu z Rosją i odpadnięcia na stosunkowo wczesnym etapie turnieju. Gra Davida de Gei, bramkarza reprezentacji, nie przypominała tej z Manchesteru United, Hiszpan obronił tylko jeden strzał na 8 zmierzających w kierunku jego bramki. Z takimi statystykami nie ma szans na sukces. Zastąpi go Luis Enrique, trener FC Barcelony w latach 2014-17, z którą dwa razy zwyciężył ligę i raz wygrał Ligę Mistrzów. Hiszpanie odzyskują nadzieję, ale szkoda zmarnowanej szansy na sukces w Rosji.

    WALCZĄCY Z EUROPEJSKO-POŁUDNIOWOAMERYKAŃSKIM DUOPOLEM

    Rosji miło nie będą również wspominać reprezentacje afrykańskie. Pierwszy raz od momentu, gdy na mistrzostwach występuje więcej niż jeden przedstawiciel Czarnego Lądu (poza mundialem w Hiszpanii w 1982, gdy Algieria nie wyszła z grupy tylko poprzez niezbyt szlachetne porozumienie piłkarzy niemieckich i austriackich), nie widzieliśmy żadnej drużyny z tego kontynentu w fazie pucharowej zmagań. Można to wytłumaczyć brakiem szczęścia. Maroko dzielnie radziło sobie w grupie z Portugalią i Hiszpanią, ale do awansu zabrakło lepszego wyniku w meczu z Iranem i kilku centymetrów w starciu z rodakami Cristiano Ronaldo. Nigeria straciła 1/8 finału w ostatnich minutach spotkania z Argentyną, Egipt z nie w pełni dysponowanym Salahem nie miał szans na osiągnięcie czegoś więcej, do tego przegrał nawet z Arabią Saudyjską. Tunezja miała w grupie dwóch przyszłych półfinalistów, a Senegal odpadł przez… większą liczbę żółtych kartek od Japończyków. Można zrozumieć, że dzisiaj nie ma już powrotu do meczów barażowych o wyjście z grupy, jak miało to miejsce 60 lat temu, ale uczucie niesprawiedliwości jest duże. Cóż, Senegalczycy muszą się z tym faktem pogodzić.

    Zadowolone z siebie mogą być drużyny azjatyckie. Japończycy jako jedyni z całego kontynentu dostali się do 1/8 finału i w niej strzelili Belgom dwie bramki. Inna sprawa, że przez zabójcze kontry przyszłych medalistów mistrzostw stracili trzy. Koreańczycy z Południa zagrali jedno dobre spotkanie - ale za to z rywalem z najwyższej światowej półki. Wygrana z Niemcami niestety nie przyczyniła się do wyjścia z grupy i co za tym idzie, zwolnienia piłkarzy z obowiązkowej służby wojskowej trwającej 21 miesięcy. Z taką formą sukces w sierpniowych Igrzyskach Azjatyckich nie jest czymś niemożliwym, z czego najbardziej ucieszyłby się Son Heung-min, gwiazda angielskiego Tottenhamu. Z kolei Iran w mistrzostwach zapisał się duchem walki i wydarzeniem, które gdziekolwiek indziej byłoby uznawane za coś normalnego. Irankom umożliwiono oglądanie spotkań w strefie kibica. Wszystko wskazuje na to, że w końcu w tym państwie kobiety zyskają należne im prawa. Wracając do ścisłego sportu, losy Arabii Saudyjskiej na mundialu zostały rozstrzygnięte już w pierwszym dniu zmagań. Zwycięstwo z Egiptem nie miało już żadnego znaczenia. Tak samo było w przypadku Australii. Porażka z Francją po całkiem dobrej grze nie była niczym zaskakującym, ale gracze z Antypodów zdołali wyłącznie zremisować z Danią i przegrać z Peru. Na nic więcej nie można było z ich strony liczyć.

