•  

    Z tajnego ośrodka badawczego w PingPong wyciekły pierwsze zdjęcia kononowirusa pcv.
    Do zdjeć pierwsi dotarli Mirki z tagu #aliexpress którzy znaleźli zdjęcie (omyłkowo opublikowane przez chińskiego uczonego) w ofercie hurtowej sprzedaży maseczek chirurgicznych.

    Na kloryzowanym zdjęciu wykonanym za pośrednictwem mikroskopu elektronowego wyraźnie widać kononowirusa w zbroi z tworzywa, (dlatego virus się nazywa pcv)
    która sprawia że wirus jest odporny na leki i modlitwy co czyni go krolem wirusów tak jak tasiemiec uzbrojony jest król jelita.

    Na tagu #teoriespiskowe i #foliarze Mirasy przekonują że nagłe pojawienie się wirusa to zaplanowana akcja chińskiego rządu mająca na celu podniesienie sprzedaży maseczek chirurgicznych.
    Rzekome przedsięwzięcie ma na celu wywindować pkb Chin na niespotykane wcześniej poziomy i zachwiać kursem dolara doprowadzając do ekonomicznego kryzysu w USA.

    #chiny #wirus #heheszki #patostreamy
    pokaż całość

    źródło: 1579932865203.jpg

  •  

    Tak się teraz zastanawiam czy 4/10 dla netflixowego wiedźmina to nie za dużo?
    Właśnie zajrzałem do Gry o Tron i o bożuuuu jaka różnica to jak porównywać GTA V z jakąś niskobudżetową indie.
    U netflixa wszystko sterylne, czyste, kiepsko zaprojektowane, sztucznie wyglądające normalnie jak w teatrze a u HBO to prawdziwy tętniący życiem świat.
    Spójrzcie na te zbroje GoT suer realistyczne i atrakcyjne do tego przygotowane (ubrudzone, poniszczone) żeby ładniej wyglądały w serialu u netflixa zbroje jeszcze ciepłe zdjęte z linii produkcyjnej i nałożone na statystów ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    pokaż spoiler #graotron #seriale #netflix #hbogo #wiedzmin
    pokaż całość

    źródło: dsadas.png

    •  

      @Slavonlorden: Bo Wiedzmin Netflixa to jest niewypał, który odpalił tylko dzięki marce, którą wypracowały gry. Wiedźmin w wizji Netflixa to na ten moment mało ciekawy, bardzo schematyczny świat fantasy bez jakiejś szczególnej tożsamości, generyczny akcyjniak. Imo główny problem leży w tym, że serial jest przemielony przez maszynkę robienia wszystkiego pod schemat klisz zachodnich i to nie tylko pod kątem prezentacji mieszanki kulturowej. Cierpi również przez pryzmat uproszczeń scenariuszowych takich jak zły Nilfgard, gdzie świat wiedźmina nie jest absolutnie czarno biały, i źli wcale nie są aż tacy źli a dobrzy mają swoje grzeszki. Groteskę podkreśla fakt przewodzenia armii przez magów o aparycji nekromantów korzystających z wyjątkowo ekstremalnej formy magii gdzie jeden co rusz poświęca drugiego. Głupkowate przedstawienie przyjaźni dwóch ważnych postaci w klimacie bardziej osła i shreka niż wiedźmina, co przekłada się na spaczenie postaci Jaskra, który był lekkoduchem ale nie bezrefleksyjnym idiotom, na którego tutaj go wykreowano, ale niestety serial domagał się krwi, którejś z postaci na motyw comic relife.

      Do tego technicznie to jest ostra padaka w paru momentach- przecież w tej wielkiej bitwie o Sodden to było chyba ze 100 statystów na wojsko czarnych i to wszystko cięte, kręcone tak, żeby to ukryć w bardzo niezgrabny sposób. Serial jest góra przeciętny, a te peany niezasłużone. Hajp na punkcie wszystkiego co wiedźmińskie jest już do cna zjebany i Polacy dumnie gonią zachód gdzie też łyka się każde ścierwo, przez pryzmat uznanej marki-vide nowa padaczna trylogia sw. Ciekawe czy też tak dumnie ludzie chwalą, że porno parodie z wiedźminem też super no bo też wiedźmin xd
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (29)

