Mleko_O
Utworzyłem spam listę (ktoś wie czy da się zawołać obserwujących tag?) ale jeszcze nie wiem jak to działa ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Uprzedzam, że post jest z Marca zeszłego roku więc niektóre informacje mogły się zdezaktualizować

#historiaiwojskowosc

Żołnierze Talibanu i uchodźcy w Heracie, 2001 rok

TEN NIEZRĘCZNY MOMENT, KIEDY TRZEBA PRZYTULIĆ SIĘ DO WROGA - POWSTANIE W HERACIE W 2001 ROKU

Herat to miasto w zachodnim Afganistanie, położone około 60km od granicy z Iranem i jedno z większych miast tego kraju obok Kabulu, Kunduzu i Mazar-e-Sharif. Dodam też, że Herat przeżył dwa powstania - jedno w 1979 roku, o którym dziś NIE BĘDZIE, a także to nowsze, z 12 listopada 2001 roku.

W listopadzie 2001 roku Amerykanie - głównie pod postacią lotnictwa i sił specjalnych - działali już na całego w Afganistanie, gdzie wspierali przeciwko władzy Talibów tzw. Sojusz Północny (Northern Alliance), złożony z ludów pasztuńskich oraz wszelkich przeciwników władzy Talibanu. Taliban zaś czerpie swoją nazwę od pojęcia ucznia, a Talibowie - jeszcze w okresie interwencji ZSRR - byli kimś w rodzaju muzułmańskiego Hitlerjugend, rekrutowanego z całego świata na uniwersytetach - także Afganistan dostał swoją dawkę prawdziwego Islamu, gdy ostatecznie w drugiej połowie lat '90 Taliban przejął w kraju władzę :)

Jednocześnie silnie koraniczny, sunnicki ruch w trybie natychmiastowym wygerenował sobie wroga. Pod postacią kogo? Hmm, być może silnie różnego w interpretacji Koranu państwa szyickiego? Jakie są państwa szyickie na świecie? No zasadniczo jest jedno.

Iran.

Według trudnych do zweryfikowania informacji, ówczesny generał irańskiej Gwardii Rewolucyjnej, Yahya Rahim Safavi, dziś osobisty doradca Ajatollaha w sprawach wojskowych, lobbował u Chameniego w przedmiocie możliwej interwencji w Afganistanie. Według słów samego Safaviego, w 1999 roku Iran mógłby skierować na granicę z Afganistanem ok. 3 miliony ludzi - wojskowych i paramilitarnych - a interwencję mogłoby prowadzić kilkadziesiąt tysięcy. Chomejni jak widać nie chciał jednak dolewać oliwy do ognia i ograniczono się jedynie do wojskowego i doradczego wsparcia Northern Alliance. No i oczywiście do budowy siatek szpiegowskich w zachodnim Afganistanie, głównie w rejonie Heratu :)

Herat pozostawał jednakże w 2001 roku twierdzą Talibanu, gdzie szacowano liczbę bojowników na kilka tysięcy. Amerykańskie naloty zdołały wprawdzie zneutralizować dużą liczbę czołgów i broni ciężkiej, jednak z przyczyn humanitarnych dywanowe naloty na miasto nie wchodziły w grę. Nadal jednak, pomimo obecności Rangersów, Delta Force i polowych operatorów CIA, przyłączonych do ok. 5 tysięcy bojowników lokalnego watażki, Ismaila Khana, Khan korzystał również z pomocy swoich irańskich sojuszników.

W celu szybkiego zdobycia Heratu rozważono jednak dość... niecodzienny układ.

Safavi zaproponował amerykańskiemu dowódcy, generałowi Tommiemu Franksowi, że w Heracie wywołać można antytalibskie powstanie i zsynchronizować je ze szturmem na miasto. W tym celu w Teheranie powołano wspólną (!) komórkę operacyjną irańskiego i amerykańskiego wywiadu - ostatni raz taka współpraca miała miejsce przed irańską rewolucją w 1979 roku.

Zgodnie z opracowanym planem, siatka wywiadowcza w Heracie miała przygotować wszystko co trzeba, by umożliwić amerykańskim i irańskim komandosom infiltrację miasta, przebranym za lokalną ludność (w tym kobiety). Następnie Irańczycy - znający lepiej lokalne zwyczaje i często także język - mieli szybko zorganizować grupy antytalibskie i nawoływać do powstania w samym mieście, by wywołać w obronie Talibanu jak największy rozgardiasz. Następnie - i po szturmach sił specjalnych na kluczowe pozycje - wejść miały siły Ismaila Khana z resztą Amerykanów.

Plan wykonano ostatecznie 12 listopada 2001 roku. I powiódł się on w zupełności. Udało się pozyskać kilkuset bojowników, którym wnet rozdano przeszmuglowaną przez Irańczyków broń. Następnie dzięki irańskiemu rozpoznaniu siły Delta Force oraz irańskiego Quds - czyli irańskiego jakby Specnazu, podlegającego pod Gwardię Rewolucyjną - uderzyły precyzyjnie na punkty łączności oraz dowodzenia w Heracie, zabijając i biorąc jako jeńców wielu Talibów. W tym czasie Amerykańskie lotnictwo uderzyło chirurgicznie na ważne logistycznie punkty.

Wszystkie te ataki - wyprowadzone w kilka godzin - spowodowały zupełne załamanie talibskiego łańcucha dowodzenia i paraliż komunikacyjny. Nagle wyizolowane pozycje obronne, mające jeszcze powstanie za swoimi plecami (bo mieszkańcy już wtedy wesoło Talibów masakrowali na ulicach rozdaną bronią), po prostu się załamywały, a wieczorem tysiące Talibów uciekało już z miasta w góry. Wielu uciekło, choć nie bez ciężkich strat w walce z milicjantami Khana, który tryumfalnie wkroczył do Heratu, i z którym był związany zresztą od lat, jeszcze w czasach gdy prowadził na tych ziemiach partyzantkę przeciwko Sowietom.

Nie ma oficjalnych danych na temat strat obydwu stron, jednakże i irańskie i amerykańskie źródła podkreślają perfekcyjny przebieg operacji, przez co można bezpiecznie założyć, że straty były bardzo niskie.

Rozbieżności pojawiają się dalej - oczywiście ramię w ramię z polityką :)

Safavi miał podobno rozważać naciski na Ajatollaha w przedmiocie odwilży w stosunkach Teheran-Waszyngton po tej operacji. Safavi jednakże był zapewne lepszym dowódcą niż politykiem, bo już na początku 2002 roku Bush ogłosił, że Iran jest częścią osi zła, czym umocnił trwającą do dziś antyirańską politykę USA.

Amerykanie oficjalnie wypierają się bliskiej współpracy z Irańczykami w Heracie. Według nich działały siły irańskie wśród ludzi Khana. I tyle. Kto jednakże wywołał powstanie? O tym Amerykanie już nie do końca mówią, a tymczasem od kilku lat komórka "koordynacyjna" CIA w Teheranie jest już jednostką jawną... i funkcjonującą do dziś.

Amerykańscy żołnierze sił specjalnych (bo "operator" to rakowe słowo) dostali zakaz w przedmiocie udzielania szczegółów co do tej operacji, podobnie obecni w rejonie Brytyjczycy.

Jak było więc naprawdę? Moim zdaniem Irańczycy nie kłamią... bo po co? Antytalibska postawa Iranu byłą uzasadniona, a taki ruch w Heracie byłby też pierwszym z kilku mających na celu ograniczenie amerykańskich wpływów wśród afgańskich watażków. Za to z perspektywy USA podkreślanie doniosłości tej operacji nie jest do końca na rękę.

Ismail Khan był przedstawicielem władzy w Heracie do 2004 roku. Został usunięty ze stanowiska przez prezydenta Hamida Karzaja, co spowodowało gwałtowne protesty z zabitymi i rannymi.

Jak widać trzeba pamiętać, że polityka jest względna i makiaweliczna. Jeżeli można na czymś zarobić albo coś ugrać, sojusze zmieniają się niczym tasowana talia kart. To tak w kontekście dość popularnego w Polsce motywu moralnego interpretowania sojuszy...

/MK

#historia #iran #wojna #usa #gruparatowaniapoziomu #bliskiwschod

Autor postu: Historia i wojskowość - wszystko, czego mógłbyś nie wiedzieć
+12
PolacoEsMasGrandeRobaco
Polecam dla każdego zainteresowanego bliskim wschodem. Doskonała analiza Hellyera.
#neuropa #czytajzwykopem #ksiazki #bliskiwschod
+2
JanLaguna
Puls Lewantu - Podsumowanie tygodnia na Bliskim Wschodzie

Spodobało się Wam ostatnie podsumowanie weekendu na BW i pisaliście, że chcielibyście więcej, wiec jest. Tym razem podsumowanie całego tygodnia - jednak, tak jak wcześniej, utrzymane w możliwie jak najbardziej skrótowej formie. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

——————–

Irak

1. Spotkanie w Kom

Według informacji Middle East Eye (MME) Teheran powierzył misję sprawowania tymczasowej pieczy nad irańskimi interesami w Iraku Hassanowi Nasrallahowi, przywódcy libańskiego Hezbollahu.

9 stycznia 2020 r. w Bejrucie miało odbyć się spotkanie przywódców pro-irańskich frakcji PMU z Nasrallahem. Trzy dni później liderzy PMU udali się do Teheranu, a następnie do Kom (też Iran), gdzie czekał na nich już Muktada Sadr - przywódca ruchu sadrystowskiego i lider największej irackiej partii (Sairun).

Zdjęcia potwierdzają, że spotkanie w Kom faktycznie się odbyło, a wśród obecnych byli m.in. przedstawiciele Asaib Ahl al-Haq, Kata'ibu Hezbollah, czy Brygad Imama Alego. Według oficjalnych komunikatów, zebrani w Kom mieli omawiać strategię wyrzucenia Amerykanów z Iraku, jednak osoby do których dotarło MME twierdzą, że faktyczny temat rozmów był zupełnie inny - reorganizacja sił w obliczu śmierci Solejmaniego i Muhanidsa. Irańczycy mają się bowiem bać rozluźnienia stosunków na linii PMU-Iran i zaostrzenia rywalizacji pomiędzy poszczególnymi milicjami w ramach PMU.

Co to oznacza? To co pisałem na Blogu, czy mówiłem w PR24. Śmierć Solejmaniego zabolała Teheran. O ile nie może być mowy o zmianie przez Irańczyków strategii, to Teheran potrzebuje czasu na reorganizację swoich sił w Iraku i Syrii. Wygląda na to, że w Iranie trwa ostra dyskusja na temat tego, kto powinien - po śmierci Solejmaniego - przejąć dowodzenie na kierunku irackim i syryjskim. Niekoniecznie będzie to Ghaani z IRGC (następca Solejmaniego), bo ma on stosunkowo małe doświadczenie w działalności w Syrii czy Iraku (zajmował się głównie Afganistanem) i nie włada płynnie językiem arabskim. Moim zdaniem bardzo możliwe, że kierunek iracki zostanie teraz przekazany pod skrzydła Mahmouda Alaviego - szefa irańskiego wywiadu (VAJA/MOIS), którego ludzie wielokrotnie zarzucali Solejmaniemu działanie na szkodę Teheranu np. poprzez alienację sunnickiej części irackiego społeczeństwa (vide The Iran Cables).

——————–

2. Czy Amerykanie się wycofują?

Wycofanie się wojsk USA z Iraku staje się coraz mniej prawdopodobne. Najpierw Waszyngton odmówił przysłania do Bagdadu delegacji, która miałaby omówić "amerykański odwrót" (takie żądanie przedstawił premier Mahdi), a następnie Amerykanie zaczęli grozić Irakijczykom sankcjami.

Premier Mahdi - na ostatnim posiedzeniu swojego gabinetu - zasugerował, że nie będzie naciskał dalej na Amerykanów w tej sprawie, stwierdzając że kwestia wycofania się Amerykanów z Iraku powinna być przedmiotem prac rządu dysponującego "pełną władzą" (1 grudnia 2019 r. Mahdi podał się do dymisji, a jego rząd jest tymczasowy).

