kontestatore
Stolica Arabii Saudyjskiej (6 milionów mieszkańców) z lotu ptaka.

#arabiasaudyjska
+1
LaserKnight
#mistrzostwaswiata2018 #pilkanozna #mecz #rosja #arabiasaudyjska

Jak dla mnie to podziękowanie za dobrze(nawet za dobrze) ułożony wynik.
+2
bucia
Stanisław Tym z filmów Bareji otwiera MŚ w Rosji ( ͡º ͜ʖ͡º)
#ms2018 #mistrzostwaswiata2018 #mecz #rosja #arabiasaudyjska #mundial #rosja2018
+4
JanLaguna
Spisek przeciwko premierowi Bahrajnu!

Według informacji do jakich dotarła gazeta al-Quds al-Arabi, w Bahrajnie trwa właśnie zaciekła walka o władzę. Król Bahrajnu chce odsunąć od władzy premiera (notabene, swojego stryja), który piastuje to stanowisko nieprzerwanie od 1971 roku. Tymczasem sąsiadujące państwa coraz bardziej angażują się w tę wewnętrzną rozgrywkę.

Tekst jest dostępny także na platformie steemit.
-----------------------------------------------

Stary premier
Książę Chalifa ibn Salman jest premierem Bahrajnu nieprzerwanie od 1971 roku, kiedy to stanowisko zostało powierzone mu przez brata - Isę, ówczesnego króla. Isa był zainteresowany głównie polityką zagraniczną i dlatego powierzył księciu Chalifa prowadzenie polityki wewnętrznej. W efekcie Chalifa zdobył w Bahrajnie ogromne wpływy. Gdy Isa zmarł, a na tronie zasiadł jego syn - Hamad - pozycja Chalify była już mocno ugruntowana.

Księcia Chalifę można określić jako szarą eminencję bahrajńskiej monarchii. Jego wpływy w państwie są obecnie bardzo silne. Dyplomaci z sąsiednich krajów dobrze wiedzą, że jeśli chcą zawrzeć jakiś układ z Bahrajnem to muszą uzyskać zgodę nie tylko króla Hamada, ale także księcia Chalify.

Początkowo król Hamad, który rządzi od 1999 roku, pozwalał na taki dualizm, gdyż sam był za słaby aby odsunąć potężnego stryja od władzy. Obecnie jednak król jest coraz bardziej zdeterminowany, aby zawalczyć o samodzielne rządy. Ponadto Hamad chce zmienić sukcesję - odsunąć od tronu syna Salmana i uczynić swoim następcą młodszego Nassera. Jednocześnie, niejako na osłodę, Salman zostałby nowym premierem. Tymczasem sąsiedzi Bahrajnu wiedzą o planach króla Hamada, lecz nie potrafią zając jednolitego stanowiska.

Chalifa ibn Salman Al Chalifa - autor:Government of Thailand, flickr.com

Młode wilki
Jak wynika z informacji, do których dotarła gazeta al Quds al-Arabi, król Hamad uzyskał dla swojej sprawy poparcie ze strony Mohammeda bin Zayeda Al Nahyana (MBZ) - następcy tronu ZEA. MBZ uważa, że książę Chalifa to bardzo silna persona i jego wyeliminowanie może znaczenie ułatwić zwasalizowanie Bahrajnu. Jednocześnie MBZ porozumiał się w tej sprawie z saudyjskim następcą tronu - Mohammedem bin Salmanem (MBS). Jak wynika z nieoficjalnych informacji, MBS poparł plan króla Hamada i MBZa - jednak najprawdopodobniej zrobił to w ramach "przysługi" dla MBZ a nie licząc na jakieś większe korzyści dla Arabii Saudyjskiej.

MBZ na spotkaniu z Putinem - autor: kremlin.ru

Salman junior vs senior
Jeśli MBS faktycznie poparł obalenie księcia Chalify, to tym samym stanął w opozycji do oficjalnego stanowiska Rijadu. Król Salman popiera politykę Chalify i uważa go za ważną personę na bliskowschodniej arenie politycznej. Stanowisko saudyjskiego króla jest popierane przez innych sędziwych monarchów Zatoki np. emira Kuwejtu. "Stara gwardia" popiera Chalifę, bo uważa że doskonale radzi on sobie z rozładowywaniem napięć religijnym w Bahrajnie - szyici stanowią tutaj ok. 70% mieszkańców, natomiast rządząca dynastia jest sunnicka, co sprawia że Bahrajn to beczka prochu.

Mohammed bin Salman z Tillersonem - źródło: The White House, flickr.com

Co po odsunięciu Khalify?
Jeśli książce Khalifa zostanie odsunięty od władzy, to jego następca stanie przed wieloma wyzwaniami. Z jednej strony będzie on musiał dbać o rozładowanie napięć społecznych - głównie na tle religijnym. Z drugiej strony emiracki następca tronu - MBZ - będzie liczył na uzyskanie większych wpływów politycznych w Bahrajnie i z pewnością zacznie, w większym stopniu niż dotychczas, angażować się w wewnętrzne rozgrywki polityczne.

Po upadku księcia Chalify, szczególnie duże zagrożenie powstanie dla bahrajńskiej niezależności. Zarówno książę Chalifa, jak i król Hamad, próbują prowadzić niezależną politykę zagraniczną - dla której głównym zagrożeniem jest Arabia Saudyjska. Co prawda w ostatnich latach Saudowie coraz bardziej ingerują w wewnętrzne sprawy Bahrajnu - np. saudyjskie wojska wkroczyły (bez zaproszenia lokalnych władz) do Bahrajnu w 2011 roku, aby położyć kres arabskiej wiośnie, która ogarnęła Bahrajn. Jednak nadal ciężko powiedzieć, aby Królestwo Bahrajnu zostało przez Saudów zwasalizowane - głównie właśnie dzięki dotychczasowej współpracy króla Hamada i księcia Chalify.

Władze Bahrajnu dostrzegają zagrożenie ze strony KSA i dlatego postanowiły zacieśnić swoją współpracę z Wielką Brytanią - zwłaszcza po wydarzeniach z 2011 roku. Londyn bardzo przychylnie patrzy na Bahrajn, który dawniej pozostawał pod władzą brytyjską. Dobrym przykładem tej współpracy jest otwarcie bazy morskiej HMS Jufair, która ma służyć Royal Navy patrolującej wody Zatoki Perskiej.

Jeśli książę Chalifa zostanie odsunięty od władzy, to współpraca bahrańsko-brytyjska może się szybko załamać. Wydaje się, że król Hamad jest dużo słabszym politykiem niż książę Chalifa. Król Hamad prawdopodobnie uważa, że to on jest w tej rozgrywce graczem a MBZ i MBS tylko narzędziami, lecz szybko może okazać się że jest zupełnie na odwrót. Wydaje się, że po upadku tak doświadczonego polityka jak książę Chalifa, plan MBZa na zwiększenie emirackich wpływów w Bahrajnie może się powieść. Jednocześnie jednak przez swoją strukturę społeczną Bahrajn jest na tyle specyficznym krajem, że odsunięcie od władzy księcia Chalify może nie tylko poskutkować zwiększeniem wpływów emirackich, ale przede wszystkim doprowadzić do jeszcze większych tarć społecznych - nie tylko religijnych, bo całe społeczeństwo bahrańskie (bez względu na wyznawaną religię) wydaje się mocno anty-saudyjskie i anty-emirackie. W efekcie Bahrajn może stać się kolejnym punktem zapalnym na mapie Bliskiego Wschodu.

Protesty w Bahrajnie w 2011 roku - źródło: Lewa'a Alnasr, bahrain.viewbook.com

-----------------------------------------------
Po więcej podobnych historii, zapraszam do:
- archiwum
- obserwowania tagu #lagunacontent
- polubienia strony na facebooku.

#geopolityka #bliskiwschod #bahrajn #arabiasaudyjska #zea #lagunacontent #steemit
+39
Tryggvason
Mirki, już tak nie narzekajcie na te upały w kraju. Ja tu mam 45 st. w cieniu
(╯°□°)╯︵ ┻━┻

#pracbaza #pracanamorzu #marynarz #polak #arabiasaudyjska
+9
sln7h
Ankieta thenational.ae przeprowadzona w GCC (Arabia S., Bahrajn, Kuwejt, Katar, Oman, ZEA) oraz ogólnie w "Arab world" - kto bedzie mial przez najblizsze 10 lat najwiekszy wplyw na swiat arabski.
W GCC wygral MbS, poza GCC - Trump

#bliskiwschod #arabiasaudyjska #trump #putin
+5
JanLaguna
Od 24 czerwca saudyjskie kobiety będą mogły legalnie jeździć samochodami. ( ͡° ͜ʖ ͡°)
http://www.hurriyetdailynews.com/saudi-says-to-lift-driving-ban-on-women-june-24-131504
#bliskiwschod #arabiasaudyjska #lagunacontent
+8
adrian__
jestem ciekaw jak amerykanie wyobrażają sobie wojnę z Iranem.

byłem tam kilkukrotnie i to co rzuca się w oczy na każdym kroku, to to że kraj ten jest ekstremalnie trudny do zdobycia. z jednej strony mamy góry które pokrywają praktycznie całą powierzchnię tego dużego (ok 6x wiekszy niż PL) kraju (pic rel), a jak wiadomo armie po górach nie lubią chodzić, w dodatku to teren który zawsze daje ogromny handikap broniącym się. druga rzecz, mniej oczywista to że w Iranie KAŻDY dom jest otoczony 2,5m murem, nierzadko przyozdobionym drutem kolczastym. trzecia rzecz - nawet nieprzychylni władzy Irańczycy, w sytuacji zachodniej agresji będą bronić swojego kraju do ostatniej kropli krwi, a jest ich tam 80mln z czego każdy facet po 2 letniej służbie wojskowej.

więc moim zdaniem jakakolwiek inwazja/wojna konwencjonalna jest skazana na porażkę.

#iran #usa #izrael #arabiasaudyjska #wojna #syria
+78
Jedrula93
#wojna #bliskiwschod #jemen #najran #arabiasaudyjska #houti

Arabowie chyba pierwszy raz od dawna zrobili krok do przodu, żeby przejąć całe swoje terytorium.

Od 4 lat jak rozpoczeły się ataki na Najran, spadło tam ponad 10000 rakiet. Wczoraj zniszczyli dwie rakiety lecącą na Najran i chwalą tym się na prawo i lewo.

LINK
+3
Jedrula93
Natrafiając na ten artykuł, odnośnie nawoływania do modlitwy w meczecie (Adhan arab. أذان), przypomniał mi się mój pobyt w #arabiasaudyjska . Te nawoływania wcale nie były najgorsze. Najgorsza była "policja religijna" czyli Komitet Krzewienia Cnót i Zapobiegania Złu, zwana cześciej Mutawwi'in.

W czasie modlitwy miasta ucichały, sklepy zamykano, ludzie zamykali się w domach lub poprostu szli się modlić. (sytuacja jak u nas podczas meczu reprezetacji podczas Euro ( ͡° ͜ʖ ͡°) ) Wtedy na ulice wyjęeżdzali ONI, bezwzględni, agresywni, bez szacunku do kogokolwiek. Mutawwi'in. Wszyscy miejscowi się ich bali, przez co też my jak przyjechaliśmy odczuwaliśmy niepokój na ich widok. Jeśli spotkali kogoś na ulicy, od razu ładowali delikwenta na pakę. Nie ważne co i dlaczego robił, powinien być w meczecie.