  •  

    Netflix ujawnia dane na temat serialu Wiedźmin w liście do udziałowców, który został również opublikowany w amerykańskich mediach. Z niego wynika , że pierwszy sezon serialu platformy streamingowej jest ogromnym hitem na skalę światową - został obejrzany przez 76 mln kont subskrybentów na całym świecie w okresie czterech tygodni od premiery. Kłopot z rzetelnością tych danych polega na tym, że wystarczy obejrzeć tylko 2 minuty danej treści, by ich metodologia zaliczyła dane konto do oglądalności.

    https://www.cdaction.pl/news-59343/wiedzmin-netfliksa-prawdopodobnie-z-najlepsza-ogladalnoscia-pierwszego-sezonu-w-historii-seriali-platformy.html

    No ale w sprawie Wiedźmina to przekłamywać dane przez uogólnienia to nie wstyd xd Założę się, że w kwestii ludzi, którzy naprawdę to porządnie oglądali dane są przynajmniej o połowę mniejsze.Przypominam https://www.komputerswiat.pl/gamezilla/aktualnosci/wiedzmin-3-dziki-gon-tylko-215-graczy-ukonczylo-wiedzmina-3-na-steamie/g54qthm

    Generalnie liczby często są manipulowane pod konkretne wnioski.
    #wiedzmin
    pokaż całość

  •  

    Na nic nie czekam bardziej jak na gównoburzę po premierze Cyberpunka 2077 (co to w ogóle za tytuł?), gdy okaże się, że to zwykła strzelanka scifi z otwartym światem, a nie jakaś przełomowa gra, która zmiecie konkurencję i zmieni całkowicie rynek. W dodatku z przeciętną grafiką i gameplayem. Jeszcze tylko 3 miesiące do huku pękajacych dup ( ͡º ͜ʖ͡º)

    #cyberpunk2077

    •  

      @Cybher1: Ja w nich wierzę. Cyberpunk na propsie, bo Deus Ex. Observer i Ruiner pokazują ogromny potencjał. Nie lubisz sci-fi spoko, ale takie narzekanie na konwencję że to tylko "strzelanka" to raczej wypadkowa twojego gustu i ma mało wspólnego z techniczną i rzetelną oceną tego co jest. Tak to można narzekać, na Mafie, bo a to się nie lubi gier gangsterskich, MGS bo skradanki też fe, Stracraft bo jakieś głupie strategie itd Gampelay przeciętny? No i co z tego. Przecież już w3 nic nie urywał w tym aspekcie . Znajdzki rodem z gier ubi, niektóre questy polegające na szukani skarbów, drętwy bethesdowy tryb detektywa, wymienne sloty na skille, questy dedykowane tylko pod konkretnym poziom postaci co potem karało niskim pd na wyższych poziomach, głupia płotka. Dużo problemów trapi tą grę, co nie przeszkodziło jej odbić się pozytywnym echem. Wystarczy, że 2077 będzie mieć dobre questy, wiarygodną kreację świata i pełnokrwiste dialogi- dokładnie jak w3- i gra będzie sukcesem. Poza tym Mass effecta też nazwiesz strzelanką bo ma bronie palne? Co do hype- mi tam absolutnie nie przeszkadza, bo raz, że jest mało takich gier na rynku, dwa przynajmniej nie ma aż tak odczuwalnego syndromu podkreślania, że gra emanuje polskością jak w przypadku w3, gdzie masa zakompleksionych rodaków mało zainteresowaną samą grą podbijała sobie ego. Tymczasem 2077 nie wstydzi się tego, że jest też mocno dedykowany pod zachód i azję- oni kochaja takie klimaty- i bardzo dobrze. pokaż całość

    • więcej komentarzy (14)

