knur3000
W sumie to szkoda że #blackpill został obalony, skoro dopiero co na #netflix pojawił się FENOMENALNY serial o seryjnym mordercy Night Stalker.

W jednym z odcinków reżyser prezentuje kilkadziesiąt zdjęć, w tym nudesy, jakie fanki mordercy przesyłały mu w więzieniu. Film tłumaczy to pociągiem do bad boya, ale coś mi mówi że 185 cm wzorstu i KOSMICZNA SZCZENA mogły mieć na to wpływ.

Dlaczego o tym piszę? Bo to nie był jakiś tam średniej klasy złoczyńca, nie, nie był to nawet zwykły seryjny morderca. To był nieprawdopodobny zwyrol. Zabijał w wymyślny sposób, wyrywał oczy, gwałcił małe dzieci na oczach rodziców.

#przegryw #kryminalne
+23
Zkropkao_Na
Nie żyje seryjny morderca Michel Fourniret

Wpis z wiki:
Michel Fourniret (ur. 4 kwietnia 1942 w Sedanie, zm. 10 maja 2021 w Paryżu) – francuski seryjny morderca i pedofil, nazywany Ogrem z Arden.

Został zatrzymany w czerwcu 2003 przy próbie zamordowania emigrantki z Konga. Przyznał się do uprowadzenia, zgwałcenia i zamordowania dziewięciu dziewczynek. Morderstw dokonywał w latach 80. i 90. XX w. – na przestrzeni 14 lat. Był również podejrzewany o dokonanie 10 innych morderstw: dziewięciu we Francji i jednego w Belgii. Od zatrzymania przebywał w areszcie na terytorium Belgii. 27 marca 2008 rozpoczął się jego proces karny, który trwał dwa miesiące. 28 maja 2008 został skazany na karę dożywotniego pozbawienia wolności za popełnienie ośmiu morderstw.

Jego żona, Monique Olivier, zadenuncjowała swojego męża po tym jak w innym procesie sąd skazał Michelle Martin, żonę innego seryjnego mordercy, Marca Dutroux, za współudział w jego zbrodniach. Po zatrzymaniu zaczęła zeznawać w nadziei na niższy wymiar kary. Olivier była oskarżona o jedno morderstwo i pomoc mężowi w kolejnych sześciu. Mimo współpracy z policją, podobnie jak Michel, została skazana na karę dożywotniego pozbawienia wolności.

Michael Fourniret był z wykształcenia elektrykiem. Odsiadywał już wyrok za przestępstwa na tle seksualnym we Francji. Mimo to otrzymał pracę dozorcy w szkole w Belgii.

Obszerny artykuł na zbrodnia.com

#seryjnimordercy #kryminalne #kryminalistyka #truecrime #truecrimecommunity #gruparatowaniapoziomu
+5
josedra52
Peters zagra Dahmera w serialu "Monster: The Jeffrey Dahmer* Story".

*Znany jako kanibal z Milwaukee. Był nekrofilem, kanibalem i gwałcicielem. W latach 1978–1991 zabił, a następnie zgwałcił 17 młodych mężczyzn i chłopców.
#netflix #seriale #kryminalne
+2
KlawyMichau
Kojarzycie sprawę zamordowanych dziewczyn Libby i Abby?
Dziewczyny zostały zamordowane w 2017 roku, zdążyły nagrać krótki filmik zabójcy jednak do dzisiaj nie udało się udowodnić nikomu winy.
Ale od kilku dni na Reddicie toczy się żywa dyskusja bo policja niedaleko miejsca zbrodni aresztowała mężczyznę, który porwał dziewięcioletnią dziewczynkę, którą trzymał w piwnicy.
Gość jest bardzo podobny do portretów pamięciowych oraz ma dziwny tatuaż, który przypomina jedną z ofiar.
Policja nie potwierdziła jeszcze czy ma jakikolwiek związek ze sprawą ale jest to zdecydowanie najbardziej prawdopodobny podejrzany.
Zdjęcia w komentarzu.
#truecrime #kryminalne #zbrodnia #mordercy
+1138
ali-agca
Leszek Pękalski urodzony w 1966 upośledzony typ z patologicznej rodziny w której był nie kochany i bity nikt go nie lubił plus Leszek śmierdział w chuj. Trafił do jakiegoś domu dziecka bo matka go wyjebała z domu w tym domu dziecka gnębili go i musiał zapierdalać sprzątając cały budynek itp. Skończył zawodówke w której także siedział sam i każdy unikał takiej spierdoliny jak on po skończeniu tej szkoły Leszek bujał się po gównopracach z których wywalali go co jakiś czas i ostatecznie skończył w lesie bezdomny i chodził żebrał po ludziach jak trafiła mu się okazja to zgwałcił i zabił jakąś fokę co pracowała w sklepie. Podobno często jeździł po Polsce pociągiem i dojebali mu chuj wie czemu 70 zabójstw XD poszedł siedzieć 25 lat do pierdla a teraz ośrodek w Gostyninie, reszta życia w zamknięciu.

Najlepszy przykład ultra przegrywa z tamtych lat
#przegryw #kryminalne #prl #neet
+49
lronman
Rośnij Rośnij

( ͡º ͜ʖ͡º)

#ethereum #kryminalne
+3
wygolony_libek-97
Koncepcja “jednej Ameryki” w odniesieniu do przestępczości i broni palnej jest bałamutna. Istnieją szerokie enklawy z powszechnym i wolnym dostępem do broni, praktycznie nieodróżnialne od białych regionów Europy, oraz strefy permanentnego wrzenia, przypominające brazylijskie fawele. Analizowanie danych i formułowanie na ich bazie konkluzji bez żadnego zastrzeżenia, że odnoszą się one niemal wyłącznie do takich rewirów, zasiedlonych w dodatku przez jedną specyficzną populację, jest przykładem manipulowania percepcją opinii publicznej.

W latach 2006-2012 względnie niewielka murzyńsko-latynoska grupa (6 proc. miejskiej populacji) uczestniczyła w 70 proc. zbrojnych konfliktów na terenie Chicago, z czego 89 proc. strzelanin wydarzyło się w granicach jednej sieci społecznej – największego komponentu, liczącego 107 740 osób. Te niewiarygodne dysproporcje dotyczą wszystkich ośrodków urbanistycznych w Ameryce. Biali nowojorczycy dokonują każdego roku średnio ~2 proc. przestępstw z użyciem broni palnej; ledwo łapią się na skali w statystykach.

Ze skorygowanych statystyk federalnych można wyczytać, że w ujęciu ogólnokrajowym przeszło 60 proc. umyślnych zabójstw i 70 proc. rozbojów popełniają czarni sprawcy.

Teoretyczne usunięcie czarnoskórych bandytów z amerykańskich metropolii poskutkowałoby redukcją zachowań przestępczych do poziomu znanego z europejskich aglomeracji. Przykładowo: gdyby ulice Nowego Jorku zamieszkiwali tylko biali rezydenci (kategoria “White” obejmuje także przybyszów z Afryki Północnej oraz Bliskiego Wschodu) i ewentualnie Azjaci (imigranci z kontynentu azjatyckiego: Japończycy, Hindusi, Pakistańczycy, Tajwańczycy etc.), wówczas odsetek kolejno: zabójstw, napaści rozbójniczych i strzelanin (nawet przy założeniu, że oto dodatkowa populacja zastępująca Murzynów/Latynosów odpowiadałaby za identyczną liczbę przestępstw, co biali i Azjaci aktualnie zamieszkujący miasto) zmalałby odpowiednio o 91, 81 i 97 proc.

#blm #blackcrimesmatter #blacklivesmatter #neuropa #sjw #lewica #bron #bronpalna #dostepdobronipalnej #usa #hoplofobia #bekazlewactwa #przestepczosc #kryminalne
+26
michalxd21
Nie wiem jak dla was ale dla mnie wygląda na perfidną ustawkę :)

Na grupie Justyny Mazur (tej od piąte nie zabijaj) wleciał taki post, nawołujący wręcz do wpłacania hajsu na patronite. Spoko, frazes w stylu "cegiełka za dostęp do grupy" na którą może dołączyć każdy to jak dla mnie XD.

W ciągu kilku godzin Justyna z niecałych 5 tysięcy na patronite wskoczyła na próg prawie 7 ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Dlaczego myślę że ustawka?
Autorka postu. W grupie od lipca 2020, to jest jej jedyny post, nie dodała pod nim żadnej reakcji ani komentarza. Pod postem jest 120 komentarzy i sporo jest krytycznych. Jednak czy autorka się broni? Nie, to ludzie jej bronią że zostało to źle odebrane co ona mówi itd. Ja jakbym dodał taki post to bym śledził na bieżąco komentarze, w końcu nie wrzucam mema tylko post apelujący o coś.

Sama Justyna. Z tego co widzę zazwyczaj jest na bieżąco z tym co się dzieje na grupie. Tutaj dosyć długo nie reagowała na nic i nagle (przypadkiem po osiągnięciu 6 tysięcy na patronite-czyli najwyższego progu) dodaje 2 komentarze:
"nie, Spotify nie płaci ŻADNYCH pieniędzy." do kogoś kto stwierdził że Spotify płaci, tylko że są to stawki bardzo małe.
i
"Słuchajcie, wyłączam komentarze. Ta dyskusja nie ma sensu, a intencje autorki najwyraźniej zostały źle odebrane."
hmmm... intencje autorki... Czyli wynika że Justyna broni intencji autora. Autor który rzuca liczbami 30 tysięcy osób na grupie, 300 wspierających. Nie wiem jak wy ale ja jakbym miał 30 koła ludzi na grupie a ktoś zaczął wypisywać "ej no, jesteście na grupie tutaj wszyscy, w sumie to powinniście płacić za dostęp do grupy" to bym od razu wyjaśnił że nie muszą, i że cieszę się że ktokolwiek decyduje się mnie wspierać. Taka presja się rodzi, poczucie winy że w sumie to faktycznie, jestem i nie płacę. Typowe zagranie psychologiczne, co z resztą szybko komentujący zauważyli. Na moje oko wydaje mi się że po prostu Justyna doskonale wie że informując jako autor o profilu Patronite wiele się nie osiągnie, a post fana, lekko kontrowersyjny jest w stanie przynieść oczekiwany rezultat. Brawo, udało się na obecną chwilę 6688zł z ok. 4900zł przed postem.

No i przede wszystkim który fan wpadłby na taką ideę? Post dodała kobieta na oko 30 letnia, a więc osoba która chyba wie jak życie wygląda, a nie 13 letnia fanka która po tym że jak Jutuber powie że robimy milion zł czelendż to bierze kartę rodziców, wpłaca wszystko a na koniec jeszcze rozsyła to do innych. Justyna prowadzi 2 podcasty a teraz dostała własny program kryminalny w telewizji. 4900zł za patronite+pieniądze z Youtube (100 tyś sub, 17,5mln wyświetleń)+własny program w telewizji. Nie wiem ile czasu poświęca na research, ale na moje oko i możliwości prawie 5 tysięcy miesięcznie to taka pensja że idzie z niej wyżyć i całkowicie się poświęcić swojemu internetowemu zajęciu. A mówimy o samym Patronite :)
Rozumiem wpaść na taki pomysł gdzie wiemy że gość siedzi przy tym bardzo długo, dopracowuje wszystko na tip top, research mu zajmuje niekiedy dnie i noce a na koniec wchodzisz w odnośnik w 30 tysięcznej grupie fanów i widzisz że co miesiąc dostaje za swoje wysiłki 400 zł. To są tylko moje domysły ale serio, ciężko mi uwierzyć że jest inna opcja. Justyna po prostu wie że dostaje 4900zł od 300 osób, a od 1000 mogłaby na spokojnie 12 koła wyciągać, i wie również że jej prośba zostałaby zignorowana a oczekiwany skutek może przynieść taki post.

