•  

    Dlaczego oni tego murzynka przywiązali do łóżka?
    #tvpis #wiadomosci

  •  

    #rozdajo

    Jeśli Rafał Trzaskowski wygra, opłacę jednej osobie dowolne zamówienie z pyszne.pl do 100 zł. Zwycięzcę wylosuję spośród plusujących ten post kwantowym generatorem liczb losowych. Mówimy stanowcze nie deterministycznym gównogeneratorom liczb pseudolosowych.

    Warunki:
    - "Trzaskowski wygra" = "SN uzna ważnośc wyboru Trzaskowskiego"
    - bierze udział pierwsze 10 000 plusujących lub wszyscy plusujący do rozpoczęcia ciszy wyborczej, zależy co nastąpi pierwsze
    - zielonki nie biorą udziału
    - jak u kogoś nie działa pyszne.pl, to dogadujemy się na inny sposob wysłania jedzenia do 100 zł
    - ta zabawa nie jest grą losową. By otrzymać jedzenie, poza byciem wylosowanym, trzeba poprawnie odpowiedzieć na pytanie "ile wynosi rzeczywisty pierwiastek trzeciego stopnia z 27?".

    pokaż spoiler #fizyka #fizykakwantowa #matematyka #statystyka #pysznepl #jedzenie #polityka
    pokaż całość

    źródło: rozdajo.png

  •  

    Jakie to waszym zdaniem mięso, wieprzowe czy wołowe? Xd
    #gotujzwykopem #jedzzwykopem #mieso #kuchnia #jedzenie

    źródło: 1593966470393.jpg

  •  

    Czołem mirki i mirabelki. 11 lat już na wykopie ale szary anon ze mnie i tylko czytam bzdury i oglądam śmieszne kotki. Pisze bo mam problem w związku i chciałem się poradzić czy to ja jestem totalnym frajerem czy może miłość jest odpowiedzią na wszystko. Uwaga może być długo znając moje wdawanie się w szczegóły.

