Manderigon
Jutro o godzinie 20:00 wylosuje osoby, która otrzymają kody zniżkowe do #pizzaportal o wartości 10zł.
Warunki:
- zaplusuj wpis (co 25 plusów dorzucam kolejny kod do puli)
- zaobserwuj tag #wykopowydiscord, aby zwiększyć swoją szansę na wygraną
- skomentuj wpis, aby zwiększyć swoją szansę na wygraną

Korzystając z chwili uwagi:

Mireczki, Mirasy, Miruny, Mirabelki, Węgierki i kto tam jeszcze. Mirko jest codziennie zalewane wpisami tych z was, którzy nie mają towarzystwa i chcą pogadać, źle tagują albo po prostu narzekają na moderację (słusznie zresztą). Nawet jeśli nie łapiesz się do którejkolwiek z tych grup, chciałbym cię zaprosić na Wykopowy serwer Discorda.

Discord – aplikacja służąca do rozmów głosowych i komunikacji za pomocą wiadomości tekstowych, ze zdjęciami oraz filmami. Wykorzystuje technologię Voice over Internet Protocol.

Serwer stoi od przeszło roku i dotychczas przewinęło się przez niego ponad 1500 Mirków. Całkiem spora część z nich zagląda do dziś i codziennie dyskutuje ze stałymi bywalcami. U nas nie musisz się martwić o to, czy śmieszny obrazek zostanie zdjęty, a ty dostaniesz BANA – bo nie dostaniesz. Chyba, że sobie naprawdę zasłużysz, ale to w skrajnych przypadkach. Niezależnie od pory dnia spotkasz parę aktywnych osób, chętnych zamienić z tobą parę słów. I to bez obrzucania się wyzwiskami – przeciwnie, pełna kulturka obowiązuje u nas całodobowo. Jeśli wolisz porozmawiać głosowo, nie ma problemu. Wystarczy wejść na jeden z wydzielonych czatów głosowych do dyskusji, ściągnąć parę osób i voila.

Bardziej tematyczne rozrywki także mają na serwerze swoje miejsce. Wieczorami lubimy grać w Wormsy, Fortnite’a albo kalambury na Kurniku, na głosowym posłuchać muzyki puszczanej przez specjalnie na nasze potrzeby napisanego MirkoBOTa, albo obejrzeć dobry wyścig, najlepiej 6- albo i 24-godzinny. I w jego trakcie pisać na czacie, oczywiście. Jesteśmy otwarci na nowe pomysły i grupy, więc nawet jeśli nie znajdziesz u nas kanału skrojonego pod twoje potrzeby, to nic nie stoi na przeszkodzie, aby takowy postawić. Daj nam tylko znać. Najlepiej poprzez kliknięcie w ten link: https://discord.gg/jyXE2Jj . Do zobaczenia na serwerze!

Tag do dodania na czarno/obserwowania: #wykopowydiscord

#discord #wykop #gruparatowaniapoziomu #mikroreklama #chcepogadac #reklamakreatywna #kultura #fortnite #gry #wec #rozdajo #spotify #leagueoflegends #warthunder #worldoftanks #pysznepl #pyszne
+184
wojna_idei
"To w trosce o bezpieczeństwo obywateli!"

#heheszki #humorobrazkowy #wojnaidei #kultura #bezpieczenstwo
+26
wojna_idei
To nie jest żart, to nie są osobne zdania wyrwane z kontekstu. To autentyczne teksty wypowiedziane zaraz po sobie na gali filmowej MTV. (Źródło)
#heheszki #ciekawostki #swiat #wojnaidei #kultura
+22
Menypeny
Nieznane perełki Polski: drewniane kościółki

ArchitekctureisaGoodIdea zaprasza na Podkarpacie, by przyjrzeć się najbardziej urokliwym perełkom tego regionu - drewnianym świątyńką. W odcinku odwiedzamy Haczów, Ulucz i Świątkową Wielką i przyglądamy się skarbom, które kryją się w tych malutkich miejscowościach.

Link do znaleziska: https://www.wykop.pl/link/4370113/nieznane-perelki-polski-drewniane-kosciolki/

Ten wpis to inicjatywa podnoszenia poziomu na wykopie przez wołanie do znalezisk o merytorycznych treściach. Jest nas już ponad 200 osób. Zeby dolaczyc nalezy kliknac na ten link https://mirkolisty.pvu.pl/list/1UH8sCyT1AtCCdXr nastepnie zalogowac sie swoim kontem wykop.pl i kliknac dolacz w tej grupie. Przepraszam jak troche wymagajace nie ja to wymyslalam :(

#gruparatowaniapoziomu #architectureisagoodidea #ciekawostki #historia #ciekawostkihistoryczne #polska #kultura #architektura
+104
Manderigon
Spośród osób plusujących jutro o godzinie 12:00 wylosuje osobę, która otrzyma konto spotify z premium na 60 dni.
Korzystając z chwili uwagi:

Mireczki, Mirasy, Miruny, Mirabelki, Węgierki i kto tam jeszcze. Mirko jest codziennie zalewane wpisami tych z was, którzy nie mają towarzystwa i chcą pogadać, źle tagują albo po prostu narzekają na moderację (słusznie zresztą). Nawet jeśli nie łapiesz się do którejkolwiek z tych grup, chciałbym cię zaprosić na Wykopowy serwer Discorda.

Discord – aplikacja służąca do rozmów głosowych i komunikacji za pomocą wiadomości tekstowych, ze zdjęciami oraz filmami. Wykorzystuje technologię Voice over Internet Protocol.

Serwer stoi od przeszło roku i dotychczas przewinęło się przez niego ponad 1500 Mirków. Całkiem spora część z nich zagląda do dziś i codziennie dyskutuje ze stałymi bywalcami. U nas nie musisz się martwić o to, czy śmieszny obrazek zostanie zdjęty, a ty dostaniesz BANA – bo nie dostaniesz. Chyba, że sobie naprawdę zasłużysz, ale to w skrajnych przypadkach. Niezależnie od pory dnia spotkasz parę aktywnych osób, chętnych zamienić z tobą parę słów. I to bez obrzucania się wyzwiskami – przeciwnie, pełna kulturka obowiązuje u nas całodobowo. Jeśli wolisz porozmawiać głosowo, nie ma problemu. Wystarczy wejść na jeden z wydzielonych czatów głosowych do dyskusji, ściągnąć parę osób i voila.

Bardziej tematyczne rozrywki także mają na serwerze swoje miejsce. Wieczorami lubimy grać w Wormsy, Fortnite’a albo kalambury na Kurniku, na głosowym posłuchać muzyki puszczanej przez specjalnie na nasze potrzeby napisanego MirkoBOTa, albo obejrzeć dobry wyścig, najlepiej 6- albo i 24-godzinny. I w jego trakcie pisać na czacie, oczywiście. Jesteśmy otwarci na nowe pomysły i grupy, więc nawet jeśli nie znajdziesz u nas kanału skrojonego pod twoje potrzeby, to nic nie stoi na przeszkodzie, aby takowy postawić. Daj nam tylko znać. Najlepiej poprzez kliknięcie w ten link: https://discord.gg/jyXE2Jj . Do zobaczenia na serwerze!

Tag do dodania na czarno/obserwowania: #wykopowydiscord

#discord #wykop #gruparatowaniapoziomu #mikroreklama #chcepogadac #reklamakreatywna #kultura #fortnite #gry #wec #rozdajo #spotify #leagueoflegends #warthunder #worldoftanks
+418
majsterV2
Miałem dość ciekawy sen, na podstawie którego byłoby dość ciekawe uniwersum pod Polską animację (coś w stylu block ekipy).
Była sobie winda w dwunastopiętrowym budynku.
Ja i mój kumpel odkryliśmy że winda ta nie była do końca normalną windą; jak się wyklikało na jej panelu 666 o godzinie 00:00 to ona stawała się międzywymiarowym portalem i każdy klawisz prowadził do innego świata na tak długo aż nie wrócisz do swojego:
-2. To piętro było piekłem, panował w nim smród i pełno dymu jak na pożarze wysypiska. Łaziły tam diabły podobne do grubych Januszy, które cały czas piły wódkę i piwko (ciągle słuchałem kurłania jak kiedyś to było).
-1. Po wjechaniu na nie może się wydawać że jesteśmy na szczycie wieżowca w jakimś mordorze (biura, sale konferencyjne i pełno stanowisk komputerowych), lecz tam czuć coś bardzo dziwnego. Ludzie tam są bardziej nienaturalni niż w zwykłym mordorze, okazuje się że w tamtym wymiarze religia świadków jehowy jest równie popularna co katolicyzm (nawet bardziej).
0. Piętro na którym jest nasz świat i tylko z niego można wyklikać taką konfigurację cyfr.
1. Gdy wjechałem na to piętro to był jakiś magazyn, nagle podchodzi do mnie gruby Janusz i mówi że jest prezesem PGRu i mamy brać widły aby gnój trzpać.
Gdy była przerwa to zaglądamy do rosyjsko-polskiej gazety, czytamy w niej o 30 latach od tryjumfu komunistycznej partii nad kapitalistycznymi rewolucjonistami (sami wiecie o co chodzi).
2. Podobnie jak -1 był to szczyt wierzowca, tym razem był to Pałac Kultury i Nauki, w którym bogata firma pracowała nad humanoidalnymi robotami podobnymi do ludzi i kreskówkowych postaci. Uniwersum te było Polską tak dobrą jak Japonia, bo po reformie z 1989 społeczeństwo poszło w kierunku całkowitej prywatyzacji, większej wolności indywidualnej i stawiało znacznie więcej na prywatnej edukacji (upragniony #libertarianizm, a nawet wczesny #cyberpunk2077 jeżeli dobrze nam się wydaje).