Po raz kolejny powtarzam że to są moje jedynie domysły, a Justynie wystarczy pogratulować że jednym postem autorstwa fanki udało jej się w kilka godzin dodać do miesięcznej wypłaty najniższą krajową po odjęciu podatków.

Jeszcze jedno małe pytanie: Czy faktycznie Podcasterzy nie dostają kasy za materiały? Bo nie znalazłem polskiego artykułu ale w zagranicznych pisze że dostają normalnie hajs za odtworzenie (nie wiem jakiej części materiału, ale zgaduję że musi być chwilę odpalony by był uznany za odtworzony, co przy ich długości może po prostu stwarzać problem). Czy może jednak sytuacja jak na #youtube przed erą Friza gdzie każdy jutuber twierdził że z YT praktycznie nic nie ma i jest to bardzo nieopłacalne zajęcie w Polsce? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

#truecrime #podcast #kryminalne #spotify #podcasty
+2
wygolony_libek-97
TEN UCZCUĆ, KIEDY...

uświadomisz sobie, że zarówno w polszy jak i ameryce północnej władze od lat utrudniając życie zarówno nie-przestępczym posiadaczom broni jak i użytkownikom narkotyków tak naprawdę tylko dzielnie walczą z problemami, które same swoimi beznadziejnymi regulacjami tworzyły i tworzą. (╯°□°)╯(-‸ლ)

Gdyż zarówno w dawnej polskiej rzeczywistości kryminalnej jak i w obecnej amerykańskiej nie kto inny jak gangi i kryminaliści zajmujący się handlem narkotykami odpowiadali i odpowiadają za najwięcej nie-samobójczych i nie-samoobronnych zabójstw z użyciem broni palnej.

Wręcz tu i tam skupiali i skupiają lokalne incydenty z wymianą ognia i mają na swoim koncie lwią część tzw. przemocy z bronią. Takie samonapędzające się błędne koło niszczące opinię osiedlom z przewagą czarnoskórych i popychające kolejne pokolenia do łatwiej i szybkiej kasy z dilerki oraz krótkiego życia.( ͡€ ͜ʖ ͡€) (X︵X)

A co w swojej ignorancji, z uporem godnym lepszej sprawy robią politykierzy i urzędasy (✌ ゚ ∀ ゚)☞? Jeszcze bardziej dokręcają śrubę lub skupiają swe wysiłki na tym, aby nie była luzowana. (ಠ‸ಠ)

Zarówno dla obywateli posiadających prywatnie broń jak i chcących rekreacyjnie od czasu do czasu się odurzyć czymś nawet mniej szkodliwym od legalnej wódy.

To oni są przez architektów etatyzmu niemoralnie uznawani za współodpowiedzialnych za poczynania typów spod ciemnej gwiazdy i politycznie oraz legislacyjnie szykanowani, traktowani niejako jak ich potencjalni wspólnicy. (ꖘ‸ꖘ)

Choć to właśnie przez czynienie z takich rzeczy "zakazanego owocu" i ściganie z uporem maniaka za każdy gram prochu czy torebkę tak naprawdę spycha się cały temat na czarny rynek i daje handlowy monopol bandziorom.

Którzy jak na ironię intratne zyski z tego biznesu inwestują w dalsze zwiększanie czarnorynkowej podaży zabronionych substancji oraz w powiększanie swoich arsenałów. Zarówno aby poprawić swoją pozycję w półświatku jak i walczyć z konkurencją.

A ów arsenał jak na polskie warunki (szczególnie koło 2000) czy w skrajnie rozbrojonej Japonii jest naprawdę zacny-od wytłumionych kompaktów po obrzyny, peemy, karabinki automatyczne, granaty i IED-y czy nawet granatniki kradzione od wojska.

A przecież wystarczyłoby polikwidować te mityczne wydziały "antynarkotykowe" dające tylko ciepłe posadki i nawał bezproduktywnej pracy. Skupić się na trudniejszych acz realnych i bardziej społecznie szkodliwych przestępstwach z konkretnymi ofiarami. (ʘ‿ʘ)

Spuścić z tonu i uczynić czyste i produkowane w kontrolowanych warunkach środki odurzające towarem OTC dającym dodatkowe zyski branży farmaceutycznej. (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■) W końcu gdzieś by się ci wszyscy farmaceuci (a po umiejętnych zmianach także i technicy ( ͡° ͜ʖ ͡°) i rozrosłe sieci aptek znalazły dodatkowy popyt (poza przereklamowanymi suplementani ( ̄෴ ̄).

A przy okazji wciąż uchodzące za szczególnie groźne zorganizowane grupy przestępcze trudniące się tym procederem straciły by źródło wysokich zysków inwestowanych w dalsze nielegalne procedery ¯\_(ツ)_/¯ skupiając się może na mniej brutalnych i bezpośrednich formach "działalności gospodarczej". |૦ઁ෴૦ઁ|

...a do tego wystarczyłoby tylko zmienić parę aktów prawnych, przemodelować klasyfikację substancji oraz uczynić parę kroków kadrowych i skierować dzielnych policmajstrów do istotniejszych dla publicznego bezpieczeństwa problemów. 乁(⫑ᴥ⫒)ㄏ

#takaprawda #przestepczosc #kryminalne #narkotykizawszespoko #narkotyki #legalizacja #liberalizm #libertarianizm #wolnosc #bronpalna #przemyslenia #wolnyrynek #wolnekonopie
+10
Kaciorr
@Kaciorr: Dziś sobie narysowałem kadr z MAYHEM
#rysujzwykopem #tworczoscwlasna #digitalpainting #kryminalne #blackmetal
Po krótce historia tego zespołu:
Zespół Mayhem założono w 1983r z inicjatywy Euronymousa. W roku 1988 do zespołu dołączył Dead-vocal miał wtedy 19 lat, zakopywał w ziemi swoją odzież, w której występował, na koncertach, wieszał martwe zwierzęta głównie koty które lubił wąchać bo lubił zapach śmierci. Podczas koncertów okaleczał się. Raz do tego stopnia, że trafił do szpitala.
Dead zmarł w 1991 (21 lat), Podcinając sobie żyły, po czym strzelając sobie w głowę.
Pozstawił po sobie "list" o treści "sory za tą całą krew".
Euronymous pierwszy znalazł jego ciało i porobił zdjęcia które pojawiły się na okładce bootleg'a można sobie wpisać w google grafika Dawn of the Black Hearts photo które są okładką płyty. W 1993 do zespołu dołączył Varg znany z projektu Burzum.
Był on też odpowiedzialny za falę przemocy oraz przestępstw na tle antyreligijnym, w tym podpalenia kościołów luterańskich, jaka miała miejsce na początku lat 90. XX wieku w Norwegii. Była odpowiedzialna za spalenie wielu kościołów (w tym np. XIIw. zabytkowego w Bergen)
Na okładce, wydanej w 1993 roku, płyty "Aske"(również wujek google pomoże) widnieją szczątki spalonej świątyni. Do tej płyty dołączana była zapalniczka.

Euronymousa w 1993r zabił sam Varg (Burzum). Policja znalazła ciało muzyka z 23 głębokimi, ciętymi ranami. Nie wiadomo o co się pokłócili. Varg Vikernes za brutalne zabójstwo i udział w podpalaniu kościołów został skazany na 21 lat pozbawienia wolności. 24 maja 2009 został warunkowo zwolniony z więzienia.

Jeżeli ktoś jest bardziej zainteresowany ową historią to polecam film Władcy Chaosu jest na CDA :)
+9
PalNick
#ciekawscycom

Czerwoni Khmerzy – bezwzględni mordercy z Kambodży

W ciągu czterech lat panowania Czerwonych Khmerów w Kambodży byli oni odpowiedzialni za jedno z największych ludobójstw w historii XX wieku.

Brutalny reżim, będący u władzy w latach 1975-1979, pochłonął życia około dwóch milionów ludzi.

Pod rządami marksistowskiego przywódcy Pol Pota, Czerwoni Khmerzy próbowali cofnąć Kambodżę do średniowiecza, zmuszając miliony obywateli miast do pracy w gospodarstwach komunalnych na wsiach.

Jednak za tak dramatyczną próbę zainicjowania inżynierii społecznej zapłacono straszną cenę. Całe rodziny umierały z powodu egzekucji, głodu, chorób czy przepracowania.

Początki Czerwonych Khmerów sięgają lat 60. XX wieku, kiedy to założono taką organizację jako zbrojne skrzydło Komunistycznej Partii Kambodży. Początkowo grupa działała w głębokiej dżungli i obszarach górskich w północno-wschodniej części kraju, nie notując żadnych wielkich sukcesów.

Ale po tym, jak w 1970 roku prawicowy zamach stanu obalił głowę państwa Księcia Norodoma Sihanouka, Czerwoni Khmerzy zawarli z nim polityczną koalicję i zaczęli notować coraz to większe poparcie.

Podczas trwającej niemal pięć lat wojny domowej grupa zwiększała stopniowo swoje wpływy na wsiach. Siły Czerwonych Khmerów ostatecznie zajęły stolicę Phnom Penh – a zatem przejęły kontrolę nad całym narodem – w 1975 roku.

Pobyt na dalekim północnym wschodzie i okoliczne plemiona, będące samowystarczalne w swoim życiu wspólnotowym, miały znaczący wpływ na rozwój poglądów Pol Pota. Tamtejsi ludzie nie mieli wielkiego pożytku z pieniędzy i były “nieskażone” buddyzmem.

Po dojściu do władzy Pot i jego poplecznicy szybko przystąpili do przekształcania Kambodży w to, co w ich marzeniach miało się stać agrarną utopią.

Pol Pot deklarował, że jego naród rozpocznie od zera – odizolował swoich ludzi od reszty świata i przystąpił do opróżniania miast, znoszenia waluty, własności prywatnej i religii oraz zaczął zakładać wiejskie społeczności.

Każdy, kogo uznano za intelektualistę, był mordowany. Często ludzie tracili życie tylko dlatego, że nosili okulary lub znali języki obce. Poszczególne grupy etniczne (Wietnamczycy, Czamowie) również znajdowały się na celowniku władz.

Setki tysięcy wykształconych przedstawicieli klasy średniej poddawano torturom i zabijano w specjalnych ośrodkach. Najbardziej znanym z nich było więzienie S-21 w Phnom Penh znane jako Tuol Sleng, gdzie niemal 17 tys. ludzi (w tym kobiety i dzieci) było więźniami podczas czteroletniego reżimu.

Kolejne setki tysięcy obywateli zginęło z powodu chorób, głodu oraz wycieńczenia, gdyż członkowie Czerwonych Khmerów (wśród nich dostrzec można było nawet nastolatków) zmuszali ich do katorżniczej pracy.