    Otóż mam 30 lat[infp-ryba-numerologiczna 9tka], moja dziewczyna 20 lat[intp-byk-numerologiczna trójka]. Oboje nadwrażliwi emocjonalnie. Od 2 lat jesteśmy razem. Piękny i bogaty w miłe chwile związek. Po roku związku zrobiła głupstwo, tj. poznała jakiegoś typa na spacerze, pogadali, zaoferował że pożyczy jej książkę na kolejnym spacerze. Poszli, ten wziął piwka, chciał przytulić i pocałować xD, ponoć się nie dała. Zgubił goguś e-fajkę. Tego samego dnia przyjechałem do niej i ta smutna oraz pijana[mało pije to 2 piwka ją siekły] mówi że była z KUMPELĄ na plaży i zgubiła ona e-fajke. Długo nie myśląc wpakowałem ją w auto i szukaliśmy tej e-fajki, pytając jaką drogą szły [nawet się zamotała z tym 'one?'] ale twardo trzymała się tej wersji. Nie znaleźliśmy, przykro mi było ale trudno. Mijały dni a ja żyłem w kłamstwie. Coś z nią było nie tak, taka jakaś nieobecna była, inna, czasami wybuchowa, żyła w stresie przez to kłamstwo i to że dużo ze sobą pisali. Ogarnąłem że coś jest nie tak i miałem pewne podejrzenia. Zrobiłem podłą rzecz i przejrzałem jej na laptopie FB. No i jest, cycek jakiś do niej pisał zaloty różnego typu, dwuznaczne teksty których ponoć nawet nie rozumiała. Z 2-3 tygodnie czekałem, płakałem, czekałem aż sama mi powie o tym kłamstwie i tym co robi za plecami. Niestety, moje niedoczekanie. Napisałem list który przeczytałem przy niej ze łzami w oczach. Na 10 minut ją rzuciłem, miało być na stałe ale rzuciła mi się w ramiona z płaczem że przeprasza, że kocha i że jest głupia i to był błąd. Typ urwał kontakt sam z siebie jak z nim pogadałem co jest grane, myślał że jest wolna oraz nie chciał z nią pisać bo widział że w każdej chwili mogę sprawdzić jej FB. Nie sprawdzałem, pomimo że się przejechałem ale chciałem na nowo zaufać. Cios bolesny ale wiedziałem że warto bo kocham i wiem że ona mnie też. Wybaczyłem, zaufałem.
    Minęło może parę miesięcy, bawiłem się jej telefonem, ufała mi a ja jej więc czasami się bawiliśmy swoimi telefonami. Otwarta była aplikacja whatsup czy jakoś tak. Zerknąłem a tam jakieś dziwne teksty typu 'dobranoc misiaczku', 'jesteś słodka' i takie tam inne podobne. Po prostu zapytałem o co chodzi. Okazało się że to jakiś kolega z gry, ale spoko mam się nie martwić bo ma żonę i dzieci xDDD, xD. Miałem ochotę aby zdobyła jego FB czy cokolwiek i poinformować żonę że jej mąż podrywa młode dziewczyny w grze. Dałem sobie spokój, jej wytłumaczyłem że to chore. Przeprosiła, typa usunęła i obiecała że już nie będzie grała w tę grę, ot tak sama z siebie, nie wymagałem tego nawet. Oczywiście wybaczyłem, nie pisała tam nic złego a jak stwierdziła nie wiedziała co mu pisać jak jej słodził. Ot dziwne wytłumaczenie ale przebolałem to jakoś.
    W między czasie umarł jej najlepszy przyjaciel, Kot. Czuła się winna wraz z mamą bo jedna mu dała trochę loda śmietankowego a druga trochę jogurtu tego samego dnia. Dostał niewydolności, nerki, wątroba, tarczyca, nie pamiętam. Siedziałem u niej i długie godziny szukałem w internecie jak mu pomóc, bo pomimo częstych wizyt u weterynarza nie poprawiało się. Co robiła dziewczyna? Grała w KoA, wkurzyło mnie to że ja siedzę i szukam a ona gra, jeszcze mi cisnęła że i tak nic nie znajdę i po co w ogóle szukam. Wkurzyło mnie to że olała moją troskę, o jej kota. Powiedziałem że tak go kocha i zamiast poszukać czegoś ze mną to gra w głupią grę. Okazało się że grała aby nie myśleć o tym co się dzieje, faktycznie tak mogło być. I ponoć jak to powiedziałem to jej uczucia do mnie prysły, w tak prosty i banalny sposób. Pomimo tego że kotem się opiekowałem, podnosiłem, siedziałem przy nim, rysowałem runy lecznicze na kartonie. Ona kota bała się podnieść więc robiłem to ja. No ale no cóż, widocznie starałem się za mało, powiedziałem za dużo. Kot zdechł i poczuła pustkę i ponoć od momentu tych słów że tylko by grała pogorszyło się między nami. Po paru miesiącach wróciło tak jakby wszystko do normy, nie do końca ale jednak, dużo wspólnych miłych chwil, wycieczek i znów była miłość. I tak minął prawie rok, było super. Były jakieś sprzeczki, ale małe, jak w każdym związku, głównie brały się z tego że często używała złych słów w dyskusji, to rodziło nieporozumienia, brak logiki dla mnie był zawsze drażniący, czasami miałem wrażenie że nie rozumie słów które ja mówię i jakieś drobne sprzeczki.