  •  

    Mirki, skończyłem dopiero co przechodzić po raz trzeci #wiedzmin3 i z tej okazji, w ramach leczenia chandry po przejściu ulubionej gry, zrobiłem swój ranking najlepszych misji, którym się postanowiłem podzielić. Będą spoilery, jak ktoś chce się podzielić jakimś swoim zestawieniem, skomentować moje albo opierdolic mnie za brak gustu to zapraszam, będzie mi miło.
    Przejście gry zajęło mi ponad 140 godzin (zawzze robię wszystkie misje i wszystkie znaki zapytania, grałem od września), dodatki zawsze przechodzę osobno i z ulubionych misji w nich obecnych zrobię osobny top. Tutaj są tylko misje z Dzikiego Gonu, uznałem, że top 15 będzie w sam raz. Zaczynamy.
    15. Upiór z Eldbergu - jak ktoś opuścił to zlecenie to nie winszuję, najlepsze zlecenie wiedźmińskie w grze. Wyspa cała we mgle, rewelacyjna muzyka (ten ost chyba nie leci nigdzie indziej) i znakomity klimat. Czuć atmosferę grozy, a i sama walka z Pokutnikiem dość ciekawa.
    14. Teraz albo nigdy - jestem mocno #teamyennefer, ale ta misja z Triss jest świetna. Jest turniej w #gwint i to wielka zaleta, bo kocham tę grę, spotykasz kilka postaci pobocznych jak grasz uważnie i zaglądasz w każdy kąt, no i jest chemia z Triss w tej misji.
    13. Na cienkim lodzie - generalnie nie jest to jakiś porywający finał pod względem fabularnym, ot bitwa, ale moment, w którym Ciri kontroluje swoją moc i ma wszystkich na hita jest tak satysfakcjonujący, że nie mogło tej misji braknąć na liście.
    12. Nie ma jak w domu - najzabawniejsza misja w podstawie. Lambert udający Vesemira bawi do łez, można pograć w gwinta i jest wreszcie chwila oddechu w wątku głównym. Tylko tej sceny ruchania z Yen w trakcie której wilki gonią sarnę nie mogę zrozumieć.
    11. Śmiertelne grzechy - przede wszystkim zajebanie wielebnego Nataniela to jeden z najbardziej satysfakcjonujących momentów w grze. Ale zabicie ! Huberta i całe śledztwo niewiele mu ustępują, a Joachim to jedna z najlepszych postaci epizodycznych.
    10. Panie Lasu - mógłbym tu tylko puścić OST z tej misji i wystarczyłoby za uzasadnienie. Najbardziej creepy moment w grze, cała lokacja na moczarach jest przerażająca + dylemat moralny czy ratować dzieci, czy nie dać zabić mieszkańców Sztygar.
    9. Powrót na Krzywuchowe Moczary - ponownie fantastyczny klimat, fajna postać Gradela, jedynego dobrego łowcy czarownic, no i wielkie emocje przy znalezieniu Anny. Bies wyskakujący spomiędzy drzew i wpadajacy w środek bitwy to jeden z najlepszych momentów w całej grze.
    8. Dorwać Juniora - nienawidzę Skurwiela Juniora całym sercem, więc zabicie go daje mnóstwo satysfakcji. Jest w tej misji też wejście Radowida, które wypada fantastycznie, i było dla mnie szokiem za pierwszym razem, a wybijanie gangu Juniora to świetna zabawa i z Tasakiem, i solo.
    7. Skarb Hrabiego Reuvena - jak widać, jestem fanem Dijkstry xD więc misja, w której gra on (wraz z Bartem) główną rolę, musiała się tu znaleźć. Zawsze zabijam Kaleba Menge tak, żeby czuł, że umiera #pdk podobnie jak wszystkich łowców czarownic w koszarach.
    6. Sprawy rodzinne - jestem prostym człowiekiem i Krwawy Baron jest według mnie najlepiej napisaną postacią w całej grze. Poznawanie jego historii to fabuła 10/10 samo w sobie, a do tego dochodzi pogrzeb porońca i postać Guslarza, ta misja mnie przeczolgala emocjonalnie nawet za trzecim razem.
    5. Ostatnie życzenie - Gerwant i Yen wyznają sobie miłość, #mgtow here, ale przy tym się wzruszam zawsze. Widoki na szczycie góry są lepsze niż w prawdziwości, dialogi z Yennefer świetnie napisane i oddają ich relacje, a do tego mnóstwo nawiązań do książek.
    4. Władca Undvik - nie lubię postapo, ale ta misja to jest cymes. Muzyka od której ciary chodzą po skórze, pusta wyspa, głupi i dzielny Hjalmar, pełno potworów, zagadki z trollami - kocham na Undvik wszystko. Najbardziej klimatyczna misja w grze, z rewelacyjnym motywem jarla siedzącego w okręcie.
    3. Mysia wieża - kiedy byłem przejazdem w #kruszwica, myślalem tylko o tej misji. Najsmutniejsza historia w grze, nikogo nie było mi szkoda tak jak Annabelle. Do tego piękny soundtrack, odpychajaca wyspa z trupojadami, zagadka co się na niej stało i odwrócenie motywu z legendy. Zakończenie z Grahamem płynącym na wyspę jest po prostu 10/10.
    2. Wyspa mgieł - 27 lat, wielki chłop, a przy tej misji za pierwszym razem rozplakalem się jak dzecko parę lat temu. I nawet teraz miałem lezke w oku. Znalezienie Ciri to najlepszy moment w grze, a cała wyspa jest cudowna, tajemnicza, na równi ciekawi i straszy, o muzyce nawet nie wspominam.
    1. Bitwa o Kaer Mohren - cała ekipa w jednym miejscu i wszyscy bronią Ciri. Świetne cutscenki, zwłaszcza Eskel vs Caranthir, ale najbardziej lubię samą walkę i współpracę z tymi wszystkimi postaciami znanymi już z książek. Ofc śmierć Vesemira podbija stawkę, a walka w obronie domu i wszystkie postaci razem aż podnoszą na duchu.
    Trochę długo wyszło, nie umiem oznaczać spoilerów, jak coś nie tak z tagami np. to co złego to nie ja, to byl mój pierwszy wpis.
    pokaż całość