WIĘCEJ: http://ciekawscy.com/czerwoni-khmerzy-bezwzgledni-mordercy-z-kambodzy/

#ciekawostki #ciekawostkihistoryczne #historia #kambodza #kryminalne #zbrodnia #gruparatowaniapoziomu
+26
wez_idz_sobie
Cześć, nazywam się Henry. W 2013 Polak wtargnął do mojej szafy, chywycił mnie, a później zgwałcił. Jak chwycił, nie chciał puścić, młucił mnie jak zwierz. Sapał jak bestia, aż kurz się sypał. Tak zdewastował moją rurkę, że serwis musiał mnie zezłomować.

Pewnie nie słyszeliście tej historii, nie była jakoś szczególnie nagłaśniana przez media, pewnie domyślacie się dlaczego...

Byłam plastikowym odkurzaczem i naprawdę tak umarłem.

https://www.wp.pl/wiadomosci/kraj/polak-wydupcyl-odkurzacz-tak-ze-trudno-bardziej-aa-Jp2137-KHHT-dwby.html

#kryminalne #polska #neuropa #heheszki #polacy #odkurzacz #choryskurwiel #chorypojeblunarie
+9
Cierniostwor
Cześć, nazywam się Dar. Kilkanaście lat temu jeden #bezimienny wtargnął do miejsca gdzie stoję i na oczach moich kolegów najemników i 2 rolników pobił mnie do nieprzytomności. Do końca życia muszę palić bagienne ziele żeby uśmierzyć ból.

Jestem prawdziwym NPC-em i na prawdę miałem twarz rozbitą bez żadnego powodu przez bezimiennego.

Warto pamiętać że bezimienny stanowi około 2% najemników, a odpowiada za 95% pobić na farmie

#gothic #heheszki #pdk #pozdrodlakumatych #kryminalne
+32
szczekacz666
Cześć, nazywam się Janusz. W 1967 urodziłem się w p0lsce.

Jem gówno i śpię w szafie.

#neuropa #kryminalne #smutne
musztym
Cześć, nazywam się Koza. W 2017 Polak wtargnął do mojej zagrody, porwał mnie, a później zgwałcił. Zostałam tak skrzywdzona, że weterynarz musiał mnie uśpić.

Pewnie nie słyszeliście tej historii, nie była jakoś szczególnie nagłaśniana przez media, pewnie domyślacie się dlaczego...

Byłam prawdziwą kozą i naprawdę tak umarłam.

https://www.se.pl/wiadomosci/swiat/polak-ukradl-i-zgwalcil-owce-w-szwecji-aa-JmbC-KHHT-dwby.html

#kryminalne #uk #neuropa #polacy
+231
Holiday
Cześć, nazywam się Paul Kohler. W 2014 czwórka #polakow wtargneła do mojego domu i na oczach mojej żony i 2 córek pobili mnie do nieprzytomności. Do końca życie teraz będę miał defekty twarzy, double vision, a moja cała rodzina ma PTSD.

Jestem prawdziwym człowiekiem i na prawdę miałem twarz rozbitą bez żadnego powodu przez gang #polakow.

https://www.independent.co.uk/news/uk/crime/burglars-admit-savage-attack-lecturer-paul-kohler-his-home-9885695.html

#kryminalne #uk #neuropa #polacy
+682
Haramb3
Cześć, nazywam się Harambe. 28 maja 2016 roku zostałem zabity przez człowieka - pracownika ogrodu zoologicznego w Cincinnati. Chyba nie był specjalnie zainteresowany moim jedzeniem, bo bananów mi nie ubyło. Wszedł na mój teren kiedy ratowałem chłopca, który przez nieuwagę rodziców wypadł za barierki. Byłem dość zdezorientowany całym zdarzeniem, gdyż ludzie dookoła wybiegu zaczęli krzyczeć. Człowiek wziął mnie na muszkę i beztrosko zastrzelił. Następnie zrobili z niego bohatera, bo powalił na ziemię niebezpieczne, siedemnastoletnie bydlę, które od urodzenia żyło w niewoli, ku uciesze ludzi.

Pewnie słyszeliście tę historię, ale już o niej zapomnieliście.
Przypomnę tylko że 100% pracowników zoologicznych to ludzie.

Byłem prawdziwym gorylem i naprawdę tak zginąłem.

#neuropa #heheszki #kryminalne
+758
pijanypowietrzem
Cześć, nazywam się Tomek Jaworski. W piątek 13 czerwca 1997 r. razem z moimi kolegami maturzystami z klasy IVa z liceum im. Pułaskiego, swiętowalismy koniec szkoły. byłem w doskonałym nastroju. Maturę zdałem z wyróżnieniem, marzy mi się architektura. Tego dnia rano na politechnice miałem egzamin z rysunku. Po południu dzwoniłem do ojca. - Tata, zdałem! Z przyjaciółmi umówiłem się w lasku na Młocinach.

Na polanie rozpalilismy ognisko. Pilismy troche alkoholu, ale było spokojnie. Rozmawialiśmy o tym, co czeka nas w przyszłości. Mniej więcej w tym samym czasie po drugiej stronie ul. Pułkowej, w barku Na Górce (drewniana buda, dwa parasole i rożen), chlali dresiarze z pobliskich Łomianek. Około północy dołączyło do nich czworo mieszkańców Bródna. Wracali akurat znad Zegrza. Godzinę później, pijani, uzbrojeni w kije bejsbolowe i drewniane kłody, ruszyli na polanę w lasku. Podobno chcieli pokazać nam, do kogo "należy" to miejsce.

Atakowali kogo popadnie. I świętujących maturzystów, i przypadkowego mężczyznę, który swoim dostawczym fordem przyjechał na polanę z dziewczyną. Część bawiących zdążyła się rozpierzchnąć. Oprawcy oświetlili teren reflektorami swoich samochodów i wydzierali się: "Wyłaźcie, pedały, bo i tak was znajdziemy". Skatowali Jarka mojego znajomego, który tego dnia miał jeszcze jeden powód do świętowania: urodziny. Dopadli też kierowcę forda. Kijami wybili mu szyby w samochodzie. Przerażony, wskoczył za kierownicę i ruszył. Przypadkowo zahaczył o auto jednego z napastników. Na pewno nie zdawał sobie sprawy, jak brzemienna w skutkach będzie ta drobna stłuczka.

Schroniłem się w gęstej kępie krzaków. Wydawało się, że jestem bezpieczny. Ale nagle zagwizdałem. Potem jeszcze raz. Chciałem sprawdzić, co z innymi? Gdy bandyci zorientowali się, gdzie się ukrywam, wyszedłem z krzaków. Chciał ochronić trzy koleżanki, które chowały się razem ze mną. Najpierw na mojej głowie jeden z oprawców złamał kij bejsbolowy. Potem zapakowali mnie do samochodu i wywieźli do baru Na Górce. Byli przekonani, że znam adres kierowcy forda, który uszkodził ich fiata.

W barze dalej mnie katowali. Klapą od bagażnika przytrzasnęli mi głowę i rękę. Wrzucali mnie do środka i wyjmowali. Traktowali jak worek ziemniaków. Wreszcie odjechali. Razem ze mną. Pracownik baru przyglądał się temu bezradnie. - Zakopiemy cię, jeśli piśniesz choć słowo - usłyszał.

Banda zawlekła mnie do mieszkania w bloku na Bródnie. Przywiązali mnie przedłużaczem do kaloryfera i dalej bili. Przypalali lokówką. Wyzywali, poniżali. Obcięli mi włosy. W wolnych od maltretowania chwilach oglądali telewizję, jedli, pili wódkę i uprawiali seks. Ze ścian mieszkania policjanci zdarli później krew Tomka razem z tynkiem.

Oprawcy wyprowadzili mnie z mieszkania po zmroku w sobotę 14 czerwca. Zapakowali mnie do samochodu. Zabrali ze sobą nóż, łopatę i kanister z benzyną, żeby podpalić ciało. Pojechali do zagajnika niedaleko kanałku Żerańskiego. 34-letni Marek i 19-letni Tomasz, rówieśnik i imiennik ofiary, wykopali dół. Ciosy nożem zadał ten młodszy. Po pierwszym jęknąłem: - Dobij mnie.

O zabiciu mnie zdecydowała 24-letnia wówczas Monika. To w jej mieszkaniu zorganizowali tę jatkę. Powiedziała: - Chcieliście się bawić, to bawcie się do końca. Jeżeli tego nie zrobicie, będziecie mieli ten rarytas, że sami sobie doły wykopiecie. Ja wam to załatwię! Już po wszystkim Monika stanęła na mojej klatce Gdy z jego ust wydobył się charkot, stwierdziła: - Po nożu to tak zawsze.

Monika Szymańska od początku procesu nie przyznawała się do udziału w zabójstwie. Sąd jej nie uwierzył, skazał ją na dożywocie. Tomasz Kobus przeciwnie - przyznał się, potwierdził, że zadawał ciosy. Płakał i przepraszał rodzinę. Też dostał dożywocie. Marek Szmidt prosił o nadzwyczajne złagodzenie kary, wszak pomógł w śledztwie. - Dozował informacje, nie mówił wszystkiego - ocenił sąd. Nie zasługiwał na niską karę. Dostał 25 lat więzienia. #warszawa #kryminalne #historia #polska #zbrodnia #ciekawostki
+29
szary2
Co jest, czemu zniknął ten wpis razem z całym kontem użytkownika @Skrzatskarpetkowy ?

Cześć, nazywam się Tomek Jaworski. W piątek 13 czerwca 1997 r. razem z moimi kolegami maturzystami z klasy IVa z liceum im. Pułaskiego, swiętowalismy koniec szkoły. byłem w doskonałym nastroju. Maturę zdałem z wyróżnieniem, marzy mi się architektura. Tego dnia rano na politechnice miałem egzamin z rysunku. Po południu dzwoniłem do ojca. - Tata, zdałem! Z przyjaciółmi umówiłem się w lasku na Młocinach.

Na polanie rozpalilismy ognisko. Pilismy troche alkoholu, ale było spokojnie. Rozmawialiśmy o tym, co czeka nas w przyszłości. Mniej więcej w tym samym czasie po drugiej stronie ul. Pułkowej, w barku Na Górce (drewniana buda, dwa parasole i rożen), chlali dresiarze z pobliskich Łomianek. Około północy dołączyło do nich czworo mieszkańców Bródna. Wracali akurat znad Zegrza. Godzinę później, pijani, uzbrojeni w kije bejsbolowe i drewniane kłody, ruszyli na polanę w lasku. Podobno chcieli pokazać nam, do kogo "należy" to miejsce.

Atakowali kogo popadnie. I świętujących maturzystów, i przypadkowego mężczyznę, który swoim dostawczym fordem przyjechał na polanę z dziewczyną. Część bawiących zdążyła się rozpierzchnąć. Oprawcy oświetlili teren reflektorami swoich samochodów i wydzierali się: "Wyłaźcie, pedały, bo i tak was znajdziemy". Skatowali Jarka mojego znajomego, który tego dnia miał jeszcze jeden powód do świętowania: urodziny. Dopadli też kierowcę forda. Kijami wybili mu szyby w samochodzie. Przerażony, wskoczył za kierownicę i ruszył. Przypadkowo zahaczył o auto jednego z napastników. Na pewno nie zdawał sobie sprawy, jak brzemienna w skutkach będzie ta drobna stłuczka.