    No i teraz tekst właściwy, czasy teraźniejsze. Nagle jednego dnia mówi że mnie kocha, drugiego dnia że musimy pogadać. Chciała przerwy, powód - nieznany, ponoć nie wiedziała co czuje. Po dwóch tygodniach przerwy staliśmy się friends with benefits[[rzyjaciele z dodatkami]. Powiedziałem że nie będę potrafił być tylko przyjaciółmi z kimś kogo kocham, nie móc trzymać za rękę, pocałować przy wspólnym oglądaniu filmu, w ogóle skupić się na filmie gdy leży obok a krew mi odpływa wiadomo gdzie. Zgodziła się i tak oto zostaliśmy friends with benefits. Czym to się różniło od związku? No właśnie, dosłownie niczym. Czasami mi nawet mówiła że mnie kocha. Możliwe że czasami w odpowiedzi na moje 'kochu'. Ale parę razy zdarzyło się jej samej to powiedzieć, raz może przyzwyczajenie, raz był mile spędzony dzień ze znajomymi, popatrzyła mi w oczy i powiedziała że kocha. Wtedy wiedziałem że znów jesteśmy razem i będzie już tylko lepiej. Otóż nie. Była jakaś taka nieobecna. Nauczony doświadczeniem pytałem czy przypadkiem nie poznała jakiś kolegów w grze i sobie z nimi flirtuje. Mówi że pisze z trzema ale tylko o grze i nie ma w tym flirtu. Ale dalej była nieobecna, wklejona w telefon, dużo pisała. Czego nigdy nie robiła zaczęła wszędzie chodzić z telefonem, nawet do kibla. Jak tylko leżał na widoku to go brała. Znów nabrałem podejrzeń i zapytałem czy z nikim nie flirtuje, czyli ponowiłem pytanie. Zapewniała że nie. Domyślacie się już co było dalej? [smutna minka]. No i cóż, chciałem wiedzieć na czym stoję i znów czułem się podle ale jak spała u mnie i zaczęła chrapać [chyba mocny sen] to wziąłem do ręki jej telefon, pin znałem. Sprawdziłem FB, nie czytałem wiadomości tylko sprawdziłem czy pisze z kimś kogo nie znam, nic czysto. Smsy też nic. whatsuppa nie było, do gry nie wchodziłem bo bym coś naklikał tylko nie tak. Sprawdziłem instagrama. Oto i jest, nowy ON. Wiadomości było dużo. Nie ogarnąłbym tego wszystkiego w jedną noc, ale trochę poczytałem i już wiedziałem co jest grane. Jako że nie mam instagrama i go nie ogarniam to się nauczyłem jak to działa. Nawet założyłem konto, tylko po to aby dodać jakieś nasze wspólne zdjęcia i ją oznaczyć [myślałem że może typ nie wie że jest zajęta i to go wystraszy, otóż nie]. Często było tak że na FB mi wolno odpisywała, patrzę i siedzi na insta. Wychodzę od niej z domu, na klatce patrzę instagrama i po chwili pojawia się aktywna. Bolało to. Jakoś tak się złożyło że znałem hasło do jej emaila, na którym był akurat instagram. Postawiłem wszystko na jedną kartę, odzyskałem hasło do insta, szybko zatarłem ślady o nowym logowaniu itp. oraz zgrałem sobie 'bazę danych konwersacji'. Pytała czy przypadkiem nie wbiłem jej na insta bo hasło zmienione. Zaprzeczyłem, źle się czułem z tym że chyba pierwszy raz w życiu ją okałmałem. Ale to co tam wyczytałem co wypisywali wprawiło mnie w osłupienie. Nie wiedziałem co dalej robić. Czekałem aż sama się przyzna. Dawałem jej nawet znaki że wiem , subtelne, nawet do wróżki poszliśmy a wróżka że czekają mnie zdrady. Gdy mówiła o mojej dziewczynie to powiedziała 'ale ona przecież kogoś już ma'. Więc szok, wróżki działają :D Rok wcześniej astrolog również powiedział mi że czekają mnie zdrady, polecam. Kolejne argumenty, dawałem kolejne znaki że coś wiem, dużo tych znaków + to że założyłem insta i dawałem fotki z miłymi opisami typu 'z moim kochanie'. Niestety, nie zebrała się na odwagę i mi nie powiedziała co odwala i że przyprawia mi rogi ZNÓW zdradzając mnie emocjonalnie. Zdrada emocjonalna chyba jest gorsza od zdrady fizycznej ;/ J
