rodzynkowy_swir
Chad sra w szkole: Załatwia swoje potrzeby, nie przeszkadzajmy mu. Co tak ładnie pachnie? O jadłeś dzisiaj sałatkę grecką. Mogę spróbować?

Przegryw sra w szkole: haha ktoś tu sra, wywalmy mu drzwi XD ale będzie śmiesznie XDDD ale jebie, co ty jadłeś zjebie?

#przegryw #spierdolenie #szkola #chad
+295
Magmie
Polska pedagogika wy pigułce.
Jakaś pato-Karyna rozwala lekcję? Chuj, posadźmy ją w ławce z tym cichym spierdoxem. Co może się stać? ヽ( ͠°෴ °)ノ ლ(ಠ_ಠ ლ)
#przegryw #szkola
+213
szkorbutny
Wybory próbowano fałszować zawsze, od kiedy tylko zaczęto je przeprowadzać. By wygrać, wyborców przekupywano lub zastraszano, dokonywano manipulacji z liczeniem głosów. W miarę upływu lat politycy wynajdowali coraz bardziej doskonałe metody wpływania na wynik wyborów. I tak dzieje się do dziś, zarówno w krajach rządzonych dyktatorsko, jak i – co może dziwić – w państwach całkiem demokratycznych. O tym, jak wyglądają „cuda nad urną” opowiada ta książka. Pouczająca, często wstrząsająca lektura. Warto po nią sięgnąć w każdej chwili, nie tylko przy okazji wyborów.
https://lubimyczytac.pl/ksiazka/4860477/jak-sfalszowac-wybory
#ksiazki #polityka #ciekawostki #wybory #wyboryprezydenckie2020 #prezydent #prawo #demokracja #polska #mikroreklama #policja #przestepczosc #andrzejduda #trzaskowski #trzaskowski2020 #duda #szkola #nauka #historia #bezpieczenstwo #wojna #religia #wojskopolskie #wojsko #patriotyzm #narodowcy #bekaznarodowcow #sejm #oszukujo #urzednicy #urzedy #swiat #etyka #uczciwosc
+5
tomislawniepelka
uwielbiam te placze wykopkow na #szkola - że to jest złe, tamto jest złe, najlepiej nauczanie domowe itd. ale nikt nigdy nie potrafil dać przykładów jakichś zmian, które by usprawniły i polepszyly szkołę.
1wywalenie religii i wfu czy plastyki to nie jest zmiana, tak samo nie jest zmiana danie 20lekcji matematyki w tygodniu. Rozumiem, ze to jedyny przedmiot, z którego byliście dobrzy, nie tak jak te Sebki, które miały problemu z rozwiązaniem układu równań. Szkola podstawowa i gimnazjum mialy dać wam podstawy wszechstronnej i szerokiej wiedzy, żebyscie mogli wybrać to co was interesuje i mogli potem zdecydowac co chcecie rozszerzac albo czego nie chcecie i do jakiej szkoly chcecie pojść.
2WF to była lekcja na ktorej mozna bylo sie wyszalec i porobić glupoty z kolegami z klasy i to byla jedyna lekcja ktora naprawde uczyla asertywnosci - pokazywala ze zycie nie jest fair, ze wielokrotnie trzeba umiec sie postawic. no ale jak wy przez cale zycie byliscie i jestescie strachliwymi mimozami to nie lubiliscie tego. I nikt was tam nie krytykowal za brak umiejetnosci tylko za brak checi do czegokolwiek - mogles nie umiec kopnąc piłki i to bylo ok, ale odsuniecie sie od niej jak ktos ci podaje i pozwolenie zeby przeciwnik wzial ją bez problemu nie bylo ok. Dlatego jest u was taka niechec do wfu, bo nie mieliscie woli walki i wiedzieliscie ze w grupie zawsze byliscie na samym koncu. Dlatego tez wolicie statyczne sporty bez kontaktu czyli silownie bo jakakolwiek konfrontacja was paraliżuje.
3Religia to byla lekcja na ktorej mogles odpoczac przed np matematyka czy fizyką, albo pogadac z ksiedzem, ktorzy zazwyczaj sa naprawde spoko ludzmi.
4Plastyka czy muzyka - tam nikt tez nie ocenial waszych umiejetnosci tylko waszej systematycznosci i umiejetnosci kombinowania - ja np nie umiem spiewac a z muzyki zawsze mialem 6. trzeba bylo sie od czasu do czasu nauczyc piosenki na pamięc, czy umieć pogadać z nauczycielem. I takie wlasnie umiejetnosci miekkie sa o wiele bardziej cenione

5Te niby przydatne przedmioty w zyciu - niby co to mialoby byc takiego? szkola mialaby was nauczyc jak sie gotuje obiad? czy moze ten sztandarowy przyklad jak rozliczyc podatek mimo ze tam wszystko jest napisane i ten niby głupi sebek po technikum jest w stanie to wypelnic a wy nadluzie nie potraficie. no to trzeba sie zastanowic kto tu jest tak naprawde inteligentny. Pamietajcie ze co innego jest mądrosc a co innego inteligencja.
6Szkola miala was tez nauczyc kontaktow miedzyludzkich - zamkniecie sie w domu i nauczanie zdalne wychowa całą masę przegrywow. Trzeba bylo sie angazowac, wchodzic w relacje z ludzmi juz od wczesnej podstawowki to mielibyscie kontakty, mielibyscie kolegow. a tak to co? siedzicie sami w pokoju i gracie w gierki, które nie sprawiaja wam juz przyjemnosci ale gracie bo co innego mielibyscie robic? jesli ktos gra nalogowo po 15-tym roku zycia to powinien byc skierowany na terapie.
Czekam na wasze pomysly co zmienic w szkola, tylko powazne 1przyklad - argument a nie hurr durr wywalic religie #szkola #takaprawda #gownowpis #edukacja
+4
rales
Jak wspominasz swoją nauczycielkę (bądź nauczyciela) wczesnoszkolną (klasa 1-3 sp)?
#pytanie #ankieta #dziecinstwo #szkola #edukacja
+2
pandagata
Uwielbiam czytać książki, czasem dla nauki, czasem dla rozrywki. Ale ta książka pobiła wszystko. Wbrew pierwszemu wrażeniu to nie jest książka tylko dla dzieci. Ja myslalam, że coś tam wiem o ekonomii, ale... No nie. Kupcie sobie albo dzieciom.