Raz miałem nieprzyjemność być przez nich sprawdzany. Czekałem pod sklepem, aż się otworzy. Podjechali oni, na swoje nieszczęscie miałem zawiązaną białą chustę na głowie przez co nie zauważyli, że jestem europejczykiem. Chwycili mnie za ramiona we dwóch i pociągneli do ziemi. Patrząc na mnie z góry zauważyli już, że jestem biały. To mnie uratowało, ale kolejną godzinę żyłem w strachu. Dobrze, że miałem brązowe spodnie (╭☞σ ͜ʖσ)╭☞ Sprawdzili mój paszport, dowód osobisty, wizę. Problem był, że nie mówili po angielsku więc po chwili przyjechała kolejna furgonetka i już ich było 6, a ja sam. Po rozmowach, dyskusjach i po 300 riyalach "opłaty" puścili mnie wolno. (tak, sami zaproponowali łapówkę). Nigdy więcej nie poszedłem do sklepu, jeśli nie byłem pewien, że akurat nie trwa modlitwa.

Na zdjęciu "zajezdnia" białych furgonetek.

#arabia #arabiasaudyjska #bliskiwschod #podroze #jedrzejopowiada #ciekawostki
+22
JanLaguna
Zielone Berety niszczą Burkhany ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Jak podaje New York Times, pod koniec 2017 roku do KSA przybyło ok. dwunastu amerykańskich komandosów z Zielonych Beretów. Mają oni pomagać Saudyjczykom lokalizować i niszczyć wyrzutnie rakiet Burkhan, których używają jemeńscy rebelianci Huthi. Komandosi pracują w Nadżran, przy granicy z Jemenem.

https://www.nytimes.com/2018/05/03/us/politics/green-berets-saudi-yemen-border-houthi.html?rref=collection%2Fsectioncollection%2Fworld&action=click&contentCollection=world&region=rank&module=package&version=highlights&contentPlacement=5&pgtype=sectionfront

-----------------------------------------------
Po więcej podobnych historii, zapraszam do:
- archiwum
- obserwowania tagu #lagunacontent
- polubienia strony na facebooku.

#bliskiwschod #arabiasaudyjska #jemen #lagunacontent
+13
JanLaguna
Mike Pompeo w Rijadzie, czyli nowe sankcje wobec Iranu coraz bliżej

28 kwietnia, nowy sekretarz stanu USA – Mike Pompeo – odwiedził Rijad. Wizyta Pompeo nastąpiła zaledwie dwa dni po zatwierdzeniu jego kandydatury na sekretarza stanu przez amerykański Senat. Dopiero 2 maja, już po powrocie do USA, Pompeo został oficjalnie zaprzysiężony przez prezydenta Trumpa. Dlaczego Pompeo tak bardzo spieszyło się do Rijadu? I jaki związek jego wizyta miała z Iranem? O tym w dalszej części tekstu.

Tekst jest także dostępny na platformie Steemit.
-----------------------------------------------

Iran
Głównym tematem rozmów był oczywiście Iran. Pompeo zarzucił Irańczykom destabilizację Bliskiego Wschodu poprzez wspieranie rebeliantów Huthi w Jemenie, prezydenta Assada w Syrii i szyickich bojówek w Iraku. Zaznaczył też, że obecna administracja USA – w odróżnieniu od swoich poprzedników – nie będzie lekceważyć „problemu irańskiego terroryzmu”.
Szczególnie długo dyskutowano o irańskim programie rakietowym. Saudowie oskarżają Iran o dostarczanie jemeńskim rebeliantom Huthi rakiet balistycznych, które są następnie wystrzeliwane w kierunku KSA. Rakiety te noszą nazwę Burkhan-2 i są modyfikacją radzieckich Scudów. Burkhany są produkowane prawdopodobnie w samym Jemenie, przy wsparciu technologicznym irańskich naukowców.

O ile w poprzednich latach Huthi sporadycznie używali rakiet balistycznych, to teraz posługują się nimi bardzo często. Za cele swoich ataków Huthi obierają najczęściej cele cywilne – saudyjskie miasta i infrastrukturę. Ten drugi cel najbardziej martwi Saudów, gdyż rakiety trafiają w infrastrukturę służącą do wydobycia ropy naftowej i jej transportu. Niesie to ogromne zagrożenie dla saudyjskiej gospodarki, która opiera się właśnie na produkcji ropy. W związku z tym Saudowie chcą, aby USA nałożyły na Iran sankcje za ichni program rakietowy.

Moment odpalenia rakiety Bukrhan-2 przez Huthi

Jedność Zatoki jest niezbędna
Jeśli idzie o Iran to w zasadzie oba państwa tylko potwierdziły swoje stare stanowiska. Natomiast burzę medialną i dyplomatyczną wywołały słowa Pompeo dotyczące Kataru. Sekretarz Stanu, na konferencji w Rijadzie, powiedział: „Jedność Zatoki (Perskiej) jest niezbędna i musimy ją osiągnąć”. Jednak to nie wszystko, jak donoszą nieoficjalne źródła podczas spotkań za zamkniętymi drzwiami z Adilem al-Dżubajrem – szefem saudyjskiego MSZ-u – Pompeo mocno naciskał na Saudów, aby w końcu usiedli do rozmów z Katarem. Takie słowa mocno zirytowały Saudów, którzy szybko dali to odczuć Pompeo - mimo, że spędził w Riajdzie dwa dni, król Salman poświęcił mu tylko 15 minut.

Mike Pompeo na konferencji prasowej w Rijadzie - źródło: U.S. Department of State, flickr.com

Kryzys katarski
Kryzys ten trwa od czerwca 2017 roku, gdy Saudowie oskarżyli Katar o sponsorowanie terroryzmu na Bliskim Wschodzie. W efekcie aż 10 muzułmańskich państw zerwało stosunki dyplomatyczne z Katarem. Oskarżenia o wspieranie terroryzmu były jednak tylko pretekstem, aby zmusić, wyrywający się z orbity KSA, Katar do zrezygnowania z niezależnej polityki zagranicznej – sam kryzys jest bardzo złożony i dlatego nie będzie w tym miejscu szczegółowo omawiany, postaram się opisać go w przyszłym tekście.

Zrywając stosunki dyplomatyczne z Katarem, Saudowie jednocześnie przedstawili władzom w Dosze 13-punktowe ultimatum. Katar zdecydowanie je odrzucił, gdyż przyjęcie go oznaczałoby zostanie wasalem KSA.
Mimo, że kryzys trwa już prawie rok to całe zamieszanie nie przyniosła Saudom żadnych korzyści. Można nawet powiedzieć, że Arabia Saudyjska dużo straciła na kryzysie. Władze w Dosze uznały, że nie ugną się pod saudyjska presją i postanowiły skorzystać z pomocy arcywroga Rijadu – Iranu. Kraj ajatollahów bardzo szybko zgodził się pomóc i wkrótce Iran zaczął zaopatrywać Katar w żywność. Dodatkowo Katar znalazł jeszcze kolejnego sojusznika, tj. Turcję, która także nie ma po drodze z Saudami – pisałem o tym tutaj.

Warto wspomnieć, że kryzys katarski odbył się za „błogosławieństwem” USA. Sam prezydent Trump grzmiał na Twitterze, że Katar wspiera terrorystów. Jednak nie cały Biały Dom zgadzał się wówczas z polityką Trumpa. Ówczesny sekretarz stanu – Rex Tillerson – otwarcie stanął w opozycji do prezydenta. Tillerson twierdził, że blokada Kataru jest niezgodna z amerykańskimi interesami na Bliskim Wschodzie i nawoływał państwa Zatoki do jak najszybszego rozwiązania konfliktu. Ponadto Tillerson, w przeciwieństwie do Trumpa, uważał, że umowa z Iranem jest dobrym rozwiązaniem. Tym samym Tillerson stał się „persona non grata” zarówno w KSA, jak i w ZEA. Sekretarz Stanu USA był na tyle nielubiany w Zatoce, że na początku 2018 roku pojawiły się nawet informacje, że Emiraty zaczęły naciskać na Trumpa, aby ten zwolnił Tillersona.

Tamim bin Hamad Al Thani, obecny emir Kataru - źródło: Casa Rosada Argentina, commons.wikimedia.org

Nowe (stare) rozdanie
Dlatego też, gdy Mike Pompeo został nowym sekretarzem stanu, władze KSA i ZEA, były bardzo zadowolone. Liczono, że Pompeo – jako zwolennik ostrej polityki wobec Iranu i państw wspierających terroryzm – z całą siłą poprze blokadę Kataru. Tak się jednak nie stało. Pompeo, gdy idzie o Katar, zaczął kontynuować linię wyznaczoną wcześniej przez Tillersona. Arabskie zdziwienie stanowiskiem Pompeo jest o tyle niezrozumiałe, że w kwietniu 2018 roku Trump gościł w Białym Domu emira Kataru – Tamima Al Saniego - i odnosił się do niego z wręcz przyjacielską sympatią. Saudowie z pewnością dostrzegli zmianę stanowiska samego Trumpa względem Kataru. Jednak wygląda na to, że wcale nie liczyli się z tym, że "nowy Departament Stanu" będzie prowadził jednolitą politykę z Białym Domem - być może myśleli, że stanowisko Pompeo będzie dużo ostrzejsze niż to Trumpa.

Mimo, że po wyborze Pompeo, Departament Stanu prezentuje takie same stanowisko jak za czasów Tillersona, to trzeba zauważyć ogromną różnicę jaka zaszła w ciągu ostatnich kilku miesięcy. Wcześniejsze stanowisko Departamentu Stanu wobec Kataru było osobistym stanowiskiem Tillersona i nie było zgodne ze stanowiskiem Trumpa. Natomiast teraz, gdy prezydent zmienił poglądy i Pompeo został nowym sekretarzem, Departament Stanu wyraża stanowisko samego Trumpa. W tym miejscu można się zastanowić dlaczego Trump zwolnił Tillersona, skoro sam przyjął jego stanowisko wobec Kataru? Odpowiedź to: "Iran".

Pompeo, gdy idzie o umowę z Iranem, bezwarunkowo popiera Trumpa – zatem inaczej niż Tillerson, który pochwalał umowę. Porozumienie z Teheranem przewiduje, że USA będą stopniowo znosili sankcje, jakie wcześniej nałożyli na Iran. Kolejna decyzja w sprawie zniesienia części sankcji miała być podjęta 14 maja 2018 roku – termin określony przez samego prezydenta USA. Jednak ostatnie wypowiedzi Trumpa sugerują, że żadne sankcje z Iranu nie zostaną już zniesione. Mało tego, Waszyngton rozważa nałożenie na Iran nowych sankcji – między innymi za wspomniany program rakietowy.