Niestety nim sprawdziłem wyższe piętra to się obudziłem ( ͡° ͜ʖ ͡°)

pokaż spoiler #animacja #polska #kultura #polskiyoutube #blokekipa #egzorcysta #polakicebulaki #sny #przemyslenia #heheszki #grazynacore
+17
zaczytanywksiazkach
„Banda niematerialnych szaleńców” to książka przede wszystkim dla młodszej młodzieży, ale osoby starsze również mogą po nią sięgnąć. Akcja pędzi na łeb na szyję, momentami trzyma w napięciu, a im bliżej zakończenia, tym ciekawiej i bardziej niebezpiecznie.

https://zaczytanywksiazkach.pl/2018/06/16/recenzja-banda-niematerialnych-szalencow-maria-krasowska/

#recenzja #ksiazka #ksiazki #kultura #book #zaczytanywksiazkach #czytajzwykopem
+1
grubson234567
Malta Festival robi to dobrze Tak oto runeła w końcu nienawidzona wieża gargamela w #poznan ( ͡° ͜ʖ ͡°)

#heheszki #humorobrazkowy #kultura #sztuka #poznan #polska
+9
wojna_idei
Jak twierdzi pracownik Netflixa, firma prowadzi właśnie szkolenia dla pracowników mające przeciwdziałać molestowaniu seksualnemu w pracy, wprowadzając m.in nowe zasady dla pracowników:
- Nie wolno na siebie patrzeć dłużej niż 5 sekund;
- Nie wolno prosić kolegów/koleżanki z pracy o numer telefonu;
- Każde niewłaściwe zachowanie ma być zgłaszane;
- Długotrwałe przytulanie jest zakazane;
- Nie wolno flirtować.

Źródło

#wojnaidei #kultura #netflix #swiat #ciekawostki
+15
Manderigon
Spośród osób plusujących jutro o godzinie 23:00 wylosuje osobę, która otrzyma konto spotify z premium na 60 dni.
Korzystając z chwili uwagi:

Mireczki, Mirasy, Miruny, Mirabelki, Węgierki i kto tam jeszcze. Mirko jest codziennie zalewane wpisami tych z was, którzy nie mają towarzystwa i chcą pogadać, źle tagują albo po prostu narzekają na moderację (słusznie zresztą). Nawet jeśli nie łapiesz się do którejkolwiek z tych grup, chciałbym cię zaprosić na Wykopowy serwer Discorda.

Discord – aplikacja służąca do rozmów głosowych i komunikacji za pomocą wiadomości tekstowych, ze zdjęciami oraz filmami. Wykorzystuje technologię Voice over Internet Protocol.

Serwer stoi od przeszło roku i dotychczas przewinęło się przez niego ponad 1500 Mirków. Całkiem spora część z nich zagląda do dziś i codziennie dyskutuje ze stałymi bywalcami. U nas nie musisz się martwić o to, czy śmieszny obrazek zostanie zdjęty, a ty dostaniesz BANA – bo nie dostaniesz. Chyba, że sobie naprawdę zasłużysz, ale to w skrajnych przypadkach. Niezależnie od pory dnia spotkasz parę aktywnych osób, chętnych zamienić z tobą parę słów. I to bez obrzucania się wyzwiskami – przeciwnie, pełna kulturka obowiązuje u nas całodobowo. Jeśli wolisz porozmawiać głosowo, nie ma problemu. Wystarczy wejść na jeden z wydzielonych czatów głosowych do dyskusji, ściągnąć parę osób i voila.

Bardziej tematyczne rozrywki także mają na serwerze swoje miejsce. Wieczorami lubimy grać w Wormsy, Fortnite’a albo kalambury na Kurniku, na głosowym posłuchać muzyki puszczanej przez specjalnie na nasze potrzeby napisanego MirkoBOTa, albo obejrzeć dobry wyścig, najlepiej 6- albo i 24-godzinny. I w jego trakcie pisać na czacie, oczywiście. Jesteśmy otwarci na nowe pomysły i grupy, więc nawet jeśli nie znajdziesz u nas kanału skrojonego pod twoje potrzeby, to nic nie stoi na przeszkodzie, aby takowy postawić. Daj nam tylko znać. Najlepiej poprzez kliknięcie w ten link: https://discord.gg/jyXE2Jj . Do zobaczenia na serwerze!

#discord #wykop #gruparatowaniapoziomu #mikroreklama #chcepogadac #reklamakreatywna #kultura #worms #fortnite #gry #motorsport #wec #rozdajo #spotify #leagueoflegends #warthunder #worldoftanks
+98
Menypeny
Haka - taniec wojenny nowozelandzkiej armii

Kulturowa ciekawostka. Haka – zbiorcza nazwa rytualnych, tradycyjnych prezentacji taneczno-wokalnych, wykonywanych w rejonie Oceanu Spokojnego, szczególnie na Nowej Zelandii przez Maorysów.

Link do znaleziska: https://www.wykop.pl/link/4364929/haka-taniec-wojenny-nowozelandzkiej-armii/

Ten wpis to inicjatywa podnoszenia poziomu na wykopie przez wołanie do znalezisk o merytorycznych treściach. Jest nas już ponad 200 osób. Zeby dolaczyc nalezy kliknac na ten link https://mirkolisty.pvu.pl/list/1UH8sCyT1AtCCdXr nastepnie zalogowac sie swoim kontem wykop.pl i kliknac dolacz w tej grupie. Przepraszam jak troche wymagajace nie ja to wymyslalam :(

#gruparatowaniapoziomu #antycznyblog #ciekawostki #historia #ciekawostkihistoryczne #nowazelandia #kultura
+95
wojna_idei
Spośród amerykanów urodzonych pomiędzy 1982, a 2000 r. :
- 53% oczekuje, że zostaną kiedyś milionerami
- 20% z tych, którzy posiadających kredyty studenckie nie zamierza ich spłacać
- chcą przejść na emeryturę średnio w wieku 56 lat, ale nie zamierzają zaczynać oszczędzać na nią przed 36 rokiem życia
- 17% z nich nadal jest finansowo zależna od rodziców
- 25% nie zamierza brać ślubu
- 30% nie zamierza mieć dzieci
- 70% oszczędza, jednak 43% oszczędza na jedynie na wakacje

Źródło

#usa #wojnaidei #kultura #swiat #przegryw #swiat
+19
Manderigon
Spośród osób plusujących jutro o godzinie 23:00 wylosuje osobę, która otrzyma konto spotify z premium na 60 dni.
Korzystając z chwili uwagi:

Mireczki, Mirasy, Miruny, Mirabelki, Węgierki i kto tam jeszcze. Mirko jest codziennie zalewane wpisami tych z was, którzy nie mają towarzystwa i chcą pogadać, źle tagują albo po prostu narzekają na moderację (słusznie zresztą). Nawet jeśli nie łapiesz się do którejkolwiek z tych grup, chciałbym cię zaprosić na Wykopowy serwer Discorda.

Discord – aplikacja służąca do rozmów głosowych i komunikacji za pomocą wiadomości tekstowych, ze zdjęciami oraz filmami. Wykorzystuje technologię Voice over Internet Protocol.

Serwer stoi od przeszło roku i dotychczas przewinęło się przez niego ponad 1500 Mirków. Całkiem spora część z nich zagląda do dziś i codziennie dyskutuje ze stałymi bywalcami. U nas nie musisz się martwić o to, czy śmieszny obrazek zostanie zdjęty, a ty dostaniesz BANA – bo nie dostaniesz. Chyba, że sobie naprawdę zasłużysz, ale to w skrajnych przypadkach. Niezależnie od pory dnia spotkasz parę aktywnych osób, chętnych zamienić z tobą parę słów. I to bez obrzucania się wyzwiskami – przeciwnie, pełna kulturka obowiązuje u nas całodobowo. Jeśli wolisz porozmawiać głosowo, nie ma problemu. Wystarczy wejść na jeden z wydzielonych czatów głosowych do dyskusji, ściągnąć parę osób i voila.

Bardziej tematyczne rozrywki także mają na serwerze swoje miejsce. Wieczorami lubimy grać w Wormsy, Fortnite’a albo kalambury na Kurniku, na głosowym posłuchać muzyki puszczanej przez specjalnie na nasze potrzeby napisanego MirkoBOTa, albo obejrzeć dobry wyścig, najlepiej 6- albo i 24-godzinny. I w jego trakcie pisać na czacie, oczywiście. Jesteśmy otwarci na nowe pomysły i grupy, więc nawet jeśli nie znajdziesz u nas kanału skrojonego pod twoje potrzeby, to nic nie stoi na przeszkodzie, aby takowy postawić. Daj nam tylko znać. Najlepiej poprzez kliknięcie w ten link: https://discord.gg/jyXE2Jj . Do zobaczenia na serwerze!