    Typa poznała w .... KoA[grze]. Okazuje się że przeszli z czatu wbudowanego w grze na instagrama oraz rozmowy telefoniczne podczas naszej dwutygodniowej przerwy. Smaczki które wyczytałem nie były fajne [3 tygodnie konwersacji wpadło w moje szpiegowskie łapska], okazuje się że rozmawiają przez telefon chyba codziennie, od 30 minut do 2 godzin. Oglądają jakieś anime nawet razem siedząc na telefonie. Nie wiem o czym rozmawiali ale co ciekawe ponoć nie lubi rozmawiać przez telefon, to rzadko dzwoniłem aby pogadać, okazuje się że lubi, ale nie ze mną. Raz nawet idąc do niej pod klatką usłyszałem że z kimś rozmawia głośno i się śmieje. Zapytałem ale zaprzeczyła, niby z mamą rozmawiała [dałem kolejny znak]. Jakieś dwa tygodnie praktycznie dzień w dzień ryczałem. Nie wiedziałem co robić. Stałem się ponury, depresja weszła mocno, myśli samobójcze[mama widziała że jest coś nie tak, też poszła do wróżki i też ta jej powiedziała że jestem zdradzany oraz że mam myśli samobójcze, szok]. Widziała to że coś jest ze mną źle [kolejne znaki że wiem], nic nie powiedziała a pewnie jeszcze mnie oceniała że już nie jestem taki fajny i radosny jaki byłem. No ale co się dziwić jak wyczytałem rzeczy niemożliwe. Typ po miesiącu znajomości pisał jej że jest ona jedną z najważniejszych osób w jego życiu. Ciągle pisali tuli tuli[czasami nawet pod kołderką], że tęsknią za sobą, dużo tego. Przykre to było, ale najbardziej chyba bolało to co ona pisała czyli "Nie mam z kim porozmawiać", "Chcę Cie", "Cieszę się że jesteś" <- mi nigdy nie powiedziała tak cudownych słów.
    Po tym jak on pisał stwierdzam że typ chce poruchać tylko i wyłącznie. Na insta dziewczyna ma ładne fotki, takie 9/10, w rzeczywistości[obiektywnie patrząc] jest 6/10, chociaż dla mnie 11/10, przez telefon ma mega miły, kojący a zarazem seksowny głosik. On flirtował, ona odpowiadała tym samym. Więc kto wie, może coś poczuł ale raczej ma jakiś cel. Zbyt dużo podtekstów seksualnych [po miesiącu/półtora znajomości online], takich jak: "chodź na ciepłe tuli", parę razy zaprasza ją pod nagrzaną kołderkę i masaż na co ona że 'chętnie', ciągle jakieś 'oć przytlać', [typ ma 19 lat], 'kitka oć tuli', 'jestem Twój', i inne typu 'chce spędzić z Tobą cały dzień', ' jutro będziemy mieli cały dzień tylko dla siebie' na co ona się cieszy. Więc nie dziwie się że miała mniej czasu dla mnie, była mniej czuła, kitrała telefon. Raz był przejaw rozsądku z jej strony, bo rodzinnym grillu napisała do niego że będzie teraz mniej z nim pisała, że się oddali trochę, ale że zawsze na nią może liczyć. Typ co zrobił? Powiedział że bez niej chyba nie przeżyje xD Zrobiło się jej przykro i wszystko wróciło do 'normalności' czyli dalej pisali całe dnie i gadali godzinami. A ja gdzieś tam byłem, o wszystkim wiedząc, wylewając morze łez i czekając co będzie dalej. Niestety nie wytrzymałem psychicznie, czułem że coś sobie zaraz zrobię i muszę to zakończyć. Tak dużo miałem do powiedzenia i wiem że nie byłbym w stanie tego wszystkiego ubrać w słowa, szczególnie że bym ryczał i pewnie się jąkał. Napisałem list, na 14 stron A4, opisując swoje uczucia i co myślę o tym wszystkim. Większość listu napisałem zaraz jak przeczytałem ich rozmowy, więc sporo w nim było silnych emocji. Tych krwawiących jak i zbędnych. Bez wyzwisk, w miarę taktowny jak na okoliczności. List położyłem pod drzwi. Zadzwoniłem i czekałem na parkingu aby powiedzieć że jest list pod drzwiami i aby po raz ostatni ujrzeć ją w oknie. Zeszła szybko. Nie spodziewałem się tego, wszedłem do auta i zamknąłem drzwi, chciała pogadać, pytała co to za list i że 'nie będę go czytać' trząsłem się, odebrało mi mowę, a ta