Rex Tillerson, były sekretarz Stanu USA - źródło: U.S. Department of State, flickr.com

14 maja 2018 roku

Patrząc na wizytę Pompeo w Rijadzie z perspektywy irańskiej umowy, widać wyraźnie dlaczego Pompeo poparł Katar. Zrobił to, gdyż prawdopodobnie 14 maja Waszyngton nałoży nowe sankcje na Iran. Ciężko przewidzieć jak w takiej sytuacji zachowa się Iran, dlatego też Amerykanie chcą aby wszystkie państwa Zatoki zakończyły w końcu swoje spory i zjednoczone stanęły przeciwko Irańczykom. Katar jest o tyle ważny gdy idzie o Zatokę, że to właśnie tutaj znajduje się jedna z największych zagranicznych baz USA – baza lotnicza Al Udeid, w której stacjonuje ok. 10 tysięcy amerykańskich żołnierzy i 100 samolotów.

Jeśli do 14 maja kryzys katarski nie zostanie rozstrzygnięty, to wiele wskazuje na to, że przelotny flirt Kataru z Iranem będzie nadal trwał, a być może ich stosunki jeszcze się zacieśnią. Ostatnia wypowiedź Anwara Gargasha – szefa MSZ Zjednoczonych Emiratów Arabskich – zdaje się potwierdzać obawy, że kryzys nie zostanie rozwiązany w najbliższym czasie. We wtorek Gargash powiedział: „Nie będzie żadnych mediacji przez państwa spoza Zatoki. Żadna presja polityczna ani medialna nie zmieni naszego stanowiska wobec Kataru”.

Mike Pompeo w KSA - źródło: U.S. Department of State, flickr.com

-----------------------------------------------
Jest to pierwszy z 3 artykułów poświęconych obecnej sytuacji Kataru. Drugi będzie dotyczył przyczyn samego kryzysu. Trzeci natomiast skupi się na rywalizacji między Katarem a resztą Zatoki w pewnym zakątku świata.

-----------------------------------------------
Po więcej podobnych historii, zapraszam do:
- archiwum
- obserwowania tagu #lagunacontent
- polubienia strony na facebooku.

#bliskiwschod #geopolityka #arabiasaudyjska #trump #steemit #gruparatowaniapoziomu - łapie się? ( ͡° ͜ʖ ͡°) #lagunacontent
+37
JanLaguna
W KSA rusza projekt "Quality of Life 2020"

W ramach projektu aż 34,6 mld dolarów zostanie zainwestowanych w rozwój saudyjskich miast. Głównym celem jest doprowadzenie do tego, że do 2030 roku na liście 100 najlepszych miast do życia znajdą się minimum 3 miasta saudyjskie. Projekt ten jest częścią większego planu, czyli "Saudi Vision 2030", który ma zabezpieczyć Królestwo na wypadek wyczerpania złóż ropy.

https://english.alarabiya.net/en/business/economy/2018/05/03/Saudi-Arabia-launches-34-6-bln-Quality-of-Life-Program-2020.html

-----------------------------------------------
Po więcej podobnych historii, zapraszam do:
- archiwum
- obserwowania tagu #lagunacontent
- polubienia strony na facebooku.

pokaż spoiler Photo by: apriltan18/pixabay.com


#bliskiwschod #arabiasaudyjska #lagunacontent
+12
JanLaguna
Iran ma zapłacić zadośćuczynienie rodzinom ofiar 9/11

Sędzia nowojorskiego sądu federalnego - George B Daniels - orzekł, że Iran ma zapłacić zadośćuczynienie rodzinom osób, które zginęły w zamachu na WTC. Zadośćuczynienia mają zostać wypłacone w następujących wysokościach:
- $12.5m za zabitego małżonka
- $8.5m za zabitego rodzica
- $8.5m za zabite dziecko
- $4.25m za zabite rodzeństwo.

Sędzia uznał, że to Iran dostarczył "technicznego wsparcia" zamachowcom. Możliwość pozwania Iranu związana jest z amerykańską ustawą z 2016 r. - Justice Against Sponsors of Terrorism Act (Jasta).

Jednocześnie przed tym samym sądem toczy się sprawa przeciwko Arabii Saudyjskiej - także oskarżonej o udział w zamachu 9/11. Jednak póki co w tej sprawie nie zapadło żadne rozstrzygnięcie.

Sam wyrok ma raczej symboliczne znaczenie, bo nie ma żadnego mechanizmu prawnego który pozwoliłby go wyegzekwować.

http://www.middleeasteye.net/news/us-judge-orders-iran-pay-billions-families-911-victims-1229904973

#bliskiwschod #arabiasaudyjska #lagunacontent - zachęcam do obserwowania
+281
JanLaguna
Saudowie na tureckim poligonie

Żołnierze KSA biorą udział w się tureckich ćwiczeniach "EFES 2018" - ciekawa nazwa #pdk ( ͡º ͜ʖ͡º).

https://english.alarabiya.net/en/News/gulf/2018/05/02/Saudi-armed-forces-participate-in-joint-military-drills-in-Turkey.html
#bliskiwschod #arabiasaudyjska #lagunacontent - zachęcam do obserwowania ( ͡° ͜ʖ ͡°)
+11
JanLaguna
Szczyt Ligi Państw Arabskich 2018, czyli amerykański pivot, tureckie macki i obawy Arabów

W dzisiejszym artykule z cyklu "#piąteczkizsalmanem" (dzisiaj wyjątkowo w sobotę ;)) przyjrzymy się temu co wydarzyło się na ostatnim szczycie Ligi Państw Arabskich. Odpowiemy na pytania: jak Saudowie chcą walczyć z kryzysem wizerunkowym w świecie muzułmańskim? Czego boją się Arabowie? Czy Saudyjskie wojska zastąpią amerykańska armię w Syrii? - polecam wszystkim assadystom zwrócić szczególna uwagę na ten fragment, bo pozwala on spojrzeć na saudyjską propozycję z nieco innej strony, mianowicie ze strony #assadowskasekcjaprosalmanska ( ͡° ͜ʖ ͡°). Na samym szczycie było dużo gadani typowego dla Arabów, ale postarałem się wybrać dla was najsmaczniejsze kąski. Zapraszam do lektury. ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

Tekst jest dostępny także na platformie Steemit - specjalne podziękowania dla @fervi za polecenie "busy"
-----------------------------------------------

Spotkajmy się w Zahran
15 kwietnia 2018 roku odbył się kolejny, dwudziesty dziewiąty, szczyt LPA (Liga Państw Arabskich). Tym razem gospodarzem była Arabia Saudyjska. Początkowo spotkanie miało odbyć się w stolicy kraju – Rijadzie. Jednak ze względów bezpieczeństwa (jemeńscu bojownicy Huthi często wystrzeliwują rakiety balistyczne w kierunku Rijadu) zdecydowano się na przeniesienie obrad do Zahran, saudyjskiego zagłębia ropy naftowej, położonego nad wodami Zatoki Perskiej.

W szczycie udział wzięło większość państw członkowskich LPA. Nieobecny był jedynie reprezentant Syrii, której członkostwo w organizacji zostało zawieszone w 2011 roku. Gdy idzie o Katar to ten nadal pozostaje w sporze z pozostałymi krajami Zatoki. Co prawda Saudowie, ku zaskoczeniu części obserwatorów, wystosowali oficjalne zaproszenie na szczyt do emira Kataru - Tamima al Saniego -, lecz ten nie zdecydował się na osobisty udział. Ostatecznie Katar był reprezentowany przez swojego stałego reprezentanta przy LPA (zasadą jest, że na szczyt przybywają głowy państw). Jednocześnie Saudowie podkreślili, że sprawa Kataru nie będzie dyskutowana, gdyż jest to "mały problem".

Centrum kultury imienia króla Abd al-Aziza, gdzie odbyło się spotkanie LPA
-----------------------------------------------

Al Quds
Już na początku obrad delegaci zdecydowali o nadaniu spotkaniu miana "Szczytu Al Quds" (tak Arabowie nazywają Jerozolimę). Faktycznie, problem Palestyny był jednym z najdłużej dyskutowanych tematów. Arabowie podtrzymali swoje stare stanowisko, że popierają wyłącznie granicę z 1967 roku z wschodnią Jerozolimą jako stolicą Palestyny. Jednocześnie oberwało się mocno USA, gdyż w oficjalnym komunikacie LPA amerykańska decyzja o przeniesieniu stolicy do Jerozolimy została nazwana "nielegalną".

Meczet al Aksa w Jerozolimie
-----------------------------------------------

Strażnik świętych meczetów czy "sługus USA"?

Problem palestyński był szczególnie ważny dla Saudów. Od lat. 60 XX wieku, saudyjscy królowie posługują się tytułem "Strażnika dwóch świętych meczetów". Chodzi oczywiście o najważniejsze islamskie świątynie w Mekkce i Medynie. Jako pierwszy tym tytułem posłużył się prawdopodobnie Saladyn. Nawiązując do tej starej tradycji Saudowie chcą zwiększyć swoją legitymację jako przywódców w świecie arabskim.

Jednak ostatnio Arabowie patrzą, co najmniej, z dużą podejrzliwością na Saudów. Przede wszystkim wielu Arabów uważa, że KSA, jest narzędziem USA - a nie partnerem - w ich polityce na Bliskim Wschodzie. Gdy USA ogłosiły, że przenoszą stolicę do Jerozolimy, Saudowie ograniczyli się tylko do wydania noty protestacyjnej. Potem gdy prezydent Palestyny – Abbas – próbował przegłosować w ONZie rezolucję, która stwierdzałaby, że Jerozolima jest stolicą Palestyny, Saudowie pozostali z tyłu. Co prawda głosowali za inicjatywą palestyńską, jednak nic poza tym – mimo nacisków Palestyńczyków, którzy chcieli aby Rijad zaczął naciskać na Waszyngton. Jednocześnie jednak Saudowie podpisywali z USA nowe kontrakty na dostawy broni, które opiewały na bajońskie sumy. W efekcie część świata arabskiego zaczęła patrzeć na Saudów jak na zdrajców. Złość Palestyńczyków była tak duża, że na ulicach w Strefie Gazy palono portrety króla Salmana i jego syna MBSa (skrót od Mohammad bin Salman) – obrazów tych jednak próżno szukać w saudyjskiej telewizji.
Oliwy do ognia dolał jeszcze saudyjski następca tronu – MBS. Podczas swojego tournée po USA, udzielił wywiadu gazecie The Atlantic, w którym powiedział "wierzę, że zarówno Żydzi, jak i Palestyńczycy mają prawo do posiadania własnej ziemi”. Tych słów część Palestyńczyków nie mogła mu wybaczyć. Także ojciec MBSa – król KSA – nie był zbyt zadowolony ze słów syna. Więcej na ten temat pisałem tutaj.

W celu ratowania wizerunku król Salman zdecydował się przekazać 150 milionów dolarów na rzecz muzułmańskich instytucji działających w Jerozolimie i 50 milinów dolarów na rzecz UNRWA – agenda ONZ, która niesie pomoc Palestyńczykom. Pytanie tylko czy pieniądze, nawet w takiej ilości, są w stanie uratować wizerunek KSA w świecie islamu.

Protesty w Gazie po tym, gdy USA ogłosiło, że przenosi swoją ambasadę do Jerozolimy
-----------------------------------------------

Czy Waszyngton jest nadal naszym sojusznikiem?
Polityka zagraniczna Trumpa była kolejnym z dyskutowanych tematów. Co prawda nikt nie mówi o tym otwarcie, ale z nieoficjalnych źródeł wynika, że przywódcy arabskich państw są coraz bardziej sfrustrowani polityką Waszyngtonu.