Poza tym zdaje się potwierdzać to o czym już wspominałem w zeszłotygodniowym przeglądzie prasy, tj. że Mahdi faktycznie nie chciał wycofania się Amerykanów z Iraku. W ostatnim wywiadzie udzielonym Al-Monitor, prezydent irackiego Kurdystanu Nechirvan Barzani, który niedawno gościł Mahdiego w Irbilu, stwierdził że intencją Premiera była zmiana charakteru działalności amerykańskiego kontyngentu a nie jego całkowita likwidacja.

——————–

3. Inne wiadomości z Iraku:

– Rosjanie zaproponowali Irakijczykom zakup systemów S-300, toczą się w tej sprawie oficjalne rozmowy;
– na południu kraju nadal trwają protesty, które są atakowane przez grupy zamaskowanych napastników. Obecnie protesty przybierają coraz brutalniejszy kształt. Z jednej strony mamy nieustępliwe siły bezpieczeństwa, a z drugiej niezwykle zdeterminowanych protestantów;
– nadal dochodzi do ostrzałów baz, w których stacjonują amerykańskie wojska np. baza w Al-Balad została ostrzelana w zeszłym tygodniu z katiusz;
– szef katarskiego MSZ-u odwiedził Irak. Celem jest prawdopodobnie zmniejszenie napięć w regionie (kilka dni wcześniej w Teheranie obecny był emir Kataru Tamim bin Hamad al Sani);

——————–

Syria

1. Spotkanie w Moskwie
– w poniedziałek w Moskwie doszło do spotkania Hakana Fidana (szef tureckiego wywiadu) oraz Alego Mamlouka (syryjski wiceprezydent ds. bezpieczeństwa);
– to pierwsze spotkanie tak wysokiego szczebla na linii Ankara-Damaszek od lat;
– Rosjanie od dłuższego czasu naciskali na bezpośrednie spotkania między Turkami a Syryjczykami i fakt, że finalnie do takiego spotkania doszło w Moskwie nie jest przypadkowy;
– szczegóły rozmów nie są znane, jednak najprawdopodobniej strona syryjska próbowała naciskać na Turków, aby oba państwa wprowadziły w życie zapisy umowy z Adany. Oznaczałoby to wycofanie się Turków z Syrii i koordynację działań przeciwko kurdyjskim milicjom. Tematem rozmów miało być także odblokowanie dwóch witalnych dróg: autostrady M4 (Aleppo-Kamiszlo) oraz M5 (Damaszek-Aleppo);
– takie rozmowy są niezwykle na rękę Syryjczykom, którzy od lat próbują balansować między Iranem a Rosją, zachowując przy tym możliwie jak największą niezależność (w tym zakresie Baszar idzie utartą drogą swojego ojca - Hafiza). Damaszek nie chce rosyjskiego pośrednictwa, licząc na bezpośrednie negocjacje z Turcją;

——————–

2. Inne wiadomości z Syrii:

– izraelskie lotnictwo zbombardowało irańskie cele w bazie lotniczej T4 na pustyni syryjskiej;
– dekretem prezydenta Assada podwyższono karę za używanie zagranicznych walut w transakcjach handlowych z 3 lat więzienia do 7 lat ciężkich robót. To kolejny środek walki z kryzysem walutowym, który wybuchł w Syrii na skutek załamania gospodarczego w Libanie (za 1 dolara trzeba zapłacić na czarnym rynku już ponad 1200 syryjskich funtów, co stanowi wzrost o ok. 50% w porównaniu do sytuacji sprzed kilku miesięcy).

pokaż spoiler Za handel przy pomocy innych środków płatniczych np. diamentów, złota itp. też można trafić do "kamieniołomów" ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°)


——————–

Iran:

1. Europa uruchamia mechanizm rozstrzygania sporów w ramach JCPOA (dealu atomowego)

szczegóły tego posunięcia (jak działa ten mechanizm oraz jakie mogą być konsekwencje) omówiłem szczegółowo w artykule z zeszłego tygodnia, polecam serdecznie;
– wypowiedzi Brytyjczyków zdaję się coraz bardziej sugerować, że to właśnie oni naciskali na Francję i Niemcy, aby uruchomić mechanizm, premier Boris Johnson zasugerował nawet, że być może JCPOA trzeba by zastąpić "umową Trumpa";
– podobno Trump miał grozić UE podwyżkami ceł na europejskie towary w sytuacji gdyby mechanizm nie został uruchomiony;
– tymczasem prezydent Rowhani stwierdził, że obecnie Iran wzbogaca więcej uranu niż przed zawarciem JCPOA.

——————–

2. Inne wiadomości z Iranu:

– w piątek ajatollah Chamenei, po raz pierwszy od 8 lat, wygłosił piątkowe kazanie. Towarzyszyła mu mocno anty-zachodnia retoryka, oraz krytyka anty-rządowych protestów które wybuchły gdy okazało się, że to Irańczycy zestrzelili ukraiński samolot. Chamenei podczas kazania otwarcie poparł Korpus Strażników Rewolucji odpowiadający za zestrzelenie samolotu, stwierdzając że podkopanie autorytetu IRGC leży w interesie "Zachodu", ale nie samego Iranu;

——————–

Wizyta premiera Japonii na Bliskim Wschodzie:

– w niedzielę 12 stycznia 2020 r. premier Shinzo Abe rozpoczął w Arabii Saudyjskiej pięciodniowe tournée po Bliskim Wschodzie, podczas którego odwiedził jeszcze ZEA i Oman;
– w Omanie ma stacjonować japoński kontyngent, który w lutym zostanie wysłany do regionu w celu monitorowania sytuacji w Zatoce Perskiej. W skład kontyngentu wejdzie m.in. niszczyciel oraz dwa samoloty rozpoznawcze P-3 Orion. Japończycy nie dołączą jednak do kierowanej przez Amerykanów grupy, która także ma monitorować sytuację w Zatoce;
– obecność Abe w regionie została bardzo dobrze przyjęta w Teheranie, który od kilku miesięcy zabiegał w Tokio o japońskie pośrednictwo w sporze z USA;
z punktu widzenia Japonii wszelkie napięcia w Zatoce są niekorzystne, gdyż aż 90% ropy importowanej przez Japonię pochodzi z Bliskiego Wschodu;

——————–

Libia:
– w poniedziałek 13 stycznia 2020 r. w Moskwie odbyło się spotkanie przedstawicieli Turcji i dwóch stron wojujących w Libii - uznawanego przez ONZ rządu w Trypolisie (GNA) oraz Libijskiej Armii Narodowej (LNA) dowodzonej przez gen. Haftara;
– szczyt w Moskwie miał być demonstracją wpływu Rosji i Turcy na sprawy "większego" Bliskiego Wschodu, jednak zakończył się totalną klapą, gdy gen. Haftar w odpowiedzi na zaproponowane zawieszenie broni (podpisane już przez GNA) stwierdził że musi się namyślić, po czym w angielskim stylu opuścił Moskwę;
– decyzja Haftara prawdopodobnie motywowana była naciskami ze strony Egiptu i ZEA, czyli głównych sponsorów LNA, którzy nie chcą dopuścić Turcji do "libijskiego tortu" (pod koniec 2019 r. Turcja zawarła z GNA bardzo korzystną umowę dotyczącą granicy morskiej, nie mówiąc już o tureckich kontraktach "lądowych");
– w niedzielę 20 stycznia 2020 r. w Berlinie odbył się szczyt międzynarodowy poświęcony rozwiązaniu sytuacji w Libii. Znowu obecni byli przedstawiciele GNA i LNA, jednak znowu nie doszło do żadnego przełomu;
– po więcej informacji na temat Libii polecam obserwować blog "W pustyni i stepie" prowadzony przez Macieja Komara

——————–

Inne wiadomości około bliskowschodnie:

– Liban i Jemen zostały pozbawione prawa głosowania w Zgromadzeniu Ogólnym ONZ. Wynika to z faktu, że oba państwa nie płacą składek członkowskich. Liban zalega z kwotą 4,59 mln a Jemen 3,19 mln dolarów. Libańscy politycy próbowali odwrócić kota ogonem, twierdząc że wysłali pieniądze, ale "przelew nie doszedł" ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°) Tak tłumaczyło się m.in. libańskie ministerstwo spraw zagranicznych;
– w Egipcie otwarto bazę wojskową Berenice u wybrzeży Morza Czerwonego, która pomieści egipskie siły morskie oraz powietrzne. Nowo otwarta baza jest jedną z większych instalacji wojskowych w Egipcie. Na uroczystości otwarcia bazy prezydentowi Sisiemu towarzyszył książę MBZ z ZEA - według źródeł emirackich ZEA chciałaby wykorzystać bazę do ewentualnego otwarcia cieśniny Bab Al Mandeb okresowo atakowanej przez jemeńskich Houthi;
– mówiąc o Houthi, to w ostatnim przeprowadzonym przez nich ataku rakietowym zginęło ok. 80 żołnierzy prezydenta Hadiego (pro-KSA), a drugie tyle zostało rannych;
– w Libanie nadal trwają protesty. W ubiegły weekend doszło do ostrych starć między siłami bezpieczeństwa a demonstrantami, w wyniku których ponad 300 osób miało zostać rannych. To najostrzejsze starcia od momentu wybuchu protestów w październiku 2019 r.

———————————————–
Po więcej podobnych historii, zapraszam do:
- Bloga
- obserwowania tagu #lagunacontent
- polubienia strony na facebooku.

#irak #iran #iran24 #syria #liban #libia #bliskiwschod #lagunacontent - autorski tag
+76
stefan_pmp
Obecna sytuacja na bliskim wschodzie wyjaśniona na przejrzystej ikonografice

#bliskiwschod
#iran
#irak
#syria
#izrael
#zea
+6
Axis_of_Resistance
No i mój heheszkowy wpis sprzed prawie 5 miesięcy się potwierdził. Turcy nie zamierzają wycofać się ze swoich punktów obserwacyjnych w miejscach gdzie kiedyś był Idlibstan ani z żadnych innych miejsc w Syrii (a reszta tych punktów w Idlibstanie, w tym i przyszłym roku zostaną wyzwolone przez SAA). Bo gdyby się wycofali to Erdogan oraz AKP już nie będzie miało szans na kolejną kadencję a wygra opozycja a głosy radykałów które teraz są skierowane na AKP, pójdą na MHP i skończy się rządzenie Erdogana.

Wspomniany wpis: https://www.wykop.pl/wpis/43385599/1-stycznia-2022-sily-rzadowe-wyzwolily-caly-idlibs/

#syria #bliskiwschod #turcja
+14
JanLaguna
Ostatnie dni JCPOA? Europa uruchamia mechanizm rozwiązywania sporów
——————–

Wielka Brytania, Francja i Niemcy uruchomiły dzisiaj (14.01.2020 r.) tzw. mechanizm rozwiązywania sporów uregulowany w postanowieniach JCPOA (porozumienie nuklearne z Iranem z 2015 r.). Dlaczego ma to znaczenie? Bo ostatecznie może doprowadzić do przywrócenia wszystkich oenzetowskich sankcji wymierzonych w Iran, które to sankcje uchyliła JCPOA. Tym samym Europa i USA stanęłyby ramię w ramię przeciwko Iranowi.
——————–

Tekst jest dostępny także na Blogu, zachęcam do czytania właśnie tam.

——————–

Kartka z historii

W maju 2018 r. prezydent Donald Trump wypowiedział postanowienia JCPOA, jednocześnie przywracając amerykańskie sankcje wymierzone w Iran. Pozostałe strony Umowy – tj. Wielka Brytania, Francja, Niemcy, EU, Chiny, Rosja oraz Iran – zapowiedziały jednak, że nadal uznają Umowę za wiążącą i że wkrótce opracują mechanizmy, które umożliwią swobody handel z Iranem.

Jednak prace nad tym „alternatywnym mechanizmem” przedłużały się. Ostatecznie europejskie firmy – w obawie przed amerykańskimi sankcjami – całkowicie wycofały się z Iranu. Wśród takich firm był np. PGNiG, który przeniósł się do ZEA. Na miejscu Europejczyków szybko zaczęli pojawiać się Chińczycy np. CNPC przejął kontrakt francuskiego Totalu na rozbudowę pola Południowe Pars wart 4,8 mld dolarów. Wkrótce jednak okazało się, że Chińczycy nie są zainteresowani inwestowaniem w Iranie, a kontrakty przejęli prawdopodobnie tylko po to, aby zyskać lewar w wojnie handlowej z Ameryką. W efekcie Irańczycy zaczęli wypowiadać Chińczykom kontrakty, które ci kilka miesięcy wcześniej przejęli po Europejczykach – w tym lukratywny kontrakt po francuskim Totalu.

