#xhxhxrysuje #calico

  •  

    Kot zadowolony bo w końcu ma siatkę na balkonie ʕ•ᴥ•ʔ
    #koty #kot #pokazkota #kitku

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: ei_1656840348884.jpg

  •  

    Nowa HERSTORIA xDDDDD ale odklejeńcy

    źródło: herstoriaxD.png

  •  

    NO PANIE PREZYDENCIE XD

    #heheszki #bekazpisu

    źródło: scontent-lhr8-1.xx.fbcdn.net

  •  

    Mam nadzieję że nie zapomnieliście przed wyjściem do #pracbaza

    źródło: od8uK1v2JfHBPd3Z.jpg

  •  

    No to się pochwalę, że już nie jestem (aż takim) ulańcem jak rok temu. Ale nadal od cholery do roboty, wiem. No i zakolakiem i tak już zostanę, co zrobię? ;-) Mordy nie zakrywam, bo czasami wrzucam tutaj swoje jutuby - również z mordą, więc whatever.

    Kwiecień 2021 - 110kg. Dziś - 88kg.

    - 14 miesiecy z obciętymi kaloriami. Konkretnie - od kwietnia do stycznia zmniejszenie kalorii do plus-minus 1700/dzień.

    - Od końcówki stycznia doszła siłownia. Planowo 3x tygodniowo, ale niestety kamień nerkowy sprawił, że 2 miesiące (kwiecień i maj) ćwiczeń mi spadły całkowicie. Kamyka już nie ma - więc na końcówce maja nastąpił powrót na siłownię.

    - Od tego tygodnia dokładam jeszcze 2x bieganie ok. 5 km.

    Trzeba się jeszcze mimo wszystko brzucha pozbyć, bo to najbardziej uparty skurwiel, chciaż już duużo mniejszy. Ale miło, że nie ma już drugiego podbródka ;-) Teraz, jak już zdrowie pozwala - czas coś z tego gówna ulepić. Nie zmienia to jednej rzeczy - od cholery radochy daje fakt, że można już koszulę założyć sobie bez siary, że się guziki opinają :-)

    #chudnijzwykopem #transformacja #dieta #silownia #zakola #pokazmorde
    pokaż całość

    źródło: porównawcze.png

  •  

    W gorących widnieje wpis "Styl graficzny stosowany w UI w latach 2000s nosił nazwę skeumorfizm. Potem został zastąpiony przez flat design." Muszę sprostować, bo się uduszę ( ͡° ͜ʖ ͡°) Generalnie jest to naciągana, bardzo uproszczona i niepełna prawda.

    Skeumorfizm nie został do końca zastąpiony przez "flat". Funkcjonowały równocześnie i skeumorfizm funkcjonuje do dzisiaj. Sieć kocha clickbaity i wszystko zawsze musi być czarno-białe. W latach 2007-2013 wiele portali (zwykle nie-designowych) ogłaszało "śmierć skeumorfizmu". Z perspektywy dzisiejszych czasów widać wyraźnie, że nic takiego nie nastąpiło.
    Ideą tego stylu niejest JEDYNIE naśladowanie fizycznych przedmiotów w formie graficznej aby pomóc użytkownikom w tranzycji do świata cyfrowego, ale relacja ze światem zewnętrznym w ogóle. Skeumorficznym jest używanie wciąż ikonek typu "dyskietka" jako "zapisz" czy słuchawki telefonu jako "zadzwoń" (niezależnie od tego czy mają cienie, gradienty i wypukłości na warstwie wizualnej), wszelkie buttony (przyciskanie przycisku), bo chodzi także o stosowanie podobieństwa do tego co robimy fizycznie.
    Niekiedy nawet flow aplikacji może nawiązywać do skeumorfizmu, mimo że nie jest to temat graficzny, a interakcji z użytkownikiem. Wszystko, co przypomina interakcje ze świata fizycznego w świecie wirtualnym nawiązuje do tej idei. Bardzo chętnie używa się teraz w projektach aplikacji mobilnych animacji które sugerują taką trójwymiarową budowę, relację ekranów, jedna rzecz wskakuje nad drugą, kiedy się cofamy, ekrany udają przesuwanie się w prawo/lewo itp. To wszystko wyrosło na kanwie skeumorfizmu.
    Większość interfejsów jest tworzona nie w oparciu o taki podział, tylko organicznie korzystając z wielu zasad i używając wielu styli. Np. czasem nie używa się płaskich (flat) buttonów, ponieważ pod względem konwersji wypadają one słabiej (nie zachęcają do klikania, nie wyróżniają się z interfejsu).