Bonus w komentarzu.

#ksiazki #literatura #edukacja #dzieci #rodzice #szkola #ciekawostki
+22
rales
Który przedmiot w szkole podstawowej budził u ciebie większe zainteresowanie?
#pytanie #ankieta #szkola #edukacja
rales
Mój kumpel Damian, gdy rozpoczynaliśmy 3 klasę liceum: Ech, już rzygać mi się chce chodzeniem do szkoły. Siedzisz na jakiś angielskich, fizykach, które cię nie interesują, stres bo cię babki przepytują. Wracasz do domu to trzeba się uczyć, zadania rozwiązać, prezentację przygotować, projekt zrobić, ledwo się obejrzysz, a do łóżka trza iść. A do roboty to se idziesz, cyk 8 godzin, wracasz do domu i masz wolne resztę dnia, robisz coś chcesz. No i kasę co miesiąc dostajesz.

Mój kumpel Damian 2 lata po maturze i jednocześnie po 2 latach pracy w sklepie z częściami samochodowymi: w szkole to było spoko ci powiem. Na wfie w piłę pograłeś, na wosie jak usiadłeś w ostatniej ławce to se mogłeś pospać, na telefonie pograć, na przerwach se pogadałeś, pośmiałeś się z kolegami. No i tyle wolnego! wakacje, ferie, przerwy świąteczne, jak jakiś dzień nauczyciela to tylko na godzinę do budy na apel przychodziłeś i fajrant. A tu siedz 8 godzin, tylko weekendy wolne i marny urlop 3 tygodnie przez cały rok. I się jeszcze z tymi dzbanami klientami trzeba użerać. Ech, wróciłbym do szkoły.
#truestory #heheszki #szkola #pracbaza #dziecinstwo
+12
rales
Czy uważasz, że zdobycie uprawnień do nauczania przedmiotów szkolnych (no może poza wdż, edb itd.) powinno być możliwe wyłącznie w trybie studiów jednolitych 5-letnich?
#studia #studbaza #szkola #nauczyciele #edukacja #ankieta #pytanie
+1
duxrm
Ołówki szkolne Hethrone 30 szt.
Cena: 2,23$
Link ---> http://s.click.aliexpress.com/e/_d7Hm4vW
Darmowa wysyłka.

Te i wiele innych ofert wcześniej na grupie Made in China - Gearbest, Aliexpress i inne sklepy
Jeśli jesteś zainteresowany podobnymi promocjami obserwuj #duxrm

pokaż spoiler #aliexpress #cebuladeals #promocje #chinskiecuda #kodyrabatowe #szkola
-https://www.aliexpress.com/item/4000003318660.html?
Magmie
Piękne czasy ( ͡° ͜ʖ ͡°)
#heheszki #wycietedemoty #wf #szkola #przegryw
+6
irekzrobzabeprosze
no i co wykopki na to ? Za Giertycha takie wyniki w nauce byly i chodzenie w polarowych mundurkach przy 30 stopniach w czerwcu #szkola #matura +3
robert5502
Tresowanie katolika.

Statystyczne dziecko statystycznego Polaka-katolika jest już od niemowlęctwa deformowane umysłowo poprzez tresurę, jakiej nie powstydziliby się nawet wybitni artyści cyrkowi.
Niebawem po urodzeniu dokonuje się na bezbronnym dziecku przemocy polewając mu główkę zimną wodą i - nie pytając go o zdanie - wcielając je w szeregi wyznawców katolicyzmu. Następnie, kiedy tylko zacznie ono komunikować się otoczeniem, podejmuje się tresurę - każe się składać rączki, kreślić w powietrzu tajemnicze znaki, klękać na kolanka przed obrazkami i powtarzać niezrozumiałe dla dziecka słowa - zaklęcia. Zanim dziecko owo zacznie cokolwiek rozumieć z otaczającej go rzeczywistości, wbija mu się do główki system pojęć i znaków, a także gestów i zachowań, które w rezultacie wywołują u dziecka odruchy warunkowe, jak u słynnego psa Pawłowa. Wprowadza się do świata dziecka fikcyjne postaci, jak "bozia", której musi ono oddawać cześć i która jest uniwersalnym instrumentem do tresury w rękach rodziców. Za pomocą tego instrumentu wymusza się na dziecku wszelkie czynności i postawy strasząc, iż "bozia" pogniewa się lub przeciwnie - nagrodzi za uległość.

Niezdolne więc jeszcze zupełnie do myślenia abstrakcyjnego dziecko umie już bardzo dobrze składać rączki, żegnać się, klękać i klepać niezrozumiałe paciorki oraz operować takimi pojęciami jak bozia, pacierz, modlitwa i pochodne z tego leksykalnego "skarbczyka". Kiedy więc owo dziecko zaczyna wreszcie coś "kumać" ma już gotowy obraz świata i nie musi dociekać co, jak i po co. W następnej kolejności dowie się niechybnie na lekcji religii w przedszkolu, a potem w szkole o raju, Adamie i Ewie, grzechu pierworodnym, arce Noego oraz wszystkiego pozostałego, co niezbędne jest do objaśnienia rzeczywistości. W rezultacie, wchodząc w wiek dojrzewania, polskie dziecko jest niemal całkowicie pozbawione własnego, krytycznego spojrzenia na świat, a podporządkowane jedynie słusznej jego wizji, zarządzanej przez rodziców i Kościół Katolicki.

Nic więc dziwnego, że uzyskując pełnoletność nie przyjdzie mu nawet do głowy, że owa "bozia" to tylko hipoteza, a wszystko, co z nią związane to wyobrażenia, gdyż nikt nigdy żadnej "bozi" nie widział, nie słyszał ani w żaden inny sposób nie stwierdził wiarygodnie jej istnienia.

Dorosły już człowiek, po kilkunastoletniej katolickiej tresurze, nie jest więc w stanie wychylić się poza klapki umysłowe, które mu zafundowano u zarania życia i zreflektować się, że Bóg, życie wieczne itp. to, owszem, bardzo pociągająca, atrakcyjna idea, jednak będąca wynikiem myślenia życzeniowego, marzeń człowieka, które skutecznie tłumią lęk przed śmiercią i nicością.