    W takiej sytuacji sprzeciwy wobec powiększeniu mundialu do 48 drużyn i co za tym idzie, uczestnictwa w turnieju przez więcej drużyn spoza Europy, nie wydają się czymś dziwnym. Po dziewięć drużyn z Afryki i Azji biorących udział w światowym czempionacie to drobna przesada, nawet biorąc pod uwagę najbardziej optymistyczne prognozy o rozwoju piłki nożnej w tych regionach świata. Owszem, afrykańskie kwalifikacje należą do trudnych, ale wynika to z ich formatu, który eliminuje część dobrych drużyn. W przypadku Azji FIFA liczy na awans Chin i kolejne rekordy marketingowe. Sam pomysł na rozegranie turnieju w tej formule wydaje się niedopracowany, trzyzespołowe grupy, z których wychodzą po dwa zespoły to system sprzyjający nadużyciom i meczom niemającym żadnego znaczenia dla dalszego przebiegu turnieju. A tego nie chce nikt.

    Organizacja mistrzostw świata przez Rosję od momentu wyboru gospodarza turnieju budziła duże kontrowersje. O kwestiach politycznych oczywiście nie można zapominać, ale to temat na inne teksty. Gospodarz mistrzostw wykonał swoje zadanie dobrze, między innymi umożliwiając kibicom posiadającym bilet wjazd do Rosji bez wizy oraz darmowy transport komunikacją miejską i pociągami międzymiastowymi dzięki Fan ID. Udało się uniknąć incydentów i wybryków kibicowskich. Kraje Ameryki Południowej mogły poszczycić się największą liczbą kibiców dopingujących swoje drużyny na miejscu, atmosfera stworzona przez Kolumbijczyków, Argentyńczyków i Peruwiańczyków była niezwykła. Wielu fanów z tego rejonu świata wydało oszczędności życia, żeby tylko móc pojechać na rosyjski mundial. Mniejsza liczba fanów z Europy spowodowana jest sytuacją polityczną oraz faktem, że wielu Europejczyków stawia piłkę klubową wyżej niż reprezentacyjną, inaczej niż chociażby Latynosi. Początkowy pesymizm rosyjskich kibiców na fali sukcesów rodzimej reprezentacji zamienił się w szaleństwo, strefy kibica pękały w szwach. Rosja znowu zakochała się w piłce nożnej, ciekawe jak wpłynie to na frekwencję na meczach ligowych.

    WSZĘDZIE MUNDIAL

    Oczywiście nie można zapominać o tych, dzięki którym mogliśmy śledzić przebieg mistrzostw. Polskie media stanęły na wysokości zadania. Wyrazy uznania należą się redakcji sportowej Telewizji Polskiej, która pokazała mundial w wymiarze niewidzianym wcześniej w naszym kraju. Transmisja sygnału TVP Sport w naziemnej telewizji cyfrowej, transmisje w rozdzielczości 4K (co prawda ze zbyt oddalonych kamer utrudniających oglądanie, ale to wina nadawcy sygnału) wielogodzinne studia i analizy, niektóre z gośćmi niewidzianymi wcześniej w telewizji, a zasługującymi na większy rozgłos, w okołomeczowych programach pojawiały się już znane twarze, bezpłatne transmisje internetowe wszystkich spotkań, a przede wszystkim aktywny kontakt z widzami poprzez hashtagi i twitterowe konto szefa TVP Sport, Marka Szkolnikowskiego - nic więcej nie trzeba. Nawet ci, którzy krytykują komentatorów sportowych, mieli coś dla siebie; od ćwierćfinałów na stronie internetowej TVP Sport można było obejrzeć mecze bez komentarza. Szkoda, że w normalnym przekazie nie umożliwiono zmiany ścieżki dźwiękowej.

    W sprawie komentarza głosy są podzielone, co nie powinno dziwić, w końcu gusta są różne. Jedni wolą krótki, zwięły komentarz w stylu zachodnim, inni wolą komentatorów, którzy starają się opowiedzieć widzom o wszystkim, co się dzieje na boisku i poza nim. Pewne jest jedno: Jacek Laskowski swoim zwrotem o mundialu w „4K” po meczu Polska - Kolumbia zostanie zapamiętany przez wielu. Laskowskiemu idealnie udało się połączyć luźne, jak na telewizję publiczną podejście do sztuki komentatorskiej z fachowością. Sympatię widzów zdobył również duet Sławomir Kwiatkowski - Robert Podoliński, pozytywnie przyjęto również komentarze Andrzeja Strejlaua. Na wyrazy uznania zasługuje też praca Dariusza Szpakowskiego, dla legendy polskiego dziennikarstwa sportowego był to najlepszy turniej od wielu lat, udało się uniknąć większych wpadek.