    Podział ten już prawie nie istnieje, ponieważ style mocno ewoluowały na przestrzeni tych 15 lat, a sam skeumorfizm dał im wszystkim podwaliny. W designie pojawiło się mnóstwo inspiracji także historią sztuki, ale zawsze można się w nich doszukać czegoś, co dał ten pierwszy styl.
    Styl nazywany "flat" osiągnął swoją dojrzałość zamieniając się w "material" i z roku na rok coraz mocniej ewoluuje, także obejmując nie tylko estetykę ale mocno ingerując w schematy użyteczności, dostępności i interakcji.
    (Ciekawostka: wpisując w google "material ui is dead" dostajemy wyniki od ~2018 wieszczące jego rychły upadek - tak do porównania z artykułami o których pisałam wyżej - czy to jest prawda, polecam sobie obejrzeć prezentację nowego google pixela z zeszłej jesieni).

    Drogi zaczynają się rozchodzić. Np. wydany pod koniec 2020 macos big sur (system na maka) zrobił wielki powrót do skeumorfizmu wprowadzając bardzo trójwymiarowy wygląd systemu, łącznie z ikonami.

    To, co się zmieniło względem oryginalnego skeumorfizmu to estetyka; cyfrowa kultura także dojrzewa i wyraża się to w reprezentacji wizualnej. Aby coś zaliczyć jako skeumorficzne, nie trzeba odhaczyć "✅ brzydki ".
    Nie wspomnę nawet o interfejsach do gier, w których naśladownictwo funkcjonowało od zawsze i nigdzie się nie wybiera.

    No i totalnie nie dotyczy to tylko windowsa a wszystkich interfejsów aplikacji i systemów, w tym oczywiście mobilnych.
    Nie ma sensu być zwolennikiem jednego albo drugiego, to tak w ogóle nie działa w tych czasach ( ͡° ͜ʖ ͡°) Zresztą to nie jest kwestia użytkownika żeby wyobrażać sobie czym te style są i na co wpłynęły i je oceniać. Założenie projektanta wybierającego stylistykę jest powiązane z użytecznością i konwersją, decyzje są podejmowane na podstawie badań i analiz w kontekście celów biznesowych.

    W obrazku wrzucam przykład interfejsów skeumorficznych z tego roku.

    ________________________________________________________________________
    #design #projektowanie #ui #uidesign #grafika #produktycyfrowe #aplikacje #windows #ios
    pokaż całość

    źródło: skeu.png

    •  

      @anttrza: No to sobie bądź, nikogo to nie interesuje i nikt nie pytał. Za dużo masz chyba czasu.

    •  

      @shabangbinbash: Ale masz na myśli jedną aplikację czy ogólnie? Wygląd, czy sposób działania? Czy piszesz o redesignie?
      Redesign to jest gruby temat, firmy decydują się na zmiany swojego produktu z wielu powodów (przestarzała technologia, zmiana grupy docelowej, wprowadzenie nowych ficzerów których nie dało się wprowadzić do starego systemu ponieważ nie był zaprojektowany prawidłowo pod skalowanie, marketingowe względy, no mnóstwo) i są sposoby aby przeprowadzić go dobrze. Niestety designerzy - nie każdy oczywiście jest dobry, ale przede wszystkim nie podejmują biznesowych decyzji i nie mają często wpływu na timeline wprowadzania zmian.
      W zdrowy sposób redesign powinno się robić bardzo stopniowo, tak aby użytkownik nie zauważał drastycznych zmian, wspomagać go samouczkami, przełączaniem do starszej wersji, dostępnością supportu. Nie da się tego zrobić bezboleśnie, choćby produkt był zaprojektowany niemalże idealnie - sam proces zmiany jest dla użytkownika zawsze trudny, bo wymaga zmiany jego nawyków.