Jednocześnie 31 stycznia 2019 r. Wielka Brytania, Francja oraz Niemcy (tzw. „E3”) utworzyły INSTEX, specjalną spółkę która miała zająć się obsługą handlu z Iranem, obchodząc w ten sposób amerykańskie sankcje. Ostatecznie jednak INSTEX okazał się niewypałem i do dnia dzisiejszego nie obsłużył żadnej transakcji.

Tymczasem w maju 2019 r., rok po wycofaniu się Amerykanów, Iran rozpoczął „łamanie” kolejnych postanowień JCPOA – „łamanie”, bo sam Iran twierdził, że jego działania były legalne w świetle §36 JCPOA, jednak ten przepis stanowił o „mechanizmie rozwiązywania sporów” (którego Iran de facto nigdy nie uruchomił, zamiast tego dowolnie łamiąc postanowienia JCPOA). W ten sposób Iran pięciokrotnie – w 60-dniowych odstępach czasu – wypowiadał kolejne postanowienia JCPOA – jednocześnie deklarując chęć powrotu do pełnego stosowania JCPOA w przypadku, gdy E3 zapewni alternatywny mechanizm do obsługi handlu (co nigdy nie nastąpiło).

Prezydent Trump ogłaszający wycofanie się USA z JCPOA, źródło: The White House, Flickr

——————–

Piąty krok

Ostatni, piąty krok zmniejszający stosowanie się Teheranu do JCPOA został podjęty 5 stycznia 2020 r., dwa dni pod zabójstwie gen. Solejmaniego (jednak oba wydarzenia nie były ze sobą związane, gdyż Iran już wcześniej informował że kolejny krok zostanie podjęty właśnie 5 stycznia 2020 r.). W ten sposób Iran wypowiedział wszelkie postanowienia JCPOA dotyczące wzbogacania uranu.

Niemal momentalnie w angielskiej prasie pojawiły się spekulacje dotyczące tego, że Londyn naciska na Paryż i Berlin w sprawie wspólnego uruchomienia tzw. „mechanizmu rozwiązywania sporów” – czym E3 groziła już od dłuższego czasu. Wodą na młyn dla tych spekulacji stało się posiedzenie brytyjskiej Izby Gmin 8 stycznia 2020 r., gdy Jeremy Corbyn ostro starł się z premierem Borisem Johnsonem w sprawie irańskich działań na Bliskim Wschodzie (Johnson był tutaj „agresorem”).

——————–

Mechanizm rozwiązywania sporów

We wspólnym oświadczeniu wydanym dzisiaj przez ministrów spraw zagranicznych E3, zarzucili oni Iranowi nielegalne łamanie postanowień JCPOA poprzez stopniowe odchodzenie od poszczególnych zobowiązań (tzw. „kroki”, które Iran podejmował co 60 dni). Jednocześnie zaznaczono, że E3 uruchamia mechanizm rozwiązywania sporów w dobrej wierze, dla ocalenia JCPOA a nie dla jej całkowitego zniszczenia.

Jednak czym tak w zasadzie jest ten mechanizm rozwiązywania sporów (dla skrótowej wersji patrz kolejny akapit). Otóż jeśli, któraś ze stron JCPOA uzna, że druga strona nie przestrzega umowy, może ona zgłosić sprawę tzw. Wspólnej Komisji (jej członkami są wszystkie strony umowy), która będzie miała 15 dni na rozstrzygnięcie sporu. Jeśli któraś ze stron będzie niezadowolona z propozycji Komisji to sprawa trafi do „zgromadzenia” szefów MSZ stron Umowy (ci także będą mieli 15 dni na decyzję). Jeśli tutaj także nie osiągnie się porozumienia to sprawa trafi do trzyosobowej Rady Doradczej (ma ona 30 dni na przedstawienie zaleceń Wspólnej Komisji, a ta 5 dni na decyzję).

Jeśli po przejściu całej tej ścieżki, któraś ze stron nadal nie będzie usatysfakcjonowana to może zgłosić sprawę Radzie Bezpieczeństwa ONZ. Ta będzie miała wtedy 30 dni na podjęcie decyzji co do dalszego niestosowania oenzetowskich sankcji wobec Iranu. Jeśli jednak któreś z państw zawetuje taką rezolucję (np. USA), to wszystkie irańskie sankcje zostaną przywrócone. Jeśli Rada Bezpieczeństwa uchybi 30-dniowemu terminowi, to także wszystkie sankcje zostaną przywrócone (z automatu).

Negocjacje w sprawie JCPOA, Coburg, 2015 r., źródło: Departament Stanu USA, Flickr
——————–

O jakich sankcjach mówimy?

Sankcje ONZ-u dotyczą głównie zamrożenia irańskich aktywów, ściślejszego kontrolowania aktywności irańskich banków, statków morskich i powietrznych (zalecane jest sprawdzenie wszelkich towarów, które mają trafić do Iranu lub pochodzą z Iranu), oraz ścisłe kontrolowanie transakcji dokonywanych przez Irańczyków lub irańskie podmioty gospodarcze.

Wiele tych aktywności już teraz jest ściśle monitorowanych przez Amerykanów, którzy przy pomocy tzw. secondary sanctions wpływają także na zachowania innych krajów. Jednak sankcje ONZ-u, jako dotyczące całej społeczności międzynarodowej, z pewnością ułatwiłyby zamknięcie luk, które Iran wykorzystuje przy obchodzeniu amerykańskich sankcji – w szczególności chodzi tutaj o eksport irańskiej ropy.

——————–

Komentarz

Moim zdaniem ruch ze strony Wielkiej Brytanii, Francji i Niemiec jest ryzykowny, ale tak naprawdę to jedyne wyjście z impasu, w którym strony JCPOA znalazły się po wypowiedzeniu umowy przez USA. Kolejne kroki podejmowane przez Iran (zmniejszające poziom stosowania Umowy) stanowiły de facto szantaż – co ciekawe nakierunkowany wyłącznie przeciwko E3, mimo że Chiny zawiodły Irańczyków w dużo większym stopniu. Europa nie mogła dalej poddawać się szantażowi ze strony Irańczyków, gdyż dalsze trwanie przy JCPOA – w sytuacji gdy Iran wypowiadał kolejne postanowienia umowy – tylko legitymizowało działania Iranu jako dopuszczalne w świetle prawa międzynarodowego. Gdyby Europa nie uruchomiła mechanizmu rozwiązywania sporów to mogłoby się okazać (czysto teoretycznie), że w pewnym momencie Iran wyprodukowałby broń atomową a E3 nadal byłyby formalnie stronami JCPOA.

Uruchomienie mechanizmu rozwiązywania sporów teoretycznie nie oznacza końca JCPOA, ale w praktyce umowa przestała istnieć już kilka miesięcy temu, gdy Iran zaczął wypowiadać kolejne postanowienia Umowy a E3 nie była w stanie doprowadzić INSTEX-u do stanu operacyjności. Ciężko mi sobie wyobrazić sytuację, w której Iran ugiąłby się teraz pod presją i – tylko ze względu na uruchomioną procedurę – zaczął ponownie, w 100%, stosować się do JCPOA. Uruchomienie procedury to de facto przypieczętowanie końca „atomowego dealu” (pod względem formalnym).

Moim zdaniem sprawa JCPOA trafi ostatecznie do Rady Bezpieczeństwa ONZ – jeśli nie zrobi tego całe E3, to zrobi to Wielka Brytania, która w związku z Brexitem, przechodzi na coraz bardziej pro-amerykańską pozycję. W sytuacji gdy sprawa trafi do Rady Bezpieczeństwa oczywistym jest, że USA zawetują ewentualną rezolucję utrzymującą zwolnienia Iranu od sankcji.

Czy przywrócenie sankcji ONZ-u zmieni diametralnie sytuację Iranu? Być może. Już teraz irańska gospodarka znajduje się pod ogromną presją Amerykanów. Jeśli dodać by do tego oenzetowskie sankcje, zamrożenia aktywów oraz ściślejszą kontrolę szlaków transportowych, którymi Iran eksportuje ropę naftową – to nagle może się okazać, że Iran nie wygra tej batalii gospodarczej z Zachodem.

Taki scenariusz jest tym bardziej prawdopodobny, gdyż Iran znajduje się obecnie w dużo gorszej sytuacji gospodarczej niż w 2015 r., gdy podpisywano JCPOA. Lata 2016-2018 stanowiły zbyt krótki okres, aby Iran był w stanie odbudować swoje „żelazne racje” (np. rezerwy walutowe Iranu wynoszą obecnie tylko ok. 86 mld dolarów, co stanowi aż tylko 80% stanu z 2013 r., przy czym Amerykanie szacują że Irańczycy mają dostęp tylko do 10% tych rezerw). Trudna sytuacja gospodarcza może doprowadzić do fermentu w kraju, a ten – mimo szerokiego aparatu represji – może być niezwykle ciężki do opanowania przy tak fatalnej sytuacji gospodarczej.

Amerykańskie sankcje są obecnie tak restrykcyjne, że często blokują nawet eksport medykamentów do Iranu. Sankcje ONZ-u jeszcze pogorszą sytuację Iranu. Na horyzoncie nie widać natomiast żadnego wybawienia dla Teheranu. Ani Chiny, ani Rosja nie są zainteresowane zdobyciem broni atomowej przez Iran i dlatego wątpliwe, aby w jakiś znaczący sposób zdecydowały się pomóc Teheranowi.

Pytania jakie powinniśmy sobie teraz zadać to: „Czy Iran jest gotowy do negocjacji nowej umowy?” oraz „Czy przywrócenie sankcji spowoduje intensyfikację irańskich badań nad bronią atomową”, a mówiąc krótko czy jesteśmy bliżej nowej umowy czy irańskiej bomby atomowej? Póki co jest zbyt wcześnie na jednoznaczną odpowiedź – zwłaszcza, że Teheran wielokrotnie wykazywał daleko idący pragmatyzm w stosunkach międzynarodowych. Wydaje się, jednak że Irańczycy wybierając między negocjacjami a bombą będą się kierowali przede wszystkim chęcią utrzymania dotychczasowego reżimu – to będzie podstawowa wartość. Tymczasem w lutym w Iranie odbędą się wybory parlamentarne, których faworytem są siły konserwatywne.

Javad Zarif i John Kerry, 2016 r., źródło: Departament Stanu USA, Flickr

———————————————–
Po więcej podobnych historii, zapraszam do:
- Bloga
- obserwowania tagu #lagunacontent
- polubienia strony na facebooku.

#iran #iran24 #ue #bliskiwschod #gruparatowaniapoziomu #lagunacontent - autorski tag
+47
konik_polanowy
Precision and Purpose - Airpower in the Libyan Civil War

Between March and October 2011, a coalition of North Atlantic Treaty Organization (NATO) member states and several partner nations waged a war against Muammar Qaddafi's Libyan regime that stemmed and then reversed the tide of Libya's civil war, preventing Qaddafi from crushing the nascent rebel movement seeking to overthrow his dictatorship and going on to enable opposition forces to prevail. The central element of this intervention was a relatively small multinational force's air campaign operating from NATO bases in several countries, as well as from a handful of aircraft carriers and amphibious ships in the Mediterranean Sea. The study details each country's contribution to that air campaign, examining such issues as the limits of airpower and coordination among nations. It also explores whether the Libyan experience offers a potential model for the future.

#lotnictwo #bliskiwschod
+1
60groszyzawpis
Powoli opada kurz po irańskim ataku rakietowym na bazę Al-Assad i na światło dzienne wychodzą nowe informacje.

Dziś wiadomo, że Iran wystrzelił 13 rakiet balistycznych na bazę Al Assad i bazę w Irbilu. Rakiety użyte w ataku wg strony irańskiej, to rakiety balistyczne krótkiego zasięgu - Fateh-313 oraz Qaim-1. Na zdjęciach satelitarnych w bazie Al-Assad zlokalizowano ostatecznie 9 miejsc gdzie uderzyły pociski. Jeśli chodzi o Irbil to wciąż nie ma żadnych informacji co do efektów uderzenia.