Schroniłem się w gęstej kępie krzaków. Wydawało się, że jestem bezpieczny. Ale nagle zagwizdałem. Potem jeszcze raz. Chciałem sprawdzić, co z innymi? Gdy bandyci zorientowali się, gdzie się ukrywam, wyszedłem z krzaków. Chciał ochronić trzy koleżanki, które chowały się razem ze mną. Najpierw na mojej głowie jeden z oprawców złamał kij bejsbolowy. Potem zapakowali mnie do samochodu i wywieźli do baru Na Górce. Byli przekonani, że znam adres kierowcy forda, który uszkodził ich fiata.

W barze dalej mnie katowali. Klapą od bagażnika przytrzasnęli mi głowę i rękę. Wrzucali mnie do środka i wyjmowali. Traktowali jak worek ziemniaków. Wreszcie odjechali. Razem ze mną. Pracownik baru przyglądał się temu bezradnie. - Zakopiemy cię, jeśli piśniesz choć słowo - usłyszał.

Banda zawlekła mnie do mieszkania w bloku na Bródnie. Przywiązali mnie przedłużaczem do kaloryfera i dalej bili. Przypalali lokówką. Wyzywali, poniżali. Obcięli mi włosy. W wolnych od maltretowania chwilach oglądali telewizję, jedli, pili wódkę i uprawiali seks. Ze ścian mieszkania policjanci zdarli później krew Tomka razem z tynkiem.

Oprawcy wyprowadzili mnie z mieszkania po zmroku w sobotę 14 czerwca. Zapakowali mnie do samochodu. Zabrali ze sobą nóż, łopatę i kanister z benzyną, żeby podpalić ciało. Pojechali do zagajnika niedaleko kanałku Żerańskiego. 34-letni Marek i 19-letni Tomasz, rówieśnik i imiennik ofiary, wykopali dół. Ciosy nożem zadał ten młodszy. Po pierwszym jęknąłem: - Dobij mnie.

O zabiciu mnie zdecydowała 24-letnia wówczas Monika. To w jej mieszkaniu zorganizowali tę jatkę. Powiedziała: - Chcieliście się bawić, to bawcie się do końca. Jeżeli tego nie zrobicie, będziecie mieli ten rarytas, że sami sobie doły wykopiecie. Ja wam to załatwię! Już po wszystkim Monika stanęła na mojej klatce Gdy z jego ust wydobył się charkot, stwierdziła: - Po nożu to tak zawsze.

Monika Szymańska od początku procesu nie przyznawała się do udziału w zabójstwie. Sąd jej nie uwierzył, skazał ją na dożywocie. Tomasz Kobus przeciwnie - przyznał się, potwierdził, że zadawał ciosy. Płakał i przepraszał rodzinę. Też dostał dożywocie. Marek Szmidt prosił o nadzwyczajne złagodzenie kary, wszak pomógł w śledztwie. - Dozował informacje, nie mówił wszystkiego - ocenił sąd. Nie zasługiwał na niską karę. Dostał 25 lat więzienia. #warszawa #kryminalne #historia #polska #zbrodnia #ciekawostki
+302
Kozajsza
Cześć, nazywam się Julie Otero, a obok mnie to mój brat Joseph Jr. i moi rodzice - Joseph i Julie. 15 stycznia 1974 roku zostaliśmy napadnięci przez białego mężczyznę. Chyba nie był specjalnie zainteresowany naszymi kosztownościami, bo nie ukradł nic z domu, oprócz zegarka mojego taty. Wszedł do naszego domu kiedy tata był na zewnątrz, szykując się by odwieźć nas do szkoły. Obezwładnił i związał mnie oraz mojego brata i mamę. Następnie obezwładnił tatę, kiedy ten wrócił do domu. Białoskóry mężczyzna znęcał się nad nami i zabijał jedno po drugim. Biały mężczyzna włożył mojemu tacie na głowę worek i udusił go. To samo zrobił z moim bratem i mamą. Na brata potrzebował aż trzech worków. Potem zabrał mnie do piwnicy i powiesił mnie nagą na rurce przy pomocy stalowej linki. Następnie biały heteroseksualny mężczyzna, którego złapano dopiero po tym jak wysłał do policji dyskietkę z Chrześcijańskiego Kościoła Luteranów masturobwał się nad moim martwym, zwisającym na linie, nagim ciałem.

Pewnie nie słyszeliście tej historii, nie była jakoś szczególnie nagłaśniana przez media, pewnie domyślacie się dlaczego...
Przypomnę tylko że 95% ludzi w więzieniach to mężczyźni. 98% gwałcicieli to mężczyźni. 73% wszystkich aresztowań w USA to 50% populacji. Te statystyki porażają.

Moja rodzina i ja byliśmy prawdziwymi ludźmi i naprawdę tak umarliśmy.

#bekazprawakow #neuropa #mordercy #kryminalne #usa
+566
Zwiadowca_Historii
Zachodniopomorskie. Szokujące odkrycie eksploratorów w lesie pod miejscowością Gudzisz! Link do znaleziska:
https://www.wykop.pl/link/6072703/szokujace-odkrycie-eksploratorow-w-lesie-pod-miejscowoscia-gudzisz/

Na mrożące krew w żyłach znalezisko natknęli się przypadkowo eksploratorzy prowadzący badania terenowe w lesie przy miejscowości Gudzisz koło Chwarszczan w województwie zachodniopomorskim. Na samej powierzchni leśnego runa leży szkielet niezidentyfikowanej osoby!

Chcesz być na bieżąco? #zwiadowcahistorii - tag z moimi najciekawszymi znaleziskami! Zapisz się też do mikrolisty zwiadowcahistorii - plusując ten komentarz bym zawołał Cię do najlepszych znalezisk!

Sprawdź też mój blog WWW firmowy SKLEP ZH oraz kanał na YT

#polska #zaginieni #poszukiwacze #policja #kryminalne #smierc #las #zachodniopomorskie #antropologia
+38
Dolan
Cześć, nazywam się Hugh Christopher Newsom, a obok mnie moja dziewczyna, miała na imię Channon Gail Christian. 6 stycznia 2007 r. zostaliśmy napadnięci na parkingu przez 4 czarnych mężczyzn i 1 czarną kobietę. Chyba nie byli jakoś specjalnie zainteresowani samochodem, bo czemu spalili go jeszcze tej samej nocy? Zabrali samochód, a nas trzymając na muszce pistoletu zmusili do pojechania razem z nimi. Zawieźli nas do jakiegoś wynajętego domu. Tam zakneblowali mnie skarpetą, kostki związali paskiem od spodni, ręce związali za plecami, a głowę nakryli bluzą, którą zawiązali wokoło szyi sznurówkami. Zostałem przez nich zgwałcony oralnie, analnie (dużym przedmiotem), a mój penis został odcięty na oczach mojej dziewczyny. Zmusili mnie to spaceru boso (nie mogli powstrzymać się od kradzieży moich butów) do najbliższych torów kolejowych. Tam zostałem postrzelony w kręgosłup przez co natychmiast zostałem sparaliżowany, a drugi strzał w tył głowy zakończył moje życie. Potem moje ciało polali benzyną i podpalili. Mojej dziewczynie, Channon, również nie przepuścili. Zabrali ją na zaplecze tego wynajmowanego domu i związali ją strzępami prześcieradła. Była gwałcona przez kilka godzin przez 4 czarnoskórych mężczyzn w potworny sposób, cierpiała z powodu niewyobrażalnego bólu. W tym czasie była też brutalnie pobita nogą od krzesła i kopana w głowę. Jej genitalia w zasadzie nie przypominały już genitaliów. W jakimś rzadkim przypływie przytomności stwierdzili, że najwyraźniej zostawili ślady DNA na niej i wewnątrz niej. Żaden problem, po prostu wyszorowali wybielaczem jej okaleczone, krwawiące genitalia i wlali go jej prosto do gardła kiedy jeszcze żyła. Głowę zawinęli jej torbą po zakupach, włożyli ją do kilku plastikowych worków i wrzucili do kosza na śmieci, gdzie powoli się udusiła.

Pewnie nie słyszeliście tej historii, nie była jakoś szczególnie nagłaśniana przez media, pewnie domyślacie się dlaczego...
Moja dziewczyna i ja byliśmy prawdziwymi ludźmi i naprawdę tak umarliśmy. Ja miałem 23 lata, ona 21 lat.

http://www.chrisandchannon.com
https://en.wikipedia.org/wiki/Murders_of_Channon_Christian_and_Christopher_Newsom
#mordercy #kryminalne #usa
+4978
KudlataKaczka
Mirki z #inwestycje i #kryptowaluty znają może taką instytucje jak Blockchain?
Miałem wczoraj w pracy telefon, podobno z tej instytucji, od Pani, która nie potrafiła poprawnie zdeklinować mojego imienia (prqwdopodobnie wschodniego pochodzenia) w sprawie mojego 0,14 #bitcoin który w przeliczeniu daje 30 tyś polskich złotych.( ͡€ ͜ʖ ͡€) Jako że inwestor ze mnie słaby, to nie przejąłem się zbynio, kiedy Pani zapytała na jaki numer konta to przesłać, tylko powiedziałem, że jestem w pracy i kazałem zadzwonić w godzinach porannych, bo nie mam czasu.
Dziś rano, oczywiście nikt się nie odezwał, co przewidzieliśmy z bratem wczoraj, bo miałem czas na sprawdzenie tego, więc oszuści odpuścili. Jakież było moje zdziwienie, gdy dziś, znów w podobnych godzinach popołudniowych, Pani znowu zadzwoniła, przepraszając za rano i pytała kiedy będzie dla mnie wygodnie porozmawiać, żebym miał dostęp do komputera.
Umówiłem się z nią na poniedziałek rano po czym zadzwoniłem na #bagiety, ale tak szczerzę, Pan dzielnicowy, do którego dostałem telefon po zadzwonieniu na #policja, nie był zbytnio rozmowy. Powiedział, że jak mam przypuszczenie, że ktoś chce wyłudzić ode mnie dane lub pieniądze, mogę się jutro zgłosić na komendę na rozmowę z Panem #kryminalne no i w sumie tyle.
Czy mieliście może podobne telefony? Może mam nagrać rozmowę, czy jakoś inaczej mogę pomóc Panom policjantom, bo raczej nie dam rady urwać sie z pracy na pogadankę z kryminalnym. Co zrobić, jak żyć?
PalNick
#ciekawscycom

Dziewięć kobiet, które uratowano z fałszywego Domu Wielkiego Brata w Turcji

W 2009 roku turecka policja wydała oświadczenie opisujące akcję ratunkową w willi znajdującej się w Stambule. Uratowano wówczas dziewięć uwięzionych kobiet, które były przekonane, że wchodząc do budynku stały się częścią telewizyjnego reality show.

Kobiety zostały uwolnione we wrześniu 2009 roku z willi w Rivie (kurortu znajdującego się na przedmieściach Stambułu), o czym poinformował funkcjonariusz lokalnej policji, który przeprowadzał opisywaną akcję. Wyjawił, że kobiety przetrzymywano tam przez około dwa miesiące, ale odmówił podania więcej szczegółów.

Agencja prasowa Dogan twierdzi, że panie wchodziły do willi będąc przekonanymi, że będą brały udział w programie typu “Big Brother”. Jak się później okazało, ich nagie fotografie były później sprzedawane w Internecie przez ich porywaczy.

Wszystko zaczęło się od reklamy domniemanego programu w jednej z głównych stacji telewizyjnych w Turcji, która skłoniła kobiety do wysłania swoich zgłoszeń. Dziewiątka (w tym jedna nastolatka) została wyłoniona z grupy wielu innych zainteresowanych poprzez specjalne rozmowy z kandydatkami.