Nie chodzi tu wcale o przeniesienie amerykańskiej ambasady do Jerozolimy, lecz o kwestie dużo ważniejsze. Trump uważa, że głównym wrogiem USA są Chiny. Dlatego też chce zmniejszyć amerykańskie zaangażowanie na Bliskim Wschodzie do minimum. O amerykańskim pivocie mówi się od dawna, lecz teraz - gdy IS dogorywa - Amerykanie postanowili wprowadzić swoje plany w życie. Teoretycznie wydaje się, że to dobra wiadomość dla Arabów, gdyż brak USA w regionie, pozwoliłby im prowadzić bardziej niezależną politykę. Z drugiej strony kraje LPA boją się, że próżnia po USA zostanie wypełniona przez Turków, który prowadzą politykę całkowicie niezgodną z arabskimi interesami.

Król Salman i prezydent Erdogan
-----------------------------------------------

Nowa siła na Bliskim Wschodzie?
W efekcie kraje LPA w ostatnim czasie bardzo się do siebie zbliżyły a ich nieformalnym przywódcą została Arabia Saudyjska - do zbliżenia wykorzystano istniejącą już Radę Współpracy Zatoki Perskiej. Jest to jednak sojusz z rozsądku a nie z miłości. Kraje arabskie także często mają różne wizje tego jak powinien wyglądać Bliski Wschód – w zeszłym tygodniu, już po szczycie LPA, wyciekły noty dyplomatyczne ZEA (Zjednoczone Emiraty Arabskie), z których wynika że emiracki następca tronu jest bardzo niezadowolony z polityki KSA i chętnie widziałby rozpad Królestwa. Kwestia jak długo przetrwa sojusz państwa LPA pozostaje otwartą.

Obrady Rady Współpracy Zatoki Perskiej
-----------------------------------------------

Co z krajem ajatollahów?
W kontaktach Arabów z Waszyngtonem jest także inny punkt zapalny. Administracja Trumpa, podobnie jak ta Obamy, podkreśla że Iran nadal jest wrogiem USA. Jednak Arabowie, a zwłaszcza KSA, uważają, że są to tylko puste deklaracje. Ponadto zrzucają Ameryce, że jej politycy nie reprezentują nawet jednolitej narracji wobec Iranu. Państwa Zatoki liczą, że USA w końcu zaostrzy kurs wobec Teheranu, jednak póki co wydają się to złudne nadzieje.
-----------------------------------------------

Niech Saudowie zapłacą za nasz kontyngent
Saudom nie podoba się także, że administracja Trumpa, zwłaszcza w ostatnim czasie, zaczęła traktować ich wręcz przedmiotowo. Ostatnio Trump powiedział, że jeśli KSA chce, aby amerykańskie wojska zostały w Syrii to "być może (KSA) będzie musiała za to zapłacić". Władze w Rijadzie były w szoku, bo podczas wystąpienia Trump mówił tak jakby ta propozycja była faktycznie rozważana przez władze Królestwa. Tymczasem w Rijadzie nikt nie myśli o tym poważnie. Kwestia syryjska nie jest już priorytetem dla saudyjskich polityków, którzy już dawno pogodzili się z tym, że Assad utrzyma władzę. Co prawda szef saudyjskiego MSZ-u wzywał jeszcze na początku roku do obalenia Assada. Jednak już kilka miesięcy później, w marcu, następca tronu powiedział, że "Assad zostaje".

Obecnie Saudowie wspierają amerykańską obecność w Rożawie (syryjski Kurdystan) tylko dlatego, że widzą w niej przeciwwagę dla tureckiego ekspansjonizmu. Amerykański kontyngent jest dla Saudów ważny, ale nie aż tak, aby za niego płacić. Być może jest jednak inne wyjście z całe sytuacji.

Prezydent Donald Trump
-----------------------------------------------

Saudowie w Syrii?
Wiele źródeł potwierdza, że Rijad i Waszyngton dyskutują obecnie nad możliwością zastąpienia amerykańskiego kontyngentu, wojskami państwa LPA. W arabskiej misji wzięliby udział nie tylko żołnierzy KSA, ale także np. Egiptu. Z nieoficjalnych źródeł wynika, że pomysł ten jest poważnie traktowany przez Waszyngton – przy czym USA podobno uzależnia swoją zgodę na taką zamianę od tego, czy będzie to kontyngent międzynarodowy a nie wyłącznie saudyjski. Wydaje się, że takie rozwiązanie mogłoby w końcu doprowadzić do stabilizacji syryjskiego Kurdystanu. Ostatnie wydarzenia w Afrin pokazały, że Amerykanie nie są w stanie utrzymać w ryzach swojego tureckiego sojusznika, który obecnie ostrzy sobie zęby na pozostałe tereny kontrolowane przez Kurdów – w ostatnich dniach powołano nawet radę militarną Rakki, która ma zarządzać prowincją po jej opanowaniu przez Turków.

Gdyby w Rożawie pojawił się arabski kontyngent, to najprawdopodobniej zająłby on dużo ostrzejsze stanowisko wobec Ankary niż USA. Z drugiej strony, obecność Arabów na terenach kurdyjskich oznaczałaby koniec kurdyjskich marzeń o niepodległości czy autonomii.

Na koniec warto podkreślić, że taki plan nie jest niczym nowym – źródła saudyjskie potwierdzają, że rozmowy w tej sprawie były prowadzone już za czasów administracji Obamy, lecz wówczas zakończyły się fiaskiem. Czas pokaże jak będzie w tym przypadku.

Żołnierze saudyjskiej armii
-----------------------------------------------

Oficjalny komunikat
Wszystko to złożyło się na to, że w ostatecznym komunikacie, wydanym już po zakończeniu spotkania w Dharan, państwa LPA zajęły bardzo ostre stanowisko wobec USA – tak ostre, że część dziennikarzy zaczęła pytać czy USA są nadal sojusznikiem Rijadu. Jednak szef saudyjskiego MSZ-u Adel al-Jubeir uspokajał, że Ameryka jest nadal "strategicznym partnerem" Królestwa, a wytykanie błędów Trumpowi to "dowód prawdziwej przyjaźni".

Gdyby ktoś był zainteresowany to pod tym linkiem można zapoznać się z oficjalnym komunikatem LPA wydanym po obradach
-----------------------------------------------

Irańczycy atakują o świcie
Po zakończeniu obrad LPA, król Salaman zabrał swoich gości na poligon, na którym odbywały się ćwiczenia "Tarczy Zatoki" - przez ostatni miesiąc wojska z 25 krajów ćwiczyły tu różne potencjalne scenariusze wojenne. Z manewrach wzięły udział nie tylko kraje arabskie, ale także Amerykanie, Brytyjczycy czy nawet Turcy. Jednymi z wielu przećwiczonych scenariuszy były irański atak na KSA od strony morza. czy też zwalczanie "zielonych ludzików". Co ciekawe w ćwiczeniach udział wzięli także Katarczycy, którzy pozostają obecnie w konflikcie dyplomatycznym z pozostałymi państwami Zatoki
https://youtu.be/My5srXyEPKw - Wideo z finalnej ceremonii, która zwieńczyła ćwiczenia "Tarczy Zatoki"
-----------------------------------------------

Podsumowanie
Państwo Islamskie dogrywa. W związku z tym USA chce jak najszybciej wycofać się z Syrii i Iraku. W efekcie Arabowie stają przed ogromnym wyzwaniem - sami muszą utrzymać pokój na Bliskim Wschodzie. Jednocześnie boją się, że lukę po USA wypełni Turcja ze swoimi ekspansjonistycznymi zapędami. Tymczasem na wschodzie Iran także ostrzy sobie zęby na kawałek bliskowschodniego tortu. Póki co kraje arabskie zbierają się wokół Saudów i zacieśniają współpracę. Pytanie tylko czy ten sztuczny sojusz przetrwa próbę czasu.

Jeśli się spodobał Ci się mój tekst i chcesz być na bieżąco to możesz zacząć obserwować mnie na Fejsbuku lub po prostu na wykopie. ;)

#syria #bliskiwschod #geopolityka #arabiasaudyjska #steemit #lagunacontent - zachęcam do obserwowania ( ͡° ͜ʖ ͡°) #piateczkizsalmanem - specjalny cykl mojego autorstwa poświęcony polityce saudyjskiej, dzisiaj wyjątkowo w sobotę ( ͡° ͜ʖ ͡°)
+107
JanLaguna
Zdjęcie MBSa (saudyjski następca tronu) i Zuckerberga, podpis na zdjęciu mówi:
Zuckerberg: Chcesz dane użytkowników?
Salman: Nie, habibi. U mnie nie przeprowadza się nawet wyborów.
( ͡° ͜ʖ ͡°)
#arabiasaudyjska #mbs #bliskowschodniememy
+18
JanLaguna
Hollywood już niedługo w Rijadzie

Już 18 kwietnia 2018 roku w Rijadzie ma zostać otwarte pierwsze kino. Tym samym bohaterowie "srebrnego ekranu" wrócą do Arabii Saudyjskiej po blisko 50 latach. Jest to jeden z przejawów reform, które wprowadza saudyjski następca tronu Mohammed bin Salman.

Pierwsze kino zostanie otwarte w stolicy, Rijadzie, w prestiżowej dzielnicy finansowej. Operatorem kina będzie amerykańska spółka AMC Entertainment Inc., która uzyskała zgodę na budowę w Arabii aż 40 kin w ciągu najbliższych 5 lat.

Saudyjskie władze deklarują, że do 2030 roku, chcą otworzyć 350 teatrów, w których znajdzie się aż 2500 sal kinowych. W efekcie ma to doprowadzić do tego, że od 2030 roku Saudyjczycy będą wydawać ok. 1 miliarda dolarów na same bilety (a doliczcie jeszcze popcorn). ( ͡º ͜ʖ͡º)

W saudyjskich kinach nie będzie obowiązywała segregacja płciowa, która jest dość powszechna w Królestwie. Na ekranach ma pojawiać się większość hollywoodzkich filmów, jednak część z nich będzie musiała być ocenzurowana. Pierwszym filmem jaki zostanie wyświetlony w Arabii Saudyjskiej będzie "Czarna pantera".

#arabiasaudyjska #bliskiwschod #piateczkizsalmanem ( ͡º ͜ʖ͡º) #lagunacontent - zachęcam do obserwowania tutaj lub na facebooku( ͡° ͜ʖ ͡°)
+21
JanLaguna
Saudowie a Izrael

Wczoraj, w "The Atlantic" ukazał się wywiad z następcą saudyjskiego tronu - księciem Muhammedem bin Salmanem. Tematem rozmowy był m.in. Izrael.

Salman powiedział, że AS i Izrael mają ze sobą wiele wspólnego i że w przyszłości możliwa jest współpraca obu państw, jednak pod warunkiem że Żydzi i Palestyńczycy w końcu dojdą do porozumienia.

Pytany o prawo Żydów do własnego państw, książę MBS powiedział "wierzę, że zarówno Żydzi, jak i Palestyńczycy mają prawo do posiadania własnej ziemi".

MBS-a zapytano także jak kwestie religijne wpływają na jego stosunek do Izraela, na co ten odpowiedział: "My (muzułmanie) martwimy się o los meczetu Al Aqsa w Jerozolimie i o prawa Palestyńczyków. Niw mamy nic przeciwko innym ludziom (Żydom).