chciała wyjaśnień, ode mnie, ona, ja miałem się tłumaczyć. Powiedziałem że może go spalić i odjechałem, nie byłym w stanie się wysłowić. Niewiele myśląc pojechałem po pół litra wódki, miałem z kolegą na pół wypić, okazało się że on nie pije wódki, wypiłem sam całą, w połowie picia napisała abym dużo nie pił i że przeczytała połowę listu i uwaga, od końca xD?!?! [specjalnie ponumerowałem strony, też nie ogarniam]. Czyli w 3 godziny przeczytała połowę, od końca. Przyznaję upiłem się jak świnia, plan był upić się i nie myśleć. Ale jak kumpel poszedł i zostałem sam z gorzałą, poczułem mega smutek i samotność, płakałem na chodniku i zrobiłem błąd. Napisałem do niej, odpisała, chwilę popisaliśmy, ale nie byłem w stanie już pisać[helikopter+zimno] to nagrywałem wiadomości głosowe pełne smutku, samotności i bólu, czyli tego co czuję. Niestety gdy już wypiłem wszystko bełkotałem że 'wyślę mu Twoje zdjęcie jakieś', chodziło mi o jakieś bez tapety na twarzy, aby zobaczył że na instagramie a na żywo się trochę różni, mój pijany mózg stwierdził że bym jej tym udowodnił że zależy mu tylko na seksie i ucieknie. Ta niestety myślała że mam na myśli jej nagie zdjęcia. Dostała ataku paniki, histerii, płaczu. Jej brat i mama mnie znienawidzili, chociaż nie znali powodu jej histerii ale wiedzieli że to moja wina. Zaczęło się grożenie policją za 'włamanie na instagrama' itp. Dwa-trzy dni były przerwy. Spotkaliśmy się pogadać. Tak odwróciła kota ogonem że to ja stałem się tym złym. Pomimo tego że 2 tygodnie ryczałem to jej jeden atak płaczu był 'mój ból jest większy niż Twój'.
    ja pierdziu, ale się rozpisałem, jest tu ktoś jeszcze?
    Nie wiem jakim cudem ale było mi przykro że po pijaku gadałem takie bzdury i doszedłem do wniosku że oboje popełniamy błędy. Wybaczyłem jej, ZNOWU. Daliśmy sobie znów szansę, za wiele było do stracenia. Rodzina jej zrozumiała nieporozumienie aczkolwiek dziewczyna tłumaczyła im że to głównie jej wina.
    Próbowaliśmy dalej, tylko z jednym gratisem. A dokładnie typ z którym pisała dalej z nim pisała i dalej do siebie dzwonili. Powiedziała aby się nie angażował bo nic z tego nie będzie i aby nie pisał czułości. Mnie przeprosiła. Jakoś to znosiłem, aczkolwiek to jedna wielka męczarnia, ciągle człowiek myśli o czym piszą, o czym rozmawiają, jak długo trwa ich rozmowa. Chore. Starałem się tłumaczyć że typ zapewne chce tylko jednego, gra na jej emocjach i manipuluje "jesteś jedną z ważniejszych osób w moim życiu, parę takich osób już odeszło i CHYBA przeżyję kolejną". Tłumaczyłem że ten trójkąt miłosny jest niepoważny. Broniła go, mówiła że jest dobrym człowiekiem. Pytałem czy coś do niego czuje, odparła że sama nie wie co czuje. Typ ponoć pisał jej że mu się ona podoba. Zadałem pytanie, gdyby musiała wybrać, ja czy on. Zaczęła tłumaczyć że lubi z nim pisać, zapytałem ponownie aby odpowiedziała jednym słowem, imieniem, ja czy on. Stwierdziła że musi to przemyśleć. Dalej czekam na odpowiedź [dziś będzie drugi dzień]. Czaicie, 2 lata związku, setki 'kocham Cie', kontra typ którego zna tylko online aż dwa miesiące. Czy to nie jest chore że musi się zastanowić kto jest dla niej ważniejszy? Nazywa go przyjacielem, typa którego zna 2 miesiące, którego nigdy nie widziała na żywo, nie ogarniam.