    Internet zdominował media, komunikację i stał się głównym źródłem czerpania informacji. Nie inaczej było w przypadku mistrzostw świata, dlatego cieszy fakt, że w naszym kraju mieliśmy tyle różnych form wykorzystania tego medium. „Misja Rosja” realizowana przez Onet i Przegląd Sportowy uprzyjemniała poranki polskim kibicom. W tym przypadku wyraźnie było widać przewagę internetu nad tradycyjną telewizją. Gdzie indziej moglibyśmy zobaczyć opinie i ożywioną dyskusję takich dziennikarzy kojarzonych jak Mateusz Borek, Michał Pol, Andrzej Twarowski, Przemysław Rudzki czy Tomasz Ćwiąkała? W formacie wideo swoich sił próbował też portal sport.pl ze "Studio Mundial”, ale na prawdziwą pochwałę zasługują liczne artykuły autorstwa Rafała Steca i Pawła Wilkowicza. Dużą popularnością cieszył się program „Stan Mundialu” realizowany przez Weszło. Aktywności tego portalu, rozgłośni i wielu innych projektów należy się dłuższa wzmianka.

    Weszło można albo kochać albo nienawidzić. Kontrowersyjny portal w ciągu ostatnich kilku lat nabrał profesjonalizmu, zdołał uruchomić rozgłośnię sportową, która przetrwała na rynku i radzi sobie całkiem dobrze. Szkoda, że bezpośredni konkurent Weszło FM, czyli radio „Zapinamy Pasy”, niespodziewanie zakończył działalność kilka dni przed mistrzostwami, konkurencja na rynku zawsze jest czymś pozytywnym i wpływa na rozwój. Dzięki współpracy z PKN Orlen Weszło wydało magazyn „Orły 2018” z licznymi reportażami z Rosji i krajów, które grały z Polską w fazie grupowej oraz obszernymi opisami wszystkich reprezentacji biorących udział w mistrzostwach. Podczas samego turnieju dziennikarze z portalu pojawiali się w studiach mundialowych Telewizji Polskiej, co pokazuje, jaką pozycję osiągnęła cała grupa medialna na rynku.

    W trakcie dużych wydarzeń sportowych najlepiej widać, że prasa cały czas żyje i ma się dobrze. Wydania „Przeglądu Sportowego” ze Skarbem Kibica sprzedawały się na pniu, większą popularnością niż zwykle cieszyły się również numery z dni meczowych. Oprócz największego gracza na rynku polskich codziennych gazet sportowych, obszerne relacje z mundialowych aren można było znaleźć w „Piłce Nożnej”, która dzięki atrakcyjnej szacie graficznej, licznym analizom taktycznym i artykułom ekspertów pokazała, że zasługuje na miano najlepszego tygodnika piłkarskiego nad Wisłą.

    Przed, w czasie i po rosyjskich mistrzostwach pojawiały się głosy, że mamy do czynienia z ostatnim „prawdziwym” mundialem, że mistrzostwa świata w Katarze w 2022 roku rozgrywane zimową porą nie będą miały tej atmosfery co poprzednie mistrzowskie turnieje, a późniejsze stracą na poziomie sportowym poprzez wspomniane wcześniej powiększenie grona zespołów. Owszem, obie te kwestie budzą uzasadnione obawy, ale mistrzostwa świata w piłce nożnej zawsze się obronią. Najlepszym tego dowodem jest poniższe zdjęcie z Teatru Michajłowskiego w Sankt Petersburgu autorstwa Antona Waganowa. Baletnica w przerwie swojego występu zerka na transmisję telewizyjną z meczu Rosja - Chorwacja. Dopóki rozgrywki e-sportowe nie zdominują całkowicie konwencjonalnego sportu, to ludzkość będzie wariowała na punkcie swoich ulubieńców kopiących okrągły przedmiot do prostokątnej bramki. I wiecie co? Nie widzę w tym nic złego.