#discord #wykop #gruparatowaniapoziomu #mikroreklama #chcepogadac #reklamakreatywna #kultura #worms #fortnite #gry #motorsport #wec #rozdajo #spotify #leagueoflegends #warthunder #worldoftanks
+557
zaczytanywksiazkach
„Przepaść” to książka, która na początku nudzi, potem ciekawi i przeraża, a na końcu pozostawia delikatny niedosyt. Czyta się ją tak naprawdę jeden dzień.

https://zaczytanywksiazkach.pl/2018/06/12/recenzja-przepasc-michelle-paver/

#recenzja #ksiazki #ksiazka #booking #kultura #czytajzwykopem #zaczytanywksiazkach #gory
+1
zaczytanywksiazkach
„Dżozef” to wciągająca powieść, która z jednej strony bawi, zaś z drugiej przekazuje mądre rzeczy. Opowiada między innymi o codziennej walce z demonami będącymi w nas oraz o dużym wpływie literatury na życie człowieka.

https://zaczytanywksiazkach.pl/2018/06/11/recenzja-dzozef-jakub-malecki/

#recenzja #ksiazka #ksiazki #zaczytanywksiazkach #czytajzwykopem #czytanie #kultura #sztuka
+4
Castellano
a oto co pojawi się jutro u mnie na wydziale na tablicy ogłoszeń (。◕‿‿◕。)
#studbaza #kultura #sztuka
+2
uirapuru
Na #quora znalazłem ciekawy topic: https://www.quora.com/What-do-you-think-about-Polish-people

Jeden z fragmentów niesamowicie ujął mnie celnością wyjaśnienia naszej narodowej cechy, pozwólcie, że luźno przetłumaczę na nasz język:

Dlaczego narzekamy? Ponieważ to dobry sposób, by mówić o tym co nas boli bez okazywania słabości. Widzisz, polskie narzekanie nie polega na wołaniu o pomoc, nie okazujemy nim, że jesteśmy zagubieni czy bezsilni. To sposób pokazania, jak silni jesteśmy. Polskie narzekanie to nie prośba o poradę, czy interwencję. Narzekamy, a jednocześnie pokazujemy jak świetnie sobie radzimy mimo niesprzyjających okoliczności. Nasze narzekanie oznacza: "jest źle... ale daję radę". Można to zauważyć, kiedy rozmawia się o pogodzie, jakości dróg czy braku zajęć dla naszych dzieci. Chwalimy się, jak dobrze radzimy sobie z przetrwaniem w naszym niebezpiecznym kraju

Cały wpis jest ciekawy, ale ten fragment moim zdaniem jest najlepszy :)

#polska #dumanarodowa #kultura #polak

pokaż spoiler i tagi żeby #ojkofobia też przeczytała #polakicebulaki #polakibiedakicebulaki
+3
Solitary_Man
Poznajcie;
Urbana, Jana i Mariana ! #krosno #zabytki #kultura

Dzwonów jest trzy, największy i najbardziej znany z nich to Urban, mierzący w obwodzie 490 cm , (a więc jeden z największych dzwonów w Polsce!), posiadający charakterystyczny ton "c" w średniej oktawie. Nieco mniejszy jest Jan, mierzący 390 cm, o tonie "e", najmniejszy to Marian, o obwodzie 350 cm i tonie "g".
+6
mitholo
Dom przy Rillington Place 10 / 10 Rillington Place (1971)

Kinomanom i koneserom dobrego, starszego kina, którzy ten film przeoczyli - polecam.
#film #filmnawieczor #kino #kryminal #thriller #kultura
+4
TenebrosuS
KOPNIJ Zespół Mazowsze na Syberii u potomków zesłańców

Przygotowania do tej podróży trwały prawie 2 lata. Na artystów z Polski szczególnie oczekiwali potomkowie polskich zesłańców, deportowanych po powstaniach i zrywach narodowościowych, na nieludzką ziemię. Dla wielu naszych Rodaków był to pierwszy, po latach kontakt z utraconą ojczyzną.

POLECAM RANNE ZESTAWIENIE #kresyinfo NAJCIEKAWSZYCH NEWSÓW KRESOWYCH Z TEGO TYGODNIA:
https://www.wykop.pl/wpis/32508515/kilka-newsow-z-kresyinfo-wolicie-taka-forme-rekapi/

#polska #kultura #rosja #ciekawostki #4konserwy
+2
No_Sugar
Uczę się wychodzić sama. I trochę się odchamiam przy okazji :) #warszawa #kultura #samotnewyjsciazdomu +7
Bartek1119994
Jan Stachniuk (1905-1963), pseud. Stoigniew, był naczelnym ideologiem nacjonalistycznego i neopogańskiego ugrupowania „Zadruga" działającego w Polsce w okresie międzywojennym. Ideologia tego środowiska łączyła w jedną całość nacjonalizm polski i komunizm gospodarczy. „Zadruga" zwalczała wpływy katolicyzmu w społeczeństwie polskim, czym różniła się od znacznej części obozu narodowego. Krytykując większą część nowożytnej kultury polskiej i przeciwstawiając jej prehistoryczną tradycje słowiańską, nie miało to ugrupowanie wiele wspólnego z tradycyjnym polskim konserwatyzmem. Zadrużanie byli też odrębnym ruchem niż niemiecki narodowy socjalizm, krytykowali włoski faszyzm. Od komunistów różniła ich (mimo poparcia dla gospodarki centralnie planowanej i panslawizmu geopolitycznego) koncepcja „kulturalizmu" wypracowana przez Jana Stachniuka.

Stachniuk był głównym ideologiem środowiska „Zadrugi", jego idee były rozwijane przez współtowarzyszy i niekiedy radykalizowane. Mimo wczesnego radykalnego nacjonalizmu „Zadrugi" jak i późniejszego „flirtu" z totalitaryzmem komunistycznym spowodowanej swoiście rozumianym pragmatyzmem, Jan Stachniuk uważał totalitaryzm za wypaczenie. Świadczy o tym wydanie przez niego książki pt. „Zagadnienia totalizmu" w roku 1943 czyli w trakcie trwania okupacji hitlerowskiej. Dokonał w niej druzgoczącej krytyki totalitaryzmu w każdej postaci tj. hitleryzmu, stalinizmu, faszyzmu włoskiego i militaryzmu japońskiego. Zjawisko totalitaryzmu traktował on jako chorobę cywilizacji mimo nieskrywanego podziwu dla rozmachu gospodarczego totalitarnych państw. Energia niemieckiego narodu tłumiona — jego zdaniem — przez warunki traktatu wersalskiego znalazła ujście w narodowym socjalizmie. Stary mieszczański restauracjonizm nie był w stanie przeciwstawić się komunizmowi, więc nowy ruch Adolfa Hitlera musiał być ekspansywny i równie totalistyczny jak bolszewizm:

„Sfera przeżyć religijnych, metafizycznych, artystycznych, nauka, życie umysłowe we wszelkich jego przejawach, jak rodzina, zainteresowania indywidualna i społeczne, wszelkie siły, muszą stać się ofiarą wykolejenia totalistycznego".

Gdy na Zachodzie obowiązywała teoria „rasy i przestrzeni życiowej", na Wschodzie w Związku Sowieckim te same zasady państwa totalnego występowały pod innymi nazwami. Ideały rewolucji socjalistycznej i internacjonalizmu były narzędziem ekspansji i opanowania Europy przez ZSRR. Europa to półwysep Euroazji który komuniści chcieli „zjednoczyć" politycznie z resztą kontynentu. Stachniukowi wprawdzie imponował rozmach industrializacji sowieckiej, zdawał on sobie jednak sprawę z tego, że służyła ona przede wszystkim przygotowaniu nowej wojny. Struktura państwa sowieckiego była, według niego, klasycznie totalna. Wszystkie normy właściwe państwu totalnemu były tam urzeczywistnione w doskonałym stopniu. „Dekoracje i obrazy są inne, treść polegająca na przepływie energii — na wykolejeniu przyrostu mocy sprawczej w łożysko pogoni za potęgą — ta sama". Przyczyną totalizmu sowieckiego były też tłumione w okresie carskim dążenia społeczne, które swoje ujście znalazły w rewolucji. Mimo więc obiektywnych, zdaniem Stachniuka, przyczyn powstania totalitaryzmów były one wypaczeniem normalnego rozwoju cywilizacji. W ostatnim rozdziale tej książki zatytułowanym „Przezwyciężenie totalizmu" zaprezentował wizję powojennej Polski jako „narodowej wspólnoty tworzącej: Uzbrojenie cywilizacyjne Polski nie może nosić charakteru przygotowawczego do totalnej wojny, lecz ma utorować drogi do wyższego typu życia, podnosząc poziom duchowy i społeczny milionów jednostek żyjących dziś poza świadomym udziałem w tworzeniu dziejów".

Jak dokonać owego podniesienia duchowego i moralnego narodu polskiego? Tutaj dochodzimy do najbardziej kontrowersyjnych tez Jana Stachniuka dotyczących roli religii w życiu narodów a zwłaszcza roli religii katolickiej w Polsce. Napisał on w roku 1941 pracę zatytułowaną „Mit Słowiański" , w której dał wyraz swoim słowianofilskim skłonnościom. Uważał, że Polska w przyszłości będzie „młotem zadrużnym słowiańszczyzny". Oceniał jednocześnie negatywnie fakt przyjęcia religii chrześcijańskiej przez narody słowiańskie w tym przez Polskę. Chrześcijaństwo, w jego opinii, zniweczyło dawne wierzenia Słowian i nadało inny sens dawnym tradycjom:

"Przeciw Sławii występuje dwóch śmiertelnych nieprzyjaciół: 1) antymit judeochrześcijański, dążący do zabicia w nas duszy, skaleczenia nas według swego robaczywego ideału ewangelicznego, i 2) Germanowie zorganizowani w imperium europejskie, uzbrojeni w olbrzymi dorobek Rzymu (idea imperium) [...]"

Co wobec tego mieli robić Słowianie? Według Stachniuka były dwie drogi: bronić się do upadłego albo przyjąć chrześcijaństwo i łagodzić jego skutki. Oba rozwiązania okazały się nieskuteczne. Podzieleni politycznie Słowianie nie dali rady przeciwstawić się zjednoczonemu Imperium Uniwersalnemu jakim było Cesarstwo Rzymskie Narodu Niemieckiego. Germanie oddzielali Słowiańszczyznę od cywilizacji rzymskiej, którą przejęli i wykorzystali dla własnych celów:

„Cóż bowiem mogły przeciwstawić pogańskie, odosobnione plemiona Sławii, wyznające swoje plemienne bogi, imperium powszechnemu, jednoczącemu zachodnią Europę, mobilizującemu się na wezwanie św. Bernarda z Clairvaux? Powszechny zarzut: dlaczego się nie zjednoczyli, wynika z braku perspektywy. Europa zachodnia była zjednoczonym imperium, mogła wyłaniać takie postacie jak Karol Wielki, Barbarossa, Otton, Henryk Lew i inni, gdyż w ciągu długich wieków przejmowała dorobek cywilizacji rzymskiej, jej uniwersalne idee".