Z pojawiających się reportaży, można się dowiedzieć, że głównymi celami w bazie Al-Assad były kwatery żołnierzy oraz budynki związane z obsługą dronów. Jak ta informacja ma się do tego, co mówiono wcześniej, że Iran uderzał tak by nie wyrządzić Amerykanom strat w ludziach? Trudno powiedzieć. Z jednej strony, wybór celów wykazywał, że gdyby nie ewakuacja, Amerykanie mogliby rzeczywiście liczyć straty w dziesiątkach zabitych. Z drugiej strony, od samych żołnierzy wiadomo, że dużo wcześniej otrzymali ostrzeżenia i spędzili w bunkrach nawet po kilka godzin. Oprócz tego, że Amerykanie sami monitorowali sytuacje, to informacja o ataku miała zostać przekazana też z Iranu za pośrednictwem Iraku. Nie mniej z wywiadów z żołnierzami, można się dowiedzieć, że tak naprawdę nie wiedzieli czego się spodziewać.

Do tej pory kilka różnych mediów przeprowadziło wywiady z obsługą i personelem bazy Al-Assad. Tu dość ciekawy jest wywiad duńskiej telewizji z duńskim sierżantem, który opisuje to wydarzenie jako traumatyczne i mówi że po wyjściu ze schronów spodziewali się tak naprawdę, że z bazy nic nie zostało. Z tego też wywiadu możemy się dowiedzieć, że większość z 130 duńskich żołnierzy po tych wydarzeniach zostało ewakuowanych do Kuwejtu, gdzie znajdują się pod opieką psychologów.

W podobnym tonie o całym zdarzeniu wypowiadali się też żołnierze amerykańscy. W sumie nie powinno to też dziwić, bo ten atak jest czymś bez precedensu - czymś z czym, żaden zachodni żołnierz się nie spotkał, przynajmniej od czasów pierwszej wojny w zatoce (aczkolwiek i tu można by polemizować).

Jeśli chodzi o straty materialne to, w żadnym stopniu nie wydają się być dla Amerykanów dotkliwe. Jak już wspomniałem wcześniej, zniszczeniu uległy głównie budynki mieszkalne tworzone z modularnych kontenerów. Amerykanie podają też informacje o utracie jednego śmigłowca i uszkodzeniu jednego drona. Tutaj jednak, jeśli wierzyć żołnierzowi duńskiemu, strat miało być więcej:

there were half helicopters and holes so big that you could park a van in them, John says.

Wydaje się jednak, że niewielkie zniszczenia materialne nie są wynikiem niepowodzenia ataku. Patrząc na zdjęcia satelitarne można by rzecz, że wręcz przeciwnie - trafione zostały w większości przypadków konkretne cele. Nic tak naprawdę nie stało na przeszkodzie by zaatakowano dużo bardziej wartościowe obiekty, których wyeliminowanie mogło znacząco utrudnić wykorzystywanie wojskom koalicji bazy Al-Assad. Nie mniej wydaje się, że nie taki miał być cel tego ataku. Osobiście sądzę, że chodziło bardziej o przesłanie pewnej wiadomości, przy jednoczesnym zminimalizowaniu ryzyka eskalacji i to w pewnym sensie się udało.

Najnowsza mapa satelitarna z lokalizacjami trafień
Wywiad z Duńczykiem:
https://www.reddit.com/r/syriancivilwar/comments/eo7xcx/interview_with_danish_soldier_who_was_in_al_assad/

Reportaż CNN i wypowiedzi amerykańskich żołnierzy
https://edition.cnn.com/2020/01/13/middleeast/iran-strike-al-asad-base-iraq-exclusive-intl/index.html

Nowe nagranie z ataku
https://twitter.com/sommervilletv/status/1216812468439330816

#iran #iran24 #irak #bliskiwschod
+48
sropo
Ostatnio wydarzenia na bliskim wschodzie ukazały nam napiętą sytuację związaną z Iranem. Jako, że Polska jest zaangażowana militarnie w tamtym terenie chciałbym ukazać jak wyglądały stosunki między Polską a Iranem. Stosunki między naszymi krajami mimo ogromnej odległości jaka je dzieli, mają długą tradycję i sięgają aż końca średniowiecza. Ich pozytywny charakter był spowodowany wspólnym wrogiem, czyli Turcją. Zapraszam do oglądania.

Link do znaleziska - Stosunki polsko-irańskie na przestrzeni wieków

Zachęcam do wykopania i oddani głosu!

Poniżej wołam osoby, które wyraziły chęć otrzymywania powiadomień o nowych wpisach.Jeśli ktoś chciałby dopisać się do listy, proszę o zostawienie plusa przy przeznaczonym do tego komentarzu pod niniejszym wpisem. Zachęcam również do obserwacji pierwszego tagu, którym opatrzone zostało linkowane znalezisko (tag autorski - historykon)
Zapraszam wszystkich do odwiedzenia i subskrybowania mojego kanału historycznego na YT ➡️ Andrzej Włusek - Historia poza horyzont
Jeśli podobają Ci się moje filmy i uważasz, że powinienem rozwijać dalej kanał to zostań moim patronem na patronite ➡️ który znajdziesz TUTAJ

Dodatkowe Tagi: #qualitycontent #ciekawostkihistoryczne #zwyczaje #swiat #liganauki
#polska #zainteresowania #swiatnauki #pokazmorde #youtube #bliskiwschod #dyplomacja #wojna #przyjaciele
+188
JanLaguna
Małe podsumowanie tego co działo się w weekend na Bliskim Wschodzie, a dokładnie w Iraku, Iranie i Syrii.
——————–

Irak - kolejne protesty, Bagdad naciska na Amerykanów w sprawie wycofania się z Iraku (jednak czy aby na pewno), a Mahdi ma szansę na zostanie starym-nowym premierem

1. Irak

1.1/ Irackie protesty
- w piątek wybuchła nowa fala antyrządowych protestów na południu kraju,
- w związku z atakiem na ambasadę i zabójstwem Solejmaniego w Iraku doszło do pewnego "stanu zawieszenia", który ewidentnie osłabił ruch protestacyjny. Niektóre frakcje PMU wykorzystały ten czas do wzmożonych ataków na demonstrantów
- piątkowe protesty były ogromne, dawno nie widziałem tyle osób na irackich demonstracjach. Co charakterystyczne do jednej z większych demonstracji doszło w Basrze, gdzie ruch protestacyjny wcześniej był ostro tłumiony przez lokalnych graczy
- wygląda na to, że siłom bezpieczeństwa nie uda się wcale tak łatwo stłumić protestów
——————–

1.2/Kwestia amerykańska
- premier Mahdi, podczas rozmowy z Pompeo, oficjalnie poprosił Amerykanów o przysłanie delegacji do Bagdadu celem omówienia warunków wycofania się USA z Iraku
- Pompeo odmówił, ale Amerykanie nie wykluczają szerszych rozmów z Irakijczykami na temat generalnie przyszłości stosunków USA-Irak. Wątpliwe, że Amerykanie wycofają całość swoich wojsk, szybciej dojdzie do zmniejszenia liczebności obecnego kontyngentu
——————–

1.3./Kwestia nowego premiera:
- Mahdi jako tymczasowy premier - zgodnie z Konstytucją - może pozostać na stanowisku przez 60 dni (do lutego)
- do tej pory żadna z partii nie zaproponowała kandydata na stanowisko premiera, który zyskałby uznanie prezydenta i większości parlamentarzystów
- w pewnym momencie Fatah zaproponował na stanowisko Assada Eidaniego (gubernator Basry, oskarżany o korupcję), ale prezydent Salih stwierdził że prędzej sam poda się do dymisji niż powierzy Eidaniemu misję utworzenia nowego rządu
- w weekend doszło do spotkania w Kom (Iran, sic!) między Sadrem (Sairun) a Amirim (Fatah), przywódcami dwóch największych partii. Wygląda na to, że ich wspólnym kandydatem na stanowisko premiera będzie...Mahdi
- Mahdi zyskał ostatnio dużo swoją ostrą postawą wobec Amerykanów i w sytuacji nadchodzącego kryzysu politycznego, wydaje się że utrzymanie statusu quo jest idealną opcją. Pewne źródła donoszą także, że postawa Mahdiego wobec Amerykanów to "teatrzyk", a ludzie powiązani z premierem nieoficjalnie przyznają, że Mahdi nigdy nie miał na celu wyrzucenia Amerykanów z Iraku, lecz zagrał tą kartą dla własnych zysków politycznych (tj. utrzymania fotelu premiera) - wygląda, że udało mu się to;
——————–

2. Iran
- w sobotę Irańczycy przyznali się do omyłkowego zestrzelenia lotu PS752;
- tego samego dnia na ulicach irańskich miast doszło do antyrządowych protestów
- do największych protestów doszło w Teheranie, a ich organizatorami byli głównie studenci
- większości demonstracji towarzyszą okrzyki przeciwko Chameneiemu, IRGC, Basijowi, zrywanie portretów ajatollahów, Solejmaniego
- Tasnim (semi-oficjalna agencja prasowa Iranu) podała informację, że w Teheranie protestuje tylko 1000 osób, jednak z zdjęć i filmów wynika, że jest to znacznie zaniżona liczba
- irańskie władze na krótko zatrzymały brytyjskiego ambasadora do Iranu, którego oskarżyli o podburzanie do protestów. Ruch całkowicie nielegalny z punktu widzenia prawa międzynarodowego, który spotkał się z ostrą reakcją międzynarodową (w tym ze strony polskiego MSZ-u)
- początkowo siły porządkowe nie reagowały na demonstracje. Dopiero dzisiaj (niedziela) w godzinach wieczornych doszło do rozpędzania protestów przy użyciu siły;
- mówi się nieoficjalnie, że w związku z ostatnimi wydarzeniami (zestrzelenie samolotu, protesty) w Iranie ma dojść do fali dymisji;
- Wątpię, że demonstracje odniosą jakiś sukces, ale jeśli Trump dostanie drugą kadencję i nadal nie dojdzie do "renegocjacji" JCPOA to reżim w Teheranie może mieć ogromne problemy z pacyfikowaniem kolejnych protestów.
——————–

3. Syria:
- tutaj tylko jedna wiadomość, mianowicie syryjski funt zanotował rekordowo niską wartość. W styczniu 2020 r. za 1 dolara trzeba zapłacić już astronomiczną sumę 1010 funtów (na początku 2019 r. było to zaledwie ok. 535 funtów). Skąd taka zmiana?
- większość zagranicznych walut Syryjczycy trzymają w bankach w Libanie;
- w momencie, gdy sytuacja gospodarcza w Libanie zaczęła się pogarszać, a w kraju rozpoczęły się protesty, libańskie banki wprowadziły ograniczenia dotyczące maksymalnej wypłaty na poziomie 300$ na tydzień
- w efekcie Syryjczycy zostali niemal całkowicie odcięci od obcych walut, które zdeponowali w libańskich bankach, a sama wartość funta załamała się;
- protesty w Libanie nadal trwają a lokale banki ani myślą o zmniejszeniu limitu wypłat. Dlatego wygląda na to, że syryjską gospodarkę czekają kolejne turbulencje.
——————–

Dajcie znać czy podobają wam się takie podsumowania to pomyślimy może o jakimś "przeglądzie prasy", czy czymś takim ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°)

Zdjęcie: protesty w Iraku

———————————————–
Po więcej podobnych historii, zapraszam do:
- Bloga
- obserwowania tagu #lagunacontent
- polubienia strony na facebooku.

#irak #iran #iran24 #syria #bliskiwschod #lagunacontent - autorski tag
+240
60groszyzawpis
Szef Pentagonu powiedział, iż nie ma żadnych konkretnych dowodów na to, że Iran przygotowywał kolejne ataki na ambasady USA. Trump wcześnie próbował uzasadnić konieczność zabicia Solejmaniego, właśnie argumentem, że przygotowywał ataki na 4 amerykańskie ambasady.

https://www.reuters.com/article/us-iraq-security-usa/pentagon-chief-says-no-specific-evidence-iran-was-plotting-to-attack-four-us-embassies-idUSKBN1ZB0KM

https://www.cbsnews.com/news/sanctions-on-iran-pompeo-mnuchin-trump-announces-sanctions-iran-white-house-today-2020-01-10-live/

#iran #iran24 #bliskiwschod
+26
contrast
@wykop tak sobie myślę, że w obliczu ostatnich wydarzeń, fajnie byłoby zaprosić dr Wojciecha Szewko na jakieś ama. Zarabiacie kupę kasy, a nikogo ciekawego dawno tu nie było!