Panie musiały podpisać umowy, w myśl których nie mogły kontaktować się ze swoimi bliskimi czy światem zewnętrznym, natomiast opuszczenie domu w pierwszych dwóch miesiącach trwania “programu” wiązało się z karą w wysokości 50 tysięcy lir tureckich (ok. 32,5 tys. złotych).

Zdaniem tureckich dziennikarzy kobiety zorientowały się w końcu, że są oszukiwane i poprosiły o możliwość opuszczenia willi. Gazeta “Dogan” informowała, że w odpowiedzi usłyszały one groźbę wspomnianej wyżej kary finansowej. Te panie, które szczególnie nalegały na zakończenie swojego pobytu, były zastraszane.

Pojawiły się sprzeczne doniesienia o tym, jak przebiegała akcja ratunkowa. Agencja Dogan wyjawiła, że policja wtargnęła do willi po tym, jak członkowie rodziny zgłosili na policję, że uniemożliwia się im kontakt z kobietami. Panie miały wołać o pomoc, kiedy policja przybyła do willi.

WIĘCEJ: http://ciekawscy.com/dziewiec-kobiet-ktore-uratowano-z-falszywego-domu-wielkiego-brata-w-turcji/

#ciekawostki #turcja #swiat #bigbrother #realityshow #kryminalne #porwanie #zbrodnia #przestepczosc
+2
PIAN--A_A--KTYWNA
Zasady znacie.
Ostania cyfra po zalusowaniu wskaże wam odpowiednią "BAD GIRL"

Tych kobiet poszukuje #policja w całej Polsce.
Nie mają jeszcze 25 lat.
Sprawdź z którą dziewczyną masz szansę na płomienny romans a może i "mokre widzenia"
#kryminalne #patologiazewsi #patologiazmiasta #glupiewykopowezabawy

pokaż spoiler Rozpoznajesz którąś z tych kobiet? Skontaktuj się z policją. ( ͡° ͜ʖ ͡°)
+1151
Fenszi
Dzisiaj przypada smutny dzień.
22 lata temu, 20 kwietnia 1999 roku w małym miasteczku Littleton położonym w Colorado doszło do jednej z najgłośniejszych strzelanin w historii USA, jeśli nie całego świata.

Dwóch 18-letnich chłopców, uczniów ostatnich klas Columbine High School podłożyło w szkole dwa ładunki wybuchowe oparte na butlach gazowych połączonych z zapalnikami czasowymi. Na szczęście nigdy nie doszło do ich eksplozji, w wyniku postrzelenia butli jedna z nich zapaliła się wyrządzając nieznaczne szkody.

Następnie przystąpili do zabijania przypadkowo, napotykanych uczniów używając pistoletu maszynowego, karabinka samopowtarzalnego i obrzyna.
Po godzinie obaj popełnili samobójstwo poprzez strzał w głowę.

Zginęło 13 osób oraz sprawcy, ranne zostały 24 osoby.

Sama sprawa jest o tyle smutna, że Ci dwaj chłopcy początkowo sami byli ofiarami szkolnych jock'ów - sportowców cieszących się powodzeniem. Młodzi, ambitni i inteligentni, pod wpływem przemocy zamienili się w bezwzględnych oprawców dla dziesiątek osób, ofiar, rannych i ich rodzin wyrządzając im piekło.

Co zrobiły z tym władze i media? Czy nagłośniły sprawę przemocy w szkole? Nie. Zwalili winę na gry komputerowe i producent brutalnych filmów, pozywając m.in. ID Software, producentów serii gier Doom. Ulubionej gry Erica Harrisa. Wykazali się przy tym kompletną ignorancją oraz brakiem poszanowania dla ofiar.

Proszę o pozostawienie znicza w komentarzu dla wszystkich ofiar strzelaniny [*]

#columbinestuff #kryminalne #swiat #usa #szkola #przestepczosc
+69
kvoka
#polskiepato #rejestrzboczencow

Nic mnie tak nie zniechęca do pracy, jak złodzieje moich tekstów. Raz prawie zrezygnowałam z pisania bloga właśnie ze względu na plagiaty. Wtedy głównym winowajcą był autor podcastu "Dark". Dziś zauważyłam, że on nadal sięga po moje teksty i na nich zarabia. Jest mi straszliwie przykro i nie wiem już co z tym zrobić... Potrzebuję Waszej opinii.

Wrzucam screena komentarza, który dostałam na swoim blogu, pod tym artykułem. Sprawdziłam ten podcast i faktycznie, niektóre zdania żywcem wyjęte z mojego tekstu, niektóre tylko ze zmiennym szykiem lub zmianą słów typu "droga" na "ulica" itp. Chronologia wydarzeń też taka sama. Co o tym myślicie? Oprócz tego, wiele informacji autor podcastu po prostu zmyślił, co zdarza mu się bardzo często. Informacje o dzieciństwie księdza Marcina Ł., które podałam na blogu pochodzą od osoby z jego bliskiego otoczenia, z którą się kontaktowałam. Wszystkie inne, które autor podcastu "Dark" podał są zmyślone i są jego dywagacjami.

To nie pierwszy raz, kiedy autor podcastu "Dark" mnie plagiatuje. Napisałam kiedyś do niego w tej sprawie i usunął jeden materiał. W rozmowie okazało się że on uważa, że to, co w Googlach należy do wszystkich i można z tego czerpać do woli. Nie płaci też za zdjęcia, które kopiuje z gazet. Odniosłam wrażenie, że to albo bardzo młody albo bardzo mało inteligentny człowiek, do tego cwaniak. Na swoim Patronite zarabia od niedawna kilka stów miesięcznie na podpierdzielaniu czyichś prac. Wrzuca swoje filmiki bardzo często, widać, że niewiele czasu zajmuje mu napisanie tekstu i jego nagranie, co jest bardzo dziwne, bo sama dobrze wiem ile mi zajmuje samo zebranie informacji i złożenie je w całościową historie.

Co zrobić? Sprawa sądowa to kupa kasy, chociaż zapewne wygarną mam w kieszeni. Ale czy opłaca się? #pytaniedoeksperta Prześledzę jego wszystkie materiały na YT i napiszę do innych twórców, których okradł z tekstów i zdjęć. Może wspólnie z nimi założę mu sprawę? Co myślicie? Ten podcast o Marcinie Ł. to najprawdopodobniej nie jedyny, który splagiatował z mojego bloga. Widzę, że nagrywał też o małżeństwie M. z Wisznic-Kolonii, o których pisałam i jeździłam tam osobiście zbierać informacje. Fajnie mu, siedzi przed kompem i wszystko ma podane na tacy, a ja się najeżdżę, nadzwonię, wyłażę po sądach... ( ͡° ʖ̯ ͡°) Przez takich gagatków odechciewa się wszystkiego, echhh.

#afera #plagiat #truecrime #podcast #kryminalne #kryminalistyka
+2347
wygolony_libek-97
Prawa stanowionego, które narusza wolność człowieka, nie trzeba, a nawet nie powinno się przestrzegać. To jest po prostu ustawowe bezprawie, stosując formułę Radbrucha. Idea ślepego przestrzegania przepisów ustanowionych przez ludzi sprawujących władzę, bez względu na to, jakie te przepisy są, dlatego, że jest to "prawo" jest najbardziej antywolnościową i antyludzką ideą, jaką człowiek wymyślił w swoich dziejach. Gorsza od komunizmu i nazizmu, a raczej doskonale się z nimi komponująca.

#akap #anarchokapitalizm #libertarianizm #libertarianie #rozkminy #prawo #kryminalne #przestepczosc #zoltasila #rigcz #wolnosc
+12
wygolony_libek-97
KIEDY DZIEJĄ SIĘ PRZESTĘPSTWA...

Inne partie polityczne: Jakieś tam marsze milczenia XD i wyrażanie biernego sprzeciwu wobec agresji, buńczuczne postulaty "aby mieć prawo do niebania się" i naciskanie na władze knagowe aby wreszcie "coś z tym zrobiły" (jakby niby robiły coś innego ( ̄෴ ̄)

Partia #libertarianie : Ładny filmik czytający artykuły o rodzajach, sposobach użycia i rynkowej dostępności (na razie 2) środków obronnych. Zdeklarowane postulowanie liberalizacji dostępu do #bron w szczególności tej uznaniowo przydzielanej palnej bojowej. (づ•﹏•)づ(⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)

#libertarianizm #zoltasila #samoobrona #polityka #gazpieprzowy #wolnosc #rigcz #korwin #przestepczosc #kryminalne
+12
PalNick
#ciekawscycom

Jak zanieczyszczenie powietrza wpływa na nasze zachowanie

Powietrze, które wdychamy, może zmieniać nasze zachowanie na różne sposoby. Ludzkość znajduje się obecnie dopiero na etapie poznawania wpływów tego czynnika.

W przyszłości funkcjonariusze policji mogą monitorować poziom zanieczyszczenia w danych miastach. Bazując na takich danych, będą oni wysyłali szczególnie wzmożone patrole do miejsc, w których poziom ten będzie najwyższy w danym dniu.

Być może taki obrót spraw brzmi jak fabuła filmu science fiction, ale najnowsze badania sugerują, że taki scenariusz może wkrótce zawładnąć naszymi żywotami.

A dlaczego? Wspomniane badania wykazały, że poziom zanieczyszczenia powietrza może doprowadzić do: zakłócenia osądu, problemów ze zdrowiem psychicznym, osiągania gorszych wyników w nauce oraz – co jest najprawdopodobniej najgorsze – podniesienia poziomu przestępczości.

Wyniki te nie napawają optymizmem – biorąc pod uwagę, że ponad połowa światowej populacji żyje obecnie w obszarach miejskich. Mało tego – coraz więcej ludzi podróżuje do zanieczyszczonych miejsc. Z danych WHO wynika, że 9 na 10 osób regularnie wdycha powietrze o niebezpiecznie wysokim poziomie zanieczyszczenia.

Taki rodzaj zanieczyszczenia zabija około siedem milionów ludzi rocznie. Czy wkrótce będziemy zmuszeni do wliczania morderstw do tej statystyki?

W 2011 roku Sefi Roth, naukowiec z Londyńskiej Szkoły Ekonomii, zaczął rozmyślać o efektach zanieczyszczenia powietrza. Doskonale zdawał sobie sprawę z negatywnego wpływu tego zjawiska na zdrowie i śmiertelność, a także na częstsze wizyty w szpitalach. Pomyślał sobie jednak, że być może istnieją jeszcze inne konsekwencje takiego zjawiska.

Na początku przeprowadził on badanie mające na celu sprawdzenie, czy zanieczyszczenie powietrza wpływa w jakikolwiek sposób na funkcje poznawcze. Roth i jego zespół obserwowali studentów zdających egzaminy w różnych dniach, mierząc przy tym aktualny poziom zanieczyszczenia powietrza. Wszystkie inne aspekty pozostawały niezmienne: egzaminy były zdawane przez studentów o podobnym poziomie edukacji, w tym samym miejscu, ale przez okres kilku dni.

Naukowiec odkrył, że dochodziło do znaczących zmian w średniej osiąganych rezultatów. Wykazano, że istnieje korelacja pomiędzy najgorszymi wynikami a największym poziomem zanieczyszczenia. W dniach, w których powietrze było najbardziej czyste, studenci osiągali lepsze rezultaty.

