Poro6niec
CIENIŚCI LUDZIE – TAJEMNICZE ISTOTY Z INNYCH WYMIARÓW?

Wyobraź sobie taką sytuację (a może nawet osobiście jej doświadczyłeś): siedzisz wygodnie na kanapie lub leżysz w łóżku i przy przyciemnionym świetle czytasz książkę / gazetę / oglądasz film itp.

Nagle czujesz na sobie czyjś wzrok, a w rogu pokoju jakiś ruch przykuwa Twoją uwagę.

Spoglądasz w ciemny, mroczny kąt, ale nic dziwnego tam nie zauważasz… Uspokojony wracasz do lektur / oglądania i… chwilę później sytuacja znowu się powtarza.

Tym razem rozglądasz się uważniej, rozglądasz się i przez moment widzisz wyraźnie ludzki cień, który przenika ścianę i się ulatnia.

Co to było?

Czy miałeś do czynienia ze zjawiskiem znanym jako pojawianie się ludzi cienia?
Tajemnicze postaci


Opowieści o cienistych ludziach pochodzą z całego świata.

Niektórzy twierdzą, że tajemnicze postaci pojawiają się w ich życiu sporadycznie, inni żyją z nimi przez lata.

Ludzie rzadko dostrzegają wyraźnie cechy mrocznych cieni. Ci, którym udało się cokolwiek zaobserwować, opisują je jako ludzkie postaci, czasami z intensywnie czerwonymi oczami, przypominające ubranego na czarno mężczyznę w kapturze lub przebranego za mnicha.

Jednak czasami to tylko ciemne, czarne, bezkształtne plamy, które czyhają na nas nocą.

Większość osób doświadczających takich spotkań twierdzi, że trwają one bardzo krótko, wręcz niekiedy kilka sekund.

Mimo wszystko tajemnicze obserwacje cienistych ludzi stały się gorącym tematem konwersacji na paranormalnych forach dyskusyjnych, stronach internetowych itp.

Skąd pochodzą ludzie cienia?

W tej kwestii zaproponowano kilka teorii.

Wytwór wyobraźni lub snu

Sceptycy ze świata nauki oraz ludzie, którzy nigdy nie doświadczyli spotkania z ludźmi cienia, uważają, że za wszystko odpowiedzialna jest aktywność ludzkiej wyobraźni.

To nasze umysły płatają nam takie figle.

Oczy w ułamku sekundy widzą rzeczy, które tak naprawdę nie istnieją.

Są to tylko iluzje, a cienie pojawiające się na ścianach mogą być efektem padania na nie świateł latarni, reflektorów przejeżdżających samochodów itp.

Na pewno w wielu kwestiach można z łatwością oszukać ludzkie oko i umysł, ale czy w aż tak wielu podobnych przypadkach?

Z kolei April Haberyan, profesor psychologii na Northwest Missouri State University uważa, że większość spotkań z ludźmi cienia jest prawdopodobnie wynikiem marzeń sennych lub po prostu zwykłego przewidzenia.
Ludzie cienia czy duchy?


Na to pytanie od dawna poszukuje się odpowiedzi. Niektórzy utożsamiają pojawiające się cienie z duchami swoich zmarłych przodków, krewnych itp.

Problem w tym, że w opisach cieniste zjawy nijak mają się do definicyjnego objaśnienia duchów.

Te prawie zawsze objawiają się w mgliście białej łunie jako ludzka, ubrana postać z wyraźnie widocznymi szczegółami wyglądu zewnętrznego.

Ogólnie rzecz biorąc, chociaż ludzie cienia często mają ludzki kontur lub kształt, zazwyczaj brakuje szczegółów na temat ich wyglądu.

Demony i głodne duchy

Według innej teorii cieniści ludzie skrywają swe mroczne oblicze i przybywają w złych zamiarach.

Przychodzą w konkretnym celu, aby nam zaszkodzić lub tylko nas zastraszyć.

W tybetańskiej wadżrajanie nazywani są wcieleniami głodnych duchów tzw. pretów, czyli wampirów, upiorów, nieboszczyków itp., którzy nieustannie czegoś pragną i pożądają.

Nigdy nie znajdują zaspokojenia, dlatego cały czas nękają swoje ludzkie ofiary, żywiąc się ich energią i wysysając z nich siły.

Fenomen OOBE

W myśl innego wyjaśnienia pojawianie się ludzi cienia ma związek z fenomenem OOBE.

Zdaniem specjalisty od podróży astralnych Jerry’ego Gross’a, wszyscy ludzie, którzy śpią, podróżują poza ciałem.

Obecnie z naukowego punktu widzenia zakłada się, że osoba, która doświadcza OOBE, zachowuje samoświadomość i postrzega rzeczywistość spoza własnego ciała, z perspektywy uniesionej lub doświadczając zmienionego stanu świadomości, spogląda na swoje ciało z perspektywy pozacielesnej.

To, co czasami widzimy w postaci mrocznego cienia na ścianie to właśnie postać osoby, która opuściła swoje ciało podczas snu.

Istnieją jeszcze teorie, według których cieniści ludzie to przybysze z przyszłości, tajemnicze istoty z równoległych światów lub kosmici.

Trudno jednoznacznie którekolwiek z tych wyjaśnień udowodnić lub odrzucić.

Tajemnicze zjawisko ludzi cienia pojawia się bez ostrzeżenia, nie wiadomo kiedy, nie wiadomo skąd, trwa krótko i znika.

#ciekawostki
#teoriespiskowe
#sen
#oobe
+10
Poro6niec
Projekcja Astralna - Drzwi do nowego wymiaru.

Gościnny artykuł Jerry'ego Grossa

Zjawisko projekcji astralnej jest znane na całym świecie od dłuższego czasu, ale do czasów obecnych było ono niedostępne dla większości ludzkości. Teraz, dzięki pomocy i poznaniu tego zjawiska pojawiły się nowe poziomy wiedzy oraz mocy pozwalającej nam poznać odpowiedzi na odwieczne pytania dotyczące życia człowieka w jego fizycznym ciele. Śmierć nabiera zupełnie nowego znaczenia, gdy zrozumiemy że to tylko przeniesienie się do innego wymiaru, miejsca, poziomu egzystencji. Ucząc się projekcji przy okazji możemy nauczyć się wielu rzeczy o nas samych i zrozumieć że nie wszystko czego się nauczyliśmy w naszym życiu jest prawdą. To prowadzi nas do tezy: nasze fizyczne ciała są tylko częścią naszych 'całych nas' I że nasze oko nie widzi wszystkiego co nas otacza!

W naszej ograniczonej świadomości, świat w którym żyjemy i oddychamy, świat z pięknymi lądami, górami, rzekami, strumykami, zwierzętami i owadami, może być porównany z płatkami na kwiatach. To, co widzimy to nie jest cały kwiat, lecz tylko jego mała część. Tak się dzieje ponieważ człowiek stracił kontakt ze swoimi prawdziwymi mocami umysłu. Wnioskuje on, że świat w którym egzystuje jest jedynym realnym światem, wierzy, że życie jest indywidualną rzeczą na tej planecie, myśli że świat fizyczny jest taki solidny i realny, ponieważ jego zmysły mówią mu że 'czuje' prawdziwość tego świata. Umysł jednak ma zdolności przekraczające możliwości wszystkich pięciu zmysłów człowieka. Płatek na kwiecie, którym jesteśmy my w tej metaforze jest częścią materialnego świata czy fizycznego poziomu egzystencji. Rasa ludzka czuje przywiązanie do swojego gatunku i całego świata na tym samym poziomie co wszystkie inne stworzenia. Dzięki temu, człowiek, obojętnie gdzie znajdzie się na tym poziomie, wszystkie rzeczy i zjawiska, których doświadczy nie będą dla niego niczym specjalnym, tylko zwykłymi, materialnymi rzeczami. Tak jak kolory na tęczy obrazują efekty załamania światła czy dźwięki grane na pianinie tworzą nuty, tak samo cały wszechświat zawiera różne dźwięki czy kolory. Właśnie ta uniwersalna harmonia wszechświata obejmuje różne poziomy naszej egzystencji.

Więc świat, w którym żyjemy jest tylko jednym z wielu wymiarów. Istnieją również jeszcze inne sfery egzystencji, które znajdują się niżej lub wyżej od nas. Aktualnie, nie są one pod lub nad nami, ale na tej samej płaszczyźnie, otaczające nas i obejmujące wszystkie rzeczy. Projekcja astralna pozwala nam odkryć to, że ludzie oraz te rzeczy istnieją i należą również do innych światów i są tam tak samo naturalne jak tutaj, dla nas. Gdy zdarzy nam się kiedyś być na innym poziomie egzystencji spoglądając się na nasz świat fizyczny, wtedy zobaczymy, że nasze ziemskie otoczenie jest całkowicie inne niż je widzieliśmy dotychczas. Właśnie teraz, w tej chwili, w każdym aspekcie naszego życia koegzystujemy oraz przebywamy z ludźmi i rzeczami z innego wymiaru! Gdy jakaś osoba dokona projekcji astralnej będzie mogła ona ujrzeć to co nie mogła do tej pory, dla niej nie będzie już żadnych granic!

Kiedy urodziliśmy się w naszym fizycznym świecie, otrzymaliśmy fizyczne ciało by pomagało nam się przystosować. Astralna projekcja pozwala nam dosłownie 'uwolnić' się od ludzkiego ciała i dostać się do innego wymiaru, którym jest świat astralny. Kiedy już to zrobimy, dokonamy podróży astralnej, wtedy posiadamy inne ciało, ciało astralne. To ciało posiada każdy z nas, wszyscy ludzie czy zwierzęta, inne stworzenia znajdujące się w całym wszechświecie – każdy je ma!.

Ciało astralne ma parę niewiarygodnych właściwości. Nie działa na nie grawitacja w przeciwieństwie do ciała fizycznego, nasza postać astralna może przekroczyć te granice dowolnie!, jak tylko chce!. Kiedy znajdujemy się w astralu, nie tylko możemy poruszać się po naszym świecie fizycznym, ale również możemy latać ponad drzewami czy udać się nawet w przestrzeń kosmiczną!. Inną ciekawą właściwością naszego astralnego ciała jest niemożliwość jego zranienia. Jednymi z największych grożących nam na świecie strachów jest ból i zranienie… czego nie doświadczymy w astralu. W tej sferze ogień, ostre przedmioty, pistolety, spadanie z wielkich wysokości, porażenia prądem, choroby, dzikie zwierzęta czy wszystkie inne niebezpieczne rzeczy i zjawiska nie mogą nam zaszkodzić!. Tak samo jest we śnie – tam nic nas nie zrani. Możemy się jedynie bać, całkowicie nieuzasadnienie bać…

W tym następnym poziomie egzystencji, do którego dostęp ma każdy, znajduje się wiele znajomych rzeczy jak np. samochody, pociągi, samoloty czy autostrady. Wszystko to co jest na ziemi w tej chwili jest też na płaszczyźnie astralnej!. Wiele ludzi myśli odwrotnie. Uważają oni że świat astralny całkowicie się różni od świata ziemskiego. Prawda jest taka że to ziemia powstała z idei wykorzystanych już w świecie astralnym.

Kiedy jesteśmy poza ciałem, komunikacja odbywa się myślami. Innymi słowy – telepatią, czyli nie musimy w nim ruszać ustami i wysilać się by coś powiedzieć, by nasze słowa były usłyszane, po prostu możemy to zrobić na życzenie, wystarczy pomyśleć. Czasami, słyszymy nasze własne myśli, tak mniej więcej przebiega komunikacja między nami w świecie astralnym.

Zjawisko świadomego opuszczania ciała było badane wiele razy, przez wielkich filozofów I osoby świeckie z niepamiętnych czasów. Aż do teraz jednak nie wiedzieliśmy o tym zjawisku zbyt dużo. Nauczyliśmy się tego sami – indywidualiści patrzący w przyszłość nie zajmujący się przeszłością, którzy poprawiają i znają swoje niedoskonałości i którzy traktują innych tak jakby chcieliby być oni traktowani przez innych – to oni mają szeroki dostęp do OOBE.

Kiedy dostaniemy możliwość ekspoloracji tego wymiaru, musimy zapoznać się z objawami naszego strachu, który prezentuje się w różnych formach. Strach przed śmiercią, bólem, zranieniem, strach przed nieznanym, przed złem, demonami, piekłem czy Szatanem może się wzmóc i pojawić w naszym życiu. Musimy stawić czoło strachowi, a gdy już to zrobimy – wszystkie złe myśli przepadną.

Jesteśmy świadomymi stworzycielami 'własnego ja', tutaj czy w innym wymiarze, możemy stworzyć wszystko o czym tylko pomyślimy, choćby tu, koło nas. Jeżeli jesteś przekonany że diabeł istnieje gdzieś po to, aby nas zwodzić i nas psuć, jeżeli masz już gotowy obraz jego podobieństwa w swojej głowie i jakie ma wobec człowieka zamiary – nie bądź zaskoczony kiedy to się potwierdzi. Demony, jakie tworzymy stają się realne – znajdują się one tylko w innym wymiarze, działa to na zasadzie myślokształtów.

Na planie astralnym możemy spotkać tych, których kochamy lub tych których się boimy. Jeżeli nie odczuwamy strachu, jesteśmy silnie przygotowani psychicznie – tam go nie znajdziemy. To jest bardzo proste – wystarczy zapamiętać jedną rzecz o której już pisałem: Nic nie może Nas skrzywdzić kiedy jesteśmy poza naszym ciałem!. Taki zwykły strach już nieraz wstrzymywał wiele osób przed dostąpieniem projekcji, musisz się go pozbyć!. Wiadomym jest to, że ludzie, którzy są uwięzieni w swoich przekonaniach i myślach – nie spotkają tam niczego innego, niż tego co się po prostu spodziewają. Musimy odrzucić strach, zdjąć jego ucisk na naszą psychikę i się od niego całkowicie wyzwolić.