      Jest taki serial Abstract, jeśli go nie widziałeś. Każdy odcinek omawia jakieś designowe zagadnienie i tłumaczy jak powstają różne rzeczy, okładka do New York Times albo buty. Ogółem temat zgłębisz szukając 'history of user interface design', wyskoczą artykuły które bardzo poszerzają perspektywę i osadzają to co mamy teraz w smartfonie w szerszym kontekście, czasem nawet od rewolucji przemysłowej:)
      Dziś mało kto o tym w ogóle myśli, że rzeczy nie pojawiają się z powietrza a każda nowsza jest konsekwencją przeszłości, ciągle rozwiązujemy jakieś problemy i to nie jest widzimisie, że zmienia się styl.
      Ciekawostka taka, że skeumorfizm powstał w idei na to by ułatwić wejście do komputera, no brainer, ale minimalistyczne trendy są mocno powiązane z ruchem Bauhaus który powstał w... 1919! Oczywiście niewątpliwe są zalety technologiczne, które pozwoliły nie używać ciężkich plików png tylko wektory lub sam css w jeszcze nie tak szybkim internecie, pomógł w skalowaniu stron do mobile, kiedy na rynku większość użytkowników to ci mobilni (zwłaszcza w uboższych krajach Azjatyckich) zwiększając maksymalnie dostępność do informacji w skali świata. Za każdą zmianą stoją zawsze jakieś powody, nie tylko estetyczne:)
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (14)

  •  

    Udało się w miesiąc ogarnalem kuchnie w nowym mieszkaniu, efekt po znajdziecie w komentarzu poniżej. Od razu powiem ze w ogóle nie znam się na majsterkowanie xD a kuchnie projektowaliśmy wraz z narzeczona która sam składałem ( ͡° ͜ʖ ͡°) #remontujzwykopem #remont #majsterkowanie

    źródło: IMG_7290.jpg

    •  

      oj będziesz psioczył na czarny zlew

      @Radkovich: Niby czemu? Mam od 2,5 roku czarny zlew z kompozytu kwarcowego i jest to zdecydowanie najlepszy zlew z jakim miałam do czynienia. Kocham cię zlewie.
      Chyba nie polecasz w zamian za to metalowego na którym widać każdą wyschniętą kroplę, ani ceramicznego na którym pojawiają się odbarwienia? (ʘ‿ʘ)
      Drodzy Mirkowie, nie ważne są kolory, ważne są materiały. Można zrobić czarne mieszkanie. Nie "brudzi się bardziej" od białego xD A jasne może się brudzić jeszcze gorzej, jeśli dobierze się niewłaściwe wykończenie, lakierowanie, materiał itp.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (73)

  •  

    Nawet nie wiem jak to skomentować

    #shitwykopsays #prawackalogika #bekazprawakow

    źródło: ei_1656500829600.jpg

    •  

      @Urajah: A jak by tak pomyśleć jeszcze poziom wcześniej, że sama wartość tożsamości plemiennej wynika już z moralnego i światopoglądowego kierunku jaki obrali Izraelici w osobie Jahwe?
      Kiedyś nie było rozdziału polityka / religia / kultura, jest to nowy podział i w przypadku aż tak dawnych czasów myślę że nie ma może do końca sensu. Też z tego tytułu te starcia były takie ostre, bo ścierały się całe systemy światopoglądowo-polityczno-kulturowe a nie tylko wiary w bogów.
      Elohim byli bóstwami opiekuńczymi narodów i wszystkie te narody uznawały istnienie ich, mimo że ich nie czciły. To czyni z Izraelitów monolatrystów (nie politeistów i nie monoteistów) aż do VIw. p.n.e. kiedy postanowili zmienić narrację i dokonać ekspansji. Elohim są przekładem z już istniejących religii np. z terenu Egiptu czy Mezopotamii tak samo jak zresztą cała Biblia ST od stworzenia świata i tak dalej. Problem w tym, ze Jahwe można przypisać ze względu na jego charakter do bogów takich jak Enlil albo Ninurta, bogów zazdrosnych, porywczych, surowych, złowrogich i przemocowych. Dlatego wydaje mi się, że same te cechy (powiedzmy, pielęgnowane przez dany naród jako wyznaczone jako standard przez bóstwo) są powodem dla którego Izraelci chcieli w ogóle "pozbyć się" innych bogów oraz budowanie dalszych systemów na tego typu podwalinach ma jakieś konsekwencje w naszej dzisiejszej moralności czy jej zaawansowaniu.
      Chyba po prostu chodzi o kult siły, chociaż trochę mi się zapętla w głowie rozumienie tego konceptu, bo nie do końca wiem jeszcze kiedy pokój może wygrywać z przemocą (w skali narodów, świata), a jednak jakoś się rozwijamy mentalnie, powoli bo powoli ( ͡° ͜ʖ ͡°)
      pokaż całość