Słowianie zachodni (Polacy, Czesi) przejęli później cywilizację zachodnią, więc nie byli przygotowani do stworzenia kontrimperium w Europie Środkowo-wschodniej, gdyż Germanie nie dopuścili do powstania nowego ośrodka dyspozycji politycznej. Sytuacja była tragiczna tym bardziej, że nowo ochrzczeni książęta słowiańscy wykorzystywani byli do walki przeciw swoim słowiańskim braciom.

Drugim negatywnym czynnikiem oddziałującym na Słowian, oprócz czysto imperialnej działalności Germanów, był wpływ judeochrześcijaństwa. Religia ta wypaczała naturalistyczną tradycję i religie Słowian. Na kartach Mitu Słowiańskiego w następujących słowach rozprawiał się Stachniuk z religią chrześcijańską:

„Niszcząc kulturę starej Sławii, judochrześcijaństwo ułatwiało sobie zadanie poprzez przyswajanie jej strzępów, o ile z nich udawało się wytrzebić ducha pozytywnego stosunku do życia. Radosne obrzędy witania wiosny, lata, uroczystości postrzyżyn, ślubów, zostały przenicowane jako płaczliwe, gorzkożalizmem nadziane "święta" obrzezanych dostojników palestyńskich judochrześcijaństwa".

Przyjęcie chrześcijaństwa przez narody słowiańskie zaowocowało, w opinii Stachniuka, paraliżem kulturowym, który nazwał bezdziejami „sławskimi". „Antymit judeochrześcijański" osiągnął swoje apogeum w krajach słowiańskich, wyniszczając tradycyjne podglebie kulturowe Słowiańsczyzny. Dumnych Sławów przemienił w „ubogich duchem", zbliżył ich do swego ideału „maluczkich" i kazał się jeszcze tym chlubić. Według Stachniuka narody słowiańskie uległy bardziej dogłębnej chrystianizacji niż ludy germańskie w których zachowały się tendencje pogańskie. „W ich instytucjach wojennych, obyczajach, poezji, podaniach (mitologii), uchowało się wiele zwyczajów pogańskich", twierdził. Germanie tworząc Imperium Europejskie będące zbrojnym ramieniem Kościoła mogli pozwolić sobie na więcej niż Słowianie. Chrześcijaństwo nie wywarło na nich większego wpływu, co zdaniem Stachniuka zaowocowało później Reformacją Marcina Lutra i wspaniałym rozwojem kapitalistycznych stosunków społecznych. Słowianie przyjęli chrześcijaństwo bardziej dosłownie, więc albo zostali przy katolicyzmie (prawosławiu na Wschodzie), albo — kiedy przyjęli protestantyzm jak Czesi — zostali spacyfikowani i podporządkowani Habsburgom.

Najważniejszym dziełem Jana Stachniuka była wydana w 1939 książka pt. „Dzieje bezdziejów". Stanowiła ona próbę syntezy dziejów przedrozbiorowej Rzeczpospolitej oraz odpowiedzi na pytanie o przyczyny upadku tamtego państwa. Stachniuk podsumował też w niej dorobek odrodzonej w 1918 roku Rzeczpospolitej, której efekty, jego zdaniem, były raczej mizerne. Zastanawiał nad przyczynami niedorozwoju współczesnej mu Polski, której marazm określał jako „recydywę saską". Autor doszedł do wniosku, że decydujący wpływ na przyszłość i teraźniejszość narodu polskiego ma jego charakter narodowy, rozumiany jako „suma dyspozycji decydujących o postawie życiowej milionów jednostek". Postawa ta wyznacza rytm życia i tempo rozwoju cywilizacyjnego. Zdaniem ideologa „Zadrugi" charakter grupy narodowej formowany jest przez dwa czynniki: rasę (typ antropologiczny składający się na daną grupę narodową) i środowisko naturalne (flora, fauna, ukształtowanie terenu). Kolejną kwestią jest typ kulturalny i panujący system wartości.

Na samym wstępie Stachniuk odrzucał czynniki rasowe jako odpowiedzialne za polskie wady narodowe. Twierdził — powołując się przy tym na Romana Dmowskiego - że pomiędzy Polakami a Prusakami nie ma żadnych różnic rasowych, gdyż Prusacy to w dużej mierze potomkowie Pomorzan, Słowian nadbałtyckich albo czystej krwi Polaków. Ten sam materiał genetyczny, lecz wychowany w innej szkole państwowej, wydał tak silny i żywotny naród, który zorganizował całe Niemcy.

Środowisko geograficzne nie mogło też wpływać na charakter narodowy Polaków w sposób zasadniczy, ponieważ inne narody słowiańskie żyły w tych samych warunkach klimatycznych co Polacy, a jednak posiadały inny charakter narodowy. Stachniuk odrzucał też argument, że sposób życia Polaków determinował rolniczy typ polskiej gospodarki. Twierdził, że Prusy do 1870r. również były krajem rolniczym, opartym o junkrów, jednak nie wpłynęło to negatywnie na ich ekspansjonizm. Kwestionował również pogląd, jakoby „dominacja szlachty" była główną przyczyną „wad" charakteru narodowego: „Dopiero 20-lecie niepodległego bytu dostarcza niezbitych argumentów na to, iż t. zw. "wady" charakteru nie są czymś właściwym szlachcie, lecz całemu narodowi".

Według Stachniuka po 1918 roku próbowano jakoś wytłumaczyć wady charakteru narodowego, więc mówiono o „miazmatach niewoli". Jego zdaniem opinia ta nie wytrzymywała krytyki. Prawdziwą przyczyną tego stanu rzeczy był typ kulturowy dominujący w Polsce oparty o światopogląd katolicki: „Katolicyzm bowiem stanowi szkielet polskiego typu kulturalnego, on to ukształtował nasz dzisiejszy styl duchowy" — twierdził ideolog Zadrugi. Stachniuk zwracał uwagę na fakt, iż większość historyków piszących dzieje Polski i Słowiańszczyzny kierowała się sugestiami „antymitu judochrześcijańskiego" i była wyrazicielami zawartego w nim systemu wartości. Naturalną więc rzeczą było, iż badacze ci nie mogli zdobyć się się na krytycyzm wobec — jak to określał Stachniuk — „ciągu paraliżu kulturowego". Cała ich uwaga skupiała się na skutkach a nie na przyczynach rozstroju.

Zdaniem Stachniuka zwycięstwo kontrreformacji w Rzeczpospolitej Obojga Narodów spowodowało jej upadek gospodarczy a następnie spowodowało rozbiory. Jednocześnie kultura polska tak stopiła się z rzymskim katolicyzmem, że praktycznie wszystko co stanowiło „polski ideał grupy" miało swoje źródła w katolicyzmie. Zgadzał się tym samym z poglądem Romana Dmowskiego, że katolicyzm stanowi istotę tego, co rozumiemy przez polskość. Stachniuk uważał jednak ten fakt za negatywny. Twierdził, że katolicyzm wytwarzał system „otok ekonomicznych", w których żyła każda rodzina szlachecka. Był to system zamknięty, cechujący się minimalną wymianą ze światem zewnętrznym i powrotem do gospodarki naturalnej. Charakteryzował się odwrotem od kapitalistycznego systemu ku gospodarce folwarczno-pańszczyźnianej. Z takiego stosunku do gospodarstwa domowego powstało uszczuplenie wymiany oraz zanik handlu pomiędzy wsią a miastem. Zdaniem Stachniuka szlachecka pogarda wobec miasta, handlu i rzemiosła miała źródła katolickie. Konsekwencją tego stanu rzeczy była: „a) grawitacja ku otoce ekonomicznej, b) skleroza otoczna, c) pauperyzacja, d) nadkonsumpcja i system realizacji nadkonsumpcji e) kres ludnościowy". Jednak całkowite zamknięcie nie było możliwe z uwagi na nacisk świata zewnętrznego. Uzupełnieniem więc tego systemu byli Żydzi, którzy wraz z szlachtą polską tworzyli symbiozę. Reprezentowali oni gospodarcze interesy szlachty, często zostawali ekonomami, prowadzili karczmy, młyny: „Rola żydostwa w życiu polskim jest wyrazem głębokiej symbiozy. Struktura ekonomiczna narodu, jako jedno z dalszych ogniw ciągu harmonicznego, prowadziła z nieubłaganą koniecznością do sytuacji, której żydostwo mogło zaradzić. Spekulatywny, nietwórczy, pasożytniczy charakter żydostwa, doskonale pasował do pochodnych polskiej ideologii grupy" — twierdził ideolog Zadrugi. Symbioza ta utrwaliła w jeszcze większym stopniu autarkizację szlacheckich gospodarstw domowych:

„Dzięki żydostwu katolicka indywidualność duchowa narodu miała możność pełnego rozwinięcia się. Innymi słowy: żydostwo jest uzupełnieniem duchowej natury "polskości" i ramieniem uzupełniającym organizm gospodarczy narodu".