W świecie astralnym możemy również odwiedzić osoby, które pożegnały się z życiem doczesnym, odeszli przed nami. Możemy się z nimi spotkać twarzą w twarz i porozmawiać bez zbędnych przeszkód. Oprócz tego możemy nawet odwiedzić szkołę, uniwersytet i zobaczyć bliskich, czy nawet samego siebie śpiącego w łóżku!

Astral jest również miejscem, gdzie możemy odkryć historię świata, przeszłość naszej cywilizacji. "Miejsce zapisu" (jeden z focusów opisanych przez Monroe'a zawiera historię naszego życia, naszych przeszłych żyć. Zapisane są tam wszystkie nasze czyny, rozmowy, porażki czy życiowe wygrane. Możemy spotkać też naszych nauczycieli przewodników, na których kościół mówi "Anioły Stróże" – doradzą nam oni w różnych sprawach i pomogą w razie kłopotów.

#teoriespiskowe
#ciekawostki
#sen
#oobe
+8
Poro6niec
Zapasy żywności do schronu na wypadek wojny

Przyszedł czas na zrobienie zapasów żywności do naszego schronu. Robimy je zawsze wtedy, gdy jest spokój, pokój, wszystko jest tanie i nikt o tym nie myśli. Gdy nadchodzi czas niebezpieczeństw ceny rosną, żywności brakuje i wszyscy mają ten sam pomysł. Wtedy już jest za późno na robienie zapasów. Wtedy zaczyna się walka o przeżycie. Natomiast teraz możemy spokojnie się przygotować. Na spokojnie, powoli, według przygotowanego planu robimy nasze zapasy.

Kupujemy jedzenie, które jemy na co dzień. Nie jest to sztywna zasada ale dobrze o tym pamiętać. Te rzeczy będziemy po jakimś czasie stopniowo zużywać w miarę upływu czasu przydatności do spożycia. Mam nadzieję, że zapasy nigdy nie okażą się tak naprawdę potrzebne, więc po jakimś czasie będziemy jedzenie zjadać i na to miejsce robimy nowe zakupy. Mniej więcej raz na pół roku robimy przegląd zapasów i te rzeczy, które są najdłużej w naszym magazynie przeznaczamy do spożycia a na ich miejsce kupujemy nowe. W ten sposób to funkcjonuje i interes się kręci.

Czyli już wiemy o dwóch rzeczach: kupujemy to, co jemy na co dzień i co pół roku robimy przegląd naszych zapasów zużywając to, czego okres przydatności do spożycia się kończy.

Trzecia sprawa, to kupowanie rzeczy, które można długo przechowywać. Nie składujemy więc surowych warzyw czy owoców bo szybko się psują natomiast ryż czy kaszę jak najbardziej. Każda rzecz przeznaczona do jedzenia ma tak zwany termin przydatności do spożycia. Jest on różny dla różnych produktów. Przepisy wymagają aby taki termin był podany dla każdej sprzedawanej żywności. W praktyce okazuje się, że jedzenie pozostaje przydatne do spożycia o wiele dłużej, natomiast producent nie bierze za to odpowiedzialności. Dam przykład: miód lub cukier oficjalnie można użyć przez dwa lub trzy lata od daty produkcji. W praktyce okazuje się, że można je przechowywać bez ograniczeń, czyli przeżyją nas wszystkich. Cukier nie zmieni się w ogóle a miód jedynie zmieni konsystencję na stałą – skrystalizuje się. Przy okazji: jeżeli kupujemy miód, który jest płynny, to albo robimy to zaraz po zbiorze bezpośrednio od pszczelarza albo z miodem jest coś nie tak. Miód szybko zmienia się w ciało stałe, czyli krystalizuje. Miód płynny to na ogół miód z dodatkiem wody lub z innymi dodatkami. Trudno powiedzieć jak długo wytrzyma w naszym magazynie.

Podobna sytuacja jest z konserwami, szczególnie tymi przygotowanymi dla wojska (polecam!). Jeśli są dobrze przygotowane, można przechowywać je od kilku do kilkudziesięciu lat. Musi tylko być sucho, inaczej stalowa puszka zardzewieje. I tu też dam przykład z naszego kraju sprzed kilku lat. Była afera z zapuszkowanym mięsem z zapasów szwedzkiej armii. Sprzedawano je po przebiciu daty przydatności do spożycia. Okazało się, że mięso ma już… ponad 30 lat! Najzabawniejsze, że to mięso było nadal smaczne i zdrowe, bez oznak zepsucia. Jak się robi takie puszki? Otóż przygotowuje się je poprzez kilkukrotną pasteryzację. Puszkę podgrzewa się do ok. 72-80 st. C, następnie schładza, po około dobie ponownie się ją podgrzewa do takiej temperatury i do kolejnych dwóch dniach ponawia się ten proces.

Dzięki temu likwiduje się nie tylko żywe bakterie ale także te, które były w stanie przetrwalnikowym. Po tym procesie każda puszka powinna być sterylna i wytrzymać przynajmniej kilkanaście lat. Trudno jednak powiedzieć czy cywilne konserwy są przygotowywane w ten trzystopniowy sposób. Potrzebna byłaby informacja od producenta wyrobu. W sieci można kupić wiele różnych konserw wojskowych, które są wycofywane z zapasów wojskowych. Oprócz tego że są trwałe, są też smaczne. Wojsko na swoje potrzeby zamawia jedzenie wysokiej jakości.

WITAMINY I MINERAŁY

Są niezbędne dla naszego życia. Z minerałami jest łatwiej – są bardzo trwałe. Jeśli znajdują się w pożywieniu, prawdopodobnie nadal w nim będą po wielu latach. Nie rozkładają się, nie zamieniają w prostsze związki, ponieważ same są proste. Jeśli składowane pożywienie jest różnorodne, dostaniemy ich wystarczająco dużo. Z witaminami jest trochę inaczej. Pochodzą z żywych organizmów i mają pochodzenie biologiczne. Mają skomplikowaną budowę chemiczną i szybciej są redukowane do prostszych form. Rozkłada je wysoka temperatura (na przykład witamina C) a także zamrażanie (witamina K). Dla tego nasze puszkowo-suszone jedzenie powinniśmy uzupełniać świeżymi warzywami i owocami oraz ziołami. Przez miesiąc albo nawet dłużej możemy żywić się wyłącznie jedzeniem konserwowym. Organizm poradzi sobie z tą sytuacją zużywając to, co nagromadził wcześniej. Natomiast przy dłuższym jedzeniu konserwowego pożywienia powinniśmy przyjmować przynajmniej witaminę C, aby zapobiec szkorbutowi.

#teoriespiskowe
#ciekawostki
#nwo
+5
Poro6niec
Jesteśmy graczami. Inni ludzie są jedynie nieskomplikowanymi postaciami z podstawową bazą wspomnień i niewielkimi możliwościami rozwoju. Są po to, żeby nam służyć. Niestety zasady panujące w tej grze są takie same dla nas graczy, jak i dla sztucznych postaci. Nie wiemy kto jest graczem, a kto postacią, jednak niektórzy osiągają wyższy stopień samoświadomości, czy doświadczenia i są w stanie zauważyć mechanizmy rządzące grą. Deja vu, sny prorocze, przeczucia są odbiciami wcześniejszych tur rozgrywki.

Jesteśmy graczami. Inni ludzie są jedynie nieskomplikowanymi postaciami z podstawową bazą wspomnień i niewielkimi możliwościami rozwoju. Są po to, żeby nam służyć. Niestety zasady panujące w tej grze są takie same dla nas graczy, jak i dla sztucznych postaci. Nie wiemy kto jest graczem, a kto postacią, jednak niektórzy osiągają wyższy stopień samoświadomości, czy doświadczenia i są w stanie zauważyć mechanizmy rządzące grą. Deja vu, sny prorocze, przeczucia są odbiciami wcześniejszych tur rozgrywki.

Kiedy kończy się tura? Kiedy któryś z graczy umrze przedwcześnie. Morderstwo, choroba, samobójstwo. Wtedy pamięć jest kasowana i wszystko wraca do statusu quo. Jednak niektóre zdarzenia wbijają się tak mocno, że realne mózgi graczy zapamiętują je pomimo sformatowania pamięci serwerów. Stąd wyżej wymienione błędy w rozgrywce. Gra zaczyna się od początku. Nie wiedzą o tym ani gracze, ani postacie. Zwykle działa to tak – im więcej deja vu tym bliżej śmierci znajduje się gracz, im mocniejsze tym więcej razy dana sytuacja się wydarzyła. System nie potrafi usunąć tego błędu. Przeczucia i sny prorocze są mniej widocznymi dla realnych mózgów zdarzeniami, ale ważnymi. Gdyby nie one, na pewno tury rozpoczynałyby się dużo częściej niż dotychczas. System powoli usuwa te błędy. Wyżej wymienione sytuacje przydarzają się tylko graczom, postacie nie mają możliwości zmiany przebiegu gry. Nie mają pamięci. Są bierne i dostosowują się, a ich wirtualne IQ tworzy średnią. Muszą to robić tak dobrze, żeby gracze nie domyślili się. Nie wiedzą, że są postaciami. Jednak realne mózgi przewyższają technikę. Stąd objawienia, poczucie bezsensu, błędy, chęć ucieczki i świadomość o życiu w grze. Są to rzeczy, których system nie naprawia, gdyż są elementem świata gry. Jedynym sposobem na ucieczkę jest zakończenie gry.

Kiedy kończy się gra? Odpowiedź jest prosta – jeśli, osiągniesz wszystkie cele zostaniesz odłączony od gry. Limitem czasowym jest wytrzymałość Twojego prawdziwego ciała.

#teoriespiskowe
#creepypasta
+5
Northrop_Grummann
rzeby mi gosmici muzgu nie bodsuchiwali :----DDDDDDDD

#spurdo #foliarze #heheszki #humorobrazkowy #teoriespiskowe
+19
KolegaPatryk
Wczoraj był mały piątek więc byłem u kumpla na piwie. Wracając na klatce schodowej była przywieszona chyba największa kompilacja foliarskich teorii z jakimi przyszło mi się zmierzyć. Z racji tego, że ten Pan podpisał się pod tym w miejscu publicznym to nie zakazuje jego danych.

#heheszki #foliarze #chemtrails #illuminati #polska #teoriespiskowe
+7
lakukaracza_
Wiem, wiem kolorki nie mają znaczenia. Dla was, ale dla mnie brak bordo jest dokuczliwe z czterech powodów:
1. Wołać mogę jedynie 50 osób zamiast 150 do których byłem przyzwyczajony.
2. Jak wiecie plusuje wszystko (dobra, 95%) co piszecie w moich wpisach, dla zasięgów oczywiście, z czym mając bordo nie miałem problemu, a teraz rozdam trochę plusów i już limit. Potem prawaki piszą do mnie: "co już mnie nie plusujesz? heheh, zabolało widocznie" (╯°□°)╯︵ ┻━┻
3. Siła mojego wykopu/zakopu znaleziska jest tylko 1/3 tego co przed banem.
4. Limit konwersacji na godzinę tylko 50 co przy aferze jakieś i intensywnym pisaniu starcza na 20minut.

Jak to jest, że od powrotu z bana na główną weszło jakieś 20 moich znalezisk miałem komentarze po 300 i więcej plusów na głównej, zalogowany jestem non stop praktycznie, a mój ranking spada? Już miewam dziwne pomysły co do powodów tego stanu rzeczy.
#zalesie #teoriespiskowe #bekazemnie #neuropa
+7
damianooo5
#channeling #mistycyzm #paranormalne #teoriespiskowe

Autorski tag #alternatywneteorie

Kolejna część różnych alternatywnych teorii pochodzących z channelingów. Poprzednia.

:::::::::: 468. Piekło w głębi Ziemi.
W Biblii istnieje teoria o piekle pod ziemią, zaś w środowisku paranormalnym istnieje teoria jakoby pod ziemią istniały bazy Reptilianów i Szaraków którzy przetrzymują ludzi i przeprowadzają na nich straszne eksperymenty genetyczne. Istnieje także mitologia w której w dawnych czasach bogowie wypędzili siły ciemności do podziemi. Z kolei Nostradamus przepowiedział (i tutaj nie mam pewności czy to Nostradamus czy również w Biblii napisano), że w czasach ostatecznych bestie wyjdą z podziemi i zaczną zabijać ludzi.

Czy jest to prawda? Temat jest trochę bardziej złożony. Otóż z naszej obecnej perspektywy, naszej obecnej rzeczywistości w jakiej teraz istniejemy - nie jest to prawdą. Jednak istnieje inny równoległy wymiar w którym te bazy pod ziemią istnieją.

"Prawem wszechświata" jest, że KAŻDA rzeczywistość jest realna i istnieje. Kwestią jest jedynie na jaką rzeczywistość, na jaki wymiar nasza świadomość się nastroi. W obecnych warunkach, w naszym wymiarze w którym teraz jesteśmy, i w którym piszę teraz na mirko :) te bazy nie istnieją.
Ten wymiar istnieje w innej równoległej rzeczywistości. Jednak nie ma żadnego zagrożenia że wkrótce wyjdą jakieś istoty na powierzchnię i zaczną zabijać ludzi.

Kiedyś teorię o podziemnych bazach promował Al Bielek. Był wojskowym pracującym nad projektem Project Montauk. Z channelingu wyszło że jego zadaniem było nastrajanie ludzi na ten wymiar, przekonywaniem ludzkich umysłów, że taki wymiar już istnieje. W ten sposób chciano wytworzyć większy potencjał zaistnienia rzeczywistości/wymiaru w którym te bazy Reptilianów pod ziemią istnieją.

:::::::::: 469. Jak osiągnąć super inteligencję?
Obecne rozumowanie inteligencji w społeczeństwie jest błędne. Panuje kult wysokiego IQ oraz obszernej wiedzy. Tymczasem prawdziwym celem inteligencji jest przede wszystkim osiąganie zamierzonego celu oraz życie w całkowitej obfitości.
Osiągnąć to możemy poprzez podążanie za impulsem elektrycznym pojawiającym się w naszym organizmie. Impuls ten odczuwamy w postaci ekscytacji, pewnego rodzaju orgazmu przeszywającego całe nasze ciało. Innymi słowy podążanie za najgłębszą pasją (nie mylić z hobby czy rozrywką).
Ten impuls pochodzi od naszej nadświadomości która ma moc obliczeniową 80 milionów bitów (nasz ludzki mózg tylko 15 bitów). Także nawet najwyższe możliwe IQ się temu nie równa.