      +: Urajah
    •  

      @Urajah: No właśnie mi też brakuje czasu, ale dziękuję za rozmowę i za podsunięcie ponownie tematu teorii gier. Faktycznie chętnie sobie to zgłębię bo w tym kontekście wydaje mi się to bardziej interesujące. Trudno się niestety rozmawia tak w komentarzach na mirko :D

    • więcej komentarzy (26)

  •  

    Życie nie ma jakiegokolwiek sensu. Nie ma żadnej rzeczy która sprawiłaby że przeszedłeś je dobrze czy źle. Możesz być największym zbrodniarzem wojennym czy osobą która całe swoje istnienie odda na rzecz innych. Wszyscy skończą tak samo i to co robili nie będzie miało jakiegokolwiek znaczenia.

    •  

      @Toniejawtedy: nie dogadasz się z nim bo mówicie o dwóch różnych rzeczach. Ty o ultimate sensie istnienia, a on o celu w życiu które ktoś przeżywa z perspektywy już istniejącej osoby.
      Ultimate sensu istnienia DLA NAS jako ludzi być nie może, ponieważ nie jesteśmy kimś kto nas do tego życia powołał żeby to zrozumieć. Więc nawet nie ma sensu (hehe) się nad tym zastanawiać. Nie ma to nawet znaczenia.
      A wybranie sobie celów dla swojego życia nie jest żadnym klamstwem. Jest wybraniem tego jak chce się przeżyć swój czas. Można to zrobić i warto, żeby nie zastanawiać się nad opcja nr1 która nie ma rozwiązania.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (17)

  •  
    trujacybluszcz via iOS

    +584

    Kto jest ok­rutny w sto­sun­ku do zwierząt, ten nie może być dob­rym człowiekiem.

    #takaprawda #zwierzaczki #psy #koty

  •  

    Mirki, czy to jest ta cała ZABAWA?

    Weźcie mi wytłumaczcie, bo nie ogarniam tego. Jestem po pierwszym roku studiów w Warszawie i wczoraj poszedłem za znajomymi "nad Wisłę". Nazwijmy ich Marta, Kamil i Kasia.
    Marta mówi: - Chodź Anon nad Wisłę, kupimy piwo i pójdziemy posłuchać muzyki.
    Pomyślałem, że spoko. Jestem z Wrocławia, więc znam klimat Wyspy Słodowej, ale te całe Bulwary w Warszawie, to jakieś chore gówno.

    Było tak, poszliśmy, kupiliśmy po piwku i usiedliśmy na schodkach. Wokół pełno odpicowanych Julek i Oskarków. Z jednej strony jakieś dresy zaczęły puszczać ruskie techno z głośnika, z drugiej ktoś zaczął jarać zielsko. Japie****, nienawidzę zapachu tego gówno. Dopiliśmy piwo i poszliśmy szukać tej całej ZABAWY.

    Pierwszy klub od mostu nazywał się "Szerokie Bary". Podchodzimy, ale było tam chyba z milion ludzi, na parkiecie same łyse karki z koszulkami 60 i napisem śmierć konfidentem. Dziewczyny to jakiś koszmar, same Karyny z makijażem pośmiertnym.
    Myślę sobie: "Co do kurwy?" i mówię do znajomych, żeby iść dalej, bo tu jest jakieś dziwne towarzystwo. Nie minęło chwila a z głośników zaczęło lecieć discopolo. Kasia oczywiście chciała zostać, bo kurwa "każdy zna discopolo, będzie fajnie Anon". Powiem Wam tak - Nie było fajnie. ( ͡° ʖ̯ ͡°)
    Może każdy zna, ale nie każdy słucha.
    Jak staliśmy, to zaraz do Marty podszedł jakiś Andrzej z tekstem "mała, choć na parkiet". Na szczęście reszta przyszła po rozum do głowy i poszliśmy dalej szukać ZABAWY.