Że w rzeczywistości, w której żyjemy, nic nie jest wieczne, nawet gwiazdy i cały Kosmos, że na żadne "niebo" nie ma po prostu miejsca w pustej, zimnej przestrzeni, i że nawet zjawiska niematerialne jak np. magnetyzm czy promieniowanie też są ograniczone w czasie i przestrzeni. Wyśniony i utęskniony "raj" oraz wieczność musiałyby w sensie dosłownym być nie z tego Wszechświata, a przecież o istnieniu jakiegoś innego nic nie wiadomo.

Dla „poprawnie” ukształtowanego czyli wytresowanego i ułożonego katolika Bóg to jakby realna istota, obecna w jego świadomości i otoczeniu "od zawsze", w dzieciństwie jako "bozia", a następnie jako Bóg-ojciec, stwórca wszystkiego i najwyższy sędzia. Przeświadczenie to jest tak głęboko zakodowane w mózgu przeciętnego katolika, że nawet bezsporne osiągnięcia nauki, negujące niemal w całości sens i wiarygodność przekazów biblijnych, na których opiera się religia katolicka oraz detronizujące po kolei wszystkie cuda-niewidy, służące za dowody działania "sił nadprzyrodzonych", nie są w stanie zbić z tropu takiego osobnika i wywołać u niego proces myślowy weryfikujący wbite mu do głowy aksjomaty i dogmaty.

A jeśli nawet przez niewielką chwilę błyśnie mu czasem jakaś heretycka myśl, to ów katolicki "software", którym został sformatowany i zaprogramowany, natychmiast kasuje wszelkie wątpliwości i rozterki przywracając "porządek" i przeświadczenie, że normą jest niewątpliwie teologiczny obraz świata, a wszelkie odmienne poglądy herezją i barbarzyństwem, bądź – w najlepszym razie - głupotą.

Stąd też właśnie bierze się taki niewstrzymany speed oraz zasoby energetyczne, jakie prezentują na różnych forach niektórzy dyskutanci, zaangażowani czynnie po stronie klerykalno-katolickiej. Ja nawet wierzę, że część z nich kieruje się dobrymi intencjami mając poczucie misji do spełnienia. Bieda cała w tym, że także oni dotknięci są przypadłością, która ogranicza im pole widzenia i nie pozwala wyjść poza horyzont własnej, uformowanej trwale i niezmiennie umysłowości człowieka zaprogramowanego na jedną "melodię".

Obecnie, w teokratycznym niemal państwie polskim, do Kościoła dołączyły też inne instytucje "zarządzające" człowiekiem, jak np. wojsko czy policja, gdzie obrzędy religijne są już w porządku niemal wszystkich uroczystości i gdzie wykonuje się je po prostu na rozkaz.

Trzeba ogromnej wyobraźni oraz niezwykłego hartu ducha i siły woli aby przeciwstawić się temu zniewoleniu światopoglądowemu i podjąć walkę o faktyczną wolność słowa i sumienia, zapisane w polskiej ustawie zasadniczej.

Do walki takiej większość populacji nie ma po prostu kwalifikacji intelektualnych i charakterologicznych, jest z góry skazana na powielanie tego schematu z pokolenia na pokolenie.

Tym bardziej, że w sprawie wychowania dzieci niemały zamęt wprowadza konformistyczna i kunktatorska w wielu kwestiach Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej, która już w sprzecznym wewnętrznie art.48 o brzmieniu: "Rodzice mają prawo do wychowania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami. Wychowanie to powinno uwzględniać stopień dojrzałości dziecka, a także wolność jego sumienia i wyznania oraz jego przekonania" tworzy karkołomną, paradoksalną konstrukcję logiczną czyniąc ten przepis czysto retorycznym i niewykonalnym.

Jak bowiem pogodzić wpajanie dziecku własnych przekonań religijnych zapewniając mu jednocześnie wolność wyznania i prawo do przekonań odmiennych? A skąd niby owo dziecko ma brać te odmienne przekonania, skoro od niemowlęctwa wbija mu się do głowy tylko jeden model świata, a za wszelki opór w tej materii grozi kara najwyższa, czyli "szlaban" na komputer i gry?

Pod tym względem moje pokolenie miało o niebo lepiej, bo za odmowę pójścia w niedzielę do kościoła dostawałem tylko pasem w dupę, ale pieczenie tyłka po kwadransie przechodziło i dalej miałem już święty spokój, aż do następnej niedzieli :)

Obłudni konstruktorzy polskiej Konstytucji z 1997 r. nie poprzestali bynajmniej na hipokryzji artykułu 48, ale kontynuowali ten sposób myślenia również w art. 53 pisząc:

1. Każdemu zapewnia się wolność sumienia i religii.

2. Wolność religii obejmuje wolność wyznawania lub przyjmowania religii według własnego wyboru oraz uzewnętrzniania indywidualnie lub z innymi, publicznie lub prywatnie, swojej religii przez uprawianie kultu, modlitwę, uczestniczenie w obrzędach, praktykowanie i nauczanie. Wolność religii obejmuje także posiadanie świątyń i innych miejsc kultu w zależności od potrzeb ludzi wierzących oraz prawo osób do korzystania z pomocy religijnej tam, gdzie się znajdują.

3. Rodzice mają prawo do zapewnienia dzieciom wychowania i nauczania moralnego i religijnego zgodnie ze swoimi przekonaniami. Przepis art. 48 ust. 1 stosuje się odpowiednio.

4. Religia kościoła lub innego związku wyznaniowego o uregulowanej sytuacji prawnej może być przedmiotem nauczania w szkole, przy czym nie może być naruszona wolność sumienia i religii innych osób.

Przeczytawszy ten kolejny fragment ustawy zasadniczej, która jak chyba żadna inna – w demokratycznym świecie - poświęca tyle miejsca religii, chciałoby się ponownie zapytać:

- W jaki sposób można zapewnić dziecku, gwarantowaną w art.48 oraz w pkt.1 art.53, "wolność sumienia i religii", skoro jednocześnie rodzice mają prawo lepić dziecko jak glinę na swoją modłę, izolując je od wszelkich konkurencyjnych poglądów i przekonań?