:::::::::: 470. Bycie Bogiem.
Jak pisałem tutaj Bóg rozdzielił się na osobne części czego my ludzie jak i inne istoty jesteśmy częścią.
Teraz wszyscy dążymy (przynajmniej z założenia) do powrotu, do źródła. Dążymy do odzyskania mocy i boskiej świadomości wszechwiedzy.
Do czego dążę? Z naszej obecnej perspektywy może wydawać się że bycie Bogiem i posiadanie wiedzy o wszystkim może być po prostu nudne. Tymczasem z channelingu wyszła informacja że po osiągnięciu boskiego poziomu dopiero zaczyna się zabawa. Ot taka ciekawostka.
+25
adam2a
Kiedy czytasz o tym, że Soros płaci za chodzenie w marszach równości:

#rakcontent #teoriespiskowe #aluminiowaczapeczka #heheszki #neuropa
+23
jezus_cameltoe
Oto moja dzisiejsza dawka #olejpalmowy #bekazpodludzi #teoriespiskowe #heheszki #slodycze #oswiadczenie #niepopularnaopinia

Gardzę wami zwolennikami teorii spiskowych - pewnie i tak wielu z was dostanie raka a ja nie (✌ ゚ ∀ ゚)☞
+12
kaziu112
Mam #teoriespiskowe na temat tego, czemu Magical i #rafonix byli ciągle banowani. Zacznijmy od początku, czyli od bana Rafatusa. Permanentną banicje załatwił mu Pan NitroZyniak, pisząc maila do youtube'a w sprawie tego, że na YT jest patologia pokroju #danielmagical i #rafatus , a support nic z tym nie robi. Jak się to skończyło? Oczywiście zablokowaniem konta Rafatusa. Z czasem przez media zbanowano kanały reszty patostreamerów - Gurala, Rafonixa i na końcu ojca patostreamów - Daniela Magicala. Kto w tych banach miał największy interes? Oczywiście "dinozaury" youtube'a które przez "nową falę" popularnych streamerów tracili widzów, zasięgi i pieniądze. Potem, po permach - Rafon poszedł sobie na dlive/ następnie wracając na YT, Magical streamował na YT i sumie bana łapał gdzieś tak raz na miesiąc. Natomiast przez ostatni okres wrzesień-październik, Lordoza i Gruby byli banowali w sumie raz na tydzień i razem stracili kilkadziesiąt kanałów. Tylko dlaczego teraz banowano ich tak często, a prędzej mimo permbanów - banicje wpadały rzadziej? Moim zdaniem za wszystkim może stać Nitro. Na screenie(pod wpisem) można wywnioskować, że chciałby aby ich na youtube nie było. I w sumie wszystko się zgadza, bo gdy nie ma rafona i magicala to on ma więcej korzyści, bo jak to mówią - "jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma". Tak więc według mnie wykupywał on boty zgłaszające masowo kanały Daniela i Marcina, by po prostu wyplewić ich z YT. Myślał, że jak zbanuje im kilka kont to oni sobie odpuszczą i na youtube'ie nie będzie patoli, a widzowie wrócą m.in do niego. Z czasem zauważył, że jest to walka z wiatrakami i powiedział "j3bać" - odpuścił. I dlatego teraz kanały magicala i rafona stoją dłuższy czas bez bana. Taka o teoria, według mnie prawdopodobna, bo większego fałszywca od nitrozyniaka nie ma i wcale bym się nie zdziwił gdyby on stał za tymi banami dla swojej konkurencji.
#patostreamy
+50
damianooo5
#channeling #mistycyzm #paranormalne #teoriespiskowe

Autorski tag #alternatywneteorie

Kolejna część różnych alternatywnych teorii pochodzących z channelingów. Poprzednia.

:::::::::: 464. Trójgłowy smok.
W dawnych czasach (niestety nie pamiętam czy w naszej erze, czy jeszcze przed) istniał w astralu (rzeczywistość tuż nad fizyczna) trójgłowy smok. Jednak smok ten nie był istotą stworzoną w procesie ewolucji, lecz był projekcją kolektywnej negatywnej energii całej ludzkości. Projekcją energii chęci dominacji, ogromnej nienawiści, strachu i wojen jakie w tamtych czasach panowały w ludzkiej podświadomości.
Ze smokiem tym można było (i można nadal) się kontaktować (jeśli ktoś ma umiejętności kontaktu z wyższymi wymiarami).
Ot taka ciekawostka, że nie każda istota jest jakby "samoczynną świadomością", a może być manifestacją energii wytworzonej przez grupę ludzi.

:::::::::: 465. Kreowanie rzeczywistości nie jest zależne od czasu.
Oznacza to, że wszystko, dowolną rzeczywistość możemy wykreować w dowolnym czasie. Nie ma zasady że osiągnięcie jakiejś rzeczywistości, np. ogromnego bogactwa musi trwać minimum ileś lat.
Co prawda w naszej fizycznej gęstej rzeczywistości trudno jest wykreowanie powiedzmy bogactwa w ciągu minuty, ale w ciągu powiedzmy kilku lat możemy jak najbardziej stworzyć rzeczywistość bycia miliarderem.
Oczywiście mowa tutaj o perspektywie fizycznej, czyli że technicznie, zgodnie z zasadami funkcjonowania fizyczności jest to możliwe. Zaś z perspektywy praktycznej już oczywiście może być trudniej, ze względu na zaprogramowane w umyśle blokady. Szczególnie w mocno tłumionym społeczeństwie jakim jest ludzkość.
Im człowiek mniej zindoktrynowany, im posiada w sobie więcej energii życiowej tym szybciej będzie potrafił zmanifestować zamierzoną rzeczywistość.

:::::::::: 466. Sceptycy.
Panuje zacięta "walka" między sceptykami wobec mistycyzmu (i tematów pochodnych), a jego zwolennikami. W rzeczywistości walka ta jest niepotrzebna. Zarówno tzw. sceptycy jak i zwolennicy mistycyzmu są potrzebni. Obie strony współdziałają ze sobą.
Sceptycy, czyli ludzie którzy akceptują jedynie dostrzegalną dla percepcji rzeczywistość, utrzymują tą rzeczywistość "w pionie". Z kolei mistycy, tworzą następne rzeczywistości (tworzą przyszłość). Po nastąpieniu tej nowej rzeczywistości i po zmianie umysłu kolektywnego ludzkości, sceptycy będą utrzymywać już tą nową rzeczywistość, której wcześniej nie akceptowali. Tak więc mistyk robi zamieszanie i zmienia, a sceptyk utrzymuje rzeczywistość aby się ona nie zapadła.
Sceptycy reprezentują lewą, analityczną półkulę mózgu. Z kolei mistycy prawą, kreatywną półkulę. Do prawidłowego funkcjonowania mózgu potrzebne są obie półkule.
Tutaj jest to dokładniej opisane.

:::::::::: 467. Na wyższych wymiarach istnieją istoty, nie posiadające ciała fizycznego, jednak wpływające na fizyczność za pomocą ludzi.
Takie istoty tworzą "siatkę ludzi", strukturę, i za pomocą tej struktury ludzkiej wpływają na rzeczywistość fizyczną realizując swoje cele.
+31
botak1
Ale by im styki poprzepalało xD
plan idealny (ʘ‿ʘ)

#szczepionki #antyszczepionkowcy #stopnop #teoriespiskowe
+11
damianooo5
#channeling #mistycyzm #paranormalne #teoriespiskowe

Autorski tag #alternatywneteorie

Kolejna część różnych alternatywnych teorii pochodzących z channelingów. Poprzednia.

:::::::::: 459. Głównym zabójcą osiągania celów są lęki.
Lęki to globalny i jeden z głównych problemów ludzkiej cywilizacji dostrzegany przez inne obserwujące nas istoty i cywilizacje.
Lęki blokują zarówno kreowanie zamierzonej rzeczywistości przez jednostkę, jak i blokują rozwój cywilizacji globalnie. Lęki blokują płynny przepływ energii kreatywności.

To co ludzie powinni zrobić, aby skutecznie osiągać cele, zarówno jako poszczególne jednostki, jak i z perspektywy całej cywilizacji, aby nastąpił płynny rozwój i szybsze dojście do tego oczekiwanego przez wszystkich Edenu, to odrzucenie lęków i ZAUFANIE SOBIE.
Lęk/strach to nic innego jak nasza energia życiowa, energia miłości, ale przefiltrowana przez negatywne, często narzucone, programy umysłowe. Lęk jest samo narzucony. Jest sztuczny i nie ma sensu.

Zostaliśmy stworzeni na podobieństwo stwórcy, jesteśmy nieograniczonymi stwórcami, i mamy takie same możliwości kreacji jak tzw. Bóg. To co nas ogranicza to percepcja/wyobraźnia, i właśnie między innymi lęki. Musimy zaufać swojej boskiej mocy, i przestać wątpić w możliwość osiągnięcia celu, bez względu jak wielki by on był.

Przy okazji. Kwestia lęków jest dobrze znana elicie chcącej sprawować władzę nad społeczeństwem. Dlatego lęki są wtłaczane w społeczeństwo. Przez media, następnie zaprogramowane lękiem społeczeństwo "tresuje" siebie nawzajem, aż po rodziców którzy telepatycznie wtłaczają lęki w podświadomość swoich dzieci.
Tak tworzy się społeczeństwo które przez swoje lęki rezygnuje z własnej indywidualnej kreacji, na rzecz kreowania rzeczywistości dla elity.
Ostatnie ataki terrorystyczne są jednym z wielu takich sposobów wtłaczania lęków w społeczeństwo.

:::::::::: 460. Astralni stulejarze.
Tytuł może mało profesjonalny, ale pasuje. Otóż istnieją ludzie, prowadzący niezbyt udane życie, jednak posiadający pewne nabyte z książek umiejętności mistyczne. Umiejętności te wykorzystują między innymi do astralnego molestowania kobiet, oraz uprzykrzania życia innym, którym lepiej się w życiu powodzi. Ot typ ludzi których znamy na co dzień, ale działający na poziomie astralnym.
Są to jednostki słabe, a ich działania naruszają prawo cudzej wolnej woli przez co obejmuje ich prawo karmy, a co za tym idzie konieczność zapłaty za swoje czyny.
Nie jest to jakiś globalny problem, czy w ogóle istotna informacja, a bardziej ot ciekawostka która nawinęła się w sesji channelingowej.

:::::::::: 461. Dzieci TELEPATYCZNIE odczuwają negatywne relacje między rodzicami.
Dlatego zasugerowano w channelingu, że lepszym rozwiązaniem jest rozejście się rodziców aniżeli stwarzanie pozorów szczęśliwego związku dla dobra dziecka.

:::::::::: 462. Niektórzy ludzie w przyszłym wcieleniu będą kontynuowali swój rozwój jako członkowie innych cywilizacji.

:::::::::: 463. Jak wygląda ludzka dusza?
Biała świetlista kula.
+33
ferigone
Tak było ( ͡° ͜ʖ ͡°) Potwierdzone info
#teoriespiskowe #heheszki #gownowpis
+96
xandra
Kurcze, ale dziś smug kondensacyjnych w #czestochowa ( ಠ_ಠ) Normalnie całe niebo, a miejscami przecinają się w trzech miejscach (・へ・)

#haarp #teoriespiskowe
+7
Marsoni
#ciekawostki #obcy #nasa #teoriespiskowe #nauka #astronomia Patrzcie co zaobserwowałem na oficjalnym live NASA , wyjaśni mi ktoś co to jest? +8
goodidea
Od jakiegos czasu są dostępne napisy na opensubtitles do UFO (2018) o którym wspominalem wczesniej.
Film na poczatku zdawał mi sie naiwny ale potem było juz tylko lepiej. Film jest dobry o ile nie bardzo dobry imho.
Jeśli lubicie te tematy to film powinien wam się spodobać
#filmnawieczor #teoriespiskowe #ufo
+6
damianooo5
#channeling #mistycyzm #paranormalne #teoriespiskowe

Autorski tag #alternatywneteorie

Kolejna część różnych alternatywnych teorii pochodzących z channelingów. Poprzednia.

:::::::::: 458. OPIS DZIAŁANIA LUDZKIEJ ŚWIADOMOŚCI.
Dokładniej, opis korelacji 3 aspektów ludzkiej świadomości: Umysł fizyczny, Mózg fizyczny, Nadświadomość (tzw. Wyższe Ja). Będzie opisane jak zachować prawidłowe funkcjonowanie tych trzech aspektów świadomości i tym samym odzyskać lekkość życia, odzyskać energię, i przestać być przytłoczony życiem. Jest to potężna wiedza którą można łączyć z innymi informacjami spisywanymi w tym tagu.
Nie jestem autorem tłumaczenia.

"Wielu z was nauczono wierzyć, że wasz fizyczny umysł dowodzi, że powinien kontrolować wszystko i wszystko obmyslać jak co ma się wydarzyć, tak żeby wszystko grało. Jednak słyszeliście w nagraniach i słyszeliście jak mówimy wczoraj waszego czasu, że to nie jest opis waszego zadania. Wasz fizyczny umysł nie jest zaprojektowany, aby zrozumieć jak rzeczy się dzieją. Jest jedynie zaprojektowany, aby postrzegać jak rzeczy się wydarzyły.