– Dostrzegliśmy zdecydowany spadek rezultatów w dniach o wysokim poziomie zanieczyszczenia – skomentował Roth. – Nawet kilka dni przed lub po egzaminach nie zauważyliśmy żadnych efektów. Gorsze rezultaty były odnotowywane tylko i wyłącznie w dniu egzaminów.

W celu poznania skutków długoterminowych, Roth ponownie zbadał ten wpływ po okresie 8-10 lat. Studenci, którzy osiągnęli najgorsze wyniki w dniach z najwyższym poziomem zanieczyszczenia powietrza, dostali się na mniej renomowane uczelnie i zarabiali mniej, ponieważ opisywane egzaminy miały znaczący wpływ na ich dalszą edukację. “Więc nawet jeśli był to skutek krótkoterminowy zanieczyszczenia powietrza, to jeśli miał on miejsce w kluczowym etapie życia, może nieść za sobą efekty długofalowe – dodał. W 2016 roku przeprowadzono kolejne badanie, które potwierdziło pierwotne odkrycia Rotha.

Spostrzeżenia te zainspirowały go do jego ostatniego przedsięwzięcia. W 2018 roku zespół naukowy pod jego wodzą przeanalizował dane kryminalne z ponad 600 okręgów wyborczych Londynu. Naukowcy odkryli, że więcej drobnych przestępstw miało miejsce podczas najbardziej zanieczyszczonych dni, zarówno w bogatszych, jak i biedniejszych dzielnicach miasta.

WIĘCEJ: http://ciekawscy.com/jak-zanieczyszczenie-powietrza-wplywa-na-nasze-zachowanie/

#ciekawostki #zdrowie #smog #zanieczyszczeniepowietrza #kryminalne #przestepczosc #medycyna #psychologia #biologia #gruparatowaniapoziomu
+6
bekazpisu
czy w polskiej historii kryminalnej jest coś śmieszniejszego, niż to?
#kryminalne #humorobrazkowy
+4
popkulturysci
Wąż: Nowy serial na Netfliksie to esencja diaboliczności Charlesa Sobhraja – seryjnego mordercy, który uczynił ze swojego życia thriller. Więcej>>

#netflix #seriale #serial #seryjnimordercy #kryminalne
+6
RobertKowalski
... poczytałbym coś fajnego i rzetelnego o złotych czasach przestępczości zorganizowanej w Polsce (lata 80/90) ... polecą Mircy coś dobrego, tylko może nie koniecznie od Sumlińskiego (no chyba że ma tam coś faktycznie dobrego i nie splagiatowanego)

#ksiazki #czytajzwykopem #mafia #policja #kryminalne #kryminalistyka
+3
PalNick
#ciekawscycom

Punisher z Brazylii

Motyw seryjnego mordercy, który na swoje ofiary wybiera wyłącznie kryminalistów, pojawia się w sztuce bardzo często. Szczególnie intrygujące są jednak przypadki tego rodzaju z prawdziwego życia – a nadzwyczaj zatrważający przykład stanowi pewien żądny krwi Brazylijczyk.

Pedro Rodrigues Filho, bo o nim mowa, przyszedł na świat 17 lipca 1954 roku w Santa Rita do Sapucaí. Mężczyzna dorobił się przydomku “Pedrinho Matador” (Piotruś-Zabójca) i wsławił się pościgami i mordowaniem innych kryminalistów, wyładowując swoje mordercze instynkty na złoczyńcach. Po raz pierwszy zabił w wieku 14 lat, a dzisiaj ma na swoim koncie ok. 100 zabójstw – wliczając w to 47 osób, które zostały jego ofiarami w więzieniu w czasie jego odsiadki. Filho obiecał, że to nie koniec jego aktywności w tym zakresie i zapowiedział m.in. atak na innego seryjnego mordercę – Francisco de Assisa Pereirę, który został aresztowany w 1998 roku za gwałt i zabójstwo 11 kobiet. Pedrinho nie odpowiedział jeszcze za wszystkie swoje przestępstwa, ale został skazany na ponad 400 lat pozbawienia wolności, co stanowi rekordowo wysoki wyrok w Brazylii.

Filho urodził się na farmie w Santa Rita do Sapucaí, w południowej części stanu Minas Gerais. Niemowlę miało uszkodzoną czaszkę, co było spowodowane tym, że jego ojciec zwykł kopać matkę po brzuchu w trakcie kłótni. Jak twierdzi sam Pedrinho, po raz pierwszy zapragnął pozbawić kogoś życia mając 13 lat, a miało to miejsce podczas dysputy ze starszym kuzynem, którego niemal nie wepchnął do maszyny stosowanej w przemyśle cukru trzcinowego, co mogło doprowadzić do śmierci chłopca.

W wieku 14 lat zabił zastępcę burmistrza Santa Rita do Sapucaí, oddając do niego strzał z broni palnej przed ratuszem – co stanowiło zemstę za zwolnienie jego ojca ze stanowiska szkolnego ochroniarza, po tym jak oskarżono go o kradzież szkolnych obiadów. Następnie jego ofiarą padł inny wartownik, którego podejrzewano o bycie odpowiedzialnym za owe kradzieże. Filho zbiegł do Mogi das Cruzes, gdzie zaczął plądrować laboratoria narkotykowe i mordować przemytników. Następnie poznał wdowę po liderze handlarzy narkotykami, o przydomku Botinha, a po jakimś czasie para zamieszkała wspólnie. Mężczyzna przejął obowiązki swoich niedawnych ofiar, by następnie być “zmuszonym” do wyeliminowania konkurencji – tak więc pozbawił życia trzech “kumpli z branży”. Jego pobyt w tej miejscowości zakończył się wraz z zamordowaniem Botinhy przez policję – po tym zdarzeniu Pedrinho musiał uciekać. Zmobilizował swoich żołnierzy i założył własny biznes.

Pragnąc zemsty na tych, którzy doprowadzili do śmierci jego towarzyszki, rozpoczął ciąg tortur i zabójstw kolejnych osób. Jeden z jego klientów (i były współpracownik) został odwiedzony przez Filho i jego czterech przyjaciół podczas własnego wesela. Wizyta ta zakończyła się siedmioma trupami i szesnastoma rannymi. W tamtym czasie Pedrinho był jeszcze niepełnoletni.

Przebywając jeszcze w Mogi, samozwańczy mściciel zabił swojego ojca w lokalnym areszcie, po tym jak ten zamordował jego matkę 21 ciosami maczetą. Zemsta syna była okrutna – poza zadaniem 22 ran ciętych, wyrwał on również serce swojego ojca, ugryzł kawałek i wypluł. Taki przebieg zdarzeń relacjonował sam Filho w rozmowie z dziennikarzem Marcelo Rezende.

Pedrinho został aresztowany po raz pierwszy 24 maja 1973 roku i przeżył za kratkami większość swojego dorosłego życia. Jak wynika z policyjnych akt, pewnego dnia mężczyzna był przewożony w specjalnym samochodzie wraz z innym więźniem i obaj panowie byli skuci kajdankami – kiedy funkcjonariusze otworzyli na miejscu tylne drzwi pojazdu, drugi więzień już nie żył. Pedrinho przyznał się do zamordowania go argumentując to tym, że nieboszczyk był gwałcicielem. W 2003 roku władze musiały wypuścić go na wolność, bez względu na fakt, że był on skazany na 126 lat pozbawienia wolności – prawo w Brazylii zabrania trzymania kogokolwiek za kratkami przez więcej niż 30 lat. Z uwagi na przestępstwa popełnione w więzieniu, jego kara została jednak wydłużona do prawie 400 lat, tak więc jego pobyt w zakładzie karnym przedłużono do 2017 roku. Pedrinho mógł kontynuować swój związek z dziewczyną – byłą skazaną, której imienia mężczyzna nie chciał wyjawić, a którą poznał dzięki wymianie listów podczas pobytu w więzieniu. Po odbyciu 12 lat odsiadki za kradzież, kobieta została wypuszczona na wolność i odwiedzała Pedrinho w więzieniu Taubaté.

Zdaniem innych współwięźniów, Pedrinho posiadał niesamowity zmysł do przetrwania za kratkami. Zabijał i ranił dziesiątki innych kryminalistów, aby przetrwać za kratkami. Pewnego razu został zaatakowany przez pięciu skazańców – zabił trzech z nich, po czym wściekle gonił pozostałą dwójkę. Pedrinho zabił także kolegę z celi, ponieważ ten “chrapał za często” i kolejnego, gdyż “nie podobała mu się jego twarz”. Żeby potwierdzić swój zapał do zabijania, wytatuował sobie na lewym ramieniu napis “Zabijam dla przyjemności”, który zakrył później innymi tatuażami.

WIĘCEJ: http://ciekawscy.com/punisher-z-brazylii/

#ciekawostki #brazylia #swiat #punisher #kryminalne #zbrodnia #mordercy
+5
josedra52
Jest taki magazyn o tematyce #kryminalne co się zwie Detektyw.

Kilka lat temu wydawca magazynu zrobił ankietę wśród czytelników - była to pisemna ankieta zamieszczona w gazecie którą trzeba było odesłać pocztą więc nie było tu internetowych manipulacji. Kilka tysięcy wypełnionych ankiet.

Jak nie trudno się domyślić w zdecydowanej większości o brutalnych sprawach, pełnych morderstw czy gwałtów wolały czytać kobiety.

Emocje! A nie jakieś tam romantyczne popierdółki. :)

#blackpill
+13
contrast
Warto, czy to kolejne g*wno?
#seriale #kryminalne #netflix
karol1213
Hmm oglądałem ten film 2 razy z 10 lat temu. I dopiero dziś się dowiedziałem że koreański zodiak został wkoncu zatrzymany po 30 latach A właściwie to siedzi w więzieniu za inne morderstwo. Film zrobił wrażenie i fajnie że historia się potoczyła dalej #kinoazjatyckie #kino #kryminalne #horror +9
PalNick
#ciekawscycom

Historia pojmanej 14-latki, która przechytrzyła swojego porywacza

Był 6 września 2006 roku – w godzinach popołudniowych 14-letnia Elizabeth Shoaf z Leaning Tree Road w Lugoff w Południowej Karolinie szła do domu po wyjściu ze szkolnego autobusu. Zegarki wskazywały wówczas godzinę 16:30. Podczas przechadzki podszedł do niej mężczyzna w mundurze bojowym. Był to Vinson Filyaw, bezrobotny przestępca seksualny, którego policja usiłowała odnaleźć przez kilka miesięcy po tym, jak zmolestował on pewnego 12-latka. Filyaw zyskał zaufanie Elizabeth, twierdząc, że jest policjantem.

Po założeniu kajdanek na nastolatkę, Filyaw zaprowadził Elizabeth w głąb lasu na około godzinę, tak aby ją zdezorientować. W końcu przyprowadził ją do podziemnego bunkra, który wykopał w ziemi obok swojej przyczepy. Schronienie to miało nieco ponad metr szerokości i 6 metrów długości.

W środku znajdował się ręcznie wykopany wychodek, prowizoryczne łóżko i półki wykonane z gałęzi. Były tam też dwa granaty domowej roboty i pistolet flarowy. Bunkier znajdował się około 1,5 kilometra od domu Elizabeth.