Autarkizacja gospodarstwa domowego przejawiająca się również zwiększoną eksploatacją chłopa. Chodziło o takie unormowanie stosunków, by „z minimalnym wytężeniem pracy i wysiłku organizacyjnego osiągnąć minimum egzystencji" — twierdził Stachniuk. Kurczeniu ulegały dziedziny pracy wymagające skupienia, autodyscypliny, napięcia myśli i woli. Powodowało to wszystko zanik postępu organizacyjno-gospodarczego, upadek techniki produkcyjnej i jej prymitywizacji. Pogłębiało się obniżenie społecznej wydajności pracy, a co za tym idzie „atrofia zdolności kapitało twórczej w organizmie gospodarczym i zamarcie gospodarstwa społecznego w sklerotycznym bezruchu". Według ideologa „Zadrugi" od początku siedemnastego wieku mamy do czynienia z zanikiem jakichkolwiek akumulacji w gospodarstwie polskim. Gospodarka narodowa rozsypuje się na drobne rodzinne „otoki ekonomiczne", które cechuje zanik postępu w metodach produkcji, ustabilizowanie się na niezmiennym poziomie czynnika kapitałowego, unieruchomienie i zesztywnienie wszystkich elementów gospodarczych. Jak widomo, kto nie idzie do przodu, ten się cofa, więc efektem było uśpienie całego narodu, bierność marazm i upadek gospodarczy. Czasy saskie — zdaniem Stachniuka — to okres doskonałego domknięcia się „katolickiego modelu społecznego", kiedy to „nadkonsumpacja" osiągnęła swoje apogeum.

Tutaj powstaje pytanie, dlaczego w innych krajach katolickich skutki nie były tak tragiczne? Dlaczego tak rozległe i ekspansywne imperium jak Rzeczpospolita Obojga Narodów przestała istnieć? Stachniuk dowodzi, że zaistniał tutaj pewien zbieg okoliczności polegający na tym, że tylko w Rzeczpospolitej katolicyzm połączył się z demokracją szlachecką, podczas gdy w innych krajach połączył się z absolutyzmem. Hierarchiczna struktura tych państw urabiała propaństwowo inne narody katolickie. Jak twierdził: „Na Zachodzie natomiast, katolicyzm jako narzędzie swoje używał wyłącznie systemy rządów monarchicznych. We Francji jeszcze 40 lat temu pojęcie katolik było równoznaczne z przynależnością do obozu monarchicznego". W Polsce było inaczej: katolicki kler, przeciwstawiając się państwu, postawił na szlachtę, która osłabiała państwo. Z jednej strony szlachta cieszyła się Złotą Wolnością, a drugiej strony dumnie obnosiła się z tym, że jest obrończynią chrześcijaństwa. Konfederaci Barscy walczyli nie tyle w obronie państwa polskiego ile w obronie świętej wiary katolickiej i złotej wolności. Nieraz słyszy się zarzut, że w czasach saskich nie było patriotyzmu wśród szlachty. Ideolog „Zadrugi" twierdzi, że patriotyzm był w tym czasie bardzo mocny, lecz skierowany był przeciwko państwu. Anarchistyczny bunt przeciwko silnemu państwu doprowadził w konsekwencji do Targowicy, zaś reformy sejmu czteroletniego i Konstytucja 3 maja były próbą podjęcia walki ze skutkami niedorozwoju Rzeczpospolitej a nie z jej głównymi przyczynami. Według Stachniuka sięgnięcie po obcą pomoc przez Targowiczan było w tym wypadku zwykłym, dopuszczalnym etycznie sposobem obrony moralnych i słusznych prawd przed „zbrodniczą kliką zamachowców". Ogół szlachecki był moralnie przekonany, że nowa konstytucja jest złem wyrosłym z niskich pobudek, godzących w najwyższe wartości kultury i bytu polskiego.

Paradoksalnie okres zaborów został relatywnie dobrze oceniony przez autora „Dziejów bezdziejów". Z punktu widzenia rozwoju gospodarczego Polski nie był to okres zmarnowany, ponieważ katolicka harmonia socjalna została wtedy zahamowana. Nastąpił dynamiczny rozwój kapitalizmu w poszczególnych zaborach. Rozwinął się przemysł zwłaszcza w Królestwie Polskim, w zaborze pruskim natomiast podniesiony został poziom rolnictwa. Najgorzej przedstawiała się sytuacja galicyjskiej wsi, w regionie tym panował też niedorozwój przemysłowy. Zabory stwarzały możliwość kontaktu z innymi narodami. Polacy, aby przetrwać, musieli się przystosować i konkurować z innymi narodami, co inicjowało nowe metody produkcji. Państwa zaborcze, zdaniem Stachniuka, uwłaszczyły chłopów i budowały nowoczesne społeczeństwo. Polacy przynajmniej częściowo wyszli ze swoich „otok ekonomicznych". Burzliwie rozwijający się kapitalizm zmuszał ich do przedsiębiorczości i aktywności. Jednak to nie Polacy byli „kapitanami przemysłu", nie naród polski stworzył kapitalizm. Sektor kapitalistyczny, zdaniem Stachniuka, miał korzenie zagraniczne, został sztucznie przeszczepiony u nas z Zachodu. Powstawały w Królestwie Polskim „oazy wysokiego rozwoju" takie jak Zagłębie czy Łódź, gdzie dominował kapitał niemiecki i żydowski. Zadecydowały o tym dwa fakty: po pierwsze, polityka gospodarcza Królestwa Kongresowego świadomie dążąca do przyciągania kapitału zagranicznego oraz osiedlania się Niemców i Żydów. Stosowano w tym celu takie instrumenty jak ulgi podatkowe oraz zwolnienia ze służby wojskowej. Po drugie, zniesienie granicy celnej między Królestwem Polskim a Imperium Rosyjskim, spowodowało dynamiczny rozwój handlu i przemysłu. Kapitalizm nie powstał zatem w Polsce oddolnie, lecz został zaimportowany. Rola elementu polskiego sprowadzała się do funkcji wykonawczych, konkludował Stachniuk, co wiązało nieraz z wielkim wysiłkiem fizycznym oraz umysłowym, lecz wolne było od wszystkiego, co składało się na przedsiębiorczość kapitalistyczną, jej duch ryzyka, odwagi, napiętej woli i giętkiej spekulatywnej myśli. Inaczej rozwój rolnictwa następował w zaborze pruskim:

„W latach około 1890 r. przeszli Niemcy do rozwijania rolnictwa. W ciągu 15 lat osiągnięto w tej dziedzinie ogromne sukcesy. Ludność polska zaboru pruskiego stanęła przed alternatywą utracenia ziemi lub przystosowania się do tempa intensyfikacji gospodarstwa, nadawanego przez Niemców".

Zdaniem Stachniuka wybrano to drugie rozwiązanie, podnosząc tym samym poziom polskiego rolnictwa. „Oazą wzrostu gospodarczego" w zaborze pruskim był Śląsk.

Polska reakcja na deformacje „katolickiej harmonii socjalnej" była dwojaka. „Katolicki personalizm" podzielił się na dwa obozy: „prawy personalizm" i „lewy personalizm". Na ten pierwszy składał się przekształcony nieco „sektor tradycyjny", reprezentowany przez katolicyzm, jego rozwinięciem zaś był mesjanizm, słowiańszczyzna, spirytualizm. W działaniach politycznych przejawiał się on jako ciąg nieudanych powstań. „Lewy personalizm" to środowiska lewicowe i socjalistyczne, które obok środowisk katolickich i masonerii, również reprezentowały „wspakulturę":

„Socjalizm polski to przede wszystkim wizja minimum wysiłku, wyrugowanie konieczności napięcia, gorące pragnienie niezmąconego spokoju, no i maksimum poborów".

W ujęciu Jana Stachniuka socjalizm polski to nic innego jak lewe skrzydło katolicyzmu. Antyklerykalizm czy nawet ateizm lewicy niczego nie zmienił; polska lewica walczyła wyłącznie z zewnętrznymi przejawami katolicyzmu, zaś dyspozycje psychiczne zostawały te same. Dawnego szlachcica na zagrodzie zastępował, zdeklasowany szlachcic-socjalista, użalający się nad losem ludu, a dokładniej — swoim własnym losem. Socjalista polski z pogardą patrzył na bogacącego się burżuja, tak jak jego protoplasta dawny szlachcic na kogoś, kto parał się handlem. „Lewy personalizm był personalizmem w gruncie rzeczy dawnym, a tylko przystosowanym do nowych okoliczności, usiłującym w nim wić swoje gniazdko odpowiadając starym skłonnościom i dyspozycjom" — stwierdzał Stachniuk . Konstruktywne strony marksizmu zostały, w jego przekonaniu, na zawsze czymś obcym polskim socjalistom, przyswojono sobie z niego tylko to, co wiąże się z konsumpcją, a więc dochodami, redystrybucją, dzieleniem. W zagranicznych partiach socjalistycznych te wątki również były obecne, ale nie na pierwszym miejscu, jak miało to miejsce w Polsce: „Wołanie o "sprawiedliwość" jest tonem najbardziej się przewijającym w ideach lewicy polskiej. Brzmi on znacznie silniej niż w innych ruchach społecznych Europy" . O ile dawny sarmatyzm przejawiał się w nowej szacie mesjanizmu i kultu powstań, to „lewy personalizm" "eksplodował" wraz z rewolucją 1905 roku. Niestety, żadne ze skrzydeł personalizmu nie wytworzyło w Polakach dyspozycji do codziennej ciężkiej pracy.

Druga Rzeczpospolita była państwem stworzonym, z jednej strony, przez socjalistów niepodległościowych (lewy personalizm), z drugiej strony przez konserwatystów, ludowców i coraz bardzie katolicką endecję (prawy personalizm) . Nastąpiła w tym okresie recydywa saska czyli powrót do „katolickiej harmonii socjalnej" w nowej formule. „Indywidualizm wegetacyjny: zaczął tworzyć nowe "otoki ekonomiczne" w odrodzonym państwie. Biurokracja i etatyzm były tymi sferami życia gospodarczego, do których naturalne predyspozycje psychiczne Polaków pasowały jak ulał:

„Wrodzone dyspozycje do biurokracji u Polaków są bezsporne. Wytłumaczyć je łatwo. Poza rolnictwem jest to jedyna zdaje się dziedzina, gdzie mogą powstać otoki ekonomiczne w tak doskonałej postaci. Nie ma tu konieczności jakiejś choćby minimalnej koncentracji i napięcia wewnętrznego. Odczuć to musiał chyba każdy, kto z urzędami w Polsce miał do czynienia".