#ama #iran #swiat #bliskiwschod #ekspert #geopolityka
+16
60groszyzawpis
3 tureckich żołnierzy zginęło, a 6 zostało rannych w walkach pod Misratą w Libii, przeciwko siłom Haftara

https://ahvalnews-com.cdn.ampproject.org/c/s/ahvalnews.com/libya/three-turkish-soldiers-killed-libya-haftars-forces-advance-misrata?amp
#libia #turcja #bliskiwschod
+14
illuminatiie
Samolot przestał nagle nadawać swoją pozycję w trakcie wznoszenia co w przypadku awarii silnika (jednego, ba!, nawet dwóch) nie ma prawa się wydarzyć.

Pozycja samolotu nadawana jest przez tak zwany radar wtórny który znajduje się na pokładzie samolotu. Właśnie te dane odbierają odbiorniki które podłączone są do portali takich jak Flightradar24.

Więcej informacji o SSR/ADS-B
https://pl.wikipedia.org/wiki/Wt%C3%B3rny_radar_dozorowania
https://dlapilota.pl/wiadomosci/dlapilota/ads-b-automatic-dependent-surveillance-broadcast
https://www.flightradar24.com/add-coverage

Gdyby ktoś chciał zobaczyć jak wygląda schemat instalacji elektrycznej Boeinga 737 (redundancja generatorów, akumulatorów, magistrali przesyłowych itd... generalnie w całej awiacji jest redundancja wszystkiego) to zapraszam tutaj:
https://www.youtube.com/watch?v=tY6tCCU2QLE

Tweet od Flightradar24 z ostatnimi danymi jakie odebrali (a odbierali te dane co 2-3 sekundy)

https://mobile.twitter.com/flightradar24/status/1215352561051602945

oraz wpis na blogu:

https://www.flightradar24.com/blog/ukrainian-flight-ps752-crashes-shortly-after-take-off-from-tehran/

#iran #swiat #wojna #usa #irak #bliskiwschod #samoloty #lotnictwo #trump #ww3 #ps752 #ukraina
+64
aceofspades
Podczas nocy wiekszosc lini dostosowala swoje trasy tak aby omijac Irak oraz Iran. Bardzo zatloczony zrobil sie korytarz polnocny przez Azerbejdzan i Turkmenistan. Qatar airways troche nie ma wyboru z innego powodu. #lotnictwo #iran #ciekawostki #bliskiwschod #irak #samoloty +403
onionhero
Dwa dni temu napisałem ten wpis o sytuacji w #iran i opinii zwykłego Irańczyka - KLIK. Cieszył się on dość dużym zainteresowaniem, ale też zarzutami, że mój znajomy nie jest zbyt obiektywny. Postanowiłem więc za namową @Gumaa napisać ten wpis i umieścić w nim opinie pozostałej trójki znajomych Irańczyków - Z Yazdu, Isfahanu i Shirazu, by mieć szerszy pogląd na sprawę. Dla uzupełnienia dodam, że Yazd jest bardzo religijny, Isfahan dość neutralny w mojej opinii, a Shiraz uważany jest za najbardziej "laickie" miasto Persji, co na bazie swoich wizyt w tych miastach mogę potwierdzić.

Zdjęcie z wpisu to komentarz 30-latka, który studiował w Ameryce, jego światopogląd jest więc trochę inny.
Jest z Isfahanu.

Pierwszy komentarz to 18-latek z Yazd, drugi to 25-latka z Shirazu.
W trzecim komentarzu są zdjęcia z manifestacji przed pogrzebem Solejmaniego.
Jeśli mielibyście jakieś pytania do któregoś z nich, to mogę zadać.

#iran #oswiadczenie #bliskiwschod
+4
dr_gorasul
#iran #bliskiwschod #konfederacja
Polski MSZ jako oddział zamiejscowy Departamentu Stanu.
+18
Baron_Al_von_PuciPusia
Czy jesteś w stanie zlokalizować na mapie Iran? <<< znalezisko
W ramach przeprowadzonej przez portale Morning Consult, Politico ankiety 28% zarejestrowanych użytkowników było w stanie wykonać to zadanie na niepodpisanej mapie Bliskiego Wschodu, a 23% na mapie globu. Jednocześnie 47% ankietowanych popiera atak na generała Soleimaniego.

#zainteresowania #iran #mapy #ciekawostki #usa #bliskiwschod
+20
60groszyzawpis
Zdjęcie satelitarne bazy Ain Assad po ataku. Jak to szło? Irański szrot?

Celność jak na rakiety balistyczne imponująca. Coraz bardziej jestem zdania, że te przecieki z Pentagonu mówiące, że Iran starał się tak uderzyć by nie zabić amerykańskich żołnierzy, były prawdziwe. Dzisiejsza nadzwyczaj łagodna reakcja Trumpa zdaje się potwierdzać, że Amerykanie "docenili" gest.

https://twitter.com/jaketapper/status/1214895207021502464

#iran #iran24 #irak #bliskiwschod
+281
TYMB4Rk007
Co to się tam stanęło... #iran #usa #bliskiwschod #swiat +3
ramzes8811
Generał Sulejmani. Szanujesz - plusujesz.

#iran #irak #usa #bliskiwschod #syria #syriaspam #gry
+10
kemot88
Dopiero po kilku dniach dotarła do mnie wiadomość o śmierci generała Kasema Solejmaniego (przerwa świąteczna od internetu). Nie spodziewałem się, że śmierć jakiegokolwiek dowódcy, polityka czy dyplomaty może zrobić na mnie wrażenie. Ale to, że ktoś się zdenerwuje na zachodzie ze sposobu postępowania imperium amerykańskiego na terenach kolonialnych, jest niczym w porównaniu z tym, jak zareagowali szyici na Bliskim Wschodzie.

Dziennikarze i politycy zachodu (w szczególności Donald Trump) nie spodziewali się i nie rozumieją (albo nie chcą zrozumieć) reakcji mas ludzkich w Iranie, Iraku, Libanie i innych miejscach. Miliony ludzi na ulicach (nazwane dziesiątkami albo setkami tysięcy) są tłumaczone przymusem politycznym i religijnym. Jedyne adekwatne wydarzenie, w naszej historii najnowszej to być może śmierć Jana Pawła II. Jestem przekonany, że Persowie czują ten sam żal po stracie kogoś kto był dla nich bohaterem narodowym. Do tego czują też niewyobrażalny gniew.

Generał Sulejmani był w historii najnowszej postacią niepowtarzalną z wielu powodów i na wielu polach. Nazywanie go terrorystą i zbrodniarzem w najgorszym wypadku i 2-go osobą w Iranie w najlepszym, w żadnym stopniu nie oddaje kim był i czego dokonał. Czy ktoś wie, jak nazywa się „druga osoba w Niemczech” albo we Francji czy Wielkie Brytanii? Pewnie ustalenie tego kto nią jest byłoby trudne. Po za tym właśnie z definicji bycia drugą pozostaje nieznana. Nie można tego powiedzieć o Solejmanim, który mimo że wręcz „obnosił się” ze skromnością i działał w ukryciu był powszechnie znany wśród żołnierzy, dowódców i zwykłych ludzi w regionie. Był tam gdzie było gorąco i to on rozdawał karty. A gorąco było wszędzie.

Dziennikarze i komentatorzy nie byli w stanie oddać roli jaką pełnił generał. Zastanawiałem się jaka analogia trafnie pokazywała by jego rolę. Kogoś kto nie zajmował wysoce eksponowane stanowiska, ale podejmował kluczowe decyzje i działania ryzykując własnym życiem. Kto łączył bycie bycie przywódcą, dyplomatą, szarą eminencją a dla innych terrorystą/rewolucjonistą/partyzantem gotowym zrobić wszystko dla swoich wartości i interesów swojego narodu.

Postacią, która ma wiele wspólnego i w dobry sposób pokazuje rolę Solejmaniego jest GANDALF z twórczości #tolkien a.

1. Był na każdym froncie w regionie. Bitwa 5 armii, Obrona Rohanu, Gondoru, Inwazja i okupacja Orthanku, Kontrnatarcie na Bramę Morodoru / wojna iracko - irańska, wojna w Bośni, wojna z Państwiem Irackim

2. Rzadko kiedy miał do dyspozycji dużo lojalną armię. Z reguły współpracował z lokalnymi siłami dając wsparcie w zakresie planowania i wdrożenia… (jw)
nie stroniąc przy tym od udawania się bezpośrednio na linię frontu i wsparcia żołnierzy swoją obecnością.

3. Używał sił innych narodów i małych oddziału irańskich (proxy). Był przy tym oskarżany o prowokowanie konfliktów. Bitwa 5 armii (trzeba przyznać, że Gandalf był w stanie poświęcić tysiące istnień ludzkich i sprowokować konflikt zbrojny po to, żeby Sauron nie mógł zdobyć broni masowego rażenia (smok).

4. Nie stronił zarówno od udziału w oficjalnych działaniach armii, jak i działaniach o charakterze partyzanckim. Potrafił błyskawicznie tworzyć nowe struktury wojskowe z niczego. Domagał się błyskawicznego i zdecydowanego działania w tym prewencyjnego nawet jeśli kosztował by życie niewinnych osób. Sprowokowanie smoka/ pacyfikacja protestów studenckich w 1999 r.

5. Mimo że był oficerem irańskim przejmował dowodzenia oddziałami narodowymi innych państwa i osiągał z nimi cele niemożliwie dla lokalnych dowódców. Obrona Minas Tirith / Wojna domowa w Syrii
Potrafił błyskawicznie zmieniać miejsce swojej obecności i front - tam gdzie był najbardziej potrzebny. Rohan -> Gondor, podróż z Bilbem -> Dol Guldur -> Bitwa 5 armii / Wojna na każdym każdym froncie z PI

5. Prowadził dyplomację na najwyższym szczeblu często w imieniu państw z którymi nie miał oficjalnego związku nie pełniąc jednocześnie oficjalnie wysokiej funkcji dyplomatycznej. Nie przeszkadzało mu to rozmawiać z przywódcami takimi jak W. Putin. Interwencja rosyjska w Syrii. Potrafił doprowadzać do powstawania nowych sojuszy. Rohan - Gondor / Syrian - Iran - Rosja Potrafił przy tym w jedyne momencie przygotowywać plany strategiczne interwencji rosyjskiej w Syrii by w drugim kierować na poziomie taktycznym operacją uratowania pilota zestrzelonego rosyjskiego myśliwca dowodząc oddziałami Hezbollahu. / obrona Minas Tirith jednocześnie konfrontacja z Barlogiem

6. Stawał ramię w ramie z każdym o ile służyło to założonym celom. Walczył z Państwem Islamskim zarówno razem z Kurdami, Amerykanami, Irakijczykami, Syryjczykami, Hezbollahem… / Gandalfowie nie przeszkadzał udział nieumaryłych, krasnoludów czy entów.

7. Kreował przywódców w regionie albo ratował im skórę. Aragorn, Theoden / premier Iraku al-Maliki / Assad

8. Był w stanie skutecznie kierować wojną asymetryczną z potężnymi przeciwnikami. Izrael , Stany Zjednoczone / Orthank, Mordor

9. Prowadził skuteczne działania na rzecz pokoju (o ile było to zgodne z wartościami interesami które reprezentował). Odwołanie referendum o niepodległość irackiego Kurdystanu / pojednanie miedzy ludźmi, elfami i krasnoludami - Hobbit

10. Był traktowany jako terrosyta przez przywódców państwowych. Gandalf był nazywany: złą nowiną, krukiem burzy, szarym głupcem.

11. Przywracała Suwerenność krajom okupowanym. Irak „in progress” / Rohan.
Był skromny i rzadko występował w mundurze. / szary płaszcz

Last but not least:
Poniósł męczeńską śmierć. Ale czy powróci? Jestem przekonany że tak. Silniejszy niż Trump mógłby się spodziewać. W przeciwieństwie do amerykańskiego prezydenta przywódcy pokroju Solejmaniego nie można zabić. Problem polega na tym, że po zabójstwie (targetted killing) dokonanym przez Barloga w kopalniach Morii rzeki krwi miały się dopiero przelać… Czego nam nie życzę, ale czego być może świat nie uniknie….

Oczywiście zestawienie z przymróżeniem oka. Natomiast obraz osoby, która brała udział w najważniejszych wydarzeniach w regionie bez oficjalnych tytułów pozostaje aktualny.