    Następny klub. Leci jakaś muza jakby zapętlili RMF MAXX, dj chyba z pięć razy puszczał Dawida Podsiadło, oczywiście wszystkie Julki sikały po gaciach, jakby takie "Małomiasteczkowy" puszczano na okrągło im jeszcze nie zbrzydło. Dobra, ale jest spoko. Ludzie normalniejsi i muzyka do tańczenia i do posłuchania. Siadamy na leżakach, niestety ten mój był jakiś zaszczany, ale zauważyłem to i go odłożyłem. Innego miejsca nie było, więc poszedłem po piwo. Oczywiście Marta i Kasia mówią, żeby "wziął im jakieś drinki". Myślicie, że ja się znam na drinkach? Otóż nie znam się w ogóle, ale pomyślałem, że znajdę jakieś menu i zamówię im coś ładnie brzmiącego. Podchodzę do baru, a sytuacja jak na zdjęciu. Ludzi jak w ulu, połowa już najebana, a 3/4 spocone jak prosiaki. Stanąłem, ale co chwilę wpychał się jakiś "hehe Oskarek" z koleżankami, bo oni kurwa królowie warszawki nie będą czekać w kolejce. Z tego wszystkiego zanim doszedłem do baru to stałem chyba z 30 minut. Ale ZABAWA czeka.

    Barman pyta co chce, to mówię, że "poproszę menu na drinki". A on mi mówi, że nie mają takiego wydrukowanego i wisi tam jedno (pokazuje palcem na jakiś słup 10 metrów za moimi plecami, gdzie w koło było chyba ze 100 osób, więc jakbym odszedł to bym czekał kolejne pół godziny. ( ͡° ʖ̯ ͡°) Ok, zajebiście. Ale mówi, że "jak powiem jaki chce smak, to on mi zrobi". Ale ja nie wiem, jaki ja chce smak. Dziewczyny poprosiły tylko o jakieś drinki. Mówię mu, że "to dla koleżanek, może coś owocowego". Dobra, typ o wyglądzie wydziaranego Enrike z tunelami, powiedział, że spoko, zaczął machać tymi kubełkami i po 10 minutach i lataniu po całem barze w poszukiwaniu składników, w końcu zrobił takie kolorowe drinki. Do tego jeszcze dwa piwa z nalewaka. Wyciągam portfel, żeby zapłacić, A TEN MI MÓWI "120 zł".

    Mirko, no ja pierdole, wiem, że inflacja i w ogóle, ale to jest po prostu kradzież w białych rękawiczkach. To było jakieś zwykłe piwo typu Kozel, a te drinki były tak małe, jakby je zrobili "na spróbowanie". Dobra, chuj, zapłaciłem, ledwo się z tym zabrałem, ale już siadam ze znajomymi, w końcu ZABAWA CZEKA, już do mnie macha. Patrzę, a nie ma Marty. Znajomi mówią, że poszła do toalety. Siedzimy, gadamy, pijemy, a Marty nie ma. Nie ma jej najpierw 15 minut, potem 30, a potem już 40 minut. To mówię do znajomych, że pójdę sprawdzić, czy się nie zatrzasnęła w kiblu. Idę na tyły tego klubu, a tam tylko dwa kible i kolejką jak do wyprzedaży karpi na święta w Lildu. Ja pier***. Dobra, Marta stała na początku, to się wróciłem. Gadamy, gadamy, mija kolejne 30 minut, a Marty nadal nie ma. Mówię, że znowu idę jej poszukać. Przy kiblach jej nie ma. Przy barze jej nie ma. Nad Wisłą jej nie ma. Gdzie teleportowała się Marta? Otóż Martę zaczepił jakiś Belmondo i Marta poszła tańczyć z nim na parkiet nic nam nie mówiąc. ( ͡° ʖ̯ ͡°)

    Idę do niej i mówię, że "Marta choć, bo czekamy na Ciebie", a ona mówi, "żebyśmy przyszli potańczyć". Oczywiście jakiś Belmondo ważniejszy od znajomych. Dobra, jebać, zaraz nadejdzie ta mityczna ZABAWA. Poszedłem mówię, że Marta już na parkiecie, Kaśka wystrzeliła jak strzała. Kamil powiedział, że skoczy jeszcze po piwo, a że ja nie miałem ochoty znowu stać przy tym barze jak debil, to poszedłem na parkiet do dziewczyn.