Będąc już pod ziemią, Filyaw rozebrał przerażoną dziewczynę, związał ją łańcuchami, a następnie zgwałcił. Taki stan rzeczy utrzymywał się przez 10 dni. Mężczyzna gwałcił Elizabeth od dwóch do pięciu razy dziennie. Co więcej, Filyaw umieścił ładunki wybuchowe wokół szyi dziewczyny i ostrzegł ją, że całość wybuchnie, jeśli ta spróbuje uciec. Jak twierdził sam porywacz, w pobliżu znajdował się zbiornik wodny w postaci stawu. Może to oznaczać, że zamierzał on przetrzymywać swoją ofiarę w bunkrze przez kolejne miesiące, jeśli nie lata.

Kiedy Elizabeth nie wróciła do domu ze szkoły, jej rodzice zgłosili jej zaginięcie. Pomimo ich niebezpodstawnych obaw, że stało się coś złego, policja założyła, iż była to tylko młodzieńcza ucieczka z domu. Rodzice utrzymywali, że tego typu rozwiązanie nie byłoby w jej stylu. Mimo to policja odmówiła uruchomienia tzw. “Amber Alert” (system alarmowy, który służy do udostępniania fotografii zaginionych dzieci poprzez rozpowszechnianie komunikatów środkami masowego przekazu) i sklasyfikowała ją jako uciekinierkę.

W przeciągu następnych 10 dni, Elizabeth pracowała nad zdobyciem zaufania jej porywacza. Próbowała dotrzeć do niego mówiąc o rzeczach, które go interesowały i ujawniając, że interesują ją one w tym samym stopniu. Próbowała sprawić, by mężczyzna uwierzył, że nastolatka cieszy się z takiej sytuacji i jego towarzystwa. W końcu zaczął pozwalać Elizabeth wychodzić na świeże powietrze. Dziewczyna sprytnie zostawiała kosmyki włosów na ziemi, mając nadzieję, że ktoś je znajdzie i “połączy kropki”.

Dziesiątego dnia Elizabeth zapytała Filyawa, czy może użyć jego telefonu do grania w gry. Kiedy mężczyzna zasnął, Elżbieta wysłała do swojej rodziny liczne wiadomości. Jej matka otrzymała wiadomość tekstową od córki, w której ta poinformowała ją, że przebywa w dziurze w ziemi i że słyszy ciężarówki jadące obok. Policja była w stanie wyśledzić numer telefonu do wieży telefonicznej w pobliżu podziemnego bunkra.

Gdy policja była już na jego tropie, Filyaw dowiedział się o całej sprawie po obejrzeniu wiadomości na telewizorze z zasilaniem bateryjnym. Początkowo był wściekły na Elizabeth: „Bałam się, że umrę. Był wściekły” – wyjawiła. Gniew szybko przerodził się w strach. Co jeśli policja go znajdzie? Zapytana o radę, Elizabeth zasugerowała, żeby uciekł i był oddalony od funkcjonariuszy, którzy szybko zbliżali się do celu. Porywacz posłuchał tej rady i porzucił Elizabeth w bunkrze.

Wkrótce po jego odejściu Elizabeth nieustannie krzyczała o pomoc z bunkra, mając nadzieję, że ktoś ją usłyszy. Grupa poszukiwawcza, która przeszukiwała okolicę, usłyszała jej krzyki i ostatecznie odkopała legowisko okrutnego pedofila.

WIĘCEJ: http://ciekawscy.com/historia-pojmanej-14-latki-ktora-przechytrzyla-swojego-porywacza/

#ciekawostki #kryminalne #przestepczosc #zbrodnia
+17
kvoka
Szybki link do wpisu na blogu, jeżeli jesteś leniwy/a i nie chce Ci się rozwijać tego postu —> klikkkk

Od 1 stycznia 2018 r. działa w Polsce publiczny Rejestr Sprawców Przestępstw na Tle Seksualnym. Znajdują się tam wizerunki gwałcicieli i pedofilów wraz z ich podstawowymi danymi, aktualnym miejscem pobytu i paragrafami, za które zostali skazani. Pod tagiem #rejestrzboczencow przedstawiam Wam sylwetki niektórych z nich, wraz z opisem zbrodni, linkami do artykułów na ich temat i wszelkimi ciekawostkami, które uda mi się wyszukać.

• • •

Tekst możecie przeczytać tutaj lub na moim blogu PolskiePato.pl. Bezpośredni link do wpisu powyżej.

Powiadomienia o nowych wpisach pojawiają się na fejsbukowym fanpejdżu Polskie Pato.

Jeżeli ktoś chciałby wesprzeć mnie w tym co robię, to zapraszam na mój Patronite.

• • •

WACŁAW N., rocznik '66

Wacław N. przyszedł na świat w 1966 roku w pomorskich Kartuzach. Następne lata życia spędził w małej miejscowości pod Gdańskiem. Dorastanie w patologicznym środowisku i zaniedbania wychowawczo-dydaktyczne ze strony rodziców przyczyniły się do jego słabego rozwoju intelektualnego, plasującego się na granicy ociężałości umysłowej. N. od wczesnych lat nastoletnich nadużywał alkoholu i popadał w liczne konflikty z prawem – nigdy jednak nie był sądownie karany.

W 1988 roku 22-letni Wacław wraz ze swoim bratem i zatrudnionymi przez niego mężczyznami wykonywali prace murarskie przy jednej z gdańskich ulic. Pod koniec listopada na placu budowy pojawiła się mieszkanka sąsiedniej kamienicy. Kobieta poszukiwała fachowca, który ułoży kafelki w jej domu, na co N. chętnie przystał. Widząc go przy pracy, koleżanka zleceniodawczyni zaproponowała młodemu mężczyźnie położenie płytek także u niej. Umówili się, że Wacław rozpocznie pracę w najbliższą sobotę, fachowiec jednak nie zjawił się w ustalonym terminie. Zapukał do drzwi Stanisławy dopiero po weekendzie, późnym rankiem 6 grudnia 1988 roku. Do środka wpuściła go córka kobiety, 31-letnia Basia. Pod nieobecność matki zaprowadziła spóźnionego mężczyznę do garażu, gdzie czekały na niego materiały do pracy. Poprosiła jednak, by poczekał na powrót Stanisławy, która go poinstruuje co do szczegółów wzoru, który miał ułożyć. Wypili kawę w kuchni, a gdy matka wciąż nie wracała, młoda kobieta zaproponowała, że włączy film na wideo. Rozsiedli się więc na fotelach po dwóch stronach ławy i oglądali.

Wacław nie mógł się skupić na ekranie telewizora. Jego wzrok zawiesił się na pasku od szlafroka, który leżał na blacie pomiędzy nim, a córką gospodyni. Długo fantazjował, by zacisnąć jej materiał na szyi i zgwałcić. Gdy Basia podeszła do odtwarzacza, by zmienić kasetę, mężczyzna nie zwlekał ani chwili: poderwał się z siedzenia, chwycił za pasek i zarzucił go na szyję odwróconej tyłem i niespodziewającej się niczego kobiety. Ściskał materiał tak mocno i długo, aż oniemiała osunęła się na podłogę. Leżała na wznak, gdy zawiązał supeł na jej krtani i rozerwał ubrania, obnażając ciało. Kobieta wciąż oddychała, N. poszedł więc do kuchni w poszukiwaniu przedmiotu, za pomocą którego odbierze jej życie. Żadne z kuchennych narzędzi nie spełniło jego oczekiwań, wyjął więc z łazienkowej szafki pustą butelkę po szamponie. Dwukrotnie uderzył nią w głowę ofiary, aż szkło rozbiło się na kawałki. Basia wciąż żyła, gdy wziął z kuchni drewniany taboret i trzymając go za nogi, uderzał nim w jej głowę. Starał się celować twardym rokiem siedziska. Po trzecim ciosie, stołek się rozpadł. Wacław N. postanowił zrobić sobie przerwę – zdjął spodnie i położył się na zakrwawionej i nieprzytomnej 31-latce. Gdy ją gwałcił, usłyszał dzwonek domofonu. Spłoszony zostawił swoją ofiarę i pobiegł do pokoju, z którego okna wychodziły na ulicę. Przed domem stało zaprzyjaźnione z Barbarą małżeństwo, które postanowiło wpaść z wizytą. Jedna z osób zauważyła ukrywającego się za firanką nieznajomego.

Panie będą za godzinę!

– krzyknął przez uchyloną szybę Wacław, udając, że przed chwilą wcale nie próbował chować się za zasłoną.

Znajomy kobiety kiwnął głową i wraz z żoną wsiadł do auta z zamiarem powrotu za rzeczoną godzinę. Spanikowany N. zaczął kręcić się po mieszkaniu i przeszukiwać szafy, torebki i szuflady. Podczas poszukiwań kosztowności zauważył, że Basia głośno oddycha, a jej ciało drga. Chwycił żelazko i metalową częścią kilkakrotnie uderzył kobietę w głowę. Dla pewności wyrwał z żelazka kabel i z całych sił zacisnął go jej na szyi. Gdy przestała oddychać, udał się do łazienki, by obmyć buty i spodnie z krwi, a później wrócił do plądrowania. Znalezione przedmioty spakował do materiałowej torby i uciekł. Zabrał ze sobą aparat fotograficzny, kalkulator, zegarek, dwa srebrne łańcuszki – jeden z bursztynem, drugi z wizerunkiem orła w koronie i krzyżykiem – siedemnaście tysięcy starych złotych, broszkę ze srebra, portmonetkę z pieniędzmi w kwocie dwóch tysięcy starych złotych, pół litra wódki, dwie paczki kawy, cztery paczki papierosów i karty do gry.

Po wyjściu z mieszkania złapał taksówkę i pojechał do restauracji pod Gdańskiem. W tamtejszej toalecie obmył się z resztek krwi i zdjął zabrudzoną na czerwono koszulę. Później rozsiadł się przy barze, stawiał kolegom kawę i piwo, obdarowywał drobnymi prezentami kelnerki i robił skradzionym aparatem zdjęcia.

Stanisława spędziła kilka godzin w kolejce, by kupić dywan i wróciła do domu wkrótce po wyjściu mordercy. Zastała bałagan, pośrodku którego leżała jej półnaga córka. Rozluźniła pętle na jej szyi i wezwała pogotowie. Na pomoc było już jednak za późno.

Wacław N. został zatrzymany jeszcze tego samego dnia. Podejrzany przyznał się do zamordowania i zgwałcenia Barbary oraz obrabowania domu jej matki. Opisał całe zajście i wziął udział w wizji lokalnej.

Sekcja zwłok wykazała, że 31-latka zmarła na skutek uduszenia. Obrażenia głowy nie miały bezpośredniego wpływu na jej zgon i powstały za jej życia. Wyniki badania wymazu z pochwy denatki przemawiały za winą N. Na jego penisie ujawniono także włosy najpewniej należące do zamordowanej. Odnaleziono też ślady linii papilarnych podejrzanego na rozbitej butelce po szamponie oraz nodze od krzesła.