Arabia Saudyjska nie utrzymuje stosunków dyplomatycznych z Izraelem. Jednak w ostatnim czasie następca tronu - MBS - wielokrotnie sygnalizował, że jest zwolennikiem zmiany polityki w tym zakresie, gdyż uważa że KSA i Izrael mogłyby wspólnie stanowić idealną przeciwwagę dla Iranu. Mówiąc o Iranie, to MBS wyraził swoje zdanie także na temat Ajatollaha: "Moim zdaniem najwyższy przywódca (Ali Chamenei) jest gorszy od Hitlera. Hitler nie próbował zrobić tego co najwyższy przywódca. Hitler chciał podbić Europę. Natomiast najwyższy przywódca próbuje podbić świat."

#geopolityka #lagunacontent #izrael #arabiasaudyjska #iran
+26
pan_kleks8
Historia Nayirah, czyli rzecz o propagandzie wojennej

Gian-Jacopo Trivulzio, marszałek króla Francji Ludwika XII powiedział kiedyś, że do prowadzenia wojny potrzebne są trzy rzeczy: pieniądze, pieniądze i jeszcze raz pieniądze. Czasami autorstwo tego stwierdzania przypisuje się również Napoleonowi Bonaparte. Abstrahując od ustalenia rzeczywistego autora – trudno odmówić temu stwierdzeniu racji. W obecnej, globalnej rzeczywistości sprawdzi się ono raczej głównie w odniesieniu do konfliktów o charakterze globalnym. Państwo, które chce odnieść sukces w konflikcie o charakterze regionalnym (a zarazem nie przestawiać swojego społeczeństwa na tory wojenne), powinno przede wszystkim zadbać o odpowiednie uzasadnienie swoich działań – innymi słowy o tak zwany „PR”. Przypomnijmy sobie historię kuwejckiej dziewczynki o imieniu Nayirah, której zeznania mocno wpłynęły na amerykańską opinię publiczną, a w konsekwencji wpłynęły na jej postawę wobec Amerykańskiej interwencji w Zatoce Perskiej na początku lat 90tych XX wieku, czyli de facto wybuchu pierwszej wojny amerykańsko-irackiej.

Historia ta pojawiała się już wcześniej na wykopie, przy czym głównie w ramach urywków prasowych bądź kończąc się na wrzucie filmu. Spróbujmy opisać całą historę po kolei.

Koniec końców, prawdę powiedział Amerykański polityk, działający na początku XX wieku - Hiram Johnson - na wojnie pierwszą ofiarą jest prawda.

Przełom lat 80 i 90 XX wieku to okres wielkich przemian na arenie międzynarodowej. Upadek Muru Berlińskiego, polska „Solidarność”, jesień ludów Europy Wschodniej, koniec rosyjskiej interwencji w Afganistanie. Na Bliskim Wschodnie zakończyła się rozpoczęta w 1980 roku wojna pomiędzy Irakiem, a Islamską Republiką Iranu. Nie będzie przesadą, jeżeli powiemy, że dziesięcioletnie walki zakończyły się… niczym. Tysiące zmarłych na froncie (w tym również zagazowanych) straciło życie tylko po to, żeby granica pomiędzy państwami nie przesunęła się nawet o centymetr. W szczególności Irakowi nie udało się zdobyć irańskich pól naftowych, z których to chciał spłacić pożyczki wojenne. Obydwa kraje po wojnie były zrujnowane i w fatalnej sytuacji gospodarczej. Wszczynając wojnę rządzonemu przez Saddama Husajna Irakowi udało się osiągnąć swojego rodzaju sukces – uzyskanie poparcia zarówno państw zachodnich (w tym USA) jak i bloku wschodniego (ZSRR). Zadziałała tu trochę zasada „lepszy wróg znany, niż nieznany”. Nie chodziło tu o sympatie polityków wobec Saddama Husajna, a raczej strach przed tym co przyniesie szyicka rewolucja w Iranie, a w szczególności przed jej rozprzestrzenieniem się dalej. Na marginesie – Polska masowo dostarczała do Iraku produkowane w śląskim Bumarze czołgi. Wkrótce potem miały one stanowić łakomy kąsek dla Amerykańskiego lotnictwa.

Gospodarka Iracka wyszła z wojny zniszczona. Co gorzej – jak wspomniałem – Husajnowi nie udało się zdobyć irańskich pól naftowych, tak więc nie miał z czego spłacić zaciągniętych pożyczek na prowadzenie wojny. Sytuacja wewnętrzna w kraju też była mocno napięta – ciągnący się od lat konflikt z Kurdami, napięcia pomiędzy Szyitami a Sunnitami. Zresztą - przegrana wojna zawsze podważa władzę. Stara zasada mówi, że panaceum na wewnętrzne bolączki państwa może stanowić wojna, która często jednoczy społeczeństwo i pozwala „zwolnić” się od spłaty zobowiązań w związku z prowadzonymi działaniami. Wspomnijmy chociażby o ogromnym zadłużeniu – wewnętrznym i zewnętrznym – III Rzeszy w przededniu II wojny światowej, których to zobowiązań, w związku z wybuchem wojny, Niemcy zaprzestali spłacać. A jeżeli wypowiesz wojnę państwu u którego jesteś zadłużony sprawa staje się jeszcze lepsza – dochodzi wtedy do swoistej kompensaty.

Abstrahując od szczegółów – jednym z państw u których Irak był zadłużony był Kuwejt. Saddam grzecznie poinformował kuwejcką rodzinę królewską, że swojego zadłużenia nie zamierza spłacić, gdyż traktuje je jako bezzwrotną pożyczkę, poza tym ochraniał Kuwejt przed rewolucją szyicką, tak więc „należy mu się”. Nie muszę oczywiście dodawać, że takie postawienie sprawy było raczej nie po drodze dla Kuwejtu. Koniec końców, po dołożeniu kilku dodatkowych casus belli (związanych chociażby ze sporami granicznymi związanymi z polami naftowymi) 2 sierpnia 1990 roku wojska irackie przekroczyły granicę z Kuwejtem. Wojna była błyskawiczna, trwała w sumie jeden dzień. Kuwejt został w całości zajęty, i jako marionetkowa Republika Kuwejtu znalazł się pod kontrolą Bagdadu. Rodzina Królewska uciekła, i rozpoczęła działania mające na celu odzyskanie władzy w kraju.

Jak świat zareagował na inwazję? Wśród ludności arabskiej Husajn stał się bohaterem i bardzo popularnym politykiem. Wyprzedając trochę wydarzenia – dodatkowej sympatii przysporzyło mu odpalanie w późniejszym czasie rakiet SCUD na terytorium Izraela. Nic nie jednoczy tak jak wspólny wróg – Arabowie są mocno podzieleni między sobą, ale nienawiść wobec Izraela jest u nich powszechna.

Co innego politycy, zarówno Bliskiego Wschodu, jak i Europy czy Stanów Zjednoczonych. Inwazja spotkała się z ich masowym potępieniem. Największe na świecie złoża ropy naftowej, znajdujące się nad Zatoką Perską, znajdują się zasadniczo pod kontrolą trzech państw: Arabii Saudyjskiej, Iraku i Iranu (plus oczywiście kilka mniejszych państw, ale te trzy odgrywają główną rolę). Królestwo Arabii Saudyjskiej już wtedy utrzymywało kurs pro-amerykański. Iran był osamotniony na arenie międzynarodowej, aczkolwiek po „zremisowanej” wojnie z Irakiem było jasne, że rewolucja utrzyma się – przy najmniej na razie – u władzy (z punktu widzenia ówczesnych władz Iranu można byłoby powiedzieć, że wojna z Irakiem zakończyła się dla nich politycznym zwycięstwem – utrzymaniem u władzy). Irak starał się balansować pomiędzy obozem zachodnim i wschodnim, co zresztą czasowo udawało mu się.

O ile sama agresja na Kuwejt mogłaby ujść Bagdadowi płazem, o tyle nikt nie mówił, że ekspansja państwa rządzonego przez Saddama Husajna na tym się zakończy. Irak był również zadłużony u Arabii Saudyjskiej, wobec której wysuwał podobne zarzuty – „nic nam nie pożyczaliście, to była darowizna na wojnę, poza tym ochroniliśmy was przed Iranem”. Zdobycie Arabii Saudyjskiej doprowadziłoby do sytuacji, w której 2/3 światowych złóż ropy kontrolowane byłoby przez jedno państwo. Chyba nie muszę mówić, jak łatwe narzędzie nacisku na zachód miałby w swoich rękach Husajn? Coś się nie podoba? No to cena ropy w górę. Coś się bardzo nie podoba? Embargo. Trzeba było działać. A główną rolę wzięły na siebie – jak to zwykle bywa – Stany Zjednoczone. Husajn mógł być tym troszkę zaskoczony. Niektóre z sygnałów które otrzymywał od Amerykanów przed wojną mogły dać mu podstawę by uważać, że jego działania nie spotkają się z ich negatywną reakcją. Jak widać, mylił się.

Jeżeli ktoś zastanawia się – czy Irak wygrałby wojnę z Arabią Saudyjską – odsyłam do artykułu „Dlaczego Arabowie przegrywają wojny?”. Co prawda zarówno Irak jak i KSA są państwami arabskimi, ale wszystkie „zarzuty” podniesione w tym artykule dotyczą Arabii Saudyjskiej podwójnie, jeśli nie potrójnie. Nietypowa, lekko feudalna struktura społeczna powoduje, że państwo to – oprócz bogatych członków rodziny królewskiej czy elity z nią współpracujących – ma bardzo mało „zwykłych” obywateli których – mówiąc wprost – można byłoby wysłać w kamasze i liczyć, że będą w stanie walczyć przynajmniej z pewnym zaangażowaniem, chociażby chroniąc własne rodziny. W porównaniu do armii irackiej, ówczesne Siły Zbrojne Arabii Saudyjskiej wyglądały po prostu biednie. Wróćmy do pierwszego akapitu. Stany Zjednoczone, chcąc przeprowadzić inwazję na obcy kraj, muszą uzyskać poparcie wobec takich działań w społeczeństwie. Tym bardziej, że państwo nie miał zostać przestawiony na tryby wojenne, jak w przypadku konfliktu globalnego. Natomiast społeczeństwo musiało wyrażać poparcia dla wysiłku finansowego oraz wysłania jankeskich chłopców do dalekiego, nieznanego im kraju. Teoretycznie, korzystając jedynie ze swoich uprawnień George Bush Senior mógł wysłać trochę żołnierzy do ochrony Arabii Saudyjskiej – co zresztą uczynił. Atak na inny kraj to już inna para kaloszy. Oczywiście kongres mógł wyrazić zgodę na inwazję nawet bez poparcia społeczeństwa – ale w demokracji funkcjonuje coś takiego jak wybory, a politycy lubią być ponownie wybierani.

Niestety dla polityków, konflikt nie wzbudził zbyt dużego zainteresowania w społeczeństwie, nie mówiąc już o poparciu amerykańskich matek dla wysłania ich synów na wojnę do dalekiego kraju. Właśnie kończyła się zimna wojna, zelżały napięcia wiszącego przez ostatnie 40 lat w powietrzu konfliktu nuklearnego. Nie można się więc dziwić, że społeczeństwo nie chciało pchać się w kolejną wojnę. Poparcie dla interwencji w Iraku trzeb było zbudować. Nie jest to miejsce, żeby opisywać wszystkie działania podejmowane przez polityków w tym celu. Skoncentrujmy się jedynie na świadectwie złożonym przez Nayirah.