    #mundial #mundial2018 #mecz #pilkanozna
    pokaż całość

    źródło: russia.jpg

  •  

    Dlaczego francuz jak trafił karnego zatańczył taniec z fortnite?
    Boże, dopomóż

  •  

    #mecz jak komuś przeszkadza komentarz Szpakowskiego to można sobie włączyć komentarz z polskiego radia wybierając ścieżkę dźwiękowa ;)

  •  

    hej #rozowepaski wrzucam mordę do oceny. Mam z takim wyglądem szanse na różowego? Jestem realistą więc nie oczekuję zbyt wiele. dodam że moje hobby to turysta

    #pokazmorde i dodam jeszcze tag #rap dla większego zasięgu, ale to zupełnie nie ma znaczenia bo nie mam nic wspólnego z rapem

  •  

    Co w #inpost oznacz podwójny status "w trasie"?

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: Screenshot_2018-07-13-06-17-12.png

  •  

    Mireczku i Mirabelki, ma ktoś z was w domu od wewnątrz i na zewnątrz okna antracytowe? Wizualnie mi się podobają,ale w sklepie powiedzieli mi że przyciemniają mieszkanie, a u nas dość mały domek i tego właśnie chciałabym uniknąć,i jeszcze jedno,czy dać do nich parapety również ciemne (pod kolor)?
    #budujzwykopem #remontujzwykopem #okna

  •  

    Miraski, pytanie o #wiza do #usa

    Chcemy jechac z #rozowypasek turystycznie, max miesiąc. Wniosek o wizę mogę złożyć jeden za dwie osoby, czy dla każdej osobno? Drugie pytanie - w późniejszym etapie jesy jakaś możliwość wybrania terminu rozmowy w ambasadzie czy to co mi przydzielą to jest święte i sie nie da zmienic?

    #wizadousa

    @Taco_Polaco może pomoże ;D?
    pokaż całość

    •  

      @MisieRzadza: @canto: @animuss: @RomanBezKolan:

      Dobra, umówiłem sie na spotkanie :D podczas wypelniania wszystkich wnioskow, trochę sie na początku pogubilem ale do rzeczy:

      1. Najpierw wypełniam DS-160 (dla wizy b2)
      2. Potem wypełniam wniosek na stronie polskojezycznej
      3. Dodałem swoja dziewczynę jako osobę towarzyszącą - czyli i ona musi dodać numer wniosku na polskojęzycznej stronie
      4. Robię opłatę (jedna oplata, za dwie osoby wygenerowalo)
      5. Czekam na zaksiegowanie wplaty
      6. Umawiam sie na spotkanie ( wyskakuje kalendarz z wolnymi datami, nie jest przydzielana pierwsza dostepna data)

      Zostawie to dla ludzi ktorzy szukają podobnych info :D
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (17)

  •  

    Zajebista akcja Francji bez gola (piękna piętka Mbappe)

    #mecz #meczgif #mundial

    źródło: streamable.com

  •  

    Ma ktoś chęć i czas sprawdzić co mam za karty i zobaczyć czy coś da się z tego ułożyć ;D? Nie grałem około rok i czuje że jestem w głębokiej... :D
    #gwint

    +: Adv3pl
  •  

    Różowa pojechała na koncert do Chorzowa i dzisiaj jej z hotelu napisali, że to co wynajęła (za 130zł) jest zalane, a oni oferują pokój za 300zł w ramach rekompensaty. Zarezerwowane było 2 tygodnie temu. Czy was hotelarze nie popierdoliło czasami? Skąd 17 latka ma mieć 3 stówy na pokój? Jak może się domagać czegoś tańszego? Hotel powinien jej zapewnić w takim wypadku lokum za taką samą cenę wtf. #problem #hotel #pytanie #kiciochpyta Dodam, że dzisiaj grają tam Gunsi, więc raczej nie znajdzie już czegoś innego w podobnej cenie. pokaż całość

...to tylko najnowsze aktywności użytkownika wzr1one

Zobacz wszystkie dodane znaleziska, komentarze i wpisy korzystając z menu powyżej.