- Jak w warunkach szkolnych, gdzie presja psychologiczna, biorąca się z "praw stada", tłamsi wszelkie odmienności światopoglądowe, a religia - przedmiot zajmujący się hipotezami i wyobrażeniami - jest traktowana jak obowiązująca norma społeczna, można uniknąć naruszania tejże wolności sumienia, w tym również prawa do wolności od wszelkich religii?

Mnie, osobiście, te nielogiczne i kunktatorskie konstrukcje konstytucyjne przypominają słynne niegdyś rozporządzenie peerelowskiego ministra przemysłu spożywczego, który w latach 80. w dobie kryzysu zaopatrzeniowego, spowodowanego zachodnimi sankcjami handlowymi wobec Polski, jako "kary" dla polskich władz za wprowadzenie stanu wojennego, zarządził aby "producenci wyrobów czekoladowych ograniczyli udział kakao w wyrobach, podnosząc jednocześnie jakość tychże wyrobów". Która to jakość, jak powszechnie wiadomo, zależy głównie od … ilości kakao w czekoladzie.
Całość:
http://www.eioba.pl/a/47nd/tresowaniekatolika
#ateizm #katolicyzm #szkola #nauka #polska #edukacja #religia #neuropa #pseudonauka #byloaledobre
+31
Snuffkin
Jestem jedną z wielu osób, które po skończeniu studiów przebranżowiły się do IT - co prawda nie na programistkę, ale na analityka biznesowego, a obecnie jestem częścią programu dla młodych liderów w IT w pewnej amerykańskiej korporacji. Chociaż moja praca niewiele ma wspólnego z moimi studiami, to na samych studiach robiłam dużo - byłam starościną, pracowałam w organizacji studenckiej, wyjechałam na Erasmusa, organizowałam wydarzenia, a po rozpoczęciu pracy występowałam na różnych eventach branżowych i założyłam swój meet-up. Imo to właśnie takie rzeczy pomogły mi najbardziej znaleźć taką pracę, jakiej szukałam - i może komuś, kto jest w podobnej sytuacji, taka wiedza też by się przydała.

Będę za tydzień opowiadać o swoich doświadczeniach ze studiów w znajomym webcaście - gdyby ktoś z Was chciał posłuchać i podyskutować, to serdecznie zapraszam ( ͡° ͜ʖ ͡°) Tutaj link do wydarzenia

#licbaza #studbaza #szkola #pracbaza #korposwiat #chwalesie #pracait
+8
sultanomariano
Tymczasem w #bialystok #podlasie stabilnie. #szkola #discopolo rusza pełną parą xD +36
mobutu2
O pocieszeniu , jakie daje wiedza o tym że historycy wiedzą mniej, niż chcą od ciebie na maturze. Mówią o średniowieczu, jakby tam mieszkali. Ich historia praktycznie nie ma pustych miejsc. Znają wszystkich królów w porządku chronologicznym, jako nadworny genealog z XVII wieku mogą prześledzić twoje pochodzenie od Mojżesza. W rzeczywistości nie wiedzą nic na pewno, i mogą jedynie tworzyć skomplikowane konstrukcje z tak wieloma domysłami, że wszystkie ich prace w całości mogą zostać zdegradowane do gatunku historii alternatywnej.

Jest nawet gorzej. Wszyscy ci pierwsi królowie polskie poczynając od Mieszka I są królami elfów. Są bohaterami legend. A legendy te zostały napisane bardzo późno.

Kiedy ci wszystkie Latopisie, Kroniki oraz Roczniki zostali napisany? Oczywiście w roku, w którym zostały one znaleziony. Jeśli jakaś kronika, rocznik, latopis jest nam znana w kopii z XVII wieku, to znaczy, że jest napisana w XVII wieku, i jest to jeszcze najlepszy scenariusz. Wiele z nich znaleziono w XVIII wieku. W czasie, gdy zaczynają powstawać pierwsze historie narodowe, oficjalne wersje niewiadomych wydarzeń uzasadnionych przy wsparciu państwa.

Musieli mieć źródła te pierwszy historycy i te zostali znalezieni!

Był to wiek naiwny pod wieloma względami, więc pisali tak wygodnie, jak to tylko możliwe - rok i to, co wydarzyło się w tym roku. Kronika jest gotowa! Historia państwa jest gotowa! Podręcznik dla młodzieży jest gotowy!

Nie da się napisać jednej książki trzy razy, ale można ją trzy razy sprzedać.

Profit!!

To nieuniknione, że pojawiły się pewne problemy. Tak więc w XIX wieku praca historyków stała się trochę mniej ekscytująca. Gdzieś już pisałem, w jaki sposób weszliśmy w posiadanie wiadomości o istnieniu Mieszka I za pośrednictwem jakiegoś andaluzyjskiego kupca X wieku. Była to staranna i ostrożna praca w porozumieniu ze wszystkimi wiodącymi ekspertami (agentami dużych państw) w tej dziedzinie historii.

W skrócie: Nie mamy oryginalnych tekstów Ibrahima ibn Jakuba, nie mamy nawet kopii całej książki. Był w pasażach włączony do książki Al-Bakri. Która jest również znana częściowo. W prace nad tym fragmentem brali udział wszyscy czołowi orientaliści tamtych czasów: Charles Schefer znalazł rękopis Al-Bakri, Michael Jan de Goeje wydobył z niego fragmenty przypisywane Ibrahimowi ibn Jakubowi, Viktor von Rosen i Ernst-Eduard Kunick wprowadził ich do rosyjskiej nauki historycznej. Tadeusz Kowalski wydrukował to w języku polskim.

O ile łatwiej to było w XVII wieku: Abraham spłodził Izaaka; Izaak spłodził Jakuba; Jakub spłodził Judę ... Mieszko, Bolesław, Mieszko, Kazimierz, Bolesław itd. I ludzie wierzyli.

Uczy się na pamięć jak Ojcze nasz i idź do matury.

[315.] #matura #historia #teoriespiskowe #szkola
pogop
Korelacja wyników wyborów z wykształceniem wyborców kandydatów, którzy przeszli do drugiej tury.