10 października 1990 roku dziewczynka o imieniu Nayirah, złożyła swoje zeznania przed Senacką Komisją Praw Człowieka. Przedstawiła się jako 15 latka z Kuwejtu, która uciekła ze swojej ojczyzny po inwazji irackiej. Miała być wolontariuszką w szpitalu, i świadkiem zachowania żołnierzy irackich w szpitalu w którym pracowała. Po wdarciu się do szpitala mieli oni bardzo brutalnie traktować znajdujące się w nim dzieci, a w szczególności wyrzucać noworodki inkubatorów, co oczywiście kończyło się ich śmiercią.

Nikt nie zwrócił uwagi, ze kuwejcka dziewczyna mówi dobrym i płynnym angielskim.

Jej zeznania obejrzały miliony amerykanów, wielokrotnie powoływali się na nie politycy, w tym George Bush senior. Początkowo potwierdziły je również międzynarodowe organizacje ochrony praw człowieka, w tym Amnesty International (któremu jednak trzeba oddać, że potem zweryfikował swoje stanowisko). To, plus inne informacje o zbrodniach irackich doprowadziły w końcu do zbudowania poparcia w społeczeństwie Amerykańskim wobec wypowiedzenia wojny Irakowi.

17 stycznia 1991 roku rozpoczęła się operacja Pustynna Burza. Masowe naloty Amerykanów, oraz współpracujących z nimi państw, w szczególności Brytyjczyków rozbiły wojska irackie, zmiękczając ich morale. Sama kampania lądowa była która, nie spełniły się przewidywania Hussajna który chciał zatrzymać Amerykanów na granicy iracko-kuwejckiej i zadać im jak największe straty, w celu wywalczenia korzystnego rozejmu. George Bush zrezygnował jednak ze zdobywania Bagdadu. 12 lat później jego syn podjął taką decyzję, w mojej opinii fatalną. Ale to temat na inne opracowanie. 28 lutego 1991 roku operacja oficjalnie zakończyła się, Husajn przyjął warunki rozejmu. Rodzina Królewska powróciła do Kuwejtu, a sporne tereny przygraniczne zostały przyznane Kuwejtowi. Na Irak zostały nałożone dotkliwe sankcje.

Wróćmy jednak do naszej Nayirah. Pozwolę sobie na subiektywne wtrącenie – w jej przypadku wykorzystano pewnego rodzaju cechę społeczeństw zachodnich, w których cierpienie dzieci i kobiet „sprzedaje się” lepiej. Widać to nawet na przykładzie konfliktu w Syrii, gdzie obie strony uwielbiają podkreślać, że w wyniku działań antagonistów zginęli cywile, w tym xx kobiet i dzieci – tak jakby cierpienie mężczyzn cywilów było mniejsze. Dziwię się również, że nie spróbowano wykorzystać motywu przemocy seksualnej – przy czym 30 lat temu trochę inaczej odnoszono się do pewnych tematów, co tworzyło swoiste niebezpieczeństwo, że gdyby ktoś zaczął zadawać Nayirah bardziej szczegółowe pytania mogłaby poplątać się w zeznaniach.

Wojna zakończyła się, Kuwejt był wolny, a Arabia Saudyjska bezpieczna. Śledztwa dziennikarzy doprowadziły jednak do ujawnienia prawdziwej tożsamości dziewczynki Nayirh. Jej imię prawdopodobnie było prawdziwe, natomiast sama dziewczynka okazała się córką kuwejckiego ambasadora w Stanach Zjednoczonych - Saud NasseraAl-Saud Al-Sabaha. Jej zeznania stanowiły część zorganizowanej przez założoną przez Kuwejcką rodzinę królewską organizacji Citizens for a free Kuwait, mającej zbudować poparcie dla sprawy Kuwejckiej w Stanach Zjednoczonych. Zasadniczą rolę w operacji miała odegrać agencja P&R owa Hill+Knowlton z siedzibą w USA, która była głównym organizatorem całej akcji Citizens for a free Kuwait. Nazwa tej firmy pojawiła się następnie przy okazji wojny na Bałkanach – miała ona budować poparcie dla państw które chciały oddzielić się od Jugosławii a więc de facto od Serbii. Na pewno będę chciał zgłębić ten temat i kiedyś pewnie coś o nim napiszę. Nie zmienia to jednak faktu, że powszechna w opinii publicznej ocena konfliktu na Bałkanach, zgodnie z którą to głównie Serbowie popełniali masowe zbrodnie podczas tego konfliktu jest mocno przejaskrawiona. Wszystkie strony – i Serbowie, i Boszniacy, i Chorwaci prowadzili brutalną działalność, nie wyrzekając się przemocy w tym również polegającej na dokonywaniu czystek etnicznych bądź ludobójstwa.

Czy jednak Nayirah kłamała? Czy złożone przez nią świadectwo było jedynie wytworem propagandy? Cóż, dowiemy się za kilkadziesiąt lat, gdy amerykańskie archiwa zostaną otworzone. Wydaje się jednak, że biorąc pod uwagę jej sytuację rodzinną (córka ambasadora Kuwejtu w Stanach) prawdopodobnie nie było jej w Kuwejcie w momencie inwazji, nie mogła być więc świadkiem sytuacji o których mówiła. Co prawda sama agencja Hill+Knowlton twierdził, że jedynie pomagała Nayirah złożyć zeznania, nie wpływając na ich treść, jednakże jej prawdomówność podważają dodatkowo ustalenia dziennikarzy i organizacji ochrony praw człowieka. Otóż, faktycznie sytuacja noworodków w Kuwejcie była dosyć nieciekawa. Nie ma jednak podstaw by sądzić, że ich śmierć była spowodowana przez żołnierzy irackich, a wynikała głównie z ucieczki personelu medycznego, który zostawił je na pewną śmierć.

Nie zmieni to jednak faktu, że historia Nayirah jest przykładem kampanii prowadzonej przez rząd, której celem jest zdobycie poparcia w społeczeństwie wobec polityki, którą rządzący chcą prowadzić. I w której często uciekają się do nieczystych zagrywek, byleby osiągnąć swój cel. Na koniec pozwolę sobie na prywatną opinię – otóż uważam, że przeprowadzona przez Amerykanów operacja w celu wyzwolenia Kuwejtu i ukrócenia potencjału militarnego Iraku była słuszna. Abstrahując już od zbrodni, które w rzeczywistości zdarzało się Irakijczykom popełnić w Kuwejcie (nie twierdzę, pisząc ten artykuł, że wojsko irackie postępowało wyłącznie po rycersku), sytuacja w której 2/3 światowych zasobów ropy znalazłaby się w rękach jednego człowieka rodziłaby poważne niebezpieczeństwo eskalacji napięć i konfliktów. To co mówię brzmi - niestety - trochę jak usprawiedliwianie przemocy, ale interwencja pozwoliła zgasić dalej idące konflikty w zarodku. Można też powiedzieć, że tym razem Amerykańska interwencja faktycznie miała poważne podstawy.

Nagranie z przełuchania Nayirah.
Dorzucam też fotkę mającą przedstawiać Nayirah "w cywilu" wraz z rodziną, wrzucone na tej stronie. Nie jestem w stanie zweryfikować, czy zdjęcie to rzeczywiście ją przedstawia, dlatego należy do niego podchodzić z dystansem. Podobieństwo jest jednak uderzające

Na zdjęciu Nayirh w trakcie przesłuchania przez Senacką Komisję Praw Człowieka, źródło: wikipedia.

Mam nadzieję, że tekst się spodobał, i po jego przeczytaniu nie jest zły/zła na zmarnowane kilka minut czasu .Wrzuciłem go również na portal Steemit. Jeżeli masz tam konto, wiesz do czego ten serwis służy, a tekst Ci się spodobał – będę wdzięczny za pozytywną ocenę.

#irak #kuwejt #syria #iran #usa #arabiasaudyjska #wojna #bliskiwschod #gruparatowaniapoziomu
+301
Brzytwa_Ockhama
Pewien ciekawy rzeczownik arabski

Otwieranie granic

W języku arabskim kluczowym dla odmian, poznania różnorakich rzeczowników, przyimków, zaimków, nazw własnych jest czasownik w trzeciej osobie liczby pojedynczej. Słownik więc jest tworzony na bazie Rdzeni - trzech spółgłosek które są abstrahowane z każdego czasownika arabskiego. Najlepiej wyabstrahować rdzeń (3 kluczowe spółgłoski) właśnie z 3 osoby liczby pojedynczej rodzaju męskiego w czasie przeszłym. Na potrzeby tego wpisu nie będę pisał po arabsku a i moi czytelnicy najpewniej nie wiedzieliby o czym piszę.

Takim symbolicznym słowem będzie słowo Malik czyli Król. Rdzeń to MLK. Królował będzie znaczyło Malaka i potem następuje dalej normalna odmiana w czasie przeszłym dokonanym- Malkatu - Ja królowałem - Malkata - Ty Królowałeś - Malkiti - Ty królowałaś. A więc język arabski nie będzie tworzony na bazie 1 osoby liczby pojedynczej czasu teraźniejszego a i niepotrzebne są nam bezokoliczniki - takie jak Królować - które oczywiście występują w języku arabskim, ale nie mają większego znaczenia.

Co wspaniałe w języku arabskim to możliwość stworzenia z każdego czasownika - rzeczownika i tak powstają nasze słynne Rzeczowniki Odczasownikowe. I tak od czasownika liczyć można stworzyć rzeczownik i będzie to oczywiście Liczenie i tak dalej jak w języku polskim. Jednak niektóre niesamowite rzeczowniki odczasownikowe istnieją tylko wyłącznie zanurzone w kulturze muzułmańskiej i semickiej i tylko tak można je odbierać.

Mamy słynny wśród arabistów klasycznych czasownik - Takbir - którego znaczenie do następnych linijek ukryję. Arabowie mają powiedzenie, że gdy się denerwujesz, cieszysz się, urodziło Ci się dziecko tudzież zmarł Ci ojciec - zawsze warto Takbir. Takbir bowiem znaczy - Mówić Allahu Akbar - Tak! Mają osobny czasownik który to znaczy. Jest to niewątpliwie symbol tego jak powszechne i różnorakie jest użycie Allahu Akbar.

Inne rzeczowniki odczasownikowe są bardziej znamienne i pokazują różnice między cywilizacjami a także pokazuje mentalność ludów Semickich i ich historię. Takim słynnym już przykładem a zarazem symbolem problemowego napływu imigrantów do Europy jest czasownik - otwierać granicę - które to granice odwołują się bezpośrednio do granic państwowych zaś otwieranie oznacza wpuszczanie obcych ludów na swoje terytorium. Otóż gdy z czasownika - otwierać granicę - w języku arabskim stworzymy rzeczownik odczasownikowy będziemy mieli symboliczny - Najazd -

Dla ludów semickich które doświadczały najazdów z Zachodu (Aleksander Macedoński, kolonializm) ze Wschodu (Persowie, Medowie, Partowie) otwieranie granic jest symbolicznym Najazdem, próbą podbicia i narzucaniem swojej kultury i tradycji przez obce, wrogie nam ludy. Być może symboliczne jest też, że słowo oznaczające człowieka głupiego - Rhabii - blisko jest hebrajskiego Rabbi oznaczającego mistrza.