    •  

      @Sigismund_Dijkstra: Jak kot z wilkiem- bardzo dobry motyw wyboru mniejszego zła i jakiś wiedźmin spotkany w świecie gry poza tymi z kaer morhen czy letho, cały quest generalnie dobrze porusza tą mniej fajną stronę profesji Wiedźmina
      Złoto głupców- ten motyw z klątwą wieprza bardzo zapada w pamięć
      Dzikość serca- motyw z zazdrosną siostrą i zaskakuje kto jest wilkołakiem
      Opium dla ludu- króciutki ale bardzo dobry treścią quest, fajnie komentujący fanatyzm
      Obrońca wiary- jw, tylko obrywa inna strona. Zresztą te 2 questy jakby się uzupełniają tematycznie.
      Najgroźniejszy potwór na Skellige- w końcu jeden z tych questów gdzie nie trzeba zabijać potworów. Na pewno fajny myk z tym jak niby rutynowe zlecenie na nekkery przeradza się w dużo bardziej złożony quest.
      W wilczej skórze-sam motyw odczarowania wilkołaka i historyjka dookoła Morkvarga
      Jaskinia snów- na wizje w jaskini były świetny pomysł od strony czysto wizualnej. Obrazowo fajny patent na ukazanie wewnętrznych lęków.
      Wieża znikąd-dość zaskakujące zadanie. Do tego ze smaczkiem- DRM.
      Zagłada domu Reardonów- pod warunkiem, że spełniło się pewne warunki z importu zapisu wiedźmina 2 lub dobrze przeprowadziło symulacje wyborów. Też miało być rutynowe zadanie a wyszło spotkanie z jedną z kluczowych postaci z wiedzmina2, którego nikt na pewno się nie spodziewał .

      W pamięć też zapada Nabiał i ciemne siły- dość zabawny pomysł z tymi serowymi pułapkami, Szepczące wzgórze- czego byśmy nie wybrali to wybieramy tak naprawdę między dżumą a cholerą i to dodaje całości gorzkiego wydźwięku.
      Wiem bez dodatków, ale parę bardzo zapada w pamięć i są dla mnie równorzędne z podstawką. Pieśń rycerskiego serca-chodzi mi tutaj głównie o motyw ściągnięcia klątwy z potwora, to zawsze jest dość ciekawy motyw w wiedźminie, O damie i jej rycerzu- ciekawa historia dookoła klątwy drzewa, Hulaj dusza!- zabawy weselne są jedną z najbardziej kreatywnych rzeczy jaką wymyśli w tej grze.

      Generalnie to nie jest jakieś moje top questów- nie mam takich, uważam, że gra akurat jest wypchana na tyle dobrym contentem fabularnym, że trudno wybrać te parę najlepszych side questów, to co podałeś też jest bardzo dobre. Jedyne co jest liche fabularnie to te questy gdzie się biega za jakimś złotem i itemami według wskazówek ze znalezionych listów chociaż tam były 2 questy, które były całkiem dobre. Pieskie życie- ten gdzie znajdujemy bezpańskiego psa i Za siedmioma morzami- z tą kobietą mówiącą niezrozumiałym językiem.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (20)

...to tylko najnowsze aktywności użytkownika xxxxyurek

Zobacz wszystkie dodane znaleziska, komentarze i wpisy korzystając z menu powyżej.

Osiągnięcia (2)