#wybory #wyboryprezydenckie2020 #polska #ciekawostki #wyksztalcenie #szkola #studbaza
+4
AnonimoweMirkoWyznania
#anonimowemirkowyznania
Jak to jest że ci co cały rok nic nie robia i narzekaja na jakosc i trudnosc nauczania na koniec roku nie tylko sa w stanie zaliczyc przedmiot ale tez poprawic ocene z 1 na 3-4? Magia czy problem nauczania w polsce to fikcja i to tylko lenistwo uczniow? #szkola #licbaza #edukacja

Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
ID: #5ef72ebb15d9fcf7250ef8f5
Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: sokytsinolop
Wesprzyj projekt
[==......................................] 4% (10zł/235zł)
Uzbieraliśmy już na 2 lat działania AMW!
reduXx123
A jak tam u was? xd

#heheszki #szkola
+548
wojt4ss
Paski na świadectwach dla każdego ucznia, żeby każdy dzieciak poczuł się doceniony. Dla mnie hodowla pierdół i życiowo nieporadnych.

https://twitter.com/nexy_ness/status/1276102059465605126?s=09

#niepopularnaopinia #szkola #edukacja #cotusieodpierdala
+610
RobertoBaggio
Gdy rodzice są głupsi od dzieci...

#koronawirus #szkola #heheszki
+287
Jskqs
#przegryw #wzrost #szkola #chad #incel #oskarek
#blackpill #blackpillraw
-ze co ja mam ? Szeroka twarz?
- ekspozycja gornej powieki? Luk brwiowy ? Co to jest o co ci chodzi?
-ja niby dobre gene?
-dobra wez miras juz nie moge cie sluchac ten internet ci pierze mózg . Wet wrescie ten zimny prysznic od raz sie lepiej poczujesz.
+40
Jskqs
@Jskqs: #blackpill #przegryw #chad #p0lka #blackpillraw #pasta #szkola #bananoweoskarki
- Miras co ty taki smutny jak jestes w szkole?
-trauma po przemocy w szkole? Jak to znecali sie nad toba
- aha fizycznie bardzo dobrze cie rozumiem mam traume do dzisiaj : Kiedyś na koszykówce wiktor i gracjan tak we mnie wjechaki ze mialem siniaka , bardzo dobrze cie rozumiem bro
+21
TerapeutyczneMruczenie
Uczniowie nie pisali konkursu Kangur samodzielnie?

Aż 3 152 polskich ośmiolatków napisało bezbłędnie tegoroczny międzynarodowy konkurs matematyczny Kangur. W związku z koronawirusem odbywał się zdalnie. Gdy w ubiegłym roku dzieci pisały go w szkole, maksymalny wynik uzyskało zaledwie 8 osób.

Kolosalne różnice w wynikach widać w każdej kategorii wiekowej. W ubiegłym roku maksymalną liczbę punktów w kategorii Maluch (III–IV klasa podstawówki) uzyskało 16 uczniów, w tym roku – 872. W ubiegłym roku kategorię Beniamin (V–VI klasa) napisało bezbłędnie 24 dzieci, w tym roku – 628. Największy skok nastąpił w klasach I i II SP. Maksymalny wynik w tym roku uzyskało aż 3152 uczniów, w ubiegłym roku zaledwie ośmiu.

O niebo lepiej poszło też uczniom pierwszych klas licealnych. Kategorię Junior na maksa napisało 185 osób, podczas gdy w ubiegłym roku tylko 15.

Doktor nauk matematycznych Anna Widur, dyrektorka krakowskiej szkoły matematyki Alfa: – Przed konkursem dzwonili do nas rodzice i pytali, czy jesteśmy w stanie przysłać im do domu nauczyciela, który pomoże dziecku w trakcie pisania. Oczywiście odpłatnie, żeby było „uczciwie”. Mieliśmy kilka takich telefonów.
Uczestnictwo w Kangurze kosztuje 10 zł. Gdyby konkurs się nie odbył, organizator musiałby oddawać pieniądze. – Zamiast tego wolał zorganizować test online. I nie byłoby w tym nic złego, gdyby zrezygnował przy tym z wyróżniania „najlepszych” – mówi Anna Widur.


Organizator musiał sobie zdawać sprawę z problemu, ponieważ ogłosił, że w tym roku nie przyznaje tytułu laureata. Z wyróżnień za bardzo dobry wynik jednak nie zrezygnował. Nie udało nam się dowiedzieć, co z obozami i pieniędzmi dla najlepszych.

ale żenadówa xd
#kangurmatematyczny #matematyka #szkola #polska
+124
Magmie
Nie ufam ludziom, którzy do dzisiaj piszą z tymi dziwnymi zawijasami. ( ͡° ͜ʖ ͡°)
#kaligrafia #szkola #gimbaza #heheszki
+301
rales
OSTATNIA LICZBA PO ZAPLUSOWANIU TO TWÓJ ZAWÓD W SZKOLE

1 - NAUCZYCIEL CHEMII
2 - DYREKTOR
3 - HIGIENISTKA
4 - KONSERWATOR
5 - PEDAGOG
6 - NAUCZYCIELKA J. POLSKIEGO
7 - SEKRETARKA
8 - WUEFISTA
9 - WOŹNA
0 - SPRZEDAWCA W SKLEPIKU SZKOLNYM
#szkola #glupiewykopowezabawy #gownowpis #podbaza #gimbaza #licbaza
+40
mobutu2
310. Jak można nauczyć dziecko historii, jeśli wszyscy ją bohaterowie są kontrowersyjnymi postaciami. Powszechnie mówi się, że historia jest pisana przez zwycięzców. Ale przez większość poprzedniej historii ludzkości zwycięstwo oznaczało również podporządkowanie sobie strony przegrywającej. Ponieważ od teraźniejszej pory wszelka opresja jest uznawana za zbrodnię przeciwko ludzkości, wynika z tego, że wszyscy historyczni zwycięzcy są jednocześnie przestępcami, którzy utorowali sobie drogę poprzez zniszczenie i cierpienie swoich mniej szczęśliwych przeciwników.

Możemy umieścić w centrum historii historię ofiar. Ale tutaj mamy dwie problemy.

Jesteśmy najprawdopodobniej potomkami zwycięzców, ponieważ te wygrali. Dlaczego powinniśmy dowiedzieć się więcej o historii przeciwników naszych przodków, i w dodatek, co za tym idzie logicznie, przyjąć ich opinię, że byli nasi przodkowie
przestępcami?

Z drugiej strony wybór również nie jest dobry nie chcesz być potomkiem zbrodniarza tedy będziesz potomkiem ofiary.