Dla Arabów a i dla większości ludów semickich (ponieważ te zależności choć w mniejszym stopniu leżą także w tradycji żydowskiej) otwarcie granic europejskich jest niczym innym jak Najazdem i Podbiciem europejczyków przez ludy im obce. Arabowie z Egiptu nie będą imigrować do Europy, ale ich myślenie dobrze oddaje to co dla Indo-Europejczyka jest nie do skojarzenia.

My bowiem jako Indo-Europejczycy żyjemy na w zachodniej, środkowej i północnej Eurazji i nie mamy tradycji gdy przez nasze terytoria przez tysiąclecia przechodziły ludy nam obce. Żydzi jak i Arabowie żyjący w "środku" handlowego świata jedną z pierwszych rzeczy których zrobili gdy stworzyli administrację było zakorkowanie handlu między Chinami, Indiami a Europą a także zablokowanie wymiany myśli. To w jakiś sposób wyzwoliło Europejczyków ponieważ kazało szukać nam nowych dróg.

Ale to inna historia, także wielkiej odwagi.

Obserwuj #ockham

Na zdjęciu - Koran

Inne moje wpisy:
**
O różnicach w rządzeniu między Persami a Starożytnymi Grekami https://www.wykop.pl/wpis/29475261/demokracja-i-despotyzm-multi-kulturowe-imperium-ju/

O trzech magach z Biblii https://www.wykop.pl/wpis/29144037/trzej-magowie-sledztwo-historyczne-wyobrazmy-sobie/

O genezie ruchu antyszczepionkowego https://www.wykop.pl/wpis/28542761/sprawa-szczepien-konflikt-dwoch-paradygmatow-od-pa/
**

#arabiasaudyjska #syria (Czy mogę tagować tak wpis? Proszę o odpowiedź) #irak #gruparatowaniapoziomu #filozofia #socjologia #publicystyka #ciekawostki #ciekawostkijezykowe #historia #religia #geopolityka #4konserwy #islam #izrael #zydzi
+287
CzarnkowskiePiwo
23 stycznia:
1368 roku - Zhu Yuanzhang ogłasza się cesarzem w zdobytym Pekinie. Rozpoczyna panowanie dynastii Ming
1556 roku - najbardziej katastrofalne w skutkach trzęsienie ziemi w historii. Miało miejsce w chińskiej prowincji Shaanxi i pochłonęło około 830 tysięcy ofiar. Trzęsienie miało siłę 8.0 w skali Richtera
1579 roku - powstaje unia utrechcka. Założona pod hasłami wolności religijnej i walki z Hiszpanami stanie się pierwszym krokiem do podziału Niderlandów na dwie części (Holandię i Belgię)
1719 roku - powstaje księstwo Liechtensteinu
1793 roku - drugi rozbiór Polski: królestwo Prus zajmuje obszar 57 tys. km², a Imperium Rosyjskie 250 tys. km²
1831 roku - ustanowiono flagę Belgii. Czarny i złoty kolor symbolizują księstwo Brabancji, gdzie zaczęła się wojna o niepodległość. Kolor czerwony symbolizuje południe kraju, Hainaut i Liege
1919 roku - wojsko czechosłowackie zajmuje polską część Śląska Cieszyńskiego (Zaolzie)
1927 roku - rozpoczął się I Międzynarodowy Konkurs Pianistyczny im. Fryderyka Chopina. Wygrał Rosjanin Lew Oborin
1933 roku - wchodzi w życie 20. poprawka do Konstytucji Stanów Zjednoczonych, ustanawiająca koniec i początek kadencji prezydentów na 20 stycznia. Pierwszym prezydentem rozpoczynającym kadencję 20 stycznia został Harry Truman, była to jednak jego druga kadencja, gdyż pierwsza rozpoczęła się w dniu śmierci Roosevelta
1937 roku - rozpoczyna się tzw. proces siedemnastu, czyli II proces moskiewski. 17 osób, m. in. Karol Radek, Jurij Piatakow i Grigorij Sokolnikow zostają oskarżeni o sympatyzowanie z Lwem Trockim i przygotowywanie zamachu stanu. Oskarżycielem był Andriej Wyszynski
1943 roku - wojska alianckie zdobywają Trypolis, dzisiejszą stolicę i największe miasto Libii
1968 roku - amerykański okręt wojenny USS Pueblo zostaje uprowadzony przez marynarkę północnokoreańską podczas misji szpiegowskiej przy wybrzeżu Korei Północnej. Okręt formalnie ciągle pozostaje w służbie US Navy, a władze koreańskie przekształciły go w okręt muzeum
1962 roku - Kim Philby ucieka do Związku Radzieckiego. Był Anglikiem urodzonym w Indiach, wysoko postawionym członkiem tajnych służb brytyjskich. Zagorzały komunista, szpieg ZSRR
1998 roku - papież Jan Paweł II potępia amerykańskie sankcje przeciwko Kubie
2015 roku - Salman ibn Abd al-Aziz Al Su’ud zostaje królem Arabii Saudyjskiej
Na zdjęciu prokurator Andriej Wyszynski ogłasza wyrok II procesu moskiewskiego.
#datyhistoryczne

pokaż spoiler #historia #ciekawostki #ciekawostkihistoryczne #gruparatowaniapoziomu #zainteresowania #polska #zsrr #komunizm #socjalizm #rosja #niemcy #anglia #arabiasaudyjska #konkurschopinowski #slask #holandia #belgia #chiny #wojna #wojsko #papiez #kuba #libia
+19
JanLaguna
Jesteśmy świadkami rewolucji Panowie ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Arabia Saudyjska pozwoli na przyjazdy turystek (powyżej 24 roku życia) bez legalnego opiekuna (mahram)
#arabiasaudyjska #bliskiwschod #szewko #assadowskasekcjaprosalmanska
+13
JanLaguna
Król Jordanii zdymisjonował niespodziewanie książęta: Feisala, Alego i Talala z ich pozycji dowódczych w armii. Wszyscy z nich utrzymywali bliski kontakt z saudyjskim następcą tronu - MBS. Obecnie wymienieni książęta są prawdopodobnie w areszcie. Mówi się, że MBS planował zorganizowanie zamachu stanu w Jordanii. ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Na zdjęciu król Jordanii Abdullah z rodziną
#jordania #arabiasaudyjska #geopolityka #assadowskasekcjaprosalmanska
+11
bijotai
Wczoraj administracja Trumpa przedstawiła dowody, że pocisk rakietowy wystrzelony przez #huti na lotniska w AS był z Iranu. Wskazywać mają na to otwory i napisy na częściach. Ambasador USA przy ONZ Nikki Haley na konferencji przedstawiała obrazowo całą sytuację i nie szczędziła porównań w stylu

“Just imagine if this missile had been launched against Dulles Airport, or JFK,” Haley said.
które przywołują na myśl sytuację z okresu drugiej wojny w Zatoce
https://www.defensenews.com/flashpoints/2017/12/14/us-ballistic-missiles-fired-on-saudi-arabia-were-provided-by-iran/
#jemen #usa #bliskiwschod #arabiasaudyjska #iran #trump
+9
JanLaguna
Salam alejkum
Zapinajcie pasy sza.. ( ͡° ͜ʖ ͡°) Znaczy ten, słuchajcie. Oto przegląd najważniejszych wydarzeń, jakie miały miejsce dzisiaj na Bliskim Wschodzie.

USA nie może być dalej mediatorem w żydowsko-arabskim procesie pokojowym
Dzisiaj w Istambule odbył się nadzwyczajny szczyt Organizacji Współpracy Islamskiej, która skupia 57 państw muzułmańskich z całego świata. Zebrani delegaci wydali wspólną deklarację, w której odnieśli się do decyzji Trumpa w sprawie Jerozolimy. Poniżej najciekawsze tezy ze wspomnianej deklaracji:
- decyzja USA nie ma mocy wiążącej
- USA, po uznaniu Jerozolimy za stolicę Izraela, nie może być już mediatorem na Bliskim Wschodzie
- wschodnia Jerozolima nadal pozostaje stolicą Palestyny
- wezwanie innych krajów do zrewidowania swojego poglądu co do uznawania Izraela w stosunkach międzynarodowych.

pokaż spoiler W sumie prawie nic ciekawego nie powiedzieli. Anty-izraelskie i anty-amerykańskie hasła były do przewidzenia. Dziwić może natomiast bardzo ostry kurs wobec Amerykanów. Ta deklaracja oznacza, że Arabowie nie będą chcieli już rozmawiać z Izraelem za pośrednictwem USA. W związku z tym pojawia się miejsce dla nowego mediatora, nowego gracza - moim zdaniem to miejsce może zająć Rosja, która utrzymuje przyjazne stosunki z Izraelem, a także krajami muzułmańskimi - zarówno szyickimi, jak i sunnickimi.


Czy w Rijadzie będzie padać? ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Gdy większość arabskich stacji telewizyjnych nadawała na żywo transmisję z obrad szczytu OWI, saudyjskie stacje telewizyjne nadawały wiadomości pogodowe. Potwierdza to plotki, które krążą od kilku dni, o tym, że Saudowie nakazali ograniczyć informacje dot. Jerozolimy do minimum. Postawa Saudów wobec decyzji Trumpa jest mocno stonowana i enigmatyczna - Rijad nazwał ten ruch "niepotrzebnym i niebezpiecznym", i ani słowa więcej.

pokaż spoiler Wydaje mi się, że może mieć to związek z młodym Salmanem(następca saudyjskiego tronu), który nie chce dawać pożywki społeczeństwu, które już i tak jest mocno zradykalizowane, a które - zgodnie z jego wizją - ma już wkrótce stać się bardzo laickie.


Dwóch następców tronu i jeden salafita
Dzisiaj w Rijadzie odbyło się spotkanie między następcami tronów Arabii Saudyjskiej i ZEA a przedstawicielami ruchu al Islah(salafickie ugrupowanie militarno-polityczne działające w Jemenie). Al Islah jest organizacją radykalną i ma ścisłe powiązania z Bractwem Muzułmańskim. Do tej pory ZEA odmawiała współpracy z tym ugrupowaniem właśnie ze względu na jego współpracę z Bractwem oraz z powodu, że w Emiratach działa bliźniacze ugrupowanie Al Islah, które w 2013 r. chciało zbrojnie przejąć tam władzę. Wygląda na to, że MBS(saudyjski następca tronu) w jakiś sposób przekonał ZEA do współpracy z Al Islah. Współpraca ta może być bardzo owocna, gdyż Al Islah ma wielu zwolenników na południu Jemenu - szczególnie w okolicy miasta Taiz i Baydha.