W okresie zaborów nastąpiła deformacja „otok ekonomicznych" zmuszająca naród Polski do pewnego wysiłku, natomiast po 1918 roku cechy szlachetczyzny, zdaniem Stachniuka, nie są cechami jakiejś grupy społecznej tylko polską ideologią grupy. Wola minimum egzystencji przy minimum wysiłku jest cechą charakterystyczną dla całego narodu polskiego, wszystkich jego warstw: inteligencji, chłopstwa, szlachty itp. Demokratyzacja odrodzonej Rzeczpospolitej nic nie mogła tu zmienić, gdyż wszystkie warstwy społeczne reprezentowały ten sam system wartości.

Bilans dwudziestolecia międzywojennego, zdaniem ideologa „Zadrugi", nie był dodatni. Nastąpiła w tym czasie dość znaczna degradacja gospodarki narodowej. Odpadły w tym czasie czynniki zewnętrzne (powiązania gospodarcze z czasów zaborów), więc oazy wysokiego wzrostu straciły rozmach i przestały się rozwijać. Nastąpił zanik produkcji, co wyraża się nie tylko w obniżeniu stopy życiowej, lecz również w zaniku zdolności kapitało-twórczych. Rozwój gospodarczy Polski w okresie międzywojennym szedł dwiema drogami: „sektor przedkapitalistyczny ciążący ku wegetacyjnemu poziomowi życia gospodarczego oraz sektor kapitalistyczny, przedwojennego pochodzenia t. j. oazy wysokiego poziomu produkcyjnego". Sektor kapitalistyczny miał korzenie zagraniczne i został sztucznie zaimportowany z Zachodu. Polska międzywojenna dążyła za wszelką cenę do utrzymania oaz wysokiego rozwoju, więc wyzyskiwała sektor przedkapitalistyczny, jeszcze bardziej pogłębiając różnice pomiędzy tymi sektorami. Polityka gospodarcza Polski w tym czasie opierała się, według Stachniuka, na trzech zasadach: pierwsza dotyczyła zachowania za wszelką cenę istniejących oaz wysokiego rozwoju w stanie nieuszczuplonym — był to program minimalny. Następnym krokiem miało być dokompletowanie oaz, unowocześnienie i przystosowanie ich do nowych okoliczności, w jakich się znalazły w państwie polskim. Po trzecie, planowano dokonać potężnego rozwinięcia oaz wysokiego poziomu do stopnia zapewniającego możliwość podniesienia sektora tradycyjnego czyli rolnictwa — był to program maksymalny.

Jak realizowano ten plan? Dotowano sztucznie sektory gospodarcze wysokiego rozwoju, wprowadzając jednocześnie tysiące przepisów regulacyjnych. Na pierwszym miejscu były zarządzenia wkraczające w aparat produkcyjny, czyli: subwencjonowanie, koncesjonowanie, zrzeszanie przymusowe, przydział zamówień, monopole, przedsiębiorstwa uprzywilejowane, spełniające specjalną rolę przedsiębiorstwa państwowe. Następnie wprowadzano zarządzenia oddziałujące na ceny, w tym: fundusze wyrównawcze, polityka walutowa, polityka celna, kartelizacja, premie, taksy minimalne i maksymalne. Stachniuk zwracał również uwagę na liczne zarządzenia oraz politykę kredytową, kredyty celowe, zróżnicowaną stopę procentową, różne rodzaje subwencji. Wreszcie wdrażano zarządzenia natury administracyjnej, fiskalnej oraz ustawodawstwo upadłościowe z jego rozległymi konsekwencjami. Treść „kapitalizmu" polskiego była, w przekonaniu Stachniuka, najgłębiej etatystyczna, państwowa. W konsekwencji „oazy wysokiego wzrostu: swoje istnienie zawdzięczały wyłącznie państwu. Oprócz tych zjawisk istniał także "etatyzm uzupełnień" wynikający z załamania się rynków wschodnich i zachodnich. Stachniuk zaliczał do tej kategorii: politykę morską i budowę portu w Gdyni, linie węglowe, stocznie, porty, flotę, handel zagraniczny. Rozbudowywano również przemysł zbrojeniowy w tym Centralny Okręg Przemysłowy. W większości były to inwestycje państwowe. „Tak głęboką hegemonię państwa w procesach gospodarczych spotykamy tylko w systemie gospodarki sowieckiej, niemieckiej, może pewnym stopniu japońskiej i nigdzie więcej" — twierdził Stachniuk . Przedwojenna Polska jego zdaniem nie była więc państwem kapitalistycznym. Pozostała tylko świadomość kapitalistyczna i język dawnych pojęć.

Z niedorozwojem gospodarczym państwa starano się walczyć już wcześniej. Pierwszym sanacjonizmem w historii Polski była, w opinii Stachniuka, epoka Sejmu Czteroletniego z Konstytucją 3 Maja. Drugi sanacjonizm to epoka od 1926r do wybuchu drugiej wojny światowej. Były to działania nieskuteczne dlatego, że walczono ze skutkami złego stanu rzeczy a nie z przyczynami. Główną przyczyną złego stanu rzeczy był, w przekonaniu Stachniuka, dominujący w Polsce typ kulturowy. Najpierw walczono więc z „sejmokracją", uważając, że wzmocnienie władzy państwowej rozwiąże problemy niedorozwoju państwa. Następnie walczono z „partyjnictwem", dlatego utworzono BBWR. Równolegle przebiegał rozwój sanacjonizmu w gospodarce. Celem państwa było szybkie uprzemysłowienie. Wykorzystywano w tym celu instalacje produkcyjne odziedziczone po sektorze kapitalistycznym, miały one spełniać role koła zamachowego gospodarki . Na masową skalę stosowano politykę zamówień państwowych, politykę zatrudnienia, koncesje.

„Za pomocą tych dźwigni ­przepompowywano krew gospodarczą z rolnictwa, rzemiosła i t. p. i wtłaczano w arterię oaz wysokiego poziomu, po to aby zapewnić im optimum istnienia, z którego miała wyniknąć wysoka rentowność, a w dalszej kolei wzmożony ruch inwestycyjny: O to bowiem chodziło i tego się spodziewano. Istotnie, w ten sposób powstrzymano proces więdnięcia wyższych form gospodarczych, ale nie uzyskano rozmachu inwestycyjnego, gdyż to było w ogóle niemożliwe. Ugodzono natomiast bardzo dotkliwie w sektor przedkapitalistyczny, powiększając jego sklerozę a następnie upadek" .

Stąd pauperyzacja wsi i upadek rolnictwa.

Krytyka sanacyjnego etatyzmu wcale nie oznaczała, że Stachniuk proponował liberalizację gospodarki i tworzenie państwa minimum. Jego zdaniem byłoby to błędne, gdyż większość Polaków charakterologicznie nie pasowała do kapitalizmu. Krytykował tym samym liberałów, którzy wrodzony indywidualizm Polaków uważali za pierwszorzędną i pozytywną wartość. Zazwyczaj kładli oni nacisk na „idee wolności jednostki". Idea ta w wydaniu polskim to — zdaniem Stachniuka — nic innego jak zasada nagiej egzystencji. Podkreślano w ten sposób dziewiczą czystość wolnej od wszystkiego jednostki. „Wszystkie elementy naszej ideologii grupy, cała polskość ma w sobie zasadnicze zaprzeczenie dla problemów ekonomicznych". W Polsce międzywojennej istniało duże pomieszanie pojęć, gdy chodzi o etatyzm i zachodnie wzorce liberalne. Stachniuk uważał, że zarówno obóz etatystyczny jak i obóz liberalny nie rozumiały istoty rzeczy. Szczycono się indywidualizmem, więc obóz liberalny chciał przenosić angielskie wzorce kapitalizmu wolnokonkurencyjnego opartego o inicjatywę prywatną. Tymczasem, zdaniem Stachniuka, takie mechaniczne przeniesienie zasad na polskiej podglebie nie mogło zaowocować niczym dobrym, gdyż polski indywidualizm był indywidualizmem wegetacyjnym. Minimum egzystencji i lenistwo to marzenie wielu ­- „warunek "szczęśliwego życia. Z masy narodu polskiego nie wyodrębniła się klasa socjalna "kapitanów przemysłu" i nie stanie się to już nigdy" . Wypełnienie tej luki między rzeczywistością gospodarczą a wyobrażeniami o niej musiało zaowocować dotowaniem i sztucznym podnoszeniem „oaz wysokiego wzrostu". Szedł za tym wzrost ingerencji państwa, które rozszerzało swój wpływ, co oczywiście pasowało biurokracji polskiej: „Aparat biurokratyczny znalazł się przed zadaniem objęcia całego szeregu dziedzin w oazach wysokiego poziomu, a także w sektorze przedkapitalistycznym. Skłonności ku biurokracji leżą w naturze polskiej, z jej wolą "minimum egzystencji", przed poszczególnymi indywiduami, wchodzącymi w skład biurokracji, otworzyły się niespodziewanie nowe perspektywy awansów, karier i rozszerzania zakresu „kompetencji". Liberałowie w ingerencji państwa widzieli przyczynę wszelkiego zła, mylili więc, zdaniem Stachniuka, skutek z przyczyną.