Nowa koncepcja mówi, że dziecko musi teraz poznać wszystkie strony historii i wybrać narrację dla siebie samo samodzielnie. W jakim wieku musimy od dziecka żeby mogło wybierać tę decyzję i zostało profesjonalnym historykiem? W podstawówce?

Każda historia szkolna jest narodową historią szkolną. Niemożliwe jest nauczanie abstrakcyjnej historii świata bez użycia akceptowanego w waszym narodzie pozytywnego lub negatywnego stosunku do wydarzeń i bohaterów. W szkole jest to niemożliwe.

Wyobraź sobie podręcznik historii napisany przez Węgra dla Rumunów. A nawet lepiej - polski profesor postanowił napisać obiektywny podręcznik dla rosyjskiej szkoły. Historia jest taka sama dla wszystkich, więc dlaczego nie napisać. Co tam będzie?

Od najdawniejszej historii w Rosji każdy następny rząd był gorszy niż poprzedni. Zaczynając od Europy, kraj ten z każdym rokiem przesuwał się coraz dalej na wschód, by stać się azjatyckim imperium despotycznym. Były okresy pozornie wielkiego rozwoju w tym stanie, ale wszystkie zostały kupione przez nieznośne cierpienia ludzi i wielu ofiar. Cała pozorna wielkość leżała na bardzo chwiejnych podstawach, zostało to udowodnione wielu raz w historii. Cała historia tego kraju przyniosła mieszkańcom więcej żali niż radości.

Możecie zgodzić się lub nie zgodzić z taką interpretacją historii, tutaj już jak wam podoba. Ale co mały rosyjski uczeń musi zrobić po takiej lekcji historii? Wyjdź przez okno?

Weźmy inny przykład.

Amerykanie zdecydowali po IIWS, że jeśli dadzą wystarczająco dużo pieniędzy, to za swoje pieniądze otrzymają dobry, piękny produkt dla swoich dzieci, cała ich cywilizacja opierała się na równoważnej wymianie pieniędzy na towary i usługi. Hurtowo kupili od europy naukę humanitarną. Kupili ją co było najlepszego, za dobrą cenę. Ale tutaj czekała ich niespodzianka.

Europejczycy napisali im ich historię. Historię, dzięki której każdy amerykański młody chłopiec i dziewczyna jest od tego czasu otruty.

Ameryka została założona przez religijnie zamkniętych i chciwych ludzi. Zabili wszystkich rdzennych Indianie. Potem zaczęli torturować czarnuchów. Teraz są oni hegemonią świata, która sprowadza ucisk na wszystkie zakątki świata.

Europejczycy wypełnili swoje zobowiązania - amerykańskie dyscypliny humanitarne stały się wiodącymi w ich dziedzinie nauk. Ale nie jest to nauka narodowa amerykańska, wręcz przeciwnie, była to nauka humanistyczna, która jest niekompatybilna z Amerykanami jako narodem. Tak więc wymiana była uczciwa, Amerykanie dostają za swoje pieniądze największe ciasto w sklepie. Zapominają jednak, że z ich nietolerancją laktozy, o której Europejczycy dobrze wiedzą, zjedzą to ciasto do swojej śmierci.

A teraz zemszczą się na Krzysztofa Kolumba.

#usa #protest #historia #rosja #polska #szkola #gruparatowaniapoziomu
+7
Dawidk01
Kolejny wpis z serii. Poprzedniemu mało brakło do “gorących”, może tym razem się uda ;)

Filozofia według Daft Punk

6. Homework

“Mam to!” - stwierdzam w pewnym momencie i nagle po wielu dniach wątpliwości, zniecierpliwienia, a nawet frustracji i bicia z myślami, że może jednak nie dam rady, dochodzi do mnie, że już skończyłem. Wpis jest gotowy i jedyne co zostaje, to wrzucić go na wykop. Chyba podobne odczucie towarzyszyło Thomasowi i Guy-Manowi, gdy po kilkudziesięciu miesiącach od założenia Daft Punk stwierdzili, że mają wystarczająco materiału na debiutancki krążek. Płyta otrzymała nazwę "Homework", ponieważ "powstała w domu na samodzielnie kupionym, tanim sprzęcie” - twierdził duet. “Żeby być wolnym - musieliśmy mieć kontrolę. Żeby mieć kontrolę, musieliśmy wszystko sfinansować sami.” W wywiadach z tamtego okresu mówili też “tworzyliśmy single, nie mieliśmy w planach wydania albumu”. Rzeczywiście, znakomita recenzja płyty “po latach” ukazana w 2018 roku w pitchforku porównuje próbę słuchania Homeworku na raz do 5-kilometrowego biegu po wcześniejszym zjedzeniu pizzy, polecając raczej dawkowanie sobie albumu - traktowania go jako grupy singli.

Rok 1997 już w styczniu mógł się szczycić płytą Homework.
Znajdziemy na niej:
wydane wcześniej czy później single Alive, Indo Silver Club (oba w wytwórnii Soma bez większych sukcesów), i te z teledyskami, czyli Da Funk, Around the World, Burnin’ oraz Revolution 909, a także niesinglowy Fresh;
lekki i łatwo wpadający w ucho Phoenix który bardzo szybko mi się spodobał, w przeciwieństwie do chyba zawsze pomijanego przeze mnie High Fidelity (nigdzie nie mówiłem, że każdy utwór Daft Punk jest genialny);
dwa ciężko brzmiące utwory, ale dla mnie sympatyczne “Rock’n roll” i Rollin’ & Scratchin’ o którym grzechem byłoby nie napisanie co najmniej kilkunastu linijek w “Filozofii według Daft Punk”, ale jeszcze nie czas na to.

Pięć pozostałych utworów nie trwa łącznie nawet dziewięciu minut, co mocno kontrastuje z tymi trwającymi sześć minut lub więcej (też jest takich pięć).
Te krótkie to:
Daftendirekt, czyli intro koncertowe Daftów (nagranie na płytę wykonano w Belgii na pierwszej edycji festiwalu “I love techno”);
kończące płytę Funk Ad, czyli króciutki fragment “Da Funk” puszczony od tyłu (nie ogarniam komu to potrzebne);
28-sekundowe WDPK 83.7 FM, w którym nasz duet składa hołd stacjom radiowym w USA (“Wsiadasz do samochodu, i ten dźwięk radia jest genialny, zupełnie różny niż w Europie” - zachwycał się Thomas Bangalter).