    Zrobiłem błąd i napisałem do niego, kulturalnie, aby pogadać jak facet z facetem, miałem nadzieje że może mnie uspokoi że nic się nie dzieje, rozpisałem się, taktownie, złość na wodzy. Odpisał 'nic nie dzieje się bez powodu'. Zero argumentów, zero sensownych wypowiedzi, dzieciak. Ta go broniła że nie miał ochoty mi poświęcać czasu. Okazuje się że zwierzała mu się tylko ze złych rzeczy jakie nas spotykały w związku, nie mówiła nic o tych dobrych których było setki więcej. Więc nie dziwie się że typ za mną nie przepadał. Aczkolwiek podejście bardzo frajerskie z jego strony, podrywać dziewczynę która jest zajęta i wie że ma problemy w związku. Mącił jej tylko w głowie. Ona w tym nie widzi do tej pory nic złego. Natomiast jak się dowiedziałem i wiedziała że ja wiem to prosiła go aby przestał flirtować bo dajemy sobie dalej szansę, przestał ale pewnie na max 3 dni. Bo gdy zapytałem czy dalej to robi to usłyszałem 'już mniej' xD ;( No cóż, w chwili obecnej nie spałem dwie noce, czekam aż mi napisze na kim jej bardziej zależy. Zapewniała mnie wczoraj że jestem wspaniały i że mnie kocha i wszystko będzie dobrze, ale miała na myśli w trójkę bo stwierdziła że nie chce przestawać z nim rozmawiać bo miło się im rozmawia. Powiedziałem że jeżeli nic do niego nie czuje, a zdaje sobie sprawę że on coś czuję to tylko się nim bawi, mną również. I jednego bądź obu nas skrzywdzi, stwierdziła że jest samolubna, no i ma rację. A więc czekam teraz, na odpowiedź na pytanie kogo by wybrała gdyby musiała. Czekam gdy czekać nie powinienem a odpowiedź powinna paść w sekundę. Widocznie jej 'kocham Cie' jest tylko słowem. Szczerze? Gdyby od razu powiedziała że to oczywiste że mnie, to wiem że to głupie ale nie zabraniałbym jej dalszego pisania z nim jeżeli nie będzie bajerował. Dlaczego zapytacie? Zawsze miała niedobór znajomych i możliwe że faktycznie miło im się rozmawiało i potrzebuje z kimś pogadać, staram się zrozumieć. Ale może sam się okłamuję i jestem walnięty i pomimo wszystkiego chcę dla niej jak najlepiej gdy ona mnie traktuje jako zabawkę. Znowu szczerze? Jak wybrała by jego to nie wiem co zrobię, wiem że dalej ją będę kochał, chore trochę. Szczególnie że nigdy nie narzekałem na brak powodzenia u dziewczyn, no ale chcę ją. Natomiast jak wybierze mnie, to poproszę aby to udowodniła i się z nim pożegnała, najlepiej oschle bo tylko na tyle on zasługuje. Czy to zrobi? No właśnie zaczynam się zastanawiać nad tym poważnie. Dalej piszą, dalej dzwonią do siebie, już nawet teraz się nie kryje i pisze z nim przy mnie, z mojego internetu nawet.
    Czy jest tu ktoś kto pomoże mi zrozumieć dlaczego jestem taką miękką fają, dlaczego tak bardzo pomimo wszystkiego tak bardzo ją kocham i jestem gotów wybaczyć wszystko. Czy ktoś wie dlaczego ona to wszystko robi, pomimo że raczej wie że to jest chore i niepoprawne, że tak się nie robi, że rani i skreśla szansę na lepsze jutro. Jest mi trudno w to wierzyć teraz, ale wierzę że mnie naprawdę kochała. Jest dobrą osobą oraz jak widać również złą osobą. Potrafi się o mnie zatroszczyć, ale o niego też [martwiła się czy mu nie zimno, czy noga go nie boli itp.] Zarzuciła mi że rzadko pytam jak się czuję, typ okazuje się pyta o to codziennie [widocznie świetny sposób na stworzenie jakiejś więzi, chociaż wiem że pytał grzecznościowo bądź miał nawet wywalone w to, dla niej to było miłe].
    No i wyszedł tekst mega długi, możliwe że napisałem to wszystko aby jeszcze raz to wszystko samemu przemyśleć, może mam nadzieję też że trafi się ktoś ogarnięty z psychologi bądź relacji damsko-męskich i przedstawi mi jakiś sensowny argument.
    Sorry za chaotyczne pisanie, i za błędy które zapewne się pojawiły, 30 godzin nic nie jadłem i dwie noce nieprzespane. Jakby ktoś pytał to bardzo streściłem to wszystko ;)
    Dzięki za wysłuchanie i może jakieś komentarze.
    Pozdrawiam i życzę Wam aby nikt z Was nie musiał przechodzić tego co ja. Boli, bardzo.
    pokaż całość