Osobą które chcą przekonywać że była albo nie był terrorystą/zbrodniarzem chcę tylko powiedzieć, że punkt widzenia zależy od punktu siedzenia, a tego typu określenia z reguły służą wyłącznie propagandzie.

#piszekemot

#syria #iran #irak #iran24 #bliskiwschod #wojna #wladcapierscieni #lotr #heheszki
+65
powrotowiec
War never changes

#iran #irak #bliskiwschod
+1
powrotowiec
Z OSTATNIEJ CHWILI! NIEPOTWIERDZONA INFORMACJA!

Do Zatoki Perskiej zmierza największy i jedyny polski lotniskowiec, ORP Jan III Sobieski!

#iran #irak #bliskiwschod #heheszki #humorobrazkowy #ww3
+23
marniwana10
Taka mała niespodzianka dla Iranu 6 B52 w pogotowiu( ͡° ͜ʖ ͡°) #iran #trump #usa #wykop #bliskiwschod +5
MEXICANO23
"Ten list nie jest tym co chcemy zrobić, nie opuszczamy Iraku"-Esper , czyli panie William H Selly przesrał Pan karierę troszkę "zostało wysłane przez pomyłkę" mówi generał
#iran24 #irak #bliskiwschod #wojna
+8
Nygas232
Armia USA wycofuje się z iraku #syria #bliskiwschod #irak #iran #wojna +14
aceofspades
Cialo Qassem Soleimani leci economy do Iranu, chyba Mahan Air A300 #lotnictwo #ciekawostki #bliskiwschod +2
Razzish
Odjebalo mu, konkretnie.
#wojna
#bliskiwschod
#iran
#usa
+263
adam2a
Red Wedding, wersja Trump:

#usa #trump #iran #bliskiwschod #syria
+55
JanLaguna
Trump na pokładzie Air Force One groził sankcjami wobec Iraku

On Sunday President Trump threatened to impose sanctions on Iraq, the second largest producer among the Organization of the Petroleum Exporting Countries (OPEC), if U.S. troops were forced to withdraw from the country. Baghdad earlier called on American and other foreign troops to leave Iraq.

He said if Iraq asked U.S. forces to leave on an unfriendly basis, “we will charge them sanctions like they’ve never seen before ever. It’ll make Iranian sanctions look somewhat tame.”

Gdzieś już to czytałem ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°)

"Jestem jednak w stanie wyobrazić sobie sytuację, w której Amerykanie zostają wyrzuceni z Iraku za co obkładają Bagdad sankcjami (Irak jest drugim, po Chinach, partnerem handlowym Iranu, i znacznie ułatwia obchodzenie sankcji) – w takim ekstremalnym scenariuszu sam Waszyngton zmusiłby m.in. Exxon do wycofania się." 04.01.2020

#bliskiwschod #irak #iran #iran24 #lagunacontent - autorski tag
+35
onionhero
Trump: Irańczycy cieszą się ze śmierci Solejmaniego, był wrogiem zwykłych obywateli.

Znajomy Irańczyk z Shirazu:

#iran #bliskiwschod
+107
ozo989
Nic tak nie zjednoczyło Iranu, niż jeden ruch Orange Mana xD Właśnie trwają uroczystości pogrzebowe w Teheranie z udziałem milionowej rzeszy ludzi
#iran #irak #bliskiwschod
+1
ater
Czy już się stworzyła koalicja antyirańska ?
#iran #irak #wojna #bliskiwschod
+3
JanLaguna
Iracki parlament wzywa do wyrzucenia Amerykanów z Iraku

Dzisiaj po południu iracki parlament podjął rezolucję, którą zobowiązał rząd do podjęcia działań w celu pozbycia się z Iraku wszelkich obcych wojsk. Teoretycznie rezolucja ta nie jest dla rządu wiążąca, lecz ciężko wyobrazić sobie sytuację w której rząd by się jej nie podporządkował – na podjęcie tej rezolucji naciskał sam premier Mahdi. Jednak z drugiej strony pojawiają się przeszkody, które będzie niezwykle ciężko ominąć.

Tekst dostępny jest także na Blogu, zachęcam do czytania tam ze względu na większą przejrzystość.

——————–

Polityczne szachy

Główne pytanie dotyczy kwestii czy premier Mahdi – który podał się do dymisji 1 grudnia i od tego czasu sprawuje swoją funkcję tymczasowo – jest właściwą osobą, która może wypowiedzieć Amerykanom (i innym nacjom) stosowne umowy. Nie jest to wyłącznie kwestia prawna, lecz ma ona ważne znaczenie praktyczne. Ugrupowania kurdyjskie i sunnickie, które zbojkotowały dzisiejszą sesję parlamentu, z pewnością będą prowadziły narrację o braku uprawnień Mahdiego, aby możliwie jak najdłużej blokować pozbycie się Amerykanów z Iraku.

Osobiście spodziewam się, że – jeśli do wypowiedzenia umów faktycznie dojdzie – to zrobi to właśnie Mahdi. Pamiętajmy bowiem, że cały czas na południu kraju trwają protesty, których uczestnicy żądają przeprowadzenia przedterminowych wyborów. Nikt natomiast nie jest w stanie przewidzieć wyniku takich wyborów. Przed zabójstwem Solejmaniego wydawało się, że frakcja pro-irańska straciła wśród wyborców dużo ze swojego dotychczasowego poparcia, lecz teraz nie jest to już takie jasne.

Mahdi – po zabójstwie Solejmaniego – wyraźnie opowiedział się po stronie stronnictwa pro-irańskiego. Pytanie jednak czy tak samo zrobiłby jego następca. Dlatego Fatah i innego grupy pro-irańskie będą naciskać na Mahdiego, aby to on wypowiedział Amerykanom (i innym) umowy.

Z drugiej strony ugrupowania sunnickie i kurdyjskie – tak jak wspomniałem – będą chciały blokować ruchy Mahdiego jak najdłużej. Zaczną najpewniej od kwestionowania autorytetu Mahdiego (jako tymczasowego premiera), a zakończą na żądaniu przeprowadzenia przedterminowych wyborów.

Żadna ze stron nie będzie chciała ustąpić, co szybko może doprowadzić do fali politycznie motywowanych ataków przeciwko konkurencyjnym partiom. To natomiast – w skrajnym przypadku – mogłoby doprowadzić do kolejnego krwawego konfliktu, generalnie wzdłuż podziałów religijno-etnicznych – generalnie, bo nie wszyscy szyici (zwłaszcza ci biorący udział w protestach) popierają wyrzucenie USA z Iraku. Nie chcę powiedzieć, że Irak jest już na krawędzi kolejnej wojny domowej, ale – w skrajnym przypadku (podkreślam, skrajnym) – taki scenariusz jest możliwy.

Poza tym jest jeszcze kwestia tego, że nawet jeśli rząd Iraku wypowie umowę Amerykanom (i innym), to i tak obce wojska będą miały aż 1 rok na wycofanie się z Iraku, co jest bardzo daleką perspektywą. Do tego czasu dużo może się jeszcze zdarzyć.

Na chwilę przed rozpoczęciem obrad parlamentu, źródło: Mustafa Salim, Twitter
——————–

Protesty

Moim zdaniem wiele wskazuje, że frakcja pro-irańska skupi się teraz przede wszystkim na konsolidacji zdobytej już władzy – i wykorzysta do tego wszelkie możliwe środki. Dlatego w najbliższych dniach możemy spodziewać się np. ataków na protestujących szyitów na południu kraju. Część z protestujących starała się nie angażować w sprawę Solejmaniego, lecz niektórzy wyraźnie zaostrzyli anty-irańską retorykę (protestujący oskarżają pro-irańskie frakcje PMU o atakowanie protestów). Tym samym protesty na południu będą teraz przez PMU traktowane jako zdrajcy „sprawy narodowej” (podobnie jak posłowie którzy zbojkotowali dzisiaj obrady parlamentu).Pytanie co w tej sytuacji zrobi Muktada Sadr, który dotychczas popierał protestujących, a jego Kompanie Pokoju zapewniały im ochronę, a teraz poparł wyrzucenie Amerykanów z Iraku. Nawet jeśli protesty nie zostaną krwawo stłumione, to rzeczywistość polityczna jak nastała po śmierci Solejmaniego może doprowadzić do całkowitego wygaszenia protestów – już z powodu samych obaw o reakcję ze strony PMU już teraz widzimy mniejsze ilości osób m.in. na placu Tahrir w Bagdadzie, czyli „sercu” protestów. Z drugiej strony przyczyną wykolejenia protestów mogą być same napięcia w łonie protestów – protestanci nie są jednomyślni do tego jak ocenić śmierć Solejmaniego i działania Amerykanów, a to rodzi atmosferę wzajemnych podejrzeń i wrogości.

Powyżej jeden z przykładów anty-irańskich pieśni na placu Tahrir
——————–

Nieokiełznane milicje

Pytanie także jak teraz zachowają się poszczególne pro-irańskie milicje w składzie PMU. Gdy 3 stycznia USA uznały Asaib Ahl al-Haq za organizację terrorystyczną, jej lider Qaiz Khazali dał Irakijczykom 24 godziny na opuszczenie do baz USA w Iraku (sugerując, że będą one celem jego ludzi). Dzisiaj wieczorem termin upłynął. W podobnych tonie wypowiadają się członkowie innych milicji np. Harakat al Nujaby.
——————–

Solejmani emisariuszem?

Na koniec chciałbym zwrócić Waszą uwagę na jeden ciekawy fragment z dzisiejszej wypowiedzi premiera Mahdiego. Otóż nie tylko potwierdził on, że naloty przeprowadzone latem w Iraku przeciwko PMU były dziełem Izraela, to stwierdził także, że gen. Solejmani przybył do Iraku, aby przekazać irańską odpowiedź na saudyjską propozycję negocjacji między Rijadem a Teheranem – już kilka miesięcy temu pojawiły się informacje, że Mahdi może występować w tej grze jako mediator (podobnie jak Imran Khan z Pakistanu). Jeśli słowa Mahdiego są prawdziwe, to wyjaśniałoby to reakcję Saudów na amerykański nalot – Rijad bowiem nie poparł ataku, lecz wezwał kraje sąsiedzkie do zachowania wstrzemięźliwości w imię stabilności regionu. Jednak z drugiej strony dlaczego Solejmani – dostarczając odpowiedź Iranu na saudyjską propozycję – przyleciał do Iraku z Syrii a nie własnie z Iranu? Czy Teheran chciał najpierw uzgodnić swoje stanowisko z regionalnymi partnerami? A może po prostu Mahdi kłamie? Wygląda na to, że Solejmani zabierze ze tę tajemnice ze sobą do grobu.

Pochód żałobny w Ahwazie, południowy Iran, źródło: PressTV
——————–

Podsumowanie

Moim zdaniem jest zbyt wcześnie, aby określić jak dalej potoczy się sprawa amerykańskiej (i ogólnie zachodniej) obecności w Iraku. Ruch ze strony parlamentu jest z pewnością ważny, ale sam w sobie nie kończy on amerykańskiej obecności w Iraku. Pytanie także co z protestami? Czy PMU zdecyduje się w końcu na to – do czego rzekomo miał zachęcać ich Solejmani – tj. krwawego stłumienia protestów za wszelką cenę, tak jak zrobiono to w Iranie? Pytań jest dużo, a odpowiedzi jak na lekarstwo.

Wiadomość związana z Irakiem: Iran odstąpił od wszelkich ograniczeń dotyczących wzbogacania uranu. Jest to kolejne – piąte już – odejście od postanowień JCPOA, ale jeszcze nie całkowite wypowiedzenie tej umowy.

Inne moje teksty o Iraku, pozwalające zrozumieć co tam się dzieje:
- nalocie na bojówki PMU na granicy iracko-syryjskiej (od tego zaczęła się cała akcja);
- ataku na amerykańską ambasadę;
- konsekwencji śmierci generała Solejmaniego
- protestach, które trwają w Iraku od listopada, 45 stronicowy biuletyn (spoko, jest sporo zdjęć i wykresów ( ͡° ͜ʖ ͡°)), który bardzo ułatwia zrozumienie tego co dzieje się obecnie w Iraku.

———————————————–
Po więcej podobnych historii, zapraszam do:
- Bloga
- obserwowania tagu #lagunacontent
- polubienia strony na facebooku.