    Nadchodzi ZABAWA.

    Oczywiście, kiedy dotarłem to znowu leciał Dawid Podsiadło, jakżeby inaczej. ( ͡º ͜ʖ͡º) DJ chyba ma z nim dzieci, że tak go uwielbia. Dobra, tańczymy, tańczymy, jest ok. Jest ta mityczna ZABAWA, Kamil przyniósł piwo, nie mija 20 minut, zmienia się DJ i zaczyna puszczać jakaś elektronikę, której ja kurwa nie słucham, chyba nikt normalny tego nie słucha. Mówię do Marty "chodźmy może dalej" a Marta "nieee, fajnie jest", no i Belmondo się kręci obok. Dobra zostawiłem ją i Kaśkę, a z Kamilem poszliśmy posiedzieć. Oczywiście w tym czasie ktoś nam zajebał leżaki. Na jednym z nich była moja bluza, więc szybko go namierzyłem. Podchodzę, żeby odebrać mój leżak, na którym siedziała jakaś Juleczka, a ona mówi "to mój leżak, nie wiem skąd to bluza". Ja pi*****. Mówię jej, że zabrała go z naszego miejsca, dlatego są na nim moje rzeczy, to zaraz wstał jakiś białorycerzyk Seba i do mnie z mordą "Jak kobieta mówi, że to jej, to jest jej. Zaraz mogę Ci to inaczej wytłumaczyć". Zajebista rozmowa. ( ͡° ʖ̯ ͡°) Odwróciłem się i poszedłem.

    Nie przedłużając, poszliśmy potem do następnego klubu nad Wisłą, gdzie cały czas waliło smażoną wołowiną, bo na tyłach robili burgery. Oczywiście cena za burgera to było 39 zł, za ku**a, kawałek bułki z Lidla i mięso z zamrażarki, ja pe****. Ale byłem głodny, to zamówiłem. Smakował jak każdy burger. Posiedzieliśmy tam trochę, ale odechciało mi się tej ZABAWY. Dziewczyny coś tam jeszcze poskakały i zamówiliśmy Ubera. Na koniec Kasia zapytała czy bym nie pojechali razem z nią, pewnie dlatego, że teraz jest dużo gwałtów w Uberach. Ale szkoda mi było już kasy, bo wydałem na to zasrane wyjście większość oszczędności, spojrzałem tylko kto jest jej kierowcą Ubera i wróciłem nocnym.

    Rano wstałem i ciągle się zastanawiam, czy to była ta cała ZABAWA?

    #warszawa #zabawa #oskarek #normictwo
    pokaż całość

    źródło: zabawa.jpg

  •  

    I co programisci? Konczy sie Wasze eldorado. Teraz najpierw na zmywak i produkcje jak kazdy prawdziwy Polak, a dopiero potem opierdzielanie sie i klepanie kodu za biurkiem z klimatyzacja i monsterkiem w ręce. W koncu nauczycie sie prawdziwej pracy.

    #linkedin #programista15k #it #pracbaza #hr #programowanie #heheszki pokaż całość

    źródło: IMG_20220625_093734.jpg

    •  

      szkoda tylko że ludzie pokazują że mimo rozwoju jak nie jakaś religia to jednak wiara w taroty kamyki czakry karmy i inne najlepiej egzotyczne rzeczy są w umysłach ludzi. I żadny poziom rozwoju cywilizacyjnego nie zastąpi ludzkiej głupoty.