Wyższe Ja - ten poziom zaraz nad fizyczną rzeczywistością, który jest również częścią waszej osobistej istoty, jest poziomem waszej istoty, który ma możliwość, aby zrozumieć jak rzeczy się dzieją.
To dlatego słyszeliście jak mówimy, że nie musisz się martwić, nie musisz skupiać się na tym - jak coś się wydarzy. Nie ma dla ciebie możliwości, abyś to wiedział. Nie mieści się to w pojemności twojego fizycznego umysłu, aby to wiedział.
W zakresie fizycznego umysłu mieści się tylko to, aby wiedzieć jak to się wydarzyło, ale nie jak to się wydarzy. Wiedza o tym jak to się wydarzy pochodzi z twojego Wyższego Ja, nie z twojego fizycznego umysłu.

Jak powiedzieliśmy, ostatniej nocy waszego czasu, ponownie - zwróćcie uwagę, to bardzo ważne:

Wyższe JA (Nadświadomość) - Tworzy (ang. conceives)
Fizyczny Mózg - Odbiera (ang. receives)
Fizyczny Umysł (Osobowość) - Postrzega (ang. perceives)

Fizyczny Umysł, nie tworzy niczego. Fizyczny Umysł nie jest zdolny, aby wygenerować myśl, ani jednej. Jakakolwiek myśl jaką kiedykolwiek miałeś/aś nigdy nie przyszła z twojego Fizycznego Umysłu. Może on tylko postrzegać rezultat idei, która została odebrana przez Mózg Fizyczny z poczęcia przez Wyższe Ja (Nadświadomość).

Zrozumienie tej zależności pozwoli ci zacząć lepsza relację i otwartą linię komunikacji z Wyższym Ja (Nadświadomością), oraz pozwoli wam jako Fizycznym Umysłom, aby pozwoliły wam, które jest Wyższym Ja, aby wykonywało swoją pracę podczas, gdy Fizyczny umysł będzie wykonywał pracę do jakiej został zaprojektowany. Czyli po prostu do skupienia cię w fizycznej rzeczywistości, tak abyś mógł postrzegać i doświadczać rezultatu tego, co stworzyłeś z Wyższego Ja, aby było reprezentacją twojej naturalnej prawdy i radości.

Tak więc ta wiedza, to zrozumienie, ta relacja może pozwolić ci zrelaksować się i nie czuć się jakbyś musiał tyle robić. Nie jest to twoją odpowiedzialnością w tym sensie jako Fizycznego Umysłu, aby generować te rzeczy i wymyślać jak to wszystko się stanie.

Tak jak powiedzieliśmy ostatniej nocy, jeżeli nauczycie swój Fizyczny Umysł, żeby myślał, że dowodzi, wtedy może utknąć w idei próby powtórzenia jak coś się wydarzyło myśląc, że to co postrzega jest tym w jaki sposób następna rzecz musi się wydarzyć, kiedy w rzeczy samej tak nie jest. Idea próby dokonania tego spowoduje tylko powtarzający się cykl, pętlę, która zwyczajnie przyblokuje cię w jednym określonym poziomie manifestacji i nie posunie się naprzód dopóki nie pozwolisz sobie na dokonanie skoku i puszczenie tego jak myślisz, że coś się musi wydarzyć i pozwolisz, aby Wyższe Ja pokazało ci jak to może się wydarzyć. Następnie pozwolisz swojemu Fizycznemu Umysłowi zwyczajnie odebrać, postrzegać jak to się wydarzyło.

Więc nie musisz nosić ze sobą tych "bagaży". Są za ciężkie. Nie zostałeś stworzony, aby je nosić, a jeżeli będziesz nadal je nosił wyczerpiesz się bardzo szybko, zaczniesz się ciągnąć, powiesz "życie mnie przytłacza", "to nie działa". Ponieważ wykonujesz za dużo zadań. Nie wykonujesz tej pracy, do której sam zostałeś stworzony. Próbujesz również wykonać pracę Wyższego Ja.

Wyższe Ja jest tobą, który jest na szczycie góry, który widzi obraz całości, który ma szerszą perspektywę, który może spojrzeć na Fizyczny Umysł w dolinie i powiedzieć - "Tędy droga. Skręć w lewo. Wiem że myślisz, że powinieneś skręcić w prawo, bo myślisz że dowodzisz, ale mówię ci, skręć w lewo!".

Zwróć uwagę, że nie musisz wiedzieć jak skręcanie w lewo zaprowadzi cię tam gdzie chcesz się dostać. Wyższe ja wie jak, bo siedzi na szczycie góry. Ty nie musisz wiedzieć wszystko co musisz zrobić. Musisz zaufać Wyższemu ja, że mówi ci prawdę. Dlaczego miałoby cię oszukać? Wyższe Ja jest tobą!

Kiedy zrozumiesz, że Wyższe Ja jest naprawdę częścią ciebie to może będziesz skory zacząć słuchać zamiast myśleć (przez to że zostałeś nauczony, że twój Fizyczny Umysł dowodzi), że Wyższe Ja chce cię zwieść. "Nie mogę słuchać tego gościa, tej dziewczyny... co on wie, co ona wie o tym jak to jest tutaj w dolinie?". DUŻO. Ponieważ ty jesteś również nim, a ono jest również tobą.

Po prostu mówimy, iż jest to całkowita Osoba. Wyższe Ja, Odbiornik Mózg, Fizyczny Umysł - to jest kompletna Osobowość. Kiedy podzielisz się - nie funkcjonujesz, dosłownie jako kompletna Osobowość. Przekładasz odpowiedzialność i ładunek zadania na jedną tylko porcję swojej Osobowości - na Fizyczny Umysł - i oczekujesz, że wykona całą robotę, do czego nie został zaprojektowany.
Kładziesz na niego za duże obciążenie, za duży nacisk i zmęczy to Fizyczny Umysł do punktu, gdzie nie będzie już ważne to co Wyższe Ja powie o tym, żeby iść tą drogą czy drugą. Po prostu będziesz zbyt wyczerpany, aby się ruszyć.

Ideą jest, że kiedy pozwolisz swojemu Wyższemu Ja wykonać swoją robotę poprzez robienie tej pracy, do której został zaprojektowany, twoje obciążenie zmniejszy się, będziesz doenergetyzowany, będziesz oświecony, będziesz czuł się bardziej wolny, będziesz czuł, że masz więcej energii niż to sobie wyobrażałeś, że jest możliwe. Będziesz w stanie posuwać się w stronę, która sugeruje Wyższe Ja, ponieważ nie będziesz wtedy obciążony przez rzeczy, których nie masz interesu nosić ze sobą. To sprawi, że poczujesz się wolnym i będziesz mógł biec po drodze, a to oznacza, że jak tylko oddasz pracę, która nie jest twoja - wszystko przyspieszy.
Paradoksem tutaj jest to, że ze względu na to, że Fizyczny Umysł został nauczony, aby myśleć, że dowodzi i musi wymyślać jak wszystko się ułoży to przez to tak naprawdę zwalnia rzeczy nawet w obliczu pragnienia, aby wszystko przyspieszyło. Robi dokładnie przeciwieństwo tego co tak naprawde chciało, aby się wydarzyło. Poprzez przybranie zbyt dużego ciężaru.

Więc poprzez puszczenie tego i pozwolenie sobie na funkcjonowanie jako Cała Osoba, i zaufanie tego "jak coś się wydarzy" Wyższemu Ja i nie myślenie o tym, nie martwienie się w Fizycznym Umyśle tym jak dostaniesz się tam, gdzie chcesz być, wtedy pozwolisz na równowagę, a na wszystkich poziomach Twojej Istoty wszystko będzie płynęło w tym pozytywnym kierunku reprezentowanym przez twoje naturalne Ja. Ponieważ będziesz zachowywał się jako prawdziwe, całościowe, naturalne Ja. Kiedy ludzie mówią o ideii puszczania, poddania się, to mówią właśnie o tym.

Po prostu poddaj się byciu temu kim naprawdę jesteś, zamiast tego kim zostałeś nauczony aby być (każde dziecko o tym wie).

To jest to z czego w tym momencie zdajecie sobie sprawę, w ten nowej erze transformacji na waszej planecie, że nie jesteście sami, że podzielone Ja, które dotychczas myśleliście, że jest całością waszego istnienia jest niczym innym jak małą częścią, i że tak naprawdę macie inne części samych siebie, które moglibyście używać, którym moglibyście pozwlić na noszenie części ładunku ze sobą, ale w co odmówiliście, że może się wydarzyć, ze względu na to jak wasz Fizyczny Umysł został nauczony co do tego, co musi robić i jakie są jego obowiązki."
+25
Quimeen
A więc wróciła! ( ͡° ͜ʖ ͡°)
#kosmos #ufo #teoriespiskowe #krewetki #fbi
+9
damianooo5
#channeling #mistycyzm #paranormalne #teoriespiskowe

Autorski tag #alternatywneteorie

Kolejna część różnych alternatywnych teorii pochodzących z channelingów. Poprzednia.

:::::::::: 457. PRZYCIĄGANIE PIENIĘDZY.
Nie jest to czysty przekaz channelingowy, a moja kolejna luźna rozprawka na podstawie wiedzy z channelingów.
Tego typu wiedzy, jak tworzyć bogactwo i spełniać marzenia, było już kilka w poprzednich wpisach. Tutaj zamieszczam kolejne przydatne informacje które mi się przypomniały.

[ 1 ]. Należy przyjąć perspektywę nad fizyczną/materialną.
Oznacza to że nie uznajemy iż materia, czyli to co widać gołym okiem jest jedynym co istnieje. Należy przyjąć perspektywę, że to co widzimy jest wynikiem tego co jest zapisane w tzw. "matrycy fizyczności". Zmieniając "matrycę" zmieniamy to co manifestuje się w fizyczności. W ten sposób staniemy się KREATORAMI naszej rzeczywistości i bogactwa, a nie "małpką" biegającą za bananem od drzewa do drzewa. Sposób działania "matrycy fizyczności" opisałem tutaj.

[ 2 ]. Należy zrozumieć, że pieniądze to tylko forma wymiany energii, a dla wygody przyjęto w społeczeństwie umowny symbol wymiany energii w postaci liczb.
Aby społeczeństwo funkcjonowało musi mieć miejsce stała cyrkulacja energii/pieniędzy pomiędzy ludźmi. Każdy człowiek jest kanałem/otworem do przepływu energii.

Ilość energii/pieniędzy przez nas przepływająca zależy od rozmiaru kanału jakim jesteśmy. Aby stać się większym kanałem należy spełnić następujące warunki:

- Kreatywność. Kreatywność to energia życiowa. Dlatego istotnym jest aby tej energii nie marnować oraz dobrze ją rozdysponowywać.
- Odpowiedzialność. Odpowiedzialność to gotowość do przyjęcia że jesteśmy stwórcami naszej rzeczywistości.
- Musimy pozwolić na PŁYNNĄ cyrkulację energii/pieniędzy. Nie możemy blokować jej przepływu przez naszą chciwość. Przykładowo, jeśli prowadzimy firmę i zarabiając w rok 100 tys, 90% z tego pozwolimy przepłynąć dalej w formie mądrych reinwestycji i wypłat dla pracowników, to staniemy się sprzyjającym kanałem dla cyrkulacji energii/pieniędzy pomiędzy ludźmi. Dlatego w następnym roku spłynie do nas energia w postaci 200 tys przychodu i będziemy mogli wziąć dla siebie już nie 10 tys jak w poprzednim roku, a 20 tys zł. Za kilka lat będziemy mogli wziąć dla siebie już milion złotych i kupić Ferrari.
Nie warto przyjmować perspektywy chęci posiadania pieniędzy tylko dla siebie. Oczywiście jest to jedna z opcji i wielu ludzi skutecznie ją praktykuje, ale ta droga nie daje pełnego spełnienia, ponieważ ciągle czujemy niedostatek i wtedy podążamy za kolejnymi zerami na koncie. Ten sposób osiągania bogactwa nie obejdzie się także bez podstępów wobec innych.

[ 3 ]. Należy przedefiniować pieniądze w naszym umyśle.
Nie możemy mieć czegoś ponad nami, czegoś co wydaje się nam wielkie, czegoś na co, wydaje nam się w podświadomości, że nie zasługujemy. Podchodząc w ten sposób do pieniędzy nie osiągniemy ich, bez względu jak genialni jesteśmy.
Dlatego warto zmienić podejście do pieniędzy, tak jak pisałem w poprzednim podpunkcie, jako formę energii.

Kwestia definiowania różnych aspektów naszego życie jest bardzo złożona. Nie tylko złe podejście do samych pieniędzy może blokować osiągnięcie bogactwa. Przykładowo, jeżeli nasi rodzice mieli przekonanie jakoby ludzie bogaci byli złodziejami to nasza podświadomość przesiąkając tym poglądem będzie miała blokadę przed doprowadzeniem nas do bogactwa. Dlatego to w jakim środowisku się wychowaliśmy niestety motywuje jakie życie będziemy mieli. Jednak wszystko jest do poprawienia, przedefiniowania.

[ 4 ]. Nie każdemu jest dane być bogatym. Przynajmniej nie w formie pieniędzy. Jednak każdemu jest dane być obfitym. Dlatego nie należy warunkować swojej obfitości jedynie w formie zer na koncie.

Powyższe rady odnoszą się nie tylko do energii w formie pieniędzy, ale każdej innej energii (emocjonalnej, mentalnej itd.).
+21
czlowiek1988
Major Carl Wojtylesky, pilot F-16. Cichy bohater zamachów z 9 września 2001. To on zestrzelił czwarty samolot który miał uderzyć w budynek Kapitolu.
#heheszki #wykopobrazapapieza #teoriespiskowe #wtc
+120
stoprocent
#wtc #ameryka #teoriespiskowe #911

Kiedy doszło do zamachu na WTC, ówczesny prezydent Stanów Zjednoczonych był na spotkaniu z przedszkolakami z Florydy. Dzieci przygotowały akademię na cześć wizyty najważniejszej osoby w kraju. W pewnym momencie do George’a Busha podszedł jego współpracownik, który poinformował go o tragedii dziejącej się w Nowym Jorku. Bush nie postanowił od razu wybrać się na miejsce zdarzenia, tylko do końca spędził czas z dziećmi z przedszkola.
+222
fizyk20
Każda "alternatywna teoria" ever.