Błąd w ocenie sytuacji gospodarczej kraju popełniała — w przekonaniu Stachniuka — również lewica, włącznie z obozem komunistycznym. Lewica krytykowała kapitalizm, co było głębokim nieporozumieniem, gdyż aparatura pojęciowa marksizmu nie odzwierciedla sytuacji polskiej:

„Niemało komizmu tkwić musi w zachowaniu się ludzi, którzy przyjąwszy całą aparaturę pojęciową odbijającą od rzeczywistości angielskiej z powagą zaczynają ją stosować w Polsce. W kraju gdzie typ produkcji przedkapitalistycznej miał olbrzymia przewagę nad wytwórczością kapitalizmu, gdzie grupa robotnicza, zatrudniona w oazach kapitalizmu, w Łodzi i na Śląsku, z trudem przekroczyła pół miliona.… Wszystkie teorie Marxa, konfrontowane z rzeczywistością polską, były nieżyciowe".

Stachniuk, krytykując nieprzystawalność teorii Karola Marksa dla diagnozowania polskich problemów gospodarczych, paradoksalnie popierał rozwiązania komunistyczne tzn. nacjonalizację przemysłu, industrializację Polski na wzór ZSRR. Uważał, że Polska może być krajem samowystarczalnym, wystarczy tylko wszystko dobrze rozplanować i stworzyć park przemysłowy: „Metodą rozbudowy kraju będzie i musi być ustrój gospodarki planowej scentralizowanej. Tylko w takiej gospodarce jest możliwe przetopienie entuzjazmu i ofiarności narodu na wysoką akumulację w formie wzmożonego wytwarzania środków produkcji". Stachniuk twierdził, że Polska ma do nadrobienia długi okres zastoju, a w postulowanej przebudowie kraju Polacy mogą liczyć tylko na siebie.Tego typu poglądy powodowały, że przez prawicę Stachniuk postrzegany był jak komunistyczny agent, lewica zaś postrzegała go jako faszystę. W czasie okupacji związany był ze Stronnictwem Zrywu Narodowego — antyklerykalnym odłamem Stronnictwa Pracy .

Okres powojenny był równie płodnym okresem w jego twórczości. Stosunek Stachniuka do komunizmu był niejednoznaczny. Nowy ustrój dusił „sektor tradycyjny", który zdaniem Stachniuka był przeszkodą dla rozwoju gospodarczego Polski, jednak z drugiej strony, zgodnie ze swoją koncepcją „kulturalizmu", uważał on, że przemianom gospodarczym towarzyszyć powinny przemiany świadomości narodowej. Należało zmienić ideomatrycę, która kształtowała zachowania społeczne w Polsce od XVII wieku .

W swoich powojennych pracach Stachniuk starał się nadal przekonywać czytelników do swoich koncepcji. Początkowo jego książki ukazywały się oficjalnie, później miał coraz większe problemy z cenzurą . Komuniści zaczęli obawiać się jego tez, które odbiegały od założeń teoretycznego marksizmu pomimo tego, że konkluzje Stachniuka szły w podobnym kierunku co rozwiązania gospodarcze komunistów. Coraz większa totalizacja sytemu stalinowskiego spowodowała w konsekwencji aresztowanie Jana Stachniuka i zakończenie jego twórczości pisarskiej. Podstawowa kwestia, do której chciał przekonać komunistów rządzących Polską był problem rewolucji kulturowej, którą propagował. Jego zdaniem same przekształcenia w dziedzinie gospodarczej nie wystarczą bez zmiany nawyków i przyzwyczajeń Polaków, stąd postulat stworzenia drugiego frontu III Rzeczpospolitej — tym terminem określał on nowopowstałą „Polskę Ludową". Front przekształceń własnościowych obejmowałby nacjonalizację przemysłu i reformę rolną uzupełnionych o zmiany w sferze świadomości i kultury:

... Reszta:
źródło

książka "kultura bezdziejów" pyk

Gazeta goreją wici

#gruparatowaniapoziomu #katolicyzm #protestantyzm #stachniuk #nacjonalizm #wolamocy #iirp #polska #historia #filozofia #religia #kultura #kulturalizm #zakola #przegryw
+14
EvilToy
Pamiętam czasy Ich Troje jak głupi berbeć skakałem przed Tv i krzyczałem "stań powiec nje jesteś sam!" a potem program Jestem Jaki Jestem - jeden z pierwszych reality show gdzie ktoś tak mocno odsłonił swoje życie prywatne dla milionów widzów, pokazując swój nałóg, kłótnie z żoną (pamiętacie ślub z Mandaryną w krainie lodu?), krzyki, rozwody, zaglądanie do sypialni i inne. Po tym programie ludzie poczuli przesyt tą osobą, stało się coś co nie powinno się stać tzn patrzyliśmy na prawdziwy upadek człowieka, prawdziwy breaking bad.
A dzisiaj? Nudny człowiek chwalący się wszywkami antyalkoholowymi w różowej peruce na głowie...
Jest on ewenementem w polskiej popkulturze, przetarł drogi innym, pokazał co można robić a czego nie powinno. W zasadzie postać tragiczna ale na własne życzenie.
#kultura #media
+6
Projekt_Inwestor
Skoro czwartek to Polskie Perły Architektury. Dziś prezentujemy budynek-rzeźbę, a może budynek-jaskinię. Centrum Kulturalno-Kongresowe Jordanki z Torunia to projekt, obok którego nie można przejść obojętnie. Budynek zaprojektowany przez hiszpańskiego architekta Fernando Menise został wielokrotnie nagrodzony w kraju i za granicą.

Przede wszystkim dzięki bryle wykonanej z jasnego betonu zdobionej tłuczoną cegłą, która nawiązuje do ceglanych budowli Zespołu Staromiejskiego. Choć elewacja częściowo nawiązuje do historii, tak sam kształt budynku jest na wskroś nowoczesny. Nieregularna bryła, podzielona na moduły, przypomina bardziej współczesną rzeźbę niż budynek użyteczności publicznej.

Więcej ciekawostek o CKK Jordanki znajdziecie tutaj: https://www.wykop.pl/link/4351659/polskie-perly-architektury-ckk-jordanki-z-torunia-czyli-budynek-rzezba/

#polska #torun #architektura #ciekawostki #sztuka #kultura #design #skyscrapercity #skyscrapercitycontent #budownictwo
+15
wojna_idei
Walczący z ekstremizmem i postulujący reformę islamu imam Mohammad Tawhidi zbanowany na Facebooku za żartowanie z terrorystów:
https://twitter.com/Imamofpeace/status/1003513406513557504

#kultura #facebook #ciekawostki #wojnaidei #islam #religia
+22
FlaszGordon
"Rewizjonizm" lub "rewizjonizm historyczny" (łac. revisio – ponowne widzenie) – dążenie do zmiany określonego stanu rzeczy, poglądów. Ponowne rozpatrywanie ustalonych wniosków, ocenianie faktów według innych kryteriów. Rewizjonizm danego zagadnienia następuje po pewnym czasie (najczęściej jedno lub więcej pokoleń).

W historiografii oznacza pogląd, tezę, spojrzenie na pewne zagadnienie, radykalnie odbiegające od ogólnie przyjętych. Jeśli w wyniku naukowej dyskusji prezentowane „rewizjonistyczne” poglądy przyjęte zostaną przez większość badaczy następuje zmiana przyjętego paradygmatu.

Dla przykładu, rewizjonizm Holocaustu należy do szerszego nurtu rewizjonistycznego, który zmierza do zrelatywizowania odpowiedzialności za II wojnę światową i do przedstawienia innego obrazu tego konfliktu. W myśl opinii rewizjonistów należy jakoby umniejszyć winę Niemiec i ich sojuszników, a szereg zbrodni i nadużyć przypisać Aliantom Zachodnim, Związkowi Radzieckiemu i Polsce.

Inną odmianą zwierzęcia rewizjonizmu jest rewizjonizm kulturowy.
Paradygmat propagandy multikulturowej zakłada, że Europa była multikulturowym tyglem. Rasowo różnorodnym, bez wspólnych korzeni, poglądów, wierzeń.
Tyglem w którym można skundlić narody i odebrać im ich własną przyrodzoną odmienność kulturową w imię szeroko pojętego multi-kulti, które jakimś dziwnym trafem działa tylko w jedną stronę. Zawsze skierowaną przeciw rasie białej.

I w taki sposób Bóg z nordyckiej mitologii czy rycerz okrągłego stołu może być murzynem, Joanna Darc może być mulatką... a jak jakaś biała dziewczyna założy azjatycka kieckę to wielkie oburzenie "jak śmiała".

Kilka słów o wymazywaniu Europejczyków z ich własnej historii.

https://www.wykop.pl/link/4346759/wymazywanie-europejczykow-z-ich-wlasnej-historii/

pokaż spoiler #historia #kultura #4konserwy #spoleczenstwo #ciekawostki
+40
rezoner
Robaki - instalacja artystyczna w parku nad Olzą w Czeskim Cieszynie

#czechy #kultura #heheszki #ciekawostki #swiat #art
+4
dkornas
Ostatnio było o języku islandzkim, dziś o języku farerskim. Posługuje się nim około 80000 osób, rzecz jasna większość z nich mieszka na Wyspach Owczych. Jak podaje świetna książka 81:1: opowieści z Wysp Owczych rekord biją słowa określające tutejszą nieprzewidywalną pogodę. 350 wyrazów na sprecyzowanie rodzaju wiatru i 250 na zdefiniowanie deszczu. Gdzie znajdziecie więcej?

Dla zainteresowanych - o Wyspach Owczych piszę sporo u siebie na blogu. 6 tekstów i duużo zdjęć znajdziecie tutaj:
https://powroty.do/wyspy-owcze-atrakcje-ciekawe-miejsca-porady

#ciekawostki #jezykiobce #kultura #earthporn #swiat #europa #podroze #podrozujzwykopem #fotografia #gruparatowaniapoziomu
+20
TerapeutyczneMruczenie
I was Jordan Peterson’s strongest supporter. Now I think he’s dangerous

I thought long and hard before writing about Jordan, and I do not do this lightly. He has one of the most agile and creative minds I’ve ever known. He is a powerful orator. He is smart, passionate, engaging and compelling and can be thoughtful and kind.
I was once his strongest supporter.