N. został poddany badaniom psychologicznym i seksuologicznym. W uzasadnieniu wyroku czytamy: (…) u oskarżonego występuje parafilia w postaci erotofonofilii /mord z lubieżności/ wraz z raptofilią /gwałcicielstwo, gwałtowna napaść/. Zdaniem biegłej tego rodzaju rozpoznanie uzasadnia nieprawidłowość rozwoju seksualnego u oskarżonego, opóźnienie identyfikacji seksualnej w okresie dzieciństwa, a także fakt, iż w okresie późnego dojrzewania doznawał orgazmu bez wytrysku podczas brutalnych napaści na dziewczynki. Zdaniem biegłych lekarzy u badanego nie wytworzyła się potrzeba pieszczot seksualnych, bliskości i zdrowego emocjonalnie związku z płcią przeciwną. Opiniowany czuje za to potrzebę odbywania stosunków z doprowadzoną do nieprzytomności kobietą. Biegła seksuolog stwierdziła też, że oskarżony jako osobnik zboczony miał ograniczoną zdolność pokierowania swoim postępowaniem. Nie była jednak w stanie określić, w jakim stopniu był niepoczytalny, ponieważ ocena ta powinna należeć do biegłych z dziedziny psychiatrii. Z kolei ich zdaniem Wacław N. miał ograniczoną lecz nie w stopniu znacznym zdolność pokierowania swoim postępowaniem i rozpoznaniem znaczenia czynu. Inteligencję badanego uznali za mieszczącą się w normach sprawności intelektualnej, ale o nierównomiernie rozwiniętych funkcjach umysłowych – N. określono jako infantylnego egocentryka, o ubogiej osobowości i bardzo spłyconej uczuciowości wyższej (braki w odczuwaniu skruchy czy żalu), dużym popędem seksualnym przy jednoczesnym braku samokontroli. Iloraz inteligencji badanego określono na 71, co oznacza, że jego sprawność intelektualna mieści się w dolnych granicach krajowej normy, globalnie na poziomie niższym, graniczącym z ociężałością umysłową. Nie stwierdzono u niego jednak choroby psychicznej. Analiza zachowania Wiesława N. wykazała, że działał konsekwentnie, ze sprytem i z pełną świadomością zaplanowanego wcześniej działania.

Proces rozpoczął się w grudniu 1989 roku w Sądzie Wojewódzkim w Gdańsku. Podczas rozpraw N. mówił, że żałuje tego co zrobił, odmówił jednak składania wyjaśnień i potwierdził te, które składał podczas trwania śledztwa. Twierdził, że idąc do domu Stanisławy, nie planował popełnić jakiejkolwiek zbrodni, dopiero gdy zobaczył Barbarę, nabrał ochoty na seks i to dlatego ją zaatakował.

Nie panowałem nad sobą

– przyznał.

Twierdził, że nie robiło mu wtedy różnicy to, czy kobieta przeżyje, czy nie. Nie wiedział, co robi i dlaczego ją dusi.

Sąd uznał, że Wiesław N. faktycznie nie mógł zaplanować wcześniej zgwałcenia i zamordowania Barbary, ponieważ nie wiedział, że zastanie ją samą w domu, ani nie znał jej wcześniej. Najprawdopodobniej pomysł zgwałcenia jej zrodził się w nim dopiero podczas picia kawy. Na to, by ją udusić, wpadł podczas obmyślania planu działania, gdy oglądali wspólnie film. Chciał ją zabić, by nie poznała go później jako ewentualnego gwałciciela i złodzieja.

Wyrok zapadł w marcu 1990 roku. Sąd Wojewódzki w Gdańsku skazał Wiesława N. na 25 lat pozbawienia wolności, 10 lat pozbawienia praw publicznych, karę grzywny w wysokości dwustu tysięcy starych złotych (w wypadku nieuiszczenia w terminie zamienioną na karę zastępczą pozbawienia wolności, przyjmując jeden dzień kary za równoważny kwocie tysiąca starych złotych) oraz dwie nawiązki po pięćdziesiąt tysięcy starych złotych na rzecz gdańskiego PCK oraz Wydziału Zdrowia Urzędu Wojewódzkiego w Gdańsku. Sąd obciążył N. także kosztami procesu sądowego w wysokości pięćdziesięciu dwóch tysięcy złotych.

Sąd nie znalazł żadnych okoliczności łagodzących. W uzasadnieniu czytamy: Oskarżony pozbawił życia młodą, zdrową, w pełni sił 31-letnią kobietę, której nigdy wcześniej nie widział, która przyjęła go w swoim domu gościnnie, która nie spodziewała się ze strony oskarżonego jakiegokolwiek zamachu. Oskarżony działał z wyrachowaniem, premedytacją, wręcz metodycznie. Założył dwa zbrodnicze cele, których realizacja mogła nastąpić jedynie poprzez pozbawienie życia Barbary U. I te cele realizował. Wyjątkowość sytuacji w jakich okolicznościach popełnił zbrodnię, podkreśla okrucieństwo z jaką oskarżony pastwił się nad swoją ofiarą, którą za wszelką cenę starał się „dobić”.

Apelacji nie wniesiono, a wyrok uprawomocnił się w maju 1990 roku.

Według Rejestru Sprawców Przestępstw na Tle Seksualnym Wacław N. w 2009 roku otrzymał od Sądu Okręgowego we Włocławku zwolnienie warunkowe i przebywał na wolności. Jednak w 2012 roku Sąd Okręgowy w Gdańsku cofnął decyzję i N. wrócił za kratki. Decyzja Sądu była najprawdopodobniej podyktowana złamaniem przez Wiesława N. zasad próby przedterminowego warunkowego zwolnienia.

W 2017 roku Wiesław N. skończył odsiadywać wyrok i najprawdopodobniej został umieszczony w Krajowym Ośrodku Zapobiegania Zachowaniom Dyssocjalnym w Gostyninie, gdzie przebywa do dziś.

O innym pacjencie KOZZD w Gostyninie pisałam tutaj.

• • •

Imiona kobiet w powyższym tekście zostały zmienione.

Do napisania tego artykułu korzystałam ze zanonimizowanego wyroku oraz jego uzasadnienia, który dostałam od Sądu Okręgowego w Gdańsku.

Nad poprawnością języka polskiego w moich tekstach czuwa @TerazMnieWidac, a nad językiem prawnym, prawniczym oraz służąc wiedzą z dziedziny prawa karnego – @IgorK.

#kryminalne #kryminalistyka #gruparatowaniapoziomu #qualitycontent #kartuzy #gdansk #gostynin
+383
popkulturysci
Módl się, słuchaj, zabijaj: zielonoświątkowcy, zbrodnia i serial dokumentalny HBO ujawniający nieznane dotąd fakty. Więcej>>

#hbogo #hbohopl #hbo #seriale #serial #kryminalne #dokument
ali-agca
Wydaje mi się, że dawno temu poruszano tu ten temat ale uj
Ostatnio po raz enty oglądałem ,,Nie sąd cię skaże pedofilu'' zaintrygował mnie git w garniturze którego mam na avatarze no i właśnie tu pytanie ktoś zna jego historie? wie co oznaczają tatuaże na jego twarzy? proszę o wszelkie informacje
#wiezienie #csiwykop #historia #pytaniedoeksperta #film #pytanie #kryminalne #kryminalistyka
+3
Jasmonowayy
Ja pie.. czytam co te kobiety piszą i nie wierzę. Jak to jest, że ludzie są przekonani, że matka jest zawsze cudowna, kochająca, wzór cnót, a ojciec to zawsze przemocowiec, skurwiel i tyran, który niszczy rodzine. I jak można usprawiedliwiać morderstwo? Czy one uważają, że w Niemczech którykolwiek sąd zezwolił by na wychowywanie dzieci u kogoś kto robi im krzywde?
Współczuje tym, którzy muszą się przepychać o prawa rodzicielskie, żeby w ogóle jakieś mieć, bo jak masz kuśke to jesteś przemocowcem, psycholem i to twoja wina.
Pamięta ktoś sprawę tego dziecka co je ojciec uprowadził potem zabił jego i siebie? Tam to był młyn w komentarzach, ale wszystkie równo po nim jeździły.
#dzieci #p0lka #kryminalne #wydarzenia #rozwod #morderstwo
+28
PalNick
#ciekawscycom

Kanada: Pracownicy zapomnieli zamknąć sklep spożywczy w święto – skradziono… pomidory koktajlowe

Mimo że w tzw. “Family Day” miał być zamknięty, jeden ze sklepów spożywczych w centrum miasta gościł swego rodzaju “klientów”, gdyż drzwi do budynku pozostały nieumyślnie otwarte w czasie święta.

W poniedziałek, 18 lutego 2019 roku, sklep Food Basics przy Barrack Street miał być zamknięty z powodu regionalnego święta, podobnie jak pozostałe lokale handlowe. Jednak potencjalni klienci, którzy chcieli kupić kilka zszywek lub składniki do obiadu, odczuli ulgę po odkryciu, że drzwi do tego jednego sklepu są otwarte. Ich zadowolenie trwało jedynie do momentu wejścia do środka.

Brak ustalonego grafika na ten dzień oznaczał, że otwarte drzwi sklepu pozwalały przedstawicielom lokalnej społeczności na wejście do środka, jednak żaden z nich nie mógł zakupić żadnego przedmiotu. Mimo to ludzie spacerowali po sklepie – niektórzy wydawali się nieświadomi sytuacji, podczas gdy inni wychodzili przed szereg, próbując dowiedzieć się, co się dzieje.

– Stałem tam próbując zdecydować, co robić, a jakiś facet wyszedł ze sklepu z dwiema paczkami pomidorków koktajlowych – oświadczył jeden z naocznych świadków, który poprosił o zachowanie anonimowości.

– Więc zapytałem: “Hej, kolego! Tak po prostu bierzesz jakieś pomidory?” Na co ten odpowiedział: “Zostawiłem 5 dolarów na ladzie”.

Następnie świadek skontaktował się z policją Kingston, aby poinformować ich, co się dzieje. Funkcjonariusze dotarli do Food Basics około godziny 16:25 w Dniu Rodziny. Policjanci skontaktowali się z kierownikiem sklepu, który stwierdził, że nic nie zostało uszkodzone.

WIĘCEJ: http://ciekawscy.com/kanada-pracownicy-zapomnieli-zamknac-sklep-spozywczy-w-swieto-skradziono-pomidory-koktajlowe/

#ciekawostki #kanada #heheszki #kryminalne #przestepczosc
+445
kre-dens
Az dziwnie, ze tag MARCELLA jest tak ubogi, bo sam serial oceniam na mocne 4/6.

pokaż spoiler Pierwszy sezon jest typowo brytyjskim kryminalem. Zadmatwane sytuacje, rózne strony glównych bohaterów, pokrecona fabula, ciagla niepewnosc co do bohaterki, a wszystko w pochmurnym, deszczowym londynskim klimacie.
Drugi sezon zawiera dokladnie to co pierwszy, wraz z chorymi akcjami. Naprawde zdrowo pojebany klimat, mega schizowe i trzymajace w napieciu momenty, plot-twisty. Jest grubo!
Trzeci sezon, jeszcze nie ogladalem. Jedynie wiem, ze zmienia sie glówna lokalizacja na Irlandie Pólnocna i owy sezon nie ma wiele wsponego z pozostalymi.


Ogólna ocena za dwa pierwsze sezony jest taka a nie wyzsza, bo w serialu wystepuja bledy fabularne. Wiele dosc waznych dla widza kwestii, nie jest wyjasnione. Tak samo masa istotnych przebiegów akcji zostaje pominieta, a niewiedza pozostawia wielki znak zapytania oraz niesmak.
#marcella #seriale #kryminalne #netflix #amazonprimevideo #hbogo
Pokaż następne