      @Eremites: ja to widzę zupełnie inaczej. To nie są głupoty. Człowiek jako taki doświadcza świata i opisuje to na różne sposoby. Nauka nie jest czymś obiektywnie ponad człowiekiem - jest jednym z języków opisującym rzeczywistość. Jest on stosunkowo ustrukturyzowany. Ale wciąż niepełny i nierozwinięty. Lubimy myśleć np. o tym że medycyna jest rozwinięta bo ludzie nie umierają na ulicy, ale praktyka przynosi zdarzenie z rzeczywistością i niestety nie jest tak. Chociaż ogrom informacji które już mamy jest naprawdę imponujący, ale często zawodzi na najniższym poziomie praktyki (nie ma rozwiązań na bardzo podstawowe problemy ogromu populacji). Nauka nadal jest tworzona przez ludzi i nadal podlega ich psychologicznym biasom, mimo metod na omijanie tego.
      To w czym nauka jest zbyt mało rozwinięta to obszary okołoneurologiczne pokrywające tematy psychologii i doświadczenia ludzkiego. Kiedyś filozofia była protezą wszystkich nauk, dzisiaj ta wiedza i ten system który mamy jest protezą dla czegoś innego. Żeby doświadczenie ludzkie było oparte na twardej wiedzy, trzeba je zintegrować bardzo multidyscyplinarnie. A to postępuje dosyć powoli, ponieważ motywacja nauki jest oderwana od niego. Nie ma wspólnej perspektywy po co to wszystko, przynajmniej na razie.
      Ignorowanie tego, że człowiek to przede wszystkim psychika i jego doświadczenie nie prowadzi do żadnych owocnych skutków. Nie istnieje podział na "szkiełko i oko" oraz "czucie i wiarę". Zostaliśmy nauczeni tego że są to jakieś oddzielne sprzeczności, kiedy to co uważamy je za takie to rzeczy zupełnie innej kategorii (metoda kategoryzacji danych oraz doświadczenie = dane). Taki podział kompletnie nie jest kompatybilny z nauką i ma swoje korzenie w historii... Filozofii.
      To co wymieniasz jako głupoty to złożony temat. Część to efekty błędów poznawczych i tematy kogniwistyczne. Nie wiesz ile osób faktycznie w coś wierzy i z jakiego powodu, ile z nich uważa to za narzędzia, koncepty a ile za opis rzeczywistości. To co potrzeba każdemu człowiekowi to konfirmacja ego, poczucie bezpieczeństwa, poczucie kontroli oraz przynależność społeczna. Wszystko to co wymieniasz zaspokaja któreś z tych potrzeb, na sposoby indywidualne dla osoby która się nimi otacza. Będą one z nich korzystać, dopóki na horyzoncie nie pojawi się coś lepszego. Więc nie mów że to są "bzdury" bo mają swój cel, który stanowi podstawę funkcjonowania człowieka. Tego nie da się zmienić, nawet gdybyśmy chcieli.
      Jeśli nie podoba się, to trzeba pracować nad edukowaniem i poszerzaniem umysłów ekspozycją by mieli alternatywy, a nie krytykowaniem - w ten sposób wywołasz tylko reakcję obronną przed próbą odebrania im możliwości zaspokajania potrzeb powyżej.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (22)

  •  

    Od zeszłej soboty powiększyła nam się rodzina o te dwa małe szoszony, Melisę Rosę i Łunę Laurę.
    Są przesłodkie. Miałam do czynienia z wieloma małymi kotami i te są wyjątkowo grzeczne i miłe. Bardzo mruczą.

    Niestety okazało się, że ta z jaśniejszą buzią (Melisa) ma ciężkie zwężenie aorty płucnej. Lekarz chciał ją już usypiać, powiedział że takiego stopnia zaawansowania nie da się leczyć ( ͡° ʖ̯ ͡°) Na razie czekamy na rozwój wydarzeń.

    Nie będę tutaj spamować (za dużo) więc zapraszam na instagram, gdzie są też zdjęcia #kalinkakot i † #koszkanadzis

    #calico #melisakot #lunakot #pokazkota #koty #smol
    pokaż całość

    GFY

    źródło: gfycat.com

...to tylko najnowsze aktywności użytkownika xhxhx

Zobacz wszystkie dodane znaleziska, komentarze i wpisy korzystając z menu powyżej.