#bekazpodludzi #nauka #teoriespiskowe #plaskaziemia #heheszki
+16
Atreyu
My wiemy co tak naprawdę się stało

#koty #teoriespiskowe #usa #takaprawda
+11
damianooo5
#channeling #mistycyzm #paranormalne #teoriespiskowe #demony

Autorski tag #alternatywneteorie

Kolejna część różnych alternatywnych teorii pochodzących z channelingów. Poprzednia.

:::::::::: 452. Śmierć i duchy.
Osoby mocno tkwiące w twardej fizycznej rzeczywistości, lub innymi słowy, osoby mocno stąpające po Ziemi, po śmierci mogą nie uwierzyć w swoją śmierć. Po prostu osoby takie gwoli tego że nie wierzą w nic poza fizycznym życiem, po śmierci, nadal posiadając świadomość, czasami wypierają ze świadomości swoją śmierć.
Częstotliwość świadomości tych ludzi jest na tyle zbliżona do fizycznej częstotliwości, że mogą oni być dostrzegalni przez żywych ludzi. Tym właśnie są duchy.
Strach przed duchami wynika między innymi z uświadamiania sobie że my sami możemy się znaleźć w takim stanie.

:::::::::: 453. Białe światło widziane po śmierci.
To co widzimy zaraz po śmierci wynika z systemu przekonań nabytego za życia. Może to być, zależnie od przekonań, białe światło, Jezus, Budda itd.
Tak przy okazji, wiele systemów wierzeń istniejących w naszym świecie zostało stworzonych przez ciemne siły z poza naszego świata, w celu przekierowania nas po śmierci w określonym kierunku (sprzyjającym tym ciemnym siłom) dalszej egzystencji.

:::::::::: 454. Niektóre istoty pozytywne czasami dobrowolnie przechodzą na "ciemną stronę mocy" ze względu na nudę.
Ot po prostu bycie "dobrym" ich nudzi, a będąc potężnym po "jasnej stronie mocy", po przejściu na "ciemność" można stanąć na wysokiej pozycji co jest atrakcyjne. Tak było z Lucyferem.
Może mieć miejsce także odwrotna przemiana. Ciemne istoty mogą przejść na jasność. Wchodzą wtedy w stan "kwarantanny" co nazywamy czyśćcem.

:::::::::: 455. "Jestem Lucyferem".
Niektóre ciemne istoty, zarówno w channelingu jak i przy jakichś rytuałach, podają się za Lucyfera. Co jest oczywiście kłamstwem. Lucyfer nie jest czymś w rodzaju pojedynczej istoty z którą można się skontaktować.

:::::::::: 456. Demony wykorzystują poczucie winy i żal do ściągania energii z ofiary.
Nie ma tutaj miejsca na najmniejszą litość. Demon przyczepi się nawet do matki cierpiącej z powodu utraty swoich dzieci, i będzie ją jeszcze bardziej gnębił psychicznie.
Poczucie winy z naszej ziemskiej perspektywy wydaje się uzasadnione, jednak z wyższej perspektywy wszelkie wydarzenia, czy to bolesne czy nie, są tylko niezbędną lekcją, a wprowadzanie się z ich powodu w poczucie winy jest bezsensownym zaniżaniem swojej "wibracji" co sprzyja atakom.
+29
SmokeProspector
Taki screen znaleziony w galerii. Jak to się wszystko zmienia, kiedyś za taką teorie byłeś foliarzem, dzisiaj okazało się to prawda i jest naszą codziennością.
#teoriespiskowe #humorobrazkowy
+22
Akselix
Zastanawia mnie czy kolor ikon w Sadze Gothic nie odwzorowuje tego jak powinna potoczyć sie historia. Gothic 1 - Innos Gothic 2 NK- Adanos Gothic 3 - Beliar zgodnie z kolorami ikon gry . #gothic #gry #rpg #teoriespiskowe +18
damianooo5
#channeling #mistycyzm #paranormalne #teoriespiskowe

Autorski tag #alternatywneteorie

Kolejna część różnych alternatywnych teorii pochodzących z channelingów. Poprzednia.

:::::::::: 447. Idy Marcowe.
W naszym społeczeństwie panuje zwyczaj, że nowy rok jest okazją do zmiany siebie, okazją do postanowień noworocznych. Jedni traktują to poważnie, inni uważają to za bezsensowną fanaberię. Czyli jest to aspekt czysto psychologiczny.
Niemniej jednak, w aspekcie mistycznym, naprawdę istnieje coroczne "przejście" które zwiastuje zmianę. Jednak nie ma ono miejsca 1 styczna lecz przeważnie między 12 a 18 marca (wokół dnia 15 marca).
Pojawia się wtedy "międzywymiarowe okno" dzięki któremu możemy łatwiej zdefiniować siebie na nowo. Łatwiej stać się nową wersją siebie. Podczas tego "okna" następuje większa zdolność do komunikacji z wyższym aspektem siebie, ze swoją duszą.

:::::::::: 448. Cywilizacja ludzka ma błędnie przyjęte normy czasu spania i wstawania względem swojej biologii.
Najwyższą aktywność, najwyższy stopień energetyczny przeciętne ludzkie ciało osiąga o godzinie 3 rano, czyli wtedy kiedy większość ludzi śpi.
Tak więc wydajność całego społeczeństwa można zwiększyć, cofając lekko czas rozpoczęcia dnia roboczego.
Oczywiście nie jest to regułą. Każdy ma swój indywidualne zegar biologiczny.

:::::::::: 449. Nie ma czegoś takiego jak brak motywacji.
Motywacja istnieje w nas nieustająco. Wszystko co robimy, robimy na podstawie jakiegoś motywu. Jeżeli siedzimy na kanapie bez chęci wstania, to robimy to mając jakiś motyw. Kwestią jest odpowiedzieć sobie jaki jest to motyw. NIE JEST TO BRAK MOTYWACJI. Siedzenie i "nic nie robienie" to robienie czegoś z jakiegoś powodu. Jeżeli uświadomimy sobie motyw, to łatwiej nam będzie zmienić swoje działanie na inne.
Ot taka luźna filozoficzna myśl zmieniająca podejście do czegoś z pozoru oczywistego.

:::::::::: 450. Serca wszystkich ludzi komunikują się ze sobą elektromagnetycznie.
Serce każdego człowieka promieniuje 360 stopniowymi impulsami elektromagnetycznymi które rozchodzą się wokół całej planety.

:::::::::: 451. Jedząc mniejsze ilość jedzenia, ale bardziej wartościowsze energetycznie, będziemy żyli dłużej.
Nie wiem czy to oficjalnie znany fakt, ale wyszedł z channelingu więc się dzielę.
+19
damianooo5
#channeling #mistycyzm #paranormalne #teoriespiskowe #kosmici

Autorski tag #alternatywneteorie

Kolejna część różnych alternatywnych teorii pochodzących z channelingów. Poprzednia.

:::::::::: 446. OBCY W LUDZKIM CIELE.
Przedstawię kilka znanych mi z channelingów informacji na temat obcych inkarnujących się w ludzkich ciałach. Zaznaczam że nie jest to czysty przekaz channelingowy a moja luźna rozprawka. Nie jest to również obszerna i szczegółowa rozprawka, gdyż niestety opieram się na szczątkowych informacjach.

Przede wszystkim. Obcy w ludzkim ciele to nie obcy lecz ludzie. Praktycznie nie wyróżniają się niczym od zwykłego człowieka. Mają takie same problemy, słabostki itd. bo ich umysł i biologia jest po prostu ludzka. Jedynie czym się różnią to agendą (planem) na życie oraz informacjami spływającymi z duszy do podświadomości.
Obcy inkarnują się tutaj aby spełnić określoną misję. W większości przypadków nie muszą być świadomi że są obcymi, nie ma takiej potrzeby dla wykonania "misji".
Ingerencja w ludzkość w formie inkarnacji w ludzką formę ma miejsce ponieważ nie ma zezwolenia na bezpośrednią ingerencję.

Wraz z zaznajamianiem się z channelingami rózróżniłem 3 ogólne typu obcych inkarnujących się tutaj.

1. Potężne dusze, które w swojej pierwotnej formie nie mają materialnej formy.
Istoty te nazywane są dziećmi Indygo, zaś w Bibli nazywane są armią Archanioła.
Ich celem jest zaprojektowanie nowej matrycy w kolektywnej świadomości ludzkości. To działa na tej zasadzie co wykonany przez naukowców eksperyment, w którym małpy na jednym kontynencie nauczono pewnych umiejętności, i z czasem inne małpy z tego gatunku, na innym kontynencie, również posiadły te umiejętności (tzw. efekt "setnej małpy"). Ot każdy gatunek posiada swój kolektywny umysł.
Celem tych potężnych dusz jest wprowadzeniem nowych informacji, nowych przyszłych LINII CZASOWYCH dla ludzkości. Linii czasowych innych niż globalizacja na fundamencie kontroli małej grupki nad resztą społeczeństwa.

Istoty te są najpotężniejsze ze wszystkich inkarnujących, ale jednocześnie bardzo wrażliwe i nie zdające sobie sprawy z zawiłej negatywności tutaj panującej, przez co nierzadko zderzają się boleśnie z murem.
Potęgę tych istot obrazuje to że z ich perspektywy kilkudziesięcio letnie życie ziemskie trwa mniej niż sekundę. Dla tych istot jest to tylko puszczenie wiązki informacyjnej, która w fizycznej gęstej rzeczywistości manifestuje się w formie wieloletniego życia ze wzlotami i upadkami.

Proces inkarnacji tych istot został podzielony na 3 fazy. Pierwsza faza rozpoczęła się mniej więcej od 1970r. Ta fala miała najciężej, gdyż musiała zmierzyć się z twardym murem ludzkiej mentalności(częstotliwości).
Druga fala miała trochę łatwiej.
Trzecia fala zaczęła inkarnować się od 2000 roku, i ci mają najłatwiej, gdyż przyszli już na w miarę wysoką "częstotliwość" (mentalność) przygotowaną przez poprzednie fale. Ta fala doznaje najmniejszego tłamszenia i jednocześnie jest silna w obronie swojej "częstotliwości" (mentalności).

Jak rozpoznać te istoty wśród ludzi? Nie podano szczegółów, jednak podano że istoty te potrafią kreować własną rzeczywistość bez kosztem innych.

2. Drugi typ obcych to inkarnujący się w celu spełnienia określonej funkcji w strukturach organizacyjnych ludzkości jak struktury wojskowe i rządowe.
Mówiąc wojsko i rząd, nie mam na myśli oficjalnie znanych struktur jak prezydent, politycy, generał i żołnierze z karabinami, lecz chodzi o kluczowe tajne projekty.
Niestety moje pojęcie o tym typie inkarnowania obcych jest wręcz zerowe.

3. Trzeci rozróżniany przeze mnie typ to wszelkiej maści negatywne byty, demony.
Ich celem jest zarówno zasilać negatywne struktury organizacyjne, jak i podobnie do pierwszej grupy obcych, lecz odwrotnie, zasilać negatywnie kolektywny umysł ludzkości. Zaniżając "częstotliwości" kolektywnego umysłu ludzkości, stwarzane zostają możliwości do zaistnienia więcej zła na świecie. "Częstotliwość" kolektywnego umysłu społeczeństwa motywuje jakie wydarzenia mogą się w społeczeństwie wydarzyć. Na przykład wojny światowe wynikały z niskich "częstotliwości" ludzkości. Gdyby ludzkość operowała na wysokich "częstotliwościach" wtedy nie mógłby nastąpić splot wydarzeń sprzyjający powstaniem wojen (np. słynna historia jak Hitler uniknął śmierci w młodości).

Głównym pochodzeniem tych negatywnych bytów jest konstelacja Oriona.

Cechą wspólną inkarnujących demonów jest lubowanie się w torturach dzieci oraz ich gwałtów bez względu na płeć. Te istoty nie postrzegają dzieci w taki sposób jak ludzie, lecz jedynie jako niezanieczyszczone źródło świeżej energii.

Jeden taki inkarnowany demon jest wysoko postawionym biskupem (arcybiskupem?) w Watykanie i stoi na czele organizacji pedofilskiej. Inny wymieniony w channelingu demon to żona generała któregoś z afrykańskich krajów.
+22
damianooo5
#channeling #mistycyzm #paranormalne #teoriespiskowe

Autorski tag #alternatywneteorie

Kolejna część różnych alternatywnych teorii pochodzących z channelingów. Poprzednia.

:::::::::: 439. Nie sądźcie byście nie byli sądzeni.
Nie jest to jedynie filozoficzne powiedzenie, a jest to opis działania fizycznej rzeczywistości.
Mianowicie. To że tworzymy własną rzeczywistość, oraz w jaki sposób, opisywałem już wcześniej wielokrotnie. Osądzając, nastrajamy swoją świadomość na częstotliwości jakimi osądzamy (ludzi, sytuacje). Tym samym, zgodnie z częstotliwościami na jakie ustawiliśmy naszą świadomość osądzając, zaczynamy tworzyć w swojej własnej rzeczywistości to jak osądziliśmy.
Lepszą opcją niż osądzanie jest przybranie perspektywy, że wszystkie sytuacje są neutralne i można wyciągnąć z nich pozytywny wniosek i korzyść.

:::::::::: 440. Nieskończona ilość białych kropek którą widzimy po zamknięciu oczu to atomy.

:::::::::: 441. Toksyny są dla nas toksyczne tylko dlatego że tak jest zakodowane w naszym umyśle, ale jesteśmy w stanie przekształcić swój umysł tak że toksyny nie będą dla naszego ciała toksyczne.
Wymaga to jednak na tyle ogromnego wkładu pracy umysłu że mijałoby się to z sensem życia. Po prostu dusza ma wyższe cele niż nauczenie swojego tymczasowego ciała w jaki sposób unikać toksyn.
W ciągu całej historii ludzkości tylko kilku ludziom udało się tego dokonać.