  •  

    Mirki, zakładając, że chcę złożyć komputer w przedziale od 4 do 7k(tak wiem, spory przedział, ale o tym zaraz), to warto się pchać w grafikę typu rtx 2070 super, czy raczej wziąć teraz coś w stylu 2060 super albo 5600xt i w późniejszym czasie modernizować, gdy już nie będzie wystarczająca? Mam monitor 1080p 60hz, którego nie zamierzam wymieniać- jest w dobrym stanie i nie potrzebuję lepszego.
    #pcmasterrace

  •  

    Jeżeli Duda przepierdoli te wybory przy 43,5% w I turze to tylko przez swoją głupotę
    #wybory

  •  

    Czujcie sie opluted

    źródło: 439554E6-731A-4E07-972C-A56B1254EF1E.png

  •  

    Halo #poznan co się pali?

    źródło: 1593709889128.jpg

  •  

    Zamek w Stobnicy powoli zmierza do końca budowy. Jak tak PiS ? Zrobił śledztwo ? XD pewnie utrudnił inwestorowi tylko życie i wstrzymał budowę na kilka miesięcy. Nic nie znaleźli. Jak w tym kraju inwestować pieniądze ?? Trzeba być głupim

    źródło: 1593710042875.jpg

  •  

    #tinder romantyk

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: Screenshot_2020-07-02-10-47-28-825_com.tinder.jpg

  •  

    Ale pojebana sytuacja xD siedzę sobie na oknie i czytam książkę i jem sobie kubełek z #kfc (mieszkam na parterze) i idą sobie dwie laski i do mnie smacznego ( ͡° ͜ʖ ͡°) mówię a dziękuje ( ͡º ͜ʖ͡º) jedna mówi daj kawałek xD to mówię to podejdź dam co zostało bo już nie mogę :D podeszła wzieła podziękowała i poszła 3 kawałki tam zostały kurczaka w panierce i jedno udko którego nigdy nie jadam i kilka frytek xD, wracaja około 30 minut później ona z chłopakiem już bez kolezanki i mówi ze to ten i na mnie pokazuje xDD i jej chyba chłopak zaczyna na mnie drzeć pizde ze co mu kobiete podrywam i z nią rozmawiam skoro jej nie znam ( ͡º ͜ʖ͡º) mówię.. GOŚCIU JAK JUŻ TAK JĄ WYCHOWUJESZ TO ROBISZ TO CHUJOWO BO NA PRZYKŁAD MOJA SUKA NIE WEŹMIE ZARCIA OD NIEZNAJOMYCH (chodziło mi o psa xD) BARDZO SIE WKURWIŁ ALE SOBIE POSZLI :D nie wiem jak to skomentować xD #logikarozowychpaskow #logikaniebieskichpaskow #zwiazki #cotusieodpierdala #truestory pokaż całość

  •  

    Ależ mnie wnerwia kiedy ktoś na końcu wyrazu pisze "e", kiedy powinno być tam "ę". (╯°□°)╯︵ ┻━┻
    Wszystkie błędy ortograficzne mnie bardzo denerwują, ale to z "ę" się zdarza bardzo często z tego co zauważyłam ( ಠ_ಠ)
    #grammarnazi #jezykpolski #gownowpis

  •  

    Hej Mirki. Czy pracodawca miał prawo wysłać mnie do domu przez podwyższoną temperaturę? Na przerwie siedziałam na dworze, zgrzałam się i zapikałam na kamerze. Ochrona zmierzyła mi temperaturę i ponoć wyszło mi 38,3, siedziałam 20 minut aż spadnie, ale jak na złość tak się nie stało. Co mam zrobić w takim przypadku, przecież będzie coraz goręcej i wiadomo, że takich przypadków będzie więcej, a miałam wyjątkowego pecha, że ta temperatura spaść nie chciała ( ͡° ʖ̯ ͡°)

    #koronawirus #prawopracy #prawo
    pokaż całość

  •  

    Bmwholicy mam pytanie nabyłem fotele od goscia wyciągnięte ze stodoły w celu zrobienia siedzenia w garażu i wydaje mi się ze sa to fotele od #bmw #e23 moze ktos miał do czynienia z takim sprzętem i oceni fachowym okiem (。◕‿‿◕。) #bmwboners #motoryzacja #mechanikasamochodowa

...to tylko najnowsze aktywności użytkownika xiaomi_lepsiejsze

Zobacz wszystkie dodane znaleziska, komentarze i wpisy korzystając z menu powyżej.

Osiągnięcia (2)