#bliskiwschod #irak #iran #iran24 #lagunacontent - autorski tag do obserwowania
+145
kzrr
Wśród setek opinii i analiz bliskowschodnich ekspertów, wrzucę coś ciekawszego. Na zdjęciu banknoty Irańskiej waluty. Łącznie 100 tys Riali, po kursie którym kupowałem to jakieś 0,75e.
Pytanie do ekspertów - Ile kilometrów Snappem można przyjechać za tą kwotę? Xd
#iran #iran24 #bliskiwschod
Baron_Al_von_PuciPusia
Libia: Rośnie napięcie przed turecką interwencją <<< znalezisko
Decyzja Turcji o wysłaniu wojsk do Libii spotkała się z ostrym sprzeciwem między innymi Egiptu, Arabii Saudyjskiej i Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Kraje te wezwały władze w Ankarze do wycofania się z decyzji. Ich zdaniem turecka interwencja spowoduje wzrost napięcia w regionie i napływ islamskich bojowników na tereny Libii.

(...) Turcja w listopadzie ubiegłego roku podpisała z Rządem Jedności Narodowej umowę o współpracy wojskowej i wyznaczeniu wyłącznych stref ekonomicznych na Morzu Śródziemnym. To ostatnie porozumienie przewiduje wspólną eksploatację węglowodorów na obszarze należącym do Libii. Napotkało to na zdecydowany sprzeciw Grecji, Egiptu, Cypru, Izraela, których interesy porozumienie narusza.

#swiat #turcja #libia #geopolityka #bliskiwschod #wojna
+7
Patryk_z_lasu
Jak widzimy sytuacja robi się coraz bardziej napięta.

#heheszki #iran #irak #humorobrazkowy #trump #wojna #czarnyhumor #usa #bliskiwschod
+1002
Sekk
Polecam swój dłuższy komentarz

Więcej wpisów możesz na bieżąco śledzić na profilu na facebooku - Frontem do Syrii BEZPOŚREDNI LINK

ZABÓJSTWO GENERAŁA, KTÓRY POKONAŁ PAŃSTWO ISLAMSKIE NA POLECENIE PREZYDENTA TRUMPA. CZY TO KONIEC USA NA BLISKIM WSCHODZIE?

Zachęcam do przeczytania obiecanego tekstu, uwaga bardzo długo.

Quassem Suleimani był kimś więcej niż tylko generałem lub dowódcą wojskowym, był ostatecznym symbolem potęgi Iranu, siły i wpływów na Bliskim Wschodzie.

Jak już zapewne większość czytających wie, wszak nawet polskie media rozpisują się o tym, w nocnym ataku bombowym z 2 na 3 stycznia przeprowadzonym przez Stany Zjednoczone na lotnisko w Bagdadzie zginął dowódca oddziałów al-Quds irańskich Strażników Rewolucji gen. Quassem Suleimani oraz szereg innych osób.

Nocnym samolotem linii Cham Wings z Damaszku (Syria) do Bagdadu (Irak) przyleciał gen. Suleimani w asyście trzech ochroniarzy. Na lotnisku spotkali się z grupą iracką na czele której stał Abu Mahdi Al-Muhandis (zastępca lidera PMU – sojuszu ponad 40 szyickich milicji w Iraku zjednoczonych w 2014 roku do walki z Państwem Islamskim) oraz Muhammad Ridha Al-Jibburi (jeden z liderów PMU i łącznik tej organizacji z Iranem). Grupa odjechała dwoma samochodami z lotniska w kierunku Bagdadu i wtedy została zbombardowana, nikt nie ocalał. Komentatorzy zastanawiają się, czy atak ten mógł odbyć się bez wiedzy rządzonych w Iraku. Owszem mógł, a dzisiejsza sesja itackiego parlamentu tylko to potwierdza. Mało pisze się na temat samej możliwości przeprowadzenia takiego ataku ze strony USA. Suleimani był osobą działającą w cieniu, o jego podróżach wiedziała bardzo wąska grupa wtajemniczonych. Wysoce prawdopodobne jest więc, że wśród jego otoczenia działał szpieg. Takie zresztą są podejrzenia Syrii, w której przesłuchano około 40 osób próbując ustalić w jaki sposób Amerykanie dowiedzieli się o spotkaniu w Bagdadzie. Jest to jednak temat na inny wpis, więc dziś nie będziemy się temu zagadnieniu bliżej przyglądać.

Kim był gen. Quassem Suleimani?

Trzeba przede wszystkim napisać kilka słów o tym kim był zabity gen. Suleimani. Można go określić jako trzecią, a może nawet drugą (przed prezydentem, przed nim był tylko Ajatollah Ali Chamenei) osobę w Iranie. Był twórcą i kreatorem irańskiej polityki na Bliskim Wschodzie. Gen. Suleimani był postacią wybitną, postacią symbolem. Był jednostką rangi historycznej, taką która rodzi się niezwykle rzadko i swoimi indywidualnymi działaniami zmienia status quo, światową politykę oraz pozycję swojego narodu. To on zbudował sieć zależnych od Iranu sił na całym Bliskim Wschodzie – w Iraku, Syrii, Libanie, Jemenie. Suleimani był jedną z najbardziej wpływowych osób na Bliskim Wschodzie. Był weteranem wojny z Irakiem (1980-1988), konfliktu całkowicie zapomnianego, a krwawego niczym największe batalie I Wojny Światowej w Europie Zachodniej. To w czasie tego konfliktu Suleimani osiągał pierwsze sukcesy, budował swoją pozycję i zdobywał cenne doświadczenie. Generał Suleimani osobiście odpowiadał za większość irańskich zwycięstw na arenie polityki międzynarodowej, szczególnie bliskowschodniej. Miał czynny udział w unicestwieniu (mimo że tymczasowym) reżimu Talibów w Afganistanie, gdy w czasie amerykańskiej inwazji na to państwo współpracował z Waszyngtonem. Po obaleniu i późniejszej śmierci Saddama Husajna i de facto upadku państwowości w Iraku to Suleimani odpowiadał za powstanie z kolan tamtejszych Szyitów, którzy zjednoczeni rozpoczęli partyzancką walkę, a później odbudowali kraj. Jednocześnie to dzięki Suleimaniemu Irak wszedł w orbitę irańskich wpływów.

Po wybuchu zbrojnego konfliktu w Syrii, który zaczął przybierać niekorzystny obrót dla rządzącego państwem prezydenta Bashara al-Assada, Suleimani osobiście przejął dowodzenie na frontach w Syrii w najbardziej krytycznym momencie dla sił wiernych prezydentowi Assadowi. To dzięki jego umiejętnościom taktycznym i strategicznym wojska syryjskie i ich sojusznicy odwrócili złą passę i przeszli do ofensywy, która trwa do dziś. Suleimani odpowiada za utworzenie w Syrii drugiej armii (obok nominalnej), czyli Narodowych Sił Obronnych (NDF), które umożliwiły Syrii przetrwanie. Podobnie było w sąsiednim Iraku. Wraz z powstaniem ISIS – później Państwa Islamskiego i jego ofensywy w Iraku, która zakończyła się zdobyciem przez dżihadystów niemal połowy kraju, w 2014 roku zagrożona została stolica Iraku – Bagdad. Irackie wojska w panice uciekały pozostawiając bez walki kolejne miasta. Bagdad niemal upadł, pozostawał właściwie niebroniony. I wnet by upadł, ale do Iraku przybył gen. Suleimani, który naprędce stworzył sojusz szyickich milicji w oparciu o które zorganizował obronę miasta (PMU). Następnie te same milicje przeprowadziły szeroką ofensywę doprowadzając do wyzwolenia zachodniego Iraku.

Każda większa ofensywa w Syrii (przeciw rebeliantom, czy Państwu Islamskiemu), czy w Iraku (wymierzona w Państwo Islamskie – IS) odbywała się z błogosławieństwem i udziałem Suleimaniego. Znaleźć można jego zdjęcia z każdego frontu – spod Aleppo, Palmiry, Deir ez Zor w Syrii, czy spod Baiji, Mosulu w Iraku. Dla walczących z dżihadystami był żywą legendą, która gwarantowała zwycięstwo. Interwencja Stanów Zjednoczonych oczywiście przyspieszyła upadek IS w Iraku, ale decydujące znaczenie miało pospolite ruszenie bojówek szyickich lojalnych wobec Suleimaniego. Tajemnicą poliszynela jest, że to gen. Suleimani zachęcił Rosjan do interwencji w Syrii i zbrojnym opowiedzeniu się po stronie prezydenta Assada. Oczywiście działania Suleimaniego doprowadziły do wzrostu pozycji i znaczenia Iranu na Bliskim Wschodzie i do odrodzenia szyickiego półksiężyca (sojusz Iranu, Iraku, Syrii i Libanu-Hezbollahu) lub jak określają go inni osi oporu (wobec Izraela, Stanów Zjednoczonych i Arabii Saudyjskiej).

Jednocześnie gen. Suleimani aktywnie działał na polu rozwoju irańskich możliwości militarnych. Był twórcą jednostki al-Quds (pol. Jerozolima), elity elit w irańskim Korpusie Strażników Rewolucji. Quds odpowiadała za wszelkie operacje IRGC poza granicami Iranu. W Iranie miał pozycję bohatera, niemal mitycznego herosa, był ikoną oporu przeciw Stanom Zjednoczonym. Był uwielbiamy przez Irańczyków, gdyż kojarzył im się, słusznie zresztą, z pasmem sukcesów irańskich na Bliskim Wschodzie w asymetrycznych konfliktach z Izraelem, Stanami Zjednoczonymi, czy Arabią Saudyjską. Suleimani przywracał Irańczykom wiarę w potęgę tak silnego w przeszłości Iranu (Persji). Dzięki swojej niezwykłej charyzmie i umiejętnościom wojskowym zyskał podziw całego narodu. Jego pozycja była tak silna, że wśród komentatorów był typowany nawet na przyszłego kandydata na prezydenta Iranu z ogromnymi szansami na sukces wyborczy. Jego ranga pozwalała mu współpracować i osiągać konsensus ze wszystkimi frakcjami irańskiej sceny politycznej. Jego zdanie było często decydujące, a zakulisowe decyzje były podejmowane przy jego udziale. Przy tym wszystkim Suleimani był osobą niezwykle skromną, gardzącą wręcz zbytkiem i jakimkolwiek dobrem materialnym. Był osobą ogromnej wiary i wielkim irańskim patriotą. Swojemu narodowi i wierze poświęcił zresztą swoje życie.

O dokonaniach Suleimaniego można pisać wiele, ale wielu powie, że cóż one oznaczają skoro realizował narodowe cele irańskiej polityki zagranicznej. Owszem to prawda, ale zasługi Suleimaniego są szersze niż osiągnięcia państwa irańskiego. Suleimani swoimi działaniami, które były zresztą zamierzone i absolutnie nie cyniczne doprowadził do, wymieniając tylko te naprawdę najważniejsze, dwóch sukcesów, które z naszej perspektywy również należy uznać za osiągnięcia ogromnej rangi. Po pierwsze Suleimani położył wielki nacisk na ochronę chrześcijan w Syrii i Iraku. Dozbrajał chrześcijański milicje, doprowadzał do ochrony miejsc kultu. Dzięki jego działaniom tysiące syryjskich i irackich chrześcijan uniknęło śmierci, prześladowań, niewoli, czy wymuszonej konwersji na Islam. Drugim efektem polityki Suleimaniego na Bliskim Wschodzie było ograniczenie exodusu imigrantów/uchodźców. Armie syryjska i iracka oraz szereg szyickich milicji dowodzonych lub co najmniej lojalnych wobec Suleimaniego wyzwoliły ogromne obszary swoich państw umożliwiając powrót do domów dziesiątek jeżeli nie setek tysięcy uciekinierów przed wojną. Tam gdzie inne państwa destabilizowały region Bliskiego Wschodu działania Iranu, a więc działania gen. Suleimaniego można uznać za stabilizujące. Przejawem tego typu działań było uchronienie Syrii przed widmem państwa upadłego poprzez wsparcie prezydenta Assada, czy odbudowa Iraku, który jak wspomniano przerodził się w państwo niestabilne. Pamiętajmy również, że Suleimani bezpośrednio odpowiada za pokonanie Państwa Islamskiego, upadek tego parapaństwa na terenie Syrii i Iraku i śmierć tysięcy wahabickich terrorystów, którzy równie dobrze mogliby dziś dokonywać zamachów w Paryżu, Berlinie, Londynie. W takim stanie rzeczy Suleimaniego, patrząc z pozycji Europejczyka uznać należy za postać pozytywną, korzystnie wpływającą na stabilizację Bliskiego Wschodu, a w dalszej perspektywie na bezpieczeństwo państw europejskich.