:::::::::: 442. Podobnie jak w poprzednim punkcie, to samo można zrobić z grawitacją.
Grawitacja ma na nas wpływ tylko dlatego że mamy zakodowany wewnętrzny system przekonań o działaniu grawitacji, i możemy ją ominąć zmieniając swój umysł.

Tak jak pisałem wcześniej omijanie takich przeszkód w ostatecznej perspektywie nie ma sensu. Życie Ziemskie to gra, symulacja, której ograniczenia są częścią "zabawy".

:::::::::: 443. Dlaczego w naszym społeczeństwie istnieją rządy?
Na dane społeczeństwo, cywilizację, przypada określona ilość mocy. Moc jest automatycznie przydzielana zgodnie z gotowością do wzięcia za daną moc odpowiedzialności. Odpowiedzialność, jak nazwa wskazuje to gotowość do odpowiedzi, odpowiedzi na zewnętrzne wyzwania, sytuacje. Większość ludzi po prostu nie jest gotowa być odpowiedzialnym, dlatego ta moc spływa do garstki ludzi którzy tą odpowiedzialność wybrali wziąć na siebie.
Jedni chcą wykorzystać moc w pozytywny sposób, inni w negatywny.

Warto również wiedzieć, że nawet w obecnej sytuacji podziału władzy, każdy może wziąć odpowiedzialność za siebie i tworzyć zupełnie własną rzeczywistość, bez wpływu rządów. Jak tego dokonać opisałem tutaj.

:::::::::: 444. Indywidualizm poszczególnych jednostek w naszej cywilizacji jest fenomenem we wszechświecie.
Większość cywilizacji posiada grupowy umysł.

:::::::::: 445. Rzekome przeludnienie planety.
Według channelingu planeta Ziemia spokojnie starcza nawet dla 20 miliardów ludzi.
+19
dr_Klotz
Alex Jones - idol wszelkich fanatyków teorii spiskowych i amerykańskich #4konserwy przyłapany na oglądaniu porno z transami (✌ ゚ ∀ ゚)☞
#alexjones #neuropa #infowars #teoriespiskowe
+68
TruskawkaNaTorcie
Wolf Messing: jasnowidz Stalina

W roku 1946 Wolf Mess­ing, nazy­wany tajną bronią Stalina, nieoczeki­wanie pokazał się na zor­ga­ni­zowanych w Moskwie roz­gry­wkach sza­chowych. Jako ofi­arę wskazano mu Ludka Pach­mana, ówczes­nego czeskiego arcymistrza, który wiele lat później – po okre­sie prask­iej wiosny – uciekł do RFN. Wszyscy domyślali się, że Sowieci posługują się tech­nikami mają­cymi utrud­niać kon­cen­trację zawod­ników drużyn prze­ci­wnych. Ale, z oczy­wistych względów, trudno było zła­pać ich za rękę.

Kiedy Pach­man roz­gry­wał par­tię z arcymistrzem Igorem Bon­darewskim, siedzący na wid­owni Mess­ing inten­sy­wnie się w niego wpa­try­wał. Czech popełnił kilka dziecin­nych błędów, w rezulta­cie czego prze­grał partię.

W drugim poje­dynku Pach­man od samego początku miał ewidentną przewagę. Wtedy Wolf Mess­ing znów pokazał, na co go stać. Po lat­ach czeski szachista tak wspom­i­nał to wydarzenie:

– Nagle zaczęły nachodzić mnie wąt­pli­wości. Mówiłem sobie: i tak prze­grasz. Nie ma sensu, abyś tu siedział i prze­suwał fig­ury.

Oczy­wiś­cie par­tię prze­grał. Nato­mi­ast o tym, że człowiekiem, który mu wów­czas skutecznie przeszkadzał był nie kto inny, jak Wolf Mess­ing, dowiedział się dopiero w 1979 roku z radzieck­iego cza­sopisma Tech­nika i Nauka.

Wolf Mess­ing – jeden z najsłyn­niejszych jas­nowidzów i telepatów XX stule­cia – urodził się w Górze Kalwarii pod Warszawą 10 wrześ­nia 1899 roku. Jako chło­piec cier­piał na som­nam­bu­lizm: w nocy często wstawał i pod­chodził do okna, bo przy­cią­gało go światło księżyca. W wieku sześ­ciu lat został posłany do hebra­jskiej szkoły religi­jnej. Ponieważ był wyróż­ni­a­ją­cym się uczniem, gdy ukończył dziewięć lat, jego nauczy­ciel zapro­ponował ksz­tałce­nie chłopca na rabina.

Zostać rabinem, to był dla Żyda wielki honor, ale chłopak ani myślał spełnić wolę rodz­iców. Wkrótce jed­nak wydarzyło się coś, co kazało mu zmienić zdanie.

Które­goś wiec­zora stanął przed nim bro­daty człowiek w białej sza­cie i gromkim głosem rzekł: – Synu mój! Z góry przysłano mnie do ciebie, byś dowiedział się, że przez­nac­zono ci przyszłość w służ­bie Bogu. Masz wstąpić do szkoły tal­mudy­cznej! Prz­er­ażony chło­piec zemd­lał i już nie upierał się przy swoim zdaniu.

Do szkoły tal­mudy­cznej ostate­cznie więc poszedł, choć długo nie zagrzał w niej miejsca. Które­goś dnia przy­pad­kowo potrą­cił na ulicy człowieka, którego twarz wydała mu się zna­joma. Ależ tak! Był to ów bro­daty posłaniec z nieba. Zagad­nięty wyz­nał, że do rzec­zonej roli zatrud­nił go ojciec Wolfa. W teatrze – wyjaśnił – mało płacą, więc od czasu do czasu musi sobie doro­bić na boku.

To oszustwo dotknęło jede­nas­to­latka do żywego i po wspom­ni­anym spotka­niu zer­wał związki z religią. Przez kilka lat nie odezwał się też do rodz­iców. Postanowił uciec – i z kilkoma groszami przy duszy wsi­adł do pociągu jadącego do Berlina.

Tam wydarzyła się rzecz nieby­wała. Zami­ast biletu, którego nie miał, pokazał kon­duk­torowi kawałek pog­niecionego papieru. Wpa­trzył się przy tym w twarz kon­trol­era i – zahip­no­ty­zował go! Poskutkowało. Mężczyzna, jak gdyby nigdy nic, ska­sował bilet i życzył mu miłej podróży.

W Berlinie przez kilka miesięcy za miz­erną opłatą służył Mess­ing jako goniec w kilku sklepikach. Stale niedo­jadał i pewnego dnia zemd­lał na ulicy z głodu. Wtedy zanie­siono go do szpi­tala, a stamtąd do kost­nicy, ponieważ nie dawał żad­nych oznak życia. Na szczęś­cie pewien stu­dent zauważył, że chłopak żyje i sprowadził znanego neu­ropa­tologa, pro­fe­sora Abla. Ten nie tylko ura­tował życie Wol­fowi, ale też odkrył u niego zdol­ność wchodzenia w stan katalep­sji – prak­ty­cznie na zawołanie.

Wkrótce Mess­ing rozpoczął wys­tępy w berlińskim muzeum osobli­wości, gdzie przez trzy lata – każdego tygod­nia – na życze­nie gości demon­strował katalep­sję. Później pod­jął pracę w cyrku, prezen­tu­jąc tam znacznie bardziej uroz­maicone pokazy: niewrażli­wość na ból – np. przekłuwano mu szyję szpilką – oraz poszuki­wanie zgu­bionych przedmiotów.

Szczegól­nie dużą pop­u­larnoś­cią cieszył się show z jego udzi­ałem, pole­ga­jący na odczy­ty­wa­niu myśli. Mess­ing prawie nigdy się nie mylił i szy­bko stał się ulu­bieńcem pub­liczności. Zara­biał nawet pięć marek dzi­en­nie, co stanow­iło olbrzymią sumę dla kogoś, kto pochodził z ubo­giej rodziny. Darem telepatii, jaki był w stanie prezen­tować prak­ty­cznie na zawołanie, zain­tere­sowali się naukowcy; między innymi Albert Ein­stein, który w tym cza­sie mieszkał w Zurychu i Zyg­munt Freud. W roku 1917 Mess­ing został zapros­zony do słyn­nego gabi­netu Freuda na Berggasse 19 w Wied­niu. Umówiono się, że Wolf wykona polece­nie Freuda, które ten wypowie w myślach. Tak też się stało.

Mess­ing bez namysłu sięgnął po leżące na stole noży­czki i – ku zaskocze­niu gości – obciął nimi trzy włosy z brody Ein­steina. Freud był zachwycony.

Po zakończe­niu I wojny świa­towej jas­nowidz wys­tępował w Japonii, Argen­tynie, Brazylii, Indi­ach i w Stanach Zjed­noc­zonych. Wszędzie, gdzie się pojawił, prezen­tował para­nor­malne umiejęt­ności, wpraw­ia­jąc w zdu­mie­nie i zach­wyt zgro­mad­zoną pub­liczność. W roku 1921 powró­cił do Polski.

Postanowił odbyć obow­iązkową służbę wojskową, lecz – prawdę mówiąc – w koszarach bywał niezbyt często. Za zgodą i wiedzą przełożonych zapraszały go do siebie ważne oso­bis­tości, by przed gośćmi demon­strował swój tal­ent telepaty­czny. Które­goś razu był to sam Naczel­nik Państwa Pol­skiego, Józef Pił­sud­ski.

Po zakończe­niu służby Mess­ing powró­cił do życia estrad­owego. W tym okre­sie jego popisowym numerem stało się prowadze­nie samo­chodu z oczami przesłonię­tymi opaską, dokład­nie według wskazówek siedzącego obok pasażera. Wskazówek – doda­jmy – wypowiadanych bez słów, jedynie w myślach!

Wkrótce Mess­ing stał się częstym goś­ciem warsza­ws­kich salonów. Jego pop­u­larność sięgnęła szczytu, gdy w cza­sie krótkiego seansu zlokali­zował kle­jnoty rodowe Czarto­rys­kich, warte 800 tysięcy franków, które wcześniej ktoś ukradł i schował. W jed­nej chwili zro­bił to, czego policja nie była w stanie dokonać pod­czas wielu miesięcy śledztwa. Gazety, głównie dzi­en­niki, okrzyknęły Messinga cud­otwórcą i geniuszem.

W 1937 roku w przepełnionym warsza­wskim teatrze Wolf powiedział coś, co potem zważyło na całym jego życiu. Stwierdził pub­licznie, że Hitler złamie sobie kark, gdy zwróci się na wschód. Do Berlina przy­będą bowiem sowieckie czołgi i nas­tanie koniec brunatnego kan­clerza, który jest zbyt pewny siebie. Ta wypowiedź, potrak­towana jak pro­roctwo, została zacy­towana w więk­szości pol­s­kich gazet.

Gdy dwa lata później, pier­wszego wrześ­nia, Niemcy przekroczyli pol­ską granicę, mało kto pamię­tał tę niewiary­god­nie wów­czas brzmiącą przepowied­nię. Nie zapom­niał jej jed­nak Adolf Hitler. Za głowę Messinga została wyz­nac­zona nagroda w wysokości 200 tysięcy marek.

Wytro­pi­ony i aresz­towany przez Gestapo Wolf zdołał wyr­wać się z rąk oku­panta. Zahip­no­ty­zowani niemieccy strażnicy otworzyli zakra­towane drzwi aresztu i wypuś­cili więź­nia, mimo że groz­iła im za to kulka w łeb. Takiego szczęś­cia nie mieli ojciec i brat Messinga: obaj zmarli w obozie kon­cen­tra­cyjnym w Majdanku.

Ucieka­jąc przed nazis­tami Mess­ing dociera do Moskwy. Wyna­j­muje tam nędzne mieszkanko, a na życie zara­bia wys­tę­pami w noc­nych klubach. Jako pode­jrzany ele­ment, wielokrot­nie jest zatrzymy­wany przez KGB. Pewien pułkownik infor­muje Messinga, że jas­nowidze w ZSRR nie są mile widziani, ponieważ nie ist­nieje nic takiego jak jas­nowidze­nie.

Pewnego dnia, w Homlu na Białorusi, gdy pokaz telepaty­cznych zdol­ności Messinga trwa w najlep­sze, na scenę wchodzą dwaj mil­ic­janci. – Bardzo nam przykro – mówią do widzów – ale przed­staw­ie­nie jest skońc­zone. Razem z telepatą wsi­adają do samo­chodu, a potem odjeżdżają w niez­nanym kierunku.

Nawet po lat­ach Mess­ing nie wiedział dokąd właś­ci­wie go zawieziono.

– Zaprowad­zono mnie – wspom­i­nał później – do pokoju, który, jak mi się zdawało, zna­j­dował się w hotelu. Po pewnym cza­sie zostałem skierowany do innego pokoju. Chwilę po mnie wszedł tam człowiek z wąsami.

Telepata stanął oko w oko z Józe­fem Stalinem.

Okazało się, że gensek jest zain­tere­sowany zdol­noś­ci­ami para­psy­chicznymi Messinga. Jak można się było zori­en­tować, liczył on m.in. na uzyskanie infor­ma­cji doty­czą­cych wysoko postaw­ionych przy­jaciół telepaty: Wolf oso­biś­cie znał członków pol­skiego rządu.

Kon­takt tych dwóch ludzi nie zakończył się na jed­nym spotka­niu. Z inic­jatywy Stalina nastąpiła cała seria zdu­miewa­ją­cych ekspery­men­tów, które prze­b­ie­gały w cie­niu toczącej się wojny.

Już pier­wsza próba, jakiej Wolf został pod­dany, wydawała się niezwykle trudna. Telepata miał odwiedzić Gos­bank w Moskwie i, nie posi­ada­jąc tam nawet konta, pod­jąć sto tysięcy rubli.

– Pokaza­łem białą kartkę wyr­waną z mojego zeszytu – opowiadał wiele lat później. Ten kawałek papieru miał wyobrażać czek. Potem rozkazał kas­jerowi wydać olbrzymią kwotę i przed okienkiem kasowym położył aktówkę. Wszys­tko to odby­wało się bez słów. Kas­jer otworzył sejf, odliczył sto tysięcy rubli i upch­nął pieniądze w tor­bie. Mess­ing, przez nikogo nie niepoko­jony, opuś­cił bank.