Jordan was a captivating lecturer — electric and eclectic — cherry-picking from neuroscience, mythology, psychology, philosophy, the Bible and popular culture. The class loved him. But, as reported by that one astute student, Jordan presented conjecture as statement of fact. I expressed my concern to him about this a number of times, and each time Jordan agreed. He acknowledged the danger of such practices, but then continued to do it again and again, as if he could not control himself.
He was a preacher more than a teacher.


In Maps of Meaning, Jordan’s first book, he is exercised by the breakdown of the social order and the chaos that he believes would result. Jordan is fighting to maintain the status quo to keep chaos at bay, or so he believes. He is not a free speech warrior. He is a social order warrior.

“You don’t understand. I am willing to lose everything, my home, my job etc., because I believe in this.” And then he said, with the intensity he is now famous for, “Bernie. Tammy had a dream, and sometimes her dreams are prophetic. She dreamed that it was five minutes to midnight.”
That was our last conversation. He was playing out the ideas that appeared in his first book. The social order is coming apart. We are on the edge of chaos. He is the prophet, and he would be the martyr. Jordan would be our saviour. I think he believes that.


Jordan is not part of the alt-right. He fits no mould. But he should be concerned about what the “dark desires” of the alt-right might be. He could be, perhaps unwittingly, activating “the dark desires” of that mob.

“When someone claims to be acting from the highest principles for the good of others, there is no reason to assume that the person’s motives are genuine. People motivated to make things better usually aren’t concerned with changing other people — or if they are they take responsibility for making the same changes to themselves (and first).”
I did not write this, although I might have. It’s taken from 12 Rules for Life. These are Jordan’s words.
I believe that Jordan has not lived up to at least four of his rules.
Rule 7: Pursue what is meaningful (not what is expedient)
Rule 8: Tell the truth — or, at least, don’t lie
Rule 9: Assume that the person you are listening to might know something you don’t
Rule 10: Be precise in your speech


#jordanpeterson #psychologia #filozofia #kultura
+5
ramzes8811
Postujcie rimejki, które są lepsze od oryginałów, albo są równie dobre. Ja zaczynam.

#film #kino #rozrywka #kultura #filmy #glupiewykopowezabawy
+2
mitholo
Dziecko Rosemary / Rosemary's Baby (1968) Reż. Roman Polański.

Sąsiadka Rosemary częstuje ją dziwnym deserem, który wywołuje halucynacje i koszmary.
#film #kino #horror #klasyk #muzyka #komeda #kultura
+13
mitholo
na targu
zapach truskawek
zawraca

#haiku #poezja #kultura #wiosna #polska
+11
AmonGoeth
To koniec historii z Koroną Królów. Niemal 90 odcinków mineło jak z bicza strzelił.
W perspektywie całego serialu, który wątek uznajesz za najciekawszy.

#koronakrolow #seriale #tvpis #kultura
+2
loginnawykoppl
Profesorowie wyklęci? /OPINIA/

TL;DR: Trudno nie odnieść wrażenia, że w dzisiejszej Polsce żadnych „wyklętych” żołnierzy już nie ma, jest zaś całkiem spora rzesza „wyklętych” intelektualistów.

Taką oto grafikę wrzuciło Muzeum II Wojny Światowej na swój profil na Facebooku kilka dni temu. O napisie powiedziano już wszystko ale skupmy się na osobach w tle. Muzeum dobrało sobie Irenę Sendlerową, Witolda Pileckiego, Maksymiliana Kolbego i żołnierza w rogatywce.

Bardziej interesuje mnie jednak to, kogo tam nie ma.

Sprawdziłem z ciekawości w bazie GUS, ile każda z przedstawionych tu osób ma (w całej Polsce) ulic/alej/placów itp. swojego imienia i tak:
Irena Sendlerowa – 23
Maksymilian Kolbe – 67
i rotmistrz Pilecki – uwaga – 178 (słownie: sto siedemdziesiąt osiem)

Dla porównania trzy moje typy:
Kazimierz Ajdukiewicz – 2
Stefan Bryła – 5
Juliusz Makarewicz – 0 (słownie: zero)

I o ile wybrana przez Muzeum trójka jest znana przeciętnemu Polakowi, to rozpoznawalność i zasadność wyboru mojej trójki może budzić wątpliwości

Poza Kazimierzem Ajdukiewiczem, wielkim polskim filozofem i (może nawet przede wszystkim) popularyzatorem filozofii i logiki jest więc Stefan Bryła – genialny polski inżynier i konstruktor, człowiek który zaprojektował konstrukcję gmachu warszawskiego Prudentialu, którego Niemcy nie mogli powalić kilkutonowymi pociskami. Oraz Juliusz Makarewicz, zdecydowanie najwybitniejszy w historii polski prawnik-karnista. Wszystkich ich łączyło to, że byli profesorami. A także, że uczestniczyli w polskim procesie tajnego nauczania – co jeden z nich, prof. Bryła przypłacił pobytem na Pawiaku i śmiercią w ulicznej egzekucji.

To statystyczne porównanie to tylko taka anegdotka teoretycznie niedowodząca niczego, ale trudno nie odnieść wrażenia, że jak na publicystyczne warunki dosyć dobrze oddaje pewien niepokojący trend.

Jeżeli przyjrzymy się materiałom promującym wybitnych Polaków, szczególnie tych z XX wieku to raczej ciężko będzie tam o ludzi nauki czy kultury. A to nie jest tak, że ich nie ma. Tutaj wstawiłem pierwszą trojkę, która rzuciła mi się w oczy (a więc chyba „z tych sławniejszych”) w kategorii „uczestnicy polskiego tajnego nauczania” na Wikipedii. Mógłbym wstawić więcej znacznie ważniejszych dla polskiej nauki i kultury, ale wybrałem takich, gdyż narażali życie nie mniej niż Sendlerowa czy Pilecki, a działali w tym samym okresie historycznym.

Przypominam sobie sytuację, gdy w II bądź III klasie szkoły podstawowej omawialiśmy jakiś patetyczny, patriotyczny wierszyk

Później nauczycielka zadała pytanie „w jaki sposób Wy możecie dać przykład prawdziwego patriotyzmu?”, na co oczywiście my, młodzi chłopcy rozjuszeni wierszem zaczęliśmy rzucać przykłady o walce za ojczyznę czy zaciągnięciu się do wojska. Pamiętam o tym, gdyż mocno się wówczas zawiodłem, gdy owa nauczycielka oświadczyła, że najlepszym przykładem patriotyzmu polskiego ośmiolatka pod koniec XX wieku nie jest walka zbrojna z okupantem, a po prostu przykładanie się do nauki....

Co jednak wypada ośmiolatkom, niekoniecznie wypada dorosłym

Odnoszę nieodparte wrażenie, że polski dyskurs historyczny zdominowany jest przez „seksowne” tematy gdzie główną rolę grają żołnierze różnej maści, których niekoniecznie podziwia się nawet za kunszt militarny, a raczej za bohaterstwo i poświęcenie/narażanie życia. Z drugiej strony historie osób, które oddały się raczej konstruowaniu czegoś nowego niż „obronie” czego by kto bronic nie chciał są na cenzurowanym. Nie z powodu jakiegoś odgórnego zakazu, lecz z powodu tego, że wszyscy odpowiedzialni za krzewienie świadomości historycznej w Polsce mają ich głęboko w dupie.

„Żołnierze wyklęci” to żołnierze, których komunistyczna propaganda chciała wymazać z historii Polski. Wtedy walczono w sposób czynny – cenzurując i wsadzając do więzień.

Dziś oczywiście nikt do więzień nie wsadza ale – skoro przywołaliśmy już w tekście postać wielkiego polskiego karnisty – przypomnijmy, że przestępcy to nie tylko ci, którzy działają. Prawo karne osądzą niekiedy również tych, którzy wykazali grzech zaniechania.

Jak można osądzić tych, którzy po raz tysięczny serwują Pileckiego, a zapominają o osobach, które w może mniej patetyczny sposób odwalili kawał olbrzymiej roboty dla dobra Polski?

Polub blog na facebooku!

#neuropa #historia #kultura #nauka i – dla odmiany - #filozofiadlajanuszy
+334
dkornas
Język islandzki.

Izolacjonizm wyspy sprawił, że język islandzki pozostał niemal niezmieniony od początków jego istnienia. Mimo postępu cywilizacyjnego rada języka nie dopuszcza wprowadzania uniwersaliów i zapożyczeń, wymyśla się za to określenia zgodne z nordyckim słowotwórstwem. I tak auto w islandzkim to bill, komputer to tölva, a Islandczycy są w stanie po dziś dzień czytać wiekowe kroniki z pełnym zrozumieniem. Więcej ciekawostek z Islandii, którą objechaliśmy stopem dookoła -> tutaj
A na zdjęciu plaża w Vik.

#ciekawostki #jezykiobce #kultura #earthporn #swiat #europa #podroze #podrozujzwykopem #fotografia #gruparatowaniapoziomu
+241
zaczytanywksiazkach
„A ja żem jej powiedziała” to książka, w której Katarzyna Nosowska dzieli się zarówno doświadczeniem, jak i spostrzeżeniami na temat świata i ludzi. Czyta się ją bardzo szybko.

https://zaczytanywksiazkach.pl/2018/05/24/recenzja-a-ja-zem-jej-powiedziala-katarzyna-nosowska/

#ksiazki #ksiazka #zaczytanywksiazkach #recenzja #kultura #czytajzwykopem
+2
John_Fitzgerald_Kennedy
W tym wpisie postujemy muzyków, których szanujemy.

Ja zaczynam: Freddie Mercury

#muzyka #glupiewykopowezabawy #heheszki #kultura #gownowpis #queen
+388
Pokaż następne