Zostały do wymienienia dwa utwory, których brak szerokiej popularności mnie dosyć mocno zaskoczył, gdy pierwszy raz słuchałem ich 7 lat temu: seksowne i śmieszne Oh yeah nadające się do zostania memem piosenek “bass boosted” (zauważył to ktoś w komentarzu na youtubie) oraz Teachers, czyli wyśpiewana przez typowy dla Daftów głos “high-pitch” swoista litania do wszystkich świetnych muzyków, którzy w jakiś sposób wpłynęli na nasz duet. I zatrzymajmy się chwilę, przy tym utworze.

Daft Punk od zawsze przyznają, że nigdy nie słuchali zbyt dużo muzyki elektronicznej, klubowej i wychowali się na rocku a nie na techno, ale w “Teachers” większość występujących nazwisk-inspiracji to DJ-e, producenci, często dosyć mało znani. Wygląda na to, że Dafci umieścili tu rzeczywiście swoich nauczycieli, ludzi od których byli w stanie coś podpatrzyć, którzy sprawili, że nagrali akurat płytę z muzyką house, którzy poniekąd zadali im “pracę domową” (drugie znaczenie tytułu płyty). Thomas i Guy-Man uczyli się sumiennie, a mieli duże zaległości.

W artykule-wywiadzie, który ukazał się w znanym z poprzednich części naszej filozofii magazynie Melody Maker Thomas i Guy-Man podkreślali swój młody wiek, przypuszczając że pewnie nie znają wszystkich house’owych klasyków. “Dopiero w 1992 roku zaczęliśmy chodzić do klubów”.

Czy Homework jest napisaną płytą-przewodnikiem dbającą o to, by słuchacz, a może i nasz duet nie zgubił się w muzyce house? Konstrukcja utworów na albumie zdaje się to potwierdzać, co zauważa pitchfork we wspominanej recenzji, zwracając uwagę na to jak cierpliwe duet w swoich utworach dodaje kolejne elementy do pierwotnego rytmu, dbając o słuchacza, by oswajał się stopniowo z “taką” muzyką. Melody Maker stwierdził zaś, że album brzmi jak remix muzyki klubowej ostatnich dziesięciu lat dodając, że Daft Punk są dla house’u niczym Oasis dla The Beatles. W odpowiedzi na ten zarzut Thomas i Guy-Man (ten drugi zawsze mniej rozmowny) zapewniali, że absolutnie nie chcą kopiować starej muzyki “lubimy ją taką jaka jest, więc po co mielibyśmy ją zmieniać”. Ale wziąć wszystko co najlepsze ze starej muzyki, dodać kilka swoich dobrych i dziwnych pomysłów - tutaj i przy okazji następnych projektów pojawiać się będzie opinia, że Daft Punk tworzą muzykę retro, tylko sprytnie przebraną w futurystyczne szaty.

Jakby ktoś wątpił w eklektyczne usposobienie naszego duetu, to powinien wziąć do ręki książeczkę dołączoną do Homeworku. Otwierając ją widzimy zdjęcie biurka należącego ewidentnie do jakiegoś nastolatka (zdjęcie zostało wykonane w domu Thomasa, choć widzimy na nim fotografię może 8-letniego Guy-Manuela). Obok radia i odtwarzacza do płyt winylowych, z dzisiejszej perspektywy na biurku rzuca się w oczy na pewno brak komputera (no cóż, skoro nasz duet wychowywał się w latach 80’, to nie dziwota). Widzimy za to (bałagan) między innymi Pismo Święte stojące obok globusa, a w ich tle plakat trasy koncertowej hard rockowego zespołu KISS. Z muzycznych inspiracji mamy też naklejki Led Zeppelin i The Who, płyty Chic i coś Beach Boysów, a także prawdopodobnie wiele innych rzeczy, których nie poznaję (naklejka na kubek Andy’ego Gibba?).

Dwa muzyczne czasopisma i magazyn Playboy przykrywa zeszyt zatytułowany “Homework”. Napis z zeszytu jest tym samym napisem, który znajdziemy na (tylnej) okładce albumu. Tenże zeszyt odsyła nas do piosenki “Teachers”. W jaki sposób? Otóż, otwierając jeszcze dalej książeczkę, widzimy ciekawy zabieg. Cały ten bałagan z biurka ma swój sens. Każdy utwór z płyty dostaje swoją małą miniaturkę będącą wycinkiem ze zdjęcia biurka. Tak jak mówiłem, “Teachers” reprezentuje zeszyt do pracy domowej, więc coraz bardziej wydaje się, że to kluczowy utwór dla Homeworku. Globus przeznaczony zostaje do miniaturki utworu “Around the world”, radio pasuje oczywiście do “WDPK 83.7 FM”, a płyta winylowa w odtwarzaczu do “Rollin’ & Scratchin’”.

“Oh yeah” reprezentuje Playboy. Biorąc to pod uwagę, spróbujcie wsłuchać się w tekst utworu i powiedzcie co tam słyszycie, bo chyba nie ma konsensu co do tego jaki jest tekst utworu (w “zwrotce”, bo poza tym słychać oczywiście przede wszystkim “oh yeah”). Ja tam słyszę… poczytajcie komentarze pod utworem na youtubie, może ktoś zgadnie.