Gdy wyz­naczeni przez Stalina funkcjonar­iusze stwierdzili, że wszys­tko poszło zgod­nie z planem, Mess­ing ponownie stanął przed bankowym okienkiem. Kiedy zaczął wycią­gać paczki ban­knotów, kas­jer wlepił w niego prz­er­ażony wzrok. Patrzył to na niego, to na pieniądze, to na skrawek białego papieru – i w końcu runął na ziemię. Na szczęś­cie zawał serca, którego doz­nał, nie był śmiertelny.

Kole­jne zadanie, obmyślone przez gen­er­al­nego sekre­tarza komitetu cen­tral­nego par­tii komu­nisty­cznej, okazało się jeszcze bardziej niezwykłe.

– Stalin powiedział, że nie wydaje mu się, aby ktokol­wiek zdołał go oszukać i że nie wyjdę z Kremla bez pod­pisanej przez niego prze­pustki… Zadz­wonił do strażników i poin­for­mował ich, że nie wolno mnie wypuś­cić. Kazał też swo­jemu oso­bis­temu sekre­tar­zowi iść dziesięć kroków za mną. Wprowadz­iłem się w stan najgłęb­szego transu, jaki pamię­tam. Kilka minut później wyszedłem na ulicę przed nosem strażnika, który stał na baczność, wpa­tru­jąc się w okno gabi­netu Stalina. „Może powinienem przesłać mu całusa” – pomyślałem szy­der­czo.

Stalin często potem zapraszał Messinga do swych pry­wat­nych aparta­men­tów na Kremlu. Niek­tóre źródła utrzy­mują, że to właśnie Wolf doradził przy­wódcy ZSRR wybór Stal­in­gradu jako głównego punktu oporu prze­ci­wko Niem­com. W tym cza­sie od najbardziej wpły­wowych oso­bis­tości życia poli­ty­cznego Mess­ing otrzy­mał poz­wole­nie na swo­bodne poruszanie się po całym tery­to­rium ZSRR; udzielono mu też ofic­jal­nej zgody na pub­liczne prezen­towanie zdol­ności telepatycznych.

Pol­ski jas­nowidz uciekł Niem­com w listopadzie 1939 roku, ukryty w fur­mance wyład­owanej sianem. Trzy lata później, już jako oby­wa­tel rosyjski, dys­ponował na tyle pokaźnym majątkiem, że zakupił i podarował radzieck­iemu lot­nictwu dwa samoloty myśli­wskie. Pisemne podz­iękowanie za ten dar sol­i­darności, Mess­ing oprawił w ramki i powiesił na ścianie w swoim mieszkaniu.

W roku 1948 jas­nowidz o mało nie stracił życia. Ochronił go para­nor­malny dar. Odwiedza­jąc miejs­cowość Aszch­abad doz­nał przeczu­cia, że zbliża się jakaś straszna katas­trofa. Jak wspom­ina, nie zwlekał długo i – mimo iż pier­wot­nie miał inne plany – opuś­cił zagrożony teren. Trzy dni później Aszch­abad naw­iedz­iło potężne trzęsie­nie ziemi, w wyniku którego zginęło 50 tysięcy osób.

Trudno powiedzieć, czy Stalin wyko­rzysty­wał Messinga w celach bardziej prak­ty­cznych, np. w swoich roz­gry­wkach poli­ty­cznych. Z poufnych raportów wiadomo jed­nak, że Wolf pra­cował jako najbardziej tajna broń Ojca Narodów.

Wolf Mess­ing intere­sował się ludźmi, którzy posi­adali takie same zdol­ności jak on. Zwal­czał jed­nak misty­fika­torów, którzy demon­strowali na sce­nie różne para­nor­malne fenomeny, uży­wa­jąc w tym celu sztuczek. Uważał, że tacy hochsz­ta­plerzy pod­kop­ują poważne stu­dia nad zjawiskami, które ist­nieją, jed­nak – póki co – nie są dość dobrze zbadane.

Pod koniec życia, wierny powoła­niu scenicznego iluzjon­isty, Mess­ing znów zaczął wys­tępować w małych rosyjs­kich miasteczkach. Uwiel­biał wpraw­iać w osłupi­e­nie prostych ludzi i czy­tać w ich myślach jak w otwartej księdze.

Na początku 1970 roku zaczął podu­padać na zdrowiu i wresz­cie 8 listopada 1974 zmarł na atak serca. Kiedy wieziono jego ciało, ruch na jed­nej z cen­tral­nych ulic Moskwy został całkowicie wstrzy­many. Pochowano go z hon­o­rami należnymi najbardziej zasłużonym osobom w państwie.

Obec­nie próżno szukalibyśmy wycz­er­pu­ją­cych infor­ma­cji o Messingu w Rosji. Dostęp­nych mate­ri­ałów o nim jest bardzo mało. Co prawda pod koniec lat 80. ub. wieku ukazała się w USA biografia telepaty pióra Tatiany Lun­gin, zaty­tułowana Wolf Mess­ing: The True Story of Russia’s Great­est Psy­chic, ale to odosob­niony przy­padek, potwierdza­jący regułę. Co ciekawe, Lun­gin była bliską zna­jomą Messinga, której ten przepowiedział emi­grację do USA.

Wiele związanych z telepatą wydarzeń nadal pozostaje zakry­tych i uta­jnionych. Z tego, co można wywnioskować z nielicznych źródeł his­to­rycznych, Mess­ing umiał wyłączyć własne odczuwanie bólu, bez prob­lemu wywoły­wał też katalep­sję. Potrafił zasug­erować zniknię­cie bólu zęba, rzuce­nie pale­nia, całkow­itą absty­nencję alko­holową – co cza­sami czynił w sto­sunku do zna­jomych, jeśli go o to popros­zono. Unikał wykony­wa­nia psy­choter­apii, cho­ciaż jako osoba obdar­zona darem sug­estii mógł na tym polu daleko zajść.

Pod­czas swych pokazów scenicznych najczęś­ciej demon­strował odczy­ty­wanie myśli. Doświad­cze­nie to prze­b­ie­gało zwykle tak: jakiś mężczyzna lub kobi­eta spośród pub­liczności zapisy­wali jego polece­nie na papierze, po czym przekazy­wali kartkę kilku­osobowej komisji, składa­jącej się z ludzi przy­pad­kowych, albo – jeśli aku­rat zna­j­dowali się na sali – naukow­com. Potem Mess­ing brał tę osobę za rękę i dokony­wał odczytu jej myśli. W ten sposób z łat­woś­cią odgady­wał, czego się od niego oczekuje, kto mówi prawdę, a kto kłamie, jak zła­pać złodzieja albo gdzie szukać schowanych przed­miotów. Mógł swój dar bardziej eksploa­tować i więcej na nim zara­biać, ale starał się tego unikać – np. nigdy nie zdołano go namówić na współpracę z policją.

Twierdził, że, aby postrze­gać myśli innych, nie musi koniecznie ludzi dotykać. Utrzymy­wał, że jest w stanie odczy­ty­wać myśli wszys­t­kich osób, które aku­rat zna­j­dują się w pobliżu. Jed­nak nigdy tego nie udowod­nił i za istotny ele­ment w jego dzi­ała­ni­ach uznano kon­takt fizy­czny. Scep­ty­cznie nastaw­ieni do telepatii naukowcy powz­ięli przy­puszcze­nie, że Mess­ing, trzy­ma­jąc kogoś za rękę, nieświadomie inter­pre­tuje delikatne ruchy ideo­mo­to­ryczne albo bio­prądy tej osoby, w taki właśnie sposób – a nie za przy­czyną telepatii – uzysku­jąc potrzebną mu w cza­sie pokazu wiedzę.

Dla Messinga nie było istotne w jakim języku mówił i myślał dany człowiek. On odczy­ty­wał, jak twierdził, nie słowa, a wyobraże­nia. Nie umiał wer­bal­nie spre­cy­zować, co właś­ci­wie dostrze­gał. Pow­tarzał jedynie, że ślep­cowi nie da się wytłu­maczyć, czym są kolory.

Trzeba przyz­nać, iż o swej zdol­ności jas­nowidzenia Mess­ing wyrażał się bardzo mgliś­cie. Opowiadał, że dotyka­jąc listu może np. odczuć, czy człowiek, który go napisał żyje, czy zmarł. Jed­nak w związku z tym, że nigdy nie przeprowad­zono ekspery­men­tów w warunk­ach kon­trolowanych, Wolf mógł wyol­brzymiać swe sukcesy, a przemil­czać niepowodzenia. Również adoru­jąca go pub­liczność szy­bko zapewne zapom­i­nała o potknię­ci­ach. Ci ludzie chcieli być zaskaki­wani i utwierdzani w przeko­na­niu, że dotykają wielkiej tajemnicy.

Jakkol­wiek sprawy się miały, nie da się w żad­nym razie założyć, że Wolf Mess­ing był jedynie spry­t­nym pres­tidig­i­ta­torem. Zbyt wiele świadectw prze­mawia za wiary­god­noś­cią jego para­nor­mal­nych tal­en­tów. Koron­nym dowo­dem, że stanowił swego rodzaju fenomen, było zain­tere­sowanie, jakie jego osobą wykazał Stalin. Ten człowiek nie dawał wmówić sobie byle czego. Wszak imma­nentną cechą sys­temu, jaki stworzył, była para­noiczna nieufność.

W ZSSR, w lat­ach 70. i 80. ub. wieku, następcą Messinga obwołano Teofika Dadaszewa – Azera, urod­zonego w 1947 roku. Nie wiadomo, czy on również speł­niał dyskretne zada­nia w służ­bie ojczyzny. Znane są za to jego zdol­ności odkry­wa­nia myśli osób nie mówią­cych nawet po rosyjsku. Dadaszew potrafił czy­tać myśli dowol­nie wskazanego człowieka – i robił to bezbłęd­nie. Przekazy myślowe odbierał w promie­niu 50 metrów. Zasłynął ekspery­mentem, w cza­sie którego w bib­liotece zaw­ier­a­jącej 12 tysięcy wolu­minów miał odszukać jedną wskazaną myślowo książkę. Powinien otworzyć ją na 371 stronie i odczy­tać dwa słowa wydrukowane w siód­mej lin­i­jce od dołu. Zro­bił to błyskawicznie.

W lat­ach 80. ub. wieku Amerykanie defin­i­ty­wnie otrzy­mali potwierdze­nie czegoś, czego jedynie się domyślali, a mianowicie, że wywiad rosyjski w dzi­ała­ni­ach szpiegows­kich od dawna wyko­rzys­tuje osoby obdar­zone uzdol­nieni­ami para­psy­chicznymi. Podobno na życze­nie CIA sporząd­zono listę takich psi-szpiegów. Czy znalazły się na niej nazwiska Messinga i Dadaszewa? Tego możemy się jedynie domyślać.

#spiskowatruskawka #teoriespiskowe #gruparatowaniapoziomu

all credits Wojciech Chudziński
+38
damianooo5
#channeling #mistycyzm #paranormalne #teoriespiskowe #magia #okultyzm

Autorski tag #alternatywneteorie

Kolejna część różnych alternatywnych teorii pochodzących z channelingów. Poprzednia.

:::::::::: 433. Czarni Magowie.
Czarni Magowie zajmują się zarządzaniem kolektywną kreacją ludzkości. Innymi słowy, manipulują ludźmi tak aby ci tworzyli swoimi myślami, przekonaniami i czynami taką rzeczywistość jaką pożądają magowie. Jest to ot zarządzanie energiami - myślami. Właśnie na tym głównie polega magia, a nie na wywijaniu magiczną różdżką. Ich "różdżką" są pieniądze i media.

To oni są odpowiedzialni za zamachy terrorystyczne. Zamachy służą wytwarzaniu w ludziach strachu aby ci w swojej bezsilności zwrócili się w kierunku systemu (który jest przez magów kontrolowany). Problem > Reakcja > Rozwiązanie.
O ile życie ludzkie dla nich nie ma znaczenia, o tyle dużym sukcesem którym zaszczycił się wśród innych magów jeden z nich, było stworzenie zamachu terrorystycznego który tak naprawdę nie miał miejsca a ludzkość kolektywnie w niego uwierzyła. Przez co obyło się bez ofiar, tym samym omijając wytworzenie negatywnej energii która mogłaby się odwrócić. Po prostu zainscenizowano zamach, a w mediach pokazano manipulację.
W channelingu podano że był to "zamach" na moście, tak więc prawdopodobnie chodziło o ten zamach na londyńskim moście.
W internecie można znaleźć sporo przypuszczeń i zdjęć próbujących ukazać to oszustwo.

:::::::::: 434. U wysoko zaawansowanych cywilizacji statki kosmiczne są projekcją/hologramem świadomości.

:::::::::: 435. Jak rozpoznać demona w ludzkim ciele?
Nie jest to uniwersalna instrukcja lecz luźna ciekawostka która nawinęła się w channelingu.
Patrząc takiemu "człowiekowi" prosto w oczy odczuwa się wrażenie jakby "zapraszał nas w podróż w głąb siebie".

:::::::::: 436. Nie bycie sobą tworzy choroby.
Jeśli damy sobie narzucić przekonania, emocjonalność, myśli które nie należą do nas, które nie są odzwierciedleniem naszej prawdziwej wewnętrznej jaźni, wtedy nastąpi utrata harmonii, nastąpi nieprawidłowy przepływ energii z naszej duszy do jaźni, co będzie skutkowało powstawaniem chorób.

:::::::::: 437. Leczenie magnetyzmem.
Leczenie magnetyzmem jest skuteczne, jednak musi być zrobione w indywidualny sposób, z dostosowaniem do rezonansu ciała. Leczenie zwykłym magnesem ot tak bez dostosowania pod daną osobę nie jest skuteczne.