Stary król przemawia
Dzisiaj przed saudyjską Radą Konsultacyjną(namiastka parlamentu) przemawiał król Salman. Mówił o wielu rzeczach: potrzebie walki z korupcją, wzmocnieniu sektora prywatnego, potrzebie uniezależnienia się od wpływów z eksportu ropy(ma w tym pomóc wizjonerski projekt Saudi Vision 2030). Nie wspominałbym o tym, gdyby nie to, że przed przemówieniem króla pojawiły się plotki, że podczas wystąpienia ogłosi on swoją abdykację na rzecz młodego Mohameda. W związku z tym oficjalnie zapewniam was, że - póki co - król nie abdykuje. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

#bliskiwschod #arabiasaudyjska #jemen #geopolityka #lagunacontent ( ͡° ͜ʖ ͡°)
+32
JanLaguna
Artykuł Al-Monitor z 3 września 2017 r. o możliwości wywołania walk Houthi vs Saleh przez Saudów. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

pokaż spoiler dobrzy są ( ͡° ͜ʖ ͡°)

https://www.al-monitor.com/pulse/originals/2017/09/saudi-arabia-yemen-war-rebel-alliance-imploding-washington.html
#jemen #bliskiwschod #arabiasaudyjska
+13
JanLaguna
Gwardia Republikańska dołącza do Hadiego w ofensywie na wybrzeżu

Dzisiaj generał Abdul Salam al Shehi(ZEA), który dowodzi ofensywą koalicji na zachodnim wybrzeżu, poinformował, że do koalicji dołączyły oddziały Gwardii Republikańskiej. Żołnierze Gwardii byli najbardziej zaufanymi ludźmi Saleha, jednak po jego śmierci zabrakło im przywódcy i dlatego też resztki ich oddziałów przedarły się na drugą stronę frontu i dołączyły do koalicji wspierającej prezydenta Hadiego. Gwardia Republikańska z pewnością przyda się Hadiemu, gdyż była to jedna z najlepszych jednostek wojskowych jaką dysponował Jemen przed wojną.

Generał al Shehi powiedział także, że głównym celem ofensywy jest miasto al Hudayah, czyli największy port na zachodnim wybrzeżu Jemenu, który pozostaje w rękach Huthi. W związku z tym okazuje się, że miałem rację co do celów ostatniej ofensywy. ( ͡° ͜ʖ ͡°) Sorki, że popadam w mały samozachwyt, ale przypomniały mi się czasy jak "przepowiedziałem" desant US Army na południe od Rakki, w celu zajęcia tamy w Tabqa. ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°) Dzieje się dużo i polecam obserwować Jemen.

Na mapce zaznaczyłem cel ofensywy, najlepiej ją sobie powiększyć.

Tutaj jeszcze filmik ze sprzętem, który ZEA ściągnęła specjalnie na ofensywę na wybrzeżu. ( ͡° ͜ʖ ͡°)
#jemen #bliskiwschod #arabiasaudyjska
+19
JanLaguna
Dzisiaj iracki duchowny Muktada as-Sadr(przywódca ruchu sadrystowskiego) wezwał Arabię Saudyjską do zakończenia wojny w Jemenie i włączenie się do walki o Jerozolimę.

Przypomniało mi to pewnej ciekawej wycieczce. ( ͡° ͜ʖ ͡°) As Sadr jest szyitą i jego elektorat jest także szyicki, co wskazywałoby że jego naturalnym sojusznikiem jest Iran. Jednak Sadr postrzega Iran jako konkurenta w walce o dominację w regionie i dlatego ostatnio zaczął balansować między Iranem a Saudami - w sierpniu b.r. spotkał się z księciem Salmanem. ( ͡° ͜ʖ ͡°) Ta wizyta wpisuje się też w ostatnią zmianę polityki zagranicznej AS. Saudowie przestali uważać wszystkich szyitów za pro-irańskich i chcą wciągnąć pewne grupy szyickie w swoją strefę wpływów. ( ͡° ͜ʖ ͡°) Dobrze te nowe rozdanie oddają słowa katarskiego politologa al Sulamiego:

We put all the Shiites under one category and said that they follow Iran. We should re-examine the Shiites again and revive the Shiite Arab authority in Najaf and Karbala, not in Qom.

As Sadr ma sporo zwolenników. W zeszłym roku podczas procesów przeciwko Abadiemu(premier Iraku) sadryści opanowali nawet kilka budynków w zielonej dzielnicy(rządowa).

#bliskiwschod #irak #izrael #arabiasaudyjska
+19
JanLaguna
Książę Mohammed bin Salman został wybrany przez czytelników Time "Osobą roku"(Person of the year). ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Niestety wybór osoby, która pojawi się na okładce Time'a należy do dziennikarzy tej gazety a nie do jej czytelników. W związku z tym w tym roku na okładce pojawią się "The Silence Breakers" - osoby, które ujawniły, że były "napastowane seksualnie".
#bliskiwschod #arabiasaudyjska
+5
Zuben
( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°)

#syria #syriaspam #bliskowschodniememy #izrael #iran #arabiasaudyjska #irak
+24
Kellyxx
Prawdopodobnie jutro Donald Trump ogłosi uznanie Jerozolimy za stolicę Izraela oraz przeniesienie ambasady USA właśnie tam.
Arabia Saudyjska ostrzega, iż ta decyzja może przynieść bardzo niebezpieczne skutki. Muzułmanie jej nigdy nie zaakceptują.
#izrael #usa #trump #arabiasaudyjska
+4
JanLaguna
Hadi i Saudowie nie dają za wygraną

Wojna między Huthi a siłami Saleha trwa nadal. Co prawda sam Saleh zginął dzisiaj, a wojska plemienne przeszły na stronę Huthi, ale ok. 1000 żołnierzy pozostało lojalnych Salehowi. Wojska te nadal kontrolują dużą część południowej Sany, gdzie stawiają zażarty opór bojownikom Huthi.

Tymczasem Hadi(prezydent Jemenu, popierany przez koalicję) ogłosił dzisiaj początek ofensywy na Sanę. Atak jest możliwy, gdyż zwolennicy Saleha, którzy bronili przełęczy prowadzącej do Sany, przeszli na stronę Saudów. ( ͡° ͜ʖ ͡°) Stało się zatem to o czym pisałem kilka dni temu. ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°)

W dzisiaj wygłoszonym orędziu prezydent Hadi wezwał wszystkich obywateli Jemenu, niezależnie od ich sympatii politycznych, do zbrojnego wystąpienia przeciw terrorowi Huthi. Dodatkowo Hadi zaoferował amnestię każdemu kto odłączy się od Huthi i przejdzie na stronę Republiki.

Natarcie będzie prowadzone pewnie głównie przez siły saudyjskie i otrzyma ogromne wsparcie lotnicze. Sytuacja Huthi zaczyna się pogarszać. Zobaczymy co z tego wyniknie, ale obecnie wydaje się bardzo prawdopodobne, że niedługo Saudowie mogą pojawić się u bram Sany. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

pokaż spoiler inshallah


Mało tego, prawdopodobnie najstarszy syna Saleha - Ahmed - został zwolniony z aresztu domowego w ZEA i jest teraz w drodze do Jemenu. Dzisiaj o 21 czasu lokalnego ma wygłosić orędzie do narodu. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

pokaż spoiler AL MAWT LI HUTHI

#jemen #syriaspam #bliskiwschod #arabiasaudyjska #iran
+20
bilas
Białe Hełmy nie będą brały udziału w Konferencji Opozycji organizowanej przez w Rijadzie. To raczej sygnał, że AS chyba traci kolegów...

White Helmets Statement on the Riyadh 2 peace talks http://syria.liveuamap.com/en/2017/22-november-white-helmets-statement-on-the-riyadh-2-peace
#syria #arabiasaudyjska
+12
przegryzam
https://www.globalresearch.ca/plans-for-redrawing-the-middle-east-the-project-for-a-new-middle-east/3882
Chyba nie było. Artykuł po angielsku o "przemeblowaniu" Bliskiego Wschodu przez Amerykanów i Izrael. Wraz ze sławną już mapą z 2006 roku z wymarzonymi granicami, rozdrobnieniem i podziałem Syrii, Iraku i w zasadzie wszystkich państw tam się znajdujących.
#syria #irak #bliskiwschod #arabiasaudyjska #izrael #liban #pakistan #wojna #mapy
+4
elady1989
"Dziewczynka w trampkach", czyli Wadjda mieszka w Arabii Saudyjskiej. Jej marzeniem wbrew panującym tu zasadom jest posiadać #rower. Chciałoby się rzec "per aspera ad astra"...

Bardzo ciekawe ukazanie tamtejszej kultury, relacji damsko - męskich i religii.

Gorąco polecam!

#arabiasaudyjska #film
+11
Zuben
Reakcje na informacje o wyzwoleniu Abu Kamal przez siły rządowe ( ͡° ͜ʖ ͡°)

#syria #bliskowschodniememy #trump #isis #irak #iran #rosja #arabiasaudyjska #liban
+22
Polnocny_Piewca_Slonca
#arabiasaudyjska #liban #iran #bliskiwschod #wojna

Miraski co tu sie odjaniepawla? To się dzieje naprawdę? Bo jesli tak to na BW bedzie wkrotce niezły bajzel.
+6
Trolljegeren
#arabiasaudyjska #swiat
ŁAMIĄCA WIADOMOŚĆ
DZIEJE SIĘ W ARABII SAUDYJSKIEJ
+5
markedone
1. Rumuński operator jądrowy Nuclearelectica zaakceptował projekt remontu bloku pierwszego elektrowni jądrowej Cernavoda – 1. Projekt remontu będzie złożony z trzech części, a cały remont ma się zakończyć do roku 2028.

2. Japoński dozór jądrowy zaakceptował raporty bezpieczeństwa dwóch reaktorów jądrowych w elektrowni Kashiwazaki, są to 6 oraz 7 reaktor. Oba reaktory są reaktorami typu ABWR każdy o mocy elektrycznej 1315 MWe. Oficjalna zgoda na restart reaktorów prawdopodobnie zostanie wydana na początku roku 2018.

3. Rosja i Arabia Saudyjska podpisały wspólnie dokument, który dotyczy kooperacji obu państw w zakresie pokojowego wykorzystania energetyki jądrowej. Rosatom zaznacza, że chcę szczególnej współpracy w zakresie małych oraz średnich reaktorów energetycznych, które mogłyby posłużyć też do odsalania wody morskiej. Rozważana jest także budowa reaktorów produkcji rosyjskiej w Arabii Saudyjskiej.

4. Zmiany w trajektorii mionów, pomagają Japończykom w detekcji stopionego paliwa w trzecim reaktorze elektrowni jądrowej Fukushima.
Zainstalowanie detektorów oraz pomiary wykonane pomiędzy majem, a wrześniem tego roku pozwalają stwierdzić, że większość paliwa stopiła się i znajduje się w dolnej części zbiornika ciśnieniowego reaktora, tylko około 30 ton paliwa i prętów kontrolnych pozostała w górnej części rdzenia reaktora.

5. Kolejny (322) raport TEPCO na temat przechowywania materiałów promieniotwórczych oraz radioaktywnej wody w elektrowni jądrowej Fukushima. Kliknij tutaj.

6. W poprzednim tygodniu RosRAO z pomocą Rosatomu transportował 12 bloków reaktorów pracujących na okrętach podwodnych, które mają trafić do utylizacji. Transport tych części okrętów odbywał się drogą morską.

#ejdlakazdego <mój tag, nie chcesz czytać jądrowych niusów - czarnolistuj
#energetyka #energetykajadrowa

Państwa, których tyczy się wpis:
#rumunia #japonia #rosja #arabiasaudyjska
+25
Pokaż następne