Do czego więc doprowadził Donald Trump swoją decyzją?

Wielu komentatorów starało się szukać logicznych uzasadnień tej decyzji, próbuje się budować koncepcje według, których zabójstwo Suleimaniego jest tylko elementem szerszej gry geopolitycznej amerykańskiego prezydenta. Wszystkie te koncepcje opierają się jednak na założeniu, że Donald Trump działa w sposób logiczny i przemyślany, a moim zdaniem, obserwując jego działania z ostatnich lat, jego nagłe zmiany zdania, czy choćby jego politykę twitterową, takie podejście jest błędne. Donald Trump wymyka się takim schematom, bo działa pod wpływem impulsów i emocji. Nie chcę mówić, że amerykański prezydent jest szalony, ale podejmowane przez niego działania nie potwierdzają raczej chłodnego prowadzenia polityki międzynarodowej. Bądźmy świadomi tego, co się wydarzyło. Amerykański prezydent wydał rozkaz zabicia jednego z głównodowodzących armią państwa, z którym Stany Zjednoczone nie są w stanie wojny. Donald Trump działał więc ponownie pod wpływem emocji i bez zastanowienia, albo co równie przerażające podjął taką decyzję w celu cynicznego grania na emocjach amerykanów w związku ze zbliżającymi się wyborami. Tyle że Trump może się przeliczyć.

Tą jedną decyzją Stany Zjednoczone mogą utracić budowaną od dekad pozycję na Bliskim Wschodzie. Przede wszystkim zrujnował stosunki z Irakiem (te z Iranem gorsze już nie będą) dokonując zabójstwa Suleimaniego na terenie Iraku. Był więc to atak zbrojny na sojusznicze (sic!) wobec USA państwo, w którym zresztą poza Suleimanim zginął również zastępca dowódcy PMU Abu Mahdi al-Muhandis będący irackim parlamentarzystą. PMU stanowią od jakiegoś czasu integralną część irackiej armii, a więc zabójstwo wiceszefa tej grupy jest zabójstwem jednego z wysokich dowódców irackiej armii. Trump nie wypowiedział więc wojny tylko Iranowi, ale również (przypominam, sojuszniczemu podobno) Irakowi. Fakt ten wykorzystuje proirańska i druga najsilniejsza w Iraku partia, Fatah, która domaga się wyrzucenia amerykańskich wojsk z Iraku. Dziś iracki parlament podejmie decyzję o wypowiedzeniu USA umowy, na podstawie której amerykańscy żołnierze mogą przebywać w Iraku. Do przegłosowania ustawy potrzeba 165 z 239 głosów. Według aktualnych informacji swój głos „za” zapowiedziało 170 parlamentarzystów, wiec ustawa prawdopodobnie przejdzie mimo bojkotu ze strony ugrupowań sunnickich i kurdyjskich. W tej sytuacji Stany Zjednoczone będą zmuszone do ewakuacji swojego kontyngentu z Iraku.

(AKTUALIZACJA: Iracki parlament przegłosował ustawę, gdy przejdzie ona proces legislacyjny będzie stanowić wiążące prawo. Amerykańskie wojska będą miały rok na pełne opuszczenie terenu Iraku. Na mocy ustawy zamknięto również przestrzeń morską i powietrzną dla obcych wojsk (wymierzone jest to oczywiście głównie w Stany Zjednoczone)

Bez stałych baz w Iraku nie będą zaś w stanie skutecznie oddziaływać na Syrię toteż i tam stracą swoje wpływy. Podobnie będzie z irackim Kurdystanem, bez stałej obecności w Iraku amerykanie nie będą w sanie skutecznie zaopatrywać swoich baz. W tej sytuacji Prezydent irackiego Kurdystanu Barzani prawdopodobnie jeszcze bardziej zbliży się z Erdoganem.

Działania Trumpa nie mają precedensu. Owszem nawet w najnowszej historii państwa podejmowały się zabójstw liderów politycznych, czy wojskowych innych państw lub ruchów polityczno-zbrojnych. Przodowały w tym Izrael, Rosja, czy USA, ale do tego momentu żadne państwo nie mordowało jawnie postaci tego znaczenia co Suleimani chwaląc się tym na wszystkie strony. Tym bardziej, że owszem Suleimani był jednostką wybitną, ale był tylko jednostką i szybko został zastąpiony, być może nie przez osobę o tak znacznych umiejętnościach, ale o tym się dopiero przekonamy (następcą Suleimaniego została jego prawa ręka i od ponad 20 lat zastępca Ismail Ghani, również weteran wojny iracko-irańskich, więc wątpliwe by prowadził ona inną politykę niż swój zabity poprzednik). Iran zyskał męczennika, zyskał mit wokół którego będzie kreował swoją politykę wewnętrzną i zagraniczną. Stany Zjednoczone straciły bardzo wiele, a moim zdaniem nie zyskały nic.

Jeszcze kilka dni i tygodni temu przez irackie miasta przechodziły ogromne antyirańskie manifestacje Szyitów. Dziś przywódcy sceptycznie lub nawet wrogo nastawionych do Iranu ugrupować politycznych, czy iraccy przywódcy religijny symbolicznie sytuują się po stronie Iranu. Znamienne, że jedną z osób, która jako pierwsza jawnie wystąpiła po stronie Iranu jest iracki przywódca duchowny Muktada as Sadr (przewodzący ruchowi Sadrystrów, Szyita ale o nastawieniu antyirańskim), który reaktywował wierne mu siły zbrojne – Armię Mahdiego. Podobnie na polu polityki wewnętrznej śmierć Suleimaniego tylko wzmocni Iran, który borykał się z ogromnymi problemami gospodarczymi wywołanymi przez sankcje oraz rosnącym niezadowoleniem wobec władz, które przeradzało się w coraz liczniejsze manifestacje. Dziś wszyscy Irańczycy zgromadzili się wokół Ajatollaha i swoich przywódców. W manifestacjach mających na celu uczczenie gen. Suleimaniego w wielu miastach Iranu wzięły udział setki tysięcy jeżeli nie miliony osób. Najpopularniejszym skandowanym hasłem było „Śmierć Ameryce”. Z tym samym hasłem wystąpili dziś również irańscy parlamentarzyści w czasie sesji nadzwyczajnej. W pochodzie pożegnalnym w mieście Ahwaz wzięło udział kilkaset (sic!) tysięcy Irańczyków. Śmierć ukochanego generała tylko zbliży ich do państwa, a jakkolwiek próba skierowania narodu irańskiego przeciw swojej ojczyźnie, o czym amerykanie od dawna marzyli, jest teraz mrzonką.

Co więc zrobi Teheran?

Iran z pewnością będzie musiał zbrojnie odpowiedzieć na zabójstwo jednego ze swoich liderów, ale nie zrobi tego pochopnie, nagle i bez kalkulacji. Państwo Ajatollahów prowadzi bardzo sprawną, przemyślaną i racjonalną politykę zagraniczną. Gdyby można określić jednym słowem działania irańskich decydentów byłby to pragmatyzm (coś czego brakuje Donaldowi Trumpowi). Niemożliwe jest więc by zniszczyli swoją przez lata budowaną pozycję wywołanym emocjami atakiem na USA. O tym zapomnijmy, a medialne straszenie wybuchem III Wojny Światowej rzecz jasna należy włożyć tam gdzie ich miejsce, między literaturę political-fiction.

Iran jednak musi odpowiedzieć i z pewnością odpowie, ale nie poprzez swoją armię. Teheran nie będzie ryzykował otwartego konfliktu z Waszyngtonem, który zresztą też go nie chce. Wojny takiej żadna ze stron nie mogłaby wygrać, a koszty finansowe byłyby destrukcyjne dla amerykańskiego budżetu. W takiej sytuacji Iran wykorzysta lojalne wobec siebie i lojalne wobec nieżyjącego Suleimaniego organizacje zbrojne w Iraku, Syrii, Libanie, Jemenie i szeregu innych państw. Zagrożone będą amerykańskie placówki dyplomatyczne, bazy wojskowe, czy przedsiębiorstwa, ale również państwa sojusznicze wobec USA w regionie – szczególnie Arabia Saudyjska (można się spodziewać ataków Huti na instalacje roponośne Arabii Saudyjskiej). Stany Zjednoczone nie będą w stanie skutecznie udaremnić wszystkich ataków, więc oczywistym jest, że amerykańscy obywatele poniosą śmierć. Może to uruchomić spiralę przemocy, a zapowiedzi Donalda Trumpa, że amerykańska armia (oczywiście najlepsza, najsilniejsza i najbardziej amerykańska) w razie śmierci amerykańskiego obywatela zniszczy 52 cele na terenie Iranu, wśród których są dobra kultury trzeba uznać za przerażające. Byłyby to działania o charakterze zbrodni wojennej sprzeczne z międzynarodowymi konwencjami i prawem wojennym. To tylko kolejny przykład tego w jaki sposób Trump prowadzi swoją politykę i tego czy prowadzi ją w sposób chłodny i racjonalny.

Co powinna zrobić Polska?

Na sam koniec pozostawiam temat nam najbliższy, gdzie winna sytuować się w tej sytuacji Polska. Jesteśmy oczywiście sojusznikiem USA i niemożliwe jest abyśmy tę sytuację zmienili. W moim przekonaniu polski rząd powinien działać pragmatycznie. Nadzieje moje są płonne, gdyż obecny, jak i każdy poprzedni, rząd z wyjątkową starannością realizują interesy amerykańskie. Rząd polski zdążył się już zresztą opowiedzieć po stronie antyirańskiej organizując w Warszawie niesławny szczyt wymierzony w Teheran. Powinniśmy jednak prowadzić swoją politykę na tyle rozsądnie aby nie dać się wciągnąć w ewentualny konflikt zbrojny na linii Iran-USA. Nawet jeżeli by on nie nastąpił, jak wspomniałem jest to mało prawdopodobne, polscy obywatele są już teraz zagrożeni. Dotyczy to szczególnie polskich żołnierzy wykonujących misję w Iraku. Dzielą oni bazy z żołnierzami Stanów Zjednoczonych, a ci, to już wielce prawdopodobne, w najbliższym czasie staną się celem ataków ze strony PMU. W tej sytuacji uzasadnione są wezwanie do wycofania polskiego kontyngentu z Iraku, szafowanie życiem polskich żołnierzy tylko po to aby przypodobać się wielkiemu sojusznikowi zza oceanu jest działaniem co najmniej nieodpowiedzialnym. Polskie MSZ winno również wezwać naszych obywateli do wyjazdu z Iraku tak aby przeczekać przynajmniej najbardziej gorący okres. Powinniśmy tak sprawnie lawirować, aby zachować przyzwoite stosunki zarówno z USA jak i Iranem. Z Teheranem łączy nas bogata historia bardzo dobrych stosunków, a szanse na zbliżenie gospodarcze są bardzo duże zaś ewentualne zyski ogromne.

Zastanawiałem się jakim zdjęciem opatrzyć ten wpis, ale kiedy zobaczyłem obraz udostępniony w Internecie przez profil Najwyższego Przywódcy Islamskiej Republiki Iranu Aliego Chameneiego nie mogłem podjąć innej decyzji. Obraz przedstawia Imama Husseina bin Alego (pierwszego męczennika Szyitów) przyjmującego po śmierci do raju jako męczennika gen. Quassema Suleimaniego. Obraz symbol, symbol przede wszystkim dla Irańczyków, bo tym dla nich został Suleimani – męczennikiem.

#iran24 #iran #irak #syria #usa #wojna #bliskiwschod #isis #sulejmani
+396
motorak
Jak tam chłopaki, my za miejscowością Tebriz, jedziemy już prosto autostradą na Teheran. Jak na razie nieznaczny opór, jedynie milicja ochotnicza strzelała do nas z jakichś przedpotopowych strzelb. Google Maps pokazuje 8 godzin, idzie gładko. Zaraz kurwa co się dzieje aaa Пожалуйста, не стреляйте!
#ww3 #iran #wojna #bliskiwschod #rosja
+10
Pokaż następne