:::::::::: 438. Uświadomienie sobie przyczyny choroby może nas z niej wyleczyć.
Wiele chorób jest wynikiem skazy w psychice. Skazy która została wyparta, i wychodzi na wierzch przypominając o sobie poprzez chorobę. Jeśli przetworzymy problem z którego dana choroba wynika, wtedy nastąpi automatyczne wyleczenie.

Na koniec gratis, pełny channeling opisujący jak być w pełni zdrowym:
https://www.dropbox.com/s/eqasjnxzl35eh2b/HEALTH.txt?dl=0
+28
luxik88
Mireczki czy dla mojej kuzynki jest jeszcze jakaś nadzieja ? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

#chemtrails #heheszki #illuminati #teoriespiskowe #plaskaziemia
+84
TruskawkaNaTorcie
Dwumiesięczna banicja mi się skończyła za antykomunistyczny post.
2 miesiące za napisanie, że wszyscy którzy mieli lojalki bądź byli w PZPR WON!
Czaicie? A modki? A modki jak to lewaki. Albo didindunuffin. Lewaki z antify, przypierdolą ci z niemca, albo dindu w związku, gdy nadchodzi czas rodzenia potomka. Znika.
Z nienacka dostałem banem, odwołanie znikło bez rozpatrzenia.
Wot technika.

No, ale do czegoś służy przecież ten link na dole, a pod nim mail pomoc@wykop.pl.
Może tam, na moje żądanie by mod banujący, pokazał mi cytat z mojego posta za który dostałem banito, ktoś się ulituje i mi wytłumaczy?
W końcu nie jestem alfą i omegą, łebskim gościem też bym siebie raczej nie określił, ale ze 3 pkt IQ mam, żeby wiedzieć, że może rzeczywiście regulamin został złamany, a ja, debilomirek, tego nie ogarniam.
Jak już wspominałem wcześniej...2 miesiące mineły:)

Ale doceniam poczucie humoru zarządu wykopu. Na maila na pomoc@wykop, na który nie dostałem do tej pory odpowiedzi, po dwóch dniach od mojego maila, dostałem zwrotkę z pytaniem czy udzielone wsparcie mnie satysfakcjonuje (odpowiadam: no tak troszkę nie do końca).
2 miesiące to względnie długi czas na rozmyślania, i kminiąc za co był ten ban (naruszenie - nieregulaminowe treści), doszedłem do wniosku, że za obrazę komunizmu i jego pachołków, tak sroga kara mnie spotkała.
Dlatego kończąc ten przydługawy wstęp mówię Wam mirki i mirabelki:

ZDRASTWUJ WAS. OBY NKWD NAM KRÓTKO PYTANIA ZADAWAŁ.

Zdrastwuj was komrady, 35 osób które czekały (ta, jasne xD) na nową #spiskowatruskawka

Jednym z fundamentów na jakich budowano III Rzeszę, była wiara w mesjanistyczne posłannictwo Niemców, które jako naród wybrany miały stworzyć Nowy Światowy Porządek. Opętani tą myślą przywódcy Rzeszy postanowili odnaleźć wszystkie historyczne symbole, których fakt posiadania miał potwierdzić szczególną pozycję Niemców w świecie. Do tych najbardziej pożądanych należał św. Graal i Arka Przymierza. Odnalezienia tych symboli podjął się Otto Wilhelm Rahn , którego fascynacja św. Graalem i Arką Przymierza, przerodziła się w obsesję.

Rahn przez lata studiował rozmaite dokumenty prawne, historyczne i filozoficzne, by dojść do wniosku, że ostatnimi Rycerzami Graala byli heretyccy Katarowie, którzy ukryli kielich Chrystusa, bądź informacje na jego temat gdzieś w Pirenejach. Rahn niezmordowanie szukal wskazówek na ten temat we wszystkich bibliotekach gdzie zachowały się dokumenty innej heretyckiej sekty z czasów Średniowiecza – Albigensów .

W 1929 r Otto Rahn zamieszkał w niewielkiej wsi Lavelanet we francuskiej Langwedocji, skąd przeprowadził szereg wypraw do ruin zamku Montsegur – ostatniej twierdzy Katarów. Lokalni mieszkańcy widząc dziwnego, obcego przybysza przetrząsającego całą okolicę traktowali go wrogo, nie wierząc że jego intencje są natury czysto archeologicznej. Któregoś dnia Rahn został tak dotkliwie pobity przez okolicznych chłopów, że musiał spędzić kilka dni w szpitalu.

Ta przygoda wcale jednak nie zniechęcila go do dalszych poszukiwań. Tym jednak razem postanowił wyjaśnić mieszkańcom wioski czego szuka w Montsegur. Ci ze zdumieniem słuchali jak opowiadał im średniowieczne historie w ich wlasnym oksytańskim dialekcie. Biegłe poslugiwanie się tym dialektem zyskało mu ostatecznie przychylność mieszkańców.

Efektem jego pracy była książka pt. „Krucjata przeciwko Graalowi”, którą postanowił wydać w Paryżu, a zdobyte w ten sposób fundusze użyć do dalszych poszukiwań. Tymczasem sprawy w Paryżu wcale nie miały się dobrze. Ludzie na których pomoc finansową mógł do tej pory liczyć sami byli w finansowych tarapatach i nikt nie byl zainteresowany książką. Rahm szybko wydal resztkę pieniędzy jakie miał ze sobą i nagle stanął nie tylko przed wizją zakończenia swoich poszukiwań Arki Przymierza i Graala, ale także utraty dachu nad głową a nawet głodu.

Pomoc pojawiła się w sposób nieoczekiwany, wraz zaproszeniem do przyjazdu na zamek Welwelsburg w niemieckiej Westfalii. Zaproszenie podpisał sam Heinrich Himmler – szef elitarnej niemieckiej formacji SS. Himmler znał publikacje Otto Rahna i zaproponował mu pomoc w finansowaniu jego badań, które mialy być częścią programu Ahnenerbe . Organizacja organizowała ekspedycje naukowe w różnych częściach świata, szukając prapoczątkow rasy aryjskiej a także zbierając rozmaite historyczne przedmioty, czesto o dużym znaczeniu okuktystycznym. Otto Rahn stał się idealnym kandydatem dla tej organizacji i w 1937 po serii odczytów na temat św. Graala i Arki Przymierza stał się w Niemczech osobą powszechnie znaną (Temat został spopularyzowany przez operę Wagnera – „Parsifal”).

W 1938 r Rahn wraz z z 6 kadetami, oficerem SS i profesorem historii wybrał się znów do Langwedocji, ale że czasy były niespokojne a stosunki pomiędzy Francją a Niemcami dalekie od ideału – wyprawa odbywała się w ścisłej tajemnicy. Wg. lokalnych legend, Graal miał znajdowac sie gdzieś w Pirenejach ukryty przed oczami Lucyfera oblegającego Montsegur. Otto Rahn, traktowal te legendy dosłownie i był przekonany, że znajdzie miejsce jego ukrycia.

Z niezwyklą energią niewielka niemiecka wyprawa zaczęła przeczesywać wszystkie groty w sąsiedztwie katarskiej warowni. Bez efektów jednak. Czas mijał i dziesiątego dnia wyprawy Rahn z zainteresowaniem zaczął przyglądać się jednemu z nawisów skalnych różwiejącym we wschodzącym słońcu. Sięgnął po notes z którym nigdy się nie rozstawał i uważnie przeczesując okolicę odnalazł niewielką jaskinię. Jaskinia była pusta lecz Rahn sięgnął po czekan i z pasją zaczął nim rozbijać jedną ze ścian groty. Po chwili do pracy przyłączyła się reszta ekspedycji. Nie minął kwadrans, gdy ściana skalna osunęła się nieoczekiwanie, ukazując wejście do kolejnej, niewielkiej, ukrytej za ścianą groty. W jej centrum stał niewielki ołtarz.

Pomieszczenie które odkryto za skalną ścianą było niewielkie. Mierzyło ono zaledwie 3 m. szerokości i niecałe dwa długości. W jego centrum stał ołtarz na którym leżał olbrzymiej wielkości górski kryształ. Nie było najmniejszej wątpliwości, że krysztal ten został położony w skalnej komnacie ludzką ręką.

Uczestnicy wyprawy nie mogli ukryć zdumienia patrząc na to niezwykłe znalezisko. Kryształ delikatnie zdjęto z oltarza i umieszczono go w specjalnie do tego celu przygotowanej skrzyni. Kryształ miał ponad 60 cm. długości i 25 cm. grubości w swym najszerszym miejscu. Był to kamień czystej wody, o niezwyklej przejrzystości. Żaden z odkrywców nigdy nie widział wczesniej czegoś takiego. Kamień okazal się też być niewykle ciężki i z trudem niosło go dwóch młodych kadetów.

Niezwykłe odkrycie, jego piękno i tajemniczość kompletnie zawładnęły Otto Rahnem to tego stopnia, że od tego dnia stał się innym człowiekiem. Stracił swoją żywiołowość i poczucie humoru. Stał się ponury, zamyślony i nieobecny. Na pytania odpowiadał monosylabami i w rozmowach szybko tracił cierpliwość. Ekspedycja wciąż była na ziemi francuskiej a główny problem stanowiło przemycenie znaleziska na teren Niemiec. Oficer SS towarzyszący wyprawie byl jednak ekspertem w kwestii kontrabandy i kamień bez trudu minął francuską strefę celną.

Tajemniczy krysztal zawieziono do zamku w Wewelsburgu, gdzie zamknięto go w pomieszczeniu zawnym Salą Króla Artura. Klucz do tej sali posiadał tylko Rahn. Ci którzy mieli okazję zobaczyc ten kamień, szybko doceniali jego niezwykłość, ale do badań nad rozwiązaniem jego zagadki nie można było zatrudnić większej liczby osób, bo kamień oficjalnie nie istniał. Został nielegalnie wywieziony z Francji a nawet po jej upadku samo wspominanie o nim byłoby grubym nietaktem wobec kolaboranckiego rządu w Vichy, z którym Hitler mimo wszystko sie liczył. Z wyjaśnieniem znaczenia tego kryształu nie spieszył sie także sam Rahn mimo, że był pewien, że kamień ukrywa informacje o tym gdzie jest św. Graal.

Ktoregoś dnia jeden z wysokich rangą SS-manów, wizytujący zamek w Wewelsburgu, kazał pokazać sobie niezwykły kryształ. Rahn z wielką niechęcią otworzył przed nim Salę Króla Artura. SS-man oglądając kryształ złośliwie skomentował, że wiekszy i bardziej perfekcyjny leży w Berlinie, w Muzeum Nauk Przyrodniczych. W odpowiedzi Rahn zacytował fragment z Rosarium Philosophorum: „Hic lapic exilis extat precio quoque vilis spernitur a stultis, amatur plus ab edoctis”, co w wolnym tłumaczeniu znaczy: „Ten porzucony kamień ma niewielka wartość dla głupków, dlatego tym bardziej cenią go mędrcy.” Na jego nieszczęście niemiecki oficer znał biegle łacinę i o zajściu zameldował Reichsfuhrerowi Rzeszy – Himmlerowi.

Dla Himmlera średniowieczna twierdza Wewelsburg była miejscem specjalnym. W marzeniach drugiego po Hitlerze człowieka Rzeszy miała się ona stac mekką teutońskiej kultury i centrum świata arjańskiego. Miał on zamiar powiększyć zamek o modelowe centrum zarządzania krajem, które byłoby wielkie jak miasto. Budynek miał być wzniesiony zgodnie z platońskim opisem Atlantydy.

Do Sali Króla Artura Himmler kazał wstawić dębowy, okrągły stół, przy którym miało zasiąść 12 władców swiata. Na środku stołu stał znaleziony przez Rahna kryształ wsparty na stojaku w kształcie swastyki. Kryształ wyznaczał centrum Nowego Świata.

Incydent z wysokim oficerem SS, skończył się dla Rahna bardzo źle. Himmler doszedł do wniosku, że archeolog jego także zalicza do głupków. W napadzie wściekłości, pozbawił Rahna stopnia oficerskiego, choc nie wyrzucił go z SS. Rahn w ramach resocjalizacji został wysłany do obozu koncentracyjnego w Dachau – nie jako pensjonariusz jednak, a jako strażnik obozowy. Kara miała trwać trzy tygodnie.

Dla Rahna było to osobiste upokorzenie, tym bardziej, że zakazano mu wstępu do Wewelsburga. Doprowadzony do skrajnej rozpaczy, oddzielony od magicznego kryształu wystąpił z SS i organizacji Ahnenerbe. W marcu 1939 r. Rahn wybrał się na pieszą wycieczkę po Alpach Tyrolskich, z której już więc nie powrócił. Popełnił samobójstwo w ten sam sposób, w jaki honorowo odbierali sobie życie wielokrotnie opisywani przez niego i podziwiani Katarowie, którzy uważali że jedynie Bóg w postaci Natury ma prawo by im to życie odebrać. 13 marca 1939 r. Otto Rahn zamarzł na śmierć.

Zamek w Wewelsburgu nigdy nie stał się centrum Nowego Świata. Kiedy pod jego murami pojawili sie amerykańscy żołnierze, Himmler kazał zrównać zamek z ziemią, tak aby nic nie dostało się w ręce wroga. Dowodca saperów wykonujących ten rozkaz – Heinz Macher – w ostatniej jednak chwili uratował tajemniczy kryształ z pożogi. Słuch jednak po nim zaginął a plotka glosi, że jest on bezpiecznie ukryty w jednej z alpejskich jaskiń, cierpliwie czekając na swojego kolejnego odkrywcę.

na podst. książki Franka Josepha – „Opening The Ark of The Covenant”

All credits Chris Miekina.
All plus @truskawkanatorcie

#teoriespiskowe #nazisci #ciekawostki #gruparatowaniapoziomu
+6
G.......t
Czy według Was to jest prawda, że elity świata wyznają satanizm i urządzają czarne msze?

#religia #ateizm #bekazkatoli #chrzescijanstwo #teoriespiskowe #gimboateizm
+3
Pokaż następne