“Fresh” na miniaturce dostał część biurka zarezerwowaną dla The Beach Boysów. Ponadto jak piszą Dafci w książeczce: “Fresh surfed by Daft Punk” (o każdym innym utworze jest podobny, zabawny przypisek: “Burnin’ set on fire by Daft Punk” albo “Alive created by Daft Punk”). Beach Boysom można naliczyć kilka albumów i kilkanaście, jak nie kilkadziesiąt piosenek z surfowaniem w tytule. Ale mi “Fresh” jakoś nie kojarzy się z surfowaniem, ani z plażą. Szumiące fale i dźwięki elektrycznej gitary na początku utworu może i przywodzą na myśl morze, ale melodia w dalszej części próbuje mnie raczej wybudzić z tych marzeń i nasuwa myśl, że jeśli DJ grałby “Fresh” na plaży, to większość plażowiczów by ją opuściła zirytowana tymi dźwiękami. Ja już nie wiem, może mój odbiór tego utworu jest zgodny z zamiarami Daftów (czasem lubią trochę pograć na nerwach), ale z tego co czytam, jednak inni słuchacze Fresh twierdzą, że utwór jest relaksujący i można poczuć w nim plażę i morze. Sympatia Daft Punk do Beach Boysów, przede wszystkim do Briana Wilsona, którego sentencję znajdziemy na końcu homeworkowej książeczki, sprawiła zapewne, że też chcieli nagrać letni utwór. Ale Beach Boysi to przede wszystkim luźne opowiastki młodych wysportowanych ludzi o surfingu, wakacyjnych miłościach i ogólne poczucie lekkości życia w Kalifornii. Zaś “Fresh”, to dla mnie utwór dzieciaków, marzących co prawda o leżeniu pod palmą z tropikalnym drinkiem na kalifornijskiej plaży (albo zwykłym wyjściu na dwór i pograniu w piłkę), ale sprowadzanych na ziemię przez rodziców i nauczycieli zaganiających ich do odrabiania pracy domowej.

W jednej recenzji czytamy fragment inspirowany pewnie widokiem biurka z książeczki, że słuchając debiutanckiego albumu Daft Punk można się poczuć jak wtedy, gdy miałeś 15 lat, byłeś jeszcze naiwnym dzieckiem i choć wiedziałeś, że świat stoi przed tobą otworem, to bez żadnych wyrzutów sumienia spędzałeś cały dzień na czytaniu komiksów Marvela (jeden znajduje się na biurku pod płytą Chic).

Czy można jednak wymagać czegoś więcej od młodego człowieka, jeżeli sumiennie wykonuje swoje obowiązki? Mi odrabianie lekcji w szkole nie zajmowało wiele czasu. Nie chciałem robić więcej (chodzić na jakieś dodatkowe lekcje, kółka matematyczne itp.) i wolny czas spędzać… wolno, tak po prostu, bez żadnego planu. Czy takie podejście jest w porządku? Pociesza mnie fakt, że Guy-Man i Thomas chwalili się w jakimś wywiadzie, że nie poświęcali więcej, niż 8 godzin tygodniowo na tworzenie utworów na Homework.

“Najważniejsze, że brzmi dobrze”.

#dawidk01
Założyłem stronę facebookową, na której chcę się szerzej wypromować https://www.facebook.com/Dawidk01-109294100813428/ . Zapraszam do lajkowania!

#daftpunk #muzyka #muzykaelektroniczna #mirkoelektronika #house #techno #ciekawostki #90s #gruparatowaniapoziomu #szkola

Dodatkowe źródło: https://imgur.com/a/nSl9xEe

Części: 0 i 1, 2, 3, 4, 5, Stardust

Dzięki za wszystkie plusy i komentarze.
+158
Pan_Slon
Mirki pewnie nie jeden z was, szukał ostatnio taniego grabbera hdmi potrzebnego do zajęć online, szkoleń czy webinarow. Na lokalnym rynku wszystko poszło mocno w górę, nic praktycznie nie jest dostępne.

Pan Chińczyk ma jednak rozwiązanie w postaci grabbera 1080p na USB2 ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Jesteście ciekawi jak to się sprawdza ?

Plusujcie, piszcie komentarze, a zrobię live z tym donglem i was zawołam

#chinskiecuda #webinar #filmowanie #nauka #szkola #polskiyoutube #ciekawostki #skype #zoom
+36
jguten2
Jesteśmy w doborowym gronie.
Liczba szkół wyższych które są w Top500 uczelni na Świecie
#mapy #mapporn #szkola
+1282
gzegzolka
Nauczyciele dostali zalecenie, że wszystkie nieobecności nieusprawiedliwione na lekcjach zdalnych mają być zamienione na obecności, nie na usprawiedliwienia. To jawne oszustwo.

Dyrektorzy szkół informują, że to odgórne wytyczne.
Potem rząd pochwali się sukcesem walki z kornowirusem i jak świetnie Ministerstwo Edukacji poradziło sobie z zajęciami zdalnymi i z całą tą koronawirusową szopką.
Będzie to legitymizowało dalsze zajęcia zdalne od września. Stracą uczniowie i nauczyciele. Kolejny raz.

Wstyd. Polskie bagno.

Ciekawe czy sprawdzającym egzaminy maturalne i egzaminy ósmoklasisty dali podobne sugestie? W końcu sukces to sukces.

Jak to wygląda z wychowawczego punktu widzenia?
Czego uczymy młodych ludzi?

#polska #bekazpisu #polityka #edukacja #szkola #szkolnictwo #nauka #matura

pokaż spoiler państwo z dykty
+11
Goglez
Znalezisko: Gra This War of Mine lekturą szkolną polskiego systemu edukacji

This War of Mine - ceniona produkcja wprowadzona na rynek przez 11 bit studios w 2014 roku, stawia milowy krok w kierunku celu, jakim jest uznanie gier za dzieła kultury. Pełna dylematów moralnych historia cywili walczących o przetrwanie podczas konfliktu zbrojnego, w sugestywny sposób opowiada o okropnościach wojny, ludzkich mękach i ciężarze, jaki na swych barkach dźwigają stający w obliczu zagrożenia życia. Tytuł, chwalony przez The New York Times, Washington Post, Die Welt, The Guardian i inne prestiżowe media na całym świecie, przeciera szlaki wszystkim twórcom gier, stając się właśnie oficjalną lekturą dla uczniów szkół średnich w Polsce. Gra ma zostać umieszczone na liście lektur począwszy od roku szkolnego 2020/2021.

#mikroreklama #thiswarofmine #szkola #licbaza #edukacja #gry #pcmasterrace
+3
rafau16
Klasyk z każdych szkolnych urodzin, lubiliście je?
#feels #szkola
+4
weroniiiq
Ciekawe czy opasły knur hipokryta złożył donos do MOPRu (tak jak wczoraj obiecywał), że Mexicano mu cukru nie mierzy
#patostreamy
#kononowicz
#suchodolski
#szkola
+3
Okayama
Orientujecie się jak zostaje się ekspertem od wampirów? #szkola #edukacja #heheszki #seriale +3
Pokaż następne